Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bój o Kurdystan !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:09, 17 Lut 2016    Temat postu:

Ryzykowne posunięcie syryjskich Kurdów. Staną się narzędziem rosyjskiej gry przeciwko NATO?
Oskar Górzyński
akt. 17 lutego 2016, 11:40
• Dzięki sprawnej polityce, syryjscy Kurdowie stali się jedyną siłą w Syrii popieraną przez USA i Rosję
• Nowa ofensywa Kurdów może jednak wywołać olbrzymie napięcia i doprowadzić do konfrontacji NATO-Rosja
• Zdaniem Tomasza Otłowskiego, Kurdowie są dla Kremla narzędziem do uderzenia w Turcję i Zachód

W ciągu ostatnich pięciu lat konflikt w Syrii przekształcił się z lokalnej wojny domowej w pole pośrednich i bezpośrednich starć między globalnymi potęgami, regionalnymi mocarstwami, międzynarodowym dżihadem i ruchami narodowowyzwoleńczymi. W wyniku nasycenia i nałożenia się na siebie sprzecznych interesów i ambicji różnych aktorów, syryjska wojna stała się - jak niegdyś Bałkany - globalną beczką prochu. A do jej podpalenia jest dziś bliżej niż kiedykolwiek wcześniej. To, czy do tego dojdzie, może zależeć od postawy jednego z mniejszych, lecz kluczowych uczestników walk: syryjskich Kurdów, a właściwie separatystycznej Demokratycznej Partii Jedności (PYD) i jej zbrojnego skrzydła, Powszechnych Jednostek Ochrony (YPG).

Podczas całego konfliktu Kurdowie prowadzili rozważną, skuteczną i oportunistyczną politykę. Starcie między reżimem Asada a opozycją i wynikający z niej rozpad państwa wykorzystali do tego, by zrealizować swój odwieczny cel - ustanowienie de facto autonomicznego państwa, zwanego Rożawą. Co więcej, zdołali przekształcić zagrażający ich egzystencji konflikt z Państwem Islamskim w ich główny atut: dzięki swojej walce z dżihadystami zyskali nie tylko podziw światowej opinii publicznej, ale i wsparcie Stanów Zjednoczonych, stając się dla Waszyngtonu najskuteczniejszym sojusznikiem i siłą lądową zwalczającą dżihadystów w Syrii. Na swoją korzyść udało im się przekuć także rosyjską interwencję w Syrii, szczególnie w kontekście wybuchu napięć między Turcją a Rosją. Powiązana z Partią Pracujących Kurdystanu (kurdyjską partyzantką prowadzącą walkę o kurdyjską autonomię w Turcji) PYD była dla Rosji idealnym narzędziem do dokonania na Turcji zemsty. Od tej pory Rosjanie stali się orędownikami sprawy Kurdów. Relacje stały się na tyle dobre, że na początku lutego PYD otworzyła swoje pierwsze zagraniczne biuro w Moskwie - korzystając osobistego zaproszenia Władimira Putina.

(fot. WP)



- Kurdowie syryjscy grają bardzo rozważnie i ostrożnie, nie odrzucają z góry żadnych ofert współpracy i chętnie biorą, co im dają - mówi WP Tomasz Otłowski, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego i Bliskiego Wschodu.

- W czasie swojej długiej historii Kurdowie nauczyli się, jak zręcznie wykorzystywać poparcie z zewnątrz. Działają według słynnej zasady Lorda Palmerstona, że Kurdystan nie ma wiecznych sojuszników, lecz wieczne są interesy Kurdów - potwierdza Tomasz Grzywaczewski, dziennikarz i pisarz, dokumentujący kurdyjską walkę o niepodległość.

Jak dotąd to pragmatyczne podejście przynosiło Kurdom znaczne korzyści. Dzięki niemu stali się jedyną stroną konfliktu popieraną zarówno przez Rosję, jak i Stany Zjednoczone. Jednak wkrótce może się okazać, że ta polityka się załamie, pociągając za sobą bardzo poważne konsekwencje. Wszystko przez coraz bardziej asertywną postawę Turcji, która z racji powiązań PYD z PKK traktuje partyzantkę Kurdów w Syrii jako organizację terrorystyczną i zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa.

Ambicje Turcji, Kurdów i USA od dawna są na kursie kolizyjnym: celem Kurdów jest zjednoczenie wszystkich w ich mniemaniu kurdyjskich ziem w Syrii, tj. całego pasa terytoriów wzdłuż północnej granicy Syrii. Dla Turcji ten postulat jest nie do przyjęcia: Ankara wyznaczyła jako swoją "czerwoną linię" odcinek między miasteczkiem Azaz na zachodzie i Eufratem na wschodzie (większa część tych terytoriów jest obecnie pod kontrolą ISIS), której przekroczenie przez Kurdów oznaczać ma w domyśle turecką interwencję. USA, jako NATO-wski sojusznik Turcji, popierają stanowisko Ankary i przestrzegają Kurdów przed powiększaniem terytorium w spornym terenie, lecz jednocześnie popierają walkę YPG przeciwko Państwu Islamskiemu.

Mimo napięć, dotychczas w tych relacjach panowała równowaga. YPG z pomocą Amerykanów była zajęta przede wszystkim walkami z ISIS na wschodzie kraju, niejako na później odkładając plany stworzenia lądowego połączenia z osamotnionym kantonem Afrin na północno-zachodnim krańcu Syrii. Wraz z wejściem do gry Rosji, ta delikatna równowaga została mocno zachwiana. Wszystko za sprawą wspieranej przez rosyjskie lotnictwo ofensywy na największe miasto Syrii, Aleppo, które zostało okrążone i oblężone przez wojska Damaszku. Siły popieranego przez Moskwę reżimu chcą przy tym odciąć kluczową linię zaopatrzeń i przerzutów dla rebeliantów, prowadzącą od tureckiej granicy przez tzw. korytarz Azaz. Aby do tego doprowadzić, Rosjanie zachęcili Kurdów do przeprowadzenia ofensywy w tym regionie, jednocześnie oferując kluczowe wsparcie z powietrza. Ofensywa już zakończyła się niemal całkowitym sukcesem: siły rebelianckie zostały przez Kurdów pokonane, droga do połączenia ziem kurdyjskich otwarta, a z korytarza została odcięta enklawa.

(fot. Wirtualna Polska)



Na pierwszy rzut oka to sukces zarówno Kurdów, jak i Rosji. PYD jeszcze raz skorzystała z okazji, by osiągnąć swój cel - połączyć swoje ziemie na zachodzie i wschodzie Syrii. Tryumf może jednak się wkrótce okazać przedwczesny. Prowadząc ofensywę w rejonie Azaz - zamieszkanym w dużej części przez ludność tureckiego pochodzenia - Kurdowie przekroczyli wytyczoną przez Turcję "czerwoną linię".

- Rosyjskie zaangażowanie w Rożawie ma w pierwszym rzędzie wymiar i cel ewidentnie antyturecki. W ogóle Rosja ewidentnie chce zdestabilizowania sytuacji w Syrii i wokół niej i wszystkie jej działania w Lewancie od sierpnia ubiegłym roku temu służą. A Rożawa daje tu doskonałe możliwości - mówi Otłowski.

Jeśli Ankara chce pozostać wiarygodna, musi zareagować. Już to zresztą czyni, na razie ograniczając się jednak do ostrzału sił kurdyjskich ze swojego terytorium. To jednak do odblokowania terenu może nie wystarczyć.

- Nie można nawet wykluczyć, że Moskwa gra va banque i chce teraz celowo sprowokować Ankarę do interwencji w płn. Syrii, nawet być może w celu wywołania ogólniejszej konfrontacji z całym NATO, która szybko mogłaby przenieść się z gór Rożawy na równiny Wschodniej Europy - ostrzega ekspert.

Scenariusz inwazji od tygodnia jest poważnie rozważany. Z jednej strony tureccy oficjele zaprzeczają, że planują wkroczenie do Syrii, a z drugiej przyznają, że starają się o poparcie USA i innych państw koalicji dla lądowej interwencji, argumentując że tylko to może "zatrzymać wojnę w Syrii". Jak ocenił w rozmowie z WP ekspert ds. Bliskiego Wschodu dr Łukasz Fyderek z UJ, bezpośrednia inwazja Turcji jest mało prawdopodobna, bo rachunek zysków i strat z takiego scenariusza jest dla Ankary zdecydowanie negatywny. Bardziej prawodpodobne mogłoby być zastosowanie taktyk hybrydowych, podobnych do tych, których użyła Rosja w swojej inwazji na Ukrainę. Na taki scenariusz mogą wskazywać pojawiające się w ostatnich dniach w arabskiej i tureckiej prasie doniesienia o tureckich ochotnikach ciągnących do Syrii, aby bronić swoich "etnicznych braci" w Syrii. Ostatecznie wszystko sprowadzać się będzie do pytania, na ile racjonalnym człowiekiem jest rządzący Turcją prezydent Tayyip Recep Erdogan.

Przywódcy Kurdów liczą na to, że tureckie groźby są blefem. Już w październiku jeden z liderów PYD, Salih Muslim, powiedział, że nie wierzy w skuteczność ewentualnej inwazji.

- Jeśli Turcja spróbuje zainterweniować, to tylko na próbie się skończy. Rosja jest z Syrią w sojuszu obronnym i dlatego odeprze jakąkolwiek turecką agresję. Nie po to, by bronić nas, ale by bronić syryjskiej granicy - powiedział Muslim.

Jednak nawet jeśli do interwencji nie dojdzie, dla USA jest to sytuacja bardzo niekomfortowa. Kurdowie z pomocą Rosji zignorowali rady i ostrzeżenia USA. Rząd w Ankarze coraz wyraźniej daje znać Waszyngtonowi, że musi wybrać między Turcją a Rożawą.

- Wbrew pozorom, Turcy mają czym grać wobec USA – np. groźbą zakazu wykorzystywania przez amerykańskie lotnictwo bazy w Incirlik czy wręcz zamknięcia przestrzeni powietrznej Turcji dla maszyn USA i całej koalicji - mówi Tomasz Otłowski.

Na razie Amerykanie starają się łagodzić napięcia: wzywają z jednej strony do zaprzestania ostrzału Kurdów przez Turcję, a z drugiej do przejmowania nowych terenów przez siły kurdyjskie. Ich apele są jednak jak dotąd ignorowane przez obie strony. Waszyngton stoi więc przed trudnym wyborem: jeśli wycofa swoje poparcie dla Kurdów, straci kluczowego partnera w w walce z ISIS i tym samym wzmocni dżihadystów. Jednak jeśli poprze kampanię YPG, zmierzającą do połączenia ziem kurdyjskich, ryzykuje poważne napięcia z ważnym sojusznikiem w NATO.

Jeśli USA wycofają swoje wsparcie dla sił kurdyjskich, wkrótce się okazać, że współpraca z Rosją koniec końców okaże się dla Kurdów kosztowna.

- Nie bardzo widać, jaki faktyczny strategiczny cel może przyświecać Rosji we wspieraniu kurdyjskiego separatyzmu - tym bardziej, że jest to działanie w istocie wymierzone w reżim w Damaszku, jako sprzeczne z interesem i polityką al-Asada - zauważa Otłowski. - Rosja najpewniej nie ma w istocie planów trwałego wspierania Rożawy w jej dążeniu do autonomii i wykorzystuje Kurdów czysto instrumentalnie – będzie to Moskwie potrzebne tak długo, jak długo służyć będzie realizacji szerszych celów w regionie i w kontekście walki z Zachodem. Nikt w Rosji nie będzie dziś umierał za suwerenność i wolność Rożawy, ale za wykorzystanie jej jako pretekstu do ew. rozpętania czegoś większego, na skalę regionalną, a nawet europejską, być może już tak - podsumowuje ekspert.

...

OSTRZEGAM! JESLI ZAATAKUJECIE WOLNA SYRIE RAZEM Z RUSKIMI TO BEDZIECIE ZDRAJCAMI! ZDRAJCAMI SIE BRZYDZE! TRZEBA BEDZIE WAS ROZWALIC! Sa rozne partie Kurdow i nie musimy popierac komuchow. POPIERAMY WOLNY KURDYSTAN A NIE KOMUNISTYCZNIE ZNIEWOLONY!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:29, 18 Lut 2016    Temat postu:

Turcja zbombardowała pozycje kurdyjskie w północnym Iraku
18 lutego 2016, 12:59
• Akcja była odwetem za zamach w centrum stolicy tureckiej.
•Turecki premier zapowiedział dalsze naloty na cele kurdyjskie.
• Na linii Waszyngton - Ankara dochodzi do dalszych napięć.

Premier Turcji, Ahmet Davutoglu, poinformował w oświadczeniu na żywo w tureckiej telewizji, że w nocy z wtorku na środę tureckie lotnictwo przeprowadziło naloty na cele Partii Pracujących Kurdystanu w północnym Iraku. W wyniku bombardowań zginęło 60-70 bojowników kurdyjskich.

Akcja była odwetem za zamach w centrum stolicy tureckiej, za którego przygotowanie, Ankara, oskarża Ludowe Jednostki Obrony (YPG), podlegające bezpośrednio Partii Pracujących Kurdystanu. W wyniku zamachu w centrum tureckiej stolicy zginęło 28 osób, w większości żołnierze. Davutoglu potwierdził także wcześniejsze doniesienia, że zamachowiec był Syryjczykiem, który do Turcji przedostał się jako uchodźca wcześniej związany z kurdyjskimi milicjami w Syrii.

Do dalszych napięć dochodzi na linii Waszyngton - Ankara. Davutoglu wystosował apel do swoich sojuszników, aby nie wspierali bojowników kurdyjskich w Syrii. Mimo iż, że nie był on skierowany do konkretnych państw, należy przypuszczać, że chodzi o Stany Zjednoczone, które udzielają YPG wsparcia wojskowego w walce z terrorystami z Państwa Islamskiego.

Turecki premier zapowiedział dalsze naloty na cele kurdyjskie.
PAP

...

Czy to prawda ze to oni?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:25, 15 Mar 2016    Temat postu:

Wojsko tureckie zbombardowało pozycje kurdyjskie. Zginęło 45 bojowników
15 marca 2016, 09:15
Turcja poinformowała we wtorek, że w ostatnich nalotach sił powietrznych przeprowadzonych na północy Iraku zginęło co najmniej 45 kurdyjskich bojowników z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Podczas poniedziałkowej operacji zniszczono także magazyny PKK.

W poniedziałek premier Turcji Ahmet Davutoglu ogłosił, że "bardzo poważne i niemal pewne" ustalenia wskazują, że za niedzielnym zamachem w Ankarze, w którym zginęło co najmniej 35 cywilów, stała właśnie PKK.

Jak poinformował, dotychczas w związku z atakiem zatrzymano 11 podejrzanych. Według tureckich władz na 37 osób, które zginęły w niedzielnym ataku, 35 zidentyfikowano jako ofiary zamachowców. Ponad 120 ludzi zostało rannych.

W operacji sił powietrznych przeciwko PKK brały udział myśliwce wielozadaniowe F-16 i F-4. Zbombardowano pozycje kurdyjskie na północy Iraku przy granicy z Turcją - podano w komunikacie wojska. Zniszczono dwa magazyny bojowników, a także dwa stanowiska wyrzutni niekierowanych pocisków rakietowych.

Do niedzielnego aktu terroru doszło przy placu Kizilay, który jest jednym z głównych węzłów komunikacyjnych tureckiej stolicy, w pobliżu parku Guven. Nie przyznała się do niego żadna organizacja, ale tureckie władze niemal natychmiast wskazały na kurdyjskich bojowników.

Zamach nastąpił niecały miesiąc po ataku z użyciem samochodu pułapki, w którym śmierć poniosło 29 osób. 17 lutego w pobliżu siedziby dowództwa wojskowego, parlamentu i budynków rządowych w Ankarze zaatakowano konwój pojazdów wojskowych. Do zamachu przyznała się organizacja Sokoły Wolności Kurdystanu (TAK), powiązana z PKK.

Od czerwca 2015 roku dżihadystyczne Państwo Islamskie przeprowadziło co najmniej cztery zamachy bombowe w Turcji, m.in. w Ankarze i Stambule. Lokalne ugrupowania dżihadystyczne i lewicowi radykałowie także w przeszłości dokonywali zamachów w kraju.

Turcja, członek NATO, staje w obliczu licznych zagrożeń dla swego bezpieczeństwa. Kraj należy do dowodzonej przez USA koalicji zwalczającej IS w Syrii i Iraku. Walczy też na własnym terenie, w jego części południowo-wschodniej, z bojownikami PKK. W lipcu ubiegłego roku załamały się rozmowy i zerwany został rozejm między bojownikami PKK a tureckimi siłami bezpieczeństwa.
PAP

...

Znowu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:35, 17 Mar 2016    Temat postu:

Zamach w Turcji. Kurdyjscy bojownicy z TAK przyznali się do ataku w Ankarze
Kurdyjscy bojownicy z TAK przyznali się do ataku w Ankarze - AFP

Zbrojne ugrupowanie Sokoły Wolności Kurdystanu (TAK) przyznało się do przeprowadzenia samobójczego zamachu bombowego w centrum Ankary, w którym 13 marca zginęło 37 osób - poinformowała ta organizacja na swojej stronie internetowej.

Grupa opisała zamach jako "akt zemsty" za prowadzone od lipca ub. roku działania tureckich sił bezpieczeństwa w zdominowanej przez ludność kurdyjską południowo-wschodniej części kraju. Zapowiedziała też kolejne akty terroru wobec sił bezpieczeństwa.

Bojownicy podkreślili w wydanym oświadczeniu, że zamach w Ankarze był wymierzony w siły bezpieczeństwa i nie miał doprowadzić do ofiar wśród cywilów. Zastrzegli jednocześnie, że nie da się ich uniknąć.

TAK twierdzi, że oddzieliło się od PKK, jednak zdaniem ekspertów organizacje te utrzymują kontakty.

Zamachowczynię z Ankary zidentyfikowano jako członkinię PKK

Rząd Turcji wydał we wtorek oświadczenie z informacją, że niedzielnego zamachu w Ankarze, w którym zginęło co najmniej 37 ludzi, dokonała 24-letnia Seher Cagla Demir, która przyłączyła się do rebeliantów z Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Według tureckiego MSW Demir przystąpiła do PKK w 2013 roku i przedostała się do Syrii, gdzie kurdyjska milicja powiązana z PKK zapewniła jej "szkolenie terrorystyczne".

Do samobójczego zamachu z użyciem samochodu wypełnionego materiałami wybuchowymi doszło przy placu Kizilay, który jest jednym z głównych węzłów komunikacyjnych tureckiej stolicy, w pobliżu parku Guven. Nie przyznała się do niego żadna organizacja, ale tureckie władze niemal natychmiast wskazały na kurdyjskich bojowników.

Turecka armia i policja od kilku miesięcy prowadzą operację militarną na zamieszkanym w większości przez Kurdów południowym wschodzie kraju.

Prezydent Recep Tayyip Erdogan wyraził przekonanie, że należy rozszerzyć definicję terrorysty, aby objąć nią także osoby im pomagające. - To nie tylko człowiek, który pociąga za spust, ale także ten, który umożliwił takie działania, powinien być uznany za terrorystę, niezależnie od swojego statusu - oznajmił, dodając, że może być to dziennikarz, deputowany czy przedstawiciel społeczeństwa obywatelskiego.

Od czerwca 2015 roku dżihadystyczne Państwo Islamskie przeprowadziło co najmniej cztery zamachy bombowe w Turcji, m.in. w Ankarze i Stambule. Lokalne ugrupowania dżihadystyczne i lewicowi radykałowie także w przeszłości dokonywali zamachów w kraju.

Turcja, członek NATO, staje w obliczu licznych zagrożeń dla swego bezpieczeństwa. Kraj należy do dowodzonej przez USA koalicji zwalczającej IS w Syrii i Iraku. Walczy też na własnym terenie, w jego części południowo-wschodniej, z bojownikami PKK. W lipcu ubiegłego roku załamały się rozmowy i zerwany został rozejm między bojownikami PKK a tureckimi siłami bezpieczeństwa.

...

Bez sensu. Po co?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:12, 19 Mar 2016    Temat postu:

Dramatyczna sytuacja Kurdów. USA wysyła pomoc humanitarną

Wśród Kurdów uciekających przed Państwem Islamskim każdego dnia dochodzi do zgonów spowodowanych odwodnieniem i porażeniem słonecznym - informują kurdyjskie władze. Jazydzi, uciekając przed ISIS, schronili się na szczycie masywu Sindżar. Bojownicy Państwa Islamskiego przejęli ostatnio kontrolę nad miejscowością o tej samej nazwie, zamykając pierścień okrążenia. Jazydzi znaleźli się w pułapce – w związku z tym amerykańskie i irackie siły zbrojne uruchomiły akcję zrzutów zapasów wody i żywności.

Nieopodal tego miejsca bojownicy ISIS świętowali ostatnie zwycięstwa, w tym przejęcie kontroli nad zaporą wodną, która należy do strategicznych obiektów na terenie Iraku. Jej zniszczenie spowodowałoby zalanie terenów aż po stolicę kraju – Bagdad. Na wschodzie kraju naloty sił amerykańskich spowolniły ofensywę Państwa Islamskiego. Bombardowano pozycje ISIS nad rzeką Wielki Zab, niecałe pół godziny drogi od Irbil. przedstawiciel kurdyjskich władz podziękował za tę interwencję.

Dzięki wsparciu udzielonemu przez stronę amerykańską Kurdowie wzmocnili pozycje obronne wokół stolicy ich regionu – Irbil. W mieście schroniły się dziesiątki tysięcy mieszkańców Iraku uciekających przed ofensywą ISIS.

...

Koszmar jak widac trwa!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:50, 04 Kwi 2016    Temat postu:

PAP

Caritas Polska rozpoczęła akcję "Mleko dla Kurdystanu"
Caritas Polska rozpoczęła akcję "Mleko dla Kurdystanu" - Caritas Polska;

Caritas Polska rozpoczęła akcję "Mleko dla Kurdystanu", której celem jest finansowanie zakupu mleka w proszku dla jak największej liczby niemowląt i małych dzieci przebywających w obozach dla uchodźców w irackim Kurdystanie - poinformował w poniedziałek rzecznik Caritas Paweł Kęska.

Dodał, że dzienny koszt mleka dla jednego dziecka to jedynie 5 zł; dzieci potrzebujących wsparcia jest tam jednak kilka tysięcy.
REKLAMA
REKLAMA


Jak poinformował rzecznik Caritas, w 30 obozach dla uchodźców na terenie irackiego Kurdystanu mieszka ponad 300 tys. osób – wśród nich rodziny z małymi dziećmi, w których matki są często jedynymi żywicielkami. Poza tym w wielu przypadkach młode matki przeżywają szok związany z nagłą ucieczką i doznaną przemocą, co często prowadzi do trudności w posiadaniu naturalnego mleka. W obozach znajduje się także wiele sierot.

Caritas Polska od 2015 roku - podkreślił Kęska - współpracuje z Wyższą Szkołą Opieki Zdrowotnej i Pracy Społecznej im. Św. Elżbiety w Bratysławie, która działa w Iraku od października 2014 r., prowadząc w rejonie irackiego Kurdystanu mobilne kliniki. Kliniki te świadczą codzienną pomoc medyczną dla mieszkańców obozów oraz pozyskują informacje dotyczące ich stanu zdrowia i kondycji.

Caritas Polska oprócz rozpoczęcia zbiórki postanowiła przekazać na natychmiastowe wsparcie dla dzieci kwotę 100 tys. zł. Środki te pochodzą z akcji Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom 2015. 10 gr z każdej sprzedanej świecy Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, która zapłonęła w polskich domach w okresie Bożego Narodzenia, przeznaczane jest na pomoc dzieciom poza granicami Polski.

- Inicjatywa Caritas Polska jest bardzo potrzebna. Proszę Polaków, Irakijczyków, Kurdów, Syryjczyków mieszkających w Polsce, żeby wspierali tę akcję, żeby choć trochę poprawić sytuację dzieci w obozach w Kurdystanie – powiedział podczas konferencji prasowej Ziyad Raoof, pełnomocnik Rządu Regionalnego Kurdystanu.

Dyrektor Caritas Polska ks. Marian Subocz, nawiązując do przeżywanego Tygodnia Miłosierdzia, zwrócił się z apelem i gorącą prośbą do ludzi dobrej woli, aby wsparli ten projekt i zachęcał do zaangażowania na rzecz uchodźców. Dodał, że szczególnie teraz jesteśmy bardziej świadomi tej tragedii, która dzieje się na Bliskim Wschodzie.

Aby wspomóc akcję "Mleko dla Kurdystanu" wystarczy wysłać SMS z hasłem MLEKO na numer 72052 (2,46 zł z VAT) lub dokonać wpłaty na konto Caritas Polska z dopiskiem MLEKO. Szczegóły dotyczące akcji na stronie

Caritas Polska w kwietniu 2016 r. rozpoczyna projekty pomocy uchodźcom syryjskim realizowane na terenie Libanu i Jordanii. Projekty te, polegające na dystrybucji voucherów żywieniowych oraz higienicznych współfinansowane są ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

...

Trzeba pomagac Kurdom.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:09, 14 Kwi 2016    Temat postu:

Bez państwa w realu, wolni w necie. Kurdowie zarejestrowali domenę
wyślij
drukuj
kf, pszl | publikacja: 14.04.2016 | aktualizacja: 18:08 wyślij
drukuj
Kurdowie są często nazywani największą na świecie grupą etniczną, która nie ma swego własnego państwa (fot. Anadolu Agency/Getty Images)
Kurdowie, grupa etniczna bez państwa, ogłosili niepodległość w internecie i zarejestrowali państwową domenę „.krd”. Spotkało się to z protestem Teheranu. Nie mniejszą irytację musiał wywołać ten fakt w innych krajach, gdzie mieszka kurdyjska mniejszość – podaje Reuters.

Nieustraszone – kobiety, które walczą z Państwem Islamskim
Kurdowie są często nazywani największą na świecie grupą etniczną, która nie ma swego własnego państwa; czują się ofiarami politycznych podziałów Bliskiego Wschodu po pierwszej wojnie światowej. Kurdowie trafili wtedy do Turcji, Iranu, Syrii i Iraku.

Reuters przypomina, że kraje te tłumiły ich niepodległościowe aspiracje i kulturową odrębność – zakazana była nauka ojczystego języka, a wszelkie powstania – krwawo tłumione.

– Ci, którzy uwięzili nas w tych geograficznych granicach nie mają takich samych możliwości w cyberprzestrzeni. W internecie my sami wybieramy granice – powiedział Hiwa Afandi, który zdołał już uzyskać międzynarodową aprobatę dla kurdyjskiej domeny, przede wszystkim od niezależnych organizacji, osób prywatnych oraz firm.

Woleliby Kurdystan

Afandi, który jest szefem działu technologii informacyjnych we władzach regionu kurdyjskiego w Iraku przyznał, że Kurdowie „woleliby raczej mieszać w kraju zwanym Kurdystanem”.

Unia zauważyła naloty Turcji na Kurdów. „Reakcja musi być proporcjonalna”
Przeciw przyznaniu Kurdom państwowej domeny w sieci wystąpił Iran. Afandi powiedział, że spodziewa się też protestów Turcji, w której stosunki z kurdyjską mniejszością są teraz bardzo napięte.

Teheran złożył oficjalną skargę do Internetowej Korporacji ds. Nadanych Nazw i Numerów (ICANN) rozdającej domeny internetowe, pisząc, że przyznanie takiej domeny Kurdom niesie ze sobą ryzyko „poważnych problemów politycznych”.

Próby umocnienia autonomii

W ostatnich latach iracki Kurdystan dążył do maksymalizacji swej autonomii. Zbudowano niezależny rurociąg do Turcji; ruszył eksport ropy naftowej, mimo sporów z rządem centralnym w Bagdadzie o podział dochodów z ropy.

Jednak spadek cen na światowych rynkach ropy spotęgował istniejące problemy gospodarcze Kurdystanu, doprowadzając ten region do niewypłacalności.

Katalonia zmierza ku niepodległości. Zwolennicy odłączenia od Hiszpanii zdobyli większość w wyborach lokalnych
Niepodległość w sieci wywalczyli też Katalończycy

W przeszłości kurdyjskim aspiracjom niepodległościowym sprzeciwiały się mocarstwa regionalne, zwłaszcza graniczące z Irakiem państwa z licznymi mniejszościami kurdyjskimi.

Stany Zjednoczone również mówią, że chcą, by Kurdystan pozostał częścią Iraku. Siły kurdyjskie są partnerem Waszyngtonu, który koordynuje działania międzynarodowej koalicji prowadzącej walkę przeciwko Państwu Islamskiemu nie tylko w Iraku, lecz także na terenie Syrii.

Oprócz Kurdów, nową państwowa domenę w sieci, będącą wyrazem ich aspiracji do niepodległości uzyskali Katalończycy („.cat”).
PAP

...

Popieramy calym sercem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:05, 15 Kwi 2016    Temat postu:

Nieustraszone – kobiety, które walczą z Państwem Islamskim
wyślij
drukuj
bz, k | publikacja: 14.04.2016 | aktualizacja: 11:56 wyślij
drukuj
Jedną trzecią armii Peshmergów stanowią kobiety (fot. Ahmet Sik / Stringer / Getty Images)
Nie tylko mężczyźni, ale i tysiące kobiet na Bliskim Wschodzie chwyciło za broń i walczy przeciwko dżihadystom z tzw. Państwa Islamskiego. Jedną trzecią armii Peszmergów stanowią właśnie panie. Przyjrzeliśmy się, jak wygląda codzienność kurdyjskich partyzantek.

Zagraniczni bojownicy zasilają Państwo Islamskie. Konflikt przeniesie się poza Syrię i Irak?
Peszmergowie, czyli „ci, którzy patrzą w twarz śmierci”. Jedną z bojowniczek jest 19-letnia Naishteman, która niedawno wyszła za mąż. – Nie boimy się ISIS w ogóle. Nadal będziemy bronić naszego kraju. Będziemy walczyły do ostatniego tchu i nie pozwolimy, by terroryści rośli w siłę – mówi Naishteman.

Mąż Naishteman również jest żołnierzem i walczy z dżihadystami. Ona i jej koleżanki bronią Kirkutu w północnej części Iraku. Jakiś czas temu przy wsparciu irackich sił zbrojnych udało im się odzyskać kontrolę nad tym miastem.

Naishtman i wszystkie członkinie jej oddziału przeszły intensywne szkolenia, między innymi wytrzymałościowe. Uczyły się również, jak ukrywać uczucia i nie wykazywać żadnych oznak słabości.
TVP Info

...

Trzeba! Wiemy ze sytuacja nadzwyczajna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:48, 30 Kwi 2016    Temat postu:

Tureckie myśliwce zaatakowały pozycje Kurdów
Dodano dzisiaj 12:34 /0 0
/
2
/113
Turecki myśliwiec F-16C / Źródło: Wikipedia / Jerry Gunner/CC BY 2.0
Samoloty tureckich sił powietrznych przeprowadziły naloty na pozycje Partii Pracujących Kurdystanu – poinformowała w sobotę agencja Reutera.

20 samolotów wojskowych wystartowało z bazy lotniczej w Diyarbakır, aby następnie zaatakować cele w prowincji Şırnak i w regionach Hakurk, Awasin i Kandil. Turcy zbombardowali ponadto pozycje Kurdów na północy Iraku.

Lotnictwo tureckie wielokrotnie atakowało pozycje Partii Pracujących Kurdystanu po tym, jak w lipcu 2015 roku na południowym wschodzie Turcja doszło do odnowienia konfliktu zbrojnego z kurdyjskimi powstańcami.

Partia Pracujących Kurdystanu (PKK) wpisana jest na listę organizacji terrorystycznych przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską. Zbrojnym ramieniem Partii są Ludowe Siły Obrony (HPG). Jej celem jest ustanowienie opartego na ideologii socjalistycznej państwa na terenach zamieszkanych przez Kurdów (południowo-wschodnia Turcja, północno-wschodni Irak, północno-wschodnia Syria, północno-zachodni Iran).


/ Źródło: Reuters / hvkk.tsk.tr

...

Znowu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:22, 02 Maj 2016    Temat postu:

Organizacja Sokoły Wolności Kurdystanu przyznała się do samobójczego ataku w Bursie
az/
2016-05-01, 20:41
Skomentuj
0
Sokoły Wolności Kurdystanu (TAK), organizacja powiązana z zakazaną w Turcji Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) przekazała w komunikacie zamieszczonym na swojej stronie internetowej, że zamachu dokonała jedna z bojowniczek organizacji, która zdetonowała materiały wybuchowe zanim dotarła do zamierzonego celu.
Flickr.com/Salim Virji

Świat
Turcja: zatrzymano 15 osób w związku z...

Świat
Turcja: jedna osoba zginęła, ponad 20 rannych...

W środę 27 kwietnia kobieta zdetonowała ładunki w pobliżu popularnej atrakcji turystycznej w Bursie, Wielkiego Meczetu (Ulu Cami). Oświadczenie TAK potwierdza wcześniejsze podejrzenia tureckich służb, że eksplozja nastąpiła przedwcześnie, co pozwoliło uniknąć większej liczby ofiar. Rannych zostało kilkanaście osób, nikt nie zginął.



Według tureckiego dziennika "Hurriyet" należała ona do tej samej komórki terrorystycznej, co młoda kobieta, która 13 marca wysadziła się w centrum Ankary, zabijając 37 osób. TAK już wcześniej przyznała się do tamtego zamachu. Miał być to odwet za prowadzone w wielu miastach na południowym wschodzie Turcji operacje tureckiego wojska wymierzone w kurdyjskich rebeliantów.



Turcja jest od wielu miesięcy w stanie najwyższej gotowości z powodu serii zamachów związanych z konfliktem kurdyjskim lub przypisywanych dżihadystom z organizacji Państwo Islamskie (IS).



Organizacja TAK przyznała się także do poprzedniego ataku w Ankarze z 17 lutego, w którym zginęło 29 osób.



PAP

...

Oddalaja w ten sposob wolnosc Kurdystanu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:53, 13 Maj 2016    Temat postu:

Przygotowywali zamach. Ładunek wybuchł, gdy umieszczali go w ciężarówce
wyślij
drukuj
pl | publikacja: 13.05.2016 | aktualizacja: 02:45 wyślij
drukuj
Turcją wstrząsnęła w tym roku seria zamachów bombowych (fot. PAP/EPA/STR)
Cztery osoby zginęły a 17 zostało rannych w wyniku eksplozji bomby, do której doszło w zamieszkiwanej głównie przez Kurdów prowincji Diyarbakir na południowym wschodzie Turcji – poinformowały źródła w tureckich służbach bezpieczeństwa.

Kolejny zamach w Turcji. W Bursie wysadziła się terrorystka samobójczyni
Cztery ofiary śmiertelne to bojownicy Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) – podało ministerstwo spraw wewnętrznych Turcji.

Jak poinformował resort, członkowie PKK zginęli w momencie umieszczania w niewielkiej ciężarówce ładunku wybuchowego, który eksplodował. Do wybuchu doszło o godzinie 22.30 w odległości około 25 km od miasta Diyarbakir, stolicy prowincji o tej samej nazwie.

Zdaniem tureckich służb bezpieczeństwa, to właśnie ona miała być celem ataków bojowników.

Również w czwartek w wyniku eksplozji samochodu pułapki w okolicy lotniska wojskowego w Stambule rannych zostało siedem osób.
#wieszwiecej | Polub nas
Turcją wstrząsnęła w tym roku seria zamachów bombowych, w tym dwa ataki samobójcze w dzielnicach Stambułu popularnych wśród turystów, o które obwiniono Państwo Islamskie (IS), oraz dwie eksplozje samochodów pułapek w stolicy, Ankarze, do których przyznało się ugrupowanie kurdyjskie Sokoły Wolności Kurdystanu (TAK), powiązane z PKK.
PAP

...

Robienie zamachow to jest glupota jak widac...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 1:42, 21 Maj 2016    Temat postu:

Turcja zmienia konstytucję. Prokurdyjscy deputowani utracą immunitet
wyślij
drukuj
kf, dmilo | publikacja: 20.05.2016 | aktualizacja: 15:09 wyślij
drukuj
Turecki parlament zniósł tymczasowo zapis o immunitecie przysługującym deputowanym, którym zarzuca się popełnienie czynów karalnych (fot. PAP/EPA/STR)
Turecki parlament uchwalił w piątek tymczasową nowelizację konstytucji, która umożliwia pozbawienie immunitetu i stawianie przed sądem 138 parlamentarzystów. Nowelizacja uderza w przedstawicieli prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP) w parlamencie.

Erdogan każe Stanom Zjednoczonym wybierać: albo Turcja, albo Kurdowie
W ostatecznym tajnym głosowaniu za projektem rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) opowiedziało się 376 z 550 deputowanych – poinformował przewodniczący parlamentu Ismail Kahraman.

Poparcie to jest wystarczające, by uniknąć referendum w tej sprawie. AKP potrzebowała poparcia dwóch trzecich deputowanych, czyli 367 głosów, by bezpośrednio zmienić ustawę zasadniczą lub co najmniej 330 głosów, by zmiany te poddać pod referendum. AKP ma 317 mandatów w parlamencie.

Zniesienie immunitetu bez debaty i decyzji parlamentu

Tymczasowo zniesiono zapis o immunitecie przysługującym deputowanym, którym zarzuca się popełnienie czynów karalnych. Zgodnie z tym zapisem zniesienie immunitetu w każdym konkretnym przypadku wymaga debaty i decyzji parlamentu; może to być bardzo długotrwała procedura.

„Wall Street Journal” odnotowuje, że takie tymczasowe zniesienie immunitetu zastosowano w Turcji w 1994 roku wobec czterech deputowanych nieistniejącej już prokurdyjskiej partii, oskarżonych o działalność separatystyczną.

Pozbawionych immunitetu zostaje 138 deputowanych ze wszystkich partii, w tym 50 (spośród 59) członków prokurdyjskiej (HDP), trzeciej co do wielkości frakcji parlamentarnej. Chodzi o parlamentarzystów, których akta trafiły do przewodniczącego Wielkiego Zgromadzenia Narodowego Turcji.
#wieszwiecej | Polub nas

Zatrzymania w Turcji po niedzielnym zamachu. Ankara ponowiła naloty na pozycje Kurdów
Do więzienia za poglądy mogą trafić liderzy HDP

Według agencji Anatolia utrata immunitetu grozi deputowanym wszystkich czterech partii reprezentowanych w parlamencie – 27 z AKP, 51 z Partii Ludowo-Republikańskiej (CHP), 50 z HDP i 9 ze skrajnie prawicowej Nacjonalistycznej Partii Działania (MHP) oraz jednemu deputowanemu niezależnemu.

HDP twierdzi, że po wprowadzeniu zmian w konstytucji do więzienia z powodu głoszonych poglądów może trafić większość z jej deputowanych, w tym jej liderzy Selahattin Demirtas i Figen Yuksekdag. Oznaczałoby to, że ugrupowanie praktycznie byłoby nieobecne w parlamencie.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan i AKP, której jest założycielem, oskarżają lewicową HDP o to, że jest polityczną odnogą Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Władze Turcji, UE i USA uważają PKK za organizację terrorystyczną. HDP podkreśla, że sprzeciwia się przemocy i chce pokojowego rozwiązania konfliktu kurdyjskiego.
PAP

...

To akt agresji...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:41, 25 Maj 2016    Temat postu:

Kurdowie odbili trzy miasta. Trwa operacja ofensywna
Dodano dzisiaj 19:49
Państwo Islamskie, dżihadysta, terrorysta (fot. Oleg_Zabielin/fotolia.pl)
Formacje wchodzące w skład Demokratycznych Sił Syrii odbiły z rąk tzw. Państwa Islamskiego (IS) trzy miasta.

Kurdyjskim formacjom udało się odbić trzy miejscowości, które położone są na północ od Ar-Rakki. Chodzi o Kartaż, Al-Fatis i Hadrijat. Oddziały Demokratycznych Sił Syrii znajdują się obecnie kilkadziesiąt kilometrów od Ar-Rakki. Siły powietrzne koalicji antyterrorystycznej udzielają im wsparcia z powietrza. Rzecznik opozycyjnego ugrupowania poinformował, że operacja ofensywna trwa, a na mówienie o sukcesie jest jeszcze za wcześnie.
Państwo Islamskie

Islamskie Państwo w Iraku (pierwsza nazwa Państwa Islamskiego – red.) powstało na początku XXI wieku po wyodrębnieniu się z Al-Kaidy na terenie Iraku. Po wybuchu wojny domowej w Syrii, terroryści dołączyli się do walki z armią prezydenta Baszara al-Asada, ale również z innymi, mniej radykalnymi, ugrupowaniami opozycyjnymi. W 2013 roku, po ekspansji terytorialnej i poszerzeniu swoich wpływów nazwa ugrupowania zmieniła się na Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie (ang. ISIL).

Terroryści z Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu ogłosili powstanie kalifatu islamskiego 29 czerwca 2014 r., którego kalifem został Abu Bakr al-Bagdadi. Wtedy też zmienili nazwę i proklamowali powstanie "Państwa Islamskiego". Terroryści od początku swojego istnienia informowali, że celem działania jest utworzenie kalifatu, który będzie rządzony w oparciu o najbardziej konserwatywną wersję szariatu.

Tzw. Państwo Islamskie jest uznawane za jedną z najbogatszych organizacji terrorystycznych na świecie. Majątek, którym dysponują jest szacowany na ponad 2 miliardy dolarów. Głównym źródłem dochodów dżihadystów pochodzi z handlu ropą naftową. Mimo tego, że w wyniku amerykańskich nalotów środki ze sprzedaży ropy spadły ostatnio o niemal 3 procent, nadal jest to najważniejsze źródło utrzymania bojowników. Ponadto, na podległą ludność członkowie IS nałożyli specjalne podatki. Cennym źródłem dochodów jest również działalność przestępcza oraz darowizny.

Po ekspansji IS na terytoria Syrii i Iraku, Stany Zjednoczone podjęły 8 sierpnia 2014 roku na terenie Iraku interwencję lotniczą przeciwko dżihadystom. 23 września 2014 roku, po ogłoszeniu „strategii Obamy” i uformowaniu koalicji międzynarodowej, rozszerzono operację lotniczą na Syrię.
/ Źródło: BBC, Reuters, Wprost.pl

...

Dobrze ze IS przegrywa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:29, 27 Maj 2016    Temat postu:

„Walka mnie zmieniła”. Dunka o drastycznych przeżyciach na syryjskim froncie
wyślij
drukuj
łz, kaien | publikacja: 27.05.2016 | aktualizacja: 12:33 wyślij
drukuj
Joanna Palani przez rok walczyła w Syrii (fot. Instagram/FB/Joanna Palani)
Jak wielu studentów Joanna Palani zrobiła sobie roczną przerwę w studiach. 22-letnia Dunka spędziła jednak ten okres inaczej niż jej rówieśnicy. Pojechała walczyć do Syrii po stronie kurdyjskich wojowników, Peszmergów. – Początkowo nie brałam tego na poważnie, pierwsza walka mnie zmieniła – opowiada.

Podejrzany o terroryzm zatrzymany w Australii
Studiująca politologię i filozofię Palani wyjaśniła, że pojechała do Syrii walczyć w obronie „praw człowieka i ludzkości”. – Podczas mojej pierwszej nocy na froncie zginął mój towarzysz ze Szwecji, leżący obok w okopie. Snajper strzelił mu między oczy, bo zobaczył jak podpala sobie papierosa – opowiadała w rozmowie z magazynem „Vice”.

Dunka kurdyjskiego pochodzenia walczyła zarówno z bojownikami Państwa Islamskiego, jak i żołnierzami Baszara al-Asada. – Dżihadystów było łatwiej zabić, wielu z chęcią poświęcało swoje życie. Żołnierze Asada są trudniejsi do zabicia, to dobrze wyszkolone maszyny do zabijania – stwierdziła.

Seksualne niewolnice

Przyznaje, że wiele okropieństw wojny wstrząsnęło nią do głębi. Najbardziej zszokował ją widok, który zastała w miasteczku odbitym z rąk dżihadystów nieopodal Mosulu. W jednym z domów odkryto grupę dziewczynek, które służyły terrorystom jako seksualne niewolnice.

– Zabraliśmy je do szpitala. Pewna 11-letnia Syryjka, chrześcijanka, umarła trzymając mnie za rękę. Była w ciąży z bliźniakami, jej organizm tego nie wytrzymał. Miała spuchniętą twarz. Nawet lekarz zaczął płakać – wspominała Palani.
#wieszwiecej | Polub nas
Po powrocie do Danii 22-latka została zatrzymana przez funkcjonariuszy wywiadu PET. Na podstawie nowych przepisów o „zagranicznych bojownikach” odebrano jej paszport, żeby nie mogła ponownie polecieć do Syrii i, jak na ironię, przyłączyć się do terrorystów.

– Oddałabym życie za Europę, demokrację, wolność i prawa kobiet. Czuję się, jakbym była zdradzona przez tych, za których byłam gotowa poświęcić życie – stwierdziła Dunka kurdyjskiego pochodzenia.
VICE

...

Zdrada to obecnie nazwa Zachodu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89108
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:03, 02 Cze 2016    Temat postu:

Na terenie Iraku powstanie nowe państwo? "Nowy Bliski Wschód właśnie się rodzi"
Dodano dzisiaj 15:42 /11 0
/
1
/500
Irbil. Stolica irackiego Kurdystanu / Źródło: Wikipedia / Myararat83
- 15 dni pracują na utrzymanie rodziny, 15 dni walczą na froncie - mówił o kurdyjskich bojownikach Michał Żakowski z Polskiego Radia. Według relacji dziennikarza Kurdowie są zdeterminowani i będą dążyć do zmian w regionie.

Na łamach audycji "Więcej Świata" reporter Polskiego Radia przedstawia aktualny stan operacji zbrojnej wymierzonej w Państwo Islamskie w Iraku. W ciągu ostatnich tygodni wspólnie z żołnierzami kurdyjskimi jeździł na front i rozmawiał z dowódcami Kurdów.
1000 km frontu

Jeden z ważniejszych dowódców kurdyjskich - generał Masud Barzani, przekonywał, że potrzeby wojska są ogromne. Brakuje amunicji, broni i oczywiście pieniędzy. Żołnierze otrzymują tak niski żołd, że muszą dorabiać w tradycyjny sposób. Dzielą swój czas między wojnę i pracę zarobkową. Barzani jak sam twierdzi, dowodzi w jednym z najtrudniejszych regionów. Musi ochraniać najważniejsze miasto Kurdystanu - Irbil. Państwo Islamskie zdaje sobie sprawę, że to właśnie stąd poprowadzony zostanie atak na bardzo wazny dla Daeshu Mosul.

Generał przyznał, że wiele krajów wspiera starania Kurdów, jednak nadal w niewystarczającym stopniu. – Teraz jest to ponad 1000 km frontu. Walczymy z terrorystami w imieniu demokracji świata. Wszyscy wiele mówią, ale nikt nic nie robi – stwierdził. – Pomóżcie nam, a nie
mówcie, "jacy, wy Kurdowie, jesteście odważni" – prosił.

Barzani wspomniał też polskiemu reporterowi o ambicjach niepodległościowych narodu kurdyjskiego. Twierdził, że sojusznicy z krajów
Zachodu nieoficjalnie popierają dążenia ludu zamieszkującego okolice m.in. północnego Iraku. Zdradził, że na poważnie rozważa się pomysł niepodległościowego referendum. – Nikt nie mówi oficjalnie "macie do tego prawo". "Przeprowadźcie je, my was wesprzemy", mówią politycy Zachodu według Barzaniego.
"Nowy Bliski Wschód"

Według komentarza Michała Żakowskiego politycy europejscy już zajmują się kształtem "Nowego Bliskiego Wschodu". Do Unii Europejskiej zgłaszali się także Kurdowie z Syrii. W Brukseli podpisano memorandum dotyczące pomocy finansowej dla Kurdystanu. Najbliższym ważnym wydarzeniem będzie próba odbicia Mosulu z rąk dżihadystów. – Po przejęciu miasta w Kurdystanie może pojawić się nawet pół miliona uchodźców – stwierdził Żakowski.

"Nowy Bliski Wschód właśnie się rodzi". Relacja z linii walk z Państwem Islamskim
Kurdowie potrzebują większego wsparcia, chodzi o broń i amunicję – mówił w rozmowie z Michałem Żakowskim gen. Masud Barzani. Dziennikarz Polskiego Radia, który znajduje się obecnie w irackim Kurdystanie, rozmawiał też ze...
PolskieRadio.pl

/ Źródło: Program Pierwszy Polskiego Radia

...

To oczywiste. Widze podobienstwo do Ukrainy. Kurdystan bedzie poteznym panstwem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15, 16  Następny
Strona 13 z 16

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy