Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 48, 49, 50 ... 80, 81, 82  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:16, 05 Wrz 2012    Temat postu:

Osoby do 16 lat nie mogą same chodzić nocą po białoruskich ulicach

Na Białorusi dzieci i młodzież poniżej 16. roku życia nie mogą chodzić po ulicach od godz. 23 do godz. 6 bez opieki osoby dorosłej. Przepisy tej treści weszły dziś w życie.

"Dziecko może przebywać poza domem późną porą, ale z osobą pełnoletnią - rodzicami, dorosłymi braćmi czy siostrami, znajomymi. Najważniejsze, żeby rodzice wiedzieli, gdzie i z kim przebywają ich dzieci" - poinformował przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, cytowany przez oficjalną agencję BiełTA.

Jak podkreślił przedstawiciel MSW, nie jest to godzina policyjna, tylko ograniczenie mające chronić dzieci, gdyż osoby w młodym wieku są najbardziej podatne na złe wpływy.

W razie spotkania na ulicy osoby poniżej 16. roku życia bez opieki milicjant nie będzie go zatrzymywać, gdyż zgodnie z nowymi przepisami wykroczenia dopuścili się jego rodzice.

- (Milicjanci) zadzwonią do rodziców i zapytają o przyczynę, dla której dziecko jest samo. Rodzice będą mogli przyjechać w ciągu trzech godzin. W przeciwnym razie (na przykład, jeśli nie udało się wyjaśnić, gdzie przebywają rodzice, są oni pijani albo przebywają za granicą - przyp. red.) dziecko zostanie zawiezione do schroniska - oznajmił przedstawiciel MSW.

Rodzicom będzie grozić kara w postaci ostrzeżenia lub grzywny do 200 tys. rubli (80 zł). Jeśli w ciągu roku sytuacja się powtórzy, grzywna będzie mogła wynosić do 500 tys. rubli (200 zł).

Milicja będzie też miała prawo zatrzymywać na ulicy dziecko z osobą pełnoletnią i pytać, dlaczego mimo późnej pory jest ono poza domem.- Dziecku może towarzyszyć babcia, dziadek, a nawet osoby postronne, ale muszą mieć ze sobą pisemne zaświadczenie od rodziców, że przekazują im swoje dziecko - powiedziała dziennikowi "Komsomolskaja Prawda w Biełorussii" przedstawicielka inspekcji ds. nieletnich Wolha Zujkiewicz.

Jeśli dziecko będzie szło ulicą z pijanymi rodzicami, milicja będzie miała prawo zabrać ich na komisariat.

Według danych MSW, w ciągu pierwszego półrocza tego roku ofiarą przestępstw padło na Białorusi około dwa tys. nieletnich. Około 40 proc. wykroczeń popełnianych przez osoby do 18. roku życia przypada na późny wieczór lub noc.

>>>>

Czyli uderzenie w opozycje ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:58, 08 Wrz 2012    Temat postu:

Białoruś: nowe zatrzymania opozycjonistów
Białoruska milicja skonfiskowała ulotki w biurze opozycyjnej kampanii "Mów Prawdę!". Zatrzymano też działacza jej młodzieżowego skrzydła Pawła Winahradaua, a dwóch innych działaczy skazano na kary aresztu - informują dzisiejsze, niezależne, białoruskie portale internetowe.

Według obrońców praw człowieka władze usiłują powstrzymać kampanię bojkotu wyborów do Izby Reprezentantów, niższej izby parlamentu, które odbędą się 23 września. Pogląd ten podziela młodzieżowy działacz Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji (BChD) Dzianis Sadouski, który w piątek wyszedł na wolność po 10 dniach aresztu.

Milicja weszła do biura "Mów Prawdę!" wczoraj wieczorem. Spisano dane wszystkich obecnych osób oraz znajdujący się w biurze sprzęt. - Skonfiskowano wszystkie drukowane publikacje, zarówno poświęcone obecnej kampanii wyborczej, jak i pozostałe(…). Zabrano baloniki z logo "Mów Prawdę!" i sprzęt do wideomonitoringu – powiedział szef sztabu wyborczego kampanii Andrej Dźmitryjeu.

Jak dodał, dzisiaj zatrzymano działacza organizacji "Zmiana" – młodzieżowego skrzydła "Mów Prawdę!" - Pawła Winahradaua. Wczoraj na 10 dni aresztu skazano innego działacza "Zmiany", a na 5 dni aresztu działacza opozycyjnej kampanii "Europejska Białoruś". Wcześniej doszło do zatrzymań i aresztowania kilku moderatorów opozycyjnych grup internetowych.

Działacz BChD Sadouski, który został zatrzymany podczas wieszania plakatu z apelem o bojkot wyborów, a następnie skazany na 10 dni aresztu, powiedział po wyjściu na wolność opozycyjnemu portalowi Karta’97, że wiąże swoje zatrzymanie z kampanią bojkotu wyborów parlamentarnych. W kampanii tej uczestniczą m.in. BChD, "Mów Prawdę!", Zjednoczona Partia Obywatelska (ZPO) i Partia Białoruski Front Narodowy (BNF).

- Ewidentnie władze starają się maksymalnie zneutralizować tę kampanię. A bojkot – to jedyne, co może zjednoczyć ludzi, którzy są przeciwni władzy. Tylko bojkot może pokazać, że w kraju nie ma sprawiedliwych wyborów – powiedział Sadouski.

23 września odbędą się na Białorusi wybory powszechne do izby niższej parlamentu, Izby Reprezentantów. Wśród ponad 360 kandydatów jest około 130 przedstawicieli opozycji, w tym ruchu "Mów Prawdę!", Partii BNF i ZPO. Wszystkie te trzy organizacje podkreślają jednak, że zgłosiły kandydatów tylko po to, żeby przedstawić społeczeństwu swój punkt widzenia, i zostaną oni wycofani przed wyborami.

W poprzednich wyborach do Izby Reprezentantów w 2008 roku o 110 mandatów ubiegało się 279 kandydatów. Opozycję reprezentowało 70, ale żaden z nich nie dostał się do parlamentu.

>>>>

Lukaszenko znowu dostal napadu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:19, 14 Wrz 2012    Temat postu:

Białoruś: premier obiecuje pensje o równowartości 500 USD w grudniu

Premier Białorusi Michaił Miasnikowicz zapewnił w piątek, że średnia pensja na Białorusi sięgnie w grudniu równowartości 500 dolarów. Wyraził też pogląd, że konieczne jest motywowanie do większej wydajności pracy w rolnictwie.

Według premiera średnia pensja w kraju wzrośnie w grudniu bieżącego roku do równowartości 500 USD, a w grudniu 2013 roku – do 600 dolarów. Jak zaznaczył, ma to być powiązane ze wzrostem wydajności pracy.

W tym kontekście Miasnikowicz zwrócił uwagę, że choć jest na Białorusi wiele gospodarstw rolnych, gdzie rentowność wynosi ponad 20 procent, to istnieją też niedochodowe. Tymczasem, jak zaznaczył, człowiek będzie gospodarzem na roli, kiedy poczuje związek z nią poprzez własność. Na Białorusi podstawę rolnictwa stanowią kołchozy i sowchozy, które zapewniają 98 proc. produkcji rolnej.

Podniesienie pensji do 500 dolarów zlecił prezydent Alaksandr Łukaszenka, co niezależni obserwatorzy wiążą ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi 23 września.

Według głównego urzędu statystycznego Biełstat, średnia pensja wynosiła w maju 3 mln 559 tys. rubli białoruskich, czyli 420 dolarów, o 70 USD więcej niż na początku roku.

Premier potwierdził też w piątek, że Białoruś zaprzestała eksportu rozpuszczalników, któremu zawdzięczała lwią część swojego dodatniego bilansu handlowego w pierwszej połowie roku. Eksport rozpuszczalników produkowanych z rosyjskiej ropy był dla Mińska bardzo korzystny, gdyż w unii celnej Białorusi, Rosji i Kazachstanu cła na rozpuszczalniki nie ma, a na ropę wynosi ono 90 proc. Rosyjscy urzędnicy wyrażali jednak pogląd, że w istocie jest to reeksport rosyjskich produktów naftowych, ale bez płacenia cła.

"4 sierpnia pojechała ostatnia cysterna kolejowa z tak zwanymi rozpuszczalnikami. Jeśli nasi strategiczni partnerzy mają wątpliwości, to nie możemy być podejrzewani o złe stosunki sąsiedzkie i dlatego przerwaliśmy tę działalność" – powiedział Miasnikowicz.

Dodał, że Białoruś liczy jednak na konstruktywny dialog z Rosją w sprawie rozpuszczalników. "Zaproponowaliśmy stronie rosyjskiej przeanalizowanie tej kwestii, bo nie naruszyliśmy ani jednego zapisu kodeksu celnego unii celnej. Powiedzieliśmy: skoro macie wątpliwości, zastanówmy się, może należałoby wprowadzić opłaty celne. Ale nie można zakazywać jakiejś działalności dlatego, że ktoś ma wątpliwości” – oznajmił.

Premier zapewnił też, że w przyszłorocznym budżecie znajdą się środki na spłatę zadłużenia zagranicznego. W 2013 roku zobowiązania Białorusi wobec kredytodawców znacznie wzrosną i wyniosą 3,1 mld dolarów, z czego 2,3 mld to spłaty rat, a 0,8 mld – obsługa kredytów.

Według Miasnikowicza Białoruś ma środki na spłatę zadłużenia. "Będzie trudno, ale przy spłacie tych kwot nie przekraczamy progu bezpieczeństwa gospodarczego" – zapewnił.

>>>>

O to super ! Jzu niedlugo . Biorac pod uwage nizsze koszty utrzymania to gdzies 3000 zl na nasze warunki to bedzie emigracja z Polski !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:01, 18 Wrz 2012    Temat postu:

Białoruś: zatrzymano grupę dziennikarzy i opozycyjnych działaczy

Grupa dzien­ni­ka­rzy, w tym z nie­miec­kiej te­le­wi­zji i ka­na­łu Bieł­SAT, a także dwóch dzia­ła­czy mło­dzie­żo­wej or­ga­ni­za­cji opo­zy­cyj­nej zo­sta­ło dzi­siaj za­trzy­ma­nych na kilka go­dzin i po­bi­tych w Miń­sku pod­czas pi­kie­ty ruchu „Mów Praw­dę!” – po­da­ją opo­zy­cyj­ne por­ta­le.

Dzia­ła­cze or­ga­ni­za­cji „Zmia­na”, mło­dzie­żo­we­go skrzy­dła kam­pa­nii ruchu „Mów Praw­dę!”, zor­ga­ni­zo­wa­li pi­kie­tę przed jed­nym z miń­skich su­per­mar­ke­tów, roz­da­jąc ulot­ki. "Tuż po jej roz­po­czę­ciu na uczest­ni­ków oraz obec­nych na miej­scu dzien­ni­ka­rzy na­pa­dli męż­czyź­ni ubra­ni po cy­wil­ne­mu, któ­rzy za­czę­li ich bić i siłą wsa­dzać do mi­kro­bu­su" – pisze na swo­jej stro­nie in­ter­ne­to­wej nie­za­leż­ny ty­go­dnik „Nasza Niwa”.

We­dług „Na­szej Niwy” za­trzy­ma­no fo­to­re­por­te­rów AP i Reu­te­ra oraz dwóch dzien­ni­ka­rzy agen­cji Bie­ła­PAN. Nie­za­leż­ne Bia­ło­ru­skie Sto­wa­rzy­sze­nie Dzien­ni­ka­rzy po­da­ło, że za­trzy­ma­no też ekipy nie­miec­kie­go ka­na­łu te­le­wi­zyj­ne­go ZDF, a te­le­wi­zja Bieł­SAT in­for­mo­wa­ła o za­trzy­ma­niu swo­je­go współ­pra­cow­ni­ka. Po kilku go­dzi­nach wszyst­kich dzien­ni­ka­rzy wy­pusz­czo­no z ko­mi­sa­ria­tu mi­li­cji po spraw­dze­niu akre­dy­ta­cji i do­ku­men­tów toż­sa­mo­ści.

W nie­dzie­lę od­bę­dą się na Bia­ło­ru­si wy­bo­ry do niż­szej izby par­la­men­tu Bia­ło­ru­si, Izby Re­pre­zen­tan­tów. Opo­zy­cyj­ny ruch „Mów Praw­dę!” wy­sta­wił w nich kil­ku­na­stu kan­dy­da­tów.

>>>>

Ma nie byc prawdy tylko klamstwo !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:24, 19 Wrz 2012    Temat postu:

Ingo Petz
Süddeutsche Zeitung
Nie damy sobie zamknąć ust

Bia­ło­ru­ski ak­ty­wi­sta Żmi­cier Dasz­kie­wicz od­sia­du­je ko­lej­ny rok wię­zie­nia za "zło­śli­we nie­pod­po­rząd­ko­wy­wa­nie się na­ka­zom ad­mi­ni­stra­cji ko­lo­nii kar­nej". Jego na­rze­czo­na Nasta Pa­ła­żan­ka prze­ko­nu­je, że szy­ka­ny władz nie zdo­ła­ją za­stra­szyć li­de­ra Mło­de­go Fron­tu i znie­chę­cić bia­ło­ru­skiej mło­dzie­ży do dal­szej walki z re­żi­mem Łu­ka­szen­ki.

Od grud­nia 2010 roku Żmi­cier Dasz­kie­wicz prze­by­wa w bia­ło­ru­skim wię­zie­niu. Or­ga­ni­za­cje obro­ny praw czło­wie­ka, na czele z Amne­sty In­ter­na­tio­nal, uzna­ły 31-let­nie­go ak­ty­wi­stę za więź­nia su­mie­nia. Dasz­kie­wicz jest li­de­rem Mło­de­go Fron­tu, opo­zy­cyj­ne­go ruchu wobec re­żi­mu Łu­ka­szen­ki, spra­wu­ją­ce­go wła­dzę nie­prze­rwa­nie od 1994 roku. Dzia­łacz mło­dzie­żo­wy miał wyjść na wol­ność 18 grud­nia 2012 roku, ale bia­ło­ru­ski sąd ska­zał go na ko­lej­ny rok wię­zie­nia za zło­śli­we nie­pod­po­rząd­ko­wy­wa­nie się na­ka­zom ad­mi­ni­stra­cji ko­lo­nii kar­nej. Nasta Pa­ła­żan­ka opo­wia­da o skan­da­licz­nych wa­run­kach pa­nu­ją­cych w wię­zie­niu, utrud­nio­nym kon­tak­cie z na­rze­czo­nym i szy­ka­no­wa­niu bia­ło­ru­skiej opo­zy­cji.

SZ: Dwa ty­go­dnie temu twój na­rze­czo­ny zo­stał ska­za­ny na do­dat­ko­wy rok po­zba­wie­nia wol­no­ści za na­ru­sze­nie re­gu­la­mi­nu wię­zien­ne­go. Co są­dzisz o tym wy­ro­ku?

Nasta Pa­ła­żan­ka: Dima miał wyjść za czte­ry mie­sią­ce. Wła­dze bia­ło­ru­skie nie­chęt­nie wy­pusz­cza­ją na wol­ność dzia­ła­czy opo­zy­cji, zdol­nych po­rwać za sobą masy. Dima zdo­był za­ufa­nie ludzi, a to ozna­cza po­ten­cjal­ne nie­po­ko­je i kło­po­ty dla re­żi­mu. Dla­te­go zro­bio­no wszyst­ko, aby nie do­pu­ścić do jego wy­pusz­cze­nia. To jedna stro­na me­da­lu. Druga jest taka, że wła­dze za wszel­ką cenę sta­ra­ją się zła­mać mo­je­go chło­pa­ka i jak naj­dłu­żej trzy­mać go z dala od życia po­li­tycz­ne­go. W ko­lo­niach kar­nych więź­nio­wie po­li­tycz­ni są prze­trzy­my­wa­ni w skan­da­licz­nych wa­run­kach. W ten spo­sób wła­dze chcą znie­chę­cić Bia­ło­ru­si­nów do dzia­łal­no­ści opo­zy­cyj­nej. Dima nie da się zła­mać i nie zmie­ni prze­ko­nań po­li­tycz­nych. Cały czas kon­tro­lu­je sy­tu­ację i nie boi się wię­zie­nia. Za­cho­wu­je nie­ugię­tą po­sta­wę, co budzi wście­kłość władz.

Ja­ki­mi me­to­da­mi wła­dze ko­lo­nii kar­nej pró­bu­ją zła­mać opór więź­niów po­li­tycz­nych?

W naj­róż­niej­szy spo­sób. Pod­bu­rza­ją po­zo­sta­łych współ­więź­niów, wy­wie­ra­ją pre­sję na przy­ja­ciół i ro­dzi­nę. Więź­nio­wie są sys­te­ma­tycz­nie po­ni­ża­ni i pod­da­wa­ni prze­mo­cy - za­rów­no psy­chicz­nej, jak i fi­zycz­nej.

Skąd wiesz, jak czuje się twój na­rze­czo­ny?

Cały czas pi­sze­my do sie­bie. Listy prze­ka­zu­je mi jego ad­wo­kat, a przy oka­zji opo­wia­da o spo­tka­niach z Dimą. Cza­sa­mi szko­da mi ad­wo­ka­ta, bo za­sy­pu­ję go gra­dem pytań, ale chcę znać nawet naj­do­bniej­sze szcze­gó­ły: jak Dima wy­glą­da, co mówi, w jakim jest na­stro­ju. Ad­wo­kat jest na­szym je­dy­nym łącz­ni­kiem.

Nie wolno ci od­wie­dzać Dimy?

Ani razu nie do­sta­łam zgody na prze­kro­cze­nie bram wię­zie­nia. Nie wolno nam także do sie­bie te­le­fo­no­wać. Je­dy­nym spo­so­bem na uzy­ska­nie wi­dzeń by­ło­by mał­żeń­stwo. Nawet za­czę­li­śmy za­ła­twiać for­mal­no­ści, ale KGB "zgu­bi­ło" pasz­port Dimy, a wy­sta­wie­nie no­we­go jest po­dob­no nie­zwy­kle skom­pli­ko­wa­ne. Po­zo­sta­je nam pi­sa­nie li­stów. Pod­czas po­by­tu w ko­lo­nii kar­nej Dima na­pi­sał do mnie 400 li­stów. Pew­nie by­ło­by ich wię­cej, gdyby tak czę­sto nie sie­dział w izo­lat­ce. Wów­czas ko­re­spon­den­cja z naj­bliż­szy­mi jest za­bro­nio­na.

Kto wspie­ra cię w tej trud­nej sy­tu­acji?

Przy­ja­cie­le i ro­dzi­na. Dima także do­da­je mi otu­chy. Jako osoba wie­rzą­ca je­stem głę­bo­ko prze­ko­na­na, że Bóg wspie­ra ludzi od­waż­nych, ży­ją­cych zgod­nie z przy­ka­za­nia­mi bo­ski­mi. Dima nie po­peł­nił żad­ne­go prze­stęp­stwa. Jego miej­sce jest obok mnie i dzia­ła­czy opo­zy­cji. Wie­rzy­my, że wkrót­ce wyj­dzie na wol­ność.

Nie ma dnia, aby wła­dze bia­ło­ru­skie nie aresz­to­wa­ły z po­wo­dów po­li­tycz­nych ja­kie­goś ak­ty­wi­sty. Czy tego ro­dza­ju szy­ka­ny nie spę­dza­ją ci snu z po­wiek?

Wielu Bia­ło­ru­si­nów nie może spo­koj­nie spać, ale i spora część spo­łe­czeń­stwa za­pa­dła w le­targ. Gdyby przej­rze­li na oczy i otrzą­snę­li się z ma­ra­zmu, wów­czas można by­ło­by coś zmie­nić. Naj­waż­niej­szym za­da­niem dzia­ła­czy Mło­de­go Fron­tu jest do­pro­wa­dze­nie do prze­mian de­mo­kra­tycz­nych na Bia­ło­ru­si. Chce­my żyć w wol­nym kraju, zgod­nie z na­szym su­mie­niem.

Nie­daw­no ujaw­nio­no, że nie­miec­ka po­li­cja szko­li­ła funk­cjo­na­riu­szy bia­ło­ru­skich siły bez­pie­czeń­stwa. Jak ktoś, kto nie raz do­świad­czył bru­tal­no­ści tam­tej­szej mi­li­cji, re­agu­je na tego ro­dza­ju wia­do­mo­ści?

Czło­wiek czuje się roz­cza­ro­wa­ny i mocno sfru­stro­wa­ny za­kła­ma­niem biu­ro­kra­cji i za­prze­da­niem ide­ałów de­mo­kra­cji. Na­le­ży bar­dzo ostroż­nie do­bie­rać sobie przy­ja­ciół, za­rów­no w re­la­cji mię­dzy­ludz­kich, jak i pań­stwo­wych.

Można od­nieść wra­że­nie, że reżim Łu­ka­szen­ki nie­mal­że cał­ko­wi­cie spa­ra­li­żo­wał opo­zy­cję. Wie­rzysz, że kie­dyś na Bia­ło­ru­si za­pa­nu­je de­mo­kra­cja?

Wszyst­ko za­le­ży od sa­mych ludzi. Wie­rzysz w Boga? Ja wie­rzę i uwa­żam, że nasza praca przy­bli­ża nas do osią­gnię­cia tego celu. Zdo­ła­my zmie­nić Bia­ło­ruś, jeśli tylko nie stra­ci­my wiary, że zmia­ny są moż­li­we. Ważne, aby­śmy za­cho­wa­li czy­ste ręce i su­mie­nia. Nie wolno się za­ła­my­wać i trze­ba robić swoje. Dima nie stra­cił siły ducha i dla­te­go opo­zy­cja nadal ist­nie­je.

Nie wszy­scy Bia­ło­ru­si­ni tak mocno an­ga­żu­ją się po­li­tycz­nie, jak ty. Co za­przą­ta uwagę bia­ło­ru­skiej mło­dzie­ży?

Wielu mło­dych ludzi pra­gnie wy­je­chać z kraju. Uwa­żam, że to wiel­ka po­raż­ka dla obec­nej wła­dzy. Mło­dzież po­win­na re­ali­zo­wać się w oj­czyź­nie. Bez mło­dych żaden kraj nie ma przy­szło­ści. Oczy­wi­ście, mło­dzież na Bia­ło­ru­si jest bar­dzo zróż­ni­co­wa­na, ale nie chce być okła­my­wa­na i ma­ni­pu­lo­wa­na. To praw­da, że nie­wie­lu ludzi jest go­to­wych po­nieść ry­zy­ko na rzecz de­mo­kra­ty­za­cji kraju. Jed­nak jeśli za­py­tasz mło­dych Bia­ło­ru­si­nów, czy wie­rzą w pań­stwo­wą pro­pa­gan­dę i reżim Łu­ka­szen­ki, usły­szysz zde­cy­do­wa­ne "nie". Wszy­scy znają wy­so­ką cenę, jaką płaci się na Bia­ło­ru­si za dzia­łal­ność opo­zy­cyj­ną. Wielu opu­ści­ło ręce ze stra­chu, ale nie po­zwo­li­ło sobie za­mknąć ust. Bia­ło­ru­ska mło­dzież jest bar­dzo nie­cier­pli­wa.

My­ślisz cza­sa­mi, żeby wszyst­ko rzu­cić i wy­je­chać z kraju?

Wiem jedno: jeśli zre­zy­gnu­ję z dzia­łal­no­ści po­li­tycz­nej, nie bę­dzie mi się żyło ła­twiej. Zwią­za­łam moje życie z losem Dimy. Muszę wal­czyć za nas dwoje, kiedy sie­dzi w wię­zie­niu. To mój obo­wią­zek. Gdy­bym miała do wy­bo­ru ko­lo­nię karną albo emi­gra­cję, wy­bra­ła­bym to pierw­sze. Nawet naj­dłuż­szy wyrok kie­dyś do­bie­gnie końca. Zresz­tą cóż to za py­ta­nie? Uro­dzi­łam się na Bia­ło­ru­si, mam tu przy­ja­ciół, tu się za­ko­cha­łam i tu przyj­dą na świat moje dzie­ci. Jest takie bia­ło­ru­skie po­wie­dze­nie. W wol­nym tłu­ma­cze­niu zna­czy mniej wię­cej: "Przy­cho­dząc na świat, zwią­za­łeś swe losy z oj­czy­zną."

Nasta Pa­ła­żan­ka jest na­rze­czo­ną Żmi­cie­ra Dasz­kie­wi­cza. Jako jego za­stęp­czy­ni kie­ru­je mło­dzie­żo­wą or­ga­ni­za­cją opo­zy­cyj­ną Młody Front, re­pre­zen­tu­ją­cą war­to­ści chrze­ści­jań­sko-de­mo­kra­tycz­ne.

>>>>

Niedlugo Lukszaenko bedzie wsadzal za zlosliwe nicnierobienie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:26, 21 Wrz 2012    Temat postu:

Białoruś: sześć organizacji apeluje o bojkot wyborów parlamentarnych

Sześć bia­ło­ru­skich par­tii opo­zy­cyj­nych i or­ga­ni­za­cji za­ape­lo­wa­ło w pią­tek do Bia­ło­ru­si­nów o boj­kot nie­dziel­nych wy­bo­rów do niż­szej izby par­la­men­tu, Izby Re­pre­zen­tan­tów. "Nie bierz­cie udzia­łu w far­sie wy­bor­czej!” – We­zwa­ły na kon­fe­ren­cji pra­so­wej w Miń­sku.

Apel wy­sto­so­wa­ły opo­zy­cyj­ne ugru­po­wa­nia: Zjed­no­czo­na Par­tia Oby­wa­tel­ska (ZPO), Bia­ło­ru­ska Chrze­ści­jań­ska De­mo­kra­cja (BChD), Bia­ło­ru­ski Ruch, mło­dzie­żo­wa or­ga­ni­za­cja Młody Front, nie­za­leż­na Rada Bia­ło­ru­skiej In­te­li­gen­cji oraz zwią­zek za­wo­do­wy pra­cow­ni­ków prze­my­słu ra­dio­we­go i elek­tro­nicz­ne­go.

„To była naj­gor­sza kam­pa­nia po­li­tycz­na w hi­sto­rii Bia­ło­ru­si – oznaj­mił lider ZPO Ana­tol La­biedź­ka. – Nigdy dotąd par­tie po­li­tycz­ne nie od­stę­po­wa­ły od kam­pa­nii wy­bor­czej, nigdy się nie zda­rza­ło, by w eter nie były pusz­cza­ne wy­stą­pie­nia kan­dy­da­tów. Pra­gnie­nie (pre­zy­den­ta Alak­san­dra) Łu­ka­szen­ki, by sku­pić całą wła­dzę w swo­ich rę­kach, do­pro­wa­dzi­ło do peł­ne­go kry­zy­su sys­te­mu wy­bor­cze­go. To droga do­ni­kąd”.

Szef BChD Wital Ry­ma­szeu­ski pod­kre­ślił zaś, że nie może być mowy o wol­nych wy­bo­rach, do­pó­ki na Bia­ło­ru­si są więź­nio­wie po­li­tycz­ni. „Ci lu­dzie też mają prawo do uczest­nic­twa w pro­ce­sie wy­bor­czym. Izo­lo­wa­nia opo­nen­tów re­żi­mu stwa­rza pod­sta­wę, by nie uznać tych wy­bo­rów ani za wolne, ani za de­mo­kra­tycz­ne” – po­wie­dział.

15 wrze­śnia dwie naj­więk­sze par­tie opo­zy­cyj­ne - ZPO i Par­tia Bia­ło­ru­ski Front Na­ro­do­wy (BNF) - wy­co­fa­ły swo­ich kan­dy­da­tów z wy­bo­rów, mo­ty­wu­jąc to nie­włą­cze­niem ich przed­sta­wi­cie­li do ko­mi­sji wy­bor­czych oraz obec­no­ścią więź­niów po­li­tycz­nych w kraju. Szef ZPO po­wie­dział, że nie wy­emi­to­wa­no wy­stą­pień 32 kan­dy­da­tów par­tii, gdyż wzy­wa­li do boj­ko­tu wy­bo­rów

Obec­nie o 110 man­da­tów ubie­ga się 293 kan­dy­da­tów, w tym 46 przed­sta­wi­cie­li opo­zy­cji. W po­przed­nich wy­bo­rach w 2008 r. sta­ro­wa­ło 279 kan­dy­da­tów. Opo­zy­cję re­pre­zen­to­wa­ło 70, ale żaden z nich nie do­stał się do par­la­men­tu.

>>>>

Faktycznie sensu to nie ma ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:27, 21 Wrz 2012    Temat postu:

ocjolog: Białorusini wciąż utożsamiają się z sowiecką mentalnością

Bia­ło­ru­si­ni wciąż utoż­sa­mia­ją się z so­wiec­ką men­tal­no­ścią i dla­te­go więk­szość oby­wa­te­li nadal po­pie­ra pre­zy­den­ta Alak­san­dra Łu­ka­szen­kę – po­wie­dział PAP bia­ło­ru­ski so­cjo­log prof. Aleh Ma­na­jeu, za­ło­ży­ciel nie­za­leż­ne­go ośrod­ka badań spo­łecz­nych NI­SE­PI.

Na py­ta­nie, z jaką kul­tu­rą bar­dziej się iden­ty­fi­ku­ją - eu­ro­pej­ską czy bia­ło­ru­ską - w ba­da­niach NI­SE­PI od wielu lat około 25 proc. re­spon­den­tów son­da­ży od­po­wia­da, że z eu­ro­pej­ską, a ok. 70 proc., że z ro­syj­ską.

"Jeśli więk­szość Bia­ło­ru­si­nów mówi, że utoż­sa­mia się z ro­syj­ską kul­tu­rą, mają na myśli nie tylko Rosję Pusz­ki­na i Do­sto­jew­skie­go, ale też so­wiec­ką men­tal­ność, gdzie pań­stwo od­po­wia­da za życie oby­wa­te­li, liczy się sta­bil­na praca, płaca, edu­ka­cja i ochro­na zdro­wia, w za­mian za co oby­wa­tel nie uczest­ni­czy w po­li­ty­ce. Łu­ka­szen­ka jest przed­sta­wi­cie­lem wła­śnie tych Bia­ło­ru­si­nów" – tłu­ma­czy so­cjo­log.

Son­daż NI­SE­PI z czerw­ca wy­ka­zał, że naj­wię­cej za­py­ta­nych (30 proc.) de­kla­ru­je chęć gło­so­wa­nia na Łu­ka­szen­kę w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich. Uła­dzi­mir Nia­kla­jeu i An­drej San­ni­kau, któ­rzy w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich 2010 r. mieli naj­więk­sze po­par­cie wśród kan­dy­da­tów opo­zy­cji, mo­gli­by li­czyć tylko na 6 i 5 proc. gło­sów. Z mar­co­we­go ba­da­nia wy­ni­ka­ło też, że wię­cej Bia­ło­ru­si­nów chce gło­so­wać w nie­dziel­nych wy­bo­rach do Izby Re­pre­zen­tan­tów na kan­dy­da­tów sprzy­ja­ją­cych Łu­ka­szen­ce (30 proc.) niż na jego prze­ciw­ni­ków (23,1 proc.).

Jak pod­kre­śla Ma­na­jeu, bia­ło­ru­ski naród w od­róż­nie­niu od więk­szo­ści na­ro­dów w Eu­ro­pie znaj­du­je się jesz­cze w sta­dium po­wsta­wa­nia. "Ro­zu­miem pod tym przede wszyst­kim toż­sa­mość na­ro­do­wą, to, w jaki spo­sób lu­dzie po­strze­ga­ją sami sie­bie" – mówi.

Wska­zu­je, że jed­nym z przy­kła­dów jest język. Tylko nie­wiel­ki pro­cent Bia­ło­ru­si­nów de­kla­ru­je, że co­dzien­nie roz­ma­wia po bia­ło­ru­sku w pracy, w środ­kach trans­por­tu itp. We­dług son­da­żu kam­pa­nii "Budź­ma Bie­ła­ru­sa­mi!" i nie­za­leż­ne­go La­bo­ra­to­rium "Nowak" z kwiet­nia br. od­se­tek Bia­ło­ru­si­nów mó­wią­cych stale po bia­ło­ru­sku spadł w ciągu ostat­nich 3 lat z 5,8 do 3,9 proc.

I wresz­cie, Bia­ło­ru­si­ni nie są zde­cy­do­wa­ni, czy wo­le­li­by przy­stą­pie­nia do Unii Eu­ro­pej­skiej, czy też zjed­no­cze­nia z Rosją. "Od­po­wie­dzi są bar­dzo zmien­ne (...). Za­le­ży to od sy­tu­acji po­li­tycz­nej. Jeśli kie­row­nic­two ma dobre sto­sun­ki z Mo­skwą – co za­wsze znaj­du­je od­zwier­cie­dle­nie w te­le­wi­zji – to wy­bie­ra­ją po­łą­cze­nie z Rosją. Jeśli na­stę­pu­je ochło­dze­nie sto­sun­ków, a jest na­wią­zy­wa­ny dia­log z Za­cho­dem, to od­wrot­nie" - wska­zu­je Ma­na­jeu.

We­dług da­nych NI­SE­PI z pierw­szej po­ło­wy roku, za przy­stą­pie­niem do UE opo­wie­dzia­ło­by się 37,3 proc. oby­wa­te­li, a za zjed­no­cze­niem z Rosją 47 proc. We wrze­śniu 2011 r. było to od­po­wied­nio 42 i 41,5 proc.

"Wszyst­ko to razem wy­ja­śnia, dla­cze­go Łu­ka­szen­ka zo­stał pre­zy­den­tem i więk­szość oby­wa­te­li jed­nak nadal go po­pie­ra, nie­za­leż­nie od fał­szerstw wy­bor­czych" – tłu­ma­czy so­cjo­log.

Ma­na­jeu zwra­ca uwagę, że eu­ro­pej­ska – pro­de­mo­kra­tycz­na i pro­ryn­ko­wa, opo­wia­da­ją­ca się za rzą­da­mi prawa – Bia­ło­ruś jest dość licz­na, bo sku­pia pra­wie 40 proc. an­kie­to­wa­nych (3 mln oby­wa­te­li), któ­rzy opo­wia­da­ją się za wstą­pie­niem do UE.

"Ale przez 18 lat rzą­dów Łu­ka­szen­ki me­cha­nizm in­for­ma­cji, pro­pa­gan­dy, wy­bo­rów, funk­cjo­no­wa­nia wła­dzy, edu­ka­cji, czy umów o pracę zo­stał zbu­do­wa­ny w taki spo­sób, że głos ma so­wiec­ka Bia­ło­ruś – ona jest re­pre­zen­to­wa­na w or­ga­nach wła­dzy, w pra­sie, na uni­wer­sy­te­tach itp., a Bia­ło­ruś eu­ro­pej­ska jest mar­gi­na­li­zo­wa­na" - pod­kre­śla.

"Oczy­wi­ście ży­je­my, wy­da­je­my książ­ki, mamy in­sty­tu­ty, pi­je­my piwo itp. Ale funk­cjo­nu­je­my w niszy za­rów­no w sen­sie po­li­tycz­nym, jak i kul­tu­ral­nym, in­for­ma­cyj­nym, czy re­li­gij­nym (...) – mówi Ma­na­jeu o przed­sta­wi­cie­lach eu­ro­pej­skiej Bia­ło­ru­si. – Tym­cza­sem za­sad­ni­czej czę­ści Bia­ło­ru­si­nów – jeśli nie li­czyć kry­zy­su z ostat­nie­go roku - od­po­wia­da to, co jest. Wię­cej im nie po­trze­ba".

Uważa on jed­nak, że sy­tu­acja nie jest za­mro­żo­na i ewo­lu­uje, a pro­ces kształ­to­wa­nia się Bia­ło­ru­si jako na­ro­du po­stę­pu­je.

"Dzi­siaj w po­rów­na­niu z 1991 r. wię­cej osób uważa Bia­ło­ruś za od­ręb­ną nację, bo przez 20 lata żyli we wła­snym pań­stwie. Za­cho­dzi też pe­wien po­stęp w sto­sun­ku do nie­któ­rych war­to­ści, np. go­spo­dar­ki ryn­ko­wej. O ile 20 lat temu przy­tła­cza­ją­ca więk­szość Bia­ło­ru­si­nów orien­to­wa­ła się na pla­no­wą, scen­tra­li­zo­wa­ną go­spo­dar­kę, to dziś wzro­sła licz­ba osób ce­nią­cych go­spo­dar­kę ryn­ko­wą, wła­sność pry­wat­ną" - za­uwa­ża eks­pert.

We­dług niego "jest to jed­nak pro­ces bar­dzo zło­żo­ny i może prze­cią­gnąć się na dzie­się­cio­le­cia, z Łu­ka­szen­ką czy bez".

>>>>

Niestety...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:38, 21 Wrz 2012    Temat postu:

Białoruś: przemoc seksualna wobec działaczek opozycji

Bia­ło­ru­scy mi­li­cjan­ci do­pusz­cza­ją się mo­le­sto­wa­nia za­trzy­ma­nych dzia­ła­czek opo­zy­cji - alar­mu­ją obroń­czy­nie praw czło­wie­ka z Bia­ło­ru­si. Do bia­ło­ru­skie­go sto­wa­rzy­sze­nia "Nasz Dom" na­pły­wa­ją dzie­siąt­ki re­la­cji o tym, że aresz­to­wa­ne ko­bie­ty do­świad­cza­ją prze­mo­cy sek­su­al­nej. W aresz­tach nie ma też wa­run­ków utrzy­ma­nia pod­sta­wo­wej hi­gie­ny.

Dzia­łacz­ka "Na­sze­go Domu" sama do­świad­czy­ła m.​in. groź­by gwał­tu. Ostat­nio, jak wy­ja­śnia Olga Ka­racz, 19 kwiet­nia 2011 pod­czas za­trzy­ma­nia, mi­li­cjant bił ją po twa­rzy i gro­ził, że ją zgwał­ci. - To było strasz­ne - mówi Bia­ło­ru­sin­ka. I do­da­je: "Nie może też tak być, że mi­li­cjant, który ma prze­wa­gę fi­zycz­ną, za­czy­na mnie ob­ma­cy­wać. A potem tłu­ma­czy, że robił to w ra­mach kon­tro­li oso­bi­stej. To są dwie od­ręb­ne spra­wy."

Ja­ni­na Mia­ciel­ska spę­dzi­ła kil­ka­na­ście dni w bia­ło­ru­skim aresz­cie. Jak do­da­je, za­trzy­ma­nie i areszt to był czas, kiedy czuła się odar­ta z god­no­ści. - Ko­bie­ty są tam bite - pod­kre­śla. Jak do­da­je, mi­li­cjan­ci po­zwa­la­ją sobie na obrzy­dli­we żarty z sek­su­al­nym pod­tek­stem. To było ohyd­ne - oce­nia Ja­ni­na Mia­ciel­ska. Jak za­zna­cza, miej­sca, w któ­rych prze­trzy­my­wa­no ją i inne aresz­to­wa­ne ko­bie­ty, trud­no na­zwać miej­scem dla ludzi. - Cele o wy­mia­rach trzy na trzy metry, zimna woda. To bar­dzo wpły­nę­ło na moje życie - pod­kre­śla.

Dzia­łacz­ki "Na­sze­go Domu" ze­bra­ły ponad sto re­la­cji ko­biet, które spo­tka­ły się pod­czas za­trzy­mań i w aresz­cie z prze­mo­cą oraz groź­ba­mi o cha­rak­te­rze sek­su­al­nym. Po­sta­no­wi­ły z tym wal­czyć. Jak wy­ja­śnia Olga Ka­racz, ma­te­ria­ły z re­la­cja­mi obroń­czy­nie praw czło­wie­ka roz­sy­ła­ją do na­czel­ni­ków mi­li­cji.

Olga Ka­racz za­zna­cza, że "Nasz Dom" ma spis 1194 mi­li­cjan­tów, sze­fów re­jo­no­wych ko­mi­sa­ria­tów mi­li­cji, do któ­rych wy­sy­ła­ne są te ma­te­ria­ły. Dzia­łacz­ki wy­sła­ły też do mi­li­cjan­tów listy z proś­bą, aby, je­że­li są praw­dzi­wy­mi męż­czy­zna­mi, nie krzyw­dzi­li ko­biet, a także re­ago­wa­li, je­że­li ich ko­le­dzy to robią.

W Bia­ło­ru­skich wię­zie­niach wy­ro­ki od­sia­du­ją więź­nio­wie po­li­tycz­ni, wśród nich m.​in. były kan­dy­dat na pre­zy­den­ta Mi­ko­łaj Stat­kie­wicz. Na Bia­ło­ru­si trwa­ją obec­nie przed­ter­mi­no­we wy­bo­ry par­la­men­tar­ne. Opo­zy­cja i nie­za­leż­ni ob­ser­wa­to­rzy spo­dzie­wa­ją się fał­szerstw wy­bor­czych.

>>>>

Radziecki sawior Wiwr . Gwalca ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:58, 22 Wrz 2012    Temat postu:

Łukaszenka: dostaniemy od Rosji nowoczesne samoloty do ochrony granic.

Białoruś otrzyma od Rosji nowoczesne samoloty do ochrony granic - powiedział dziennikarzom prezydent Alaksandr Łukaszenka. Zapewnił też, że nie angażował się w kampanię przed niedzielnymi wyborami do niższej izby parlamentu, Izby Reprezentantów.

Już sygnalizowałem Europejczykom, że nie możemy ich bronić własnym kosztem od całego tego chłamu, jaki się przemieszcza przed naszą granicę - Mamy wspólną obronę przeciwlotniczą z Rosją. Omawialiśmy (z Rosją) wiele kwestii dotyczących sił powietrznych. Poprosiłem o pomoc i ją otrzymałem. W najbliższym czasie otrzymamy nowoczesne samoloty, aby strzec granic - oznajmił Łukaszenka w Horkach na wschodzie kraju, gdzie brał udział w dożynkach i odwiedził gospodarstwo rybne.

Prezydent powiedział też, że sytuacja na granicach Białorusi jest obecnie "nieprosta" z powodu "strasznej migracji do Europy". - Już sygnalizowałem Europejczykom, że nie możemy ich bronić własnym kosztem od całego tego chłamu, jaki się przemieszcza przed naszą granicę, chociaż staramy się coś z tym robić. Nie ukrywałem: jak zapłacicie, to będziemy ich wyławiać - powiedział.

Łukaszenka nawiązał też do wyborów do Izby Reprezentantów, które odbędą się w niedzielę. Powiedział, że ostatecznie zdecyduje, na kogo zagłosować, dopiero w dzień wyborów.

- Ale na pewno będę głosować na człowieka, który ma doświadczenie życiowe. To dla mnie najważniejsze. Zawsze wychodziłem z takiego założenia i chcę, żeby tacy ludzie ze mną pracowali, a zwłaszcza w parlamencie - oznajmił.

Zapewnił przy tym, że w ogóle nie był zaangażowany w kampanię przedwyborczą. "Nie angażuję się niepotrzebnie w kampanię wyborczą.(...) Ja powinienem zagwarantować w tej sytuacji najważniejsze - żeby w kraju było spokojnie i żeby nikt nikomu nie przeszkadzał żyć" - oświadczył.

Wyraził też pogląd, że bojkotując wybory, opozycja demonstruje swoją słabość. - Stracą nawet te dziesięć osób, które ich popierały.() Ale oni boją się wyjść do ludzi - powiedział.

15 września dwie największe partie opozycyjne - Zjednoczona Partia Obywatelska i Partia Białoruski Front Narodowy (BNF) - wycofały swoich kandydatów z wyborów, motywując to niewłączeniem ich przedstawicieli do komisji wyborczych oraz obecnością więźniów politycznych w kraju. Obecnie o 110 mandatów ubiega się 293 kandydatów, w tym 46 przedstawicieli opozycji. W poprzednich wyborach w 2008 r. starowało 279 kandydatów. Opozycję reprezentowało 70, ale żaden z nich nie dostał się do parlamentu.

>>>>

Teraz z nopwoczesnymi samolotami misie nie maja szans Zaraz . Nowoczesne ... RADZIECKIE . A no to misie wygraja bez walki . Same spadna ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:29, 22 Wrz 2012    Temat postu:

Przedłużono śledztwo w sprawie Poczobuta

Dochodzenie w sprawie dziennikarza i działacza polonijnego Andrzeja Poczobuta, któremu postawiono zarzut zniesławienia prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki, zostało przedłużone – poinformował w piątek PAP sam Poczobut.

„Dowiedziałem się o tym dzisiaj z rządowej agencji BiełTA. Śledczy mnie o tym nie informują” – powiedział Poczobut.

Jak dodał, w ciągu ostatniego miesiąca nie kontaktował się z nim nikt z zespołu śledczego. „Nie wiem, co tam się odbywa” – powiedział.

Andrzej Poczobut prezes Rady Naczelnej nieuznawanego przez władze w Mińsku Związku Polaków na Białorusi, został zatrzymany 21 czerwca we własnym domu, ale po dziewięciu dniach zwolniono go z aresztu w zamian za zobowiązanie do nieopuszczania miejsca zamieszkania. Postawiono mu zarzut zniesławienia prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki w 12 tekstach dla portali opozycyjnych Biełorusskij Partizan i Karta'97.

Z tego samego artykułu został skazany w zeszłym roku na karę trzech lat więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

>>>>

Ciag dalszy lukaszenkowskiego kanibalizmu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:40, 22 Wrz 2012    Temat postu:

Pikiety wyborcze przed głównym targowiskiem Mińska

Kandydaci startujący w niedzielnych wyborach do niższej izby parlamentu Białorusi, Izby Reprezentantów, w tym z opozycyjnego ruchu "Mów Prawdę!", przeprowadzili w sobotę pikiety przed głównym targowiskiem Mińska, Komarowskim Rynkiem.

Za kandydatką "Mów Prawdę!" Taccianą Karatkiewicz agitował znany białoruski bard Źmicier Wajciuszkiewicz, którego od dłuższego czasu prawie nie można usłyszeć w kraju, gdyż jego koncerty są często zrywane przez władze.

Na placu prezentowali się także aktor Jauhen Kryżanouski, wiceprzewodniczący Liberalno-Demokratycznej Partii Białorusi – przedstawiającej się jako opozycyjna, ale przez wielu obserwatorów niezaliczanej do grona ugrupowań opozycyjnych - oraz lekarz Dźmitry Szewcou.

- Dziś chcemy powiedzieć wyborcom, że wszyscy walczymy przeciw reżimowi – i ci, którzy głosują, i ci, którzy bojkotują wybory. Chcemy im powiedzieć, że mogą się zachować na trzy sposoby: jeśli są zmuszani do głosowania, a mają w swoim okręgu demokratycznego kandydata, niech głosują na niego, jeśli go nie mają, niech głosują przeciw wszystkim, ale jeśli mogą, niech nie idą na wybory – powiedział szef kampanii "Mów Prawdę!" Uładzimir Niaklajeu, nawiązując do praktyki przymuszania np. studentów do udziału w głosowaniu przedterminowym w celu zwiększenia frekwencji.

Jak dodał, wybory parlamentarne na Białorusi to "tylko impreza przeprowadzana przez reżim w celu utrzymania władzy" i o niczym one nie przesądzają. - Ten parlament to nie parlament, tylko zbiorowisko ludzi, którym Łukaszenka rozdaje synekury. Traktujemy te wybory jako przygotowanie do wyborów prezydenckich w 2015 roku. Dopiero wtedy może zostać rozstrzygnięta kwestia zmiany władzy – oznajmił.

Także Kryżanouski mówił o potrzebie zmian. - Idę do parlamentu, żeby naszym dzieciom lepiej się żyło. Kraj powinien się zmienić. Trzeba zmienić ordynację wyborczą, ludzie powinni swobodnie mówić i nie bać się – podkreślił.

- Kiedyś śmialiśmy się z Polaków, którzy przyjeżdżają do nas handlować. Teraz jest odwrotnie, teraz Polacy żyją lepiej od nas - dodał.

Sobota jest ostatnim dniem przedterminowego głosowania w wyborach. W niedzielę główny dzień wyborów.

O 110 mandatów ubiega się 293 kandydatów, w tym 46 przedstawicieli opozycji. W poprzednich wyborach w 2008 roku startowało 279 kandydatów. Opozycję reprezentowało 70, ale żaden z nich nie dostał się do parlamentu.

>>>>

Popieramy sluszny ptotest !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:17, 23 Wrz 2012    Temat postu:

Aleksander Łukaszenka: polscy obserwatorzy mogą się u nas uczyć, jak organizować wybory.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział, że polscy obserwatorzy wyborów do niższej izby białoruskiego parlamentu mogą się na Białorusi nauczyć, jak należy przeprowadzać wybory.

- Przekażcie swoim polskim obserwatorom, żeby nauczyli się u nas, jak należy przeprowadzać wybory. (...) My bez polskich polityków połapiemy się, jak budować własne życie - oznajmił Łukaszenka, poproszony o skomentowanie wypowiedzi niektórych międzynarodowych obserwatorów, w tym polskich, o niedemokratycznym przebiegu wyborów parlamentarnych na Białorusi.

Łukaszenka odpowiadał na pytania dziennikarzy w Mińsku po oddaniu głosu w wyborach do Izby Reprezentantów.

Wszystkie wybory, jakie odbywały się na Białorusi od 1996 roku, zostały uznane przez OBWE za nieuczciwe. Z tego powodu szefowa i sekretarz Centralnej Komisji Wyborczej, Lidzija Jarmoszyna i Mikałaj Łazawik, zostali objęci sankcjami wizowymi przez UE i USA.

>>>>

O tak . I jest sporo takich ktorzy chetnie by ta nauke przyswoili . Zwlaszcza ,,radzenia sobie '' z opozycja . Niestety warunki nie pozwalaja . Wprowadzic tyrani terroru w Polsce nikt jeszcze w historii nie zdolal . A wrogowie nawet gdy okupowali to mieli powstania ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:44, 23 Wrz 2012    Temat postu:

Białoruska opozycja: wybory parlamentarne nie są demokratyczne

Pięć białoruskich ugrupowań opozycyjnych wydało w niedzielę wspólne oświadczenie, w którym zapowiadają, że ze względu na obserwowane nieprawidłowości nie uznają wyborów do niższej izby parlamentu, Izby Reprezentantów, za demokratyczne.

- Podczas formowania komisji wyborczych wszystkich szczebli, dopuszczania krajowych obserwatorów do lokali wyborczych i stwarzania warunków dla agitacji kandydaci reprezentujący struktury lojalne wobec władzy z góry mieli widoczną przewagę – podkreśla opozycja.

Zwraca uwagę, że podczas głosowania przedterminowego, które trwało od wtorku do soboty, stwierdzono m.in. przypadki dorzucania głosów oraz wywierania nacisków na osoby zależne od władz, by oddały głos, zwiększając frekwencję; wybory będą ważne, jeśli wyniesie ona co najmniej 50 proc. Sygnatariusze oświadczenia zarzucają także władzom cenzurowanie nagranych wystąpień kandydatów oraz zatrzymywanie uczestników legalnych pikiet.

"Wszystko to daje nam prawo już teraz, niezależnie od wyników głosowania - które zostaną ogłoszone przez komisje, do jakich nie włączono przedstawicieli opozycyjnych struktur politycznych – nie uznać wyborów do Izby Reprezentantów w 2012 roku za równe, przejrzyste i demokratyczne" – napisali autorzy oświadczenia.

Apelują oni także do międzynarodowych organizacji, do których należy Białoruś, o wzmocnienie nacisku na rząd kraju "w celu powstrzymania politycznych represji, zwolnienia wszystkich więźniów politycznych oraz przywrócenia praw politycznych i swobód wszystkim skazanym w motywowanych politycznie procesach".

Oświadczenie podpisały Partia Białoruski Front Narodowy, partia Sprawiedliwy Świat, Białoruska Partia Socjaldemokratyczna (Hramada), ruch "O Wolność" oraz kampania "Mów Prawdę!".

W niedzielę Białorusini wybierają 110 deputowanych Izby Reprezentantów. W wyborach startuje 293 kandydatów, w tym 46 przedstawicieli opozycji. Początkowo opozycja miała około 130 kandydatów, ale 15 września swoich przedstawicieli wycofały dwie największe partie opozycyjne: Partia Białoruski Front Narodowy i Zjednoczona Partia Obywatelska, uzasadniając to niewłączeniem ich przedstawicieli do komisji wyborczych oraz tym, że w kraju wciąż są więźniowie polityczni.

W niezależnych środowiskach panuje przekonanie, że wynik wyborów jest już przesądzony. Tygodnik "Nasza Niwa" opublikował w niedzielę przypuszczalny spis posłów, zachęcając czytelników, by w poniedziałek porównali z nim rezultaty ogłoszone przez Centralną Komisję Wyborczą.

W poprzednich wyborach do Izby Reprezentantów w 2008 r. starowało 279 kandydatów. Opozycję reprezentowało 70, ale żaden z nich nie dostał się do parlamentu.

>>>

Oczywiscie jest to farsa ... Nie trzeba nawet tlumaczyc ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:02, 25 Wrz 2012    Temat postu:

Rosja zmniejsza dostawę ropy do Białorusi

Rosjanie zmniejszają dostawy ropy do Białorusi. Planuje się, że czwartym kwartale tego roku Białorusini odbiorą o 26 proc. mniej paliwa w porównaniu do trzech poprzednich kwartałów br. - poinformował rosyjski serwis informacyjny RIA-Nowosti.

RIA Nowosti powołując się na źródło bliskie białoruskiej ekipie rządzącej podaje, że w okresie od października do grudnia br. dostawy rosyjskiej ropy do Białorusi będą mniejsze o około 1,3 - 1,4 mln ton w porównaniu do poprzednich kwartałów 2012 roku.

Na chwilę obecną nie są znane powody zmniejszenia dostaw surowców do tego kraju. Średnio Moskwa sprzedawała Białorusinom około 5,3-5,4 mln ton ropy co trzy miesiące. Planuje się, że w czwartym kwartale tego roku Mińsk otrzyma około 4 mln ton paliwa (2 mln ton ropy ma trafić do rafinerii Naftan w obwodzie witebskim, kolejne 2 mln odbierze rafineria Mozyrski, działająca w obwodzie homelskim).

Obecnie Mińsk kupuje rosyjską ropę i gaz ze zniżką. Według informacji białoruskiego portalu Belta w okresie od stycznia do czerwca br. średnia cena ropy dla Białorusi wynosiła około 404 dolarów za tonę. 15 grudnia 2011 roku kraje uzgodniły, że surowce będą eksportowane bez naliczania cła lub ekwiwalentu podatku. Importerem paliwa z Rosji jest koncern Biełnieftiechim, zaś głównymi sprzedawcami - Gazpromnieft, Łukoil, Rosnieft, Surgutnieftiegaz i TNK-BP.

>>>>

Nagroda dla Lukaszki za lizusizm ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88453
Przeczytał: 178 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:25, 25 Wrz 2012    Temat postu:

Białoruska opozycja: to były pseudowybory do łżeparlamentu

Bia­ło­ru­ska opo­zy­cja nie zo­sta­wia su­chej nitki na nie­dziel­nych wy­bo­rach par­la­men­tar­nych. - Tego, co się od­by­ło na Bia­ło­ru­si, nie można uznać za wy­bo­ry. To były pseu­do­wy­bo­ry do łże­par­la­men­tu - oce­ni­li przed­sta­wi­cie­le opo­zy­cji.

Takie oświad­cze­nie wydał lider Zjed­no­czo­nej Par­tii Oby­wa­tel­skiej Ana­tol La­biedź­ka na kon­fe­ren­cji pra­so­wej, pod­su­mo­wu­ją­cej kam­pa­nię boj­ko­tu wy­bo­rów, w któ­rej uczest­ni­czy­ła jego par­tia oraz sześć in­nych or­ga­ni­za­cji.

La­biedź­ka przy­po­mniał, że przed­sta­wi­cie­le opo­zy­cji i in­nych sił de­mo­kra­tycz­nych na Bia­ło­ru­si pro­wa­dzi­li mo­ni­to­ring lo­ka­li wy­bor­czych, a także wcho­dzi­li w skład nie­któ­rych ko­mi­sji wy­bor­czych. We­dług niego różne siat­ki ob­ser­wa­to­rów pod­li­cza­ły fre­kwen­cję w ponad 1300 lo­ka­lach wy­bor­czych na ponad 6400. Ich zda­niem fre­kwen­cja wy­bor­cza nie prze­kro­czy­ła 50 pro­cent. We­dług da­nych Cen­tral­nej Ko­mi­sji Wy­bor­czej fre­kwen­cja w wy­bo­rach wy­nio­sła 74,3 proc.

- W Miń­sku wy­ni­ki są jesz­cze gor­sze dla władz - dwie trze­cie wy­bor­ców nie przy­szły do lo­ka­li. Po­twier­dza­ją to dane ob­ser­wa­to­rów i osób pra­cu­ją­cych w ko­mi­sjach. Daje nam to pod­sta­wy do twier­dze­nia, że tak zwane wy­bo­ry się nie od­by­ły i nie mogą mieć skut­ków praw­nych dla Bia­ło­ru­si. Nie mamy wy­bra­nych de­pu­to­wa­nych, nie mamy par­la­men­tu, a za­miast niego czar­ną dziu­rę - oświad­czył La­biedź­ka.

Szef Bia­ło­ru­skiej Chrze­ści­jań­skiej De­mo­kra­cji Wital Ry­ma­szeu­ski oce­nił, że Bia­ło­ru­si­ni są już zmę­cze­ni pu­sty­mi de­kla­ra­cja­mi o ko­or­dy­no­wa­niu dzia­łań opo­zy­cji i o wspól­nej dzia­łal­no­ści, które nie są póź­niej wy­peł­nia­ne. Druga część kam­pa­nii ma być po­świę­co­na so­li­dar­no­ści z więź­nia­mi po­li­tycz­ny­mi. - Jak wy­ka­za­ła kam­pa­nia par­la­men­tar­na, lu­dzie nawet w Miń­sku nie wie­dzą o więź­niach po­li­tycz­nych – po­wie­dział.

We­dług mo­ni­to­rin­gu Bia­ło­ru­skie­go Ko­mi­te­tu Hel­siń­skie­go i Cen­trum Praw Czło­wie­ka "Wia­sna" ze 150 lo­ka­li wy­bor­czych fre­kwen­cja była niż­sza od po­da­nej ofi­cjal­nie o 18,9 pkt proc.

Wy­ni­ki wła­sne­go mo­ni­to­rin­gu z pra­wie 60 lo­ka­li przed­sta­wił także mię­dzy­na­ro­do­wy pro­jekt "Ob­ser­wo­wa­nie wy­bo­rów: teo­ria i prak­ty­ka". W ra­por­cie z tej ob­ser­wa­cji na­pi­sa­no, że roz­bież­ność mię­dzy da­ny­mi o fre­kwen­cji ko­mi­sji wy­bor­czych i ob­ser­wa­to­rów róż­ni­ła się o 173 proc.

Na Bia­ło­ru­si wy­bo­ry do Izby Re­pre­zen­tan­tów od­by­wa­ją się we­dług or­dy­na­cji więk­szo­ścio­wej, a więc do par­la­men­tu prze­cho­dzą kan­dy­da­ci, któ­rzy w pierw­szej turze zdo­bę­dą ponad 50 proc. gło­sów, a fre­kwen­cja wy­nie­sie co naj­mniej 50 proc. Można też gło­so­wać prze­ciw wszyst­kim kan­dy­da­tom. CKW ogło­si­ła, że w pierw­szej turze wy­bra­no 109 ze 110 de­pu­to­wa­nych.

>>>>

Pseudowybory do łżeparlamentu ! Dobrze powiedziane ! Jak dotad najlepszy komentarz :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 48, 49, 50 ... 80, 81, 82  Następny
Strona 49 z 82

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy