Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Będziemy bronić Euro aż do śmierci Europy!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:24, 12 Lip 2012    Temat postu:

Pomysł niemieckich ekonomistów na walkę z kryzysem

Nie­miec­cy eko­no­mi­ści mają nowy po­mysł na walkę z kry­zy­sem za­dłu­że­nia w stre­fie euro. Pro­po­nu­ją aby naj­bo­gat­si oby­wa­te­le mu­sie­li po­ży­czać pie­nią­dze bu­dże­to­wi pań­stwa. Idea wy­wo­łu­je jed­nak mie­sza­ne uczu­cia.

Cho­dzi o przy­mu­so­we po­życz­ki udzie­la­ne bu­dże­to­wi pań­stwa przez naj­bo­gat­szych oby­wa­te­li. Wraz z po­stę­pa­mi w kon­so­li­da­cji bu­dże­tu pie­nią­dze by­ły­by zwra­ca­ne z od­set­ka­mi. Druga opcja to po­da­tek od ma­jąt­ku. W tym przy­pad­ku naj­za­moż­niej­si miesz­kań­cy kraju mu­sie­li­by oddać część zgro­ma­dzo­nej for­tu­ny. Zda­niem eks­per­tów z Nie­miec­kie­go In­sty­tut Badań Go­spo­dar­czych po­mo­gło­by to pań­stwom, któ­rym coraz trud­niej jest po­ży­czać pie­nią­dze na ryn­kach - na przy­kład Hisz­pa­nii, Wło­chom czy Gre­cji. Mimo kry­zy­su, nie bra­ku­je tam po­tęż­nych pry­wat­nych ma­jąt­ków.

Eks­per­ci su­ge­ru­ją, że takie roz­wią­za­nie spraw­dzi­ło­by się także w Niem­czech, które mimo do­brej sy­tu­acji go­spo­dar­czej, mają spore długi. Pro­po­zy­cja spodo­ba­ła się związ­kom za­wo­do­wym, a także so­cjal­de­mo­kra­tom. Nie­miec­cy li­be­ra­ło­wie oraz cha­de­cy są jed­nak kry­tycz­ni i ostrze­ga­ją, że to ukry­ta próba wy­własz­cze­nia naj­bo­gat­szych.

Nie­miec­ki dzien­nik go­spo­dar­czy „Han­dels­blatt”, który na­pi­sał o po­my­śle eks­per­tów przy­po­mi­na, że po­dob­ne pro­po­zy­cje przy­mu­so­wych ob­li­ga­cji ku­po­wa­nych przez naj­bo­gat­szych oby­wa­te­li mają w Niem­czech długą tra­dy­cję. Po raz pierw­szy wpro­wa­dzo­no je w cza­sach Re­pu­bli­ki We­imar­skiej. Z po­wo­du sza­le­ją­cej hi­per­in­fla­cji fak­tycz­nie prze­kształ­ci­ły się jed­nak w da­ni­nę.

>>>>

To nie jest pomysl na kryzys tylko na to aby jeszcze troche pociagnac . Jak UE zmarnuje i ta kase to zostana tylko drukarki ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:12, 15 Lip 2012    Temat postu:

Bankierzy inwestycyjni drżą o posady

Pracownicy zatrudnieni w europejskim sektorze bankowości inwestycyjnej szykują się do drugiej fali zwolnień. Powodem jest kryzys zadłużeniowy, który sprawił, że wpływy z doradztwa w zakresie fuzji i emisji papierów wartościowych spadły do najniższego poziomu od dziewięciu lat.

Pod rosnącą presją zwiększania efektywności są najwięksi szwajcarscy pożyczkodawcy Credit Suisse Group i UBS. To właśnie Szwajcaria w pierwszej kolejności będzie wprowadzała surowsze normy kapitałowe i płynnościowe, które mają ograniczyć apetyt banków na ryzyko. Niektóre segmenty działalności mogą stać się w związku z tym nierentowne.

W analizie opublikowanej 24 maja, analitycy Morgan Stanley Hubert Lam i Huw van Steenis, twierdzą, że w zeszłym roku działy emisji papierów wartościowych w obu bankach miały najwyższy stosunek kosztów do przychodów spośród 12 największych instytucji finansowych z Europy i Stanów Zjednoczonych.

Choć najgorsza sytuacja jest w Credit Suisse i UBS, to z powodu przeciągającego się kryzysu zadłużenia, wzrostu wymagań kapitałowych i stagnacji gospodarczej, problemy nie omijają też innych firm.

- Bankowcy są przygnębieni i mnóstwo osób boi się o swoje posady - mówi Edward Cumming-Bruce, partner w londyńskiej firmie doradczej Gleacher Shacklock z ponad 20-letnim doświadczeniem w branży. – Banki są pod ogromną presją cięcia kosztów i bilansowania finansów, ponieważ nadciągają znaczące zmiany w sposobie funkcjonowania całego sektora finansowego.

Kryzys zadłużeniowy odbija się na rynkach i zniechęca klientów do robienia interesów. Wpływy banków w Europie, Bliskim Wschodzie i Afryce z fuzji oraz emisji akcji i obligacji spadły o ponad jedną trzecią w porównaniu z zeszłym rokiem. Według nowojorskiej firmy badawczej Freeman & Co, ich wartość osiągnęła w sumie 9 mld dolarów – najmniej od 2003 r.
Bloomberg policzył na podstawie sprawozdań finansowych, że przychody w przeliczeniu na jednego pracownika w bankach inwestycyjnych Credit Suisse i UBS wynosiły w zeszłym roku, odpowiednio 622 i 612 tys. dolarów – ok. 50 proc. mniej niż w 2006 r. W Deutsche Banku przychody na jednego pracownika działu bankowości korporacyjnej spadły od 2006 r. o 14 proc., a w Barclays Plc o 9,3 proc. Z wymienionych banków tylko w UBS w bankowości inwestycyjnej pracowało na koniec 2011 r. mniej osób niż pięć lat wcześniej.

Oba szwajcarskie banki, których siedziby mieszczą się w Zurichu, zatrudniały w sumie na koniec 2011 r. ponad 38 tys. pracowników bankowości inwestycyjnej. Według szacunków analityków Morgan Stanley, w tym roku prawdopodobnie znowu zanotują one najwyższą relację kosztów do przychodów wśród 12 największych banków. Jak podkreślają, jeśli w tym lub przyszłym roku nie wzrosną gwałtownie przychody, to presja na zwolnienia będzie rosła.

- Duże cięcia zatrudniania są w obu tych przypadkach uzasadnione – uważa Andrew Lim, analityk w londyńskim Espirito Santo Investment Bank.

Rzecznicy UBS, Credit Suisse, Deutsche Banku i Barclays odmówili komentarza w tej sprawie.

Obecnie w recesji znajduje się co najmniej siedem gospodarek strefy euro, a Niemcy, największa gospodarka Europy, która zapobiegła spadku PKB strefy w pierwszym kwartale, również zwalnia. Nastroje niemieckich inwestorów spadły w czerwcu najmocniej od 14 lat, a szefowie firm coraz pesymistyczniej patrzą w przyszłość. W zeszłym miesiącu sentyment gospodarczy w strefie euro był najniższy od ponad 2,5 roku, a stopa bezrobocia wyniosła w maju 11,1 proc.

Z danych zebranych przez Bloomberga wynika, że w tym roku instytucje finansowe Zachodniej Europy zapowiedziały zwolnienie prawie 16 tys. osób, podczas gdy w całym 2011 r. liczba ta wyniosła ponad 107 tys.

- W całym sektorze jest przerost zatrudnienia – napisał w czerwcowym raporcie Dirk Hoffmann-Becking, londyński analityk Societe Generale. – Cykl przychodów w bankowości inwestycyjnej jest cały czas w fazie obniżki.

Według raportu Hoffmanna-Beckinga, branża mogłaby obniżyć koszty o 29 proc. poprzez redukcję wynagrodzeń, które pozostają 35 proc. powyżej długoterminowej średniej, i zwolnienie 10-12 proc. zatrudnionych.

- Europejski sektor bankowy musi się zrekapitalizować oraz zrestrukturyzować portfele kredytów – mówi Richard Bove, analityk Rochdale Securities. – Nie można wykluczyć, że proces ten będzie kosztował pracę ponad 100 tys. osób w najbliższych 18 miesiącach.

Według osób zorientowanych w sprawie, Barclays może zwolnić 5-10 proc. europejskich pracowników w swoim dziale bankowości inwestycyjnej. Z pół tuzinem osób pożegnał się już oddział niemiecki. W maju anonimowy informator twierdził, że londyński JPMorgan zamierza zlikwidować 20 stanowisk z powodu pogarszającej się sytuacji rynkowej. Inna osoba, która również chce pozostać anonimowa informowała, że w ostatnich tygodniach nowojorski bank zwalniał pracowników w innych krajach Europy.

- Dalsze cięcia są nieuniknione – uważa Philip Keevil, partner w firmie doradczej Compass Advisers Group, która ma biura w Londynie i Nowym Jorku. – I to raczej wcześniej, niż później".

>>>>

To nie kryzys to rezultat . Jak widzicie pomoc ,,bankom'' nie oznacza bynjamniej bankow jako takich . Tylko wlascicieli i zarzady ale juz nie pracownikow . Mitem jest ze banki zyskuja a gospodarka pada ... Banki przeciez tylko obsluguja gospodarke . Nie ma takiej ekonomii ze gospodarka upada a banki zyskuja . To absurd . Banki po prostu upadja ale troche pozniej ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:50, 17 Lip 2012    Temat postu:

Bieda coraz bliżej. Rodziny są bez bieżącej wody

Coraz wię­cej por­tu­gal­skich ro­dzin bo­le­śnie od­czu­wa skut­ki kry­zy­su. Or­ga­ni­za­cje cha­ry­ta­tyw­ne alar­mu­ją, że wielu osób nie stać na opła­ce­nie pod­sta­wo­wych ra­chun­ków.

Po­głę­bia­ją­ca się bieda spra­wia, że pro­ble­mem jest już nie tylko spła­ta kre­dy­tów miesz­ka­nio­wych. Coraz więk­szej licz­by osób nie stać nawet na za­pła­ce­nie pod­sta­wo­wych ra­chun­ków. Do wal­czą­ce­go o prawa kon­su­men­tów sto­wa­rzy­sze­nia DECO coraz czę­ściej wpły­wa­ją proś­by o pomoc zwią­za­ne z od­cię­ciem wody.

Tylko w Li­zbo­nie jest już ponad ty­siąc ro­dzin, które z po­wo­du nie­za­pła­co­nych ra­chun­ków nie mają już do­stę­pu do bie­żą­cej wody. W li­czą­cej 90 ty­się­cy miesz­kań­ców miej­sco­wo­ści Viana do Ca­ste­lo na pół­no­cy kraju kurki za­krę­co­no ośmiu­set ro­dzi­nom, a w Co­im­brze trzy­stu go­spo­dar­stwom do­mo­wym. W całym kraju ta­kich ro­dzin są ty­sią­ce.

Z sza­cun­ków Eu­ro­sta­tu wy­ni­ka, że w Por­tu­ga­lii co 4 osoba za­gro­żo­na jest biedą. Media ob­li­czy­ły jed­nak, że do­cho­dy po­ni­żej progu ubó­stwa może mieć nawet co trze­ci oby­wa­tel.

>>>>

Oto rezultat UE !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:43, 19 Lip 2012    Temat postu:

Komisja Europejska chce walczyć z manipulowaniem wskaźnikami rynkowymi

Ko­mi­sja Eu­ro­pej­ska za­pro­po­nu­je w naj­bliż­szą środę, 25 lipca, sank­cje karne za ma­ni­pu­lo­wa­nie wskaź­ni­ka­mi ryn­ko­wy­mi, ta­ki­mi jak Libor czy Eu­ri­bor. W KE trwa­ją też prace na pla­na­mi re­form metod usta­la­nia i kon­tro­lo­wa­nia stóp wy­mia­ny.

Skoro wskaź­ni­ki te wpły­wa­ją na kre­dy­ty zwy­kłych ludzi, to są do­brem pu­blicz­nym i muszą cie­szyć się za­ufa­niem - twier­dzi Bruk­se­la.

Jest to re­ak­cja na afery z ma­ni­pu­lo­wa­niem Li­bo­rem. W czwar­tek "Fi­nan­cial Times" na­pi­sał w kon­tek­ście pro­wa­dzo­ne­go przez bry­tyj­ski nad­zór ban­ko­wy śledz­twa w spra­wie ma­ni­pu­la­cji, któ­rych do­pu­ści­li się ma­kle­rzy banku Barc­lays, że na ce­low­ni­ku re­gu­la­to­rów są też czte­ry wiel­kie banki eu­ro­pej­skie: Cre­dit Agri­co­le, HSBC, Deut­sche Bank i So­cie­te Ge­ne­ra­le. KE nie ko­men­tu­je do­nie­sień ga­ze­ty, ale przy­po­mi­na, że od ubie­głe­go roku pro­wa­dzi wła­sne do­cho­dze­nia w spra­wie moż­li­wych ma­ni­pu­la­cji sto­pa­mi pro­cen­to­wy­mi uwzględ­nia­ny­mi przy wy­li­cza­niu wskaź­ni­ków Eu­ri­bo­ru (do po­ży­czek w euro), a także Li­bo­ru i ja­poń­skie­go Ti­bo­ru.

- Au­to­re­gu­la­cje nie dzia­ła­ją; po­trze­bu­je­my wię­cej nad­zo­ru, bo stra­ci­li­śmy za­ufa­nie (do tych wskaź­ni­ków) - po­wie­dział w czwar­tek rzecz­nik ko­mi­sa­rza UE ds. we­wnętrz­nych Mi­che­la Bar­nie­ra, Ste­fa­an De Rynck.

Dla­te­go już w naj­bliż­szą środę KE za­pro­po­nu­je po­praw­ki do unij­nych prze­pi­sów, sta­no­wią­ce, że ma­ni­pu­lo­wa­nie wskaź­ni­ka­mi ryn­ko­wy­mi, ta­ki­mi jak Libor czy Eu­ri­bor, pod­le­gać bę­dzie sank­cjom kar­nym. KE za­pro­po­nu­je po­praw­ki do roz­po­rzą­dze­nia do­ty­czą­ce­go nad­użyć na ryn­kach fi­nan­so­wych oraz po­praw­ki do za­pro­po­no­wa­nej rok temu dy­rek­ty­wy o sank­cjach za nad­uży­cia ryn­ko­we.

- Mu­si­my za­pew­nić, że ma­ni­pu­la­cje wskaź­ni­ka­mi re­fe­ren­cyj­ny­mi będą ka­ra­ne sank­cja­mi (na mocy) prawa kar­ne­go w każ­dym kraju - po­wie­dział De Rynck. KE ma na­dzie­ję, że oba akty le­gi­sla­cyj­ne zo­sta­ną uzgod­nio­ne do końca roku i wejdą w życie w 2014 roku.

Ale to nie wszyt­ko. KE pra­cu­je też na po­pra­wą sys­te­mu usta­la­nia i re­gu­lo­wa­nia tych wskaź­ni­ków i tym jak są one skon­stru­owa­ne. - Te wskaź­ni­ki są do­brem pu­blicz­nym; są trak­to­wa­ne z za­ufa­niem i wy­ko­rzy­sty­wa­ne przez ak­to­rów rynku. Ale to za­ufa­nie zo­sta­ło nad­uży­te, tym co ob­ser­wu­je­my w ostat­nim cza­sie. Trze­ba po­pra­wić me­to­dy usta­la­nia i nad­zo­ro­wa­nia tych wskaź­ni­ków - po­wie­dział. Nie wia­do­mo, kiedy KE przed­sta­wi pro­po­zy­cje w tej spra­wie. De Rynck za­strze­ga, że to praca za­rów­no dla UE jak i G20, bo wskaź­ni­ki te mają za­sięg świa­to­wy.

Libor (Lon­don In­ter­bank Of­fe­red Rate), ho­no­ro­wa­na przez naj­waż­niej­sze lon­dyń­skie in­sty­tu­cje fi­nan­so­we, a także bę­dą­ca jej od­po­wied­ni­kiem w głów­nych ban­kach stre­fy euro stopa Eu­ri­bor (Euro In­ter­bank Of­fe­red Rate) to dwie naj­waż­niej­sze stopy kre­dy­tu na glo­bal­nych ryn­kach fi­nan­so­wych. Mają one bez­po­śred­ni wpływ na wy­ce­nę trans­ak­cji i fi­nan­so­we roz­li­cze­nia mię­dzy ban­ka­mi i in­ny­mi in­sty­tu­cja­mi. Od ich wy­so­ko­ści uza­leż­nio­ne jest też opro­cen­to­wa­nie kre­dy­tów udzie­la­nych przez banki klien­tom, w tym po­ży­czek hi­po­tecz­nych.

Eu­ri­bor okre­śla, po ile banki po­ży­cza­ją sobie na­wza­jem euro. Wskaź­nik jest ob­li­cza­ny przez or­ga­ni­za­cję EU­RI­BOR-EBF na pod­sta­wie śred­niej do­star­cza­nej przez 43 banki. W paź­dzier­ni­ku KE roz­po­czę­ła śledz­two w spra­wie do­mnie­ma­nej zmowy mię­dzy ban­ka­mi, by za­wy­żać staw­kę.

- Pro­wa­dzi­my kilka do­cho­dzeń w spra­wie moż­li­wych kar­te­li na rynku po­chod­nych pro­duk­tów fi­nan­so­wych, a do­kład­nie w spra­wie stóp pro­cen­to­wych zwią­za­nych z ta­ki­mi wskaź­ni­ka­mi jak Libor, Eu­ri­bor czy Tibor - po­wie­dział w czwar­tek rzecz­nik ko­mi­sa­rza UE ds. kon­ku­ren­cji Jo­aqu­ina Al­mu­nii, An­to­ine Co­lom­ba­ni. KE nie in­for­mu­je, kiedy za­koń­czy do­cho­dze­nia, ale za­pew­nia, że "Al­mu­nia trak­tu­je te spra­wy prio­ry­te­to­wo".

>>>>

Tak jest trzeba surowo karac z osobnikami manipulujacymi wskaznikami rynkowymi . A ktorzy to sa ? Ci z Komisji Europejskiej . Kazde ich oswiadczenie kazdy szczyt UE kazdy ,,pakiet'' kazda interwencja EBC sluzy manipulacji wskaznikami rynkowymi aby przedluzyc nedzny zywot UE . To sa najwieksi manipulatorzy ! Trybunal Kany dla nich !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:20, 21 Lip 2012    Temat postu:

Spotkanie grupy refleksyjnej ds. przyszłości UE

Nadszedł czas na odnowę UE - ocenił szef MSZ Hiszpanii Jose Manuel Garcia Margallo na spotkaniu grupy refleksyjnej ds. przyszłości UE, które odbyło się na Majorce z udziałem szefów dyplomacji 11 państw, w tym ministra Radosława Sikorskiego.

- Odnowa Unii Europejskiej jest absolutną koniecznością - podkreślił gospodarz dwudniowego spotkania. Przypomniał, że takie decyzje podejmowano już dwukrotnie: w Maastricht i w Rzymie.

Garcia Margallo ostrzegł, że „UE długo nie przetrwa”, jeśli nie zostaną wypracowane mechanizmy pomagające w zmniejszeniu różnic ekonomicznych między państwami członkowskimi, "kiedy w krajach takich jak Niemcy rentowność obligacji jest prawie zerowa, a w innych nierealnie wysoka”.

Jego zdaniem "nadszedł czas na powstanie gospodarczego rządu Europy, który będzie bronił i państw, i wspólnej waluty". UE powinna według niego dążyć do federacyjnego modelu, przewodniczący Komisji Europejskiej powinien zaś być wybierany przez obywateli UE, a nie Parlament Europejski.

Grupa refleksyjna ds. przyszłości UE powstała 20 marca 2012 roku w Berlinie. Skupia ministrów spraw zagranicznych 11 państw: Austrii, Belgii, Danii, Francji, Hiszpanii, Holandii, Luksemburga, Niemiec, Polski, Portugalii i Włoch. Jak tłumaczył w kwietniu rzecznik polskiego MSZ Marcin Bosacki, spotkania grupy refleksyjnej mają przynieść wspólne pomysły na temat tego, jak powinna funkcjonować UE w dłuższej perspektywie.

Dwudniowe, czwarte już spotkanie grupy odbyło się w głównym mieście Majorki Palmie i dotyczyło polityki zewnętrznej UE i roli, jaką Europa powinna odgrywać w polityce światowej.

W sobotę uczestnicy spotkania zostali przyjęci w Pałacu Almudaina przez następcę hiszpańskiego tronu księcia Filipa.

Następne spotkanie grupy odbędzie się we wrześniu w Warszawie.

>>>>

HEHEHE ! Rady medrocow refleksuja amoze rflektuja ? Bo o rfleksie mowy nie ma ... Smieszny cyrk . Porefleksuja i padna ... Szpital wariatow ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:06, 23 Lip 2012    Temat postu:

Pożar na granicy Hiszpanii i Francji - 3 ofiary śmiertelne.

Co najmniej trzy osoby zginęły, a kolejne trzy zostały ranne w pożarze, jaki szaleje w Katalonii, przy granicy Hiszpanii z Francją - poinformowały późnym wieczorem katalońskie władze.

Ofiary śmiertelne to 60-letni mężczyzna i 15-letnia dziewczyna, którzy, uciekając przed ogniem, spadli z wysokiego urwiska do morza, oraz Francuz, który spłonął w swym samochodzie.

Pożar zagroził turystom na jednym kempingów. 74 dzieci i 17 dorosłych ewakuowano bezpiecznie do pobliskiej bazy wojskowej.

Zamknięto także największe przejście graniczne między Hiszpanią a Francją w La Jonquera, wstrzymano ruch kolejowy na granicy, zamknięto szosy i autostradę.

Pożar lasu wybuchł w pobliżu autostrady AP-7, łączącej Barcelonę i nadmorskie kurorty na Costa Brava z Francją. Wstrzymano ruch pojazdów na nadmorskiej szosie N-II i odwołano wszystkie pociągi, w tym kursy superszybkiej kolei AVE między Barceloną a Paryżem. W trosce o bezpieczeństwo zamknięto również tunel kolejowy we francuskiej miejscowości Le Perthus.

Jak informuje Generalna Dyrekcja Ruchu, po obu stronach granicy ustawiły się kilometrowe kolejki samochodów. Przejście graniczne w La Jonquera to najbardziej uczęszczane przejście na granicy hiszpańsko-francuskiej. Codziennie korzysta z niego ok. 30 tys. samochodów osobowych i ok. 40 tys. ciężarowych. W okresie wakacji ruch jest jeszcze większy, zwłaszcza z Francji.

Straż pożarna i policja zwróciły się do mieszkańców siedmiu miejscowości na tym obszarze: La Jonquera, Agullana, Capmany, Biure, Viralnadal, Sant Climent Sescebes i Masarac, by nie wychodzili z domów i szczelnie pozamykali okna. Ewakuowano mieszkańców osiedli położonych w lesie. Ogień odciął dojazd do niektórych posesji, dlatego w akcji ewakuacyjnej użyto śmigłowców.

Do walki z ogniem skierowano 50 wozów strażackich, w tym pięć jednostek z Francji, a do La Jonquera jadą wozy strażackie z sąsiedniego regionu Aragonia. Władze Katalonii zwróciły się o pomoc do rządu centralnego w Madrycie. W stan gotowości postawieni zostali piloci śmigłowców i awionetek, jednak gęsty dym dotychczas uniemożliwiał start maszyn.

Ogień rozprzestrzenia się z prędkością 13 km/godz. i kieruje w stronę przedmieść La Jonquera. Gaszenie ognia utrudnia występujący w tym regionie wiatr tramontana, który w niedzielę wiał z prędkością 90 km/godz.

Według najnowszych doniesień, ogień strawił już obszar o powierzchni ok. 7 tys. ha i obecnie posuwa się w stronę miasta Figueras, położonego ok. 20 km na południe od La Jonquera, które jest znane m.in. z muzeum Salvadora Dalego.

Synoptycy ostrzegają, że w nocy wiatr będzie jeszcze silniejszy.

>>>>

Kolejna plaga na euro . Pozary !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:57, 23 Lip 2012    Temat postu:

Cztery think tanki, w tym PISM, pomogą opracować strategię globalną UE

Z inicjatywy Szwecji i za aprobatą szefowej dyplomacji UE Catherine Ashton, 4 think tanki, w tym polski PISM, przygotują projekt nowej europejskiej strategii globalnej. Europa musi zacząć działać jak superpotęga - mówił w Brukseli szef MSZ Radosław Sikorski.

W Brukseli szefowie dyplomacji Szwecji, Polski, Hiszpanii i Włoch ogłosili w poniedziałek inicjatywę przygotowania "Europejskiej Strategii Globalnej". Z inicjatywy Szwecji, cztery rządowe ośrodki analityczne z tych czterech państw przedstawią wspólnie do wiosny przyszłego roku raport na temat nowej strategii polityki zewnętrznej Unii Europejskiej.

Potem ten dokument ma być przedmiotem dyskusji ministrów spraw zagranicznych UE. Celem jest - wyjaśniał na konferencji prasowej inicjator, szef MSZ Szwecji Carl Bildt - by Unia Europejska miała nową strategię globalną na lata 2014-30.

- Wierzę, że Europa powinna się zachowywać jak prawdziwa superpotęga - mówił towarzyszący Bildtowi na konferencji prasowej w Brukseli Radosław Sikorski. - Jesteśmy największa gospodarką na świecie; jesteśmy największym donatorem międzynarodowej pomocy, mamy drugi największy skumulowany budżet obronny i dlatego jesteśmy uprawnieni, by wywierać wpływ. Ale zbyt rzadko myślimy i działamy strategicznie.

Szef polskiej dyplomacji przekonywał, że UE powinna rozwijać zwłaszcza wspólną politykę obronną i wykorzystywać grupy bojowe do różnych międzynarodowych operacji. Pytany, czy UE powinna używać "miękkiej" czy "twardej" siły, mówił: "Cathi (Catherine Ashton) będzie bardziej skuteczna, jeśli będzie mogła "miękko" mówić o możliwości użycia siły.

Także minister Hiszpanii wyraził nadzieję, że strategia Unii będzie czymś więcej niż tylko strategią bezpieczeństwa. - Mam nadzieję, że to będzie globalna strategia, jak promować na świecie nasze wartości i interesy - powiedział Gonzalo de Benito Secades.

W przygotowaniu nowej globalnej strategii UE będą pomagać ministrom "czołowe", jak określi je Sikorski, europejskie think tanki.

Polskę reprezentuje w tej inicjatywie PISM (Polski Instytut Stosunków Międzynarodowych), Włochy - Instytut Spraw Międzynarodowych (IAI), Hiszpanię - Royal Elcano, Szwecję - Szwedzki Instytut Spraw Międzynarodowych (UI).

Skąd pomysł takiej procedury włączenia ośrodków analitycznych do debaty o przyszłości polityki zagranicznej UE? - Chodziło nam o otwartą debatę, z ekspertami, akademikami, niezależnymi think tankami, tak być nadać tej debacie nowy impuls. Wybraliśmy te cztery kraje tak, by reprezentowane były i nowe i stare kraje UE, wschodnie i zachodnie oraz południowe i północne - powiedział Bildt.

Inicjatywę zaaprobowała szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton, a zestaw czterech think tanków określiła mianem "dream teamu" (drużyna marzeń).

>>>>

To bedzie wielki slomiany miś na miare naszych mozliwosci ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:43, 24 Lip 2012    Temat postu:

Moody's obniżył prognozę kredytową Niemiec, Holandii i Luksemburga

Agencja Moody's Investors Service obniżyła prognozę ratingu kredytowego Niemiec, Holandii i Luksemburga ze "stabilnej" na "negatywną" z powodu narastającej niepewności wokół kryzysu zadłużeniowego w Europie.

Agencja tłumaczyła, że istnieje coraz większe prawdopodobieństwo wystąpienia Grecji ze strefy euro, co będzie miało wpływ na wszystkie kraje należące do eurolandu.

Moody's zwracał także uwagę na duże prawdopodobieństwo, że wsparcia będą potrzebowały inne państwa strefy euro, przede wszystkim Hiszpania i Włochy.

Niemcy, Holandia i Luksemburg w ocenie Moody's wciąż jednak cieszą się Aaa, najwyższym ratingiem kredytów i obligacji.

W połowie lipca agencja obniżyła rating Włoch o dwa punkty z A3 na Baa2 z obawy, że pogarszające się warunki finansowe w Europie doprowadzą do radykalnego wzrostu kosztów kredytów dla tego kraju.

>>>>>

Tym razem agencja mody ...
No prosze ! Krusza sie podstawy UE ! Trwardy rdzen zamienia sie w miekkie jadro ... W plazme jak we wnetrzu gwiazdy...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:21, 25 Lip 2012    Temat postu:

KE: manipulowanie wskaźnikami rynkowymi to karalne przestępstwo
2012-07-25 (16:15)
PAP

W ślad za skandalem ze stopą Libor, KE zaproponowała w środę, by manipulowanie wskaźnikami rynkowymi było przez prawo każdego państwa UE uznane za przestępstwo i podlegało karze, nawet więzienia. KE zapowiada też reformę metod ustalania i kontroli stóp wymiany.

- Skandaliczne zachowania niektórych aktorów rynkowych muszą być karane bez pobłażania. Nadzory bankowe muszą zidentyfikować te manipulacje, a sędziowie muszą je karać, nawet karą więzienia w najcięższych przypadkach - powiedział na konferencji prasowej komisarz ds. rynku wewnętrznego i usług Michel Barnier.

Jak dodał, przyjęta w środę legislacyjna propozycja KE ma na celu "całkowity zakaz karygodnych zachowań banków", bo manipulacja wskaźnikami referencyjnymi takimi jak londyński Libor, czy jego europejski odpowiednik Euribor, czy warszawski Wibor, będzie teraz bezwzględnie traktowana jako czyn bezprawny i podlegający sankcjom karnym we wszystkich państwach członkowskich.

KE podkreśla, że wszystkie te wskaźniki są dobrem publicznym, gdyż w oparciu o stawkę oprocentowania pożyczek międzybankowych ustalane są rentowności niezliczonych produktów finansowych, w tym także tych dla zwykłych ludzi: kredytów hipotecznych, depozytów, pożyczek studenckich, czy kredytów na kartach kredytowych.

- Zawyżanie tych wskaźników to przestępstwo, a ofiarami są przedsiębiorstwa i zwykli ludzie, dlatego musimy zapewnić, że manipulowanie wskaźnikami lub nawet próba manipulowania będą karalne - powiedziała z kolei komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding. KE zrezygnowała na tym etapie z określenia minimalnego zakresu sankcji i ich wysokości. Chce natomiast, aby każde państwo członkowskie przewidziało sankcje karne w swoim prawie krajowym, które miałyby zastosowanie w odniesieniu do manipulowania wskaźnikami referencyjnymi. KE ma nadzieję, że jej propozycje legislacyjne zostaną uzgodnione do końca roku i wejdą w życie w 2014 roku.

Jest to reakcja na skandal z manipulowaniem Liborem (London Interbank Offered Rate), stopą honorowaną przez najważniejsze londyńskie instytucje finansowe. Skandal polegał na tym, że traderzy około 20 banków manipulowali zgłoszeniami szacowanych przez siebie międzybankowych stóp kredytowych, z których codziennie wyciąga się średnią - Libor. KE potwierdziła też w środę, że poza badaniem skandalu Libor bardzo zaawansowane jest rozpoczęte rok temu śledztwo ws. domniemanych manipulacji stopą Euribor (Euro Interbank Offered Rate); inne śledztwo dotyczy japońskiego wskaźnika - Tibor.

- Nie mogę wykluczyć, że w przyszłości będziemy też badali inne wskaźniki (poza strefą euro) - powiedział komisarz ds. konkurencji Joaquin Almunia, pytany, czy KE interesują też wskaźniki w unijnych państwach poza euro, jak np. warszawski Wibor.

"Gazeta Wyborcza" przypomniała kilka dni temu, że wobec Wiboru od 2009 roku też jest mnóstwo zastrzeżeń. "GW" przypomniała, że pretensje do banków za utrzymywanie sztucznie wysokiego Wiboru zgłaszała Rada Polityki Pieniężnej, a na początku 2012 r. wiceprezes NBP Witold Koziński skierował do banków list w sprawie Wiboru; w wywiadzie dla "Obserwatora Finansowego" tłumaczył, że "kilka banków dość często kwotowało w ostatnim kwartale 2011 r. Wibor powyżej przyjmowanej później średniej".

Propozycje kar to nie wszystko, jak wspólnie zapewniali Barnier i Reding. KE zapowiada reformę metod ustalania i kontroli stóp wymiany, którą teraz zajmują się same banki. Np. Euribor obliczany jest przez organizację EURIBOR-EBF na podstawie średniej dostarczanej przez 43 banki.

Te wskaźniki to dobro publiczne i nie możemy pozostawiać ich tylko (w rękach) instytucji prywatnych. Musimy zapewnić kontrolę publiczną - powiedziała Reding.

Barnier podkreślił, że w ramach prac KE nad zmianą metody ustalania tych wskaźników "na stole są wszystkie opcje, poza status quo i autoregulacją". - To co się teraz dzieje, pokazało, że autoregulacja nie działa. Musi być nad nią nadzór publiczny - powiedział Barnier. Podkreślił, że trzeba zapewnić "przejrzystość i nadzór" tych wskaźników, a jego osobistym zdaniem - także ich regulację. Nie powiedział, kiedy przedstawi propozycję, ale wskazał, że będzie to "szybko". KE podkreśla, że to praca zarówno dla UE, jak i G20, bo wskaźniki te mają zasięg światowy.

Z Brukseli Inga Czerny

>>>>

Tak jest ! Trybunal Karny dla euro-urzedasow na okraglo manipulujacych !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:23, 26 Lip 2012    Temat postu:

Szef Europejskiego Banku Centralnego zapowiada pomoc dla eurolandu

Pre­zes Eu­ro­pej­skie­go Banku Cen­tral­ne­go (EBC) Mario Dra­ghi za­po­wie­dział dal­szą pomoc dla po­grą­żo­nych w kry­zy­sie kra­jów stre­fy euro. "EBC uczy­ni wszyst­ko, co ko­niecz­ne, by za­cho­wać euro" - po­wie­dział Dra­ghi w czwar­tek w Lon­dy­nie. Rynki za­re­ago­wa­ły wzro­sta­mi.

Bank emi­syj­ny stre­fy jest go­to­wy w ra­mach swego man­da­tu do uczy­nie­nia wszyst­kie­go, co po­trzeb­ne - za­pew­nił Dra­ghi, któ­re­go wy­po­wiedź przy­to­czy­ła agen­cja dpa. - Pro­szę mi wie­rzyć, to wy­star­czy - dodał.

Szef EBC po­wie­dział po­nad­to, że "kanał trans­mi­syj­ny od­dzia­ły­wa­nia po­li­ty­ki pie­nięż­nej zo­stał za­kłó­co­ny przez wy­so­kie opro­cen­to­wa­nie ob­li­ga­cji pań­stwo­wych kra­jów po­grą­żo­nych w kry­zy­sie". Jak wy­ja­śnia dpa, to sfor­mu­ło­wa­nie słu­ży­ło w prze­szło­ści EBC do uza­sad­nia­nia in­ter­wen­cji na rynku ob­li­ga­cji.

Na słowa Dra­ghie­go za­re­ago­wa­ły po­zy­tyw­nie świa­to­we rynki; jego wy­po­wiedź do­pro­wa­dzi­ła do gwał­tow­ne­go wzro­stu kur­sów akcji m.​in. na gieł­dach w Me­dio­la­nie, Lon­dy­nie, Frank­fur­cie, Pa­ry­żu i Ma­dry­cie; także Wall Stre­et od­no­to­wa­ło zwyż­ki na otwar­ciu no­to­wań. Za jesz­cze waż­niej­szy fakt nie­miec­ka ga­ze­ta "Su­ed­deut­che Ze­itung" uzna­ła po­now­ny spa­dek opro­cen­to­wa­nia dzie­się­cio­let­nich ob­li­ga­cji hisz­pań­skich po­ni­żej ich re­kor­do­we­go po­zio­mu sied­miu pro­cent.

>>>>

Draghi zapowiada manipulowanie rynkiem ! No to juz ! Kary na niego !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:38, 27 Lip 2012    Temat postu:

Krzysztof Wańczyk / FTS Capital Group
Koncert życzeń EBC

Silna de­ter­mi­na­cja pre­ze­sa Eu­ro­pej­skie­go Banku Cen­tral­ne­go Mario Dra­ghie­go zmie­rza­ją­ca do ochro­ny stre­fy euro przed upad­kiem zo­sta­ła z dużym en­tu­zja­zmem przy­ję­ta przez in­we­sto­rów. Nie­mal na wszyst­kich gieł­do­wych par­kie­tach do­mi­no­wa­ła wy­ra­zi­sta zie­leń. Brak jed­nak opi­nii ze stro­ny Nie­miec, dla­te­go eu­fo­ria może zga­snąć.

Czwart­ko­wa sesja na ryn­kach zo­sta­ła zdo­mi­no­wa­na przez po­ran­ną wy­po­wiedź Mario Dra­ghie­go. Pre­zes EBC pod­kre­ślił, że wła­dze mo­ne­tar­ne w Eu­ro­pie zro­bią wszyst­ko, co w ich mocy, aby utrzy­mać wspól­ną wa­lu­tę. Dodał rów­nież, że pro­blem wy­so­kich ren­tow­no­ści ob­li­ga­cji państw pe­ry­fe­ryj­nych może być roz­wią­za­ny w ra­mach kom­pe­ten­cji, które po­sia­da EBC. Umoc­ni­ło to spe­ku­la­cje, że EBC za­cznie ku­po­wać ob­li­ga­cje naj­więk­szych dłuż­ni­ków stre­fy euro. Wczo­raj­sze oświad­cze­nie zbie­gło się z wtor­ko­wą wy­po­wie­dzią Ewal­da No­wot­ne­go, który stwier­dził, że ist­nie­ją ar­gu­men­ty za przy­zna­niem fun­du­szo­wi ESM li­cen­cji ban­ko­wej. Po­dwój­na „siła ra­że­nia” z obu ust ofi­cje­li wy­wo­ła­ła wy­raź­ną po­pra­wę na­stro­jów wśród in­we­sto­rów. Nie­mniej sam mo­ment wy­da­nia tych oświad­czeń może bu­dzić pewne kon­tro­wer­sje, bo­wiem od­by­wa się on w mo­men­cie, gdy w po­li­ty­ce wy­stę­pu­je teraz tzw. ”sezon ogór­ko­wy”, co ozna­cza, że z pod­ję­ciem istot­nych de­cy­zji po­li­ty­cy wstrzy­mu­ją się do wrze­śnia. Tak zro­bi­ła mię­dzy in­ny­mi kanc­lerz Nie­miec, An­ge­la Mer­kel, która udała się teraz na wa­ka­cje. W związ­ku z tym, ko­men­ta­rza ze stro­ny nie­miec­kiej do końca lata nie bę­dzie. W związ­ku z tym, bę­dzie to ko­lej­ny ar­gu­ment dla byków, aby zwyż­ka na rynku EUR/USD w krót­kim ter­mi­nie była kon­ty­nu­owa­na. Tezę tą wzmac­nia fakt, że ko­men­ta­rze Ber­li­na na temat no­wych po­my­słów uzdro­wie­nia stre­fy euro za­wsze spo­ty­ka­ły się z ostrą i ne­ga­tyw­ną ri­po­stą, co zwy­kle cią­ży­ło na no­to­wa­niach EUR/USD. Obec­nie ten czyn­nik zo­stał wy­eli­mi­no­wa­ny, dla­te­go byki mają więk­sze pole ma­new­ru. Do­dat­ko­wo warto za­zna­czyć, że na­stą­pi­ła wi­docz­na po­pra­wa na rynku długu. Wczo­raj ren­tow­ność 10-let­nich ob­li­ga­cji Hisz­pa­nii spa­dła po­ni­żej 7 proc., czyli o ponad 5 proc., co świad­czy o tym, że emo­cje wy­raź­nie opa­dły. Sy­tu­acja ta, po­zy­tyw­nie kształ­tu­je at­mos­fe­rę na ty­dzień przed po­sie­dze­niem EBC, co rów­nież na­le­ży za­li­czyć do czyn­ni­ków wspie­ra­ją­cych spa­dek awer­sji do ry­zy­ka.

Na­tu­ral­nie, w cie­niu słów Mario Dra­ghie­go zna­la­zły się czwart­ko­we od­czy­ty da­nych ma­kro­eko­no­micz­nych, ale warto za­uwa­żyć, że po­zy­tyw­nie za­sko­czy­ła dy­na­mi­ka za­mó­wień na dobra trwa­łe­go użyt­ku, która w czerw­cu wy­nio­sła 1,6 proc. m/m (0,4 proc. m/m prog.). Jed­nak­że, jeśli wy­łą­czyć środ­ki trans­por­tu to od­no­to­wa­na zo­sta­ła ujem­na dy­na­mi­ka na po­zio­mie -1,1 proc. m/m (0 proc. m/m prog.). Licz­ba wnio­sków o za­sił­ki dla bez­ro­bot­nych wy­nio­sła 353 tys. (380 tys. prog.), lecz jest ona za­bu­rzo­na wspo­mnia­ny­mi w ze­szłym ty­go­dniu jed­no­ra­zo­wy­mi czyn­ni­ka­mi se­zo­no­wy­mi. Śred­nia 4-ty­go­dnio­wa kształ­tu­je się na po­zio­mie 367 tys.

Na rynku EUR/USD na fali wy­po­wie­dzi pre­ze­sa EBC na­stą­pi­ło dosyć nie­spo­dzie­wa­ne od­re­ago­wa­nie. Ruch do­tarł do istot­ne­go po­zio­mu oporu zlo­ka­li­zo­wa­ne­go, przy 1,2325, dla­te­go pre­sja byków po­win­na zde­cy­do­wa­nie osłab­nąć. Wy­so­kie po­zio­my będę z pew­no­ścią kusić in­we­sto­rów do re­ali­za­cji zy­sków, dla­te­go wy­stą­pie­nie ko­rek­ty spad­ko­wej nie bę­dzie za­sko­cze­niem. Nie­mniej prze­wa­ga po­py­tu po­win­na się jesz­cze utrzy­mać, dla­te­go nowe mak­si­ma są re­al­ne.

Silny wzrost no­to­wań udzie­lił się rów­nież na rynku GBP/USD. Po krót­ko­trwa­łej kon­so­li­da­cji w re­jo­nie 1,5460, w ślad za ogól­ną pre­sją kupna na ry­zy­kow­ne ak­ty­wa do ataku przy­stą­pi­ły byki. Re­ak­cja po­py­tu oka­za­ła się dość mocna, co świad­czy o zde­cy­do­wa­nej prze­wa­dze byków. W re­zul­ta­cie, pre­sja stro­ny po­py­to­wej po­win­na wy­win­do­wać kurs na wyż­sze po­zio­my.

Po­pra­wa na­stro­jów na eu­ro­pej­skich par­kie­tach, po­zy­tyw­nie wpły­nę­ło na wy­ce­nę pol­skie­go zło­te­go, który umoc­nił się wy­raź­nie wzglę­dem euro oraz do­la­ra ame­ry­kań­skie­go. Jeśli spoj­rzy­my na wy­kres tech­nicz­ny pary USD/PLN to taka ten­den­cja ma szan­sę na kon­ty­nu­ację. W prak­ty­ce ozna­czać to może po­wrót do tren­du spad­ko­we­go i test 3,31. Po­dob­na ten­den­cja może wy­stą­pić na rynku EUR/PLN. W tej sy­tu­acji punk­tem od­nie­sie­nia jest ko­lej­no 4,12.

Długo ocze­ki­wa­na ko­rek­ta spad­ko­wa na rynku USD/CHF na­bra­ła więk­sze­go tempa. W ciągu sesji kurs dy­na­micz­nie spadł na nowe mi­ni­ma. Obec­nie te­stu­je­my wspar­cie 0,9750, dla­te­go pre­sja po­da­ży po­win­na osłab­nąć. Do­pie­ro zej­ście po­ni­żej 0,9750, może więk­szy na­cisk ze stro­ny przeda­ją­cych. W kon­se­kwen­cji test 0,9680 bę­dzie kwe­stią czasu.

Eu­fo­ria za­ku­pów udzie­li­ła się rów­nież in­we­sto­rów na rynku AUD/USD. W ciągu sesji ob­ser­wo­wa­li­śmy dy­na­micz­ny ruch na pół­noc. Nie­mniej, ten­den­cja umoc­nie­nia do­la­ra au­stra­lij­skie­go do­bie­ga końca. Gra­ni­cą za­po­ro­wą dla po­py­tu jest tutaj 1,0450. W ho­ry­zon­cie ter­mi­no­wym, jest to obec­nie cel byków, jed­nak dal­sze mak­si­ma są mało praw­do­po­dob­ne.

>>>>

No i widzicie jak Draghi zamapnipulowal wskaznikami rynkowymi ! POD TRYBUNAL GO ! To sa materialy dla prokuratora !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:22, 27 Lip 2012    Temat postu:

"Le Monde": EBC i strefa euro szykują wspólną akcję na rynku

Europejski Bank Centralny i kraje strefy euro szykują wspólne działanie na rynkach, by obniżyć koszty obsługi zadłużenia przez Hiszpanię i Włochy - podał w piątek "Le Monde". Komisja Europejska twierdzi, że jeszcze nikt o taką interwencję nie wystąpił.

"Europejski Bank Centralny (EBC) nie poprowadzi wielkiej batalii na ratunek euro sam. Z naszych informacji wynika, że przygotowuje wspólną akcję z krajami" - napisał francuski dziennik.

W tym kontekście gazeta przypomina czwartkową wypowiedź prezesa EBC Mario Draghiego, który zadeklarował dalszą pomoc dla pogrążonych w kryzysie krajów strefy euro. - EBC uczyni wszystko, co konieczne, by zachować euro - powiedział Draghi, na co rynki natychmiast zareagowały wzrostami.


Draghi nie sprecyzował, jakie działania ma na myśli, ale analitycy zrozumieli te słowa jako zapowiedź skupowania przez EBC obligacji zagrożonych krajów, takich jak Hiszpania i Włochy. Rekordowa wysokość tego oprocentowania (w pierwszej połowie tygodnia odpowiednio 7,5 i 6,5 proc.) zagraża finansom publicznym obu krajów.

"Sfinalizowanie mechanizmu zajmie jeszcze kilka dni albo tygodni, ale ta operacja EBC i krajów strefy euro może ograniczyć wzrost oprocentowania papierów Hiszpanii i Włoch" - napisał "Le Monde".

Zdaniem gazety w piątek będą kontynuowane intensywne rozmowy Draghiego z przywódcami krajów strefy euro, trwające od kilku dni. Zaplanowano też rozmowę kanclerz Niemiec Angeli Merkel z francuskim prezydentem Francois Hollande'em.

Przepytywani przez "Le Monde" analitycy nie wiedzą, jakich narzędzi użyje EBC, ale wierzą w skuteczność działań banku. Gilles Moec z Deutsche Bank ocenił, że "EBC może wyciągnąć bazookę".

Według gazety jest prawdopodobne, że obecny fundusz ratunkowy strefy euro EFSF (czyli de facto kraje członkowskie eurostrefy) a po nim EMS będą skupować obligacje Hiszpanii i Włoch. EBC w tym momencie wznowiłby skupowanie obligacji na rynku wtórnym. Mógłby w ten sposób bezpośrednio przyczynić się do obniżenia oprocentowania papierów dłużnych. Takie uzgodnione, skoordynowane działanie pozwoli Włochom i Hiszpanii na zaciąganie długu na rozsądny procent.

Przeszkodą - odnotowuje "Le Monde" - jest konieczność przekonania Hiszpanii, by zgodziła się poprosić o pomoc z funduszu EFSF. Premier Mariano Rajoy dotychczas był temu niechętny, z obawy, że w zamian za pomoc finansową partnerzy obejmą kraj ścisłym nadzorem. Rozważane wyjście jest takie - twierdzą źródła w Brukseli - że nadzór nad krajem i program reform będą złagodzone (w porównaniu np. z Grecją), by łatwiej przekonać Hiszpanów.

Dziennik zapowiada, że w drugiej kolejności współpraca EBC i krajów strefy euro przybrałaby jeszcze bardziej spektakularną formę: europejskie fundusze ratunkowe EFSF i EMS dostałyby rodzaj bankowej licencji, co pozwoliłoby im cieszyć się gwarancjami ze strony EBC. Dzięki temu mogłyby same zwiększać swoją zdolność pożyczkową, co oznacza, że potrzebujące kraje miałyby dostęp do w praktyce niewyczerpanego kranu z pieniędzmi - pisze "Le Monde".

"Ale w Berlinie i ultraortodoksyjnych krajach Północy ten pomysł może szokować: przełamuje tabu, bowiem pozwala EBC na finansowanie krajów, co jest sprzeczne z unijnymi traktatami. Nawet jeśli EBC ma dobrą wymówkę, jaką jest ratowanie przyszłości strefy euro, to ta czerwona linia nie będzie łatwa do przekroczenia" - odnotowuje gazeta.

Jednocześnie wyraża nadzieję, że słowa Draghiego nie będą rzucone na wiatr. "W tym niekończącym się kryzysie jesteśmy jak święty Tomasz, który nie uwierzy, dopóki nie zobaczy" - powiedział Philippe Waechter z banku Natixis AM.

- Nie możemy komentować tego artykułu, bo nie mamy żadnej prośby od jakiegokolwiek kraju członkowskiego w tej sprawie - powiedział w piątek pytany o reakcję w Brukseli rzecznik Komisji Europejskiej ds. walutowych Antoine Colombani. Nie wykluczył jednak technicznej możliwości działania opisanego w artykule - na co zezwala zarówno deklaracja szczytu strefy euro oraz rozporządzenia dotyczące EFSF.

>>>>

Czyli wielka przestepcza manipulacja wskaznikami gieldowymi . Kary tez musza byc WIELKIE !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:27, 30 Lip 2012    Temat postu:

Strefa euro dogorywa! To już koniec

Czy to koniec strefy euro?

Kryzys w strefie euro wchodzi w fazę krytyczną - alarmuje "Rzeczpospolita". Czy problemy Hiszpanii, czwartej gospodarki w Unii Europejskiej, rozleją po całym kontynencie? Jeśli tak, ziści się czarny scenariusz.

O tym, że hiszpański minister finansów rozmawiał w Berlinie na temat 300 miliardów euro wsparcia, napisały hiszpańskie dzienniki. Eurolandu jednak na taką pomoc nie stać. Nawet Niemcy, główny płatnik strefy euro, nie podołaliby takiemu wyzwaniu. Dlatego minister finansów naszych zachodnich sąsiadów odmówił pomocy Hiszpanom.

W tej sytuacji jedyną szansą na uratowanie wspólnej europejskiej waluty może okazać się dodrukowanie olbrzymich sum pieniędzy przez Europejski Bank Centralny, ale do tego muszą być przekonane właśnie Niemcy. Bez tego strefa euro nie będzie w stanie pomóc Hiszpanii. Zwiększanie funduszy ratunkowych spotyka się z oporem innych państw, jak Holandia czy Finlandia.

Nominalne zadłużenie Hiszpanii wynosi 775 mld euro i jest to około 110 mld więcej niż łączne zadłużenie pięciu państw, którym Unia do tej pory przyznała pomoc.

Bankrutującym krajom Unia Europejska obiecała ponad 400 mld euro pomocy. Hiszpańskie banki mają otrzymać 100 miliardów euro. Na 100 procent konieczna będzie dodatkowa pomoc dla Grecji. Jeśli o pomoc rzeczywiście poprosi Hiszpania, może to oznaczać rozpoczęcie efektu domina. Kolejnym krajem, który w takiej sytuacji może poprosić o wsparcie są Włochy. A tego nie wytrzyma już cała Europa.

Kursy walut on-line »
Zdaniem ekspertów Madryt może potrzebować więcej niż 300 mld euro. Pesymiści są zdania, że tak naprawdę chodzi o ponad dwa razy większe wsparcie (650 mld euro!). W długach toną banki, regiony i rząd centralny, a gospodarka coraz bardziej pogrąża się w recesji.

Na dodatek inwestorzy za pożyczanie pieniędzy temu śródziemnomorskiemu państwu żądają coraz większych odsetek. W ubiegłym tygodniu rentowność hiszpańskich obligacji przekroczyła 7 proc.

Niemcy starają się tonować nastroje. Minister finansów Wolfgang Schauble, twierdzi, że potrzeby finansowe Hiszpanii w krótkim terminie nie są aż takie duże. Nie jest bowiem końcem świata sytuacja, kiedy trzeba na aukcjach zapłacić kilka procent więcej. W jego opinii Hiszpanii wystarczy pomoc w wysokości 100 miliardów euro, która już wcześniej została obiecana. Czy ma rację przekonamy się niebawem.

>>>>

To nie kryzys to rezultat . Niby dlaczego to ma byc ,,czarny'' scenariusz . Czarny to bylby wtedy gdyby gwalcac nature UE rosla sile . A ona upada .
Zatem to jest jasny scenariusz ! Normalnosc zwycieza ! :O)))
[/img]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:53, 09 Sie 2012    Temat postu:

Fatalny wizerunek Niemiec we Włoszech i Grecji

Włosi mówią o Czwar­tej Rze­szy i ce­sa­rzo­wej Mer­kel. Grecy uwa­ża­ją Niem­cy za "wrogi kraj". Oliwy do ognia do­le­wa­ją ta­blo­idy i nie­któ­rzy po­li­ty­cy.

"Wło­chy nie leżą już w Eu­ro­pie tylko w Czwar­tej Rze­szy pod wodzą ce­sa­rzo­wej Mer­kel" - tak pisze re­dak­tor na­czel­ny wło­skiej ga­ze­ty na­le­żą­cej do kon­cer­nu Ber­lu­sco­nie­go "Il Gior­na­le". Inna ga­ze­ta z tej samej me­dial­nej ro­dzi­ny pisze: "W Niem­czech za­ko­rze­nio­ne jest głę­bo­kie pra­gnie­nie he­ge­mo­nii kon­ty­nen­tal­nej".

Wi­ze­ru­nek wroga

Ales­san­dro de Lel­lis ob­ser­wu­ją­cy dla rzym­skie­go dzien­ni­ka "Mes­sa­ge­ro" sto­sun­ki wło­sko-nie­miec­kie twier­dzi, że "ich kli­mat już dawno nie był tak za­tru­ty". - Je­że­li w tak na­pię­tej sy­tu­acji po­ja­wia­ją się zło­śli­we ka­ry­ka­tu­ry i wul­gar­ne na­głów­ki, to na­le­ży za­cząć się mar­twić. To jest pod­ło­że, na któ­rym doj­rze­wa­ją siły po­pu­li­stycz­ne we Wło­szech i w Niem­czech".

Czyż­by Niem­cy stali się dla Wło­chów wi­ze­run­kiem wroga? Jesz­cze tak źle nie jest. - Nie ma na­stro­jów an­ty­nie­miec­kich - za­zna­cza Gior­gio z Rzymu. - Nie ro­zu­mie­my Niem­ców. Pań­stwa takie jak Niem­cy po­win­ny trak­to­wać ła­ska­wiej takie kraje jak Wło­chy czy Hisz­pa­nia, które bo­ry­ka­ją się z ogrom­ny­mi pro­ble­ma­mi i pró­bu­ją im jakoś za­ra­dzić - po­twier­dza żona Gior­gia, Gra­ziel­la.

Lecz pre­mier Mario Monti, w wy­wia­dzie dla ty­go­dni­ka Spie­gel, wcale nie pro­sił o łaskę. Tylko o bar­dziej spra­wie­dli­we trak­to­wa­nie Włoch. - Wło­chy płacą po­dwój­nie: wno­szą swój nor­mal­ny wkład do unij­nej kasy, z któ­rej udzie­la się potem wspar­cia Gre­cji, Por­tu­ga­lii, Ir­lan­dii czy teraz Hisz­pa­nii. Po­nad­to Włosi płacą wy­so­kie od­set­ki za ob­li­ga­cje z po­wo­du na­pię­tej sy­tu­acji na ryn­kach fi­nan­so­wych - za­zna­cza pre­mier Włoch.

Bez­li­to­śni Niem­cy

Wy­wiad ten wy­wo­łał lekką burzę, za­rów­no we Wło­szech jak i w Niem­czech. Re­na­to Bru­net­ta, były mi­ni­ster z rządu Ber­lu­sco­nie­go po­msto­wał: "Nie damy się za­stra­szyć Niem­com. Czego można się spo­dzie­wać po Eu­ro­pie pod nie­miec­kim prze­wod­nic­twem?" W po­dob­nym, choć nieco ła­god­niej­szym tonie, wy­po­wia­da­li się po­li­ty­cy wło­skiej so­cjal­de­mo­kra­cji i le­wi­cy.

Ales­san­dro de Lel­lis uważa to za sy­gnał ostrze­gaw­czy: "Obec­nie wy­stę­pu­ją nie­ste­ty an­ty­nie­miec­kie na­stro­je". Niem­cy - słusz­nie lub nie­słusz­nie - uważa się za po­tęż­ne pań­stwo, sil­niej­sze od in­nych eu­ro­pej­skich part­ne­rów; za pań­stwo, które chce na­rzu­cić Eu­ro­pie swoje re­gu­ły gry i po­przez de­cy­zje gra­ni­czą­ce z ego­izmem wy­ma­ga coraz wię­cej od kra­jów tkwią­cych po uszy w pro­ble­mach, nie wy­ja­śnia­jąc, dla­cze­go tak po­stę­pu­je.

Niem­cy są ego­istycz­ni, a my cier­pi­my - tak więk­szość Wło­chów ak­tu­al­nie po­strze­ga wza­jem­ne re­la­cje, bijąc brawo swo­je­mu pre­mie­ro­wi, który twier­dził, że "w ten spo­sób nisz­czy się pod­sta­wy pro­jek­tu o na­zwie Eu­ro­pa".

Grecy i Niem­cy nie po­zo­sta­ją sobie dłuż­ni

Pod­czas gdy nie­miec­kie ta­blo­idy piszą o "plaj­cie Gre­cji" i wzy­wa­ją rząd w Ate­nach, by za­czął wresz­cie wy­prze­daż grec­kich wysp, grec­cy ka­ry­ka­tu­rzy­ści ry­su­ją kanc­lerz Mer­kel w mun­du­rze woj­sko­wym, albo jako po­gro­mi­ciel­kę w cyrku wręcz z na­zi­stow­ski­mi sym­bo­la­mi. Ne­ga­tyw­ne wy­po­wie­dzi po­li­ty­ków z oby­dwu stron też nie po­wo­du­ją zbli­że­nia i ocie­ple­nia.

- Ob­ser­wa­to­rzy po­li­tycz­ni zwra­ca­ją uwagę, że tak złe na­stro­je są czę­ścią sze­rzą­ce­go się w Niem­czech po­pu­li­zmu, który spo­tę­go­wał się w kry­zy­sie - za­uwa­ża Maria Gian­na­ka­ki, de­pu­to­wa­na pro­eu­ro­pej­skiej par­tii De­mo­kra­tycz­nej Le­wi­cy w ateń­skim par­la­men­cie. Po­pra­wę sto­sun­ków grec­ko-nie­miec­kich mu­sia­ła­by po­prze­dzić po­pra­wa kli­ma­tu w Eu­ro­pie.

- Kry­zys obu­dził wszę­dzie w Eu­ro­pie widmo na­cjo­na­li­zmu. Idea Eu­ro­py jest de­mo­ni­zo­wa­na i de­pre­cjo­no­wa­na - ubo­le­wa Gian­na­ka­ki. Ani Niem­cy, ani Gre­cja nie są winne kry­zy­su go­spo­dar­cze­go, ale to do­pie­ro trze­ba uzmy­sło­wić lu­dziom. - Jest to w pierw­szym rzę­dzie za­da­niem po­li­ty­ków każ­de­go kraju, co nie­ste­ty jest przez nich za­nie­dby­wa­ne. Lecz po­mi­mo ne­ga­tyw­nych opi­nii w kraju i cię­tych ka­ry­ka­tur po­słan­ka nie wie­rzy, żeby "wszy­scy Grecy okrzyk­nę­li Niem­ców wro­ga­mi i vice versa".

Więk­szość prze­ciw, czy może me­to­da badań była nie­wła­ści­wa?

Zu­peł­nie inny obraz kre­śli na­to­miast an­kie­ta opu­bli­ko­wa­na przed kil­ko­ma mie­sią­ca­mi przez ateń­ski ty­go­dnik "Epi­ka­ira", który nie stro­ni od do­cin­ków pod ad­re­sem Nie­miec. Jak po­da­je ty­go­dnik: 76 proc. an­kie­to­wa­nych Gre­ków uważa Niem­cy za "wrogi kraj", tylko 1,5 proc. żywi sym­pa­tię do Re­pu­bli­ki Fe­de­ral­nej. Jesz­cze przed sze­ścio­ma laty 80 proc. Gre­ków w an­kie­tach przy­zna­wa­ło się do sym­pa­ty­zo­wa­nia z Niem­ca­mi.

- Me­to­dy­ka tej an­kie­ty wy­da­je mi się dość dziw­na - za­zna­cza po­li­to­log Maria Gian­ni­ka­ki. - Nie wia­do­mo nawet, jak brzmia­ło py­ta­nie - do­da­je. Przy­pusz­czal­nie wiele an­kie­to­wa­nych osób uosa­bia Niem­cy z nie­miec­kim rzą­dem czy wręcz z An­ge­lą Mer­kel.

An­ge­los Ko­ve­os, eks­pert po­li­tycz­ny re­no­mo­wa­ne­go ateń­skie­go ty­go­dni­ka "To Vima" uważa, że Grecy mają w tym wzglę­dzie wiele do zro­bie­nia, a w walce z kry­zy­sem po­win­ni wziąć sobie Niem­cy za wzór do na­śla­do­wa­nia, np. w go­spo­da­ro­wa­niu bu­dże­tem.

tagesschau.​de, Jan­nis Pa­pa­di­mi­triou / Mał­go­rza­ta Matz­ke

red.​odp.: Iwona D. Met­zner

>>>>

UE to typowa komuna . Wszyscy sa przekonani ze to do tych innych dokladaja i nienawisc az bucha ... Trudno znalezc zwiazek miedzy Merkel a Hitlerem . Ze co ? Ze nie chce dawac tyle kasy ile chca ? Powinna dawac tym rzadom na kazde zawolanie ??? Tylko co to ma wspolnego z Hitlerem ???

UE budzi potworne instynkty . Niemcy sa zli dlatego ze dotuja UE a UE niszczy Europe . To istotnie zbrodnia na miare Hitlera . TYLKO AKURAT NIE TO JEJ ZARZUCAJA ZE DOTUJE TYLKO ZE ZA MALO DOTUJE . W ogole tam juz taka dewiacja ze nie rozumieja o co chodzi...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:53, 10 Sie 2012    Temat postu:

Unia Europejska cierpi na brak tłumaczy

W Bruk­se­li bra­ku­je do­brych tłu­ma­czy, przede wszyst­kim na an­giel­ski. De­fi­cy­ty wy­stę­pu­ją też w ję­zy­kach "no­wych" państw człon­kow­skich.

Unia Eu­ro­pej­ska to istna wieża Babel, dla­te­go w Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej pra­cu­je ponad 2,5 – ty­sięcz­ny ze­spół tłu­ma­czy, któ­rzy prze­kła­da­ją do­ku­men­ty, pro­jek­ty oraz uchwa­ły bruk­sel­skiej cen­tra­li na 23 ję­zy­ki urzę­do­we obo­wią­zu­ją­ce w UE. Jed­no­cze­śnie zaj­mu­ją się tłu­ma­cze­niem li­stów od oby­wa­te­li Unii na ję­zy­ki znane urzęd­ni­kom. - W 2011 roku prze­tłu­ma­czo­no ponad 2 mi­lio­ny stron - mówi An­drea Dah­men, tłu­macz­ka. Za­po­trze­bo­wa­nie wzra­sta i wtedy po­ja­wia­ją się pro­ble­my.

Brak ro­do­wi­tych An­gli­ków

Coraz trud­niej zna­leźć w Bruk­se­li tłu­ma­czy na język an­giel­ski. Od kiedy w Wiel­kiej Bry­ta­nii znie­sio­no obo­wią­zek nauki ję­zy­ków ob­cych za­in­te­re­so­wa­nie nimi dra­stycz­nie spa­dło. Bry­tyj­czy­cy nie za­da­ją sobie zbyt wiele trudu, by opa­no­wać po­zo­sta­łe ję­zy­ki sta­re­go kon­ty­nen­tu. Ci, któ­rzy po­tra­fią prze­ło­żyć tek­sty z ję­zy­ka nie­miec­kie­go, fran­cu­skie­go, pol­skie­go lub szwedz­kie­go na an­giel­ski są obar­cze­ni ogro­mem pracy. Po­nie­waż wielu z nich prze­cho­dzi też już na eme­ry­tu­rę, przed pra­co­daw­cą stoi trud­ne wy­zwa­nie zna­le­zie­nie ich na­stęp­ców.

Za­in­te­re­so­wa­nie nauką ję­zy­ków ob­cych w Unii Eu­ro­pej­skiej co praw­da nie słab­nie, ist­nie­je jed­nak wiele za­sad­ni­czych róż­nic. Wśród skan­dy­naw­skiej mło­dzie­ży pa­nu­je prze­ko­na­nie, że oprócz ję­zy­ka oj­czy­ste­go, opa­no­wa­nie an­giel­skie­go w zu­peł­no­ści im wy­star­czy. Jako tłu­ma­czy za­trud­nia się jed­nak wy­łącz­nie osoby, które wła­da­ją bie­gle dwoma ję­zy­ka­mi ob­cy­mi. I nawet gdy to wy­ma­ga­nie zo­sta­nie speł­nio­ne, nie zmie­nia to faktu, że naj­czę­ściej wy­bie­ra­ny­mi ję­zy­ka­mi są fran­cu­ski, nie­miec­ki czy hisz­pań­ski. Zna­le­zie­nie zaś osoby tłu­ma­czą­cej z ję­zy­ka ho­len­der­skie­go, ir­landz­kie­go czy mal­tań­skie­go na przy­kład na język cze­ski sta­wia Bruk­se­lę przed czę­sto nie­wy­ko­nal­nym za­da­niem.

Pro­ble­my z nie­miec­kim

Na dzień dzi­siej­szy nie bra­ku­je mło­dej kadry nie­miec­kich tłu­ma­czy. Ich zna­jo­mość ję­zy­ka oj­czy­ste­go po­zo­sta­wia jed­nak wiele do ży­cze­nia - twier­dzi An­drea Dah­men. U kan­dy­da­tów na tłu­ma­czy w Bruk­se­li spraw­dza się za­rów­no zna­jo­mość struk­tur gra­ma­tycz­nych jak też pew­ność z jaką kan­dy­dat włada ję­zy­kiem oj­czy­stym, co sta­no­wi nie­zbęd­ny wymóg. W po­rów­na­niu z in­ny­mi Eu­ro­pej­czy­ka­mi Niem­cy wy­pa­da­ją dość słabo. Nie­daw­no nawet człon­ko­wie Bun­de­sta­gu zło­ży­li skar­gę, po­nie­waż stwier­dzi­li, że otrzy­ma­li źle prze­tłu­ma­czo­ne unij­ne do­ku­men­ty.

Jakby tego było jesz­cze za mało, Unia Eu­ro­pej­ska wal­czy o tłu­ma­czy z go­spo­dar­ką, a w tym wy­ści­gu od po­cząt­ku stoi na stra­co­nej po­zy­cji. Na rynku tłu­ma­czy o okre­ślo­nej spe­cjal­no­ści, np. in­ży­nie­rów Bruk­se­la nie jest w sta­nie do­trzy­mać kroku kon­ku­ren­cji. Po­słu­gu­je się przy tym atu­tem przy­zwo­ite­go wy­na­gro­dze­nia i za­pew­nie­niem, że praca w UE jest na stałe.

dpa / Pa­try­cja Osęka

red.​odp.: Mał­go­rza­ta Matz­ke

>>>>

Tak a szczytem abberacji jest to ze cale to dziadostwo dziala na szkode Europy tzn. tlumacza prawo ktore niszczy kraje ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 11 z 19

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy