Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Będziemy bronić Euro aż do śmierci Europy!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:04, 07 Lut 2012    Temat postu:

Wkrótce otwarcie Centrum Informacji o Euro

Pierwsze w Polsce Centrum Informacji o Euro otwarte zostanie w piątek w łódzkiej siedzibie Narodowego Banku Polskiego - poinformował we wtorek Sławomir Kabza z NBP w Łodzi.

Centrum ma m.in. informować o wspólnej europejskiej walucie, o założeniach, historii, wspólnej polityce monetarnej i sposobie funkcjonowania Unii Gospodarczej i Walutowej w ramach UE, a także o warunkach i perspektywach przyjęcia euro przez Polskę i o związanych z tym korzyściach i kosztach. Według Kabzy będzie to jedyne tego typu centrum informacyjne w Polsce i jest "przedsięwzięciem pilotażowym". - W przyszłości NBP nie wyklucza możliwości otwarcia podobnych ośrodków w innych miastach przy oddziałach okręgowych NBP - dodał.

W Centrum dostępne będą bezpłatne publikacje o euro - broszury informacyjne, publikacje naukowe, multimedia. Zatrudnieni tam konsultanci odpowiadać będą na pytania osobiście oraz drogą mailową. Organizowane będą spotkania, wykłady, prezentacje, konkursy, wystawy. W siedzibie Centrum zapewniony będzie dla zwiedzających dostęp do internetu oraz materiałów multimedialnych. Centrum posiadać będzie stronę internetową z informacją o ofercie ośrodka. Ośrodek planuje nawiązać współpracę ze szkołami oraz uczelniami, a także z instytucjami, których działania mają związek z problematyką integracji europejskiej.

>>>>>

Belka bydlaku na co ty marnujesz nasze pieniadze !!! Pojdziesz pod trybunal za takie defraudacje !!!
My maamy najlepsze informacje o euro obserwujac strefe euro Grecje Portugalie i reszte ... WAZE KLAMSTWA OSZUKAJA TYLKO DEBILI TAKICH JAK WY !
Widzicie jakie zera powyplywaly po 89 roku !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:26, 08 Lut 2012    Temat postu:

Merkel przeciw wystąpieniu Grecji ze strefy euro

Niemiecka kanclerz Angela Merkel powiedziała, że ewentualne wystąpienie zagrożonej bankructwem Grecji ze strefy euro miałoby trudne do przewidzenia konsekwencje. - Chcę, aby Grecja utrzymała euro. Nie będę brać udziału w próbach wypchnięcia Grecji ze strefy euro. To miałoby trudne do przewidzenia konsekwencje - oświadczyła Merkel podczas spotkania ze studentami w Fundacji BELA.

Zdaniem niemieckiej kanclerz Grecja ma dużo większe szanse na przezwyciężenie kryzysu, niż się powszechnie uważa, a działania służące konsolidacji budżetu nie są w opozycji do wzrostu gospodarczego. Stworzenia prawnych możliwości wystąpienia Grecji ze strefy euro coraz częściej żądają niektórzy politycy współrządzącej Niemcami bawarskiej chadecji CSU. Także komisarz UE Neelie Kroes oceniła w wywiadzie dla holenderskiego dziennika "Volkskrant", że nieprawdą jest, jakoby wyjście ze strefy euro któregoś z członków musiało doprowadzić do upadku całej struktury.

- Nie jestem zwolenniczką wyjścia Grecji, ale strefa euro nie ucierpiałaby z tego powodu tak bardzo - powiedziała Kroes. Od jej słów zdystansował się szef KE Jose Barroso.

Merkel ostrzegła też we wtorek przed odwoływaniem się w czasie kryzysu do narodowych uprzedzeń. "Dokładnie to już nieraz doprowadziło Europę do ruiny" - ostrzegła.

Dodała również, że nie jest prawdą, iż Niemcy już odrobiły swoje "zadania domowe" w przeciwieństwie do pozostałych krajów UE. Zdaniem Merkel, gdy chodzi o politykę rodzinną, możliwości pogodzenia rozwoju zawodowego i życia rodzinnego czy programy socjalne, inne kraje europejskie są dalej niż Niemcy. - I gdy porównamy, jak dużo czasu potrzeba, aby zbudować kawałek drogi czy dworzec, to Niemcy na pewno nie są na czele Europy - oceniła cytowana przez agencję dpa niemiecka kanclerz, nawiązując do konfliktów i protestów społecznych przeciwko budowie nowego dworca kolejowego w Stuttgarcie oraz rozbudowie autostrady pod Berlinem.

>>>>

Spoko ! Geramncy musza jeszcze podupasc gospodarczo to zmiekna . Na razie udaja twardzieli bo u nich upadek najmniej zaawansowany . Ale ,,dojrzewaja'' ...
Jak widzicie nie da sie rozumnie z tego wyjsc bo w UE nie ma rozumu . Musi byc wyjscie tytaniczne przez ogolna katastrofe ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:43, 14 Lut 2012    Temat postu:

Schaeuble: UE lepiej przygotowana na bankructwo Grecji

Unia Eu­ro­pej­ska jest le­piej przy­go­to­wa­na na ewen­tu­al­ne ban­kruc­two Gre­cji niż jesz­cze przed dwoma laty - oce­nił w wy­wia­dzie te­le­wi­zyj­nym nie­miec­ki mi­ni­ster fi­nan­sów Wol­fgang Scha­eu­ble. Za­pew­nił jed­nak, że UE zrobi wszyst­ko, by ura­to­wać Gre­cję przed plaj­tą.

Zda­niem Scha­eu­ble­go nie ma al­ter­na­ty­wy wobec re­ali­za­cji przez Gre­cję pro­gra­mu oszczęd­no­ści. "Praw­dą jest, że Gre­cja przez wiele lat żyła ponad stan" - po­wie­dział. Przy­kła­dem tego jest - jak dodał - wy­so­kość płacy mi­ni­mal­nej w Gre­cji, która dotąd była więk­sza od śred­niej w po­zo­sta­łych kra­jach stre­fy euro. "Mu­si­my zna­leźć drogę, by grec­ka go­spo­dar­ka znów mogła za­ra­biać pie­nią­dze" - po­wie­dział Scha­eu­ble w wy­wia­dzie dla te­le­wi­zji ZDF, który nada­no w po­nie­dzia­łek wie­czo­rem.

Nie­miec­ki mi­ni­ster za­ape­lo­wał też do rządu w Ate­nach, by ten przy­jął ofe­ro­wa­ną przez UE pomoc w re­ali­za­cji pro­gra­mu oszczęd­no­ści. "Celem jest wy­łącz­nie wspar­cie Gre­cji, nic wię­cej" - za­pew­nił.

W mi­nio­nych ty­go­dniach obu­rze­nie w Ate­nach wy­wo­ła­ła pro­po­zy­cja po­wo­ła­nia przez UE ko­mi­sa­rza bu­dże­to­we­go dla Gre­cji, który miał­by prawo we­to­wać więk­sze wy­dat­ki z grec­kie­go bu­dże­tu. Nie­miec­ka kanc­lerz An­ge­la Mer­kel i pre­zy­dent Fran­cji Ni­co­las Sar­ko­zy za­pro­po­no­wa­li utwo­rze­nie spe­cjal­ne­go konta dla Gre­cji, na które tra­fia­ły­by środ­ki, prze­zna­czo­ne póź­niej na spła­tę dłu­gów tego kraju.

Gdyby jed­nak plan ra­tun­ko­wy dla Aten się nie po­wiódł, to UE "jest le­piej przy­go­to­wa­na" na ban­kruc­two Gre­cji, niż jesz­cze dwa lata temu" - przy­znał Scha­eu­ble.

Po­dob­ne­go zda­nia jest po­li­tyk ba­war­skiej cha­de­cji CSU Ste­fan Mu­el­ler. Jego zda­niem eu­ro­pej­skie fun­du­sze ra­tun­ko­we EFSF i EMS sta­no­wią wy­star­cza­ją­ce "mury ochron­ne" na wy­pa­dek ban­kruc­twa Gre­cji, a więk­szość ban­ków od­pi­sa­ła już grec­kie ob­li­ga­cje na po­czet strat. "W razie po­trze­by fun­du­sze ra­tun­ko­we mo­gły­by pomóc rów­nież ban­kom, które znaj­dą się w ta­ra­pa­tach, aby nie do­szło do kry­zy­su sek­to­ra ban­ko­we­go" - oce­nił Mu­el­ler, cy­to­wa­ny przez prasę.

>>>>>

To sie zobaczy ! :O))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:46, 14 Lut 2012    Temat postu:

Moody's grozi obniżeniem ratingu Francji, W. Brytanii i Austri

Agen­cja ra­tin­go­wa Moody's ostrze­gła w po­nie­dzia­łek, że może ob­ni­żyć Fran­cji, Wiel­kiej Bry­ta­nii i Au­strii pro­gno­zę wia­ry­god­no­ści kre­dy­to­wej z naj­wyż­szej AAA do ne­ga­tyw­nej, pod­czas gdy zde­gra­do­wa­ła ra­ting Włoch, Por­tu­ga­lii, Hisz­pa­nii, Sło­wa­cji, Sło­we­nii i Malty.

I tak ame­ry­kań­ska agen­cja Moody's ra­ting Włoch ob­ni­ży­ła o jeden sto­pień do po­zio­mu A3, Por­tu­ga­lii rów­nież o jeden szcze­bel do BA3 i Hisz­pa­nii o dwa szcze­ble do po­zio­mu A3. Z kolei ra­ting Sło­wa­cji i Sło­we­nii Moody's ob­ni­ży­ła o jeden sto­pień do A2, a Malty rów­nież o jeden do po­zio­mu A3.

Jak tłu­ma­czy agen­cja w ko­mu­ni­ka­cie, zmia­ny zo­sta­ły do­ko­na­ne w związ­ku z ro­sną­cy­mi fi­nan­so­wy­mi i ma­kro­eko­no­micz­ny­mi za­gro­że­nia­mi wy­ni­ka­ją­cy­mi z kry­zy­su w stre­fie euro, nie­pew­no­ścią wokół re­for­my fi­nan­so­wej w Unii Eu­ro­pej­skiej, a także sła­by­mi pro­gno­za­mi go­spo­dar­czy­mi re­gio­nu i pre­sją na słabe rynki.

W po­ło­wie stycz­nia agen­cja ra­tin­go­wa Stan­dard&Poor's ob­ni­ży­ła ocenę wia­ry­god­no­ści dzie­wię­ciu kra­jów stre­fy euro, w tym Fran­cji i Au­strii, które utra­ci­ły naj­wyż­sze ra­tin­gi AAA, a także Włoch, Hisz­pa­nii, Por­tu­ga­lii, Cypru, Malty, Sło­wa­cji i Sło­we­nii.

>>>>

Tym razem agencja mody !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:26, 14 Lut 2012    Temat postu:

Eurostat: produkcja przemysłu eurostrefy spadła w grudniu o 1,1 proc.

Pro­duk­cja prze­my­sło­wa w stre­fie euro w grud­niu 2011 r. spa­dła o 1,1 proc. li­cząc mie­siąc do mie­sią­ca, pod­czas gdy po­przed­nio po­zo­sta­ła bez zmian, po ko­rek­cie - po­in­for­mo­wał we wto­rek w ko­mu­ni­ka­cie unij­ny urząd sta­ty­stycz­ny Eu­ro­stat.

Ana­li­ty­cy spo­dzie­wa­li się, że pro­duk­cja spad­nie o 1,2 proc. li­cząc mie­siąc do mie­sią­ca. Rocz­na pro­duk­cja prze­my­sło­wa spa­dła o 2,0 proc., wobec ocze­ki­wa­ne­go spad­ku o 1,2 proc.

W li­sto­pa­dzie 2011 r. wzrost pro­duk­cji rok do roku wy­niósł 0,1 proc., po ko­rek­cie.

W 27 kra­jach UE pro­duk­cja prze­my­słu spa­dła w grud­niu o 0,6 proc. li­cząc mie­siąc do mie­sią­ca, pod­czas gdy po­przed­nio się nie zmie­nia­ła, po ko­rek­cie. Rocz­ny spa­dek pro­duk­cji w UE wy­niósł w grud­niu 0,9 proc., wobec wzro­stu po­przed­nio o 0,2 proc., po ko­rek­cie - po­da­li sta­ty­sty­cy.

>>>>

No to UE jedzie ,,ostro'' w dol ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:47, 07 Mar 2012    Temat postu:

Komisja Europejska wycofuje kontrowersyjny spot

Komisja Europejska wycofuje klip reklamujący rozszerzenie Unii, który wzbudził kontrowersje i został uznany za rasistowski. Krótki, półtoraminutowy film, upubliczniony niespełna tydzień temu, jest teraz usuwany z internetu, a Bruksela przeprasza wszystkich, którzy poczuli się nim urażeni.

Bohaterką filmu jest kobieta w żółtym kostiumie, którą chce zaatakować trzech mężczyzn o różnych kolorach skóry, reprezentujących różne kontynenty. Nagle obok niej pojawia się 11 sobowtórów, które niczym 12 gwiazdek na europejskiej fladze otaczają trzech mężczyzn, a ci chowają broń i znikają. Pod koniec filmu pojawia się napis: "Im nas jest więcej, tym jesteśmy silniejsi".

Do Komisji Europejskiej zaczęły napływać masowo skargi, że film jest rasistowski. Bruksela początkowo próbowała się bronić i mówiła, że nie chodziło o niszczenie przeciwników, w tym przypadków mieszkańców innych kontynentów, wręcz przeciwnie - o wzajemny szacunek. Pod naporem krytyki w końcu jednak ustąpiła i usunęła film z internetu. Zamieszanie wokół filmu wywołało złośliwe komentarze i pytania, gdzie podziała się poprawna politycznie Unia Europejska.

>>>>

No prosze Bruksela w koncu rasizm promuje ... A jaki klamliwy telkedysk . ,,Im nas wiecej tym jestesmy silniejsi'' . Zupelnie jak radzieccy ,,nas mnogo''...
Jest to rzecz jasna klamstwo bo im UE jest wieksza tym bardziej skostniala ... Molochy sa bardzo strupieszale i padaja . Co widac ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:45, 10 Mar 2012    Temat postu:

EBC: należy powołać stałych doradców dla krajów finansowo zagrożonych

Europejski Bank Centralny zaproponował dziś utworzenie instytucji stałych doradców, których zadaniem byłoby pomaganie krajom Unii Europejskiej, gdyby znalazły się one w krytycznej sytuacji budżetowej.

EBC proponuje utworzenie stanowiska doradcy, który rezydowałby w kraju członkowskim Unii wymagającym pomocy. Jego rola polegałaby na doradzaniu władzom w kwestiach dotyczących implementacji programów naprawczych i ich koordynacji z pracą instytucji unijnych - wyjaśnia AFP, cytując poradę prawną EBC. Bank Centralny UE podkreśla, że doradca taki musiałby się rekrutować "z instytucji Unii Europejskiej". AFP przypomina, że "tracąc cierpliwość do Grecji", kilka krajów strefy euro, w tym Niemcy, dało w styczniu do zrozumienia, że chciałyby, aby nad greckim budżetem sprawowała kontrolę Unia. Ateny kategorycznie odmówiły przyjęcia takiego rozwiązania.

>>>>

Tak jest doradcy euroradzieccy sa konieczni w kazdym kraju UE . Wszak slynni n acalym siecie byli doradcy radzieccy z KGB . UE podaza teraz ta droga ...
Ale spoko to juz dlugo nie potrwa . Jak ,,doradcy'' zaczna rujnowac kraje nie bedzie juz gadki ze eurocarowie sa obrzy tylko krajowi urzednicy sa zli ... Chcieliscie UE to macie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:33, 17 Mar 2012    Temat postu:

Barroso: wciąż konieczne są bolesne wyrzeczenia w walce z kryzysem

Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso powiedział w piątek na północy Włoch, że kryzys finansowy w UE jeszcze się nie skończył i dlatego „konieczne są wciąż wysiłki i bolesne wyrzeczenia, które muszą być sprawiedliwie rozłożone”.

>>>>

Oczywiscie sprawiedliwie to znaczy ze Barroso niczego wyrzekal sie nie bedzie a nawet dostanie powyzke . Wyrzeczenia dotycza najubozszych ...

Barroso uczestniczył w miejscowości Ispra w Lombardii w inauguracji Europejskiego Laboratorium Zarządzania Kryzysowego, wspierającego unijne interwencje w regionach dotkniętych katastrofami.

>>>>>

Ta nowa orwellowska instytucja o horrendalnej nazwie zajmie se oczywiscie dobijaniem krajow ...

Szef KE przy okazji nawiązał do kryzysu w strefie euro porównując UE do statku na wzburzonym morzu.

>>>>

Raczej wzburzony statek dowodzony przez szalencow na spokojnym morzu a mimo to tonacy ... Tutaj Costa Concordia jest znakomitym porownaniem . Spokojne morze zanany akwen . Zadnych niespodzianek i ...

„Nie dopłynęliśmy jeszcze do portu, ale znaleźliśmy kierunek, w którym należy zmierzać, oraz narzędzia, które pomogą nam dotrzeć do celu” - powiedział Barroso. Jego zdaniem trzeba skoncentrować się obecnie na wzroście gospodarczym i zatrudnieniu.

>>>>

Genialne . Towarzysz odkryl co trzeba . To i tak sukces ...

Barroso gościł również na katolickim uniwersytecie w Mediolanie, gdzie podczas spotkania ze studentami wyraził przekonanie, że „wcześniej czy później euroobligacje będą nieodzowne” ze względu na wspólną politykę fiskalną. „Będzie to ważny sygnał świadczący o zaangażowaniu państw członkowskich" - wskazał.

>>>>

Tak kolejny etap upadku ...

Przewodniczący KE stwierdził też: „Włochy, ale również inne kraje, podjęły odważne decyzje, by zrestrukturyzować gospodarkę”. „Włochy mają gospodarkę o ogromnym potencjale, ale niektóre sprawy źle się mają” - ocenił. W opinii Barroso konieczne jest uzdrawianie finansów, by odzyskać zaufanie inwestorów. „Bo tam gdzie nie ma tego zaufania, nie ma wzrostu” - zauważył. Barroso poproszony został też o komentarz do dyskusji o tym, kto będzie nowym szefem eurogrupy i najnowszych hipotez wskazujących jako kandydata niemieckiego ministra finansów Wolfganga Schaeublego. „Ta decyzja nie należy do mnie, ale do krajów członkowskich” - przypomniał szef KE i dodał: „jestem pewien, że będzie to słuszna decyzja”.

>>>>

Jak zawsze towarzysze bedzie sluszna . Innych w krajach radzieckich nie ma z zasady . Towarzysze sa nieomylni ...
I tak euro-Titanik sterowany przez psychopatow zmierza ku nieuchronnemu koncowi ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:30, 21 Mar 2012    Temat postu:

Maciej Bitner

Grecja zbankrutowała. Kto następny?

Czy Gre­cja to ostat­ni ban­krut w stre­fie euro? Wiele wska­zu­je na to, że mimo za­pew­nień po­li­ty­ków jesz­cze jeden kraj do­łą­czy do tego grona.

Mię­dzy­na­ro­do­wa Or­ga­ni­za­cja Swa­pów i De­ry­wa­tów nie po­zo­sta­wi­ła wąt­pli­wo­ści – re­duk­cja za­dłu­że­nia Gre­cji kosz­tem pry­wat­nych wie­rzy­cie­li zo­sta­ła ofi­cjal­nie uzna­na za ban­kruc­two. Po­zo­sta­je jed­nak inna nie­wia­do­ma: czy Gre­cja po­zo­sta­nie je­dy­nym ban­kru­tem w stre­fie euro, czy też w naj­bliż­szym cza­sie do­łą­czy do niej ktoś jesz­cze. Eu­ro­pej­scy po­li­ty­cy prze­ści­ga­ją się w za­pew­nie­niach, że przy­pa­dek Gre­cji był zu­peł­nie uni­kal­ny i „zda­rze­nie kre­dy­to­we” – jak to się ład­nie na­zy­wa – nie po­wtó­rzy się w żad­nym innym z za­gro­żo­nych państw. Z dru­giej stro­ny wśród eko­no­mi­stów sły­chać głosy, że re­duk­cja długu mo­gła­by pomóc tym kra­jom wyjść z kło­po­tów. Przyj­rzyj­my się po­szcze­gól­nym bo­ha­te­rom eu­ro-kry­zy­su oraz spró­buj­my oce­nić, na ile czę­ścio­we ban­kruc­two jest wska­za­ne i na ile praw­do­po­dob­ne.

Por­tu­ga­lia

Dług por­tu­gal­ski jest wpraw­dzie mniej­szy od Grec­kie­go (wy­no­si około 110% PKB, pod­czas gdy Grec­ki w mo­men­cie ban­kruc­twa się­gał 170% PKB), a od Por­tu­gal­czy­ków bar­dziej za­dłu­że­ni są Włosi i tylko nie­wie­le mniej Ir­land­czy­cy. Jed­nak to wła­śnie Por­tu­ga­lia jest pierw­szym kan­dy­da­tem do ban­kruc­twa. Wy­raź­nie widać to, gdy spoj­rzy się na ren­tow­no­ści emi­to­wa­nych przez Li­zbo­nę ob­li­ga­cji. Dzie­się­cio­lat­ki opro­cen­to­wa­ne są po­wy­żej 13% i no­to­wa­ne są po cenie rów­nej po­ło­wie ich no­mi­nal­nej war­to­ści. Od 8 grud­nia, kiedy EBC ogło­sił swój trzy­let­ni pro­gram po­życz­ko­wy dla ban­ków, no­to­wa­nia por­tu­gal­skich pa­pie­rów po­pra­wi­ły się bar­dzo nie­znacz­nie.

Nic dziw­ne­go, że banki, nawet ko­rzy­sta­jąc z ta­nie­go fi­nan­so­wa­nia z banku cen­tral­ne­go, nie chcą ku­po­wać tych in­stru­men­tów. Wątłe są bo­wiem na­dzie­je na to, że sy­tu­acja por­tu­gal­skie­go bu­dże­tu ra­dy­kal­nie się po­pra­wi przez naj­bliż­sze trzy lata. Niby am­bit­ne cele kon­so­li­da­cji fi­skal­nej bli­skie są re­ali­za­cji – de­fi­cyt już w tym roku ma spaść do 3% PKB. Jed­nak eks­plo­zja długu zo­sta­ła za­trzy­ma­na je­dy­nie chwi­lo­wo przez trans­fer ak­ty­wów eme­ry­tal­nych z sek­to­ra pry­wat­ne­go. Do­dat­ko­wo jesz­cze w 2011 roku go­spo­dar­ka por­tu­gal­ska wpa­dła w re­ce­sję, która w ko­lej­nym roku jesz­cze się po­głę­bi. W tej sy­tu­acji sta­bi­li­za­cja za­dłu­że­nia na ja­kimś sen­sow­nym po­zio­mie i jego dal­sza sa­mo­dziel­na ob­słu­ga wy­da­ją się mało praw­do­po­dob­ne.

Wło­chy

Re­ce­sja w tym roku nie omi­nie także Włoch. Nie bę­dzie jed­nak miała tak gwał­tow­ne­go prze­bie­gu i nie wpły­nie zna­czą­co na kon­so­li­da­cję fi­skal­ną. Pre­mier Monti pod­trzy­mu­je chęć ob­ni­że­nia de­fi­cy­tu po­ni­żej 3% PKB w tym roku i zrów­no­wa­że­nia bu­dże­tu w roku 2013. Gdyby się to udało, a wło­ska go­spo­dar­ka od­zy­ska­ła zdol­ność do roz­wo­ju, to dług – bę­dą­cy obec­nie na po­zio­mie 120% PKB – za­czął­by stop­nio­wo maleć.

Wy­da­je się, że rynki za­czę­ły wie­rzyć w taki sce­na­riusz. Od 8 grud­nia wło­skie dzie­się­cio­let­nie ob­li­ga­cje dały za­ro­bić aż 15%, a ich ren­tow­ność spa­dła po­ni­żej 5%, co po­zwa­la spo­koj­nie my­śleć o ob­słu­dze do­tych­cza­so­wych zo­bo­wią­zań. Są też pod­sta­wy, by wie­rzyć w re­for­my ga­bi­ne­tu Mon­tie­go – za­po­wie­dzi szyb­ko bo­wiem prze­cho­dzą w kon­kret­ne usta­wy. Uchwa­lo­no re­for­mę eme­ry­tal­ną, ru­szy­ła pry­wa­ty­za­cja, a w tej chwi­li bój toczy się (po­dob­nie jak w Pol­sce choć na więk­sza skalę) o otwar­cie za­wo­dów m. in. tak­sów­ka­rza, le­ka­rza oraz praw­ni­czych. Ponad 60% Wło­chów po­pie­ra przy tym nowy ga­bi­net i nie chce przed­ter­mi­no­wych wy­bo­rów gro­żą­cych po­wro­tem do wła­dzy Ber­lu­sco­nie­go lub so­cja­li­stów.

Hisz­pa­nia

Nie­naj­gor­sza jest też sy­tu­acja w Hisz­pa­nii. Nowy rząd wpraw­dzie pod­niósł pro­gno­zę de­fi­cy­tu na ten rok do 5,8% PKB, jed­nak pod­trzy­mu­je jego ob­ni­że­nie do 3% PKB w ko­lej­nym roku. Po­ziom długu na ko­niec mi­nio­ne­go roku był zna­czą­co po­ni­żej śred­niej w stre­fie euro (wy­niósł 66% PKB). Rynek nie spo­dzie­wa się ban­kruc­twa, choć ren­tow­no­ści hisz­pań­skich ob­li­ga­cji są od nie­daw­na wyż­sze od tych emi­to­wa­nych przez rząd w Rzy­mie. To wy­da­je się jed­nak bar­dziej być za­słu­gą wło­skich ban­ków, które, ko­rzy­sta­jąc z fi­nan­so­wa­nia EBC, bar­dziej za­an­ga­żo­wa­ły się w za­ku­py kra­jo­we­go długu.

Spore na­dzie­je wią­zał­bym z re­for­ma­mi, które prze­pro­wa­dza hisz­pań­ski rząd. Je­że­li bo­wiem go­spo­dar­ka za­cznie wresz­cie wchła­niać bez­ro­bo­cie (23% chęt­nych do pracy), wy­two­rzo­ny pro­dukt bę­dzie zde­cy­do­wa­nie wyż­szy, co prze­ło­ży się także na po­pra­wę sy­tu­acji fi­skal­nej. Hisz­pań­ski rynek pracy tra­pią przede wszyst­kim dwa pro­ble­my. Pierw­szym jest in­dek­sa­cja płac wy­mu­szo­na przez związ­ki za­wo­do­we w po­ło­wie go­spo­dar­ki. Dru­gim bar­dzo wy­so­ki po­ziom obo­wiąz­ko­wych od­praw, które trze­ba wy­pła­cać pra­cow­ni­kom po zwol­nie­niu.

Ko­niecz­ność pod­no­sze­nia płac wraz z ro­sną­cą in­fla­cją, znie­chę­ca do zwięk­sza­nia za­trud­nie­nia, gdyż pra­co­daw­cy zmu­sza­ni są do da­wa­nia pra­cow­ni­kom pod­wy­żek także gdy w ich bran­ży aku­rat nie dzie­je się do­brze. Co wię­cej, gdy in­fla­cja jest w dużej mie­rze skut­kiem ro­sną­cych cen su­row­ców na świa­to­wych ryn­kach, a nie wzro­stu po­da­ży pie­nią­dza w hisz­pań­skiej go­spo­dar­ce, przed­się­bior­stwa mogą po pro­stu nie dys­po­no­wać środ­ka­mi ko­niecz­ny­mi dla za­pew­nie­nia wyż­szych płac.

Wy­so­kie od­pra­wy także sprzy­ja­ją bez­ro­bo­ciu, do­dat­ko­wo jesz­cze przy­czy­nia­jąc się do ob­ni­że­nia war­to­ści ka­pi­ta­łu ludz­kie­go. Pra­co­daw­cy, jeśli w ogóle zde­cy­du­ją się na za­trud­nia­nie, to prze­waż­nie w for­mie tym­cza­so­wych kon­trak­tów. Tacy pra­cow­ni­cy w pierw­szej ko­lej­no­ści są zwal­nia­ni, jeśli sy­tu­acja w fir­mie się po­gor­szy. Pra­co­daw­ca nie ma więc więk­szych mo­ty­wa­cji, by in­we­sto­wać w ich kwa­li­fi­ka­cje. Z kolei pra­cow­ni­cy za­trud­nie­ni na umowę o pracę sami nie mają bodź­ców, by się roz­wi­jać za­wo­do­wo, skoro i tak prak­tycz­nie nie spo­sób ich zwol­nić. Rząd Rajoy’a uzy­skał już wstęp­ną zgodę dwóch głów­nych związ­ków za­wo­do­wych na da­le­ko idącą re­for­mę sztyw­nych prze­pi­sów krę­pu­ją­cych rynek pracy.

Ir­lan­dia

Dawny Cel­tyc­ki Ty­grys za­my­ka naszą listę po­ten­cjal­nych kan­dy­da­tów do ban­kruc­twa. Sy­tu­acja Ir­lan­dii nie wy­da­je się naj­lep­sza: za­dłu­że­nie sięga 105% PKB, de­fi­cyt zaś jest po­rów­ny­wal­ny tylko z Grec­kim – prze­kra­cza 10%. Mimo pod­ję­tych wy­sił­ków w celu kon­so­li­da­cji fi­nan­sów pu­blicz­nych, luka w bu­dże­cie bę­dzie za­my­kać się bar­dzo po­wo­li – spro­wa­dze­nie de­fi­cy­tu do 3% PKB zaj­mie co naj­mniej 5 lat.

W każ­dym innym kraju takie per­spek­ty­wy ozna­cza­ły­by prak­tycz­nie pewne ban­kruc­two. Ir­lan­dia ma jed­nak spore szan­sę go unik­nąć, dzię­ki temu, że na Zie­lo­nej Wy­spie udało się utrzy­mać wzrost go­spo­dar­czy. Wpraw­dzie 0.5% wzro­stu PKB w ze­szłym roku to nie­wie­le, ale po­lep­sza­ją­ce się per­spek­ty­wy u głów­ne­go part­ne­ra han­dlo­we­go (USA) dają na­dzie­ję, że w ko­lej­nych la­tach wzrost znacz­nie przy­spie­szy. Bez­ro­bo­cie spada, po­dob­nie jak ren­tow­ność dzie­się­cio­let­nich rzą­do­wych ob­li­ga­cji, która jest niż­sza niż w któ­rym­kol­wiek mo­men­cie 2011 roku. Wpraw­dzie 8% to cią­gle zbyt dużo, by kraj mógł wró­cić do fi­nan­so­wa­nia po­przez rynek (za­miast po­ży­czać od są­sia­dów z UE), ale nie­wie­le do tego już bra­ku­je.

Kto zban­kru­tu­je?

Ban­kruc­two w kra­jach, które w dłu­gim okre­sie nie są w sta­nie fi­nan­so­wać się na rynku jest ko­niecz­no­ścią. Ina­czej grozi bar­dzo nie­zdro­wa sy­tu­acja, że cały dług da­ne­go pań­stwa za­mie­ni się w na­leż­no­ści w sto­sun­ku do in­nych państw. To zaś pro­wa­dzi do na­pięć po­li­tycz­nych za­rów­no u dłuż­ni­ków, jak i wie­rzy­cie­li, które mogą do­pro­wa­dzić nawet do opusz­cze­nia przez któ­ryś kraj UE lub nawet gor­szych kon­se­kwen­cji. Nie ma zaś z kolei sensu za­sta­na­wia­nie się nad ban­kruc­twem kraju, który ma wy­so­ki de­fi­cyt, ale niski dług. Zmniej­sze­nie za­dłu­że­nia nie­wie­le bo­wiem daje, skoro i tak było nie­wiel­kie, a ban­kruc­two, nawet jeśli ma po­stać wy­mu­szo­ne­go ukła­du (jak w Gre­cji), pod­wa­ża za­ufa­nie ryn­ków i utrud­nia po­zy­ski­wa­nie fi­nan­so­wa­nia bie­żą­ce­go de­fi­cy­tu.

Dla­te­go wy­klu­czo­ne na razie jest ban­kruc­twa Hisz­pa­nii. Z wy­mie­nio­nych kra­jów po­zo­sta­ją więc Wło­chy, Ir­lan­dia i Por­tu­ga­lia. Te pierw­sze na pewno na nie nie pójdą, gdyż są już na do­brej dro­dze do tego, by zmniej­szać za­dłu­że­nie kon­wen­cjo­nal­ny­mi me­to­da­mi. Zbyt dużą też jego część po­sia­da­ją pod­mio­ty kra­jo­we, by ban­kruc­two spo­tka­ło się z po­par­ciem Wło­chów. Z tej per­spek­ty­wy ku­szą­ce wy­da­je się od­stą­pie­nie od spła­ty zo­bo­wią­zań przez Ir­lan­dię, gdzie nie­re­zy­den­ci po­sia­da­ją około 80% długu. Rząd Zie­lo­nej Wyspy, gdyby zde­cy­do­wał się nie ob­słu­gi­wać czę­ści za­dłu­że­nia, mógł­by od­stą­pić od pod­wy­żek po­dat­ków, które godzą w re­pu­ta­cję Ir­lan­dii jako kraju sprzy­ja­ją­ce­go pro­wa­dze­niu dzia­łal­no­ści go­spo­dar­czej. Sze­rzej ro­zu­mia­na re­pu­ta­cja jed­nak ra­czej każe trzy­mać się pod­ję­tych zo­bo­wią­zań i re­du­ko­wać za­dłu­że­nie zwy­czaj­ny­mi me­to­da­mi. Jest przy tym pewna szan­sa na kom­pro­mis, po­le­ga­ją­cy na umo­rze­niu czę­ści długu wobec EBC, który rząd ir­landz­ki odzie­dzi­czył po prze­ję­tym banku An­glo-Irish. W takim wa­rian­cie za­dłu­że­nie mogło by się zmniej­szyć o około 20% PKB.

Głów­nym kan­dy­da­tem do po­dzie­le­nia losu Gre­cji po­zo­sta­je więc Por­tu­ga­lia. Brak moż­li­wo­ści fi­nan­so­wa­nia się na rynku, wy­so­ki dług przy oraz i tak już nie naj­lep­sza re­pu­ta­cja, każą re­al­nie roz­wa­żać moż­li­wość ukła­du z wie­rzy­cie­la­mi po­dob­ne­go do tego za­war­te­go przez Ateny. Na pewno jed­nak nie na­stą­pi to w naj­bliż­szym cza­sie, lecz za­pew­ne do­pie­ro w przy­szłym roku, gdy resz­ta Eu­ro­py pod­nie­sie się z re­ce­sji, a pa­mięć o grec­kim in­cy­den­cie nieco przy­bled­nie.

>>>>

Tak czekamy kto nastepny . Wszystkich to czeka !Taki system .



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:18, 23 Mar 2012    Temat postu:

Branża mody odkochuje się w Chinach i rusza na zachód

Kilka kra­jów w Eu­ro­pie Za­chod­niej i na jej obrze­żach staje się no­wy­mi cen­tra­mi pro­duk­cji odzie­ży, bo Chiny wę­dru­ją w górę prze­my­sło­we­go łań­cu­cha war­to­ści do­da­nej, a firmy od­kry­wa­ją, że mogą zna­leźć lep­szych pod­wy­ko­naw­ców bli­żej domu.

Współ­pra­ca z Chi­na­mi staje się bar­dziej kosz­tow­na, choć wciąż jest tania. W de­cy­zji by za­mie­nić metkę „Made in China” na „Made in Mo­roc­co” lub „Made in Mol­do­va” nie cho­dzi zatem wy­łącz­nie o cenę. To bran­ża w któ­rej pod­sta­wo­wym źró­dłem po­py­tu są ka­pry­śne gusty kon­su­men­tów. Gra­cze muszą być na tyle spraw­ni, by spro­stać kon­ku­ren­cji gi­gan­tów ta­kich jak na­le­żą­ca do In­di­te­xu marka Zara, która może w ciągu kilku ty­go­dni prze­nieść wy­kro­je z po­ka­zu mody do skle­pów. Już teraz 60 pro­cent swo­jej pro­duk­cji lo­ku­je „w Eu­ro­pie lub jej oko­li­cach”.

„Oczy­wi­ście pro­duk­cja w Tur­cji czy Tu­ne­zji jest droż­sza niż w Chi­nach, ale nie aż tak dużo droż­sza bio­rąc pod uwagę wzrost płac w Chi­nach. Jest to rów­nież dla nas dużo wy­god­niej­sze, po­nie­waż fa­bry­ki są bli­żej i mo­że­my ła­twiej kon­tro­lo­wać ja­kość”, po­wie­dział głów­ny pro­jek­tant firmy La Perla, Gio­van­ni Bian­chi.

Pro­du­cent luk­su­so­wej bie­li­zny prze­niósł pod ko­niec ubie­głe­go roku pro­duk­cję swo­jej ma­so­wej marki Stu­dio La Perla z Chin do Tur­cji i Tu­ne­zji, a pro­duk­cję bie­li­zny noc­nej z Chin do Por­tu­ga­lii.

Firma sza­cu­je, że na każde 10 euro wy­da­ne w Chi­nach na kosz­ty pracy przy­pa­da 15-16 euro w Tu­ne­zji lub Tur­cji – Chiny po­zo­sta­ją więc naj­tań­sze we­dług tych ob­li­czeń.

Sy­tu­acja jed­nak się zmie­nia.

Na­ro­do­wy chiń­ski in­deks płac rósł śred­nio o 15 pro­cent rocz­nie w ciągu ostat­nich pię­ciu lat. In­sty­tut Fran­ca­is de la Mode, fran­cu­ska or­ga­ni­za­cja bran­żo­wa, sza­cu­je że mie­sięcz­ne płace w nad­mor­skich re­gio­nach Chin wzro­sły do 400 euro z 2011 z 240 w 2005. Obec­na staw­ka w Tu­ne­zji wy­no­si 160 euro, w Marku 152 euro, a w Moł­do­wie 200 euro.

Ostrzej­sze wy­mo­gi pro­duk­cyj­ne sta­wia­ne przez chiń­skie fa­bry­ki każą się rów­nież fir­mom z bran­ży odzie­żo­wej do­brze za­sta­no­wić, zanim po­dej­mą z nimi współ­pra­cę.

Fran­cu­skie domy mody, Je­an-Char­les de Ca­stel­ba­jac i Bar­ba­ra Bui, a także firma odzie­żo­wa Etam prze­nio­sły ostat­nio część swo­jej pro­duk­cji bli­żej domu.

Ich zda­niem chiń­scy pro­du­cen­ci zwięk­sza­ją pre­sję na skła­da­nie więk­szych za­mó­wień niż chcie­li­by pro­jek­tan­ci, co grozi nie­sprze­da­ny­mi za­pa­sa­mi, które potem trze­ba ofe­ro­wać na prze­ce­nach, szko­dząc wi­ze­run­ko­wi marki.

„Sto­su­nek ceny do ja­ko­ści nie jest już dłu­żej taki, jak byśmy chcie­li”, po­wie­dzia­ła Ce­li­ne Lopes, która nad­zo­ru­je pro­duk­cję w Je­an-Char­les de Ca­stel­ba­jac i ostat­nio prze­nio­sła ją na Węgry.

Bar­ba­ra Bui prze­nio­sła w 2010 roku pro­duk­cję na Węgry, do Buł­ga­rii, Ru­mu­nii i Tur­cji. „Od­le­głość i ba­rie­ra ję­zy­ko­wa w Chi­nach utrud­nia­ła nam kon­tro­lo­wa­nie ja­ko­ści”, po­wie­dział wi­ce­pre­zes, Je­an-Mi­chel La­gar­de.

Mo­że­my ła­twiej na­rzu­cić nasze stan­dar­dy, kiedy współ­pra­cu­je­my z wy­ko­naw­ca­mi w Eu­ro­pie po­łu­dnio­wej i wschod­niej”.

Etam za­trud­nia w Chi­nach 20.000 ludzi, ale w ubie­głym mie­sią­cu ogło­sił, że prze­no­si część pro­duk­cji do Tu­ne­zji, Ma­ro­ka, Por­tu­ga­lii, Gre­cji i Tur­cji.

„To skra­ca czas na­szej re­ak­cji na tren­dy ryn­ko­we”, po­wie­dział dy­rek­tor za­rzą­dza­ją­cy, Lau­rent Mil­chior,

PRZE­BIE­RAJ I WY­BIE­RAJ

An­ne­_Lau­re Lin­get, rzecz­nicz­ka fran­cu­skiej or­ga­ni­za­cji re­pre­zen­tu­ją­cej tam­tej­szych pro­du­cen­tów bie­li­zny i odzie­ży po­wie­dzia­ła, że chiń­scy pro­du­cen­ci stali się bar­dziej aser­tyw­ni je­że­li cho­dzi o płat­no­ści, ter­mi­ny i wo­lu­men, od czasu gdy kry­zys z lat 2008/2009 dał tym, któ­rzy prze­trwa­li, sil­niej­szą po­zy­cję prze­tar­go­wą i po­zwo­lił prze­bie­rać w klien­tach.

„Chiń­skie firmy wolą za­mó­wie­nia na bie­li­znę z USA, po­nie­waż są one mniej skom­pli­ko­wa­ne niż eu­ro­pej­skie. Ame­ry­kań­skie marki pre­fe­ru­ją pro­ste wzory i bar­dziej niż eu­ro­pej­skie sta­wia­ją na ilość”, po­wie­dzia­ła Lin­get. „Chiń­scy pro­du­cen­ci stali się więc mniej skłon­ni do współ­pra­cy z Eu­ro­pej­czy­ka­mi i za­ostrzy­li swoje wa­run­ki”.

Do­da­ła że nie­któ­re marki od­kry­ły rów­nież, że pro­du­cen­ci w Eu­ro­pie Wschod­niej, Tu­ne­zji i Tur­cji są bar­dziej otwar­ci na współ­pra­cę niż ich chiń­scy od­po­wied­ni­cy.

Ta zmia­na jest rów­nież do pew­ne­go stop­nia pro­duk­tem ubocz­nym ce­lo­wej i scen­tra­li­zo­wa­nej po­li­ty­ki chiń­skie­go rządu. Naj­więk­sza go­spo­dar­ka w Azji chce awan­so­wać w łań­cu­chu pro­duk­cyj­nym na miej­sce, które wy­ma­ga umie­jęt­no­ści i tech­no­lo­gii.

„W naj­now­szym pla­nie pię­cio­let­nim Pekin chce utrzy­mać tylko te bran­że, które są obar­czo­ne dużą war­to­ścią do­da­ną i zwięk­szyć kosz­ty”, po­wie­dział Paul Tang, głów­ny eko­no­mi­sta w Bank of East Asia.

Azja po­zo­sta­je głów­nym za­ple­czem pro­duk­cyj­nym eu­ro­pej­skiej bran­ży mo­do­wej. W 2012 roku przy­pa­da­ło na nią 75 pro­cent do­staw, wy­ni­ka z ra­por­tu In­sti­tut Fran­ca­is de la Mode.

Po­mię­dzy stycz­niem a wrze­śniem ubie­głe­go roku war­tość za­mó­wień z Chin wzro­sła o osiem pro­cent w po­rów­na­niu z ro­kiem ubie­głym, do 23 mi­liar­dów euro, piszą au­to­rzy ra­por­tu. To wciąż dużo wię­cej niż w przy­pad­ku nawet naj­waż­niej­szych no­wych gra­czy, ta­kich jak Ma­ro­ko, gdzie za­mó­wie­nia wzro­sły o 10 pro­cent, do 1,7 mi­liar­da euro.

Ra­port za­uwa­ża jed­nak rów­nież, że fran­cu­skie marki bie­li­zny i odzie­ży są mocno za­in­te­re­so­wa­ne współ­pra­cą z pro­du­cen­ta­mi w Buł­ga­rii, i że ponad jedna czwar­ta fran­cu­skiej bie­li­zny jest obec­nie pro­du­ko­wa­na w Tu­ne­zji i Ma­ro­ku.

Do­ku­ment wska­zu­je rów­nież na Ukra­inę jako ko­lej­ne duże cen­trum pro­duk­cji, gdzie za­do­mo­wi­ły się takie wiel­kie marki jak Hugo Boss, Qu­ik­si­lver i FCUK. W Ru­mu­nii szyje Har­rod’s, Zara i C&A. Na Bia­ło­ru­si du­ży­mi klien­ta­mi są Ca­lvin Klein, DKNY i Next, a w Moł­do­wie Dolce & Gab­ba­na, Guess and Ar­ma­ni i Ca­val­li.

NA­STĘP­NY PRZY­STA­NEK DE­TRO­IT?

Po­chy­lo­ne nad ma­szy­na­mi do szy­cia w jasno oświe­tlo­nej fa­bry­ce w Tu­ne­zji dzie­siąt­ki ko­biet w nie­bie­skich uni­for­mach sta­ran­nie zszy­wa­ją sta­ni­ki i bie­li­znę, które rów­nie do­brze mo­gły­by być pro­du­ko­wa­ne w Chi­nach.

Fa­bry­ka w stre­fie prze­my­sło­wej w po­bli­żu mia­sta Sfax za­trud­nia 700 ludzi i pro­du­ku­je bie­li­znę oraz ko­stiu­my ką­pie­lo­we dla La Perla i in­nych marek.

Przy in­nych sto­łach pra­cow­ni­cy spraw­dza­ją skoń­czo­ne sta­ni­ki w bia­łym i kre­mo­wym ko­lo­rze pod kątem ewen­tu­al­nych uste­rek i pa­ku­ją je w żółte i szare pu­deł­ka. Szum ma­szyn do szy­cia od­bi­ja się od bia­łych ścian.

Me­na­dżer Mi­chel De­murs mar­twi się o kosz­ty su­row­ców i kon­se­kwen­cje ze­szło­rocz­nej Arab­skiej Wio­sny, o któ­rej mówi, że wy­stra­szy­ła nie­któ­rych klien­tów. Je­że­li jed­nak ten trend się utrzy­ma, te obawy mogą się oka­zać dru­go­rzęd­ne, a do Afry­ki Pół­noc­nej mogą za­cząć się prze­no­sić nie tylko pro­du­cen­ci odzie­ży.

Stan­ley Lau, wi­ce­pre­zes Hong­koń­skiej Fe­de­ra­cji Prze­my­sło­wej, która sku­pia pra­wie 3.000 firm w Chi­nach, sza­cu­je że kosz­ty pro­duk­cyj­ne w tym kraju wzro­sły w ostat­nich dwóch la­tach o 20-30 pro­cent.

Mówi, że kraj po­zo­sta­je nie­zwy­kle silną bazą pro­duk­cyj­ną, ze spraw­nym łań­cu­chem do­staw i cen­tra­mi prze­my­sło­wy­mi w re­gio­nach ta­kich jak Delta Rzeki Per­ło­wej, ale kon­ku­ren­cja nie śpi.

„Za­gra­nicz­ni in­we­sto­rzy nie trak­tu­ją już Chin jako je­dy­nej moż­li­wo­ści. Biorą pod uwagę także inne. W prze­szło­ści, gdy chcie­li zbu­do­wać fa­bry­kę, my­śle­li wy­łącz­nie o Chi­nach, ale teraz mają do wy­bo­ry czte­ry czy pięć lo­ka­li­za­cji. Roz­wa­żą przy po­dej­mo­wa­niu de­cy­zji inne czyn­ni­ki, takie jak bli­skość rynku, siła ro­bo­cza i łań­cuch do­staw”.

Jak da­le­ko na za­chód mogą się więc prze­su­nąć fa­bry­ki?

„Sły­sze­li­śmy o fir­mach, które bu­du­ją za­kła­dy w De­tro­it. To się po­wo­li za­czy­na sta­wać tren­dem”, mówi Lau.

Astrid Wen­dlandt

!!!!

Bruksela tak zniszczyla Europe ze wracja przemysly dawno zapomniane . PO prostu struktura ekonomiczna sie cofa !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:55, 03 Kwi 2012    Temat postu:

Jerzy Buzek trafił do szpitala

Jerzy Buzek trafił do szpitala na Śląsku, gdzie prywatnie spędzał weekend. Dziś miał jechać do Warszawy. - To nic poważnego - mówi Onetowi jego współpracowniczka, ale były premier i szef Parlamentu Europejskiego jeszcze nie opuścił placówki.

- Profesor Buzek ma za sobą okres bardzo wytężonej pracy. Jako przewodniczący Parlamentu Europejskiego często pracował po 18-20 godzin na dobę, dużo podróżował. Także w miniony piątek, kiedy przebywał w swoim regionie, pracował do bardzo późnych godzin i odbył wiele spotkań – powiedział asystent europosła i szef jego częstochowskiego biura, Robert Smoliński. Dodał, że w Parlamencie Europejskim trwa obecnie tzw. zielony tydzień, kiedy europarlamentarzyści pracują w swoich regionach. - Ten przedświąteczny czas prof. Buzek postanowił wykorzystać do tego, by podreperować swoje zdrowie – wyjaśnił asystent.

Według Smolińskiego badania Buzka w szpitalu mają charakter planowy – nie trafił tam nagle, nie zasłabł itp. Asystent nie zdradził, w którym krakowskim szpitalu przebywa były premier i jakiego typu badania przechodzi. Jak mówił, mają one charakter ogólny.

- Prof. Buzek czuje się dobrze i nie uskarża się na żadne specjalne dolegliwości – zapewnił Smoliński. Nie wiadomo, kiedy b. szef europarlamentu opuści szpital.

Buzek był przewodniczącym Parlamentu Europejskiego od lipca 2009 r. do połowy stycznia 2012 r. Był pierwszym politykiem z Europy Środkowo-Wschodniej, który pełnił tak prestiżową funkcję w unijnych strukturach. W latach 1997-2001 kierował polskim rządem. 3 lipca Buzek skończy 72 lata.

>>>>

Tak to święci narażają zdrowie w sluzbie drugim a łotrowie na sluzbie tych ktorzy im sie wydaja potetatami tego swiata traca zdrowie dla wlasnej kariery . To ostrzezenie dla Ło - Buzka bo jego mroczna droga zycia jest droga wystepkow i zbrodni ... Ale Bóg daje szanse kazdemu ...
Komentarze (570)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:52, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Płaca minimalna pomaga walczyć z ubóstwem

Komisja Europejska przekonuje, że stosowanie płacy minimalnej pomaga walczyć ubóstwem. Zastrzega jednak, że nie może zmusić państw członkowskich do jej wdrażania i regulowania, bo to należy do kompetencji narodowych.

Komisja napisała o tym w strategii dotyczącej zwiększenia zatrudnienia w Unii Europejskiej. Płaca minimalna zawsze wywołuje we Wspólnocie ożywione dyskusje. Unijne rządy bronią swoich kompetencji i nie chcą, by Bruksela wpływała na nie w tej sprawie.

Komisja przystąpiła jednak do działania i po raz pierwszy zajęła się płacą minimalną, choć zastrzega, że są to na razie tylko zalecenia. - Nie mówimy o ustalaniu europejskiej płacy minimalnej, nie mamy zamiaru narzucać państwom poziomu tej płacy czy sposobu naliczania. To, co jest w naszej propozycji, to argumenty, że minimalna płaca odgrywa ważną rolę w walce z ubóstwem i nierównością społeczną - podkreśliła rzeczniczka Komisji Europejskiej Cristina Arigho.

Bruksela podkreśla, że płace w Unii, w tym także minimalne, powinny lepiej odzwierciedlać produktywność gospodarek krajów członkowskich i nie powinny hamować konsumpcji.

Strategię dotyczącą zatrudnienia mają omówić europejscy przywódcy na czerwcowym szczycie. Jeśli zostanie ona przyjęta przez unijne państwa, wtedy Komisja będzie mogła rekomendować konkretne rozwiązania w polityce płacowej, ale nadal nie będzie mogła niczego wymusić. Bruksela poinformowała, że 20 krajów Wspólnoty ma ustawowo regulowane pensje minimalne, w pozostałych, jak na przykład w Niemczech, nie pokrywają one wszystkich sektorów gospodarki. Z danych unijnego urzędu statystycznego wynika, że wysokość płacy minimalnej waha się od ponad 100 euro w Bułgarii do prawie tysiąca ośmiuset euro w Luksemburgu, w Polsce wynosi ona 350 euro.

>>>>

Co za brednie . A gdzie to placa minimalna zwalczyla ubostwo ? U bezrobotnych ? CO ZA BARANY ! I ktos sie dziwi ze UE pada !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:05, 19 Kwi 2012    Temat postu:

Krugman: Europa zmierza do "ekonomicznego samobójstwa"

Polityka przywódców krajów europejskich prowadzi do "ekonomicznego samobójstwa" - ostrzega w poniedziałkowym "New York Timesie" znany publicysta i ekonomista, laureat nagrody Nobla, Paul Krugman.

Krytykuje on zalecenia Niemiec, aby pogrążona w głębokiej recesji Hiszpania poczyniła drastyczne oszczędności budżetowe, chociaż do kryzysu w tym kraju nie doprowadził brak dyscypliny fiskalnej, jak w Grecji, tylko "bańka mydlana" na rynku mieszkaniowym.

"Jest to po prostu szaleństwo" - pisze Krugman o zaleceniach wobec Hiszpanii. "Europa ma kilka lat doświadczenia z programami zaciskania pasa i ich rezultaty są takie, że pchają one gospodarkę w jeszcze głębszą recesję. A ponieważ inwestorzy patrzą na stan gospodarki kraju, kiedy oceniają jej zdolność do spłacenia długów, programy oszczędnościowe nie podziałały nawet jako sposób zmniejszenia kosztów pożyczek".

Alternatywą, zdaniem autora, powinna być ekspansywna polityka fiskalna i monetarna, czyli polityka wydatków rządowych przewyższających dochody z podatków, nawet z ryzykiem zwiększenia inflacji.

"Europa potrzebuje bardziej ekspansywnej polityki monetarnej, w formie gotowości ze strony Europejskiego Banku Centralnego do zaakceptowania nieco wyższej inflacji. Potrzebuje też bardziej ekspansywnej polityki fiskalnej, w formie budżetów w Niemczech, które będą przeciwwagą dla oszczędności w Hiszpanii i innych przeżywających kłopoty krajów na peryferiach kontynentu. Nawet przy takiej polityce kraje peryferyjne muszą oczekiwać trudnych czasów, ale będą miały przynajmniej nadzieję poprawy" - czytamy w artykule.

Krugman surowo ocenia politykę przywódców europejskich.

"W marcu podpisali oni pakt fiskalny, który w efekcie przedstawia zaciskanie pasa jako rozwiązanie wszystkich problemów. (...) Zamiast przyznać, że się mylili, przywódcy europejscy wydają się zdeterminowani, aby strącić swoją gospodarkę w przepaść. Cały świat za to zapłaci" - konkluduje autor.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski

>>>>

Dosypywanie pieniedzy w niedzialajace euro-mechanizmy doprowadzi do eksplozji a nie do ozywienia . Padna i bedzie spokoj !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:32, 20 Kwi 2012    Temat postu:

Igor Janke: KE chce, żeby w zarządach firm obowiązkowo pracowały kobiety

Komisja Europejska chce, że w zarządach firm obowiązkowo pracowały kobiety. Od 2015 roku, jak chcą urzędnicy brukselscy każdy zarząd firmy musiałby zatrudniać obowiązkowo 30% kobiet, a po 2020 - 40%. Myślałem, że to od długiego przebywania w zbiurokratyzowanej do cna Brukseli tylko urzędnikom poprzestawiało się w głowach, ale ten pomysł bardzo podoba się ekspertom w polskim PKPP Lewiatan. Świat zwariował.

Co to ma znaczyć? Urzędnicy mają decydować, kto będzie pracował w prywatnej firmie? Urzędnicy bardzo chętnie szastają nie swoimi pieniędzmi i chcą decydować o nie swoich sprawach.

Oni wiedzą lepiej, co jest lepsze dla przedsiębiorców. Oni wiedzą, że 30% kobiet w zarządzie to świetnie, a 40 - jeszcze lepiej. A co będzie jeśli większość zatrudnionych okaże się brunetkami? Czy wtedy Komisja Europejska wyda ukaz nakazujący wymianę brunetek na blondynki albo zaleci obowiązkowe przefarbowanie włosów? Dalszym krokiem będzie oczywiście ustalenie, jaka część pracowników zarządów powinna być homoseksualna, jaka +50, jaka poniżej 30 roku życia, jaka powinna mięć kolorową skórę, a jak być romskiego pochodzenia. A może i miejsce dla byłych księży, którzy zrezygnowali z posługi Panu Bogu powinno być zagwarantowane? Im też przecież nie jest łatwo. I jaki ciekawy punkt wiedzenia wnieść by mogli do firm.

Muszę powiedzieć, że brukselscy urzędnicy robią wiele, by społeczeństwa stawały się coraz bardziej antyeuropejskie. Unia jest w kryzysie, jeden z najlepszych w historii projektów jest w głębokich kłopotach, a oni robią wszystko, by jeszcze ten projekt dobić.

Żeby było jasne: bardzo cenię robiące karierę kobiety. Cieszę się, kiedy zdobywają wysokie stanowiska, wręcz uważam, że dobrze dla organizacji jeśli w jej kierownictwie są osoby o różnych punktach widzenia, różnej wrażliwości, różnej płci. Co więcej – uważam, że tak gdzie każdy może powinien pomagać kobietom chcącym pracować i przebijać się na szczyty. Trzeba pomagać młodym matkom, by po urodzeniu dziecka mogły szybko wrócić do pracy. Warto w firmach dawać im specjalne warunki, elastyczny czas pracy, ułatwiać dostęp do przedszkoli.

Ale, żeby narzucać firmom obowiązek zatrudniania kobiet i to w zarządach, jest czystym idiotyzmem. Czymś upokarzającym dla tych kobiet, które robią albo chcą robić karierę. Jak będzie się czuć kobieta w zarządzie zatrudniona tam nie ze względu na swoje umiejętności, ale ze względu na płeć?

A co jeśli nie będzie w firmie kandydatek z odpowiednimi kwalifikacjami? Właściciel będzie musiał zatrudniać kogoś o mniejszych umiejętnościach i doświadczeniu, będzie musiał tracić, bo wtedy firma będzie gorzej przędła, tylko dlatego, ze ktoś wymyślił durny przepis?

To jest niszczenie wolnego rynku, zabijanie przedsiębiorczości, upokarzanie inteligentnych kobiet i wyzwanie stawiane zdrowemu rozsądkowi. To socjalizm w feministycznej odmianie. Do czego doprowadza socjalizm gospodarkę, dobrze wiemy. Choć jak się okazuje - nie wszyscy.

Trzeba ostro zwalczać tego typu pomysły, bo lewacy pracujący za wielkie pieniądze w unijnej stolicy są naprawdę gotowi takie przepisy wprowadzić. To niezwykłe, jak praca w miejscu, które nie jest uzależnione od efektów i jakości degeneruje ludzi. Jak bardzo odklejają się od rzeczywistości.

Igor Janke

>>>>

To jest antyekonomia stad UE pada . Bóg tak stworzyl swiat ze do rzadzenia w wiekszosci sa mezczyzni a do opiekowania sie kobiety . Natura ... Walka z natura daje takie skutki jak u radzieckich totez i takie sa skutki w UE ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89259
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:58, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Średnie zadłużenie sektora finansów publicznych strefy euro wzrosło z 85,3 proc. PKB pod koniec 2010 r. do 87,2 proc. PKB na koniec 2011 r.

Srednie ! To nie chodzi o Grecje !!! Maksymalny mial byc 60 % :O))) Maastricht :O)))


Największy dług publiczny względem PKB odnotowały: Grecja (165,3 proc.), Włochy (120,1 proc.), Irlandia (108,2 proc.), Portugalia (107,8 proc.) oraz Belgia (98 proc.). Kolejne miejsca zajęły: Francja (85,8 proc.), Wielka Brytania (85,7 proc.), Niemcy (81,2 proc.), Węgry (80,6 proc.), Austria (72,2 proc.), Malta (72 proc.), Cypr (71,6 proc.), Hiszpania (68,5 proc.) i Holandia (65,2 proc.).


Tylko Węgry nie sa ze strefy euro . I przypomine ze dlugi zrobil ulubieniec Brukseli Dziurani A NIE ORBAN jak blednie wnioskujecie z mediow . Orban sie zmaga z tym i z Bruksela...

Zwracam uwage ze liderami dlugu sa tez Belgia Francja Niemcy - rzekome ,,lokomotywy'' a faktycznie bankruci ...



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 18:59, 24 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 9 z 19

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy