Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Kreml nasila agresję za granicą!!!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 35, 36, 37  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:08, 29 Kwi 2015    Temat postu:

Raport ABW: w 2014 r. "wysoki poziom" aktywności rosyjskiego wywiadu

W 2014 r. "na wysokim poziomie" utrzymywała się aktywność rosyjskich służb wywiadowczych dotycząca Polski - wynika z raportu ABW, do którego dotarła PAP. Według autorów opracowania chodziło głównie o dyskredytację stanowiska Polski i innych członków NATO ws. kryzysu ukraińskiego.

Z raportu wynika m.in., że w 2014 r. ABW zatrzymała pod zarzutem szpiegostwa obywatela Polski, narodowości rosyjskiej; jest on podejrzany o współpracę z wywiadem wojskowym Federacji Rosyjskiej - GRU. Z kolei dwóch rosyjskich dyplomatów zostało uznanych za persona non grata, bo mieli prowadzić działania niezgodne ze statusem dyplomatycznym.

- Ważnym elementem rosyjskiej aktywności było uwypuklanie i niekiedy także kreowanie podziałów wśród państw UE oraz NATO. Eksponowano wszelkie antyunijne i antyamerykańskie wypowiedzi, zwłaszcza eurosceptycznych polityków z poszczególnych państw członkowskich oraz głosy krytykujące możliwości zaostrzenia polityki wobec Federacji Rosyjskiej - zaznaczono w raporcie dotyczącym działalności ABW, w tym kontrwywiadu ABW w 2014 r.

Z opracowania wynika również, że aktywność rosyjskich służb wywiadowczych miała wielopłaszczyznowy charakter. Rosjanie - według ustaleń ABW - wykorzystywali zarówno media rosyjskie, jak i polskich obywateli reprezentujących prorosyjską postawę, niektórzy z nich byli opłacani przez instytucje Federacji Rosyjskiej. Narzędziem w tej informacyjnej rozgrywce był też m.in. internet.

- Przejawem rosyjskiej aktywności było działanie na terytorium naszego kraju obywateli Federacji Rosyjskiej, którzy posiadając rozbudowane kontakty wśród przedstawicieli polskiej klasy politycznej, a także w strukturach UE, starali się wykorzystywać je do sondowania opinii w sprawach kluczowych z punktu widzenia rosyjskich interesów - zaznaczono w raporcie.

Rosjanie - według ABW - wraz z wybuchem konfliktu na Ukrainie aktywnie zaangażowali się w działania wspierające przedsięwzięcia inspiracyjno-propagandowe. - Uczestniczyli w projektach jednoznacznie kreujących pozytywny wizerunek Rosji, a zarazem ukazujących w negatywnym świetle oponentów polityki Kremla. ABW obserwowała przy tym zjawisko zwiększonych wysiłków ze strony różnych instytucji FR na rzecz konsolidacji i aktywizacji w naszym kraju środowisk prorosyjskich - podkreślili autorzy dokumentu.

Z ustaleń Agencji wynika też, że strona rosyjska zabiegała o informacje z zakresu wywiadu politycznego, gospodarczego i naukowo-technicznego, a także o dane "pozwalające na dotarcie do osób dysponujących wiedzą istotną z punktu widzenia interesów politycznych oraz bezpieczeństwa RP. Aktywność Rosji miała się też przejawiać w działaniach o charakterze lobbingowym.

Z kolei, jeśli chodzi o inne służby wywiadowcze, ABW zatrzymała obywatela Białorusi, któremu przedstawiono zarzut prowadzenia działalności wywiadowczej przeciwko RP, wydalono też z Polski attache wojskowego ambasady Białorusi w Polsce - jak się okazało oficera białoruskich służb specjalnych.

- W 2014 r. kontrwywiad ABW identyfikował stałe zainteresowanie obcych służb wywiadowczych polskim sektorem energetycznym, w tym m.in. perspektywami jego dalszego rozwoju - zaznaczono w raporcie.

W sumie, jak wynika z opracowania, Agencja prowadziła w 2014 r. pięć postępowań przygotowawczych dot. szpiegostwa, wszczęła też cztery śledztwa.

...

Bez agresji żyć nie mogą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:47, 01 Maj 2015    Temat postu:

Litwa oskarża Rosję o przeszkadzanie w położeniu podwodnego kabla

Litwa wezwała ambasadora Rosji, aby zaprotestować przeciwko przeszkadzaniu przez rosyjskie okręty w układaniu podwodnego kabla energetycznego w Morzu Bałtyckim, prowadzącego do Szwecji. Ma on zmniejszyć uzależnienie energetyczne Litwy od Rosji.

Litewski MSZ potwierdził, że jednostki rosyjskiej marynarki wojennej podczas ćwiczeń na Bałtyku wielokrotnie usiłowały przeszkadzać w instalacji kabla NordBalt.

- Uważamy, że rosyjska marynarka narusza Konwencję ONZ o prawie morza i utrudnia działalność gospodarczą. Ich ćwiczenia przeszkadzają w naszych pracach. Wysłaliśmy już do Rosji trzy noty protestacyjne, na żadną nie otrzymaliśmy odpowiedzi - powiedział AFP szef litewskiej dyplomacji Linas Linkeviczius.

Według litewskiego państwowego operatora sieci przesyłowej Litgrid rosyjskie okręty zmusiły w czwartek do zmiany miejsca pobytu litewski statek chroniący strefę, w której układany jest kabel. Litgrid poinformował, że już wcześniej były dwa podobne przypadki.

W czwartek Szwecja poparła protest Litwy wobec Rosji. Rzecznik szwedzkiego MSZ Pezhman Fivrin powiedział agencji BNS, że Sztokholm traktuje zachowanie Rosjan jako łamanie prawa międzynarodowego.

- Szwecja jest w kontakcie z rosyjskimi władzami, którym oznajmiła, że doszło do złamania prawa międzynarodowego. Wspieramy w tej sprawie Litwę - powiedział. Dodał, że celem rosyjskiej marynarki wojennej jest przeszkodzenie w położeniu kabla NordBalt.

400-kilometrowy podwodny kabel ma połączyć litewski system sieci energetycznej z sieciami krajów skandynawskich. Prowadzi z litewskiego portu w Kłajpedzie do Nybro w Szwecji. Jego koszt ocenia się na 550 mln euro; połączenie powinno działać w grudniu tego roku.

Czwartkowy incydent nastąpił dwa dni po zaobserwowaniu w fińskich wodach terytorialnych w pobliżu Helsinek "niezidentyfikowanego obiektu podwodnego". Fińskie siły zbrojne wystrzeliły we wtorek w stronę podejrzanej jednostki ostrzegawcze ładunki głębinowe.

...

CO TO JEST? BAŁTYK NIE JEST JEZIOREM RUSKICH! CO TO MA ZNACZYĆ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:07, 05 Maj 2015    Temat postu:

Weto Rosji dla operacji UE na Morzu Śródziemnym: nie poprzemy niszczenia statków przemytników
5 maja 2015, 18:15
Rosja nie poprze w Radzie Bezpieczeństwa ONZ ewentualnej operacji UE na Morzu Śródziemnym, której celem byłoby niszczenie statków używanych przez przemytników imigrantów - poinformował we wtorek ambasador Rosji przy Unii Władimir Czyżow.

"Nie możemy wesprzeć operacji niszczenia statków bez nakazu sądowego i bez zgody kraju, pod którego banderą pływa jednostka" - powiedział Czyżow na konferencji prasowej w Brukseli. "To byłoby niezgodne z normami prawa międzynarodowego" - dodał.

"Zatrzymywanie przemytników i zajmowanie ich statków to jedna rzecz, ale niszczenie to co innego" - powiedział Czyżow.

Według niego takie stanowisko przekazano szefowej dyplomacji UE Federice Mogherini w trakcie jej niedawnej wizyty w Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku.

Uruchomienie na Morzu Śródziemnym operacji wymierzonej w przemytników, którzy szmuglują do Europy imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu, było jedną z propozycji, jakie pojawiły się na nadzwyczajnym szczycie UE 23 kwietnia. Przywódcy państw unijnych powierzyli Mogherini przygotowanie propozycji takiej misji. Komisja Europejska sugerowała, by skorzystać z doświadczeń operacji Atalanta, wymierzonej w piratów. Mandat tej misji dopuszczał także niszczenie baz piratów na lądzie.

To jedna z propozycji planu działań, który ma być odpowiedzią na rosnącą falę uciekinierów z Afryki i coraz częstsze katastrofy łodzi z imigrantami usiłującymi przedostać się do Europy.

>>>

Chodzi o to zeby Zachod mial klopoty. Przemytnic terrorysci WSZYSCY SIE PRZYDAJA BYLE BILI W ZACHOD! Zachodnie barany DOTAD TEGO NIE POJMUJA :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:43, 13 Maj 2015    Temat postu:

Kolejny incydent nad Bałtykiem. Myśliwce RAF przechwyciły rosyjski samolot zwiadowczy
oprac.Natalia Durman
13 maja 2015, 07:42
Dwa myśliwce Typhoon, należące do RAF, przechwyciły rosyjski samolot zwiadowczy Ił-20 w międzynarodowej przestrzeni powietrznej blisko Estonii. Incydent miał miejsce we wtorek - podaje portal express.co.uk.

Według informacji brytyjskiego ministerstwa obrony, maszyna została przechwycona nad Zatoką Fińską około południa.

- Wszystkie przechwycenia w powietrzu pokazują ogromne znaczenie brytyjskiego wkładu w misje nad Bałtykiem - skomentował zdarzenie minister obrony Michael Fallon.

Dodał, że "rola Wielkiej Brytanii w ochronie przestrzeni powietrznej NATO i udział jej personelu w ćwiczeniach w Estonii pokazują zaangażowanie dla wspólnej obrony NATO i wartość sił zbrojnych dla poprawy zdolności wojskowych sojuszników".

Wielka Brytania musiała poderwać swoje myśliwce ze względu na działalność rosyjskich samolotów już czwarty raz w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

Blisko zderzenia z amerykańskim samolotem

W połowie kwietnia USA zapowiedziały złożenie w Moskwie oficjalnej noty dyplomatycznej po incydencie do jakiego doszło nad Bałtykiem. Rosyjski myśliwiec Su-27 podczas próby przechwycenia niemal zderzył się z amerykańskim samolotem zwiadowczym.

Jak informowała telewizja CNN, powołując się na źródła w Pentagonie, do groźnego incydentu doszło 7 kwietnia w międzynarodowej przestrzeni powietrznej, na północ od Polski, w czasie rutynowego lotu amerykańskiego samolotu zwiadowczego RC-135U. Rosyjski Su-27 miał w odległości zaledwie około sześciu metrów przelecieć obok nieuzbrojonego amerykańskiego samolotu zwiadowczego.

Rzecznik Pentagonu Mark Wright podkreślił, że w ocenie załogi amerykańskiego samolotu, agresywne manewry wykonywane przez rosyjskiego pilota w bardzo bliskiej odległości od ich maszyny było działaniem nieprofesjonalnym i mogącym zagrozić bezpieczeństwu.

Szwecja i Finlandia zacieśniają współpracę

W połowie lutego Szwecja i Finlandia zacieśniły współpracę wojskową. Zaplanowano wspólne ćwiczenia, zarówno wojsk lądowych - na największym poligonie północnej Europy w fińskim Rovajärvi, jak i lotnictwa - z użyciem myśliwców wielozadaniowych Gripen na Morzu Bałtyckim.

Jak pisały skandynawskie media, poziom bezpieczeństwa w rejonie Morza Bałtyckiego obniżył się zdecydowanie w efekcie militarnych działań Rosji. W ostatnich miesiącach rosyjskie samoloty bojowe wielokrotnie dokonywały prowokacyjnych przelotów nad Bałtykiem, a okręty podwodne kilkakrotnie wpływały na obce wody.

Ani Szwecja ani Finlandia nie należą do NATO. Finlandia jest bezpośrednim sąsiadem Federacji Rosyjskiej. Długość wspólnej granicy wynosi 1340 kilometrów.

Myśliwce NATO eskortowały rosyjski bombowiec

Na początku lutego miał miejsce inny incydent z udziałem rosyjskiego lotnictwa nad Bałtykiem. Łotewski MON poinformował o przechwyceniu rosyjskiego bombowca przez samoloty NATO pełniące służbę nad krajami bałtyckimi. Myśliwce NATO zostały poderwane, by przypilnować rosyjskiego Ił-a 76.

Moskwa intensywnie sprawdza gotowość NATO-wskiej obrony powietrznej od początku kryzysu na Wschodzie. Dwa tygodnie wcześniej alarm wywołało pojawienie się w kanale La Manche dwóch Tu-95, zdolnych do przenoszenia bomb atomowych.

...

Tylko glupek Kerry się z nimi kumal i już problemy. TRZEBA ICH ROZWALIC !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:26, 14 Maj 2015    Temat postu:

Rosyjskie bombowce w pobliżu Wielkiej Brytanii. Poderwano myśliwce RAF

Wielka Brytania podrywa do lotu myśliwce. A wszystko przez dwa rosyjskie bombowce, które pojawiły się w pobliżu północnego wybrzeża Szkocji - informuje serwis telegraph.co.uk. To kolejna taka sytuacja w ostatnich miesiącach.

Maszyny RAF przechwyciły bombowce Tu-95 Bear. Według rzeczniczki brytyjskiego ministerstwa obrony rosyjskie samoloty ani przez chwilę nie naruszyły brytyjskiej przestrzeni.

W ubiegłym roku NATO przeprowadziło około 100 akcji przechwytywania rosyjskich samolotów. To około trzy razy więcej niż w 2013 roku. Tylko w tym roku brytyjskie siły powietrzne osiem razy startowały, by odstraszyć rosyjskie samoloty.

Incydenty te nasiliły się wraz z rozwojem kryzysu na Ukrainie. Media informowały już wcześniej m.in. o przechwyceniu rosyjskich maszyn w pobliżu Kornwalii oraz kanału La Manche. Po jednym z takich incydentów wezwano rosyjskiego ambasadora do MSZ w Londynie.

...

Dlatego nie szarpać się z nimi tylko dobić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:02, 19 Maj 2015    Temat postu:

Prezydent Gruzji: Rosja gotowa do kolejnej ekspansji

Prezydent Gruzji Giorgi Margwelaszwili ocenił, że Rosja gotowa jest użyć sił zbrojnych, aby rozszerzyć swoje działania na kraje należące niegdyś do byłych republik radzieckich. Wezwał także Zachód do przeciwstawienia się każdej formie rosyjskiej agresji.

Margwelaszwili w dzisiejszym wywiadzie dla agencji Associated Press podkreślił, że zarówno wojna Gruzji z Rosją z 2008 roku, jak i zajęcie przez Rosję ukraińskiego Krymu w 2014 roku pokazuje, że Moskwa gotowa jest wykorzystać wszelkie przejawy niestabilności w krajach, które nadal uznaje za swoją strefę wpływów.

Według niego Rosjanie są "najszybsi i pierwsi we wprowadzaniu swoich czołgów" na tereny innych państw, co jest powodem dla którego połowa kontynentu eurazjatyckiego żyje w ciągłym zagrożeniu. Jak dodał, wszelkie problemy związane z niestabilną sytuacją - czy to wewnątrz swojego kraju, czy u suwerennych sąsiadów - Rosja rozwiązuje zawsze za pomocą "dźwięku Kałasznikowa".

Prezydent Gruzji przyznał, że jego kraj wciąż odczuwa zagrożenie militarne ze strony Rosji, która zajęła w 2008 roku 20 proc. gruzińskiego terytorium, wspierając separatystyczne republiki Abchazji i Osetii Południowej. Zdaniem Margwelaszwiliego to, co Rosja zrobiła w 2008 roku, powtórzyła w 2014 na Krymie, a następnie wznieciła rebelię na wschodzie Ukrainy. Ostrzegł on, że jeśli działania Rosji nie spotkają się z silniejszym potępieniem ze strony Zachodu, scenariusz ten może powtórzyć się w innych krajach, leżących przy granicy z Rosją.

- Mamy nadzieję na silniejszą i bardziej stanowczą odpowiedź (ze strony Zachodu), że takie działanie jest nie do przyjęcia i pozostanie nie do przyjęcia nawet po zawieszeniu broni we wschodniej Ukrainie - powiedział prezydent Gruzji.

...

To kraj zbojecki od początku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:26, 21 Maj 2015    Temat postu:

Litwa: grzywny dla operatorów TV za wojenną propagandę


Za podsycanie do wojny na Litwie będą karani nie tylko nadawcy TV, ale też litewscy operatorzy telewizji kablowych, którzy retransmitują kanały telewizyjne nadające wrogą propagandę – postanowił we czwartek litewski Sejm.

Kara dla operatorów będzie wynosiła trzy procent ich rocznych dochodów.

Z propozycją karania nie tylko nadawców telewizyjnych, ale też operatorów wystąpiła prezydent Dalia Grybauskiate. Swą propozycje prezydent uzasadniła koniecznością "walki z wroga propagandą". Grybauskaite niejednokrotnie zwracała uwagę, że "kraj żyje obecnie w warunkach wojny informacyjnej".

Propozycje prezydent we czwartek poparło 79 posłów w 141-osobowym Sejmie, czterech głosowało przeciwko, 27 powstrzymało się od głosu.

- Nasza reakcja jest adekwatna do zachowania Rosji - uważa poseł partii Związku Liberałów Gintaras Steponaviczius.

Przewodniczący Partii Zielonych, poseł Linas Balsys, b. rzecznik prasowy prezydent Dalii Grybausakaite, komentując decyzję Sejmu powiedział, że "jakie by nie było zagrożenie wojną hybrydową, nie opuszcza mnie wrażenie, że powracamy do lat cenzury" i przypomniał, że "wszystkie te kanały, które chcemy zakazać, są dostępne w internecie".

Rosyjska propaganda dociera na Litwę głównie kanałami rosyjskich telewizji, stanowiących do 30 proc. wszystkich retransmitowanych w tym kraju. Szacuje się, że stale je ogląda 15 proc. mieszkańców.

Dotychczas Litwa z propagandą rosyjską walczyła zawieszając retransmisję poszczególnych kanałów. Obecnie na trzy miesiące wstrzymane jest nadawanie kanału RTR Planeta, gdyż uznano, że telewizja ta podsyca nastroje wojenne i narusza zasady emisji. Wcześniej z podobnych powodów została wstrzymana emisja NTV-Mir Lithuania i ren-TV Baltic.

Prezydent Dalia Grybauskaite już wcześniej usiłowała ograniczyć oglądanie rosyjskich telewizji. Jesienią ub.r. zgłosiła poprawki, które przewidywały, że co najmniej 90 proc. programów telewizyjnych w kraju ma być nadawanych w oficjalnych językach UE. Większością posłów postanowiono jednak skierować projekt prezydent do dalszych prac.

...

Tak przypominam ze mamy wojne i udawanie czego innego to zbrodnia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:11, 25 Maj 2015    Temat postu:

Niemiecki polityk spędził noc na lotnisku w Moskwie
25 maja 2015, 17:35
Władze Niemiec zaprotestowały przeciw niewpuszczeniu do Rosji deputowanego CDU Karla-Georga Wellmanna, znanego z bardzo krytycznych wypowiedzi o działaniach Moskwy na Ukrainie. To niezrozumiałe i nie do przyjęcia - podkreśliło MSZ w Berlinie.

Niemiecki ambasador w Moskwie Ruediger Freiherr von Fritsch "niezwłocznie interweniował w tej sprawie w rosyjskim ministerstwie spraw zagranicznych", a rząd Niemiec "wystosował protest wobec rosyjskiej ambasady w Berlinie przeciw zakazowi wjazdu" dla posła CDU - poinformował niemiecki MSZ. Według Wellmanna w sprawę zaangażował się także urząd kanclerski.

"Z punktu widzenia niemieckiego rządu odmowa wpuszczenia Wellmanna do Rosji jest niezrozumiała i nie do przyjęcia. Niemcy oczekują cofnięcia zakazu wjazdu" - podkreślił resort spraw zagranicznych w wydanym oświadczeniu.

Niemiecki deputowany powiedział dziennikowi "Berliner Kurier", że po lądowaniu w niedzielę na podmoskiewskim lotnisku Szeremietiewo dowiedział się, że do 2019 r. jest objęty zakazem wjazdu do Rosji, mimo że miał paszport dyplomatyczny. Następnie zażądano od niego, by najbliższym lotem wrócił do Niemiec; noc przed wylotem w poniedziałek spędził w hali transferowej lotniska.

Wellmann podkreślił, że "miał zaproszenie od osoby na wysokim stanowisku i był w Moskwie umówiony na rozmowy o przyszłości Ukrainy przy zaangażowaniu w ten proces strony rosyjskiej". Powiedział, że w rosyjskiej stolicy chciał się spotkać z przewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych Rady Federacji (wyższej izby parlamentu) Konstantinem Kosaczowem, doradcą prezydenta Władimira Putina Siergiejem Głazjewem oraz z przedstawicielami niemieckiej ambasady.

Niemiecki polityk wyraził przypuszczenie, że wjazdu odmówiono mu dlatego, że znalazł się na nieoficjalnej rosyjskiej "liście kontrsankcji stworzonej w odpowiedzi na sankcje UE" wobec Moskwy. Rząd w Berlinie informował już wcześniej, że nic mu nie wiadomo o listach osób objętych takim zakazem - pisze agencja dpa.

Wellmann odpowiada w CDU za politykę zagraniczną i jest przewodniczącym niemiecko-ukraińskiej grupy parlamentarnej. W obliczu konfliktu na wschodniej Ukrainie wielokrotnie bardzo krytycznie wypowiadał się o Rosji. W połowie lutego powiedział w telewizji ZDF: - Tam trwa rosyjska wojna. Separatyści to narzędzia Rosjan.

Mówił też, że na wschód Ukrainy "nieustannie płynie z Rosji strumień amunicji, broni, bojowników, logistyki".

Stosunki między Niemcami a Rosją ochłodziły się znacząco z powodu kryzysu na Ukrainie i sankcji wprowadzonych przez Zachód wobec Rosji za jej rolę w tym konflikcie.

We wrześniu ub. roku Rosja zakazała wjazdu na swoje terytorium szefowej Zielonych w Parlamencie Europejskim Rebece Harms. Ona również sugerowała, że znalazła się na tajnej liście osób niepożądanych przez rosyjskie władze. Z kolei w kwietniu Rosja zaprotestowała, gdy władze Niemiec nie pozwoliły opuścić lotniska w Berlinie trzem członkom nacjonalistycznego klubu motocyklowego "Nocne Wilki" z Rosji.

...

Taka to przyjazn z nimi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:48, 28 Maj 2015    Temat postu:

Obcy okręt podwodny koło Helsinek? Finlandia nie potwierdza
28 maja 2015, 12:35
Straż przybrzeżna Finlandii oświadczyła, że nie jest w stanie potwierdzić obecności domniemanego obcego okrętu podwodnego koło Helsinek pod koniec ubiegłego miesiąca.

28 kwietnia w pobliżu stolicy Finlandii straż przybrzeżna zrzuciła do morza ostrzegawcze ładunki wybuchowe w miejscu, gdzie wykryto podejrzane podwodne odgłosy.

Jak głosi opublikowany obecnie komunikat z dochodzenia w tej sprawie, część owych odgłosów można wytłumaczyć przyczynami naturalnymi, ale obecności okrętu podwodnego lub innej podejmowanej pod wodą aktywności nie da się całkowicie wykluczyć.

Granicząca na długości ponad 1300 kilometrów z Rosją Finlandia jest coraz bardziej zaniepokojona zintensyfikowaniem w ciągu ubiegłego roku wylotów rosyjskich samolotów bojowych nad akweny Bałtyku i ćwiczeń rosyjskich sił zbrojnych przy granicach państw nadbałtyckich.

Kraje bałtyckie chcą stałej obecności NATO

Litwa, Łotwa i Estonia chcą stałej obecności wojsk NATO na swoim terenie. Wszystko w związku ze zwiększoną aktywnością Rosji w regionie, zarówno na morzu jak i w powietrzu.

Dowódcy sił zbrojnych wszystkich trzech krajów bałtyckich zapowiedzieli w połowie miesiąca, że zwrócą się w tej sprawie z listem do Sekretarza Generalnego NATO.

Według mediów, dowódcy sił zbrojnych krajów bałtyckich proponują, że w każdym z trzech krajów stacjonowałoby po kilkuset żołnierzy Sojuszu. Miałby to być sposób na odstraszenie Rosji, która w ostatnim czasie zwiększyła aktywność na Morzu Bałtyckim jak i w powietrzu.

W czasie spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO Sekretarz Generalny Sojuszu Jens Stoltenberg przyznał, że wie o liście, choć go jeszcze nie otrzymał. - Kiedy dostaniemy list, przeczytamy go i zastanowimy się nad propozycjami. Teraz jednak jest jeszcze za wcześnie o tym mówić, bo listu nie dostałem - dodał Stoltenberg.

...

Ruscy znowu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:20, 29 Maj 2015    Temat postu:

Rosja: "kremlowskie trolle" na froncie wojny propagandowej
48
Trwa wojna propagandowa - Shutterstock

W czterokondygnacyjnym budynku w Petersburgu setki ludzi stukają w klawiatury komputerów. Są na linii frontu wojny propagandowej. Nazywa się ich "kremlowskimi trollami". Ich zadaniem jest propagowanie w sieci putinowskiej wizji Rosji i świata.

Tę centralę rosyjskiej wojny propagandowej prowadzonej w internecie opisuje w piątek Associated Press. Propagandowa fabryka działa 24 godziny na dobę; trolle pracują tam na 12-godzinnych zmianach. Agencja AP dotarła do kobiety, która była takim trollem i która zgodziła się na ujawnienie swej tożsamości.
REKLAMA

Ludmiła Sawczuk, 34-letnia dziennikarka samotnie wychowująca dwójkę dzieci, pracowała w petersburskiej komórce wojny propagandowej do połowy marca. Kiedy przyjmowała tę pracę, miała świadomość, że wkracza do jakiegoś orwellowskiego świata, ale przyznaje, że nie zdawała sobie sprawy z jego skali.

Sawczuk opisała, jak każdy z trolli prowadzi pod różnymi pseudonimami po kilkanaście kont na portalach społecznościowych. W wydziale, w którym pracowała, każdego obowiązywało napisanie 160 postów na 12-godzinnej zmianie. Trolle z innych wydziałów zalewają internet spreparowanymi zdjęciami i proputinowskimi komentarzami na temat materiałów, ukazujących się na rosyjskich i zachodnich portalach.

Niektóre trolle otrzymują codzienne instrukcje, określające, co mają pisać i jakie emocje wywoływać. "Wydaje mi się, że ci ludzie nie wiedzą, co robią. Po prostu powtarzają to, co im powiedziano" - mówi Sawczuk. Dodaje, że większość trolli to młodzi ludzie, skuszeni względnie wysoką płacą, wynoszącą 40-50 tys. rubli miesięcznie (800-1000 USD).

Agencja AP odnotowuje, że informacje dziennikarki odpowiadają temu, co publicznie ujawniały inne trolle, choć Sawczuk jest jedną z niewielu, którzy zgodzili się na ujawnienie nazwiska. Ona zrezygnowała po dwóch miesiącach i kilku dniach, kiedy uznała, że praca w tej propagandowej machinie jest dla niej nie do zniesienia.

Petersburskie trolle są zatrudnione przez formę Internet Research, finansowaną - jak twierdzą rosyjskie media - przez holding, na którego czele stoi przyjaciel prezydenta Władimira Putina. Ci, którzy tam pracowali, mówią, że nie ma wątpliwości, iż cała ta operacja jest kierowana z Kremla.

Petersburski dziennikarz Andriej Sosznikow, jeden z pierwszych, którzy informowali o "kremlowskich trollach", mówi, że pracuje ich w Petersburgu około 400. Operację nasilono w marcu 2014 roku, kiedy Rosja zaanektowała ukraiński Krym. W ostatnich miesiącach poszukuje się anglojęzycznych trolli, by - jak twierdzi Sosznikow - wpływać na opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych.

Uwagę trolli przykuwają też Niemcy i inne kraje zachodnie, a także Serbia z jej nadziejami na członkostwo w UE. Celem kremlowskiej propagandy jest ściągnięcie tego bałkańskiego kraju z powrotem na rosyjską orbitę. AP pisze, powołując się na analityków mediów, że rekrutację trolli w Serbii prowadzi kilka małych partii prawicowych, politycznie i finansowo wspieranych przez Rosję.

Associated Press uważa, że ta rosyjska operacja propagandowa zaniepokoiła Unię Europejską na tyle, iż opracowano plan walki z tą kampanią dezinformacji, choć szczegółów jeszcze nie ujawniono.

>>>

Wszystko za kase. Mlodzi a juz prostytutki. Sprzedali sie... Smutne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:37, 02 Cze 2015    Temat postu:

Rosja: proces przeciwko proputinowskiej machinie propagandowej


Rozpoczęty wczoraj proces, wytoczony pracodawcy przez byłego "kremlowskiego trolla" - pracownicę petersburskiej machiny propagandowej wspierającej prezydenta Władimira Putina, natychmiast został przesunięty na 23 czerwca, bo nie stawili się pozwani.

Powódka, Ludmiła Sawczuk, powiedziała o tym we wtorek agencji Asociated Press, podkreślając, że domaga się odszkodowania za straty moralne i żąda zamknięcia firmy Internet Research, podając jako przyczynę, że jej pracownicy nie mają zgodnych z rosyjskim prawem umów o pracę.
REKLAMA


O "kremlowskich trollach" Associated Press informowała w końcu maja. Ludmiła Sawczuk, 34-letnia dziennikarka samotnie wychowująca dwójkę dzieci, pracowała w petersburskiej komórce wojny propagandowej do połowy marca. Kiedy przyjmowała tę pracę, miała świadomość, że wkracza do orwellowskiego świata, ale przyznaje, że nie zdawała sobie sprawy z jego skali.

Sawczuk opisała agencji AP, jak każdy z trolli prowadzi pod różnymi pseudonimami po kilkanaście kont na portalach społecznościowych. W wydziale, w którym pracowała, każdego obowiązywało napisanie 160 postów na 12-godzinnej zmianie. Trolle z innych wydziałów zalewają internet spreparowanymi zdjęciami i proputinowskimi komentarzami na temat materiałów, ukazujących się na rosyjskich i zachodnich portalach.

Niektóre trolle otrzymują codzienne instrukcje, określające, co mają pisać i jakie emocje wywoływać. "Wydaje mi się, że ci ludzie nie wiedzą, co robią. Po prostu powtarzają to, co im powiedziano" - mówiła Sawczuk. Dodała, że większość trolli to młodzi ludzie, skuszeni względnie wysoką płacą, wynoszącą 40-50 tys. rubli miesięcznie (800-1000 USD).

Agencja AP odnotowuje, że informacje dziennikarki odpowiadają temu, co publicznie ujawniały inne trolle, choć Sawczuk jest jedną z niewielu, którzy zgodzili się na ujawnienie nazwiska. Ona zrezygnowała po dwóch miesiącach i kilku dniach, kiedy uznała, że praca w tej propagandowej machinie jest dla niej nie do zniesienia.

Firma Internet Research jest finansowaną - jak twierdzą rosyjskie media - przez holding, na którego czele stoi przyjaciel prezydenta Władimira Putina. Ci, którzy tam pracowali, mówią, że nie ma wątpliwości, iż cała ta operacja jest kierowana z Kremla.

Petersburski dziennikarz Andriej Sosznikow, jeden z pierwszych, którzy informowali o "kremlowskich trollach", powiedział agencji AP, że pracuje ich w Petersburgu około 400. Operację nasilono w marcu 2014 roku, kiedy Rosja zaanektowała ukraiński Krym. W ostatnich miesiącach poszukuje się anglojęzycznych trolli, by - jak twierdzi Sosznikow - wpływać na opinię publiczną w Stanach Zjednoczonych.

Uwagę trolli przykuwają też Niemcy i inne kraje zachodnie, a także Serbia z jej nadziejami na członkostwo w UE. Celem kremlowskiej propagandy jest ściągnięcie tego bałkańskiego kraju z powrotem na rosyjską orbitę. AP informowała, powołując się na analityków mediów, że rekrutację trolli w Serbii prowadzi kilka małych partii prawicowych, politycznie i finansowo wspieranych przez Rosję.

Według Associated Press ta rosyjska operacja propagandowa zaniepokoiła Unię Europejską na tyle, iż opracowano plan walki z tą kampanią dezinformacji, choć szczegółów jeszcze nie ujawniono.

...

A zachodnie bydlaki chca z nimi ,,stosunkow dyplomatycznych". Sankcje! Sama mowa nienawisci jest zbrodnia! Maja z tym skonczyc!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:03, 10 Cze 2015    Temat postu:

Białoruś: w pobliżu rosyjskiej granicy zestrzelono drona?

Niezależne mińskie media i eksperci zastanawiają się, czy nad Białorusią w pobliżu granicy z Rosją zestrzelono szpiegowskiego drona - istock

Niezależne mińskie media i eksperci zastanawiają się, czy nad Białorusią w pobliżu granicy z Rosją zestrzelono szpiegowskiego drona. Pierwszy historię opisał znany portal internetowy "TUT.By" na podstawie relacji internauty.

Do zdarzenia miało dojść 28 maja. Niedaleko miasteczka Mścisław, blisko rosyjskiej granicy, mężczyzna zobaczył na niebie bezzałogowy samolot. Potem nastąpił błysk i maszyna spadła na ziemię. Na miejsce przyjechali zaraz białoruscy wojskowi. Mężczyzna po powrocie do domu ustalił, że zestrzelony samolot był podobny do dronów rosyjskiej produkcji typu "PTERA-G0", których białoruska armia nie ma.
REKLAMA


Ambasador Rosji w Mińsku powiedział dziś, że nic nie wie na temat incydentu. - Sama informacja budzi moje wątpliwości. U nas nie ma granicy jako takiej i zestrzeliwać latający przedmiot z powodu jej naruszenia nie ma potrzeby - dodał dyplomata.

Przedstawiciel białoruskiego Ministerstwa Obrony powiedział, że informacja jest badana i na razie nie ma podstaw do komentarzy. Z kolei niezależny ekspert wojskowy Aleksander Alesin ocenił, że jeśli białoruscy wojskowi zestrzelili szpiegowskiego drona, to będzie to poważny skandal. Nie wykluczył, że mógł to być samolot zbudowany przez amatora.

...

Takich sojusznikow Lukaszka zalatwil.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:10, 10 Cze 2015    Temat postu:

Rosyjski wątek śledztwa w sprawie cyberataku na TV5 Monde


Śledztwo w sprawie kwietniowego cyberataku na francuską telewizję TV5 Monde koncentruje się obecnie na rosyjskich hakerach - informują francuskie media, powołując się na źródła śledcze. Do ataku przyznali się początkowo dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS).

W wyniku ataku na stronie internetowej stacji, a także na jej kontach na Facebooku i Twitterze pojawiły się propagandowe hasła dżihadystyczne, np. ostrzeżenie, by francuskie wojska trzymały się z dala od Państwa Islamskiego.
REKLAMA


Jednak śledztwo otwarte przez prokuraturę antyterrorystyczną koncentruje się obecnie na "grupie rosyjskich hakerów, znanych jako APT28". Czasem hakerzy występują również jako "Pawn Storm" czy "Sofacy group" - poinformowała AFP.

Francuscy śledczy doszli do takiego wniosku na podstawie adresów IP komputerów, z których dokonano ataków.

Według raportu opublikowanego w 2014 roku przez amerykańską firmę zajmującą się cyberbezpieczeństwem, FireEye, grupa ta przeprowadza ataki regularnie od "co najmniej 2007 roku". FireEye twierdzi, że hakerzy "mają wsparcie rządu, a konkretnie rządu w Moskwie". APT28 mają na koncie ponadto ataki na gruzińskie ministerstwa spraw wewnętrznych i obrony, a także resorty dyplomacji krajów Europy Wschodniej.

Według innych źródeł w przeszłości grupa ta usiłowała włamać się do komputerów Białego Domu. Celem były także systemy komputerowe członków NATO, rosyjskich dysydentów i ukraińskich działaczy.

TV5 Monde nadaje głównie dla francuskojęzycznych odbiorców za granicą. Program jest odbierany w ponad 200 krajach świata. Usunięcie awarii z 8 kwietnia trwało wiele godzin. Po cyberataku premier Francji Manuel Valls ocenił na Twitterze, że było to "niedopuszczalne uderzenie w wolność informacji i słowa".

...

Znowu Ruscy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:13, 11 Cze 2015    Temat postu:

Niemieckie media: hakerzy kontrolują system komputerowy Bundestagu

W styczniu grupa hakerów CyberBerkut zaatakowała strony internetowe niemieckiego rządu - Shutterstock

Hakerzy przejęli kontrolę nad siecią komputerową Bundestagu - podał dzisiaj dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Wykryty na początku maja cyberatak nadal trwa; cały system komputerowy parlamentu nadaje się do wymiany. Zdaniem ekspertów za atakiem stoi Rosja.

Hakerom udało się zainstalować wirusa, za pomocą którego przez kilka miesięcy przenikali coraz głębiej niepostrzeżenie do sieci komputerowej parlamentu - pisze "Sueddeutsche Zeitung". Następnie włamali się do węzła komunikacyjnego systemu łączącego wszystkie 20 tys. komputerów Bundestagu.
REKLAMA


Jak informują niemieckie media, cyberatak nie został dotąd opanowany. Sytuację pogarsza fakt, że hakerzy uzyskali tymczasem prawa administratora systemu. - W tej sytuacji próby odparcia ataku są praktycznie pozbawione sensu - powiedziała "SZ" osoba biorąca bezpośredni udział w działaniach mających zneutralizować atak.

Wrażliwe dane z komputerów parlamentarzystów mogą nadal wypływać na zewnątrz. Eksperci stwierdzili, że doszło do kopiowania danych z co najmniej pięciu serwerów. Trzy z nich należą do posłów rządzącej CDU, dwa do opozycyjnej Lewicy.

"SZ" pisze, że o hakerach i ich motywach nic nie wiadomo. Urząd Ochrony Konstytucji i Federalny Urząd Bezpieczeństwa Techniki Informatycznej (BSI) podejrzewają, że za atakiem stoi któraś ze wschodnioeuropejskich służb specjalnych. "Der Spiegel" twierdzi, że cyberatak jest sprawką rosyjskiego wywiadu zagranicznego SWR.

Całkowita wymiana sieci komputerowej zajęłaby kilka miesięcy i byłaby przedsięwzięciem bardzo kosztownym.

Jak pisze "Der Spiegel", posłowie opozycji nie mają zaufania do niemieckiego wywiadu zagranicznego i nie chcą udostępnić swoich komputerów pracownikom BND.

Posłanka Lewicy Petra Pau, kierująca parlamentarną komisją ds. IT, mówiła w maju, że Bundestag stał się obiektem cyberataku na niespotykaną dotychczas skalę.

W styczniu podczas wizyty premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka grupa hakerów CyberBerkut zaatakowała strony internetowe niemieckiego rządu. Cyberberkut sympatyzuje z Rosją prezydenta Władimira Putina. BSI odnotowywał w zeszłym roku od 15 do 20 ataków dziennie na sieć komputerową niemieckiego rządu.

...

Znowu Ruscy a w chcecie z nimi ,,rozmawiac"...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:14, 11 Cze 2015    Temat postu:

Niemcy: Cyberatak na Bundestag. Sprawcą rosyjskie służby?


Hakerzy przejęli kontrolę nad siecią komputerową Bundestagu - podał w czwartek dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Za największym cyberatakiem w historii niemieckiego parlamentu mogą stać według agencji dpa służby rosyjskie. Część serwerów jest do wymiany.

Przewodniczący Bundestagu Norbert Lammert poinformował wieczorem posłów, że w minionych dwóch tygodniach nie stwierdzono dalszego wycieku danych. "To nie znaczy, że cyberatak został ostatecznie odparty" - zastrzegł polityk CDU.
REKLAMA


Szef Urzędu Ochrony Konstytucji Hans-Georg Maassen powiedział wcześniej, że obawia się, iż za atakiem stoi zagraniczny wywiad. Nie wskazał na żaden konkretny kraj, wtrącił jednak, że jego służby miały wielokrotnie okazję przekonać się, iż rosyjskie cyberataki są bardzo profesjonalne i niebezpieczne. Akcję przeciwko Bundestagowi ocenił jako "poważną". Kontrwywiad ostrzegł Bundestag 12 maja o włamaniu do sieci.

Agencja dpa pisze, że mnożą się przesłanki wskazujące na Rosję jako sprawcę ataku. Nie jest pewne, czy za akcją stoją rosyjskie służby czy może inne rosyjskie organizacje. Dpa zaznacza, że w Rosji istnieją silne powiązania pomiędzy służbami a zorganizowaną przestępczością. "Der Spiegel" podał wcześniej, że cyberatak na Bundestag może być sprawką rosyjskiego wywiadu zagranicznego SWR.

Jak pisze "Sueddeutsche Zeitung", hakerom udało się zainstalować wirusa, za pomocą którego przez kilka miesięcy niepostrzeżenie przenikali coraz głębiej do sieci komputerowej parlamentu. Następnie włamali się do węzła komunikacyjnego systemu łączącego wszystkie 20 tys. komputerów Bundestagu.

Według niemieckich mediów cyberatak nie został dotąd opanowany. Sytuację pogarsza to, że hakerzy uzyskali tymczasem prawa administratora systemu i poznali hasła zabezpieczające. "W tej sytuacji próby odparcia ataku są praktycznie pozbawione sensu" - powiedziała "SZ" osoba biorąca bezpośredni udział w działaniach mających zneutralizować atak.

Nie ma jasności co do skutków cyberataku dla sieci komputerowej Bundestagu. Media piszą o konieczności całkowitej wymiany wszystkich 20 tys. komputerów, co potrwałoby wiele miesięcy i byłoby bardzo kosztowne. Zdaniem Lammerta wymiana serwerów nie jest konieczna.

Włamanie do sieci parlamentu ma wpływ na sposób pracy posłów. Część z nich korzysta tylko z prywatnych urządzeń. Poufne rozmowy prowadzone są poza budynkiem parlamentu. Deputowani mają pretensje do administracji Bundestagu, zarzucając jej brak szybkiej informacji.

Jak pisze "Der Spiegel", posłowie opozycji nie mają zaufania do niemieckiego wywiadu zagranicznego i nie chcą udostępnić swoich komputerów pracownikom BND, co utrudnia walkę z wirusem.

W styczniu podczas wizyty premiera Ukrainy Arsenija Jaceniuka grupa hakerów CyberBerkut zaatakowała strony internetowe niemieckiego rządu. CyberBerkut sympatyzuje z Rosją prezydenta Władimira Putina.

Federalny Urząd Bezpieczeństwa Techniki Informatycznej (BSI) odnotowywał w zeszłym roku od 15 do 20 ataków dziennie na sieć komputerową niemieckiego rządu.

...

Tak Ruscy. Trzeba im obic ryja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 35, 36, 37  Następny
Strona 13 z 37

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy