Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 78, 79, 80, 81, 82  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:47, 22 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
"Zbrojni prowokatorzy" na Białorusi to... członkowie klubu sportowego?
"Zbrojni prowokatorzy" na Białorusi to... członkowie klubu sportowego?

1 godz. 24 minuty temu

​Jedenaście osób zatrzymano na Białorusi po deklaracji prezydenta Alaksandra Łukaszenki o zatrzymaniu kilkudziesięciu "bojowników, którzy przygotowywali prowokację z użyciem broni", i o wojskowym szkoleniu "piątej kolumny" - podały niezależne portale.
Aleksandr Łukaszenka
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Łukaszenka oświadczył we wtorek, że na Białorusi zatrzymano uzbrojonych ludzi, którzy przygotowywali prowokację. Jak dodał, pieniądze na szkolenie wojskowe "piątej kolumny" docierały na Białoruś przez terytorium Polski i Litwy. Według niego jeden z obozów, na których prowadzono szkolenia z bronią, znajdował się w okolicach Bobrujska i Osipowicz, a pozostałe na Ukrainie.

Według portalu tygodnika "Nasza Niwa" wśród zatrzymanych są działacze nieistniejącej już organizacji patriotycznej "Biały Legion" oraz członkowie sportowego klubu "Patryjot" z Bobrujska. Portal wymienia m.in. miłośnika turystyki ekstremalnej i ratownika sił specjalnych Andreja Dundukoua i ideologa w straży granicznej Illę Hreka.

"Biały Legion" działał w latach 90., ale na początku wieku przestał istnieć. Oficjalnie zarejestrowany "Patryjot" zajmuje się natomiast rozwijaniem sprawności fizycznej wśród młodzieży, przy czym pedagodzy rozmawiają z dziećmi wyłącznie w języku białoruskim i prowadzą zajęcia z historii kraju.

Niezależny komentator Waler Karbalewicz, którego cytuje gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti", ocenił, że zatrzymania mają związek z wtorkowymi wypowiedziami Łukaszenki.

Trzeba w jakiś sposób potwierdzić tę deklarację. Struktury siłowe próbują na gorąco znaleźć kogoś, kogo można choćby z grubsza przedstawić jako tych bojowników - oznajmił Karbalewicz.

Zastanawiając się, co prezydent mógł uznać za "obóz bojowników", "Nasza Niwa" poinformowała w środę, że już od ponad 10 lat działa w Bobrujsku wojskowo-sportowy klub "Patryjot", który każdego lata organizuje obóz namiotowy, na którym uczy się młodzież przetrwania w ekstremalnych warunkach, rozpalania ogniska, gotowania itd. Uczestnicy opiekują się też mogiłami uczestników II wojny światowej i pomagają starszym ludziom. Na obozy przyjeżdżają działacze kultury białoruskiej.

Rzecznik białoruskiego KGB Dźmitry Pabiarżyn powiedział Radiu Swaboda, że nie będzie komentować zatrzymań. Wiem, o kogo pytacie, już wiele mediów do nas pisało. Wszystko w swoim czasie. Wkrótce o wszystkim się dowiecie - dodał.

...

Hokeisci to zamachowcy bo maja kije, lotnie i szybowce to oczywiscie atak z powietrza. A plywacy to z morza... Czy Łukaszenka juz gryzie dywany jak Hitler bo taki poziom obledu osiagnal:-)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:43, 24 Mar 2017    Temat postu:

gosc.pl → Wiadomości → „Darmozjady” mówią: Odejdź
„Darmozjady” mówią: Odejdź

Andrzej Grajewski
dodane 24.03.2017 14:20

Free Grunge Textures - [link widoczny dla zalogowanych] / CC 2.0


Przez Białoruś przechodzi niespotykana od wielu lat fala protestów społecznych związana z próbą opodatkowania bezrobotnych, czyli prezydenckim dekretem o zapobieganiu pasożytnictwa. (Dekret nr 3).

Zobowiązuje on osoby niepracujące co najmniej 183 dni w ciągu roku do płacenia jednorazowego podatku ( równowartość ok. 800 zł). Uzasadniając jego wprowadzenie, prezydent Alaksandr Łukaszenka powiedział m.in.: „Darmozjady, nieroby powinny pracować. Kto nie płaci podatków, powinien płacić”.

Opinia publiczna natychmiast nazwała nowe prawo dekretem o darmozjadach. Dotyczy on blisko pół miliona obywateli Białorusi, jak oblicza opozycja. To niemało, ok. 5 proc. społeczeństwa. Władza uspakaja i mówi, że jedynie 54 tys. osób niepracujących musi zapłacić specjalny podatek. Jednak wezwanie do zapłaty skierowano do ponad 470 tys. osób. Różnica bierze się stąd, że wielu Białorusinów nie chce się rejestrować jako bezrobotni, gdyż to długa procedura, a zasiłek jest głodowy. Wolą pracować w szarej strefie, co jednak urzędy podatkowe wyłapują i grożą sankcjami: aresztem bądź skazaniem na roboty publiczne, jeśli podatek nie zostanie zapłacony.

To przelało czarę goryczy. Białorusini, którzy dotąd lekceważyli wezwania opozycji, tym razem tłumnie wyszli na ulice. Od połowy lutego, kiedy doszło do pierwszego Marszu Oburzonych, przeciwko dekretowi o darmozjadach protestowano w różnych miastach Białorusi. Nie tylko w Mińsku, ale także w wielu miastach na prowincji, gdzie dotąd do żadnych wieców antyreżimowych nie było. Początkowo manifestacje dotyczyły jedynie dekretu nr 3, ale obecnie na wiecach słychać: „Łukaszenka musi odejść”.

Przy tej okazji okazało się, jak ważna jest rola telewizji Biełsat, która niedawno miała być zlikwidowana i przetrwała dzięki determinacji jej szefowej Agnieszki Romaszewskiej-Guzy. O wielu protestach Białorusini dowiadywali się dzięki transmisjom Biełsatu, którego dziennikarzy także zatrzymano. Oglądalność stacji oraz jej stron internetowych wzrosła w tym czasie wielokrotnie, a niektóre z ich materiałów na Facebooku oglądało nawet pół miliona odbiorców. Z pewnością jest to w tej chwili główne alternatywne źródło informacji dla społeczeństwa białoruskiego obok portalu opozycyjnej gazety „Nasza Niwa” oraz białoruskiej sekcji Radia Swoboda.

Wstrzymanie przez Łukaszenkę dekretu manifestacji nie powstrzymało. Pierwsze były legalne, ale kolejne już nie. Milicja początkowo nie interweniowała, ale w końcu do aresztu trafiło blisko 200 osób, z których część już skazano. Według lidera organizacji „Wiesna” Alaksandra Białackiego, w chwili obecnej w więzieniach siedzi 17 osób, a ponad 100 zostało skazanych na kary administracyjne.

Prezydent Białorusi nie chciał stosować represji na szeroką skalę, obawiając się, że utrudnią mu dialog z Zachodem, podjęty w obliczu trudności gospodarczych i rosnącej presji Moskwy. Sytuacja w kraju jednak z każdym tygodniem zaostrzała się. Opozycja wzywa do dalszych protestów, których kulminacja ma nastąpić w sobotę 25 marca. Białorusini jak co roku będą wtedy manifestować z okazji nieuznawanego przez władze Dnia Niepodległości Białorusi (Dzień Woli). Obawiając się masowych demonstracji, władza przeprowadziła liczne aresztowania, których ukoronowaniem była wczorajsza akcja zatrzymania 26 osób oskarżonych o terroryzm. Wśród nich są działacze organizacji „Biały Legion” oraz opozycyjnego Młodego Frontu.

Zdaniem Łukaszenki, za pieniądze Zachodu „terroryści” mieli być szkoleni na Ukrainie. O szkolenie bojowników prezydent oskarżył także Litwę i Polskę. Ukraina stanowczo odcięła się od jakichkolwiek oskarżeń o przygotowanie bunt na Białorusi, podobnie Litwa. Rządowa telewizja pokazała zatrzymaną u aresztowanych broń oraz dewizy. Jednak eksperci mówią, że były to atrapy broni bojowej, użyteczne jedynie w celach szkoleniowych. W innym przypadku broń była nabyta legalnie i została zarejestrowana przez jej właściciela.

Wiele wskazuje na to, że Łukaszenka, obawiając się masowych demonstracji, buduje w społeczeństwie wspólnotę strachu. Opozycję nazywa piątą kolumną i kreśli wizję międzynarodowego spisku, który ma zburzyć społeczny spokój na Białorusi. Jednocześnie nie chce zrywać dialogu z Brukselą, dlatego jej wysłannika Andreę Rigoniego niedawno przekonywał, że każdy kraj ma własną specyfikę i nie należy rozliczać Białorusi według standardów obowiązujących na Zachodzie. Z pewnością kluczowe będą najbliższe dni, kiedy prezydent będzie musiał się zmierzyć nie tylko z opozycją, ale i autentycznym gniewem społecznym, sprowokowanym niemądrym dekretem i złą sytuacją gospodarczą. Wszystkiemu z uwagą przygląda się Rosja, która liczy na to, że jeśli Baćka, jak poufale nazywają Łukaszenkę rodacy, będzie miał kłopoty, przestanie wreszcie kokietować Brukselę, rozprawi się z opozycją i wróci w twarde, ale bezpieczne ramiona Moskwy.

...

To juz jest koniec rezimu. Lukaszenka nie obroni sie choc mu sie zdaje ze jak zawsze. Nie jest jak zawsze takiego ruchu nie bylo od 89 roku NIGDY! PRZELOM!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:37, 25 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Dzień Wolności na Białorusi: Milicja rozbiła protest, setki zatrzymanych
Dzień Wolności na Białorusi: Milicja rozbiła protest, setki zatrzymanych

1 godz. 41 minut temu
Aktualizacja: 48 minut temu

​Opozycja protestowała na Białorusi w związku z obchodzonym w sobotę Dniem Wolności. Demonstracje oficjalnie są nielegalne w kraju rządzonym przez Alaksandra Łukaszenkę, jednak protesty były połączone z legalną manifestację przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie. Milicja w Mińsku rozproszyła jednak kordon demonstrantów i zatrzymała kilka osób.
Białoruś: Milicja rozproszyła protest z okazji Dnia Wolności (25 zdjęć)





+ 21

Akcje w kilku białoruskich miastach rozpoczęły się w południe czasu białoruskiego. W czasie wystąpień mówiono o historii, w tym o utworzonej w 1918 roku niezależnej Białoruskiej Republice Ludowej, a także o sytuacji gospodarczej w kraju.

W Mińsku doszło do zatrzymań. W okolicy Placu Jakuba Kołasa udało się na krótko utworzyć kilkusetosobową kolumnę. Jej uczestnicy nieśli biało-czerwono-białe flagi. Wkrótce kolumna została zablokowana przez policyjne oddziały prewencji. Według Radia Swoboda doszło także do aresztowań.

Dostęp na planowane miejsce zbiórki pod Narodową Akademią Nauk został wcześniej zablokowany. W okolicy zgromadzono milicyjne pojazdy i oddziały. Funkcjonariusze przepuszczali tylko dziennikarzy, a inne osoby nie były wpuszczane. Tych, którym udało się ominąć kordon, zatrzymywano. Rozpoczęcie demonstracji w Mińsku zaplanowane było na godzinę 14 (12 czasu polskiego). Mer stolicy uprzedził wcześniej, że wszelkie masowe akcje w tym dniu będą uznane za nielegalne.

Przedstawiciele niezależnych białoruskich mediów informują nawet o kilkuset zatrzymanych osobach. Kilkadziesiąt wypełnionych ludźmi więźniarek widziałem na własne oczy; myślę, że można mówić bez przesady o zatrzymaniu co najmniej kilkuset osób - powiedział PAP Waler Kalinouski, dziennikarz Radia Swaboda.

O podobnej liczbie zatrzymanych donoszą także "Biełoruskije Nowosti" i telewizja Biełsat.

Jako "nadzwyczaj dużą" Kalinouski ocenił również liczbę wysłanych na ulicę milicjantów, w tym funkcjonariuszy oddziałów specjalnych OMON, którzy byli wyposażeni w tarcze i pałki, a według niektórych doniesień także uzbrojeni. To samo można powiedzieć o ilości sprzętu. W swojej ponad 20-letniej pracy reportera taką liczbę więźniarek, polewaczek i innych wozów milicyjnych widziałem może kilka razy - ocenił Kalinouski.

O zatrzymaniu swoich reporterów poinformowały m.in. Biełsat (sześć osób), portal TUT.by, agencja informacyjna BiełaPAN. Początkowo dziennikarzy nie zatrzymywano i jako jedynych wpuszczano na miejsce zbiórki uczestników nieuzgodnionego z władzami protestu. W późniejszej fazie, gdy doszło do spontanicznych protestów na różnych odcinkach Prospektu Niezależności w Mińsku, reporterów zatrzymywano razem z demonstrantami.

Ekipę Biełsatu zatrzymano również podczas nieuzgodnionej z władzami akcji protestu w Witebsku, a dziennikarkę tej telewizji - w Homlu. Niektórych dziennikarzy wypuszczono po kilku godzinach.

Protesty przeciwko dekretowi o pasożytnictwie, który zobowiązuje osoby niepracujące do płacenia specjalnego podatku, trwają od połowy lutego. Od marca trwają zatrzymania ich organizatorów i uczestników. We wtorek prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka poinformował o udaremnieniu przez struktury siłowe planowanej prowokacji zbrojnej, zorganizowanej przez radykałów z opozycji i finansowanej z zagranicy. W mediach ukazał się w kolejnych dniach szereg materiałów o obozach szkoleniowych i aresztowaniach rzekomych bojówkarzy.
Służby w siedzibie obrońców praw człowieka

Milicyjne oddziały OMON wtargnęły do biura niezależnego Centrum Obrońców Praw Człowieka "Wiasna" w stolicy Białorusi i zablokowały dostęp do niego - poinformował PAP przedstawiciel organizacji Walancin Stefanowicz. Wg Radia Swaboda aresztowano 57 osób.

W rozmowie z PAP, dodał że biuro organizacji jest otoczone przez kordon milicyjny.

Znajduję się naprzeciw, po drugiej stronie ulicy. Nasi aktywiści są właśnie zatrzymywani przez milicję, a wewnątrz zapewne trwa przeszukanie. Nasza organizacja zajmuje się wyłącznie monitorowaniem akcji protestu - powiedział Stefanowicz.

Według Radia Swaboda w trakcie operacji milicyjnej aresztowano 57 osób, w tym dziennikarzy.

Wydaje mi się, że wtargnięcie do biura może być związane z tą histeryczną atmosferą, która trwa w kraju - dodał przedstawiciel obrońców praw człowieka. Wyraził obawę, że mogło też dojść do zatrzymania lidera "Wiasny" Alesia Bialackiego.

Kierowane przez byłego więźnia politycznego Alesia Bialackiego niezależne Centrum Praw Człowieka "Wiasna" zajmuje się monitoringiem sytuacji praw człowieka na Białorusi.

Pojawiają się także kolejne informacje o zatrzymanych działaczach opozycji, m.in. Dzianisie Sadouskim z Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji i Jurym Mielаszkiewiczu z Ruchu o Wolność. W nocy z piątku na sobotę w Brześciu zatrzymano wracającego z Polski opozycjonistę Uładzimira Nieklajeua. Nie jest znane miejsce pobytu innego działacza opozycji Mikałaja Statkiewicza, który wzywał Białorusinów do udziału w mińskim proteście pomimo braku zgody władz.


(az)
RMF24-PAP

..

Wuadza dostaje histerii bo widzi ze upada i nic z tym zrobic nie moze. Spoleczenstwo dojrzalo. Ataki na ludzi spowoduja tylko ze beda bardziej ukarani.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:09, 25 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Polka zatrzymana na Białorusi. Dorota N. spędzi 15 dni w areszcie
Polka zatrzymana na Białorusi. Dorota N. spędzi 15 dni w areszcie

Dzisiaj, 25 marca (17:22)

​Sąd w Mińsku skazał na 15 dni aresztu obywatelkę RP, stale mieszkającą na Białorusi. Dorota N. została zatrzymana dzień wcześniej za nieporządkowanie się poleceniom milicjantów. Zatrzymanie nie miało związku z sobotnimi protestami w stolicy.
Milicja na Białorusi podczas sobotnich protestów
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Informację o karze aresztu dla Polki podało Radio Swaboda. Potwierdził ją Dzmitry Mironczyk, rzecznik białoruskiego MSZ. Polska ambasada potwierdziła, że sprawą zajmuje się konsulat.

Otrzymaliśmy informację od organów ochrony porządku, że polska obywatelka została zatrzymana w piątek. W sobotę sąd dzielnicy Sowieckiej w Mińsku zadecydował o ukaraniu jej 15 dniami aresztu administracyjnego za niepodporządkowanie się legalnemu żądaniu funkcjonariusza - powiedział PAP Mironczyk.

Chodzi o artykuł 23.4 białoruskiego kodeksu administracyjnego. Przedstawiciel MSZ przekazał, że urodzona w 1987 roku kobieta stale mieszka na Białorusi, a o jej sytuacji została poinformowana ambasada RP. Informację tę potwierdził rzecznik polskiej placówki Marcin Wojciechowski i oświadczył, że wydział konsularny ambasady podejmuje działania w celu udzielenia Dorocie N. pomocy konsularnej.

Według Radia Swaboda obywatelka Polski została zatrzymana w piątek razem z kilkunastoma innymi osobami w biurze białoruskiej Partii Zielonych w Mińsku. Z ustaleń PAP wynika jednak, że do zatrzymania doszło podczas kontroli drogowej, gdy jechała samochodem w towarzystwie obywatela Białorusi. Jej zatrzymanie nie było związane z sobotnią demonstracją w Mińsku z okazji Dnia Wolności.

W piątek w biurze Zielonych odbywała się zbiórka pomocy dla osób wcześniej zatrzymanych i przebywających w aresztach, a także dla ich rodzin. Zatrzymano co najmniej 12 obecnych w biurze osób, w tym kilku zagranicznych dziennikarzy, m.in. z Francji i Ukrainy. Rzecznik białoruskiego MSZ zapewnił PAP, że po ustaleniu ich tożsamości, dziennikarze zagranicznych mediów zostali wypuszczeni.

...

Dostali rozkaz znalezc kogos z Polski to znalezli. Tak tam to sie zalawia.
Kara was nie minie. Glupi jestescie bo to wasz ewidentny koniec. PODWYZSZACIE WLASNY WYROK TUZ PRZED SKAZANIEM.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:37, 26 Mar 2017    Temat postu:

Białoruska milicja weszła do biura organizacji Wiosna w sobotę około godziny 13 (godz. 11 w Polsce). Funkcjonariusze wtargnęli do środka, gdy drzwi otworzyła jedna z działaczek. Zatrzymano 57 osób. Według informacji przekazanych przez tę działaczkę nie przeprowadzono przeszukania, a obecny w biurze lider Wiosny Aleś Bialacki nie został zatrzymany.

Po opuszczeniu posterunku działacze Wiosny przystąpili do ustalania liczby osób zatrzymanych podczas sobotniego protestu. Z ich ustaleń wynika, że zatrzymano co najmniej 631 osób. Niezależna gazeta internetowa "Nasza Niwa" szacuje natomiast liczbę zatrzymanych w stolicy na ok. 900 osób. Według informacji "Naszej Niwy" po kilku godzinach od zakończenia protestu większość jego uczestników zaczęto wypuszczać z posterunków bez spisywania protokołów.

Z kolei portal TUT.by informuje, że z posterunków wypuszczono w pierwszej kolejności emerytów, niepełnoletnich i dziennikarzy, a wielu innym osobom zarzucono złamanie przepisów dotyczących imprez masowych. Są już także pierwsze kary aresztów dla co najmniej trzech osób.

W miniony czwartek białoruskie KGB poinformowało, że w związku z szykowaniem masowych zamieszek na Białorusi zatrzymano 26 osób. Wśród zatrzymanych byli m.in. działacze organizacji "Biały Legion" oraz opozycyjnego Młodego Frontu, w tym b. więzień polityczny Źmicier Daszkiewicz.
...

Putin tez poleci. 2017 na 100 lecie Fatimy bedzie chyba koncem sowietyzmu. Bo Lukaszenko, Putin a u nas PiS to jest powrot sowieckosci. Owszem to nie wyglada tak samo ale z ducha jest sowieckie. Mielismy jakis powrot starego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:50, 26 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Kolejne zatrzymania w Mińsku. Już co najmniej 40 osób w rękach policji
Kolejne zatrzymania w Mińsku. Już co najmniej 40 osób w rękach policji

Dzisiaj, 26 marca (13:35)

W stolicy Białorusi doszło do kolejnych zatrzymań uczestników spontanicznego protestu solidarności z osobami zatrzymanymi dzień wcześniej podczas akcji z okazji Dnia Wolności. Niezależne media informują o co najmniej 40 osobach.
Zatrzymania w Mińsku
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA

Po sobotnich masowych zatrzymaniach w związku z protestem z okazji Dnia Wolności, dziś odbyła się akcja solidarności z poszkodowanymi osobami. Według relacji świadków, około południa na Placu Październikowym w centrum Mińska zebrało się kilkadziesiąt osób. Milicja wezwała ich do rozejścia się, informując, że zgromadzenie jest nielegalne. Wobec braku reakcji, milicyjny OMON rozpoczął zatrzymania. Według Radia Swaboda zatrzymano co najmniej 40 osób.

W czasie sobotniego protestu z okazji Dnia Wolności w Mińsku, który siły porządkowe próbowały uniemożliwić, zatrzymano kilkaset osób. Różne dane mówią o liczbie od 700 nawet do 900 osób. Część z nich wypuszczono jeszcze w sobotę. W niedzielę mają się rozpocząć procesy administracyjne pozostałych, m.in. za złamanie przepisów o masowych zgromadzeniach.

(mal)
RMF24-PAP

...

Wystraszone prymitywne chamstwo reaguje brutalnoscia. To i kara bedzie brutalna. Co myslicie ze Szatan zwyciezy SmileSmileSmile Bóg mu pozwolil dzialac dla pokuty za grzechy ale nie zwyciezyc. Nadchodzi czas ze koncza sie jego ,,wystepy" i tych glupcow jak co mysla ze szatanem mozna cos zyskac...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:58, 26 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Białoruski MSZ o działaniach milicji: Czerpiemy naukę z zamachów w Europie
Białoruski MSZ o działaniach milicji: Czerpiemy naukę z zamachów w Europie

Dzisiaj, 26 marca (16:50)
Aktualizacja: Dzisiaj, 26 marca (17:04)

​Działania milicji podczas sobotniego protestu w Mińsku były “adekwatne", protest nie miał pokojowego charakteru i był nielegalny, a wobec narastającego zagrożenia terrorystycznego w Europie władze muszą być czujne - oświadczył przedstawiciel białoruskiego MSZ.
Podczas sobotnich demonstracji zatrzymano kilkaset osób
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Prawo obywateli do pokojowych zgromadzeń i wolność wypowiedzi są zagwarantowane przez białoruską konstytucję. Kluczowym słowem jest tu jednak "pokojowe" - oświadczył w niedzielę rzecznik białoruskiego MSZ Dźmitry Mironczyk w komunikacie rozesłanym do mediów. Jeśli ktoś przywozi na miejsce akcji "koktajle Mołotowa" i są samochody z bronią, angażuje anarchistów, to nie można takiej akcji nazwać "pokojową" - dodał rzecznik.

Nawiązał w ten sposób do informacji przekazanych wcześniej przez białoruską telewizją państwową, według których w okolicach planowanego miejsca rozpoczęcia protestu znaleziono samochody z wymienionymi przedmiotami.

Przedstawiciel MSZ zaznaczył również, że wobec rosnącego w różnych krajach zagrożenia terroryzmem władze muszą być "szczególnie czujne" i działać "z wyprzedzeniem", a nie zmagać się ze skutkami ataków. Właśnie taką naukę czerpiemy z niedawnych zamachów w Londynie, Berlinie, Paryżu, Brukseli i Nicei. Tym kierowały się władze Białorusi 25 marca - oświadczył urzędnik, dodając, że w kontekście wcześniejszych informacji o planowanych prowokacjach zapewnienie bezpieczeństwa obywateli było priorytetem.

Udział w nielegalnych akcjach pociąga za sobą konkretne konsekwencje w każdym kraju świata - mówił Mironczyk. Co "nieeuropejskiego" mogli dostrzec zachodni politycy w działaniach naszych struktur ochrony porządku? Czy użyto armatek wodnych, rozpylano gaz? Nie, i - chwała Bogu - obyło się bez ofiar - dodał.

Ocenił, że działania milicji były absolutnie "adekwatne". I zaznaczył, że w przededniu szczytu w Rzymie, który odbył się 25 marca, doszło do zatrzymań, użyto armatek wodnych, gazu i innych środków specjalnych. Dodał, że legalne akcje protestu w białoruskich regionach przebiegły bez incydentów.

Mironczyk podkreślił, że Białoruś "uważa za niezbędne kontynuowanie dialogu i współpracy z partnerami z zagranicy, by lepiej zrozumieć swoje stanowiska".

Oświadczenie białoruskiego MSZ to reakcja m.in. na sobotni komunikat UE, w którym skrytykowano białoruskie władze za podejście do protestów społecznych. Rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini oświadczyła w sobotę, że prewencyjne zatrzymania i inne szykany ze strony władz Białorusi wobec przedstawicieli mediów i uczestników prodemokratycznych demonstracji są sprzeczne z deklarowaną przez Mińsk demokratyzacją. Zaapelowała o "niezwłoczne uwolnienie wszystkich zatrzymanych w ostatnich czasie obywateli, zachowujących się w sposób pokojowy". Działania, podejmowane przez Białoruś w celu zapewnienia poszanowania elementarnych swobód, rządów prawa i praw człowieka, pozostaną kluczowe dla kształtowania relacji UE z tym krajem - zaznaczyła.

Zaniepokojenie w związku z sytuacją praw człowieka na Białorusi wyraziło także polskie MSZ, apelując o zaprzestanie stosowania przemocy przez władze i zwolnienie zatrzymanych z aresztu.

W Mińsku odbyła się w sobotę nieuzgodniona z władzami akcja z okazji obchodzonego 25 marca Dnia Wolności połączona z protestem przeciwko dekretowi o pasożytnictwie. Władze ogłosiły wcześniej, że uznają za nielegalne wszelkie akcje masowe. Przed rozpoczęciem protestu zablokowano dostęp do trasy przemarszu, a grupy demonstrantów, którym udało się zorganizować, rozpędzano, zatrzymując w sumie kilkuset uczestników.

...

Cuchnie wam z paszczy. Tym razem sie wam nir uda jak dawniej bo nie jest jak dawniej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:52, 27 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Zwierzchnik katolików na Białorusi wzywa władzę i społeczeństwo do dialogu
Zwierzchnik katolików na Białorusi wzywa władzę i społeczeństwo do dialogu

Wczoraj, 26 marca (23:10)

Metropolita mińsko-mohylewski arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz wezwał w niedzielę Białorusinów do pojednania i dialogu. Wyraził zaniepokojenie masowymi zatrzymaniami demonstrantów oraz nadzieję, że będą traktowani w sposób "humanitarny i sprawiedliwy".
Milicja patroluje ulice Mińska
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Wzywam władze państwowe i ich oponentów, a także organizacje społeczne i ludzi o różnych poglądach, do konstruktywnego dialogu, by rozwiązać obecne problemy dla dobra naszego narodu i konsolidacji społeczeństwa - głosi oświadczenie zwierzchnika Kościoła katolickiego na Białorusi, zamieszczone na oficjalnej stronie internetowej catholic.by.

Hierarcha, który wydał oświadczenie w drodze z USA na Białoruś, podkreślił, że z zaniepokojeniem przyjął informacje o "sytuacji w Mińsku i innych miastach Białorusi", gdzie w sobotę i niedzielę milicja masowo zatrzymywała uczestników protestów. Obecna sytuacja przypomina o tym, jak skomplikowane są wyzwania stojące dzisiaj przed naszą Ojczyzną - ocenił abp Kondrusiewicz.

Historia narodu białoruskiego dowodzi, że zawsze wyróżniał się on rozwagą i znajdował pokojowe drogi rozwiązywania problemów - czytamy w oświadczeniu. Drodzy rodacy, trzeba przede wszystkim przyjąć Boże wezwanie do wzajemnego pojednania - zaapelował hierarcha.

Podczas protestów w Mińsku w sobotę i w niedzielę zatrzymano co najmniej 700 osób. Do zatrzymań doszło także w innych miastach. Od połowy lutego na Białorusi odbywają się protesty w związku z trudną sytuacją gospodarczą i przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie.

...

Kraj stoi na progu przelomowej zmiany.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:41, 27 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Polska
Zatrzymania na Białorusi. Reakcja ministra Waszczykowskiego
Zatrzymania na Białorusi. Reakcja ministra Waszczykowskiego

Dzisiaj, 27 marca (10:30)

​Klucze do dalszej współpracy Białorusi z Unią Europejską i Polską leżą w Mińsku; w przypadku eskalacji represji, wycofamy się z niej - powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski.
Demonstracja w Mińsku
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Podczas protestów w Mińsku w sobotę i w niedzielę zatrzymano co najmniej 700 osób. Do zatrzymań doszło także w innych miastach. Od połowy lutego na Białorusi odbywają się protesty w związku z trudną sytuacją gospodarczą i przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie.

Waszczykowski powiedział, że korzystanie z otwartości Białorusi w ostatnim czasie było koncepcją całej Unii Europejskiej. Jak podkreślił prezydent Alaksandr Łukaszenko w ubiegłym roku "dał wiele przykładów, sygnałów otwartości, gotowości do odwilży politycznej". Dodał, że wiele krajów Unii Europejskiej, w tym również szefowa unijnej dyplomacji Federika Mogherini, uznało, że należy skorzystać z otwartości Białorusi i ją sprawdzić.

Zdaniem szefa MSZ rok 2016 przyniósł wiele pozytywnych rozwiązań w relacjach między Polską i Białorusią. Wizyty przyniosły szereg pozytywnych efektów: otwarcie gospodarcze, otwarcie na współpracę w dziedzinie edukacji - zawarliśmy takie porozumienie. Białorusini otworzyli się także na współpracę historyczną. Przekazali pewne dokumenty z czasów drugiej wojny światowej - dodał minister.

Podkreślił, że MSZ wyraził dezaprobatę w związku z wydarzeniami w Białorusi. Na uwagę, że komunikat MSZ ws. wydarzeń na Białorusi jest bardzo łagodny, podkreślił, że "dajemy szansę Łukaszence, aby wrócił na tę drogę". Wszyscy taką szansę dają. Unia Europejska też wydała dość łagodny komunikat. Ciągle mam nadzieję, że to jest jakiś błąd w tej polityce, na współpracy z Unią Europejską i z nami. Natomiast, oczywiście, jeśli nastąpi eskalacja represji, będziemy tę politykę korygować - zapowiedział Waszczykowski.

Polskie MSZ w komunikacie "z niepokojem odnotowało sposób, w jaki władze Białorusi utrudniały przeprowadzenie pokojowego protestu w Mińsku 25 marca 2017 r." Zaapelował o zaprzestanie stosowania przemocy przez służby porządkowe i natychmiastowe zwolnienie zatrzymanych z aresztów.

Waszczykowski zaznaczył, że klucze do dalszej współpracy Białorusi z Unią Europejską i Polską leżą w Mińsku. Jeśli wycofają się z tych represji, a pewne sygnały mamy, że chcą - na przykład uwięziona Polka kilka dni temu została uwolniona, to wrócimy do rozmowy, wrócimy do współpracy. Jeśli eskalacja nastąpi, to wycofamy się z tej współpracy - zapowiedział.

Waszczykowski powiedział, że w odniesieniu do protestów nie przesadzałby w mówieniu o obywatelskim społeczeństwie. Te protesty były jednak dość ograniczone. Nie wszystkie miały podłoże polityczne - zaznaczył. Bacznie się będziemy w tej chwili przyglądać sytuacji na Białorusi - dodał.

Szef MSZ przypomniał o planowanym spotkaniu w Warszawie szefów MSZ Grupy Wyszehradzkiej i Partnerstwa Wschodniego. W tej grupie jest też przedstawiciel Białorusi. Mam nadzieję, że przyjedzie minister (spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir) Makiej, o ile oczywiście nie nastąpi eskalacja wydarzeń negatywnych na Białorusi - podkreślił Waszczykowski.
Marszałek Karczewski: z głębokim niepokojem przyjąłem to, co dzieje się na Białorusi

Te wydarzenia, które mają tam miejsce, spowodowały też, że wystosowałem list do swojego białoruskiego odpowiednika Michaiła Miasnikowicza, w którym z głębokim niepokojem przyjąłem to, co dzieje się na Białorusi, że są łamane prawa człowieka, że nie są respektowane prawa człowieka ani warunki umożliwiające protestowanie obywateli, wyrażanie swoich opinii na temat rządu, na temat tego, co się dzieje na Białorusi - powiedział Stanisław Karczewski, marszałek Senatu.

Karczewski przypomniał, że dziś odbędzie się w Senacie dwudniowe, trójstronne zgromadzenie parlamentarne Polska-Litwa-Ukraina, w którym wezmą udział przewodniczący oraz delegacje deputowanych z tych krajów.

Tematami tego zgromadzenia - powiedział Karczewski - będą "możliwości popularyzacji księcia Konstantego Ostrogskiego jako patrona brygady pancernej", kwestie dot. młodzieży, współpraca gospodarcza i polityczna. Będziemy rozmawiać także o Białorusi - powiedział Karczewski.

Również w naszej deklaracji, którą podpiszemy na koniec naszego spotkania, jest poruszana sprawa Białorusi, nasza troska, by Białoruś jednak zeszła z tej drogi, na którą wróciła, zeszła na drogę kontaktów z Unią Europejską i kontaktów z Polską. To będzie głównym naszym tematem rozmów. Będziemy także rozmawiać o sytuacji na Ukrainie i też wyrazimy swoje niezadowolenie i głębokie potępienie również tej sytuacji, która ma miejsce na Ukrainie - dodał Karczewski.

...

I Duda tez wyrazil.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:26, 27 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Białoruś: Wysokie kary dla opozycjonistów za udział w protestach
Białoruś: Wysokie kary dla opozycjonistów za udział w protestach

49 minut temu

Sąd w Mińsku skazał w poniedziałek opozycjonistę Alesia Łahwińca, zatrzymanego 23 marca, na 10 dni aresztu. Dzianisa Sadouskiego z Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji, zatrzymanego w sobotę, sąd ukarał karą grzywny w wysokości 1840 rubli (ok. 3800 zł).
Zatrzymania na Białorusi
/EPA/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Łahwiniec, do niedawna związany z Ruchem O Wolność, został zatrzymany 23 marca w okolicy swojego mieszkania w Mińsku. Według świadka - jego dorosłego syna - został ciężko pobity. Rozprawa za "drobne chuligaństwo", która rozpoczęła się tego samego dnia, została przerwana, bo polityka odwieziono do szpitala.

Proces był kontynuowany w poniedziałek. Milicjanci twierdzili, że obrażenia twarzy polityk zadał sobie sam - uderzając głową o siedzenie samochodu. Wyrok - 10 dni aresztu.

Sadouski był z kolei jednym z nielicznych polityków opozycji, który pozostawał na wolności w sobotę, przed rozpoczęciem protestu w Mińsku z okazji Dnia Wolności. Został wówczas zatrzymany, a w poniedziałek sąd wymierzył mu karę za "drobne chuligaństwo" (miał używać niecenzuralnych słów) i "niepodporządkowanie się funkcjonariuszowi". Milicjanci, świadczący przeciwko niemu na rozprawie, twierdzili, że "był w kamuflażu, przeklinał i rzucał się na ziemię".

Na 15 dni aresztu skazano działacza Europejskiej Białorusi Maksima Winiarskiego za niepodporządkowanie się funkcjonariuszowi milicji.

W Witebsku w poniedziałek karami aresztu ukarano m.in. obrońcę praw człowieka Leanida Świecika i dziennikarza Arcioma Sizincaua - poinformowało Radio Swaboda.

W poniedziałek rozpoczęły się rozprawy administracyjne osób zatrzymanych podczas protestów z okazji Dnia Wolności w czasie weekendu, a także w związku z wcześniejszymi demonstracjami. Według obrońców praw człowieka w sumie przed sądem miało stanąć ok. 100 osób.

Protesty na Białorusi odbywają się w różnych miastach od połowy lutego. Głównym postulatem protestujących jest odwołanie tzw. dekretu o pasożytnictwie i poprawa sytuacji gospodarczej w kraju.

APA

...

Kuchcinski stal sie wzrocem Łukaszki. Ale juz niedlugo bedzie po nim. Wyladuje w miescu gdzie nie bedzie zabawnie razem ze swoimi lumpami. A pieniedze beda oddane oczywiscie. Dla przesladowanych to sa dni chwaly. Jeszcze macie czas na bohaterstwo bo jak nadejdzie Złoty Wiek Ludzkosci to zadni LukaszkoPutini rzadzic juz nie beda... SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:30, 30 Mar 2017    Temat postu:

228 skazanych, prawie 1 tys. zatrzymanych. Bilans marcowych protestów na Białorusi
9 godzin temu Świat

Od początku marca na Białorusi zatrzymano w związku z protestami społecznymi 921 osób, 228 z nich sądy wymierzyły kary aresztu, 150 - grzywny. Na areszt skazano ośmiu dziennikarzy, wobec 121 władze naruszyły prawo - informują niezależne organizacje białoruskie.



Białoruskie sądy wymierzyły kary uczestnikom protestów społecznych i akcji obywatelskich, głównie trwających od połowy ubiegłego miesiąca protestów przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie i akcji w obronie Kuropat pod koniec lutego.



Bilans opublikowany w czwartek na stronie internetowej niezależnego Centrum Praw Człowieka Wiasna obejmuje okres 3-29 marca. Średni okres kary aresztu administracyjnego wymierzanego przez sądy to 10 dni, a średnia kara grzywny wyniosła 511 rubli (ok. 1,2 tys. zł).


Brutalne metody władzy



Zdaniem Wiasny od 3 marca władze zaczęły sięgać po bardziej brutalne metody wobec osób uczestniczących w różnego rodzaju akcjach protestu.



Wcześniej, od końca 2015 roku, obrońcy praw człowieka mówili o stosowaniu tzw. miękkich praktyk - milicja nie stosowała siły, nie rozpędzała demonstracji, co do zasady nie stosowano zatrzymań i aresztów, a ograniczano się do łagodniejszych kar administracyjnych, np. grzywny.



Od połowy lutego w różnych miastach Białorusi dochodziło do protestów przeciwko tzw. podatkowi od pasożytnictwa, który muszą płacić osoby nie pracujące dłużej niż pół roku.



Początkowo protesty, nawet nieuzgadniane z władzami, były tolerowane, jednak wraz z ich nasileniem, rozpoczęły się zatrzymania i kary dla organizatorów i uczestników akcji. W czasie protestu w Mińsku z okazji Dnia Wolności 25 marca zatrzymano ok. 700 osób.


Następne newsy »
Dodał(a): szila

...

Zbliza sie koniec syfu i kara na rezim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:27, 31 Mar 2017    Temat postu:

info.wiara.pl |SDP wzywa do uwolnienia dziennikarzy aresztowanych na Białorusi
rss
newsletter
facebook
twitter
SDP wzywa do uwolnienia dziennikarzy aresztowanych na Białorusi

Marek Piekara /Foto Gość
Od początku marca na Białorusi zatrzymano w związku z protestami społecznymi 921 osób, 228 z nich sądy wymierzyły kary aresztu, 150 - grzywny; na areszt skazano ośmiu dziennikarzy, wobec 121 władze naruszyły prawo. Na zdjęciu: Mińsk

Wzywamy do natychmiastowego uwolnienia zatrzymanych - apeluje Zarząd Główny SDP w przekazanym w czwartek PAP oświadczeniu dotyczącym represji wobec dziennikarzy relacjonujących protesty na Białorusi.
Reklama

"Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich z oburzeniem przyjmuje kolejne wyroki i kary finansowe nakładane przez władze białoruskie na dziennikarzy relacjonujących protesty uliczne w Mińsku, Homlu, Witebsku, Orszy, Bobrujsku i innych miastach" - napisano w oświadczeniu ZG SDP. Podkreślono, że SDP "za niedopuszczalne uznaje też zastraszanie dziennikarzy i ich rodzin, w szczególności grożenie odebraniem dzieci, co miało miejsce w przypadku dziennikarki Biełsatu". "Wzywamy do natychmiastowego uwolnienia dziennikarzy przebywających w więzieniach i aresztach oraz do zaprzestania kolejnych aresztowań. Przypominamy władzom białoruskim, że relacjonowanie wydarzeń mających miejsce na Białorusi jest prawem i obowiązkiem dziennikarzy, a interwencja policji i innych służb, które uniemożliwiają dziennikarzom wykonywanie ich pracy, jest poważnym naruszeniem zasady wolności mediów" - podkreśliło Stowarzyszenie.

Od połowy lutego w różnych miastach Białorusi dochodziło do protestów przeciwko tzw. podatkowi od pasożytnictwa, który muszą płacić osoby nie pracujące dłużej niż pół roku. Początkowo protesty, nawet nieuzgadniane z władzami, były tolerowane, jednak wraz z ich nasileniem rozpoczęły się zatrzymania i kary dla organizatorów i uczestników akcji. W czasie protestu w Mińsku z okazji Dnia Wolności 25 marca zatrzymano ok. 700 osób. Większość zatrzymanych zwolniono bez podejmowania kroków prawnych, ale ponad 100 osób zostało skazanych na areszt i ukaranych grzywnami.

Jak poinformowały w czwartek niezależne organizacje, od początku marca na Białorusi zatrzymano w związku z protestami społecznymi 921 osób, 228 z nich sądy wymierzyły kary aresztu, 150 - grzywny; na areszt skazano ośmiu dziennikarzy, wobec 121 władze naruszyły prawo. Białoruskie sądy wymierzyły kary uczestnikom protestów społecznych i akcji obywatelskich, głównie protestów przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie i akcji w obronie Kuropat. Na przełomie lutego i marca trwał protest przeciwko budowie centrum biurowego naprzeciwko uroczyska w Kuropatach, gdzie spoczywają ofiary masowych represji mińskiego NKWD z lat 30. i 40. XX wieku.

Bilans opublikowany w czwartek na stronie internetowej niezależnego Centrum Praw Człowieka Wiasna obejmuje okres 3-29 marca. Średni okres kary aresztu administracyjnego wymierzanego przez sądy to 10 dni, a średnia kara grzywny wyniosła 511 rubli (ok. 1200 zł).

***

Tymczasem Andrej Bandarenka, obrońca praw człowieka z Mohylewa, któremu groził drugi wyrok w sprawie karnej za złe zachowanie w więzieniu, został w czwartek uniewinniony przez sąd.

Człowiek, który założył zajmującą się ochroną praw osób skazanych organizację Platforma i kierował nią, w 2014 r. został skazany na cztery lata więzienia za chuligaństwo. Następnie w ramach amnestii okres odbywania kary skrócono mu do trzech lat. 31 marca Bandarenka kończy odsiadywać wyrok. W środę rozpoczął się jednak w mohylewskim sądzie kolejny proces karny, w ramach którego zarzucano Bandarence złośliwe naruszanie więziennej dyscypliny. Za leżenie na pryczy w nieodpowiednich porach, próbę rozmowy z inną skazaną osobą w trakcie konwojowania i niezłożenie meldunku na temat porządku w celi groziła mu kara pozbawienia wolności do dwóch lat. Prokurator w trakcie procesu zażądał dla niego kary roku pozbawienia wolności w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Sędzia zdecydował jednak o uniewinnieniu Bandarenki.

Osoby obecne na sali sądowej, wśród których byli m.in. obrońcy praw człowieka, zareagowały na ogłoszenie wyroku oklaskami.

Bandarenka powiedział, że decyzja sądu była dla niego nieoczekiwana. Działaczka praw człowieka Tacjana Rewiaka, cytowana przez "Biełorusskije Nowosti", oceniła, że wyrok uniewinniający był możliwy dzięki presji społeczności międzynarodowej i nagłośnieniu sprawy. "To po prostu nieprawdopodobne! W naszej sytuacji, kiedy z dnia na dzień zapadają wyroki skazujące" - powiedziała.

...

Kara blisko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:32, 31 Mar 2017    Temat postu:

gosc.pl → Wiadomości → Przeszukanie w mińskiej redakcji Biełsatu
Przeszukanie w mińskiej redakcji Biełsatu
PAP
dodane 31.03.2017 11:44

Milicjanci przeszukali w piątek biuro Biełsatu w Mińsku przy ulicy Oktiabrskiej, rekwirując sprzęt komputerowy. Zatrzymano przebywającego w biurze operatora Alesia Lubianczuka. Wcześniej funkcjonariusze przejęli komputery w biurze przy Prospekcie Niepodległości.

Około godz. 12.40 czasu białoruskiego (11.40 czasu polskiego) funkcjonariusze milicji
opuścili biuro redakcji telewizji przy ulicy Oktiabrskiej w centrum Mińska, gdzie przeprowadzili przeszukanie na podstawie prokuratorskiego nakazu.

Dziennikarze prowadzili sprzed budynku transmisję wideo, w której poinformowali, że funkcjonariusze zabrali sprzęt komputerowy redakcji. Wcześniej miało też dojść do zatrzymania przebywającego w biurze w momencie wejścia milicji operatora Alesia Lubianczuka.

Podobna sytuacja miała wcześniej miejsce w innym biurze redakcji – przy Prospekcie Niepodległości w Mińsku. Tam również zarekwirowano sprzęt, ale nie doszło do zatrzymań.

Według oświadczenia mińskiej milicji przeszukania są związane z kontrolą w związku z „nielegalnym wykorzystaniem znaku towarowego”.

Redakcja przypomina, że w 2014 r. Sąd Najwyższy Białorusi zabronił telewizji używać na terenie Białorusi znaku „TV Biełsat” w związku z pozwem Andreja Bielakoua z firmy BIEŁSATplus, który twierdził, że przez zbieżność nazw widzowie kojarzą jego przedsiębiorstwo z kanałem telewizyjnym.

Wcześniej szef programów informacyjnych Biełsatu Alaksiej Dzikawicki ocenił, że przeszukania mogą mieć związek z tym, że telewizja „aktywnie relacjonowała” protesty społeczne na Białorusi w ostatnich tygodniach.

Od połowy lutego w różnych miastach odbywają się akcje społeczne przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie i w związku z pogarszającą się sytuacją gospodarczą.

W ubiegłym roku czterech pracowników Biełsatu po raz pierwszy otrzymało oficjalne akredytacje białoruskiego MSZ jako przedstawiciele TVP. Podejmowane wcześniej próby uzyskania akredytacji kończyły się niepowodzeniem.

...

Strach zaglada im w oczy ale cayniac zlo tylko sobie pogorsza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:45, 11 Kwi 2017    Temat postu:

22-letni obrońca Kuropat skazany na 2 lata więzienia
10.04.2017
Tagi:
nkwd
białoruś
zbrodnie
mińsk
kuropaty
polijenko

Dmirtij Polijenko z Mińska został skazany w październiku 2016 roku na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu za udział w „masie krytycznej”. 7 kwietnia sąd w Mińsku odwiesił jednak wyrok 22-latka, ponieważ nie zrezygnował on z udziału w akcjach o charakterze politycznym i społecznym. Był jednym z tych, którzy protestowali przeciwko budowie centrum biurowego w pobliżu uroczyska Kuropaty.

Dmitrij Polijenko został zatrzymany 29 kwietnia 2016 roku po rozpędzeniu „masy krytycznej”, w której udział wzięło kilkunastu rowerzystów, i do października przebywał w więzieniu. Wraz z nim aresztowano wówczas sześciu chłopaków, wcześniej zostali dotkliwie pobici. Jednak to Polijenko, aktywny od dawna działacz opozycyjny został oskarżony o napaść na milicjanta. Według świadków, 22 – letni Dmitrij nie stawiał nawet oporu mundurowym, próbował jedynie wstawić się za rowerzystą, którego bił milicjant. Centralny Sąd Rejonowy w Mińsku skazał wówczas Dmitrija Polijenko na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

Rewizja wyroku i wznowienie procesu po niemal sześciu miesiącach od ogłoszenia wyroku, były według obrońców praw człowieka związane z karami administracyjnymi, jakie chłopak otrzymywał w ostatnich tygodniach. 7 marca trafił na siedem dni za kratki za wznoszenie okrzyków „hańba” po ogłoszeniu wyroków skazujących w tzw. sprawie antyfaszystów.

20 marca ponownie był zatrzymany i skazany na 15 dni aresztu za udział w akcji przeciwko budowie centrum biurowego w pobliżu uroczyska Kuropaty. Po odbyciu wyroku znów trafił do aresztu KGB, gdzie czekał na wznowienie procesu z 2016 roku. Po ogłoszeniu wyroku Dmitrij Polijenko został odwieziony do miejsca odbywania kary.

Za: Kresy24.pl

...

Wspaniali ludzie i meczennicy. Juz niedlugo!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88633
Przeczytał: 167 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:58, 30 Kwi 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
​Lider białoruskiej opozycji aresztowany w Mińsku
​Lider białoruskiej opozycji aresztowany w Mińsku

Dzisiaj, 30 kwietnia (10:01)

Lider Białoruskiego Kongresu Narodowego Mikoła Statkiewicz trafił na pięć dni do aresztu - poinformowała jego żona. Policja nie wyjaśnia szczegółów aresztowania opozycjonisty.

Żona Statkiewicza Marina Adamowicz poinformowała, że kontakt z mężem straciła już w piątek po godzinie 17. Miał wyłączony telefon. Dzień później policja w Mińsku podała, że Statkiewicz jest w więzieniu przy ulicy Akrestin. Wczoraj negowali fakt zatrzymania, bydlaki - napisał na Facebooku Jurij, syn Mariny Adamowicz.

Statkiewicz został aresztowany na 5 dni. Nie podano jednak powodu zatrzymania.

Mikoła Statkiewicz nawoływał do kontynuowania protestów i pokojowych demonstracji. Chciał też 1 maja przyłączyć się do obchodów Święta Pracy na Placu Październikowym.

Opozycjonista miał już liczne konflikty z władzą na Białorusi. Przed Dniem Wolności 25 marca "zniknął" i nikt nie miał z nim kontaktu. Dwa dni później okazało się, że został zatrzymany przez KGB i przesiedział trzy dni w więzieniu.

Białoruski Kongres Narodowy to koalicja proeuropejskich i prodemokratycznych organizacji.

...

Nic to łajdakom nie pomoze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 78, 79, 80, 81, 82  Następny
Strona 79 z 82

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy