Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Będziemy bronić Euro aż do śmierci Europy!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:31, 09 Gru 2011    Temat postu:

Amerykański ekspert: dyscyplina finansowa nie zwalczy kryzysu

Samo wzmocnienie reguł dyscypliny finansowej przez 26 państw UE nie wystarczy, by zwalczyć kryzys, a może prowadzić do większej destabilizacji - ocenił profesor Irwin Collier z Instytutu Studiów Północnoamerykańskich na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie.

Jego zdaniem o wiele ważniejsze byłoby rozszerzenie statutu Europejskiego Banku Centralnego, a także ekspansywna polityka fiskalna w krajach o stabilnej sytuacji finansowej. - Kompletną iluzją było myślenie, że cała Unia z dnia na dzień w trybie pilnym może utworzyć tzw. unię stabilności - powiedział PAP Collier, komentując wyniki zakończonego dzisiaj szczytu UE.

Jak ocenił, choć Wielka Brytania ma interes w utrzymaniu strefy euro, to jej polityka fiskalna nie ma z tym nic wspólnego. - Nierealistyczne było oczekiwanie, że Anglia dostrzeże jakąś konieczność ograniczenia swej suwerenności fiskalnej - dodał.

- Rdzeniem UE pozostaje strefa euro. Wydaje się, że jest gotowość do szybkiego działania. Ale pozostaje ważne pytanie: Czy polityka może reagować wystarczająco szybko? Rynki finansowe poruszają się w ciągu mikrosekund. A jeśli chodzi o politykę jest to kwestią miesięcy, jeśli nie lat - powiedział Collier.

Jego zdaniem europejscy politycy stoją w obliczu "stresstestu", który pokaże, czy potrafią wystarczająco szybko powołać do życia unię fiskalną. - To jest wielki znak zapytania - dodał.

Ekspert uważa, że błędem byłoby skoncentrowanie się jedynie na wymuszeniu oszczędności na krajach południowej Europy, bez prowadzenia jednocześnie przez państwa północnoeuropejskie "ekspansywnej polityki fiskalnej", polegającej na obniżaniu podatków i zwiększaniu wydatków. - Bez tego Hiszpanii, Włochom, Grecji i Portugalii trudniej będzie odzyskać równowagę - powiedział.

Ekspansywnej polityce fiskalnej przeciwne są Niemcy. - Większy jest strach przed inflacją niż przed upadkiem strefy euro - ocenił Collier.

Jak podkreślił, "samo zaostrzenie reguł dyscypliny finansowej nie wystarczy".

- Obawiam się, że może to raczej doprowadzić do większej destabilizacji niż stabilności. Jeśli dojdzie do recesji, spadną wpływy z podatków. Przymus zwiększania podatków albo ograniczenia wydatków państwa może jeszcze pogłębić recesję. To nie przyczyni się do stabilizacji - uważa Collier.

Jak podkreślił, "diabeł tkwi w szczegółach". Wiele będzie zależeć od skuteczności nowego paktu, np. tempa nakładania kar za łamanie dyscypliny budżetowej.

Zdaniem eksperta o wiele ważniejsze niż unia fiskalna byłoby rozszerzenie mandatu Europejskiego Banku Centralnego, by mógł pełnić rolę "pożyczkodawcy ostatniej szansy". Temu rozwiązaniu także sprzeciwiły się Niemcy.

- Jesteśmy zatem w sytuacji, gdy pomogłoby nam to, co politycznie jest nie do przeprowadzenia, a to, co można politycznie przeforsować, nam nie pomaga - powiedział Collier. - Myślę, że to nie koniec. Likwidacja strefy euro nie rozpocznie się natychmiast, ale wiele czasu nie zyskaliśmy - ocenił.

>>>>>

To koniec ...
Przeciez to smieszne cala ta dyscyplina... W Mastricht byla dyscyplina i co ??? Francja i Niemcy od razu ja lamaly i nie bylo kar bo Niemcy sobie nie zyczyly ...
A w ogole to niby co ? Naloza kare pieniezna na Grecje :O))) I KTO TO NIBY ZAPLACI :O)))
To koniec ! Na szczescie ! :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:46, 10 Gru 2011    Temat postu:

"Eurostrefa ocaleje, ale zniszczy Unię Europejską"

???? Nonsens . Euro nie ocaleje ale Europe zniszczy ! UE i tak padnie ...

Porozumienie euro plus, które sformalizuje umowa zawarta poza ramami Traktatu z Lizbony, oznacza, że interesy strefy euro zderzą się nie tylko z interesami krajów spoza eurolandu, ale także UE jako takiej - pisze na łamach "Financial Timesa" Wolfgang Muenchau.

- Decyzja członków eurostrefy, by wyjść poza prawne ramy UE i w oparciu o wielostronny traktat ustanowić rdzeń unii fiskalnej, doprowadzi z czasem do rozłamu (między UE a strefą euro) - napisał w sobotę w "FT" Muenchau, który kieruje ośrodkiem Eurointelligence. Według analityka, po brukselskim szczycie mamy do czynienia nie tylko z wciąż nierozwiązanym kryzysem eurostrefy, ale także z kryzysem samej UE. Drugi z nich uważa za groźniejszy. Muenchau przewiduje, iż wynikiem rozejścia się dróg eurostrefy i UE będzie niemal pewny rozpad Unii Europejskiej.

- Unia fiskalna, która najprawdopodobniej zostanie uzgodniona w marcu, nie będzie zbyt skuteczna w rozwiązaniu kryzysu. Skoncentruje uwagę nie tam, gdzie trzeba, głównie na dyscyplinie fiskalnej, która nie jest rzeczywistym powodem rozszerzenia się kryzysu m.in. na Hiszpanię i Belgię - sądzi Muenchau.

- Eurostrefa złożyła jednak (w Brukseli) ważne polityczne oświadczenie. Nie dopuści do tego, by outsiderzy (jak Wielka Brytania - przyp. red.) stali na przekór jej działaniom, gdy potrzeba takich działań jest dla niej oczywista - dodał ekspert, nawiązując do brytyjskiego weta i decyzji wyjścia poza ramy Traktatu Lizbońskiego dla zawarcia unii fiskalnej.

- Po to, by unia monetarna przetrwała, jej jednostronna i nieprzemyślana unia fiskalna będzie musiała stać się bardziej efektywna, zwłaszcza w dziedzinie wspólnego rynku. Spodziewam się, że (eurostrefa) stworzy własny rynek wewnętrzny w ramach istniejącego (wspólnego rynku UE) - dodał.

Analityk ocenia, że eurostrefa uzupełniona o unię fiskalną będzie musiała wytworzyć spójny rynek usług finansowych, nadzorowany przez jednego regulatora. Muenchau nie wierzy, by eurostrefa godziła się na sytuację, gdy jej główny ośrodek finansowy mógł być ulokowany poza jej granicami (np. w londyńskim City - przyp. red.). Kraje eurostrefy będą też chciały kształtować zasady rynku pracy i koordynować politykę podatkową.

- We wszystkich tych dziedzinach eurostrefa i UE będą w stałym prawnym i politycznym konflikcie, w którym UE będzie działać jako hamulec rozwoju strefy euro - podkreślił ekspert.

Konflikt ten - jego zdaniem - z pewnością doprowadzi z czasem do rozłamu w UE: "Oczywiście nikt z UE nie może być wykluczony, ale nie ma niczego, co mogłoby zapobiec temu, by państwa działały na rzecz ochrony swych interesów" - zaznaczył. Wskazuje, że Traktat Lizboński dopuszcza "procedurę rozwodową", czyli wyjścia z UE.

- Czwartkowy szczyt Rady Europejskiej wykazał, że unia monetarna w ramach jednych i tych samych ram prawnych nie może współżyć z grupą państw nie będących jej stałymi członkami. Ramy UE z jej obecnymi traktatami i instytucjami okazały się niewystarczająco elastyczne dla funkcjonowania unii monetarnej i katastrofalne dla unii monetarnej w kryzysie - twierdzi Muenchau.

- Ostatnie wydarzenia umocniły mnie w przekonaniu, że jedynym sposobem ocalenia strefy euro jest zniszczenie UE. Oczywiście europejskie rządy mogą doprowadzić do zniszczenia obu. Wszystko, co osiągnęły w piątek we wczesnych godzinach rannych, to stworzenie nowego kryzysu bez rozwiązania istniejącego - podsumował ekspert.

>>>>

Bedzie ogolny balagan a ,,dyscyplina' bedzie fikcja ... W koncu wszystko padnie . I tyle ..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:52, 11 Gru 2011    Temat postu:

Szef MSZ Czech: musimy dać 3,5 mld euro - nie ma wyjścia.
2011-12-11 (18:20)
PAP
Czeski minister spraw zagranicznych Karel Schwarzenberg oświadczył w niedzielę, że Czechy powinny włączyć się do powstającej umowy międzyrządowej w sprawie nowego paktu fiskalnego na rzecz ochrony euro.

Jego zdaniem Republika Czeska nie ma innej możliwości, niż przekazanie Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu około 3,5 mld euro, gdyż będzie to swoista polisa ubezpieczeniowa dla państwa.

Na zakończonym w piątek szczycie UE uzgodniono m.in., że 200 mld euro trafi do MFW, który przeznaczy je na pomoc zadłużonym gospodarkom unijnym. 150 mld euro z tej kwoty miałoby pochodzić od krajów strefy euro, a 50 mld euro od krajów spoza eurolandu.

Wszystkie państwa członkowskie z wyjątkiem Wielkiej Brytanii wyraziły gotowość przyłączenia się do nowej umowy w sprawie stabilizowania strefy euro, choć niektóre z nich zasygnalizowały swą ostrożność. Umowa taka oznaczałaby pogłębienie integracji gospodarczej, w tym ujednolicenie polityki fiskalnej.

Premier Czech Petr Neczas powiedział, że decyzja o tym, czy Praga przyłączy się do paktu fiskalnego, dopiero zapadnie. Według niego, wszystko zależy od ostatecznego kształtu dokumentu, z którego na razie są do dyspozycji tylko tezy.

- Jestem przekonany, iż pan premier jest świadom odpowiedzialności, którą w tym czasie ponosi za los Republiki Czeskiej i wie, że Republika Czeska nie powinna i nie może izolować się w Europie, gdyż byłoby to naprawdę wstąpieniem na równię pochyłą - podkreślił Schwarzenberg.

Również czeska opozycja zapowiedziała poparcie dla rządu, jeśli zdecyduje się wziąć udział w planie stabilizacji strefy euro. W czeskiej telewizji ogłosił to szef Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej (CzSDD) Bohuslav Sobotka.

"Dla Republiki Czeskiej jest to dobre - zaznaczył Sobotka. - Jesteśmy w tej chwili odbiorcą netto środków z Unii Europejskiej, więc jeśli Unia Europejska spodziewa się po nas obecnie pewnego wkładu w ochronę strefy euro i stabilizację także naszych własnych miejsc pracy, to chodzi w tym również o pomyślny rozwój Republiki Czeskiej".

Decyzję premiera Neczasa o wstrzymaniu się z decyzją w sprawie zaangażowania Pragi w pakiet fiskalny pochwalił natomiast prezydent Czech Vaclav Klaus. - Dobrze wiem, że już teraz cena jest wysoka i będzie wzrastać nie w sposób linearny, ale wykładniczy. Zatem uważam, że powinniśmy zachowywać się rozumnie - powiedział prezydent.

Wyniki szczytu w Brukseli Klaus uznał za "pragmatyczne".

>>>>>

Jakie znowu ,,musimy'' . Co to za filozofia niewolnikow . Musi to na rusi a Polsce jak kto chce ! Jak cos jest zle nikt mnie nie zmusi !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:19, 14 Gru 2011    Temat postu:

Bułgaria nie będzie uczestniczyć finansowo w planie ratowania euro

Bułgaria nie będzie uczestniczyć finansowo w planie ratowania euro i nie zgadza się na ujednolicenie podatków - powiedział w środę w parlamencie bułgarskim minister spraw zagranicznych tego kraju Nikołaj Mładenow.

Na żądanie posłów przedstawił on stanowisko Bułgarii w sprawie debaty dotyczącej ratowania euro. Posłowie wszystkich klubów opozycyjnych domagali się wystąpienia w tej sprawie premiera Bojko Borysowa, lecz ich propozycję odrzucono i po ostrej dyskusji postanowiono wysłuchać szefa dyplomacji. "Bułgaria nie jest stroną umowy o europejskim mechanizmie stabilności. Nie podejmowała ona zobowiązań o dobrowolnym wkładzie finansowym w ten mechanizm. Bułgaria nie ma obowiązku i nie zamierza przekazywać MFW dodatkowych środków finansowych" - powiedział Mładenow, dodając, że kraj "nie dopuści do dostosowania podatków do poziomu ogólnoeuropejskiego".

"To nie Bułgaria spowodowała kryzys eurostrefy, nie będzie również krajem, który ją z tego wyciągnie" - stwierdził. Mładenow podkreślił, że rząd nie podejmie decyzji o zaangażowaniu finansowym Bułgarii bez uzgodnienia z parlamentem i bez jego zgody na podpisanie zaproponowanego przez Brukselę porozumienia dotyczącego stabilizacji strefy euro. Przypomniał, że Bułgaria, tak jak Czechy i Szwecja, oświadczyła, że nie może podjąć takich decyzji bez zgody parlamentu.

>>>>

No i prosze . Nie chca umoczyc !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:29, 16 Gru 2011    Temat postu:

Gazeta Finansowa Czar unijnego szczytu prysł niczym bańka mydlana

To już powoli staje się unijną tradycją, że kolejny szczyt nazywany jest przełomowym i rzeczywiście tak jest prezentowany. Rynki na takie „przełomowe” szczyty jeszcze niedawno reagowały całkiem ochoczo, a swoją radość sygnalizowały zwyżkami. Niestety, czas trwania „poszczytowych” wzrostów z każdym kolejnym zgromadzeniem w Brukseli się obniża.

Spotkanie unijnych przywódców w minionym tygodniu było o tyle odmienne od poprzednich, że indeksy giełdowe jeszcze przed jego rozpoczęciem wyraźnie traciły na wartości. Przyczynił się do tego nowy prezes EBC, który powiedział, że respektuje tradycję Bundesbanku i będzie działał w ramach aktualnie obwiązującej legislacji, zakazującej EBC działanie jako pożyczkodawcy ostatniej szansy. Zimny prysznic

To był zimny prysznic na głowy inwestorów, którzy już myśleli, że Mario Draghi powoli zabiera się do druku pieniądza. Złe nastroje były obecne nawet w czasie, gdy podane zostały decyzje podjęte w Brukseli. Nie odbiegały one zbytnio od oczekiwań. Praktycznie wszystkie postanowienia wypłynęły wcześniej w formie spekulacji. Rozłam w postaci braku zgody Wielkiej Brytanii na zmiany traktatowe również był do przewidzenia. Tylko politycy wydawali się zdziwieni faktem, że Londyn po raz kolejny jest eurosceptyczny. Tymczasem rynki spadać zbytnio nie chciały i powoli odzyskiwały stracony wcześniej grunt. Każdy kolejny szczyt odbierany był względnie pozytywnie, więc inwestorzy czuli się zobowiązani tą niepisaną „zasadą”. Optymizm był jednak nadzwyczaj krótki. Dziwić się temu specjalnie nie można, gdyż ustalenia przywódców Unii są nieadekwatne do skali problemów. Przyjrzyjmy się, dlaczego tak w istocie jest.

Unia fiskalna jest na razie utopią

Po pierwsze, skupiono się na rozwiązaniach długoterminowych, zamiast na naglących zadaniach. Ponadto mówiono o „unii fiskalnej”, ale nie zaprezentowano żadnych zarysów owej unii. Przedstawione propozycje należy bardziej nazwać unią stabilności i tak to jest sprzedawane przez Angelę Merkel w Niemczech. Unia fiskalna wiąże się z redystrybucją dochodów podatkowych w ramach unii oraz centralizacją zadań budżetowych. Tych zmian nie zaproponowano, zresztą ciężko by było na obecnym etapie wyobrazić sobie wdrożenie w strefie euro unii fiskalnej z prawdziwego zdarzenia.

Wątpliwe równanie

Po drugie, zapomniano o wyraźnym wzmocnieniu tzw. „zapory ogniowej”, która miałaby chronić kolejne państwa przed „zarażeniem się” kryzysem. Chodzi przede wszystkim o Hiszpanię i Włochy, chociaż małym druczkiem niektórzy mogą listę poszerzyć o Belgię czy Francję. Może unijni oficjele uznali, że nie ma sensu jej tworzyć, skoro te państwa w rzeczy samej już są „zarażone”. Ponieważ chyba w taki sposób można nazwać śmieszną propozycję przekazania MFW do 200 mld euro oraz uruchomienie o rok wcześniej Europejskiego Mechanizmu Stabilności. Dlaczego śmieszną? Gdyż jeszcze niedawno mówiło się o zlewarowaniu obecnego EFCF, do kwoty przynajmniej 1 bln euro, ale tego nie zrobiono. Zaproponowane środki, nawet jeżeli zostałyby w pełni uruchomione, dałyby kwotę hipotetycznej pomocy rzędu 1050 mld euro (500 mld euro z ESM + ok. 290 mld euro aktualnie dostępnych w MFW + 200 mld euro nowych wpłat do MFW z Europy + ok. 60 mld euro nowych wpłat do MFW z krajów BRIC). Proszę zauważyć, że mówimy o kwocie 1 bln euro dostępnej w połowie przyszłego roku, czyli po pierwszym półroczu najeżonym potrzebami rolowania długów krajów peryferyjnych. Ponadto, wyjątkowo wątpliwe są poszczególne składniki tego równania i zostały wyliczone przy optymistycznych założeniach przewidujących, że: MFW całe dostępne środki przekaże na ratowanie strefy euro; europejskie banki centralne, w tym NBP, zdołają zebrać 200 mld, by przekazać je w formie pożyczki do MFW; BRIC dorzuci się do pomocy w kwocie takiej samej, jak w kwietniu 2009 r., kiedy zwiększono zasoby MFW trzykrotnie; USA, czyli największy udziałowiec MFW, już zdeklarowały, że nie zamierzają deponować nowych kapitałów w międzynarodowym funduszu.

Przełom przełomu

W tym kontekście nie może dziwić stwierdzenie agencji Moody’s, że w pierwszym kwartale 2012 r, przeanalizuje ratingi krajów Unii, gdyż spotkanie w Brukseli nie przyniosło ostatecznego rozwiązania kryzysu zadłużenia w strefie euro. Agencja podkreśliła, że nic nie uczyniono w celu stabilizacji rynków kredytowych w krótkim terminie, co oznacza, iż strefa euro, jak również cała UE, pozostają podatne na dalsze szoki, a spójność eurostrefy wciąż pozostaje zagrożona. W podobnym tonie wypowiedział się ekonomista S&P Europe, który stwierdził, że aby zobaczyć prawdziwy przełom musimy najpierw doświadczyć kolejnego szoku na parkietach. Trudno się z tymi słowami nie zgodzić. Trudno dziwić się spadkom wycen ryzykownych aktywów w tak krótkim czasie po szczycie. Warto powiedzieć, że kolejne wrażenia po „przełomowym” spotkaniu przywódców będzie można przeczytać już za miesiąc lub nawet mniej.

Łukasz Bugaj Autor jest ekonomistą, ekspertem ds. rynków kapitałowych i analitykiem Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska S.A.

:O))))

Po prostu klamstwo ma krotkie nogi . W koncu wyjdzie . Medialne ,,lewarowanie'' dlugu i upadku euro medialnym belkotem o sukcesie coraz mniej oszukuje . W istocie zbiera sie paru kolesi mitomanow i zdaje im sie ze caly swiat wstrzymal oddech co oni powiedza . To smieszne ...
To realia decyduja a ich gadaniem sie nie zmieni .
A zatem :
Sztandar UE zwinac i WYPROWADZIC !

-Iza Procyk-Lewandowska/Onet


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:16, 16 Gru 2011    Temat postu:

"Pomoc dla UE to inwestycja we własną przyszłość"

Pomoc roz­wo­jo­wa to dla UE, a także USA, in­we­sty­cja we wła­sną przy­szłość; jeśli nie za­in­we­stu­je­my teraz, póź­niej być może przyj­dzie za­pła­cić dużo wyż­szą cenę w po­sta­ci po­mo­cy hu­ma­ni­tar­nej - ostrze­ga w roz­mo­wie z PAP unij­ny ko­mi­sarz ds. roz­wo­ju An­dris Pie­balgs.

>>>>

Jak widzicie bedzie katastrofa humanitarna . A jak teraz wydamy na UE to pozniej nie bedzie nawet aby zapobiec tej katastrofie humanitarnej . Trzeba szybko zlikwidowac UE zanim ci psychole zrobia glod!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:05, 17 Gru 2011    Temat postu:

Fitch bierze sześć krajów strefy euro pod obserwację

Agencja ratingowa Fitch ostrzegła w piątek, że sześciu krajom strefy euro może obniżyć wiarygodność kredytową o jeden lub dwa poziomy. Zarazem Fitch utrzymał na razie najwyższy (AAA) rating Francji.

Na liście obserwacyjnej, z nastawieniem negatywnym, Fitch umieścił Włochy, Hiszpanię, Irlandię, Belgię, Słowenię i Cypr. Agencja wyjaśniła, że po zeszłotygodniowym szczycie UE doszła do wniosku, iż "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem". Fitch oczekuje, że weryfikację ratingów tych krajów przeprowadzi do końca stycznia 2012 r. W przypadku Francji Fitch wskazał na "bogatą i zróżnicowaną gospodarkę" oraz odnotował starania rządu o wzmocnienie finansów. Agencja dodała jednak, że oczekuje się, iż dług publiczny Francji będzie rósł i w 2014 roku osiągnie 92 proc. PKB. W tej sytuacji Fitch zmienił perspektywę ratingu Francji ze "stabilnej" na "negatywną". Oceniono, że prawdopodobieństwo utraty przez Francję ratingu AAA w ciągu najbliższych dwóch lat wynosi nieco ponad 50 proc.

Associated Press przypomina, że francuskie władze i inwestorzy obawiali się, iż rating Francji mógłby zostać obniżony, co miałoby poważne reperkusje dla europejskich starań o powstrzymanie kryzysu zadłużenia.

>>>>

Zwracam uwage na wyrok ! Tego sie nie da uratowac :

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:44, 18 Gru 2011    Temat postu:

"Economist": kpi z ustaleń szczytu UE

Ustalenia ubiegłotygodniowego szczytu UE są puste, a planowana umowa międzyrządowa, która ma odbudować fiskalną dyscyplinę w strefie euro może łatwo zostać "zabita przez rynki” i nie przekonuje inwestorów - pisze w dzisiejszym komentarzu "The Economist".

W tekście pod tytułem "Komedia euro" brytyjski tygodnik zwraca uwagę, że ustalenia szczytu w Brukseli, chwalone jako sukces, nie rozwiążą problemu eurolandu. UE przetrwała już wiele rozczarowujących szczytów i nie wydarzyły się żadne kataklizmy, ale tym razem debata na temat ratowania euro to wyścig z czasem. Rynki mogą wkrótce doprowadzić kraje unii walutowej do utraty płynności. Prędzej czy później euro może być nie do uratowania - komentuje brytyjski tygodnik na swej stronie internetowej. Ustalenia mogą lec w gruzach nie tylko z powodu nieufności inwestorów, presji rynków, czy protestów wyborców, ale też z powodu weta jednego państwa - wylicza "Economist".

Głównym błędem przywódców europejskich jest to, że w istocie nie stworzyli planu ratowania euro. Wymagałoby to kompromisów. Rządy musiałyby zobowiązać się do przestrzegania wiarygodnych reguł dyscypliny finansowej. Powinny też przyjąć odpowiedzialność za nadmierne zadłużenie, przy założeniu, że tylko przestrzegające tych ustaleń państwa mogłyby korzystać z bezpiecznego schronienia, jakie dałyby im euroobligacje - pisze tygodnik.

W zamian za taką politykę fiskalną, Europejski Bank Centralny powinien obiecać całkowite wsparcie dla wszystkich członków unii, którzy pozostają wypłacalni. Pozwoliłoby to na uruchomienie w poszczególnych krajach mechanizmów napędzających wzrost gospodarczy i zreformowanie systemów bankowych.

Tymczasem ani rządy, ani EBC nie zrobiły wystarczająco wiele, by przekonać inwestorów. Nie stworzono mechanizmu, który odbudowałby popyt na europejskie papiery dłużne. Inwestorzy nie odzyskali zaufania, a banki mają dość narażania się na straty wynikające z inwestowania w długi poszczególnych państw.

Ponadto, pomysł na to, by kraje unijne wpisały w swe konstytucje tzw. złotą regułę dyscypliny finansowej nie jest środkiem, który w przyszłości ochroni euro przed kryzysami i załamaniami koniunktury - pisze "Economist" i przytacza przykład: do załamania rynków finansowych w 2008 roku Hiszpania i Irlandia chwalone były jako gospodarcze gwiazdy, miały niższe zadłużenie publiczne i zdrowsze budżety niż Niemcy. Gdy długi rządowe tych krajów stały się problemem, było już za późno.

Co więcej, pakiet ustalony na szczycie UE kładzie zbyt duży nacisk na oszczędności i cięcia, a za mało uwagi poświęcone zostało środkom stymulowania wzrostu. To zwiększa i tak spore zagrożenie, że w przyszłym roku całą Europę ogarnie recesja. Jeśli w nadchodzących latach rządy będą wprowadzać kolejne oszczędności, które wywołają protesty tłumów, gniew ulicy zwróci się przeciw unijnym instytucjom narzucającym drastyczne cięcia.

Na domiar złego EBC stanowczo nie chce podjąć się roli pożyczkodawcy ostatniej szansy.

Ustalenia szczytu UE nie dały inwestorom nie tylko trwałych rozwiązań, ale nawet klarownego planu wyjścia unii walutowej z tarapatów - podkreśla "Economist". Strefa euro nadal stoi przed wyborem. Jej członkowie mogą wciąż dobić targu, który pozwoli na interwencję EBC i jakąś formę euroobligacji, w zamian za uzdrowienie finansów państw. Pozostaje pytanie, czy kraje unii walutowej gotowe są iść na kompromisy i zapłacić cenę za uratowanie euro.

>>>>>

UE to komedia . Spojrzmy kto stoi n aczele ... Barroso Rumpuy Ashton . Te postaci mogly by z marszu zagrac w komedii bez zadnej charakteryzacji ...
Jak kazdy komunizm jest to system smieszno-straszny . Korea Polnocona z jest ,,przywodcami'' wyglada komicznie a umieraja tam ludzie . Jest to chichot diabelski ...
Kolesie z UE robia te cyrki aby ,,uspokoic rynki'' i jakos przetrzymac ...
Czyli licza na cud . ATEISCI LICZA NA CUD ! :O)))
Cud nie nadejdzie bo nie ma ateistycznych cudow ...
Tak to potrwa az do ostatecznej katastrofy . Po drodze pożrą wszelkie dostępne środki finansowe na ,,ratowanie UE'' i padna . Europa nie bedzie miala nic . No ale sami chcieli . Kto kazal ,,ratowac UE'' ? Sam tego chciales Grzegorzu Dyndało ...
Oczywiscie upadek tego imperium zla jest radosny . To narzucanie na sile biurokracji to zmuszanie narodow do wyrzekania sie swoich zasad i swoich panstw . Te powtarzane referenda ,,az do skutku''... To jest potworne ! To gorzej niz faszyzm ... Na szczescie ten syf pada ! Potem bedzie wolnosc :O)))

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:54, 20 Gru 2011    Temat postu:

Strefa euro zasili MFW miliardami euro

Powołując się na źródła rządowe, AFP podała dzisiaj, że kraje strefy euro wpłacą do kasy MFW 150 mld euro, by za jego pośrednictwem wspomóc szczególnie zagrożone kraje unii walutowej.

- Jest zgoda krajów strefy euro na sumę 150 mld - powiedział AFP anonimowy informator, odnosząc się do funduszy, które kraje europejskie miały zebrać na rzecz MFW. Po deklaracji Wielkiej Brytanii, że nie weźmie udziału w planie pomocy dla unii walutowej za pośrednictwem MFW, ministrowie finansów strefy euro usiłowali dzisiaj, podczas trwających ponad trzy godziny konsultacji telefonicznych, uzyskać od krajów UE zobowiązanie do zasilenia Funduszu sumą 200 mld euro.

Rozmówca AFP powiedział po naradzie ministrów eurostrefy, że ma nadzieję, iż z uda się siłami całej UE zebrać oczekiwane 200 mld euro.

AP cytuje innego anonimowego informatora, który uznaje, że próby pozyskania całej tej sumy spaliły na panewce.

Ponadto, jak pisze AP, 200 mld euro to za mało, by uspokoić lęki inwestorów, których zdaniem unia walutowa nie ma środków, by uratować duże, zagrożone gospodarki, jak Włochy i Hiszpania.

Szef Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi, który dzisiaj po południu wystąpił przed Parlamentem Europejskim, ponownie rozwiał nadzieje na radykalną pomoc ze strony Banku; wcześniej w wywiadzie dla "Financial Times" powiedział po raz kolejny, że zakup obligacji rządowych na dużą skalę przekracza możliwości EBC.

Draghi dodał też, że strefa euro powinna wzmocnić swoje własne fundusze ratunkowe, ponad te sumy, które ma przekazać MFW.

Według źródeł w brytyjskim ministerstwie skarbu, Londyn powiedział zdecydowanie, że nie będzie uczestniczył w planie zasilenia funduszy MFW o 200 mld euro, z których 150 mld wyasygnowałyby banki centralne strefy euro.

Ministrowie eurostrefy wyznaczyli na dzisiaj ostateczny termin na zadeklarowanie dla MFW 200 mld euro, czyli sumy uzgodnionej przez przywódców UE podczas szczytu w Brukseli 8 i 9 grudnia.

Szef eurogrupy i premier Luksemburga Jean-Claude Juncker poinformował w oficjalnym komunikacie po naradzie w sprawie MFW, że spoza strefy euro akces do tej zbiórki funduszy zgłosiły: Polska, Dania, Czechy i Szwecja.

W tym samym komunikacie UE wezwała inne kraje świata do zasilenia funduszy MFW.

Ale decyzja Londynu przesądza o tym, że pełna suma nie zostanie zebrana - pisze Reuters, nie podzielając optymizmu informatorów AFP.

Zasilenie funduszy MFW jest jednym z najważniejszych filarów wieloetapowej strategii wzmacniania strefy euro i wzmocnienia jej możliwości radzenia sobie z kryzysem - pisze Reuters.

Podczas dzisiejszej narady telefonicznej ministrowie eurostrefy skoncentrowali się przede wszystkim na konieczności zasilenia MFW, zwłaszcza że uznali Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej (EFSF) za mechanizm niewystarczający do rozwiązania problemów zagrożonych państw. Ponadto uruchomienie EFSF zajmie zbyt dużo czasu.

Jednak nie tylko Wielka Brytania hamuje wspólną inicjatywę dotyczącą MFW. Nie jest jej przychylny Bundesbank, a Amerykanie nie użyczą pieniędzy Funduszowi bez akceptacji Kongresu. Zważywszy na to, że szanse na dofinansowanie MFW na planowanym poziomie są mało realne, a inne mechanizmy obrony strefy euro z trudem i powoli wchodzą w życie, cała uwaga inwestorów kieruje się teraz na Europejski Bank Centralny - podsumowuje Reuters.

>>>>>

Niezla komedia . Upadajaca strefa euro ,,wspomaga'' MFW ! Kon by sie usmial . Chodzi kolejna sztuczke . Euro bedzie pozyczaalo MFW a MFW Euro i w ten sposob po paru takich ,,tarnsakcjach'' z 200 mld zrobia 1 bilion E :O))) Taka finansowa piramidka ... Widocznie doradcy z USA doradzili LEWA-rowac ... Jak jest jakis szwindel to dziwnie od lewicy sie nazywa . Lewizna . Na lewo . Lewarowac .
Zreszta USA lewaruja juz kilkadziesiat lat i sa bliskie upadku . Euro idzie w te slady ... jak sie caly ten lewar zalamie to dopiero bedzie bum ! Wszystko tylko nie powrot do normalnosci . Na lewo od zdrowego rozsądku ...

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:58, 21 Gru 2011    Temat postu:

Łukasz Wróbel / Noble Securities
Operacje EBC: zły pieniądz wypiera dobry pieniądz

Ostat­nia ope­ra­cja EBC po­ka­za­ła, że za­ob­ser­wo­wa­ne przez Mi­ko­ła­ja Ko­per­ni­ka prawo wy­pie­ra­nia do­bre­go pie­nią­dza przez zły jest wciąż ak­tu­al­ne. Tyle tylko, że nie do­ty­czy kup­ców a ban­ków ob­ra­ca­ją­cych pie­nią­dzem głów­nie w for­mie cy­fro­wych za­pi­sów.

Eu­ro­pej­skie banki wy­ko­rzy­sta­ły otwar­tą przez bank cen­tral­ny furt­kę i po­ży­czy­ły na pre­fe­ren­cyj­nych wa­run­kach bli­sko 0,5 bn EUR. Opro­cen­to­wa­nie trzy­let­nie­go kre­dy­tu to 1 proc. w skali roku, znacz­nie mniej niż obec­nie płaci się za fi­nan­so­wa­nie na rynku. 523 banki po­ży­czy­ły łącz­nie 489,2 mld EUR – to znacz­nie wię­cej niż pro­gno­zo­wa­li ana­li­ty­cy, któ­rzy sza­co­wa­li po­trze­by sek­to­ra na ponad 300 mld EUR (choć typy roz­cią­ga­ły się od 50 mld EUR do 550 mld EUR). Pierw­szym sy­gna­łem za­po­wia­da­ją­cym długą ko­lej­kę do dłu­go­ter­mi­no­wych po­ży­czek był wynik prze­pro­wa­dzo­nych przez EBC na po­cząt­ku ty­go­dnia krót­ko­ter­mi­no­wych ope­ra­cji na rynku pie­nięż­nym. W ubie­głym ty­go­dniu banki za­cią­gnę­ły sied­mio­dnio­we kre­dy­ty na kwotę ok. 292 mld EUR. W tym ty­go­dniu za po­śred­nic­twem tego sa­me­go na­rzę­dzia EBC udzie­lił ok. 170 mld EUR po­ży­czek , więc spo­koj­nie można za­ło­żyć, że po­zo­sta­łe 122 mld EUR banki za­kle­pa­ły sobie w ra­mach trzy­let­nich ope­ra­cji. Wiemy także, że banki sko­rzy­sta­ły z moż­li­wo­ści wy­dłu­że­nia do trzech lat ter­mi­nu wy­ma­gal­no­ści dwu­na­sto­mie­sięcz­nych po­ży­czek za­cią­gnię­tych w banku cen­tral­nym w li­sto­pa­dzie 2011 r. W ten spo­sób 123 banki po­ży­czy­ły na trzy lata łącz­nie 45,7 mld EUR.

Prawo Ko­per­ni­ka wciąż ak­tu­al­ne

Jeśli zgod­nie z za­ło­że­nia­mi banku cen­tral­ne­go środ­ki te tra­fi­ły­by za po­śred­nic­twem kre­dy­tów do re­al­nej go­spo­dar­ki, wynik prze­tar­gu po­wi­nien zo­stać ode­bra­ny przez in­we­sto­rów nie­zwy­kle po­zy­tyw­nie. Mó­wi­my bo­wiem o kwo­cie, która po­zwo­li­ła­by unik­nąć re­ce­sji w nie­jed­nej dużej go­spo­dar­ce stre­fy euro. Pro­blem w tym, że tak się nie sta­nie, po­nie­waż w eu­ro­pej­skim sys­te­mie ban­ko­wym ob­ser­wu­je­my wła­śnie zja­wi­sko, które już w XVI w. za­ob­ser­wo­wał Mi­ko­łaj Ko­per­nik: zły pie­niądz wy­pie­ra dobry pie­niądz. Do po­dob­nych wnio­sków mogła dojść część in­we­sto­rów z rynku wa­lu­to­we­go, któ­rzy po opu­bli­ko­wa­niu wy­ni­ków śro­do­we­go prze­tar­gu przy­stą­pi­li do wy­prze­da­ży euro.

Jeśli w danym sys­te­mie jed­no­cze­śnie funk­cjo­nu­ją dwa ro­dza­je pie­nią­dza, istot­nie róż­nią­ce się mię­dzy sobą ja­ko­ścią, ale w świe­tle prawa po­zo­sta­ją­ce tą samą wa­lu­tą, ten po­strze­ga­ny jako lep­szy bę­dzie gro­ma­dzo­ny i cho­wa­ny „do skar­pe­ty” a w obie­gu po­zo­sta­nie je­dy­nie pie­niądz uzna­wa­ny za gor­szy. Pier­wot­ne prawo Ko­per­ni­ka-Gre­sha­ma do­ty­czy­ło zło­tych i srebr­nych monet. Pięć wie­ków póź­niej jest ono jak naj­bar­dziej na cza­sie, tyle tylko, że nie do­ty­czy już kup­ców a ban­ków ob­ra­ca­ją­cych pie­nią­dzem głów­nie w for­mie cy­fro­wych za­pi­sów.

Pie­nią­dzem o wyż­szej ja­ko­ści są dziś bez­piecz­ne ak­ty­wa, np. pa­pie­ry war­to­ścio­we, któ­rych wykup gwa­ran­tu­ją banki cen­tral­ne albo rządy naj­bar­dziej wia­ry­god­nych państw. Gor­szym pie­nią­dzem są in­stru­men­ty na­ra­żo­ne na utra­tę war­to­ści, np. ob­li­ga­cje państw i przed­się­biorstw po­sia­da­ją­cych ni­skie lub za­gro­żo­ne ob­niż­ką ra­tin­gi. Stąd m.​in. dzie­się­cio­let­nie ob­li­ga­cje nie­któ­rych człon­ków bę­dą­ce stre­fy euro oscy­lu­ją wokół 2 proc., a in­nych ponad 7 proc. Banki mając moż­li­wość za­mia­ny (bez ne­ga­tyw­nych kon­se­kwen­cji) ry­zy­kow­nych ob­li­ga­cji pod­mio­tów, które w ciągu naj­bliż­szych trzech lat mogą re­struk­tu­ry­zo­wać dług, na pie­niądz o naj­wyż­szej ja­ko­ści, po­stą­pi­ły­by nie­ra­cjo­nal­nie nie wy­cią­ga­jąc ręki do EBC. Jed­nak naj­praw­do­po­dob­niej „dobry pie­niądz” nie bę­dzie krą­żył w sys­te­mie.

Wię­cej śmie­ci w sys­te­mie

Więk­szość z 489 mld EUR banki prze­zna­czą na uzu­peł­nia­nie za­bez­pie­czeń trans­ak­cji, po tym jak w ciągu ostat­nich kilku mie­się­cy dia­me­tral­nie zmie­ni­ła się ryn­ko­wa wy­ce­na ob­li­ga­cji Włoch czy Hisz­pa­nii, które wcze­śniej bez pro­ble­mu przyj­mo­wa­no w de­po­zyt. Resz­ta po­mo­że ban­kom, zwłasz­cza tym mniej­szym, speł­nić su­row­sze wy­mo­gi ka­pi­ta­ło­we do po­ło­wy 2012r., co nie by­ło­by moż­li­we przy od­cię­tym do­stę­pie do rynku mię­dzy­ban­ko­we­go. Sądzę, że ok. 15-20 proc. środ­ków po­ży­czo­nych na 3 lata z EBC może zo­stać prze­zna­czo­na na ar­bi­traż przez nie­licz­ne banki, które w porę wy­co­fa­ły się z naj­nie­bez­piecz­niej­szych ryn­ków i nie muszą mar­twić się no­wy­mi re­gu­la­cja­mi. Przy obec­nej trzy­mie­sięcz­nej staw­ce EU­RI­BOR na po­zio­mie 1,41 proc. da­wa­ło­by to ponad 40 pkt ba­zo­wych ła­twe­go zysku. Na taki kom­fort mogą sobie jed­nak po­zwo­lić nie­licz­ni, po­nie­waż „pusz­cze­nie w obieg” pie­nię­dzy EBC ozna­cza­ło­by prze­su­nię­cie wła­snych ob­li­ga­cji niżej w struk­tu­rze zo­bo­wią­zań, a to by­ło­by dla agen­cji ra­tin­go­wych pre­tek­stem do de­gra­da­cji. Pro­ble­my z płyn­no­ścią w eu­ro­pej­skim sys­te­mie spra­wi­ły, że wy­pie­ra­nie do­bre­go pie­nią­dza przez zły prze­ja­wia się w jesz­cze jed­nym aspek­cie. Banki nie­chęt­nie udzie­la­ją sobie nie­za­bez­pie­czo­nych po­ży­czek (po staw­ce EU­RI­BOR), a więk­szość krót­ko­ter­mi­no­wych ope­ra­cji za­wie­ra­na jest w for­mie za­bez­pie­czo­nych trans­ak­cji typu repo (re­pur­cha­se agre­ement), do któ­rych po­trzeb­ne jest przed­sta­wie­nie za­bez­pie­cze­nia. Śro­do­wa ope­ra­cja EBC po­ka­za­ła, że eu­ro­pej­ski sys­tem ban­ko­wy cier­pi na bark płyn­no­ści z po­wo­du stop­nio­we­go psu­cia pie­nią­dza.

>>>>>

Widzicie te kanalie . Wegrom zabraniaja a sami machinacje finansowe robia na potege . Zreszta nic im nie pomoze . Zlego systemu nie da sie podtrzymac lewymi kretactwami finansowymi ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:34, 22 Gru 2011    Temat postu:

Miliard złotych z funduszy UE skrócił czas podróży o minutę

Miliard złotych wydany z unijnych funduszy na drogi lokalne w Małopolsce skrócił czas dojazdu średnio o jedną minutę - podał Dziennik Polski.

Korzyści płynących z wykorzystania unijnych pieniędzy w naszym regionie nie da się podważyć.

>>>>

Faktycznie ! Szalony sukces ! O 1 minute za miliard . Ktos moglby powiedziec to za 30 mld o 30 minut ??? Nic z tego ! To sie nazywa malejaca krancowa efektywnosc . Aby zyskac druga minute trzeb a2 mld a trzecia 4 mld ...
Widzicie tutaj jak ,,wspaniala'' jest UE . Jak potwornie sa marnowane TE POZYCZONE Z BANKOW !!! pieniadze . A wy byscie chcieli to ,,ratowac'' ??? Nie da sie ! Koniec kasy !

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:18, 25 Gru 2011    Temat postu:

Rzeczpospolita :
Recesja w strefie euro nieunikniona

Już w tym kwartale PKB strefy euro zaczął maleć. W przyszłym roku dekoniunktura się pogłębi

Go­spo­dar­ka Fran­cji uro­sła w III kwartale o 0,3 proc. w uję­ciu kwar­tal­nym – po­dał w pią­tek pa­ry­ski urząd sta­ty­stycz­ny In­see. W po­ło­wie li­sto­pa­da oce­niał, że by­ło to 0,4 proc. Ale na­wet po ko­rek­cie w dół od­czyt ten i tak wy­pa­da ko­rzyst­nie na tle II kwartału, gdy fran­cu­ski Pro­dukt Kra­jo­wy Brut­to skur­czył się o 0,1 proc.

Eks­per­ci In­see już jed­nak za­po­wie­dzie­li, że w IV kwartale 2010 r. i I kwartale 2012 r. trze­cia go­spo­dar­ka Eu­ro­py znów bę­dzie się kur­czy­ła. Z tech­nicz­ne­go punk­tu wi­dze­nia bę­dzie to ozna­cza­ło re­ce­sję. Naj­praw­do­po­dob­niej do­świad­czy jej też ca­ła stre­fa eu­ro. To złe wie­ści dla Pol­ski, bo do unii wa­lu­to­wej tra­fia ok. 55 proc. na­sze­go eks­por­tu.

Kry­zys nie od­pusz­cza

– Kry­zys za­dłu­że­nio­wy w stre­fie eu­ro jest dziś głęb­szy niż rok te­mu. Dla­te­go ma­ło praw­do­po­dob­ne, aby ko­lej­ne 12 mie­się­cy by­ło po­wtór­ką te­go­rocz­ne­go prze­śli­zgi­wa­nia się przez pro­ble­my. To bę­dzie ra­czej rok za­ła­ma­nia w stre­fie eu­ro – na­pi­sał w no­wo­rocz­nej pro­gno­zie Jo­na­than Loy­nes, głów­ny eko­no­mi­sta ds. eu­ro­pej­skich fir­my ana­li­tycz­nej Ca­pi­tal Eco­no­mics. We­dług nie­go po eks­pan­sji o 1,5 proc.

w 2011 r. go­spo­dar­ka stre­fy eu­ro skurczy się w 2012 r. o 1 proc., a rok póź­niej aż o 2,5 proc.

To jed­nak pe­sy­mi­stycz­na pro­gno­za. Śred­nio eko­no­mi­ści spo­dzie­wa­ją się, że w 2012 r. PKB eu­ro­lan­du się nie zmie­ni, a rok póź­niej uro­śnie o 1,3 proc. Ale pro­gno­zy są sys­te­ma­tycz­nie ob­ni­ża­ne. Od po­cząt­ku ro­ku do je­sie­ni eko­no­mi­ści prze­wi­dy­wa­li, że go­spo­dar­ka stre­fy eu­ro w 2012 r. po­więk­szy się o ok. 1,6 proc. Do­pie­ro póź­niej ko­niunk­tu­ra w re­gio­nie za­czę­ła się gwał­tow­nie po­gar­szać, a wraz z nią pro­gno­zy.

– Od­chu­dza­nie bi­lan­sów w ban­kach, skut­ku­ją­ce spad­kiem po­da­ży kre­dy­tu, re­stryk­cyj­na po­li­ty­ka fi­skal­na oraz słab­ną­cy eks­port spra­wią, że PKB eu­ro­lan­du zmniejszy się w 2012 r. o 1 proc. – oce­ni­ła Ja­net Hen­ry, eko­no­mistka ban­ku HSBC.

Ko­niunk­tu­ra nie bę­dzie jed­na­ko­wa w różnych kra­jach. Do­tąd wy­jąt­ko­wo od­por­ne na spo­wol­nie­nie go­spo­dar­cze oka­zu­ją się Niem­cy, naj­więk­szy ry­nek zby­tu dla pol­skie­go eks­por­tu.

To sku­tek do­brej ko­niunk­tu­ry na tam­tej­szym ryn­ku pra­cy przynoszącej zdro­wy po­pyt we­wnętrz­ny. Zda­niem więk­szo­ści eko­no­mi­stów Niem­com uda się dzię­ki te­mu unik­nąć re­ce­sji, na­wet je­śli eks­port wy­ha­mu­je.

– Eu­ro­pa do­świad­czy płyt­kiej re­ce­sji, ale Niem­cy do pew­ne­go stop­nia bę­dą w sta­nie się od te­go od­ciąć – po­wie­dział Klaus Ab­ber­ger, eko­no­mi­sta z mo­na­chij­skie­go in­sty­tu­tu ba­daw­cze­go Ifo.

Opa­no­wać za­dłu­że­nie

W naj­gor­szej sy­tu­acji bę­dą kra­je do­tknię­te kry­zy­sem za­dłu­że­nio­wym. W pią­tek oka­za­ło się, że wskaź­nik za­ufa­nia wło­skich kon­su­men­tów do go­spo­dar­ki zna­lazł się w grud­niu naj­ni­żej od stycz­nia 1996 r. Śred­nio eko­no­mi­ści są­dzą, że PKB Ita­lii spad­nie w przy­szłym ro­ku o 0,3 proc. Ale pe­sy­mi­ści za­kła­da­ją, że aż o 1,6 proc.

Go­spo­dar­ka Gre­cji ma się kur­czyć już czwar­ty rok z rzę­du, tym ra­zem o pra­wie 4 proc. (we­dług pe­sy­mi­stów o 8 proc.). Po­dob­ny spa­dek PKB mo­że od­no­to­wać Por­tu­ga­lia. Eko­no­mi­ści są jed­nak zgod­ni, że ko­niunk­tu­ra w Eu­ro­pie bę­dzie w du­żej mie­rze za­le­ża­ła od te­go, czy li­de­rom UE uda się wresz­cie za­sto­po­wać kry­zys za­dłu­że­nia. Zda­niem Sau­mi­la Pa­ri­kha z PIM­CO, naj­więk­sze­go na świe­cie to­wa­rzy­stwa fun­du­szy ob­li­ga­cji, naj­lep­szą broń ma EBC, któ­ry po­wi­nien za­cząć sku­po­wać ob­li­ga­cje za­dłu­żo­nych państw za do­dru­ko­wa­ne pie­nią­dze.

>>>>>

Jeszcze nie skonczyla sie poprzednia a juz kolejna recesja ! Nowy model ekonomii . Po recesji recesja . Nic nowego . To typowe zjawisko upadajcego systemu typu radzieckiego . Za Gorbaczowa tez byal recesja po recesji bo wszystko sie sypalo . Lata budowania absurdu a upadek szybki ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:07, 04 Sty 2012    Temat postu:

KE ma w lutym zalecić podniesienie wieku emerytalnego w krajach UE

W lutym Ko­mi­sja Eu­ro­pej­ska ma przy­jąć i opu­bli­ko­wać tzw. białą księ­gę w spra­wie eme­ry­tur, w któ­rej ma wska­zać na ko­niecz­ność pod­wyż­sze­nia wieku eme­ry­tal­ne­go w kra­jach UE. Ale biała księ­ga nie bę­dzie pro­po­zy­cją le­gi­sla­cyj­ną, ale za­le­ce­niem dla kra­jów UE.

Do­ku­ment miał być opu­bli­ko­wa­ny do końca ubie­głe­go roku; w środę PAP uzy­ska­ła in­for­ma­cję w biu­rze pra­so­wym ko­mi­sa­rza UE ds. za­trud­nie­nia Lasz­lo An­do­ra, że przy­ję­cie do­ku­men­tu przez KE jest teraz "wstęp­nie" pla­no­wa­ne na luty. W grud­niu ko­mi­sarz Andor za­po­wia­dał, że do­ku­ment znaj­du­je się "w fazie do­szli­fo­wy­wa­nia szcze­gó­łów". Przy­po­mniał, że biała księ­ga jest efek­tem tzw. zie­lo­nej księ­gi opu­bli­ko­wa­nej w marcu, czyli kon­sul­ta­cji ws. sys­te­mów eme­ry­tal­nych w Eu­ro­pie i moż­li­wych spo­so­bów zwięk­sze­nia ich efek­tyw­no­ści w dobie nie­ko­rzyst­nych zmian de­mo­gra­ficz­nych i groź­by kry­zy­su za­dłu­że­nia.

Zgod­nie z da­ny­mi KE, rządy kra­jów Wspól­no­ty będą mu­sia­ły wy­da­wać śred­nio do­dat­ko­we 2,5 proc. ich PKB na eme­ry­tu­ry do 2060 roku tylko po to, by spro­stać ist­nie­ją­cym wa­run­kom sys­te­mów eme­ry­tal­nych. Próby pod­wyż­sze­nia wieku eme­ry­tal­ne­go wzbu­dza­ją spo­łecz­ne obu­rze­nie w całej UE, jed­nak w opi­nii ko­men­ta­to­rów KE da do zro­zu­mie­nia, że kra­jów nie stać dłu­żej na utrzy­my­wa­nie ni­skie­go wieku eme­ry­tal­ne­go. Coraz mniej mło­dych osób pra­cu­je na jed­ne­go eme­ry­ta w UE.

Ko­mi­sarz Andor za­strze­gał, że in­ten­cją KE nie jest przej­mo­wa­nie kom­pe­ten­cji kra­jów UE w kształ­to­wa­niu swo­ich sys­te­mów eme­ry­tal­nych. "Jed­nak ko­rzy­sta­my z wnio­sków kon­sul­ta­cji zie­lo­nej księ­gi i wska­zu­je­my na ko­niecz­ność pod­wyż­sze­nia wieku eme­ry­tal­ne­go głów­nie ze wzglę­du na zmia­ny de­mo­gra­ficz­ne we wszyst­kich kra­jach unij­nych" - wy­ja­śnił w grud­niu py­ta­ny przez PAP Andor.

Za­strzegł, że to kraje UE muszą omó­wić u sie­bie, jak pod­nieść wiek eme­ry­tal­ny "bio­rąc pod uwagę cha­rak­te­ry­sty­kę de­mo­gra­ficz­ną da­ne­go kraju i kon­kret­ny sys­tem eme­ry­tal­ny". Bo­wiem - jak tłu­ma­czył - sys­te­my są różne w róż­nych kra­jach i takie kwe­stie jak np. po­dział na fi­la­ry może wpły­wać na wiek eme­ry­tal­ny w danym kraju.

"Idzie­my więc w tym kie­run­ku, bo ro­zu­mie­my, że ist­nie­je ten­den­cja w Eu­ro­pie do pod­no­sze­nia wieku eme­ry­tal­ne­go, ale w przy­pad­ku wielu kra­jów człon­kow­skich ist­nie­je mar­gi­nes ma­new­ru. Można de­cy­do­wać o praw­nym wieku prze­cho­dze­nia na eme­ry­tu­rę lub o rze­czy­wi­stym wieku prze­cho­dze­nia na eme­ry­tu­rę" - pod­kre­ślił Andor. Pol­ski rząd w stycz­niu ma się zająć zmia­na­mi do­ty­czą­cy­mi zrów­na­nia wieku eme­ry­tal­ne­go ko­biet i męż­czyzn i wy­dłu­że­nia go do 67 lat. Pla­no­wa­ny ter­min przy­ję­cia pro­jek­tu to 1. kwar­tał br.

>>>>

A wiec widzicie ze UE idzie w kierunku likwidacji emerytur . Wszystko aby byla kasa na euro-urzedasow . Teraz juz bedzie tylko gorzej .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:24, 14 Sty 2012    Temat postu:

"Masowa deklasacja" państw strefy euro

Agencja Standard&Poor's obniżyła w piątek rating Włoch o dwa stopnie do BBB+. Po raz pierwszy w historii Włochy, pogrążone w kryzysie finansów publicznych, trafiły tym samym do kategorii "B".

Siedziba Standard & Poor's, fot. Reuters Według agencji Ansa, S&P poinformował wcześniej rząd Mario Montiego, że ma takie plany. W pierwszej reakcji na tę decyzję włoski gabinet ekspertów, powołany do tego, by uporać się z kryzysem, zapewnił o swej determinacji w realizowaniu reform.

Wyjaśniając powody swej decyzji agencja Standard&Poor's podkreśliła, że wprawdzie za rządów Montiego poprawiła się sytuacja polityczna we Włoszech, a rozważane reformy "mogą poprawić włoską konkurencyjność", ale utrzymuje się niepewność.

"Spodziewamy się sprzeciwu wobec aktualnych ambitnych reform rządu, a to zwiększa niepewność co do prognoz wzrostu, a zatem i finansów państwa" - brzmi wydany komunikat S&P.

Według tej agencji obniżenie ratingu jest odbiciem tego, co uważa ona za "rosnącą bezbronność Włoch" wobec zagrożeń finansowych z zewnątrz.

- Rating Włoch jest obciążony przez wysokie zadłużenie publiczne i słaby potencjał wzrostu - wyjaśnia agencja, dodając, że atutem są "zdrowa i zróżnicowana gospodarka" oraz "znaczne oszczędności sektora publicznego".

W pierwszym komentarzu, jaki napłynął po ogłoszeniu decyzji S&P, rząd Mario Montiego oświadczył, że jest jeszcze bardziej zdeterminowany, by zrealizować ustalony program reform, które - jak przypomniano - uznała również sama agencja.

Rada Ministrów, której stanowisko przytoczyła Ansa, położyła nacisk na potrzebę promowania rozwiązań na poziomie europejskim, by wspierać wysiłki poszczególnych krajów na rzecz wzrostu i zatrudnienia.

Ponadto rząd odnotował, że agencja potwierdziła jego dobrą wolę i intencje w podjętych działaniach i zachęca do wcielenia w życie reform strukturalnych.

Na świecie kategorię BBB+ ma między innymi Peru, Kolumbia i Kazachstan.

Nigdy wcześniej żadna agencja ratingowa nie pozbawiła Włoch kategorii "A". Jesienią zeszłego roku trzy największe agencje ratingowe - Standard&Poor’s, Moody’s i Fitch obniżyły rating tego kraju.

Włoskie media podkreślają, że piątkowe decyzje S&P, w tym obniżenie ratingu Włoch i Francji, to prawdziwe "uderzenie" i niespotykana do tej pory "masowa deklasacja", która osłabia wysiłki na rzecz poprawy sytuacji finansowej w strefie euro, chwiejącej się z powodu publicznego zadłużenia i perturbacji na rynkach.

Oburzenie postanowieniem Standard&Poor's wyrażają przede wszystkim politycy centroprawicy, rządzącej do niedawna Włochami. Jeden z jej senatorów Luigi D'Ambrosio Lettieri oświadczył: "agencje ratingowe zachowują się jak organizacje przestępcze, wiernie wykonujące rozkazy mocodawców zza Oceanu".

- Włochami rządzi Mario Monti, a nie agencje ratingowe - stwierdził lider Unii Centrum (Udc) Pier Ferdinando Casini.

S&P obniżył ratingi 9 krajów strefy euro, w tym Francji i Austrii

Agencja ratingowa Standard&Poor's utrzymała najwyższy rating Niemiec, czyli AAA, i uznała, że perspektywa tego kraju jest stabilna. Obniżyła jednocześnie ratingi dziewięciu krajów strefy euro, w tym Francji i Austrii, które miały dotychczas ratingi AAA.

Rating Francji, Austrii (oba kraje mają teraz AA+), Malty (A-), Słowacji (A) i Słowenii (A+) został obniżony o jeden poziom; do obniżenia ratingu o dwa stopnie doszło z kolei w przypadku Portugalii (do BB), Włoch (BBB+), Hiszpanii (A) i Cypru (BB+).

S&P zaznaczył jednocześnie, że spośród 16 rozpatrywanych krajów wszystkie - poza Niemcami i Słowacją - mają negatywne pespektywy, co oznacza, że w tym roku i w roku 2013 można spodziewać się kolejnych obniżek ratingów. Prawdopodobieństwo takich obniżek oceniono na "jeden do trzech".

- Dzisiejsze decyzje są spowodowane przede wszystkim naszą oceną, że polityczne inicjatywy podjęte w ostatnich tygodniach przez europejskich decydentów mogą okazać się niewystarczające, żeby w pełni załagodzić napięcie utrzymujące się w strefie euro - poinformowała w oświadczeniu amerykańska agencja.

Wśród krajów, które mają negatywną perspektywę, znalazły się m.in. Finlandia, Holandia i Luksemburg z obecnie maksymalną notą AAA. Niemieckie ministerstwo finansów wydało oświadczenie, w którym podkreślono, że strefa euro ustabilizuje swoje finanse i "odzyska zaufanie rynków". - Nie można kwestionować naszej woli uzdrowienia finansów publicznych i naszych wysiłków na rzecz przezwyciężenia kryzysu zadłużenia w strefie euro - głosi komunikat.

>>>>>

Biorac pod uwage co ci bandyci zrobili z Wegrami trudno czuc tu satysfakcje . Agencje LATAMI dawaly AAA strefie euro mimo ze szla do zguby a za samo wejscie do euro rajting podwyzszali . I tak maja zawyzony . Przeciez cla at astrefa idzie do upadku ...

Fitch : "kompleksowe rozwiązanie kryzysu strefy euro jest technicznie i politycznie poza zasięgiem".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:19, 14 Sty 2012    Temat postu:

Barroso wylądował na lotnisku w Pyrzowicach

Szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso wylądował w sobotę po południu na podkatowickim lotnisku w Pyrzowicach. Wieczorem w Zabrzu odbierze Diamentowy Laur Umiejętności i Kompetencji. Nagrodę po raz 20. przyznały środowiska gospodarcze Śląska i Opolszczyzny.

Jeszcze przed wieczorną galą Barroso zje w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim obiad, wydany przez wojewodę śląskiego Zygmunta Łukaszczyka. Później pojedzie do katowickiego Ronda Sztuki, by obejrzeć wystawę przygotowaną przez studentów katowickiej ASP. Manuelowi Barroso podczas wizyty będzie towarzyszył szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Obok szefa KE, w sobotę Diamentowym Laurem Umiejętności i Kompetencji zostanie uhonorowany premier Donald Tusk. Szef rządu nie będzie jednak obecny na uroczystości.

Doroczna gala jest okazją do uhonorowania ludzi polityki, nauki, kultury, Kościoła i gospodarki, którzy poprzez swoją działalność wnoszą nieprzeciętny wkład w rozwój regionu i kraju. Przyznawane im są kryształowe, platynowe i złote laury. Najwyższe wyróżnienie - diamentowy laur - co roku trafia do wybitnych osobistości, których postawa i działalność ma uniwersalny, międzynarodowy wymiar.

W gronie tegorocznych laureatów znalazły się łącznie 52 firmy, instytucje i osobistości świata nauki, kultury, polityki i gospodarki. Sobotnią galę uświetni spektakl muzyczny pt. "Hity Buffo" w reżyserii Janusza Józefowicza, pod kierownictwem muzycznym Janusza Stokłosy, z udziałem Nataszy Urbańskiej i artystów Studio Buffo. W poprzednich latach Diamentowymi Laurami Umiejętności i Kompetencji uhonorowani zostali m.in. papież Jan Paweł II, prezydenci Lech Wałęsa i Vaclav Havel, sekretarz generalny NATO Javier Solana, kard. Stanisław Dziwisz, Jan Nowak-Jeziorański oraz profesorowie: Bronisław Geremek, Zbigniew Brzeziński, Władysław Bartoszewski i Leszek Balcerowicz.

>>>>>

Sami widzicie jakie obrzydliwe sa te nagrody . Dadza najpierw Papiezowi potem Blacerowiczowi a nastepnie Barroso czy Putinowi . Kloaczny syf ...
A jak to wymyslili :
Diamentowy Laur Umiejętności i Kompetencji
Szczyt wazeliny ...
Akurat euro-towarzysze pokazali umiejetnosci i kompetencje . Wczoraj bylo widac po rajtingach
:O))))
Widzimy zreszta jaka kretynizacja i debilizcja w ,,tym kraju'' na punkcie UE ! Bezkorowcy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 7 z 19

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy