Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Będziemy bronić Euro aż do śmierci Europy!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:27, 12 Paź 2011    Temat postu:

Niecodzienny wywiad niemieckiego bankiera

- Ta­kie­go wy­wia­du jesz­cze pań­stwo nie czy­ta­li! - pisze wy­da­niu in­ter­ne­to­wym nie­miec­ki dzien­nik "Han­dels­blatt" we wstę­pie do swej roz­mo­wy z sze­fem naj­więk­sze­go fran­cu­skie­go banku BNP Pa­ri­bas, Bau­do­uinem Pro­tem.

Dzien­nik wy­ra­ża opi­nię, że ten "wy­wiad" sprzed czte­rech ty­go­dni jest sym­bo­licz­ny dla sy­tu­acji ban­ków w Eu­ro­pie i wy­ja­śnia, że Prot wie­lo­krot­nie prze­re­da­go­wy­wał swe od­po­wie­dzi, by w końcu... cał­kiem je wy­co­fać. Ga­ze­ta po­sta­no­wi­ła więc opu­bli­ko­wać swe py­ta­nia, po­zo­sta­wia­jąc puste miej­sca tam, gdzie po­win­ny się zna­leźć od­po­wie­dzi fran­cu­skie­go ban­kie­ra. Na jakie te­ma­ty szef naj­więk­sze­go fran­cu­skie­go banku wolał się nie wy­po­wia­dać? Na temat kry­zy­so­wych na­stro­jów w Eu­ro­pie i rze­czy­wi­stej sy­tu­acji ryn­ków fi­nan­so­wych, na temat skła­da­nych przez przy­wód­ców po­szcze­gól­nych państw obiet­nic przy­wró­ce­nia dys­cy­pli­ny bu­dże­to­wej itp.

Bau­do­uin Prot po­sta­no­wił też nie ujaw­niać, co sądzi o za­ufa­niu ryn­ków do Włoch, jak oce­nia szan­se Fran­cji na za­cho­wa­nie naj­wyż­sze­go ra­tin­gu, wolał też nie zdra­dzać, czy pro­ble­my fran­cu­skie­go sek­to­ra ban­ko­we­go nie spę­dza­ją mu snu z po­wiek.

Czy­tel­ni­cy "Han­dels­blatt" - re­no­mo­wa­ne­go dzien­ni­ka go­spo­dar­cze­go - osta­tecz­nie nie do­wie­dzie­li się też, co fran­cu­ski ban­ko­wiec sądzi o per­spek­ty­wie wzro­stu go­spo­dar­cze­go w Eu­ro­pie. Prot wolał też nie ujaw­niać, czy oso­bi­ście po­kła­da za­ufa­nie w sek­to­rze ban­ko­wo­ści. Nie po­dzie­lił się też wie­dzą na temat sy­tu­acji fi­nan­so­wej BNP Pa­ri­bas, od­mó­wił po­rów­na­nia obec­nej sy­tu­acji sek­to­ra ban­ko­we­go do sy­tu­acji ame­ry­kań­skie­go banku Leh­man Bro­thers, który splaj­to­wał przed trze­ma laty.

Czy­tel­ni­cy nie do­wie­dzie­li się, co szef BNP Pa­ri­bas sądzi o eu­ro­obli­ga­cjach, czy oba­wia się roz­pa­du stre­fy euro i jakie kon­se­kwen­cje dla Eu­ro­py mia­ło­by ban­kruc­two Gre­cji. - Panie Prot, dzię­ku­je­my panu za wy­wiad - koń­czy "Han­dels­blatt" swą nie­co­dzien­ną pu­bli­ka­cję.

>>>>>

HEHEHE ! Sytuacja euro jest tak beznadziejna ze jak chcieli ocenzurowac najbardziej targiczne wypowiedzi musieli wyciac wszystko... Zostalo tylko :
Dzien dobry
i
Do widzenia.

:O)))))



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:06, 12 Paź 2011    Temat postu:

Soros i 100 osobistości apelują o walkę z kryzysem euro

Stu po­li­ty­ków, eko­no­mi­stów i przed­się­bior­ców pod­pi­sa­ło się pod ape­lem do rzą­dów państw stre­fy euro o roz­wią­za­nie kry­zy­su za­dłu­że­nia - podał w środę nie­miec­ki dzien­nik "Han­dels­blatt". We­dług ga­ze­ty ini­cja­to­rem listu był ame­ry­kań­ski in­we­stor Geo­r­ge Soros.

Wśród sy­gna­ta­riu­szy listu otwar­te­go są: były pol­ski pre­mier Ta­de­usz Ma­zo­wiec­ki, były szef dy­plo­ma­cji Da­riusz Ro­sa­ti i pre­zes de­mo­sEU­RO­PA – Cen­trum Stra­te­gii Eu­ro­pej­skiej Paweł Świe­bo­da. "Kry­zys euro musi zo­stać na­tych­miast roz­wią­za­ny" - ape­lu­ją. Oce­nia­ją, że pod­ję­te do­tych­czas dzia­ła­nia są nie­wy­star­cza­ją­ce, spóź­nio­ne i wy­wo­łu­ją tur­bu­len­cje na ryn­kach fi­nan­so­wych na całym świe­cie.

"Kry­zys po­ka­zał, że euro jest da­le­kie od per­fek­cji. W od­po­wie­dzi na to na­le­ży jed­nak usu­nąć błędy kon­struk­cyj­ne za­miast do­pusz­czać do tego, że w kon­se­kwen­cji kry­zy­su pod­ko­pa­ny, a moż­li­we że nawet znisz­czo­ny zo­sta­nie glo­bal­ny sys­tem fi­nan­so­wy" - piszą au­to­rzy listu.

Wzy­wa­ją do usta­no­wie­nia "wspól­ne­go in­sty­tu­tu fi­nan­so­we­go", który bę­dzie w sta­nie po­zy­skać środ­ki fi­nan­so­we dla całej stre­fy euro i za­pew­nić prze­strze­ga­nie dys­cy­pli­ny fi­nan­so­wej przez kraje człon­kow­skie. Ko­niecz­ne jest rów­nież wzmoc­nie­nie wspól­ne­go nad­zo­ru i re­gu­la­cji sys­te­mu fi­nan­so­we­go, jak rów­nież zasad za­bez­pie­cze­nia de­po­zy­tów w stre­fie euro. W li­ście za­ape­lo­wa­no też o "opra­co­wa­nie stra­te­gii, która przy­czy­ni się do spój­no­ści go­spo­dar­czej i wzro­stu".

"Do czasu wy­ne­go­cjo­wa­nia i ra­ty­fi­ka­cji praw­nie wią­żą­ce­go po­ro­zu­mie­nia rządy stre­fy euro muszą upo­waż­nić Eu­ro­pej­ski Fun­dusz Sta­bi­li­za­cji Fi­nan­so­wej i Eu­ro­pej­ski Bank Cen­tral­ny do wzmoc­nio­nej współ­pra­cy, aby kry­zys mógł zo­stać opa­no­wa­ny. Te in­sty­tu­cje by­ły­by w sta­nie za­gwa­ran­to­wać sta­bil­ność sys­te­mu ban­ko­we­go w okre­sie przej­ścio­wym i za­pew­nić mu ka­pi­tał" - oce­nia­ją sy­gna­ta­riu­sze listu.

"Wzy­wa­my par­la­men­ty kra­jów stre­fy euro, by uzna­ły, że euro po­trze­bu­je eu­ro­pej­skie­go roz­wią­za­nia. Dą­że­nie do na­ro­do­wych roz­wią­zań do­pro­wa­dzi nie­chyb­nie do za­ła­ma­nia" - pod­kre­śla­ją.

Pod opu­bli­ko­wa­nym przez "Han­dels­blatt" li­stem pod­pi­sa­li się rów­nież m.​in.: były szef nie­miec­kiej dy­plo­ma­cji Jo­sch­ka Fi­scher, bry­tyj­ski hi­sto­ryk Ti­mo­thy Gar­ton Ash, wło­ska po­li­tyk Emma Bo­ni­no oraz były se­kre­tarz ge­ne­ral­ny NATO Ja­vier So­la­na.

>>>>>

Widzicie jaki element popiera UE ! Soros na czele ! Spekulanci-kryminalisci ! Czy wy tez jestescie z nimi i popieracie UE ???



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:17, 16 Paź 2011    Temat postu:

Uwaga na banki

Po­li­ty­cy eu­ro­pej­scy boją się nie tyle dłu­gów Gre­cji, Hisz­pa­nii czy Włoch, ile skut­ków ban­kruc­twa tych kra­jów dla eu­ro­pej­skich ban­ków. Ubez­pie­cze­nie ich za­dłu­że­nia jest już dro­żej wy­ce­nia­ne niż w 2008 roku.

W ję­zy­ku an­giel­skim po­ja­wił się ter­min „yester­year” na przy­po­mnie­nie wy­da­rzeń 2008. Nie upły­nę­ło wiele czasu, ale wy­da­je się, że lek­cje po­szły w za­po­mnie­nie, a do no­wych nikt się nie za­brał. Ta naj­bar­dziej do­tkli­wa, że dług waży znacz­nie wię­cej niż akcje, a prawo ma­le­ją­cej pro­duk­tyw­no­ści ma za­sto­so­wa­nie rów­nież do dzia­łań ra­tun­ko­wych rzą­dów, cią­gle czeka na od­ro­bie­nie. Po­li­ty­cy eu­ro­pej­scy boją się nie tyle dłu­gów Gre­cji, Hisz­pa­nii czy Włoch – bo one już ist­nie­ją, a nowe tra­fia­ją do bi­lan­su EBC – ile tego, że kry­zys za­dłu­że­nia państw prze­ro­dzi się w kry­zys ban­ko­wy. Ta wizja spę­dza im sen z po­wiek, bo po­przez bi­lan­se ban­ków śród­ziem­no­mor­ski kry­zys za­dłu­że­nia jest za­gro­że­niem dla in­nych państw Eu­ro­py. Jego ofia­rą padł już Société Générale i kilka in­nych ban­ków fran­cu­skich mocno za­an­ga­żo­wa­nych w grec­kie ob­li­ga­cje. Do­brym mier­ni­kiem skali stra­chu są CDS-y. Pię­cio­let­nie swapy dla sze­ściu ban­ków eu­ro­pej­skich: Soc­Gen, Uni­Cre­dit, Barc­lays, Crédit Agri­co­le, Banco San­tan­der i BNP Pa­ri­bas, mówią, że ktoś płaci bar­dzo dużo, aby uchro­nić się przed ka­ta­stro­fą: od po­zio­mu kry­zy­su z 2008 r. na­stą­pił wzrost cen swa­pów w prze­dzia­le od 270 p.b do 375 p.b. Wszyst­ko to dzie­je się w sy­tu­acji, gdy mi­ni­mal­ne po­trze­by na fi­nan­so­wa­nie do końca bie­żą­ce­go roku wy­no­szą 70 mld euro. Róż­ni­ca mię­dzy 3-mie­sięcz­nym Eu­ri­bor a OIS (Over­ni­ght Index Swap), która od­zwier­cie­dla ry­zy­ko kre­dy­to­we uczest­ni­ków rynku – od lipca 2009 r. wzrost o 180 proc. – wska­zu­je na obawy o to, że któ­ryś z gra­czy sta­nie się nie­wy­pła­cal­ny.

Na do­miar złego eks­po­zy­cja in­we­sto­rów z USA na sek­tor fi­nan­so­wy w Eu­ro­pie zmniej­szy­ła się od czerw­ca do sierp­nia o 20 proc., a Chiń­czy­cy prze­sta­li za­wie­rać z Eu­ro­pej­czy­ka­mi trans­ak­cje swa­po­we. Je­że­li rynki in­stru­men­tów dłuż­nych nie otwo­rzą się po­now­nie, banki będą stać przed nie lada wy­zwa­niem – za­bez­pie­cze­nia źró­deł fi­nan­so­wa­nia. Jeśli kom­pro­mis od­bę­dzie się kosz­tem kre­dy­tów, bę­dzie to mieć ne­ga­tyw­ny sku­tek dla per­spek­tyw wzro­stu go­spo­dar­cze­go, które i tak już są słabe.

Rynek po­zo­sta­je nie­uf­ny. Nic dziw­ne­go, że banki eu­ro­pej­skie wy­bie­ra­ją bez­piecz­ny de­po­zyt na 1,2 proc. w EBC, kosz­tem ak­tyw­no­ści na rynku mię­dzy­ban­ko­wym. War­tość tych de­po­zy­tów sięga 165 mld euro. Pa­ra­dok­sem jest, że nad­płyn­ność z sek­to­ra ban­ko­we­go za­ab­sor­bo­wa­na przez EBC jest wy­ko­rzy­sta­na dla pod­trzy­ma­nia kur­sów ob­li­ga­cji hisz­pań­skich i wło­skich. Rynek nie­cier­pli­wie czeka na śmia­łe i no­wa­tor­skie – choć spraw­dzo­ne na in­nych ryn­kach – dzia­ła­nia. Wy­da­je się, że takim przy­chyl­nie przy­ję­tym roz­wią­za­niem stwa­rza­ją­cym sta­bil­ne ocze­ki­wa­nia by­ła­by unij­na wer­sja TARP już w pra­sie fa­cho­wej na­zwa­na EU­RO­TARP. Pro­gram ten ewo­lu­ował w USA od pro­ste­go wy­ku­pu tok­sycz­nych ak­ty­wów do in­stru­men­tu wzmoc­nie­nia ka­pi­ta­ło­we­go ban­ków. Eu­ro­pej­ski Fun­dusz Sta­bi­li­za­cji Fi­nan­so­wej (EFSF) jest wy­ko­rzy­sty­wa­ny do ra­to­wa­nia za­dłu­żo­nych kra­jów i wy­ku­pu ich ob­li­ga­cji na rynku wtór­nym. Lep­szy efekt da­ło­by do­ka­pi­ta­li­zo­wa­nie ban­ków po­przez ob­ję­cie no­wych emi­sji ich akcji, co po­mo­gło­by za­ab­sor­bo­wać ich stra­ty. Takie roz­wią­za­nie by­ło­by do­brze przy­ję­te przez rynek.

Banki muszą twar­do wal­czyć o utrzy­ma­nie sta­tu­su blue chips, który już utra­ci­ły Soc­Gen, Uni­Cre­di­to i In­ten­sa San­paolo (zo­sta­ły wy­klu­czo­ne ze Stoxx Eu­ro­pe 50) oraz Crédit Agri­co­le, który opu­ścił Euro­stoxx50. Ma to duże zna­cze­nie dla de­cy­zji po­dej­mo­wa­nych przez za­rzą­dza­ją­cych fun­du­sza­mi in­we­sty­cyj­ny­mi. Mając już spa­da­ją­ce kursy akcji ban­ków oraz wspo­mnia­ną utra­tę miej­sca w gru­pie blue chips, per­spek­ty­wy wzmoc­nie­nia ka­pi­ta­ło­we­go ban­ków nie są ró­żo­we. Chyba że EFSF zo­sta­nie wy­ko­rzy­sta­ny od­waż­nie i z wizją.

Autor: Mi­ro­sław Biesz­ki

Autor jest do­rad­cą eko­no­micz­nym Kon­fe­ren­cji Przed­się­biorstw Fi­nan­so­wych, wcze­śniej był sze­fem San­tan­der Con­su­mer Bank Pol­ska

>>>>>

Ciekawe jest spostrzezenie o MALEJACEJ EFEKTYWNOSCI KRANCOWEJ ...
Czyli im wiecej ,,pomocy'' tym mniej efektu . Trzeba pchac coraz wieksza pomoc aby uzyskac ten sam efekt ...

Ale tutaj prawda jest bardziej prozaiczna... Zadnej ,,pomocy'' nie ma... Bruksela po prostu stosuje zasade gebbelsowskiej propagandy klamacie klmacie a cos sie przylepi . Jak towarzysze beda sie spotykac na ,,szczytach'' i za kazdym razem oglaszac ,,pakiet'' to media beda powtarzac ze jest ,,pakiet'' . I rynki tez zaczna powtarzac i ... kryzys zniknie ! Za pomoca hipnozy :O)))) To nie zart . Oni maja takie pojecie . Ze od mowienia ze problemu nie ma problem zniknie ... Oni tak ,,integrowali'' Europe pomijajac tych ktorzy ostrzegali i udajac ze ,,dobrze jest'' ... Az problemy sie skumulowaly i wybuchly... A euro-towarzysze nadal rżną głupa i udają ze dobrze jest ...
Ale to nic nowego to jest OBŁĘD WŁADZY ! Upadly wladca czesto nie przyjmuje do wiadomosci upadku i nadal ,,wydaje zarzadzenia'' choc nikt nie wykonuje ! Zyje w swoim swiecie ... Zreszat widzicie Kadafiego ktore wciaz ,,narod kocha'' .... Unie tez eurolud kocha ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:13, 17 Paź 2011    Temat postu:

KE chce, by kraje UE karały za manipulacje na rynku finansowym

Szef KE Jose Barroso uważa, że zachowanie banków w czasie kryzysu było co najmniej nieodpowiedzialne, a czasem wręcz miało charakter kryminalny. Dlatego KE już w czwartek zaproponuje, by kraje UE karały za najcięższe manipulacje na rynku finansowym.

Zdaniem Barroso, sektor finansowy i banki zachowywały się "całkowicie nieodpowiedzialnie, a nawet miały miejsca zachowania kryminalne" i dlatego dziś powinny ponieść koszty obecnego kryzysu.

- Potrzebujemy solidnych banków i nie mamy nic przeciw sektorowi finansowemu, ale muszą one zacząć respektować minimalne zasady etyczne - powiedział Barroso w poniedziałek na konferencji prasowej po zakończeniu w Brukseli tzw. Trójstronnego Szczytu Społecznego ds. Wzrostu i Zatrudnienia. Uczestniczyli w nim m.in. reprezentanci pracodawców i pracowników UE.

Także przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy powiedział, że sektor finansowy "powinien odegrać większą rolę" w "uczciwym rozłożeniu wysiłków" zmagania się z kryzysem finansowym i zadłużenia w Europie.

W czwartek KE zaproponuje zmianę dyrektywy o nadużyciach na rynkach finansowych (MAD), która przewiduje nakładanie "sankcji kryminalnych", czyli kar przewidzianych w prawie karnym, za dwa rodzaje największych nadużyć: manipulacje rynkowe i wykorzystywanie informacji poufnych. "Możliwość takich sankcji daje Traktat z Lizbony, który pozwala na użycie sankcji kryminalnych w obszarach, które reguluje prawo UE" - powiedziało PAP w poniedziałek źródło unijne. Jak wyjaśniło, propozycja KE nie wyznacza minimum kary, co będzie należeć do władz krajowych; chce jednak, by prawo we wszystkich krajach UE przewidywało sankcje karne za największe nadużycia na rynku finansowym.

- Niektóre kraje już mają przewidziane takie kary (za najcięższe nadużycia - PAP), ale KE chce, by w przyszłości wszystkie kraje miały w swojej legislacji przewidziane sankcje z prawa karnego za te dwa rodzaje najcięższych nadużyć - wyjaśniło źródło. Żadnych sankcji karnych ani za wykorzystywanie informacji poufnych, ani za manipulowanie rynkiem nie przewiduje Bułgaria. Ponadto Austria, Słowacja, Czechy, Estonia, Finlandia i Słowenia nie mają w prawie sankcji karnych za jedno z tych dwóch przewinień.

Ponadto KE zapowiedziała propozycję stworzenia planu "kontrolowanego" bankructwa banków tak, by w razie problemów jakiegoś banku w UE, zwykli podatnicy nie ponosili kosztów. KE chce też poprawić przejrzystość handlu instrumentami pochodnymi oraz działania agencji ratingowych. Wszystkie propozycje KE mają być gotowe przed końcem roku.


Szef KE podkreślił, że właśnie po to, aby obciążyć sektor finansowy kosztami za kryzys, Komisja zaproponowała pod koniec września wprowadzenie od 2014 roku w UE podatku od transakcji finansowych. KE liczy, że jeśli jej propozycja zostanie wdrożona, to może przynieść nawet do 57 mld euro rocznie. Podatek od transakcji finansowych w skrócie zwany FTT (z ang. financial transaction tax) miałby być nakładany na wszystkie transakcje, których przedmiotem są instrumenty finansowe, przeprowadzane między instytucjami finansowymi, jeżeli co najmniej jedna ze stron transakcji znajduje się w UE. Swój sprzeciw już zadeklarowała m.in. Wielka Brytania w obawie, że najbardziej dotknie to londyńskie City.

W Trójstronnym Szczycie Społecznym wziął udział w imieniu polskiej prezydencji wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak. Przedstawił partnerom społecznym raport: "Europejski konsensus na rzecz wzrostu", w którym przekonywał, że aby przyspieszyć rozwój gospodarczy, UE powinna m.in. postawić na liberalizację rynku usług w Europie, a także na rozwój infrastruktury transportowej, energetycznej i teleinformatycznej oraz zadbać o wzrost innowacyjności, w czym pomogłoby przyjęcie jednolitej ochrony patentowej na terenie Wspólnoty.

Z Brukseli Julita Żylińska i Inga Czerny

>>>>>

O no komisarze beda szkodzic swoim bo Soros jest proUE i wrecz popiera tyranie Brukseli !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:59, 18 Paź 2011    Temat postu:

Były szef KE Delors za wykluczaniem ze strefy euro

Były szef Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej Ja­cqu­es De­lors chciał­by re­for­my trak­ta­tów unij­nych, aby ze­zwa­la­ły one na wy­klu­cza­nie ze stre­fy euro na­le­żą­ce­go do niej pań­stwa. Na­zy­wa­ny "ojcem euro" fran­cu­ski po­li­tyk po­wie­dział o tym w wy­wia­dzie dla wtor­ko­we­go "Le Monde".

Prze­wod­ni­czą­cy KE w la­tach 1985-1994 uważa, że "euro zna­la­zło się na skra­ju prze­pa­ści" w na­stęp­stwie spóź­nio­nej re­ak­cji na kry­zys ze stro­ny przy­wód­ców eu­ro­pej­skich, ale także z po­wo­du wa­dli­wej kon­struk­cji sys­te­mu za­rzą­dza­nia wspól­ną wa­lu­tą. De­lors przy­po­mniał na ła­mach "Le Monde", że już po opusz­cze­niu sta­no­wi­ska prze­wod­ni­czą­ce­go KE, za­pro­po­no­wał w 1997 roku utwo­rze­nie w ra­mach stre­fy euro ośrod­ka ko­or­dy­nu­ją­ce­go po­li­ty­ki go­spo­dar­cze państw eu­ro­lan­du

We­dług De­lor­sa, gdyby do tego wów­czas do­szło, to pro­po­no­wa­na przez niego Rada Euro za­sta­no­wi­ła­by się "we wła­ści­wym cza­sie nad sy­tu­acją Gre­cji, nad ro­sną­cym w nie­po­ko­ją­cy spo­sób dłu­giem pry­wat­nym w Hisz­pa­nii, Ir­lan­dii i Wło­szech, i mo­gła­by na to za­re­ago­wać".

Były szef KE po­pie­ra wy­su­nię­ty w tym mie­sią­cu przez kanc­lerz Nie­miec An­ge­lę Mer­kel po­mysł zmian w trak­ta­cie UE dla wzmoc­nie­nia za­rzą­dza­nia go­spo­dar­cze­go w stre­fie euro. Zda­niem De­lor­sa, takie zmia­ny w fun­da­men­tal­nym tek­ście unij­nym po­win­ny także za­wie­rać moż­li­wość opusz­cze­nia przez dane pań­stwo człon­kow­skie stre­fy euro, co obec­nie nie jest praw­nie do­pusz­czal­ne.

"W takim nowym trak­ta­cie (UE) trze­ba by było prze­wi­dzieć moż­li­wość usu­nię­cia pań­stwa ze stre­fy euro na dro­dze uzy­ska­nia więk­szo­ści 75 proc. od­da­nych gło­sów" - oświad­czył De­lors. I dodał: "Gdyby taki zapis ist­niał, Fi­no­wie i Sło­wa­cy za­sta­na­wi­li­by się dwa razy, zanim zde­cy­do­wa­li­by się opóź­nić de­cy­zje. Po­sia­da­nie wspól­nej wa­lu­ty po­cią­ga za sobą więk­sze obo­wiąz­ki".

De­lors oce­nił także jako "po­ke­ro­wą za­gryw­kę" ostat­nią nie­miec­ko-fran­cu­ską ini­cja­ty­wę do­ka­pi­ta­li­zo­wa­nia ban­ków, za­zna­cza­jąc przy tym, że życzy suk­ce­su temu przed­się­wzię­ciu.

Obo­wią­zu­ją­ce prawo UE pre­cy­zu­je wa­run­ki przy­ję­cia euro, ale nic nie mówi o tym, czy i jak można zre­zy­gno­wać ze wspól­nej wa­lu­ty. We­dług eks­per­tów, z czy­sto praw­ne­go punk­tu wi­dze­nia wyj­ście ze stre­fy euro jest nie­moż­li­we, jeśli dany kraj chce po­zo­stać w UE. Nie ma więc mowy ani o przy­mu­so­wym wy­rzu­ce­niu człon­ka stre­fy za nie­prze­strze­ga­nie dys­cy­pli­ny fi­nan­sów pu­blicz­nych, jak mo­gło­by teo­re­tycz­nie być np. w przy­pad­ku Gre­cji, ani o opusz­cze­niu stre­fy z wła­snej ini­cja­ty­wy kraju po­grą­żo­ne­go w kło­po­tach fi­nan­so­wych.

>>>>>

A wiec sensacja !!! Najwiekszy euro-zbrodniarz jest za opuszczaniem euro ! Jest on idolem euro-towarzyszy jako wzor aparatczyka ...
Delors uwolnil euro-dżina z butelki !
To on jest tym szalonym demiurgiem ktory zmajstrowal tego Frankensteina jakim jest euro ! To on otworzyl te puszke europandory ! To ten czarnoksieznik uwolnil upiory euro !
I teraz taki oto czarownik mowi o usuwaniu z euro ! Jestem za :O)))



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:42, 19 Paź 2011    Temat postu:

Barroso ogłosił nowy fundusz na europejskie projekty

Przy­ję­li­śmy plan, który prze­wi­du­je 50 mld euro na pro­jek­ty trans­por­to­we, ener­ge­tycz­ne i cy­fro­we - oświad­czył dzi­siaj na kon­fe­ren­cji pra­so­wej szef KE Jose Ma­nu­el Bar­ro­so. Gran­tom mają to­wa­rzy­szyć ob­li­ga­cje pro­jek­to­we emi­to­wa­ne przez Eu­ro­pej­ski Bank In­we­sty­cyj­ny.
Prze­wod­ni­czą­cy KE Jose Ma­nu­el Bar­ro­so, fot. PAP/EPA

Bar­ro­so oraz obec­ny na kon­fe­ren­cji ko­mi­sarz UE ds. go­spo­dar­czych i wa­lu­to­wych Olli Rehn pod­kre­śla­li, że nowy fun­dusz po­bu­dzi tak po­trzeb­ny teraz w UE wzrost go­spo­dar­czy i two­rze­nie no­wych miejsc pracy. "Chce­my mieć bar­dziej sku­tecz­ny fun­dusz in­fra­struk­tu­ral­ny (...), bez tego nie bę­dzie­my mogli za­pew­nić wzro­stu na­szej go­spo­dar­ki" - mówił Bar­ro­so. Ko­mi­sja Eu­ro­pej­ska ogło­si­ła w środę pro­jekt roz­po­rzą­dze­nia w spra­wie no­we­go fun­du­szu in­fra­struk­tu­ral­ne­go Con­nec­ting Eu­ro­pe Fa­ci­li­ty (CEF) w ko­lej­nym wie­lo­let­nim bu­dże­cie UE na lata 2014-20. Znaj­dzie się w nim 50 mld euro: na pro­jek­ty in­te­gru­ją­ce rynek ener­gii w UE przy­pad­nie 9,1 mld euro, a na te­le­ko­mu­ni­ka­cję 9,2 mld euro. Naj­wię­cej, bo 31,7 mld euro, jest prze­wi­dzia­ne na trans­eu­ro­pej­skie sieci trans­por­to­we, przy czym 21,7 mld euro bę­dzie do­stęp­ne dla wszyst­kich 27 kra­jów UE, a 10 mld euro tylko dla kra­jów ko­rzy­sta­ją­cych z Fun­du­szu Spój­no­ści (m.​in. Pol­ska).

Szef KE za­po­wie­dział, że w ra­mach fun­du­szu in­fra­struk­tu­ral­ne­go KE uru­cho­mi nowy in­stru­ment fi­nan­so­wa­nia, jakim są ob­li­ga­cje pro­jek­to­we. - Od 2014 roku wpro­wa­dzi­my ini­cja­ty­wę ob­li­ga­cji pro­jek­to­wych w ra­mach CEF, ale pro­po­nu­je­my uru­cho­mić teraz pro­jekt pi­lo­ta­żo­wy: uży­je­my do 230 mln euro z bu­dże­tu UE, by zmo­bi­li­zo­wać do 4,5 mld euro z sek­to­ra pry­wat­ne­go - za­zna­czył. - To efekt do­sko­na­łej współ­pra­cy z Eu­ro­pej­skim Ban­kiem In­we­sty­cyj­nym (EBI) - dodał. Jed­nak jak wy­ja­śnił Rehn, cel 4,5 mld euro bę­dzie osią­gnię­ty nie tylko dzię­ki ob­li­ga­cjom, ale także po­życz­kom ze stro­ny EBI w wy­so­ko­ści 15-20 proc. war­to­ści pro­jek­tów.

Ko­mi­sarz Rehn pod­kre­ślił, że bu­dżet UE przy­czy­nia się istot­nie do pro­ro­zwo­jo­wych in­we­sty­cji, w cza­sie gdy nie za­wsze są w sta­nie wspie­rać je kra­jo­we bu­dże­ty. - Chce­my wzmoc­nić siłę wy­dat­ków bu­dże­to­wych po­przez in­stru­men­ty fi­nan­so­we, tak by pro­jek­ty in­fra­struk­tu­ral­ne był wdra­ża­ne sku­tecz­nie i na czas - pod­kre­ślił. Dodał, że ob­li­ga­cje pro­jek­to­we będą nową ka­te­go­rią in­stru­men­tów na rynku fi­nan­so­wym. - Fir­mom re­ali­zu­ją­cym pro­jek­ty in­fra­struk­tu­ral­ne jest czę­sto trud­no przy­cią­gnąć wy­star­cza­ją­ce fi­nan­so­wa­nie ze wzglę­du na ry­zy­ko zwią­za­ne z dłu­go­ter­mi­no­wym cha­rak­te­rem ta­kich pro­jek­tów. Środ­ki unij­ne po­zwo­lą im przy­cią­gnąć fi­nan­so­wa­nie z rynku ka­pi­ta­ło­we­go - wy­ja­śnił. Jego zda­niem, ob­li­ga­cje emi­to­wa­ne przez EBI wy­ko­rzy­sta­ją do­świad­cze­nie tego banku w gwa­ran­cjach i po­życz­kach na rzecz unij­nych pro­jek­tów.

Olli Rehn pod­kre­ślił, że dzię­ki dzie­le­niu ry­zy­ka z EBI, w ob­li­ga­cje pro­jek­to­we będą mogły in­we­sto­wać fun­du­sze in­we­sty­cyj­ne i eme­ry­tal­ne, które chcą lo­ko­wać pie­nią­dze w dłu­go­ter­mi­no­we pa­pie­ry war­to­ścio­we, ale nie­ob­cią­żo­ne zbyt­nim ry­zy­kiem. - Nie wszyst­kie pro­jek­ty in­fra­struk­tu­ral­ne są od­po­wied­nie dla fi­nan­so­wa­nia ob­li­ga­cja­mi, nie­któ­re z nich będą mu­sia­ły być fi­nan­so­wa­ne z in­nych środ­ków - za­zna­czył.

Po­mysł utwo­rze­nia spe­cjal­ne­go fun­du­szu na in­fra­struk­tu­rę w przy­szłym bu­dże­cie UE wzbu­dza nie­po­kój Pol­ski. - Po­wsta­nie rów­no­le­gły sys­tem fi­nan­so­wa­nia unij­ne­go, który bę­dzie się rzą­dził się in­ny­mi za­sa­da­mi niż Fun­dusz Spój­no­ści (z któ­re­go do­tych­czas fi­nan­so­wa­no trans­eu­ro­pej­skie sieci trans­por­to­we w bied­niej­szych pań­stwach ko­rzy­sta­ją­cych z tego Fun­du­szu, m.​in. w Pol­sce) - po­wie­dział pra­gną­cy za­cho­wać ano­ni­mo­wość pol­ski dy­plo­ma­ta. Dodał, że za­sa­dy te są mniej ko­rzyst­ne dla tej grupy państw. W nowym fun­du­szu bo­wiem bę­dzie obo­wią­zy­wał sys­tem kon­kur­so­wy wy­bo­ru pro­jek­tów, pod­czas gdy w Fun­du­szu Spój­no­ści po­szcze­gól­ne kraje mają za­bez­pie­czo­ne pie­nią­dze na swoje pro­jek­ty w tzw. ko­per­tach na­ro­do­wych. Po­nad­to - zda­niem dy­plo­ma­ty - wy­dzie­lo­ny przez KE fun­dusz bę­dzie bar­dziej na­ra­żo­ny na cię­cia bu­dże­to­we w dobie kry­zy­su w UE.

Środ­ki unij­ne za­spo­ko­ją z CEF nie­wiel­ki pro­cent po­trzeb in­we­sty­cyj­nych do 2020 r., dla­te­go KE po raz pierw­szy za­pro­po­nu­je po­łą­cze­nie gran­tów z in­no­wa­cyj­ny­mi in­stru­men­ta­mi fi­nan­so­wy­mi, ta­ki­mi jak ob­li­ga­cje emi­to­wa­ne przez in­sty­tu­cje fi­nan­so­we, w tym przez Eu­ro­pej­ski Bank In­we­sty­cyj­ny (EBI). KE sza­cu­je in­we­sty­cje po­trzeb­ne dla całej sieci trans­eu­ro­pej­skich po­łą­czeń na 500 mld euro. Na in­we­sty­cje ener­ge­tycz­ne do 2020 roku po­trze­ba 200 mld euro, z czego 100 mld euro po­win­no po­cho­dzić z rynku.

Pro­jekt roz­po­rzą­dze­nia okre­śla dzie­sięć prio­ry­te­to­wych ko­ry­ta­rzy trans­por­to­wych; Pol­ska na­le­ży do dwóch: łą­czą­ce­go Bał­tyk z Ad­ria­ty­kiem ko­ry­ta­rza Pół­noc-Po­łu­dnie oraz ko­ry­ta­rza Wschód-Za­chód łą­czą­ce­go War­sza­wę z Ber­li­nem i Am­ster­da­mem. Wśród ośmiu prio­ry­te­to­wych po­łą­czeń ga­zo­wych i elek­trycz­nych, z pię­ciu sko­rzy­sta Pol­ska. Na li­ście znaj­du­je się m.​in. ko­ry­tarz ga­zo­wy Pół­noc-Po­łu­dnie, dzię­ki któ­re­mu na zna­cze­niu zy­skał­by ter­mi­nal gazu skro­plo­ne­go LNG w Świ­no­uj­ściu, z któ­re­go - dzię­ki po­łą­cze­niom ga­zo­wym mię­dzy kra­ja­mi - do­sta­wy gazu mo­gły­by pły­nąć m.​in. do kra­jów bał­tyc­kich i na po­łu­dnie. Unij­ne środ­ki na te­le­ko­mu­ni­ka­cję mają słu­żyć głów­nie fi­nan­so­wa­niu roz­wo­ju sze­ro­ko­pa­smo­we­go in­ter­ne­tu, elek­tro­nicz­nych plat­form ko­mu­ni­ka­cyj­nych w ad­mi­ni­stra­cji i ochro­nie zdro­wia (e-go­ver­ne­ment, e-he­alth). Celem jest za­pew­nie­nie wszyst­kim miesz­kań­com UE do­stę­pu do in­ter­ne­tu śred­niej pręd­ko­ści do 2020 roku oraz po­ło­wie go­spo­darstw do­mo­wych - in­ter­ne­tu dużej pręd­ko­ści. UE chce też wspo­móc di­gi­ta­li­za­cję sta­rych ksią­żek i fil­mów.

Wi­ce­prze­wod­ni­czą­ca Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej ds. agen­dy cy­fro­wej Ne­elie Kroes po­wie­dzia­ła w środę w War­sza­wie, że z tych 9,2 mld euro prze­zna­czo­nych na te­le­ko­mu­ni­ka­cję, 7 mld bę­dzie prze­zna­czo­ne na in­te­re­net sze­ro­ko­pa­smo­wy.

- Pie­nią­dze prze­zna­czo­ne na wspar­cie in­we­sty­cji w szyb­kie i bar­dzo szyb­kie sieci sze­ro­ko­pa­smo­we oraz ogól­no­eu­ro­pej­skie usłu­gi cy­fro­we przy­czy­nią się do po­wsta­nia m.​in. no­wych miejsc pracy, a także do wzro­stu PKB każ­de­go kraju człon­kow­skie­go UE - po­wie­dzia­ła dzien­ni­ka­rzom Kroes.

W jej oce­nie dzię­ki fi­nan­so­wa­niu w ra­mach in­stru­men­tu pro­jek­ty staną się bar­dziej wia­ry­god­ne, ob­ni­ży się rów­nież ich pro­fil ry­zy­ka, co po­zwo­li po­zy­skać pie­nią­dze ze źró­deł pry­wat­nych i pu­blicz­nych.

- Ostroż­ne sza­cun­ki wska­zu­ją, że fi­nan­so­wa­nie in­fra­struk­tu­ry sie­cio­wej może po­bu­dzić in­we­sty­cje o war­to­ści ponad 50 mld euro - po­wie­dzia­ła. Do­da­ła, że eu­ro­pej­ska agen­da cy­fro­wa wy­zna­cza cele do­ty­czą­ce do­stę­pu do sieci sze­ro­ko­pa­smo­wej, zgod­nie z któ­ry­mi do 2020 r. wszy­scy po­win­ni mieć do­stęp do sieci o prze­pu­sto­wo­ści co naj­mniej 30 Mb/s, przy czym przy­naj­mniej po­ło­wa go­spo­darstw do­mo­wych – do sieci o prze­pu­sto­wo­ści po­wy­żej 100 Mb/s.

- Są miej­sca na na­szej pla­ne­cie, gdzie nie­któ­re pań­stwa wy­ko­rzy­sta­ły szan­se cy­fro­we. Takim kra­jem jest np. Ja­po­nia, która wy­ko­rzy­stu­je ul­tra­szyb­kie łącza in­ter­ne­to­we. My, jako Eu­ro­pa, rów­nież po­win­ni­śmy mieć takie łącza, taką in­fra­struk­tu­rę, by móc kon­ku­ro­wać na glo­bal­nym rynku - pod­su­mo­wa­ła unij­na ko­mi­sarz. Pro­po­zy­cje KE będą mu­sia­ły za­apro­bo­wać kraje człon­kow­skie i Par­la­ment Eu­ro­pej­ski.

>>>>

Kolejny fundusz kolejni urzedasi ??? Za euro-obligacje ? To dlugi jeszcze wzrosna !

Puknijcie sie czolko ! W takiej sytuacji sie zadluzac ... No ale kasy nie ma!




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:23, 22 Paź 2011    Temat postu:

Trojka: banki powinny stracić przynajmniej 50 proc. greckiego długu

Bankowi wierzyciele długu Grecji powinni zaakceptować stratę przynajmniej połowy wartości greckich obligacji, aby uniknąć konieczności znacznego zwiększenia drugiego pakietu pomocy dla Grecji, jaki obiecała Atenom strefa euro i MFW - wynika z raportu Trojki.

W raporcie, do którego dotarła AFP, eksperci Trojki, czyli Europejskiego Banku Centralnego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Komisji Europejskiej, stwierdzają, że banki, które posiadają greckie papiery muszą zaakceptować stratę 50 proc., tak by doprowadzić do zmniejszenia długu publicznego Grecji do 120 proc. PKB do końca 2020 r., wobec obecnych 162 proc.

W tym przypadku Unia Europejska i MFW powinny udzielić pomocy w wysokości 114 mld euro w ramach drugiego pakietu pomocy dla Grecji zatwierdzonego na szczycie strefy euro w lipcu. Przywódcy zobowiązali się na tym szczycie do pożyczenia Atenom 109 miliardów euro, podczas gdy banki-wierzyciele długu greckiego zgodziły się udzielić pomocy szacowanej na około 50 mld euro, poprzez straty 21 proc. wartości greckich obligacji rządowych o terminie wykupu do 2020 roku.

By nie przekroczyć pierwotnie planowanej sumy 109 miliardów, banki powinny "podnieść wysiłek", do 60 proc., co umożliwiłoby obniżyć dług Grecji do 110 proc. PKB w tym samym terminie.

Wynoszący ponad 350 mld euro dług publiczny Grecji stanowi obecnie 162 proc. PKB, co uznawane zostało w raporcie za nie do spłacenia.

W "najgorszym przypadku" dodatkowa pomoc, którą będą musieli dostarczyć Europejczycy i MFW w celu utrzymania płynności finansowej Aten sięgnie 440 mld euro, zanim kraj wróci na rynki.

Raport trojki będzie podstawą decyzji szczytu strefy euro w niedzielę, co dalej z długiem Grecji i o ile zwiększyć straty sektora prywatnego ponad uzgodnione na szczycie w lipcu 21 proc. wartości greckich obligacji.

W Unii Europejskiej od dłuższego czasu oczekiwano, że raport trojki ujawni, że z powodu większej recesji gospodarczej dług Grecji znacznie wzrósł i w związku z tym uzgodniony w lipcu pakiet drugiej pomocy jest niewystarczający. W związku z tym dla partnerów strefy euro w grę wchodzić może albo zwiększenie pomocy publicznej albo - co bardziej prawdopodobne - zwiększenie strat banków posiadających greckie obligacje.

Otwarcie już mówił o tym kilka dni temu niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble. Zapytany, czy grecki dług można umorzyć o 50-60 proc., minister odparł w wywiadzie dla telewizji ARD: "Trwałe rozwiązanie dla Grecji nie jest możliwe bez umorzenia długu, i to prawdopodobnie większego, niż brano pod uwagę latem". Z kolej szef eurogrupy Jean-Claude Juncker sugerował, że jeśli banki i ubezpieczyciele prywatni nie zgodzą się dobrowolnie na większe straty, "to będziemy musieli rozważyć obowiązkowe zaangażowanie wierzycieli".

>>>>

No to juz sie zaczyna rozdzielanie strat . Wreszcie mamy prawdziwy obraz UE . To organizacja obdarowujaca ... stratami ... Oczywiscie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:23, 23 Paź 2011    Temat postu:

Premier Czech: strefa euro poszukuje nowych płatników cudzych długów

- Stre­fa euro po­szu­ku­je no­wych płat­ni­ków cu­dzych dłu­gów, a nie no­wych człon­ków - oświad­czył pre­mier Czech Petr Ne­czas. Ne­czas wy­stą­pił pod­czas kon­gre­su swo­jej kon­ser­wa­tyw­nej Oby­wa­tel­skiej Par­tii De­mo­kra­tycz­nej w Pra­dze.

Pre­mier po raz ko­lej­ny w tym ty­go­dniu od­niósł się scep­tycz­nie do przy­szło­ści stre­fy euro. Pod­czas kon­gre­su Petr Ne­czas po­wie­dział, że Czesi nie są tak bo­ga­ci, aby pła­cić długi za in­nych. "Dzi­siej­sza Unia Eu­ro­pej­ska nie jest tą, do któ­rej Cze­chy przy­stę­po­wa­ły" - dodał. Jego zda­niem, była i jest pro­jek­tem po­li­tycz­nym, a nie go­spo­dar­czym, stała się sto­wa­rzy­sze­niem trans­fe­ro­wym i za­dłu­że­nio­wym.

Przed de­le­ga­ta­mi kon­gre­su jasno okre­ślił swoje sta­no­wi­sko: "W przy­pad­ku Re­pu­bli­ki Cze­skiej, jeśli przy­stą­pi do stre­fy euro, cho­dzić bę­dzie o dzie­siąt­ki, jeśli nie setki mi­liar­dów koron. Uczci­we po­wiem, że o tak za­sad­ni­czym kroku jakim bę­dzie ewen­tu­al­ne przy­stą­pie­nie do eu­ro­pej­skie­go me­cha­ni­zmu sta­bi­li­za­cyj­ne­go lu­dzie po­win­ni roz­strzy­gnąć w re­fe­ren­dum" - stwier­dził pre­mier.

Sta­no­wi­sko Petra Ne­cza­sa ostro skry­ty­ko­wa­li opo­zy­cyj­ni so­cjal­de­mo­kra­ci.

>>>>

No co ? Ktos musi zaplacic rachunki za euro-utopie ! Za probe budowania euro-kolchozu ... 50 lat szaleli bezkarnie TERAZ TRZEBA PLACIC RACHUNKI !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:11, 27 Paź 2011    Temat postu:

Euroland: grecki dług zmniejszy się o 100 mld euro

Przy­wód­cy eu­ro­lan­du po­ro­zu­mie­li się z sek­to­rem ban­ko­wym w spra­wie re­duk­cji długu Gre­cji z 50 proc. stra­ta­mi dla po­sia­da­czy grec­kich ob­li­ga­cji - po­in­for­mo­wał prze­wod­ni­czą­cy Her­man Van Rom­puy. Grec­ki dług zmniej­szy się o 100 mld euro, z obec­nych 350 mld euro.

Po pra­wie 10 go­dzi­nach ne­go­cja­cji, przy­wód­cy państw stre­fy euro za­koń­czy­li szczyt przed godz. 4 rano w czwar­tek. Wcze­śniej uzgod­ni­li "zwie­lo­krot­nie­nie" do około bi­lio­na euro mocy po­życz­ko­wych Eu­ro­pej­skie­go Fun­du­szu Sta­bi­li­za­cji Fi­nan­so­wej (EFSF) oraz do­ka­pi­ta­li­zo­wa­nie klu­czo­wych unij­nych ban­ków o ok. 106,4 mld euro. - W ne­go­cja­cjach z ban­ka­mi przed­sta­wi­li­śmy naszą ofer­tę bez obaw i to była nasza ostat­nia ofer­ta. Teraz udział pry­wat­ne­go sek­to­ra bę­dzie więk­szy i znacz­nie szer­szy – pod­su­mo­wa­ła wy­ni­ki szczy­tu kanc­lerz Nie­miec An­ge­la Mer­kel.

Pre­zy­dent Fran­cji Ni­co­las Sar­ko­zy po­twier­dził, że w wy­ni­ku po­ro­zu­mie­nia grec­ki dług zma­le­je o około 100 mld euro, dzię­ki po­go­dze­niu się ban­ków ze stra­ta­mi w wy­so­ko­ści 50 proc. grec­kich ob­li­ga­cji.

- Chce­my do­pro­wa­dzić Gre­cję na taką ścież­kę, by do 2020 ob­ni­ży­ła swój dług pu­blicz­ny do 120 proc. PKB (z obec­nych 162 proc.) - po­wie­dział prze­wod­ni­czą­cy Rady Eu­ro­pej­skiej Her­man Van Rom­puy na kon­fe­ren­cji pra­so­wej po szczy­cie. Szef Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej Jose Bar­ro­so prze­strzegł, że walka z kry­zy­sem stre­fy euro bę­dzie trwa­ła, a po­sta­no­wie­nia szczy­tu będą do­pra­co­wy­wa­ne. Do końca roku ma być za­koń­czo­na re­wi­zja dru­gie­go pa­kie­tu po­mo­co­we­go dla Gre­cji uzgod­nio­ne­go w lipcu. - To jest ma­ra­ton, a nie sprint - po­wie­dział Bar­ro­so.

Re­struk­tu­ry­za­cja grec­kie­go długu była ostat­nim trud­nym punk­tem obrad przy­wód­ców eu­ro­lan­du. W ostat­niej fazie ne­go­cja­cje to­czy­ły się już nie tylko mię­dzy przy­wód­ca­mi, ale mię­dzy stre­fą euro i przed­sta­wi­cie­la­mi sek­to­ra ban­ko­we­go, a do­kład­nie Char­le­sem Dal­la­rą, dy­rek­to­rem zrze­sza­ją­ce­go banki In­sty­tu­tu Fi­nan­sów Mię­dzy­na­ro­do­wych (IIF). By osią­gnąć po­ro­zu­mie­nie, w ne­go­cja­cje z ban­ka­mi oso­bi­ście włą­czy­li się Mer­kel, Sar­ko­zy a także dy­rek­tor ge­ne­ral­na Mię­dzy­na­ro­do­we­go Fun­du­szu Wa­lu­to­we­go(MFW)Chri­sti­ne La­gar­de.

Na tak duże, bo 50 pro­cen­to­we, stra­ty dla in­we­sto­rów na­ci­ska­ły Niem­cy, naj­więk­sza go­spo­dar­ka w eu­ro­lan­dzie. Mer­kel już w środę w Bun­de­sta­gu za­po­wia­da­ła, że chce, by grec­ki dług zo­stał zre­du­ko­wa­ny do 120 proc. PKB w 2020 roku. O po­trze­bie mi­ni­mum 50 proc. strat sek­to­ra pry­wat­ne­go mówił też ra­port o spła­cal­no­ści grec­kie­go długu, jaki przy­go­to­wa­li eks­per­ci tzw. troj­ki, czyli Eu­ro­pej­skie­go Banku Cen­tral­ne­go, MFW i Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej.

Van Rom­puy po­in­for­mo­wał, że osią­gnię­to też po­li­tycz­ne po­ro­zu­mie­nie w spra­wie "zwie­lo­krot­nie­nia" mocy fun­du­szu ra­tun­ko­we­go stre­fy euro (EFSF), głów­ne­go na­rzę­dzia, jakim dys­po­nu­je eu­ro­land by pró­bo­wać po­wstrzy­my­wać roz­sze­rze­nie się kry­zy­su grec­kie­go na inne kraje. Obec­nie EFSF ma zdol­ność po­życz­ko­wą na po­zio­mie 440 mld euro.

- EFSF bę­dzie miał zdol­ność in­ter­we­nio­wa­nia w wy­so­ko­ści około bi­lio­na euro - po­in­for­mo­wał Van Rom­puy.

Zgod­nie z de­cy­zją szczy­tu eu­ro­lan­du, "zwie­lo­krot­nie­nie" EFSF od­bę­dzie się na za­sa­dzie tzw. le­wa­ro­wa­nia, czyli bez zwięk­sza­nia kwoty gwa­ran­cji ze stro­ny państw-udzia­łow­ców fun­du­szu (to był wa­ru­nek Nie­miec).

Jak po­in­for­mo­wał Van Rom­puy, ma się to do­ko­nać dwoma me­to­da­mi. Po pierw­sze, EFSF ma mieć prawo do ubez­pie­cza­nia czę­ści strat in­we­sto­rów na ob­li­ga­cjach za­gro­żo­nych kra­jów stre­fy euro. Po dru­gie, EFSF ma być wspar­ty nowym in­stru­men­tem fi­nan­so­wym, który mógł­by przy­cią­gać ka­pi­tał z ryn­ków (in­we­sto­rzy tacy jak Chiny, pań­stwo­we fun­du­sze in­we­sty­cyj­ne znad Za­to­ki Per­skiej czy in­we­sto­rzy pry­wat­ni). Po­nie­waż nie wia­do­mo, jak duże bę­dzie za­an­ga­żo­wa­nie in­we­sto­rów z kra­jów wscho­dzą­cych, trud­no prze­są­dzić o osta­tecz­nej wy­so­ko­ści wzmoc­nio­ne­go EFSF - wska­zy­wa­ły źró­dła dy­plo­ma­tycz­ne.

Paryż już przed szczy­tem zre­zy­gno­wał z po­stu­la­tu, by Eu­ro­pej­ski Bank Cen­tral­ny (EBC) za­an­ga­żo­wał się we wzmoc­nie­nie EFSF, na co ka­te­go­rycz­nie nie zga­dza­ły się Niem­cy przy­wią­za­ne do nie­za­leż­no­ści banku. Fran­cja, jak oce­nia­ją ob­ser­wa­to­rzy ustą­pi­ła Niem­com, bo to fran­cu­skie banki były naj­bar­dziej za­gro­żo­ne w razie braku po­ro­zu­mie­nia. Mają one nie tylko naj­więk­szą część grec­kie­go długu, ale też po­ży­cza­ły pie­nią­dze samym grec­kim ban­kom. Po­nad­to sta­no­wi­sko ne­go­cja­cyj­ne Fran­cji zo­sta­ło bar­dzo osła­bio­ne przez groź­bę ob­ni­że­nia ra­tin­gu wia­ry­god­no­ści kre­dy­to­wej.

O za­cho­wa­niu nie­za­leż­no­ści EBC za­pew­niał po szczy­cie Van Rom­puy. Ale za­strzegł, że do­pó­ki nie wej­dzie w życie re­for­ma EFSF, EBC - jeśli sam uzna to za słusz­ne - może kon­ty­nu­ować skup ob­li­ga­cji za­gro­żo­nych kra­jów eu­ro­lan­du na rynku wtór­nym.

Wcze­śniej w środę, gdy w Bruk­se­li na szczy­cie byli przy­wód­cy całej UE, uzgod­nio­no też za­sa­dy re­ka­pi­ta­li­za­cji klu­czo­wych ban­ków w UE, pod­wyż­sza­jąc z 5 do 9 proc. tzw. wskaź­nik ka­pi­ta­ło­wy - nie­zbęd­ny do speł­nie­nia przez banki, by spro­sta­ły nowym, bar­dziej ry­go­ry­stycz­nym te­stom. W oce­nie Eu­ro­pej­skie­go Urzę­du Nad­zo­ru Ban­ko­we­go (EBA) unij­ne banki po­trze­bu­ją do­ka­pi­ta­li­zo­wa­nia rzędu 106,4 mld euro. Wśród kra­jów, któ­rych banki po­trze­bu­ją do­ka­pi­ta­li­zo­wa­nia, EBA nie wy­mie­nia Pol­ski. Naj­wię­cej do­dat­ko­wych ka­pi­ta­łów po­trze­bu­ją banki w Gre­cji, Hisz­pa­nii, a także we Wło­szech.

- Do za­koń­cze­nia re­ka­pi­ta­li­za­cji banki po­win­ny ogra­ni­czyć wy­pła­tę pre­mii i dy­wi­dend - za­ape­lo­wa­li sze­fo­wie Rady Eu­ro­pej­skiej i Ko­mi­sji Eu­ro­pej­skiej.

Wy­ra­zi­li też za­do­wo­le­nie z przed­sta­wio­nych pod­czas szczy­tu przez wło­skie­go pre­mie­ra Sil­nio Ber­lu­sco­nie­go spo­so­bów re­duk­cji długu. - Wło­chy zo­bo­wią­za­ły się do osią­gnię­cia zrów­no­wa­żo­ne­go bu­dże­tu do 2013 roku - po­wie­dział Van Rom­puy. A Bar­ro­so spre­cy­zo­wał, że oceną wło­skie­go planu re­form oraz nad­zo­rem jego wdra­ża­nia zaj­mie się Ko­mi­sja Eu­ro­pej­ska. Obaj po­li­ty­cy pod­kre­śla­li zna­cze­nie lep­sze­go za­rzą­dza­nia go­spo­dar­cze­go w stre­fie euro. Do marca ma być sfi­na­li­zo­wa­ny ra­port o ogra­ni­czo­nej zmia­nie trak­ta­tu UE w tym celu.

>>>>>

Czyli mowia w skrocie euro-towarzysze oglosili fundusz na bilion euro .
I prawie wszystko juz jest rozwiazane . Brakuje tylko nieistotnego drobiazgu . Owego biliona ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:20, 29 Paź 2011    Temat postu:

Zły znak dla planu ratowania euro.

Bardzo niepokojącym znakiem dla strefy euro jest piątkowy wzrost oprocentowania włoskich i hiszpańskich obligacji rządowych - finanse tych krajów miał ratować przyjęty w czwartek plan UE - napisał "Los Angeles Times" w wydaniu internetowym.

Zaledwie dzień po ogłoszeniu planu ratunkowego dla eurostrefy, który miał uratować zagrożone bankructwem kraje europejskie przed podzieleniem losu Grecji, wzrosło oprocentowanie papierów dłużnych Hiszpanii i Włoch. To znaczy, że inwestorzy nie uwierzyli gwarancjom, jakich miał tym obligacjom udzielić Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej (EFSF).

To bardzo niepokojący znak, po euforii, jaką wywołało dzień wcześniej uzgodnienie planu - napisał "LAT".

Fundusz stabilizacyjny miał - wedle założeń planu - docelowo gwarantować obligacje wypuszczane przez rządy szczególnie zadłużonych państw. Miało to obniżyć oprocentowanie tych papierów dłużnych do poziomu, na który emitujące je państwa mogą sobie pozwolić. Gwarancje EFSF miały bowiem przywrócić zaufanie inwestorów i zachęcić ich do kupowania obligacji.

W piątek plan ratunkowy zdawał się nie działać - oprocentowanie wartych 11,2 mld dol. obligacji 10-letnich wypuszczonych na rynek przez rząd Włoch wzrosło do najwyższego poziomu od początku sierpnia i wyniosło 6,02 proc. Również oprocentowanie emitowanych na ten sam okres obligacji hiszpańskich zwiększyło się do 5,51 proc.

"LAT" pisze, że papiery dłużne tych krajów drożały mimo pogłosek, że Europejski Bank Centralny skupuje je na otwartym rynku.

Dzień po optymistycznej reakcji giełd na uzgodnienia szczytu rynki zaczęły wątpić w skuteczność planu, który miał zakończyć kryzys zadłużenia strefy euro - zwraca uwagę kalifornijski dziennik.

W ramach uzgodnień przywódcy państw strefy euro zdecydowali o zwiększeniu do około biliona euro mocy pożyczkowych EFSF oraz dokapitalizowaniu kluczowych unijnych banków o ok. 106,4 mld euro.

Zwiększenie mocy pożyczkowych EFSF ma się dokonać dwoma metodami. Po pierwsze, EFSF będzie ubezpieczał część ewentualnych strat inwestorów lokujących pieniądze w obligacjach zagrożonych krajów strefy euro. Po drugie, EFSF ma być wsparty nowym instrumentem finansowym, który mógłby przyciągać kapitał z rynków (inwestorzy tacy jak Chiny, państwowe fundusze inwestycyjne znad Zatoki Perskiej czy inwestorzy prywatni).

>>>>>

Czyli S-ajensFikszon jak mowilem . Totez i raty obligacji rosna ... Bo rynki wcale jak widac tak zle nie dzialaja . Zle to dziala UE !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:40, 31 Paź 2011    Temat postu:

"European Voice": KE chce ujednolicić i podwyższyć wiek emerytalny w UE

Jak donosi "European Voice", w ciągu najbliższych tygodni komisarz UE ds. zatrudnienia Laszlo Andor przedstawi propozycje naprawy systemów emerytalnych w UE. Jedną z rekomendacji ma być zbliżenie i podwyższenie wieku emerytalnego w krajach UE.

-ShutterstockObecnie każdy kraj "27" ma swój system emerytalny. Propozycje Komisji Europejskiej - argumentuje gazeta - to efekt "pękających w szafach" systemów emerytalnych w UE. Zgodnie z danymi KE, rządy krajów Wspólnoty będą musiały wydawać średnio dodatkowe 2,5 proc. ich PKB na emerytury do 2060 roku tylko po to, by sprostać istniejącym warunkom tych systemów.

Według "European Voice" problem ten nabiera wagi w świetle obecnego kryzysu nadmiernego zadłużenia krajów strefy euro. Z tego powodu wydłużenia ustawowego wieku emerytalnego we Włoszech z 65 do 67 lat od premiera Silvio Berlusconiego oczekują liderzy eurolandu.

Próby podwyższenia wieku emerytalnego wzbudzają społeczne oburzenie w całej UE, jednak KE da najprawdopodobniej do zrozumienia, że krajów UE nie stać dłużej na utrzymywanie niskiego wieku emerytalnego - zaznacza gazeta. Coraz mniej młodych osób pracuje na jednego emeryta w UE.

"Od jakiegoś czasu była presja na kraje członkowskie, by zbliżyły wiek emerytalny" - wskazało źródło cytowane przez gazetę. Dlatego KE czuje się teraz upoważniona do przedstawienia formalnej propozycji - kwituje dziennikarz.

W tzw. białej księdze KE ma też zawrzeć wskazówki, jak zwiększyć przejrzystość systemów emerytalnych w krajach UE, a nawet propozycje nowych przepisów, które by lepiej chroniły emerytury obywateli przed przyszłymi kryzysami finansowymi. KE będzie też proponować ułatwienia w przenoszeniu emerytury między krajami UE w przypadku przeprowadzki emeryta.

"European Voice" zapowiada, że najbardziej kontrowersyjna propozycja KE będzie dotyczyć regulacji funkcjonowania funduszy emerytalnych, a dokładnie wysokości kapitału, jaki powinny utrzymywać. Fundusze próbowały odwieść KE od pomysłu nałożenia na nie wymagań podobnych do tych, jakie mają obowiązywać firmy ubezpieczeniowe (zawarte w dokumencie zwanym Solvency II). Ostateczna propozycja KE ma towarzyszyć białej księdze o systemach emerytalnych.

>>>>>

No i brawo ! Kolejne korzysci z UE ! Emerytury od 100 lat najlepiej !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:10, 05 Lis 2011    Temat postu:

Obama: Francja i Niemcy imponująco kierują Europą.

Amerykański prezydent Barack Obama wyraził uznanie dla prezydenta Nicolasa Sarkozy i kanclerz Angeli Merkel za "imponujące kierowanie" Europą w czasie kryzysu. Obama i Sarkozy udzielili wspólnie wywiadu we francuskiej telewizji.

- Ufam całkowicie europejskim przywódcom: Nicolasowi Sarkozy'emu i Angeli Merkel, że sprostają kryzysowi w Europie i że odnajdzie ona wzrost gospodarczy - powiedział Obama. Działania obojga tych polityków w walce z kryzysem zadłużenia w eurogrupie nazwał "imponującym przywództwem".

Siedzący przed kamerami obok amerykańskiego gościa Sarkozy rewanżował mu się licznymi komplementami. Określił go jako "człowieka odważnego" i "budzącego zaufanie", mówiąc, że łączy go z Obamą "przyjaźń", która sprawdza się też w trudnych chwilach.

W nawiązaniu do zakończonego szczytu G20 francuski prezydent dodał, że obecny gospodarz Białego Domu jest pierwszym amerykańskim prezydentem, który opowiedział się za dyskutowanym w Cannes projektem podatku od transakcji finansowych.

Pytany o współpracę pary niemiecko-francuskiej, oskarżanej przez niektórych o lekceważenie mniejszych państw UE, Sarkozy odparł, że Niemcy i Francja są odpowiednio pierwszą i drugą gospodarką Europy. - Jest normalne, że bierzemy odpowiedzialność. Jesteśmy aktorami, a nie obserwatorami - podkreślił.

Wywiad przebiegał w dość familiarnej atmosferze - obaj przywódcy zwracali się do siebie po imieniu.

Jak zwracają uwagę media nad Sekwaną, bardzo rzadko się zdarza, że Obama zgadza się na wspólny wywiad telewizyjny z innym przywódcą. Według "Le Figaro", akceptację ze strony Białego Domu można uznać za gest sympatii wobec francuskiego lidera. "Le Figaro" dodaje, że Pałac Elizejski liczył na to, że wspólny występ z popularnym we Francji Obamą poprawi niskie notowania Sarkozy'ego, który wiosną przyszłego roku będzie zapewne walczył o reelekcję.

>>>>

I tak siebie nawzajem adoruja niestety ludzie nie podzielaja tych zachwytow i nie imponuje im wspaniale kierownictwo ... Rzeczywiscie wspaniale ! Wszystko sie wali i w Euro-pce i w USA ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:12, 07 Lis 2011    Temat postu:

Rosja chce pomóc UE. "To jest śmiechu warte"

Pre­mier Rosji Wła­di­mir Putin obie­cał w po­nie­dzia­łek, że jego kraj nie bę­dzie łą­czyć ewen­tu­al­nej po­mo­cy fi­nan­so­wej dla Unii Eu­ro­pej­skiej ze współ­pra­cą z UE w sfe­rze ener­ge­tycz­nej. Opo­zy­cyj­ny po­li­tyk i eko­no­mi­sta Wła­di­mir Miłow okre­śla wiel­kość po­mo­cy pro­po­no­wa­nej przez Rosję pań­stwom stre­fy euro jako "śmie­chu wartą".

Putin po­twier­dził też, że wspar­cia ta­kie­go Rosja go­to­wa jest udzie­lić Unii Eu­ro­pej­skiej za po­śred­nic­twem Mię­dzy­na­ro­do­we­go Fun­du­szu Wa­lu­to­we­go (MFW). - Na­tu­ral­nie, nie bę­dzie­my łą­czyć tego ani z ener­ge­ty­ką, ani z czym­kol­wiek innym w ra­mach funk­cjo­no­wa­nia MFW. Li­czy­my na to, że jeśli takie kraje, jak Rosja i Chiny będą ak­tyw­nie uczest­ni­czyć w świa­to­wych wy­sił­kach ma­ją­cych do­pro­wa­dzić do po­pra­wy sy­tu­acji, to znaj­dzie to od­zwier­cie­dle­nie w na­szym sta­tu­sie w tej or­ga­ni­za­cji - oświad­czył pre­mier Fe­de­ra­cji Ro­syj­skiej na kon­fe­ren­cji pra­so­wej w Strel­nie k. Pe­ters­bur­ga.

Putin uczest­ni­czył tam w spo­tka­niu sze­fów rzą­dów Szan­ghaj­skiej Or­ga­ni­za­cji Współ­pra­cy (SzOW), gru­pu­ją­cej - poza Rosją - Chiny, Ka­zach­stan, Uz­be­ki­stan, Ta­dży­ki­stan i Kir­gi­stan. Na pra­wach ob­ser­wa­to­rów w jej pra­cach uczest­ni­czą też Iran, Indie, Pa­ki­stan i Mon­go­lia. SzOW zo­sta­ła utwo­rzo­na w 2001 roku. W za­my­śle jej ani­ma­to­rów ma być prze­ciw­wa­gą dla wpły­wów USA w Azji Środ­ko­wej.

Rosja wie­lo­krot­nie ofe­ro­wa­ła, że go­to­wa jest wes­przeć bo­ry­ka­ją­cy się z kry­zy­sem za­dłu­że­nia eu­ro­land kwotą 10 mld do­la­rów za po­śred­nic­twem MFW. De­kla­ro­wa­ła także, iż jeśli kra­jom stre­fy euro po­trzeb­ne bę­dzie do­dat­ko­we, dwu­stron­ne wspar­cie ze stro­ny Rosji, to wła­ści­we ro­syj­skie in­sty­tu­cje roz­wa­żą takie wnio­ski.

Go­to­wość udzia­łu w ra­to­wa­niu fi­nan­sów Eu­ro­py wy­ra­ża­ją rów­nież Chiny.

Ro­syj­skie media przy­po­mi­na­ją, że przy­wód­cy UE chcą do­pro­wa­dzić war­tość unij­ne­go fun­du­szu sta­bi­li­za­cyj­ne­go EFSF do 1 bln do­la­rów.

Dy­rek­tor wy­ko­naw­cza Mię­dzy­na­ro­do­we­go Fun­du­szu Wa­lu­to­we­go Chri­sti­ne La­gar­de, która prze­by­wa z wi­zy­tą w Mo­skwie, po­ra­dzi­ła Rosji, by ta w ob­li­czu nie­pew­nych per­spek­tyw go­spo­dar­ki świa­to­wej od­bu­do­wy­wa­ła i zwięk­sza­ła re­zer­wy swo­je­go bu­dże­tu, póki cena ropy naf­to­wej utrzy­mu­je się na wy­so­kim po­zio­mie.

>>>>

Jak a Rosja jaka pomoc ??? Oni nie maja kasy ! Ich rezerwy to 600 mld $ ! Co to jest?! A poza tym musza je trzymac bo przeciez nie zejda do zera ! Nawet gdyby zaryzykowali i polowe czyli 300 mld $ pozyczyli ( a przy uzalezieniu Rosji w 100 % od eksportu gazu i ropy bylby to hazard ) . To Grecja ma 350 mld DLUGU ! Nawet na Grecje nie starczy ! Absurd !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:27, 14 Lis 2011    Temat postu:

Zaskakujący pomysł stworzenia nowej waluty w Europie

Jedna trzecia Holendrów chce powrotu do guldena. Niemal połowa opowiada się za "neuro", które obowiązywałoby wyłącznie w krajach północnej Europy z silną gospodarką.

Wynika tak z opublikowanych dzisiaj w Holandii sondaży, przeprowadzonych przez biuro Maurice de Hond. Szczególnie wyborcy antyimigracyjnej Partii na rzecz Wolności tęsknią za guldenem. Za jego powrotem opowiedziało się ponad 70 procent Holendrów, popierających to ugrupowanie. Lider partii Geert Wilders, znany ze swych populistycznych wypowiedzi, chce, by niezależna agencja zbadała, ile Hagę będzie kosztować operacja powrotu do narodowej waluty.

Ale jego wyborcom podoba się też pomysł polityka ze współrządzącej partii liberałów, który zaapelował o wprowadzenie osobnej waluty dla silnych gospodarczo państw północnej Europy. Nowa waluta o nazwie "neuro" miała by obowiązywać w Holandii, w Niemczech, Finlandii, Austrii i w Luksemburgu.

?????

Niby co to za nowosc ? To praktycznie bylaby marka . Tak jakby Finowie Holendrzy Austriacy i Luksemburczycy przyjeli marke ...
Zreszta co na to Finowi i Austryjacy ? Bo te kraje o ile wiem chca wlasnej waluty i dlaczego mialy by miec neomarke ? A co to zle im bylo z wlasna waluta ???
Tonacy brzytwy sie chwyta ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:24, 17 Lis 2011    Temat postu:

Reuters: rozbicie strefy euro jest jak rozbicie omletu na jajka

Czy można roz­bić stre­fę euro? Spró­buj­cie przy­wró­cić omlet do po­sta­ci jajek - wła­śnie tak wy­glą­da­ło­by za­da­nie po­li­ty­ków, gdyby eu­ro­land miał być prze­kształ­co­ny w spo­sób w miarę upo­rząd­ko­wa­ny - pisze Reu­ters, ana­li­zu­jąc sy­tu­ację unii wa­lu­to­wej.

Teo­re­tycz­nie stre­fa euro mo­gła­by być re­kon­fi­gu­ro­wa­na po­przez odłą­cze­nie od niej Gre­cji lub stwo­rze­nie we­wnętrz­ne­go, "twar­de­go jądra", wy­dzie­lo­ne­go z go­rzej sto­ją­cych go­spo­dar­czo pe­ry­fe­rii. Ale wy­ni­ka­ją­ce z tego nie­bez­pie­czeń­stwo dla go­spo­dar­ki i glo­bal­nych sys­te­mów fi­nan­so­wych by­ło­by tak wiel­kie, że jest ono naj­czę­ściej uzna­wa­ne za powód, dla któ­re­go do ta­kie­go roz­bi­cia nie doj­dzie - pisze Reu­ters. Z dru­giej stro­ny agen­cja przy­ta­cza wy­po­wie­dzi po­li­ty­ków, któ­rzy wbrew obo­wią­zu­ją­cym wcze­śniej tabu wspo­mi­na­ją - jak szef eu­ro­gru­py Je­an-Clau­de Junc­ker - że Gre­cja nie może po­zo­sta­wać w unii wa­lu­to­wej "za wszel­ką cenę"; czy pre­zy­dent Fran­cji Ni­co­las Sar­ko­zy. Te­sto­wał on pu­blicz­nie po­mysł na po­dzie­le­nie stre­fy na cen­tral­ną część roz­wi­ja­ją­cą się szyb­ciej i głę­biej zin­te­gro­wa­ną oraz luź­niej po­wią­za­ne pe­ry­fe­ria.

Jesz­cze nie­daw­no opi­nie takie by­ły­by w zjed­no­czo­nej Eu­ro­pie he­re­zją - za­uwa­ża Reu­ters.

Rzecz w tym, że nikt nie wy­obra­ża sobie ja­kiej­kol­wiek re­kon­fi­gu­ra­cji stre­fy wa­lu­to­wej bez za­ła­ma­nia pu­blicz­ne­go za­ufa­nia, wiary ryn­ków, uciecz­ki in­we­sto­rów i wresz­cie ka­ta­stro­fy in­sty­tu­cji fi­nan­so­wych na miarę upad­ku banku Leh­man Bro­thers, a ra­czej znacz­nie go prze­wyż­sza­ją­cej - ko­men­tu­je Reu­ters i sięga po przy­kład ilu­stru­ją­cy re­ak­cję in­we­sto­rów: „Gdy­byś wie­dział, że twoje euro zo­sta­ną za­mie­nio­ne na jakąś nie­prze­te­sto­wa­ną wa­lu­tę, na­zwa­ną Seuro, czy zo­sta­wił­byś je tam gdzie są?".

Ale przy­wód­cy wspól­nej Eu­ro­py "pa­trzą teraz w ot­chłań" - pisze Reu­ters - i za­kła­da się, że zro­bią wszyst­ko, aby ura­to­wać euro. Nie­mal na pewno bę­dzie mu­siał być za­an­ga­żo­wa­ny w to Eu­ro­pej­ski Bank Cen­tral­ny. Do­rad­ca eko­no­micz­ny banku UBS Geo­r­ge Ma­gnus po­wie­dział agen­cji, że jeśli zwięk­szy się za­gro­że­nie unii wa­lu­to­wej, Niem­cy zmie­nią swe do­tych­cza­so­we sta­no­wi­sko i zgo­dzą się, by EBC "za­ła­twił pro­blem", choć­by "dru­ku­jąc pie­nią­dze (...) i ze­zwa­la­jąc na wyż­szą in­fla­cję w stre­fie euro".

Gdyby zaś miało dojść do ja­kiejś dra­ma­tycz­nej akcji, jak wy­łą­cze­nie z unii wa­lu­to­wej Gre­cji, trze­ba by było "mi­ni­ma­li­zo­wać szko­dy" i zro­bić to "szyb­ko i nie­ocze­ki­wa­nie", nie ostrze­ga­jąc ban­ków, nie dając ryn­kom czasu na pa­nicz­ną re­ak­cję i przy­pusz­cze­nie ofen­sy­wy na banki - mówi Reu­te­ro­wi głów­ny eko­no­mi­sta banku Be­ren­berg, Hol­ger Schmie­ding. "Ale jest to ry­zy­ko, które bym pod­jął" - do­da­je Schmie­ding.

Pod­czas gdy ana­li­za Reu­te­ra kon­cen­tru­je się na fi­nan­so­wych im­pli­ka­cjach kry­zy­su za­dłu­że­nio­we­go euro, ame­ry­kań­ski in­sty­tut ba­daw­czy Strat­for, skła­nia­ją­cy się ku kon­ser­wa­ty­stom, prze­strze­ga przed kon­se­kwen­cja­mi po­li­tycz­ny­mi.

We­dług ana­li­ty­ków Strat­fo­ru, po pro­ble­mach fi­nan­sów pu­blicz­nych przyj­dzie kry­zys po­li­tycz­ny.

"Praw­dzi­wy kry­zys eu­ro­pej­ski" na­stą­pi wtedy, gdy ra­tu­jąc unię po­li­ty­cy będą mu­sie­li prze­nieść część kosz­tów kry­zy­su fi­nan­so­we­go z dłuż­ni­ków na sze­re­go­wych oby­wa­te­li. W końcu re­ka­pi­ta­li­za­cja ban­ków sta­nie się też kosz­tem pu­blicz­nym, po­no­szo­nym przez miesz­kań­ców stre­fy euro.

Jak to się skoń­czy, nie wia­do­mo, ale sy­tu­acja taka może zro­dzić nie­bez­piecz­ne tren­dy po­li­tycz­ne w Eu­ro­pie - uwa­ża­ją ana­li­ty­cy Strat­fo­ru. Nie wy­ka­zu­ją tego jesz­cze ba­da­nia opi­nii pu­blicz­nej, bo skala kry­zy­su nie jest wciąż wi­docz­na i nie prze­ło­żył się on jesz­cze w pełni na życie in­dy­wi­du­al­nych oby­wa­te­li - wy­ja­śnia ame­ry­kań­ski in­sty­tut.

Gdyby kosz­ty oszczęd­no­ści, cięć bu­dże­to­wych, spłat dłu­gów prze­ło­ży­ły się na utra­ty "miejsc pracy, eme­ry­tur, pen­sji i ka­rier" sze­ro­kich grup spo­łecz­nych, mo­gły­by one za­kwe­stio­no­wać wła­dzę obec­nych elit - uważa ame­ry­kań­ska wy­wia­dow­nia, zwana "cie­niem CIA".

Po­wsta­je więc py­ta­nie - pisze dalej Strat­for - czy skut­ki fi­nan­so­we­go kry­zy­su nie spra­wią, że "wy­ło­nią się siły, które kom­plet­nie prze­kształ­cą eu­ro­pej­ski kra­jo­braz po­li­tycz­ny". Gdyby tak się stało, to by­ło­by to naj­waż­niej­szym skut­kiem kry­zy­su fi­nan­sów pu­blicz­nych eu­ro­lan­du.

Szcze­gól­nym za­gro­że­niem by­ło­by po­wsta­nie "fun­da­men­tal­nych po­dzia­łów" mię­dzy eli­ta­mi Eu­ro­py a jej po­pu­la­cją, na które na­ło­żyć się mogą na­pię­cia kul­tu­ro­we i et­nicz­ne, wy­wo­ła­ne imi­gra­cją do UE. To zaś by­ło­by "miesz­kan­ką wy­bu­cho­wą".

"Eu­ro­pa do­świad­czy­ła tego w okre­sie mię­dzy­wo­jen­nym, choć nie jest to fe­no­men tylko eu­ro­pej­ski. Roz­cza­ro­wa­nie wła­snym ży­ciem w po­łą­cze­niu z kul­tu­ro­wą ob­co­ścią wobec out­si­de­rów (imi­gran­tów - PAP) i po­czu­cie, że elity nie są (...) kom­pe­tent­ne" mo­gło­by wy­wo­łać nie­bez­piecz­ną re­ak­cję łań­cu­cho­wą w do­wol­nym miej­scu na świe­cie - ostrze­ga Strat­for, dla któ­re­go nie­po­ko­ją­cym zja­wi­skiem jest po­ja­wia­nie się w Eu­ro­pie par­tii skraj­nie pra­wi­co­wych i an­ty­eu­ro­pej­skich. Moż­li­we jest też ro­dze­nie się ta­kich po­glą­dów w par­tiach wro­śnię­tych od dawna w eu­ro­pej­ską scenę po­li­tycz­ną. Zja­wi­ska te Strat­for uzna­je za tak nie­po­ko­ją­ce, że zda­niem wy­wia­dow­ni praw­dzi­we py­ta­nie brzmi nie "jak roz­wią­że się kry­zys po­li­tycz­ny", ale "czy prze­trwa pro­jekt eu­ro­pej­ski".

>>>>>

Ani wysc ani zostac - Tak wyglada ostateczna destrukcja !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 17, 18, 19  Następny
Strona 5 z 19

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy