Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Unia zniszczyła PKP!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:41, 05 Maj 2012    Temat postu:

Nawet 46 tysięcy złotych miesięcznie będą zarabiali nowi szefowie PKP

Kosz­ty no­we­go 3 oso­bo­we­go za­rzą­du PKP S.A wy­nio­są w sumie 138 ty­się­cy zło­tych mie­sięcz­nie - do­wie­dzia­ło się Radio ZET.

W czwar­tek mi­ni­ster trans­por­tu Sła­wo­mir Nowak ma przed­sta­wić kan­dy­da­ta na no­we­go pre­ze­sa PKP , któ­rym bę­dzie były współ­pra­cow­nik Lesz­ka Bal­ce­ro­wi­cza Jakub Kar­now­ski. Nowak od­chu­dzi też wła­dze ko­le­jo­wej spół­ki. Za­rząd PKP skur­czy się z 6 do 3 osób. Do­tych­cza­so­wy 4 oso­bo­wy za­rząd PKP S.A kosz­to­wał 120 ty­sie­cy mie­sięcz­nie. Po afe­rze z na­gro­da­mi w NCS mi­ni­ster trans­por­tu nie chce też ko­lej­nej z od­pra­wa­mi w PKP. Aby nie wy­pła­cać od­praw zwal­nia­nym pre­ze­som PKP , które w sumie wy­nio­sły by pra­wie 2 mi­lio­ny, nie zwol­ni ich z pracy w PKP, prze­sta­ną tylko kie­ro­wać firmą ale otrzy­ma­ją pro­po­zy­cje in­ne­go za­ję­cia.

We­dług in­fro­ma­cji Radia ZET po re­wo­lu­cji w PKP S.A. ko­lej­ne zmia­ny na­stą­pią we wła­dzach Pol­skich Linii Ko­le­jo­wych. Kan­dy­da­tem na no­we­go szefa PLK jest Re­mi­giusz Pasz­kie­wicz - pre­zes Wło­cław­skie­go AN­WI­LU.

>>>>

No co ? Chlopaki musza miec to kieszonkowe aby jakos przezyc ... Wszak mogliby brac miliony a biora tylko dziesiatki tysiecy ....


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:07, 09 Maj 2012    Temat postu:

Tłok, smród, upodlenie - tak PKP wozi Polaków!.

Fakt

Tłok, brud, smród, upokorzenie - oto prawda o polskich kolejach. Ci, którzy chcieli spędzić udaną majówkę w długi weekend, musieli przejść gehennę, jeśli w podróż wybrali się pociągiem. A miłe wspomnienia z pobytu w pięknym miejscu szybko prysły, gdy w takich warunkach wracali do domu. Ale jakie pojęcie o tym, jak podróżują Polacy, ma minister transportu Sławomir Nowak (38 l.), który do domu w Gdańska lata wygodnie samolotem?

Choć koleje, jak zapewnia minister Nowak, to priorytet rządu, podróżowanie nimi przypomina najgorsze lata PRL. - To był koszmar, ludzie leżeli na korytarzach, spali w toaletach. Konduktor nawet nie sprawdzał biletów w tym tłoku - opowiada nam pani Wioletta (34 l.) z Wrocławia, która jechał na majówkę pociągiem grozy z Wrocławia do Świnoujścia. Jej zdjęcie z wagonu jest wstrząsające. - Panie ministrze, czy tak będą wyglądały wakacje? Ile ludzi pozwala pan wpuszczać do pociągu? - pyta Nowaka pasażerka.

Pani Wioletta chciała spędzić tegoroczną, wyjątkowo długą i słoneczną majówkę nad morzem. Kupiła bilet II klasy za 64 złote. Na druczku był nawet napis "bilet z miejscem do siedzenia". Ale gdy tuż po północy wsiadła we Wrocławiu do pociągu, zamarła. Tłum był tak wielki, że ludzie koczowali nawet w toaletach. Bez miejscówki o miejscu do siedzenia można było pomarzyć. - To była niewiarygodna podróż. Nie dało się przejść korytarzem, nie dało skorzystać z toalet, bo tam spali ludzie - opowiada wstrząśnięta czytelniczka. Nawet konduktor nie wychylił nosa do rana.

Mieszkanka Wrocławia rozumie, że minister nie może odpowiadać za każdy tłok w pociągu, ale pyta, dlaczego nie ma przepisów, które by zakazywały podróży w takich warunkach. - Przecież gdyby pociąg musiał awaryjnie hamować albo nie daj Boże w coś uderzył, kto by przeżył z tych leżących na korytarzach - zastanawia się.

Minister Nowak radzi pasażerom, by korzystali z przedsprzedaży biletów. - Jeśli ktoś decyduje się na jazdę bez rezerwacji, to z pełną świadomością, że może nie być miejsca siedzącego - wzrusza ramionami szef resortu transportu. Zapewnia, że PKP na długi weekend podstawiły kilkaset dodatkowych wagonów.

Ale sam nie zdecydował się na taką podróż. Nawet na konferencję o kolei minister poleciał ostatnio z Warszawy do Wrocławia samolotem. Koleją tłukłby się sześć godzin, autem cały dzień. Najłatwiej więc bujać w chmurach i patrzeć na wszystko z góry.

>>>>

Tak . Tylko ze to juz nie PKP tylko jakies tam spolki ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:31, 31 Maj 2012    Temat postu:

Takiego absurdu świat nie widział!.
2
Fakt

Jak dotrzeć ze Świnoujścia w Bieszczady pociągiem? Kolej, ta nowoczesna, zarządzana przez ministra Sławomira Nowaka (38l.), publikuje rozkład jazdy - i co proponuje? Najpierw wsiądź na rower i dojedź do pobliskiej stacji i tam złap pociąg. Następnie przesiądź się kolejno do dwóch autobusów, które niestety nie muszą także zabrać Twojego roweru - ostrzega informacja PKP. Na koniec, po 17 godzinach podróży pociągiem, namów kogoś, by samochodem dowiózł Cię do celu. Prawda, że proste?

Podróż ze Świnoujścia w Bieszczady nie musi być trudna. Wystarczy wsiąść w helikopter niczym Donald Tusk (55l.) i można być na miejscu szybko i bez żadnych przesiadek. Problem w tym, że w Polsce mało kogo stać na podróże w stylu premiera.

Zwykłym Polakom pozostaje więc transport naziemny. Ale ani autostrady ani kolej nie umożliwią nam szybkiej i komfortowej podróży. Dlaczego? Autostradami nie dojedziemy, bo dopiero się budują lub właśnie są remontowane. Jeśli chodzi o kolej, to chcąc dojechać np. znad morza w Bieszczady możemy się mocno zdziwić tym, co wyczytamy w rozkładzie jazdy.

Najszybszy możliwy przejazd na trasie: Świnoujście - Lesko Łukawica według rozkładu jazdy PKP zajmie ponad dobę. Najpierw rozkład podpowiada, aby podjechać rowerem do stacji, co zajmie nam ok. 11 minut. Wsiadamy do pociągu TLK, który po 17 godzinach dojedzie do Rzeszowa. Następnie jedziemy busem do Jasła, a stamtąd kolejnym do miejscowości Nowosielce. I tutaj ważna informacja - do busa możemy nie zabrać naszego roweru - przypomina rozkład PKP. Potem rozkład proponuje, aby samochodem dojechać do Leska - czyli bierzemy taryfę, bądź łapiemy autostop. W końcu, po ponad 24 godzinach podróży jesteśmy na miejscu. Czyli szybkość, komfort i prostota w jednym.

- Pociągi do tej stacji nie kursują już od jakiegoś czasu, dlatego rozkład podpowiada nam, do której stacji najbliżej wybranej miejscowości możemy dojechać pociągiem i sugeruje jakim środkiem transportu dostać się do wybranej miejscowości podpowiadając jednocześnie ile czasu może to zająć - poinformowano nas w spółce TK Telekom odpowiedzialnej za internetowy rozkład.

>>>>

Podroz ko-leją skraca czas
na cmen-tasz ...
Nawet się rymnęło !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:35, 01 Cze 2012    Temat postu:

Pociąg pojechał złym torem. Bali się o życie

To już ko­lej­ny błąd na kolei w ostat­nim cza­sie. Tym razem po­ciąg z War­sza­wy Za­chod­niej do Pi­la­wy skrę­cił na zły tor i nie mógł się za­trzy­mać na sta­cji Ol­szyn­ka Gro­chow­ska. Jak za­pew­nia Krzysz­tof Łań­cuc­ki, rzecz­nik PKP PLK, skład je­chał torem nie­wła­ści­wym, ale bez­piecz­nym - in­for­mu­je tvnwarszawa.​pl.

O swoje bez­pie­czeń­stwo oba­wia­li się po­dróż­ni, któ­rzy bali się, że na ho­ry­zon­cie po­ja­wi się pę­dzą­cy po­ciąg z prze­ciw­nej stro­ny i na­stą­pi zde­rze­nie.

Po­ciąg re­la­cji War­sza­wa Za­chod­nia-Pi­la­wa może je­chać to­ra­mi pod­miej­ski­mi, a nie da­le­ko­bież­ny­mi, na które skrę­cił - po­da­je tvnwarszawa.​pl. Rzecz­nik PKP PLK za­pew­nia, że nie było za­gro­że­nia wy­pad­kiem.

>>>>

Podroz koleja skraca zycie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:24, 23 Cze 2012    Temat postu:

Chytrość nie popłaca

Tuż przed roz­po­czę­ciem ME­2012 sa­mo­rzą­do­wa kolej Prze­wo­zy Re­gio­nal­ne pod­nio­sła ceny bi­le­tów na lot­ni­sko do Balic z 12 do 19 zł. W efek­cie licz­ba pa­sa­że­rów zma­la­ła aż trzy­krot­nie, in­for­mu­je „Dzien­nik Pol­ski”.

Wiele osób do­jeż­dża­ją­cych do portu lot­ni­cze­go prze­sia­dło się do au­to­bu­su. Za prze­jazd nim płaci się tylko 3,4 zł, a więc bli­sko sześć razy mniej niż za bilet na po­ciąg. Przy trzech oso­bach bar­dziej opła­cal­na staje się nawet tak­sów­ka.

Po utra­cie pa­sa­że­rów Prze­wo­zom Re­gio­nal­nym grozi także utra­ta pie­nię­dzy, które prze­ka­zu­je Urząd Mar­szał­kow­ski. – Po­in­for­mo­wa­li­śmy już prze­woź­ni­ka, że przy ta­kiej ko­mer­cyj­nej cenie za bi­le­ty nie mo­że­my do­fi­nan­so­wy­wać tej linii, po­wie­dział ga­ze­cie wi­ce­mar­sza­łek wo­je­wódz­twa Roman Cie­pie­la.

>>>>

I brawo . Widzicie jak dziala wolny rynek . To naprawde wspaniala zasada wolnego rynku . I jest on nadzwyczaj sprawiedliwy jak widzicie . Kombinowali jak wykorzystac sytuacje i znalezli sie na skraju bankructwa . A widzicie jaki bandydtyzm jest tam gdzie nie ma wolnego rynku typu ,,zawody regulowane'' . Istny horror ... W ogole nie znacie wolnego rynku tylko okragle stoly konekse uklady . Okrgly Stol to praprzyczna tych mafii i tego ze nie wyksztalcil sie ani wolny rynek ani demokracja . Okragly Stol zatrzasnal Polsce drzwi do wolnosci .
A tam gdzie cos tego typu sie pojawia od razu jest tlamszone przez mafie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:11, 09 Lip 2012    Temat postu:

Solidarność apeluje o przejęcie pracowników PR przez Koleje Śląskie

Śląsko-dąbrowska Solidarność zaapelowała do władz Przewozów Regionalnych o przekazanie pracowników i taboru likwidowanego śląskiego zakładu Przewozów samorządowej spółce Koleje Śląskie. Pd 12 grudnia Koleje Śląskie przejmą w regionie wszystkie połączenia Przewozów.

W ocenie szefa śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominika Kolorza, najrozsądniejszym i najbardziej odpowiedzialnym społecznie rozwiązaniem byłoby przekazanie Kolejom Śląskim pracowników Przewozów na gruncie odpowiedniego zapisu kodeksu pracy - art. 23(1) - w ramach przekazania części zasobów przedsiębiorstwa.

W poniedziałek śląsko-dąbrowska Solidarność poinformowała, że jej szef podjął się roli mediatora w tej sprawie między marszałkiem woj. śląskiego, a zarządem Przewozów Regionalnych.

„Jestem już po konsultacjach z marszałkiem i z jego strony uzyskałem zapewnienie, że pragnie rozwiązać ten konflikt w duchu porozumienia. Zadeklarował gotowość do rozmów na temat przejęcia przez Koleje zorganizowanej części przedsiębiorstwa wraz z pracownikami. Teraz czekam na odpowiedź zarządu Przewozów Regionalnych” – zaznaczył Kolorz.

Według Kolorza skorzystanie z tego rozwiązania nie jest skomplikowanym przedsięwzięciem. „Potrzebna jest tylko dobra wola obu stron, czyli zarządu Przewozów Regionalnych i zarządu spółki Koleje Śląskie, podlegającej marszałkowi woj. śląskiego” - wskazał Kolorz.

Jak przekazała PAP rzeczniczka marszałka Aleksandra Marzyńska, marszałek nie zaprzecza doniesieniom Solidarności, jednak nie chce ich komentować, bo strony umówiły się, że nie będą prowadziły negocjacji za pośrednictwem mediów. „Sprawa nie jest zakończona - rozmowy na ten temat trwają” – zaznaczyła Marzyńska.

Pod koniec czerwca zarząd woj. śląskiego poinformował, że od przyszłego roku całość regionalnych przewozów pasażerskich w regionie przejmą bez procedury przetargowej należące do niego Koleje Śląskie. Samorząd zamierza w najbliższych dniach podpisać z własną spółką stosowną trzyletnią umowę.

Wobec tych informacji zarząd Przewozów Regionalnych poinformował o likwidacji z końcem roku swojego zakładu w Katowicach oraz konieczności zwolnienia 1874 obecnie pracujących tam osób. Przewozy miały już pytać marszałka, czy Koleje byłyby zainteresowane przejęciem części zwalnianej załogi.

Do tej pory przedstawiciele Kolei Śląskich sygnalizowali, że są zainteresowani przede wszystkim pozyskiwaniem pracowników z rynku. Od kilku miesięcy trwały jednak rozmowy, by wraz z przejmowaniem od Przewozów kolejnych połączeń w regionie, do Kolei Śląskich trafiali też obsługujący je pracownicy. W tej sprawie nie zapadły wiążące ustalenia.

Wraz z perspektywą przejęcia wszystkich połączeń w regionie, Koleje Śląskie stanęły przed koniecznością pozyskania do końca roku ok. 50 pociągów do ich obsługi, a także – szacunkowo – ok. 600-650 pracowników. Do tej pory spółka ogłosiła przetargi na leasing ponad 40 pociągów, kwestie pracownicze pozostały otwarte.

>>>>

Ciekawy pomysl tylko czy oplacalny ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:45, 30 Lip 2012    Temat postu:

Budowlańcy znów polegną. Tym razem na torach

Kolej powiela błędy drogowców, które doprowadziły do krachu wykonawców budujących dla GDDKiA. Kontrakty znów dostają firmy godzące się na zejście dużo poniżej realnych kosztów przedsięwzięcia - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".

W tym tygodniu startuje program rewitalizacji, czyli remontów 9 odcinków szlaków kolejowych w całej Polsce. Ale przy rozstrzyganiu konkursów nie zostanie uwzględniony żaden z postulatów firm wykonawczych, które apelują m.in. o odrzucanie ofert skalkulowanych na podstawie rażąco niskiej ceny czy indeksację wartości kontraktów.

- W zadaniach rewitalizacyjnych jedynym parametrem będzie cena. W najbliższych przetargach nie planujemy indeksacji cen materiałów - mówi Mirosław Siemieniec z PKP PLK.

Jak wylicza "DGP", PKP PLK zapowiada w tym roku wydanie na inwestycje rekordowej kwoty 5 mld zł; w 2013 r. wydatki wzrosną do 8 mld zł. Te środki miały być szansą na godziwe zyski dla firm, które sparzyły się na autostradowych kontraktach.

>>>>

Nienormalni . Wiemy ile kosztuje material wiemy jakie sa stawki na rynku pracy . W budownictwie akurat mamy pojecie KOSZTORYSU ktory jest PRECYZYJNY . To nie elktronika ze ktos oparcuje genialny program i koszty spadan dziesieciokrotnie . Skoro kontrakty sa bezsensowne bo wiemy ze niewykonalne TO W CO ONI GRAJA !!! Powazne firmy niech w to nie wchodza . Ile mozna mowic !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:36, 17 Sie 2012    Temat postu:

Od grudnia pasażerowie nie będą mogli dostać się bezpośrednio z Rzeszowa do Lublina. Pociągi przestaną jeździć na tej trasie, ponieważ… korzysta z niej zbyt wielu pasażerów. „"Potoki pasażerów" są tak duże, że szynobusy nie są w stanie ich obsłużyć. Stąd liczne skargi zarówno pasażerów, jak i lubelskiego Zakładu Przewozów Regionalnych”- tłumaczy rzecznik spółki

>>>>

Wspanaile wiesci ! Teraz beda likwidacje pociagow z tego powodu ze zbyt duzo jezdzi . Przedtem likeidowali o zbyt malo . Ale jak widac mysl kolejowa sie rozwija ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:56, 20 Sie 2012    Temat postu:

"Jak bydło w wagonach". Fatalna sytuacja podróżnych.

TVN24/x-news

Przepełniony pociąg TLK Bałtyk przyjechał na Dworzec Główny w Gdańsku. Czekało tam jeszcze kilkaset osób, które miały do niego wsiąść. Okazało się, że pociąg, jadący z Gdyni do Poznania miał tylko sześć wagonów. - Jeden wagonik będzie dostawiony i mam nadzieję, że się wszyscy zmieszczą - poinformowała kierownik pociągu. Nie dla wszystkich znalazło się jednak miejsce, a pociąg odjechał wypełniony po brzegi. - Jak bydło w tych wagonach - skomentował sytuację jeden z podróżnych.

>>>>

Znowu wraca nowe ??? Wspaniale czasy podrozy w kiblu po dziesieciu ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:26, 10 Wrz 2012    Temat postu:

8 milionów złotych na pensje dla prezesów PKP

Brud, smród, tłok, spóźnienia – na taką kolej skazanych jest wielu pasażerów. Dlaczego? Może dlatego, że niezależnie od bajzlu miliony złotych wciąż idą na pensje dla prezesów. Kolejowi związkowcy biją na alarm. Jak wyliczył Tygodnik Śląsko-Dąbrowski NSZZ "Solidarność", na wynagrodzenia szefów najważniejszych kolejowych spółek rocznie idzie nawet 8 milionów zł. Jeden tylko prezes PKP, Jakub Karnowski, który nie ma żadnego doświadczenia w pracy na kolei, dostaje od ministra transportu Sławomira Nowaka (38 l.) miesięcznie 59 tys. zł! To ponad 700 tysięcy zł rocznie!

Gdy Sławomir Nowak został ministrem transportu, obiecał, że zrobi porządek na kolei. I zrobił. Ale nie z brudnymi i psującymi się wagonami, w którym zimą nie ma ogrzewania, a w wakacje ludzie muszą się tłoczyć na korytarzach, bo brakuje miejsc. Polityk PO wziął się za pensje prezesów. Zatrudnił Jakuba Karnowskiego, człowieka, który nigdy z kolejami nie miał nic wspólnego i dla zachęty dał mu pensję sięgającą 59 tys. zł miesięcznie. Dwoje jego zastępców – Maria Wasiak, dotychczasowa prezes PKP, i Piotr Ciżkowicz, dostają po 40 tysięcy.

Do tego – według mediów – każdy członek zarządu może liczyć na roczną premię za wyniki i pokaźną odprawę, gdyby stracił stołek. Premia to sześciokrotność zarobków, czyli w przypadku prezesa Karnowskiego prawie 360 tys. złotych. Na same pensje, tylko tych trojga prezesów, rocznie trzeba wydać 1,7 mln zł. – Zarząd będzie dobrze opłacany, ale także dobrze rozliczany – obiecywał Nowak.

I z jednego minister się wywiązał – pieniądze do szefów kolejowych spółek płyną szerokim strumieniem. Związkowcy wzięli pod lupę nie tylko Grupę PKP, ale i inne kolejowe spółki. Roczne zarobki prezesów spółek PKP – jak wyliczył Tygodnik Śląsko-Dąbrowski NSZZ "Solidarność" – sięgają w sumie nawet 8 milionów złotych. Na dodatek, odwołani przez Nowaka prezesi, których zastąpił nowymi, nie stracili pracy. Nadal są zatrudnieni w PKP, zostali jedynie przesunięci na stanowiska pełnomocników, zachowując wcześniejsze wynagrodzenia.

Przewodniczący kolejarskiej Solidarności Henryk Grymel zwraca uwagę, że nowi członkowie zarządów zostali zatrudnieni z pominięciem „ustawy kominowej”, co pozwoliło im dać tak wysokie wynagrodzenia. – Nie są etatowymi pracownikami tych spółek, tylko świadczą na ich rzecz usługi zarządcze. Nie tak dawno premier krytykował PSL za podobne praktyki, a w spółkach kolejowych za przyzwoleniem ministra Nowaka dzieje się to samo – mówi Grymel związkowemu tygodnikowi.

>>>>

To juz staly element serialu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:30, 25 Wrz 2012    Temat postu:

GUS: przewozy ładunków w sierpniu spadły o 2,7 proc. rok do roku

Prze­wo­zy ła­dun­ków w sierp­niu 2012 roku spa­dły rok do roku o 2,7 proc. do 39,6 mln ton - podał GUS.

Po 8 mie­sią­cach prze­wo­zy spa­dły o 2,1 proc. do 301,45 mln ton.

Trans­port ko­le­jo­wy rdr spadł o 7,6 proc. do 19,8 mln ton.

>>>>

Super ! Wspanialy roskfit k-raju ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:19, 16 Paź 2012    Temat postu:

Protest maszynistów śląskich i zmiany w rozkładach jazdy - chaos na kolei.

Piąty dzień protestu maszynistów w śląskich Przewozach Regionalnych oznacza kolejny dzień utrudnień dla pasażerów - informuje RMF FM. Związkowcy grożą rozlaniem protestu na całą Polskę. Dziś też wchodzą w życie zmiany w rozkładzie jazdy w trzech województwach.

W wyniku chorobowego protestu maszynistów nie pojadą pociągi na liniach: z Katowic do Wodzisławia, Bielska-Białej oraz do Kielc. Na trasie Czechowice-Dziedzice - Oświęcim zamiast pociągów pojadą dziś autobusy.

Śląscy maszyniści zdecydowali się na protest z powodu braku wypłaty wynagrodzenia za wrzesień. RMF FM ustaliło, że protestem nie zainteresował się nikt z resortu transportu. Nie wiadomo, kiedy się skończy. Przewozy Regionalne, zgodnie z zapowiedzią, przelały wczoraj na konta każdego z pracowników połowę wrześniowej pensji, ale to kolejarzy nie satysfakcjonuje.

Zmiany w rozkładach jazdy wprowadzone zostały w trzech województwach: na Podkarpaciu, w województwie Świętokrzyskim i Małopolskim.

>>>>

Rzad nie jest zainteresowany ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 16:30, 15 Lis 2012    Temat postu:

Afera w PKP Intercity: przekręty w przetargach, członek zarządu odwołany

Radio Zet

Odwołany członek zarządu PKP Intercity, zawiadomiona prokuratura - Radio ZET ujawnia aferę w spółce. Zarząd kolei odkrył przekręty przy wartych setki milionów złotych zamówieniach na naprawę i czyszczenie wagonów kolejowych.

Zarząd PKP wpadł na trop klasycznego kolejowego układu. Chodzi o obchodzenie przepisów przetargowych w PKP Intercity. W jednym z przypadków dwa dni przed oficjalnym rozstrzygnięciem przetargu już wysłano wagony do naprawy. Trafiły do firmy, która - jak się później okazało - wygrała przetarg.

Drugi przypadek dotyczy wartego prawie 200 milionów złotych przetargu na czyszczenie wagonów. W jego dokumentach natrafiono na niejasne powiązania między firmami. W przetargu mogły startować tylko firmy z certyfikatem Izby Gospodarczej Transportu Lądowego. A w komisji wydającej te certyfikaty zasiadał prezes firmy, która wygrała ten kolejowy przetarg. Zapisy tego przetargu nie były zgodne z przepisami prawa.

Dodatkowo z firmą którą wytypowano do czyszczenia wagonów związany był członek zarządu PKP Intercity. Zasiadał kiedyś w jej Radzie Nadzorczej. Tadeusz Matyla, bo o niego chodzi, został odwołany z zarządu PKP Intercity w ubiegły piątek.

Na jutro zarząd PKP Intercity zapowiedział konferencję prasową. Temat konferencji to "Intercity rozpoczyna serię zmian".

>>>

Kazdy orze jak moze ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:14, 28 Lis 2012    Temat postu:

PKP wyda 8 mln zł na ankietę!

Co zrobić, by poprawić wizerunek kolei w oczach pasażerów? Zarząd PKP wpadł na pomysł przeprowadzenia wielkiej ankiety, która da odpowiedź na to "trudne" pytanie. Badania zlecone zagranicznemu instytutowi mogą kosztować nawet 8 mln zł - donosi Radio Zet. Postanowiliśmy pomóc kolejom za darmo i podpowiadamy, co odstrasza pasażerów.

Brud, smród i niepunktualność – tak w telegraficznym skrócie można opisać jakość usług świadczonych przez niektórych przewoźników PKP.

Tak odpowie niemal każdy, kto choć raz podróżował pociągiem i trafił na zapchaną lub zamkniętą toaletę, brudny i śmierdzący pleśnią przedział czy atakujące z zakamarków pluskwy! Nie mówiąc już o tysiącach tych, którzy na pociąg się w ogóle nie doczekali i zmarzli na peronie. Bo awaria, bo za zimno, bo za gorąco... PKP postanowiło wyjść naprzeciw oczekiwaniom pasażerów. Zamiast jednak zabrać się po prostu za sprzątanie i naprawę pociągów, zarząd PKP postanowił przeprowadzić wielkie badania wśród pasażerów.

Eksperci i sami pasażerowie nie mogą uwierzyć, że gigantyczne pieniądze zostaną wydane na pytanie o rzeczy oczywiste. - Dramatycznie wysoki rachunek za rzeczy oczywiste i od dawna znane. Zamiast wydawać miliony na ankietę, trzeba je było wydać na sprzątanie - mówi wprost Adrian Furgalski z zespołu doradców gospodarczych TOR.

Podobnego zdania są Damian Wardziński (24 l.) i Dominika Pszczółkowska (24 l.) z Łodzi, którzy na co dzień korzystają z usług kolei. - Te pieniądze można by wydać na poprawę stanu torów i pociągów. Jest też wiele rzeczy, które można by usprawnić. Za 8 mln zł możemy wymienić ich znacznie więcej - mówią.

PKP tłumaczy, że przepytywanie podróżnych to tylko część większego programu podniesienia jakości usług, a wynagrodzenie zewnętrznej firmy będzie zależeć od wyników jej pracy. – Umowa skonstruowana jest w bardzo korzystnej dla PKP SA formie. Wynagrodzenie firmy zewnętrznej w ogromnej części uzależnione jest od rzeczywistej zmiany poziomu satysfakcji klientów po wprowadzeniu proponowanych zmian – usłyszeliśmy w biurze prasowym PKP. Niestety, konkretów nie chce ujawniać. – Szlag mnie trafia na utajnianie wydatków z publicznych pieniędzy – grzmi Furgalski.

Oto co odstrasza pasażerów:
Tłok - Pasażerowie poupychani w przedziałach i na korytarzach są wożeni niczym bydło.
Brud - Przedziały nie są dokładnie sprzątane, szyby są brudne, a podłoga lepka Toalety - Są tak brudne, że strach do nich wejść. Czasem nie są nawet otwarte.
Bezpieczeństwo - Wieczorny przejazd pociągiem nie należy do najmilszych. Tym bardziej gdy nie działa w nim oświetlenie przedziału.
Robactwo - Kolejne ataki pluskiew potwierdzają, że czasem strach zasypiać w przedziałach sypialnych.
Rozkład - Sprawne wdrożenie nowego rozkładu jazdy jest odwiecznym problemem PKP.
Poczekalnie - Wiele peronów nie posiada wiat dla pasażerów, a okna poczekalni są często powybijane.
Kolejki i informacja - Kolejki na dużych dworcach są ogromne, a przy kasach rzadko można uzyskać informację w języku angielskim.

>>>>

I to jest to ! Po co sie przemeczac poprawa jakosci . Lepiej wydac na ankiete ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:15, 10 Gru 2012    Temat postu:

Już 46 pociągów Kolei Śląskich nie wyjechało na trasy

Pierwszy dzień roboczy nowego rozkładu jazdy nie jest szczęśliwy dla pasażerów Kolei Śląskich. Według stanu na godz.14:00 na trasę nie wyjechało 46 pociągów. Spółka zapewnia, że o 16:00 przywrócono kursowanie zgodnie z rozkładem

Jak dowiedział się "Rynek Kolejowy", do godziny 8:30 Koleje Śląskie nie uruchomiły dziś aż 16 pociągów. Według stanu na godz. 12:30 na trasę nie wyjechały 34 pociągi. Do południa KŚ odwołały 30 ze 197 zaplanowanych pociągów. Kilkadziesiąt pozostałych było opóźnionych Rzecznik zarządcy infrastruktury PKP PLK Maciej Dutkiewicz zapewnia, że "jeśli chodzi o infrastrukturę nie występują problemy wpływające na kursowanie pociągów na terenie województwa śląskiego".

Kapryśny tabor

Według Kolei Śląskich przyczyną tego wszystkiego jest do wszystkich utrudnień doszło z powodu błędu pracownika dyspozytury i podstawienia niewłaściwego taboru. - Tabor jest kapryśny. Włączyliśmy już spalinowe zespoły trakcyjne, które wczoraj nam praktycznie wszystkie padły, i one dziś jeżdżą, tak więc myślę że sytuacja się poprawi – powiedział Polskiemu Radiu prezes Kolei Śląskich Marek Worach.

Jak dowiedział się "Rynek Kolejowy", Koleje Śląskie mimo wczorajszych informacji o braku problemów taborowych korzystają dziś ze wszystkich 50 wagonów, które przeznaczyła na rezerwę w województwie śląskim spółka PKP Intercity. Przetransportowano je do Katowic dopiero kilka dni temu. PKP IC zdecydowało również o honorowaniu biletów na trasach pokrywających się z Kolejami Śląskimi.

Pasażerowie wściekli

- Totalny chaos na Śląsku. Nawet kierownicy pociągu nie wiedza o której jechać skarży się na Facebooku nasz Czytelnik Robert. - Zdefektowany Elf w Tychach Zachodnich. Kurs z 6.50 do Katowic się nie odbył - dodaje skrótowo Ariel. - Pociąg KŚ z Lublińca do Katowic odwołany z powodu braku taboru - pisze Fryderyk.

Jak informuje nasz korespondent ze Śląska, niemal wszystkie pociągi Kolei Śląskich mają przynajmniej 10-minutowe opóźnienie. Przewoźnik postanowił jednak nieco złagodzić nastroje rozczarowanych pasażerów oczekujących na mrozie. Na dworcu w Czechowicach informacji o kolejnym opóźnieniu pociągu do Katowic o 15 min towarzyszył komunikat, że wszyscy podróżni z ważnym biletem mogą udać się na dworzec, gdzie otrzymają darmową kawę.

....

Kolejne sukcesy transportowe .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:43, 19 Gru 2012    Temat postu:

Jak to na kolei - prąd tańszy, bilety droższe

Pasażerowie od 2013 r. będą musieli głębiej sięgnąć do kieszeni. Przewoźnicy kolejowi podwyższają stawki za przejazdy, tłumacząc to droższą energią. Ale ceny prądu spadają - od stycznia o 21 proc. - stwierdza "Dziennik Gazeta Prawna".

Zmiany taryf m.in. rosnącymi cenami energii tłumaczy największy przewoźnik w Polsce - Przewozy Regionalne czy linie ze stołecznej aglomeracji - Szybka Kolej Miejska oraz Warszawska Kolej Dojazdowa.
I choć w firmach energetycznych stawki dla biznesu spadają, co wynika z niskich notowań energii na giełdzie, to na kolei rzeczywiście ceny prądu rosną.

Podnosi je bowiem monopolista na tym rynku - PKP Energetyka, która bagatelizuje giełdowe spadki i twierdzi, że cena energii w każdej chwili znów może pójść w górę.

Ale nie wszyscy planują podwyżki - ceny pozostaną bez zmian na kolejach trójmiejskich oraz śląskich. Z kolei w PKP Intercity będą i podwyżki, i obniżki - nowa taryfa jest wzorowana na rozwiązaniach stosowanych przez linie lotnicze: bilety kupowane wcześniej będą o 30 proc. tańsze.

...

Klamstwo na oszustwie . Takie sa skutki powszechnego klamstwa .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:08, 19 Gru 2012    Temat postu:

95 proc. pracowników kolei jest za strajkiem

Szefowie kolejowych związków zawodowych oczekują do 28 grudnia rozpoczęcia rozmów z udziałem mediatorów ws. utrzymania na dotychczasowych poziomach ulg przejazdowych dla emerytów kolejowych. Podali w środę, że za strajkiem jest 95 proc. pracowników kolei.

Referendum w sprawie świadczeń przejazdowych rozpoczęło się w spółkach kolejowych w listopadzie. W środę poinformowano, że średnia frekwencja referendum wyniosła 60 proc.

Przewodniczący Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych Leszek Miętek powiedział, że przebieg dotychczasowych rozmów z kolejowymi pracodawcami to "ewidentna prowokacja strajku przez ministra (transportu Sławomira - PAP) Nowaka, by rozprawić się definitywnie ze związkami zawodowymi na kolei, które są niewygodne".

"Nastawienie pracodawców było takie, żeby porozumienia nie podpisać, podpisano protokoły, zawierające rozbieżne stanowiska. Wystąpiliśmy o mediatorów i zgodziliśmy się z góry na mediatorów, wyznaczonych przez pracodawców" - oświadczył Miętek.

Jak dodał Miętek, spotkanie z udziałem mediatorów powinno się odbyć nie później niż 28 grudnia, ponieważ ograniczenie ulg przejazdowych następuje od 1 stycznia. "Walka dotyczy ostatniego uprawnienia branżowego na kolei. Świadczenia przejazdowe są wykorzystywane w ramach wykonywanej pracy, w dodatku są kupowane przez pracodawcę, a nie na koszt podatnika" - podkreślił.

Przypomniał, że jeżeli mediacje pójdą w złym kierunku, to procedury sporu zbiorowego dopuszczają możliwość zorganizowania dwugodzinnego strajku ostrzegawczego. "Dla nas jest to walka na śmierć i życie na polskiej kolei" - zapowiedział Miętek.

...

No to bedzie sie dzialo ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:34, 03 Sty 2013    Temat postu:

"Fakt": minister Tuska kupuje zabawki za 17 tys. zł

Minister transportu Sławomir Nowak lubi powtarzać, że kolej się zmienia. Tylko że pewnie dochodzi do tego wniosku patrząc na zamówione przez swój resort cudeńka - pisze "Fakt".

Minister Sławomir Nowak zamówił sobie 30 modeli lokomotyw InterCity w barwach drużyn grających w Euro 2012. Koszt – bagatela 17 tysięcy złotych. Widać Sławomir Nowak dobrze się bawi. Nie do śmiechu było jednak tym, którzy szampańskie noworoczne nastroje zagubili w zatłoczonych pociągach.

W dodatku, jeśli ktoś nie kupił biletu przed Sylwestrem, już zapłacił drożej – ceny biletów i miejscówek poszły w górę.

Średni wiek wagonu pasażerskiego w Polsce to 28 lat. Nowych składów jest jak na lekarstwo, ogranicza się liczbę połączeń i tnie długość pociągów.

W Polsce inaczej niż w cywilizowanych krajach nie przewoźnik dostosowuje się do pasażera, ale pasażer do przewoźnika.

Szczęście błysnęło u Wałęsów. Ale tych młodszych

Efekt było widać w Nowy Rok we Wrocławiu. Gdy na dworzec wtoczył się pociąg jadący z Jeleniej Góry, nie było gdzie szpilki wcisnąć. Ludzie jechali ściśnięci jak sardynki w puszce. A przecież można było przewidzieć, że pasażerów będzie więcej niż zazwyczaj. I, panie ministrze Nowak, zamiast zabawkowych lokomotyw, podstaw Pan prawdziwe - pisze "Fakt".

Przeczytaj więcej na Fakt.pl: minister Sławomir Nowak kupił 17 zabawkowych pociągów.

...

Slawku rozbudowuje kolej a ci sie czepiaja . To nie zabawkowe tylko prowadzace do Szuflandii . Slawku jedzie na Polo Kokcie . .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:55, 11 Sty 2013    Temat postu:

Wielka fuszerka na dworcu w Katowicach

Fakt

Perony katowickiego dworca miały się zmienić po remoncie. Pięknie było tylko na chwilę. Teraz wychodzi coraz więcej niedoróbek, a brud zadamawia się na dobre. Wracają stare czasy, gdy brud panoszył się na dworcu w Katowicach.

Brud i niedbalstwo. Tak wyglądają po remoncie perony na dworcu kolejowym w Katowicach. Wybrzuszona kostka, o którą można się łatwo potknąć. Tłuste niedomyte plamy i nawierzchnia upstrzona ptasimi odchodami. Dawne nawyki szybko zadomowiły się na nowo. A miało być całkiem inaczej. PKP Polskie Linie Kolejowe, które prowadzą tę inwestycję nie mają powodów do dumy.

Do połowy tego roku mają być gotowe wszystkie perony. Po zapaści ruszył teraz remont czwartego peronu. Pierwszy czeka jeszcze na zadaszenie. Dwa pozostałe, drugi i trzeci miały lśnić czystością. Niestety jest inaczej. Maciej Dutkiewicz, rzecznik PKP PLK Centrum Realizacji Inwestycji , przyznaje, że są usterki i zostaną wkrótce usunięte przez wykonawcę. A perony sprzątane są każdego dnia. Docelowo nad wszystkimi peronami będzie zadaszenie, z środkowego korytarza dworca na każdy peron poprowadzą podwójne schody ruchome. Na pocieszenie Dutkiewicz dodaje, że katowickie perony będą jednymi z pięciu zadaszonych w naszym kraju. Jest się czym szczycić. W końcu na ten remont-bubel wydano aż 65 mln zł.

>>>>

Super !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:54, 15 Sty 2013    Temat postu:

Rewolucja na kolei zmiecie PKP

Polacy przesiądą się z PKP na Deutsche Bahn? Komisja Europejska przygotowała nowy pakiet przepisów dotyczący rynku kolejowego. Budzące kontrowersje propozycje Brukseli przewidują między innymi całkowite otwarcie na międzynarodową konkurencję rynku przewozów pasażerskich.

"Dziennik Gazeta Prawna" informuje, że nowy pakiet przepisów ma trzy główne punkty: reforma zarządzania infrastrukturą kolejową, otwarcie krajowych rynków pasażerskich na konkurencję, a także usprawnienia procesu wydawania pozwoleń na dopuszczenie pojazdów kolejowych do eksploatacji.

Nowe zmiany, jeśli zostaną zaakceptowane, miałyby wejść w życie od 1 stycznia 2019 roku. Co to oznacza dla przeciętnego klienta kolei? Otóż każdy europejski przewoźnik miałby prawo do przewożenia pasażerów w dowolnym kraju Europy bez konieczności wykupywania koncesji. Co więcej, może ograniczyć się tylko do tras najbardziej dochodowych. Trasy mniej zyskowne, ale ważne z punktu widzenia społecznego nie będą ich interesowały. W myśl nowych przepisów potentaci, tacy jak Deutsche Bahn czy Trenitalia, będą mogli przewozić Polaków na trasach Warszawa-Kraków czy Warszawa-Katowice.


Zdaniem Komisji Europejskiej większa konkurencja poprawi jakość i obniży ceny usług. Jednak wejście nowych przepisów w życie byłoby równoznaczne z podpisaniem wyroku na PKP. Państwowy przewoźnik wciąż boryka się z problemami. Można sobie wyobrazić sytuację, w której skorzy do przekory Polacy przesiadają się do pociągów zagranicznych przewoźników, a wówczas PKP bez dodatkowych miliardów pompowanych z państwowej kasy upada.

Z tych właśnie powodów w niektórych krajach propozycje KE są przyjmowane bardzo źle. We Francji rząd oburza się, ponieważ nie chce, by niemiecka kolej zarabiała na najbardziej intratnych trasach, których budowa i modernizacja kosztowały podatników dziesiątki miliardów euro. Dziś obsługuje je francuski monopolista SNCF za pomocą pociągów TGV.

Pomysł KE jest najtrudniejszy do przełknięcia dla Hiszpanii, Francji czy Niemiec, gdzie istnieją państwowe monopole. W Polsce sytuacja jest nieco inna, ponieważ w wyniku reformy powstała konkurencja, chociaż mocno ograniczona. Z PKP niby konkurują krajowe spółki samorządowe jak Przewozy Regionalne, Koleje Mazowieckie czy powstałe niedawno Koleje Śląskie. Sęk w tym, że odbywa się to wyłącznie na papierze.

Równie istotna dla przyszłości państwowego przewoźnika może się okazać propozycja rozdzielenia na dobre roli operatora przewozów od spółki zarządzającej siecią linii. W Polsce będzie z tym problem. PLK - zarządca infrastruktury kolejowej, podobnie jak przewoźnik PKP Intercity, wchodzą w skład holdingu PKP SA.

Bruksela sugeruje też, by zmienić zasady wyłaniania firm obsługujących linie samorządowe. W Polsce jeżdżą na nich pociągi takich spółek, jak Koleje Mazowieckie czy Koleje Dolnośląskie. Zgodnie z nowymi przepisami przewoźnik miałby być wybierany w drodze dostępnego dla każdego przetargu otwartego. Wygrywałby ten, kto zaoferowałby najniższą cenę przy spełnieniu wszystkich stawianych wymogów.

Rozwiązania proponowane przez Komisję Europejską zrewolucjonizowałby skostniały i hermetyczny rynek kolejowy w UE. Na 100 procent kłopoty miałyby spółki kolejowe w każdym kraju, także polskie PKP, które cały czas ma problemy z jakością i rentownością świadczonych przez siebie usług.

...

Bruksrla chce zgladzic PKP . Nic nowego . UE to smiertelny wrog Polski .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:05, 24 Sty 2013    Temat postu:

GUS: przewozy ładunków w grudniu spadły o 7,9 proc. rdr

Przewozy ładunków w grudniu 2012 roku spadły rok do roku o 7,9 proc. do 34,866 mln ton - podał w czwartek GUS.

Po 12 miesiącach przewozy spadły o 1,9 proc. do 460,398 mln ton.

Transport kolejowy rdr spadł o 12,9 proc. i wyniósł 17,837 mln ton. Transport samochodowy rdr spadł o 2,3 proc. do 12,074 mln ton. h

Transport rurociągowy rdr wzrósł o 3,6 proc. do 4,401 mln ton.

...

Wspanie ! Jakie swietne skutki dzialan RPP .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:12, 25 Sty 2013    Temat postu:

Strajk ostrzegawczy na kolei

O go­dzi­nie 9 skoń­czył się strajk ostrze­gaw­czy na kolei. Trwał dwie go­dzi­ny. Związ­kow­cy sprze­ci­wia­ją się ja­kim­kol­wiek zmia­nom w sys­te­mie na­li­cza­nia ulg dla pra­cow­ni­ków spół­ek ko­le­jo­wych oraz dla ko­le­jo­wych eme­ry­tów.

We­dług naj­now­szych da­nych, wstrzy­ma­no ruch 335 po­cią­gów.

- Na 1700 po­ste­run­ków ruchu pracę prze­rwa­ło 197 - po­in­for­mo­wał rzecz­nik PKP PLK Krzysz­tof Łań­cuc­ki. Wy­ja­śnił, że za­trzy­ma­nie pracy na po­ste­run­kach po­le­ga na tym, że se­ma­fo­ry usta­wio­ne są na "stój" i po­cią­gi nie mogą prze­je­chać przez dany od­ci­nek linii ko­le­jo­wej.

Na dwor­cu War­sza­wa Cen­tral­na, w Szcze­ci­nie, Krzy­żu, Gdań­sku, Tcze­wie i Ko­ście­rzy­nie ob­słu­ga po­cią­gów za­trzy­ma­ła nie­któ­re skła­dy. Z kolei w Łodzi, Po­zna­niu, Wro­cła­wiu i Stró­żach ko­le­ja­rze od­mó­wi­li wy­ko­na­nia czyn­no­ści zwią­za­nych z pro­wa­dze­niem ruchu po­cią­gów.

Strajk do­ty­czył spół­ek: PKP Pol­skie Linie Ko­le­jo­we, PKP In­ter­ci­ty, PKP Cargo i PKP Ener­ge­ty­ka. Prze­wod­ni­czą­cy Kon­fe­de­ra­cji Ko­le­jo­wych Związ­ków Za­wo­do­wych Le­szek Mię­tek in­for­mo­wał wczo­raj roz­mów, że przy­stą­pie­nie do straj­ku jest do­bro­wol­ne i nikt nie bę­dzie do niego pra­cow­ni­ków zmu­szał.

W po­cią­gach, które zo­sta­ły za­trzy­ma­ne, roz­da­wa­no są cie­płe na­po­je. Na dwor­cach pra­co­wa­li mo­bil­ni in­for­ma­to­rzy, któ­rzy na bie­żą­co po­da­wa­li in­for­ma­cje o utrud­nie­niach w ruchu.

>>>>

To sie zaczyna .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:47, 28 Sty 2013    Temat postu:

PKP jeszcze w tym tygodniu może wybrać doradców przy prywatyzacji PKP Cargo

PKP jeszcze w tym tygodniu może wybrać doradców przy prywatyzacji PKP Cargo - poinformował w poniedziałek prezes grupy PKP Jakub Karnowski. "Już zebraliśmy oferty na konsorcja, w których są doradcy. Prawdopodobne jeszcze dzisiaj możemy otrzymać decyzję Ministerstwa i jeżeli taką decyzję otrzymamy, to doradców możemy wybrać jeszcze w tym tygodniu" - powiedział na konferencji Karnowski.

Potwierdził, że debiut PKP Cargo na GPW spodziewany jest pod koniec 2013 r.

W grudniu 2012 roku Karnowski mówił PAP, że PKP chce sprzedać na giełdzie między 25 proc. a 50 proc. minus jedna akcja PKP Cargo. Pakiet kontrolny pozostać ma na razie w rękach PKP SA.

W poniedziałek Wojciech Balczun zrezygnował z pełnienia funkcji prezesa PKP Cargo. Karnowski poinformował, że do czasu wyboru nowego prezesa p.o. prezesa będzie Marek Zaleśny, członek zarządu PKP Cargo.

PKP Cargo to największy polski kolejowy przewoźnik towarowy.

PKP Cargo wypracowało w 2012 roku około 340 mln zł zysku netto według międzynarodowych standardów rachunkowości. W grudniu, bazując na krajowych standardach rachunkowości, spółka podała, że wynik netto za 2012 r. wyniósł 295,9 mln zł, a przychody ok. 4,6 mld zł.

W 2013 r. przewoźnik liczy na ok. 4,8 mld zł przychodów i 567,4 mln zł EBITDA. Dane te zostały przez spółkę wyliczone na podstawie krajowych reguł sprawozdawczości.

....

I dlatego jest prywatyzacja . Aby szemrani goscie z ,,doradztwa" zarobili . Kasy duzo odpowiedzialnosci zero .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:01, 28 Sty 2013    Temat postu:

Nieprawidłowości w przetargach PKP Intercity

Liczne nieprawidłowości w przetar­gach w PKP Intercity. Jak pisze "Puls Biznesu", wykazał je we­wnętrzny audyt w spółce, przepro­wadzony we wrześniu i październi­ku ubiegłego roku. Swoją posadą zapłacił za nie członek zarządu Ta­deusz Matyla.

Z raportu, do którego dotarła gaze­ta, wynika, że wątpliwości audyto­rów wzbudził między innymi prze­targ na remont dwóch wagonów re­stauracyjnych. Oferty można było składać do 15 września. Jednak już dwa dni wcześniej PKP wysłało wa­gony do remontu bydgoskiej Pesie. Firma złożyła ofertę w postępowa­niu i wygrała. Dodatkowo zgodzo­no się na warunki firmy przekra­czające założenia. Firma żądała za usługę 2,5 miliona złotych więcej , niż było zakładane przy formuło­waniu postępowania. Tadeusz Ma­tyla argumentował, że zgodził się, bo firma zobowiązała się wykonać pracę w krótkim terminie, ale audy­torów to nie przekonało.

Specjaliści mieli także zastrzeżenia do przetargu, w którym wyłoniono firmę do sprzątania pociągów. Umowa obowiązująca w latach 2012-2014 opiewała na kwotę 160 milionów złotych. Według kontrole­rów Tadeusz Matyla zdecydował, że aby firma wzięła udział w prze­targu, musi mieć certyfikat Izby Go­spodarczej Transportu Lądowego. Jednak pierwsze takie certyfikaty wydano 8 firmom dopiero miesiąc później.

Były członek zarządu odpiera za­rzuty. Podkreśla, że to zarząd, w którym on zasiadał, wyciągnął spół­kę ze złej sytuacji finansowej. Jak dodaje, fabrykuje się teraz na jego temat różne świństwa i określa to mianem chamstwa.

Więcej w "Pulsie Biznesu".

...

Ale premie sa !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:09, 01 Lut 2013    Temat postu:

Ciche interesy w cieniu głośnej prywatyzacji

Dorota Dunicz/ Onet

Kontrolerzy PKP wykryli nieprawi­dłowości w Polskich Kolejach Lino­wych: nepotyzm, niejasne zasady wynajmu atrakcyjnych lokali i ła­manie przepisów - informuje "Puls Biznesu".

Prywatyzacja Polskich Kolei Lino­wych (PKL) budzi emocje, bo do spółki należą grunty i nieruchomo­ści w atrakcyjnych turystycznie miejscach. Jednak z przeprowadzo­nej przez Polskie Koleje Państwowe (PKP) kontroli (obejmującej ostat­nie trzy lata) wynika, że w spółce nie wszystko działa, jak należy.

Właściciela zaniepokoił przede wszystkim wynajem nieruchomo­ści spółki niepoprzedzony wyceną. Tymczasem - jak wskazują kontro­lerzy - "wycena wartości lokali han­dlowych, w szczególności najbar­dziej dochodowych obiektów, stano­wi istotną informację celu ustalenia minimalnej stawki czynszu".

Zgodnie z przepisami, spółka powin­na występować o zgodę ministra transportu na podpisanie każdej umowy, której wartość przekracza 50 tys. EUR. Nie robiła tego, co - zda­niem kontrolerów - oznacza, że część umów najmu zawieranych przez PKL jest nieważna.

Zastrzeżenia PKP budzi również fakt, że umowy z najemcami najczę­ściej były zawierane bez przetargu, a atrakcyjne lokale wynajmowano m.​in. osobom spokrewnionym z za­rządem PKL.

....

Znow koszmar prywatyzacji .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:37, 11 Lut 2013    Temat postu:

Skandal na kolei: ludzie kupili bilety, a nie było dla niech miejsc

Czy bałagan na polskiej kolei kiedykolwiek się skończy? Opóźnienia w rozkładzie już nikogo nie dziwią, ale dochodzi już nawet do tego, że kolejarze nie wiedzą ile biletów sprzedali i ile jest miejsc w pociągu. Tak było w sobotę w Opolu!

– Nie da się zacytować większości słów pasażerów, które padały pod adresem kolei. Nie da się jednak ukryć, że postępowanie kolei pozostawia wiele do życzenia. Przecież ci ludzie kupili bilety, a okazało się, że nie ma miejsc – przyznaje nam jedna z osób z kolei.

Pociąg InterRegio „Piast” Przewozów Regionalnych wyruszał z Wrocławia. Już wtedy podróżnych było więcej niż miejsc. Ludzie stali na korytarzach. A przed nimi kilka godzin w pociągu, bo większość wybierała się do Warszawy. Słowem: horror. Na domiar złego, tylko trzy z czterech wagonów były otwarte. Jeden był zarezerwowany dla wycieczki szkolnej. Kierownik składu – jak podaje gazeta.pl – sprawdził dane i zobaczył, że w Opolu ma się dosiąść ok. 20-osobowa grupa dzieci. Ulitował się nad ściśniętymi pasażerami i otworzył kilka przedziałów. Ale na stacji Opole Główne okazało się, że do składu musi się zmieścić nie jedna, ale aż trzy wycieczki. Grupa młodych sportowców nie zmieściła się do pociągu, choć ich opiekun dokonał wcześniej rezerwacji.

– Nie mogę tego zrozumieć! To czysty absurd! Nie po to rezerwowałem przedziały, by dzieci przez ponad pięć godzin stały na korytarzu – denerwował się w rozmowie z gazetą.pl Paweł Papis, opiekun nastolatków.

Nerwy puściły opiekunom wszystkich grup i pasażerom. Zaczęło się przerzucanie argumentami, kto miał rezerwację, a kto nie. Część pasażerów, która miała dosiąść się w Opolu, zaczęła zastanawiać się nad zwrotem biletów. Atmosfera rozgrzała się do białości. Nic dziwnego, nikt nie jechał na gapę! Proste? Nie na kolei.

Sprawę próbował rozwiązać kierownik pociągu. Wezwał na pomoc SOKistów, a potem policję. – O 11.55 otrzymaliśmy prośbę od kierownika „Piasta” o pomoc w rozwiązaniu problemu. Okazało się bowiem, że blisko 20-osobowa grupa, która miała zrobioną wcześniej rezerwację, a jej opiekun miał to zaznaczone bodaj na fakturach, nie ma miejsc – potwierdza Adam Więcek (50 l.), inspektor SOKu w Opolu. – Staraliśmy się pomóc, znajdując jakoś te miejsca. Nikogo nie wypraszaliśmy, przecież wszyscy mieli bilety.

Sprawę próbowała załagodzić też policja. – Zapłaciliśmy za bilety – denerwowali się ludzie. Policjanci nie mieli nic do roboty: pasażerowie byli rozzłoszczeni, ale żaden nie złamał prawa. Jedna z policjantek przyznała: – Nie możemy pomóc. Pasażerowie nie łamią prawa, nie mogę ich wyprowadzić. To nie zadanie dla policji tylko dla PKP, która ma bałagan. Negocjacje skończyły się tym, że pasażerowie ścisnęli się jeszcze bardziej. Wszyscy zastanawiali się jednak, dlaczego na taką trasę wypuszcza się tak krótki skład. Podobno we Wrocławiu był jeden wagon więcej, ale się popsuł. A potem nie można było nigdzie dostawić. Dlaczego z Wrocławia wyjechały tylko cztery wagony? Skontaktowaliśmy się z przedstawicielem Przewozów Regionalnych na Dolnym Śląsku, ale był poza Wrocławiem. Nie wiedział o całej sytuacji. Obiecał, że sprawdzi. W poniedziałek...

....

Jak zwykle ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:53, 12 Lut 2013    Temat postu:

Kolej nie radzi sobie z dworcami


Z ogólnej liczby 2,5 tys. dworców kolejowych w Polsce, swoje funkcje pełni tylko 600. Co prawda pociągi zatrzymują się na 900 dworcach, ale 300 z nich to puste budynki, bez kas biletowych i poczekalni - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

Gazeta dotarła do założeń strategii dworcowej PKP, która ma rozwiązać ten problem. M.in. na największych stacjach mają jeszcze w tym roku rozpocząć działalność menedżerowie, którzy będą odpowiadali m.in. za utrzymanie czystości, usuwanie awarii itp. Nabór już się rozpoczął.

Na utrzymanie dworców brakuje ok. 100 mln zł rocznie. Po pieniądze kolej chce sięgnąć do kieszeni przewoźników, którzy zatrzymują na stacjach pociągi i wprowadzić dla nich opłaty dworcowe. Ponadto źródłem dochodów mają być powierzchnie handlowe, na które wyspecjalizowani pośrednicy sprowadzą atrakcyjnych najemców.

Kolej chce także przekazać ok. 800 dworców samorządom, ale nie wszystkie są tym zainteresowane.

...

Kolejny koszmar .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:58, 18 Lut 2013    Temat postu:

Jedzie pociąg, ale dokąd?


Urząd Transportu Kolejowego rozpoczął postępowanie prze­ciw spółce PKP Polskie Linie Ko­lejowe w sprawie udzielania po­dróżnym błędnych informacji o ruchu pociągów - informuje "Dziennik Polski".

Z kontroli przeprowadzonych przez pracowników urzędu wy­nika, że pasażerowie wprowa­dzani są w błąd coraz częściej. Dotyczy to m.​in. braku dokład­nych informacji o opóźnieniach pociągów czy nawet wyświetla­nia błędnych informacji o kie­runku, w którym pociąg będzie jechał.

"Nierealizowanie przez PKP PLK obowiązku udzielania infor­macji o kursowaniu pociągów dotyczy stacji, na których za­montowany został nowy sys­tem zapowiedzi słownych i wy­świetlaczy tzw. System Dyna­micznej Informacji Pasażer­skiej. Są to w szczególności sta­cje Warszawa Zachodnia, War­szawa Wschodnia, Kraków Główny, Wrocław Główny, Kato­wice" - powiedział gazecie rzecznik UTK Maciej Domański.

Po zakończeniu postępowania na PKP PLK nałożona może zo­stać kara pieniężna w wysoko­ści do 2 proc. rocznego przycho­du spółki osiągniętego w po­przednim roku - czytamy w ga­zecie.

...

Kolejne fajowe wiesci .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:42, 20 Lut 2013    Temat postu:

LOT najbardziej punktualny w Europie

PLL LOT jest najbardziej punktual­ną linią lotniczą w kategorii "Głów­ne linie europejskie". Dane za rok 2012 opublikował serwis Flight­stats.

Według metodologii portalu za lot o czasie uznaje się każdy rejs, który dociera na lotnisko docelowe z opóźnieniem nie większym niż 15 minut w porównaniu do czasu roz­kładowego.

Polski przewoźnik w kategorii "Główne linie europejskie" osiągnął wynik 89,35 proc. rejsów o czasie. W tej kategorii sklasyfikowane są linie lotnicze, których główna baza znajduje się w Europie i które w ob­rębie kontynentu wykonują rocz­nie co najmniej 30 tys. połączeń roz­kładowych.

Finalistami w tej kategorii byli rów­nież Aer Lingus, KLM, SAS oraz Fin­nair.

Wśród największych światowych przewoźników najbardziej punktu­alne już po raz trzeci z rzędu okaza­ły się japońskie linie Japan Airlines.

Dominik Sipiński

...

O no prosze ! Zostala jeszcze tradycja przedwojenna . Wtedy LOT byl najlepszy na swiecie ! I chca takie linie oddac zachodnim gorszym ! Bydlaki . Jesli juz to LOT powinien uczyc tamtych .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90851
Przeczytał: 182 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:44, 13 Mar 2013    Temat postu:

Zamykają 2 tys. km linii kolejowych. Jakim prawem?

Czy dokument wewnętrzny spółki, jakim jest statut PKP Polskich Linii Kolejowych, jest wystarczającą podstawą prawną do pozbawienia przewoźników możliwości jazdy po 2 tys. km linii kolejowych? Według PKP PLK tak, mimo iż ustawa o transporcie kolejowym dokładnie opisuje procedurę, w jakiej taki proces powinien przebiegać.

Przedstawiciele grupy PKP jak ognia unikają nazywania "likwidacją linii" zapowiedzianego skrócenia sieci kolejowej w Polsce o 2 tys. km, określając ten proces "czasowym wyłączeniem linii kolejowych". Wydaje się, że jest ku temu istotny powód. Skutek owego "czasowego wyłączenia" będzie dokładnie taki, jak likwidacja linii kolejowych opisana w ustawie o transporcie kolejowym...

Czasowe wyłączenie, czyli likwidacja?

Najpierw jednak zatrzymajmy się chwilę przy pojęciu "czasowego wyłączania linii kolejowych". Procedura ta jest stosowana wyłącznie w odniesieniu do linii bądź odcinków linii kolejowych, na których odbywają się prace modernizacyjno-remontowe i jest ściśle powiązana z tymi pracami. To znaczy po ich ustaniu linia ma być dostępna dla przewoźników. PLK mówi jednak o tym, że na liniach nie będą się w zasadzie odbywać żadne prace, a jedynie będzie możliwość ich ponownego otwarcia.

Ponadto, czasowość zawarta w nazwie "czasowe wyłączenie" sugeruje, że sytuacja taka została zastosowana na dany okres, a jego koniec jest dokładnie wyznaczony lub przynajmniej przewidywalny. PKP PLK widzą to inaczej: "czasowe wyłączenie" nie będzie ograniczone w czasie. Tymczasem prawo nie mówi nic o trwałym wyłączeniu linii kolejowych.

Ustawa o transporcie kolejowym nazywa taki proces likwidacją linii kolejowej lub odcinka linii kolejowej i ściśle reguluje ten proces. Zgodnie z nią, zarządca infrastruktury kolejowej może zlikwidować linię, jeżeli po przyznaniu tras pociągów, "stwierdzi, że wpływy za udostępnianie infrastruktury kolejowej nie pokrywają kosztów udostępniania infrastruktury kolejowej". Podobnym argumentem zarząd PKP PLK posługuje się uzasadniając potrzebę ograniczenia sieci kolejowej. Ma to przynieść zarządcy narodowej sieci infrastruktury kolejowej w Polsce od 60 do 80 mln zł rocznych oszczędności.

Wynika z tego, że jeżeli mówimy o "czasowym wyłączeniu z eksploatacji" linii kolejowych ze względu na ich niedochodowość, które będzie miało w praktyce trwałe skutki, to trudno znaleźć różnicę między tym procesem a likwidacją linii kolejowej w rozumieniu ustawy o transporcie kolejowym, która to dokładnie określa tryb, w jakim ten proces powinien przebiegać. Dodajmy, że likwidacja linii w rozumieniu tej ustawy nie oznacza jej fizycznej likwidacji.

Likwidacja w teorii i w praktyce

Jak więc powinna przebiegać likwidacja linii kolejowej lub jej odcinka w myśl ustawy o transporcie kolejowym? Zgodnie z nią, zarządca infrastruktury kolejowej jest zobowiązany w pierwszej kolejności do "powiadomienia zainteresowanych przewoźników kolejowych o zamiarze likwidacji linii kolejowej lub odcinka linii kolejowej w następnym rozkładzie jazdy pociągów, jeżeli rezultaty analizy wniosków o przyznanie tras pociągów, które zostaną zgłoszone, potwierdzą deficytowość tej linii kolejowej lub tego odcinka linii kolejowej."

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w przypadku procesu prowadzonego właśnie przez PKP PLK działanie takie jest przewidziane, ale wydaje się nieco spóźnione. Zanim zarząd spółki ogłosił listę linii do "czasowego wyłączenia" zdążył porozmawiać na ten temat tylko z jednym przewoźnikiem spoza grupy PKP - Arrivą RP. Jak dowiedział się "Rynek Kolejowy", dopiero podczas dzisiejszej Rady Przewoźników niektórzy operatorzy będą mogli się wypowiedzieć na temat planów PKP PLK co do zamknięcia 2 tys. km linii kolejowych. W takiej sytuacji znalazł się największy pod względem liczby przewożonych pasażerów przewoźnik w Polsce - Przewozy Regionalne.

Kolejnym obowiązkiem zarządcy infrastruktury w procesie likwidacji linii kolejowych jest poinformowanie właściwych jednostek organów samorządu terytorialnego, na obszarze których zlokalizowana jest dana linia kolejowa lub odcinek linii kolejowych o zamiarze ich likwidacji. PKP Polskie Linie Kolejowe widzą taką potrzebę także w odniesieniu do "czasowego wyłączenia" linii kolejowych, ale tu niestety zarządca narodowej sieci infrastruktury kolejowej w Polsce również się nie popisał. Konsultacje z większością urzędów marszałkowskich w sprawie zamykania linii kolejowych rozpoczęły się dopiero po ogłoszeniu listy odcinków, których wyłączenie z eksploatacji jest planowane. Niektórzy z nich zapytani przez "Rynek Kolejowy", nie kryli zaskoczenia, że taki proces w ogóle się odbywa, gdyż nie byli o nim wcześniej informowani.

Potrzebna zgoda rządu lub ministra

Ostatnim krokiem na drodze do likwidacji linii kolejowej jest wystąpienie przez zarządcę infrastruktury z wnioskiem do ministra właściwego do spraw transportu o wyrażenie zgody na takie działanie przy zastrzeżeniu, że w przypadku linii o znaczeniu państwowym ze względu na charakter obronny konieczna jest wcześniejsza zgoda resortu obrony narodowej.

To oznacza, że w myśl przepisów ustawy o transporcie kolejowym formalnie zarządca infrastruktury nie może dokonać likwidacji linii kolejowych bez uprzedniej zgody najwyższych władz wykonawczych w państwie. Upoważnienie takie może wydać jedynie Rada Ministrów w drodze rozporządzenia w odniesieniu do linii o znaczeniu państwowym (biorąc pod uwagę względy gospodarcze, społeczne, obronne i ekologiczne) lub minister transportu w drodze decyzji, jeżeli chodzi o pozostałe linie kolejowe.

PLK: Statut spółki wystarczy

Wiemy jednak, że PKP Polskie Linie Kolejowe nie zamierzają kierować takiego wniosku ani do ministra transportu Sławomira Nowaka, ani Rady Ministrów, gdyż nie będą korzystać z trybu likwidacji linii przewidzianego w ustawie o transporcie w odniesieniu do zapowiedzianego w lutym "czasowego wyłączenia" 90 odcinków linii kolejowych o łącznej długości 2 tys. kilometrów. Jaki zatem tryb wybrała spółka, aby tego dokonać?

- Kompetencje do podjęcia takiej decyzji posiada zarząd spółki, którego umocowanie w tym zakresie określa statut. Regulamin przydzielania tras pociągów w rozkładzie jazdy zawiera załącznik z wykazem linii kolejowych dostępnych dla przewoźników, który przyjmowany jest uchwałą zarządu. Wynika to wprost z regulaminu zarządu - tłumaczy Robert Kuczyński, odpowiedzialny za kontakty mediami w spółce PKP PLK.

Odpowiedź ta sugeruje, że statut przedsiębiorstwa państwowego, jakim są PKP Polskie Linie Kolejowe, uprawnia zarząd tej spółki do dość swobodnego gospodarowania majątkiem Skarbu Państwa, jakim jest sieć narodowa linii kolejowych. I to z pominięciem ustaw przyjętych przez parlament. Nie wszyscy jednak podzielają to zdanie.

Głos odrębny

- W związku z oświadczeniem rzecznika spółki PKP PLK uważam, że kilka zagadnień należy uporządkować i wyjaśnić. Najważniejsze jest pytanie o rolę i znaczenie statutu spółki jako podstawy jej własnego działania. Czy statut spółki może być podstawą prawną jej działalności? - zastanawia się Krzysztof Baczyński, ekspert Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Czego byśmy nie zrobili nie uda się nam uznać statutu spółki za podstawę prawną działania jej zarządu. W tak zwanym prawie prywatnym statut jest wspólnym oświadczeniem woli podmiotów tworzących osobę prawną i dotyczy tej właśnie tworzonej osoby prawnej. Tutaj uwaga - nie wolno łączyć pojęć prawo prywatne oraz osoba prywatna. Przez prawo prywatne należy rozumieć prawo inne niż publiczne. Statut jest pojęciem przyjętym w języku prawniczym. Nie jest natomiast jednolicie uregulowaną instytucją prawną - wyjaśnia Krzysztof Baczyński i podkreśla, że identyczna dla wszystkich statutów jest tylko i wyłącznie ich funkcja: statuty określają wewnętrzną organizację, cele danej organizacji, tryb działania i inne zagadnienia ustrojowe danej osoby prawnej.

PLK chcą suwerenności?

Jak dodaje ekspert ZDG TOR, statut jest aktem spółki regulującym jej sprawy wewnętrzne i tylko takie. Sprawy zewnętrzne spółki regulują m.in.: prawo pracy, prawo cywilne, prawo gospodarcze, prawo ubezpieczeniowe. Jak więc to się ma do trybu "czasowego wyłączenia" 2 tys. km linii przez PKP PLK, które będzie miało de facto trwałe skutki?

- Uzasadnianie decyzji regulowanych ustawami (tu: ustawą o transporcie kolejowym, która bardzo dokładnie określa tryb postępowania i obowiązki poszczególnych aktorów) postanowieniami własnego statutu jest czymś więcej niż nieporozumieniem - jest wskazaniem, że na swoim obszarze spółka PKP PLK chce się kierować i się kieruje własnymi zasadami mając w przysłowiowym nosie nasz rząd, nasz parlament, nasze europejskie władze i ustanawiane przez nie zasady i prawa - mówi Krzysztof Baczyński i pyta: "Czy PKP PLK chce niepodległości i suwerenności? A może wystarczy jej eksterytorialność, taki korytarz - nie tyle pomorski, jak w 1939 roku, co kolejowy?".

...

Nieustanny burdel .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 2 z 7

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy