Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29 ... 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:07, 03 Kwi 2013    Temat postu:

Teresa Strzelec nie może opuścić Białorusi. MSZ interweniuje

Rzecznik MSZ Marcin Bosacki zapewnił, że resort i polskie służby konsularne robią wszystko, aby przetrzymywana na Białorusi Teresa Strzelec wróciła do Polski. Dodał, że o całej sprawie polskie władze dowiedziały się późno, co utrudniło udzielenie pomocy.

W połowie marca media informowały o przetrzymywaniu na Białorusi polskiej obywatelki, której władze białoruskie zarzucają popełnienie wykroczenia.

Wszystko przez zepsuty samochód

Według relacji męża Polki Jarosława Strzelca w kwietniu 2012 roku Teresa Strzelec pojechała na wycieczkę do Mińska. Gdy zepsuł jej się samochód, zostawiła go u mechanika. Autem bez wiedzy właścicielki jeździł syn mechanika, którego zatrzymała białoruska milicja. Samochód został zarekwirowany i przekazany do składu celnego, bo według prawa białoruskiego obcokrajowiec wjeżdżający na teren tego kraju własnym samochodem, po wypełnieniu deklaracji celnej, nie może go odstąpić innej osobie.

W styczniu tego roku białoruski sąd obwodowy w Brześciu orzekł, że auto ma być oddane właścicielom, jednak - według relacji mediów - celnicy wcześniej je sprzedali i zaproponowali Strzelcom zwrot pieniędzy. Sąd, który uchylił konfiskatę mienia, zobowiązał jednak Polkę do zapłaty cła i podatków wraz z odsetkami w wysokości ok. 15 750 euro. Strzelcowie nie zapłacili; gdy na początku marca przybyli do Brześcia, Teresie Strzelec anulowano wizę, zatrzymując ją na Białorusi.

MSZ robi co może, żeby pomóc

Bosacki na konferencji prasowej zapewnił, że "MSZ robi wszystko od czterech tygodni, od czasu, kiedy polski konsul dowiedział się o tej sprawie, aby Teresa Strzelec mogła wrócić do Polski".

Jak tłumaczył, są to działania zarówno konsulatu generalnego w Brześciu, kontakty z białoruskim urzędem celnym, a także działania dyplomatyczne m.in. wystąpienie polskiej ambasady na Białorusi z notą do białoruskiego MSZ oraz wezwanie białoruskiego ambasadora w Polsce na rozmowę w tej sprawie.

- Robimy wszystko, ale robimy w sytuacji prawnej, w której już decyzje zapadły. Z naszej perspektywy problem polega na tym, że zostaliśmy poinformowani o sprawie prawie rok po tym, jak ona się zaczęła - podkreślił Bosacki.

Jak zaznaczył, pomimo iż całe zdarzenie miało miejsce w kwietniu zeszłego roku to polskie służby konsularne zostały o całej sprawie powiadomione dopiero 6 marca tego roku. Dodał, że jest to niefortunna sytuacja, bo tak późne powiadomienie służb konsularnych zaważyło na przebiegu całej sprawy.

Białorusini przesadzili?

W ocenie rzecznika MSZ konsekwencje wyciągnięte przez władze białoruskie wobec polskiej obywatelki są niewspółmierne do wykroczenia, jakiego według prawa białoruskiego się dopuściła.

- Wstrzymywanie prawa wyjazdu z kraju osoby oskarżonej o takie wykroczenie jest karą całkowicie niewspółmierną do zarzucanego jej czynu, czyli oddania białoruskiemu obywatelowi nieoclonego samochodu. Natomiast, jeśli chodzi o prawo białoruskie, ono po prostu takie jest - powiedział Bosacki.

Dyrektor departamentu konsularnego MSZ Marek Ciesielczuk zapewnił, że służba konsularna cały czas monitoruje sprawę Teresy Strzelec i jest w kontakcie zarówno z nią jak i z jej pełnomocnikiem.

- Czekamy na dalszy rozwój wypadków, wiedząc, że spodziewana decyzja urzędu celnego, która rzuci nowe światło na los naszej obywatelki, nastąpi najprawdopodobniej 9 kwietnia - powiedział Ciesielczuk. Dodał, że w podobnych sytuacjach polscy obywatele powinni jak najszybciej informować polskie służby konsularne, aby nie popełnić błędów wynikających z nieznajomości przepisów kraju pobytu.

>>>>

A tak wyglada bestialsko przesladowana przez miejscowy bolszewizm :



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:02, 06 Kwi 2013    Temat postu:

Gazprom dostanie w Mińsku działkę jak Plac Czerwony

W stolicy Białorusi zostanie zburzony Dworzec Autobusowy Moskiewski położony w pobliżu głównej arterii komunikacyjnej miasta - Prospektu Niepodległości. Na jego miejsca Gazprom zbuduje wielofunkcyjny kompleks.

Rosyjski monopolista dostanie w dzierżawę ponad 8 hektarową działkę, czyli o powierzchni niemal równej Placowi Czerwonemu w Moskwie.

Zgodnie z dekretem prezydenta Białorusi należący do Gazpromu białoruski dystrybutor gazu firma Biełtransgaz zbuduje kompleks złożony z hotelu, parkingu, centrum medycznego i sportowo-rekreacyjnego oraz autonomicznej stacji energetycznej. Za prawo zawarcia umowy inwestor zapłaci do budżetu białoruskiej stolicy ponad 17 milionów dolarów. Do tego pokryje koszty zburzenia dworca.

Co ciekawe zniknie dosyć nowy obiekt. Dworzec Autobusowy Moskiewski został zbudowany w sierpniu 1999 roku - ma więc niecałe 14 lat. Jego projekt uzyskał kilka nagród państwowych i wyróżnienia na konkursach międzynarodowych.

...

Lukaszenkowska prostytutka oddaje kraj kremlowskim alfonsom . Zwykla przynajmniej na prostytucji zarabia .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:22, 08 Kwi 2013    Temat postu:

Teresa Strzelec rozpoczęła głodówkę na Białorusi

Te­re­sa Strze­lec, Polka, któ­rej od ponad mie­sią­ca reżim Alek­san­dra Łu­ka­szen­ki nie chce wy­pu­ścić z Bia­ło­ru­si, ogło­si­ła gło­dów­kę na te­re­nie pol­skie­go kon­su­la­tu w Brze­ściu - po­da­je por­tal Kresy24.​pl. Z nie­ofi­cjal­nych in­for­ma­cji por­ta­lu wy­ni­ka, że Polka pro­te­stu­je prze­ciw­ko bez­czyn­no­ści i nie­sku­tecz­no­ści na­sze­go Pań­stwa w jej spra­wie.

Ko­bie­ta swoją gło­dów­kę ogło­si­ła na pi­śmie, które ofi­cjal­nie wrę­czy­ła kie­row­nic­twu pol­skiej pla­ców­ki w Brze­ściu. Jak po­in­for­mo­wał mąż gło­du­ją­cej Polki, Ja­ro­sław Strze­lec, Kon­sul Ge­ne­ral­na RP usi­ło­wa­ła w pierw­szej chwi­li za wszel­ką cenę na­kło­nić panią Strze­lec, aby nie po­dej­mo­wa­ła gło­dów­ki. Uwię­zio­na na Bia­ło­ru­si Polka po­sta­no­wi­ła jed­nak roz­po­cząć pro­test.

Bia­ło­ru­skie służ­by celne Bia­ło­ru­si do­ma­ga­ją się od Te­re­sy Strze­lec za­pła­ce­nia wy­so­kie­go cła za jej sa­mo­chód, który wcze­śniej za­re­kwi­ro­wa­no i sprze­da­no. Co wię­cej, wła­dze Bia­ło­ru­si anu­lo­wa­ły jej wizę i w ten spo­sób unie­moż­li­wia­ją jej po­wrót z Bia­ło­ru­si do Pol­ski. Pol­ski kon­su­lat w Brze­ściu pod­jął pierw­sze - nie­sku­tecz­ne zresz­tą - dzia­ła­nia w tej spra­wie do­pie­ro 10 dni po tym, jak ko­bie­ta zwró­ci­ła się do niego o pomoc.

W końcu pod na­ci­skiem opi­nii pu­blicz­nej pol­scy dy­plo­ma­ci wy­sto­so­wa­li do władz bia­ło­ru­skich notę w tej spra­wie, jed­nak stro­na bia­ło­ru­ska na nią nie re­agu­je. Pol­ski MSZ nie pod­jął na­to­miast żad­ne­go dzia­ła­nia na wy­so­kim szcze­blu w obro­nie uwię­zio­nej Polki.

W kwiet­niu 2012 r. ko­bie­ta wy­bra­ła się swoim sa­mo­cho­dem na wy­ciecz­kę do Miń­ska. Jej auto ze­psu­ło się tuż za Brze­ściem, więc zo­sta­wi­ła je w warsz­ta­cie sa­mo­cho­do­wym. Po po­wro­cie z wy­ciecz­ki, oka­za­ło się, że sa­mo­cho­du nie ma, bo po jego na­pra­wie nie­let­ni syn bia­ło­ru­skie­go me­cha­ni­ka po­ta­jem­nie wziął klu­czy­ki, aby się prze­je­chać. Za­trzy­ma­ła go mi­li­cja i za­miast zwró­cić auto wła­ści­ciel­ce, prze­ka­za­ła je bia­ło­ru­skim służ­bom cel­nym. Te z kolei auto za­trzy­ma­ły, oświad­cza­jąc, że o jego dal­szym losie za­de­cy­du­je sąd.

Pod ko­niec stycz­nia za­padł wyrok są­do­wy, na­ka­zu­ją­cy zwrot sa­mo­cho­du pań­stwu Strze­lec. Kiedy mał­żeń­stwo udało się po od­biór swo­jej wła­sno­ści, oka­za­ło się, że Jeepa nie ma, bo urząd celny sprze­dał go jesz­cze w ze­szłym roku. Cel­ni­cy po­in­for­mo­wa­li panią Te­re­sę, że musi za­pła­cić ogrom­ną karę za… do­pusz­cze­nie auta do sprze­da­ży na te­re­nie Bia­ło­ru­si, po­dat­ki i cło.

5 marca Te­re­sa Strze­lec i jej mąż po­je­cha­li na Bia­ło­ruś, by wy­na­jąć ad­wo­ka­ta. W dro­dze po­wrot­nej na gra­ni­cy za­trzy­ma­ła ich bia­ło­ru­ska straż gra­nicz­na, która anu­lo­wa­ła jej wizę i tym samym uwię­zi­ła na Bia­ło­ru­si.

>>>>

Biedna ! Wsadzili za to ze urzedasi popelnili przestepstwo . OTO SOWIECI ! Tutaj widzicie sowieckie upodlenie czlowieka !
Wsadzic tych ,,celnikow'' co ukradli !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:44, 09 Kwi 2013    Temat postu:

Jerzy Pomianowski: staramy się o wyjazd Polki przetrzymywanej na Białorusi

Przetrzymywana na Białorusi Polka Teresa Strzelec jest pod opieką konsulatu, a polska dyplomacja stara się załatwić jej wyjazd - zapewnił w Brukseli wiceminister spraw zagranicznych Jerzy Pomianowski. Teresa Strzelec nie może opuścić terytorium Białorusi i - według jej męża - rozpoczęła głodówkę na terenie polskiego konsulatu w Brześciu.

- Pani Strzelec jest pod opieką polskiego konsulatu na Białorusi i ma schronienie. Wykorzystujemy wszystkie możliwości, jakie oferuje dyplomacja i służba konsularna. Musimy po prostu załatwić jej wyjazd - powiedział Pomianowski dziennikarzom w Brukseli.

Jak podkreślił, Teresa Strzelec "jest bezpieczna i to jest najważniejsze". "Natomiast przebrnąć przez białoruskie procedury i uzyskać zgodę na jej wyjazd - to zadanie poważne i trudne" - dodał wiceminister.

Europoseł PO Jacek Protasiewicz poinformował, że sprawą Teresy Strzelec chce zainteresować ambasadę UE na Białorusi. Oczekuje on, że szefowa delegacji Unii w Mińsku Maira Mora podejmie próbę "uświadomienia władzom białoruskim, iż relacje tego kraju z UE zależą również od traktowania unijnych obywateli polskiej narodowości".
- Wszelkie bezprawne czy niezrozumiałe działania wobec Polki nie obciążają wyłącznie relacji polsko-białoruskich, ale też białorusko-unijne, na których władzom w Mińsku szczególnie zależy pod kątem gospodarki - dodał europoseł.

Ocenił, że "system białoruski w ogóle traktuje człowieka jak przedmiot", ale nie jest wykluczone, że w tym przypadku znaczenie ma także narodowość. - Relacje Białorusi z Polakami są pewnie najgorsze w ostatnich czasach, ale winą za to należy jednoznacznie obciążyć władze w Mińsku, które próbują nawet obejść Polskę w relacjach z UE, co się jednak nie uda - powiedział.

Z kolei białoruski opozycjonista Alaksandr Milinkiewicz ocenił, że sprawa Teresy Strzelec raczej nie jest "specjalną akcją" wymierzoną w Polaków. - To po prostu pokazuje, jaki jest reżim, że reżim może każdego zniszczyć, ukarać i wsadzić - powiedział. - To brutalny reżim, który wsadza nie tylko polityków, ale i prostych ludzi do więzienia za błahe sprawy - dodał.
W połowie marca media poinformowały o przetrzymywaniu na Białorusi polskiej obywatelki, której władze białoruskie zarzucają popełnienie wykroczenia.

Według relacji Jarosława Strzelca, w kwietniu 2012 roku Teresa Strzelec pojechała na wycieczkę do Mińska. Gdy zepsuł jej się samochód, zostawiła go u mechanika. Autem bez wiedzy właścicielki jeździł syn mechanika, którego zatrzymała białoruska milicja. Samochód został zarekwirowany i przekazany do składu celnego, bo według prawa białoruskiego obcokrajowiec wjeżdżający na teren tego kraju własnym samochodem, po wypełnieniu deklaracji celnej, nie może go odstąpić innej osobie.

W styczniu tego roku białoruski sąd obwodowy w Brześciu orzekł, że auto ma być oddane właścicielom, jednak - według relacji mediów - celnicy wcześniej je sprzedali i zaproponowali Strzelcom zwrot pieniędzy. Sąd, który uchylił konfiskatę mienia, zobowiązał jednak Polkę do zapłaty cła i podatków wraz z odsetkami w wysokości ok. 15 750 euro. Strzelcowie nie zapłacili; gdy na początku marca przybyli do Brześcia, Teresie Strzelec anulowano wizę, zatrzymując ją na Białorusi.

....

Urzedasi sowieccy ukradli Polce samochod sprzedali go a pozniej oskarzyli ja o nielegalny handel samochodami !!! Bydlaki . Czy nie powinnismy podjac dzialania zbrojne ? Nie mozna pozwolic smieciom na poniewieranie Polakami . Musza dostac po mordzie . A i tak ich dopadniemy bo caly wschod bedzie nasz wiec zaden sowiecki urzedas krzywdzacy Polaka kary nie uniknie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:23, 12 Kwi 2013    Temat postu:

Teresa Strzelec wróciła do Polski

Te­re­sa Strze­lec wró­ci­ła w dniu dzi­siej­szym do Pol­ski. Stro­na bia­ło­ru­ska dzień wcze­śniej po­in­for­mo­wa­ła pol­skie MSZ o przy­wró­ce­niu jej wizy.

- Witam p. Te­re­sę Strze­lec z po­wro­tem w oj­czyź­nie. Gra­tu­lu­ję służ­bie kon­su­lar­nej i wszyst­kim w MSZ RP, któ­rzy na ten re­zul­tat za­pra­co­wa­li - na­pi­sał mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Pol­ski Ra­do­sław Si­kor­ski na Twit­te­rze.

W ko­lej­nym ko­mu­ni­ka­cie Si­kor­ski na­pi­sał: "Dzię­ku­ję też wła­dzom bia­ło­ru­skim za roz­sąd­ną de­cy­zję. A kry­ty­ków MSZ pro­szę na przy­szłość o umiar i kie­ro­wa­nie uwag pod wła­ści­wy adres".

Wczo­raj rzecz­nik pol­skie­go MSZ Mar­cin Bo­sac­ki po­wie­dział, że wie­czo­rem dy­plo­ma­cja bia­ło­ru­ska po­in­for­mo­wa­ła re­sort o przy­wró­ce­niu wizy bia­ło­ru­skiej Te­re­sie Strze­lec.

Stro­na bia­ło­ru­ska po­zwo­li­ła Polce opu­ścić Bia­ło­ruś "kie­ru­jąc się wzglę­da­mi hu­ma­ni­tar­ny­mi" - po­wie­dział rzecz­nik MSZ Bia­ło­ru­si Jury Ku­ła­bu­chau, pod­kre­śla­jąc, że to gest "do­brej woli".

Ku­ła­bu­chau, cy­to­wa­ny w oświad­cze­niu bia­ło­ru­skie­go MSZ, oce­nił, że dzia­ła­nia Strze­lec sta­no­wi­ły po­waż­ne zła­ma­nie prze­pi­sów cel­nych. - Jest to kwe­stia czy­sto praw­na. Nie kwe­stio­nu­je tego zresz­tą także stro­na pol­ska - oznaj­mił.

Wcze­śniej przed­sta­wi­ciel Pań­stwo­we­go Ko­mi­te­tu Cel­ne­go Uła­dzi­mir Ar­ło­uski po­wie­dział, że Strze­lec w kwiet­niu 2012 r. wwio­zła na te­ry­to­rium Bia­ło­ru­si sa­mo­chód i prze­ka­za­ła go oby­wa­te­lo­wi Bia­ło­ru­si, ła­miąc prze­pi­sy celne; po­win­na była w takim wy­pad­ku za­pła­cić po­dat­ki i opła­ty celne, czego nie uczy­ni­ła, w związ­ku z czym za­ka­za­no jej wy­jaz­du z kraju.

We­dług re­la­cji męża Polki, Ja­ro­sła­wa, w kwiet­niu 2012 roku Strze­lec po­je­cha­ła na wy­ciecz­kę do Miń­ska. Gdy ze­psuł jej się sa­mo­chód, zo­sta­wi­ła go u me­cha­ni­ka. Autem bez wie­dzy wła­ści­ciel­ki jeź­dził syn me­cha­ni­ka, któ­re­go za­trzy­ma­ła bia­ło­ru­ska mi­li­cja. Sa­mo­chód zo­stał za­re­kwi­ro­wa­ny i prze­ka­za­ny do skła­du cel­ne­go, bo we­dług prawa bia­ło­ru­skie­go ob­co­kra­jo­wiec wjeż­dża­ją­cy na teren tego kraju wła­snym sa­mo­cho­dem, po wy­peł­nie­niu de­kla­ra­cji cel­nej, nie może go od­stą­pić innej oso­bie.

W stycz­niu tego roku bia­ło­ru­ski sąd ob­wo­do­wy w Brze­ściu orzekł, że auto ma być od­da­ne wła­ści­cie­lom, jed­nak - we­dług re­la­cji me­diów - cel­ni­cy wcze­śniej je sprze­da­li i za­pro­po­no­wa­li Strzel­com zwrot pie­nię­dzy. Sąd, który uchy­lił kon­fi­ska­tę mie­nia, zo­bo­wią­zał jed­nak Polkę do za­pła­ty cła i po­dat­ków wraz z od­set­ka­mi w wy­so­ko­ści ok. 15 750 euro. Strzel­co­wie nie za­pła­ci­li; gdy na po­cząt­ku marca przy­by­li do Brze­ścia, Te­re­sie Strze­lec anu­lo­wa­no wizę, za­trzy­mu­jąc ją na Bia­ło­ru­si.

W po­nie­dzia­łek Ja­ro­sław Strze­lec po­in­for­mo­wał, że jego żona roz­po­czę­ła gło­dów­kę na te­re­nie pol­skie­go kon­su­la­tu w Brze­ściu.

>>>>

Wystarczylo skroic gowniarzowi pasiorem tylek i tyle . Ale w takim debilnym systemie wyszla sprawa miedzypanstwowa . Sowietyzm to taki kretynizm wlasnie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:59, 18 Kwi 2013    Temat postu:

Litwa oskarżyła Białoruś o naruszenie jej przestrzeni powietrznej

Litwa złożyła oficjalny protest dyplomatyczny w związku z naruszeniem jej przestrzeni powietrznej przez białoruski samolot wojskowy - poinformowało litewskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Według jego komunikatu myśliwiec MiG-29 przekroczył granicę w środę o godzinie 13.05 w rejonie Oran. Nad terytorium Litwy przebywał przez około dwie minuty.

W nocie przekazanej ambasadzie Białorusi MSZ "zażądało udzielenia wyczerpujących informacji na temat naruszenia litewskiej przestrzeni powietrznej i podjęcia kroków na rzecz zapobieżenia powtórzeniu się takich incydentów w przyszłości".

Wtargnięcie samolotu nastąpiło w trakcie rozpoczętej w środę dwudniowej wizyty premiera Białorusi Michaiła Miasnikowicza na Litwie.

....

I co Lukaszka zaczyna fikac ?!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:17, 20 Kwi 2013    Temat postu:

List białoruskich partii opozycyjnych do litewskiego MSZ

Na konieczność zwolnienia więźniów politycznych na Białorusi jako warunek normalizacji stosunków Mińska z UE zwróciło uwagę siedem białoruskich partii opozycyjnych w liście do litewskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

List został przekazany resortowi przez litewską partię opozycyjną Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci na posiedzeniu parlamentarnej komisji spraw zagranicznych.

Białoruskie partie opozycyjne piszą w nim, że zanim dojdzie do normalizacji stosunków białorusko-unijnych, władze w Mińsku powinny zwolnić więźniów politycznych, położyć kres prześladowaniu ruchów demokratycznych, przeprowadzić uczciwe wybory oraz zagwarantować możliwość zrzeszania się w niezależne organizacje.

Jednocześnie autorzy listy opowiadają się za dialogiem UE ze społecznością białoruską na temat modernizacji kraju, uproszczenia reżimu wizowego dla obywateli Białorusi w strefie Schengen i innych praktycznych inicjatyw mogących skłonić reżim do większej otwartości i ściślejszej współpracy z UE.

Wśród sygnatariuszy są: lider Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka, szef ruchu "O Wolność" Alaksandr Milinkiewicz, prezes Partii BNF Alaksiej Janukiewicz oraz szef kampanii "Mów Prawdę!" Uładzimir Niaklajeu.

Premier Litwy Algirdas Butkeviczius oświadczył w czwartek po spotkaniu z premierem Białorusi Michaiłem Miasnikowiczem w Kłajpedzie, że liczy na odwilż w stosunkach Białorusi z Unią Europejską. Miasnikowicz zapowiedział zaś, że w czerwcu Butkeviczius złoży wizytę na Białorusi.

Butkeviczius uważa, że do poprawy stosunków Białorusi z Unią może przyczynić się litewskie przewodnictwo w UE w drugiej połowie bieżącego roku. Wyraził też nadzieję, że Miasnikowicz zostanie zaproszony na szczyt Partnerstwa Wschodniego, który odbędzie się w listopadzie w Wilnie.

....

Oczywiscie popieramy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:57, 22 Kwi 2013    Temat postu:

Litwa: premier Butkeviczius nie pojedzie na Białoruś

Pre­mier Litwy Al­gir­das But­ke­vi­czius nie pla­nu­je wi­zy­ty na Bia­ło­ru­si - po­wie­dzia­ła PAP rzecz­nicz­ka szefa li­tew­skie­go rządu Eve­li­na But­ku­te Laz­dau­skie­ne.

- Pre­mier nie otrzy­mał za­pro­sze­nia do zło­że­nia wi­zy­ty na Bia­ło­ru­si - stwier­dzi­ła Laz­dau­skie­ne, za­zna­cza­jąc, że "taka wi­zy­ta nie jest też pla­no­wa­na". W ubie­głym ty­go­dniu agen­cja Bieł­TA, po­wo­łu­jąc się na pre­mie­ra Bia­ło­ru­si Mi­cha­iła Mia­sni­ko­wi­cza, po­in­for­mo­wa­ła, że w czerw­cu But­ke­vi­czius złoży wi­zy­tę na Bia­ło­ru­si.

Sze­fo­wie rzą­dów Litwy i Bia­ło­ru­si spo­tka­li się w środę Kłaj­pe­dzie, gdzie od­by­wa­ło się li­tew­sko-bia­ło­ru­skie forum go­spo­dar­cze. Mia­sni­ko­wicz m.​in. wy­ra­ził na­dzie­ję na po­stę­py w sfe­rze nor­ma­li­za­cji sto­sun­ków Bia­ło­ru­si z UE pod­czas li­tew­skiej pre­zy­den­cji w dru­gim pół­ro­czu bie­żą­ce­go roku.

But­ke­vi­czius nie wy­klu­czył, że w trak­cie li­tew­skiej pre­zy­den­cji "może nawet zo­stać pod­nie­sio­na kwe­stia po­pra­wy sto­sun­ków UE-Bia­ło­ruś", ale pod wa­run­kiem, że Mińsk speł­ni wy­mo­gi sta­wia­ne przez Bruk­se­lę.

Pre­mier Litwy wy­ra­ził też na­dzie­ję, że Mia­sni­ko­wicz zo­sta­nie za­pro­szo­ny na szczyt Part­ner­stwa Wschod­nie­go, który od­bę­dzie się w li­sto­pa­dzie w Wil­nie. - Myślę, że pre­mier, który ma prawo wjaz­du do państw UE, zo­sta­nie za­pro­szo­ny. Ale to leży w pre­ro­ga­ty­wach UE - dodał But­ke­vi­czius.

Mia­sni­ko­wicz, w od­róż­nie­niu od pre­zy­den­ta Alek­san­dra Łu­ka­szen­ki i mi­ni­stra spraw za­gra­nicz­nych Bia­ło­ru­si Uła­dzi­mi­ra Ma­kie­ja, nie jest ob­ję­ty unij­ny­mi sank­cja­mi po­le­ga­ją­cy­mi na za­ka­zie wjaz­du do kra­jów UE i za­mro­że­niu ak­ty­wów.

>>>>

Slusznie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:00, 22 Kwi 2013    Temat postu:

Koncert "Solidarni z Białorusią" w Warszawie

Na niedzielnym koncercie "Solidarni z Białorusią" w Warszawie zagrały zespoły Dzieciuki i Izrael oraz Vienio i Muniek Staszczyk, Lavon Volski z grupą Krambambula i Strachy Na Lachy. Podczas imprezy zbierano podpisy pod petycją o uwolnienie więźniów politycznych na Białorusi. - Celem jest wspieranie społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi i upominanie się o prawa więźniów politycznych - mówi Filip Pelc z organizującej koncert Inicjatywy Wolna Białoruś.

- To już ósma edycja koncertu. Jego celem jest wspieranie społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi i upominanie się o prawa więźniów politycznych. Gośćmi koncertu są m.in. żony więźniów politycznych Natalia Pinczuk, Nasta Daszkiewicz i Marina Adamowicz - powiedział Filip Pelc.

Na koncert zaproszono byłą działaczkę opozycyjną Henrykę Krzywonos-Strycharską, która specjalnie przyjechała z Gdańska. - Pamiętam dobrze czasy, kiedy nam pomagali inni i kiedy cieszyliśmy się na każde wspomnienie o Polsce i o panującym tu ucisku przez władze. Dzisiaj całym sercem popieram Białorusinów, zwłaszcza że jeździmy tam z mężem i pomagamy prywatnym osobom, więc jest to nam bardzo bliskie - powiedziała Krzywonos-Strycharska.

W organizację koncertu zaangażował się także europoseł Paweł Zalewski (PO). - Jak wielu Polaków jestem solidarny z walką Białorusinów o prawa obywatelskie, o wolność słowa, wolność zgromadzeń. Białorusini, którzy nie ulegli reżimowi, są dzisiaj dla nas inspiracją i potrzebują naszej solidarności i przyszliśmy tutaj, żeby ją okazać. Musimy im pokazać, że jesteśmy razem - mówił Zalewski.

Zaznaczył, że obecnie władze Białorusi nie przejmują się już głosem opinii publicznej Zachodu i prześladują nie tylko działaczy politycznych, ale także osoby chcące w sposób wolny prowadzić działalność kulturalną. - Opowiada o tym fantastyczny film "Żywie Biełaruś!" przypominający, że dziś na Białorusi, podobnie jak kiedyś w Polsce każda niezależna działalność, nawet niepolityczna, jest przez władze traktowana jak działalność opozycyjna. Jestem przekonany, że dzięki młodym ludziom, takim jak uczestnicy koncertu, reżim upadnie i Białoruś będzie demokratycznym krajem, czego chcą sami Białorusini - podkreślił europoseł.

"Żywie Biełaruś!" to oparta na prawdziwej historii opowieść o Mironie, muzyku rockowym, który stara się nie angażować w walkę polityczną, w opozycjonistach widząc raczej naiwnych marzycieli. Koncert grającego "niezależny" rock zespołu Mirona przeradza się jednak w polityczny wiec, a młody muzyk zostaje zatrzymany, następnie przymusowo wcielony do wojska. W koszarach zderza się z "falą" i indoktrynacją w sowieckim duchu.

W odruchu protestu, z pomocą swojej dziewczyny Wiery, publikuje w internecie swój dziennik "Zapiski z życia poborowego", w którym opisuje prymitywizm i brutalność wojskowej kadry i wytyka absurdy panującej dyktatury. Rosnąca popularność blogu Mirona spotyka się z ostrą reakcją władz. Film, który w piątek trafił do polskich kin, oparty jest na prawdziwej historii Franaka Wiaczorki, 24-letniego opozycjonisty.

Współprowadzącym koncert "Solidarni z Białorusią" był odtwórca roli Mirona, Dźmitry Vinsent Papko. Na imprezę licznie przybyli zwłaszcza ludzie młodzi, a także rodziny z dziećmi. Powiewały biało-czerwono-białe flagi, które część uczestników miała także namalowane na policzkach.

Koncert ma zostać wyemitowany przez TV Biełsat, był także transmitowany przez Radio Racja.

....

Brawo !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:49, 26 Kwi 2013    Temat postu:

Białoruś: cud w strefie czarnobylskiej

W nie­zwy­kły spo­sób za­ra­sta rana na spi­ło­wa­nej ga­łę­zi sta­re­go wiązu w bia­ło­ru­skiej czę­ści stre­fy czar­no­byl­skiej. Miej­sco­wi miesz­kań­cy twier­dzą, że jest to cud.

W nie­wiel­kiej wsi Hu­ba­re­wi­cze w ob­wo­dzie ho­mel­skim na drze­wie w miej­scu, w któ­rym spi­ło­wa­no dużą gałąź, po­ja­wił się ry­su­nek przy­po­mi­na­ją­cy Matkę Boską z dzie­ciąt­kiem. Miej­sco­wi miesz­kań­cy ogro­dzi­li drze­wo i po­sa­dzi­li wokół niego kwia­ty. Do drze­wa przy­jeż­dża­ją lu­dzie z oko­licz­nych miej­sco­wo­ści, zo­sta­wia­ją tam wstąż­ki, szar­fy i kwia­ty.

Miesz­kan­ka wsi Ha­li­na Cha­ci­ła po­wie­dzia­ła nie­za­leż­nej bia­ło­ru­skiej agen­cji pra­so­wej Bie­ła­PAN, że jej zda­niem to bło­go­sła­wień­stwo bo­skie i znak. - Chcę, aby Matka Boska po­zo­sta­ła u nas jak naj­dłu­żej, aby po­mo­gła chro­nić na­szych ludzi, któ­rzy ucier­pie­li od Czar­no­by­la - mówi.

Bar­dziej scep­tycz­ny jest dok­tor Ihar Ha­ra­no­wicz z Bia­ło­ru­skiej Aka­de­mii Nauk. Twier­dzi, że wzór na drze­wie to efekt za­ra­sta­nia rany na drze­wie po spi­ło­wa­niu ga­łę­zi. - To na­tu­ral­ny pro­ces cha­rak­te­ry­stycz­ny dla wszyst­kich ga­tun­ków drzew i nie wiem co może być w tym cu­dow­ne­go - mówi.

Wieś Hu­ba­re­wi­cze jest po­ło­żo­na w po­bli­żu mia­stecz­ka Choj­ni­ki. Rejon ten ucier­piał z po­wo­du sil­ne­go opadu pro­mie­nio­twór­cze­go po ka­ta­stro­fie w Czar­no­by­lu. Więk­szość miesz­kań­ców zo­sta­ła wy­sie­dlo­na zaraz po tra­ge­dii. Kilku zde­cy­do­wa­ło się po­zo­stać w swo­ich do­mach. Dziś mija 27 lat od wy­bu­chu w Czar­no­by­lu.

>>>>

Zeby to byl cus to musi byc niewytlumaczalny naukowo wizerunek ! Typu Guadelupe lub Calun Turynski ! WYRAZNY I JASNY ! A nie jakies zarysy ! Bóg potrafi malować ! Naprawde !
Ale religijnosc ludu Bialorusi zachwyca ! Jak bym widzial nasza wies :O))) Naprawde blizniaczy narod ! Zaden inny na wschod od nas nie jest tak religijny ! Totez Bialorusini przeszli obronna reka przez upadek imperium ! Gdzie indziej potwornosci ! Zbrodnie ! Oligarchowie gwalca narod a na Bialorusi spokoj !
To jest opieka Boga dlatego ze Mu ufaja ! Naocznie widac ! NAMACALNIE ! :O))) Naprawde Bóg Białoruś lubi :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:45, 28 Kwi 2013    Temat postu:

Dwaj dziennikarze Radia Racyja staną przed sądem na Białorusi

Dwaj dziennikarze nadającego z Polski na Białoruś Radia Racyja będą sądzeni w poniedziałek za wykroczenie administracyjne - podaje niezależna gazeta "Nasza Niwa". Hienadź Barbarycz i Alaksandr Jaraszewicz zostali zatrzymani po legalnym wiecu.

Radio Racyja, nadające z Białegostoku po białorusku, wystosowało apel w obronie swoich dziennikarzy.

Obaj zostali zatrzymani 26 kwietnia po zakończeniu dorocznego marszu w Mińsku w rocznicę katastrofy w Czarnobylu. Manifestacja odbywała się legalnie, władze wydały zezwolenie na jej przeprowadzenie. Dziennikarze realizowali reportaż z marszu - podaje "Nasza Niwa". Dziennikarze zostali przewiezieni do aresztu w Mińsku.

W wydanym w sobotę komunikacie Radio Racyja zażądało natychmiastowego zwolnienia dziennikarzy. - Apelujemy do wszystkich niezależnych mediów, demokratycznych partii i organizacji oraz osób prywatnych o przejaw solidarności z naszymi zatrzymanymi kolegami - napisał szef radia Eugeniusz Wappa.

Nadające w języku białoruskim Radio Racyja jest finansowane ze środków polskiego MSZ. Jego dziennikarze niejednokrotnie składali dokumenty w MSZ w Mińsku, ubiegając się o akredytację umożliwiającą legalną pracę na Białorusi. Otrzymywali jednak odmowę. Troje dziennikarzy zostało w zeszłym roku ostrzeżonych przez prokuraturę białoruską z powodu współpracy ze stacją.

...

Znowu faszystowskie przesladowania .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:51, 07 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś ogłasza wykaz dróg, które od 1 lipca będą płatne

Białoruski rząd zatwierdził wykaz dróg, na których od 1 lipca będą elektronicznie pobierane opłaty za przejazd. Łącznie na Białorusi będzie 815 km płatnych dróg, w tym cała trasa z Brześcia do granicy Rosji - poinformowało w poniedziałek biuro prasowe rządu

Płatny będzie przejazd całą autostradą M1 Brześć-Mińsk-Redki (granica Rosji), opłaty będą też pobierane na odcinkach łączących Mińsk z miastami obwodowymi (wojewódzkimi): Witebskiem, Mohylewem, Homlem i Grodnem. Płacić będzie trzeba za przejazd z Mińska na lotnisko krajowe oraz na trasie Grodno-Bruzgi na granicy z Polską.

Zgodnie z zarządzeniem prezydenta Alaksandra Łukaszenki z opłaty za przejazd będą zwolnione pojazdy zarejestrowane na terytorium państw wchodzących w skład Unii Celnej (Białoruś, Rosja, Kazachstan) o łącznej masie do 3,5 tony. Bezpłatnie z dróg będą m.in. motorowery i motocykle zarejestrowane na Białorusi, traktory, karetki pogotowia i straż pożarna oraz tzw. marszrutki - miejskie mikrobusy przewożące pasażerów.

Opłata za przejazd autostradami zależeć będzie od masy pojazdu i liczby osi; waha się w przedziale 4-12 eurocentów za kilometr.

Umowę na wprowadzenie elektronicznego systemu pobierania opłat BelToll białoruskie Ministerstwo Transportu podpisało z austriacką firmą Kapsch TrafficCom AG. na początku 2012 r.

Kierowca każdego samochodu mającego korzystać z płatnej drogi otrzyma pod zastaw specjalne urządzenie umożliwiające przejazd przez punkty opłat bez zatrzymania. Przy wydawaniu tego urządzenia będzie ściągana awansem pewna suma na opłaty, którą w miarę wyczerpywania będzie można uzupełniać.

.....

To dopiero zachod ! Wprawdzie autostrad nie ma ale sa oplaty . Jak na zachodzie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:10, 13 Maj 2013    Temat postu:

Apel o interwencję ws. skazanego w Polsce białoruskiego opozycjonisty

O interwencję w sprawie białoruskiego opozycjonisty Andrieja Żukowca, skazanego w zeszłym tygodniu w Białymstoku, zaapelowali w poniedziałek do Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratora generalnego działacze organizacji współpracujących z białoruską opozycją.

Chodzi o sprawę Białorusina Andrieja Żukowca, skazanego 30 kwietnia na 3 lata więzienia i 15 tys. zł grzywny przez Sąd Rejonowy w Białymstoku za oszustwo przy uzyskaniu prawie 700 tys. dolarów kredytów w dwóch białoruskich bankach.

Żukowiec od początku śledztwa, a potem w trakcie procesu, nie przyznawał się do zarzutów i przekonywał, że nadesłane z Białorusi dowody przeciw niemu są sfałszowane, a sprawa ma związek z jego działalnością w antyłukaszenkowskiej opozycji. Zapowiedział apelację. Sąd uznał jednak, że dowody zgromadzone w tej sprawie na Białorusi są "dowodami rzetelnymi i zarazem dowodami wiarygodnymi". Chodzi m.in. o zeznania świadków z Białorusi, w których przesłuchaniach w Mińsku brał udział sędzia przewodniczący.

Marek Bućko z Fundacji Wolność i Demokracja przekonywał w poniedziałek na konferencji prasowej w Warszawie, że sprawa Żukowca "to może być kolejna - po sprawie Bialackiego - porażka polskiego wymiaru sprawiedliwości".

Podkreślił, że wyrok, który zapadł, jest wyższy niż ten, którego żądał prokurator - 2 lat więzienia w zawieszeniu. - To bardzo kuriozalna sprawa. To już powinien być powód dla Ministerstwa Sprawiedliwości do zbadania sprawy - przekonywał.

Jego zdaniem sprawa apelacyjna powinna być przeniesiona do innego miasta, bo szereg sygnałów świadczy o tym, że w Białymstoku ma miejsce "dziwna dobrosąsiedzka współpraca ze służbami białoruskimi".

Zaapelował też do polityków o nagłośnienie sprawy i skłonienie resortu sprawiedliwości do interwencji.

Anatol Michnawiec ze Związku na Rzecz Demokracji na Białorusi dowodził na konferencji, że Żukowiec jest niewinny. Jak mówił, spółka prowadzona przez Żukowca - Trejs - wzięła w 1994 r. kredyt i spłacała go "spokojnie", dopóki nie zaangażował się on w działalność opozycyjną. Wtedy - relacjonował - rozpoczęło się nękanie Żukowca przez białoruskie KGB.

Po wyjeździe do Polski - mówił Michnawiec - szykany białoruskich służb nie ustały, aż doszło do procesu w Białymstoku (Żukowiec został zatrzymany w Białymstoku w 2001 r. na podstawie białoruskiego listu gończego). Wyraził opinię, że działania białostockiego wymiaru sprawiedliwości były nieprawidłowe, a sędziowie stronniczy i - jego zdaniem - współpracujący z białoruskim reżimem.

Obecna na konferencji prasowej wiceszefowa parlamentarnego zespołu ds. Białorusi Małgorzata Gosiewska powiedziała dziennikarzom, że jest jej "niezmiernie wstyd" za działania polskiego wymiaru sprawiedliwości ws. Żukowca. Zapowiedziała, że zaproponuje, by na najbliższym, wtorkowym posiedzeniu Sejmu, zespół się zebrał i zaapelował do Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratury o podjęcie stosownych działań.

Sądem właściwym do rozpatrzenia apelacji w sprawie Żukowca (sam skazany zapowiedział jej złożenie tuż po wyjściu z sali rozpraw) będzie Sąd Okręgowy w Białymstoku. Jego rzecznik, sędzia Przemysław Wasilewski powiedział, że Kodeks postępowania karnego w wyjątkowych sytuacjach daje możliwość przeniesienia rozpoznania sprawy do innego sądu.

Art. 37 kpk mówi o tym, iż "Sąd Najwyższy może z inicjatywy właściwego sądu przekazać sprawę do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, jeżeli wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości".

Sędzia Wasilewski przyznał jednak, że w praktyce nie spotykał się z przypadkiem, by przepis ten był wykorzystany przez sąd odwoławczy do wystąpienia o przekazanie rozpoznania sprawy przez SN, innemu sądowi równorzędnemu.

Pytany, czy w takim razie np. minister sprawiedliwości mógłby wskazać inny sąd do rozpoznania sprawy, powiedział, że takiej możliwości nie ma. - Byłoby to godzenie w niezawisłość sądu - dodał sędzia Wasilewski. Przypomniał, że strona niezadowolona z wyroku odwoławczego ma możliwość złożenia kasacji do Sądu Najwyższego.

...

Co te cholery wyrabiaja ! Postawic ich przed sadem za takie procesy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:00, 16 Maj 2013    Temat postu:

Seremet zapozna się ze sprawą skazanego w Polsce białoruskiego opozycjonisty

Prokurator generalny Andrzej Seremet zapowiedział w czwartek, że zapozna się ze sprawą białoruskiego opozycjonisty Andrieja Żukowca, skazanego w zeszłym tygodniu przez białostocki sąd na 3 lata więzienia i 15 tys. zł grzywny za oszustwo.

"Do mnie zwróciła się grupa parlamentarzystów w tej sprawie, nie miałem jeszcze tego pisma na biurku. Zażyczę sobie oczywiście informacji o wynikach tego postępowania i w zależności od tego zajmę jakieś stanowisko" - powiedział Seremet dziennikarzom w Krakowie.

O interwencję w sprawie białoruskiego opozycjonisty zaapelowali w poniedziałek do Ministerstwa Sprawiedliwości i prokuratora generalnego działacze organizacji współpracujących z białoruską opozycją. We wtorek odbyło się w tej sprawie spotkanie parlamentarnego zespołu ds. Białorusi.

Chodzi o sprawę Białorusina Andrieja Żukowca, skazanego 30 kwietnia na 3 lata więzienia i 15 tys. zł grzywny przez Sąd Rejonowy w Białymstoku za oszustwo przy uzyskaniu prawie 700 tys. dolarów kredytów w dwóch białoruskich bankach.

Żukowiec od początku śledztwa, a potem w trakcie procesu, nie przyznawał się do zarzutów i przekonywał, że nadesłane z Białorusi dowody przeciw niemu są sfałszowane, a sprawa ma związek z jego działalnością w antyłukaszenkowskiej opozycji. Zapowiedział apelację. Sąd uznał jednak, że dowody zgromadzone w tej sprawie na Białorusi są "dowodami rzetelnymi i zarazem dowodami wiarygodnymi". Chodzi m.in. o zeznania świadków z Białorusi, w których przesłuchaniach w Mińsku brał udział sędzia przewodniczący.

Organizacje współpracujące z białoruską opozycją oceniły, że sprawa apelacyjna powinna być przeniesiona do innego miasta, bo szereg sygnałów świadczy o tym, że w Białymstoku ma miejsce "dziwna dobrosąsiedzka współpraca ze służbami białoruskimi".

Sądem właściwym do rozpatrzenia apelacji w sprawie Żukowca (sam skazany zapowiedział jej złożenie tuż po wyjściu z sali rozpraw) będzie Sąd Okręgowy w Białymstoku. Jego rzecznik, sędzia Przemysław Wasilewski, powiedział PAP, że kodeks postępowania karnego w wyjątkowych sytuacjach daje możliwość przeniesienia rozpoznania sprawy do innego sądu.

Art. 37 kpk mówi o tym, iż "Sąd Najwyższy może z inicjatywy właściwego sądu przekazać sprawę do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, jeżeli wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości".

Wasilewski przyznał jednak, że w praktyce nie spotykał się z przypadkiem, by przepis ten był wykorzystany przez sąd odwoławczy do wystąpienia o przekazanie rozpoznania sprawy przez SN innemu sądowi równorzędnemu.

Pytany, czy w takim razie np. minister sprawiedliwości mógłby wskazać inny sąd do rozpoznania sprawy, powiedział, że takiej możliwości nie ma. Przypomniał, że strona niezadowolona z wyroku odwoławczego ma możliwość złożenia kasacji do Sądu Najwyższego.

...

Niezbyt sie spieszyl .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:13, 19 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś: bobry coraz częściej atakują ludzi


Na Białorusi bobry coraz częściej atakują ludzi - pisze niezależny tygodnik "Swobodnyje Nowosti Plus" w artykule zatytułowanym "Bobry terroryzują mieszkańców Polesia", przypominając przypadek śmiertelnego ugryzienia człowieka przez bobra.

Ostatnio w wiosce Krasnaja Wola w obwodzie brzeskim bóbr podszedł do wiejskiego domu kultury, w pobliżu którego nocował. Sprzątaczka, wziąwszy zwierzę za psa, zaczęła je odpędzać, ale bóbr rzucił się na nią. Następnie wszedł na ganek, wykąpał się w pobliskiej fontannie i skierował ku stodołom. W końcu mieszkańcom udało się strugą wody zagonić go do najbliższego zbiornika wodnego - informuje portal Media-Polesie.

Echem w całej Białorusi odbiła się historia z kwietnia, kiedy to pod Brześciem bóbr rzucił się na wędkarza, który chciał się z nim sfotografować. Gdy mężczyzna zbliżył się do zwierzęcia, to dwukrotnie ugryzło go w biodro. Bóbr trafił w tętnicę biodrową i zaatakowany wykrwawił się na śmierć jeszcze przed przyjazdem karetki pogotowia.

Niedawno bobry uszkodziły także liczącą 6 m szerokości tamę na kanale Dniepr-Bug.

- Obserwujemy wzrost liczebności bobrów z tej prostej przyczyny, że spada popyt na futro - powiedział pracownik gospodarstwa myśliwsko-wędkarskiego "Łuniniec" Wiktar Kacuba. - Poza tym zgodnie z zasadami myślistwa bobra wolno odstrzeliwać tylko w ciągu dnia, on zaś prowadzi nocny tryb życia".

Według Kacuby swoją rolę odgrywa też fakt, że sieć melioracyjna nie jest odpowiednio konserwowana i zarasta, co sprzyja bobrom. - Ośmiela je także to, że polowanie w pobliżu skupisk ludzkich jest zakazane - ocenił. Jak dodał, w tym roku z powodu wysokiego stanu wód bobry intensywnie migrują i dlatego coraz częściej poszukują nowych siedlisk.

...

Polesia czar ... Ale i tak ci z KGB atakuja czesciej i grozniej .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:01, 20 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś: trzy organizacje opozycyjne ogłaszają zawarcie partnerstwa

Trzy bia­ło­ru­skie opo­zy­cyj­ne or­ga­ni­za­cje za­war­ły dłu­go­ter­mi­no­we stra­te­gicz­ne part­ner­stwo na trzy naj­bliż­sze kam­pa­nie wy­bor­cze. Ogło­sił to na kon­fe­ren­cji pra­so­wej w Miń­sku szef kam­pa­nii "Mów Praw­dę!" Uła­dzi­mir Nia­kla­jeu.

Celem part­ner­stwa Par­tii BNF, ruchu "O Wol­ność" oraz kam­pa­nii "Mów Praw­dę!" jest - jak pod­kre­ślił Nia­kla­jeu - prze­pro­wa­dze­nie na Bia­ło­ru­si zmian po­li­tycz­nych i go­spo­dar­czych, co jest nie­moż­li­we bez zmia­ny wła­dzy. Part­ner­stwo bę­dzie obo­wią­zy­wać na okres kam­pa­nii przed wy­bo­ra­mi do władz lo­kal­nych, które mają się odbyć do marca 2014 r., pre­zy­denc­ki­mi w 2015 r. oraz par­la­men­tar­ny­mi w 2016 r.

Zda­niem Nia­kla­jeua, który był jed­nym z kan­dy­da­tów opo­zy­cji w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich w 2010 r., or­ga­ni­za­cje wcho­dzą­ce w skład part­ner­stwa zdo­ła­ją uzgod­nić wspól­ne­go kan­dy­da­ta na ko­lej­ne wy­bo­ry pre­zy­denc­kie. - To bę­dzie czło­wiek, re­pre­zen­tu­ją­cy nie tylko opo­zy­cję, ale też więk­szą część lud­no­ści opo­wia­da­ją­cej się za zmia­na­mi - oznaj­mił.

Wspól­ny kan­dy­dat opo­zy­cji w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich 2006 r., szef ruchu "O Wol­ność" Alak­sandr Mi­lin­kie­wicz, wy­ra­ził prze­ko­na­nie, że trzy or­ga­ni­za­cje wy­pra­co­wa­ły pro­po­zy­cje, które zy­ska­ją po­wszech­ną ak­cep­ta­cję. Dodał, że part­ner­stwo nie ozna­cza utwo­rze­nia jed­nej par­tii.

Człon­ko­wie part­ner­stwa za­de­kla­ro­wa­li, że chcą prze­pro­wa­dzić ogól­no­kra­jo­we re­fe­ren­dum w spra­wach waż­nych dla więk­szo­ści miesz­kań­ców. Obec­nie roz­po­czy­na­ją dys­ku­sję na temat tego, jakie py­ta­nia w nim po­ru­szyć. - Są­dzi­my, że będą to py­ta­nia do­ty­czą­ce go­spo­dar­cze­go roz­wo­ju kraju, so­cjal­nej ochro­ny ro­dzin i bu­do­wy efek­tyw­ne­go pań­stwa - po­wie­dział wi­ce­prze­wod­ni­czą­cy kam­pa­nii "Mów Praw­dę" An­drej Dźmi­try­jeu.

Wi­ce­szef ruchu "O Wol­ność" Jury Hu­ba­re­wicz dodał, że kwe­stie do po­ru­sze­nia w re­fe­ren­dum pla­nu­je się okre­ślić do czasu wy­bo­rów do władz lo­kal­nych i znaj­dą one od­zwier­cie­dle­nie w pro­gra­mach przed­wy­bor­czych kan­dy­da­tów. Pod­czas wy­bo­rów ma się także roz­po­cząć zbiór­ka pod­pi­sów na rzecz prze­pro­wa­dze­nia re­fe­ren­dum.

We­dług Hu­ba­re­wi­cza treść re­fe­ren­dum "może stać się pod­sta­wą przed­wy­bor­cze­go pro­gra­mu de­mo­kra­tycz­ne­go kan­dy­da­ta w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich" w 2015 r. - Jeśli idea re­fe­ren­dum zyska po­par­cie na­ro­du, można bę­dzie po­ru­szyć kwe­stię wnie­sie­nia zmian do usta­wo­daw­stwa- dodał.

Hu­ba­re­wicz pod­kre­ślił, że dzia­ła­cze trzech or­ga­ni­za­cji za­mie­rza­ją latem tego roku ob­je­chać ponad 30 miast w celu prze­pro­wa­dze­nia kon­sul­ta­cji spo­łecz­nych na temat re­fe­ren­dum.

We­dług pre­ze­sa Par­tii BNF Alak­sie­ja Ja­nu­kie­wi­cza idea "na­ro­do­we­go re­fe­ren­dum" po­mo­że zwięk­szyć po­par­cie wy­bor­ców dla or­ga­ni­za­cji de­mo­kra­tycz­nych, "prze­bu­dzić spo­łe­czeń­stwo".

>>>

Brawo !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:38, 21 Maj 2013    Temat postu:

Będzie potrzebna zgoda na telewizję satelitarną na Białorusi

Mieszkańcy bloków na Białorusi będą musieli uzyskiwać zgodę na zainstalowanie telewizji satelitarnej - poinformował portal Karta’97. Drogą satelitarną jest odbierana na Białorusi m.in. nadawana z Polski telewizja Biełsat.

Zgodnie z dokumentem przyjętym przez Radę Ministrów 16 maja lokatorzy wielomieszkaniowych budynków nie będą już mogli umieszczać anten satelitarnych na dachach i fasadach samodzielnie. Aby uzyskać na to zezwolenie, będą musieli przedstawić dokumentację projektu.

"Po obejrzeniu fasady (ścian zewnętrznych pomieszczeń mieszkalnych i/lub niemieszkalnych) albo dachu wielomieszkaniowego budynku (w zależności od miejsca instalacji sprzętu) zostaje sporządzony akt ich technicznych oględzin zawierający informację o stanie technicznym fasady lub dachu" - napisano w postanowieniu Rady Ministrów.

Władze lokalne mają na odpowiedź miesiąc. Jeśli będzie ona pozytywna, autor dokumentacji projektowej musi uzgodnić projekt z organami władz lokalnych i podpisać umowę na dostarczenie sprzętu satelitarnego.

Przedstawiciel Biełsatu na Białorusi Michał Jańczuk powiedział, że nowy przepis jest "niewyobrażalnym utrudnieniem".

- Na zainstalowanie nowej anteny trzeba będzie teraz wydać kolosalną ilość pieniędzy. Do tej pory barierą był wyłącznie koszt zestawu odbiorczego wynoszący około 70 dol. Teraz wzrośnie on - jak podejrzewam - do kilkuset dolarów, z uwagi na koszt projektu, uzgadniania go w lokalnej administracji, wynajęcia organizacji mającej licencję na wykonywanie montażu. Każdemu się odechce łazić po tych biurokratycznych schodkach - powiedział Jańczuk.

Jak dodał, telewizję satelitarną odbiera obecnie na Białorusi około 2 mln ludzi, z czego 500 tys. widzów przybyło w ciągu ostatnich 4-5 lat. Liczbę osób oglądających Biełsat kilka razy w tygodniu szacuje on na 900 tys.

- W tym postanowieniu nie ma ani słowa o demontażu już zainstalowanych anten.(…) Ale jeśli władze będą wymagać pozwoleń od około 2 mln odbiorców anten zainstalowanych do tej pory, trudno mi to sobie wyobrazić - dodał.

Powstały w 2007 r. Biełsat jest niezależną stacją, która nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej działalność jest finansowana głównie przez Telewizję Polską i MSZ.

....

Rezim szaleje .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:26, 23 Maj 2013    Temat postu:

Premier Białorusi rozwiązuje świński problem

Sprawa uboju zwierząt na potrzeby drobnego handlu była tematem rządowej narady na Białorusi. Nowe przepisy reglamentujące ten ubój doprowadziły do zniknięcia mięsa z niektórych białoruskich bazarów.

Na Białorusi od 1 maja można zabijać świnie, bydło i konie na potrzeby drobnego handlu tylko w wyspecjalizowanych rzeźniach. Jednak znajdują się one często daleko od przydomowych gospodarstw hodowlanych, za ubój trzeba też sporo zapłacić. Dlatego sprzedaż mięsa na bazarach przestała się drobnym handlarzom opłacać.

Białoruskie media opublikowały zdjęcia niemal pustych straganów na bazarze w Brześciu. Tymczasem wielu Białorusinów przyzwyczaiło się do kupowania mięsa na bazarach, gdzie jest ono tańsze i podobno lepsze.

Aby ratować sytuację w handlu mięsem, premier Michaił Miaśnikowicz polecił zwiększyć liczbę punktów uboju zwierząt. Na razie na Białorusi, gdzie mieszka 10 milionów ludzi, działa 147 rzeźni.

....

Tak kretyni Lukaszenki rozwiazuja po sowiecku problemy kraju . Trzeba wolnego rynku .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:47, 24 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś: średnia pensja osiągnęła rekordowy poziom 565 dol.

Śred­nia pen­sja na Bia­ło­ru­si osią­gnę­ła w kwiet­niu po­ziom 4,89 mln rubli bia­ło­ru­skich, czyli rów­no­war­tość 565 dol. Jest to hi­sto­rycz­ny re­kord - pisze na swo­jej stro­nie in­ter­ne­to­wej nie­za­leż­ny ty­go­dnik "Nasza Niwa".

We­dług da­nych głów­ne­go urzę­du sta­ty­stycz­ne­go Bieł­stat śred­nia pen­sja wy­nio­sła w ze­szłym mie­sią­cu 4 888 296 rubli. W prze­li­cze­niu na do­la­ry jest to wię­cej niż w re­kor­do­wym stycz­niu 2012 r., kiedy to prze­cięt­ny Bia­ło­ru­sin za­ra­biał 553 dol.

Jak pod­kre­śla "Nasza Niwa", mniej niż Bia­ło­ru­si­ni za­ra­bia­ją w Eu­ro­pie np. Buł­ga­rzy.

Ana­li­tyk Cen­trum Ba­daw­cze­go In­sty­tu­tu Pry­wa­ty­za­cji i Za­rzą­dza­nia Dźmi­try Kruk pod­kre­ślił w roz­mo­wie z PAP, że w dłu­go­ter­mi­no­wej per­spek­ty­wie wzrost pen­sji na Bia­ło­ru­si jest ści­śle po­wią­za­ny z wy­daj­no­ścią pracy i z tego punk­tu wi­dze­nia nie ma w nim nic za­ska­ku­ją­ce­go.

- Dziw­ne jest tylko to, dzię­ki czemu ro­śnie bia­ło­ru­ska go­spo­dar­ka, która jest nie­zu­peł­nie ryn­ko­wa i cha­rak­te­ry­zu­je się wy­so­kim od­set­kiem sub­sy­dio­wa­ne­go sek­to­ra pań­stwo­we­go. W ostat­nich la­tach rosła ona w znacz­nym stop­niu dzię­ki wzro­sto­wi za­dłu­że­nia za­gra­nicz­ne­go.(…) Dla­te­go trud­no mówić o sta­bil­no­ści tego wzro­stu. Już wi­dzi­my, że się spo­wol­nił - pod­kre­ślił.

Za­zna­czył, że osob­nym przy­pad­kiem jest szyb­ki wzrost wy­na­gro­dzeń po kry­zy­sie z 2011 r., kiedy to in­fla­cja rocz­na wy­nio­sła 108,7 proc., a wła­dze zmu­szo­ne były prze­pro­wa­dzić zna­czą­ce de­wa­lu­acje, które ob­ni­ży­ły kurs rubla o 187,3 proc. w skali roku. Jak pod­kre­ślił, do tego wzro­stu za­rob­ków przy­czy­ni­ły się dwa czyn­ni­ki.

- Gdy nasze do­cho­dy w do­la­rach bar­dzo spa­dły po de­wa­lu­acji bia­ło­ru­skie­go rubla w 2011 r., znacz­nie wzro­sła róż­ni­ca w do­cho­dach mię­dzy Bia­ło­ru­sią i Rosją i przez to zwięk­szy­ła się emi­gra­cja siły ro­bo­czej. Trud­no to po­twier­dzić kon­kret­ny­mi licz­ba­mi, gdyż nie­ste­ty wy­ni­ki badań do­ty­czą­ce siły ro­bo­czej nie są na Bia­ło­ru­si pu­bli­ko­wa­ne, ale roz­ma­ite pu­bli­ka­cje w me­diach świad­czą o tym, że emi­gra­cja ta bar­dzo wzro­sła, co od razu od­bi­ło się na rynku pracy po­przez istot­ny de­fi­cyt okre­ślo­nych spe­cjal­no­ści. Nawet pry­wat­ny biz­nes za­czął wów­czas pod­no­sić pen­sje, by zmniej­szyć róż­ni­cę mię­dzy wy­na­gro­dze­nia­mi u nas i w Ro­sji- za­zna­czył.

We­dług ofi­cjal­nych da­nych w 2012 r. śred­nia pen­sja na Bia­ło­ru­si się­gnę­ła za­le­d­wie 447 dol. - pra­wie dwu­krot­nie mniej niż w Rosji, gdzie wy­nio­sła 859 dol.

- Drugi powód to oczy­wi­ście ad­mi­ni­stra­cyj­ne pod­no­sze­nie za­rob­ków w sek­to­rze bu­dże­to­wym, aby speł­nić za­da­nie ich wzro­stu do 500 dol." - za­zna­czył. Obiet­ni­cę taką zło­żył pre­zy­dent Alak­sandr Łu­ka­szen­ka w maju 2012 r. "Teraz wzrost wy­na­gro­dzeń stop­nio­wo się spo­wal­nia i przy­pusz­czal­nie wróci znów mniej wię­cej do po­zio­mu od­po­wia­da­ją­ce­mu wzro­sto­wi wy­daj­no­ści - dodał Kruk.

Za­zna­czył, że speł­nie­nie po­le­ce­nia władz co do wzro­stu wy­gro­dzeń uła­twia to, że 70 proc. go­spo­dar­ki sta­no­wi sek­tor pań­stwo­wy. - Oczy­wi­ście trze­ba zdo­być środ­ki na te pod­wyż­ki, co ozna­cza, że na przy­kład bę­dzie ro­snąć za­dłu­że­nie za­gra­nicz­ne - wy­ja­śnił eks­pert.

>>>>

No ! Jak sie mnie slucha to sie odnosi sukces ! Mowilem zeby uwolnic kurs waluty ? Mowilem ! A Lukaszenka nie i NIE ! Wolal oddawac Bialorus Kremlowi za kredyty ! Kretyn ! I gdzie teraz te braki walut z czasow sowieckiech ? NIE MA ! TAK DZIALA WOLNY RYNEK ! I NIECH SOWIECCKIE JELOPY ZAPAMIETAJA RAZ NA ZAWSZE ! NIE MA INNEJ GOSPODARKI NIZ WOLNY RYNEK ! Inna to RUINA ! Szybciej jak w Korei Polnocnej i wolniej jak w UE . Skutek taki sam !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:31, 25 Maj 2013    Temat postu:

Rybactwo

A. Łukaszenka rozładuje zapasy traktorów


Prezydent Białorusi znalazł oryginalny sposób na zmniejszenie zapasów w fabrykach. Aleksander Łukaszenka polecił sprzedać maszyny kołchozom i sowchozom .

Kilka dni temu białoruskie media poinformowały, że stołeczna fabryka traktorów ma nie sprzedanych aż 10 tysięcy ciągników rolniczych. Zapasy są również w mińskiej fabryce ciężarówek i zakładach maszyn rolniczych w Homlu. Prezydent Łukaszenka, odwiedzając dziś obwód mohylewski na wschodzie kraju, powiedział, że należy je przekazać gospodarstwom rolnym.

"Wczoraj poleciłem premierowi, aby maszyny, które nie pójdą na eksport, zostały skierowane do kołchozów i sowchozów" - ujawnił. Łukaszenka dodał, że to gubernatorzy, czyli wojewodowie zdecydują o liczbie i rodzaju maszyn zakupionych dla gospodarstw rolnych. Powiedział też, że kołchozy i sowchozy, które kupią maszyny za gotówkę, mogą liczyć na rabaty.

...

Tak nie dziala gospodarka sowiecka . Musza byc chlopi a nie kolchozy i oni beda decydowac czy potrzeba traktorow .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:08, 28 Maj 2013    Temat postu:

Ceny mieszkań w Mińsku biją rekordy

Ceny mieszkań w Mińsku biją rekordy. Za metr kwadratowy trzeba zapłacić już zapłacić 1608 dolarów - informuje niezależna gazeta "Narodnaja Wola". Równolegle rosną ceny wynajmu. Średnia pensja na Białorusi wyniosła w kwietniu równowartość 565 dol.

Cena metra kwadratowego mieszkania w nowo budowanym bloku sięga 1482 dolarów. Najtańsze mieszkanie w stolicy, jakie można znaleźć na rynku, kosztuje 40 tys. dolarów. Jest to kawalerka o powierzchni 25,3 m kw. w zaniedbanym piętrowym domu z 1948 roku.

Według przedstawiciela agencji handlu nieruchomościami "Twoja stolica" Andreja Astrejki, cytowanego przez niezależną gazetę internetową "Biełorusskije Nowosti", w ciągu ostatniego półrocza cena mieszkań oferowanych na rynku wtórnym wzrosła o ponad 14 proc. Najwięcej trzeba zapłacić za metr kwadratowy mieszkania w centrum (2500 dol.).

Jednocześnie trwa wzrost kosztów wynajmu mieszkań. Rozpoczął się on we wrześniu ubiegłego roku, gdy prezydent Alaksandr Łukaszenka polecił odbierać mieszkania kupione za preferencyjny kredyt osobom, które wynajmują je potem innym lokatorom.

- Jesienią 2012 r. ludzie się przestraszyli i przestali wynajmować mieszkania zbudowane przy wsparciu państwa. Doprowadziło to znacznego wzrostu cen: o ile w sierpniu 2012 r. jednopokojowe mieszkanie w Mińsku oferowano mniej więcej za 200 dolarów, to w ciągu ostatnich 5 miesięcy cena sięgnęła 300 dolarów - powiedziała inna przedstawicielka agencji "Twoja stolica" Natalla Radzienia.

Na tym wzrost opłat za wynajem może się nie skończyć, gdyż w kwietniu Ministerstwo Budownictwa poinformowało, że jest już gotowy projekt rozporządzenia, który zakazuje obywatelom, jacy zbudowali mieszkanie za preferencyjny kredyt, wynajmować je wcześniej niż 5 lat po ukończeniu spłaty.

Według Radzieni, znacznie skomplikuje to sytuację osób, które oddawały w wynajem mieszkania właśnie po to, by spłacić kredyt. - Wielu mieszkańców, którzy kupili nowo budowane mieszkanie ze wsparciem państwa, wynajmują je nie dlatego, że tak dobrze im się powodzi, tylko dlatego, że nie mają za co spłacić kredytu. Takich osób jest dość dużo - powiedziała.

Na Białorusi prawo do preferencyjnego kredytu mają liczne kategorie obywateli. W Mińsku wojskowym przysługuje kredyt o odsetkach 5 proc. w skali rocznej spłacany przez 20 lat, a rodzinom wielodzietnym - kredyt 1-procentowy spłacany nawet do 40 lat. Inne grupy, które mogą zaciągnąć preferencyjne kredyty, to m.in. młode małżeństwa z dwójką dzieci, rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem, sędziowie i prokuratorzy czy osoby, które otrzymały stypendium prezydenta dla utalentowanej młodzieży.

....

Lukaszenko zagrozil i ludzie boja sie wynajmowac . Mieszkania stoja puste a ceny wynajmu sa kosmiczne i ludzie gniota sie w tych co wolno wynajac . Tak dziala komuna . Na szkode ludzi . Widzicie tutaj dlaczego jedyna metoda jest wolny rynek . Tylko on dziala .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:09, 28 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś: ulewa pozbawiła prądu ponad 800 miejscowości

833 miejscowości zostały pozbawione prądu na skutek przejścia w poniedziałek ulewy na znacznej części terytorium Białorusi - poinformowało Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Na wielu budynkach wiatr uszkodził dachy.

Uszkodzeniu uległo 184 linii energetycznych i prądu zostało pozbawionych 2428 rozdzielni. Wiatr uszkodził też dachy 95 domów mieszkalnych, a w obwodzie homelskim kilku budynków przemysłowych. Dwie osoby odniosły obrażenia.

W niektórych rejonach kraju spadł grad. W okolicach Słucka miał on średnicę 20 mm.

Do wtorku rano przywrócono dostawę prądu do większości miejscowości, ale nadal usuwane są skutki nawałnicy w obwodach mińskim oraz homelskim i mohylewskim na wschodzie kraju.

....

Ludzie za duzo grzesza ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:44, 28 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś: order dla sędzi, która zlikwidowała "Wiasnę"

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka nagrodził Orderem Honoru sędzię, która rozpatrywała sprawę likwidacji Centrum Praw Człowieka "Wiasna" - poinformowały niezależne portale białoruskie.

Państwowa agencja BiełTA wymieniła w grupie osób wyróżnionych przez Łukaszenkę różnymi odznaczeniami sędzię Sądu Najwyższego Walancinę Kruk. W 2003 r. rozpatrywała ona sprawę pozbawienia "Wiasny" rejestracji z powodu udziału jej działaczy w monitorowaniu wyborów prezydenckich w 2001 r. Rejestracja jest niezbędna, by organizacja mogła na Białorusi legalnie funkcjonować.

"Wiasna" jest jedną z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych. Istniała od 1998 r. jako organizacja społeczna. Po likwidacji w 2003 r. działacze trzykrotnie próbowali ją zarejestrować, ale za każdym razem spotykali się z odmową.

Jak podkreśla Radio Swaboda, Kruk uczestniczyła też w rozpatrywaniu innych spraw związanych z opozycją. We wrześniu 2012 r. nie przychyliła się do skargi lidera ruchu "O Wolność" Alaksandra Milinkiewicza, który próbował za pośrednictwem Sądu Najwyższego sprawić, by zarejestrowano go jako kandydata w wyborach do niższej izby parlamentu, Izby Reprezentantów.

Gdy w 2010 r. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia pozwu założycieli opozycyjnej partii Białoruska Chrześcijańska Demokracja przeciwko Ministerstwu Sprawiedliwości, sędzia Kruk oznajmiła, że decyzja resortu o niezarejestrowaniu partii była zgodna z prawem.

Dwa lata wcześniej ogłosiła, że odmowa zarejestrowania ruchu "O Wolność" także nie łamie prawa.

....

Taaa zwlaszcza honor to jest to o czym ci goscie wiedza najlepiej .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:30, 31 Maj 2013    Temat postu:

Białoruś: wchodzi w życie dekret w sprawie wynajmu mieszkań

W sobotę wchodzi w życie dekret prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki zakazujący wynajmu mieszkań wybudowanych za preferencyjny kredyt. Mieszkań nie będzie można wynajmować do czasu spłacenia wszystkich rat.

Zgodnie z podpisanym w czwartek dekretem wydłużono też okres obowiązywania zakazu sprzedaży takich mieszkań z roku do pięciu lat, od momentu przedterminowej spłaty kredytu. Według dekretu mieszkań zbudowanych za preferencyjny kredyt nie będzie można wynajmować do czasu jego spłacenia, o ile nie wyrażą na to zgody władze lokalne.

Miejscowe organy wykonawcze i kierownicze oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zobowiązano do systematycznego nadzorowania realizacji zapisów ustawy. W razie ich złamania grozić będą kary administracyjne do 3 mln rubli białoruskich (ok. 1130 zł).

Dekret wprowadza zasadę, że obywatele Białorusi i członkowie ich rodzin będą mogli skorzystać z państwowego wsparcia w postaci preferencyjnego kredytu mieszkaniowego czy jednorazowego dofinansowania. Wyjątek stanowić będą wielodzietne rodziny w razie narodzin kolejnego dziecka.

Zniesiono też możliwość przyznawania jednorazowego dofinansowania na spłatę preferencyjnych kredytów młodym rodzinom oraz mieszkającym i pracującym na wsi.

Na Białorusi rosną koszty wynajmu mieszkań. We wrześniu ubiegłego roku prezydent Łukaszenka mówił o odbieraniu mieszkań, kupionych za preferencyjny kredyt, osobom, które potem je wynajmują.

Według agentów handlu nieruchomościami zakaz wynajmowania mieszkań do czasu spłaty kredytu znacznie skomplikuje sytuację osób, które wynajmowały lokale po to, by spłacić kredyt, i może doprowadzić do dalszego wzrostu cen wynajmu.

Na Białorusi prawo do preferencyjnego kredytu na budowę mieszkania mają liczne grupy obywateli. W Mińsku wojskowym przysługuje 5-procentowy kredyt spłacany przez 20 lat, a rodzinom wielodzietnym - kredyt 1-procentowy nawet na 40 lat. Inne grupy, które mogą zaciągnąć preferencyjne kredyty, to m.in. młode małżeństwa z dwójką dzieci, rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem, sędziowie i prokuratorzy czy osoby, które otrzymały stypendium prezydenta dla utalentowanej młodzieży.

...

No to dopiero ludzie dostana po glowie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:12, 01 Cze 2013    Temat postu:

Białoruś: niezależny muzyk nie dostał brytyjskiej wizy, bo nie ma pracy

Białoruski bard Źmicier Wajciuszkiewicz powiedział niezależnemu tygodnikowi "Nasza Niwa", że nie dostał wizy brytyjskiej, gdyż nie jest oficjalnie zatrudniony.

Wajciuszkiewicz ubiegał się o sześciodniową wizę, by polecieć na imprezę organizowaną przez przedstawicieli białoruskiej społeczności w Wielkiej Brytanii. Przedstawił od nich zaproszenie i - jak mówi - w piątek dostał odmowę w brytyjskim konsulacie.

- Rzecz w tym, że jestem bezrobotnym, wolnym artystą i dlatego nie mogę nic wpisać w odpowiedniej rubryce w ankiecie. Ale przedstawiłem zaświadczenie o stanie konta, z którego wynika, że mam dość pieniędzy na rachunku, by przeżyć w Wielkiej Brytanii przez te sześć dni - powiedział muzyk.

Płyta Wajciuszkiewicza "Wojaczek" z piosenkami do tekstów polskiego poety Rafała Wojaczka została w marcu uznana za najlepszy album ubiegłego roku na Białorusi na rozdaniu niezależnych nagród Experty. Jego płyta zwyciężyła także w kategorii najlepszego albumu białoruskojęzycznego.

Wajciuszkiewicz mówił w lutym, że już od wielu lat nie może na Białorusi występować z koncertami komercyjnymi. Ostatnio wystąpił natomiast z kilkoma koncertami darmowymi m.in. w siedzibie opozycyjnej Partii BNF w Mińsku.

- Wszyscy pytają, z czego żyję. Muszę kombinować. Zarabiam muzyką, coś piszę dla (nadającej z Polski) telewizji Biełsat. Od czasu do czasu gram zamknięte koncerty w firmach - powiedział.

- Koncertuję w stolicach innych krajów - w Wilnie, w Moskwie. Raz na miesiąc przyjeżdżam do Teatru Buffo (w Warszawie), bo dzięki Januszowi Józefowiczowi mam występ w rosyjskim wieczorze - coś śpiewam po białorusku i po rosyjsku. To bardzo ważne dla mnie wsparcie - zadeklarował.

Wajciuszkiewicz uważa, że mógł się narazić białoruskim władzom tym, że jest przyjacielem Uładzimira Niaklajeua, który był jednym z kandydatów opozycji w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Muzyk uczestniczył w jego kampanii wyborczej.

....

Czyzby donosy od Lukaszenkow .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:36, 01 Cze 2013    Temat postu:

Na Białorusi opłaty za prąd wzrastają prawie o 16 proc.


Opłaty za energię elektryczną dla mieszkańców wzrastają od soboty na Białorusi o 15,7 proc. Jest to już trzecia podwyżka w tym roku.

Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z czwartku ryczałtowa opłata za prąd w domach mieszkalnych wzrasta z 382,4 rubli białoruskich (1,45 zł) za 1 kWh do 442,4 rubli (1,68 zł) z wyjątkiem mieszkań i domów wyposażonych w płyty elektryczne; w takich wypadkach opłata wzrasta z 324,9 do 375,9 rubla (z 1,23 zł do 1,43 zł).

Poprzednia podwyżka cen energii miała miejsce 1 lutego. Opłaty za prąd i gaz wzrosły wówczas o 18 proc. Pierwsza podwyżka z 1 stycznia wynosiła 9,5 proc.

Opłaty wielu mediów i usług na Białorusi, m.in. dostaw energii elektrycznej czy gazu, są w pewnym stopniu dotowane przez państwo. W październiku wicepremier Uładzimir Siemaszka zapowiedział jednak, że do końca 2016 roku mieszkańcy Białorusi zaczną opłacać 100 procent kosztów dostarczanej im energii elektrycznej. Pod koniec 2012 roku pokrywali zaledwie 30,9 proc. kosztów dostarczanej energii elektrycznej, 16,8 proc. ogrzewania i 19,1 proc. gazu.

Według danych głównego urzędu statystycznego Biełstat inflacja wyniosła na Białorusi w ciągu pierwszych czterech miesięcy tego roku 5,9 proc. W całym 2012 roku wyniosła 21,8 proc., a rząd zapowiadał na ten rok obniżenie jej do 12 proc.

W 2011 roku Białoruś przeszła najpoważniejszy kryzys finansowy od dojścia do władzy prezydenta Alaksandra Łukaszenki w 1994 roku. Inflacja roczna wyniosła 108,7 proc., a władze zmuszone były przeprowadzić znaczące dewaluacje, które obniżyły kurs rubla o 187,3 proc. w skali roku.

Media opozycyjne pisały wówczas, że kłopoty gospodarcze, z którymi boryka się kraj, są związane z podwyżkami pensji i emerytur przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku i z emisją pieniądza w celu finansowania programów państwowych.

Według oficjalnych danych z grudnia 2012 roku średnia pensja na Białorusi wynosiła ponad 4,74 mln rubli białoruskich, czyli równowartość 553 dolarów. Podniesienie jej do co najmniej 500 dolarów do końca 2012 roku nakazał Łukaszenka w maju zeszłego roku, a więc przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi.

???

A gdzie wolny rynek ? Ludzie maja placic ceny ale jakie ? Monopolistyczne !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:32, 05 Cze 2013    Temat postu:

Białoruś: Mijatović: należy zmienić ustawę o mediach

Białoruska ustawa o mediach powinna zostać zreformowana, a zatrzymania dziennikarzy na Białorusi powinny natychmiast ustać - oświadczyła dzisiaj na konferencji pasowej w Mińsku przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mijatović.

- Jestem zdecydowanie przekonana, że warunkiem jakichkolwiek pozytywnych zmian w sferze wolności mediów na Białorusi jest natychmiastowe zaprzestanie krótkoterminowych aresztów dziennikarzy. W ostatnim czasie było ich 60 - oznajmiła Mijatović.

Zaznaczyła, że należy też natychmiast wycofać zarzuty przeciwko dziennikarzom. Jej zdaniem w tej sferze doszło na Białorusi także do pozytywnych wydarzeń. Za jedno z nich uznała umorzenie sprawy przeciwko dziennikarzowi "Gazety Wyborczej" i działaczowi polskiej mniejszości Andrzejowi Poczobutowi o zniesławienie prezydenta Alaksandra Łukaszenki czy przeciwko studentowi dziennikarstwa Antonowi Surapinowi, który jako pierwszy opublikował w internecie zdjęcia pluszowych misiów z apelami o wolność słowa, zrzuconych w ubiegłym roku nad Białorusią.

- Należy też rozpocząć liberalizację i reformę przestarzałej ustawy o mediach i wszystkich innych ustaw mających związek z wolnością mediów i internetu - podkreśliła. Jak dodała, na tym krótkoterminowym celu zamierza skupić się w pracy z władzami, społeczeństwem obywatelskim i dziennikarzami na Białorusi.

Zdaniem Mijatović trzeba utworzyć na Białorusi publiczne rozgłośnie radiowo-telewizyjne, gdyż jest ona jednym z niewielu państw, gdzie ich nie ma, jak również zwiększyć równowagę między mediami państwowymi i komercyjnymi oraz uczciwą konkurencję. - To można osiągnąć tylko zmianami ustaw - zaznaczyła.

Według niej pozytywnym zjawiskiem jest coraz szerszy dostęp na Białorusi do internetu, który powinien być jeszcze bardziej powszechny, gdyż to zwiększa pluralizm mediów. W tym kontekście Mijatović zauważyła, że powinno być więcej miejsc, gdzie można korzystać z bezpłatnego połączenia bezprzewodowego z internetem.

- Należy zezwolić na krytyczne, prowokacyjne głosy w społeczeństwie, choćby było to bardzo niewygodne, a czasem drażliwe czy bolesne. Jeśli komuś to nie odpowiada, może się zwrócić do sądu. Ale żadnego dziennikarza nie wolno za to wsadzać do więzienia ani nękać. Taka jest cena demokracji - podkreśliła.

Mijatović, która przyjechała na Białoruś na zaproszenie białoruskiego MSZ, powiedziała, że dostrzega u władz białoruskich wolę kontynuowania współpracy z jej biurem. - Wszystkie drzwi były dla mnie otwarte i rozmawiano ze mną otwarcie i przyjaźnie - zaznaczyła.

>>>>

Trzeba zmienic .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:57, 05 Cze 2013    Temat postu:

Białoruś: w czerwcu wybór lokalizacji rosyjskiej bazy lotniczej

Do końca czerwca ma zostać wybrane lotnisko, na którym zostanie rozmieszczona rosyjska baza lotnicza na Białorusi. Powiedział o tym w Mińsku minister obrony Rosji Siergiej Szojgu, którego cytuje państwowa agencja BiełTA.

Szojgu powiadomił, że w jutro przybędzie na Białoruś grupa rekonesansowa w celu wyboru lotniska pod rosyjską bazę. - Myślę, że w ciągu trzech-czterech tygodni ta grupa na czele z dowódcą naczelnym lotnictwa wojskowego Rosji wybierze lotnisko pod bazę sił, które ustaliliśmy - oznajmił Szojgu.

- Jak uzgodniliśmy, już w tym roku pojawi się komendantura lotnicza, i mamy nadzieję, że w najbliższym czasie zjawią się tu pierwsze samoloty, które staną się częścią składową naszej wspólnej bazy lotniczej - oznajmił Szojgu.

Pod koniec kwietnia Szojgu oświadczył, że Rosja zamierza rozmieścić na Białorusi pułk wojsk lotniczych, a także dostarczy jej cztery dywizjony rakietowych systemów przeciwlotniczych S-300.

- Przystępujemy do rozpatrywania planu utworzenia tu rosyjskiej bazy lotniczej z myśliwcami. Mamy nadzieję, że w 2015 r. będzie już tutaj pułk lotniczy - powiedział wówczas Szojgu. Dodał, że w 2013 r. planowane jest utworzenie na Białorusi dowództwa lotniczego oraz rozmieszczenie pierwszej, dyżurnej grupy myśliwców bojowych.

Plany te skrytykowały białoruskie partie i organizacje opozycyjne, podkreślając, że Białoruś ma zapisany w konstytucji status państwa neutralnego.

Również w środę wspólne ćwiczenia systemu tarczy antyrakietowej Wspólnoty Niepodległych Państw "Wspólnota Bojowa-2013" zapowiedział w Mińsku minister obrony Kazachstanu Adilbek Dżaksybekow.

Decyzję o przeprowadzeniu wspólnych ćwiczeń obrony przeciwlotniczej obejmujących strzelanie bojowe podjęto tego dnia na spotkaniu ministrów obrony państw WNP w Mińsku. Mają się one odbyć z miejscach stałej dyslokacji wojsk, jak również na poligonach Rosji i Kazachstanu.

- Te ćwiczenia są prowadzone, by przetrenować współdziałanie naszych sił zbrojnych w ramach zjednoczonego systemu obrony przeciwlotniczej, i nadadzą dodatkowy impuls dalszemu rozwojowi w tej sferze - oznajmił kazachski minister.

W kwietniu 1997 roku Białoruś utworzyła z Moskwą Związek Białorusi i Rosji (ZBiR), a w 1999 roku podpisano traktat o przekształceniu ZBiR w Państwo Związkowe Rosji i Białorusi.

>>>>

Lukaszenko nieustannie likwiduje Bialorus .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:21, 06 Cze 2013    Temat postu:

Białoruś: organizatorzy koncertów muszą mieć zgodę wydziału ideologii

Organizatorzy wydarzeń kulturalno-widowiskowych na Białorusi będą musieli otrzymywać zgodę na ich przeprowadzenie w wydziale ds. ideologii władz obwodowych lub mińskich. Dekret tej treści podpisał dzisiaj prezydent Aleksander Łukaszenka.

- Dokument ten ma na celu unowocześnienie praktyki organizowania i przeprowadzania takich imprez, stymulowania działalności twórczej rodzimych wykonawców, wspierania młodych talentów i ochrony interesów widzów przed oszustwem ze strony nieuczciwych organizatorów - poinformowano w biurze prasowym prezydenta.

Dekret przewiduje, że organizator ma obowiązek otrzymać zaświadczenie o prawie do zorganizowania i przeprowadzenia imprezy kulturalno-widowiskowej na terytorium Białorusi w wydziale pracy ideologicznej, kultury i ds. młodzieży władz obwodowych lub mińskich.

Zezwolenie na zorganizowanie imprezy z udziałem białoruskich i zagranicznych lub tylko zagranicznych wykonawców będzie wydawane po dokonaniu wpłaty do specjalnego prezydenckiego funduszu wspierania utalentowanej młodzieży. Zgoda na imprezę z udziałem tylko białoruskich wykonawców będzie wydawana bezpłatnie.

>>>>

Wydzialu jakiej ideologii ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:36, 10 Cze 2013    Temat postu:

Białoruś: sprawa przeciwko prezes stowarzyszenia AK przekazana do sądu

Pre­zes Sto­wa­rzy­sze­nia Żoł­nie­rzy AK na Bia­ło­ru­si We­ro­ni­ka Se­ba­stia­no­wicz do­sta­ła za­wia­do­mie­nie o prze­ka­za­niu do sądu spra­wy prze­ciw­ko niej. Po­sta­wio­no jej za­rzut zor­ga­ni­zo­wa­nia nie­le­gal­ne­go zgro­ma­dze­nia.

We­zwa­nie na mi­li­cję do­stał także pre­zes nie­uzna­wa­ne­go przez wła­dze bia­ło­ru­skie Związ­ku Po­la­ków na Bia­ło­ru­si Mie­czy­sław Jaś­kiewcz.

ZPB usta­wił 12 maja w miej­sco­wo­ści Racz­kowsz­czy­zna w ob­wo­dzie gro­dzień­skim krzyż upa­mięt­nia­ją­cy ostat­nie­go do­wód­cę AK po­łą­czo­nych sił Szczu­czyn-Li­da Ana­to­la Ra­dzi­wo­ni­ka ps. Olech, który wraz z od­dzia­łem zgi­nął w wal­kach z NKWD w 1949 roku. Na uro­czy­sto­ści tej było m.​in. kilku by­łych żoł­nie­rzy AK, w tym Se­ba­stia­no­wicz.

- Do­sta­łam za­wia­do­mie­nie, że spra­wa zo­sta­ła prze­ka­za­na do sądu z po­wo­du zor­ga­ni­zo­wa­nia prze­ze mnie ma­so­we­go zgro­ma­dze­nia - po­wie­dzia­ła w po­nie­dzia­łek Se­ba­stia­no­wicz.

Jak pod­kre­śli­ła, nie uważa, by zła­ma­ła prawo. - Każdy czło­wiek, który się uro­dził, po­śmiert­nie ma prawo do krzy­ża - po­wie­dzia­ła. Za­zna­czy­ła, że była na uro­czy­sto­ści po­sta­wie­nia krzy­ża, po­dob­nie jak wiele in­nych osób, w tym 5-6 by­łych żoł­nie­rzy AK z Bia­ło­ru­si, ale sama ni­ko­go nie na­ma­wia­ła do udzia­łu.

- Jedno mnie śmie­szy, że mam 82 lata i jesz­cze po­tra­fię coś zro­bić. Nawet nie wie­dzia­łam o swo­ich zdol­no­ściach! Jak ja mogę coś zor­ga­ni­zo­wać? Po­la­ków nie trze­ba za­pra­szać tam, gdzie jest mo­dli­twa i msza. Jak tylko ktoś się do­wie­dział, prze­je­chał sam - po­wie­dzia­ła.

We­dług in­for­ma­cji Se­ba­stia­no­wicz na Bia­ło­ru­si żyje obec­nie około 70 by­łych żoł­nie­rzy AK. - Więk­szość jest już przy­ku­ta do łóżka, po wy­le­wach, ata­kach serca - oznaj­mi­ła.

Jaś­kie­wicz po­wie­dział, że ZPB chciał sym­bo­licz­nie uczcić pa­mięć żoł­nie­rzy AK, któ­rzy zgi­nę­li pod Racz­kowsz­czy­zną i nawet nie wia­do­mo, gdzie jest ich mo­gi­ła. - Chcie­li­śmy to zro­bić w Dzień Pa­mię­ci "Żoł­nie­rzy Wy­klę­tych" 1 marca, ale był wtedy śnieg po pas, zie­mia zmar­z­nię­ta. Więc zde­cy­do­wa­li­śmy się na 12 maja, w rocz­ni­cę śmier­ci "Ole­cha". (...) Było po­świę­ce­nie, krót­ka msza po­lo­wa. Ze­bra­li się lu­dzie z oko­licz­nych wsi, nie­któ­rzy jesz­cze pa­mię­ta­ją tamte czasy - po­wie­dział.

Za­zna­czył, że krzyż po­sta­wio­no na te­re­nie pry­wat­nym, a jego wła­ści­ciel dał na to zgodę. - Po ja­kimś cza­sie w ga­ze­tach miej­sco­wych za­czę­ły się ar­ty­ku­ły, że AK-owcy to byli ban­dy­ci - mówi Jaś­kie­wicz. - Potem się za­czę­ło. Do­sta­łem we­zwa­nie na mi­li­cję na 4 czerw­ca, ale nie po­sze­dłem, bo w ze­szłym ty­go­dniu byłem w Pol­sce.

W uro­czy­sto­ści 12 maja brał także udział kon­sul ge­ne­ral­ny RP w Grod­nie An­drzej Chod­kie­wicz. Jak po­wie­dział, przy­szedł na za­pro­sze­nie Związ­ku Po­la­ków na Bia­ło­ru­si. We­dług niego zgro­ma­dzi­ło się wów­czas 120-150 osób.

Chod­kie­wicz sza­cu­je licz­bę miejsc upa­mięt­nień żoł­nie­rzy AK w swoim okrę­gu na około 30-40. - Cza­sa­mi są to całe kwa­te­ry, a cza­sa­mi ta­blicz­ki na cmen­ta­rzach pa­ra­fial­nych czy ko­mu­nal­nych, że tu spo­czy­wa żoł­nierz AK - mówi.

Jak pod­kre­śla, więk­szość miejsc, gdzie po­le­gli żoł­nie­rze AK, zo­sta­ła od­two­rzo­na na po­cząt­ku lat 90. przez kom­ba­tan­tów AK. - Nie­któ­re (upa­mięt­nie­nia) są na pewno na miej­scu, gdzie tych żoł­nie­rzy po­cho­wa­no, nie­któ­re są ewi­dent­nie sym­bo­licz­ne - do­da­je.

>>>>

No tak AK to wrogowie towarzysz Stalina i Hitlera a zatem i tow. Lukaszki ich wiernego ucznia...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 27, 28, 29 ... 39, 40, 41  Następny
Strona 28 z 41

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy