Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 16, 17, 18 ... 80, 81, 82  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:26, 17 Sie 2011    Temat postu:

Nie wpuścili Polaków - "to odpowiedź na 'czarną listę"'

Największa opozycyjna gazeta białoruska "Narodnaja Wola" ocenia, że niewpuszczenie na Białoruś szefa Wspólnoty Polskiej Longina Komołowskiego i europosła PJN Marka Migalskiego to odpowiedź na sankcje wizowe UE wobec Mińska.

Gazeta zauważa, że w przeciwieństwie do Unii Europejskiej, Białoruś nie opublikowała nazwisk osób, które uznaje za niepożądane.

"O liście urzędników i polityków europejskich nie mających prawa wjazdu na Białoruś dowiedzieliśmy się w marcu 2011 roku, jednak sama lista nigdzie nie została opublikowana. Nazwiska Europejczyków, których wjazd na Białoruś jest niepożądany, stają się znane głównie po tym, kiedy próbują oni otrzymać wizę białoruską lub przekroczyć granicę" - zauważa "Narodnaja Wola".

W ocenie gazety, funkcjonowanie zakazu "to faktycznie odpowiedź na "czarną listę" urzędników europejskich, zatwierdzoną przez władze Unii Europejskiej". Jednak unijna lista "nie jest tajna" - podkreśla "Narodnaja Wola". I, jak dodaje, właśnie zgodnie z tą listą nie zostali wpuszczeni do Polski na pogrzeb Andrzeja Leppera objęci sankcjami UE Białorusini: szef oficjalnego Związku Pisarzy Mikałaj Czarhiniec oraz deputowany Michaił Orda.

Szef Wspólnoty Polskiej Longin Komołowski nie został wpuszczony na Białoruś w niedzielę, gdy jechał do Grodna na obchody Święta Wojska Polskiego, organizowane przez Związek Polaków na Białorusi. Przyczyn odmowy wjazdu mu nie podano.

Marek Migalski, europoseł PJN, który w nocy z niedzieli na poniedziałek nie został wpuszczony na terytorium Białorusi, jechał tam na zaproszenie Centrum Praw Człowieka "Wiasna". Podczas zawrócenia go z granicy nie udzielono mu odpowiedzi na pytanie o powód takiej decyzji i kto ją wydał.

Unia Europejska odwiesiła sankcje wizowe wobec przedstawicieli władz w Mińsku na początku roku, argumentując ten krok niedemokratycznością grudniowych wyborów prezydenckich na Białorusi oraz represjami wobec opozycji politycznej w tym kraju.

>>>>>

No tak zadna zaskoczenie ! Te rezimy maja takie napady !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:31, 17 Sie 2011    Temat postu:

Za wschodnią granicą będzie "wyspa Kataru"?

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka próbuje ratować gospodarkę swojego kraju jak tylko może. Właśnie powrócił z wizyty w Katarze, które efektem może być powstanie "wyspy Kataru w Europie" - informuje serwis telewizji Biełsat. Łukaszenka liczy na owocną współpracę i spore inwestycje Kataru na terenie Białorusi. Jak podaje agencja Biełta, Łukaszenka zaproponował, by Katar zainwestował w centra logistyczne w okolicach Orszy i Brześcia. Prezydent poinformował również, że emir Kataru rozważa plany wybudowania swojej rezydencji na terytorium Białorusi.

Wspomniał także o możliwości powstania w okolicy Brześcia "wyspy Kataru w Europie". Co kryje się za tą nazwą? Katarskie banki, przedsiębiorstwa, ośrodki kultury z Zatoki Perskiej, mieszkania, a także obiekty infrastrukturalne, poinformowała agencja Biełta.

>>>>

No tak coar lepsze pomysly ... Na lukaszenkowska dzume lekarstwem ma byc katar...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:04, 17 Sie 2011    Temat postu:

Migalski oczekuje reakcji MSZ i PE na niewpuszczenie go na Białoruś

Europoseł PJN Marek Migalski oczekuje reakcji polskiego MSZ oraz kierownictwa Parlamentu Europejskiego na to, że w nocy z niedzieli na poniedziałek nie wpuszczono go na terytorium Białorusi. Jak powiedział PAP, wyśle też pismo w tej sprawie do ambasady Białorusi w Polsce. - Dzisiaj wysyłam pismo do ambasady białoruskiej z prośbą o wyjaśnienie przyczyn niewpuszczenia mnie. Takie samo pismo skieruję do białoruskiego MSZ i MSW - powiedział Migalski.

Podkreślił też, że oczekuje reakcji kierownictwa Parlamentu Europejskiego, delegacji PE do spraw współpracy z Białorusią oraz polskiego resortu spraw zagranicznych.

- Polskiemu posłowi uniemożliwiono wykonywanie swojego mandatu i warto byłoby, aby te instytucje wzięły na siebie obowiązek również wyjaśnienia tej sprawy, tak żeby naciskać na władze Białorusi, żeby to nie powtarzało się w przyszłości - powiedział Migalski. Jak wyjaśnił, nie chodzi już tylko o niego, ale o wszystkich posłów do PE.

Pytany, czy będzie jeszcze próbował wjechać na terytorium Białorusi, potwierdził. - Oczywiście nie powiem, kiedy i jak, bo będę liczył na to, że na jakimś innym przejściu jakiś inny pogranicznik okaże się mniej "kumaty" i (...) może przejadę i odwiedzę tych ludzi, których ja chcę zobaczyć, i którzy chcą zobaczyć mnie - powiedział.

Migalskiego w nocy z niedzieli na poniedziałek nie wpuszczono na terytorium Białorusi. Polityk relacjonował w rozmowie z PAP, że został wyprowadzony z pociągu na przejściu granicznym Terespol-Brześć i przeprowadzony do miejsca kontroli granicznej, gdzie oddano mu bilet "i poinformowano po dłuższym oczekiwaniu, że nie zostanie wpuszczony na Białoruś".

Jak mówił, nie udzielono mu odpowiedzi na pytanie o powód takiej decyzji i kto ją wydał.

Europoseł jechał na Białoruś na zaproszenie Centrum Praw Człowieka "Wiasna"; miał spotkać się z działaczami opozycji i rodzinami osób represjonowanych.

PAP nie udało się dotychczas uzyskać komentarza MSZ w tej sprawie.

>>>>>>

Oczywiscie ! Nie chodzi o Migalskiego ale o zasady a glownie o Bialorus i tamtejszych przesladowanych...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:36, 17 Sie 2011    Temat postu:

Litwa wspiera demokrację i "nikt nie powinien w to wątpić"

Premier Litwy Andrius Kubilius przeprosił za kroki, które spowodowały areszt białoruskiego obrońcy praw człowieka Alesia Bialackiego. Nazwał je "nieporozumieniem, którego należy żałować" - pisze dziś niezależna gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti". Chodzi o przekazanie przez Ministerstwo Sprawiedliwości władzom w Mińsku danych o rachunkach bankowych Bialackiego na Litwie, co umożliwiło służbom białoruskim aresztowanie działacza za ukrywanie dochodów.

Litewskie ministerstwo powiadomiło dziś, że drugą osobą, której dane przekazało, był Walancin Stefanowicz z kierowanego przez Bialackiego Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna".

- Sprawę oceniono bardzo jasno - należy żałować takiego nieporozumienia i prosić o wybaczenie Bialackiego i jego rodzinę - mówił Kubilius, którego wypowiedź podały najpierw internetowe media litewskie. Premier Litwy podkreślił, że jego kraj popiera demokratyczną przyszłość Białorusi i że "nikt nie powinien w to wątpić".

Ministerstwo może gwarantować, że nie przekazano więcej informacji, które mogą zaszkodzić liderom opozycji - zapewniła Radio Swaboda doradczyni w resorcie Vaida Vincevicziute.

Jednocześnie, jak powiedział Radiu Swaboda rzecznik resortu litewskiego Ministerstwa Sprawiedliwości Tomas Czepelevskis, Litwa nadal prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

- Teraz na Litwie sytuacja jest badana. Kiedy zostanie to zakończone i będą ostateczne wnioski, będzie można powiedzieć, kto jest winien i kogo w razie potrzeby pociągnąć do odpowiedzialności - powiedział rzecznik. Zaznaczył, że wewnątrz samego Ministerstwa Sprawiedliwości nie ma odrębnego śledztwa, lecz trwa dochodzenie międzyresortowe. Toczy się ono "na pełną skalę" i bierze w nim udział duża grupa ekspertów.

Bialacki został zatrzymany w Mińsku na początku sierpnia. W piątek postawiono mu zarzuty o ukrywanie dochodów grożące karą do siedmiu lat więzienia. Według "Wiasny" zarzuty dotyczą konta w banku na Litwie, na które przekazywane były środki fundacji zagranicznych na działalność organizacji, w tym na pomoc osobom prześladowanym na Białorusi z powodów politycznych. Informacje o Bialackim przekazała Białorusi prócz strony litewskiej również polska Prokuratura Generalna, także w ramach mechanizmu pomocy prawnej.

Stefanowicz po aresztowaniu Bialackiego powiadomił, że na jego koncie w litewskim banku była mniejsza suma, grożąca mu jedynie odpowiedzialnością administracyjną.

Niezależne białoruskie portale internetowe odnotowują dziś, że polska prokuratura ogłosiła, kto jest winny przekazania władzom białoruskim danych o Bialackim. - Te osoby zostaną zwolnione ze stanowisk - relacjonuje Radio Swaboda. Jak ogłosił dziś prokurator generalny Andrzej Seremet, szef departamentu współpracy międzynarodowej w prokuraturze zrezygnował ze stanowiska, a jego zastępczyni została odwołana.

Białoruska opozycja i obrońcy praw człowieka ocenili sprawę Bialackiego jako uderzenie we wszystkie opozycyjne środowiska na Białorusi. Niezarejestrowana oficjalnie "Wiasna" jest jedną z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych; Bialacki jest jednocześnie wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka (FIDH).

>>>>>

Oczywiscie ! Miejmy nadzieje ze to byl tylko wypadek przy pracy ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:45, 17 Sie 2011    Temat postu:

"Pomoc Białorusi to akt głupoty"

Za "akt głupoty" uznało Stowarzyszenie Wolnego Słowa przekazanie Białorusi przez polską prokuraturę informacji, które posłużyły jako pretekst do aresztowania i oskarżenia opozycjonisty Alesia Bialackiego, szefa Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna". Stowarzyszenie zaapelowało też o zerwanie umów o współpracy policyjnej z krajami nieszanującymi praw człowieka.

"Jest to szczególnie niewiarygodne w przypadku Polski, która jeszcze niedawno sama była pod rządami totalitarnej dyktatury i nie tylko nie spotykała się z tego typu zachowaniami administracji państw wolnego świata, ale wręcz otrzymywała realną, także polityczną pomoc w swojej walce o wolność" - podkreślili we wtorek członkowie SWS w oświadczeniu.

"Akt głupoty, bo chcemy wierzyć, że była to tylko głupota, który przyniósł naszemu białoruskiemu Koledze zdradę ze strony Polski, ma korzenie w praktyce administracji naszego kraju, od wielu lat lekceważącej kwestie solidarności z walczącymi o wolność w innych państwach świata z nieposzanowaniem zasady azylu na czele" - uważa SWS.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej honorowy prezes SWS Mirosław Chojecki ocenił, że Polska nie chce dziś spłacać swojego moralnego "długu" zaciągniętego na świecie po II wojnie światowej. "Po wojnie ogromna liczba Polaków znalazła schronienie w krajach demokratycznych. Dziś powinniśmy zachowywać się co najmniej tak, jak władze tych krajów w okresie komunizmu w Polsce" - powiedział.

Zdaniem Chojeckiego w proces podejmowania decyzji administracyjnych dotyczących przebywających w Polsce uchodźców powinny zostać włączone pomagające im organizacje pozarządowe, bo mają one lepszą wiedzę na temat ich sytuacji. Dodał, że mogłoby to wyglądać tak, jak w latach 80. XX w. we Francji, gdzie organizacje polonijne współdecydowały o tym, kto z Polaków otrzymywał azyl na terenie tego kraju.

Robert Krzysztoń z SWS zwrócił z kolei uwagę, że organy polskiej administracji współpracują dziś z państwami rządzonymi przez dyktatury. Przypomniał, że np. we wrześniu 2010 r. premierzy Polski Donald Tusk oraz Wietnamu Ngyuen Tan Dung podpisali w Hanoi umowę o wzajemnej ochronie informacji niejawnych. Podkreślił, że także dane dotyczące Bialackiego zostały przekazane białoruskim władzom na skutek realizacji wiążącej Polskę umowy z tym krajem.

"Umowy policyjne z takimi krajami są szkodliwe dla Polski i należy je wypowiedzieć" - ocenił Krzysztoń.

Wietnamska opozycjonistka i działaczka na rzecz praw człowieka Ton Van Anh, której w lutym tego roku prezydent Bronisław Komorowski nadał polskie obywatelstwo, oceniła zaś, że żaden błąd polskiej administracji nie wymaże pozytywnego obrazu Polski wśród imigrantów. Zaznaczyła jednak, że na skutek zapadających w Polsce decyzji część imigrantów jest wydalana do krajów pochodzenia, w których stają się obiektem prześladowania ze strony tamtejszych organów bezpieczeństwa.

Adam Borowski, pełniący od 2005 r. funkcję honorowego konsula Czeczeńskiej Republiki Iczkerii, przypomniał natomiast sprawę Ahmeda Zakajewa - b. szefa emigracyjnego rządu Czeczenii, ściganego przez Rosjan pod zarzutem terroryzmu. W ub.r., po wniosku skierowanym przez Rosję, Zakajewa w Polsce zatrzymano. Sąd odmówił wówczas jego aresztowania powołując się m.in. na fakt, że dostał on azyl w Wlk. Brytanii.

Po wyjeździe Zakajewa z Polski prokuratura wysłała sądowi wniosek strony rosyjskiej o ekstradycję, wraz z własnym stanowiskiem, w którym wnosiła o wydanie postanowienia o jej dopuszczalności. W grudniu 2010 r. SO w Warszawie sprawę umorzył z powodu nieobecności Zakajewa w Polsce. Obrona złożyła odwołanie, bo chciała, aby polski sąd uznał prawną niedopuszczalność tej ekstradycji. Zakajew nie otrzymał jednak polskiej wizy i nie mógł przybyć na posiedzenie w SA. W styczniu br. warszawski sąd apelacyjny podtrzymał decyzję o umorzeniu.

"Strona rosyjska tylko do Polski zwróciła się o wydanie Zakajewa. Po całej Europie porusza się on beż żadnego problemu, może wjechać do każdego kraju poza Polską" - podkreślił Borowski.

Według najnowszych danych Urzędu ds. Cudzoziemców na terenie Polski legalnie przebywa ok. 97 tys. cudzoziemców; od 50 do 70 tys. jest tu nielegalnie.

>>>>>

Przypomnijmy ze rok 1989 to nie byl bynajmniej rok triumfalnego zwyciestwa wolnosci na totalitaryzmem ale okraglego stolu ... Ktory zakonserwowal komune ... Urzedasi sa wychowani w tym ,,klimacie'' ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:53, 17 Sie 2011    Temat postu:

Młodzi Białorusini uczą się u nas dziennikarstwa

Grupa studentów z Białorusi uczy się w Polsce dziennikarstwa. Podczas tygodniowego obozu Białorusini odwiedzają redakcje w Białymstoku, poznają, jak działają media w demokratycznym kraju, pod okiem dziennikarzy piszą też własne teksty. Organizatorem przedsięwzięcia jest działająca w Warszawie Fundacja Nowe Media, przy współpracy ze Stowarzyszeniem Białorusinów Świata "Baćkauszczyna" i kampanią "Budźma". Na projekt "DEMO! Demokracja-edukacja-media-obywatel" otrzymała wsparcie ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Uczestnikami obozu są studenci pierwszego i drugiego roku, niekoniecznie studiujący dziennikarstwo, ale chętnie wypowiadający się na blogach czy innych platformach obywatelskich. Nigdy nie byli wcześniej w Polsce.

Ich szkolenie rozpoczęło się wczoraj. Młodzi Białorusini odwiedzili już redakcję Radia Racja, białoruskiego radia nadającego z Białegostoku i redakcję "Niwy", tygodnika mniejszości białoruskiej w Polsce, wydawanego w języku białoruskim w Białymstoku.

Dziś młodzi ludzie spotkali się w Białymstoku z posłem PO Robertem Tyszkiewiczem, przewodniczącym zespołu parlamentarnego ds. Białorusi. Opowiadał on o Solidarności, której był działaczem. Poseł uważa, że Solidarność to "lekcja", o której Polska musi mówić na całym świecie, bo "jest to największe zwycięstwo Polski XX wieku, pokojowa transformacja".

Olga Hardziejczyk-Maziarska, członek zarządu Fundacji Nowe Media, odpowiedzialna za projekty wschodnie, powiedziała dziennikarzom, że każde "szersze spojrzenie na rzeczywistość" będzie ważne dla uczestników tego projektu.

Dodała, że gdy Białoruś "wejdzie w normalną sytuację", studenci ci będą mieli już doświadczenie w tym, jak funkcjonuje prasa w "normalnym" kraju. Dodała, że dzięki spotkaniom z dziennikarzami w Polsce dowiedzą się, jak tworzy się ona w sprzyjających warunkach, tzn. przy wsparciu państwa.

Pytana czy pomoc Polski dla Białorusinów, w tym przypadku młodych ludzi, jest wystarczająca, powiedziała, że "nie można narzekać". Dodała, że wszystkie przygotowywane projekty, a skierowane do młodych Białorusinów, którzy nigdy w Polsce nie byli i żyją w ciężkich warunkach, są akceptowane i otrzymują wsparcie m.in. od Ministerstwa Spraw Zagranicznych czy Ministerstwa Dziedzictwa Narodowego i Kultury.

Jeden z uczestników spotkania, Zmicier Sulimenka, student historii na Uniwersytecie Państwowym w Mińsku pisze teksty na strony internetowe dotyczące młodzieży białoruskiej. To teksty m.in. o ich zainteresowaniach, ciekawych inicjatywach czy projektach, a także o ich problemach.

Przyjechał na obóz, żeby zobaczyć jak działają polskie media. Uważa, że rynek mediów w naszym kraju jest bardziej rozwinięty niż na Białorusi. - To jest nieocenione doświadczenie, bo Białorusini liczą, że jak wejdą zmiany, to też będą mogli rozwijać swoje media - dodał.

W przyszłym tygodniu odbędzie się kolejny turnus projektu "DEMO! Demokracja-edukacja-media-obywatel", weźmie w nim udział także dziesięciu młodych Białorusinów.

>>>>>

Trzeab to tez pokazac aby nie wyszlo tak ze jedyne co z Polski idzie na bialorus to haki na opozycjonistow ... Sa pozytwy i kto pomaga ten pomaga a kto urzedasi ten urzedasi... Sa ludzie i ludziska ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:46, 17 Sie 2011    Temat postu:

Rozpoczęło się posiedzenie sejmowych komisji ws. Bialackiego

W środę o godz. 20 rozpoczęło się wspólne posiedzenie sejmowych komisji: Spraw Zagranicznych oraz Łączności z Polakami za Granicą w związku z przekazaniem przez polską prokuraturę białoruskim śledczym informacji nt. konta opozycjonisty Alesia Bialackiego. Posiedzenie jest zamknięte. Na posiedzenie zaproszono prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Szef Komisji Spraw Zagranicznych Andrzej Halicki (PO) mówił we wtorek, że posłowie oczekują "informacji o konsekwencjach i wnioskach wyciągniętych na przyszłość - żeby taka skandaliczna sytuacja już nigdy się nie powtórzyła".

Natomiast prokurator generalny poinformował we wtorek, że w związku z udzieleniem pomocy prawnej Białorusi dotyczącej Bialackiego - szefa Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" - stanowiska w Prokuraturze Generalnej stracili szef Departamentu Współpracy Międzynarodowej i jego zastępczyni.

Polska prokuratura w czerwcu tego roku przekazała Białorusi dane o przepływach na koncie Bialackiego, na którym zbierane były pieniądze na działalność opozycyjną.

Po ujawnieniu sprawy Bialackiego przedstawiciele polskich władz krytykowali decyzję prokuratury. Szef MSZ Radosław Sikorski uznał ją za "karygodny błąd" i przepraszał Białorusinów. Zaś premier Donald Tusk określił przekazanie przez polską prokuraturę białoruskim śledczym informacji o Bialackim mianem "głupoty". Jak ocenił, z powodu tego "skandalicznego błędu prokuratora" Polska poniosła wielorakie szkody.

>>>>>

Czekamy na wnioki !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:08, 18 Sie 2011    Temat postu:

Litewskie służby podatkowe przekazywały informacje reżimowi ...

Litewska Państwowa Inspekcja Podatkowa (STI) także przekazuje władzom w Mińsku dane o operacjach finansowych obywateli Białorusi; w tym roku przekazała dane o 12 osobach - podało dziś Radio Swaboda. "Przed przesłaniem informacji STI konsultuje i koordynuje swoje działania z MSZ" Litwy - cytuje radio wiceszefa STI Arturasa Klerauskasa, którego wypowiedź przekazał najpierw litewski portal internetowy, DELFI.

Nie wiadomo, czy wśród przekazanych danych są informacje o rachunkach opozycjonistów białoruskich. Według Klerauskasa STI nie otrzymywała zapytania o obrońcę praw człowieka Alesia Bialackiego, którego dane bankowe przekazało służbom białoruskim litewskie Ministerstwo Sprawiedliwości. Umożliwiło to aresztowanie Bialackiego i oskarżenie go o przestępstwa podatkowe.

Klerauskas dodał, że służby białoruskie przede wszystkim interesuje to, czy obywatele Białorusi przechowują na Litwie więcej pieniędzy, niż oficjalnie zgłaszają.

Po aresztowaniu Bialackiego Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło, że w ciągu roku przekazało Mińskowi dane o rachunkach około 400 obywateli Białorusi. Potem zapewniło, że dotyczyło to tylko dwóch opozycjonistów: Bialackiego i jego współpracownika z Centrum Praw Człowieka "Wiasna", Walancina Stefanowicza.

Według "Wiasny" chodzi o rachunki bankowe, na które przekazywane były środki fundacji zagranicznych na działalność organizacji, w tym na pomoc osobom prześladowanym na Białorusi z powodów politycznych. Informacje o Bialackim przekazała Białorusi prócz strony litewskiej również polska Prokuratura Generalna, także w ramach mechanizmu pomocy prawnej.

Białoruska opozycja i obrońcy praw człowieka ocenili sprawę Bialackiego jako uderzenie we wszystkie opozycyjne środowiska na Białorusi. Niezarejstrowana oficjalnie "Wiasna" jest jedną z najbardziej znanych białoruskich organizacji pozarządowych; Bialacki jest jednocześnie wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Federacji Praw Człowieka (FIDH).

>>>>>

Jak widzimy byl to szerszy proceder i nie wiadomo jaki mial zasieg ... Wszystko to przeraza swoim wampiryzmem . Kto sie spodziewal ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:15, 18 Sie 2011    Temat postu:

Na Grodzieńszczyźnie uczczono pamięć żołnierzy polskich 1920 r.

W kilkunastu miejscowościach obwodu grodzieńskiego na Białorusi na grobach żołnierzy polskich poległych w wojnie 1920 roku złożone zostały w poniedziałek wieńce i zapalone znicze - powiedziała Andżelika Orechwo ze Związku Polaków na Białorusi (ZPB). "Od rana jeździmy, odwiedzając groby żołnierzy wojny polsko-bolszewickiej" - powiedziała Orechwo, która kieruje nieznawanym przez władze w Mińsku ZPB. Wskazała, że w uroczystościach uczestniczą "i młodsi, i starsi" Polacy z Grodzieńszczyzny, choć na Białorusi rocznica "Cudu nad Wisłą" przypadła w tym roku w zwykły dzień roboczy.

Działacze ZPB odwiedzili groby żołnierzy m.in. w Kwasówce, Łunnej, Mostach, Wołkowysku, Brzostowicy Wielkiej, Brzostowicy Małej. Wieczorem o godz. 18 (godz. 17 czasu polskiego) złożyli też wieńce w Grodnie pod Krzyżem Katyńskim i na cmentarzu pobernardyńskim. W tym ostatnim miejscu, gdzie znajduje się kwatera ponad 150 żołnierzy Wojska Polskiego poległych w latach 1919-1920, odprawiona została msza.

Jak wskazał Andrzej Poczobut z władz ZPB, walki o Grodno, Brzostowicę Wielką, a także potyczki pod Lidą były jednymi z najważniejszych na Grodzieńszczyźnie, gdy przetaczała się przez te ziemie wojna 1920 roku.

Na poniedziałkowe uroczystości miał przybyć do Grodna prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska Longin Komołowski, nie został on jednak w niedzielę wieczorem wpuszczony na Białoruś. W obchodach uczestniczył natomiast konsul generalny RP w Grodnie Andrzej Chodkiewicz oraz Jacek Polańczyk z polskiego Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

>>>>>

Tak to byly wielkie dni pelne chwaly ! Piersze zwyciestwo nad komunizmem ! Systemem dazacym do zaglady swiata... Drugi juz ostateczne przyszlo pozniej ... Jak powiedzial Jan III Sobieski :
-Przybyłem , Zobaczyłem , Bóg zwyciężył !
Tym samym prawidlowo korygujac te starozytne pelne pychy slowa i zamieniajac je w slowa pokory ! Totez Jan III Sobieski dziś jest w niebie jako patron Polski :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:37, 18 Sie 2011    Temat postu:

Łukaszenka szykuje swojego syna na następcę"

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka szykuje najmłodszego syna, 6-letniego Kolę, na swojego następcę - oświadczył w środę były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow, podkreślając, że Białoruś potrzebuje zmian. - Łukaszenka wziął się za Kolę i nie kryjąc się z tym, szykuje go na swego następcę, jak gdyby rządził królestwem Białorusi - powiedział Gorbaczow na konferencji prasowej w Moskwie.

- Od blisko 20 lat (Łukaszenka) jest u władzy i są potrzebne zmiany na Białorusi - podkreślił Gorbaczow, krytykując m.in. represje po wyborach prezydenckich z grudnia 2010 r. Za udział w manifestacjach potępiających fałszerstwa wyborcze wtrącono do więzienia kilku opozycyjnych kandydatów. Według oficjalnych wyników Łukaszenka zdobył w głosowaniu blisko 80 proc. głosów.

- Zawsze popierałem Łukaszenkę i go broniłem - powiedział Gorbaczow. - On jako jedyny spośród białoruskich deputowanych występował przeciwko porozumieniom białowieskim (z 1991 r. o likwidacji ZRSS) - wyjaśniał.

Gorbaczow ocenił jednak, że "Łukaszenka zachowuje się jak słoń w sklepie z porcelaną". - Coś mu się stało, jest zbyt pewny siebie - dodał.

56-letni Łukaszenka regularnie pokazuje się publicznie ze swoim najmłodszym synem, pochodzącym ze związku pozamałżeńskiego. Przedstawił go papieżowi Benedyktowi XVI, podczas defilad wojskowych ubiera go w mundur, a także sfilmował go siedzącego na sztabkach złota podczas wizyty w banku centralnym Białorusi.

- Jest moim talizmanem, moim krucyfiksem, więc go ze sobą noszę - powiedział kiedyś o Koli Łukaszenka.

Białoruski prezydent ma jeszcze dwóch starszych synów ze swoją żoną Galiną: 31-letniego Dźmitrego i 35-letniego Wiktara.

>>>>>

Widzimy belkot opetanego ... Bluznierstwa zabobony ... Syna talizmanem ?! Kim Dzon Łuk szykuje Kim Dzong Kola ...
Te potworne systemy sa podobne bo sa monotonne ... Zlo jest nudne ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:43, 18 Sie 2011    Temat postu:

Adwokatka zagrożona, wniosek Bialackiego odrzucony
Broniła opozycjonisty, może stracić zawód

Sąd w Mińsku odrzucił wniosek obrony o wypuszczenie na wolność Alesia Bialackiego. Znany białoruski obrońca praw człowieka został zatrzymany 4 sierpnia i umieszczony w areszcie. Tymczasem białoruska adwokatka Tamara Sidarenka, która broniła opozycjonisty Uładzimira Niaklajeua, powiedziała, że jest zagrożona anulowaniem jej licencji, co na Białorusi oznacza utratę prawa adwokata do wykonywania zawodu.

Tamara Sidarenka, powiedziała, że jest zagrożona anulowaniem jej licencji, co na Białorusi oznacza utratę prawa adwokata do wykonywania zawodu. - Wczoraj wieczorem powiadomiono, że zebrała się komisja kwalifikacyjna i anulowano ważność mojej licencji. Według prawa należy teraz oczekiwać na to, co powie Ministerstwo Sprawiedliwości. Jednak człowiek, który zadzwonił do moich zwierzchników, przekazał, że trzeba przygotowywać zastępstwo w sprawach, które prowadzę - powiedziała Sidarenka.

Wyjaśniła, że decyzja o anulowaniu licencji, którą podejmuje komisja kwalifikacyjna Ministerstwa Sprawiedliwości, jest wstępna, a ostateczną podejmuje kolegialny organ ministerstwa.

Wyraziła przypuszczenie, że podstawą decyzji są dwa upomnienia resortu, które wcześniej otrzymała. Jedno związane było ze składanymi raportami, drugie dotyczyło wywiadu w sprawie Uładzimira Niaklajeua, byłego kandydata opozycji na prezydenta Białorusi w czasie, gdy był aresztowany. - Ministerstwo uznało za niewłaściwą moją wypowiedź o tym, że celowo nie jestem dopuszczana do Niaklajeua - wskazała Sidarenka.

Prawniczka nie ma jeszcze pisemnej decyzji komisji. Wyjaśniła, że jej przypadek nie jest związany z nadzwyczajną weryfikacją adwokatów, trwającą obecnie na Białorusi.

Jak przypomina Radio Swaboda, Sidarenka w zeszłym roku otrzymała dyplom z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Uładzimir Niaklajeu, poeta, który kandydował w zeszłorocznych wyborach jako jeden z rywali urzędującego prezydenta Alaksandra Łukaszenki, został skazany na dwa lata w zawieszeniu. Sąd uznał go za winnego "przygotowywania działań poważnie naruszających porządek publiczny" podczas demonstracji opozycji w Mińsku w wieczór wyborczy 19 grudnia. Tysiące ludzi protestowało wówczas przeciw oficjalnym wynikom, dającym niemal 80 proc. głosów Łukaszence. Doszło do ataku grupy ludzi na drzwi do gmachu rządu; według opozycji była to prowokacja. Demonstracja została rozbita przez milicję, a większość kandydatów opozycji - aresztowana.

>>>>>

Sledzimy ta sprawe z uwage jak wszelkie represje w tym kraju ... Bialorus to nie jest przeciez zagranica a Bialorusini to nie sa obcokrajowcy ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:39, 18 Sie 2011    Temat postu:

Zmiany w systemie udzielania pomocy prawnej Białorusi

Prokurator generalny Andrzej Seremet poinformował, że skłania się do decyzji, by wnioski o pomoc prawną ze strony Białorusi trafiały do Prokuratury Generalnej, a nie jak obecnie do prokuratur okręgowych. Prokurator Generalny mówił o tym dziennikarzom przed, wieczornym posiedzeniem sejmowych komisji: Łączności z Polakami za Granicą i Spraw Zagranicznych, które odbywa się w związku z udzieleniem pomocy prawnej Białorusi w m.in. wyniku czego aresztowany został tamtejszy opozycjonista Aleś Bialacki.

Seremet zaznaczył, że zaproponuje posłom, by "rozważyć i poważnie zanalizować potrzebę ewentualnego zawieszenia porozumienia pomiędzy prokuraturami Białorusi i Polski", którego efektem będzie, "centralizacja obrotu, czyli centralizacja tych czynności, które są podejmowane na wniosek strony białoruskiej".

Wyjaśnił, że obowiązujące porozumienie oznacza, że obecnie w przypadku kierowania przez stronę białoruską wniosku o pomoc prawną, może on być realizowany przez prokuraturę okręgową bez wiedzy prokuratury generalnej.

Dodał, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie "centralizacji", ale się "ku niej skłania". - Sądzę, że w tej sytuacji, która istnieje, zarówno po niefortunnych działaniach prokuratury, jak i w tej sytuacji jaka panuje na Białorusi, rzecz jest naprawdę godna uwagi - zaznaczył.

Podkreślił, że porozumienie dotyczące funkcjonowania współpracy między prokuraturami nie ma statusu umowy międzynarodowej, dlatego wystarczyłaby jego decyzja w tej sprawie.

- Jest jedynie pewnego rodzaju uzupełnieniem umowy, dlatego wystarczyłoby jednostronne stanowisko jednej ze stron umawiających się - tłumaczył.

Seremet we wtorek, po wstępnym postępowaniu służbowym w Prokuraturze Generalnej, ocenił, że były nieprawidłowości w działaniach prokuratury, która zdecydowała w czerwcu o udzieleniu pomocy prawnej Białorusi. Polska przekazała Białorusi dane o przepływach na koncie szefa Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna", gdzie zbierane były pieniądze na działalność opozycyjną. W poniedziałek władze białoruskie przedłużyły Bialackiemu areszt do dwóch miesięcy.

W związku ze sprawą dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej prok. Krzysztof Karsznicki zrezygnował ze stanowiska, zaś jego zastępczyni - prok. Anna Wiśniewska - została zdymisjonowana. Prok. Annę Adamiak, która była referentem sprawy w departamencie, czeka postępowanie służbowe i możliwa odpowiedzialność dyscyplinarna.

>>>>>

Najlepsza reforma bylby powrot prokuratury do rzadu jak bylo poprzednio ... Tym bardziej ze smieszna rzecza jest ze oddzielono prokurature ze wzgledu na ,,naduzycia PiS'' a ta sama PO nie znalazla zadnych naduzyc :O))) To trzeba wrocic do poprzedniego stanu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:07, 18 Sie 2011    Temat postu:

PJN do liderów partii: podpiszcie się pod Deklaracją Białoruską

PJN zaapelował do liderów partii, by podpisali się pod Deklaracją Białoruską. Dokument zakłada wspieranie wolnościowych i demokratycznych dążeń społeczeństwa białoruskiego oraz dążenie do zacieśniania współpracy między Białorusią a UE. "Deklarujemy, że bez względu na to, czy w przyszłości stanowić będziemy część koalicji rządzącej, czy też przyjdzie nam działać w opozycji, będziemy wspierać wolnościowe i demokratyczne dążenia społeczeństwa białoruskiego oraz dążyć do zacieśniania współpracy między Republiką Białorusi a Unią Europejską" - czytamy m.in. w dokumencie autorstwa PJN.

Jak zaznaczyli jego autorzy, "wolność i demokracja na Białorusi to konieczne warunki rozwoju tego kraju". "Polska ze względu na swą tradycję solidarnościową, powinna być na tym polu szczególnie aktywna. To warunek naszej wiarygodności" - napisano w Deklaracji.

Pod dokumentem podpisał się w czwartek prezes PJN Paweł Kowal. O to samo zaapelował na konferencji prasowej w Sejmie do liderów PO, PiS, SLD i PSL - Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego, Grzegorza Napieralskiego i Waldemara Pawlaka.

Politycy PJN podkreślali, że Deklaracja jest reakcją na przekazanie przez polską prokuraturę władzom Białorusi informacji na temat konta bankowego opozycjonisty i lidera Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" Alesia Bialackiego.

"Polska wszędzie, gdzie to jest możliwe, mówi: naszym sztandarem, marką (...) jest solidarność, wolność, upominanie się o prawa człowieka. Wtedy, gdy przyszło zdać egzamin z tego zadania, okazało się, że jest z tym kłopot" - mówił Kowal. Dlatego - podkreślił - potrzeba, by politycy niezależnie od opcji politycznej "stanęli (w tej sprawie) murem".

Według Kowala, "reputacja Polski ucierpiała po prostu dlatego, że polskie instytucje działają źle". Wtórował mu wiceprezes partii Marek Migalski, który przekonywał że PJN chce pomóc w "usprawnieniu polskiego państwa". Migalski zwrócił się do szefa delegacji europarlamentu ds. Białorusi Jacka Protasiewicza (PO), by ponownie zabrał głos w tej sprawie.

"Wyniszczająca wojna polsko-polska powoduje, że politycy nie współpracują ze sobą" - mówił polityk. Jak dodał, jego ugrupowanie poprzez Deklarację Białoruską chce "jedną z takich wojen zakończyć". Podkreślił też, że deklaracja została już kilkakrotnie rozesłana do liderów partii, jednak pozostała bez odpowiedzi.

>>>>>

Tak jest ! W koncu nie po to jest sejm aby nic nie robil i bral diety ! Niech wspiera Bialorus !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:46, 18 Sie 2011    Temat postu:

Minister sprawiedliwości chce zmian we współpracy z Białorusią

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski jest za tym, by białoruskie wnioski o pomoc prawną trafiały do Prokuratury Generalnej, a nie jak teraz do prokuratur okręgowych. Nie wyklucza również wprowadzenia podobnego rozwiązania w kontaktach sądowych. „Bardzo poważnie rozważam, czy nie zawiesić porozumienia o decentralizacji obrotu w sprawach karnych, które reguluje współpracę między sądami polskimi i białoruskimi. Decyzję w tej sprawie będę podejmował w przyszłym tygodniu” – powiedział Kwiatkowski na czwartkowej konferencji prasowej w Łodzi.

Wyjaśnił, że od porozumienia każda ze stron może odstąpić jednostronnym oświadczeniem woli. Gdyby do tego doszło, to sądy białoruskie z sądami polskimi komunikowałyby się za pośrednictwem ministerstwa sprawiedliwości.

„Gdyby białoruski sąd kierował wniosek do dowolnego polskiego sądu, wniosek ten musiałby najpierw wpłynąć do ministerstwa sprawiedliwości i dopiero z ministerstwa byłby przesyłany do właściwego sądu” – wyjaśnił Kwiatkowski.

Jego zdaniem na etapie postępowań sądowych jest mniej możliwości do nadużyć niż podczas postępowań prokuratorskich i dlatego priorytetową sprawą powinna być w tej chwili „centralizacja obrotu” między prokuraturami białoruskimi i polskimi.

„Dzisiaj właściwa jednostka prokuratury na Białorusi może kierować wniosek bezpośrednio do właściwej prokuratury w Polsce. Właściwej z uwagi na miejsce zamieszkania osoby, której wniosek dotyczy. To sytuacja nie dająca nam pewności, że wśród tych wniosków nie będzie takich, które nie dotyczą spraw karnych, a są tak naprawdę wykorzystywane do ścigania działaczy opozycji demokratycznej. Centralizacja tego obrotu poprzez to, że wszystkie wnioski będą szły przez Prokuraturę Generalną jest decyzją właściwą” – powiedział Kwiatkowski.

Dodał, że gdy był prokuratorem generalnym na początku 2010 roku do wszystkich jednostek prokuratury w Polsce wysłał wytyczne, w których zwracał uwagę na to, by ze szczególną uwagą analizować każdy wniosek białoruskiej prokuratury.

„Właśnie z uwagi na możliwość wystąpienia takich wniosków, które pod przykrywką spraw karnych tak naprawdę miały służyć ściąganiu informacji do walki z opozycją” – wyjaśnił Kwiatkowski.

Jego zdaniem mimo przygotowywanych zmian dotyczących wzajemnych kontaktów prokuratur i sądów nie powinno jednak dojść do wypowiedzenia umowy o współpracy prawnej między Polską i Białorusią. Kwiatkowski podkreślił, że wypowiedzenie umowy byłoby niekorzystne dla Polski.

„Konsekwencje byłyby takie, że w przypadku dowolnej sprawy polskiego obywatela na Białorusi prawem właściwym byłoby wyłącznie prawo białoruskie. Z uwagi na to, że my mamy więcej spraw tam niż Białorusini u nas, byłaby to sytuacja dla nas niekorzystna. Dlatego uważam, że sama umowa z 1994 roku o pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych, rodzinnych, pracowniczych i karnych nie powinna być wypowiedziana. Tym bardziej, że sprawy karne to dopiero czwarty punkt tej umowy” – wyjaśnił Kwiatkowski.

Kolejna dymisja w związku z zatrzymaniem opozycjonisty13 minut temu | JMR / PAP Urzędniczka w litewskim Ministerstwie Sprawiedliwości Auszra Bernotiene, odpowiedzialna za przekazanie służbom białoruskim informacji o obrońcy praw człowieka Alesiu Bialackim, podała się dziś do dymisji - poinformowało białoruskie Radio Swaboda. Jak przekazał najpierw litewski portal DELFI, Bernotiene kierowała departamentem prawa międzynarodowego w ministerstwie i to ona podjęła ostateczną decyzję o przekazaniu informacji o Bialackim, które umożliwiły jego aresztowanie na Białorusi. Jej dymisję przyjął minister sprawiedliwości Remigijus Szimaszius, który dziś spotkał się w sprawie Bialackiego z prezydent Litwy Dalią Grybauskaite.

- Rozmawialiśmy o tym, jak uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości i co zrobić, by za tę sytuację odpowiedzieli ludzie, którzy podjęli dane działania - powiedział minister po spotkaniu z Grybauskaite. Wyjaśnił, że w ministerstwie odpowiedzialność za przekazanie danych Bialackiego spoczywa na trzech osobach.

Po dymisji Bernotiene zapewnił, że nie oznacza to zakończenia badania w ministerstwie okoliczności sprawy. - Teraz najważniejsze jest to, byśmy mogli zagwarantować, że takie sytuacje się nie powtórzą. Powinniśmy znaleźć efektywny mechanizm, zapewnić na czas spójną współpracę między naszymi instytucjami, aby instrument pomocy prawnej nie został wykorzystany w celach politycznych - powiedział Szimaszius.

Bialacki, szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna", jednej z najbardziej znanych organizacji pozarządowych na Białorusi, został zatrzymany na początku sierpnia. Jest oskarżony o niepłacenie podatków od kwot, które przechowywał na koncie bankowym na Litwie. Według "Wiasny" chodzi o środki z fundacji zagranicznych przekazywane na działalność organizacji, w tym na wsparcie osób prześladowanych na Białorusi z powodów politycznych.

Informacji o jego koncie w bankach na Litwie Ministerstwo Sprawiedliwości w Wilnie udzieliło w ramach mechanizmu pomocy prawnej. Jak się okazało, dane o Bialackim przekazała Białorusi również polska prokuratura. W związku z tą sprawą stanowiska w Prokuraturze Generalnej stracili m.in. szef Departamentu Współpracy Międzynarodowej i jego zastępczyni.

Za zatajenie dochodów o szczególnie dużej wysokości - a na podstawie takiego artykułu jest oskarżony Bialacki - grozi na Białorusi kara do siedmiu lat więzienia.

>>>>>

Moze wyjasnijmy w czym rzecz ... Funkcjonariusze rezimu dostali zadanie ,,wrobic w cos'' Bialackiego... I wymyslili te dochody bo znalezli leszczy ktorzy im dali papiery... Nie oznacza to jednak ze gdyby nie dali to Bialacki by nie siedzial... Tez by siedzial bo to bylo zlecenie na niego... Dajcie mi czlowieka a paragraf sie znajdzie jak mowi radziecka maksyma prawnicza ... Jak nie kijem go to pałką mowi z kolei przyslowie ... I tak to dziala... Ale wlasnie dlatego nie wolno nic im dawac ....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:58, 19 Sie 2011    Temat postu:

PJN: podpiszcie się pod Deklaracją! PO: nie

PJN zaapelował do liderów partii, by podpisali się pod Deklaracją Białoruską. Dokument zakłada wspieranie wolnościowych i demokratycznych dążeń społeczeństwa białoruskiego oraz dążenie do zacieśniania współpracy między Białorusią a UE. Deklaracji nie podpisze PO, gdyż - jak powiedział wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO) - kwestii Białorusi nie należy nadawać charakteru partyjnego.

"Deklarujemy, że bez względu na to, czy w przyszłości stanowić będziemy część koalicji rządzącej, czy też przyjdzie nam działać w opozycji, będziemy wspierać wolnościowe i demokratyczne dążenia społeczeństwa białoruskiego oraz dążyć do zacieśniania współpracy między Republiką Białorusi a Unią Europejską" - czytamy w dokumencie autorstwa PJN.

Jak zaznaczyli jego autorzy, "wolność i demokracja na Białorusi to konieczne warunki rozwoju tego kraju". "Polska ze względu na swą tradycję solidarnościową, powinna być na tym polu szczególnie aktywna. To warunek naszej wiarygodności" - napisano w Deklaracji.

Pod dokumentem podpisał się prezes PJN Paweł Kowal. O to samo zaapelował na konferencji prasowej w Sejmie do liderów PO, PiS, SLD i PSL - Donalda Tuska, Jarosława Kaczyńskiego, Grzegorza Napieralskiego i Waldemara Pawlaka.

Politycy PJN podkreślali, że Deklaracja jest reakcją na przekazanie przez polską prokuraturę władzom Białorusi informacji na temat konta bankowego opozycjonisty i lidera Centrum Obrony Praw Człowieka "Wiasna" Alesia Bialackiego.

"Polska wszędzie, gdzie to jest możliwe, mówi: naszym sztandarem, marką (...) jest solidarność, wolność, upominanie się o prawa człowieka. Wtedy, gdy przyszło zdać egzamin z tego zadania, okazało się, że jest z tym kłopot" - mówił Kowal. Dlatego - jak podkreślił - potrzeba, by politycy - niezależnie od opcji politycznej - w tej sprawie "stanęli murem".

Według Kowala, "reputacja Polski ucierpiała po prostu dlatego, że polskie instytucje działają źle". Wtórował mu wiceprezes partii Marek Migalski, który przekonywał, że PJN chce pomóc w "usprawnieniu polskiego państwa". Migalski zwrócił się do szefa delegacji europarlamentu ds. Białorusi Jacka Protasiewicza (PO), by ponownie zabrał głos w tej sprawie.

"Wyniszczająca wojna polsko-polska powoduje, że politycy nie współpracują ze sobą" - mówił polityk. Jak dodał, jego ugrupowanie poprzez Deklarację Białoruską chce "jedną z takich wojen zakończyć". Podkreślił też, że deklaracja została już kilkakrotnie rozesłana do liderów partii, jednak pozostała bez odpowiedzi.

Deklaracji nie podpisze PO, gdyż - jak powiedział wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych Robert Tyszkiewicz (PO) - kwestii Białorusi nie należy nadawać charakteru partyjnego.

Dokument nie dotarł jeszcze do PiS. Wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych Karol Karski (PiS) powiedział, że zgodnie z tradycją nie będzie komentował działań ugrupowania Polska Jest Najważniejsza.

Nie wiadomo jak zachowa się PSL. "Deklaracja do mnie nie dotarła. Gdy tak się stanie, zapoznam się z jej treścią i podejmę decyzję" - powiedział szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.

Z kolei wiceszef sejmowej komisji spraw zagranicznych z SLD Tadeusz Iwiński podkreślił w rozmowie z PAP, że w kwestii wspierania demokracji jego partia nie różni się od innych sił politycznych. Jak mówił, na posiedzeniach komisji, które dotyczyły spraw białoruskich jej członkowie ze wszystkich partii wielokrotnie opowiadali się za takimi samymi oświadczeniami.

>>>>>

No tak rezultat byl niestety latwy do przewidzenia ... Taki mamy element w Sejmie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 16, 17, 18 ... 80, 81, 82  Następny
Strona 17 z 82

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy