Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 79, 80, 81  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:10, 08 Sie 2011    Temat postu:

Białoruś: znana dziennikarka ucieka z kraju

Natalla Radzina, dziennikarka opozycyjnego portalu Karta'97 i współpracowniczka byłego kandydata na prezydenta Białorusi Andreja Sannikaua, poprosiła o azyl polityczny na Litwie - podała w poniedziałek Karta'97. Portal opublikował artykuł Radzinej, która w nieznanych okolicznościach opuściła Białoruś w marcu. Wyjaśnia ona, że z Białorusi uciekła do Rosji, gdzie w Moskwie zwróciła się do tamtejszego biura Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców.

- O tym, że przebywam w Rosji, wiedzieli niektórzy obrońcy praw człowieka i politycy, którzy udzielili mi wszelkiej możliwej pomocy - pisze Radzina. Przez cztery miesiące żyła w mieszkaniu przyjaciół w Moskwie, starając się nie pokazywać w miejscach publicznych.

Radzina wymienia nazwiska osób, które "uruchomiły mechanizm pomocy", i wielu innych, które okazały jej wsparcie. - Jestem również wdzięczna władzom rosyjskim za to, że nie bacząc na "sojusznicze" umowy i współpracę służb specjalnych, nie wydały mnie Białorusi - dodaje.

- Po tym, jak według mechanizmów ONZ uznano mnie za uchodźcę, pierwszym państwem, które udzieliło mi międzynarodowej pomocy była Holandia. 28 czerwca, po załatwieniu dokumentów podróży, wyleciałam z Moskwy do Amsterdamu. Jestem bardzo wdzięczna Holandii za wybawienie mnie, ale po trzech dniach wyjechałam na Litwę. Po wyborach prezydenckich (na Białorusi w grudniu zeszłego roku - red.) portal Karta'97 jest zarejestrowany w tym kraju, tutaj znajduje się jego zespół. Pełnić funkcję redaktora w pełnowartościowy sposób mogę dziś tylko w Wilnie. 4 sierpnia poprosiłam o azyl polityczny na Litwie - pisze Radzina.

Dziennikarka była wśród działaczy opozycji, którym postawiono zarzuty w sprawie karnej o masowe zamieszki, wszczętej po manifestacji opozycji w Mińsku w wieczór po wyborach prezydenckich 19 grudnia. Zatrzymana po demonstracji, przez ponad miesiąc była w areszcie śledczym KGB w Mińsku. Potem zwolniono ją w zamian za zobowiązanie do niewyjeżdżania z kraju.

O tym, że znajduje się na Litwie, Radzina ogłosiła w czasie, gdy stało się jasne, że władze tego kraju przekazały Mińskowi dane o kontach bankowych białoruskich obrońców praw człowieka. W minionym tygodniu w Mińsku zatrzymany został szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki; służby białoruskie zarzucają mu przestępstwa podatkowe. Według "Wiasny", chodzi o sumy, które Bialacki miał na koncie bankowym na Litwie, a które przeznaczone były na działalność organizacji. Dane o koncie strona białoruska otrzymała od Ministerstwa Sprawiedliwości Litwy.

Przed Radziną Białoruś opuścił w nieznanych okolicznościach były kandydat na prezydenta Aleś Michalewicz, który otrzymał azyl polityczny w Czechach.

>>>>>

Po takich ,,doniesieniach'' trudno sie dziwic ze ludzie prosza o azyl ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:30, 08 Sie 2011    Temat postu:

List do prezydent Litwy: jest nam wstyd

PAP

Znani litewscy działaczy kultury w liście otwartym do prezydent Dalii Grybauskaite zaapelowali o ujawnienie nazwisk urzędników, którzy przekazali władzom w Mińsku dane o kontach bankowych białoruskich opozycjonistów, m.in. szefa "Wiasny" Alesia Bialackiego. "Wiadomo, że także wcześniej Białoruś prosiła o podobną informację, ale Litwa odmawiała jej udzielenia. Dlatego apelujemy o złożenie wyjaśnień obywatelom Litwy, dlaczego stanowisko władz Litwy uległo zmianie" - czytamy w rozpowszechnionym w poniedziałek liście, podpisanym przez dziesięciu litewskich działaczy kultury.

Wśród sygnatariuszy listu do Grybauskaite są m.in. badacz historii kultury, dyrektor Instytutu Społeczeństwa Obywatelskiego Darius Kuolys, doradca byłego prezydenta Litwy Valdasa Adamkusa i syn litewskiego europosła Vytautasa Landsbergisa, reżyser Vytautas V. Landsbergis, a także poeta Kornelijus Platelis i pisarz Valdas Papievis.

Odnotowują oni, że "szanujące się państwo powinno ujawnić urzędników, którzy przyjęli tak godną ubolewania decyzję, a politycy, którzy się do tego przyczynili, powinni ponieść odpowiedzialność polityczną".

"Pani prezydent, wstyd nam za takie działania władz Litwy" - czytamy w liście.

Wiceminister sprawiedliwości Litwy Tomas Vaitkeviczius powiedział w poniedziałek w wywiadzie dla polskiej rozgłośni w Wilnie "Radio Znad Wilii", że jego resort przekazał Mińskowi w tym roku dane o kontach 400 obywateli Białorusi w bankach litewskich.

Dodał, że Białoruś nadużyła mechanizmu pomocy prawnej, wykorzystując go przeciw obrońcom praw człowieka.

>>>>>

Nie trzeba geniusza aby to przewidziec ... Rezim jaki jest kazdy widzi ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:23, 08 Sie 2011    Temat postu:

Białoruska gazeta musi zapłacić 14 mln rubli haraczu dla reżimu !

Białoruska gazeta opozycyjna "Narodnaja Wola" została skazana przez Najwyższy Sąd Gospodarczy na grzywnę w kwocie 14 mln rubli (ponad 7,8 tys. złotych) za naruszenie administracyjne. Wcześniej taką samą grzywną obłożono opozycyjną "Naszą Niwę". W obu przypadkach sądy powołały się na artykuł mówiący o możliwości nałożenia grzywny na gazetę, która powtórnie w ciągu roku od otrzymania oficjalnego ostrzeżenia z Ministerstwa Informacji naruszyła przepisy dotyczące mediów. W przypadku "Narodnej Woli" formalną przyczyną były błędy w dacie na pierwszej stronie gazety - podało Radio Swaboda.

Gazeta oceniła, że sąd zastosował "formalne preteksty do grzywny"; jednocześnie oznajmiła, że nie widzi sensu apelowania od wyroku.

- Możemy stwierdzić, że państwo wprowadziło przeciw nam sankcje gospodarcze. Jak widzimy, każda z niezależnych gazet wnosi do budżetu po 14 mln rubli - powiedział reprezentujący gazetę w sądzie obrońca praw człowieka Hary Pahaniajła. Dodał, że nie widzi sensu apelowania od wyroku, bo "jest to czysta formalność, Sąd Najwyższy po prostu przejrzy sprawę i niczego w niej nie zmieni".

I "Narodnaja Wola" i "Nasza Niwa" były niedawno zagrożone likwidacją. Ministerstwo Informacji zwróciło się do sądu z wnioskiem o wstrzymanie ich wydawania. Na Białorusi podstawą do zamknięcia gazety może być udzielenie jej w ciągu roku przez resort co najmniej dwóch ostrzeżeń. Potem ministerstwo wycofało swój wniosek, ale wobec obu gazet wszczęta została sprawa administracyjna zakończona grzywną.

Oba wydania miały w przeszłości kłopoty z ukazywaniem się. W latach 2005-2008 były pozbawione możliwości sprzedaży przez państwowych, czyli w praktyce jedynych dystrybutorów - Biełsojuzdruk i Biełpocztę. Przywrócenie gazet do państwowej dystrybucji nastąpiło w czasie ocieplenia stosunków Białorusi z Unią Europejską w 2008 roku.

>>>>>

I tak rezim grabi !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 13:29, 09 Sie 2011    Temat postu:

Rosja i Niemcy ,,na pomoc'' Białorusi - ,,braterska pomoc'' ? Jak 17 wrzesnia 1939 ...

Banki Rosji i Niemiec pomogą białoruskim władzom w wyjściu z problemów finansowych. Największy bank rosyjski Sbierbank i Deutsche Bank udzielą białoruskiemu producentowi soli potasowej - firmie "Biełaruśkalij" - kredytu w wysokości 2 miliardów dolarów.O kredycie dla Białorusi poinformował prezes rosyjskiego banku German Gref podczas spotkania z szefem rosyjskiego rządu. Zastawem mają być kontrakty eksportowe soli potasowych z Białorusi oraz 35 procent akcji firmy Biełaruśkalij.
Gref wyraził przekonanie, że w tak trudnym momencie kredyt pomoże Białorusi w pokonaniu kryzysu. Ma też nadzieję, że jego bank będzie jednym z konsultantów w procesie prywatyzacji na Białorusi.
Wcześniej pojawiła się informacja, że 300 milionów kredytu udzieli firmie "Biełaruśkalij" również Azerbejdżan. Białorusi potrzebne są zagraniczne pieniądze między innymi na spłatę bieżących kredytów i pokrycie dziury w ujemnym saldzie handlu zagranicznego. Na Białorusi od kilku miesięcy są trudności z zakupem zagranicznej waluty w kantorach.

>>>>>

Bedzie to plan ,,Ribben-trup - Mołotow'' ... Sierpem i mołotem w Białoruś aż będzie trup ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:38, 09 Sie 2011    Temat postu:

Litwa apeluje o azyl polityczny w trybie pilnym

MSZ Litwy zwróciło się z prośbą do litewskiego Departamentu Migracji o przyznanie azylu politycznego Natalli Radzinej, białoruskiej dziennikarce opozycyjnej portalu Karta'97 i o rozpatrzenie tej sprawy w trybie pilnym. - Karta'97 jest trybuną demokratycznych przemian na Białorusi. Działalność tego portalu jest dobrze znana na Litwie. Jest przykładem skutecznej i konsekwentnej pracy na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego. Natalli Radzinej azyl polityczny należy przyznać jak najszybciej - czytamy w dzisiejszym oświadczeniu ministra spraw zagranicznych Litwy Audroniusa Ażubalisa.

Wczoraj Karta'97 podała, że Natalla Radzina poprosiła o azyl polityczny na Litwie. Na Białorusi grozi jej pozbawienie wolności do 15 lat.

Jak zaznacza minister Ażubalis, "wsparcie Litwy dla społeczeństwa obywatelskiego Białorusi jest duże i konsekwentne". Odnotowuje też, że przykry przypadek, gdy na podstawie przekazanych przez Litwę danych o kontach bankowych w Mińsku został zatrzymany Aleś Bialacki, zobowiązuje Litwę do wzmocnienia poparcia dla białoruskiej opozycji.

Litwa przekazała Białorusi dane o kontach bankowych białoruskich obrońców praw człowieka. W minionym tygodniu w Mińsku zatrzymany został szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki; służby białoruskie zarzucają mu przestępstwa podatkowe. Według "Wiasny" chodzi o sumy, które Bialacki miał na koncie bankowym na Litwie, a które przeznaczone były na działalność organizacji. Dane o koncie strona białoruska otrzymała od Ministerstwa Sprawiedliwości Litwy.

Według białoruskich służb Bialacki zataił ponad 1 mld rubli (ponad 550 tys. złotych) dochodu. Za uchylanie się od płacenia podatków w szczególnie dużej wysokości grozi mu kara do siedmiu lat więzienia z konfiskatą majątku.

Przewodniczący sejmowego komitetu spraw zagranicznych Emanuelis Zingeris we wtorek osobiście złożył na ręce Radzinej przeprosiny za działania władz Litwy.

- W imieniu całego komitetu chcę przeprosić. Sądzę, że jest to pojedynczy przypadek (Bialackiego). Tu na Litwie możecie czuć się absolutnie bezpieczni - powiedział Zingeris.

>>>>>>

No no ! Zeby mi sie takie ,,przypadki'' nie powtarzaly !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:22, 09 Sie 2011    Temat postu:

Litwa przeprasza rodzinę białoruskiego polityka

Specjalnie powołana na Litwie komisja międzyresortowa zbada okoliczności przekazania Białorusi danych o kontach bankowych białoruskich obrońców praw człowieka. - Komisja zbada wszystkie okoliczności, dlaczego tak się zdarzyło, czy można było tego uniknąć, kto zawinił i co należy zrobić, by więcej to się nie powtórzyło - powiedział dzis minister sprawiedliwości Litwy Remigijus Szimaszius po posiedzeniu sejmowego komitetu spraw zagranicznych w sprawie przekazania danych o kontach bankowych.

W ocenie litewskiego ministra w tej sprawie zawinił brak należytej koordynacji pomiędzy instytucjami państwowymi.

Minister Szimaszius poinformował, że ambasador Litwy w Mińsku Edminas Bagdonas już przeprosił rodzinę Alesia Bialackiego.

- Mogę jedynie dołączyć się do wszystkich przeprosin za to, że taki przypadek miał miejsce na Litwie - powiedział minister.

Zapewnił też, że litewskie instytucje i on osobiście "zrobią wszystko, by Bialacki nie trafił do więzienia za swą działalność społeczną w obronie praw człowieka".

- Nasze instytucje dołożą wszelkich możliwych starań - powiedział Szimaszius.

>>>>>

Glupota i tepota ! Trzeba chyba uruchomic kursy dla urzedasow i wyjasnic im czym jest rezim Lukaszki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:23, 10 Sie 2011    Temat postu:

Ambasador Francji na Ukrainie odwołany

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy potwierdziło dziś, że Francja odwołała swego ambasadora w Kijowie. Wcześniej ukraińskie media pisały, że ambasador Jacques Faure wraca do kraju, gdyż krytykował proces byłej premier Julii Tymoszenko. - Rzeczywiście, uzgadniamy obecnie (z Paryżem) kandydaturę nowego ambasadora. Nie wiemy, z czym związane jest odwołanie poprzedniego ambasadora, jednak w praktyce dyplomatycznej nie jest przyjęte informowanie o przyczynach odwoływania przedstawiciela dyplomatycznego - oświadczył na konferencji prasowej w Kijowie szef departamentu informacji MSZ Ukrainy Ołeh Wołoszyn.

Ambasador Faure skrytykował proces Tymoszenko, nazywając go politycznym, w rozmowie przeprowadzonej w wąskim gronie. Następnie jego wypowiedź zacytowały służby prasowe Bloku Julii Tymoszenko, po czym szeroko przytaczały ukraińskie media.

- Nie chciałbym komentować tego procesu, jednak chcę powiedzieć, że we Francji odnosimy wrażenie, iż, niestety, proces Julii Tymoszenko jest bardzo oddalony od prawa i bardzo zbliżony do polityki - miał oświadczyć odwołany dyplomata.

Według ukraińskiej prasy po publikacji tych słów przez zwolenników Tymoszenko Faure miał stwierdzić, że "wyrządzono mu niedźwiedzią przysługę".

Tymoszenko sądzona jest za zawarcie w 2009 roku kontraktów gazowych z Rosją, ocenianych przez obecne władze w Kijowie jako niekorzystne dla Ukrainy. Była premier utrzymuje, że jej sprawa ma wydźwięk polityczny i związana jest z walką władzy z opozycją.

W ubiegły piątek decyzją sądu Tymoszenko została umieszczona w areszcie. Wcześniej w związku ze śledztwem i procesem obowiązywał ją zakaz opuszczania miejsca zamieszkania.

>>>>

Brawo ! widzimy ze Francja zmienia sie na lepsze .. Od biesiadowania z bandytami i robienia z nimi biznesow to wywierania takiego nacisku ... to jest duza zmiana... I jak widzimy mozna cos robic - nie trzeba od razu bombardowac Kijowa ...
Szkoda ze Francja jest taka slaba i wyniszczona ekonomicznie przez UE no ale sami tego chcieli ... Teraz maja slabsza sile glosu na swiecie ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:16, 12 Sie 2011    Temat postu:

Pomogli w aresztowaniu Białorusina

,,Polska'' prokuratura przekazała ,,białoruskim'' śledczym dane o kontach białoruskich opozycjonistów - twierdzą przedstawiciele organizacji pozarządowych i sami opozycjoniści. Prokuratura informuje tylko, że realizowała wniosek o pomoc prawną. W ubiegłym tygodniu władze w Mińsku zatrzymały białoruskiego obrońcę praw człowieka Alesia Bialackiego. Oskarżono go o ukrywanie dochodów. Zatrzymanie było możliwe dzięki danym przekazanym przez litewskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Decyzja o przekazaniu przez stronę litewską danych z kont bankowych działaczy białoruskiej opozycji spotkała się z krytyką organizacji obrony praw człowieka.

Według przedstawicieli białoruskiej opozycji w Polsce oraz organizacji zajmujących się obroną praw człowieka na Białorusi, również polska prokuratura generalna mogła przekazać dane o kontach białoruskich opozycjonistów - poinformowali.

- Prokuratura realizowała wniosek o pomoc prawną dotyczący Aleksandra Białackiego, jednak w treści tego wniosku nie były zawarte żadne informacje, które mogłyby wskazywać na to, że dotyczył on działacza opozycyjnego lub jego działalności opozycyjnej - napisał w odpowiedzi na pytania PAP prokurator Maciej Kujawski z biura Prokuratury Generalnej. PAP pytała m.in., czy prokuratura przekazała prokuraturze białoruskiej jakiekolwiek informacje o koncie obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego i innych opozycjonistów z tego kraju.

Michał Dworczyk, członek władz fundacji "Wolność i Demokracja", powiedział, że "Białorusini w ramach pomocy prawnej wystąpili do Polski o przekazanie informacji na temat operacji na kontach bankowych osób związanych z opozycją demokratyczną i ochroną praw człowieka na Białorusi". "Pod koniec czerwca br. taka pozytywna decyzja zapadła i strona polska przekazała informacje dotyczące kont bankowych m.in. Alesia Bialackiego, ale i innych przedstawicieli opozycji na Białorusi" - twierdzi Dworczyk.

- Podobno wcześniej Białorusini zwrócili się bezpośrednio do banków, które odmówiły przekazania takich informacji. Natomiast prokuratura nie miała takich oporów i na poziomie dyrektora jednego z departamentów Prokuratury Generalnej zapadła decyzja o przekazaniu tych danych - dodał.

Dworczyk podkreślił, że fundacja "Wolność i Demokracja" od lat współpracuje z przedstawicielami białoruskiej opozycji i obrońcami praw człowieka, w tym z Alesiem Bialackim, szefem Centrum Praw Człowieka "Wiasna".

Szef ruchu "O wolność" Alaksandr Milinkiewicz oraz Aleś Zarembiuk z Białoruskiego Domu Informacyjnego, w rozmowie z PAP podkreślili, że mają wiedzę o tym, że polska prokuratura mogła przekazać dane dotyczące białoruskich opozycjonistów prokuraturze w Mińsku.

- Słyszałem o tym. Jeden z naszych kolegów - nie mogę teraz mówić o nazwisku - widział na własne oczy dokument wydany przez polską prokuraturę o rachunku bankowym Alesia Bialackiego. Prawdopodobnie nie tylko Litwa dała taką informację dla władz białoruskich - zaznaczył Zarembiuk.

- Są takie pogłoski. Należy je wyjaśnić. Toczy się na ten temat dyskusja w środowisku opozycyjnym - powiedział Milinkiewicz. Podkreślił, że rozważa dwa warianty. "Albo naprawdę coś takiego się stało, byłaby to wielka tragedia dla opozycji i Rzeczypospolitej, albo nie jest to prawda, tylko prowokacja służb specjalnych i strona polska powinna zdementować te informacje" - podkreślił.

- Nie mogę sobie wyobrazić, że takie dane były przekazane. Nigdy się nie spodziewaliśmy, że Polska może coś takiego zrobić. Polska przecież wspiera białoruskie społeczeństwo obywatelskie - dodał Zarembiuk.

Prok. Kujawski w pisemnej odpowiedzi na pytania PAP podkreślił, że pomoc prawna w sprawach karnych między Polską a Republiką Białorusią jest realizowana na podstawie umowy o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych, pracowniczych i karnych, sporządzoną w Mińsku dnia 26 października 1994 r.

- Jeżeli wniosek o pomoc prawną dotyczy postępowania prowadzonego w sprawie karnej, a brak jest w nim danych, że chodzi o przestępstwa związane z działalnością opozycyjną, polscy prokuratorzy nie mają możliwości ustalenia, czy osoba wskazana we wniosku prowadzi jakąkolwiek działalność tego rodzaju - podkreślił Kujawski.

- Dlatego też nie jest możliwe stwierdzenie, czy wnioski kierowane w sprawach karnych dotyczyły działaczy białoruskiej opozycji - zaznaczył.

- Informacje zawarte we wnioskach państw obcych o udzielenie pomocy prawnej dotyczą postępowań prowadzonych przez stronę wzywającą, w tym przypadku Republikę Białoruś, i mogą być wykorzystywane tylko w związku z ich realizacją. Dlatego też brak jest podstaw do upublicznienia treści tych wniosków. Jeżeli wykonanie wniosku mogłoby zagrozić suwerenności lub bezpieczeństwu państwa albo pozostawałoby w sprzeczności z podstawowymi zasadami prawa strony wezwanej, odmawia się jego realizacji zgodnie z treścią art. 19 wyżej wspomnianej umowy - napisał Kujawski.

W ubiegłym tygodniu białoruska telewizja państwowa podała, że Bialacki zataił ponad 1 mld rubli (ponad 550 tys. złotych) dochodu. Bialacki został zatrzymany.

Białoruski Departament Dochodzeń Finansowych Komitetu Kontroli Państwowej oświadczył oficjalnie, że "obywatel Białorusi urodzony w 1962 roku" nie wykazał w zeznaniach podatkowych sumy ponad 1 mld rubli. Nie podał nazwiska Bialackiego, zrobiła to jednak telewizja państwowa w wieczornym wydaniu wiadomości.

- Ile jeszcze stolic europejskich chroni swoje tajemnice bankowe o białoruskich opozycjonistach? - pytał retorycznie komentator telewizji, nazywając rachunki opozycji za granicą "tajnymi kontami".

Niezależna gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti" oceniła, że sprawa Bialackiego, którego dane bankowe przekazała białoruskim służbom Litwa, to uderzenie we wszystkie organizacje pozarządowe na Białorusi.

Współpracownik Bialackiego Walancin Stefanowicz ogłosił, że na koncie szefa "Wiasny" znajdowały się nie jego osobiste środki, ale pieniądze z zagranicznych fundacji na działalność organizacji. Dodał, że były one wykorzystywane na pomoc osobom prześladowanym z przyczyn politycznych.

Wiceminister sprawiedliwości Litwy Tomas Vaitkeviczius potwierdził, że jego resort przekazał Mińskowi w tym roku dane o kontach 400 obywateli Białorusi w bankach litewskich. Jednocześnie ocenił, że Białoruś nadużyła mechanizmu pomocy prawnej, wykorzystując go przeciw obrońcom praw człowieka, i zapowiedział, że Wilno zawiesi ten mechanizm.

"Wiasna" jest jedną najbardziej znanych organizacji pozarządowych na Białorusi; Bialacki jest jednocześnie wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka (FIDH).

>>>>>

Kolejny szok ! Czego jeszcze sie dowiemy ??? Ile raxy męty okraglostolowe upodla slowo ,,Polska''...
Widzimy potwornosc mediow ! Ile to slyszymy alaramow jak to Lepper ,,wchodzi w dziwne uklady'' z tymi ze wschodu ... Tymczasem tutaj pod bokiem Wszawka wydaje pod nóż opozycjonistow i w porzo ! Zadne KGB zadna opcja wschodnia ! I tak jest NOTORYCZNIE ! Zdazylem napisac o tym nieszczeniu Leppera i od razu jak widac wyplynelo na potwierdznie ! U Leppera i jego otoczenia jest to siermieznosc i brak sprytu... Pokazywanie sie w towarzystwie oficjeli szemranych panstewek ... Ci po prostu wykorzystywali Leppera jego ignoranacje aby pokazywac jak to ,,politycy z Polski'' ich popieraja i na tym sie konczylo...
Tymczasem oblesiowie z Wszawki sa zbyt sprytni na takie numery ! Oni nie pokaza sie z amabasadorem Lukaszenki... Tylko po cichu wydadza dane ... Albo aresztuja Zakajewa ..
Tak jak mowilem z niezgrabnosci Leppera Wszawka robi wielka afera agenturalna a sama po cichu dokonuje naprawde potwornych czynow !
Widzicie jak trzeba umiec odrozniac pozory od faktow ! Jak wam namacili z Lepperem jakoby on wielkie zlo robil ... A sami jak jak widac ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:04, 12 Sie 2011    Temat postu:

Prokuratura przekazała reżimowi na Białorusi dane nt. opozycji !

"To współudział" !!!

Białoruski obrońca praw człowieka, działacz organizacji "Wiasna" Uładzimir Łabkowicz powiedział, że polska prokuratura przekazała władzom w Mińsku dane o kontach bankowych białoruskich opozycjonistów. - Oceniamy to jako współudział strony polskiej w represjach politycznych na Białorusi - powiedział Łabkowicz. Zapytany o źródło wiedzy w tej sprawie powiedział, że poza doniesieniami z polskiej prokuratury białoruscy działacze mają i inne "podstawy uważać, że ta informacja jest bezwarunkowo prawdziwa".

Jego zdaniem przekazanie danych nastąpiło, gdy Polska wiedziała już o problemach wokół rachunków bankowych białoruskiej opozycji na Litwie. - Oceniamy to jako współudział strony polskiej w represjach politycznych na Białorusi - powiedział Łabkowicz. Dodał, że takie działania Polski "całkowicie dyskredytują" wypowiedzi jej przedstawicieli krytyczne wobec władz w Mińsku.

Przyznał, że nie wie, kogo dokładnie z przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego dotyczą informacje przekazane przez Polaków. To, że strona polska nie wyjaśnia tego, świadczy - jego zdaniem - o jej nieodpowiedzialności wobec losów osób zagrożonych represjami.

Zapytany o oczekiwania dalszego rozwoju sytuacji, odparł: "Liczymy na solidarność obrońców praw człowieka na całym świecie, będziemy pracować, póki nas wszystkich nie pozamykają".

Jak podała wcześniej PAP, polska prokuratura zrealizowała wniosek Białorusi o pomoc prawną ws. białoruskiego obrońcy praw człowieka, szefa Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" Alesia Bialackiego. Według Michała Dworczyka z polskiej fundacji "Wolność i Demokracja" Warszawa przekazała też dane o kontach bankowych innych przedstawicieli opozycji na Białorusi.

Bialacki został zatrzymany w ubiegłym tygodniu w Mińsku i oskarżony o ukrywanie dochodów. Nastąpiło to po przekazaniu władzom białoruskim danych o jego koncie na Litwie przez Ministerstwo Sprawiedliwości w Wilnie. Współpracownik Bialackiego Walancin Stefanowicz ogłosił, że na koncie szefa "Wiasny" znajdowały się nie jego osobiste środki, lecz pieniądze z zagranicznych fundacji na działalność organizacji. Dodał, że były one wykorzystywane na pomoc osobom prześladowanym z przyczyn politycznych.

!!!!

Tak jest to wspoludzial ! Z tym ze nienazywajmy tego elementu ,,Polakami'' to swolocz ... Oni zniszczyli i wyprzedali Polske to co im tam Bialorus ! Kto nie ma patriotyzmu tym bardziej nie szanuje innych ... Tylko kasa wladza i stolki...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:38, 12 Sie 2011    Temat postu:

Prokuratura zbada przypadki pomocy prawnej dla ,,Białorusi''

Prokuratura Generalna przeanalizuje wszystkie wnioski o pomoc prawną z Białorusi z ostatniego czasu - powiedział Maciej Kujawski z PG. Wiąże się to z informacją PAP o udzieleniu pomocy prawnej Białorusi ws. opozycjonisty Alesia Bialackiego.

Z dwóch niezależnych źródeł - z prokuratury i spoza niej - PAP uzyskała informację, że w związku z tą sprawą niewykluczone są dymisje w prokuratorskich strukturach odpowiedzialnych za międzynarodowy obrót prawny.

Kujawski powiedział, że na początku tego roku odbyło się spotkanie prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta z przedstawicielami Ministerstwa Spraw Zagranicznych, na którym ustalono, że do wniosków o pomoc prawną z Białorusi strona polska będzie podchodzić "z dużą ostrożnością" i taką sugestię przekazano Departamentowi Współpracy Międzynarodowej PG.

Według Kujawskiego, już po tym spotkaniu zdarzył się przypadek, że odmówiono pomocy prawnej dotyczącej opozycjonisty - bo we wniosku strona białoruska wskazała, że chodzi o człowieka, który miałby prowadzić działalność opozycyjną. Polska prokuratura uzasadniając odmowę powołała się na argument z umowy o pomocy prawnej między Polską a Białorusią z 1994 r., w myśl której wniosku się nie wykonuje, jeśli mogłoby to "zagrozić suwerenności lub bezpieczeństwu państwa, albo pozostawałoby w sprzeczności z podstawowymi zasadami prawa strony wezwanej".

Jak dodał, polska prokuratura realizowała białoruski wniosek o pomoc prawną w sprawie Bialackiego, ale "w treści tego wniosku nie były zawarte żadne informacje, które mogłyby wskazywać na to, że dotyczy on działacza opozycyjnego". "Nikt też ze strony polskiej nie poinformował prokuratury, że chodzi o opozycjonistę" - dodał Kujawski.

Podkreślił, że pomoc prawna między Polską a Białorusią jest zdecentralizowana i wnioski z prokuratury np. w Grodnie nie muszą trafiać do Warszawy i stąd np. do Białegostoku, a mogą być kierowane wprost do adresata. "Dlatego teraz chcemy zebrać te informacje i na wniosek kierownictwa Prokuratury Generalnej chcemy zebrać i przeanalizować wszystkie dane o wnioskach z Białorusi z ostatniego czasu" - zapowiedział Kujawski.

>>>>>

Mowiac krotko rzadza w Polsce idioci ktorzy nic nie wiedza i nic nie potrafia... Jedyna ich umiejetnosc to zamowic za panstwowe pieniadze spoty i bilbordy ... Ostrzegalem przed ,,niezalezna prokuratura'' ... Teraz sa efekty !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:51, 12 Sie 2011    Temat postu:

,,Politycy'' oburzeni. "To skandaliczna decyzja polskiej prokuratury"

Przekazanie przez polską prokuraturę reżimowi w Mińsku informacji o rachunkach bankowych działacza białoruskiej opozycji jest decyzją skandaliczną - oświadczył poseł PO Robert Tyszkiewicz, szef parlamentarnego zespołu ds. Białorusi. W przesłanym PAP oświadczeniu Tyszkiewicz napisał, że jest to decyzja "rujnująca dla wizerunku Polski jako kraju wspierającego demokrację". - Podkopane zostało, budowane przez lata zaufanie, do Polski jako bezpiecznej przystani dla wszystkich, którzy walczą o prawa człowieka i wolności obywatelskie - uważa poseł.

W oświadczeniu napisał także, że swoją decyzją polska prokuratura "de facto wydała Alesia Bialackiego białoruskiemu KGB". - Pragnę wyrazić głęboki żal i przeprosić naszych przyjaciół Białorusinów za ten godny potępienia fakt. Pragnę także zapewnić, że uczynimy wszystko, aby taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła - dodał Tyszkiewicz.

Polska prokuratura przekazała białoruskim śledczym dane o kontach białoruskich opozycjonistów - twierdzą przedstawiciele organizacji pozarządowych i sami opozycjoniści. Prokuratura informuje, że realizowała wniosek o pomoc prawną.

Politycy oburzeni działaniem polskiej prokuratury

Również inni politycy nazywają skandalem przekazanie przez polską prokuraturę danych o kontach białoruskich opozycjonistów. PO i PJN zapowiadają zwrócenie się do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta z wnioskiem o wyjaśnienia w trybie pilnym.

W czwartek PAP jako pierwsza podała informację, że polska Prokuratura Generalna przekazała białoruskim śledczym informację o rachunkach bankowych Alesia Bialackiego, szefa białoruskiego Centrum Praw Człowieka "Wiasna". Został on w ubiegłym tygodniu zatrzymany przez KGB i oskarżony o ukrywanie dochodów. Polska prokuratura informuje tylko, że realizowała wniosek o pomoc prawną.

W ocenie szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych Andrzeja Halickiego (PO), w całej sprawie mamy do czynienia z "niebywałym skandalem", który - jak podkreślił - należy jak najszybciej wyjaśnić. - To bez wątpienia skandal i jako parlamentarzyści będziemy oczekiwać od prokuratora generalnego szczegółowych wyjaśnień na ten temat - powiedział.

Także PiS nie kryje oburzenia. - To naprawdę skandal. Polska prokuratura nie może pełnić funkcji śledczej dla pana Łukaszenki, gdy chodzi o pomoc w ściganiu ludzi dla niego niewygodnych - powiedział europoseł PiS Ryszard Czarnecki.

Jak zaznaczył, nie chce przesądzać o winie kogokolwiek, natomiast zachowanie polskiej prokuratury było "dalece nieodpowiedzialne". - Osoby, które za to odpowiadają powinny zostać dla przykładu ukarane za swoją dalece idącą bezmyślność - powiedział Czarnecki.

- To skandal i nie można tego inaczej skomentować - tak działania prokuratury ocenił europseł PSL Andrzej Grzyb. - Cała polska dyplomacja jest zaangażowana w wspieranie opozycji demokratycznej i w przemiany na Białorusi, a tu się okazało, że nastąpił taki błąd. To skandal - podkreślił.

Jego zdaniem, polska prokuratura w tym przypadku powinna w pierwszej kolejności wystąpić do MSZ i sprawdzić, czy Bialacki nie jest pod szczególną ochroną, wynikającą z działalności opozycyjnej.

>>>> No tak zbiorowe oburzanie sie a wszystko idzie ,,po staremu''...

W ocenie prezesa PJN Pawła Kowala mamy do czynienia z fatalnym zachowaniem polskiej prokuratury. - Dotychczas mieliśmy informacje, że tak postąpiły władze litewskie, co spotkało się z powszechnym potępieniem w Europie. Jeśli potwierdzą się te informacje, to Polska wypadnie bardzo źle jako kraj, który rozumie co to znaczy autorytaryzm i jaka jest rola państw demokratycznych w pomaganiu opozycji - powiedział.

- Na pewno prokuratura nie spełniła tutaj standardów demokratycznego państwa i tego rodzaju działania muszą zostać bezwzględnie wyjaśnione. Deklaruję, że w tej sprawie zwrócę się z wnioskiem do prokuratora generalnego - powiedział Kowal.

Europoseł SLD Tadeusz Iwiński uważa, że przed wydawaniem jakichkolwiek wyroków i skazywaniem polskiej prokuratury należy całą tę sytuację gruntownie zbadać. - Nie znamy wszystkich szczegółów tej sprawy. Prokuratura twierdzi, że działała na podstawie umowy o pomocy prawnej z Białorusią. Współpraca z Mińskiem w tej sferze jest normalna, aczkolwiek źle się stało, że tak wrażliwe dane dot. działaczy opozycji zostały przekazane - podkreślił.

>>>> O tak stara spiewka komuszkow - badac i badac ! Jakby to nie bylo oczywiste ...

Prokuratura Generalna zapowiada, że przeanalizuje wszystkie wnioski o pomoc prawną z Białorusi z ostatniego czasu. Z dwóch niezależnych źródeł - z prokuratury i spoza niej - PAP uzyskała informację, że w związku z tą sprawą niewykluczone są dymisje w prokuratorskich strukturach odpowiedzialnych za międzynarodowy obrót prawny.

>>>>

Czekamy ... Tylko nie bardzo jest co analizowac - wszystko na dloni ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:59, 12 Sie 2011    Temat postu:

BNS: Czechy też przekazały Białorusi dane Bialackiego

Czechy znalazły się wśród krajów, które przekazały władzom w Mińsku dane o kontach bankowych białoruskiego obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego - poinformowała w czwartek agencja BNS, powołując się na przedstawicieli dwóch litewskich instytucji. "Przedstawiciele dwóch litewskich instytucji potwierdzili BNS, że dysponują informacją o tym, że Republika Czeska także przekazała Białorusi dane bankowe Bialackiego" - napisała agencja z Wilna.

Dodała, że Praga na razie tego nie potwierdziła.

Szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna" Aleś Bialacki został zatrzymany w ubiegłym tygodniu pod zarzutem ukrywania dochodów. Według "Wiasny" chodzi o sumy, które Bialacki miał na koncie bankowym na Litwie, a które przeznaczone były na działalność organizacji. Dane o koncie strona białoruska otrzymała od Ministerstwa Sprawiedliwości Litwy.

Na Litwie, której władze przeprosiły rodzinę aresztowanego obrońcy praw człowieka, powołano komisję, która ma zbadać okoliczności sprawy.

W czwartek PAP podała informację, że także polska Prokuratura Generalna przekazała białoruskim śledczym informację o rachunkach bankowych Alesia Bialackiego.

>>>>>

Jak widzimy to proceder calej euro-pki ! Tepota urzedasow jest identyczna... Szokuje to ze sa to kraje ktore doswiadczyly na wlasnej skorze radzieckich przyjemnosci... Jak widac bylo Mao ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:23, 12 Sie 2011    Temat postu:

"Skandaliczny błąd prokuratury. To głupota"

- Postępowanie prokuratora jest jawnie niekompetentne. Ciśnie się na usta słowo głupota. To skandaliczny błąd prokuratury. Na pewno wymaga to wyjaśnienia - mówił na konferencji prasowej premier Donald Tusk. Polska prokuratura przekazała białoruskim śledczym informację o rachunkach bankowych Alesia Bialackiego, szefa białoruskiego Centrum Praw Człowieka "Wiasna" i wiceprzewodniczącego Międzynarodowej Federacji Helsińskiej. Pomogło to schwytać opozycjonistę. - Prokuratura w Polsce jest niezależna od rządu, sami wprowadziliśmy tę ustawę. Ma to swoje dobre strony, ale ma też złe - tłumaczył premier. - Nie przyjmuję do wiadomości tłumaczenia, że nie wiadomo było, czy ten mężczyzna to działacz opozycji. Przeciętnemu obywatelowi sprawdzenie tego zajęłoby dwie minuty. Nie wierzę w złą wolę, to była po prostu głupota. Jeśli ktoś nie umie wejść do Internetu, żeby sprawdzić takie rzeczy, to ja nie wiem - krytykował premier.

Tusk zaznaczył też, że prokuratura już wcześniej otrzymała instrukcję, aby nie współpracować z Białorusią.

- Bardzo wyraźnie uczulano prokuraturę na działanie władz białoruskich. Była instrukcja, a w niej wyraźnie było napisane żeby nie współpracować z reżimem Łukaszenki. Zobaczymy w przyszłości jak kosztowna była ta pomyłka prokuratora - ostrzegał.

Wczoraj PAP podała informację o tym, że polska prokuratura przekazała białoruskim śledczym informację o rachunkach bankowych Alesia Bialackiego, szefa białoruskiego Centrum Praw Człowieka "Wiasna" i wiceprzewodniczącego Międzynarodowej Federacji Helsińskiej. Według przedstawicieli organizacji pozarządowych i białoruskiej opozycji przyczyniło się to do jego ubiegłotygodniowego zatrzymania przez KGB. Został on oskarżony o ukrywanie dochodów. W ub. tygodniu zatrzymanie Bialackiego stanowczo potępił polski MSZ.

Prokuratura Generalna tłumaczy, że była to pomoc prawna. MSZ twierdzi, że Mińsk wykorzystuje umowy międzypaństwowe, by represjonować opozycję. W piątek szef MSZ Radosław Sikorski przeprosił w imieniu Polski za przekazanie informacji białoruskim śledczym. "Karygodny błąd pomimo ostrzeżeń MSZ. Zdwoimy wysiłki na rzecz demokracji na Białorusi" - napisał Sikorski na Twitterze.

Informację o kontach bankowych Bialackiego przekazała też białoruskim śledczym Litwa. Tamtejsze władze przeprosiły już rodzinę aresztowanego i powołały komisję, która ma zbadać okoliczności sprawy. Agencja BNS podała w czwartek, że dane z kont Bialackiego ujawniły też władze Czech.

?????

A kto zrobil ,,niezalezna'' prokurature ? Chyba jakis Donio ? Cos mi sie obilo o uszy ! Jak widzicie wszytko jest ich wina !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:23, 12 Sie 2011    Temat postu:

Migalski chce pomóc białoruskiej opozycji

W związku ze sprawą białoruskiego opozycjonisty Alesia Bialackiego, europoseł i wiceszef PJN Marek Migalski przedstawił projekt Deklaracji Białoruskiej, skierowanej do liderów partii politycznych, która ma zostać rozesłana w piątek. Projekt Deklaracji Białoruskiej jest reakcją na sprawę przekazania przez polską prokuraturę władzom Białorusi informacji na temat konta bankowego opozycjonisty i lidera Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" Alesia Bialackiego.

- Zachowanie polskiej prokuratury jest zachowaniem niegodnym państwa demokratycznego, które wspiera ruchy niepodległościowe, demokratyczne i wolnościowe w całej Europie Środkowo-Wschodniej - powiedział w piątek w Katowicach Migalski.

Dodał, iż „nie może być tak, że polscy politycy starają się przyspieszyć procesy demokratyzacji i ułatwić procesy demokratyzującej się Białorusi, a inne organy państwa polskiego współuczestniczą w represjonowaniu tamtejszych opozycjonistów”.

Zaznaczył, że deklaracja powstała po to, aby jak najszybciej wesprzeć dążenia niepodległościowe na Białorusi. - Chodzi o to, aby zadeklarować już teraz, że bez względu na to, czy po wyborach znajdziemy się w opozycji, czy też będziemy częścią koalicji rządowej, będziemy wspierać wspólnie te dążenia – powiedział Migalski.

Deklaracja zostanie wysłana do szefów: PiS - Jarosława Kaczyńskiego, SLD - Grzegorza Napieralskiego, PSL - Waldemara Pawlaka, PO - premiera Donalda Tuska oraz PJN - Pawła Kowala.

Kowal, odnosząc się na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie do propozycji Migalskiego, ocenił, że to "bardzo dobra inicjatywa, aby polscy politycy najważniejszych partii politycznych wypowiedzieli się w tej kwestii jednym głosem".

Szef PJN podkreślił, że polską marką miała być solidarność oraz troska o prawa człowieka i wolną prasę, a tymczasem - jak mówił - w świat pójdzie informacja, że nasz kraj "w takiej sprawie nie potrafi się zachować". - Nic nie służy tak źle opinii o Polsce jako kraju, który jest przywiązany do wolności i solidarności, jak właśnie taki incydent - ocenił.

- Bo łatwo się rysuje 10 czy 6 - już nie pamiętam ile - strzałek do góry, ale wtedy gdy przychodzi naprawdę pokazać, że Polska stoi po stronie wartości, optymizmu i chce zaszczepić optymizm obywatelom na Białorusi, to się wykonuje rzeczy, za które my się potem czerwienimy w całej Europie - powiedział, odnosząc się do logo polskiej prezydencji.

Kowal oświadczył też, że ws. przekazania przez polską prokuraturę białoruskim śledczym informacji o opozycjonistach z tego kraju "chciałby usłyszeć głos" osób nadzorujących prokuraturę oraz ministra sprawiedliwości. Powiedział także, że zachęca MSZ, aby resort wystosował do innych urzędów "ponaglenia", a także instrukcje i porady dla wymiaru sprawiedliwości "w związku z tym, jak mamy się obchodzić w związku ze sprawami, gdzie mamy poważne naruszenia praw człowieka".

- Bo to nie jest tylko kwestia Białorusi, to jest kwestia wielu innych krajów - zaznaczył. Jak mówił, jeśli Polska promuje się "mając na sztandarze solidarność i wolność, to wtedy musi być na poważnie", bo inaczej "ośmieszamy się".

Migalski mówił, że PJN oczekuje wyciągnięcia personalnych konsekwencji w stosunku do tych osób, które zawiniły oraz wyciągnięcia wniosków „z tego haniebnego, niedobrego i niegodnego polskiego urzędnika zachowania”. Tłumaczył, że jest to apel do prokuratora generalnego.

- Politycy nie mogą w tej materii zrobić nic więcej, jak tylko apelować, bo prokuratura jest niezależna. Nie powinna być jednak niezależna od zdrowego rozsądku i polskiej racji stanu – mówił.

Tłumaczył, że trudno jest mu ocenić, czy działanie urzędnika było zgodne, czy niezgodne z prawem. Gdyby jednak okazało się, że zostały naruszone dobre obyczaje i zdrowy rozsądek, prokurator generalny powinien zwolnić winnego.

Zaznaczył, że w niedzielę na zaproszenie organizacji „Wiasna” wybiera się z wizytą na Białoruś jako zastępca członka delegacji Parlamentu Europejskiego do spraw współpracy z Białorusią. Migalski „zamierza przeprosić Białorusinów za to co zrobił polski urzędnik”.

>>>>>

Tak jest to sa sluszne postulaty !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:32, 13 Sie 2011    Temat postu:

Schetyna o sprawie Bialackiego: oczekuję wyciągnięcia konsekwencji

Marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna (PO) oświadczył w piątek, że oczekuje wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za przekazanie przez polską prokuraturę białoruskim śledczym informacji o opozycjonistach z tego kraju. - Protest Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zdziwienie i oburzenie, które czujemy w tej kwestii, powinno spowodować, że prokurator generalny powinien wyciągnąć konsekwencje w stosunku do ludzi, którzy dopuścili do takiej sprawy – powiedział Schetyna podczas piątkowej konferencji prasowej we Wrocławiu.

Marszałek podkreślił, że oczekuje pełnej informacji w sprawie przekazania informacji o białoruskich opozycjonistach. „To jest ludzki błąd, po prostu brak wyobraźni” – ocenił.

W czwartek PAP poinformowała, że polska Prokuratura Generalna przekazała białoruskim śledczym informację o rachunku bankowym Alesia Bialackiego, szefa białoruskiego Centrum Praw Człowieka "Wiasna". Według przedstawicieli organizacji pozarządowych i białoruskiej opozycji przyczyniło się to do jego ubiegłotygodniowego zatrzymania przez KGB. Został on oskarżony o ukrywanie dochodów. W piątek Prokuratura Generalna poinformowała, że trwa wszczęto postępowanie służbowe, mające wyjaśnić sprawę przekazania na Białoruś informacji dotyczących Bialackiego. Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski przeprosił za całą sprawę.

>>>>>

I znowu to samo pytanie : KTO JEST WINIEN UTWORZENIA ,,NIEZALEZNEJ"" (od Polski) prokuratury ? Podpowiem ze ci sami ktorzy zbili ,,niezalezny'' TK i ,,niezalezna'' RPP... Pewnie znow winien Lepper ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 79, 80, 81  Następny
Strona 15 z 81

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy