Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 70, 71, 72 ... 79, 80, 81  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:22, 21 Maj 2015    Temat postu:

Bialacki: Donalda Tuska wprowadzono w błąd

Aleś Bialacki - Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Przewodniczącego Rady Europejskiej, Donalda Tuska, wprowadzono w błąd, bo żadnych pozytywnych sygnałów na Białorusi nie ma – powiedział portalowi Karta’97 białoruski obrońca praw człowieka Aleś Bialacki.

– Niewątpliwie Tuska wprowadzono w błąd, bo żadnych pozytywnych sygnałów w Białorusi nie ma. Co więcej, obserwujemy nawet niepokojące sygnały w tej sferze. Dotyczą więźniów politycznych i warunków ich przetrzymywania, które w ostatnich miesiącach się pogorszyły – oświadczył Bialacki, szef Centrum Praw Człowieka "Wiasna", który sam był więźniem politycznym.

Tusk powiedział białoruskiemu Radiu Swaboda, że Unia Europejska otrzymała obiecujące sygnały od prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki dotyczące sytuacji międzynarodowej w regionie. Zaznaczył, że nie tylko dla niego było niespodzianką, iż Łukaszenka i rząd białoruski, byli pomocni w sprawie tzw. porozumień mińskich dotyczących sytuacji w Donbasie. – Jestem przekonany, że powinniśmy być gotowi do okazania wdzięczności za tę część oficjalnych działań białoruskich – powiedział.

Dodał przy tym, że prawa człowieka, demokracja i wolność dla zwykłych ludzi to pozostają zasadami Unii Europejskiej.
Zobacz post na facebooku

Bialacki podkreślił, że tegoroczne wybory prezydenckie w Białorusi odbędą się "na takich samych warunkach co wcześniej, a to znaczny, że żadnych zmian na lepsze nie ma". Zaznaczył, że nadal prześladowani są działacze, którzy próbują coś robić.

– Ostatnim przyjemnym sygnałem było moje zwolnienie. Ale od tego czasu minął już ponad rok. I w ciągu tego roku mamy tylko złe wiadomości – dodał.

Bialacki w listopadzie 2011 r. został skazany na 4,5 roku kolonii karnej o zaostrzonym rygorze i na konfiskatę mienia za zatajenie dochodów wyjątkowo dużej wysokości. Nakazano mu też zapłacenie państwu 757,5 mln rubli białoruskich (ok. 90 tys. dol.). Sąd uznał, że nie zapłacił on podatków od ponad 560 tys. euro przekazanych na jego konta w bankach w Polsce i na Litwie w latach 2007–2010. Na wolność wyszedł w czerwcu zeszłego roku po spędzeniu za kratkami 1050 dni.

....

Zapewniam was że Tusk nie jest taki głupi. Przypominam że tak jak i wy jest wychowany w komunie. Oczywiste jest że reżim się zaostrzył.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:46, 27 Maj 2015    Temat postu:

Białoruś: więzień polityczny pokaleczył się w proteście

Białoruś: więzień polityczny pokaleczył się w proteście - istock

Białoruski więzień polityczny Mikałaj Dziadok podciął sobie żyły i pokaleczył brzuch w kolonii karnej w Gorkach, by zwrócić uwagę na swoją sytuację – poinformowało dzisiaj Centrum Praw Człowieka "Wiasna", powołując się na jego żonę.

Jak powiedziała żona więźnia, Waleryja Chocina, 12 maja Dziadok został przeniesiony do kolonii karnej w Gorkach. Zmęczony, poszedł spać na godzinę przed ciszą nocną. Dzień później został za to osadzony na 5 dni w celi izolacyjnej. Dodatkowo nakazano mu wymycie toalet, czego nie zrobił, bo – jak mówi żona – oznaczałoby to degradację społeczną w kolonii.
REKLAMA


19 maja znów umieszczono go w celi izolacyjnej, gdzie nocą panowała bardzo niska temperatura i mimo próśb nie przeniesiono do innej. Aby zwrócić uwagę na swoją sytuację, 20 maja Dziadok podciął sobie żyły i pociął brzuch. Wtedy udzielono mu pierwszej pomocy, po czym znowu zamknięto w celi izolacyjnej.

"To nie była próba samobójstwa – powiedziała jego żona. – Po prostu nie mógł inaczej zwrócić na siebie uwagi. Ale jego postulatu i tak nie spełniono".

Dziadok został zatrzymany we wrześniu 2010 roku i wraz z dwoma innymi anarchistami oskarżony o zorganizowanie serii podpaleń urzędów publicznych, w tym ambasady Rosji w Mińsku. Skazano go na 4,5 roku pozbawienia wolności, a jego kolegów - na 3 i 7 lat.

W lutym tego roku, tuż przed upływem kary, przedłużono mu ją o kolejny rok za łamanie przepisów więziennych. Jak informowało Radio Swaboda, w większości były to takie przewinienia, jak chodzenie w spodniach od dresu albo bez koszulki.

Białoruskie organizacje praw człowieka uznają całą trójkę anarchistów za więźniów politycznych, argumentując, że nie dowiedziono ich winy, a rozmiar spowodowanych szkód był niewielki.

...

CO ONI MU ROBILI?!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:00, 28 Maj 2015    Temat postu:

Białoruś: dwa lata kolonii karnej dla działacza z Homla

Kiedy Rubcou został zatrzymany 26 kwietnia zeszłego roku, miał na sobie koszulkę z napisem "Łukaszenka, odejdź!" z przodu, a z tyłu: "Aresztujcie mnie, jestem przeciwko Łukaszence" - istock

Na 2 lata kolonii karnej skazał dziś sąd w Prużanie w obwodzie brzeskim Białorusi opozycyjnego działacza z Homla Jurego Rubcoua za uchylanie się od warunków odbywania wcześniejszej kary. Jest on znany z noszenia koszulki z napisem "Łukaszenka, odejdź!".

Rubcou w październiku ubiegłego roku został skazany na 2,5 roku ograniczenia wolności z nakazem pracy i skierowaniem do otwartego zakładu psychiatrycznego za obrazę sądu, który prowadził przeciwko niemu proces po ubiegłorocznym marszu środowisk niezależnych upamiętniającym 28. rocznicę katastrofy w Czarnobylu.
REKLAMA


Teraz sąd ukarał Rubcoua za to, że uchylał się od podjęcia pracy w proponowanych mu miejscach. Działacz odmawiał wykonywania tych zajęć z powodu niskiej jego zdaniem zapłaty i domagał się zapewnienia mu ówczesnej średniej krajowej wysokości 600 dol.

Kiedy Rubcou został zatrzymany 26 kwietnia zeszłego roku, miał na sobie koszulkę z napisem "Łukaszenka, odejdź!" z przodu, a z tyłu: "Aresztujcie mnie, jestem przeciwko Łukaszence". Na rozprawę dwa dni później przyprowadzono go już bez koszulki, za co zwrócił się do sędziego w sposób uznany za obraźliwy.

Na dzisiejszej rozprawie w Prużanie Rubcou – jak wynika ze zdjęć zamieszczonych na niezależnych portalach białoruskich - wystąpił bez koszulki, ale z tatuażem na klatce piersiowej "Łukaszenka, odejdź!".

Centrum Praw Człowieka "Wiasna" uznaje działacza za więźnia politycznego.

Z Mińska Małgorzata Wyrzykowska

...

To macie tutaj otwarcie rezimu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:17, 30 Maj 2015    Temat postu:

Białoruś: Mikałaj Statkiewicz nie zostanie amnestionowany


Były kandydat na prezydenta Białorusi, więzień polityczny Mikałaj Statkiewicz nie podlega amnestii związanej z 70-leciem zwycięstwa w II wojnie światowej – poinformował przedstawiciel Prokuratury Generalnej.

- Statkiewicz nie podlega amnestii – oświadczył naczelnik wydziału ds. odbywania wyroków karnych Julij Haroszka. Jak dodał, b. kandydat na prezydenta nie może zostać amnestionowany, by został skazany za organizację masowych zamieszek, które to przestępstwo nie podlega amnestii, a poza tym wyklucza go z niej łamanie zasad odbywania kary.
REKLAMA


Podpisana przez prezydenta Alaksandra Łukaszenkę ustawa o amnestii przewiduje, że zwolnieni zostaną winni przestępstw nie zaliczających się do ciężkich, którzy należą m.in. do następujących kategorii osób: nieletni, kobiety i samotni mężczyźni mający dzieci do 18. roku życia, osoby ranne podczas pełnienia służby czy ofiary katastrofy w Czarnobylu. Niektórym innym kategoriom więźniów kara zostanie skrócona o rok. Amnestia nie będzie natomiast dotyczyła m.in. osób, które łamały zasady odbywania kary albo zostały skazane za masowe zamieszki.

Statkiewicz został zatrzymany 19 grudnia 2010 r., po protestach w Mińsku w noc po wyborach prezydenckich na Białorusi, w których był jednym z siedmiu kandydatów opozycji. W maju 2011 r. skazano go na 6 lat kolonii karnej, uznając za winnego organizowania masowych zamieszek. Międzynarodowe organizacje obrony praw człowieka uznają go za więźnia politycznego.

Na początku maja zaostrzono mu warunki odbywania kary poprzez przeniesienie z kolonii karnej do więzienia, gdyż według komisji kolonii karnej łamał zasady wewnętrznego regulaminu w placówce oraz nie podporządkowywał się żądaniom kierownictwa kolonii.

...

To ten rzekomo polepszajacy sie rezim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:27, 08 Cze 2015    Temat postu:

Białoruś: grzywny dla dwojga niezależnych dziennikarzy

Białoruś: grzywny dla dwojga niezależnych dziennikarzy - Shutterstock

Dwoje niezależnych dziennikarzy zostało ukaranych grzywnami za "nielegalne wytwarzanie i rozpowszechnianie produktów medialnych". W tym roku wymierzono już 19 takich kar – poinformowało niezależne Stowarzyszenie Dziennikarzy Białoruskich (BAŻ).

W piątek grzywny wysokości po 3,6 mln rubli białoruskich (870 zł) otrzymali Natalla Krywaszej oraz Kastuś Żukouski. Podstawą było przygotowanie przez nich materiału filmowego o burzeniu przed dożynkami domów w miasteczku Buda-Kaszalowa w obwodzie homelskim na wschodzie kraju. Został on wyemitowany w telewizji Biełsat.
REKLAMA


Żukouskiego czeka wkrótce kolejna rozprawa, za materiał o samobójstwie wykładowczyni Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego. Milicja sporządziła już w tym roku siedem protokołów przeciwko niemu. W sumie został ukarany grzywnami wysokości prawie 18 mln rubli (prawie 4800 zł).

Dla Krywaszej to druga grzywna w tym roku. W kwietniu wymierzono jej karę wysokości 5,4 mln rubli (1300 zł).

Założony w 2007 roku Biełsat jest niezależną stacją białoruskojęzyczną, która nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej działalność jest finansowana głównie przez Telewizję Polską i polskie MSZ. Władze Białorusi od początku istnienia Biełsatu odmawiają mu akredytacji i nie godzą się na rejestrację jego biura w Mińsku.

Według BAŻ w tym roku ukarano już niezależnych dziennikarzy 19 razy grzywnami, których łączna wysokość wynosi 95 mln rubli białoruskich (niecałe 23 tys. zł).

BAŻ zwraca uwagę, że ściganie dziennikarzy, których nazwiska i publikacje pojawiają się w zagranicznych mediach, jest niezgodne z prawem i "nosi otwarcie charakter zastraszania i szantażu".

Przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mijatović podkreśliła w połowie września 2014 roku, że władze Białorusi powinny wykazać wolę wprowadzenia międzynarodowych standardów w sferze wolności słowa. Zwróciła też uwagę na konieczność niezwłocznych zmian w ustawie o mediach, która - jej zdaniem - ogranicza ich wolność. Wskazała m.in., że należy zmienić wymóg akredytacji dziennikarzy i zapewnić im skuteczniejsze sposoby zdobywania informacji.

...

Rezim staje sie bezczelny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:40, 10 Cze 2015    Temat postu:

Białoruś: rekordowa grzywna dla dziennikarki za materiał dla Biełsatu

Rekordowa grzywna dla dziennikarki za materiał dla Biełsatu - Shutterstock

Niezależna dziennikarka z Homla na wschodzie Białorusi, Natalla Krywaszej, ukarana została w środę rekordowo wysoką grzywną za "nielegalne wytwarzanie produkcji medialnej" bez akredytacji dla kanału Biełsat – poinformowało Radio Swaboda.

Dla Krywaszej obecna grzywna wysokości 9 mln rubli białoruskich (nieco ponad 2 tys. zł) jest już trzecią w tym roku. W sumie skazano ją na zapłacenie 18 mln rubli.
REKLAMA


Obecny na rozprawie obrońca praw człowieka z Białoruskiego Komitetu Helsińskiego Aleś Jausiejenka powiedział, że sprawa rozpatrywana była jednostronnie. Sędzia m.in. odrzuciła wszystkie wnioski dziennikarki, w tym o powołanie świadków.

W piątek Krywaszej skazano na grzywnę 3,6 mln rubli białoruskich (870 zł) za materiał, także wyemitowany w Biełsacie, o burzeniu przed dożynkami domów w miasteczku Buda-Kaszalowa w obwodzie homelskim. Tym razem sprawa dotyczyła materiału o samobójstwie wykładowczyni Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego.

Założony w 2007 roku Biełsat jest niezależną stacją białoruskojęzyczną, która nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej działalność jest finansowana głównie przez Telewizję Polską i polskie MSZ. Władze Białorusi od początku istnienia Biełsatu odmawiają mu akredytacji i nie godzą się na rejestrację jego biura w Mińsku.

Według niezależnego Stowarzyszenia Dziennikarzy Białoruskich (BAŻ) w tym roku niezależnych dziennikarzy ukarano już 21 razy grzywnami, których łączna wysokość wynosi 108 mln rubli białoruskich (25,5 tys. zł).

BAŻ zwraca uwagę, że ściganie dziennikarzy, których nazwiska i publikacje pojawiają się w zagranicznych mediach, jest niezgodne z prawem i "nosi otwarcie charakter zastraszania i szantażu".

Przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mijatović podkreśliła we wrześniu 2014 roku, że władze Białorusi powinny wykazać wolę wprowadzenia międzynarodowych standardów w sferze wolności słowa. Zwróciła też uwagę na konieczność niezwłocznych zmian w ustawie o mediach, która - jej zdaniem - ogranicza ich wolność. Wskazała m.in., że należy zmienić wymóg akredytacji dziennikarzy i zapewnić im skuteczniejsze sposoby zdobywania informacji.

...

Nie pozwolmy zlodziejom okradac ludzi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:44, 20 Cze 2015    Temat postu:

Białoruś: ludziom wykonującym pracę twórczą będą wydawane certyfikaty


Osobom wykonującym pracę twórczą na Białorusi będą wydawane na rok specjalne certyfikaty – poinformowała agencja Interfax-Zapad. Dzięki temu ludzie ci nie będą objęci dekretem o zapobieganiu pasożytnictwu społecznemu.

Zgodnie z dekretem prezydenta Alaksandra Łukaszenki obywatele Białorusi oraz cudzoziemcy mieszkający w Białorusi na stałe, którzy od 1 stycznia 2015 r. nie uczestniczyli w finansowaniu wydatków państwowych lub uczestniczyli w nim mniej niż 183 dni kalendarzowe w roku, będą zobowiązani do wniesienia opłaty wysokości 3,6 mln rubli białoruskich (917 zł). Osoby, które nie wniosą opłaty, będą karane grzywną oraz aresztem, a także obowiązkiem wykonania prac społecznych.
REKLAMA


Dekret przewiduje, że osoby wykonujące pracę twórczą będą traktowane jako uczestniczące w finansowaniu wydatków państwowych, jeśli należą do jakiegoś związku twórczego albo jeśli otrzymają specjalny certyfikat.

W piątek prezydent wydał rozporządzenie, zgodnie z którym certyfikaty "będę wydawanie bezpłatnie przez komisję ekspertów po potwierdzeniu statusu pracownika twórczego przy Ministerstwie Kultury" i będą obowiązywały przez rok – poinformowano z biurze prasowym Łukaszenki.

O wycofanie dekretu o zapobieganiu pasożytnictwu społecznemu apelowały m.in. Międzynarodowa Federacja Praw Człowieka (FIDH) oraz Centrum Praw Człowieka "Wiasna". Obrońcy praw człowieka uważają, że dekret jest niezgodny z międzynarodowymi zobowiązaniami Białorusi w dziedzinie praw człowieka i jest sprzeczny z konstytucją kraju.

Ich zdaniem "stymulowanie obywateli w wieku produkcyjnym do pracy, co jest jednym z celów dekretu, osiągane jest nie poprzez podniesienie zarobków czy zapewnienie korzyści i gwarancji socjalnych, tylko pod groźbą krótkoterminowego pozbawienia wolności”, co stoi w sprzeczności z konstytucją kraju.

Łukaszenka podkreślił w styczniu, że pół mln osób w wieku produkcyjnym nie pracuje i nie płaci podatków, ale korzysta z bezpłatnej opieki medycznej i edukacji, jak również opłaca usługi komunalne i transport po cenie subsydiowanej przez państwo. "Darmozjady, nieroby powinny pracować. Kto nie płaci podatków, powinien płacić. To normalna, cywilizowana zasada" - podkreślił.

Oficjalnie bezrobocie na Białorusi wynosi obecnie 1 proc., wynika to jednak z faktu, że za bezrobotnych uznaje się tylko osoby, które zarejestrowały się jako bezrobotne. Tymczasem wielu ludzi rezygnuje z procedury rejestracji, gdyż jest ona dość skomplikowana i wymaga, by osoba ubiegająca się o zasiłek wykonywała "prace społeczne", a ponadto sam zasiłek jest bardzo niski - wynosi równowartość kilkunastu dolarów.

...

Poszukiwanie pasożytów trwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:07, 25 Cze 2015    Temat postu:

Opozycja na Białorusi krytykuje prawosławny festiwal na Linii Stalina


Opozycyjna organizacja Białoruska Chrześcijańska Demokracja (BChD) skrytykowała plany zorganizowania festiwalu młodzieży prawosławnej na Linii Stalina pod Mińskiem, czyli w muzeum pod otwartym niebem, gdzie stoi także pomnik samego Stalina.

Szef BChD Wital Rymaszeuski podkreślił, że imię Stalina jest splamione masowymi represjami i milionami ofiar, w tym także prawosławnych wiernych, duchownych i biskupów.
REKLAMA


Wyraził przekonanie, że Białorusini do tej pory nie uwolnili się od kultu dyktatorów. - Nie zmieniliśmy ani swoich serc, ani myśli. Totalitarne myślenie jest częścią naszej mentalności. Trzeba zdawać sobie z tego sprawę i to korygować, bo kult Stalina rodzi się właśnie na takich fundamentach – oznajmił.

Festiwal młodzieży prawosławnej na Linii Stalina ma się odbyć 17 i 18 lipca. Rzecznik mińskiej eparchii protojerej Siarhiej Lepin nie widzi w tym nic złego.

"Linia Stalina to pomnik poświęcony ofiarom II wojny światowej – oznajmił. – Stoją tam także pomniki poświęcone uczestnikom wojny w Afganistanie czy białoruskim marynarzom. Nie należy się tu dopatrywać drugiego dna. Celem tego przedsięwzięcia jest zjednoczenie młodzieży w związku z obchodami 70. roczny zwycięstwa".

Jeśli zaś chodzi o samą osobę Stalina, Lepin powiedział: "Oczywiście warto wystrzegać się prób usprawiedliwiania reżimu Stalina. Należy pamiętać o zniszczeniach, bratobójczej wojnie i nienawiści, które panowały w społeczeństwie za jego rządów. Ale przy tym nie należy na Stalinie wieszać wszystkich psów".

Oczekuje się, że w festiwalu weźmie udział około 400 osób. W programie jest m.in. procesja, liturgie, koncert pieśni wojennych oraz konkursy dla młodzieży.

Linia Stalina pod Zasławiem, około 30 km od Mińska, to kompleks umocnień sprzed II wojny światowej. Położony na 12 hektarach odcinek umocnień powstałych w połowie lat 30. XX wieku został odbudowany na polecenie prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Muzeum otwarto w 2005 r.

...

Białoruś nie jest krajem prawosławnym. To Ruscy wymordowali narodowy Kościół Unicki który trzeba odbudować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:35, 25 Cze 2015    Temat postu:

Białoruś: prawie 10 tys. osób pracuje jako ideolodzy


Prawie dziesięć tysięcy osób pracuje w Białorusi na posadach ideologów – poinformował w środę białoruski kanał telewizyjny STV. Ideolodzy są zatrudnieni w administracjach i instytucjach różnych szczebli.

Ideolodzy to na Białorusi pracownicy, którzy wyjaśniają politykę państwa. Według prasy niezależnej do ich zadań należy nadzorowanie i indoktrynacja ludności.
REKLAMA


Zgodnie z dekretem prezydenta Alaksandra Łukaszenki organizatorzy wydarzeń kulturalno-widowiskowych na Białorusi muszą otrzymywać zgodę na ich przeprowadzenie w wydziale ds. ideologii władz obwodowych (wojewódzkich).

Łukaszenka przywiązuje dużą wagę do ideologicznego oblicza kraju. W maju ubiegłego roku zaznaczył, że w Białorusi do tej pory nie udało się ostatecznie sformować komponentu ideologicznego i swój udział w jego kształtowanie mogłaby wnieść Cerkiew prawosławna.

W zeszłym tygodniu w Mińsku odbyło się forum ideologów z udziałem m.in. wiceszefa administracji prezydenta Ihara Buzouskiego, który podkreślił, że wyzwania stojące przed ideologami są ogromne. W spotkaniu uczestniczyło około 300 ideologów.

Niezależny tygodnik "Nasza Niwa" zwrócił uwagę, że na stronie Ministerstwa Pracy w ogólnym banku wakatów znajduje się 18 posad dla ideologów z wynagrodzeniem 2,5-7 mln rubli białoruskich (600-1700 zł).

Przeciętna pensja na Białorusi wynosiła w maju według oficjalnych danych 6,7 mln rubli (1600 zł).

...

Pasożyci są.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:10, 02 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: Pałac Radziwiłłów zostanie sprzedany na aukcji


Dawny pałac Radziwiłłów w Zdzięciole w obwodzie grodzieńskim Białorusi zostanie sprzedany na aukcji – poinformował dziennik "Komsomolskaja Prawda w Biełorussii". Cena wywoławcza za budynek wynosi 117 tysięcy dolarów.

Budynek został wzniesiony w 1751 r. przez Mikołaja Faustyna Radziwiłła, ojca pisarza i działacza państwowego Wielkiego Księstwa Litewskiego Udalryka Krzysztofa Radziwiłła.
REKLAMA


W ciągu wieków wygląd pałacu znacznie się zmienił. Kiedyś miał po bokach dwie ozdobne wieżyczki, a dokoła stały rzeźby i rozciągał się park krajobrazowy. Teraz pozostał dwukondygnacyjny ceglany budynek o powierzchni 1,5 tys. m kw. stojący przy ul. Pobiedy.

Do niedawna w pałacu, który należał do zdzięcielskiego szpitala rejonowego, znajdowała się przychodnia stomatologiczna. Od kilku lat nie jest wykorzystywany.

Władze lokalne chciały odtworzyć w kilku salach budynku wnętrza z XVIII wieku i zrobić tu muzeum historyczne, ale funduszy starczyło tylko na projekt.

- Zdzięcielski pałac to zabytek architektury II kategorii i jest chroniony przez państwo, dlatego będzie sprzedawany przy spełnieniu szczególnych warunków. Nowy właściciel będzie musiał podpisać tzw. zobowiązanie do ochrony i rozpocząć eksploatację budynku w ciągu 3 lat. I oczywiście inwestor będzie musiał odrestaurować budynek oraz wyremontować fasadę i dach pałacu – poinformował przedstawiciel wydziału ideologii i kultury władz lokalnych.

Władze chciałyby sprzedać pałac za 1,8 mld rubli białoruskich (117 tys. dol.), ale nie są przekonane, czy za taką cenę znajdzie się nabywca mimo dość dobrego stanu budynku.

Pierwsza aukcja odbędzie się 15 lipca w Grodnie. Jeśli budynku nie uda się sprzedać, cena będzie obniżana.

...

A kto jest właścicielem? Sprzedaż kradzionego nazywamy paserstwem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:10, 02 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś nęka susza


Na Białorusi panuje susza. Niszczeją uprawy, w lasach mnożą się pożary, a bociany wyrzucają młode z gniazd z powodu braku żab – informuje dziennik "Komsomolskaja Prawda w Biełorussii".

"Tak suchej pogody najstarsi ludzie w Białorusi nie pamiętają w ciągu ostatnich 20 lat" – pisze gazeta.
REKLAMA


Według synoptyków uszkodzenia upraw zbóż występują przede wszystkim w południowo-wschodniej części kraju, w niektórych częściach obwodów mińskiego (centrum), brzeskiego (zachód) i homelskiego (wschód) zaczęła więdnąć kukurydza, ziemniaki i buraki cukrowe.

"U nas w obwodzie deszczu nie było już od miesiąca" – powiedział "Komsomołce" szef komitetu ds. rolnictwa władz obwodu homelskiego Siarhiej Miatlicki. Dodał, że "zasiewy wysychają, nie zdążywszy dojrzeć".

Ministerstwo ds. Sytuacji Nadzwyczajnych notuje natomiast ogromną liczbę pożarów. W ostatnich miesiącach liczba pożarów była większa o 2,5 raza w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, a powierzchnia pożarów – o 35 razy.

Liderem pod względem pożarów jest obwód homelski, gdzie od marca wybuchło ich aż 185.

Z powodu braku opadów cierpią też ptaki, na przykład bociany zaczęły wyrzucać młode z gniazd. - Na skutek suszy jest mniej kałuż i żab i bociany nie mają co jeść – powiedział specjalista stowarzyszenia Ochrona Ptaków Ojczyzny Siamion Lewy. – Bociany wyrzucają zapewne słabsze potomstwo, żeby pozostałe młode mogły przeżyć.

...

Nie susza tylko kolchozy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:32, 02 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: wysoka grzywna dla niezależnego dziennikarza


Niezależny dziennikarz białoruski Aleś Lauczuk został skazany na wysoką grzywnę przez sąd w Brześciu. Uznano go za winnego rozpowszechniania produkcji medialnej bez akredytacji, a podstawą był tekst na stronie nadającej z Polski telewizji Biełsat.

Lauczuk, współpracujący z niezależną agencją BiełaPAN, otrzymał najwyższą możliwą grzywnę - 9 mln rubli białoruskich (nieco ponad 2 tys. zł) - za nielegalne wytwarzanie i rozpowszechnianie produkcji medialnej.
REKLAMA


Podstawą był wywiad na stronie internetowej Biełsatu z kapitanem klubu piłkarskiego Brest – poinformowało niezależne Stowarzyszenie Dziennikarzy Białoruskich (BAŻ)

Lauczuk przestawił w sądzie zaświadczenie, że jest współpracownikiem BiełaPAN-u, oraz wydruk wspomnianego wywiadu ze strony tej agencji.

- Zaczęli się zastanawiać, bo żadnego dowodu na to, że zrobiłem ten materiał dla Biełsatu, nie było – powiedział dziennikarz. Mimo to po przerwie wymierzono mu najwyższą grzywnę.

Założony w 2007 roku Biełsat jest niezależną stacją białoruskojęzyczną, która nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej działalność jest finansowana głównie przez Telewizję Polską i polskie MSZ. Władze Białorusi od początku istnienia Biełsatu odmawiają mu akredytacji i nie godzą się na rejestrację jego biura w Mińsku.

Według BAŻ w tym roku niezależnych dziennikarzy ukarano już 22 razy grzywnami, których łączna wysokość wynosi 117 mln rubli białoruskich (prawie 29 tys. zł).

BAŻ zwraca uwagę, że ściganie dziennikarzy, których nazwiska i publikacje pojawiają się w zagranicznych mediach, jest niezgodne z prawem i "nosi otwarcie charakter zastraszania i szantażu".

Przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mijatović podkreśliła we wrześniu 2014 roku, że władze Białorusi powinny wykazać wolę wprowadzenia międzynarodowych standardów w sferze wolności słowa. Zwróciła też uwagę na konieczność niezwłocznych zmian w ustawie o mediach, która jej zdaniem ogranicza ich wolność. Wskazała m.in., że należy zmienić wymóg akredytacji dziennikarzy i zapewnić im skuteczniejsze sposoby zdobywania informacji.

...

Monstra...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:50, 07 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: mija 15 lat od zniknięcia dziennikarza


Mija 15 lat od zniknięcia białoruskiego dziennikarza Dźmitrego Zawadzkiego. Jego sprawa pozostaje niewyjaśniona do dziś – przypominają niezależne portale białoruskie.

Dźmitry Zawadzki, niegdyś osobisty operator prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki, zaginął 7 lipca 2000 r. na lotnisku Mińsk II. Ciała Zawadzkiego dotąd nie odnaleziono, a okoliczności jego zniknięcia pozostają niejasne, chociaż na dożywocie i długoletnie kary więzienia skazano roku członów grupy, która - jak orzekł sąd - z zemsty porwała operatora. W trakcie sprawy sądowej nie wyjaśniono jednak, co stało się z Zawadzkim po porwaniu. Skazani twierdzili, że nie mają nic wspólnego ze zniknięciem dziennikarza. Dochodzenie wstrzymano w 2006 r.
REKLAMA


Dla rosyjskiej stacji ORT Zawadzki pracował od 1996 r. Rok później wraz z korespondentem ORT Pawłem Szeremietem został zatrzymany przez białoruską milicję. Obu skazano na karę więzienia za "naruszenie białoruskiej granicy państwowej", co miało nastąpić podczas kręcenia reportażu o nieszczelności granicy białorusko-litewskiej.

Według obrońcy praw człowieka z Białoruskiego Komitetu Helsińskiego Harego Pahaniajły śledztwo zostało przeprowadzone słabo, bowiem "losy Zawadzkiego nie zostały ustalone", zaś wina skazanych nie jest pewna. Jeśli rzeczywiście "w jakimś stopniu mieli związek (z tą sprawą), to można i należy z nimi pracować nad wyjaśnieniem okoliczności tego przestępstwa" – powiedział Pahaniajła niezależnej gazecie internetowej "Biełorusskije Nowosti".

- Mam bardzo niewiele wiary w to, że obecne władze chcą i są w stanie wyjaśnić nie tylko sprawę Dźmitrego Zawadzkiego, ale także inne głośne sprawy zaginionych, z którymi, jak wiadomo, mają związek wysoko postawione osoby w państwie – oświadczył obrońca praw człowieka.

Podkreślił, że jeden ze skazanych był czynnym oficerem służb specjalnych, a drugi był nim w przeszłości. - Mieli dowódców, którzy wydawali odpowiednie rozkazy. Nie ma co liczyć na to, że ludzie mający związek z tym przestępstwem będą sprzyjać jego rozwiązaniu – ocenił.

W latach 1999-2000 doszło na Białorusi do serii niewyjaśnionych do tej pory zaginięć. Oprócz Zawadzkiego nadal nieznane są losy białoruskich opozycjonistów: b. szefa MSW Jurego Zacharenki, a także byłego przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej Wiktara Hanczara oraz jego przyjaciela, biznesmena Anatola Krasouskiego.

...

Sowiecki styl życia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:30, 08 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: BAŻ protestuje przeciwko zwiększeniu presji na dziennikarzy


Niezależne Stowarzyszenie Dziennikarzy Białoruskich (BAŻ) zdecydowanie zaprotestowało w środę przeciwko nasilającemu się nękaniu niezależnych dziennikarzy, których materiały są publikowane w zagranicznych mediach.

"W przededniu wyborów prezydenta Republiki Białoruś nasilenie presji na dziennikarzy stwarza bardzo niekorzystne tło dla kampanii wyborczej i stawia pod znakiem zapytania swobodę jej relacjonowania w mediach" – podkreśliło BAŻ w oświadczeniu. Wybory prezydenckie mają się odbyć 11 października.

BAŻ przypomina, że od początku bieżącego roku już 22 razy ukarano grzywnami niezależnych dziennikarzy, przy czym tylko w czerwcu było aż 8 takich przypadków. W całym ubiegłym roku było ich 10.

Skazanym na grzywny dziennikarzom nakazano w sumie zapłacenie ponad 117 mln rubli białoruskich (prawie 29 tys. zł).

"Pociąganie do odpowiedzialności niezależnych dziennikarzy za współpracę z zagranicznymi mediami bez akredytacji stanowi naruszenie konstytucji oraz międzynarodowych zobowiązań prawnych Republiki Białoruś" – podkreśliło BAŻ w oświadczeniu.

Stowarzyszenie zwraca uwagę, że artykuł 34. konstytucji gwarantuje obywatelom prawo do otrzymywania i rozpowszechniania pełnej, dokładnej i aktualnej informacji.

BAŻ apeluje w związku z tym do MSW i KGB o przeanalizowanie zgodności z prawem działań swoich funkcjonariuszy w sprawach dziennikarzy, a do sądów białoruskich - o kierowanie się przy rozpatrywaniu spraw administracyjnych konstytucją oraz międzynarodowymi porozumieniami podpisanymi przez Białoruś.

Stowarzyszenie wezwało też białoruską prokuraturę do zaskarżenia niezgodnych z ustawami sądowych decyzji w sprawach niezależnych dziennikarzy.

Wśród dziennikarzy ukaranych od początku roku karami grzywny za współpracę z zagranicznymi mediami bez akredytacji byli m.in. autorzy materiałów emitowanych lub publikowanych na stronie nadającej z Polski w języku białoruskim telewizji Biełsat.

...

Monstra szaleją.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:04, 09 Lip 2015    Temat postu:

Białoruś: niezależni dziennikarze znów ukarani grzywnami


Dwoje niezależnych dziennikarzy białoruskich zostało skazanych przez sąd w Rohaczewie w obwodzie homelskim na grzywny. Uznano ich za winnych "wytwarzania bez akredytacji produkcji medialnej" dla nadającej z Polski telewizji Biełsat.

Dziennikarze nie byli obecni na rozprawie, która odbyła się 2 lipca, gdyż nie otrzymali pozwów - poinformowało w czwartek na swojej stronie internetowej niezależne Stowarzyszenie Dziennikarzy Białoruskich (BAŻ). Sędzia tłumaczył to tym, że sąd ma prawo zawiadamiać o posiedzeniach SMS-em.
REKLAMA


Dwoje dziennikarzy było już karanych w tym roku grzywnami z tego samego powodu. Tym razem zarzucono im, że "przeprowadzali wywiad z ludnością, tym samym nielegalnie wytwarzając produkcję medialną, a konkretnie materiał wideo zatytułowany »Niesłodki smak kryzysu. Dlaczego rohaczewskie mleko skondensowane zalega w magazynach?«".

Dla Natalli Krywaszej była to czwarta grzywna w tym roku, a dla Kastusia Żukouskiego – siódma. Tym razem kary wyniosły po 6,3 mln rubli białoruskich (1,6 tys. zł). W sumie nakazano im już od stycznia zapłacenie odpowiednio 24,5 mln (6,1 tys. zł) oraz 31,5 mln rubli białoruskich (7,8 tys. zł).

Zdaniem Krywaszej niczego oprócz grzywien nie należy od sądu oczekiwać. - W kraju jest kryzys. I służby specjalne oraz milicja wraz z sądami znalazły stosunkowo łatwy sposób uzupełnienia budżetu – poprzez grzywny dla działaczy i niezależnych dziennikarzy. Sąd nawet nie zwrócił uwagi na to, że autorem materiału wideo o rohaczewskim mleku skondensowanym był Jan Babicki, a nie ja i Żukouski – podkreśliła dziennikarka.

BAŻ zdecydowanie zaprotestowało przeciwko nasilającemu się przed wyborami prezydenckimi nękaniu niezależnych dziennikarzy, których materiały są publikowane w zagranicznych mediach. Wybory wyznaczono na 11 października.

BAŻ przypomina w czwartek na swojej stronie internetowej, że od początku bieżącego roku już 24 razy ukarano grzywnami niezależnych dziennikarzy. Skazanym nakazano w sumie zapłacenie ponad 120 mln rubli białoruskich (ponad 30 tys. zł).

"Pociąganie do odpowiedzialności niezależnych dziennikarzy za współpracę z zagranicznymi mediami bez akredytacji stanowi naruszenie konstytucji oraz międzynarodowych zobowiązań prawnych Republiki Białoruś" – podkreśliło BAŻ w oświadczeniu.

BAŻ zaapelowało w związku z tym do MSW i KGB o przeanalizowanie zgodności z prawem działań funkcjonariuszy w sprawach dotyczących dziennikarzy. Wezwało też sądy białoruskie, by kierowały się przy rozpatrywaniu spraw administracyjnych konstytucją oraz porozumieniami międzynarodowymi podpisanymi przez Białoruś. Stowarzyszenie wezwało też krajową prokuraturę do zaskarżenia niezgodnych z ustawami sądowych decyzji w sprawach niezależnych dziennikarzy.

Założony w 2007 roku Biełsat jest niezależną stacją białoruskojęzyczną, która nadaje z Polski programy dla widzów na Białorusi. Jej działalność jest finansowana głównie przez Telewizję Polską i polskie MSZ. Władze Białorusi od początku istnienia Biełsatu odmawiają mu akredytacji i nie godzą się na rejestrację jego biura w Mińsku.

...

Ohydny reżim.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 70, 71, 72 ... 79, 80, 81  Następny
Strona 71 z 81

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy