Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 26, 27, 28 ... 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:52, 06 Sty 2013    Temat postu:

Białorusini świętują prawosławne Boże Narodzenie

Uroczystą kolacją z obowiązkową kutią rozpoczną Białorusini w niedzielny wieczór wigilijny obchody prawosławnego Bożego Narodzenia, które zakończą się w dzień Chrztu Pańskiego 19 stycznia. Jest to przede wszystkim święto rodzinne.

Wigilijny stół powinien być postny i zawierać 12 potraw, choć współcześnie nie wszyscy przestrzegają tej tradycji. Najważniejszym symbolem tej wieczerzy jest kutia, czyli gotowana kasza perłowa, doprawiana olejem.

- Tradycyjnie kutii nie wolno było próbować ani mieszać podczas gotowania. Zwyczaj ten symbolizował pełnię i całość - mówi folklorystka Tacciana Wałodzina z Instytutu Sztuki, Etnografii i Folkloru Narodowej Akademii Nauk Białorusi. - Urodziłam się w wiosce i jeszcze pamiętam, jak tam przyrządzano kutię. Mama wsypywała kaszę do garnka wieczorem poprzedniego dnia, a rano wstawiała do pieca. Tam gotowała się do obiadu bez mieszania.

Na białoruskiej wsi jedzono tego dnia wszelkie potrawy z grzybów, np. duszone grzyby z cebulą. Stawiano też na wigilijnym stole dania z warzyw, np. ogórków czy kapusty, ale tradycyjnie były one bardzo proste, nie zawierały wielu składników. Obowiązkowy jest kompot z suszonych gruszek - jedyne słodkie danie na wigilijnym stole.

- Współcześnie na Białorusi każda rodzina ma własny zestaw potraw wigilijnych. Ja gotuję kutię z pieczarkami. Ale oczywiście kosztuję ją podczas gotowania. Gotuję też śledzia pod szubą i kompot z owoców. Teraz podaje się dużo owoców, które ułatwiają osiągnięcie liczby 12 dań - mówi folklorystka.

Dawniej na wsi w kącie chaty, gdzie wisi ikona, składano sianko jako symbol ofiary na Boże Narodzenie i przykrywano je białym obrusem. Tam też stawiano garnuszek z kutią.

- W tradycji jak tylko pojawiały się pierwsze gwiazdy, gospodarz i gospodyni brali troszkę kutii na łyżkę i wołali: "Mrozie, mrozie, chodź jeść kutię. Latem nie jedz, siedź pod kłodą, a teraz chodź!". Tę odrobinę kutii odstawiano dla zmarłych przodków na osobnym spodeczku w kącie z ikoną. Akt ten podkreślał, że cała rodzinna powinna zebrać się razem: żywi i ci, którzy wcześniej mieszkali w chacie - tłumaczy Wałodzina.

Na Białorusi wigilijna wieczerza w odróżnieniu od tradycji w innych państwach przebiega wstrzemięźliwie i spokojnie. Nie pije się dużo alkoholu i nie śpiewa się. Nie rozdaje się też prezentów.

Swoistym prezentem było kiedyś przyjście do domu kolędników 7 grudnia. W całej Białorusi wykonywali oni pieśni, w których najczęstszym motywem były życzenia szczęścia, plonów i zdrowia. - Kolędnicy uosabiali posłańców wyższych sił. Jeśli nie trafili do którejś chaty, było to uznawane za zły znak - podkreśla Wałodzina.

W kilku miejscach na północy Białorusi w obwodzie witebskim, np. w wiosce Anoszki, zachował się też 7 stycznia szczególny obrzęd - Żeniaczka Ciareszki. Ciareszka to mityczna postać białoruskiego folkloru, według naukowców wywodząca się od starożytnego opiekuna ślubów. Nie występuje w innych obrzędach.

Tego dnia zbiera się we wsi cała młodzież, która z góry dobiera się w pary. Wyłania spośród siebie Ojca i Matkę, którzy siadają w kącie pod ikoną i odprawiają symboliczny ślub wszystkich par po kolei. - Każda para po "ślubie" rusza w pląsy. W końcu wszyscy siadają za stołem. To symboliczne zaślubiny całej młodej części społeczności, mające oznaczać początek czegoś nowego - mówi folklorystka.

Na Białorusi tradycyjnie spożywano na Boże Narodzenie trzy uroczyste wieczerze - w wigilię, w tzw. Wieczór Szczodry przypadający w noc z 13 na 14 stycznia (14 stycznia to Nowy Rok zgodnie z kalendarzem juliańskim) oraz przed Chrztem Pańskim, w noc z 18 na 19 stycznia, zamykającym obchody prawosławnego Bożego Narodzenia.

W tradycji ludowej, gdzie obchody Bożego Narodzenia mają wiele komponentów pogańskich i zwane są Kaliadami, zachował się w rejonie berezyńskim w wiosce Nowiny zwyczaj pożegnania z Kaliadami, obchodzony 21 stycznia.

- Uważano, że każde święto ma swoje materialne oblicze - może przyjeżdżać, więc trzeba je także odprawić w drogę powrotną. Białorusini wyprawiają Kaliady na dąb. Tego dnia kobiety przynoszą snop, który nazywają Kaliadą, i stawiają na sanki. Całą procesją jest ciągnięty za wioskę, gdzie rośnie dąb. Chłopiec wchodzi na drzewo i wciąga snop na sznurze. Jeśli spadnie, trzeba iść do innego dębu. Po powieszeniu wokół drzewa chodzi korowód - opowiada Wałodzina.

Kiedyś istniał też zwyczaj przeganiania Kaliad. Starym wiankiem zamiatano chatę, po czym kładziono na progu i rozrywano na trzy części ze słowami: "co się zszyło, niech się rozszyje, co się związało, niech się rozwiąże". Resztki wianka wrzucano do pieca lub wynoszono na rozstaje, symbolicznie wypędzając w ten sposób z chaty całą biedę.

....

Bialorusini to unici a nie prawoslawni . Sila im carat zniszczyl religie ale data ta sama !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:14, 09 Sty 2013    Temat postu:

Inflacja na Białorusi wyniosła w ubiegłym roku 21,8 proc.

Inflacja na Białorusi wyniosła w ubiegłym roku 21,8 proc., co oznacza, że zmieściła się w prognozowanym przez rząd przedziale 19-22 proc. - poinformował we wtorek główny urząd statystyczny Biełstat.

Towary spożywcze podrożały o 25,1 proc., niespożywcze - o 10,3 proc., a usługi - o 36,1 proc. Miesiącem największego wzrostu cen był sierpień (2,3 proc.), a najniższego - lipiec i wrzesień (po 1,3 proc).

Najbardziej podrożały alkohole (o 62,3 proc.), mąka pszenna (o 43,4 proc.), pieczywo (o 42,2 proc.) oraz masło (o 31,1 proc.). Także usługi zdrożały, np. sanatoria (o 89,6 proc.), teatry i koncerty (o 72,1 proc.) oraz szkoły wyższe (o 9 proc.).

Białoruś borykała się w 2011 roku z poważnymi problemami na rynku walutowym i deficytem handlowym. Inflacja wyniosła 108,7 proc., a kurs dolara wzrósł o 187,33 proc.

Od listopada 2011 roku ceny na podstawowe produkty żywnościowe i towary przemysłowe są regulowane przez resort gospodarki, władze obwodowe oraz władze Mińska, aby zmniejszyć inflację.

Obecnie wśród towarów, których ceny są regulowane przez resort gospodarki, znajdują się: parówki, pierogi, sery, ryby, sól, kawa, herbata, chleb, mleko oraz jajka. Ceny regulowane przez władze obwodowe i mińskie obejmują m.in. mydło i rajstopy, a nawet usługi związane z naprawą obuwia.

W zeszłym roku minister gospodarki Białorusi Mikałaj Snapkou oświadczył, że liberalizacja cen nastąpi nie wcześniej niż w 2013 r.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

....

Sytuacja gospodarcza znakomita . Bo zrobili tak jak mowilem czyli uwolnili kurs waluty . Unikneli losu Grecji . Wolny rynek jest wspanialy . A idiota Lukaszenko nie pozwalal uwolnic az sytuacja byla beznadziejna i jeszcze oddal bez sensu Moskwie rury . Szkodnik i przestepca . Na Bialorusi maja powstawac firmy ludzie maja robic biznes i zadnego tam kapitalu z zagranicy . To zdrada !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:36, 11 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś: Łukaszenka chce zwolnić 25 proc. urzędników państwowych

Pre­zy­dent Bia­ło­ru­si Alak­sandr Łu­ka­szen­ka oświad­czył w pią­tek, z na­le­ży zwol­nić 25 proc. urzęd­ni­ków pań­stwo­wych. Jego zda­niem jest to nie­unik­nio­ne.

We­dług pre­zy­den­ta w apa­ra­cie pań­stwo­wym po­win­ni zo­stać ci, któ­rzy się sta­ra­ją i do­brze pra­cu­ją. - Ten, kto wiarą i praw­dą służy pań­stwu i na­ro­do­wi, po­wi­nien pra­co­wać w apa­ra­cie pań­stwo­wym. Tam po­win­ni pra­co­wać tylko tacy lu­dzie - oświad­czył.

Pre­zy­dent przy­wo­łał jako ne­ga­tyw­ny przy­kład sy­tu­ację w nie­któ­rych pań­stwach za­chod­nich. - Po­wiem otwar­cie: le­piej zro­bić to sa­me­mu, z wła­snej ini­cja­ty­wy, niż tak, jak to się robi w Gre­cji, Por­tu­ga­lii i in­nych miej­scach - po­wie­dział.

Łu­ka­szen­ka za­po­wie­dział, że zwal­nia­ni nie będą mogli li­czyć na żadne re­kom­pen­sa­ty w tego ty­tu­łu. - Żad­nych ulg, przy­wi­le­jów ani wy­płat dla zwol­nio­nych pra­cow­ni­ków pań­stwo­wych nie bę­dzie. Jakie tu można dawać wy­pła­ty? Skąd wziąć na nie pie­nią­dze? - oznaj­mił.

Przy­znał przy tym, że za­rob­ki urzęd­ni­ków pań­stwo­wych są "nie­do­pusz­czal­nie ni­skie, po pro­stu żadne". Jego zda­niem pod­nieść je można tylko opty­ma­li­zu­jąc licz­bę za­trud­nio­nych.

Eks­per­ci od dłuż­sze­go czasu ostrze­ga­ją, że jeśli pen­sje urzęd­ni­ków nie zo­sta­ną pod­nie­sio­ne, za­cznie się ma­so­wy od­pływ spe­cja­li­stów za gra­ni­cę lub do sek­to­ra pry­wat­ne­go. Jak pod­kre­śla dzien­nik "Bie­ło­rus­ski­je No­wo­sti", obec­ne za­rob­ki bia­ło­ru­skich urzęd­ni­ków pań­stwo­wych są znacz­nie niż­sze niż w Rosji czy Ka­zach­sta­nie, z któ­ry­mi Bia­ło­ruś od 1 stycz­nia 2012 r. two­rzy Wspól­ną Prze­strzeń Go­spo­dar­czą.

We­dług da­nych ga­ze­ty pen­sja dy­rek­to­ra de­par­ta­men­tu w ka­zach­skim mi­ni­ster­stwie wy­no­si rów­no­war­tość 1500 USD, a w Rosji jesz­cze wię­cej. Tym­cza­sem na Bia­ło­ru­si się­ga­ła ona pod ko­niec 2011 roku 3,8-4 mln rubli, czyli ok. 450 USD.

>>>>

Dobra . A co z ludzmi ? Czy powstana firmy ktore ich zatrudnia ??? Wolny rynek ma byc !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:15, 12 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś: premier zapowiada zwolnienie 13 tys. urzędników państwowych

Premier Białorusi Michaił Miasnikowicz zapowiedział zwolnienie 13 tys. urzędników w ramach "optymalizacji" organów państwowych - podała państwowa agencja BiełTA. Redukcję o 25 proc. zatrudnienia w aparacie państwowym zlecił prezydent Alaksandr Łukaszenka.

"Według obliczeń Ministerstwa Finansów roczne oszczędności dla funduszu wynagrodzeń z tytułu zmniejszenia aparatu państwowego wyniosą bilion rubli białoruskich (356 mln zł)" - oświadczył Miasnikowicz w piątek na naradzie u prezydenta w sprawie optymalizacji struktury, liczebności i funkcji aparatu państwowego.

Premier zaznaczył, że w zestawieniu z innymi państwami porównywalnymi pod względem liczby ludności i obszaru, takimi jak Austria, Słowacja czy Bułgaria, zatrudnienie w centralnych organach ministerialnych na Białorusi jest, nie licząc resortów siłowych, niższe o 1,5-2 razy.

Według podanych przez Miasnikowicza danych Białoruś wydaje na utrzymanie aparatu państwowego 1,2 proc. PKB, a liczba osób w nim zatrudnionych, również nie licząc resortów siłowych, wynosi 56 tys., podczas gdy na Słowacji 66 tys., a w Austrii 85 tys.

Prezydent Białorusi oświadczył w piątek, z należy zwolnić 25 proc. urzędników państwowych. Jego zdaniem jest to nieuniknione, bo tylko tak uda się podnieść pensje pozostałym. Jak powiedział, zarobki urzędników państwowych są "niedopuszczalnie niskie, po prostu żadne".

Łukaszenka zlecił przeprowadzenie redukcji w pierwszej połowie tego roku.

Eksperci od dłuższego czasu ostrzegają, że jeśli pensje urzędników nie zostaną podniesione, zacznie się masowy odpływ specjalistów za granicę lub do sektora prywatnego. Jak podkreśla dziennik "Biełorusskije Nowosti", obecne zarobki białoruskich urzędników państwowych są znacznie niższe niż w Rosji czy Kazachstanie, z którymi Białoruś od 1 stycznia 2012 r. tworzy Wspólną Przestrzeń Gospodarczą.

Według danych gazety pensja dyrektora departamentu w kazachskim ministerstwie wynosi równowartość 1500 USD, a w Rosji jeszcze więcej. Tymczasem na Białorusi sięgała ona pod koniec 2011 r. 3,8-4 mln rubli białoruskich, czyli ok. 450 USD.

...

Oczywiscie zmiany sa sluszne . Juz Pilsudski stwierdzil ze system carski polega na duzej ilosci kiepsko platnych urzedasow . Po zajeciu w 1919 Bialorusi do pracy zglosilo sie tylu urzedasow ze wypadal jeden na jeden slup telegraficzny .
Stad zreszta kradna aby przezyc . Korupcje w Rosji hodowala wladza . Z tym ze zwolnieni powinni pracowac w gospodarce . Stad trzeba nowych firm .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:37, 14 Sty 2013    Temat postu:

Działaczka "Europejskiej Białorusi" pobita i ostrzyżona

Działaczka opozycyjnego ruchu "Europejska Białoruś" Julia Ściapanawa została pobita i ostrzyżona koło swego domu przez nieznanych ludzi, którzy rzucali pod jej adresem obelgi za poglądy polityczne - poinformowała na Facebooku przyjaciółka poszkodowanej.

Ściapanawa, która około godz. 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek wracała do domu, została napadnięta przez dwóch mężczyzn i przewrócona w śnieg. Jeden z napastników trzymał ją za ręce, a drugi obciął jej włosy. Obrzucali ją przy tym inwektywami z powodu działalności na rzecz więźniów politycznych i grozili.

Przyjaciółka opozycjonistki powiedziała, że działaczka kilka dni temu skarżyła się, iż prześladują ja nieznani ludzie. Według Centrum Parw Człowieka "Wiasna" Ściapanawa wcześniej dostawała pocztą anonimowe groźby, a na jej konto na Facebooku niejednokrotnie się włamywano.

Ściapanawa zajmuje się m.in. w sieciach społecznościowych zbiórką darów dla więźniów politycznych.

Lider "Europejskiej Białorusi", były opozycyjny kandydat na prezydenta Andrej Sannikau, który w kwietniu 2012 roku został po 16 miesiącach wypuszczony z więzienia, w październiku otrzymał azyl polityczny w Wielkiej Brytanii.

...

Żentel mani z KGB . Tfu . znowu zaczynaja bydlaki Lukaszki . Za wszystko odpowiecie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:57, 16 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś/PKB w 2012 r. wzrósł 1,5 proc.; rząd prognozował 5,5 proc.

Pro­dukt kra­jo­wy brut­to wy­niósł w 2012 r. na Bia­ło­ru­si 527,4 bln rubli bia­ło­ru­skich (188,8 mld zł), co ozna­cza, że wzrósł o 1,5 proc. - po­in­for­mo­wał w środę głów­ny urząd sta­ty­stycz­ny Bia­ło­ru­si Bieł­stat. Rzą­do­wa pro­gno­za wzro­stu PKB wy­no­si­ła 5-5,5 proc.

In­we­sty­cje w ka­pi­tał trwa­ły w ubie­głym roku wy­nio­sły 151,9 bln rubli (54,4 mld zł), osią­ga­jąc 86,2 proc. war­to­ści z 2011 r.

Wła­dze Bia­ło­ru­si w za­ło­że­niach bu­dże­to­wych na obec­ny rok wpi­sa­ły wzrost wy­so­ko­ści 8,5 proc. Bank Świa­to­wy pro­gno­zu­je jed­nak, że w 2013 i 2014 r. wy­nie­sie on na Bia­ło­ru­si około 4 proc.

Bia­ło­ruś bo­ry­ka­ła się w 2011 roku z po­waż­ny­mi pro­ble­ma­mi na rynku wa­lu­to­wym i de­fi­cy­tem han­dlo­wym. In­fla­cja wy­nio­sła 108,7 proc., a kurs do­la­ra wzrósł o 187,33 proc. We­dług da­nych Bieł­sta­tu sy­tu­acja po­pra­wi­ła się w ubie­głym roku: in­fla­cja wy­nio­sła 21,8 proc., usta­bi­li­zo­wał się także kurs do­la­ra - pod ko­niec 2012 roku wy­no­sił 8570 rubli bia­ło­ru­skich, a więc tylko o 2,6 proc. wię­cej niż na po­cząt­ku.

Rok 2013 de­cy­zją pre­zy­den­ta Alak­san­dra Łu­ka­szen­ki zo­stał ogło­szo­ny na Bia­ło­ru­si Ro­kiem Oszczęd­no­ści. Plan przy­ję­ty w związ­ku w tym przez Radę Mi­ni­strów prze­wi­du­je m.​in. ogra­ni­cze­nie zu­ży­cia ener­gii elek­trycz­nej, ob­ni­że­nie kosz­tu bu­do­wy dróg czy ra­cjo­nal­ne wy­ko­rzy­sta­nie za­so­bów ma­te­rial­nych przy jak naj­więk­szym zu­ży­ciu ma­te­ria­łów pro­duk­cji kra­jo­wej.

>>>>

Przy zyciu na dotacjach takie sa skutki . Brak tam normalnej ekonomii czyli rynku .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:38, 18 Sty 2013    Temat postu:

Ambasada Białorusi ostrzega rodaków przed wizytami w Polsce

TV Biełsat
Białoruska placówka dyplomatyczna zwraca się do obywateli, by podczas podróży do Polski zachowywali wszelkie środki ostrożności w celu uniknięcia nieprzyjemności i niebezpiecznych sytuacji, zagrażających ich bezpieczeństwu. Ambasada informuje, że ostatnio w Polsce nasiliły się przypadki kradzieży i napadów na Białorusinów.

„W związku z nasileniem się w Polsce kradzieży i napadów rabunkowych na obywateli Białorusi, Ambasada Białorusi w Polsce zaleca osobom podróżującym do tego kraju stosować się do zaleceń, dzięki którym można uniknąć nieprzewidzianych sytuacji” – dowiedziała się agencja Interfax w służbie prasowej białoruskiego MSZ.

Obywatelom zaleca się podczas odwiedzania punktów zbiorowego żywienia, sklepów i supermarketów, a także załadowania i rozładowania bagaży podczas postojów na parkingach nie wypuszczać z pola widzenia torebek i plecaków z dokumentami i pieniędzmi. Także nie należy pozostawiać w miejscach publicznych, podczas podróży koleją, a nawet na pilnowanych parkingach rzeczy osobistych bez stosownej opieki.

„W sytuacji konieczności wymiany koła nie zaleca się wymiana w bezludnych miejscach. Kosztowne rzeczy, pieniądze oraz dokumenty należy schować, a drzwi samochodu należy zablokować. Nie należy przyjmować w prezencie od nieznanych osób breloczków do kluczy. Grupy przestępcze wykorzystują taką techniką do skanowania trybów pracy alarmów samochodowych i dalszych kradzieży aut” – ostrzega ambasada.

Oprócz tego obywatele podróżujący do Polski obowiązkowo powinni posiadać ubezpieczenie, a także kopię zaproszenia lub innego dokumentu, który upoważnia do otrzymania polskiej wizy. Te dokumenty podlegają kontroli ze strony polskiej straży granicznej oraz funkcjonariuszy innych polskich służb uprawnionych do kontroli dokumentów.

Rzecznik prasowy ambasady Białorusi w Warszawie Aleksej Zelenka podkreśla, że ambasada nie prowadzi dokładnych statystyk osób napadniętych czy okradzionych. Przypomina jednak, że w ub. roku do samej placówki w Warszawie zwróciło się 700 osób z prośbą o pomoc konsularną, czyli o 25 proc. więcej niż w 2011 r. – wśród nich były również ofiary przestępstw. Zelenka, podkreślił, że ilość przestępstw popełnianych na Białorusinach wzrasta, bo częściej odwiedzają Polskę. W ub. roku liczba przyjeżdżających zwiększyła się o 56 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Problemem dla Białorusinów stają się kradzieże samochodów, przy czym przestępcy skupiają się na wybranych markach. W samym grudniu 2012 r. skradziono 5 luksusowych samochodów BMW X5 na białoruskich numerach rejestracyjnych. W ub. r. Białorusini przekroczyli granice polską ok. ponad 4,5 mln razy.

>>>

Slusznie . Tu grozi im zjedzenie przez kanibali ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:53, 20 Sty 2013    Temat postu:

W Grodnie zginął znany dziennikarz, Jury Humianiuk

W Grodnie zginął znany miejscowy poeta i dziennikarz. Jury Humianiuk wypadł z 9. piętra budynku. Okoliczności jego śmierci nie są na razie znane. Matka dziennikarza sugeruje, że mogło to być zabójstwo.

Jury Humianiuk współpracował z Redakcją Białoruską Polskiego Radia iu nadającym z Białegostoku białoruskim Radiem Racja. Wcześniej był szefem sekcji literatury w grodzieńskim Teatrze Lalek. Był też dziennikarzem zamkniętej 12 lat temu regionalnej białoruskiej opozycyjnej gazety "Pahonia".

Humianiuk współpracował nie tylko z Polskim Radiem, ale także z Radiem Racyja - nadającą po białorusku radiostacją finansowaną ze środków polskiego MSZ. Był stałym współpracownikiem białostockiego miesięcznika "Czasopis", a także autorem wierszy i powieści. Należał do niezależnego Związku Pisarzy Białoruskich oraz białoruskiego PEN-Centru.

Na razie nie wiadomo, w jakich okolicznościach 43-letni dziennikarz stracił życie. Polonijna dziennikarka Ines Todryk-Pisalnik napisała na Facebooku, że rozmawiała ze świadkiem zdarzenia. - Mówi, że Jura rzucił się z 9. piętra - relacjonuje.

Jak napisała opozycyjna gazeta "Nasza Niwa" matka dziennikarza sugeruje, że mogło to być zabójstwo. Milicja wstępnie skłania się ku wersji samobójstwa.

Internat znajdował się w pobliżu domu, w którym dziennikarz mieszkał.

Latem 2011 roku, w trakcie tak zwanych milczących akcji protestu w Grodnie, był zatrzymany i skazany na 12 dni aresztu.

....

Lukaszenko ty bydlaku . Za wszystko odpowiesz przed Bogiem !!! Przedwczoraj w Rosji dzis ci . Wszyscy opozycjonisci musza publicznie oswiadczyc :

NIE ZAMIERZAM POPELNIAC SAMOBOJSTWA !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:08, 29 Sty 2013    Temat postu:

Kolejna grzywna za akcję na rzecz Alesia Bialackiego

Białoruski opozycjonista Siarhiej Małaszenka został skazany w Nowopołocku na grzywnę wysokości 2,5 mln rubli białoruskich (900 zł) za sfotografowanie się z podobizną uwięzionego szefa Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Alesia Bialackiego.

To kolejny wyrok tego rodzaju. 5 stycznia za to samo skazano na grzywny wysokości 1,5 mln rubli białoruskich (550 zł) trzech obrońców praw człowieka z Grodna.

Małaszenkę uznano za winnego udziału w nielegalnej akcji. Jako dowód winy posłużyły zamieszczone w internecie zdjęcia przedstawiające jego oraz innego działacza z Nowopołocka (obwód witebski) Jauhena Parczynskiego z portretami Bialackiego na schodach miejskiego sądu. Małaszenka sfotografował się z podobizną Bialackiego także przy wejściu do miejscowej komendy milicji.

Parczynski już 4 dni temu został skazany na grzywnę wysokości 500 tys. rubli (180 zł). Działacza opozycyjnej Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji Małaszenkę ukarano surowiej, bo uznano go za winnego udziału w nielegalnej akcji już po raz drugi w ciągu roku.

Szef "Wiasny" został pod koniec listopada 2011 r. skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i na konfiskatę mienia. Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od kwot przechowywanych na kontach bankowych w Polsce i na Litwie. Odrzucił wyjaśnienia Bialackiego, że pieniądze były przeznaczone na działalność w sferze obrony praw człowieka.

Bialacki oceniał, że wyrok ma motywy polityczne, ponieważ "Wiasna" pomagała osobom represjonowanym na Białorusi z przyczyn politycznych. Wyrok spotkał się z potępieniem UE, Rady Europy, Parlamentu Europejskiego i OBWE, które wezwały do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia i rehabilitacji działacza oraz wszystkich innych więźniów politycznych na Białorusi.

"Wiasna" jest jedną z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych. Istnieje od 1998 r. Działała jako organizacja społeczna, ale w 2003 r. została zlikwidowana decyzją Sądu Najwyższego z powodu udziału jej działaczy w monitorowaniu wyborów prezydenckich w 2001 r. Później działacze próbowali zarejestrować organizację trzykrotnie, ale za każdym razem spotykali się z odmową.

...

Znowu bydlaki atakuja .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:04, 29 Sty 2013    Temat postu:

Podlaskie: Białorusini kupili w 2012 r. towary za blisko 800 mln zł

Za blisko 800 mln zł obcokrajowcy, głównie Białorusini, kupili w 2012 roku towary i wywieźli je przez przejścia graniczne w Podlaskiem. Kupowali głównie sprzęt elektroniczny, żywność i materiały budowlane - wynika z danych Izby Celnej w Białymstoku.

Wartość kupionych towarów była o 137 mln zł większa niż w 2011 r. Celnicy oceniają, że większość tych artykułów była kupiona w Podlaskiem, a suma 800 mln zł jest "niebagatelna" i ma duże znaczenie dla przygranicznego handlu w regionie.

W 2012 roku celnicy w Podlaskiem zarejestrowali ponad 750 tys. rachunków w ramach dokumentów TAX FREE na przejściach granicznych w regionie z Białorusią. Na ich podstawie zakupów dokonało i towar wywiozło ponad 160 tys. podróżnych - poinformował rzecznik Izby Celnej w Białymstoku Maciej Czarnecki. W 2011 roku w regionie zarejestrowanych dokumentów TAX FREE było około pół miliona, a zakupów dokonało około 100 tys. podróżnych. Dotyczy to drogowych przejść granicznych w Bobrownikach i Połowcach oraz Kuźnicy (przejście drogowe i kolejowe). Dokumenty TAX FREE upoważniają podróżnych nieposiadających stałego miejsca zamieszkania na terytorium UE do otrzymania zwrotu podatku zapłaconego przy nabyciu towarów na terytorium kraju członkowskiego UE.

Czarnecki przypomniał, że aby ułatwić obsługę dokumentów TAX FREE, a także usprawnić przekraczanie granicy osobom, które kupiły towary w Polsce białostocka Izba Celna stworzyła w 2012 roku i wdrożyła w całym kraju system, który pozwala na zgłaszanie takich dokumentów drogą elektroniczną. Mogą to robić sprzedawcy lub podróżni, zanim przyjadą na granicę.

Wprowadzono także e-booking dla autokarów ze zorganizowanymi grupami przyjeżdżających do Polski. "Jej ideą jest ożywienie kontaktów turystycznych i biznesowych pomiędzy mieszkańcami Rzeczpospolitej Polskiej oraz Rosji, Białorusi i Ukrainy poprzez usuwanie barier oraz stworzenie maksymalnych ułatwień dla osób, przekraczających granicę w celach turystycznych" - tłumaczy Maciej Czarnecki. Wyjaśnił, że usługa ta polega na tym, że można elektronicznie powiadomić celników o planowanym przyjeździe autobusu z taką grupą. Pozwala to maksymalnie skracać pobyt na przejściu granicznym, a jednocześnie zachowana jest skuteczna ochrona celna.

Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej w Białymstoku Witold Karczewski ocenia, że podlaskie firmy przywiązują dużą wagę do relacji gospodarczych i wymiany handlowej z Białorusią, bo to najbliższy sąsiad regionu. Powiedział, że dane za 11 miesięcy 2012 roku wskazują, że polski eksport na Białoruś wzrósł mniej więcej o 20 proc. Wymianę handlową w branży artykułów rolno-spożywczych i elektrotechnicznych ocenia jako dobrą. Przypomniał, że w czwartym kwartale 2012 roku Białorusini bardzo chętnie kupowali w Podlaskiem pralki, lodówki czy telewizory, co oznacza, że w tym kraju jest zapotrzebowanie na takie towary.

Karczewski zaznaczył, że w tej wymianie przeszkadzają nie najlepsze stosunki polityczne, ale też niedrożność przejść granicznych. Przypomniał, że w okresie przedświątecznym na granicy stoją wielokilometrowe kolejki tirów. "Za mało mamy tych przejść (...) Jeżeli jest dobra relacja polityczna, to czuje się klimat współpracy, a tego klimatu nie ma" - powiedział Karczewski. Podkreślił, że wojewoda podlaski realizuje systematycznie nowe inwestycje na przejściach granicznych, np. rozbudowywane jest przejście w Połowcach czy kolejowe w Siemianówce, ale to wszystko jego zdaniem za mało.

Karczewski powiedział także, że przedsiębiorcy oczekują na wprowadzenie w życie umowy z Białorusią o małym ruchu granicznym, bo będzie to szansa na to, że jeszcze więcej osób przyjedzie stamtąd do Podlaskiego, ale podkreślił, że granica musi być na to gotowa.

Kiedy umowa wejdzie w życie - wciąż nie wiadomo. Strona białoruska przyznaje, że czeka na odpowiedzi ze strony polskiej na zadanie pytania w tej sprawie, jednak - jak mówił przed tygodniem dziennikarzom w Białymstoku ambasador Białorusi - bez dialogu politycznego to się nie uda, bo "problemy są i natury technicznej i politycznej". Wszystkie formalności po stronie polskiej dawno zostały przeprowadzone. Ruch leży po stronie Białorusi.

Z danych przedstawianych przez ambasadora wynika, że w 2012 roku ogólne obroty handlowe Białorusi z Polską spadły z 3 mld dolarów do 2,5-2,7 mld dolarów. Ocenił, że to głównie skutek ogólnego kryzysu.

....

Trzeba umacniac naturalne wiezi zerwane sztucznie przez rozbiory .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:30, 29 Sty 2013    Temat postu:

Białoruś: Znów podwyżki opłat za energię elektryczną

Od 1 lutego po raz drugi w tym roku wzrosną na Białorusi opłaty za energię elektryczną - tym razem o 18 proc. Poinformowała o tym we wtorek służba prasowa białoruskiego rządu.

Zgodnie z decyzją Rady Ministrów z 26 stycznia opłata za energię elektryczną będzie wynosić 324,9 rubli białoruskich (1,17 zł) za kWh. Poprzednia podwyżka z 1 stycznia wynosiła 9,5 proc.

Również od 1 lutego Białoruś wprowadza zróżnicowanie opłat za energię elektryczną w zależności od jej zużycia. Po przekroczeniu miesięcznego limitu zużycia energii wynoszącego 250 kWh w mieszkaniach wyposażonych w kuchenne płyty elektryczne opłaty będą rosnąć o 30 proc., zaś przy zużyciu przekraczającym 400 kWh będą równe pełnym kosztom dostarczanej energii.

Obecnie opłaty wielu mediów i usług na Białorusi, m.in. energii elektrycznej czy gazu, są w znacznym stopniu dotowane przez państwo. W październiku wicepremier Uładzimir Siemaszka zapowiedział jednak, że do końca 2016 roku mieszkańcy Białorusi zaczną opłacać 100 procent kosztów dostarczanej im energii elektrycznej. Pod koniec 2012 r. pokrywali zaledwie 30,9 proc. kosztów dostarczanej energii elektrycznej, 16,8 proc. ogrzewania i 19,1 proc. gazu.

Nowy rok rozpoczął się na Białorusi od licznych podwyżek. Wzrosły opłaty za gaz, gorącą wodę, połączenia telefoniczne oraz przejazd pociągiem. Z powodu wzrostu akcyzy podrożeją także papierosy, paliwo i alkohol.

Jak informowały białoruskie media, od 1 do 22 stycznia ceny na Białorusi wzrosły o 2,4 proc. W 2012 r. inflacja wyniosła 21,8 proc.

W 2011 r. Białoruś przeszła najpoważniejszy kryzys finansowy od dojścia do władzy prezydenta Alaksandra Łukaszenki w 1994 roku. Inflacja roczna wyniosła wówczas 108,7 proc., a władze zmuszone były przeprowadzić znaczące dewaluacje, które obniżyły kurs rubla o 187,3 proc. w skali roku.

Media opozycyjne pisały wówczas, że kłopoty gospodarcze, z którymi boryka się kraj, są związane z podwyżkami pensji i emerytur przed wyborami prezydenckimi w 2010 r. i z emisją pieniądza w celu finansowania programów państwowych.

Według oficjalnych danych z grudnia 2012 r. średnia pensja na Białorusi wynosiła ponad 4,74 mln rubli białoruskich, czyli równowartość 553 dol. Podniesienie jej do co najmniej 500 dol. do końca 2012 r. nakazał Łukaszenka w maju zeszłego roku, a więc przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

...

Ceny energii tez winny byc rynkowe . Choc tu jest trudnosc bo to monopol .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:05, 01 Lut 2013    Temat postu:

ukaszenka postuluje analizę systemu ochrony granic Białorusi

Prezydent Alaksandr Łukaszenka oświadczył w piątek, że system ochrony granicy państwowej Białorusi wymaga szczególnej analizy w warunkach prowadzonej przez Zachód polityki sankcji oraz prowokacji na granicy.

- W ubiegłym roku i wcześniej niejednokrotnie w różnych formułach analizowaliśmy kwestię zagwarantowania bezpieczeństwa granic. Powodem było zarówno prowadzenie antybiałoruskiej polityki sankcji przez Zachód i prowokacje na granicy, jak też zaostrzenie problemów związanych z jej ochroną. Wszystko to wymaga szczególnej uwagi i poważnej analizy systemu ochrony naszych granic - oznajmił na naradzie poświęconej zadaniom w sferze ochronie granicy w 2013 r.

Łukaszenka zawiązał do wydarzenia z 4 lipca ubiegłego roku, kiedy to dwoje Szwedów zrzuciło z awionetki nad południowymi obrzeżami Mińska i nad Iwieńcem (50 km na zachód od Mińska) kilkaset pluszowych misiów, do których były przyczepione karteczki z apelami o wolność słowa na Białorusi.

- Sytuacja z ostatnim naruszeniem granicy państwowej stworzyła konieczność podjęcia surowych decyzji kadrowych. Wydano także odpowiednie polecenia dotyczące unowocześnienia systemu ochrony granicy i udoskonalenia międzyresortowej komunikacji w tej sferze - zaznaczył prezydent, dodając, że nadszedł czas, by się zastanowić, na ile te polecenia są wypełniane.

Po locie awionetki Łukaszenka zdymisjonował szefa służb granicznych i dowódcę sił powietrznych. Ministerstwo Obrony poinformowało zaś o zwiększeniu liczby lotów sił powietrznych w ramach podnoszenia gotowości do reagowania na podobne incydenty.

Prezydent mówił potem, że naruszeniom granicy państwowej należy zapobiegać za wszelką cenę i wszelkimi metodami, w tym zbrojnymi. Podkreślał też, że incydentu z samolotem winni są przede wszystkim pogranicznicy, "bo jednostka ochrony granic wykryła samolot, ale odpowiedni rozkaz o ukaraniu osób naruszających granice nie padł".

>>>>

I co oni beda tam analizowac ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:19, 02 Lut 2013    Temat postu:

Obława w mińskim klubie dla gejów

Około 40 osób zatrzymała białoruska milicja w nocy z piątku na sobotę w mińskim klubie gejowskim "6A". Po ustaleniu tożsamości zostały wypuszczone - poinformowało Centrum Praw Człowieka "Wiasna".

Około 10 milicjantów ubranych po cywilnemu weszło do klubu i wylegitymowało osoby przebywające w klubie, po czym około 40 z nich przewieziono na komisariat w celu ustalenia tożsamości.

Według naocznego świadka, na którego powołuje się "Wiasna", jeden z młodych mężczyzn w klubie zażądał od milicjanta przedstawienia się, na co został zawleczony po ziemi do autobusu i przykuty kajdankami do siedzenia. Wszystkim zatrzymanym zakazano posługiwania się telefonami komórkowymi.

W styczniu odbyły się podobne obławy milicyjne na kluby gejowskie w Mińsku i Witebsku. Od początku roku wezwano na rozmowę na komisariat co najmniej 60 członków młodzieżowego stowarzyszenia Centrum Obrony Praw Człowieka "Lambda", pod którą to nazwą próbuje zalegalizować swą działalność ruch obrony praw gejów i lesbijek - pisze na swojej stronie internetowej "Wiasna".

Według tej organizacji presję na środowiska gejowskie zaczęto wywierać mniej więcej tydzień po złożeniu wniosku o rejestrację stowarzyszenia w Ministerstwie Sprawiedliwości. Szefowi "Lambdy" Siarhiejowi Androsience dwa tygodnie temu zabrano paszport, gdy próbował wyjechać z Białorusi do Polski; do tej pory nie został mu on zwrócony.

- Te wydarzenia wyraźnie świadczą o zaniepokojeniu władz jednoczeniem się społeczności LGBT i wartościami, jakie rozpowszechnia nasza organizacja - oświadczył Androsienka.

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka odnosi się do środowisk homoseksualnych z dużą niechęcią. W zeszłym roku powiedział pod adresem szefa dyplomacji niemieckiej Guido Westerwellego, niekryjącego swego homoseksualizmu, że "lepiej być dyktatorem niż niebieskim" (ros. gejem).

....

Scenariusz destrukcji tem sam co w Polsce . Bialorusini musza sobie uswiadomic ze NAWET NAZWY SA TE SAME !! U NAS TEZ W LATACH 90TYCH NAZWALI SIE LAMBDA !!!
Oni sa gorsi niz Lukaszenka ktory juz jest na wylocie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:27, 03 Lut 2013    Temat postu:

Kuczma staje w obronie Julii Tymoszenko

Julia Tymoszenko nie zleciła zabójstwa Jewhena Szczerbania, a oskarżanie jej o to szkodzi wizerunkowi Ukrainy na świecie - oświadczył były prezydent tego kraju Leonid Kuczma w wywiadzie dla stacji Rossija-24, który relacjonują w niedzielę ukraińskie media.

- Oskarża się ją o popełnienie wszystkich grzechów, w tym i o zabójstwo Szczerbania. (...) Można mówić cokolwiek, jednak do wszczęcia śledztwa wobec Tymoszenko nie ma żadnych podstaw - powiedział. Przypomniał, że nie łączyły go z Tymoszenko zażyłe stosunki, ale zaznaczył, że "jest (mu) jej po prostu żal, po pierwsze jako kobiety, która jest czarująca i piękna". - Wydaje mi się, że do sytuacji, w której się znalazła, pchnęło ją pragnienie panowania - dodał.

Zdaniem Kuczmy wydarzenia wokół Tymoszenko negatywnie wpływają na wizerunek Ukrainy na arenie międzynarodowej.

Niedawno ukraińska prokuratura oświadczyła, iż Tymoszenko jest podejrzana o zlecenie w latach 90. zabójstwa posła i biznesmena Jewhena Szczerbania. Była premier odpowiedziała, iż udowodni, że nie ma z tym morderstwem nic wspólnego, a jako osobę, której mogło zależeć na śmierci Szczerbania, wskazała m.in. prezydenta Wiktora Janukowycza.

W czasach, gdy prezydentem Ukrainy był Leonid Kuczma (1994-2005), Tymoszenko na ponad miesiąc trafiła do aresztu śledczego w związku z oskarżeniem o przemyt rosyjskiego gazu, wręczenie łapówki byłemu premierowi Pawłowi Łazarence i uchylanie się od spłaty podatków. Wyszła na wolność na mocy decyzji Sądu Najwyższego.

Po opuszczeniu aresztu Tymoszenko mówiła, że największym zagrożeniem dla ukraińskiej państwowości są rządy prezydenta Kuczmy, a ona sama zrobi wszystko, by jak najszybciej pozbawić go stanowiska.

Tymoszenko znajduje się obecnie w więzieniu; w październiku 2011 r. usłyszała wyrok siedmiu lat pozbawienia wolności za nadużycia przy podpisywaniu umów gazowych z Rosją.

....

Ciekawa wypowiedz ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:25, 06 Lut 2013    Temat postu:

Zniknęła umowa o rozwiązaniu ZSRR. Nie wiedzą, gdzie jej szukać

Dziennikarzom białoruskiej "Komsomolskiej Prawdy", mimo pogłębionego śledztwa nie udało się ustalić miejsca przechowywania oryginału dokumentu o rozwiązaniu ZSRR - poinformował serwis telewizji Biełsat. Umowę podpisano 8 grudnia 1991 roku w rezydencji Wiskule w Puszczy Białowieskiej przez głowy państw: Białorusi, Rosji i Ukrainy.

Jak się okazało, w archiwum biura wykonawczego organizacji w Moskwie przechowywana jest jedynie kopia dokumentu zaczynającego się sakramentalnymi: "ZSRR zakończył swoje istnienie jako byt geopolityczny i podmiot prawa międzynarodowego".

Jest kopia - gdzie oryginał?

Iwan Korotczenia w latach 90. zajmujący stanowisko p.o. sekretarza wykonawczego WNP nie umiał odpowiedzieć dziennikarzom gazety, dlaczego nigdzie nie można znaleźć oryginału. Również on próbował dowiedzieć się o miejscu przechowywania dokumentu, by móc dołączyć go do archiwów organizacji.

Ówcześni prezydenci Białorusi Stanisław Szuszkiewicz i Ukrainy Leonid Krawczuk nie umieli odpowiedzieć na jego pytanie, podobnie jak ówczesny szef rosyjskiego MSZ Andrej Kozyriew, Giennadyj Burbulis - rosyjski sekretarz stanu i prawa ręka prezydenta Jelcyna, a także szef białoruskiego MSZ Piotr Krauczenka.

Były urzędnik przypomina, że w grudniu 1991 roku organy, które mogły zajmować się gromadzeniem dokumentów WNP, nie istniały - depozytariuszem umowy było wtedy białoruskie MSZ - jednak w podczas rady głów państw WNP 16 stycznia 1992 roku do archiwów organizacji przekazało jedynie kopię.

Umowy brak - treść obowiązuje

Zdaniem cytowanego przez gazetę przewodniczącego Sądu Konstytucyjnego Białorusi, b. ministra sprawiedliwości Walerego Tichinii - dokument może znajdować się w przedstawicielstwie WNP w Mińsku lub w archiwum Rady Ministrów Białorusi.

Jego zdaniem, wynika to z art. 12. porozumienia o powołaniu WNP. Specjalista nie wyklucza jednak, że dokument mógł zostać po prostu zabrany przez jednego z uczestników wydarzeń, który zajmuje się kolekcjonowaniem dokumentów.

Zadaniem Tichinii, nawet jeżeli dokument zaginął, to i tak został zarejestrowany w biuletynach rządowych oraz ratyfikowany przez parlamenty. Dlatego ten fakt nie powoduje, że traci on moc prawną.

Gazeta zapowiedziała dalsze śledztwo w poszukiwaniu zaginionej umowy.

....

Wot radziecki burdel .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:29, 09 Lut 2013    Temat postu:

Białoruś: grzywny dla dojarek za kradzież 10 litrów mleka

Cztery białoruskie dojarki zostały skazane za kradzież 10 litrów mleka na grzywny po 1 milion rubli białoruskich, tj. 356 zł. W sądzie tłumaczyły, że kradną, bo zarabiają za mało, by wykarmić rodzinę - pisze na swej stronie internetowej niezależny tygodnik "Nasza Niwa".

Dojarki, które mieszkają w obwodzie mohylewskim na wschodzie Białorusi, zostały zatrzymane podczas obławy milicyjnej. Przyznały się do winy.

- Mój zarobek w tym miesiącu wyniósł 1 milion 628 tys. rubli (579 zł - przyp. red.). Pozostałych dziewczyn - po 1 milion 300 tys. (462 zł - przyp. red.). Ukradłam półtora litra mleka, a dali mi milion grzywny - powiedziała jedna ze skazanych.

Prezes miejscowego gospodarstwa rolnego "Waładarski" Siarhiej Akulenka zapewnia, że zarobki dojarek są do przyjęcia. - Średnia pensja u nas wynosi 2 mln 650 rubli (943 zł - przyp. red.) - oświadczył.

Według niezależnych ekonomistów białoruskich emigracja zarobkowa, spowodowana niższymi zarobkami w kraju niż u sąsiadów, będzie w najbliższych latach jednym z głównych wyzwań dla Białorusi.

W niektórych gałęziach gospodarki już występuje niedobór siły roboczej spowodowany migracją pracowników. Np. w ciągu ostatnich dwóch lat liczba pracowników w budownictwie spadła o 50 tys. Niezależna prasa informowała też o spadku liczby kierowców prywatnych taksówek.

Według przedstawicielki Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji na Białorusi Natalli Żak obecnie za granicą przebywa od 800 tys. do 1,2 mln obywateli białoruskich w wieku roboczym.
Białorusini najczęściej jeżdżą pracować do Rosji. Według rosyjskich danych pracuje tam nielegalnie 100 tys. Białorusinów, do czego należy jeszcze dodać kilkadziesiąt tysięcy pracowników legalnych.

Według danych głównego urzędu statystycznego Biełstat średnia pensja na Białorusi wzrosła w grudniu 2012 r. do ponad 4,74 mln rubli białoruskich, czyli równowartości 553 dol.

...

To akurat sowiecka norma .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:55, 12 Lut 2013    Temat postu:

Nowe sankcje wobec dwóch białoruskich firm


W ramach ogólnych sankcji związanych z łamaniem układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, rząd USA podjął w poniedziałek decyzję o objęciu sankcjami ekonomicznymi dwóch białoruskich przedsiębiorstw - dowiedziała się PAP ze źródeł w Departamencie Stanu.

Decyzja, jak sprecyzowały źródła, jest częścią ogólnego systemu tzw. "non proliferations sanctions" (sankcji za nieprzestrzeganie układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej) przeciwko Iranowi, Korei Północnej oraz Syrii.

Źródło nie podało nazw firm; decyzja powinna zostać wkrótce upubliczniona.

We wrześniu USA objęły takimi sankcjami białoruską firmę państwową Biełwnieszpromsierwis. Biełwnieszpromsierwis dostarczał bowiem Syrii detonatory do bomb lotniczych za pośrednictwem syryjskiej firmy wojskowej Arms Supply Bureau. Firma ta także jest objęta amerykańskimi sankcjami - za współpracę z irańską firmą Iran Electronic Industries, która według strony amerykańskiej dostarczała Syrii sprzęt wojskowy.

Objęcie sankcjami oznacza, że żadne amerykańskie przedsiębiorstwa państwowe ani prywatne nie może współpracować z daną białoruską firmą, a jej ewentualne konta w bankach USA zostaną zamrożone.

....

Slusznie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:23, 17 Lut 2013    Temat postu:

Andrzej Poczobut laureat nagrody opozycyjnejSobota, 16 lutego 2013, źródło:PAP

Działacz mniejszości polskiej na Białorusi Andrzej Poczobut został laureatem nagrody opozycyjnej partii Młody Front "Kocham Białoruś" w kategorii dziennikarstwa. To już 3. wyróżnienie dla niego w ostatnim czasie.

1 lutego br. Poczobut, który jest działaczem nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi, został wyróżniony przez białoruskie organizacje pozarządowe jako jeden z dwóch "obywatelskich liderów roku 2012". W grudniu natomiast środowiska niezależne - m.in. obrońcy praw człowieka i niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) - uhonorowały go tytułem dziennikarza roku.

Młody Front przyznaje doroczne nagrody "Kocham Białoruś" za popularyzację kultury białoruskiej, rozwijanie tożsamości narodowej, nowe i ciekawe zjawiska w kulturze i polityce, w sumie w ośmiu kategoriach.
W tym roku oprócz Poczobuta laureatami zostali m.in. więźniowie polityczni oraz ambasador Szwecji Stefan Eriksson, któremu władze białoruskie nie przedłużyły akredytacji w Mińsku po lipcowym zrzuceniu z awionetki nad Białorusią przez dwoje Szwedów pluszowych misiów z apelami o wolność słowa. Świetnie mówiący po białorusku Eriksson uczestniczył w ceremonii wręczenia nagród przez Skype'a.

Poczobut został zatrzymany 21 czerwca 2012 r. we własnym domu, ale po dziewięciu dniach zwolniono go z aresztu w zamian za zobowiązanie, że nie opuści miejsca zamieszkania. Postawiono mu zarzut zniesławienia prezydenta Alaksandra Łukaszenki w tekstach dla białoruskich portali opozycyjnych Biełorusskij Partizan i Karta'97.

Wcześniej z tego samego artykułu został skazany w 2011 r. na karę trzech lat więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Teraz grozi mu do pięciu lat więzienia oraz odwieszenie poprzedniego wyroku. Po odliczeniu czasu, jaki spędził w 2011 r. w areszcie, jest to w sumie siedem lat i dziewięć miesięcy.

...

Kocham Białoruś .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:23, 18 Lut 2013    Temat postu:

Kolonia karna dla białoruskiego żołnierza za przepuszczenie "pluszowego desantu"

Na dwa lata kolonii karnej o zaostrzonym rygorze został skazany białoruski żołnierz wojsk pogranicznych za przepuszczenie przez granicę szwedzkiej awionetki, z której zrzucono nad Białorusią pluszowe misie z przymocowanymi apelami o wolność słowa.


Sąd wojskowy uznał żołnierza za winnego złamania zasad pełnienia służby ochrony pogranicza poprzez niepoinformowanie odpowiednich jednostek Ministerstwa Obrony o fakcie naruszenia przez samolot granicy. Wyrok zapadł 4 stycznia - poinformowała państwowa agencja BiełTA.

"Pluszowy desant" nad Białorusią

Według białoruskiego Komitetu Śledczego w trakcie dochodzenia ustalono, że 4 lipca 2012 r. o godz. 5.57 obywatele Szwecji, lecący w awionetce na niskiej wysokości od strony Litwy, nielegalnie przekroczyli granicę Białorusi w pobliżu Baranowicz, po czym już nad terytorium Białorusi zrzucili pluszowe misie.

Komitet Śledczy podkreślał, że samolot został w porę zauważony przez żołnierzy wojsk pogranicznych, którzy zgłosili ten fakt dyżurnemu. - Dyżurny posterunku granicznego z naruszeniem obowiązujących zasad z własnego niedbalstwa nie przekazał przyjętego zgłoszenia o zauważeniu celu powietrznego, czyli statku powietrznego lecącego nad granicą państwową, do pododdziału sił lotniczych i sił obrony przeciwlotniczej Republiki Białoruś oraz swemu przełożonemu dyżurującemu w oddziale pogranicznym - stwierdził Komitet.

Początkowo władze Białorusi zaprzeczały, by doszło do naruszenia granicy, a film potwierdzający przeprowadzenie akcji nazywały fałszywką. Pod koniec lipca prezydent Alaksandr Łukaszenka zdymisjonował jednak szefa służb granicznych i dowódcę sił lotniczych.

Akcja szwedzkiej agencji reklamowej

Na początku sierpnia białoruskie MSZ powiadomiło, że nie przedłużyło akredytacji szwedzkiemu ambasadorowi w Mińsku Stefanowi Erikssonowi. W odpowiedzi Szwecja poprosiła o opuszczenie kraju dwóch białoruskich dyplomatów. Białoruś odwołała następnie wszystkich pracowników swojej ambasady w Szwecji i wystąpiła do Sztokholmu o odwołanie pracowników szwedzkiej ambasady w Mińsku.

"Pluszowy desant" zorganizowała szwedzka agencja reklamowa Studio Total. Jej założyciel Per Cromwell powiedział, że chciał, by ludzie usłyszeli o tej akcji i tym sposobem zainteresowali się sytuacją na Białorusi.

!!!!

Wyobrazacie sobie co za zwyrodnialcy !? Za taka bzdure taka kara !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:35, 20 Lut 2013    Temat postu:

Śledztwo ws. ładunku wybuchowego przy Domu Polskim w Lidzie

Białoruski Komitet Śledczy wszczął sprawę karną w związku ze znalezieniem w 2011 roku ładunku wybuchowego przy Domu Polskim w Lidzie w obwodzie grodzieńskim - powiadomili przedstawiciele komitetu.

Dom Polski w Lidzie należy do oficjalnego Związku Polaków na Białorusi (ZPB).

Do incydentu doszło 11 grudnia 2011 roku, ale poinformowano o nim dopiero teraz. Według Komitetu Śledczego kobieta, która była stróżem w budynku, zobaczyła w jego pobliżu błysk i wezwała milicję, a funkcjonariusze znaleźli na miejscu urządzenie, które przypuszczalnie mogło to spowodowało.

Początkowo Komitet Śledczy wszczął sprawę z artykułu o chuligaństwo, ale w listopadzie ubiegłego roku otrzymał ekspertyzę substancji w znalezionym urządzeniu, po której sprawę przekwalifikowano na artykuł o nielegalnej produkcji ładunków wybuchowych. Według portalu Jeżedniewnik w urządzeniu znaleziono substancję użytą także w zamachu w mińskim metrze z kwietnia 2011 roku, w którym zginęło 15 osób, a 387 zostało rannych.

Według organów śledczych nie ma na razie podstaw do wszczęcia sprawy o terroryzm, gdyż nic nie wiadomo ani o sprawcach, ani o ich motywach. Przedstawiciel Komitetu Śledczego w obwodzie grodzieńskim Siarhiej Szerszeniewicz powiedział, że "nie widzi podstaw do przeprowadzania paraleli między tą sprawą (tj. ładunku wybuchowego przy Domu Polskim) i innymi sprawami".

Szef Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lidzkiej Aleksander Kołyszko powiedział, że też był przesłuchiwany w tej sprawie, chociaż towarzystwo - jak mówi - "nie ma nic wspólnego z Domem Polskim". - Przesłuchiwano bardzo wiele osób związanych z ruchem polskim, w tym także mnie - powiedział, dodając, że nic mu w tej sprawie nie wiadomo.

....

Co tam znowu ci lajdacy knuja .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:00, 26 Lut 2013    Temat postu:

Łukaszenka przestrzega biznes przed finansowaniem opozycji

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka przestrzegł biznesmenów, by nie wspierali finansowo białoruskiej opozycji, bo zostanie to uznane za walkę przeciwko państwu. Mówił o tym na naradzie poświęconej Radzie Rozwoju Przedsiębiorczości.

- Jeśli ktoś z biznesmenów będzie finansować "piątą kolumnę" (tak Łukaszenka określa opozycję - red.) albo w jakiś inny sposób wywierać negatywny wpływ na społeczeństwo, to uznam, że włączył się w walkę polityczną, w walkę przeciwko państwu. A ona rządzi się swoimi prawami. Niech potem tacy biznesmeni się nie skarżą - oświadczył prezydent.

Łukaszenka przestrzegł również przedsiębiorców przed zabieganiem o "parasol" państwa. - Wszelkie próby wpływania przez biznesmenów na organy władzy państwowej w celu stworzenia "parasola" dla własnego dobrobytu skończą się niepowodzeniem takich inicjatyw i struktur - oznajmił.

Dodał, że celem biznesmenów nie powinno być zdobywanie ulg i dotacji z budżetu, tylko "zwiększanie wkładu sektora prywatnego w tworzenie produktu krajowego brutto i efektywności naszej gospodarki".

Według niego normą powinien stać się udział biznesu w projektach socjalnych. - Wtedy ludzie będą was szanować. I nie będzie dyskusji o negatywnym wizerunku biznesmenów - oznajmił.

Według szefów organizacji zrzeszających przedsiębiorców na Białorusi potrzebna jest liberalizacja warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy skarżą się m.in., że mimo podpisania przez prezydenta dyrektywy o liberalizacji w 2010 r., w której nakazano umożliwić firmom wykup dzierżawionych pomieszczeń, w praktyce nadal nie jest to możliwe.

Wskazują oni też na zbyt wysokie oprocentowanie kredytów, przez co firmy nie mają funduszy na finansowanie swoich przedsięwzięć.

Utworzona dekretem prezydenckim z 1999 r. Rada Rozwoju Przedsiębiorczości skupia m.in. przedstawicieli, małych, średnich i dużych przedsiębiorstw oraz organów władzy państwowej. Jej celem jest obrona interesów białoruskich przedsiębiorców oraz zgłaszanie władzom ich propozycji i problemów.

....

Dla tego sowieckiego becwala problem opozycji sprowadza sie do kasy . Taka metna mentalnosc .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:57, 26 Lut 2013    Temat postu:

Białoruś tworzy obozy pracy dla młodzieży

Rząd Białorusi organizuje dla nastolatków wakacyjne obozy pracy. Młodzież wesprze swoim wysiłkiem białoruskie kołchozy. Członkowie władzy twierdzą, że to powrót do starych dobrych czasów.

Według nowego prawa w Białorusi młodzież szkolna w wieku powyżej 15 lat od tego roku zostanie pozbawiona możliwości spędzania wakacji letnich na obozach rekreacyjnych. Zamiast tego nastolatki będą kierowane do obozów pracy i odpoczynku - pisze "Rzeczpospolita".

Jak wynika z artykułu, obozy pracy powstają głównie z myślą o młodzieży miejskiej. Nastolatkowie na wsi w okresie letnim pomagają w pracach na roli, a to podoba się władzy.

- Dzieci powinny pracować, aby nie miały konsumenckiego podejścia do życia - stwierdził Mikołaj Mazur, szef Republikańskiego Centrum Rekreacji i Leczenia Sanatoryjnego Ludności. - W mieście wychowujemy nierobów - dodał.

Konieczność pracy młodzieży w czasie wolnym od nauki szkolnej podkreślił również minister oświaty Siarhiej Mackiewicz. - To jest powrót do dawnych dobrych doświadczeń - powiedział.

Inne zdanie ma białoruskie społeczeństwo. Media piszą, że w świadomości Białorusinów obozy pracy kojarzą się z niemieckimi obozami z czasów II wojny światowej. Z kolei internauci, wspominając studenckie roboty rolne w czasach ZSRR, przyznają, że po raz pierwszy zetknęli się na nich z seksem i alkoholem. Ale i na to zagrożenie może się znaleźć się recepta.

- Powinny być to swego rodzaju obozy wojskowe, żeby utrzymać trudnych nastolatków w ryzach - twierdzi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" proszący o anonimowość nauczyciel z Grodna.

Kto do obozów i dlaczego?

Szczegóły dotyczące zasad rekrutacji do obozów oraz wynagrodzenia za pracę nie zostały jeszcze ustalone. Można jednak założyć, że do obozów trafi głównie młodzież z rodzin ubogich i patologicznych. Udział w obozie wymagać będzie bowiem zgody rodziców, a o taką łatwiej, gdy rodzina ma kłopoty. Jak stwierdził dr Mikołaj Kowsz, rodzice będą mieć pewność, że dziecko chociaż w okresie letnim będzie najedzone i pozostanie pod obserwacją.

Według postanowienia rządu młodzież będzie mogła pracować w rolnictwie oraz przy robotach w sferze edukacyjnej i ochrony środowiska. Większość trafi prawdopodobnie do pracy w kołchozach. Kierownicy gospodarstw rolnych podchodzą jednak do pomysłu sceptycznie. Uważają, że z trudną młodzieżą będzie więcej kłopotu niż korzyści z efektów jej pracy.

...

No tak . Komuchom tylko obozy w glowie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:40, 20 Mar 2013    Temat postu:

Szokująca sprawa Teresy Strzelec. Polska żąda wyjaśnień od Białorusi

Ambasada Polski na Białorusi wystąpiła z notą do Białoruskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, prosząc o wyjaśnienia w sprawie polskiej obywatelki, o której przetrzymywaniu na Białorusi poinformowało Polskie Radio. - Kiedy będzie odpowiedź, trudno powiedzieć - powiedział Sebastian Orzeł z zespołu prasowego Ambasady RP w Mińsku.

Polskie Radio podało, że Jarosław Strzelec z Ortela Królewskiego w woj. lubelskim skarży się na bezprawne przetrzymywanie od dwóch tygodni na Białorusi jego żony.

Według jego relacji rok temu Teresa Strzelec pojechała na wycieczkę do Mińska. Gdy zepsuł jej się samochód, zostawiła go u mechanika. Autem bez wiedzy właścicielki jeździł syn mechanika, którego zatrzymała białoruska milicja. Samochód został zarekwirowany i przekazany do składu celnego.

Białoruski sąd - jak podaje Polskie Radio - orzekł w styczniu, że auto ma być oddane właścicielom. Jednak celnicy wcześniej je sprzedali i wprawdzie zaproponowali rodzinie zwrot pieniędzy, ale naliczyli wysokie cło i podatki. Strzelcowie nie zapłacili, więc gdy przed dwoma tygodniami przybyli do Brześcia, Teresie Strzelec anulowano wizę, zatrzymując ją na Białorusi.

Orzeł powiedział, że polska ambasada nie zna szczegółów sprawy.

>>>

O to chamy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:41, 20 Mar 2013    Temat postu:

Śmierć dziennikarza Polskiego Radia Juryja Humianiuka - "to samobójstwo"

Dziennikarz Juryj Humianiuk popełnił samobójstwo - tak twierdzą białoruscy śledczy. Współpracownik białoruskiej redakcji Polskiego Radia dla Zagranicy 19 stycznia tego roku wypadł z balkonu na 8. piętrze budynku internatu w Grodnie. Zginął na miejscu.

Siarhiej Szerszniewicz - oficjalny przedstawiciel Komitetu Śledczego obwodu grodzieńskiego powiedział niezależnej agencji prasowej BiełaPAN, że - według ustaleń - Humianiuk był zarejestrowany w poradniach psychiatrycznej i leczącej uzależnienie od alkoholu.

- W związku z nadużywaniem alkoholu zachowywał się nieadekwatnie do rzeczywistości, wpadał w depresję. Kilka godzin przed śmiercią próbował pokaleczyć się nożem - powiedział Szerszniewicz.

Według przedstawiciela Komitetu Śledczego, w internacie dziennikarz poruszał się bez celu po ogólnie dostępnych pomieszczeniach. W końcu wyszedł na balkon, z którego wyskoczył popełniając samobójstwo. W związku z tym, że przyczyną śmierci Humianiuka był jego stan psychiczny, który doprowadził do samobójstwa, białoruski Komitet Śledczy podjął decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego w związku z brakiem znamion przestępstwa.

>>>

OO ! Jeszcze ,,samobojstwa" do tego !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:30, 22 Mar 2013    Temat postu:

Zasiłek dla bezrobotnego na Białorusi wynosi 16,6 dolara


Zasiłek dla bezrobotnego wyniósł w Białorusi w lutym 143,5 tys. rubli białoruskich, czyli równowartość 16,6 USD. Zdaniem niezależnej gazety "Narodnaja Wola" jest to wyjaśnienie niskiego wskaźnika oficjalnego bezrobocia.

Jak podkreśla w piątek "Narodnaja Wola", wspomniana suma to zaledwie 15,1 proc. minimum socjalnego, a "za takie grosze nie sposób przeżyć nawet tygodnia, a co dopiero miesiąc".

"Ale utrzymywanie tak śmiesznego poziomu zasiłku ma sens z punktu widzenia państwa - pisze gazeta. - Z jednej strony nikt nie będzie się rejestrować jako bezrobotny, żeby dostawać takie grosze, co oznacza, że można ogłosić, iż bezrobocia w kraju nie ma".

Z drugiej strony, zauważa "Narodnaja Wola", samo istnienie zasiłku pozwala Białorusi zachować wizerunek "cywilizowanego kraju, gdzie państwo nie skazuje bezrobotnych na śmierć głodową".

Według oficjalnych danych wskaźnik bezrobocia na Białorusi wynosił w styczniu 0,6 proc.

Instytut Gallupa jest zdania, że ten niski oficjalny wskaźnik nie odzwierciedla rzeczywistości, gdyż proces rejestracji bezrobotnego jest na Białorusi dość skomplikowany i wymaga, by osoba ubiegająca się o zasiłek wykonywała "prace społeczne". Gallup szacuje, że pod koniec 2011 r. bezrobocie na Białorusi wynosiło 24 proc., jeśli uwzględnić osoby zatrudnione na niepełny etat, a pragnące pracować więcej.

Eksperci Banku Światowego podkreślili zaś w wydanym w połowie ubiegłego roku dokumencie, że Białorusi udaje się utrzymać niskie bezrobocie kosztem zachowania etatów w sektorze państwowym, podczas gdy bezrobocie realne jest ponad 6-krotnie wyższe.

Ich zdaniem polityka władz doprowadziła do powstania zbytecznych etatów w przedsiębiorstwach państwowych oraz do tego, że kwalifikacje zatrudnianych pracowników nie odpowiadają przedstawionym przez pracodawcę kryteriom.

"Sądząc z analizy ekonometrycznej, zbędna liczebność (pracowników) w przedsiębiorstwach państwowych wynosi średnio około 10 proc. Gdyby całkowicie zlikwidować zbędny stan osobowy, bieżący poziom bezrobocia wzrośnie do 4,2 proc." - napisali eksperci.

..

Nie jest to normalna ekonomia .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:17, 24 Mar 2013    Temat postu:

Pochód w Mińsku. Białoruska opozycja świętowała Dzień Wolności

Ok. 1000 osób przeszło w niedzielę mimo silnego mrozu ulicami Mińska w pochodzie z okazji Dnia Wolności, świętowanego przez białoruskie środowiska niezależne w rocznicę powstania w 1918 r. pierwszego państwa białoruskiego - Białoruskiej Republiki Ludowej.

Akcja, na którą władze stolicy wydały zgodę, zakończyła się wiecem w parku Przyjaźni Narodów i miała zasadniczo spokojny przebieg, choć - według informacji Radia Swaboda - po jej zakończeniu zatrzymano co najmniej kilka osób, a jeszcze przed rozpoczęciem zatrzymano na krótko operatorkę niezależnego tygodnika "Nasza Niwa" za filmowanie milicjantów "bez zezwolenia".

"Wolność więźniom politycznym"

W tłumie powiewały biało-czerwono-białe historyczne flagi Białorusi, flagi Unii Europejskiej z wpisaną w kręgu gwiazd nazwą Białorusi, a także biało-niebieskie flagi opozycyjnej organizacji Białoruska Chrześcijańska Demokracja (BChD). Grupa osób miała na sobie koszulki z podobiznami białoruskich więźniów politycznych. Niesiono portrety osób zaginionych w niewyjaśnionych okolicznościach. Skandowano "Niech żyje Białoruś!" i "Wolność więźniom politycznym" oraz śpiewano pieśni patriotyczne.

Wśród obecnych byli przywódcy najważniejszych ugrupowań opozycyjnych Białorusi, w tym lider ruchu "O Wolność" Alaksandr Milinkiewicz i szef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka.

- Niezależność Białorusi jest obecnie bardzo zagrożona. To główny temat dzisiejszej akcji - obrona niezależności Białorusi. Obserwujemy rezygnację z interesów narodowych na korzyść Kremla. Kreml zdobywa coraz większą kontrolę nad białoruską gospodarką i polityką zewnętrzną - powiedział szef opozycyjnej Partii BNF Alaksiej Janukiewicz.

- To ważne, by zwrócić białoruskiemu społeczeństwu uwagę na te procesy, bo może się okazać, że nawet sobie tego nie uświadamiając zostaniemy wciągnięci w różne związki z Rosją, z których wydostanie się może potrać nawet nie dziesiątki, a setki lat - dodał.

Szef BChD Wital Rymaszeuski podkreślił zaś, że bez Białoruskiej Republiki Ludowej nie byłoby współczesnej Białorusi. - Naszym obowiązkiem jest świętowanie tej daty niezależnie od niesprzyjających warunków pogodowych czy politycznych - powiedział.

Białoruska Republika Ludowa istniała do momentu powołania w lutym 1919 r. Litewsko-Białoruskiej Republiki Rad.

Władze zezwoliły na demonstrację opozycji, ale...

W tym roku, podobnie jak w poprzednim, władze zezwoliły środowiskom opozycyjnym na zorganizowanie demonstracji z okazji Dnia Wolności tylko w Mińsku; odrzucono wszystkie wnioski o akcje w innych miastach. Zakazano również przynoszenia na pochód w Mińsku transparentów i plakatów.

Władze miejskie zmieniły także podane we wniosku organizatorów miejsce zbiórki (przed ogrodem botanicznym) na plac przed kinem Kastrycznik (Październik). Milicjanci ogrodzili je barierkami i do środka wpuszczali tylko te osoby, które przeszły kontrolę przez bramki wykrywające metal. Skutek był taki, że niemal wszyscy uczestnicy akcji stali wokół barierek. Ponadto chodnik przed kinem jest obecnie remontowany, przez co część miejsca zbiórki była niewidoczna od strony ulicy.

- Miejsce zbiórki to prowokacja. Ci, którzy je wyznaczyli, powinni ponieść za to odpowiedzialność. Miejsce budowy jest niebezpieczne dla masowych zgromadzeń - powiedział Rymaszeuski. W jego przekonaniu to, iż wyznaczono takie miejsce i że zakazano przynoszenia transparentów, "świadczy o tym, że reżim panicznie boi się opozycji i popierania jej przez zwykłych obywateli".

Jeszcze w przeddzień demonstracji zatrzymano kilku działaczy opozycyjnych, którzy zachęcali do udziału w demonstracjach w miastach, gdzie nie ma na nie zgody władz.

Po rozpadzie ZSRR na początku lat 90. święto niepodległości Białorusi obchodzono 27 lipca, w dzień ogłoszenia deklaracji suwerenności w 1991 roku. Z inicjatywy prezydenta Alaksandra Łukaszenki w 1996 roku święto przeniesiono jednak na 3 lipca, który jest uznawany oficjalnie za datę wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej w 1944 r.

Mniejszość białoruska w Polsce pamięta o rocznicy

Także mniejszość białoruska w Polsce obchodziła w Białymstoku 95. rocznicę proklamowania niezależnej Białoruskiej Republiki Ludowej. Rocznicowe spotkanie odbyło się w Białymstoku w Centrum Esperanto imienia Ludwika Zamenhofa. Wzięło w nim udział ponad sto osób. Odczytano m.in. doroczny list do Białorusinów na całym świecie, który wystosowała szefowa Białoruskiej Rady Narodowej działającej na emigracji Ivonka Surviłła.

"Białorusini to naród cierpliwy, ceniący życie, ale nie niewolnicy. Niech dyktator nie myśli, że ta cierpliwość Białorusinów nie ma końca" - napisała w odczytanym przesłaniu Surviłła. Jak powiedział Mikołaj Wawrzeniuk, wywodzący się z mniejszości białoruskiej dziennikarz, przewodnicząca napisała ponadto, że obecna władza na Białorusi "dopuszcza się gwałtu na wolności, prawach człowieka i prawach narodu".

Białostockie obchody święta zorganizowały m.in.: Związek Białoruski w RP, białoruski tygodnik "Niwa", działające w Białymstoku białoruskie Radio Racja i Białoruskie Towarzystwo Historyczne.

...

Popieramy oczywiscie calym sercem .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:03, 25 Mar 2013    Temat postu:

Grzywny i areszty dla zatrzymanych podczas demonstracji na Białorusi

Siedem osób zatrzymanych podczas niedzielnej demonstracji opozycyjnej w Mińsku, w tym dwie Ukrainki, skazano na kary grzywny oraz aresztu za "niepodporządkowanie się poleceniom milicjantów" i "drobne chuligaństwo".

Jednego białoruskiego uczestnika demonstracji skazano na karę pięciu dni aresztu, uznając go za winnego drobnego chuligaństwa, a czterech na kary grzywny od 2,5 do 4 mln rubli (933-1493 zł), uznając ich za winnych niepodporządkowania się poleceniom milicjantów.

Wśród zatrzymanych było też troje obywateli Ukrainy, należących do młodzieżowej organizacji Sojusz Narodowy. Niepełnoletni Nazar Zełynowskyj otrzymał ostrzeżenie za niepodporządkowanie się poleceniom milicjantów. Po zapadnięciu wyroku oświadczył, że uważa go za niesprawiedliwy. Dodał, że aby na Ukrainie człowiek został zatrzymany, musi dopuścić się poważnego wykroczenia, on zaś nic nie zrobił.

Dwie jego starsze koleżanki skazano na kary jednego dnia aresztu i zostały już zwolnione. Wszyscy troje mają zostać we wtorek deportowani na Ukrainę.

Jeden z organizatorów niedzielnej demonstracji, szef opozycyjnej Partii BNF Alaksiej Janukiewicz, wyraził przekonanie, że zatrzymując demokratycznych działaczy, władze Białorusi chcą zastraszyć społeczeństwo, "pokazać, że nawet udział w dozwolonej akcji ulicznej może być niebezpieczny".

Około tysiąca osób przeszło w niedzielę ulicami Mińska w pochodzie z okazji Dnia Wolności, świętowanego przez białoruskie środowiska niezależne w rocznicę powstania 25 marca 1918 r. pierwszego państwa białoruskiego - Białoruskiej Republiki Ludowej. Akcja, na którą władze stolicy wydały zgodę, zakończyła się wiecem w parku Przyjaźni Narodów. Białoruska Republika Ludowa istniała do czasu powołania w lutym 1919 r. Litewsko-Białoruskiej Republiki Rad.

Po rozpadzie ZSRR na początku lat 90. święto niepodległości Białorusi obchodzono 27 lipca, w dzień ogłoszenia deklaracji suwerenności w 1991 roku. Z inicjatywy prezydenta Alaksandra Łukaszenki w 1996 roku święto przeniesiono jednak na 3 lipca, który jest uznawany oficjalnie za datę wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej w 1944 r.

>>>

Bydlaki .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:05, 26 Mar 2013    Temat postu:

Kłopoty telewizji Biełsat. Będą teraz działać nielegalnie?

Białoruskie MSZ ponownie odmówiło akredytacji telewizji Biełsat. Tym samym - w myśl prawa białoruskiego - dziennikarze nadającej z Polski niezależnej białoruskiej telewizji nadal będą zmuszeni pracować nielegalnie.

Michał Jańczuk, przedstawiciel Biełstau w Mińsku powiedział Polskiemu Radiu, że decyzję odmowną dziennikarze otrzymali po południu.

MSZ Białorusi poinformowało w niej, że Biełsat nie może otrzymać akredytacji, gdyż dziesięciu dziennikarzy złamało prawo współpracując w ostatnich dwóch latach z tym zagranicznym środkiem masowego przekazu i w związku z tym otrzymało ostrzeżenia z prokuratury.

"Spodziewaliśmy się takiej odpowiedzi ponieważ widać, że ta tak zwana liberalizacja, jest bardzo kosmetyczna" - stwierdził Jańczuk.

Przedstawiciel Biełastu zaznaczył, że władze białoruskie nie pozostawiają dziennikarzom jego telewizji innego wyboru jak dalej pracować bez akredytacji, czyli nielegalnie.

Powstała w 2007 roku telewizja Biełsat nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej serwis informacyjny jest dostępny w internecie. Od początku istnienia dziennikarze tej telewizji nigdy nie dostali akredytacji białoruskiego MSZ mimo trzykrotnych próśb.

....

Nielegalny to jest rezim .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:07, 26 Mar 2013    Temat postu:

Zatrzymania w rocznicę powstania Białoruskiej Republiki Ludowej

Kilku białoruskich działaczy opozycyjnych, w tym były więzień polityczny Siarhiej Kawalenka, zostało zatrzymanych w rocznicę powstania w 1918 r. pierwszego państwa białoruskiego - Białoruskiej Republiki Ludowej.

25 marca jest przez białoruskie środowiska niezależne świętowany jako Dzień Wolności.

Działacza opozycyjnej Partii Konserwatywno-Chrześcijańskiej-Białoruski Front Narodowy Siarhieja Kawalenkę zatrzymano w Witebsku. We wrześniu po ułaskawieniu przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę Kawalenka został zwolniony z kolonii karnej, gdzie odbywał wyrok ponad 2 lat pozbawienia wolności za złamanie warunków odbywania wcześniejszej kary za powieszenie na noworocznej choince w Witebsku historycznej biało-czerwono-białej flagi Białorusi. Opozycjonista przez kilka miesięcy prowadził w proteście głodówkę.

Również w Witebsku zatrzymano kilku działaczy opozycyjnej Partii BNF i organizacji Białoruska Chrześcijańska Demokracja. Jak informuje niezależny portal "Biełorusskije Nowosti", zmierzali oni do sądu na proces dwóch zatrzymanych w piątek członków Partii BNF, którzy ostatecznie zostali skazali na 5 dni aresztu.

W Mińsku zatrzymano natomiast działaczkę społeczną Ninę Bahinską, która wyszła na ulicę z biało-czerwono-białą flagą.

Wcześniej w poniedziałek zapadła seria wyroków przeciwko osobom zatrzymanym podczas niedzielnej demonstracji opozycyjnej w Mińsku z okazji Dnia Wolności, na którą władze wydały zgodę. Siedem osób, w tym dwie Ukrainki, skazano na kary grzywny oraz aresztu za "niepodporządkowanie się poleceniom milicjantów" i "drobne chuligaństwo".

Po rozpadzie ZSRR na początku lat 90. święto niepodległości Białorusi obchodzono 27 lipca, w dzień ogłoszenia deklaracji suwerenności w 1991 roku. Z inicjatywy prezydenta Łukaszenki w 1996 roku święto przeniesiono jednak na 3 lipca, który jest uznawany oficjalnie za datę wyzwolenia spod okupacji hitlerowskiej w 1944 r. Rocznicę utworzenia BRL władze ignorują i ograniczają organizację opozycyjnych obchodów.

....

Nikczemnicy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91030
Przeczytał: 192 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:24, 01 Kwi 2013    Temat postu:

Wykładowca uniwersytetu w Grodnie Ihar Kuźminicz odszedł z uczelni w proteście przeciw naciskom

Wykładowca uniwersytetu w Grodnie Ihar Kuźminicz zwolnił się z pracy w proteście przeciwko prześladowaniu pracowników uniwersyteckich za ich poglądy - poinformowały niezależne media białoruskie.

"Proszę potraktować moje zwolnienie z Grodzieńskiego Państwowego Uniwersytetu im. Janka Kupały jako formę protestu przeciwko bezprawnemu prześladowaniu wykładowców za ich obywatelskie poglądy" - napisał Kuźminicz, który pracował na katedrze teorii państwowości i prawa.

List otwarty tej treści do szefa władz obwodu grodzieńskiego Siamiona Szapiry zamieścił na swoim blogu. Pisze w nim o naciskach na wykładowców oraz przypomina zwolnienie jesienią 2012 r. Andreja Czarniakiewicza.

Docent historii Czarniakiewicz został zwolniony po ukazaniu się książki "Grodnoznawstwo", której był współautorem. Oficjalnie jako powód podano spóźnianie się do pracy. Białoruscy historycy są jednak przekonani, że w rzeczywistości urzędników zirytowała treść książki, która nie objęła rządów prezydenta Alaksandra Łukaszenki, a także przedstawienie w niej historycznych symboli Białorusi: Pogoni i biało-czerwono-białej flagi.

Informując o liście Kuźminicza portal tut.by pisze, że podczas spotkania z pracownikami uniwersytetu w Grodnie 4 marca Szapira powiedział, iż sam polecił zwolnić Czarniakiewicza oraz, że regularnie czyta raporty KGB i wszystko wie: "Na uniwersytecie jest 16 osób, które wzywają do obalenia władzy".

Kuźminicz pisze, że sam również doświadczył nacisków ze strony władz uniwersytetu w powodu swoich poglądów, które wyraża m.in. w esejach. "Zobaczyłem, jak ci ludzie się boją. I zrobiło mi się wstyd za uniwersytet, w którym przepracowałem tyle czasu i który uważam za swój" - napisał były wykładowca.

Dodał, że przepracował na wydziale prawa 20 lat i w przyszłym roku mógłby odejść z uczelni bez rozgłosu, bo kończy mu się kontrakt. "Ale uważam, że nic się nie zmieni, jeśli my sami, każdy z nas, nie zacznie robić tego, co uważa za słuszne. Tylko wtedy można doprowadzić do zmian na lepsze" - napisał.

....

Brawo ! Wspanialy wzor ! Dopoki po sowiecku wszyscy chowaja glowy w piasek dopoty sa Putiny Lukaszenki .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 26, 27, 28 ... 39, 40, 41  Następny
Strona 27 z 41

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy