Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Wybuchła walka o wolność W Egipcie !!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 66, 67, 68  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:07, 11 Maj 2017    Temat postu:

t
+1
Patryk Osowski
,2h temu
i inni (1)Jarosław Kociszewski
Magdalena Żuk spędziła w Egipcie pięć dni. Zwróciła uwagę wielu ludzi, ale nikt jej nie uratował
Nie milkną spekulacje na temat tragedii Magdaleny Żuk w egipskim kurorcie. Padają oskarżenia. Często z ust ludzi, nigdy tu nie byli. Z rozmów i obserwacji w Marsa Alam trudno nie odnieść wrażenia, że wiele osób do końca próbowało pomóc 27-letniej Polce.

+1
Głosuj

+1
Głosuj

Podziel się
Opinie


Szpital w Port Ghalib, gdzie leżała Magdalena Żuk (WP.PL)

Magdalena Żuk przyleciała do Egiptu z Katowic w środę 26 kwietnia nad ranem. Do hotelu The Three Corners Equinox Beach Resort jedzie się ok. pół godziny. Dwupasmowa szosa wzdłuż morza przez szaro-beżowy piasek pustyni. Po ciemku. Żadnych widoków ani atrakcji. Samotny strażnik pilnuje wtykanego w dziurę, stalowego słupka zagradzającego przejazd przez bramę, której styl ma przypominać o dumnej historii antycznego Egiptu.

To tutaj standard podobnie, jak sam hotel. Ponad 200 pokoi w czterech niewysokich budynkach na planie nieregularnego półkola. Pośrodku basen. Za oknem Morze Czerwone, chyba że ktoś trafi na pokój z widokiem na pustynię, która tutaj przypomina wielki, rozgrzebany plac budowy.
WP.PL
Podziel się

Trudno było jej nie zauważyć

Już w środę po południu goście zaczęli zwracać uwagę na zachowanie Polki. The Three Corners jest przede wszystkim hotelem dla starszych ludzi poszukujących tutaj ciszy i spokoju. Nic więc dziwnego, że słyszymy o turystach, którzy próbowali jej pomóc, czasem pocieszyć albo uspokoić.

Mahmoud, lokalny rezydent biura podróży, w czwartek miał usłyszeć o tym, że coś się dzieje z Magdaleną Żuk. Turystów, którzy byli świadkami tych wydarzeń, już nie ma na miejscu. Polityka hotelu zabrania pracownikom opowiadać, ale Egipcjanie, kierowcy przewożący gości, mówią nam o dziwnych, a czasem agresywnych zachowaniach Polki. Sprawy zaczęły wyglądać groźnie w piątek. Wtedy rezydent zadzwonił po pomoc do szpitala w pobliskiej, turystycznej miejscowości Port Ghalib.

Pierwsza wizyta w szpitalu

To niewielka, dobrze utrzymana placówka, która przede wszystkim udziela pomocy turystom z kurortu. - Mahmud zadzwonił do mnie, że ma gościa w konwulsjach – opowiada Wirtualnej Polsce dr Ahmed Shawky, lekarz ze szpitala w Port Ghalib, który zajmował się Magdaleną Żuk. – Wysłałem karetkę, która przywiozła dziewczynę. Była spokojna, ale odmawiała wyjścia z ambulansu i poddania się badaniu.

Lekarz stwierdził, że Polka nie ma konwulsji, a on nie ma kwalifikacji, żeby zajmować się problemami natury psychicznej. Magdalenę Żuk odwieziono do hotelu. W nocy znowu pojawiły się problemy. Dziewczyna miała wychodzić na dach hotelu.

Nikt nie chciał Polki przyjąć

W sobotę została odwieziona na lotnisko, gdzie jej zachowanie zwróciło uwagę policjanta, który poprosił o pomoc lekarza. Ten stwierdził, że Magdaleny Żuk nie można wpuścić na pokład samolotu. Mahmoud odwiózł ją do hotelu, z którego wcześniej się wymeldowała. Nie wpuszczono ich przez bramę.

Poszukując innego zakwaterowania rezydent zawiózł dziewczynę do sąsiedniego hotelu sieci The Three Corners, gdzie również jej nie przyjęto. Polka nie zgodziła się zamieszkać w kolejnym hotelu w Port Ghalib. Tam znowu miała być agresywna.
Wtedy też powstało nagranie rozmowy telefonicznej, które trafiło do internetu. Tu kolejna niewiadoma. Czas rozmowy zarejestrowanej na telefonie wynosi 25 minut. Dlaczego więc film w sieci jest znacznie krótszy? Czy za późno włączono nagrywanie, czy też celowo usunięto ponad 10 minut rozmowy?

Polka wraca do szpitala

Magdalena Żuk opadła z sił lub straciła przytomność. Mahmouod znowu zawiózł ją do szpitala i uprosił doktora Shawkyego, aby zatrzymał Polkę, której nie chciał przyjąć żaden hotel. – Spała na siedzeniu w samochodzie. Była bardzo spokojna. Na krześle przenieśliśmy ją do szpitala – opowiada.

Po kilku godzinach Małgorzata Żuk ocknęła się. Kontakt z nią był utrudniony także z powodu bariery językowej, o której wspomina lekarz. Dziewczyna zaczęła się wyrywać. Próbowała uciekać. Pielęgniarze mieli problem z obezwładnieniem wysportowanej i wyraźnie pobudzonej Polki. – Oni się jej bali. Myśleli, że jest opętana przez ducha – mówi dr Shawky. - Wykrzykiwała dziwne rzeczy i była bardzo silna - tłumaczy.

Prawdopodobnie wzburzona i przestraszona dziewczyna krzyczała po polsku, co dla Egipcjan brzmiało dziwnie i przerażająco. Pielęgniarzom udało się jednak ją obezwładnić, a lekarz podał środek uspokajający. Magdalenę Żuk położono w sali nr 307 na drugim piętrze. Ręce i nogi przywiązano jej do łóżka. Opaska z ręcznika przytrzymywała także klatkę piersiową.

Dr Shawky podkreśla, że praktycznie nigdy nie była sama. Towarzyszył jej recepcjonista-pielęgniarz i pielęgniarka Faten Ahmed Aly. Leki uspokajające jednak nie podziałały tak, jak powinny. – To nie jest klinika psychiatryczna i nie mamy odpowiednio silnych środków, a to, co mogliśmy jej podać działa różnie w zależności od człowieka.

Nikt nie pomyślał, że wyskoczy przez okno

W nocy Magdalena Żuk zaczęła uwalniać się z więzów. Pielęgniarz bał się, że ucieknie z sali i ze szpitala. Wyszedł z pokoju, zamknął za sobą drzwi i poszedł na recepcję po pomoc. Z Polką pozostała jedynie Faten, która nie poradziła sobie ze znacznie wyższą i silniejszą pacjentką. Podczas trwającej kilkanaście sekund szamotaniny Magdalena Żuk wyskoczyła przez okno z drugiego piętra.

- Nie było mnie wtedy w sali. Nagle usłyszałem hałas, a później uderzenie o ziemię – opowiada dr Shawky. Ciężko ranna Polka w wykrzywionej pozycji, na plecach, leżała na betonowym chodniku. – Cicho jęczała. Wnieśliśmy ją do środka. Założyłem szwy. Opatrzyłem – wspomina lekarz. Po mniej więcej dziewięćdziesięciu minutach Magdalenę Żuk zabrała karetka, która przewiozła umierającą dziewczynę do odległej o blisko 300 km Hurgady, gdzie zmarła.
WP.PL
Podziel się

Taki obraz wydarzeń wyłania się z rozmów i spotkań w Marsa Alam i Port Ghalib. W pobycie Magdaleny Żuk w Egipcie jest bardzo niewiele białych plam. Zachowanie Polki było na tyle niezwykłe, że goście hotelowi zwracali na nią uwagę. Na przykład usłyszeć można, że piła dużo wody i mało jadła. Odpowiedzi na wiele pytań, także tych dotyczących rzekomego gwałtu, udzielić mogą wyniki sekcji zwłok, a w szczególności badanie toksykologiczne.
WP.PL
Podziel się

- Czy gdyby wsiadła do samolotu, to mogłaby dalej żyć? – zastanawia się dr Shawky. – Nie jestem psychiatrą. Nie mam narzędzi, żeby to stwierdzić w sposób naukowy, a poza tym nikomu w tej sprawie nie ufam. Ani jej chłopakowi, ani Egipcjanom.

Co do tego ostatniego na pewno można zgodzić się z dr Shawkim. W tej sprawie nie można ufać nikomu. On sam brzmi przekonująco, ale czy jego wersja zdarzeń też nie jest uzgodniona? Każdy ma tutaj swój interes, którego broni, a na rzetelne wyjaśnienie tragedii Magdaleny Żuk potrzeba czasu i cierpliwości. Sekcja zwłok jest krokiem w tym kierunku.

Jarosław Kociszewski, Patryk Osowski

...

Teraz juz wiele wyjasniono.
1. Okazuje sie ze ciemne typy wokol niej juz byly widziane wokol... ,,modelki ktora popelnila samobojstwo". A wiec seryjne samobojstwa! Zatem jednak mafia.
2. Pojawily sie tajne sluzby wokol.
3. A tajne sluzby i mafia to jest blisko. Nawet na Zachodzie. CO DOPIERO NA WSCHODZIE! Tam struktury mafijno panstwowe to REGULA! Wschod zaczyna sie na poludniu Italii i dalej w dol mapy sie ciagnie! I rzecz jasna Rosja...
4. Kobieta jest napakowana jakas chemią... Dzis to zaden problem chocby ,,sport"...
5. Zatem mamy logicznie rzecz biorac handel zywym towarem i jakies perwersyjne praktyki seksualne zakonczone mordem. A potem wciskanie ,,choroby psychicznej".

Taki obraz sie rysuje. Mowi sie o wyjatkowo brutalnej mafii zajmujacej sie przestepstwami seksualnymi bo ,,zwyczajna" prostytucja nikogo juz niestety nie dziwi i nie konczy sie smiercia co oczywiste.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:10, 11 Maj 2017    Temat postu:

egipt
+1
Magda Kazikiewicz
,36 min. temu
Internauci próbują wyjaśnić sprawę Magdaleny Żuk. Mogą spodziewać się pozwów
Prokuratura bada, czy do śmierci Magdaleny Żuk doszło w wyniku zabójstwa. W internecie jest mnóstwo spekulacji na temat tego, że w sprawę zamieszany jest chłopak Polki Markus W. – To kompletna bzdura. Przygotowujemy już pozwy cywilne przeciwko osobom, które piszą takie rzeczy. Rozważamy także doniesienie dotyczące gróźb karalnych wobec mojego klienta – mówi Wirtualnej Polsce Łukasz Frankiewicz, pełnomocnik Markusa W.

+1
Głosuj

+1
Głosuj

Podziel się
Opinie


Magdalena Żuk (Facebook.com)

Śledztwo w sprawie Magdaleny Żuk prowadzone jest w kierunkach: nieszczęśliwego wypadku, załamania psychicznego oraz zabójstwa, w tym handlu ludźmi. Śledczy badają wszystkie wątki, także te, o których piszą internauci. W sieci krąży mnóstwo oskarżeń pod adresem Markusa W. i jego kolegów: Macieja S. który w imieniu rodziny Magdy Żuk poleciał do Egiptu, by sprowadzić ją do Polski oraz Michała R., który nagrywał wideo rozmowę Polki z chłopakiem.

Krzysztof Rutkowski zaapelował do Markusa W. i jego kolegów, by zgłosili się do niego i pomogli wyjaśnić sprawę śmierci Magdaleny Żuk. – Współpracują już z prokuraturą i są do dyspozycji śledczych. Złożyli wszelkie wyjaśnienia. To kompletna bzdura, że się ukrywają. Byli zaangażowani w ratowanie swojej znajomej a internet ich skazał – mówi mecenas Frankiewicz.

I zapowiada pozwy przeciwko osobom, które wiążą jego klientów ze śmiercią Magdaleny Żuk. – Będziemy występować na drodze cywilnej przeciwko wszystkim, którzy rozpowszechniają te kłamliwe informacje. Prawdopodobnie złożymy też zawiadomienia w sprawie gróźb karalnych wobec Markusa W. – mówi adwokat.
Dodaje, że Markus W. nagrał wideo rozmowę z Magdaleną Żuk, ponieważ chciał mieć jakikolwiek dowód na to, co działo się w Egipcie. – To nagranie pokazuje, w jakim stanie była Polka. To ważne dla śledztwa – uważa Frankiewicz.

Chłopaka Magdaleny Żuk broni jej siostra. "A wiec tak dla niejasności, Markus nie sprzedał mojej siostry. Ludzie, to co piszecie, to jest masakra. A na hejt już nie mogę patrzeć. Jakimi ludzmi musicie być, by opisywać moja siostrę i mowić, jaka była, gdy jej w ogóle nie znaliście. Brak mi słów" - napisała na Facebooku.

Magdalena Żuk poleciała sama na wakacje do Egiptu pod koniec kwietnia. Kilka dni później zmarła. W kurorcie kobieta miała zacząć się dziwnie zachowywać. Była agresywna. Została przewieziona do szpitala, gdzie nie zgodziła się na badania. Miała wcześniej wrócić do kraju, ale z powodu stanu zdrowia nie wpuszczono jej na pokład samolotu. Ponownie trafiła do szpitala. Według wstępnych ustaleń, wyskoczyła z pierwszego pietra. Zmarła z powodu licznych obrażeń.

...

Kolejne odkrycia. Kurorty w Egipcie sa naszpikowane sluzbami. I nagranie debila ktory radzi ja zgwalcic to ,,sie uspokoi" moze nie swiadczyc o mafii ktora uprowadza kobiety i je wykorzystuje bestialsko a o prostactwie bezmyslnosci i tępocie. IDIOCI! JESLI FUNKCJONARIUSZ OCHRONY RADZI ZGWALCIC KOBIETE TO PODEJRZENIA ZE JEST W MAFII SA OCZYWISTE I SAM SOBIE ZASLUZYL! Widzicie ze funkcjonariusze musza byc na poziomie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:28, 12 Maj 2017    Temat postu:

stko było zaplanowane? Kolejne biuro wyjaśnia sprawę śmierci Magdaleny Żuk
Kolejne biuro detektywistyczne na własną rękę zajęło się sprawą tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk. Stawiają bardzo poważne zarzuty. Ich informacje, jeśli się potwierdzą, są szokujące.

+1
Głosuj

+1
Głosuj

Podziel się
Opinie


(Facebook.com)

- Mamy do czynienia z bardzo niebezpiecznym tematem. Jest to przeogromna grupa przestępcza - usłyszeliśmy w biurze detektywistycznym "Lampart". Agencja od razu zastrzega, że działa w tej sprawie niezależnie i w odpowiednim momencie złoży zawiadomienie do prokuratury oraz przekaże wszystkie zebrane przez siebie dowody prokuraturze.

Jak nas poinformowano, biuro będzie się również kontaktować bezpośrednio z rodziną Magdaleny Żuk, jeszcze nie w tej chwili.

W przesłanym nam oświadczeniu czytamy, że "wszystko zaczęło się kiedy Magda została zwabiona przez mężczyznę, którego zadaniem było doprowadzić do silnej więzi emocjonalnej między nimi". "Kiedy to nastąpiło w ciągu kilku miesięcy, otrzymała od niego i osób z najbliższego grona wspólnych przyjaciół pewną propozycję. Nie mogła ona natomiast powiedzieć prawdy rodzicom, ponieważ została namówiona przez osoby przebywające z nią w bliskim kontakcie towarzyskim na dobrowolny wyjazd do Egiptu na mocy obietnicy zarobienia dużych pieniędzy jako tzw. dziewczyna do towarzystwa" - czytamy.

Dalsze wątki, o których mówi detektyw, są jeszcze bardziej przerażające. Tym bardziej, że osoba, z którą rozmawialiśmy jest przekonana, że jest to najpoważniejsza sprawa w dziejach naszego kraju.

- Sytuacja jest ściśle powiązana z wieloma innymi sprawami - mówi nam pracownik biura. Dodaje natomiast, że wielu faktów nie może jeszcze ujawnić dla dobra śledztwa. Zapewnia jednak, że wszystkie pozyskane informacje będą przekazane organom ścigania.

Nasz informator przekonuje, że zjawisko, o którym tu mowa, jest częste i "tego rodzaju wyjazdy organizowane są masowo przez różne agencje pośredniczące (funkcjonujące pod przykrywką w ramach agencji modelingowych i hostess), gdzie bardzo wiele dziewczyn masowo jeździ do krajów arabskich i Japonii oraz innych krajów (w zależności od tego, gdzie zostaną ,,zamówione''), świadcząc usługi 'dziewczyn do towarzystwa'''.

"Tym, które mają pewne obawy, obiecuje się dodatkowo, iż świadczone przez nie usługi nie mają tła erotycznego i nie będą wykorzystywane seksualnie, co dopiero później mimowolnie nabiera owych barw, kiedy dziewczyny nie mogą się już wycofać, ponieważ są szantażowane materiałami zebranymi podczas świadczenia ich usług, lub podawane im są silnie uzależniające narkotyki, gdzie z czasem groźba odmową ich podania sprawia, że dziewczyny stają się bezwzględnie posłuszne" - czytamy w oświadczeniu.
Jak było w przypadku Magdy?

"Zaraz po jej przylocie doszło do różnych zdarzeń, w wyniku których dziewczyna przeraziła się, spanikowała i chciała się wycofać, ponieważ nie spodziewała się takiego obrotu spraw. W wyniku jej paniki wszystko potoczyło się w zupełnie inny sposób niż zaplanowane to było szablonowo przez grupę przestępczą. Magda od samego początku i przez cały czas była pilotowana - jeszcze na długo przed samym wyjazdem, najprawdopodobniej przez osoby przez nas wytypowane w wyniku śledztwa wywiadowczego" - napisano w oświadczeniu.

Według wiedzy biura, "osoby te przez cały czas miały kontrolę i wiedzę na temat tego w jakim naprawdę Magda celu udaje się do Egiptu oraz gdzie jest, co robi i z kim się spotyka".

"Wszystko, co stało się później było natomiast wynikiem działań chaotycznych, aby za wszelką cenę nie dopuścić do powrotu Magdy do kraju, wynikiem czego grupa przestępcza popełniła wiele błędów, szykując na szybko alibi w sposób nieprzemyślany, niedbały i desperacki. Błędy te pozwoliły nam na podjęcie próby rekonstrukcji powiązań wynikających z masowych działań międzynarodowej organizacji przestępczej sterowanej przez Polaków i kilku cudzoziemców działających operacyjnie z minimum 3 niezależnych miast w Polsce" - czytamy dalej w oświadczeniu.

Na koniec "Lampart" zastrzega: "Na tym etapie nie możemy podać więcej szczegółów, ani nazwisk, zapewniając jednak, że uczynimy wszystko, aby doprowadzić do precyzyjnego zlokalizowania, a następnie zatrzymania sprawców i przekazania ich, wraz z materiałem dowodowym aparatom państwowym".

W sprawie doniesień "Lamparta" próbowaliśmy skontaktować się z pełnomocnikami rodziny Magdaleny Żuk, jednak nie mogli z nami rozmawiać. Prokuratura natomiast nie chciala się odnieść do tych informacji i zapowiedziała konferencję prasową w przyszłym tygodniu w tej sprawie.

Biuro detektywistyczne informuje ponadto: "Naszym celem, który zapewniamy, że zostanie zrealizowany, jest wszelka pomoc w każdy możliwy sposób i wszelkim kompetentnym organom państwowym
i organom ścigania w rozwiązaniu tej sprawy. Otrzymujemy natomiast wiele informacji od mediów i internautów, iż Pan "Detektyw Rutkowski” oświadcza, że Grupa Lampart jest jego firmą i kontroluje on nasze działania.
Pragniemy bezwzględnie oświadczyć, iż jest to próba podszycia się pod nasz wizerunek, informacja ta jest nieprawdą oraz nie mamy nic wspólnego z ową postacią, również w kontekście jakiekolwiek współpracy".
Dziennikarze WP w Egipcie

- Większość teorii (...) jest absurdalnych. Dość dobrze wiemy, co się działo w Egipcie. Jeśli coś złego się wydarzyło, to raczej w Polsce – tłumaczą dziennikarze Wirtualnej Polski, którzy zajmują się tą sprawą i właśnie wrócili z Egiptu.

...

Wlasnie! DOKLADNIE TAK TO WYGLADA! Te ,,agencje modelek" to burdele. Wyglada na obietnice ,,duzej kasy" a jak zobaczyla ,,za co" ta kasa to dostala szoku. A tu wokol ,,ochrona" ktorej sie bala... Macie jakies lepsze wyjasnienie?
Z drugiej strony mowia ze to hotel dla emerytow ktorzy chca spokoju zatem zadna ,,imprezownia". Czyli to jest sprzeczne bo raczej burdelu wsrod emerytow sie nie robi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:45, 20 Maj 2017    Temat postu:

Patryk Osowski
,5h temu
Kolejny dramat Polki w Egipcie? "Nie mam pojęcia, co zrobił z moimi dziećmi"
- Kubuś i Marysia zostali porwani przez mojego męża cztery miesiące temu. Ayman (znany Polakom z występów w programie "Mam Talent" - red.) ukrył dzieci najprawdopodobniej gdzieś na terenie Egiptu, a sam wyjechał na Malediwy - mówi WP Agnieszka Pyszczorska. W pomoc zrozpaczonej kobiecie angażują się m.in. internauci próbujący wyjaśnić zagadkę śmierci Magdaleny Żuk. Jaką wersję wydarzeń przedstawia nam ojciec dzieci, do którego jako pierwsza dotarła Wirtualna Polska i przed czym ostrzega Polaków?

+1
Głosuj

+1
Głosuj

Podziel się
Opinie


Ayman Shmshown, Agnieszka Pyszczorska (Facebook.com)

- Przez kilka lat pracowałam w Hurghadzie jako animator dzieci. Tam poznałam mojego męża, bardzo się kochaliśmy i szanowaliśmy, nigdy nie podniósł na mnie ręki. W styczniu 2011 roku wzięliśmy w Egipcie ślub - mówi pani Agnieszka. Polsko-egipskiemu małżeństwu urodziła się dwójka dzieci. Z czasem pojawiły się pierwsze problemy i kobieta namówiła męża na przeprowadzkę do Polski.

- Jakiś czas mieszkaliśmy z moimi rodzicami, potem wynajęliśmy mieszkanie. Gdy skończyły się pieniądze, znów poszliśmy mieszkać do moich rodziców. Mąż dostał pozwolenie na pobyt w Polsce na trzy lata i tego dnia wszystko się zaczęło. Ni stąd, ni zowąd, bez powodu uderzył mnie. Ubzdurał sobie, że zdradziłam go z moim ojcem. Wtedy rodzice wezwali policję i mąż został wyrzucony z domu – tłumaczy kobieta.
Podstępem wywiózł do Egiptu i torturował?

W październiku 2016 roku Ayman Shmshown poinformował żonę, że jego matka doznała w Egipcie wypadku i muszą pojechać jej pomóc. – Zgodziłam się na wyjazd z dziećmi na jeden miesiąc. Mąż brał udział w polskim "Mam Talent" i w listopadzie mieliśmy wrócić razem do kraju – mówi Polka.

Jak deklaruje, "okazało się, że choroba teściowej była kłamstwem". Podobno chodziło tylko o to, aby wywieźć panią Agnieszkę do Egiptu i odebrać jej dzieci. – Ayman torturował mnie zazwyczaj przy moim 2-letnim synku. Byłam bita i nie raz wbił mi nóż w rękę. Do dzisiaj mam ślady - opowiada.

Zaznacza, że po kilku miesiącach dramatu spotkała ją największa tragedia. Pani Agnieszka twierdzi, że mąż zmusił ją do powiedzenia przed kamerą, że wielokrotnie go zdradzała, podpisać dokument, że pożyczyła od jego siostry dużą sumę pieniędzy, a na koniec kupił bilet do Niemiec. - Zmusił mnie do wyjazdu i zostawienia dzieci. Wtedy je porwał - mówi.

Czytaj także: Koleżanka Magdaleny Żuk: wszystko pokazała na filmie
"Faceci tutaj muszą mieć władzę nad kobietą"

- Mój prawnik Shady Abdellatif jest najlepszym prawnikiem w Egipcie. Pracuje w parlamencie i jest bardzo ceniony - mówi Wirtualnej Polsce Agnieszka Pyszczorska. Kobieta podkreśla jednak, że współpraca z nim to ogromny wydatek i właśnie dlatego rozpoczęła zbiórkę pieniędzy na jednej z platform crowdfundingowych. Czy zgłaszała się do ambasady lub konsulatu? - Pisałam wszędzie, ale nie dostałam żadnej pomocy. Odpychano mnie twierdząc, że nie odzyskam dzieci - dodaje.

Dzieci próbowała też oczywiście szukać na własną rękę, ale nic z tego nie wyszło. – Nie mam pojęcia, gdzie są, ale mogę przypuszczać, że Ayman schował je gdzieś na wsi. Próbowałem też kontaktować się z jego rodziną, ale na Facebooku wszyscy mnie poblokowali – informuje.

Jak dodaje, "widzi, że jej problem udało się nagłośnić m.in. dzięki medialnej sprawie Magdaleny Żuk". - Z drugiej strony uważam jednak, że w Egipcie jest raczej bezpiecznie. Faceci tutaj są po prostu nauczeni, że muszą mieć władzę nad kobietą. Ale zależy na jakiego Egipcjanina się trafi. Nie każdy Arab jest taki sam - podsumowuje.
W sprawę zaangażowali się internauci

Pani Agnieszka zaznacza, że chociaż niemal każdego dnia walczy o odzyskanie Kubusia i Marysi, jej starania nie przyniosły jak dotąd żadnego efektu. Twierdzi, że w egipskim sądzie wygrała już nawet jedną sprawę, ale kontaktu z dziećmi jak nie miała, tak nie ma.

W ostatnich tygodniach sprawa nabrała jednak rozgłosu dzięki internautom, którzy przekazują sobie informacje o historii pani Agnieszki i zdjęcia jej dzieci. Większość z nich to ci sami użytkownicy sieci, którzy już od prawie miesiąca bacznie śledzą wyjaśnianie sprawy polskiej turystki Magdaleny Żuk, która zmarła w Egipcie 30 kwietnia.

"Jako adminka jednej z grup dotyczącej Magdaleny Ż. zostałam poproszona o nagłośnienie Pani sprawy. Oczywiście chętnie służę pomocą w każdej chwili. Zaraz udostępnię Pani grupę u siebie" - pisze w facebookowej grupie "Poszukujemy Marysi i Kubusia" pani Sandra.

Inni internauci przekazują matce wyrazy wsparcia i chętnie udostępniają jej posty. Z dnia na dzień przelewają również coraz większe sumy pieniędzy, które poprzez zbiórkę na jednej z platform crowdfundingowych, mają pomóc matce w opłaceniu najlepszych adwokatów. Na jednej ze stron pani Agnieszka uzbierała już niemal 4 tys. złotych.

Czy jej wersja wydarzeń jest jednak prawdziwa i polscy internauci słusznie jej zaufali? Aby odpowiedzieć na te pytania Wirtualna Polska dotarła także do ojca 2-letniego Kubusia i 4-letniej Marysi.

Czytaj także: Tragedie Magdaleny Żuk i Iwony Wieczorek łączy jeden ważny element. Jaki?
Kim jest Ayman Shmshown?

Na jesieni 2016 roku Egipcjanina Aymana Shmshowna Polacy mogli oglądać dzięki telewizyjnemu programowi "Mam Talent". Cyrkowiec zrobił ogromne wrażenie zarówno na publiczności, jak i na jurorach, a jego występy mroziły krew w żyłach. Wielu komentatorów oceniało je nawet jako "najbardziej przerażające w historii programu".

"Pochodzący z Egiptu Ayman do perfekcji opanował m.in. połykanie mieczy. Swojego pokazu nie ograniczył jednak wyłącznie do tego jednego elementu. W jednym z trików wzięli udział sami sędziowie" - opisywano jego spektakularne występy.
"To wszystko nieprawda. Nie byłbym zdolny do takich zachowań"

Gdy udało nam się z nim skontaktować wydawał się spokojny i opanowany. Z ogromną pewnością siebie podkreślił, że "nigdy nie skrzywdziłby ani żony, ani swoich dzieci, a całe zamieszanie jest wynikiem choroby psychicznej jego byłej partnerki".

- Przecież historie, które przedstawia Agnieszka, są niewiarygodne. Pisze w internecie, że ją torturowałem, wywoziłem na pustynię i zakopywałem, czy wreszcie zmusiłem, by sama wyjechała do Polski. To wszystko nieprawda. Jak można siłą wepchnąć kogoś do samolotu? Ona jest chora i wiele razy chciałem jej pomóc, ale nie pozwalała zaprowadzić się do lekarza - twierdzi Ayman.

Mężczyzna deklaruje, że nie ma pełnego zaufania do wymiaru sprawiedliwości w swoim kraju, ale Polska jest krajem europejskim, więc chciałby, aby razem z Agnieszką stanęli przed polskimi lekarzami i sądem. - Wtedy wszystko byłoby jasne. Nie jestem złym człowiekiem. Także w Polsce mam setki znajomych i wszyscy mogą potwierdzić, że nie byłbym zdolny do takich zachowań - mówi.
Ostrzega Polaków przez przelewaniem pieniędzy

- Agnieszka sama zdecydowała, że wyjedzie do Polski. Dzieci potrzebują matki i chciałbym, aby miały z nią kontakt. Zawsze mówię o niej dobrze przy Kubusiu i Marysi i powtarzam im też, że są nie tylko Egipcjanami, ale również Polakami. Ciężko pracuję i jedyne o czym marzę to to, aby zapewnić im godną przyszłość - zapewnia.

Egipcjanin uważa także, że jego była żona prowadzi zbiórki w internecie, bo chce zarobić. Jego zdaniem rodzina pani Agnieszki jest dość biedna. - Całą tą awanturę rozkręciła po to, żeby wyciągnąć pieniądze od ludzi - podsumowuje.

...

W tej sytuacji ciezko orzec...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:09, 23 Maj 2017    Temat postu:

gipt
+4
Patryk Osowski
,2h temu
i inni (1)oprac. Magdalena Nałęcz
Pożegnano Magdalenę Żuk. "Jak było, to tylko ona wie"
W dolnośląskiej Bogatyni odbył się pogrzeb tragicznie zmarłej w Egipcie Polki. - Madzia była cudowną, wspaniałą dziewczyną, miłą. Nie można nic złego na Madzię powiedzieć - powiedziała reporterowi WP uczestniczka pogrzebu, która znała Magdalenę Żuk osobiście.

+1
Głosuj

+1
Głosuj

Podziel się
Opinie


Pogrzeb Magdaleny Żuk (PAP)

- Bardzo grzeczna, kulturalna - opisywał przed pogrzebem Magdalenę Żuk w rozmowie z WP mieszkaniec Zgorzelca, w którym mieszkała dziewczyna. - Życzliwy człowiek - podsumował. - Może przez nią będą różne inne tragiczne rzeczy odkryte, które nie powinny mieć miejsca - stwierdziła inna kobieta, według której Magda "była w nieodpowiednim momencie w nieodpowiednim miejscu".

- Myśmy przyszli, bo my też mamy córki. Młoda, piękna dziewczyna nie powinno tak się to skończyć. A czyja to wina, trudno powiedzieć - stwierdziła inna uczestniczka pogrzebu. Zdaniem jej męża sprawa "nie będzie do końca wyjaśniona". - Z czasem to wszystko ucichnie - dodał.

Na pogrzebie pojawiła się również przedszkolanka Magdy. - Bardzo, bardzo miłe dziecko. Przykro - powiedziała i dodała, że miała okazję pracować z mamą Magdy. - Bardzo normalni, dobrzy rodzice. Dobrze wychowali zresztą dziecko - dodała. Opowiedziała, że co najmniej do czasu, gdy miała z nimi bardziej zażyłą znajomość, mieli świetny kontakt ze swoją córką.
"Jak było, tylko ona wie"

W pogrzebie uczestniczyło kilkaset osób. Na teren cmentarza nie wpuszczano osób z aparatami fotograficznymi. Wśród nich była rozżalona mieszkanka Bogatyni. Kobieta chciała zrobić zdjęcie "na pamiątkę", w trakcie ważniejszych momentów mszy. Magdalena była córką kolegi jej syna i nie miała okazji poznać jej osobiście. - Nie dano mi nawet, żebym na mszy była. Bardzo mi przykro - powiedziała.

- Madzia była cudowną, wspaniałą dziewczyną, miłą. Nie można nic złego na Madzię powiedzieć - powiedziała znajoma Magdy Żuk. - Jak się o tym dowiedziałam, co jej się stało, to było bardzo przykro - dodała. Jak przyznała, nie sądzi, że sprawę jej śmierci uda się wyjaśnić. - Myślę, że ona to zabrała do grobu ze sobą - stwierdziła.

- Jak było, to tylko ona wie - powiedziała w rozmowie z WP mieszkanka Bogatyni - miejscowości, z której pochodziła Magda. Chociaż nie znała jej osobiście, to uznała, że dziewczyna nie powinna w żadnym wypadku jechać do Egiptu samotnie. - Moja córka była w Egipcie to opowiadała co tam się dzieje - stwierdziła i dodała, że "tam się nie jedzie samemu".
Kapłan podkreślił, że odeszła za wcześnie

Odprawiający żałobną mszę święta proboszcz parafii św. Piotra i Pawła w Bogatyni ks. Ryszard Trzósło mówił, że Magdalena Żuk była dobrą, ambitną, wesołą, wykształconą osobą; córką i siostrą, lubianą koleżanką.

- Dziś pogrążamy się w bólu po jej śmierci. Tajemnica życia i śmierci jest taka, że tylko Bóg wie, dlaczego Magdalena odeszła od nas tak wcześnie - powiedział kapłan.
"Taka młoda i tak ją załatwili"

- Ona była pełna pomysłów na siebie, pełna planów. Tego, co chciałaby w życiu osiągnąć. Więc no dzisiaj żegnamy ją z dużym smutkiem - powiedziała jedna z jej koleżanek ze Zgorzelca, gdzie Magda pracowała kilka lat temu.

- Taka młoda i tak ją załatwili, to Jezu kochany. Bardzo szkoda. Naprawdę mi jej szkoda jest - powiedziała reporterom WP inna uczestniczka pogrzebu, która znała osobiście Magdę. - Niemożliwe, żeby ona sama to zrobiła, ja w to nie uwierze, w życiu, w życiu. W życiu, naprawdę, nie uwierzę w to. To za fajna dziewczyna była, taka pogodna - nie mogła ukryć rozżalenia.

...

Na pewno jest ofiarą złego Świata...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:26, 27 Maj 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Zbrojny odwet Egiptu po zamachu na Koptów
Zbrojny odwet Egiptu po zamachu na Koptów

Wczoraj, 26 maja (23:02)

​Egipskie siły zbrojne dokonały uderzeń na cele dżihadystów w odpowiedzi na zamach na autokar przewożący Koptów, w którym zginęło co najmniej 28 osób - ogłosił prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi. Nie podał szczegółów ataków.
Dżihadyści przeprowadzili zamach na autokar przewożący Koptów, w którym zginęło 28 osób
/MOHAMED HOSSAM /PAP/EPA


Cytowani przez AP przedstawiciele egipskich władz przekazali, że zaatakowane zostały bazy dżihadystów we wschodniej Libii.

Egipt nie zawaha się przed zaatakowaniem obozów szkoleniowych terrorystów wszędzie, zarówno na własnym terytorium, jak i za granicą - oświadczył Sisi w przemówieniu wyemitowanym przez państwową telewizję.

Wystosował także bezpośredni apel do prezydenta USA Donalda Trumpa o prawdziwe przywództwo w globalnej walce z terroryzmem.

Mam zaufanie do pana, do pańskich słów i pańskiej zdolności, by uczynić globalną walkę z terroryzmem pana pierwszoplanowym zadaniem - mówił.

Zapowiedział ponadto ukaranie krajów, które finansują, szkolą albo zbroją ekstremistów.

Nieznani zamaskowani napastnicy zaatakowali w piątek grupę Koptów w prowincji Al-Minja w środkowym Egipcie, zabijając co najmniej 28 osób, w tym wiele dzieci. Koptowie, którzy są chrześcijańską mniejszością Egiptu, byli w drodze do jednego z klasztorów na zachodzie prowincji.

Egipskie ministerstwo zdrowia poinformowało, powołując się na świadków, że napastnicy, których było od ośmiu do 10, mieli na sobie mundury wojskowe. Żadna grupa nie przyznała się na razie do ataku, przeprowadzonego tuż przed rozpoczęciem ramadanu.
Koptowie, którzy stanowią około 10 proc. 92-milionowej ludności Egiptu, uskarżają się od dawna na dyskryminację, a w ostatnim czasie padają ofiarami częstych aktów przemocy ze strony islamistów.

Od grudnia 2016 roku w zamachach bombowych na kościoły w Kairze, Aleksandrii i mieście Tanta w delcie Nilu zginęło ponad 70 Koptów. Odpowiedzialność za te akty terroru wzięli na siebie dżihadyści z Państwa Islamskiego, którzy zapowiedzieli kolejne zamachy.

...

Zrobily to bestie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:31, 19 Cze 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Egipski policjant zabił uczestniczkę demonstracji. Jest wyrok
Egipski policjant zabił uczestniczkę demonstracji. Jest wyrok

48 minut temu

Sąd w Kairze skazał egipskiego policjanta na 10 lat więzienia za zabicie młodej kobiety. Doszło do tego podczas rozpędzania demonstracji z okazji czwartej rocznicy rewolty z 2011 roku.
Zdj. ilustracyjne
/kk /Archiwum RMF FM


32-letnia Szaima Sabbach zginęła od ran w marcu 2015 roku, gdy usiłowała złożyć kwiaty na placu Tahrir. Tam właśnie rozpoczęła się rewolta, która obaliła prezydenta Hosniego Mubaraka. Zdjęcie, na których widać jak znajomy Sabbach niesie jej zakrwawione zwłoki, obiegło Egipt i świat.

Policjant, Jasin Mohamed Hatem, został skazany za spowodowanie śmierci młodej kobiety oraz rozmyślne zranienie innych demonstrantów.

Po raz pierwszy od 2011 roku jesteśmy świadkami ukarania członka służb policyjnych za zabicie czy zranienie manifestanta - powiedział adwokat rodziny Sabbach, Mohamed Abdel Aziz. To dobry wyrok, zważywszy na okoliczności - dodał.

Skazany może się odwołać do sądu kasacyjnego.

...

Zobaczymy co bedzie dalej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:46, 14 Lip 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Egipt: Atak nożownika w Hurghadzie. Polak wśród ranionych turystów
Egipt: Atak nożownika w Hurghadzie. Polak wśród ranionych turystów

Dzisiaj, 14 lipca (16:12)
Aktualizacja: 1 godz. 1 minuta temu

Polak jest wśród czterech zagranicznych turystów ranionych przez nożownika w hotelu w Hurghadzie. W ataku zginęły dwie Ukrainki. Napastnik został zatrzymany.

Do ataku doszło na terenie hotelu Sunny Days El Palacio Hotel.

Na razie nie wiadomo, w jakim stanie są ranne osoby. Poszkodowani mają rany szyi, stóp i twarzy. Agencja AP, powołując się na źródło w egipskich siłach bezpieczeństwa, poinformowała, że rannych zostało też trzech Serbów. Z kolei rosyjski konsulat poinformował, że wśród czterech poszkodowanych ranna została też obywatelka Rosji - kilka razy ugodzono ją nożem. Wszyscy ranni trafili do lokalnego szpitala w Hurghadzie.
Napastnik ranił ofiary w twarz, szyję i stopy

Wstępne ustalenia wskazują na to, że sprawca ataku dostał się na teren ośrodka wypoczynkowego. Przypłynął do niego morzem z położonej w pobliżu plaży publicznej - przekazał egipski resort spraw wewnętrznych w wydanym komunikacie.

Według informatora agencji AP napastnik ranił ofiary w twarz, szyję i stopy.

Mężczyzna został zatrzymany.

Jak podkreślono, na razie nie jest znany motyw ataku.

...

Co to bylo?!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:17, 15 Lip 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Media: Nożownik z Hurghady to 27-latek, który nie był wcześniej karany
Media: Nożownik z Hurghady to 27-latek, który nie był wcześniej karany

Dzisiaj, 15 lipca (13:40)

Sprawca piątkowego ataku z użyciem noża w Hurghadzie to pochodzący z północy Egiptu 27-letni student, który nigdy wcześniej nie był karany - podał dziennik "Al-Masri al-Jum" powołując się na źródła w siłach bezpieczeństwa. Motyw ataku pozostaje nieznany.
Wejście na teren ośrodka, gdzie doszło do ataku
/PAP/EPA/STR /PAP/EPA

Jak podaje gazeta, pochodzący z Delty Nilu mężczyzna w swojej rodzinnej miejscowości cieszył się dobrą opinią.

Uzbrojony w nóż mężczyzna wdarł się w piątek na teren ośrodka wypoczynkowego w Hurghadzie, gdzie zabił dwie niemieckie turystki i ranił dwie inne osoby. Później przedostał się na teren sąsiedniego ośrodka, gdzie zadał rany kolejnym dwóm osobom. Napastnik został ujęty.

Na razie nie wiadomo, jakimi kierował się pobudkami. Według pragnącego zachować anonimowość przedstawiciela egipskich sił bezpieczeństwa napastnik jako cel ataku wybierał obcokrajowców i w trakcie napaści miał krzyczeć po arabsku: Odsuńcie się, nie chcę Egipcjan.

Wcześniej w sobotę niemieckie MSZ potwierdziło, że w ataku zginęły dwie niemieckie turystki. Narodowość rannych osób nie została dotychczas ujawniona przez egipskie władze.

Od czasu obalenia przez egipskie wojsko w 2013 roku prezydenta Mohammeda Mursiego związanego z Bractwem Muzułmańskim, ugrupowania ekstremistyczne w Egipcie nasiliły ataki na siły zbrojne i policję, głównie na półwyspie Synaj.

...

Organy tam to takie ruskawe wiec nie ma zaufania...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:09, 11 Sie 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Katastrofa kolejowa a Aleksandrii. Ponad 30 ofiar
Katastrofa kolejowa a Aleksandrii. Ponad 30 ofiar

Dzisiaj, 11 sierpnia (16:37)
Aktualizacja: 47 minut temu

36 osób zginęło, a ponad 100 odniosło obrażenia w wyniku zderzenia dwóch pociągów osobowych na przedmieściach Aleksandrii na północy Egiptu - poinformował rzecznik egipskiego ministerstwa zdrowia Chaled Megahed.
Zdjęcie z miejsca katastrofy
/HAZEM GOUDA /PAP/EPA

Do zdarzenia doszło na stacji w Chorszid na przedmieściach Aleksandrii ok. godziny 14. Władze egipskich kolei w wydanym oświadczeniu oznajmiły, że pociąg jadący z Kairu do Aleksandrii wjechał w stojący na stacji pociąg relacji Port Said-Aleksandria. Służby medyczne podają, że niektórzy ranni wciąż znajdują się wewnątrz pociągów.

Państwowa agencja MENA poinformowała, że doszło do wykolejenia lokomotywy oraz dwóch wagonów. Prokurator Nabil Sadek zarządził natychmiastowe dochodzenie w sprawie zdarzenia. Zwołano grupę ekspertów, która ma zająć się zbadaniem kolizji - poinformował minister transportu Hiszam Arafat.

Na miejsce wypadku przybyli przedstawiciele lokalnych władz. Do Aleksandrii udała się też minister ds. solidarności społecznej Ghada Fathi Ismail Wali.

Egipcjanie od lat skarżą się, że władze zaniedbują infrastrukturę kolejową i nie starają się o zapewnienie podstawowych standardów bezpieczeństwa, co prowadzi do wielu wypadków.

...

Poziom kultury technicznej niski.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:40, 04 Lis 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Prezenterka TV skazana na więzienie za "podżeganie do niemoralności"
Prezenterka TV skazana na więzienie za "podżeganie do niemoralności"

Dzisiaj, 4 listopada (16:41)

​Sąd w Kairze skazał prezenterkę prywatnej sieci telewizyjnej na trzy lata więzienia za "podżeganie do niemoralności" - tak zakwalifikowano udzielanie przez nią kobietom w jednym z programów porad, jak zostać samotną matką. Wyrok nie jest prawomocny.

Prezenterka Doaa Salah pracująca dla sieci An-Nahar złożyła apelację i pozostaje na wolności po wpłaceniu wyznaczonej przez sąd kaucji w wysokości 10 tys. funtów egipskich (ok. 570 USD). Pracodawca zawiesił ją w pełnieniu obowiązków.

Salah doradzała kobietom, którym zależy na dziecku, ale nie na mężu, by wychodziły za mąż tylko po to, żeby zajść w ciążę, a potem szybko się rozwodziły.

Jako alternatywę prezenterka proponowała też sztuczne zapłodnienie nasieniem anonimowego dawcy.

W tej części swojego programu Salah wystąpiła udając, że jest w ciąży.

...

Normalna to ona nie jest. Invitro to zło tak jak i ,,robienie dzieci". TO MUSI BYC DWOJE I MUSI BYC MILOSC! I tak trzeba to pokazywac w mediach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:23, 07 Lis 2017    Temat postu:

Kara śmierci za tabletki przeciwbólowe? Taki może być wyrok
Dzisiaj, 7 listopada (09:55)

Brytyjska turystka Laura Plummer od ponad miesiąca czeka w egipskim areszcie na wyrok. Jest oskarżona o handel narkotykami i grozi jej nawet kara śmierci. Wszystko przez to, że w bagażu miała leki przeciwbólowe dla swojego partnera.

33-letnia Brytyjka wylądowała w Egipcie 9 października i wtedy też została zatrzymana. W swoim bagażu miała 290 tabletek tramadolu i trochę naproxenu. Wiozła je dla swojego egipskiego partnera, który po wypadku cierpi na bóle pleców. Ten pierwszy lek to silny środek przeciwbólowy z grupy opioidów. W Egipcie jest on uznawany za narkotyk i z tego powodu kobieta została zatrzymana na lotnisku.

Nie miała pojęcia, że robi coś złego, te tabletki leżały na samym wierzchu walizki, nawet nie próbowała ich ukrywać - mówi matka kobiety. W tej sprawie już interweniuje brytyjska ambasada w Kairze.

Brytyjskie instytucje ostrzegają, że niektóre leki dostępne w Europie mogą być uważane za pochodne narkotyków w Egipcie i nie mogą być wwożone do afrykańskiego kraju bez wcześniejszej zgody tamtejszego ministerstwa zdrowia. Jeżeli przyjmujemy na stałe jakieś leki, przed podróżą do egzotycznych krajów warto sprawdzić, czy są one tam dozwolone.

źródło: Daily Express
(ag)

...

Absurd przeciez wszyscy wiemy ze zadnych narkotykow nie przemycala. Jak w ogole mozna ja w tej sytuacji wiezic?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:52, 24 Lis 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Zamach na meczet w Egipcie: Zdetonowali bombę, strzelali do wiernych. Co najmniej 235 zabitych
Zamach na meczet w Egipcie: Zdetonowali bombę, strzelali do wiernych. Co najmniej 235 zabitych

Dzisiaj, 24 listopada (13:22)
Aktualizacja: 46 minut temu

Co najmniej 235 osób zginęło, a 125 zostało rannych w zamachu, do którego doszło w meczecie nieopodal egipskiego miasta Al-Arisz, na północy półwyspu Synaj - informuje agencja dpa, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa. Napastnicy zdetonowali w świątyni bombę i otworzyli ogień do wiernych.
Zamach na meczet w Egipcie
/PAP/EPA/STR /

Zamachowcy posłużyli się improwizowanymi ładunkami wybuchowymi; umieścili je na zewnątrz budynku i zdetonowali, gdy wierni opuszczali meczet po piątkowej modlitwie. Następnie otworzyli ogień i strzelali do każdego, kto usiłował uciec - informuje EFE, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa.

Do zdarzenia doszło w mieście Bir al-Abd, ok. 40 km na zachód od Al-Arisz, stolicy prowincji Synaj Północny.

W związku ze zdarzeniem egipski rząd ogłosił trzydniową żałobę narodową.

Cytowani przez AP anonimowi przedstawiciele egipskich władz informowali, że zamachowcy przyjechali przed meczet czterema samochodami terenowymi. Według świadków cytowanych na portalu anglojęzycznej egipskiej gazety "Egypt Today" zamachowcy podpalali również samochody mieszkańców miasta.

Ranni zostali przewiezieni do pobliskich szpitali.

Jak informuje "Egypt Today", w wyniku wybuchu budynek meczetu został uszkodzony.

Choć na razie do ataku nie przyznała się żadna organizacja terrorystyczna, wydaje się - pisze Associates Press - że był to kolejny zamach lokalnej organizacji Prowincja Synaj, lojalnej wobec Państwa Islamskiego (IS).

Od kwietnia w Egipcie obowiązuje stan wyjątkowy, ogłoszony po zamachach na Koptów, których zginęło od grudnia ponad 100. Do zamachów przyznało się IS.

...

Bestie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:13, 27 Gru 2017    Temat postu:

Więzienie za przewożenie środków przeciwbólowych. Surowy wyrok sądu
Dzisiaj, 27 grudnia (10:55)

Brytyjska turystka Laura Plummer została skazana przez egipski sąd na trzy lata więzienia za to, że w swoim bagażu podczas podróży z Wielkiej Brytanii do Egiptu miała tabletki przeciwbólowe dla swojego partnera.

33-letnia Brytyjka wylądowała w Egipcie 9 października i wtedy też została zatrzymana. W swoim bagażu miała 290 tabletek tramadolu i trochę naproxenu. Wiozła je dla swojego egipskiego partnera, który po wypadku cierpi na bóle pleców. Ten pierwszy lek to silny środek przeciwbólowy z grupy opioidów. W Egipcie jest on uznawany za narkotyk i z tego powodu kobieta została zatrzymana na lotnisku.

Egipski sąd w drugi dzień świąt wydał wyrok, zgodnie z którym 33-letnia Brytyjka spędzi 3 lata w więzieniu. Obecnie przebywa z zakładzie karnym w Safadży, ale w najbliższych dniach ma zostać przeniesiona do innego miejsca.

Rodzina Laury uważa, że więzienie ma na nią bardzo zły wpływ, a warunki w których przebywa są bardzo trudne. Przy pomocy brytyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych chcą zmusić egipskie władze do tego, żeby Laura Plummer odbywała swoją karę w więzieniu w Kairze.

Dodatkowo siostra skazanej Jayne uważa, że podczas rozprawy która odbyła się w Boże Narodzenie, został popełniony błąd w tłumaczeniu, przez co sędzia założył, że Brytyjka przyznała się do winy.

Jej obrońca Mohamed Othman uważa, że nie mogła ona tego zrobić świadomie. Aby ktoś został uznany za winnego przemytu narkotyków, musi wiedzieć, że to co przewozi, to narkotyki. Laura nie zdawała sobie z tego sprawy - mówi Othmna.

Nie miała pojęcia, że robi coś złego, te tabletki leżały na samym wierzchu walizki, nawet nie próbowała ich ukrywać - mówi matka skazanej.

Warto pamiętać, że niektóre leki dostępne w Europie mogą być uważane za pochodne narkotyków w Egipcie i nie mogą być wwożone do afrykańskiego kraju bez wcześniejszej zgody tamtejszego ministerstwa zdrowia. Jeżeli przyjmujemy na stałe jakieś leki, przed podróżą do egzotycznych krajów warto sprawdzić, czy są one tam dozwolone.

źródło: Daily Mirror

...

Prawo w tym kraju nie istnieje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:01, 07 Lut 2018    Temat postu:

SYNAJU
ANDRZEJ PAWŁOWSKI — 7 LUTEGO 2018
Israeli_Air_Force_F-16I_469_Tayeset_119_(IDFAF)_'Bat_(Ha'_Atalef)'_(28649997154) Tomás Del Coro, Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic
New York Times poinformował 3 lutego, że obecna sytuacja na Synaju wskazuje na zawiązanie ograniczonego sojuszu izraelsko-egipskiego. Zdaniem amerykańskich dziennikarzy na półwyspie trwa „ukryta wojna” z dżihadystami, w której Izrael i Egipt walczą ramię w ramię. Kair miał zezwolić Izraelowi na przeprowadzenie ponad stu nalotów na rejony, w których działają bojownicy Da’isz. Działania izraelskiego lotnictwa wojskowego rozpoczęły się niebawem po strąceniu rosyjskiego samolotu pasażerskiego przez islamistów w październiku 2015 roku.

Publikując raport, amerykańska gazeta powołała się na siedmiu anonimowych amerykańskich i brytyjskich urzędników. Kampania powietrzna ma trwać od ponad dwóch lat za zgodą prezydenta Abd al-Fattaha as-Sisiego. W niektórych jej okresach na półwyspie Synaj pozbawione numerów taktycznych i oznaczeń państwowych bezzałogowe statki powietrzne, śmigłowce i myśliwce mogły rzekomo wykonywać naloty częściej niż raz w tygodniu.

Doniesienia te zostały kategorycznie zdementowane przez rzecznika egipskich sił zbrojnych. Pułkownik Tamer ar-Rifai poprosił egipskich dziennikarzy, aby nie powtarzali niewiarygodnych i niezweryfikowanych informacji.

Jak twierdzi New York Times, usunięcie oznaczeń wskazujących na to, że używane maszyny pochodzą z Izraela (co stanowiłoby rażące naruszenie norm międzynarodowych), i ograniczenie dostępu do niektórych rejonów Synaju dla prasy miało zapewnić, że skala przedsięwzięcia nie wyjdzie na jaw. W tym samym celu izraelskie samoloty dolatywały nad cele okrężną drogą, od zachodu, a nie od wschodu. Egipcjanie oszacowali bowiem swoje możliwości w zakresie zwalczania islamistów na Synaju i doszli do wniosku, że pomoc Izraela – mimo wyrażanego na użytek wewnętrzny wsparcia wobec Palestyńczyków – będzie nieodzowna.

Tymczasem rząd w Jerozolimie zdecydował, że zaangażowanie się na terytorium Egiptu może mieć namacalne korzyści. Twórcy raportu wskazują, że państwa, które stoczyły w ubiegłym wieku cztery wojny – o niepodległość Izraela, o Kanał Sueski, sześciodniową i Jom Kippur – połączył wspólny wróg. Sojusz dla każdej ze stron niesie wymierne korzyści, gdyż Kair wreszcie zdobył przewagę w walce z bojownikami, zaś Izrael zapewnił sobie większe bezpieczeństwo na południowej granicy. W interesie Jerozolimy leży wewnętrzna stabilność Egiptu i silniejsza władza centralna.

Uczynienie Synaju obszarem działań wojskowych stoi częściowo w sprzeczności z demilitaryzacją znacznej części półwyspu na mocy izraelsko-egipskiego traktatu pokojowego z 1979 roku. Status strefy zdemilitaryzowanej zaczęto jednak po cichu i nieoficjalnie wygaszać w związku z rebelią islamską, która wybuchła na Synaju w 2011 roku, po obaleniu Husniego Mubaraka.

...

Syjonisci maczali palce w obalaniu demokracji w Egipcie. Ten rezim to sojusznik.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 66, 67, 68  Następny
Strona 67 z 68

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy