Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 39, 40, 41  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:47, 22 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
"Zbrojni prowokatorzy" na Białorusi to... członkowie klubu sportowego?
"Zbrojni prowokatorzy" na Białorusi to... członkowie klubu sportowego?

1 godz. 24 minuty temu

​Jedenaście osób zatrzymano na Białorusi po deklaracji prezydenta Alaksandra Łukaszenki o zatrzymaniu kilkudziesięciu "bojowników, którzy przygotowywali prowokację z użyciem broni", i o wojskowym szkoleniu "piątej kolumny" - podały niezależne portale.
Aleksandr Łukaszenka
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Łukaszenka oświadczył we wtorek, że na Białorusi zatrzymano uzbrojonych ludzi, którzy przygotowywali prowokację. Jak dodał, pieniądze na szkolenie wojskowe "piątej kolumny" docierały na Białoruś przez terytorium Polski i Litwy. Według niego jeden z obozów, na których prowadzono szkolenia z bronią, znajdował się w okolicach Bobrujska i Osipowicz, a pozostałe na Ukrainie.

Według portalu tygodnika "Nasza Niwa" wśród zatrzymanych są działacze nieistniejącej już organizacji patriotycznej "Biały Legion" oraz członkowie sportowego klubu "Patryjot" z Bobrujska. Portal wymienia m.in. miłośnika turystyki ekstremalnej i ratownika sił specjalnych Andreja Dundukoua i ideologa w straży granicznej Illę Hreka.

"Biały Legion" działał w latach 90., ale na początku wieku przestał istnieć. Oficjalnie zarejestrowany "Patryjot" zajmuje się natomiast rozwijaniem sprawności fizycznej wśród młodzieży, przy czym pedagodzy rozmawiają z dziećmi wyłącznie w języku białoruskim i prowadzą zajęcia z historii kraju.

Niezależny komentator Waler Karbalewicz, którego cytuje gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti", ocenił, że zatrzymania mają związek z wtorkowymi wypowiedziami Łukaszenki.

Trzeba w jakiś sposób potwierdzić tę deklarację. Struktury siłowe próbują na gorąco znaleźć kogoś, kogo można choćby z grubsza przedstawić jako tych bojowników - oznajmił Karbalewicz.

Zastanawiając się, co prezydent mógł uznać za "obóz bojowników", "Nasza Niwa" poinformowała w środę, że już od ponad 10 lat działa w Bobrujsku wojskowo-sportowy klub "Patryjot", który każdego lata organizuje obóz namiotowy, na którym uczy się młodzież przetrwania w ekstremalnych warunkach, rozpalania ogniska, gotowania itd. Uczestnicy opiekują się też mogiłami uczestników II wojny światowej i pomagają starszym ludziom. Na obozy przyjeżdżają działacze kultury białoruskiej.

Rzecznik białoruskiego KGB Dźmitry Pabiarżyn powiedział Radiu Swaboda, że nie będzie komentować zatrzymań. Wiem, o kogo pytacie, już wiele mediów do nas pisało. Wszystko w swoim czasie. Wkrótce o wszystkim się dowiecie - dodał.

...

Hokeisci to zamachowcy bo maja kije, lotnie i szybowce to oczywiscie atak z powietrza. A plywacy to z morza... Czy Łukaszenka juz gryzie dywany jak Hitler bo taki poziom obledu osiagnal:-)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:43, 24 Mar 2017    Temat postu:

gosc.pl → Wiadomości → „Darmozjady” mówią: Odejdź
„Darmozjady” mówią: Odejdź

Andrzej Grajewski
dodane 24.03.2017 14:20

Free Grunge Textures - [link widoczny dla zalogowanych] / CC 2.0


Przez Białoruś przechodzi niespotykana od wielu lat fala protestów społecznych związana z próbą opodatkowania bezrobotnych, czyli prezydenckim dekretem o zapobieganiu pasożytnictwa. (Dekret nr 3).

Zobowiązuje on osoby niepracujące co najmniej 183 dni w ciągu roku do płacenia jednorazowego podatku ( równowartość ok. 800 zł). Uzasadniając jego wprowadzenie, prezydent Alaksandr Łukaszenka powiedział m.in.: „Darmozjady, nieroby powinny pracować. Kto nie płaci podatków, powinien płacić”.

Opinia publiczna natychmiast nazwała nowe prawo dekretem o darmozjadach. Dotyczy on blisko pół miliona obywateli Białorusi, jak oblicza opozycja. To niemało, ok. 5 proc. społeczeństwa. Władza uspakaja i mówi, że jedynie 54 tys. osób niepracujących musi zapłacić specjalny podatek. Jednak wezwanie do zapłaty skierowano do ponad 470 tys. osób. Różnica bierze się stąd, że wielu Białorusinów nie chce się rejestrować jako bezrobotni, gdyż to długa procedura, a zasiłek jest głodowy. Wolą pracować w szarej strefie, co jednak urzędy podatkowe wyłapują i grożą sankcjami: aresztem bądź skazaniem na roboty publiczne, jeśli podatek nie zostanie zapłacony.

To przelało czarę goryczy. Białorusini, którzy dotąd lekceważyli wezwania opozycji, tym razem tłumnie wyszli na ulice. Od połowy lutego, kiedy doszło do pierwszego Marszu Oburzonych, przeciwko dekretowi o darmozjadach protestowano w różnych miastach Białorusi. Nie tylko w Mińsku, ale także w wielu miastach na prowincji, gdzie dotąd do żadnych wieców antyreżimowych nie było. Początkowo manifestacje dotyczyły jedynie dekretu nr 3, ale obecnie na wiecach słychać: „Łukaszenka musi odejść”.

Przy tej okazji okazało się, jak ważna jest rola telewizji Biełsat, która niedawno miała być zlikwidowana i przetrwała dzięki determinacji jej szefowej Agnieszki Romaszewskiej-Guzy. O wielu protestach Białorusini dowiadywali się dzięki transmisjom Biełsatu, którego dziennikarzy także zatrzymano. Oglądalność stacji oraz jej stron internetowych wzrosła w tym czasie wielokrotnie, a niektóre z ich materiałów na Facebooku oglądało nawet pół miliona odbiorców. Z pewnością jest to w tej chwili główne alternatywne źródło informacji dla społeczeństwa białoruskiego obok portalu opozycyjnej gazety „Nasza Niwa” oraz białoruskiej sekcji Radia Swoboda.

Wstrzymanie przez Łukaszenkę dekretu manifestacji nie powstrzymało. Pierwsze były legalne, ale kolejne już nie. Milicja początkowo nie interweniowała, ale w końcu do aresztu trafiło blisko 200 osób, z których część już skazano. Według lidera organizacji „Wiesna” Alaksandra Białackiego, w chwili obecnej w więzieniach siedzi 17 osób, a ponad 100 zostało skazanych na kary administracyjne.

Prezydent Białorusi nie chciał stosować represji na szeroką skalę, obawiając się, że utrudnią mu dialog z Zachodem, podjęty w obliczu trudności gospodarczych i rosnącej presji Moskwy. Sytuacja w kraju jednak z każdym tygodniem zaostrzała się. Opozycja wzywa do dalszych protestów, których kulminacja ma nastąpić w sobotę 25 marca. Białorusini jak co roku będą wtedy manifestować z okazji nieuznawanego przez władze Dnia Niepodległości Białorusi (Dzień Woli). Obawiając się masowych demonstracji, władza przeprowadziła liczne aresztowania, których ukoronowaniem była wczorajsza akcja zatrzymania 26 osób oskarżonych o terroryzm. Wśród nich są działacze organizacji „Biały Legion” oraz opozycyjnego Młodego Frontu.

Zdaniem Łukaszenki, za pieniądze Zachodu „terroryści” mieli być szkoleni na Ukrainie. O szkolenie bojowników prezydent oskarżył także Litwę i Polskę. Ukraina stanowczo odcięła się od jakichkolwiek oskarżeń o przygotowanie bunt na Białorusi, podobnie Litwa. Rządowa telewizja pokazała zatrzymaną u aresztowanych broń oraz dewizy. Jednak eksperci mówią, że były to atrapy broni bojowej, użyteczne jedynie w celach szkoleniowych. W innym przypadku broń była nabyta legalnie i została zarejestrowana przez jej właściciela.

Wiele wskazuje na to, że Łukaszenka, obawiając się masowych demonstracji, buduje w społeczeństwie wspólnotę strachu. Opozycję nazywa piątą kolumną i kreśli wizję międzynarodowego spisku, który ma zburzyć społeczny spokój na Białorusi. Jednocześnie nie chce zrywać dialogu z Brukselą, dlatego jej wysłannika Andreę Rigoniego niedawno przekonywał, że każdy kraj ma własną specyfikę i nie należy rozliczać Białorusi według standardów obowiązujących na Zachodzie. Z pewnością kluczowe będą najbliższe dni, kiedy prezydent będzie musiał się zmierzyć nie tylko z opozycją, ale i autentycznym gniewem społecznym, sprowokowanym niemądrym dekretem i złą sytuacją gospodarczą. Wszystkiemu z uwagą przygląda się Rosja, która liczy na to, że jeśli Baćka, jak poufale nazywają Łukaszenkę rodacy, będzie miał kłopoty, przestanie wreszcie kokietować Brukselę, rozprawi się z opozycją i wróci w twarde, ale bezpieczne ramiona Moskwy.

...

To juz jest koniec rezimu. Lukaszenka nie obroni sie choc mu sie zdaje ze jak zawsze. Nie jest jak zawsze takiego ruchu nie bylo od 89 roku NIGDY! PRZELOM!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:37, 25 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Dzień Wolności na Białorusi: Milicja rozbiła protest, setki zatrzymanych
Dzień Wolności na Białorusi: Milicja rozbiła protest, setki zatrzymanych

1 godz. 41 minut temu
Aktualizacja: 48 minut temu

​Opozycja protestowała na Białorusi w związku z obchodzonym w sobotę Dniem Wolności. Demonstracje oficjalnie są nielegalne w kraju rządzonym przez Alaksandra Łukaszenkę, jednak protesty były połączone z legalną manifestację przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie. Milicja w Mińsku rozproszyła jednak kordon demonstrantów i zatrzymała kilka osób.
Białoruś: Milicja rozproszyła protest z okazji Dnia Wolności (25 zdjęć)





+ 21

Akcje w kilku białoruskich miastach rozpoczęły się w południe czasu białoruskiego. W czasie wystąpień mówiono o historii, w tym o utworzonej w 1918 roku niezależnej Białoruskiej Republice Ludowej, a także o sytuacji gospodarczej w kraju.

W Mińsku doszło do zatrzymań. W okolicy Placu Jakuba Kołasa udało się na krótko utworzyć kilkusetosobową kolumnę. Jej uczestnicy nieśli biało-czerwono-białe flagi. Wkrótce kolumna została zablokowana przez policyjne oddziały prewencji. Według Radia Swoboda doszło także do aresztowań.

Dostęp na planowane miejsce zbiórki pod Narodową Akademią Nauk został wcześniej zablokowany. W okolicy zgromadzono milicyjne pojazdy i oddziały. Funkcjonariusze przepuszczali tylko dziennikarzy, a inne osoby nie były wpuszczane. Tych, którym udało się ominąć kordon, zatrzymywano. Rozpoczęcie demonstracji w Mińsku zaplanowane było na godzinę 14 (12 czasu polskiego). Mer stolicy uprzedził wcześniej, że wszelkie masowe akcje w tym dniu będą uznane za nielegalne.

Przedstawiciele niezależnych białoruskich mediów informują nawet o kilkuset zatrzymanych osobach. Kilkadziesiąt wypełnionych ludźmi więźniarek widziałem na własne oczy; myślę, że można mówić bez przesady o zatrzymaniu co najmniej kilkuset osób - powiedział PAP Waler Kalinouski, dziennikarz Radia Swaboda.

O podobnej liczbie zatrzymanych donoszą także "Biełoruskije Nowosti" i telewizja Biełsat.

Jako "nadzwyczaj dużą" Kalinouski ocenił również liczbę wysłanych na ulicę milicjantów, w tym funkcjonariuszy oddziałów specjalnych OMON, którzy byli wyposażeni w tarcze i pałki, a według niektórych doniesień także uzbrojeni. To samo można powiedzieć o ilości sprzętu. W swojej ponad 20-letniej pracy reportera taką liczbę więźniarek, polewaczek i innych wozów milicyjnych widziałem może kilka razy - ocenił Kalinouski.

O zatrzymaniu swoich reporterów poinformowały m.in. Biełsat (sześć osób), portal TUT.by, agencja informacyjna BiełaPAN. Początkowo dziennikarzy nie zatrzymywano i jako jedynych wpuszczano na miejsce zbiórki uczestników nieuzgodnionego z władzami protestu. W późniejszej fazie, gdy doszło do spontanicznych protestów na różnych odcinkach Prospektu Niezależności w Mińsku, reporterów zatrzymywano razem z demonstrantami.

Ekipę Biełsatu zatrzymano również podczas nieuzgodnionej z władzami akcji protestu w Witebsku, a dziennikarkę tej telewizji - w Homlu. Niektórych dziennikarzy wypuszczono po kilku godzinach.

Protesty przeciwko dekretowi o pasożytnictwie, który zobowiązuje osoby niepracujące do płacenia specjalnego podatku, trwają od połowy lutego. Od marca trwają zatrzymania ich organizatorów i uczestników. We wtorek prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka poinformował o udaremnieniu przez struktury siłowe planowanej prowokacji zbrojnej, zorganizowanej przez radykałów z opozycji i finansowanej z zagranicy. W mediach ukazał się w kolejnych dniach szereg materiałów o obozach szkoleniowych i aresztowaniach rzekomych bojówkarzy.
Służby w siedzibie obrońców praw człowieka

Milicyjne oddziały OMON wtargnęły do biura niezależnego Centrum Obrońców Praw Człowieka "Wiasna" w stolicy Białorusi i zablokowały dostęp do niego - poinformował PAP przedstawiciel organizacji Walancin Stefanowicz. Wg Radia Swaboda aresztowano 57 osób.

W rozmowie z PAP, dodał że biuro organizacji jest otoczone przez kordon milicyjny.

Znajduję się naprzeciw, po drugiej stronie ulicy. Nasi aktywiści są właśnie zatrzymywani przez milicję, a wewnątrz zapewne trwa przeszukanie. Nasza organizacja zajmuje się wyłącznie monitorowaniem akcji protestu - powiedział Stefanowicz.

Według Radia Swaboda w trakcie operacji milicyjnej aresztowano 57 osób, w tym dziennikarzy.

Wydaje mi się, że wtargnięcie do biura może być związane z tą histeryczną atmosferą, która trwa w kraju - dodał przedstawiciel obrońców praw człowieka. Wyraził obawę, że mogło też dojść do zatrzymania lidera "Wiasny" Alesia Bialackiego.

Kierowane przez byłego więźnia politycznego Alesia Bialackiego niezależne Centrum Praw Człowieka "Wiasna" zajmuje się monitoringiem sytuacji praw człowieka na Białorusi.

Pojawiają się także kolejne informacje o zatrzymanych działaczach opozycji, m.in. Dzianisie Sadouskim z Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji i Jurym Mielаszkiewiczu z Ruchu o Wolność. W nocy z piątku na sobotę w Brześciu zatrzymano wracającego z Polski opozycjonistę Uładzimira Nieklajeua. Nie jest znane miejsce pobytu innego działacza opozycji Mikałaja Statkiewicza, który wzywał Białorusinów do udziału w mińskim proteście pomimo braku zgody władz.


(az)
RMF24-PAP

..

Wuadza dostaje histerii bo widzi ze upada i nic z tym zrobic nie moze. Spoleczenstwo dojrzalo. Ataki na ludzi spowoduja tylko ze beda bardziej ukarani.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:09, 25 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Polka zatrzymana na Białorusi. Dorota N. spędzi 15 dni w areszcie
Polka zatrzymana na Białorusi. Dorota N. spędzi 15 dni w areszcie

Dzisiaj, 25 marca (17:22)

​Sąd w Mińsku skazał na 15 dni aresztu obywatelkę RP, stale mieszkającą na Białorusi. Dorota N. została zatrzymana dzień wcześniej za nieporządkowanie się poleceniom milicjantów. Zatrzymanie nie miało związku z sobotnimi protestami w stolicy.
Milicja na Białorusi podczas sobotnich protestów
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Informację o karze aresztu dla Polki podało Radio Swaboda. Potwierdził ją Dzmitry Mironczyk, rzecznik białoruskiego MSZ. Polska ambasada potwierdziła, że sprawą zajmuje się konsulat.

Otrzymaliśmy informację od organów ochrony porządku, że polska obywatelka została zatrzymana w piątek. W sobotę sąd dzielnicy Sowieckiej w Mińsku zadecydował o ukaraniu jej 15 dniami aresztu administracyjnego za niepodporządkowanie się legalnemu żądaniu funkcjonariusza - powiedział PAP Mironczyk.

Chodzi o artykuł 23.4 białoruskiego kodeksu administracyjnego. Przedstawiciel MSZ przekazał, że urodzona w 1987 roku kobieta stale mieszka na Białorusi, a o jej sytuacji została poinformowana ambasada RP. Informację tę potwierdził rzecznik polskiej placówki Marcin Wojciechowski i oświadczył, że wydział konsularny ambasady podejmuje działania w celu udzielenia Dorocie N. pomocy konsularnej.

Według Radia Swaboda obywatelka Polski została zatrzymana w piątek razem z kilkunastoma innymi osobami w biurze białoruskiej Partii Zielonych w Mińsku. Z ustaleń PAP wynika jednak, że do zatrzymania doszło podczas kontroli drogowej, gdy jechała samochodem w towarzystwie obywatela Białorusi. Jej zatrzymanie nie było związane z sobotnią demonstracją w Mińsku z okazji Dnia Wolności.

W piątek w biurze Zielonych odbywała się zbiórka pomocy dla osób wcześniej zatrzymanych i przebywających w aresztach, a także dla ich rodzin. Zatrzymano co najmniej 12 obecnych w biurze osób, w tym kilku zagranicznych dziennikarzy, m.in. z Francji i Ukrainy. Rzecznik białoruskiego MSZ zapewnił PAP, że po ustaleniu ich tożsamości, dziennikarze zagranicznych mediów zostali wypuszczeni.

...

Dostali rozkaz znalezc kogos z Polski to znalezli. Tak tam to sie zalawia.
Kara was nie minie. Glupi jestescie bo to wasz ewidentny koniec. PODWYZSZACIE WLASNY WYROK TUZ PRZED SKAZANIEM.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:37, 26 Mar 2017    Temat postu:

Białoruska milicja weszła do biura organizacji Wiosna w sobotę około godziny 13 (godz. 11 w Polsce). Funkcjonariusze wtargnęli do środka, gdy drzwi otworzyła jedna z działaczek. Zatrzymano 57 osób. Według informacji przekazanych przez tę działaczkę nie przeprowadzono przeszukania, a obecny w biurze lider Wiosny Aleś Bialacki nie został zatrzymany.

Po opuszczeniu posterunku działacze Wiosny przystąpili do ustalania liczby osób zatrzymanych podczas sobotniego protestu. Z ich ustaleń wynika, że zatrzymano co najmniej 631 osób. Niezależna gazeta internetowa "Nasza Niwa" szacuje natomiast liczbę zatrzymanych w stolicy na ok. 900 osób. Według informacji "Naszej Niwy" po kilku godzinach od zakończenia protestu większość jego uczestników zaczęto wypuszczać z posterunków bez spisywania protokołów.

Z kolei portal TUT.by informuje, że z posterunków wypuszczono w pierwszej kolejności emerytów, niepełnoletnich i dziennikarzy, a wielu innym osobom zarzucono złamanie przepisów dotyczących imprez masowych. Są już także pierwsze kary aresztów dla co najmniej trzech osób.

W miniony czwartek białoruskie KGB poinformowało, że w związku z szykowaniem masowych zamieszek na Białorusi zatrzymano 26 osób. Wśród zatrzymanych byli m.in. działacze organizacji "Biały Legion" oraz opozycyjnego Młodego Frontu, w tym b. więzień polityczny Źmicier Daszkiewicz.
...

Putin tez poleci. 2017 na 100 lecie Fatimy bedzie chyba koncem sowietyzmu. Bo Lukaszenko, Putin a u nas PiS to jest powrot sowieckosci. Owszem to nie wyglada tak samo ale z ducha jest sowieckie. Mielismy jakis powrot starego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:50, 26 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Kolejne zatrzymania w Mińsku. Już co najmniej 40 osób w rękach policji
Kolejne zatrzymania w Mińsku. Już co najmniej 40 osób w rękach policji

Dzisiaj, 26 marca (13:35)

W stolicy Białorusi doszło do kolejnych zatrzymań uczestników spontanicznego protestu solidarności z osobami zatrzymanymi dzień wcześniej podczas akcji z okazji Dnia Wolności. Niezależne media informują o co najmniej 40 osobach.
Zatrzymania w Mińsku
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA

Po sobotnich masowych zatrzymaniach w związku z protestem z okazji Dnia Wolności, dziś odbyła się akcja solidarności z poszkodowanymi osobami. Według relacji świadków, około południa na Placu Październikowym w centrum Mińska zebrało się kilkadziesiąt osób. Milicja wezwała ich do rozejścia się, informując, że zgromadzenie jest nielegalne. Wobec braku reakcji, milicyjny OMON rozpoczął zatrzymania. Według Radia Swaboda zatrzymano co najmniej 40 osób.

W czasie sobotniego protestu z okazji Dnia Wolności w Mińsku, który siły porządkowe próbowały uniemożliwić, zatrzymano kilkaset osób. Różne dane mówią o liczbie od 700 nawet do 900 osób. Część z nich wypuszczono jeszcze w sobotę. W niedzielę mają się rozpocząć procesy administracyjne pozostałych, m.in. za złamanie przepisów o masowych zgromadzeniach.

(mal)
RMF24-PAP

...

Wystraszone prymitywne chamstwo reaguje brutalnoscia. To i kara bedzie brutalna. Co myslicie ze Szatan zwyciezy SmileSmileSmile Bóg mu pozwolil dzialac dla pokuty za grzechy ale nie zwyciezyc. Nadchodzi czas ze koncza sie jego ,,wystepy" i tych glupcow jak co mysla ze szatanem mozna cos zyskac...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:58, 26 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Białoruski MSZ o działaniach milicji: Czerpiemy naukę z zamachów w Europie
Białoruski MSZ o działaniach milicji: Czerpiemy naukę z zamachów w Europie

Dzisiaj, 26 marca (16:50)
Aktualizacja: Dzisiaj, 26 marca (17:04)

​Działania milicji podczas sobotniego protestu w Mińsku były “adekwatne", protest nie miał pokojowego charakteru i był nielegalny, a wobec narastającego zagrożenia terrorystycznego w Europie władze muszą być czujne - oświadczył przedstawiciel białoruskiego MSZ.
Podczas sobotnich demonstracji zatrzymano kilkaset osób
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Prawo obywateli do pokojowych zgromadzeń i wolność wypowiedzi są zagwarantowane przez białoruską konstytucję. Kluczowym słowem jest tu jednak "pokojowe" - oświadczył w niedzielę rzecznik białoruskiego MSZ Dźmitry Mironczyk w komunikacie rozesłanym do mediów. Jeśli ktoś przywozi na miejsce akcji "koktajle Mołotowa" i są samochody z bronią, angażuje anarchistów, to nie można takiej akcji nazwać "pokojową" - dodał rzecznik.

Nawiązał w ten sposób do informacji przekazanych wcześniej przez białoruską telewizją państwową, według których w okolicach planowanego miejsca rozpoczęcia protestu znaleziono samochody z wymienionymi przedmiotami.

Przedstawiciel MSZ zaznaczył również, że wobec rosnącego w różnych krajach zagrożenia terroryzmem władze muszą być "szczególnie czujne" i działać "z wyprzedzeniem", a nie zmagać się ze skutkami ataków. Właśnie taką naukę czerpiemy z niedawnych zamachów w Londynie, Berlinie, Paryżu, Brukseli i Nicei. Tym kierowały się władze Białorusi 25 marca - oświadczył urzędnik, dodając, że w kontekście wcześniejszych informacji o planowanych prowokacjach zapewnienie bezpieczeństwa obywateli było priorytetem.

Udział w nielegalnych akcjach pociąga za sobą konkretne konsekwencje w każdym kraju świata - mówił Mironczyk. Co "nieeuropejskiego" mogli dostrzec zachodni politycy w działaniach naszych struktur ochrony porządku? Czy użyto armatek wodnych, rozpylano gaz? Nie, i - chwała Bogu - obyło się bez ofiar - dodał.

Ocenił, że działania milicji były absolutnie "adekwatne". I zaznaczył, że w przededniu szczytu w Rzymie, który odbył się 25 marca, doszło do zatrzymań, użyto armatek wodnych, gazu i innych środków specjalnych. Dodał, że legalne akcje protestu w białoruskich regionach przebiegły bez incydentów.

Mironczyk podkreślił, że Białoruś "uważa za niezbędne kontynuowanie dialogu i współpracy z partnerami z zagranicy, by lepiej zrozumieć swoje stanowiska".

Oświadczenie białoruskiego MSZ to reakcja m.in. na sobotni komunikat UE, w którym skrytykowano białoruskie władze za podejście do protestów społecznych. Rzeczniczka szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini oświadczyła w sobotę, że prewencyjne zatrzymania i inne szykany ze strony władz Białorusi wobec przedstawicieli mediów i uczestników prodemokratycznych demonstracji są sprzeczne z deklarowaną przez Mińsk demokratyzacją. Zaapelowała o "niezwłoczne uwolnienie wszystkich zatrzymanych w ostatnich czasie obywateli, zachowujących się w sposób pokojowy". Działania, podejmowane przez Białoruś w celu zapewnienia poszanowania elementarnych swobód, rządów prawa i praw człowieka, pozostaną kluczowe dla kształtowania relacji UE z tym krajem - zaznaczyła.

Zaniepokojenie w związku z sytuacją praw człowieka na Białorusi wyraziło także polskie MSZ, apelując o zaprzestanie stosowania przemocy przez władze i zwolnienie zatrzymanych z aresztu.

W Mińsku odbyła się w sobotę nieuzgodniona z władzami akcja z okazji obchodzonego 25 marca Dnia Wolności połączona z protestem przeciwko dekretowi o pasożytnictwie. Władze ogłosiły wcześniej, że uznają za nielegalne wszelkie akcje masowe. Przed rozpoczęciem protestu zablokowano dostęp do trasy przemarszu, a grupy demonstrantów, którym udało się zorganizować, rozpędzano, zatrzymując w sumie kilkuset uczestników.

...

Cuchnie wam z paszczy. Tym razem sie wam nir uda jak dawniej bo nie jest jak dawniej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:52, 27 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Zwierzchnik katolików na Białorusi wzywa władzę i społeczeństwo do dialogu
Zwierzchnik katolików na Białorusi wzywa władzę i społeczeństwo do dialogu

Wczoraj, 26 marca (23:10)

Metropolita mińsko-mohylewski arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz wezwał w niedzielę Białorusinów do pojednania i dialogu. Wyraził zaniepokojenie masowymi zatrzymaniami demonstrantów oraz nadzieję, że będą traktowani w sposób "humanitarny i sprawiedliwy".
Milicja patroluje ulice Mińska
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Wzywam władze państwowe i ich oponentów, a także organizacje społeczne i ludzi o różnych poglądach, do konstruktywnego dialogu, by rozwiązać obecne problemy dla dobra naszego narodu i konsolidacji społeczeństwa - głosi oświadczenie zwierzchnika Kościoła katolickiego na Białorusi, zamieszczone na oficjalnej stronie internetowej catholic.by.

Hierarcha, który wydał oświadczenie w drodze z USA na Białoruś, podkreślił, że z zaniepokojeniem przyjął informacje o "sytuacji w Mińsku i innych miastach Białorusi", gdzie w sobotę i niedzielę milicja masowo zatrzymywała uczestników protestów. Obecna sytuacja przypomina o tym, jak skomplikowane są wyzwania stojące dzisiaj przed naszą Ojczyzną - ocenił abp Kondrusiewicz.

Historia narodu białoruskiego dowodzi, że zawsze wyróżniał się on rozwagą i znajdował pokojowe drogi rozwiązywania problemów - czytamy w oświadczeniu. Drodzy rodacy, trzeba przede wszystkim przyjąć Boże wezwanie do wzajemnego pojednania - zaapelował hierarcha.

Podczas protestów w Mińsku w sobotę i w niedzielę zatrzymano co najmniej 700 osób. Do zatrzymań doszło także w innych miastach. Od połowy lutego na Białorusi odbywają się protesty w związku z trudną sytuacją gospodarczą i przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie.

...

Kraj stoi na progu przelomowej zmiany.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:41, 27 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Polska
Zatrzymania na Białorusi. Reakcja ministra Waszczykowskiego
Zatrzymania na Białorusi. Reakcja ministra Waszczykowskiego

Dzisiaj, 27 marca (10:30)

​Klucze do dalszej współpracy Białorusi z Unią Europejską i Polską leżą w Mińsku; w przypadku eskalacji represji, wycofamy się z niej - powiedział szef MSZ Witold Waszczykowski.
Demonstracja w Mińsku
/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Podczas protestów w Mińsku w sobotę i w niedzielę zatrzymano co najmniej 700 osób. Do zatrzymań doszło także w innych miastach. Od połowy lutego na Białorusi odbywają się protesty w związku z trudną sytuacją gospodarczą i przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie.

Waszczykowski powiedział, że korzystanie z otwartości Białorusi w ostatnim czasie było koncepcją całej Unii Europejskiej. Jak podkreślił prezydent Alaksandr Łukaszenko w ubiegłym roku "dał wiele przykładów, sygnałów otwartości, gotowości do odwilży politycznej". Dodał, że wiele krajów Unii Europejskiej, w tym również szefowa unijnej dyplomacji Federika Mogherini, uznało, że należy skorzystać z otwartości Białorusi i ją sprawdzić.

Zdaniem szefa MSZ rok 2016 przyniósł wiele pozytywnych rozwiązań w relacjach między Polską i Białorusią. Wizyty przyniosły szereg pozytywnych efektów: otwarcie gospodarcze, otwarcie na współpracę w dziedzinie edukacji - zawarliśmy takie porozumienie. Białorusini otworzyli się także na współpracę historyczną. Przekazali pewne dokumenty z czasów drugiej wojny światowej - dodał minister.

Podkreślił, że MSZ wyraził dezaprobatę w związku z wydarzeniami w Białorusi. Na uwagę, że komunikat MSZ ws. wydarzeń na Białorusi jest bardzo łagodny, podkreślił, że "dajemy szansę Łukaszence, aby wrócił na tę drogę". Wszyscy taką szansę dają. Unia Europejska też wydała dość łagodny komunikat. Ciągle mam nadzieję, że to jest jakiś błąd w tej polityce, na współpracy z Unią Europejską i z nami. Natomiast, oczywiście, jeśli nastąpi eskalacja represji, będziemy tę politykę korygować - zapowiedział Waszczykowski.

Polskie MSZ w komunikacie "z niepokojem odnotowało sposób, w jaki władze Białorusi utrudniały przeprowadzenie pokojowego protestu w Mińsku 25 marca 2017 r." Zaapelował o zaprzestanie stosowania przemocy przez służby porządkowe i natychmiastowe zwolnienie zatrzymanych z aresztów.

Waszczykowski zaznaczył, że klucze do dalszej współpracy Białorusi z Unią Europejską i Polską leżą w Mińsku. Jeśli wycofają się z tych represji, a pewne sygnały mamy, że chcą - na przykład uwięziona Polka kilka dni temu została uwolniona, to wrócimy do rozmowy, wrócimy do współpracy. Jeśli eskalacja nastąpi, to wycofamy się z tej współpracy - zapowiedział.

Waszczykowski powiedział, że w odniesieniu do protestów nie przesadzałby w mówieniu o obywatelskim społeczeństwie. Te protesty były jednak dość ograniczone. Nie wszystkie miały podłoże polityczne - zaznaczył. Bacznie się będziemy w tej chwili przyglądać sytuacji na Białorusi - dodał.

Szef MSZ przypomniał o planowanym spotkaniu w Warszawie szefów MSZ Grupy Wyszehradzkiej i Partnerstwa Wschodniego. W tej grupie jest też przedstawiciel Białorusi. Mam nadzieję, że przyjedzie minister (spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir) Makiej, o ile oczywiście nie nastąpi eskalacja wydarzeń negatywnych na Białorusi - podkreślił Waszczykowski.
Marszałek Karczewski: z głębokim niepokojem przyjąłem to, co dzieje się na Białorusi

Te wydarzenia, które mają tam miejsce, spowodowały też, że wystosowałem list do swojego białoruskiego odpowiednika Michaiła Miasnikowicza, w którym z głębokim niepokojem przyjąłem to, co dzieje się na Białorusi, że są łamane prawa człowieka, że nie są respektowane prawa człowieka ani warunki umożliwiające protestowanie obywateli, wyrażanie swoich opinii na temat rządu, na temat tego, co się dzieje na Białorusi - powiedział Stanisław Karczewski, marszałek Senatu.

Karczewski przypomniał, że dziś odbędzie się w Senacie dwudniowe, trójstronne zgromadzenie parlamentarne Polska-Litwa-Ukraina, w którym wezmą udział przewodniczący oraz delegacje deputowanych z tych krajów.

Tematami tego zgromadzenia - powiedział Karczewski - będą "możliwości popularyzacji księcia Konstantego Ostrogskiego jako patrona brygady pancernej", kwestie dot. młodzieży, współpraca gospodarcza i polityczna. Będziemy rozmawiać także o Białorusi - powiedział Karczewski.

Również w naszej deklaracji, którą podpiszemy na koniec naszego spotkania, jest poruszana sprawa Białorusi, nasza troska, by Białoruś jednak zeszła z tej drogi, na którą wróciła, zeszła na drogę kontaktów z Unią Europejską i kontaktów z Polską. To będzie głównym naszym tematem rozmów. Będziemy także rozmawiać o sytuacji na Ukrainie i też wyrazimy swoje niezadowolenie i głębokie potępienie również tej sytuacji, która ma miejsce na Ukrainie - dodał Karczewski.

...

I Duda tez wyrazil.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:26, 27 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Białoruś: Wysokie kary dla opozycjonistów za udział w protestach
Białoruś: Wysokie kary dla opozycjonistów za udział w protestach

49 minut temu

Sąd w Mińsku skazał w poniedziałek opozycjonistę Alesia Łahwińca, zatrzymanego 23 marca, na 10 dni aresztu. Dzianisa Sadouskiego z Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji, zatrzymanego w sobotę, sąd ukarał karą grzywny w wysokości 1840 rubli (ok. 3800 zł).
Zatrzymania na Białorusi
/EPA/TATYANA ZENKOVICH /PAP/EPA


Łahwiniec, do niedawna związany z Ruchem O Wolność, został zatrzymany 23 marca w okolicy swojego mieszkania w Mińsku. Według świadka - jego dorosłego syna - został ciężko pobity. Rozprawa za "drobne chuligaństwo", która rozpoczęła się tego samego dnia, została przerwana, bo polityka odwieziono do szpitala.

Proces był kontynuowany w poniedziałek. Milicjanci twierdzili, że obrażenia twarzy polityk zadał sobie sam - uderzając głową o siedzenie samochodu. Wyrok - 10 dni aresztu.

Sadouski był z kolei jednym z nielicznych polityków opozycji, który pozostawał na wolności w sobotę, przed rozpoczęciem protestu w Mińsku z okazji Dnia Wolności. Został wówczas zatrzymany, a w poniedziałek sąd wymierzył mu karę za "drobne chuligaństwo" (miał używać niecenzuralnych słów) i "niepodporządkowanie się funkcjonariuszowi". Milicjanci, świadczący przeciwko niemu na rozprawie, twierdzili, że "był w kamuflażu, przeklinał i rzucał się na ziemię".

Na 15 dni aresztu skazano działacza Europejskiej Białorusi Maksima Winiarskiego za niepodporządkowanie się funkcjonariuszowi milicji.

W Witebsku w poniedziałek karami aresztu ukarano m.in. obrońcę praw człowieka Leanida Świecika i dziennikarza Arcioma Sizincaua - poinformowało Radio Swaboda.

W poniedziałek rozpoczęły się rozprawy administracyjne osób zatrzymanych podczas protestów z okazji Dnia Wolności w czasie weekendu, a także w związku z wcześniejszymi demonstracjami. Według obrońców praw człowieka w sumie przed sądem miało stanąć ok. 100 osób.

Protesty na Białorusi odbywają się w różnych miastach od połowy lutego. Głównym postulatem protestujących jest odwołanie tzw. dekretu o pasożytnictwie i poprawa sytuacji gospodarczej w kraju.

APA

...

Kuchcinski stal sie wzrocem Łukaszki. Ale juz niedlugo bedzie po nim. Wyladuje w miescu gdzie nie bedzie zabawnie razem ze swoimi lumpami. A pieniedze beda oddane oczywiscie. Dla przesladowanych to sa dni chwaly. Jeszcze macie czas na bohaterstwo bo jak nadejdzie Złoty Wiek Ludzkosci to zadni LukaszkoPutini rzadzic juz nie beda... SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:30, 30 Mar 2017    Temat postu:

228 skazanych, prawie 1 tys. zatrzymanych. Bilans marcowych protestów na Białorusi
9 godzin temu Świat

Od początku marca na Białorusi zatrzymano w związku z protestami społecznymi 921 osób, 228 z nich sądy wymierzyły kary aresztu, 150 - grzywny. Na areszt skazano ośmiu dziennikarzy, wobec 121 władze naruszyły prawo - informują niezależne organizacje białoruskie.



Białoruskie sądy wymierzyły kary uczestnikom protestów społecznych i akcji obywatelskich, głównie trwających od połowy ubiegłego miesiąca protestów przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie i akcji w obronie Kuropat pod koniec lutego.



Bilans opublikowany w czwartek na stronie internetowej niezależnego Centrum Praw Człowieka Wiasna obejmuje okres 3-29 marca. Średni okres kary aresztu administracyjnego wymierzanego przez sądy to 10 dni, a średnia kara grzywny wyniosła 511 rubli (ok. 1,2 tys. zł).


Brutalne metody władzy



Zdaniem Wiasny od 3 marca władze zaczęły sięgać po bardziej brutalne metody wobec osób uczestniczących w różnego rodzaju akcjach protestu.



Wcześniej, od końca 2015 roku, obrońcy praw człowieka mówili o stosowaniu tzw. miękkich praktyk - milicja nie stosowała siły, nie rozpędzała demonstracji, co do zasady nie stosowano zatrzymań i aresztów, a ograniczano się do łagodniejszych kar administracyjnych, np. grzywny.



Od połowy lutego w różnych miastach Białorusi dochodziło do protestów przeciwko tzw. podatkowi od pasożytnictwa, który muszą płacić osoby nie pracujące dłużej niż pół roku.



Początkowo protesty, nawet nieuzgadniane z władzami, były tolerowane, jednak wraz z ich nasileniem, rozpoczęły się zatrzymania i kary dla organizatorów i uczestników akcji. W czasie protestu w Mińsku z okazji Dnia Wolności 25 marca zatrzymano ok. 700 osób.


Następne newsy »
Dodał(a): szila

...

Zbliza sie koniec syfu i kara na rezim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 8:27, 31 Mar 2017    Temat postu:

info.wiara.pl |SDP wzywa do uwolnienia dziennikarzy aresztowanych na Białorusi
rss
newsletter
facebook
twitter
SDP wzywa do uwolnienia dziennikarzy aresztowanych na Białorusi

Marek Piekara /Foto Gość
Od początku marca na Białorusi zatrzymano w związku z protestami społecznymi 921 osób, 228 z nich sądy wymierzyły kary aresztu, 150 - grzywny; na areszt skazano ośmiu dziennikarzy, wobec 121 władze naruszyły prawo. Na zdjęciu: Mińsk

Wzywamy do natychmiastowego uwolnienia zatrzymanych - apeluje Zarząd Główny SDP w przekazanym w czwartek PAP oświadczeniu dotyczącym represji wobec dziennikarzy relacjonujących protesty na Białorusi.
Reklama

"Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich z oburzeniem przyjmuje kolejne wyroki i kary finansowe nakładane przez władze białoruskie na dziennikarzy relacjonujących protesty uliczne w Mińsku, Homlu, Witebsku, Orszy, Bobrujsku i innych miastach" - napisano w oświadczeniu ZG SDP. Podkreślono, że SDP "za niedopuszczalne uznaje też zastraszanie dziennikarzy i ich rodzin, w szczególności grożenie odebraniem dzieci, co miało miejsce w przypadku dziennikarki Biełsatu". "Wzywamy do natychmiastowego uwolnienia dziennikarzy przebywających w więzieniach i aresztach oraz do zaprzestania kolejnych aresztowań. Przypominamy władzom białoruskim, że relacjonowanie wydarzeń mających miejsce na Białorusi jest prawem i obowiązkiem dziennikarzy, a interwencja policji i innych służb, które uniemożliwiają dziennikarzom wykonywanie ich pracy, jest poważnym naruszeniem zasady wolności mediów" - podkreśliło Stowarzyszenie.

Od połowy lutego w różnych miastach Białorusi dochodziło do protestów przeciwko tzw. podatkowi od pasożytnictwa, który muszą płacić osoby nie pracujące dłużej niż pół roku. Początkowo protesty, nawet nieuzgadniane z władzami, były tolerowane, jednak wraz z ich nasileniem rozpoczęły się zatrzymania i kary dla organizatorów i uczestników akcji. W czasie protestu w Mińsku z okazji Dnia Wolności 25 marca zatrzymano ok. 700 osób. Większość zatrzymanych zwolniono bez podejmowania kroków prawnych, ale ponad 100 osób zostało skazanych na areszt i ukaranych grzywnami.

Jak poinformowały w czwartek niezależne organizacje, od początku marca na Białorusi zatrzymano w związku z protestami społecznymi 921 osób, 228 z nich sądy wymierzyły kary aresztu, 150 - grzywny; na areszt skazano ośmiu dziennikarzy, wobec 121 władze naruszyły prawo. Białoruskie sądy wymierzyły kary uczestnikom protestów społecznych i akcji obywatelskich, głównie protestów przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie i akcji w obronie Kuropat. Na przełomie lutego i marca trwał protest przeciwko budowie centrum biurowego naprzeciwko uroczyska w Kuropatach, gdzie spoczywają ofiary masowych represji mińskiego NKWD z lat 30. i 40. XX wieku.

Bilans opublikowany w czwartek na stronie internetowej niezależnego Centrum Praw Człowieka Wiasna obejmuje okres 3-29 marca. Średni okres kary aresztu administracyjnego wymierzanego przez sądy to 10 dni, a średnia kara grzywny wyniosła 511 rubli (ok. 1200 zł).

***

Tymczasem Andrej Bandarenka, obrońca praw człowieka z Mohylewa, któremu groził drugi wyrok w sprawie karnej za złe zachowanie w więzieniu, został w czwartek uniewinniony przez sąd.

Człowiek, który założył zajmującą się ochroną praw osób skazanych organizację Platforma i kierował nią, w 2014 r. został skazany na cztery lata więzienia za chuligaństwo. Następnie w ramach amnestii okres odbywania kary skrócono mu do trzech lat. 31 marca Bandarenka kończy odsiadywać wyrok. W środę rozpoczął się jednak w mohylewskim sądzie kolejny proces karny, w ramach którego zarzucano Bandarence złośliwe naruszanie więziennej dyscypliny. Za leżenie na pryczy w nieodpowiednich porach, próbę rozmowy z inną skazaną osobą w trakcie konwojowania i niezłożenie meldunku na temat porządku w celi groziła mu kara pozbawienia wolności do dwóch lat. Prokurator w trakcie procesu zażądał dla niego kary roku pozbawienia wolności w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Sędzia zdecydował jednak o uniewinnieniu Bandarenki.

Osoby obecne na sali sądowej, wśród których byli m.in. obrońcy praw człowieka, zareagowały na ogłoszenie wyroku oklaskami.

Bandarenka powiedział, że decyzja sądu była dla niego nieoczekiwana. Działaczka praw człowieka Tacjana Rewiaka, cytowana przez "Biełorusskije Nowosti", oceniła, że wyrok uniewinniający był możliwy dzięki presji społeczności międzynarodowej i nagłośnieniu sprawy. "To po prostu nieprawdopodobne! W naszej sytuacji, kiedy z dnia na dzień zapadają wyroki skazujące" - powiedziała.

...

Kara blisko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:32, 31 Mar 2017    Temat postu:

gosc.pl → Wiadomości → Przeszukanie w mińskiej redakcji Biełsatu
Przeszukanie w mińskiej redakcji Biełsatu
PAP
dodane 31.03.2017 11:44

Milicjanci przeszukali w piątek biuro Biełsatu w Mińsku przy ulicy Oktiabrskiej, rekwirując sprzęt komputerowy. Zatrzymano przebywającego w biurze operatora Alesia Lubianczuka. Wcześniej funkcjonariusze przejęli komputery w biurze przy Prospekcie Niepodległości.

Około godz. 12.40 czasu białoruskiego (11.40 czasu polskiego) funkcjonariusze milicji
opuścili biuro redakcji telewizji przy ulicy Oktiabrskiej w centrum Mińska, gdzie przeprowadzili przeszukanie na podstawie prokuratorskiego nakazu.

Dziennikarze prowadzili sprzed budynku transmisję wideo, w której poinformowali, że funkcjonariusze zabrali sprzęt komputerowy redakcji. Wcześniej miało też dojść do zatrzymania przebywającego w biurze w momencie wejścia milicji operatora Alesia Lubianczuka.

Podobna sytuacja miała wcześniej miejsce w innym biurze redakcji – przy Prospekcie Niepodległości w Mińsku. Tam również zarekwirowano sprzęt, ale nie doszło do zatrzymań.

Według oświadczenia mińskiej milicji przeszukania są związane z kontrolą w związku z „nielegalnym wykorzystaniem znaku towarowego”.

Redakcja przypomina, że w 2014 r. Sąd Najwyższy Białorusi zabronił telewizji używać na terenie Białorusi znaku „TV Biełsat” w związku z pozwem Andreja Bielakoua z firmy BIEŁSATplus, który twierdził, że przez zbieżność nazw widzowie kojarzą jego przedsiębiorstwo z kanałem telewizyjnym.

Wcześniej szef programów informacyjnych Biełsatu Alaksiej Dzikawicki ocenił, że przeszukania mogą mieć związek z tym, że telewizja „aktywnie relacjonowała” protesty społeczne na Białorusi w ostatnich tygodniach.

Od połowy lutego w różnych miastach odbywają się akcje społeczne przeciwko tzw. dekretowi o pasożytnictwie i w związku z pogarszającą się sytuacją gospodarczą.

W ubiegłym roku czterech pracowników Biełsatu po raz pierwszy otrzymało oficjalne akredytacje białoruskiego MSZ jako przedstawiciele TVP. Podejmowane wcześniej próby uzyskania akredytacji kończyły się niepowodzeniem.

...

Strach zaglada im w oczy ale cayniac zlo tylko sobie pogorsza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:45, 11 Kwi 2017    Temat postu:

22-letni obrońca Kuropat skazany na 2 lata więzienia
10.04.2017
Tagi:
nkwd
białoruś
zbrodnie
mińsk
kuropaty
polijenko

Dmirtij Polijenko z Mińska został skazany w październiku 2016 roku na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu za udział w „masie krytycznej”. 7 kwietnia sąd w Mińsku odwiesił jednak wyrok 22-latka, ponieważ nie zrezygnował on z udziału w akcjach o charakterze politycznym i społecznym. Był jednym z tych, którzy protestowali przeciwko budowie centrum biurowego w pobliżu uroczyska Kuropaty.

Dmitrij Polijenko został zatrzymany 29 kwietnia 2016 roku po rozpędzeniu „masy krytycznej”, w której udział wzięło kilkunastu rowerzystów, i do października przebywał w więzieniu. Wraz z nim aresztowano wówczas sześciu chłopaków, wcześniej zostali dotkliwie pobici. Jednak to Polijenko, aktywny od dawna działacz opozycyjny został oskarżony o napaść na milicjanta. Według świadków, 22 – letni Dmitrij nie stawiał nawet oporu mundurowym, próbował jedynie wstawić się za rowerzystą, którego bił milicjant. Centralny Sąd Rejonowy w Mińsku skazał wówczas Dmitrija Polijenko na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

Rewizja wyroku i wznowienie procesu po niemal sześciu miesiącach od ogłoszenia wyroku, były według obrońców praw człowieka związane z karami administracyjnymi, jakie chłopak otrzymywał w ostatnich tygodniach. 7 marca trafił na siedem dni za kratki za wznoszenie okrzyków „hańba” po ogłoszeniu wyroków skazujących w tzw. sprawie antyfaszystów.

20 marca ponownie był zatrzymany i skazany na 15 dni aresztu za udział w akcji przeciwko budowie centrum biurowego w pobliżu uroczyska Kuropaty. Po odbyciu wyroku znów trafił do aresztu KGB, gdzie czekał na wznowienie procesu z 2016 roku. Po ogłoszeniu wyroku Dmitrij Polijenko został odwieziony do miejsca odbywania kary.

Za: Kresy24.pl

...

Wspaniali ludzie i meczennicy. Juz niedlugo!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:58, 30 Kwi 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
​Lider białoruskiej opozycji aresztowany w Mińsku
​Lider białoruskiej opozycji aresztowany w Mińsku

Dzisiaj, 30 kwietnia (10:01)

Lider Białoruskiego Kongresu Narodowego Mikoła Statkiewicz trafił na pięć dni do aresztu - poinformowała jego żona. Policja nie wyjaśnia szczegółów aresztowania opozycjonisty.

Żona Statkiewicza Marina Adamowicz poinformowała, że kontakt z mężem straciła już w piątek po godzinie 17. Miał wyłączony telefon. Dzień później policja w Mińsku podała, że Statkiewicz jest w więzieniu przy ulicy Akrestin. Wczoraj negowali fakt zatrzymania, bydlaki - napisał na Facebooku Jurij, syn Mariny Adamowicz.

Statkiewicz został aresztowany na 5 dni. Nie podano jednak powodu zatrzymania.

Mikoła Statkiewicz nawoływał do kontynuowania protestów i pokojowych demonstracji. Chciał też 1 maja przyłączyć się do obchodów Święta Pracy na Placu Październikowym.

Opozycjonista miał już liczne konflikty z władzą na Białorusi. Przed Dniem Wolności 25 marca "zniknął" i nikt nie miał z nim kontaktu. Dwa dni później okazało się, że został zatrzymany przez KGB i przesiedział trzy dni w więzieniu.

Białoruski Kongres Narodowy to koalicja proeuropejskich i prodemokratycznych organizacji.

...

Nic to łajdakom nie pomoze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:14, 11 Maj 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Czy wywrotowy Biały Legion istnieje? Dziennikarze żądają informacji
Czy wywrotowy Biały Legion istnieje? Dziennikarze żądają informacji

30 minut temu

Niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy domaga się od struktur siłowych informacji na temat śledztwa w sprawie tzw. Białego Legionu, która była m.in. pretekstem do rozpędzenia marcowych demonstracji.
Zdj. ilustracyjne
/Rymakov Vadim /PAP/EPA


Wzywamy do zorganizowania konferencji prasowej dla wszystkich mediów Białorusi i przekazania oficjalnych informacji na temat przebiegu śledztwa w sprawie, która odbiła się szerokim echem w społeczeństwie (tzw. "sprawie Białego Legionu" - "sprawie patriotów") - domagają się przedstawiciele społecznego niezależnego Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAŻ) w liście otwartym adresowanym do władz resortów siłowych: dyrektora Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB) Walera Wakulczyka, szefa Komitetu Śledczego Iwana Naskiewicza i prokuratora generalnego Alaksandra Kaniuka.

BAŻ domaga się także, by w przyszłości wyżej wymienione struktury państwowe zapewniły równy dostęp do istotnych informacji na temat głośnych i ważnych śledztw dla wszystkich mediów, niezależnie od formy własności, "realizując zasadę równości mediów i przejrzystości działania organów państwowych".

Stowarzyszenie zwraca uwagę, że informacje na temat Białego Legionu publikowały - powołując się na anonimowe źródła wśród śledczych KGB - państwowe telewizje i gazety. Autorzy tych materiałów w większości przypadków także nie ujawniali swoich nazwisk i przedstawiali informacje w sposób "subiektywny i jednostronny". Zdaniem BAŻ doszło przy tym do szeregu przypadków złamania przepisów, ponieważ nie prezentowano "pełnych i dokładnych informacji", lecz ich "interpretacje". Ponadto ujawniono szereg informacji, które naruszają "prawa i interesy uczestników procesu karnego i osób trzecich".

BAŻ ma również zastrzeżenia w związku z brakiem oficjalnych informacji o innym śledztwie, dotyczącym zatrzymanych kilka miesięcy temu trzech mężczyzn, którzy publikowali w rosyjskich mediach antybiałoruskie artykuły "wywołujące nienawiść na tle narodowościowym".

Zatrzymania aktywistów na Białorusi rozpoczęły się 21 marca, tuż po tym, jak prezydent Alaksandr Łukaszenka ogłosił, że na Białorusi udało się zapobiec zbrojnym prowokacjom planowanym przez finansowane z Zachodu "bojówki", które zajmują się m.in. szkoleniem wojskowym opozycyjnej "piątej kolumny". Państwowe media rozpoczęły kampanię informacyjną na temat rzekomych planowanych prowokacji. 23 marca telewizja poinformowała o wszczęciu przez KGB śledztwa w sprawie "szkolenia i przygotowania do udziału w masowych zamieszkach".

Wśród zatrzymanych są m.in. członkowie nieistniejącej już organizacji paramilitarnej Biały Legion, a także działającego oficjalnie klubu Patryjot z Bobrujska i działacze niezarejestrowanego na Białorusi Młodego Frontu. Prowadzone przez KGB śledztwo media określają jako sprawę Białego Legionu, sprawę patriotów lub sprawę bojówek.

W kwietniu KGB poinformował, że podejrzanych w sprawie jest 35 osób. 17 zarzuca się udział w przygotowaniu masowych zamieszek, 20 - udział w tworzeniu nielegalnej organizacji zbrojnej. Część osób wypuszczono na wolność, ale nadal pozostają podejrzani. Według niezależnych "Biełorusskich Nowosti" obecnie w aresztach przebywa 18 osób, jednak oficjalne struktury nie przekazują informacji na temat ich losu.

Powołując się na zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i próby zdestabilizowania sytuacji wewnętrznej milicja nie dopuściła do pokojowego protestu w Mińsku z okazji obchodzonego 25 marca Dnia Wolności - zatrzymano wówczas ok. 700 osób. Do zatrzymań doszło także w innych miastach.

...

Nic im to nie pomoze. Zwieksza tylko kare za swoje zbrodnie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 8:00, 17 Maj 2017    Temat postu:

łodzież
+3
oprac. Michał Kurek
,2h temu
Dzieci zdewastowały prawie 100 nagrobków
Uczniowie jednej z białoruskich szkół podstawowych zniszczyli około 100 katolickich nagrobków znajdujących się na cmentarzu w Hruzdowie - informuje "Wprost".

+1
Głosuj

+1
Głosuj

Podziel się
Opinie


Cmentarz (WP.PL)

Rzecznik prasowa komendy miejskiej milicji obwodu witebskiego Wolha Szkuratawa poinfromowała, że uczniowie VII klasy szkoły podstawowej we wsi Hruzdowo dokonali skandalicznego aktu wandalizmu. Po przesłuchaniu mieszkańców wsi okazało się, że prowodyrem całej akcji był uczeń III klasy.

Chłopiec miał nakłonić swoich starszych kolegów do tego, aby udali się z nim na cmentarz pozbierać cukierki, kóre zgodnie z białoruską tradycją zostawia się na grobach w Niedzielę Wielkanocną jako dary dla zmarłych. Cała sprawa nie skończyła się jednak na zbieraniu słodyczy. Wolha Szkuratawa podkreśliła, że dzieci rozbiły blisko 100 katolickich pomników. – To akt wandzlizmu na niespotykaną dotąd skalę – stwierdziła.

Ponieważ sprawcy aktu wandalizmu są niepełnoletni, zgodnie z białoruskim prawem nie można im wytoczyć sprawy karnej. Dzieci nie unikną jednak kary. Komitet do spraw niepełnoletnich rozpatrzy, czy uczeń III klasy oraz dwóch uczniów VII klasy szkoły podstawowej nie trafią do zamkniętego ośrodka poprawczego. Ponadto, ich rodzice zostaną obarczeni kosztami remontu i renowacji zniszczonych pomników na cmentarzu w Hruzdowie.

...

Jesli rodzice poniosa koszty TO PANSTWU NIE WOLNO RUSZYC DZIECI! To juz rodzice we wlasnym zakresie pas + pupa. Szkody beda naprawione zatem juz tu nic do tego ma panstwo. Osrodki sa dla ciezkich patologii. A takie cos moze strzelic dowolnym dzieciakom do glowy. NIE WOLNO ROBIC KRYMINALISTOW Z DZOECI!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:15, 12 Cze 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Białoruś: Polski paralotniarz naruszył granicę. Grożą mu poważne konsekwencje
Białoruś: Polski paralotniarz naruszył granicę. Grożą mu poważne konsekwencje

1 godz. 35 minut temu

​Polski paralotniarz nielegalnie przekroczył w niedzielę białoruską granicę w pobliżu Brześcia. Wszczęto proces administracyjny - poinformował Państwowy Komitet Graniczny. Mężczyzna miał stracić orientację i wlecieć na 600 m w głąb Białorusi.
Zdjęcie ilustracyjne
/CHROMORANGE /PAP/DPA

11 czerwca w pobliżu punktu granicznego Kozłowicze (Kukuryki-Kozłowicze) oddział straży granicznej zauważył paralotnię lecącą od strony Polski na wysokości ok. 1000 m. Obiekt latający nad granicą zauważyli także lokalni mieszkańcy, którzy też poinformowali służby graniczne - poinformował Państwowy Komitet Graniczny Białorusi w komunikacie na swojej stronie internetowej.

Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy straży granicznej w odległości 600 m od granicy państwowej natychmiast po wylądowaniu - wyjaśniono w komunikacie. Jak dodano, 42-letni mężczyzna poinformował, że w trakcie lotu stracił orientację w terenie, a po wylądowaniu był przekonany, że znajduje się w okolicy Białej Podlaskiej.

Wobec obcokrajowca wszczęto postępowanie administracyjne za naruszenie granicy państwowej. Grozi mu wysoka grzywna oraz wydalenie z kraju oraz zakaz wjazdu na Białoruś - informuje Państwowy Komitet Graniczny Białorusi.

...

Nie latajcie na granicy z tymi swirami! Malo macie normalnych krajow? Ukraina Slowacja Czechy Niemcy. Nie bedzie tam zadnego problemu bo nikt nie karze za utrate orientacji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:00, 15 Cze 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Litwa: Białoruska elektrownia atomowa nam zagraża
Litwa: Białoruska elektrownia atomowa nam zagraża

Dzisiaj, 15 czerwca (14:37)

​Białoruska siłownia atomowa budowana w Ostrowcu, w odległości 50 km od Wilna, jest niebezpieczna; zagraża bezpieczeństwu narodowemu Litwy, środowisku i zdrowiu społeczeństwa - stwierdza się w ustawie przyjętej w czwartek przez litewski parlament.
Zdj. ilustracyjne
/JULIEN WARNAND /PAP/EPA


Ustawę o zagrożeniu białoruskiej siłowni poparło 104 posłów w 141-osobowym parlamencie.

Poseł Eugenijus Gentvilas wskazuje, że "przyjęta ustawa demonstruje gotowość Litwy do zrezygnowania z kontaktów energetycznych, które ze względów ekonomicznych są ważne, ale niebezpieczne ze względów geopolitycznych".

Poseł Juozas Olekas zaznacza, że "przyjmując tę ustawę, Litwa pozyskała silny instrument pozwalający na poszukiwanie wsparcia partnerów na arenie międzynarodowej" w tym temacie.

Poseł Laurinas Kaszcziunas już w czwartek wystąpił z inicjatywą zwrócenia się do parlamentów Łotwy i Estonii o przyjęcie analogicznych ustaw.

Litwa od dawna wyraża obawy i zastrzeżenia w związku z budową elektrowni atomowej przy swej granicy. Władze litewskie zarzucają Białorusinom m.in. wybiórcze podejście do kwestii bezpieczeństwa, a także nieudzielanie pełnych informacji na temat budowy elektrowni.

Zdaniem Litwy kwestie bezpieczeństwa elektrowni ma ocenić międzynarodowa grupa ekspertów. Kwestia powołania takiego zespołu jest m.in. tematem odbywającego się obecnie w Mińsku spotkania przedstawicieli Konwencji z Espoo, dotyczącej ocen oddziaływania na środowisko w kontekście transgranicznym.

Elektrownia pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim, budowana przez rosyjski koncern Rosatom, będzie się składała z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów. Pierwotnie planowano, że pierwszy blok zostanie uruchomiony w 2018 roku, a drugi - w 2020 roku, jednak plany te skorygowano i pierwszy blok ma być wprowadzony do eksploatacji do końca roku 2019.

...

Ruski Swiat...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:20, 08 Wrz 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Urodziła w domu, dziecko nie przeżyło. Uznana winną spowodowania śmierci
Urodziła w domu, dziecko nie przeżyło. Uznana winną spowodowania śmierci

1 godz. 53 minuty temu

​31-latka na Białorusi została uznana winną nieumyślnego spowodowania śmierci. Kobieta urodziła w domu, jednak jej dziecko nie przeżyło. Proces wywołał falę dyskusji na Białorusi - informuje telewizja Biełsat.
Zdj. ilustracyjne
/GAETAN BALLY /PAP/EPA


Wolha Sciapanowa mieszkała z mężem i córka w Petersburgu. Kobieta przyjechała do rodzinnego Witebska, gdyż zależało jej, by dziecko przyszło na świat na Białorusi. Sciapanowa urodziła w domu. Podczas porodu dziecko jednak zachłysnęło się wodami płodowymi. Ratownicy pogotowia i lekarze w szpitali nie zdołali uratować niemowlęcia.

Według 31-latki, poród był przedterminowy. Oskarżyciele natomiast uważają, że Sciapanowa planowała rodzić w domu i nie zapobiegła możliwym następstwom.

Sciapanowa została skazana na 6 miesięcy lekkiego więzienia. Wyrok zmieniono jednak na zakaz opuszczania kraju.

Proces wywołał falę dyskusji na temat porodów domowych na Białorusi. Jak informuje Biełsat, według statystyk co roku od 100 do 150 Białorusinek decyduje się na poród poza szpitalem. Według ekspertów, na Białorusi jest normą, że rodzące kobiety są wyzywane, a niekiedy mogą być nawet uderzone.

Obecnie Białorusinki mogą legalnie rodzić jedynie w państwowych szpitalach. Zmiany tego chcą aktywistki, które zebrały 35 tysięcy pod petycją w tej sprawie.

(az)

...

Trudno okreslic. Czy ona miala przejscia ze szpitalami? Wiemy jaki tam horror... A nie prostacko skazac...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 7:33, 15 Wrz 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Łukaszenka niezadowolony z synoptyków. "Wolałbym, żeby w ogóle nie prognozowali"
Łukaszenka niezadowolony z synoptyków. "Wolałbym, żeby w ogóle nie prognozowali"

Wczoraj, 14 września (19:52)

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka poza prowadzeniem "wojny" z fikcyjnymi państwami w ramach ćwiczeń Zapad-17, postanowił także zawalczyć z... synoptykami. Przeszkadzają mu bowiem prognozy pogody dostarczane przez państwowe centrum hydrometeorologii. "Czytam to i mam chęć rozwiązać tę instytucję" - oświadczył szef państwa.

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka /BelTA /PAP/EPA
REKLAMA


Czasem, gdy czytam (ich prognozy - PAP), wolałbym, żeby w ogóle nic nie prognozowali - powiedział prezydent Łukaszenka podczas nominacji Andrieja Chudyka na nowego szefa ministerstwa bogactw naturalnych i ochrony środowiska.

Republikańskie Centrum Hydrometeorologii, Kontroli Zanieczyszczeń Radioaktywnych i Monitoringu Środowiska, które dostarcza Białorusinom codziennych prognoz pogody, podlega właśnie temu resortowi.

Kiedy czytam wasze informacje, a dostaję je codziennie, mam ochotę po prostu rozwiązać tę instytucję - skarżył się prezydent. Poradził też cywilnym synoptykom, by "uczyli się pracować" od wojskowych służb hydrometeorologicznych.

Nowemu ministrowi prezydent polecił, by zbadał dokładnie, jakimi zasobami naturalnymi dysponuje Białoruś. Co jest na powierzchni, to widzimy. A co jest pod ziemią - nie zawsze. Waszym zadaniem będzie zbadanie, co jest tam, pod ziemią. I przede wszystkim chodzi o to, co nam dzisiaj jest bardzo potrzebne. Wie pan, o czym mówię - powiedział Łukaszenka.

Podobne zadania - skuteczniejszego poszukiwania złóż surowców energetycznych - prezydent niejednokrotnie zlecał poprzedniemu ministrowi Andriejowi Kauchucie. Po prostu nie wierzę, że nie ma u nas dużych zapasów ropy i że nie mamy w naszych złożach gazu ziemnego - mówił białoruski lider w 2015 roku.

Kauchuta został w czerwcu zwolniony ze stanowiska w związku z podejrzeniami o fałszowanie dokumentów.

...

Dyktatorom szybko wysiada dekiel np. prezes. W ramach walki z fikcyjnymi panstwami wprowadzil do kraju ZUPELNIE NIE FIKCYJNYCH RUSKICH! Czy moze byc wiekszy debil?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:16, 23 Wrz 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Białoruś: Tysiące ludzi poszukują w Puszczy Białowieskiej zaginionego 10-latka
Białoruś: Tysiące ludzi poszukują w Puszczy Białowieskiej zaginionego 10-latka

Dzisiaj, 23 września (16:17)

​W poszukiwaniach zaginionego w ubiegłą sobotę Maksima Marchaluka w Puszczy Białowieskiej bierze udział milicja, ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych, żołnierze i ogromna liczba ochotników. To największa operacja poszukiwawcza w historii Białorusi - informują media.

Puszcza Białowieska (zdj. ilustracyjne) /PAP/Alamy/Aleksander Bolbot / Alamy Stock Photo /PAP
REKLAMA

Według Radia Swaboda w sumie w poszukiwaniach w sobotę uczestniczy już ok. 3 tysiące osób. W piątek las przeszukiwało 900 osób.

10-letni Maksim Marchaluk to mieszkaniec wsi Nowy Dwór na skraju Puszczy Białowieskiej w obwodzie grodzieńskim. W ubiegłą sobotę miał wyjść na grzyby i od tamtej pory nikt go nie widział.

Gdy początkowe poszukiwania nie przyniosły efektu do wsi zaczęli przyjeżdżać wolontariusze z całego kraju. Powstał sztab kierujący operacją - ochotnicy są dzieleni na grupy i przeszukują wskazane fragmenty lasu. W akcji uczestniczą także śmigłowce i drony. Część poszukiwaczy przeczesuje las na quadach.

Na Białorusi często dochodzi do zaginięć osób, które zbierają w lasach grzyby. Media publikują poradniki, jak nie zgubić się w lesie.

...

Taki maly na grzyby?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 4:12, 26 Wrz 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Rosyjskie wojsko znów ćwiczy na Białorusi
Rosyjskie wojsko znów ćwiczy na Białorusi

Wczoraj, 25 września (21:52)

Rosyjscy specnazowcy przybyli na Białoruś, żeby wziąć udział we wspólnych manewrach – poinformowało na swojej stronie rosyjskie ministerstwo obrony.
20 września zakończyły się rosyjsko-białoruskie manewry Zapad-2017
/ KONSTANTIN ALYSH / DEFENCE MINISTRY HANDOUT /PAP/EPA


W komunikacie jest mowa o rosyjskim pododdziale. Nie podano jednak ani dokładnej liczby żołnierzy, ani miejsca przeprowadzenia ćwiczeń. Mają się one odbyć "na jednym z białoruskich poligonów", a w ich trakcie będą współdziałać żołnierze wojsk powietrznodesantowych (WDW) z Rosji i białoruscy z Sił Operacji Specjalnych.

Od 25 września do 8 października mają trwać przygotowania do ćwiczeń.

Na stronie białoruskiego ministerstwa obrony nie ma informacji na ten temat.

Rosyjscy komandosi uczestniczyli już w tym roku na Białorusi w ćwiczeniach z udziałem ok. tysiąca żołnierzy na przełomie marca i kwietnia. Ponadto w czerwcu pod Brześciem odbywały się białorusko-rosyjsko-serbskie manewry Słowiańskie Braterstwo-2017, w których również brali udział żołnierze rosyjskich wojsk powietrznodesantowych.

(mpw)

....

U Lukszanki rozumu niet...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:49, 09 Paź 2017    Temat postu:

Polski kierowca zginął w wypadku na Białorusi

1 godz. 48 minut temu

43-letni Polak, kierowca samochodu ciężarowego, zginął w poniedziałek w wypadku drogowym w obwodzie brzeskim na zachodzie Białorusi. Okoliczności zdarzenia wyjaśniają tamtejsi śledczy. Sprawą zajmuje się też Konsulat Generalny RP w Brześciu.
Polski kierowca zginął w wypadku na Białorusi. Zdjęcie ilustracyjne
/Wojciech Pacewicz /PAP

Do czołowego zderzenia dwóch ciężarówek, polskiej i białoruskiej, doszło o godz. 5.53 czasu miejscowego (godz. 4.53 w Polsce) w okolicy miejscowości Lachowicze w obwodzie brzeskim.

Według przekazanych przez milicję drogową wstępnych ustaleń, kierujący ciężarowym Volvo Polak zjechał na lewy pas drogi R-43 w kierunku Słucka, gdzie doszło do czołowego zderzenia z jadącym z naprzeciwka tirem marki MAN, kierowanym przez 25-letniego obywatela Białorusi.

Polski kierowca zginął na miejscu, Białorusin został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze walczą o jego życie - poinformowała agencja BiełTA.

(ug)
RMF FM/PAP

..

Co tam bylo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:09, 10 Paź 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Kontrowersje wokół pomnika Kościuszki w Szwajcarii. Białorusini chcieli adnotacji o "synu Białorusi"
Kontrowersje wokół pomnika Kościuszki w Szwajcarii. Białorusini chcieli adnotacji o "synu Białorusi"

Dzisiaj, 10 października (10:27)

​Kontrowersje wokół pomnika Tadeusza Kościuszki w Szwajcarii. Białorusini, którzy zapłacili za jego budowę chcieli pod nim umieścić napis "synowi Białorusi wdzięczni rodacy". Według białoruskich mediów, interweniował polski ambasador.
Zdj. ilustracyjne
/Tomasz Gzell /PAP


15 października mija 200 lat od śmierci Tadeusza Kościuszki, słynnego dowódcy wojskowego, który zasłużył się w walkach m.in. z okupantami w Polsce. Kościuszko urodził się w regionie Brześcia, więc przez naszych sąsiadów jest uważany za bohatera narodowego Białorusi.

Wiceprezes Związku Białorusinów w Szwajcarii Aliaksandr Sapieha postanowił, że na 200-lecie śmierci Kościuszki w mieście Solura zostanie wybudowany pomnik wojskowego dowódcy. Uzbierano pieniądze (sześć tysięcy dolarów), wykonano projekt i zatrudniono rzeźbiarza.

Białorusini zaplanowali, że pod pomnikiem stanie tablica w dwóch językach - niemieckim i białoruskim. Znajdowało się tam imię dowódcy, daty jego urodzenia i śmierci oraz zdanie "synowi Białorusi wdzięczni rodacy". I tak zaczęły się problemy.

Jak powiedział Sapieha w rozmowie z "Naszą Niwą", polski ambasador w Bernie Jakub Kumoch interweniował w tej sprawie u burmistrza Solury, który poinformował, że pomnik nie może zostać odsłonięty z taką tablicą. Ambasador powiedział, że jeśli nasza wersja zostanie zatwierdzona, to oficjalna delegacja z Krakowa i Warszawy oraz polski ambasador, nie będą uczestniczyć w szwajcarsko-polskich obchodach w Solurze 15 października. Z tego powodu burmistrz wybrał stronę polską - żalił się Sapieha.

Tak oto na tablicy usunięto zdanie o "synu Białorusi". Pozostała tylko informacja, że pomnik sfinansował szwajcarski Związek Białorusinów. Przesunięto także datę odsłonięcia pomnika z 15 października na 21 października. Wiceszef Związku Białorusinów napisał w tej sprawie pismo do burmistrza Solury. Burmistrz powiedział, że rozumie sytuację, w której się znajdujemy, ale nie jest w stanie ustalić prawdy historycznej i jest zmuszony do uznania strony polskiej - mówił.

Sapieha przygotowuje teraz skargę do polskiego MSZ. Białoruska dyplomacja poinformowała, że przygląda się sytuacji.

...

Ambasada mnie nie reprezentuje. Kosciuszko byl z Wielkiego Ksiestwa Litewskiego i tego sie trzymajmy. Mieszko I nie byl np. synem ,,Rzeczypospolitej" bo wtedy nie bylo takiego panstwa. Trzeba pisac zgodnie z prawda historyczna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:35, 18 Paź 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Białoruś: Po śmierci poborowego zatrzymano 10 wojskowych, w tym oficerów
Białoruś: Po śmierci poborowego zatrzymano 10 wojskowych, w tym oficerów

Wczoraj, 17 października (22:1Cool

​W związku ze śmiercią żołnierza służby zasadniczej w jednostce w Pieczach pod Borysowem zatrzymano już dziesięciu wojskowych, w tym dwóch oficerów - poinformował Komitet Śledczy Białorusi, który prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Zdjęcie ilustracyjne
/Piotr Bułakowski /RMF FM


Komitet Śledczy poinformował o wszczęciu spraw karnych wobec dwóch oficerów jednostki, w której odbywał służbę szeregowy z Pińska 21-letni Alaksandr Korżycz.

Według Komitetu Śledczego dowódca kompanii (porucznik) i jego zastępca (kapitan), wiedząc o tym, że Korżycz był ofiarą nadużyć i przestępstw, świadomie nie podjęli żadnych działań, by nie psuć wizerunku pododdziału w oczach dowództwa.

Dowódcy kompanii zarzucono również, że nie interesował się miejscem pobytu żołnierza. Od dnia jego zniknięcia do momentu znalezienia jego ciała minęło kilka dni.

W ostatnich dniach zatrzymano ośmiu innych wojskowych, w tym pięciu sierżantów, którzy są podejrzewani o stosowanie przemocy wobec szeregowych, a także odbieranie im papierosów i jedzenia. Wcześniej informowano, że jeden z żołnierzy korzystał z karty bankowej Korżycza.

Wobec wszystkich dziesięciu zatrzymanych zastosowano areszt tymczasowy.
Korżycz padł ofiarą wojskowej "fali"?

Ciało 21-letniego Alaksandra Korżycza znaleziono 3 października w piwnicy budynku na terenie jednostki. Według ogłoszonej przez śledczych 5 października wstępnej wersji żołnierz popełnił samobójstwo, jednak jego rodzice twierdzili, że padł on ofiarą wojskowej "fali" i został zabity.

Sprawa śmierci Korżycza, szeroko opisywana przez media, wywołała oburzenie Białorusinów oraz wezwania do dymisji ministra obrony.

Ministerstwo obrony zapewniało, że "winni zostaną ukarani" i - po własnej inspekcji - zwolniło kilku wojskowych, w tym dowódcę jednostki. Rzeczniczka prezydenta Alaksandra Łukaszenki informowała, że nadzoruje on tę sprawę.

W piątek Komitet Śledczy, badający okoliczności śmierci Korżycza, poinformował, że bada trzy możliwe wersje: samobójstwo, samobójstwo jako efekt działań innych osób oraz zabójstwo. Przedstawiciel Komitetu przekazał m.in., że Korżycza znaleziono z pętlą na szyi, związanymi nogami i w koszulce na głowie.

...

Trzeba skonczyc z ruskim burdelem. Na ziemi Kosciuszki wojsko musi swiecic przykladem!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:13, 24 Paź 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Polak zmarł w samochodzie na granicy białorusko-polskiej
Polak zmarł w samochodzie na granicy białorusko-polskiej

Dzisiaj, 24 października (14:53)

​Śmierć Polaka po białoruskiej stronie przejścia granicznego Bruzgi-Kuźnica Białostocka. Mężczyzna najprawdopodobniej zmarł w swoim samochodzie. Inni kierowcy myśleli, że 44-latek zasnął.
Zdj. ilustracyjne
/Darek Delmanowicz /PAP


Około 80 samochodów stało w kolejce do wyjazdu z Białorusi do Polski. W pewnym momencie okazało się, że sznur samochodów nie posuwa się dalej, gdyż blokuje ich jeden pojazd. Kierowcy poszli zobaczyć, co się dzieje z pasażerami. W samochodzie zobaczyli mężczyznę z zamkniętymi oczami.

Z początku sądzono, że około 40-letni mężczyzna śpi. Szybko jednak okazało się, że nie ma pulsu. Na miejsce wezwano pogotowie i policję. Według wstępnych ustaleń, do śmierci mężczyzny mógł przyczynić się zakrzep.

Białorusini obecni na miejscu wskazują jednak, że służby nie zachowały się należycie. Nawet go nie przykryli, wszyscy patrzyli na jego ciało. To jest obraźliwe wobec zmarłego - mówił świadek tego zdarzenia.

Mężczyznę zidentyfikowano jako 44-letniego Polaka. Informacje o jego śmierci przesłano do konsulatu RP na Białorusi.

...

Na pewno tak bylo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:46, 16 Gru 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Prezydent Białorusi chwali KGB w 100-lecie jego powstania
Prezydent Białorusi chwali KGB w 100-lecie jego powstania

Dzisiaj, 16 grudnia (16:51)

​"Nie ma powodu, by wstydzić się historii służb specjalnych, czekistów" - oświadczył prezydent Alaksandr Łukaszenka z okazji obchodzonego na Białorusi 100-lecia Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego (KGB).
Prezydent Alaksandr Łukaszenka
/NIKOLAI PETROV / POOL /PAP/EPA


Macie z czego być dumni - powiedział białoruski lider funkcjonariuszom KGB w piątek wieczorem podczas uroczystości w mińskim Pałacu Republiki. Współczesne białoruskie KGB nazwał służbą "efektywną i samowystarczalną".

KGB Białorusi powstało w 1991 r. na bazie KGB Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, a ta z kolei była częścią ogólnosowieckiej struktury o tej samej nazwie. Jej prekursorką była utworzona w 1917 r. przez bolszewików WCzK (Wszechrosyjska Nadzwyczajna Komisja do Walki z Kontrrewolucją i Sabotażem). To właśnie od tej nazwy pochodzi sowieckie określenie "czekista", oznaczające funkcjonariusza służb specjalnych.

Według Łukaszenki funkcjonariusze dzisiejszych służb bezpieczeństwa skutecznie bronią interesów państwa i aktywnie powstrzymują próby burzenia konstytucyjnego porządku, z pewnością nie dopuszczą do destabilizacji społecznej. Mają również, jak przekonywał prezydent, zasługi na niwie międzynarodowej - dzięki ich skutecznej pracy "udało się zapobiec zamachom w Rosji, krajach Europy i na Białorusi".

Przedstawiciele KGB, władz państwowych i goście z zagranicy, m.in. dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji Siergiej Naryszkin, złożyli w piątek wieńce pod pomnikiem na Placu Zwycięstwa w Mińsku.
"Broniła suwerenności i integralności terytorialnej kraju"

Telewizja państwowa publikuje rocznicowe materiały i filmy dokumentalne, przedstawiając dzieje sowieckich służb specjalnych jako historię wytężonej pracy dla dobra kraju.

Od pierwszych dni powstania komisja broniła suwerenności i integralności terytorialnej kraju, walczyła z przestępczością. W latach 20. minionego wieku dodatkowo pomagała rozwiązywać także problemy społeczne. W czasie wojny pracownicy organów bezpieczeństwa stanęli do walki z wrogiem - poinformowała telewizja ONT.

Z okazji jubileuszu białoruskie KGB umieściło na swojej stronie internetowej wirtualne muzeum, przedstawiającym historię tej struktury.

W pobliżu siedziby białoruskiego KGB znajduje się popiersie Feliksa Dzierżyńskiego, założyciela WCzK, jednego z symboli bolszewickiego terroru. Jego imieniem nazywa się do dziś wiele ulic w białoruskich miastach oraz miasto pod Mińskiem - Dzierżyńsk.

Białoruś jako jedyna spośród byłych republik ZSRR zachowała starą nazwę swoich służb bezpieczeństwa.

...

U wladzy czesto sa oblakani psychopaci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 23:58, 16 Sty 2018    Temat postu:

Litewscy eksperci: Białoruska elektrownia atomowa jest niebezpieczna


Dzisiaj, 16 stycznia (19:57)
Elektrownia atomowa budowana w Ostrowcu na Białorusi, w odległości 50 km od Wilna, nie spełnia współczesnych norm bezpieczeństwa - twierdzą litewscy eksperci po analizie przeprowadzonych przez stronę białoruską tzw. stress testów przyszłego obiektu.

Elektrownia atomowa pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim na Białorusi. Obiekt, budowany przez rosyjski koncern Rosatom, będzie się składał z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów. /Wojciech Pacewicz /PAP
Elektrownia atomowa pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim na Białorusi. Obiekt, budowany przez rosyjski koncern Rosatom, będzie się składał z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów./Wojciech Pacewicz /PAP
W odpowiedzi na białoruskie wnioski dotyczące odporności budowanej siłowni atomowej na działania ekstremalne, strona litewska przedstawiła ponad 100 uwag i pytań - poinformowała we wtorek litewska Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Energii Atomowej.
Litewskie pytania dotyczą gównie wyboru placu budowy elektrowni, jej wpływu na środowisko, kwestii jakości budowy oraz bezpieczeństwa eksploatacji obiektu. Litewscy eksperci wskazują, że w białoruskich wnioskach zabrakło też na przykład oceny możliwego pożaru lasów znajdujących się w pobliżu siłowni, trzęsienia ziemi czy odporności elektrowni w razie rozbicia się o nią ciężkiego samolotu.
Uwagi strony litewskiej do 25 stycznia mają być przedstawione odpowiednim instytucjom unijnym.
Stress testy przeprowadzono w 2016 roku

Stress testy elektrowni w Ostrowcu przeprowadziło w 2016 roku przedsiębiorstwo Autoprojekt, spółka córka rosyjskiego koncernu Rosatom, który buduje obiekt. Litewski rząd od początku podważał bezstronność tych badań i domagał się, by testy przeprowadzili niezależni eksperci zgodnie ze standardami europejskimi.
Strona litewska przekonuje, że białoruska elektrownia jest niebezpieczna, zagraża bezpieczeństwu narodowemu Litwy oraz środowisku i zdrowiu społeczeństwa.
Elektrownia pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim będzie się składała z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2,4 tys. megawatów. Pierwotnie planowano, że pierwszy blok zostanie uruchomiony w 2018 roku, a drugi - w 2020 r., jednak plany te skorygowano i pierwszy blok ma być wprowadzony do eksploatacji do końca 2019 roku.
(ł)


...

Sowiecki syf.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:43, 09 Lut 2018    Temat postu:

Budują fabrykę przy granicy z Polską. Zanieczyszczenia mogą trafić do Bugu.

Pod Brześciem na Białorusi, kilometr od Bugu, powstaje chińska fabryka akumulatorów. Są protesty i obawy o środowisko. Tym większe, że nie wiadomo, co się będzie działo ze szkodliwymi odpadami z produkowanych akumulatorów – dokumentacja techniczna dotycząca tego problemu pozostaje ściśle tajna.

...

O matko! To jest syf! Musimy miec kontrolę bo to jest u nas w takiej sytuacji!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 39, 40, 41  Następny
Strona 40 z 41

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy