Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Irak - tak działa demokracja! Brawo!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:50, 29 Sie 2014    Temat postu:

Resort obrony Czech: sprzedaż samolotów Irakowi na dobrej drodze

Negocjacje z Irakiem w sprawie sprzedania mu 15 czeskich pod­dźwiękowych odrzutowych samolotów bojowych Aero L-159 są na dobrej drodze - poinformowali w czwartek na konferencji pra­sowej w Pradze przedstawiciele ministerstwa obrony i firmy Aero.

Według nich transakcję musi jeszcze zatwierdzić czeski rząd. Firma Aero odkupi samoloty od resortu obrony za 750 mln koron (35 mln dolarów) i po uzyskaniu od irackiego rządu gwarancji płatności sprzeda je Irakowi.

Sfinalizowanie tego kontraktu pozwoli stronie czeskiej pozbyć się wszystkich niepotrzebnych jej maszyn L-159, ale sprawa wciąż nie jest ostatecznie rozstrzygnięta. "Nie możemy oświadczyć, że transakcja została ukończona, gdyż wymaga kilku technicznych kroków procesowych" - zaznaczył na konferencji prasowej Marek Dospiva ze spółki Penta, która jest właścicielką firmy Aero.

W ramach tego kontraktu Irak ma otrzymać 10 maszyn L-159 w wersji jednomiejscowej, dwa egzemplarze dwumiejscowe i trzy samoloty do rozmontowania na części zamienne.

W lipcu czeskie ministerstwo obrony zawarło umowę z amery­kańską firmą Draken International o sprzedaniu jej przez Aero 14 samolotów L-159 z opcją na dalszych 14. Ilość tę będzie można jednak zmniejszyć, jeśli powiedzie się transakcja z Ira­kiem.

...

Słusznie .popieramy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:54, 31 Sie 2014    Temat postu:

Siły rządowe Iraku przełamały oblężenie Amerli

Irackie wojska i milicje szyickie wkroczyły do miasta Amerli na północy Iraku, przełamując sześciotygodniowe oblężenie dżiha­dystów z sunnickiego Państwa Islamskiego - poinformował bur­mistrz Amerli, Adel al-Bajati

Według niego siły rządowe rozbiły bojowników Państwa Islam­skiego na wschód od miasta, w którym schroniło się około 15 tys. Turkmenów, mniejszości etnicznej wyznającej szyizm. Walki nadal trwają na północ od Amerli.

Jak powiedział rzecznik wojsk irackich generał Kasim al-Musawi, operacja rozpoczęła się o świcie, po przeprowadzeniu przez Ame­rykanów w nocy z soboty na niedzielę nalotów na pozycje Pań­stwa Islamskiego i zrzutach zachodniej pomocy humanitarnej dla oblężonych. Wojsko wkroczyło do miasta wczesnym popołu­dniem. Musawi powiedział, że siły rządowe poniosły "pewne stra­ty", ale liczby ofiar nie podał.

Uzbrojonym mieszkańcom Amerli udawało się odpierać ataki dżi­hadystów, którzy w połowie lipca okrążyli miasto, a szyitów uwa­żają za odstępców od wiary.

Państwo Islamskie od czerwca opanowało duże połacie północne­go Iraku. Po zwycięskich walkach z kurdyjskimi peszmergami dżi­hadyści zagrozili autonomicznemu irackiemu Kurdystanowi, na co odpowiedzią stały się amerykańskie naloty, które rozpoczęto by nie dopuścić do zajęcia przez islamistów stolicy regionu, mia­sta Irbil. Ataki sił USA miały też na celu ochronę jazydów - religij­nej niemuzułmańskiej mniejszości, która schroniła się w górskim paśmie Sindżar w północno-zachodnim Iraku.

Od czerwca Irak stoi w obliczu ofensywy dżihadystów z Państwa Islamskiego i sprzymierzonych z nimi sunnickich bojowników z innych ugrupowań, którzy opanowali większość terytoriów kraju na północy i zachodzie. Islamiści chcą tam ustanowić kalifat, w którym obowiązywać ma bezwzględne prawo szariatu.

W sobotę regionalne dowództwo sił USA (Centcom) przeprowadzi­ło również kilka nalotów na pozycje dżihadystów z Państwa Is­lamskiego, którzy przejęli kontrolę nad największą zaporą w Iraku na rzece Tygrys, niedaleko Mosulu. Wraz z sobotnimi nalo­tami od 8 sierpnia Amerykanie przeprowadzili ich łącznie 115.

...

Brawo ! Wreszcie sukces i przełom !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:30, 13 Wrz 2014    Temat postu:

McCain do Obamy: proszę powiedzieć prawdę

- Proszę powiedzieć prawdę, panie prezydencie: ci młodzi ludzie będą narażeni na krzywdę i walkę - zaapelował republikański senator John McCain, odnosząc się do wysłania przez Baracka Obamę do Iraku amerykańskich żołnierzy. Obama wykluczył przy tym otwartą wojskową interwencję Stanów Zjednoczonych przeciwko islamistom. Zdaniem McCaina, wysłanie choćby kilkuset żołnierzy jest już de facto interwencją i prezydent powinien mówić o tym otwarcie. McCain przypomniał, że był przeciwny całkowitemu wycofaniu wojsk z Iraku i przewidział, że to spowoduje pogorszenie sytuacji w regionie.

...

McCain ma znowu rację . Teraz trzeba kombinować i udawać że nie ma interwencji .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Sob 9:32, 13 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:51, 11 Paź 2014    Temat postu:

Prowincja Al-Anbar apeluje o pomoc w walce z Państwem Islamskim

Lokalne władze prowincji Al-Anbar na zachodzie Iraku zaapelo­wały do rządu w Bagdadzie i USA o pomoc wojskową dla swego regionu. Twierdzą, że cały ten obszar może wkrótce znaleźć się pod kontrolą dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS) - podają media.

Islamiści atakują będące stolicą prowincji miasto Ramadi; zajęli też tamtejsze bazy wojskowe. BBC podkreśla, że Anbar ma strate­giczne znaczenie, m.​in. ze względu na znajdującą się w mieście Hadisa drugą co do wielkości w Iraku elektrownię wodną. We­dług irackiej telewizji Al-Szarkija lokalne władze Anbaru przeka­zały irackiemu rządowi prośbę do Stanów Zjednoczonych, by amerykańskie siły lądowe pomogły im w walce z islamistami.

Jednak nowy iracki premier Hajder al-Abadi wielokrotnie powta­rzał, że do Iraku nie powrócą zagraniczni żołnierze - przypomi­na BBC. Bojownicy IS już kontrolują duże obszary w Syrii i Iraku. Walczą też o zajęcie kurdyjskiego miasta Kobane na północy Syrii, przy granicy z Turcją. Ataki z powietrza, które Stany Zjedno­czone i ich sojusznicy przeprowadzały w ostatnich tygodniach na zachodzie Iraku, uniemożliwiły bojownikom z IS zajęcie tamy Ha­disa oraz sprawiły, że na razie Bagdad jest bezpieczny. Mimo to dżihadyści kontynuują swą ofensywę.

Jak podają lokalne media, wiceszef władz Anbaru Faleh al-Isawi ostrzegł, że prowincja może zostać zajęta w ciągu 10 dni. Dodał, że walki w Kobane odwróciły uwagę społeczności międzynarodo­wej od ofensywy Państwa Islamskiego w Anbarze. Anonimowy przedstawiciel amerykańskiego ministerstwa obrony powiedział agencji AFP, że sytuacja w regionie jest niepewna. Irackie siły rzą­dowe "są zaopatrywane i utrzymują kontrolę, ale jest to trudne i daje się im we znaki" - powiedział.

Jego zdaniem iracka armia nie jest w stanie zwalczyć dżihady­stów. Inny przedstawiciel Pentagonu podkreślił, że pod wzglę­dem skuteczności nie można nawet porównywać irackiej armii do sił kurdyjskich. Kurdowie idą do przodu, zajmują miasta i większe obszary, a także są w stanie koordynować działania z prowadzącą naloty koalicją - wyjaśnił. Tymczasem iracka armia rozpoczęła kilka operacji, które zakończyły się fiaskiem. - Iracka armia rozpoczyna operację i zatrzymuje się po kilometrze - po­wiedział.

Dżihadyści z IS przejęli kontrolę nad miastem Faludża w prowin­cji Anbar w styczniu br. i kilkukrotnie próbowali zająć Ramadi oraz tamę w Hadisie.

...

Kolejni zagrozeni .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:26, 16 Paź 2014    Temat postu:

Raport: mniejszości etniczne w Iraku stoją w obliczu unicestwienia

Ponad 12 tys. cywilów zginęło w Iraku w tym roku, a ofiarami są przede wszystkim członkowie mniejszości etnicznych i religij­nych, którym grozi unicestwienie - głosi opublikowany raport Międzynarodowej Grupy Praw Mniejszości (MRG).

Ta działająca od lat 60. XX wieku londyńska organizacja praw człowieka informuje, że chodzi o chrześcijan, jazydów (niemuzuł­mańska mniejszość) i Turkmenów, których przedstawiciele są mordowani, porywani, prześladowani czy poddawani przemocy na tle seksualnym.

Od początku stycznia do końca września bilans ofiar śmiertel­nych w Iraku prawie podwoił się w porównaniu z tym samym okresem w 2013 roku i wyniósł dokładnie 12 618 cywilów - poda­no w raporcie, który powołuje się na dane Iraq Body Count, orga­nizacji zajmującej się liczeniem ofiar i monitorowaniem przemo­cy w tym kraju.

Co najmniej pół miliona ludzi zostało zmuszonych do ucieczki ze swych domów w prowincji Niniwa, którą od wieków zamieszki­wały różne mniejszości - czytamy w raporcie zatytułowanym "Od kryzysu do katastrofy: sytuacja mniejszości w Iraku".

Bojownicy Państwa Islamskiego (IS), sunnickiej dżihadystycznej organizacji zbrojnej, opanowali w tym roku znaczne obszary w Syrii i Iraku, atakują m.​in. szyickie dzielnice Bagdadu i przejmu­ją okoliczne tereny rolnicze, skąd irackie siły bezpieczeństwa i mi­licje szyickie próbują ich wyprzeć - pisze agencja Reutera. Wła­śnie IS ponosi największą odpowiedzialność za ofiary wśród cywi­lów.

Dyrektor wykonawczy MRG Mark Lattimer ocenił, że iracki rząd pokazał, iż "albo nie jest w stanie, albo nie chce zapewnić bezpie­czeństwa mniejszościom". "Od kiedy mniejszości nie mają swych milicji, czy plemiennych struktur bezpieczeństwa, są szczególnie narażone" na ataki - napisał Lattimer w oświadczeniu dołączo­nym do raportu. "W większości przypadków śledztwa nie są wła­ściwie prowadzone, a sprawcy ataków pozostają bezkarni, często ze wskazaniem na to, że dzieje się tak za przyzwoleniem władz".

Według MRG na mniejszościach w Iraku od lat dokonywane są masowe zbrodnie, ich członkowie padają ofiarą napadów z bro­nią w ręku, tortur i ataków bombowych.

Członkowie mniejszości, którzy nie uciekli z Iraku, żyją w cią­głym strachu, ich miejsca kultu religijnego są celem zamachów - głosi raport.

Rząd w Bagdadzie nie uczynił niczego - ocenia organizacja - by zrekompensować straty ofiarom lub odbudować infrastrukturę zniszczoną wskutek ataków IS; mniejszości mają ograniczony do­stęp do czystej wody, elektryczności, opieki zdrowotnej i schronie­nia.

Na końcu wezwano w raporcie do zaprzestania ataków lotni­czych lub innych ataków w celu uniknięcia strat wśród ludności cywilnej, a także do przeciwdziałania finansowej pomocy dla IS i innych radykalnych ugrupowań zbrojnych.

Międzynarodowa Grupa Praw Mniejszości działa na rzecz zapew­niania praw mniejszościom etnicznym, narodowym, religijnym i językowym oraz ludności tubylczej w różnych krajach na świe­cie.

...

Wiemy jakie bestialstwo wyplynelo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:27, 16 Paź 2014    Temat postu:

Raport: mniejszości etniczne w Iraku stoją w obliczu unicestwienia

Ponad 12 tys. cywilów zginęło w Iraku w tym roku, a ofiarami są przede wszystkim członkowie mniejszości etnicznych i religij­nych, którym grozi unicestwienie - głosi opublikowany raport Międzynarodowej Grupy Praw Mniejszości (MRG).

Ta działająca od lat 60. XX wieku londyńska organizacja praw człowieka informuje, że chodzi o chrześcijan, jazydów (niemuzuł­mańska mniejszość) i Turkmenów, których przedstawiciele są mordowani, porywani, prześladowani czy poddawani przemocy na tle seksualnym.

Od początku stycznia do końca września bilans ofiar śmiertel­nych w Iraku prawie podwoił się w porównaniu z tym samym okresem w 2013 roku i wyniósł dokładnie 12 618 cywilów - poda­no w raporcie, który powołuje się na dane Iraq Body Count, orga­nizacji zajmującej się liczeniem ofiar i monitorowaniem przemo­cy w tym kraju.

Co najmniej pół miliona ludzi zostało zmuszonych do ucieczki ze swych domów w prowincji Niniwa, którą od wieków zamieszki­wały różne mniejszości - czytamy w raporcie zatytułowanym "Od kryzysu do katastrofy: sytuacja mniejszości w Iraku".

Bojownicy Państwa Islamskiego (IS), sunnickiej dżihadystycznej organizacji zbrojnej, opanowali w tym roku znaczne obszary w Syrii i Iraku, atakują m.​in. szyickie dzielnice Bagdadu i przejmu­ją okoliczne tereny rolnicze, skąd irackie siły bezpieczeństwa i mi­licje szyickie próbują ich wyprzeć - pisze agencja Reutera. Wła­śnie IS ponosi największą odpowiedzialność za ofiary wśród cywi­lów.

Dyrektor wykonawczy MRG Mark Lattimer ocenił, że iracki rząd pokazał, iż "albo nie jest w stanie, albo nie chce zapewnić bezpie­czeństwa mniejszościom". "Od kiedy mniejszości nie mają swych milicji, czy plemiennych struktur bezpieczeństwa, są szczególnie narażone" na ataki - napisał Lattimer w oświadczeniu dołączo­nym do raportu. "W większości przypadków śledztwa nie są wła­ściwie prowadzone, a sprawcy ataków pozostają bezkarni, często ze wskazaniem na to, że dzieje się tak za przyzwoleniem władz".

Według MRG na mniejszościach w Iraku od lat dokonywane są masowe zbrodnie, ich członkowie padają ofiarą napadów z bro­nią w ręku, tortur i ataków bombowych.

Członkowie mniejszości, którzy nie uciekli z Iraku, żyją w cią­głym strachu, ich miejsca kultu religijnego są celem zamachów - głosi raport.

Rząd w Bagdadzie nie uczynił niczego - ocenia organizacja - by zrekompensować straty ofiarom lub odbudować infrastrukturę zniszczoną wskutek ataków IS; mniejszości mają ograniczony do­stęp do czystej wody, elektryczności, opieki zdrowotnej i schronie­nia.

Na końcu wezwano w raporcie do zaprzestania ataków lotni­czych lub innych ataków w celu uniknięcia strat wśród ludności cywilnej, a także do przeciwdziałania finansowej pomocy dla IS i innych radykalnych ugrupowań zbrojnych.

Międzynarodowa Grupa Praw Mniejszości działa na rzecz zapew­niania praw mniejszościom etnicznym, narodowym, religijnym i językowym oraz ludności tubylczej w różnych krajach na świe­cie.

...

Wiemy jakie bestialstwo wyplynelo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:34, 19 Paź 2014    Temat postu:

Szefowa MSZ: australijskie siły specjalne będą wysłane do Iraku

Władze Australii porozumiały się z rządem Iraku w sprawie wy­słania do tego kraju australijskich sił specjalnych w celu wsparcia irackich wojsk w walce z dżihadystycznym Państwem Islamskim - powiedziała szefowa australijskiego MSZ Julie Bishop.

- Osiągnęliśmy porozumienie w sprawie ram prawnych i teraz od naszego wojska będzie zależało, kiedy zostaną wysłane nasze siły specjalne - oświadczyła Bishop na zakończenie dwudniowej wizyty w Bagdadzie.

W środę premier Australii Tony Abbott mówił, że ok. 200 człon­ków australijskich sił specjalnych od połowy wrześnie czeka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, by rząd w Bagdadzie zapew­nił im formalną ochronę prawną w związku z planowanymi działaniami Australijczyków na terytorium Iraku.

W niedzielę minister Bishop sprecyzowała w rozmowie z dzien­nikarzami, że porozumienie umożliwiłoby siłom australijskim "rozlokowanie się (w Iraku) w celu doradztwa i pomocy rządowi w rozwijaniu potencjału irackich sił bezpieczeństwa".

W tym miesiącu australijskie lotnictwo rozpoczęło w Iraku ataki z powietrza, w ramach dowodzonej przez USA koalicji, na cele Państwa Islamskiego, które kontroluje znaczne obszary Iraku i Syrii. Stany Zjednoczone wykluczały jednak możliwość interwen­cji lądowej.

...

Brawo !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:38, 24 Paź 2014    Temat postu:

Dżihadyści zdobywają tereny w pobliżu syryjskiego Kobane i w Iraku

Dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) zajęli nowe tereny w okupowanej przez nich niemal w całości irackiej prowincji Al-Anbar na zachód od Bagdadu i zdobyli strategiczne wzgórze na przedpolu bronionego przez Kurdów miasta Kobane w Syrii.

- Strefa Albu Nimr wpadła w całości w ręce dżihadystów - powiedział dziennikarzom parlamentarzysta z tego regionu Ghazi Najras. Są to tereny leżące między Eufratem a miastem Hith, które siły Państwa Islamskiego zdobyły przed tygodniem.

Dżihadyści - według pułkownika irackiej policji Szabana al-Obaidiego - wzięli 60 jeńców.

W Kobane (Ajn al-Arab), leżącym tuż przy granicy Turcji, bojownicy IS przejęli kontrolę nad jednym ze strategicznych wzgórz, zwanym Tel Szeir, zacieśniając pierścień oblężenia miasta, w którym od połowy września zaciekły opór stawia przeważającym siłom islamistów kurdyjska załoga złożona głównie z członków lewicowej Partii Pracujących Kurdystanu.

W środę i czwartek samoloty koalicji walczącej z Państwem Islamskim co najmniej 15 razy atakowały zgrupowania jego sił zbrojnych, niszcząc stanowisko ogniowe i budynki zajęte przez dowództwo dżihadystów oraz zbiorniki ropy naftowej na terenach leżących na wschód od syryjskiego Dajr az-Zaur.

Wszystkie samoloty wróciły do swych baz bez strat - podaje Reuters.

...

Niestety zle wiesci .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:34, 31 Paź 2014    Temat postu:

Australijscy komandosi pokonani przez iracką biurokrację

Australijscy komandosi zanim zdążyli stanąć do walki z dżihadystami z Państwa Islamskiego (IS), przegrali z iracką biurokracją. Zamiast walczyć z islamistami, muszą cierpliwie czekać na przyznanie im wiz - informuje dzisiaj "The Sydney Morning Herald".

- Australijskie siły specjalne należą do elity wojskowej i budzą strach, jednak wydaje się, że znalazły godnego przeciwnika - iracką biurokrację- podkreśla na wstępie australijski dziennik.

Około 200 komandosów miało wspomóc irackie siły zbrojne w walce z dżihadystami z IS. Jednak odmówiono im wstępu ze względu na brak wiz. W związku z tym od ponad miesiąca żołnierze sił specjalnych czekają na zakończenie procesu wizowego - podaje "SMH" na podstawie anonimowych źródeł, które szacują, że proces wystawiania pozwoleń na przekroczenie granicy może potrwać jeszcze nawet dwa tygodnie.

Informacji nie skomentowała australijska minister spraw zagranicznych Julie Bishop, zasłaniając się bezpieczeństwem żołnierzy.

- Nie ujawnia się zamiarów wobec wroga - podkreśliła zapytana przez "SMH".

Źródła gazety informują, że opóźnienia mają charakter polityczny i wynikają z obaw władz w Bagdadzie, które zwlekają z wpuszczeniem na swoje terytorium obcych wojsk lądowych. Mówił o tym wcześniej w tym miesiącu szef irackiego MSZ Ibrahim ad-Dżafari.

- Tak, prosiliśmy o pomoc, jednak miała ona dotyczyć tylko wsparcia lotniczego - podkreślił, dodając, że iracki rząd sprzeciwia się obcej obecności na swoim terytorium, ponieważ może ona "wzbudzić uzasadnione obawy wśród irackiej ludności".

Premier Tony Abbott 3 października zapowiedział rozmieszczenie australijskich sił w regionie Zatoki Perskiej. Ponad tydzień temu Bishop podpisała w tej sprawie porozumienie z rządem w Bagdadzie, na mocy którego ustalono szczegóły zaangażowania australijskich wojsk w walkę z IS.

Siły specjalne czekają jednak na zakończenie biurokratycznych formalności w bezpiecznej odległości, 1,7 tys. km, od teatru działań wojennych. Stacjonują w bazie sił powietrznych Al Minhad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Australijscy komandosi mieli wesprzeć elitarną brygadę irackich sił specjalnych w walce z IS. Poza tym ich misja miałaby polegać na specjalistycznym doradztwie. Siły specjalne Canberry zyskały renomę podczas konfliktu w Afganistanie, gdzie prowadziły operacje typu "doradzać i wspomagać" - przypomina dziennik z Sydney.

>>>

Teraz rozumiecie ze konwulsyjne umieranie tego kraju to nie przypadek .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:57, 03 Lis 2014    Temat postu:

Masowe egzekucje w Iraku. ISIL

Fanatycy z Państwa Islamskiego dokonali w ostatnim czasie egzekucji co najmniej 322 osób z jednego tylko plemienia w Iraku. Poinformowało o tym ministerstwo praw człowieka w Bagdadzie. Islamiści zabili sunnitów, którzy sprzeciwili się ich władzy i przyłączyli się do walk po stronie rządowej armii.

Według irackich władz, islamiści zabili co najmniej 50 osób z plemienia Al Bu Nimr w sobotę i kolejnych 50 osób w niedzielę. Wśród rozstrzelanych są kobiety i dzieci. Wszystko działo się w prowincji Anbar na zachodzie kraju, częściowo opanowanej przez fanatyków.

Ponad 50 ciał zostało odnalezionych w studni w jednej z miejscowości. Radykałowie mieli też porwać 65 członków plemienia, a także należące do mieszkańców zwierzęta. Miała to być kara za to, że sunnici nie podporządkowali się władzy kalifa Państwa Islamskiego, ale przyłączyli się do walk po stronie rządu Iraku.

To kolejne doniesienia o masowych egzekucjach dokonywanych przez fanatyków. Islamiści od kilku miesięcy opanowują kolejne tereny w Iraku i Syrii i utworzyli tam kalifat. Na zajętych terenach dokonują czystek etnicznych, głównie wśród jazydów, chrześcijan i szyitów. Część osób zmuszają do przejścia na sunnicką wersję islamu. Informacje o masakrach w prowincji Anbar to pierwszy przypadek, gdy radykałowie zabijają także osoby, wyznające ten sam odłam islamu.

Pozycje radykałów od sierpnia bombardują myśliwce kilkunastu krajów pod przewodnictwem Amerykanów. Do syryjskiego miasta Kobani, gdzie przed ofensywą fanatyków bronią się miejscowi Kurdowie, dotarł tymczasem oddział 150 kurdyjskich bojowników z Iraku z ciężkim sprzętem. Mają oni pomóc w odparciu ataku islamistów.

...

Chwala meczennikom za Irak ! I PRZESTANCIE BREDZIC ZE ISIL TO SUNNICI ! TO POMIOT SZATANA ! ODCHODY PIEKIELNE ! Wrogowie wszelkiej religii !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:08, 09 Lis 2014    Temat postu:

Irak: siły rządowe dotarły do centrum Bajdżi, aby wyprzeć dżihadystów

Irackie siły rządowe dotarły dzisiaj do centrum miasta Bajdżi w pobliżu Tikritu w północnym Iraku, gdzie znajduje się opanowana przez dżihadystów największa iracka rafineria ropy naftowej.

Dzihadyści z Państwa Islamskiego (IS) opanowali Bajdżi i w czerwcu podczas szybkiej inwazji z Syrii na północny Irak otoczyli rafinerię. Zdołali sobie wtedy zapewnić znaczne zdobycze terytorialne.

Według źródeł wojskowych irackie siły przejęły obecnie częściowo kontrolę nad Bajdżi.

Rafineria przed zamknięciem w czerwcu produkowała ok. 175 tysięcy baryłek ropy naftowej dziennie. Dzienne zużycie tego surowca w kraju szacowane jest na 500-700 tysięcy baryłek.

Sojusznikami zdominowanego przez szyitów rządu w Bagdadzie w jego walce z sunnickimi islamistami są iraccy Kurdowie oraz USA, których wsparcie ogranicza się do ataków lotniczych.

...

Brawo . Wreszcie sie ruszyli .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:57, 14 Lis 2014    Temat postu:

Irak: porozumienie władz z Kurdami w sprawie eksportu ropy naftowej

Rząd w Bagdadzie i władze autonomicznego regionu Kurdystanu podpisały porozumienie w sprawie sprzedaży ropy naftowej pochodzącej ze złóż kontrolowanych przez Kurdów - poinformował w czwartek minister finansów Iraku Hosziar Zebari.

Władze autonomicznego regionu kurdyjskiego zobowiązały się do przekazywania Bagdadowi 150 tys. baryłek dziennie, co stanowi niemal połowę dziennego wydobycia kurdyjskiej ropy. W zamian centralne władze Iraku przekazywać będą do regionalnego budżetu Kurdystanu pieniądze na wypłatę pensji dla pracowników sektora publicznego.

Dzienne wydobycie ropy z pól położonych na terenie irackiego Kurdystanu to 320 tysięcy baryłek; dla porównania wydobycie w pozostałej części Iraku to 3,3 mln baryłek.

Władze irackie i regionalny rząd Kurdystanu od dawna toczyły spór o prawo do rozporządzania zasobami ropy i gazu.

W styczniu władze kurdyjskie rozpoczęły eksport ropy przez rurociąg do tureckiego portu w Ceyhan, skąd drogą morską surowiec wędrował do nabywców w różnych rejonach świata. Pierwsza partia kurdyjskiego surowca trafiła do Turcji w maju.

Spowodowało to protesty Bagdadu, który uważa, że część tych zysków powinna wpływać do budżetu państwa, a wszystkie umowy, jakie zagraniczni inwestorzy zawarli z władzami kurdyjskimi dotyczące wydobycia tych surowców, są nieważne. Rząd iracki wniósł też skargę przeciw Turcji do Międzynarodowej Izby Handlu (ICC).

Napięcia między władzami w Bagdadzie a kurdyjską autonomią narastały już wcześniej ze względu na podział funduszy trafiających do Funduszu Rozwojowego dla Iraku.

95 proc. zysków Funduszu pochodziło ze sprzedaży ropy, a głównym rachunkiem zarządzały władze w Bagdadzie. Kurdystanowi przysługuje 17 proc. udziałów w zyskach, jednak władze regionu twierdziły, że w rzeczywistości dostają o wiele mniej, co spowodowało wstrzymanie wypłat pracownikom instytucji państwowych. Na początku roku Bagdad zareagował, odbierając Kurdom 17-procentową dotację z Funduszu.

>>>

Przeklenstwo ropy ! ZNOWU KRADLI !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:41, 01 Gru 2014    Temat postu:

W irackim wojsku wykryto 50 000 "martwych dusz"

Rząd Iraku wypłacał żołd 50 000 fikcyjnych żołnierzy - wykazało dochodzenie antykorupcyjne w siłach zbrojnych. Wszechobecną korupcję wskazuje się jako jedną z przyczyn porażek irackiego wojska w walce z dżihadystycznym Państwem Islamskim - przypomina BBC.

"Żołnierze duchy", jak są nazywani w militarnym żargonie, albo nigdy nie istnieli, albo zdezerterowali, a mimo to przysługujący im żołd był pobierany. Według źródła, które rozmawiało z agencją AFP, w tej grupie znaleźli się dezerterzy i zabici w ostatnich walkach.

Przyjmuje się, że za aferą najprawdopodobniej stoją skorumpowani oficerowie.

Rzecznik premiera Hajdara al-Abadiego podkreślił, że dochodzenie antykorupcyjne wszczęto po ostatniej wypłacie żołdu, a po wykryciu nieprawidłowości płatności wstrzymano.

- W ostatnich tygodniach premier podjął zdecydowane działania, by wykryć fikcyjnych żołnierzy i dotrzeć do źródła problemu - przekazał.

>>>

No tak ! Przeciez nie moglo byc inaczej ! W Wietnamie to samo . KLASYKA armii stworzonych przez USA w krajach ktorym ,,pomagaja" . Chodzi o to aby krasc ta ,,pomoc" . NIC NOWEGO !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:27, 27 Sty 2015    Temat postu:

Irak: sunniccy politycy twierdzą, że szyicka milicja zabiła 70 cywilów


Sunniccy politycy i przywódcy plemienni z prowincji Dijala na wschodzie Iraku oskarżyli w poniedziałek szyicką prorządową milicję o zabicie ponad 70 nieuzbrojonych cywilów, którzy uciekali przed bojownikami z dżihadystycznego Państwa Islamskiego.

Rzecznik irackiego MSW zaprzeczył temu, mówiąc że Państwo Islamskie (IS) próbuje podkopać reputację irackich sił bezpieczeństwa.

Przedstawiciel szyickich władz lokalnych poinformował, że na razie jest zbyt wcześnie, żeby wyciągać wnioski i zasugerował, iż to IS może stać za zabiciem ludzi ze wsi Barwanah pod Mukdadiją (ok. 100 km na północny wschód od Bagdadu).

Oskarżenia w sprawie zabicia kilkudziesięciu cywilów nadeszły po trzydniowej ofensywie, podczas której irackie siły bezpieczeństwa i szyicka milicja przechwyciły z rąk bojowników IS ponad 20 wiosek w prowincji Dijala - pisze agencja Reutera.

Szturm, który rozpoczął się w piątek, umożliwił szyickiej milicji, irackiej armii i członkom sunnickich plemion wyprzeć bojowników IS poza obszar Mukdadii.

Szyicki rząd w Iraku, wspierany z powietrza przez siły międzynarodowej koalicji pod wodzą USA, próbuje wyprzeć bojowników Państwa Islamskiego, od kiedy w czerwcu ub. r. ta sunnicka organizacja dżihadystyczna opanowała północną część kraju.

Gubernator prowincji Dijala Amir Salman wezwał władze w Bagdadzie, aby interweniowały w Barwanah, gdzie prorządowa milicja i pewne siły bezpieczeństwa przejęły w poniedziałek z rąk IS ok. 20 wiosek.

"Dziś wieczorem milicje wkroczyły do wsi Barwanah i poddały egzekucji ponad 70 mieszkańców. Milicje dokonały tam prawdziwej masakry" - mówiła Reuterowi iracka deputowana z Bakuby Nahida al-Daini.

Doniesienia te potwierdziło dwóch szejków sunnickich z Mukdadii, Sagar al-Dżaburi i Ahmed Ibrahim - pisze Reuters. "Milicje działają ponad prawem, a siły bezpieczeństwa nie są w stanie ich powstrzymać (...) Będziemy się bronić. Obawiamy się, że będziemy następni" - powiedział Dżaburi.

Szef szyickiego bloku parlamentarnego o nazwie Badr, Hadi al-Amri, powiedział na konferencji prasowej, że co najmniej 58 żołnierzy i członków sił prorządowych zginęło, a 247 zostało rannych podczas ofensywy Mukdadii. "Po trzech dniach ciężkiej walki udało nam się pokonać terrorystów na północy Mukdadii i wyczyściliśmy wszystkie wioski z bojowników DAESZ (arabska nazwa IS)" - dodał. Według władz Dijali w ofensywie zginęło 65 dżihadystów z IS.

...

Islamisci sa w odwrocie . TO NIE ZNACZY ZE MAMY SIE DOWIADYWAC O MASAKRACH DRUGIEJ STRONY ! INACZEJ CZYM WY SIE OD NICH ROZNICIE .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:53, 10 Mar 2015    Temat postu:

Siły irackie wyparły dżihadystów z al-Alam, kolejnym celem Tikrit

Iraccy żołnierze i członkowie milicji plemiennych wyparli dzisiaj bojowników Państwa Islamskiego (IS) z miasta al-Alam, torując sobie drogę do przeprowadzenia ofensywy na Tikrit i odbicia go z rąk dżihadystów - poinformowały lokalne władze.

- Mówię teraz z miasta al-Alam i ogłaszam oficjalnie, że miasto to jest pod całkowitą kontrolą sił bezpieczeństwa, jednostek mobilizacji ludowej i lokalnych bojowników plemiennych - powiedział przedstawiciel miejscowych władz Lait al-Dżuburi.

Według przedstawicieli irackiej armii operacja rozpoczęła się we wczesnych godzinach rannych i po kilku godzinach miasto zostało zdobyte. - Cieszymy się z tego zwycięstwa i chcemy, aby al-Alam było terenem, z którego możliwe będzie wyzwolenie Tikritu, a następnie Mosulu - dodał al-Dżuburi.

Bitwa o odbicie Tikritu, rodzinnego miasta Saddama Husajna, będzie ważnym testem dla irackich sił mającym sprawdzić, czy są one w stanie odzyskać utracone w zeszłym roku miasta i zarazem bastiony dżihadystów z IS.

Tikrit, stolica prowincji Salah ad-Din, oddalony o ok. 130 km na północ od Bagdadu, został opanowany przez IS w lecie 2014 roku; podobnie jak Mosul, drugie pod względem wielkości miasto w Iraku, a także inne tereny zamieszkane głównie przez sunnitów.

Obecnie, iracka armia i milicje kontrolują dwa miasta na północ i na południe od Tikritu wzdłuż doliny, którą płynie Tygrys. Ofensywa mająca na celu odzyskanie Tikritu jest popierana przez irańskich doradców wojskowych, którzy kierują w walce irackimi milicjami szyickimi.

Według przedstawicieli sił zbrojnych Iraku szturm na Tikrit może rozpocząć się już jutro, chociaż trwającą ponad tydzień ofensywę charakteryzowało raczej stopniowe zdobywanie terenu, niż gwałtowne ataki. Ofensywa na Mosul planowana jest w późniejszym okresie.

Zdaniem analityków istnieją obawy, że zdominowane przez szyitów siły zbrojne i milicje mogą wziąć odwet na okolicznych mieszkańcach, wyznawcach sunnizmu, za ataki przeprowadzane na tych terenach, kiedy były one pod kontrolą IS. W położonej niedaleko al-Alam wsi o nazwie Albu Adżil milicje podpalały domy okolicznych mieszkańców, ale nie było oznak takich ataków odwetowych w samym al-Alam - podały lokalne władze.

Złożone z sunnickich fundamentalistów IS uważa szyitów za heretyków, którzy za odstępstwo od wiary zasługują na śmierć. W szeregach Państwa Islamskiego walczy wielu irackich sunnitów, którzy uważają, że władze w Bagdadzie nie szanują ich praw, a w rządzie jest nadreprezentacja szyitów.

...

Kalifat sie konczy wsrod ruin jak kazdy nazizm . Tylko zeby nie bylo masakr . Macie szanse zdobyc sympatie ludnosci ktora ma dosc IS .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Następny
Strona 5 z 12

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy