Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Unia zniszczyła PKP!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:20, 19 Cze 2015    Temat postu:

Związkowcy: strajk w Przewozach Regionalnych jest legalny

- Shutterstock

W związku z informacją o próbie sądownego zablokowania prawa do strajku przez zarząd Przewozów Regionalnych, Krajowy Komitet Strajkowy w spółce zapewnia, że dopełniono wszelkich formalności i strajk jest legalny - poinformowali związkowcy.

"Strajk rozpoczynający się w dniu 29 czerwca 2015 r. o godz. 0.01 będzie w świetle obowiązującego prawa legalnym protestem" - podkreślili w komunikacie związkowcy.
REKLAMA


W czwartek Zarząd Przewozów Regionalnych złożył do sądu wniosek o wydanie postanowienia zakazującego przeprowadzenia strajku zapowiadanego przez związki zawodowe na 29 czerwca. Bezterminowy strajk w spółce Przewozy Regionalne ma się zacząć minutę po północy z 28 na 29 czerwca.

Jak poinformowała rzeczniczka spółki Joanna Bator, zarząd przewoźnika ma wątpliwości co do legalności strajku. Chodzi o czas, jaki upłynął między referendum przeprowadzonym wśród pracowników, w którym wyrazili oni zgodę na tego typu akcję protestacyjną, a planowanym terminem jej przeprowadzenia. "Między referendum strajkowym, które odbyło się w dniach 5-26 sierpnia 2013 r., a akcją strajkową zaplanowaną na 29 czerwca 2015 r. upłynęły bowiem niemal dwa lata. Zdaniem władz spółki referendum i akcja strajkowa muszą pozostawać ze sobą w ścisłym związku czasowym. W przeciwnym razie nie można uznać, że zgoda pracowników na akcję strajkową jest aktualna" - wskazała rzeczniczka.

Związkowcy podkreślają, że prawo do strajku w Polsce zostało zapisane w art. 59 Konstytucji RP i doprecyzowane w Ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Jak zaznaczyli w ustawie tej nie ma mowy o czasie, jaki musi upłynąć między referendum wśród pracowników, a terminem strajku.

"Kwestionowanie przez zarząd spółki zgody załogi Przewozów Regionalnych na legalną akcję strajkową i wnioskowanie do sądu o wydanie postanowienia zakazującego przeprowadzenie strajku jest zatem bezzasadne. Szkoda, że zarząd spółki zamiast szukać dróg wyjścia z kryzysu szuka kruczków prawnych uniemożliwiających pracownikom protest przeciwko doprowadzaniu ich firmy do ruiny" - napisali kolejarze.

Przypomnieli, że w 2014 r. na prośbę ówczesnej wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej związki zawodowe w geście dobrej woli zawiesiły decyzję o strajku. W ich ocenie rządowe obietnice naprawy sytuacji okazały się bez pokrycia, a działania rządu i niektórych marszałków doprowadziły największego kolejowego przewoźnika pasażerskiego w Polsce na skraj upadłości.

Zaznaczyli jednak, że przez wzgląd na ostrożność procesową Krajowy Komitet Strajkowy w Przewozach Regionalnych zdecydował o przeprowadzeniu w ciągu najbliższego tygodnia, w dniach 19-25 czerwca br., ponownego referendum strajkowego. "Przyczyni się ono do zwiększenia mobilizacji wśród załogi, a jego wyniki pokażą olbrzymią determinację w walce o obronie miejsc pracy" - podkreślili kolejarze.

Jednocześnie - jak poinformowali - Krajowy Komitet Strajkowy w Przewozach Regionalnych zwróci się do stosowanych organów o natychmiastowe wyłączenie sprawowania zarządu przez władze spółki oraz zawieszenie sprawowania obowiązków właścicielskich przez niektórych marszałków z powodu ewidentnego działania na szkodę spółki.

Jak zapowiadają związkowcy, od momentu rozpoczęcia strajku żaden pociąg Przewozów Regionalnych nie wyruszy w trasę. A te pociągi, które będą w trasie, dojadą do stacji macierzystych i tam staną. Związki domagają się m.in. zawarcia paktu gwarancji pracowniczych na 5 lat.

Pod koniec lutego br. 12 marszałków województw poparło plan naprawczy dla spółki Przewozy Regionalne. Plan restrukturyzacji zakłada, że Skarb Państwa zasili kwotą 750 mln zł Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP), a Przewozy Regionalne (PR) wyemitują udziały, które obejmie ARP - gotówka wpłynęłaby do spółki. Agencja stałaby się większościowym udziałowcem PR, 600 mln zł przeznaczone zostałoby na oddłużenie spółki, a 150 mln na jej restrukturyzację, w tym modernizację taboru.

Spółka Przewozy Regionalne zanotowała w 2014 r. stratę w wysokości 5,46 mln zł, pierwotnie spółka planowała stratę za ubiegły rok w wysokości 28 mln zł. W tym roku spółka planuje zysk na poziomie 200 tys. zł.

...

Jakaś agresja na związkowców.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:41, 23 Cze 2015    Temat postu:

Porażka pendolino na polskich torach? Odpowiedź PKP Intercity

- Nell Przybylska / Onet

Jeździ za wolno. Wozi powietrze. Było za drogie. Eksperci z portalu NaKolei.pl krytykują pociąg pendolino. Błyskawicznie na krytyczny raport zareagowało PKP Intercity.

Autorzy raportu wytykają PKP Intercity oraz Polskim Liniom Kolejowym, że źle przygotowały całą inwestycję. Ich zdaniem, sieć kolejowa nie jest przystosowana do tak szybkiego pociągu. Współautor opracowania Czesław Warsewicz uważa, że czas przejazdu jest zbyt długi, dotyczy to w szczególności trasy Warszawa - Trójmiasto. Czesław Warsewicz zaznacza, że przejazd, który na tej trasie trwa prawie trzy godziny jest niekonkurencyjny wobec podróży lotniczej, a nawet samochodowej.
REKLAMA


Z badań frekwencji w pociągach, przeprowadzonych przez autorów raportu wynika, że tylko trasa z Warszawy do Krakowa jest należycie wykorzystywana. Pociągi na tym odcinku jeżdżą prawie pełne. Na pozostałych relacjach średnio 60 procent miejsc jest wolnych. Zdaniem Czesława Warsewicza, wyniki raportu powinny skłonić decydentów na kolei do poprawienia całego programu.

Zdaniem autorów raportu, kolejarze powinni doprowadzić do skrócenia czasu podróży. Muszą też wprowadzić tak zwany dynamiczny system sprzedaży biletów, który przyciągnie nowych pasażerów.

PKP Intercity odpowiadają na raport

Marta Ziemska z PKP Intercity twierdzi jednak, że pendolino jest bardzo popularne. Powołuje się na wyniki sprzedaży biletów. W maju kolejarze przewieźli o 25 procent podróżnych więcej, niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Na pokładach szybkich pociągów jechał już milionowy pasażer. Dwumilionowy jest spodziewany w lipcu tego roku.

Zdaniem Marty Ziemskiej, badania, które są podstawą raportu można łatwo podważyć. Twierdzi ona, że trudno do takich badań się odnieść, ponieważ ankieterzy na pewno nie byli w każdym pociągu. W związku z tym badania mogą być niewiarygodne.

PKP Intercity kupiły 20 pociągów pendolino. Jeżdżą one na trasach z Warszawy do Krakowa, Katowic, Trójmiasta i Wrocławia. Najtańszy bilet kosztuje niespełna 50 złotych.

Pociągi pendolino pojawiły się na torach w połowie grudnia ubiegłego roku. Mogą one rozwinąć prędkość do 250 kilometrów na godzinę. Jednak najszybciej jadą 200 kilometrów na godzinę i to tylko na 80 - kilometrowym odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej. Niedawno przewoźnik przewiózł milionowego pasażera pendolino.

...

Rządzą nieudaczniki. Dwie lewe ręce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:00, 29 Cze 2015    Temat postu:

Pasażerowie oburzeni. Pendolino wyparło tanie połączenia do Trójmiasta?

Michał Fabisiak
akt. 29 czerwca 2015, 17:01
Spontaniczny wypad z Warszawy lub Krakowa do Trójmiasta? Jeśli planujecie wybrać się koleją, a biletu nie kupicie wcześniej, to szykujcie się na długą lub drogą podróż. W wakacyjnym rozkładzie jazdy na dwadzieścia bezpośrednich połączeń ze stolicy do Gdańska i Gdyni aż trzynaście stanowią pociągi typu Express Intercity lub Express Intercity Premium, na które cena jest dwa razy wyższa niż na TLK. Na dodatek te ostatnie kursują do Trójmiasta głównie dłuższą trasą przez Bydgoszcz.

- W weekend ma być ładna pogoda, chcemy wybrać się ze znajomymi do Trójmiasta. Byłam niemile zaskoczona, gdy pani w kasie poinformowała mnie, że za bilet w jedną stronę zapłacę aż 135 zł - skarży się Wirtualnej Polsce Justyna, 24-latka z Warszawy. Zdaniem dziewczyny w wakacyjnym rozkładzie jazdy brakuje tańszych połączeń w rozsądnych porach. - Jest tylko TLK o godzinie 5.00. Pozostałe pociągi tej klasy jadą przez Bydgoszcz. Podróż trwa ponad 2 godziny dłużej - tłumaczy rozmówczyni WP.

- Jeszcze 2-3 lata temu do Gdańska kursowało kilka pociągów TLK w ciągu doby. Z powodu remontu trasy, większość połączeń zlikwidowano. Prace na torach się zakończyły, a pociągi nie wróciły. Moim zdaniem to wina Pendolino, które teraz zdominowało tę trasę - mówi Mariusz, który często jeździ do Sopotu, do dziewczyny. I dodaje, że teraz, aby kupić tani bilet, musi robić to z miesięcznym wyprzedzeniem. - Dla mnie to niekomfortowa sytuacja, ponieważ, jeśli zapomnę lub przeoczę termin, czeka mnie spory wydatek lub zmiana planów - wyjaśnia rozmówca WP.

W podobnej sytuacji są nie tylko pasażerowie z Warszawy, ale także z Krakowa i Katowic, gdzie również najwięcej połączeń nad morze obsługuje Pendolino. - Gdy remontowano tory, słyszałem zapewnienia, że teraz cierpimy, aby w przyszłości podróżować szybciej. Roboty dobiegły końca, a TLK dalej jeździ do Gdańska 11 godzin - tłumaczy WP Konrad, 31-latek z Krakowa. Dwa razy szybciej trasę ze stolicy Małopolski do Trójmiasta pokonamy pociągiem Pendolino. Zdaniem naszego rozmówcy to transport dla pasażerów z grubym portfelem. - Przejazd 2. klasą to wydatek 170 zł. Wiem, że bilet można nabyć wcześniej w promocji, ale nie zamierzam siedzieć po nocach przed komputerem i uczestniczyć w jakimś wyścigu szczurów. Uważam, że pasażer powinien mieć kilka możliwości wyboru - mówi Konrad. Jego zdaniem ograniczanie pociągów TLK kosztem Pendolino jest niezgodne z zasadami wolnego rynku.

- Można pojechać Pendolino wygodnie i w dobrej cenie korzystając z oferty Happy Hour - tłumaczy Beata Czemerajda z biura prasowego PKP Intercity. Na pociągi Express Intercity oraz Express Intercity Premium od poniedziałku do piątku po godzinie 19.00 oraz w soboty i niedziele do godziny 13.00 przewoźnik oferuje tańsze bilety. Za podróż ze stolicy do Trójmiasta można zapłacić zaledwie 49 zł. PKP Intercity przypomina, że tańsze bilety można również nabyć dokonując zakupu miesiąc przed odjazdem.

Jednocześnie przewoźnik nie zgadza się z zarzutem dotyczącym ograniczenia liczby tańszych połączeń TLK na trasie do Trójmiasta. - Przez kilka ostatnich sezonów większość naszych pociągów kursowało przez Bydgoszcz, ponieważ trasa do Trójmiasta była rozkopana. Mieliśmy tam bardzo mało pociągów, więc nie można mówić, że jakieś wycofaliśmy - wyjaśnia Czemerajda.

Mariusz uważa, że z Warszawy do Gdańska składy TLK celowo kursują przez Bydgoszcz. - Wie pan, mam na ten temat swoją własną, trochę spiskową teorię. Pendolino jest drogi, bez wychylnego pudła traci swój najważniejszy atut, czyli prędkość. Gdyby PKP puściło główną trasą pociągi TLK, na które cena biletu jest dwa razy niższa, a czas przejazdu niewiele dłuższy, to okazałoby się, że nikt nie chce podróżować Pendolino - tłumaczy rozmówca WP. Jego zdaniem kierując TLK na Bydgoszcz i wydłużając czas przejazdu, przewoźnik zmusza pasażerów do wcześniejszego kupowania biletów. - Każdy woli jechać trzy godziny zamiast sześciu. Co na to PKP Intercity?

- Proszę pamiętać o tym, że pociągi kupujemy na 30 lat. Trasa do Trójmiasta nie została jeszcze skończona, więc aktualnie Pendolino jedzie trzy godziny, ale od grudnia czas przejazdu jeszcze się skróci - tłumaczy Czemerajda. I przypomina, że pod koniec ubiegłego roku najnowszy nabytek PKP Intercity pokonał trasę do Gdańska w niecałe dwie i pół godziny. Przewoźnik zapewnia, że od grudnia 2015 roku skróci się również czas przejazdu do Katowic i Krakowa.

Aktualnie trasę z Warszawy Centralnej do Gdańska Głównego Pendolino pokonuje w niecałe trzy godziny. Około sześciu godzin zajmuje podróż TLK. Należy jednak dodać, że pociągi te kursują okrężną trasą przez Bydgoszcz i Włocławek. Ile czasu zajęłoby im pokonanie tej samej drogi do Trójmiasta, którą kursuje Pendolino? Zdaniem kolejarzy, z którymi rozmawiała Wirtualna Polska - około trzech i pół godziny. Zwracają oni uwagę na fakt, że w podobnym czasie taką trasę przejeżdża pociąg "Słoneczny" Kolei Mazowiecki. Bilet na ten pociąg kosztuje jedynie 45 zł.

- Kasjerka poleciła mi ten pociąg. Nie zdecydowałam się, ponieważ nie ma gwarancji miejsca siedzącego. Do Trójmiasta pojedziemy, ale autem. - taniej niż Pendolino, z pewnym miejscem siedzącym, którego nie gwarantują Koleje Mazowieckie - tłumaczy Justyna.

...

Sukcesy pendzio linio.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:27, 08 Lip 2015    Temat postu:

Psują się, przycinają ludzi. Problemy z bramkami na II linii metra
8 lipca 2015, 14:33
Chociaż od uruchomienia II linii metra minęły dopiero cztery miesiące, część pasażerów narzeka na problemy z bramkami biletowymi. Szklano-metalowe przejścia psują się lub przycinają ludzi.

- Zawsze trochę się boję, że zostanę przycięta szklanymi drzwiczkami - skarży się pani Anna, jeżdżąca codziennie II linią podziemnej kolejki. - Wieczorem nie ma takiego tłumu i można poczekać na odpowiedni moment by przejść, ale w godzinach szczytu, gdy wiele osób wręcz przebiega przez te bramki, zawsze ktoś zostanie uderzony przez drzwi - dodaje.

Na stacji rondo Daszyńskiego jedna z bramek nie działa w ogóle. Na innej, jedno ze szklanych skrzydeł z trudem i ze zgrzytem wydostaje się z metalowej uwięzi. - Ludzie boją się przez nią przechodzić - mówi WawaLove.pl inna z pasażerek. Są bramki, w których działa tylko jedno skrzydło.

Szklane przejścia działają dopiero od kilku miesięcy. Czy nie za wcześnie na awarie? - Bramki są jeszcze na gwarancji - mówi WawaLove.pl Małgorzata Potocka z Zarządu Transportu Miejskiego, który za nie odpowiada - zgłosimy producentowi, by uruchomił swój serwis i sprawdził co jest nie tak - dodaje rzeczniczka.

Obowiązek zgłoszenia źle działającej lub zepsutej bramki spoczywa na pracownikach metra. Jeśli ktoś z pasażerów zobaczy taką lub podobną awarię, też może zareagować. - Najlepiej poinformować znajdującego się na każdym przystanku podziemnej kolejki dyżurnego - informuje Potocka. - Można też zgłosić problem na stronach ZTM lub przez mobilną aplikację 19115, my poinformujemy odpowiednie służby, by jak najszybciej naprawiły szklane przejście - dodaje rzeczniczka Zarządu.

...

Kolejne sukcesy komunikacyjne.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:47, 14 Lip 2015    Temat postu:

Kłopoty PKP Intecity. Nie działa system sprzedaży biletów
Wtorek, 14 lipca 2015, źródło:Krzysztof Janoś
fot. / Jacek Bereźnicki
Dopiero co udało się przewoźnikowi naprawić usterkę, która uniemożliwiała nabycie biletów okresowych za pośrednictwem serwisu internetowego, a już wczoraj pojawił się kolejny problem, tym razem związany ze sprzedażą biletów jednorazowych. Mimo prób naprawy, nadal nie można ich kupować w sieci. Pasażerowie informują, że również w kasach są problemy.



Wydaje się, że problem z serwerami jest bardzo poważny, bo nawet wyszukiwanie połączeń na stronie PKP Intercity nastręcza nie lada problemów. Jak przekonuje spółka, bez komplikacji bilety można kupować w kasach i u konduktorów, którzy - ze względu na usterkę - nie pobierają dodatkowych opłat.

Spółka na swojej stronie internetowej zamieściła również komunikat:

"Klienci PKP Intercity mogą kupować bilety z rezerwacją miejsc w kasach oraz na pokładach pociągów. Drużyny konduktorskie nie pobierają opłat za ich wystawienie. System sprzedaży internetowej ma czasowo obniżoną wydajność, więc mogą występować trudności w realizacji transakcji. Dotyczy to również aplikacji mobilnej.

Przyczyną sytuacji jest poranna awaria serwera odpowiedzialnego za możliwość rezerwacji miejsc. Usterka wystąpiła po stronie dostawcy usługi. Przepraszamy za utrudnienia".

Wyjaśnienia nie uspokajają jednak podróżnych, którzy na facebookowym profilu spółki piszą (zachowaliśmy pisownię oryginalną - red.):

" Zaraz dostanę szału. Biletów się kupić nie da, ale cena się od wczoraj nie zmieniła - rzeczywiście zachęcanie do wspólnej podróży. Może trochę pokory? Chciałam kupić bilet w niższej cenie, ale niestety nie miałam takiej możliwości - z Waszej winy ( z reszta nadal nie mam!!!!)".

"Dzisiaj próbowałam trzy razy kupić bilet w trzech różnych kasach w Poznaniu na Dworcu Głównym. Niestety, kasjer wielokrotnie próbował się łączyć, a próby te zakończyły się fiaskiem. Nadal jestem bez biletu na jutrzejszy przejazd. I co dalej mam zrobić ... ?".

Problemy nie są nowością w PKP, ale pasażerów jednak przybywa:

...

Znowu...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:59, 28 Lip 2015    Temat postu:

Związkowcy z PKP Cargo domagają się po 250 zł podwyżki na pracownika

- Materiały prasowe

Działające w PKP Cargo związki zawodowe domagają się podwyżek dla wszystkich pracowników spółki w wysokości 250 zł - poinformował PAP Henryk Grymel z kolejarskiej "Solidarności". Nie możemy przystać na nieracjonalne żądania - ocenił prezes PKP Cargo Adam Purwin.

"Rozmawiamy z zarządem spółki na temat podwyżek. Zarząd zaproponował nam po 45 zł podwyżki na pracownika i właśnie dowiedzieliśmy się, że rada nadzorcza przyznała zarządowi po 10 tys. zł podwyżki. Tak nie może być: pracownikom proponują 45 zł, a sami dostają po 10 tys. Powinny być jakieś standardy, jakaś przyzwoitość. W związku z tym domagamy się po 250 zł podwyżki dla każdego pracownika i nie wyjdziemy stąd tak długo, aż tych podwyżek nie będzie" - powiedział PAP Grymel. Jak wyjaśnił PAP, w środę o godz. 16.00 prezes PKP Cargo ma złożyć związkowcom nowe propozycje, a do tego czasu okupacja siedziby spółki trwa.
REKLAMA


Działające w PKP Cargo związki zawodowe są ze spółką w sporze zbiorowym od 7 lipca. Zarząd spółki ocenia, że roczny koszt postulatów strony związkowej - czyli podniesienie każdemu pracownikowi pensji o 250 zł - to ok. 120 mln zł.

Grymel podkreślił, że jeżeli pracownicy nie dostaną podwyżek, to związkowcy sięgną po ostrzejsze formy protestu. "Od jutra uruchamiamy komitety strajkowe w zakładach. Codziennie będzie tu do Warszawy przyjeżdżać po dziesięć osób. Będą pikiety i inne działania" - wyjaśnił związkowiec. Nie wykluczył, że związkowcy mogą zdecydować się na strajk. Referendum strajkowe zostanie przeprowadzone w spółce do 21 sierpnia.

Spółka PKP Cargo poinformowała we wtorek w komunikacie, że w jej siedzibie odbyło się spotkanie zarządu spółki z przedstawicielami strony społecznej w ramach rozpoczętego 2 lipca sporu zbiorowego. "Spotkanie odbyło się w trybie mediacji z udziałem zgodnie wybranego przez strony mediatora (...) Longina Komołowskiego" - dodano.

"Jesteśmy zawsze gotowi do konstruktywnych rozmów ze stroną społeczną i poszukiwania kompromisu. Nie możemy jednak przystać na nieracjonalne żądania" – podkreślił cytowany w komunikacie prezes PKP Cargo Adam Purwin.

Jak podkreśliła spółka, przedmiotem sporu zbiorowego są "wysunięte przez stronę społeczną żądania kolejnych podwyżek płac – tym razem w wysokości 250 złotych podwyżki wynagrodzenia zasadniczego, co oznaczałoby podwyżkę brutto w wysokości do 460 złotych na pracownika". Według szacunku spółki koszt realizacji postulatów związkowców wyniósłby około 120 milionów złotych rocznie.

W komunikacie podano, że mediacje nie zostały zakończone. "Zarząd był gotów przystać na wzrost wynagrodzenia w mniejszej skali, możliwej do zaakceptowania w świetle sytuacji finansowej spółki, czyli średnio efektywnie 120 złotych brutto dla każdego pracownika. Propozycja ta odpowiada podwyżkom zaakceptowanych przez stronę społeczną w innych spółkach kolejowych" - zaznaczono.

PKP Cargo podało też, że w uzasadnieniu odmowy przyjęcia propozycji zarządu strona społeczna posłużyła się "nieprawdziwą informacją dotyczącą rzekomych podwyżek wynagrodzeń członków zarządu PKP CARGO". "Komitet Nominacyjny Rady Nadzorczej dokonał wprawdzie przeglądu wynagrodzeń Zarządu Spółki, a Rada Nadzorcza podjęła uchwałę o dostosowaniu poziomu tych wynagrodzeń do warunków rynkowych, jednak członkowie Zarządu PKP CARGO nie przyjęli tych podwyżek. Dlatego, w świetle powyższych wyjaśnień, twierdzenie o podwyżkach wynagrodzeń członków Zarządu jest całkowicie bezpodstawne" - podkreślono w komunikacie.

PKP Cargo to największy polski przewoźnik kolejowy. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie. W pierwszym kwartale tego roku zanotowała 17,6 mln zł zysku netto wobec 57,5 mln zł w pierwszym kwartale 2014 r.

...

Kolejny protest...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:20, 26 Sie 2015    Temat postu:

Koniec ważnych połączeń kolejowych na Śląsku. Przewozy Regionalne tną koszty
Robert Kulig
25 sierpnia 2015, 11:44
Od 1 września czekają nas spore utrudniania w komunikacji kolejowej. Znika wiele ważnych połączeń, w tym pociągi relacji Katowice - Kraków. A to jeszcze nie koniec zmian.

Jak poinformowali przedstawiciele spółki, z trasy zjedzie ponad 1600 pociągów REGIO. Firma zdecydowała również o ograniczeniu komercyjnego segmentu swojej działalności, czyli pociągów interREGIO i REGIOekspres oraz interREGIObusów.

- W ramach restrukturyzacji, zgodnie z regulacjami europejskimi, firma zobowiązana jest do uwolnienia części rynku, co realizuje m.in. poprzez rezygnację z obsługi połączeń interREGIO. Dodatkowo restrukturyzacja oznacza szeroko pojętą optymalizację. Zdecydowana większość pociągów IR kursujących na trasach krajowych ma charakter typowo komercyjny, czyli uruchamiana jest przez firmę samodzielnie, bez jakichkolwiek dotacji. Z przeprowadzonych analiz finansowych wynika, że wpływy ze sprzedaży biletów na te połączenia nie są w stanie pokryć kosztów związanych z ich uruchomieniem - przekazała w komunikacie prasowym spółka Przewozy Regionalne.

To oznacza, że za tydzień nie będziemy mogli korzystać z połączeń Katowice - Kraków, ale również nie dojedziemy taborem tej spółki do Wrocławia, Zakopanego czy Częstochowy.

Podobne utrudnienia będą na trasach autobusów Przewozów Regionalnych.

,..

Staly trend.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:10, 03 Wrz 2015    Temat postu:

"Ja jechałam 28 godzin". Rekordowo opóźniony pociąg wreszcie dotarł do Krakowa


- Stanęliśmy gdzieś w środku niczego, jakąś godzinę drogi od Szczecina i pan powiedział, że będzie przerwa do dwóch godzin - relacjonuje jeden z podróżnych rekordowo opóźnionego pociągu relacji Szczecin-Kraków Główny. Drzewa powalone na tory przez nawałnicę w województwie lubuskim całkowicie zablokowały przejazd. Z tego powodu pasażerowie spędzili w pociągu ponad dobę. Mimo wszystko podróżni docenili pracę obsługi pociągu, która starała się zapewnić pasażerom możliwie komfortowe warunki.

...

Kolejne rekordy PKP w POWOLNOSCI! Walka o najmniejsza predkosc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:06, 07 Wrz 2015    Temat postu:

Kolej zawyżała rachunki jadącym przez Opoczno. Sprawdź, jak możesz dostać zwrot pieniędzy
Poniedziałek, 7 września 2015, źródło:PAP
fot.WP.PL / Crusier/Wikimedia CC BY-SA 3.0
System sprzedaży biletów PKP Intercity zawyżał opłaty podróżnym kupującym bilety na pociągi TLK przejeżdżające przez stację Opoczno Południe i pociągiem Viking, który jechał przez stację Wieruszów Miasto - informuje przewoźnik.


Wysokość nadpłaconych kwot waha się od kilku groszy do kilkudziesięciu złotych, jednak większość nie przekracza 2 złotych.



Zwroty otrzymają pasażerowie, którzy w dniach od 16 listopada do 5 grudnia 2014 roku kupili bilety na przejazd pociągami TLK przez stację Opoczno Południe. Pojedyncze przypadki nieprawidłowości przewoźnik wykrył także w przypadku kilku pociągów kursujących przez Opoczno, na które bilety zostały kupione przez internet lub aplikację mobilną, od 5 grudnia do połowy stycznia 2015 roku.

Na zwroty mogą liczyć także pasażerowie przejeżdżający przez stację Wieruszów Miasto pociągu TLK Wiking. Zwrot nadpłaty otrzymają pasażerowie, którzy kupili bilety pomiędzy majem a listopadem ubiegłego roku.

Pasażerowie mogą uzyskać zwrot bezpośrednio w kasach przewoźnika lub przelewem na konto. Podstawą jest bilet lub dowód jego zakupu oraz wypełnienie wniosku.

Z częścią podróżnych, którzy kupili bilety przez Internet lub poprzez aplikacje mobilną, PKP Intercity skontaktuje się bezpośrednio wysyłając maila z informacją o nadpłacie.

...

Zainteresujcie sie!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:46, 28 Wrz 2015    Temat postu:

Biegły znalazł dziury w metrze

- Piotr Halicki / Onet

Ekspert powołany przez sąd wytyka warszawskiej kolei podziemnej niedoróbki, uznając je za przyczynę szybkiego zużywania się infrastruktury. "Puls Biznesu" pisze o kolejnej odsłonie sporu między Metrem a Siemensem, który wraz z Newagiem dostarczał pociągi Inspiro.

Stołeczny Sąd Rejonowy przyjął opinię biegłego Ryszarda Kępki, dotyczącą stanu infrastruktury drugiej linii. Katastrofalnego stanu, mimo że linia niedawno została oddana do użytku. Według Kępki, przyczyną szybszego zużywania się kół i szyn są niedobór smaru i brak prowadnic. Biegły uważa, że strony powinny się dogadać, zarzuca jednak przedstawicielom Metra niechęć do współpracy z dostawcą, by wspólnie rozwiązać problemy.
REKLAMA


Jak czytamy w "Pulsie Biznesu", przedstawiciele Metra mają za złe, że Ryszard Kępka w opinii skupił się jedynie na analizie infrastruktury, nie badając pociągów Inspiro. Mają bowiem ekspertyzy wskazujące, że zamontowane w nich zawieszenia są zbyt sztywne jak na linię z dużą liczbą ostrych łuków, którą charakteryzuje się druga linia podziemnej kolejki. W efekcie zbyt szybko niszczą się i koła pociągów, i szyny.

...

Znowu sukcesy...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:42, 28 Paź 2015    Temat postu:

Łódź Fabryczna: pierwszy pociąg wjechał na stację


Pierwszy pociąg wjechał w środę na nowy dworzec Łódź Fabryczna. To specjalny skład, którym podróżowali m.in. dziennikarze, przedstawiciele PKP Polskie Linie Kolejowe. Pociągi techniczne wjadą na dworzec pod koniec roku, a podróżni będą mogli z niego skorzystać jesienią 2016 r.

11Zobacz zdjęcia




Na stacji trwa montaż urządzeń sterowania oraz instalacji odpowiedzialnych za sprawne funkcjonowanie i bezpieczeństwo tego, jednego z najnowocześniejszych obiektów kolejowych w Europie.

Rzecznik PKP PLK Mirosław Siemieniec przypomniał, że nowoczesny dworzec stanie się częścią multimodalnego węzła komunikacyjnego, który w centrum miasta połączy kolej aglomeracyjną i komunikację miejską, dalekobieżną oraz prywatny transport samochodowy.

Członek zarządu ds. inwestycji PKP PLK Marcin Mochocki zwrócił uwagę, że to jedno z największych zadań PKP PLK, a jednocześnie jeden z ponad setki projektów, realizowanych w największym od lat programie inwestycyjnym. Jak mówił spółka "weszła już w nową perspektywę, a projekty w sumie za 67 mld zł jeszcze bardziej zmienią polską kolej".

Wjazd na stację Łódź Fabryczna odbywa się prawie dwukilometrowym podziemnym tunelem prowadzącym od ul. Niciarnianej. Jak informuje inwestor, tunel jest już gotowy w 90. procentach, trwają prace związane z przygotowaniem montażu urządzeń sterowania ruchem kolejowym. Grubość zewnętrznych ścian tunelu przekracza 1 m, natomiast płyty górnej sięga nawet 2,5 m.

Zwieńczeniem nowego dworca jest kopuła pokryta szkłem. Zakończyło się już szklenie trzech świetlików na kopule. Trwają prace przy montażu szklanej fasady i lunet dachowych. Hala główna stacji – 16 metrów pod ziemią – posiada już cztery perony. Obecnie trwają prace przy torach, montaż instalacji odwodnieniowej, wentylacyjnej i przeciwpożarowej.

Inwestycja w tunelu i na dworcu obejmuje montaż 12,5 km torów. Pierwsze przejazdy pociągów technicznych do nowego dworca zaplanowano pod koniec tego roku.

Wartość całego projektu to 1,75 mld złotych. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. podpisały umowę na dofinansowanie inwestycji ze środków UE. Prace współfinansowane przez UE zostaną wykonane i rozliczone w tym roku. Część inwestycji realizowana przez samorząd również uzyskała unijne wsparcie.

Inwestycja jest realizowana przez konsorcjum Torpol, Astaldi, Intercor oraz Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów.

Dworzec Łódź Fabryczna ma być jednym z najnowocześniejszych dworców kolejowych w Europie, kluczowym elementem Nowego Centrum Łodzi. Obiekt będzie miał trzy poziomy. Na pierwszym, osiem metrów pod ziemią, znajdzie się dworzec kolejowy z poczekalnią, kasami czy obiektami komercyjnymi. Tutaj mieścić się będzie też wielostanowiskowy przystanek autobusowy dla autobusów dalekobieżnych i trzykondygnacyjny podziemny parking na niemal 1000 aut. Na drugim poziomie – 16,5 m pod ziemią – znajdzie się stacja kolejowa z czterema peronami i ośmioma torami. Natomiast na poziomie "zero" będą główne wejścia do budynku dworca.

...

Tez czuje ze mialo to byc tydzien temu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:52, 24 Lis 2015    Temat postu:

Niebezpiecznik.pl
Uważaj na fałszywe e-maile z PKP. Możesz stracić pieniądze

- Shutterstock

Jeśli dostałeś e-mail o przesyłce PKP, w którym nadawca prosi cię o wysłanie smsa, nie odpowiadaj. To oszuści podszywający się pod przewoźnika, którzy chcą wyłudzić pieniądze.

Jak informuje serwis niebezpiecznik.pl, od początku tygodnia na skrzynki mailowe internautów trafiają wiadomości o oczekujących na nich przesyłkach konduktorskich. W rzeczywistości to sprytnie zaplanowane oszustwo.

Po wejściu na stronę wskazaną w fałszywej wiadomości, dowiadujemy się, że jeśli chcemy otrzymać informację o przesyłce, musimy wysłać smsa. Jeśli to zrobimy, nie otrzymamy jednak szczegółów dotyczących przesyłki. Za to z naszego konta zniknie aż 30,75 zł.

Oto treść fałszywego maila:

Sprawę skomentowało PKP Intercity. Zapewnia, że nie ma żadnego związku z wysyłanymi e-mailami. Na swojej stronie internetowej przypomniało, że w ramach usługi „przesyłka konduktorska” "nie jest realizowana opcja powiadomień mailowych lub SMS-owycha, a jakiekolwiek wiadomości informujące o możliwości odebrania przesyłki konduktorskiej mogą być fałszywe i stanowić próbę wyłudzenia".

...

Wszedzie oszusci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 1:13, 30 Lis 2015    Temat postu:

Mława: pociąg Pendolino śmiertelnie potrącił kobietę

Mława: pociąg Pendolino śmiertelnie potrącił kobietę - istock

Na stacji Mława Miasto pociąg Pendolino śmiertelnie potrącił 44-letnią kobietę - podaje Informacyjna Agencja Radiowa. Do wypadku doszło tuż przed 14.00.

Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że tuż przed tym, jak nadjechał pociąg, kobieta była na torowisku. Szczegóły nie są znane, trwają czynności policji i prokuratury.

To nie pierwszy wypadek z udziałem pociągu Pendolino na stacji w Mławie. Na początku stycznia zginęła tam 26-latka, która mimo zamkniętych szlabanów próbowała przejść przez tory.

...

~Mławiak : Jestem z Mławy i opiszę sytuację. Od kilkunastu miesięcy czekamy na otwarcie wiaduktów. Powinna praca i telewizja się tym zainteresować. Odkąd pojawiły się pociągi Pendolino, człowiek na przejeździe czeka po 15-23 minuty i to są fakty, a zarazem parodia. Po 3 pociągi przejeżdżają zanim otworzą szlaban. Ale to mniejsza, bo to oddzielna kwestia.
Niedawno na tym samym przejeździe w ten sam sposób zginęła młoda kobieta.
Chodzi o to, że stacja Mława Miasto jest na lekkim łuku. Nie widać co zza niego jedzie. Do rzeczy....przykładowo mam pociąg do Ciechanowa o 14:45. Pendolino zawsze 14:40 przejeżdża tam bez zatrzymania. I ja jeżdżąc dzień w dzień pociągiem już mniej więcej się orientuje, w których godzinach jeździ. Ale jeśli ktoś idzie na 14:45 i jeszcze musi kupić bilet, później przejść pod rogatkami, bo INNEGO PRZEJŚCIA NIE MA, bo wiadukty wciąż zamknięte, do tego ten łuk na którym nie widać jaki pociąg jedzie biegnie szybko bo ma nadzieję, że to jego pociąg, najczęściej KM który się zatrzymuje, A Tu zza zakrętu wyskakuje z olbrzymią prędkością Pendolino. MEDIA zainteresujcie się tym

...

ZNOWU W TYM SAMYM MIEJSCU!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:54, 15 Gru 2015    Temat postu:

Rynek Kolejowy

Sąd: PKP Cargo słusznie zwolniło związkowca

- Materiały prasowe

Sąd w Nowym Sączu potwierdził oddalenie powództwa Józefa Wilka o przywrócenie do pracy w PKP Cargo. Działacz NSZZ „Solidarność” został zwolniony m.in. za fałszowanie dokumentów. Wyrok jest prawomocny, co oznacza koniec sprawy i zwycięstwo PKP Cargo.

Chodzi o sprawę Józefa Wilka, związkowca, który został wyrzucony ze spółki. W styczniu Sąd Rejonowy w Nowym Sączu oddalił pozew Józefa Wilka o przywrócenie do pracy. Sędziowie potwierdzili, że związkowiec naruszył prawo pracy, m.in. fałszował karty pracy i pobierał nienależne wynagrodzenie. Sami związkowcy nie uwierzyli w zarzuty i ponownie wybrali Wilka szefem zakładowej „Solidarności” w Zakładzie Południowym PKP Cargo.
REKLAMA


Fałszowanie kart pracy

Jak przypomina PKP Cargo, w 2013 roku Józef Wilk został zwolniony dyscyplinarnie za fałszowanie kart pracy, brak świadczenia pracy w określonych datach oraz sprowadzenie swoim postępowaniem zagrożenia dla bezpieczeństwa w ruchu kolejowym. Razem z panem Józefem Wilkiem pracę bezpowrotnie stracili wtedy także maszynistka oraz dyspozytor, którzy z nim współpracowali. W ich przypadku sprawy zostały już zakończone wcześniej prawomocnymi orzeczeniami na korzyść PKP Cargo. Wszyscy trzej pracownicy byli członkami związku zawodowego „NSZZ Solidarność”, a na ich zwolnienie w trybie dyscyplinarnym nie zgodził się zarząd tej organizacji.

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w wyroku z 10 grudnia podzielił stanowisko Sądu Rejonowego, który oddalił powództwo w całości. Podkreślił, że przyczyny wskazane w dyscyplinarnym zwolnieniu były prawdziwe. Sąd wykluczył tym samym, aby rzeczywistą przyczyną zwolnienia pana Józefa Wilka z pracy była jego aktywność związkowa, co było jednym z argumentów związkowca przeciwko PKP Cargo. Z oceny Sądu wynikało, że był on tylko jednym z wielu uczestników spotkań z zarządem PKP SA, na których obecne były też inne związki zawodowe. Zdaniem sądu w takiej sytuacji PKP Cargo, chcąc osłabić związki zawodowe, musiałby zwolnić wszystkich działaczy, a nie tylko Wilka.

Nadużycie prawa ochrony związkowej

Sąd wskazał także, że zachowanie przewodniczącego związku zawodowego stanowiło klasyczny przykład nadużycia prawa do ochrony związkowej, a tym samym na podstawie art. 8 kp nie mógł się powoływać na ochronę związkową. Sąd uznał za niedopuszczaną sytuację, w której pracownicy, których interesy związek zawodowy miał reprezentować, obawiali się pana Józefa Wilka i wykonywali jego polecenia, choć nie był on ich przełożonym. Rażącym przewinieniem jest też według Sądu wyłudzanie wynagrodzenia przy nieświadczeniu pracy i poświadczaniu nieprawdy oraz zasłanianie się przy tym ochroną związkową.

Sąd Okręgowy stwierdził, że wszystkie zarzuty stanowiące podstawę do zwolnienia (w sumie było ich aż cztery, w tym narażenie pracodawcy na ryzyko sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi oraz sprowadzenie zagrożenia w ruchu lądowym) uzasadniały rozwiązanie umowy o pracę.

Jak przypomina PKP Cargo, w styczniu 2015 roku Sąd Rejonowy w całości podzielił argumentację podnoszoną przez pełnomocnika PKP Cargo mec. Izabelę Zawacką z Kancelarii Wojewódka i Wspólnicy, oddalając powództwo. Sąd potwierdził, że szczególna ochrona trwałości stosunku pracy wynikająca z faktu pełnienia funkcji związkowej nie ma charakteru bezwzględnego i nie przysługiwała panu Józefowi Wilkowi, który tak rażąco naruszył swoje podstawowe obowiązki pracownicze. Co więcej, do uchylenia tej ochrony przyczyniła się także organizacja związkowa, na której czele stał pan Józef Wilk, która nie dopełniła swoich podstawowych obowiązków informacyjnych w stosunku do pracodawcy.

Związkowiec wyprowadził ze spółki ponad 100 tys. zł?

Sąd Okręgowy nie miał także wątpliwości, że w dniach wskazanych w uzasadnieniu zwolnienia dyscyplinarnego, Józef Wilk nie jechał w lokomotywie, mimo jego obligatoryjnej obecności, jako pomocnika maszynisty oraz że w celu ukrycia tego procederu fałszował karty pracy. W związku z faktem, że wyrok jest prawomocny, a na rzecz pracodawcy zostały zasądzone koszty postępowania, w najbliższym czasie w razie braku zapłaty tych kosztów przez pana Józefa Wilka pracodawca podejmie czynności egzekucyjne.

Wygrana sprawa otwiera PKP Cargo, jako pracodawcy także możliwość dochodzenia od pana Józefa Wilka nienależnie wypłaconego wynagrodzenia za okres ostatnich trzech lat. Spółka podkreśla, że już ostrożne szacunki wskazują na kwoty przekraczające 100 tys. złotych.

....

Nie zebym popieral ale ile wyprowadzili prezesi?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82319
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:54, 04 Sty 2016    Temat postu:

Opóźnienia na kolei z powodu awarii na skutek silnego mrozu
akt. 4 stycznia 2016, 11:49
• Pociąg z Częstochowy do Żywca opóźniony o ponad dwie godziny
• Brakowało napięcia w sieci trakcyjnej w pobliżu stacji Tychy
• Awaria usunięta, ale opóźnienia mogą potrwać nawet do wieczora

Służby kolejowe usunęły spowodowaną mrozem awarię sieci trakcyjnej w Tychach w woj. śląskim. Opóźnienia pociągów mają stopniowo się zmniejszać. Spółka PKP PLK zapewnia, że pomimo zimna sieć kolejowa w całym kraju jest przejezdna.

Rzecznik PKP PLK Mirosław Siemieniec poinformował, że sieć kolejowa pozostaje przejezdna, choć kolejarze z powodu trudnych warunków atmosferycznych notują większą liczbę usterek szyn i taboru. Podkreślił, że technicy i przewoźnicy usuwają awarie natychmiast.

- Koncentrujemy się na tym, by pasażerowie otrzymywali informacje na bieżąco - powiedział. - Jeśli dojdzie do znaczących opóźnień, na kilkudziesięciu dworcach jest też możliwość serwowania ciepłych napojów - dodał.

Siemieniec zaznaczył, że nie zamknięto żadnego odcinka torów, z wyjątkiem trasy Ełk-Giżycko. Tam w sobotę wykoleił się pociąg towarowy i wprowadzono zastępcze połączenia dla pasażerów. Według niego ruch powinien być przywrócony do czwartku.

Natomiast usterka w pobliżu stacji Katowice-Ligota, gdzie w poniedziałek rano zepsuł się pociąg jadący z Raciborza, została usunięta po godzinie 9.00.

Głównym powodem problemów w ruchu na Śląsku był jednak brak napięcia w sieci trakcyjnej w pobliżu stacji Tychy. Pociągi wszystkich przewoźników - PKP Intercity, Kolei Śląskich i Przewozów Regionalnych - od rana korzystały w tym miejscu tylko z jednego toru w obu kierunkach. Przed południem awaria była już usunięta, a ruch zaczął wracać do normy. Największe opóźnienie - ponad dwie godziny - miał pociąg z Częstochowy do Żywca; inne pociągi były opóźnione z reguły od pół do półtorej godziny.

- Normalizacja ruchu z pewnością potrwa do godzin popołudniowych; ważne jest jednak to, że od momentu przywrócenia napięcia sieci trakcyjnej w Tychach i ruchu po dwóch torach opóźnienia już nie narastają, a skracają się - powiedział Jacek Karniewski z zespołu prasowego spółki PKP PLK w Katowicach.

Powodem awarii było pęknięcie złącza na sieci trakcyjnej, na skutek niskiej temperatury - w nocy na Śląsku było kilkanaście stopni mrozu.

W niektórych przypadkach opóźnienia mogą potrwać nawet do wieczora, ponieważ połączenia obsługiwane są przez pociągi, które rano doznały opóźnień; spóźniony przyjazd do stacji docelowej oznacza również opóźniony początek kolejnego kursu.

Przez Tychy przebiegają szlaki kolejowe na południe województwa - w kierunku Bielska-Białej, Żywca, Wisły i Zwardonia. Jeżdżą tamtędy także pociągi międzynarodowe do Czech i Słowacji. Od rana opóźnionych nawet o kilkadziesiąt minut było ponad 20 pociągów Kolei Śląskich (spółka informuje o szczegółach na swojej stronie internetowej), a także kilka pociągów ekspresowych, jak pociąg z Ostrawy do Warszawy, z Warszawy do Pragi czy "Ondraszek" z Bielska-Białej, przez Warszawę do Białegostoku.

Opóźnienia Kolei Śląskich dotyczą pociągów relacji Katowice-Zwardoń, Katowice-Wisła Głębce, Sosnowiec Główny-Katowice-Tychy Lodowisko oraz Katowice-Rybnik-Wodzisław Śląski. Kilka pociągów łączących stację Tychy Lodowisko z Katowicami i Sosnowcem odwołano w części ich relacji; niektóre pociągi korzystały z okrężnej trasy towarowej, co również wydłużało jazdę i powodowało opóźnienia.

...

Taki mamy klimat?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11, 12  Następny
Strona 9 z 12

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy