Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Wybuchła walka o wolność W Egipcie !!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 66, 67, 68  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:33, 05 Lut 2011    Temat postu:

Na placu Tahrir w centrum Kairu nad ranem słychać było odgłosy strzałów - podaje Reuters.W stolicy słyszano "ciężki ostrzał" - pisze Reuters. Nie jest jasne, czy ktoś ucierpiał w tej strzelaninie.

Odkąd rozpoczęły się demonstracje przeciw prezydentowi Egiptu Hosniemu Mubarakowi na placu Tahrir, który stał się jednym z najważniejszych miejsc manifestacji, strzały w nocy słyszy się często i przeważnie nie wiadomo, skąd pochodzą ani kto strzela - dodaje Reuters.

W piątek zebrały się tam dziesiątki tysięcy ludzi, domagających się odejścia Mubaraka.
Również w piątek ministerstwo informacji, cytując komunikat premiera Ahmeda Szafika, ogłosiło, że "manifestujący nie będą zmuszani do opuszczania placu Tahrir".

>>>>>

Wszystko fajnie po czym :

>>>>>>

Egipskie czołgi próbowały sforsować barykady wzniesione wokół placu Tahrir w Kairze. Przeciwnicy prezydenta, zgromadzeni na placu, stworzyli wtedy łańcuch ludzki - poinformowało CNN. Według egipskiego premiera, do kraju "powraca stabilność".

Była to pierwsza oznaka napięcia między wojskiem a demonstrującymi - zauważył korespondent CNN.

Wcześniej BBC i katarska telewizja Al-Dżazira informowały, że od rana wojsko próbowało usunąć metalowe barykady i wejść na plac. Dochodziło do kłótni między przedstawicielami armii i protestującymi, którzy oskarżają wojsko o próbę przejęcia kontroli nad placem.

Wojskowi przemawiali do protestujących

Dowódcy egipskiego wojska przemówili do tłumu zgromadzonego na placu Tahrir w Kairze, próbując przekonać demonstrujących, by zaprzestali manifestacji. Tłum odpowiedział apelami o odejście prezydenta Hosniego Mubaraka.

- Wszyscy macie prawo do wyrażania swoich opinii, ale proszę was: ocalcie to, co zostało z Egiptu. Rozejrzyjcie się wokoło - powiedział gen. Hassan al-Roweny, cytowany przez agencję Reutera.

>>>>>>

Czyli mozecie demonstrowac ale rozjedzcie sie! Taka wolnosc!

>>>>>>

- Manipuluje wami dużo ludzi - dodał Roweny według korespondenta CNN.

>>>>>

Niewtapliwie pwyzsze klamstwa swiadcza ze TO WAMI KTORZY KIRUJECIE CZOLGAMI MANIPULUJA tamici oszusci u zloba...

>>>>>

Gdy tłum zaczął skandować i wzywać do odejścia prezydenta Mubaraka, Roweny powiedział: "Nie będę przemawiał wśród takich okrzyków", a następnie zszedł z podium.

Według telewizji Al-Dżazira do protestujących przemówił także generał Abdel Menim Khalil z naczelnego dowództwa armii. Na apel o opuszczenie placu, tłum odpowiedział: - Nie odejdziemy, niech on (Mubarak) odejdzie.

>>>>>

Moze by tak generalowie usuneli MUbaraka?Bedzie prosciej!?Nie usuwac miliony.To nie ci biedacy zniszczyli kraj...

>>>>

Zdaniem katarskiej telewizji, na plac Tahrir przybyło 500 protestujących z Suezu. Manifestujący zapowiedzieli kolejne demonstracje na niedzielę, którą nazwali "dniem męczenników".

Egipscy Koptowie zaapelowali, by niedzielna msza została przeprowadzona na placu Tahrir.

??????

O a co chodzi ?Dalczego trraz?Jak wolnosc zwyciezy bedzie mozna odprawiac Msze.Dlaczego akurat teraz?

>>>>>

Do Egiptu powraca stabilność?

Tysiące demonstrantów spędziło noc z piątku na sobotę na placu, który stał się jednym z najważniejszych miejsc antyprezydenckich manifestacji.

Kilka tysięcy osób zebrało się w sobotę w Aleksandrii przed meczetem Qaed Ibrahim w centrum miasta - podała Al-Dżazira.

W wypowiedzi dla państwowej telewizji premier Ahmed Mohammed Szafik ocenił, że po dwunastu dniach protestów do Egiptu powraca stabilność. Wyraził przekonanie, że kryzys może zostać zażegnany bez ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka.

- Nie odczuliśmy piątkowych protestów i z wolą Bożą nie odczujemy ich w przyszły piątek. To wszystko prowadzi do stabilności - ocenił.

Według tej telewizji, minister spraw wewnętrznych Mahmud Wagdi odwiedził komisariaty policji w Kairze i chwalił funkcjonariuszy za "utrzymywanie porządku i bezpieczeństwa".

>>>>>>

Aha czyli rezim uznal ze juz po wszystkim i mumia zostaje.
I stad nagle wczoraj mowili ze nigdy nie usuan a dzis usuwali...
Czy to jest w ogole wojsko?
Czy uzbrojna holota w mundurach?NIE NAUCZYLI ZE OFICER NIE KLAMIE!ALBO MOWI PRAWDE ALBO MILCZY!!!
Zreszta wielu z nich to ,,dowodzilo'' glownie w ,,operacjach'' grabienia kasy...
Oczywiscie nie obrazajac prawdziwych oficerow...
A wiec walka trwa.Nie ukrywam ze beda jeszcze trudnosci bo najwyrazniej rezim gotow jest na ekonomiczna katastrofe byle utrzymac stolki...Wladzy nie utrzymaja ale troche zrujnuja kraj.
No ale nikt sie nie cofnie!Polske TO DOPIERO ZRUJNOWALI WROGOWIE nie ma porownania...Przy Hitlerach Stalinach to Mubarak jest malym pionkiem niszczenia kraju...
A wiec walak trwa!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:39, 06 Lut 2011    Temat postu:

W serwisie YouTube umieszczono wstrząsający film, pokazujący, jak biały bus wjeżdża w tłum protestujących ludzi. Samochód potrąca kilkanaście osób, przejeżdża po ciałach i nie zatrzymując się odjeżdża. Takich samochodów używają dyplomaci USA.

Według serwisu "Informacje USA" do incydentu doszło 28 stycznia 2011 roku. Niestety nie wiadomo, kto prowadził samochód i dlaczego postanowił wjechać w protestujących.

Ambasada USA poinformowała: "To nie my, ale dowiemy się kto to" Amerykańscy dyplomaci wyjaśniają: - Stany Zjednoczone nie ponoszą odpowiedzialności za to zdarzenie. Jesteśmy pewni, że żaden z pracowników placówki nie był w ten incydent zaangażowany. W ostatnich dniach podczas zamieszek skradziono nam ponad 20 samochodów, to pewnie był jeden z nich - oświadczył Mark Toner, amerykański sekretarz stanu. - Staramy się ustalić w związku z tym, co tak naprawdę się tam wydarzyło - dodał Toner.

Istnieje prawdopodobieństwo, że skradzione samochody mogły być wykorzystane do prowokacji przeciwko tłumowi domagającemu się odejścia prezydenta Hosni Mubaraka.

>>>>>

I widzicie jak trzeba uwazac aby nie krzyczec od razu to Amerykanie.Wyglada na prowokacje w celu wywolania fali nienawisci do USA!Osobnicy ktorzy robia takie rzeczy NIE SA GODNI NAZWY CZLOWIEKA!!!
Widzimy do jakich bestialstw prowadzi gdy polityka zajmuja sie męty społeczne...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 1:26, 06 Lut 2011    Temat postu:

Informację o odejściu Mubaraka ze stanowiska przewodniczącego NDP podała telewizji Al-Arabija, ale nie potwierdziły jej oficjalne źródła.

Prezydent Egiptu Hosni Mubarak przyjął dymisję biura wykonawczego rządzącej Partii Narodowo-Demokratycznej, do którego wchodził m.in. syn prezydenta, Gamal - podała państwowa telewizja. Nie potwierdziła, że Mubarak zrezygnował z kierowania partią.

Zdymisjonowany został 77-letni sekretarz generalny NDP, Safwat el-Szerif, który od lat 60. jest związany z egipskim establishmentem i uważany jest za jeden z filarów starej gwardii. Na stanowisku zastąpił go Hossam Badrawi, członek liberalnego skrzydła NDP.

Szerif, oraz inni odchodzący członkowie kilkuosobowego biura wykonawczego, należeli do najbardziej wpływowych i najmniej popularnych osobistości reżimu.

Rezygnację złożył także syn prezydenta, Gamal Mubarak, który był członkiem biura wykonawczego oraz szefem komitetu ds. politycznych. Na tym ostatnim stanowisku, na którym od dekady prowadził kampanię liberalizacji gospodarczej, zastąpi go Badrawi.

Zgodnie z konstytucją, Gamal, nie będąc członkiem kierownictwa, nie będzie mógł kandydować w wyborach prezydenckich - pisze agencja Reutera.

Wiekszość nowych członków najwyższego organu NDP to młodzi przedstawiciele ugrupowania.

W reakcji na przetasowania w kierownictwie NDP 22-letni uczestnik protestu Bilal Fathi powiedział: "To nie jest spełnianie naszych żądań. To sztuczka reżimu".

Protestujący od dwunastu dni Egipcjanie domagają się odejścia prezydenta Mubaraka z urzędu szefa państwa.

Hosni Mubarak został mianowany wiceprezydentem Egiptu w 1975 roku. Trzy lata później został zastępcą szefa Narodowej Partii Demokratycznej, a w roku 1981 został prezydentem. Jego jedną z pierwszych decyzji było wprowadzenie stanu wojennego, który trwa do chwili obecnej. Władze wykorzystują ten fakt do zwalczania opozycji, przede wszystkim do radykalnej organizacji islamskiej - Bractwa Muzułmańskiego.

>>>>>>>

Co na to wszystko ludzie?

- Nie intersuje nas co ci panowie robia , ktorego postawia na gorze ktorego na dole ktorego z prawej czy z lewej.Nie chcemy cyrku.Chcemy WOLNOSCI.A oni sa akurat tymi ktorzy sa na drodze do wolnosci przeszkoda.30 lat TO ZA DUZO!ONI MUSZA ODEJSC!

A wiec walka trwa!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 2:22, 06 Lut 2011    Temat postu:

Wybuch, do którego doszło w sobotę w pobliżu rurociągu lub według innych źródeł w terminalu gazowym na Półwyspie Synaj w Egipcie, spowodował prewencyjne wstrzymanie dostaw gazu do Izraela i Jordanii. Nie wiadomo, co spowodowało eksplozję.

Izraelskie radio podało, że wybuch miał miejsce "w pobliżu" rurociągu, którym płynie gaz do Izraela. Według agencji AP, do eksplozji doszło w terminalu.

Przedstawiciel egipskiego przedsiębiorstwa gazowego, Magdy Tufik, poinformował w oświadczeniu, że "w rezultacie wycieku małej ilości gazu" w terminalu gazowym wybuchł pożar - pisze AP.

Jak podaje agencja, według anonimowego przedstawiciela egipskich sił bezpieczeństwa, w terminalu eksplodował ładunek wybuchowy, a zdaniem gubernatora regionu, Abdela Wahaba Mabruka, doszło do aktu sabotażu.

Nie wiadomo, czy rurociąg, którym gaz płynie do Izraela, został uszkodzony - twierdzi biuro izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu. Wcześniej izraelskie radio, powołując się na źródło w izraelskim konsorcjum zajmującym się importem gazu, poinformowało, że gazociąg zamknięto prewencyjnie.

Według oświadczenia izraelskich władz, krajowi nie grozi niedobór gazu.

Prewencyjnie odcięto także dostawy gazu do Jordanii, która z egipskiego surowca uzyskuje 80 proc. energii elektrycznej. Jordańskie konsorcjum gazowe podało, że rezerwy oleju opałowego i oleju napędowego mogą generować energię w tym kraju przez około trzy tygodnie.

Według jordańskich władz, naprawa gazociągu potrwa około tygodnia.

Do wybuchu, który strona egipska określa jako zamach terrorystyczny, doszło w pobliżu egipskiego miasta El Arish, które leży 10 km od Strefy Gazy.

Gazociąg był już w przeszłości celem ataku plemion beduińskich zamieszkujących północną część Półwyspu Synaj. W lipcu ubiegłego roku Beduini usiłowali go wysadzić w ramach protestu przeciw egipskiemu rządowi.

Egipt zaczął przesyłać gaz do Izraela w lutym 2008 r. w ramach kontraktu na dostawę 17 mld m sześć surowca rocznie przez 15 lat. Gaz z Egiptu zabezpiecza w 40 procentach potrzeby Izraela. Kair dostarcza gaz także do innych krajów regionu, m.in. do Jordanii.

Do sobotniego wybuchu na Synaju doszło prawie dwa tygodnie po tym, jak w Egipcie rozpoczęły się masowe protesty przeciw rządom prezydenta Hosniego Mubaraka. Demonstranci od kilkunastu dni domagają się jego ustąpienia.

>>>>>

To prowokacja sluzb jak mozna sie domyslic chodzi o to aby pokazac ze protestujacy to terrorysci i zmobilizowac Izrael do walki z nimi...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 3:00, 06 Lut 2011    Temat postu:

Dziesiątki demonstrantów usiłowało w sobotę rano nie dopuścić, by spalone czołgi zabrano z placu Tahrir w centrum Kairu. O pozostawienie czołgów apelowali do wojska. Sobota jest 12. dniem gwałtownych demonstracji w egipskiej stolicy.

Uczestnicy demonstracji usiedli w pobliżu czołgów. Chcą przekonać żołnierzy, aby nie zabierali spalonych pojazdów, które mogą służyć im za barykady w czasie ataków zwolenników popierających prezydenta Hosniego Mubaraka.

>>>>>>

NIE WOLNO IM USUWAC BARYKAD SKORO SA ATAKOWANI!
JESLI WOJSKO NIE POTRAFI ZROBIC PORZADKU Z NAPASTNIKAMI TO NIE WOLNO ZABIERAC LUDZIOM JEDYNEJ OCHRONY!!!!SKANDAL!!!



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 3:38, 06 Lut 2011    Temat postu:

Jerzy Jurecki, wydawca "Tygodnika Podhalańskiego" opowiedział w TVN 24 o niebezpiecznej sytuacji, jaka spotkała go w Egipcie. W czwartek w Kairze dziennikarzy wyłapywano i wywożono poza miasto do koszar. Taki los spotkał również dziennikarzy "Tygodnika Podhalańskiego". Jureccy zostali zatrzymani w swoim samochodzie i zaatakowani przez tłum. Wraz z innymi dziennikarzami zostali przejęci przez ludzi przebranych w mundury wojskowe, którzy ich skuli i zabrali cały sprzęt. Później pojawili się jednak prawdziwi żołnierze, którzy przejęli zatrzymanych dziennikarzy.

- To był środek dnia i zmierzaliśmy z lotniska do tej części Kairu, która jest w miarę bezpieczna dla dziennikarzy. Jechaliśmy w czterech obcokrajowców i najwyraźniej wydaliśmy się podejrzani. Gdy zatrzymaliśmy się w korku, podszedł do nas jakiś człowiek i zaczął się kłócić z kierowcą. Wokół samochodu zrobił się tłum, wciągnięto nas do bocznej uliczki i próbowano nas z niego (samochodu - red.) wyciągnąć, pewnie po to, żeby zlinczować – opowiadał Jurecki.

>>>>>

Kierowca nie powinien draznic psycholi tylko rozmawiac rozmawiac a jak zrobi sie luz odjechac z miejsca.Klotnia oznacza zwrocenie uwagi tlumu ktory nie mysli...

>>>>>

Sytuacja, jak mówił, była bardzo niebezpieczna. - Zrobił się chaos, nienawiść tłumu była ogromna, bili i skakali po samochodzie, pluli, przystawiali broń od szyby. Tłum rósł, ludzie wyciągali komórki i nas nagrywali. Byliśmy dość przerażeni – relacjonował dziennikarz.

Cała sytuacja trwała około 20 minut. Pasażerów i kierowcę uratowała grupa mężczyzn ubrana w wojskowe mundury, ale zdaniem Jureckiego nie byli to żołnierze, tylko gang rabujący cudzoziemców. Strzelili kilkakrotnie w powietrze, tłum się rozstąpił, a dziennikarze – w towarzystwie swoich wybawców – mogli wyjechać z uliczki. Jednak wybawcy, jak się okazało, nie byli bezinteresowni.

>>>>>>

No tak sprochnialy rezim tylko patrza co i gdzie by ukrasc...
Ludzie mja dosc tylko Waszyngtonowi sie podoba...

>>>>>>

- Po drodze mieliśmy kilka przygód, byliśmy skuci na podwórku, wreszcie zostaliśmy przekazani już regularnej armii, pozbawieni praktycznie wszystkiego. Byliśmy w takim stanie, ze oddalibyśmy tym ludziom wszystko. Broniłem tylko telefonu, miałem go w bucie i udało mi się go zachować. Nie wojowaliśmy – stwierdził Jurecki.

Ostatecznie dziennikarze trafili do wozu opancerzonego już prawdziwej armii i zostali przewiezieni do koszar. Tam na odzyskanie wolności czekali kilka godzin. Pomogła dopiero interwencja konsula.

>>>>>>

Nie jest rola dziennikarza zginac tylko PRZEKAZAC INFORMACJE nawet tracac sprzet.Co innego zolnierz - u niego utrata broni jest hanba.Ale i zolnierze sie PODDAJA w beznadziejnej sytucji i to nie jest hanba a bron trzeba oddac... Ogolnie nikt nie ma obowiazku bedac bezbronnym walczyc z bandytami...Zycie jest wazniejsze niz jakis tam sprzet a dzennikarz ma obowiazek jeszcze przekazac co widzial...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:52, 06 Lut 2011    Temat postu:

W Kairze w niedzielę - po tygodniu przerwy spowodowanej protestami - ponownie otwarto banki. Tłoczą się przed nimi ludzie, którzy obawiają się, że państwo może ograniczyć im wypłaty oszczędności.

W stolicy otwarto o godzinie 10.00 (9.00 czasu polskiego) 152 filie banków. Porządku przed bankami pilnują żołnierze. Ludzie tworzą listy kolejkowe, aby usprawnić dostęp do kas.

Niedziela jest 13. dniem protestu w Kairze, protestujący żądają ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka. Demonstranci pozostają wciąż na placu Tahrir, choć wojsko usiłuje przywrócić do ruchu ten ważny węzeł komunikacyjny w centrum miasta. Żołnierze udostępnili rano dostęp do Mugammy, rządowego budynku w południowej części placu.

>>>>>>>

No to jak ludzie wyciagna pieniadze nastapi zapasc bankow ( zapasc a nie bankructwo - bo ktos niekompetetny zaraz pomysli ze upadna - nie - zminiejszy sie ich kapital i beda mniej kredytow udzielac to spowoduje straty ekonomiczne - a jak to ma trwac do wrzesnia to ja dziekuje!).
No ale moi drodzy WOLNOSC KOSZTUJE!Demoralizacja i korupcja 30 lat kosztowala wiecej niz teraz te koszty.Niczego nie ma bez wysilku.Zreszta nie musze mowic w Egipcie gdzie od wiekow lud ciezko pracowal nad Nilem aby miec co jesc...Wolnosc tez kosztuje!Taniej zalatwic to teraz niz rozciagac...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:26, 07 Lut 2011    Temat postu:

Czołowy egipski opozycjonista Mohemed ElBaradei skrytykował w sobotę stanowisko rządu USA wobec wydarzeń w Egipcie oświadczając, że ewentualne poparcie Waszyngtonu dla rozwiązania przewidującego aby prezydent Hosni Mubarak lub wiceprezydent Omar Sulejman stanęli na czele rządu przejściowego byłoby "wielka porażką".

W wywiadzie dla agencji Reuters, ElBaradei wyraził przekonanie, że "byłby to prawdziwy cios dla ludzi, którzy demonstrują".

- Pogłoski, iż Mubarak powinien pozostać i przewodzić procesowi zmian oraz, że proces ten powinien być w istocie kierowany przez jego najbliższego doradcę (Sulejmana), który nie jest najpopularniejszą osobą w Egipcie, bez dopuszczenia do władzy osób cywilnych, są bardzo, bardzo rozczarowujące - powiedział ElBaradei, były szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) i laureat pokojowej Nagrody Nobla w 2005 r.

ElBaradei wyraził też obawę, że może dojść do jeszcze gwałtowniejszych aktów przemocy, mimo, że "odczuwa się już pewne zmęczenie". Właśnie dlatego, jego zdaniem, demonstrujący mogą uciekać się do coraz bardziej drastycznych form protestu. - Nie chciałbym być świadkiem przekształcenia się pokojowej rewolucji w krwawą rewolucję - dodał.

>>>>>>

Brawo!Zachod tylko szodzi!Ale nie przejmujmy sie!Egipcjanie i tak zwycieza.Wbrew zachodowi a wiec satysfakcja bedzie WIEKSZA ! :O))))
W 89 zachod tez ratowal komunizm jak sie dalo i wszystko na nic! :O)))
To sa osobnicy plugawi i falszywi i nie warto sie nimi zajmowac!:O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 0:55, 07 Lut 2011    Temat postu:

Nowy wiceprezydent Egiptu Omar Suleiman podczas rozmów z opozycją odrzucił możliwość, że przejmie władzę od prezydenta Hosniego Mubaraka, ale porozumiał się co do trybu reformy konstytucji. Wiceprezydent wezwał też demonstrantów w Kairze do zaprzestania protestów ulicznych oraz ostrzegł, że natychmiastowe ustąpienie prezydenta Hosniego Mubaraka pogłębiłoby chaos i anarchię w kraju.

??????

Jak przestana rzucac kamieniami jego zwolennicy to chaos sie poglebi czy zmniejszy?Oczywiscie zmniejszy.To Mubarak jest chaosem TO ON MĄCI ABY UTRZYMAĆ STOŁEK.Trzeba go usunac to chaos sie zmi\niejszy.Ale WAM CHODZI O CHAOS PRAWDA???!!!!Wiec nie ma o czym mowic...

>>>>>

W spotkaniu z Suleimanem bezprecedensowy był udział w spotkaniu Bractwa Muzułmańskiego. Po raz pierwszy od pół wieku Bracia Muzułmańscy, najsilniejsze, ale wciąż nielegalne ugrupowanie opozycyjne, uczestniczyli w niedzielę w bezpośrednich rozmowach z rządem egipskim dotyczących transformacji politycznej.


Wiceprezydent Suleiman odrzucił podczas tego spotkania zasadnicze żądanie przedstawicieli różnych odłamów opozycji dotyczące przejęcia przezeń władzy od prezydenta Mubaraka.

W trakcie spotkania osiągnięto jednak porozumienie w sprawie powołania komisji do spraw reformowania konstytucji, w skład której wejdą przedstawiciele władz sądowniczych i ugrupowań opozycyjnych. Ma ona zacząć działać najpóźniej do początku marca tego roku.

Rzecznik rządu, Magdy Rady, zakomunikował, że spotkanie zakończyło się "konsensusem".

- Przedstawiciele stron politycznych, stowarzyszeń obywatelskich i Rady Mędrców spotkali się z wiceprezydentem Omarem Suleimanem i porozumieli się co do mapy drogowej - powiedział rzecznik.

Według Rady'ego, uczestnicy niedzielnego spotkania osiągnęli porozumienie w sprawie "pokojowej transformacji władzy na bazie konstytucji".

Bracia Muzułmańscy w komunikacie wydanym po spotkaniu, stwierdzili, że jego rezultaty "nie są wystarczające" i że było ono "jedynie pierwszym krokiem".

Jeden z najstarszych liderów Bractwa Muzułmańskiego, Abdel Monem Abul Fotuh, powiedział, że informacja rzecznika rządu o przebiegu niedzielnych rozmów "wyraża dobre intencje, ale nie zapowiada żadnej zasadniczej zmiany".

- Chcemy aby prezydent Mubarak zmienił prezydenckim dekretem artykuły 76 i 77 konstytucji (utrwalające jego władzę), rozwiązał parlament i zwolnił więźniów politycznych - oświadczył polityk opozycyjny.

- Do tego czasu młodzież pozostanie na ulicach i będzie trwała dysputa - dodał.

Amerykańska agencja AP, donosząc o nowych ustępstwach na rzecz opozycji, podkreśla, że pierwsze spotkanie jej przedstawicieli z wiceprezydentem Suleimanem przyniosło porozumienie w sprawie wolności prasy oraz zwolnienia uwięzionych uczestników demonstracji antyrządowych, jak również obietnicę odwołania stanu wyjątkowego w Egipcie, kiedy względy bezpieczeństwa na to pozwolą.

Wraz z Bractwem Muzułmańskim w niedzielnym spotkaniu z wiceprezydentem Suleimanem brali udział członkowie grupy, która nazwała się Radą Mędrców, przedstawiciele mniejszych ugrupowań lewicowych i liberalnych.

Propozycje przygotowane przez Radę Mędrców zakładały przejęcie przez Suleimana obowiązków prezydenckich tymczasowo w celu przygotowania wyborów. "Mędrcy" spotykali się już wcześniej z Suleimanem i premierem Ahmedem Szafikiem, by przedyskutować tę propozycję.

"Wzywam protestujących do opuszczenia placu Tahrir"

W niedzielę Omar Suleiman udzielił też wywiadu amerykańskiej telewizji ABC News, w którym wezwał protestujących do opuszczenia placu Tahrir w Kairze, mówiąc, że Egipt potrzebuje spokoju.

- Nie możemy usunąć ich siłą. Wszyscy muszą po prostu pójść do domu. Chcemy mieć normalne życie. Nie chcemy mieć nikogo na ulicach. Idźcie do pracy, ratujcie gospodarkę kraju, sprawcie, by turyści znowu przybywali do Egiptu - powiedział wiceprezydent, zwracając się w ostatnich słowach do demonstrantów.

>>>>>

Tak a my będziemy dalej kraść - stabilizacja co? ŻADNYCH MARZEŃ ŻE TO SIĘ ROZEJDZIE!

>>>>>

- Nie chcemy chaosu w naszym kraju. Gdyby prezydent Mubarak powiedział, że rezygnuje z urzędu już teraz, kto przejąłby władzę? - zapytał retorycznie.

>>>>

PRZYPOMINAM BUCOM ZE W EGIPCIE ZYJE 85 MILIONOW LUDZI I KAZDY MA LUB BEDZIE MIAL PRAWO BYC PREZYDENTEM!Czas juz zmienic prymitywne myslenie ze tylko jeden moze byc prezydentem...

>>>>>

Sugerował, że chaosem w Egipcie zainteresowane są bliżej nieokreślone obce koła. - W tej atmosferze, inni ludzie, którzy mają swoje własne plany, wywołaliby destabilizację w naszym kraju - oświadczył.

>>>>>

No tak mafia rzadząca chce dalej kraść takie są jej plany a tu ludzie chcą ich odejścia.To co robią?Mącą!

>>>>>

Potwierdził poza tym, że sam nie zamierza przejąć rządów po Mubaraku jako prezydent. - Jestem stary, zrobiłem już dużo dla kraju - powiedział.

>>>>

ZŁEGO!

>>>>


Odpowiadając na oświadczenie Suleimana, przywódca opozycji Mohamed ElBaradei ostrzegł w wywiadzie dla telewizji CNN, że przedłużanie rządów Mubaraka grozi zaostrzaniem kryzysu.

Niektórzy komentatorzy w USA uważają, że Suleiman, dotychczasowy długoletni szef egipskiego wywiadu, byłby najlepszym kandydatem na tymczasowego prezydenta Egiptu.

>>>>>

Jak widzimy to oszust i krętacz osobnik fałszywy.Udaje niby to przyjaciela ale gra na stronę przeciwną.Jest tu podział na ,,złego'' policjanta Mubaraka i ,,dobrego'' Sulejmana...
Stary numer tajnych sluzb - prymitywny ze az smieszny.
Taki osobnik nie nadaje sie na urzedy...
Wszycy widzimy na tym przykladzie jak wazna jest SZCZEROSC - ona buduje zaufanie.Kretacze i oszusci wprowadzaja tylko chaos...Co widzimy...
OD TEJ CHWILI POLITYCY W EGIPCIE MUSZĄ BYĆ SZCZERZY!Falsz psuje wszystko.Trzeba mowic co sie chce szczerze aby ludzie ocenili...
Jesli wybiora oszustow to poniosa kare ale wtedy na to zasluzyli...

Wobec takiej bandy chaos bedzie rosnac a presja ludzi zwiekszac...
Opozycja nie powinna sie bac zaostrzania protestu ale nie mozna ludzi namawiac do rzucanai kamieniami czy podpalania.To jest efektowne ale malo skuteczne.Lepsze cirpliwe prtotesty.Ludzie cwicza cnotę cierpliwości która później przyda się w czasch wolnośći.Gwaltowany krwawy wybuch jest widowiskowy ale ksztaltuje ludzi znerwicowanych i niespokojnych - nie kierujacych sie rozumem ale emocjami.Takich łatwo oszukać.
Tu trzeba wytrwaŁości rozxumu i cierpliwosci.Wytwalego parcia do przodu!
I tak trzymać! Wszystko będzie dobrze. :O))))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:42, 07 Lut 2011    Temat postu:

Po kilku dniach względnego spokoju w niedzielę wieczorem na centralnym placu Kairu, Tahrir, znowu było słychać strzały - poinformowała z egipskiej stolicy niemiecka agencja dpa.

Strzały z broni szybkostrzelnej słyszał fotograf niemieckiej agencji, który jest w pobliżu placu Tahrir.

Prawdopodobnie chodzi jednak o incydent, który nie oznacza wcale wznowienia walk w tym miejscu. Inny świadek poinformował, że w powietrze strzelali żołnierze egipskiej armii, by zatrzymać kilku demonstrantów, których zresztą szybko uwolnili.

>>>>

Spoko to tylko pozostaly przy wladzy Mubaraka ,,stabilizuje'' sytucje za pomoca sluzb!I tak do wrzesnia chce zachod!Tacy tytani mysli!



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 2:35, 07 Lut 2011    Temat postu:

Mohamed ElBaradei powiedział w telewizji NBC News, że Zachód nie powinien obawiać się demokracji na Bliskim Wschodzie. Wyraził przekonanie, że układ pokojowy Egiptu z Izraelem będzie przestrzegany przez przyszły rząd egipski.

W wywiadzie nadanym w niedzielę ElBaradei sugerował jednak, że dalsze losy tego układu będą zależeć od zachowania Izraela i od tego, czy dojdzie do powstania niepodległego państwa palestyńskiego.

- Nie sądzę, by Egipt był inny niż jakikolwiek inny kraj. Droga do stabilizacji, do ekonomicznej i społecznej sprawiedliwości, do stabilnego pokoju na Bliskim Wschodzie zaczyna się i kończy na demokratycznym Egipcie. Idea, że nie jesteśmy gotowi (do demokracji), jest dla nas obrazą - powiedział laureat Pokojowej Nagrody Nobla i były szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej

Zapytany, czy Egipt zawsze powinien przestrzegać traktatu pokojowego z Izraelem, ElBaradei udzielił niejednoznacznej odpowiedzi.

- Tak sądzę, ale nie zależy to tylko od Egiptu, lecz także od Izraela. Izrael nie powinien stosować polityki siły wobec Palestyńczyków i powinien zgodzić się na ustanowienie państwa palestyńskiego - oświadczył.

Kiedy prowadzący wywiad zwrócił uwagę, że "brzmi to dwuznacznie" i sugeruje, iż ElBaradei nie uważa traktatu za niepodważalny, jego rozmówca powiedział: - Traktat jest solidny jak skała, ale każdy chce widzieć niepodległe państwo palestyńskie. Nie ma to nic wspólnego z traktatem pokojowym, który został zawarty i - jak zakładam - Egipt będzie go nadal przestrzegał.

>>>>>

NIE MA TU NIC DWUZNACZNEGO!TO JEST ABBERACJA SZUKAC CZEGOS W JASNYCH WYPOWIEDZIACH!

>>>>>

Wielu komentatorów w USA, zwłaszcza na prawicy, krytykuje ElBaradeia za to, że wszedł w sojusz z fundamentalistycznym Bractwem Muzułmańskim.

Wpływowy konserwatywny publicysta Charles Krauthammer napisał w "Washington Post", że gdyby ElBaredei doszedł do władzy, "byłaby to katastrofa".

>>>>>

Rozum kozy zjedli?Washington Post to cos dawala o ,,polskich obozach zaglady'' o ile pamietam?Totez taki jest i poziom...

>>>>

Przypomniał, że jako przewodniczący MAEA, starał się on pomniejszać znaczenie irańskiego programu nuklearnego, był przeciwny ostrzejszym sankcjom wobec Teheranu i w związku z tym pozostawał w złych stosunkach z administracją USA.

>>>>>

Jak rozumiem wykonywal instrukcje MAEA?Ale to ze ktos kiedys cos robil nie znaczy ze juz tak zostanie na zawsze.Poza tym zwiazek Iranu z wolnoscia w Egipcie jest mocno odlegly.
TO ZE NIE BYLBY MARIONETKA WASZYNGTONU TO DOBRZE!
Widzimy co Wyprawia Waszyngton nawet wobec STRATEGICZNEGO ! Partnera Brytanii...Egipt to Egipt a nie USA...I DOBRZE!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 2:58, 07 Lut 2011    Temat postu:

Prezydent Egiptu Hosni Mubarak mógłby udać się do Niemiec na badania lekarskie na nieokreślony czas, stwarzając w ten sposób okazję do zażegnania kryzysu w swoim kraju - spekulują w niedzielę niemieckie media.

O możliwości takiego scenariusza, który pozwoliłby 82-letniego Mubarakowi na odejście z godnością z urzędu prezydenta, napisał w sobotę amerykański dziennik "New York Times". Miliony mieszkańców Egiptu demonstrują od kilkunastu dni domagając się ustąpienia prezydenta i demokratycznych reform.

Według niemieckiej gazety "Bild am Sonntag", politycy chadecko-liberalnej koalicji rządzącej w Niemczech mogą sobie wyobrazić przyjazd Mubaraka do Niemiec, jeśli pomogłoby to ustabilizować sytuację w Egipcie. Opinię taką wyraziła Elkę Hoff z liberalnej FDP. "Przecież nie chodzi o udzielenie azylu politycznego" - powiedziała w rozmowie z gazetą.


"Konieczna jest pokojowa transformacja w Egipcie. Jeśli Niemcy mogą wnieść konstruktywny wkład w ten proces, to powinniśmy przyjąć Hosni Mubaraka, gdyby tego zechciał" - ocenił z kolei wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU Andreas Schockenhoff.

Według "Bilda", Mubarak mógłby udać się do Kliniki Uniwersyteckiej w Heidelbergu, gdzie w marcu zeszłego roku spędził trzy tygodnie na leczeniu.

>>>>>

No sprytnie kombinuja aby Mubarka zszedl z oczu ludziom a wtedy w Egipcie mialo by sie uspokoic a\i mozna by rozpoczac proces oddawania wladzy opozycji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:59, 07 Lut 2011    Temat postu:

Egipskie skarby starożytności, mimo niepokojów w kraju, są bezpieczne - zapewnił w niedzielę w wywiadzie dla BBC Zahi Hawass, szef Najwyższej Rady Starożytności przy egipskim rządzie i najbardziej znany na świecie egipski archeolog. Zdementował on także informację o zniszczeniu dwóch mumii.

Media informowały wcześniej, że podczas zamieszek w Kairze bandy szabrowników zniszczyły dwie mumie w muzeum w egipskiej stolicy. - To nie były mumie, lecz czaszki wyrwane z urządzeń do skanowania. Zapewniam, że żadna mumia nie została zniszczona lub uszkodzona - powiedział Hawass. Przyznał jednak, że podczas niepokojów ucierpiało 70 eksponatów, ale wszystkie będzie można odrestaurować.

- Dolina Królów, piramidy, 24 muzea, synagogi i monastyry są całkowicie bezpieczne, tak jak zresztą świątynie muzułmańskie - zapewnił słynny egipski archeolog.

>>>>

Tak pilnujcie!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:10, 07 Lut 2011    Temat postu:

Rząd Egiptu ogłosił w poniedziałek 15-procentową podwyżkę pensji pracowników rządowych, aby powstrzymać protesty, podczas których ludność domaga się ustąpienia prezydenta Hosniego Mubaraka.

Decyzja o podwyżce zapadła po wcześniejszych obietnicach wdrożenia dochodzeń w sprawie fałszerstw wyborczych i korupcji na szczeblach władzy. Nie udało się jednak w ten sposób udobruchać dziesiątek tysięcy ludzi, którzy od dwóch tygodni okupują w centrum Kairu plac Tahrir.

Nowo mianowany minister finansów Samir Radwan powiedział, że na podwyżki, które od kwietnia dostanie około 6 mln pracowników państwowych, pójdzie około 6,5 mld funtów egipskich (960 mln dolarów).

W przeszłości pracownicy sektora publicznego stanowili dla egipskiego reżimu filar poparcia. W ostatnich latach, kiedy ceny szły w górę, a pensje pozostawały w tyle, rząd był zmuszony co jakiś czas ogłaszać podwyżki uposażeń, by stłumić w ten sposób niezadowolenie.

Po fali niepokojów w fabrykach sektora publicznego w 2008 roku Mubarak ogłosił 30-procentowy wzrost cen, który - jak się wydawało - tymczasowo wygasił gniew społeczeństwa.

Obecnie, po dwóch tygodniach destabilizacji, wydaje się, że doszło do swego rodzaju pata: rząd oferuje pomniejsze ustępstwa, które jednak pomijają główne żądanie protestujących - odejścia Mubaraka.

Jak pisze agencja AP, wydaje się, że egipski reżim ufa w swoją zdolność do przetrwania - co najmniej do wrześniowych wyborów - bezprecedensowej fali zamieszek.

Egipska agencja państwowa podała, że Mubarak nakazał parlamentowi i sądowi najwyższemu powtórne zbadanie rozstrzygnięć niższych instancji, które zdyskwalifikowały setki parlamentarzystów w związku z nieprawidłowościami wyborczymi, zignorowanymi przez komisje wyborcze.

Z kolei przedstawiciele aparatu sądowniczego obiecali rozpocząć we wtorek przesłuchania trzech byłych ministrów i wyższych rangą przedstawicieli partii rządzącej oskarżonych o korupcję i zwolnionych w zeszłym tygodniu przez Mubaraka.

Jak poinformowała oficjalna agencja MENA, we wtorek zostaną przesłuchani: były minister turystyki Zuhair Geranah oraz byli ministrowie mieszkalnictwa i handlu.

MENA podała również, że naczelny prokurator Egiptu wydał zakaz opuszczania kraju przez byłego szefa MSW Habiba al-Adlego i nakazał zamrożenie jego rachunku bankowego.

Protestujący na placu Tahrir w poniedziałek nie poczuli się tym usatysfakcjonowani i nadal domagali się odejścia Mubaraka. Jednak, jak pisze agencja AP, życie w Kairze wydawało się w poniedziałek bliższe normalnemu niż w ciągu protestów od 25 stycznia.

>>>>>>

A wiec probuja przekupic czescspoleczenstwa aby porzucila druga czesc.W sumie typowe brudne zagranie>Niech kazdy zdecyduje czy sprzeda wolnosc za srebrniki jak Judasz...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:28, 07 Lut 2011    Temat postu:

Na kairskim placu Tahrir dzisiaj rano wciąż trwał protest tysięcy ludzi, którzy czternasty dzień z rzędu domagają się odejścia rządzącego Egiptem od 30 lat prezydenta Hosniego Mubaraka.

Jak podkreśla niemiecka agencja dpa noc z niedzieli na poniedziałek minęła spokojnie. Jedynie w wczoraj wieczorem słychać było strzały ostrzegawcze oddane przez żołnierzy.

Również w innych miastach Egiptu trwają protesty.

Wczoraj egipski wiceprezydent Omar Suleiman prowadził negocjacje z opozycją, w tym po raz pierwszy z formalnie zdelegalizowanym Bractwem Muzułmańskim - radykalnym ugrupowaniem cieszącym się dużym poparcie społecznym.

Opozycja obstaje przy tym, że Mubarak musi ustąpić natychmiast, a nie pozostać na stanowisku do czasu zaplanowanych na wrzesień wyborów prezydenckich.

>>>>>>

Tak nie zpominajmy ze to nie tylko Kair protestuje!Szczegolnie wspaniale sa protesty w mniejszych miastach!Im mniejsze tym trzeba byc odwazniejszym bo nie mozna sie skrycw tlumie!



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 66, 67, 68  Następny
Strona 6 z 68

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy