Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Konflikt w Palestynie !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 23, 24, 25  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:29, 30 Mar 2012    Temat postu:

Izrael zamyka przejścia graniczne na Zachodnim Brzegu

Izra­el za­mknął dzi­siaj przej­ścia gra­nicz­ne na Za­chod­nim Brze­gu Jor­da­nu i wzmoc­nił pa­tro­le wokół gra­nic z Li­ba­nem i Syrią, by uda­rem­nić de­mon­stra­cje prze­ciw­ko rzą­do­wi izra­el­skie­mu i jego po­li­ty­ce osad­ni­czej na te­ry­to­riach pa­le­styń­skich.

Pa­le­styń­scy dzia­ła­cze za­po­wia­da­ją po­ko­jo­we pro­te­sty w kilku miej­scach w re­gio­nie prze­ciw­ko izra­el­skiej po­li­ty­ce osad­nic­twa. Mają się one zbiec z de­mon­stra­cja­mi z oka­zji Dnia Ziemi, or­ga­ni­zo­wa­ny­mi przez izra­el­skich Ara­bów i Pa­le­styń­czy­ków prze­ciw­ko za­gar­nię­ciu ziem pa­le­styń­skich przez Izra­el. Pla­no­wa­ne są także de­mon­stra­cje w są­sied­nich kra­jach arab­skich. - W całym kraju roz­mie­ści­li­śmy siły bez­pie­czeń­stwa, są one w go­to­wo­ści - po­wie­dział mi­ni­ster bez­pie­czeń­stwa pu­blicz­ne­go Ic­chak Aha­ro­no­wicz. Woj­sko ogło­si­ło, że przej­ścia gra­nicz­ne będą za­mknię­te do pół­no­cy z piąt­ku na so­bo­tę.

Dzien­nik "Je­di­jot Achro­not" in­for­mu­je, że w woj­sku za­wie­szo­no wszyst­kie urlo­py, by mieć do dys­po­zy­cji jak naj­więk­szą licz­bę żoł­nie­rzy.

Przez po­śred­ni­ków Izra­el wy­słał wia­do­mo­ści do rzą­dów w Da­masz­ku, Bej­ru­cie, Ka­irze i Am­ma­nie, na­le­ga­jąc, by unie­moż­li­wi­ły one akcje w re­gio­nie gra­nic - in­for­mo­wał w tym ty­go­dniu arab­ski dzien­nik "Al Szark Al Awsat".

Po­li­cja wpro­wa­dzi­ła też re­stryk­cje na je­ro­zo­lim­skim Wzgó­rzu Świą­tyn­nym, ze świę­ty­mi dla mu­zuł­ma­nów me­cze­ta­mi. Nie będą wpusz­cza­ni męż­czyź­ni po­ni­żej 40. roku życia; ogra­ni­cze­nia nie do­ty­czą izra­el­skich Ara­bów - po­wie­dział rzecz­nik po­li­cji Micky Ro­sen­feld.

Wła­dze chcą unik­nąć wy­bu­chu prze­mo­cy z maja ze­szłe­go roku, gdy na oku­po­wa­nych Wzgó­rzach Golan izra­el­scy żoł­nie­rze za­czę­li ostrze­li­wać tłum uchodź­ców pa­le­styń­skich z są­sied­niej Syrii. Zgi­nę­ło 15 osób. Do in­cy­den­tu do­szło w ob­cho­dzo­nym przez Pa­le­styń­czy­ków dniu "ka­ta­stro­fy" (Nakba), jak na­zy­wa­ją oni utwo­rze­nie Izra­ela w 1948 roku, które za­po­cząt­ko­wa­ło pa­le­styń­skie uchodź­stwo z ziem za­ję­tych przez nowe pań­stwo.

Mie­siąc póź­niej żoł­nie­rze izra­el­scy otwar­li ogień do pa­le­styń­skich i sy­ryj­skich de­mon­stran­tów, któ­rzy pró­bo­wa­li sfor­so­wać linię de­mar­ka­cyj­ną na Wzgó­rzach Golan. Zgi­nę­ły 23 osoby. Pro­test od­by­wał się w związ­ku z rocz­ni­cą roz­po­czę­cia wojny izra­el­sko-arab­skiej z 1967 r.

Ofi­cer izra­el­skie­go woj­ska po­wie­dział agen­cji Reu­te­ra, że wzdłuż linii de­mar­ka­cyj­nej zbu­do­wa­no nowe ogro­dze­nie. Za­ło­żo­no tam też miny prze­ciw­pie­chot­ne.

Wśród 2,5 mln Pa­le­styń­czy­ków na zie­miach oku­po­wa­nych żyje ok. pół mln ży­dow­skich osad­ni­ków. We­dług izra­el­skie­go Cen­tral­ne­go Biura Sta­ty­stycz­ne­go pod ko­niec 2009 r. na Za­chod­nim Brze­gu było 296 700 osad­ni­ków. Do tego do­cho­dzi ok. 190 tys. Izra­el­czy­ków we wschod­niej, arab­skiej Je­ro­zo­li­mie. Dzień Ziemi upa­mięt­nia za­bi­cie przez izra­el­skie siły bez­pie­czeń­stwa sze­ściu izra­el­skich Ara­bów w 1976 roku pod­czas pro­te­stów prze­ciw­ko rzą­do­wym pla­nom skon­fi­sko­wa­nia ziemi na pół­no­cy Izra­ela.

>>>>

Popieramy pokojowe protesty . Sa one sluszne !!!



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:12, 30 Mar 2012    Temat postu:

Dzień Ziemi w Palestynie - dziesiątki tysięcy na ulicach

Dziesiątki tysięcy Palestyńczyków i ich sympatyków z zagranicy demonstrowało, w przeważającej mierze pokojowo, przeciwko izraelskiej polityce osadnictwa żydowskiego w Jerozolimie i na Zachodnim Brzegu Jordanu.

Źródła palestyńskie twierdzą jednak, że ponad 100 Palestyńczyków zostało rannych, a dziesiątki aresztowano, gdy doszło do starć między palestyńskimi demonstrantami a izraelskimi żołnierzami.

Dzień Ziemi

Demonstracje na Zachodnim Brzegu, w Gazie i wschodniej Jerozolimie zorganizowano z okazji Dnia Ziemi, obchodzonego przez Palestyńczyków 30 marca dla upamiętnienia protestów z 1976 roku przeciwko konfiskacie ziem należących do palestyńskich miejscowości na północy Izraela. Zginęło wtedy sześciu Palestyńczyków.

We wschodniej Jerozolimie wojsko ograniczyło wstęp na Stare Miasto Palestyńczykom poniżej 40. roku życia, z wyjątkiem tych, którzy są obywatelami Izraela. Kilkaset osób zebrało się przed wejściem na Stare Miasto, tam też część demonstrantów odmówiła tradycyjną piątkową modlitwę. Gdy skończyły się modły, marsz prowadzony przez starsze Palestynki ruszył w stronę wschodniej części miasta. Zaraz jednak interweniowali izraelscy policjanci na koniach.

Demonstracja rozbiła się na mniejsze grupy, skandujące hasła przeciwko okupacji. Izraelska policja konna kontynuowała interwencje. - Zostałam pobita przez izraelskiego policjanta, bo krzyczałam "lud żąda końca okupacji" - powiedziała izraelska działaczka Sara.

Kamienie i koktajle Mołotowa

Do gwałtownych zajść doszło na punkcie kontrolnym Kalandia, między Jerozolimą a Ramallah. Portal internetowy Ynetnews poinformował, że jeszcze przed rozpoczęciem demonstracji grupa młodych Palestyńczyków obrzuciła stacjonujących tam żołnierzy kamieniami i koktajlami Mołotowa.

- Palestyńscy ratownicy medyczni poinformowali, że przynajmniej 85 osób zostało rannych i 12 trafiło do szpitala - powiedziała Izraelka obecna na Kalandii Leehee Rotschild. Dodała, że izraelskie wojsko użyło przeciwko demonstrantom gumowych pocisków, gazu łzawiącego i granatów hukowych.

Do starć doszło też przy punkcie kontrolnym między Betlejem a Jerozolimą. Rano dostępu do punktu kontrolnego broniła palestyńska policja, ale grupa Palestyńczyków przełamała blokadę i obrzuciła kamieniami żołnierzy izraelskich.

Użyli ostrej amunicji

Do protestów doszło również przy przejściu granicznym ze Strefą Gazy. Według "Jerusalem Post", izraelskie wojsko użyło ostrej amunicji przeciwko demonstrantom. Palestyńskie źródła medyczne poinformowały, że przynajmniej jedna osoba jest ciężko ranna.

Do demonstracji w Dniu Ziemi wezwali organizatorzy Globalnego Marszu do Jerozolimy - Palestyńczycy i kilkadziesiąt organizacji solidarnościowych z całego świata. W ramach tej inicjatywy zorganizowano marsze w sąsiadujących krajach - Libanie, Syrii, Jordanii. Organizatorzy postanowili wykorzystać Dzień Ziemi, by skupić uwagę na sytuacji w Jerozolimie.

- Kompletna judaizacja miasta, wyburzanie palestyńskich domów, ataki fanatycznych osadników na święte miejsca, odbieranie tysiącom Palestyńczyków prawa do mieszkania w Jerozolimie - to wszystko sprawia, że sytuacja w Jerozolimie stała się bardzo niebezpieczna dla jej palestyńskich mieszkańców. To, co się dzieje, to powolna czystka etniczna - powiedział jeden z głównych organizatorów marszu i szef kampanii Zatrzymać Mur, Dżamal Dżuma.

Izrael zarzucił organizatorom Globalnego Marszu, że wspierają ich organizacje terrorystyczne i Iran. Dżuma powiedział, że nie może nikomu zabronić wspierania tej inicjatywy, bo każdy muzułmanin ma prawo do Jerozolimy.

>>>>

Oczywiscie popieramy pokojowy protest . Nie popieramy agresji ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:10, 31 Mar 2012    Temat postu:

Masowe demonstracje w palestyńskim Dniu Ziemi

Dziesiątki tysięcy Palestyńczyków i ich sympatyków z zagranicy demonstrowało, przeważnie pokojowo, przeciwko izraelskiej polityce osadnictwa żydowskiego. Izraelscy żołnierze zastrzelili jednego demonstranta.

Źródła palestyńskie twierdzą, że oprócz jednego zabitego jest też ponad 100 rannych i klkudziesięciu aresztowanych, gdy doszło do starć palestyńskich demonstrantów z izraelskimi żołnierzami. Przedstawiciel pogotowia ratunkowego w Strefie Gazy Abu Selmej poinformował, że żołnierze zastrzelili uczestniczącego w "marszu na Jerozolimę" nastolatka, który zbliżył się do silnie strzeżonego punktu kontrolnego Erec między Strefą Gazy a Izraelem.

Demonstracje na Zachodnim Brzegu, w Gazie i wschodniej Jerozolimie zorganizowano z okazji Dnia Ziemi, obchodzonego przez Palestyńczyków 30 marca dla upamiętnienia protestów z 1976 roku przeciwko konfiskacie ziem należących do palestyńskich miejscowości na północy Izraela. Zginęło wtedy sześciu Palestyńczyków.

We wschodniej Jerozolimie wojsko ograniczyło w piątek wstęp na Stare Miasto Palestyńczykom poniżej 40. roku życia, z wyjątkiem tych, którzy są obywatelami Izraela. Kilkaset osób zebrało się przed wejściem na Stare Miasto, tam też część demonstrantów odmówiła tradycyjną piątkową modlitwę. Gdy skończyły się modły, marsz prowadzony przez starsze Palestynki ruszył w stronę wschodniej części miasta. Zaraz jednak interweniowali izraelscy policjanci na koniach.

Demonstracja rozbiła się na mniejsze grupy, skandujące hasła przeciwko okupacji. Izraelska policja konna kontynuowała interwencje. - Zostałam pobita przez izraelskiego policjanta, bo krzyczałam "lud żąda końca okupacji" - powiedziała izraelska działaczka Sara.

Do gwałtownych zajść doszło na punkcie kontrolnym Kalandia, między Jerozolimą a Ramallah. Portal internetowy Ynetnews poinformował, że jeszcze przed rozpoczęciem demonstracji grupa młodych Palestyńczyków obrzuciła stacjonujących tam żołnierzy kamieniami i koktajlami Mołotowa.

- Palestyńscy ratownicy medyczni poinformowali, że przynajmniej 85 osób zostało rannych i 12 trafiło do szpitala - powiedziała Izraelka obecna na Kalandii Leehee Rotschild. Dodała, że izraelskie wojsko użyło przeciwko demonstrantom gumowych pocisków, gazu łzawiącego i granatów hukowych.

Do starć doszło też przy punkcie kontrolnym między Betlejem a Jerozolimą. Rano dostępu do punktu kontrolnego broniła palestyńska policja, ale grupa Palestyńczyków przełamała blokadę i obrzuciła kamieniami żołnierzy izraelskich.

Do protestów doszło też przy przejściu granicznym ze Strefą Gazy. Według "Jerusalem Post" izraelskie wojsko użyło ostrej amunicji przeciwko demonstrantom. Palestyńskie źródła medyczne poinformowały, że przynajmniej jedna osoba jest ciężko ranna.

Do demonstracji w Dniu Ziemi wezwali organizatorzy Globalnego Marszu do Jerozolimy - Palestyńczycy i kilkadziesiąt organizacji solidarnościowych z całego świata. W ramach tej inicjatywy zorganizowano marsze w sąsiadujących krajach - Libanie, Syrii, Jordanii. Organizatorzy postanowili wykorzystać Dzień Ziemi, by skupić uwagę na sytuacji w Jerozolimie.

- Kompletna judaizacja miasta, wyburzanie palestyńskich domów, ataki fanatycznych osadników na święte miejsca, odbieranie tysiącom Palestyńczyków prawa do mieszkania w Jerozolimie - to wszystko sprawia, że sytuacja w Jerozolimie stała się bardzo niebezpieczna dla jej palestyńskich mieszkańców. To, co się dzieje, to powolna czystka etniczna - powiedział jeden z głównych organizatorów marszu i szef kampanii Zatrzymać Mur, Dżamal Dżuma.

Izrael zarzucił organizatorom Globalnego Marszu, że wspierają ich organizacje terrorystyczne i Iran. Dżuma w rozmowie z PAP powiedział, że nie może nikomu zabronić wspierania tej inicjatywy, bo każdy muzułmanin ma prawo do Jerozolimy.

>>>>

Wiemy jak postepuje Izrael . I poperamy protestujacych . Obecne protesty byly spokojne jak na poprzednie lata choc szkoad ze zginal .
Nie ma potrzebu rzucac kamieniami bo to nic nie daje a sa ofiary . Wiem ze nie da sie wszystkich powstrzymac . Ale patrzmy realnie nawet jak zbuduaj domy to beda one dla Palestynczykow . Tak bylo w Strefie Gazy . Musieli zostawic i opuscic wiec nie wpadajmy w histerie ...
Oczywiscie aby bylo jasne . Ja popieram powrot żydów do ojczyzny ale gwalcenie praw wlasnosci i potwornewyrzucanie Plaestynczykow sa hanba i zbrodnia przeciw ludzkosci . Zreszta koszty sa ogromne za te sumy juz dawno mozna by usypac wokol wybrzez morza nowe ziemie wzorujac sie na Holendrach i iinych ktorzy sa mistrazmi pozyskiwania ziemi z morza . Takie osiedla bylby bezpieczne i nie trzeba by morow kontroli straznikow . Przeciez te osiedla to wiezienia . Po co sie pchac w takie warunki ? Glupota...

Protesty we Wschodniej Jerozolimie, fot. AFP -MENAHEM KAHANA


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:10, 31 Mar 2012    Temat postu:

Masowe demonstracje w palestyńskim Dniu Ziemi

Dziesiątki tysięcy Palestyńczyków i ich sympatyków z zagranicy demonstrowało, przeważnie pokojowo, przeciwko izraelskiej polityce osadnictwa żydowskiego. Izraelscy żołnierze zastrzelili jednego demonstranta.

Źródła palestyńskie twierdzą, że oprócz jednego zabitego jest też ponad 100 rannych i klkudziesięciu aresztowanych, gdy doszło do starć palestyńskich demonstrantów z izraelskimi żołnierzami. Przedstawiciel pogotowia ratunkowego w Strefie Gazy Abu Selmej poinformował, że żołnierze zastrzelili uczestniczącego w "marszu na Jerozolimę" nastolatka, który zbliżył się do silnie strzeżonego punktu kontrolnego Erec między Strefą Gazy a Izraelem.

Demonstracje na Zachodnim Brzegu, w Gazie i wschodniej Jerozolimie zorganizowano z okazji Dnia Ziemi, obchodzonego przez Palestyńczyków 30 marca dla upamiętnienia protestów z 1976 roku przeciwko konfiskacie ziem należących do palestyńskich miejscowości na północy Izraela. Zginęło wtedy sześciu Palestyńczyków.

We wschodniej Jerozolimie wojsko ograniczyło w piątek wstęp na Stare Miasto Palestyńczykom poniżej 40. roku życia, z wyjątkiem tych, którzy są obywatelami Izraela. Kilkaset osób zebrało się przed wejściem na Stare Miasto, tam też część demonstrantów odmówiła tradycyjną piątkową modlitwę. Gdy skończyły się modły, marsz prowadzony przez starsze Palestynki ruszył w stronę wschodniej części miasta. Zaraz jednak interweniowali izraelscy policjanci na koniach.

Demonstracja rozbiła się na mniejsze grupy, skandujące hasła przeciwko okupacji. Izraelska policja konna kontynuowała interwencje. - Zostałam pobita przez izraelskiego policjanta, bo krzyczałam "lud żąda końca okupacji" - powiedziała izraelska działaczka Sara.

Do gwałtownych zajść doszło na punkcie kontrolnym Kalandia, między Jerozolimą a Ramallah. Portal internetowy Ynetnews poinformował, że jeszcze przed rozpoczęciem demonstracji grupa młodych Palestyńczyków obrzuciła stacjonujących tam żołnierzy kamieniami i koktajlami Mołotowa.

- Palestyńscy ratownicy medyczni poinformowali, że przynajmniej 85 osób zostało rannych i 12 trafiło do szpitala - powiedziała Izraelka obecna na Kalandii Leehee Rotschild. Dodała, że izraelskie wojsko użyło przeciwko demonstrantom gumowych pocisków, gazu łzawiącego i granatów hukowych.

Do starć doszło też przy punkcie kontrolnym między Betlejem a Jerozolimą. Rano dostępu do punktu kontrolnego broniła palestyńska policja, ale grupa Palestyńczyków przełamała blokadę i obrzuciła kamieniami żołnierzy izraelskich.

Do protestów doszło też przy przejściu granicznym ze Strefą Gazy. Według "Jerusalem Post" izraelskie wojsko użyło ostrej amunicji przeciwko demonstrantom. Palestyńskie źródła medyczne poinformowały, że przynajmniej jedna osoba jest ciężko ranna.

Do demonstracji w Dniu Ziemi wezwali organizatorzy Globalnego Marszu do Jerozolimy - Palestyńczycy i kilkadziesiąt organizacji solidarnościowych z całego świata. W ramach tej inicjatywy zorganizowano marsze w sąsiadujących krajach - Libanie, Syrii, Jordanii. Organizatorzy postanowili wykorzystać Dzień Ziemi, by skupić uwagę na sytuacji w Jerozolimie.

- Kompletna judaizacja miasta, wyburzanie palestyńskich domów, ataki fanatycznych osadników na święte miejsca, odbieranie tysiącom Palestyńczyków prawa do mieszkania w Jerozolimie - to wszystko sprawia, że sytuacja w Jerozolimie stała się bardzo niebezpieczna dla jej palestyńskich mieszkańców. To, co się dzieje, to powolna czystka etniczna - powiedział jeden z głównych organizatorów marszu i szef kampanii Zatrzymać Mur, Dżamal Dżuma.

Izrael zarzucił organizatorom Globalnego Marszu, że wspierają ich organizacje terrorystyczne i Iran. Dżuma w rozmowie z PAP powiedział, że nie może nikomu zabronić wspierania tej inicjatywy, bo każdy muzułmanin ma prawo do Jerozolimy.

>>>>

Wiemy jak postepuje Izrael . I poperamy protestujacych . Obecne protesty byly spokojne jak na poprzednie lata choc szkoad ze zginal .
Nie ma potrzebu rzucac kamieniami bo to nic nie daje a sa ofiary . Wiem ze nie da sie wszystkich powstrzymac . Ale patrzmy realnie nawet jak zbuduaj domy to beda one dla Palestynczykow . Tak bylo w Strefie Gazy . Musieli zostawic i opuscic wiec nie wpadajmy w histerie ...
Oczywiscie aby bylo jasne . Ja popieram powrot żydów do ojczyzny ale gwalcenie praw wlasnosci i potwornewyrzucanie Plaestynczykow sa hanba i zbrodnia przeciw ludzkosci . Zreszta koszty sa ogromne za te sumy juz dawno mozna by usypac wokol wybrzez morza nowe ziemie wzorujac sie na Holendrach i iinych ktorzy sa mistrazmi pozyskiwania ziemi z morza . Takie osiedla bylby bezpieczne i nie trzeba by morow kontroli straznikow . Przeciez te osiedla to wiezienia . Po co sie pchac w takie warunki ? Glupota...

Protesty we Wschodniej Jerozolimie, fot. AFP -MENAHEM KAHANA


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:49, 01 Kwi 2012    Temat postu:

Abp Skworc apelował o pomoc dla chrześcijan

O modlitwę i pomoc materialną dla chrześcijan żyjących w Ziemi Świętej zwrócił się do diecezjan metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Jego apel w tej sprawie został odczytany w Niedzielę Palmową we wszystkich kościołach archidiecezji katowickiej.

- Jak wiemy, sytuacja chrześcijan w Ziemi Świętej jest trudna. Z powodu braku pokoju i stabilizacji w tym rejonie świata, żyjąca tam wspólnota chrześcijan i Kościół katolicki doświadczają wielu ograniczeń – napisał metropolita katowicki, przywołując list prefekta Kongregacji Kościołów Wschodnich na tegoroczny Wielki Post oraz apel Benedykta XVI w tej samej kwestii. - Na te dramatyczne apele nie powinniśmy pozostawać obojętni. Pierwszą reakcją niech będzie modlitwa o pokój dla mieszkańców ziemi, na której żył, głosił Ewangelię, cierpiał, umarł i zmartwychwstał nasz Pan Jezus Chrystus – zaapelował abp Skworc.

Dodał, że materialna ofiara, którą wierni złożą nawiedzając w Wielki Piątek Boży Grób, przyczyni się do tego, by chrześcijanie, a w szczególności Kościół katolicki, mogli w Ziemi Świętej trwać i umacniać struktury osłabione wojną i przemocą. - Trzeba szczególnie wspomagać tamtejsze chrześcijańskie szkoły, ośrodki zdrowia, sierocińce i inne inicjatywy mające zapewnić pomoc najbardziej potrzebującym – podkreślił abp Skworc, z góry dziękując diecezjanom za modlitwę i dar materialny.

>>>>

Tak jest ! Chrzesxijanie sa tam miedzy mlotem i kowadlem i cierpia najbardziej ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:24, 01 Kwi 2012    Temat postu:

Palestyńska więźniarka Hana Szalabi uwolniona i wysłana do Gazy

Izraelskie władze zwolniły palestyńską więźniarkę Hanę Szalabi i odesłały ją do Strefy Gazy w ramach kompromisowego porozumienia, dzięki któremu przerwała prowadzony przez 43 dni strajk głodowy.

30-letnia Szalabi z Zachodniego Brzegu wjechała do Strefy Gazy w niedzielę. Na mocy porozumienia ma tam pozostać przez najbliższe trzy lata. Szalabi podjęła strajk głodowy w proteście przeciwko izraelskiej polityce "administracyjnych aresztowań", pozwalającej na przetrzymywanie palestyńskich więźniów przez miesiące, a nawet lata bez formalnego stawiania im zarzutów.

Szalabi zaczęła głodować po zastosowaniu wobec niej administracyjnego aresztowania 16 lutego. Strajk przerwała w czwartek.

W ubiegłym tygodniu Szalabi była hospitalizowana. Organizacja Lekarze na rzecz Praw Człowieka informowała, że głodująca Palestynka straciła 14 kg ze swej wagi, a jej mięśnie są w stanie zaniku.

Szalabi, członkini radykalnego ugrupowania Islamski Dżihad, spędziła ponad 2 lata w izraelskim areszcie administracyjnym; została zwolniona w październiku 2011 roku w ramach wymiany palestyńskich więźniów za izraelskiego żołnierza Gilada Szalita. Cztery miesiące później została ponownie aresztowana w swoim domu w wiosce położonej w pobliżu Dżeninu na Zachodnim Brzegu Jordanu. Zgodnie z izraelskim prawem wojskowym obowiązującym na Zachodnim Brzegu osoba w areszcie administracyjnym nie ma prawa do procesu sądowego ani do zapoznania się z zarzutami i dowodami. Jeśli lokalny dowódca wojskowy uzna, że podejrzana osoba stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa, może ona zostać zatrzymana na sześć miesięcy. Po tym okresie sąd wojskowy decyduje, czy przedłużyć areszt o kolejne pół roku.

>>>>

Kolejny raz wladze Izraela kompromituja sie swoim maniackim uporem nie wiadomo o co ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:14, 03 Kwi 2012    Temat postu:

Władze Jerozolimy: będzie nowe osiedle we wschodniej części miasta

Wła­dze Je­ro­zo­li­my za­po­wie­dzia­ły bu­do­wę no­we­go osie­dla ży­dow­skie­go we wschod­niej czę­ści mia­sta. Około 200 domów ma po­wstać na zie­miach mię­dzy dwie­ma pa­le­styń­ski­mi dziel­ni­ca­mi w po­bli­żu muru se­pa­ra­cyj­ne­go - po­in­for­mo­wał dziś izra­el­ski dzien­nik "Ha­arec".

Le­wi­co­wa par­tia Nowy Ruch-Me­rec za­gro­zi­ła wyj­ściem z rzą­dzą­cej Je­ro­zo­li­mą ko­ali­cji, jeśli doj­dzie do bu­do­wy osie­dla Kid­mat Zion. - To osie­dle prze­tnie te­ry­to­rial­ną cią­głość mię­dzy pół­noc­ną a po­łu­dnio­wą czę­ścią wschod­niej Je­ro­zo­li­my. Uwa­ża­my, że jest to po­gwał­ce­nie prawa mię­dzy­na­ro­do­we­go. Jest to też ka­ta­li­za­tor prze­mo­cy w mie­ście. Nie chce­my być za to współ­od­po­wie­dzial­ni - po­wie­dział Meir Mar­ga­lit, czło­nek Rady Mia­sta z ugru­po­wa­nia Nowy Ruch-Me­rec.

Jeśli par­tia ta wy­co­fa się z ko­ali­cji, bur­mistrz Je­ro­zo­li­my Nir Bar­kat stra­ci więk­szość opar­tą na świec­kich par­tiach i bę­dzie zmu­szo­ny rzą­dzić z udzia­łem ugru­po­wań re­li­gij­nych.

Zie­mie, gdzie ma po­wstać Kid­mat Zion na­le­żą do ame­ry­kań­skie­go mi­lio­ne­ra Irvin­ga Mo­sko­vit­za, który od lat wspie­ra roz­bu­do­wę ży­dow­skich osie­dli we wschod­niej czę­ści Je­ro­zo­li­my. Pa­le­styń­czy­cy chcie­li­by utwo­rzyć tam sto­li­cę swo­je­go przy­szłe­go pań­stwa.

Jed­nak ten plan staje się coraz mniej re­al­ny, po­nie­waż ko­lej­ne ży­dow­skie osie­dla, po­wsta­ją­ce albo w gra­ni­cach mia­sta albo na jego obrze­żach, od­ci­na­ją Je­ro­zo­li­mę od Za­chod­nie­go Brze­gu Jor­da­nu i od­se­pa­ro­wu­ją pa­le­styń­skie dziel­ni­ce od sie­bie.

- Kid­mat Zion po­wsta­nie w szcze­gól­nie new­ral­gicz­nym miej­scu, bo po są­siedz­ku z tzw. par­la­men­tem Abu Alaa, który miał­by w przy­szło­ści słu­żyć pa­le­styń­skie­mu zgro­ma­dze­niu oraz tuż obok uni­wer­sy­te­tu Al-Kuds. Umiesz­cza­nie tak eks­tre­mi­stycz­nych osad­ni­ków tak bli­sko pa­le­styń­skie­go uni­wer­sy­te­tu, to pro­sze­nie się o ko­lej­ną falę prze­mo­cy - przy­znał Mar­ga­lit.

Zie­mie, na któ­rych po­wstać ma nowe osie­dle, na­le­ża­ły w cza­sach man­da­tu bry­tyj­skie­go do mu­ftie­go Je­ro­zo­li­my Al-Hadżdż Amina Al-Hu­saj­nie­go, sprze­ci­wia­ją­ce­go się po­dzia­ło­wi Pa­le­sty­ny na część arab­ską i Izra­el. Mufti był znany m.​in. ze współ­pra­cy z na­zi­sta­mi w cza­sie II wojny świa­to­wej. Jego wnucz­ka miesz­ka­ją­ca w USA, Mona Hu­saj­ni, chcia­ła wy­bu­do­wać na tych zie­miach cen­trum pa­le­styń­sko-izra­el­skie­go po­jed­na­nia. W po­nie­dzia­łek prze­gra­ła spra­wę w izra­el­skim Są­dzie Naj­wyż­szym o kwe­stie le­gal­no­ści sprze­da­ży ziem. Bu­do­wa osie­dla musi przejść jesz­cze przez kilka eta­pów zanim zo­sta­nie osta­tecz­nie za­twier­dzo­na. We wschod­niej Je­ro­zo­li­mie miesz­ka ponad 190 ty­się­cy ży­dow­skich osad­ni­ków.

>>>>

Beda dla Palestynczykow bo oczywiscie nie uznajemy ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:57, 04 Kwi 2012    Temat postu:

Policja palestyńska zatrzymuje osoby krytykujące władze Autonomii

Siły bez­pie­czeń­stwa Au­to­no­mii Pa­le­styń­skiej za­trzy­ma­ły w ciągu ośmiu dni czte­ry osoby za kry­ty­ko­wa­nie władz. Rząd traci po­par­cie w spo­łe­czeń­stwie, a za­gro­że­nie dla wol­no­ści słowa wzra­sta - uwa­ża­ją obroń­cy praw czło­wie­ka i dzien­ni­ka­rze.

- Rząd stoi na kra­wę­dzi. Wśród Pa­le­styń­czy­ków po­ja­wia się coraz wię­cej gło­sów wzy­wa­ją­cych wła­dze Au­to­no­mii do sa­mo­roz­wią­za­nia wobec za­ła­ma­nia się ne­go­cja­cji po­ko­jo­wych z Izra­elem, po­raż­ki ini­cja­ty­wy w ONZ (w spra­wie uzna­nia nie­pod­le­gło­ści pań­stwa pa­le­styń­skie­go), za­sto­ju spo­łecz­ne­go, eko­no­micz­ne­go i po­li­tycz­ne­go. Pa­le­styń­ski rząd prze­ży­wa trud­no­ści, stąd ro­sną­cy brak to­le­ran­cji dla ja­kiej­kol­wiek kry­ty­ki - po­wie­dział pa­le­styń­ski dzien­ni­karz i uni­wer­sy­tec­ki wy­kła­dow­ca, pro­sząc o ano­ni­mo­wość w oba­wie przed re­pre­sja­mi ze stro­ny władz. Za­trzy­ma­nia za­czę­ły się 26 marca, gdy do aresz­tu tra­fił Jusef Al-Sza­jeb, dzien­ni­karz oskar­żo­ny o oczer­nia­nie władz w ar­ty­ku­le opu­bli­ko­wa­nym w jor­dań­skiej ga­ze­cie. W swym tek­ście Al-Sza­jeb oskar­żył wy­so­kich rangą urzęd­ni­ków Au­to­no­mii m.​in. o ko­rup­cję. Po ty­go­dniu zo­stał zwol­nio­ny za kau­cją, jed­nak wciąż toczy się wobec niego po­stę­po­wa­nie. Pa­le­styń­ski mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Rijad al-Ma­li­ki żąda od Al-Sza­je­ba 6 mln do­la­rów od­szko­do­wa­nia za znie­sła­wie­nie.

Dzien­ni­karz po­wie­dział swo­je­mu praw­ni­ko­wi, że pod­czas prze­słu­cha­nia na­ci­ska­no na niego, by ujaw­nił swoje źró­dła.

W ze­szłym ty­go­dniu pa­le­styń­ska po­li­cja aresz­to­wa­ła Abdul Cha­lek, 37-let­nią wy­kła­dow­czy­nię dzien­ni­kar­stwa na uni­wer­sy­te­cie Al-Kuds. We­dług Sza­ła­na Dża­ba­ri­na, dy­rek­to­ra pa­le­styń­skiej or­ga­ni­za­cji praw czło­wie­ka Al-Hak, Cha­lek jest po­dej­rza­na m.​in. o znie­sła­wie­nie. Pa­le­styn­ka na­pi­sa­ła na Fa­ce­bo­oku, że pre­zy­dent Au­to­no­mii Pa­le­styń­skiej Mah­mud Abbas to zdraj­ca, a struk­tu­ry rzą­do­we po­win­ny zo­stać roz­wią­za­ne.

W nie­dzie­lę za­trzy­ma­ny i prze­słu­cha­ny zo­stał inny pa­le­styń­ski dzien­ni­karz Tarek Cha­mis, który na swoim pro­fi­lu na Fa­ce­bo­oku od­niósł się do spra­wy Abdul Cha­lek. Tego sa­me­go dnia zo­stał zwol­nio­ny. Z kolei w po­nie­dzia­łek po­li­cja aresz­to­wa­ła Dża­ma­la Hlaj­he­la za wy­ra­ża­nie kry­tycz­nych po­glą­dów, rów­nież na Fa­ce­bo­oku, na temat władz Au­to­no­mii .

Przed­sta­wi­cie­le pa­le­styń­skich władz twier­dzą, że po­stę­po­wa­nia prze­ciw­ko Al-Sza­je­bo­wi, Abdul Cha­lek i Hlaj­he­lo­wi wsz­czę­to w związ­ku z po­dej­rze­niem, iż do­pu­ści­li się znie­sła­wie­nia. "Wol­ność słowa koń­czy się tam, gdzie za­czy­na się znie­sła­wie­nie. To nor­mal­ne, że każdy oby­wa­tel może od­po­wie­dzieć na nie­uza­sad­nio­ne oskar­że­nia na dro­dze pro­ce­su są­do­we­go", także urzęd­nik pań­stwo­wy - po­wie­dział agen­cji in­for­ma­cyj­nej Maan rzecz­nik sił bez­pie­czeń­stwa na Za­chod­nim Brze­gu Jor­da­nu.

>>>>

Potepiamy takie metody nawet jak krytyki sa glupie . To musza byc . Ja nie widze ,,porazki'' w ONZ . Przeciwnie byl to wielki sukces osiagniety przy sprzeciwie USA . Co krytycy proponuja w zamian ???
Ale wolnosc to tez wolnosc do glupoty ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:58, 04 Kwi 2012    Temat postu:

zrael: eksmisja osadników na Zachodnim Brzegu Jordanu

Izra­el­ska po­li­cja w He­bro­nie na Za­chod­nim Brze­gu Jor­da­nu usu­nę­ła dziś 15 ży­dow­skich osad­ni­ków z domu, który za­ję­li po­mi­mo braku sto­sow­ne­go ze­zwo­le­nia wy­da­wa­ne­go przez wła­dze woj­sko­we. Obec­ność osad­ni­ków wy­wo­ła­ła wcze­śniej kon­flikt wśród człon­ków rządu Izra­ela.

Pre­mier Ben­ja­min Ne­tan­ja­hu ape­lo­wał do mi­ni­stra obro­ny Ehuda Ba­ra­ka, który na­ka­zał eks­mi­sję osad­ni­ków, by dano im wię­cej czasu, aby mogli do­wieść, że mają prawo wła­sno­ści do bu­dyn­ku. Re­sort obro­ny, któ­rym kie­ru­je Barak, uważa jed­nak, że osad­ni­cy za­ję­li bez zgody władz woj­sko­wych bu­dy­nek w szcze­gól­nie za­pal­nym punk­cie oku­po­wa­ne­go Za­chod­nie­go Brze­gu. W oświad­cze­niu wy­da­nym przez biuro Ba­ra­ka jesz­cze przed eks­mi­sją na­pi­sa­no, że rząd "musi prze­strze­gać prawa".

Eks­mi­sja, jak pisze agen­cja Reu­ters, prze­bie­gła spo­koj­nie.

Sześć ro­dzin ży­dow­skich za­in­sta­lo­wa­ło się 29 marca na pię­trze domu pa­le­styń­skich wła­ści­cie­li. Osad­ni­cy twier­dzi­li, że dom ku­pi­li le­gal­nie. Żą­da­jąc od nich opusz­cze­nia bu­dyn­ku, armia po­wo­ły­wa­ła się na prze­pis, który sta­no­wi, że zakup nie­ru­cho­mo­ści na Za­chod­nim Brze­gu wy­ma­ga uprzed­niej zgody ad­mi­ni­stra­cji cy­wil­nej, co wy­ni­ka z prawa woj­sko­we­go obo­wią­zu­ją­ce­go na oku­po­wa­nych te­ry­to­riach od roku 1967. Osad­ni­cy nie zdo­by­li wy­ma­ga­nych po­zwo­leń. Obec­nie w He­bro­nie, jak pisze As­so­cia­ted Press, miesz­ka ok. 160 tys. Pa­le­styń­czy­ków i w sil­nie strze­żo­nych en­kla­wach ok. 850 osad­ni­ków ży­dow­skich. Na­pię­cie mię­dzy obie­ma spo­łecz­no­ścia­mi jest duże.

>>>

To s arozroby wewnatrz Izraela . Ale widzimy ze jest tez nielegalne osadnictwo ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:32, 15 Kwi 2012    Temat postu:

Izrael: zatrzymania działaczy popierających Palestyńczyków

Około 1500 osób z Europy w akcie solidarności z Palestyńczykami miało przylecieć w niedzielę na lotnisko Ben Guriona pod Tel Awiwem. Linie lotnicze na prośbę Izraela anulowały bilety wielu uczestnikom akcji. Na pozostałych czekały setki policjantów na lotnisku.

Według organizatorów akcji "Witamy w Palestynie" w niedzielę do godz. 14 czasu lokalnego (godz. 13 czasu polskiego) około 30 osób zostało zatrzymanych po przylocie na lotnisko, podobnie jak i czterech izraelskich działaczy witających przyjezdnych - dowiedziała się PAP. "Władze Izraela zachowuję się w paranoiczny, histeryczny sposób, obawiając się osób w wieku od 9 do 99 lat, które chcą po prostu odwiedzić Palestynę i zobaczyć rzeczywistość na własne oczy. Nawet więźniowie mają prawo do odwiedzin. Ale osoby, które chcą odwiedzić nas, Palestyńczyków, muszą kłamać, że przyjeżdżają jako turyści albo do znajomych w Tel Awiwie" - powiedział PAP koordynator akcji "Witamy w Palestynie" w Betlejem, Mazen Kumsije.

W odwiedziny do Palestyńczyków mieli przyjechać działacze solidarnościowi, osoby starsze, niepełnosprawne, rodziny z dziećmi.

"Zazwyczaj ci, którzy wybierają się na Zachodni Brzeg, nie informują o tym na lotnisku, spodziewając się problemów ze strony izraelskich służb. Jedyna różnica polega na tym, że dzisiaj wszyscy powiedzą, że jadą odwiedzić Palestyńczyków. I samo to wywołuje w Izraelu prawdziwą histerię" - powiedział PAP izraelski koordynator akcji w Tel Awiwie, Ronnie Barkan.

Izrael kontroluje granice Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy. Na terytoria palestyńskie można się dostać tylko przez izraelskie przejścia graniczne. Osoby, które deklarują, że celem ich podróży jest Zachodni Brzeg, są zazwyczaj przesłuchiwane, często spotykają się z zakazem wjazdu.

Barkan oraz sześciu innych Izraelczyków zaangażowanych w przygotowania akcji "Witamy w Palestynie" został wezwany na przesłuchanie przez Szin Bet, izraelską służbę bezpieczeństwa.

W lipcu 2011 roku odbyła się pierwsza "Fly-tylla" (gra słów: od angielskiego słowa fly - latać i Flotylli - inicjatywy działaczy z Europy, których celem było przełamanie morskiej blokady Strefy Gazy). Również wtedy wiele osób zostało zatrzymanych na lotniskach w Europie, a 120 aresztowanych i deportowanych po przylocie do Izraela.

30-letnia obywatelka Szwecji w piątym miesiącu ciąży, która wjeżdżała do Izraela we wtorek przez przejście graniczne między Akabą a Eljatem, została zmuszona do podpisania nietypowego dokumentu.

"Zobowiązuję się, że nie będę członkiem żadnej propalestyńskiej organizacji, nie będę utrzymywać kontaktu z członkami propalestyńskich organizacji, ani nie będę brać udziału w żadnych propalestyńskich wydarzeniach" - napisano w dokumencie przygotowanym przez Departament Imigracji i Kontroli Granic izraelskiego MSW. Kopia tego dokumentu obiegła internetowe fora i strony informacyjne.

Władze Izraela przygotowały sarkastyczny list dla działaczy biorących udział w akcji "Witamy w Palestynie". W liście "podziękowano" im za to, że wybrali Izrael jako obiekt swojej troski w sprawach humanitarnych, podczas gdy w regionie jest wiele innych miejsc wartych uwagi - Syria, Iran. Zamiast tego "wybraliście jedyną demokrację na Bliskim Wschodzie" - napisano. List sugeruje, że działacze powinni "rozwiązać najpierw prawdziwe problemy w regionie, a potem wrócić i podzielić się swoimi doświadczeniami". Na koniec autorzy listu życzą miłego lotu. Według organizatorów akcji "Witamy w palestynie", na lotniskach w Europie trwają protesty, podczas gdy kolejnym osobom linie lotnicze odmawiają prawa wejścia na pokład samolotów do Tel Awiwu.

>>>>

Jak widac Izrael nie bardzo jest demokratyczny skoro zatrzymuje nawet taki protest . Zatem slusznie protestuja . A to ze w Syrii czy Iranie by ich mogli zabic bynajmniej nie swiadczy dobrze o Izraelu skoro musi sie porownywac z najbardziej bestialskimi rezimami aby na ich tle wypasc jako kraj demokratyczny ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:47, 17 Kwi 2012    Temat postu:

zrael: około 1200 więźniów palestyńskich rozpoczęło strajk głodowy

Około 1200 więź­niów pa­le­styń­skich roz­po­czę­ło we wto­rek bez­ter­mi­no­wy strajk gło­do­wy, a 2300 in­nych po­sta­no­wi­ło nie przyj­mo­wać po­kar­mów przez 24 go­dzi­ny - po­in­for­mo­wa­ły izra­el­skie służ­by pe­ni­ten­cjar­ne.

- W ra­mach Dnia więź­niów 2300 osa­dzo­nych po­wie­dzia­ło, że od­mó­wi dziś je­dze­nia, a 1200 in­nych za­po­wie­dzia­ło roz­po­czę­cie straj­ku gło­do­we­go - pre­cy­zu­je ko­mu­ni­kat służb wię­zien­nic­twa. We­dług da­nych pa­le­styń­skich, ponad 4700 Pa­le­styń­czy­ków od­by­wa karę wię­zie­nia w Izra­elu, z czego więk­szość - karę do­ży­wo­cia.

>>>>

Nie no przesadzaja . Bo sobie zaszkodza !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:19, 17 Kwi 2012    Temat postu:

Oficer uderzył aktywistę - ten film wywołał burzę w Izraelu.

Prawdziwą burzę wywołało nagranie, na którym izraelski oficer uderza karabinem w twarz nieuzbrojonego propalestyńskiego demonstranta. Żołnierza potępił nawet premier Benjamin Netanjahu, a on broni się, że został sprowokowany - podaje serwis internetowy telewizji Russia Today.

Film został umieszczony w sieci w niedzielę przez Międzynarodowy Ruch Solidarności (ISM), organizację skupiającą palestyńskich i międzynarodowych aktywistów, której celem jest wspieranie pokojowego oporu Palestyńczyków przeciw izraelskiej okupacji.

Zarejestrowane nagranie przedstawia sobotnie starcie izraelskich żołnierzy z grupą obcokrajowców, którzy zorganizowali w rejonie doliny Jordanu rowerowy "cichy protest". Akcja miała zwrócić uwagę na problemy z jakimi na co dzień borykają się Palestyńczycy chcący podróżować lokalną autostradą - za każdym razem muszą wcześniej uzyskać pozwolenie od izraelskich władz.

Grupa rowerzystów takiego dokumentu nie zdobyła i dlatego została zatrzymana przez żołnierzy. To właśnie wtedy podpułkownik Shalom Eisner uderzył karabinem w twarz 20-letniego Duńczyka Andreasa Ayasa. W starciu z żołnierzami ucierpieli też inni aktywiści.

Incydent wywołał burzę w Izraelu i spotkał się z potępieniem nawet ze strony premiera Benjamina Netanjahu. - Takie zachowania nie przystoją żołnierzom oraz oficerom i nie ma dla nich miejsca w Siłach Obronnych Izraela i państwie Izrael - powiedział.

Oficer został pozbawiony dowództwa, ale teraz broni się przedstawiając zupełnie inny przebieg wydarzeń. Eisner twierdzi, że zanim doszło do uderzenia, przez dwie godziny negocjował z blokującymi drogę aktywistami, aby uniknąć starcia. Według niego film został zmanipulowany, ponieważ nie pokazuje, jak wcześniej 20-latek uderza go kijem, łamiąc mu dwa palce.

Niektóre izraelskie media podkreślają, że działacze Międzynarodowego Ruchu Solidarności często prowokują żołnierzy do agresywnych zachowań i stosowania przemocy, które nagrywają i później wykorzystują przeciwko nim. Aktywiści utrzymują jednak, że ich akcje zawsze mają całkowicie pokojowy charakter.

>>>>

I slusznie . ,,Oficer'' bijacy pokojowych cywilow to tylko moze byc radziecki . Czy to nie jakis przybysz z tego kraju czasem ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:16, 22 Kwi 2012    Temat postu:

Izrael: sąd nakazał żydowskim osadnikom opuszczenie palestyńskiego domu

Sąd Okręgowy w Jerozolimie nakazał trzem żydowskim rodzinom opuszczenie do 15 maja domu w Hebronie należącego do Palestyńczyka, orzekając, że zajęły go bezprawnie - podały lokalne media. Orzeczenie Sądu Okręgowego w Jerozolimie - pisze AFP - wywołało oburzenie żydowskich osadników w Hebronie.

Dom ten, będący własnością Palestyńczyka Zekarii Bakriego i jego żony stoi w pobliżu żydowskiego osiedla Tel Rumedia w największym palestyńskim mieście na Zachodnim Brzegu, jakim jest Hebron. Sąd, do którego odwołał się w 2009 roku palestyński właściciel uznał w ogłoszonym w tych dniach wyroku, że osadnicy, którzy zajęli dom, posłużyli się sfałszowanym aktem jego kupna.

Rodzina Zekarii Bakriego opuściła dom w 2001 roku, "ponieważ była nękana przez osiedlających się w Tel Rumedia Izraelczyków" - twierdzi Hagit Ofan, rzecznik izraelskiego ruchu Pokój Teraz przeciwnego żydowskiemu osadnictwu na okupowanych terenach Zachodniego Brzegu.

Korzystny dla palestyńskiej rodziny wyrok wydany przez izraelskiego sędziego Rama Winograda nakazuje izraelskim rodzinom, które bezprawnie zajęły dom Palestyńczyka zapłacenie kosztów sądowych w wysokości 20 000 szekli (4 000 euro).

Orzeczenie Sądu Okręgowego w Jerozolimie - pisze AFP - wywołało oburzenie żydowskich osadników w Hebronie.

Izraelski rząd posłużył się rasistowskim i antysemickim ustawodawstwem, aby uniemożliwić Żydom budowanie lub nabywanie nieruchomości w Hebronie" - oświadczył rzecznik żydowskich osadników w tym mieście Noam Arnon.

Każdy Palestyńczyk, który sprzedaje dom Żydowi jest zobowiązany poinformować o tym izraelski wymiar sprawiedliwości, aby uniknąć "skazania na śmierć przez władze Autonomii Palestyńskiej" - twierdzi Arnon.

Na początku kwietnia wojsko izraelskie usunęło żydowskich osadników z innego domu na Zachodnim Brzegu Jordanu, do którego prawo własności rościli sobie Palestyńczycy.

W Hebronie mieszka 190 000 Palestyńczykow. W mieście panuje napięta atmosfera, odkąd kilkuset izraelskich osadników osiedliło się w osiedlu zbudowanym dla nich w sercu miasta i chronionym przez wojsko.

Według hiszpańskiej agencji EFE ogłoszony w niedzielę wyrok sądu może doprowadzić do wzrostu napięcia w łonie rządu izraelskiego, jeśli będzie zmuszony wypełnić decyzję Sądu Najwyższego Izraela nakazującą likwidację osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu.

Według prawa międzynarodowego wszystkie one są założone nielegalnie.

Wicepremier Mosze Jaalon ostrzegł w sobotę, iż rząd koalicyjny może upaść, gdyby doszło do tego, że żydowskie osiedle Ulpana, niedaleko Ramalli, zostanie uznane za nielegalne, a jego mieszkańcy będą zmuszeni opuścić swe domy.

>>>>>

I brawo ! takie sady przywracaja dobre imie Izraela ...
A nawiasem mowic mamybtutja rekordy podlosci . Przypombnijmy jak USA egzekwuja ,,prawa wlasnosci'' ktore sa podobno swiete . W USA nie ma juz nic swietego oprocz ,,praw wlasnosci'' . Jak widac nie przeszkadza to popieraniu Iraela a tam jak przestrzegaja praw wlasnosci widac . Ale nie wszyscy Izrelczycy sa tacy !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:52, 23 Kwi 2012    Temat postu:

Izrael: władze rozważają legalizację osiedli na Zachodnim Brzegu

Pre­mier Izra­ela Ben­ja­min Ne­tan­ja­hu po­wo­łał ko­mi­sję, która ma roz­wa­żyć le­ga­li­za­cję trzech izra­el­skich osie­dli wy­bu­do­wa­nych na oku­po­wa­nym Za­chod­nim Brze­gu bez po­zwo­le­nia rządu. Byłby to pre­ce­dens - od 20 lat rząd nie zga­dzał się na nowe osie­dla.

We­dług dzien­ni­ka "Ha­arec" de­cy­zja bę­dzie po­zy­tyw­na. Po­wo­łu­jąc się na źró­dła bli­skie rzą­do­wi pisze, że po­glą­dy mi­ni­strów za­sia­da­ją­cych w ko­mi­sji są znane i można się spo­dzie­wać wy­da­nia zgody (tzw. au­to­ry­za­cji) wobec trzech osie­dli: Ba­ru­chin, Re­che­lim, San­sa­na. - To pierw­szy od 1990 roku przy­pa­dek, kiedy rząd de facto zga­dza się na nowe osie­dla na Za­chod­nim Brze­gu. Po­przed­nie rządy mó­wi­ły, że ewa­ku­ują nie­au­to­ry­zo­wa­ne osady, ale nic nie ro­bi­ły w tej spra­wie. W marcu 2011 roku Ne­tan­ja­hu za­po­wie­dział w są­dzie, że jeśli bę­dzie taka moż­li­wość, to jego rząd bę­dzie sta­rał się je za­le­ga­li­zo­wać - po­wie­dzia­ła Hagit Ofran z izra­el­skie­go or­ga­ni­za­cji po­za­rzą­do­wej Peace Now.

Wg Peace Now na Za­chod­nim Brze­gu jest bli­sko sto osie­dli nie­au­to­ry­zo­wa­nych, czyli ta­kich, które po­wsta­ły bez zgody rządu. W spra­wie 17 toczą się pro­ce­sy w Są­dzie Naj­wyż­szym; czte­ry mają być zli­kwi­do­wa­ne w naj­bliż­szych mie­sią­cach.

Wg prawa mię­dzy­na­ro­do­we­go wszyst­kie izra­el­skie osie­dla bu­do­wa­ne na Za­chod­nim Brze­gu i w Je­ro­zo­li­mie Wschod­niej są nie­le­gal­ne. Są bo­wiem na­ru­sze­niem IV kon­wen­cji ge­new­skiej, która za­ka­zu­je osie­dla­nia lud­no­ści cy­wil­nej przez mo­car­stwo oku­pu­ją­ce na oku­po­wa­nych te­ry­to­riach.

Na­to­miast we­dług izra­el­skie­go prawa osie­dle jest le­gal­ne, jeśli zo­sta­ło zbu­do­wa­ne na tzw. zie­miach pań­stwo­wych i uzy­ska­ło wcze­śniej "au­to­ry­za­cję" ze stro­ny rządu. Zie­mie pań­stwo­we to dział­ki na Za­chod­nim Brze­gu za­ję­te przez wła­dze Izra­ela na pod­sta­wie prze­pi­sów z cza­sów oto­mań­skich, bry­tyj­skich i jor­dań­skich (czyli sprzed wojny w 1967 r.).

W marcu izra­el­ska or­ga­ni­za­cja po­za­rzą­do­wa B'Tse­lem opu­bli­ko­wa­ła kry­tycz­ną ana­li­zę praw­ną na temat uzna­wa­nia ziemi za pań­stwo­wą na Za­chod­nim Brze­gu. B'Tse­lem uzna­ło, że kon­fi­ska­ta ziem przez Izra­el, któ­rej "oczy­wi­stym celem jest bu­do­wa osie­dli nie­le­gal­nych wedle prawa mię­dzy­na­ro­do­we­go", jest z grun­tu bez­praw­na.

"Zna­czą­cy od­se­tek ziem, które Izra­el uznał za zie­mie pań­stwo­we, jest pry­wat­ną wła­sno­ścią Pa­le­styń­czy­ków, ode­bra­ną pra­wo­wi­tym wła­ści­cie­lom w wy­ni­ku praw­ni­czych ma­ni­pu­la­cji i z na­ru­sze­niem miej­sco­we­go i mię­dzy­na­ro­do­we­go prawa" - na­pi­sa­no we wnio­skach z ra­por­tu.

Trzy osie­dla Ba­ru­chin, Re­che­lim, San­sa­na znaj­du­ją się na zie­miach uzna­nych przez Izra­el za pań­stwo­we, ale po­wsta­ły bez wcze­śniej­szej zgody izra­el­skich władz. W ich spra­wie pro­te­stu­ją przede wszyst­kim po­ko­jo­we or­ga­ni­za­cje po­za­rzą­do­we.

"Szko­da zo­sta­ła już wy­rzą­dzo­na. Wła­dze dają znać spo­łe­czeń­stwu i osad­ni­kom, że nie ma rzą­dów prawa i że co­kol­wiek osad­ni­cy zro­bią, rząd po­sta­ra się to za­le­ga­li­zo­wać" - po­wie­dzia­ła Ofran.

Ko­ścią nie­zgo­dy w rzą­dzą­cej ko­ali­cji są losy osie­dli zbu­do­wa­nych na zie­miach, które na­le­ża­ły do pry­wat­nych pa­le­styń­skich wła­ści­cie­li. Sąd Naj­wyż­szy Izra­ela uznał osie­dla zbu­do­wa­ne na pry­wat­nych dział­kach za nie­le­gal­ne w pre­ce­den­so­wym wy­ro­ku z 1979 r.

Mi­gron i Ulpa­na to osie­dla zbu­do­wa­ne na pry­wat­nej pa­le­styń­skiej ziemi. Sąd Naj­wyż­szy na­ka­zał ewa­ku­ację Mi­gro­nu do 1 sierp­nia br. Po dłu­gich ne­go­cja­cjach rządu z osad­ni­ka­mi po­sta­no­wio­no, że Mi­gron ma być prze­nie­sio­ne dwa ki­lo­me­try obok na zie­mie uzna­ne za pań­stwo­we.

W ub. ty­go­dniu człon­ko­wie Kne­se­tu pod­ję­li próbę uchwa­le­nia prze­pi­sów, które uchro­ni­ły­by Mi­gron od prze­no­sin. Nowe prawo za­ka­zy­wa­ło­by wy­bu­rze­nia nie­au­to­ry­zo­wa­ne­go osie­dla zbu­do­wa­ne­go na pry­wat­nej pa­le­styń­skiej ziemi, jeśli domy stoją tam od co naj­mniej czte­rech lat i miesz­ka w nich przy­naj­mniej 20 ro­dzin. Prze­ciw­ko prze­pi­som pro­te­sto­wał m.​in. mi­ni­ster bez teki Benny Begin.

Ulpa­nę rząd miał wy­bu­rzyć do końca kwiet­nia. Wi­ce­pre­mier Mosze Ja­alon za­gro­ził roz­pa­dem rzą­dzą­cej ko­ali­cji, jeśli Ulpa­na zo­sta­nie zli­kwi­do­wa­na. Ulpa­na to le­d­wie pięć domów i trzy przy­cze­py. Ale we­dług dzien­ni­ka "Ha­arec", losy tego miej­sca sta­wia­ją Ne­tan­ja­hu w nie­zwy­kle trud­nej sy­tu­acji. Jeśli po­sta­no­wi je wy­bu­rzyć, na­ra­zi się skraj­nie pra­wi­co­wym mi­ni­strom w swoim rzą­dzie. Jeśli zo­sta­wi Ulpa­nę, pój­dzie na kon­fron­ta­cję z Sądem Naj­wyż­szym i pod­wa­ży jego au­to­ry­tet. Na Za­chod­nim Brze­gu i w Je­ro­zo­li­mie Wschod­niej, pa­le­styń­skich te­ry­to­riach za­ję­tych przez Izra­el w 1967 roku, miesz­ka bli­sko pół mi­lio­na izra­el­skich osad­ni­ków.

>>>>

I widzicie jak zosatali zapedzeni w kozi rog ? Tera kombinuja aby ,,zalegalizowac'' . Oczywiscie bedzie to tylko wewnetrzna decyzja nie uznana miedzynarodowo . Pamietajmy ze wladza Izraela tam jest OKUPACYJNA czyli tymczasowa . Ich decyzje obowizuja formalnie . Ale gdy okupacja sie skonczy wszystko trzeba bedzie zdemontowac ! Bo okupacja to stan TYMCZASOWY !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:30, 24 Kwi 2012    Temat postu:

Izrael: rząd zalegalizował trzy osiedla na Zachodnim Brzegu

Rząd Izra­ela za­le­ga­li­zo­wał trzy ży­dow­skie osie­dla wy­bu­do­wa­ne na oku­po­wa­nym Za­chod­nim Brze­gu Jor­da­nu bez po­zwo­le­nia władz izra­el­skich - po­in­for­mo­wa­ła we wto­rek w ko­mu­ni­ka­cie kan­ce­la­ria pre­mie­ra Ben­ja­mi­na Ne­tan­ja­hu.

Jak wy­ja­śnio­no, de­cy­zja do­ty­czy "for­ma­li­za­cji sta­tu­su trzech osie­dli wy­bu­do­wa­nych w la­tach 90. na mocy usta­leń po­przed­nich rzą­dów". De­cy­zję po­tę­pił we wto­rek rzecz­nik pa­le­styń­skie­go pre­zy­den­ta Mah­mu­da Ab­ba­sa, Nabil Abu Ru­de­ina. Oświad­czył, że jest to od­po­wiedź na nie­daw­ny list Ab­ba­sa ad­re­so­wa­ny do Ne­tan­ja­hu, w któ­rym pa­le­styń­ski przy­wód­ca do­ma­ga się za­mro­że­nia osad­nic­twa jako wa­run­ku wzno­wie­nia ne­go­cja­cji po­ko­jo­wych.

Kwe­stia osie­dli Ba­ru­chin, Re­che­lim, San­sa­na zo­sta­ła po­ru­szo­na na nie­dziel­nym po­sie­dze­niu rządu Izra­ela, na za­koń­cze­nie któ­re­go Ne­tan­ja­hu ogło­sił utwo­rze­nie ko­mi­sji ma­ją­cej roz­wa­żyć le­ga­li­za­cję. W jej skład wszedł on sam, mi­ni­ster obro­ny Ehud Barak, mi­ni­ster bez teki Benny Begin oraz mi­ni­ster ds. stra­te­gicz­nych Mosze Ja'alon

Cy­to­wa­ny przez agen­cję AFP przed­sta­wi­ciel izra­el­skich władz oświad­czył we wto­rek, że "de­cy­zja nie zmie­nia stanu fak­tycz­ne­go" i nie ozna­cza bu­do­wy "no­wych osie­dli oraz roz­bu­do­wy osie­dli już ist­nie­ją­cych".

Naj­więk­szym z trzech za­le­ga­li­zo­wa­nych osie­dli jest Ba­ru­chin, z ok. 350 miesz­kań­ca­mi. Re­che­lim i San­sa­na liczą po ok. 240.

Przed­sta­wi­ciel­ka izra­el­skie­go ruchu sprze­ci­wia­ją­ce­go się osie­dlom "Pokój Teraz" Hagit Ofran oce­nia, że "po raz pierw­szy od 1990 roku izra­el­ski rząd de­cy­du­je się na bu­do­wę no­wych osie­dli, a ma­newr z utwo­rze­niem ko­mi­sji jest sztucz­ką ma­ją­cą na celu ukryć przed opi­nią pu­blicz­ną praw­dzi­wą po­li­ty­kę rządu".

We­dług prawa mię­dzy­na­ro­do­we­go wszyst­kie izra­el­skie osie­dla bu­do­wa­ne na Za­chod­nim Brze­gu i w Je­ro­zo­li­mie Wschod­niej są nie­le­gal­ne. Są bo­wiem na­ru­sze­niem IV kon­wen­cji ge­new­skiej, która za­ka­zu­je osie­dla­nia lud­no­ści cy­wil­nej przez mo­car­stwo oku­pu­ją­ce na oku­po­wa­nych te­ry­to­riach. Na Za­chod­nim Brze­gu Jor­da­nu miesz­ka ponad 340 tys. ży­dow­skich osad­ni­ków, a ponad 200 tys. w Je­ro­zo­li­mie Wschod­niej.

>>>>

Oczywiscie rzad jest strona i jego decyzje nie sa wiazace . Trzeba zaskarzyc to ,,legalizacje'' przed sadem . Wszak rzad tez moze byc zaskarzony !

An­ty­izra­el­skie graf­fi­ti; fot. AFP -GALI TIB­BON

No tutaj biedak wymyslil Isra-hell i mysli ze ale im dolozyl .
A tymczasem co oznacza Izra-el . El to znaczy Bóg . Izra to Walczący .
Walczący z Bogiem ! Tak ! Tak nazywa sie ten lud . Juz przy powstaniu Bóg nadal im takie imie . Bo w przyszlosci mieli nie tylko walczyc ale i zamordowac Boga . Juz nic gorszego nie sa w stanie zrobic . Ale oczywiscie pamietajmy ze grzech dotyczy wszystkich . Dokladnie wszystkich ludzi . Z wyjatkiem Maryi i Jezusa co oczywiste .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:11, 28 Kwi 2012    Temat postu:

Izrael: rząd chce uratować przed zburzeniem nielegalne osiedle

Rząd Izra­ela wy­stą­pił do Sądu Naj­wyż­sze­go o od­ro­cze­nie o trzy mie­sią­ce zbu­rze­nia nie­le­gal­ne­go ży­dow­skie­go osie­dla na te­ry­to­rium pa­le­styń­skim, po­nie­waż chce w tym cza­sie zna­leźć spo­sób jego za­le­ga­li­zo­wa­nia.

Izra­el­ski dzien­nik "Ha­arec" ko­men­tu­je jako "nie­co­dzien­ną" tę ini­cja­ty­wę rządu, który od­wo­łu­je się od wer­dyk­tu naj­wyż­sze­go or­ga­nu wy­mia­ru spra­wie­dli­wo­ści, aby ura­to­wać przed wy­bu­rze­niem osie­dle za­ło­żo­ne nie­le­gal­nie na pa­le­styń­skich zie­miach oku­po­wa­nych. Osie­dle Ulpa­na zo­sta­ło zbu­do­wa­ne przez 30 izra­el­skich ro­dzin na pry­wat­nych grun­tach pa­le­styń­skich i zgod­nie z wer­dyk­tem Sądu Naj­wyż­sze­go po­win­no być nie­zwłocz­nie zbu­rzo­ne, a miesz­kań­cy ewa­ku­owa­ni.

Pre­mier Ben­ja­min Ne­tan­ja­hu po­cząt­ko­wo wy­ra­ził za­do­wo­le­nie z de­cy­zji Sądu Naj­wyż­sze­go, jako "zgod­nej z de­mo­kra­tycz­ny­mi nor­ma­mi", po­nie­waż osie­dle po­wsta­ło bez zgody od­po­wied­nich władz.

"Wy­pącz­ko­wa­ło" ono z są­sied­nie­go więk­sze­go osie­dla za­ło­żo­ne­go przez osad­ni­ków z Izra­ela.

Jak pisze "Ha­arec", pod na­ci­skiem skraj­nie pra­wi­co­wych mi­ni­strów w swym rzą­dzie i mając na wzglę­dzie zbli­ża­ją­ce się wy­bo­ry, Ne­tan­ja­hu zmie­nił zda­nie i chce szu­kać spo­so­bu ura­to­wa­nia osie­dla przed wy­bu­rze­niem.

Na Za­chod­nim Brze­gu Jor­da­nu ist­nie­je 150 le­gal­nie po­wsta­łych izra­el­skich osie­dli, nie­któ­re z nich na te­re­nie pa­le­styń­skich miast. Kil­ka­dzie­siąt znacz­nie mniej­szych osie­dli za­ło­żo­no nie­le­gal­nie.

W ży­dow­skich osie­dlach na zie­miach oku­po­wa­nych miesz­ka 350 000 osób.

W 2003 roku Izra­el, ak­cep­tu­jąc "mapę dro­go­wą" jako pod­sta­wę ne­go­cja­cji po­ko­jo­wych z Pa­le­styń­czy­ka­mi, zo­bo­wią­zał się wobec Sta­nów Zjed­no­czo­nych ewa­ku­ować wszyst­kie nie­le­gal­ne "en­kla­wy". Osie­dle Ulpa­na po­win­no zo­stać zbu­rzo­ne do 1 maja tego roku. Jed­nak na proś­bę rządu Sąd Naj­wyż­szy po­now­nie roz­pa­trzy spra­wę.

>>>>

Nie burzyc tylko przekazac BIEDNYM PALESTYNCZYKOM ! Przestancie burzyc . To ma wartosc rynkowa a w Palestynie bieda . Niszczenie budynkow nawet nielegalnych to przestepstwo . Trzeba WYSIEDLIC DZIKICH LOKATOROW i dac legalnym !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:21, 01 Maj 2012    Temat postu:

Halper: Izrael realizuje apartheid wobec Palestyńczyków

Wyburzając palestyńskie domy, budując w ich miejsce osiedla i odgradzając się murem od Palestyńczyków Izrael realizuje apartheid - mówił w poniedziałek w Warszawie dyrektor Izraelskiego Komitetu Przeciwko Wyburzeniom Domów Jeff Halper.

Izraelski Komitet Przeciwko Wyburzeniom Domów, którego pomysłodawcą i dyrektorem jest Jeff Halper, stawia opór niszczeniu palestyńskich domów i stawianiu w ich miejsce izraelskich osiedli. Podczas poniedziałkowej dyskusji w squacie Syrena w Warszawie obrońca praw człowieka nazwał działania Izraela apartheidem.

"To nie jest polityka, okupacja czy ucisk, to jest system z zasadami, prawem i procedurami" - przekonywał. "Ten system nazywamy apartheidem z dwóch powodów. Po pierwsze, apartheid oznacza oddzielenie jednej narodowości od drugiej. Izraelczycy, aby oddzielić się od Palestyńczyków, zbudowali mur, który jest dwa razy wyższy i pięć razy dłuższy od berlińskiego. Po drugie, apartheid oznacza dominację. Izraelczycy nie tylko odseparowali się od Palestyńczyków, ale też prowadzą zorganizowane, systematyczne działania w celu przejęcia pełnej kontroli nad Palestyńczykami" - tłumaczył izraelski gość.

Halper przypomniał, że w Republice Południowej Afryki rządzący, dążąc do utworzenia "białej" demokracji, planowali zamknięcie czarnych mieszkańców republiki w bantystanach - dziesięciu małych okręgach rozlokowanych na terenach całego kraju. "W Izraelu mamy do czynienia z tą samą logiką. Państwo chce utworzyć +żydowską+ demokrację, próbując zepchnąć ludność palestyńską na 15 proc. jej historycznej ziemi" - mówił.

Według Halpera Izrael - skupiając Palestyńczyków na 15 proc. ziemi - chce przekonać opinię międzynarodową, że dał Palestyńczykom niepodległość.

Odgradzanie się od Palestyńczyków jest możliwe dzięki wznoszeniu murów, przesuwanie i skupianie ich na coraz mniejszych terenach - dzięki niszczeniu palestyńskich domów i budowanie w ich miejsce osiedli izraelskich. Od 1967 r. zbudowano ich blisko 200, co znaczy, że na Palestyńskich Terytoriach Okupowanych mieszka obecnie 0,5 mln Izraelczyków.

Przez ponad 40 lat - według Halpera - władze Izraela doprowadziły do wyburzenia ponad 25 tys. palestyńskich domów. Komitet założony przez obrońcę praw człowieka stawia opór izraelskiej polityce na terytoriach okupowanych blokując kolejne wyburzenia i odbudowując zniszczone budynki. Izraelski Komitet Przeciwko Wyburzeniom Domów sprzeciwia się też wywłaszczeniom gruntów, budowie murów i niszczeniu gajów oliwnych, z których uprawy żyją Palestyńczycy.

Obrońca praw człowieka podkreślił, że w Republice Południowej Afryki nie obaliły apartheidu żądania zagranicznych rządów, lecz to sami obywatele wywarli nacisk na rządzących. Izraelscy aktywiści próbują tego samego sposobu, prowadząc kampanię BDS (Boycott, Divestment and Sanctions - bojkot, wycofanie inwestycji i sankcje), która ma na celu zachęcenie opinii międzynarodowej do bojkotowania izraelskich towarów i wycofywania się z inwestycji wspierających izraelską okupację.

Izraelski Komitet Przeciwko Wyburzeniom Domów walczy o zakończenie okupacji terytoriów palestyńskich przez Izrael. Możliwości rozwiązania konfliktu upatruje w powstaniu jednego państwa, który będą zamieszkiwać dwa równouprawnione narody. Izraelscy obrońcy praw człowieka nie chcą jednak sugerować rozwiązań bez porozumienia z samymi Palestyńczykami. Jest to trudne, bo - jak podkreślił Halper - od lat Palestyńczycy nie mają silnego lidera.

Halper założył Izraelski Komitet Przeciwko Wyburzeniom Domów w 1997 r. Inicjuje pokojowe akcje i namawia do nieposłuszeństwa obywatelskiego, organizuje Palestyńczyków i Izraelczyków do wspólnej odbudowy palestyńskich domów. W 2006 r. był zgłoszony do Pokojowej Nagrody Nobla. Jest autorem książek na temat izraelsko-palestyńskiego konfliktu.

>>>>

Jak widzicie nie mozna wrzucac Izraelczykow do jednego worka z napisem ,,źli'' . Sa tacy ktorzy bardzo mocno walcza ze zlem w tym kraju !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:38, 02 Maj 2012    Temat postu:

Palestyńscy więźniowie kontynuują strajk głodowy

Przed­sta­wi­cie­le 1600 pa­le­styń­skich więź­niów, któ­rzy od 17 kwiet­nia pro­wa­dzą strajk gło­do­wy, spo­tka­li się z sze­fem izra­el­skiej ad­mi­ni­stra­cji wię­zien­nej i przed­sta­wi­li mu swoje żą­da­nia - po­in­for­mo­wał dzien­nik "Ha­arec".

Życie czte­rech więź­niów straj­ku­ją­cych od dwóch mie­się­cy jest za­gro­żo­ne - po­da­ły pa­le­styń­skie źró­dła.

Więź­nio­wie żą­da­ją m.​in. znie­sie­nia zbio­ro­wych kar na­ło­żo­nych na nich, po tym jak Hamas uwię­ził w 2006 roku izra­el­skie­go żoł­nie­rza Gi­la­da Sza­li­ta. Jed­nym z głów­nych po­stu­la­tów Pa­le­styń­czy­ków jest umoż­li­wie­nie im wi­dzeń z ro­dzi­na­mi.

Pa­le­styń­scy więź­nio­wie od­sia­du­ją wy­ro­ki w Izra­elu, co jak wska­zu­ją or­ga­ni­za­cje po­za­rzą­do­we, jest na­ru­sze­niem prawa mię­dzy­na­ro­do­we­go. Zgod­nie z IV Kon­wen­cją Ge­new­ską lud­ność oku­po­wa­na po­win­na być są­dzo­na na oku­po­wa­nym te­ry­to­rium i tam od­sia­dy­wać wy­ro­ki.

Izra­el od 1967 roku oku­pu­je Za­chod­ni Brzeg i Gazę. Więk­szość pa­le­styń­skich więź­niów jest prze­trzy­my­wa­nych w Izra­elu, co spra­wia, że wi­zy­ty ro­dzin są pra­wie nie­moż­li­we, szcze­gól­nie dla osób z Gazy. By móc od­wie­dzić człon­ka ro­dzi­ny w izra­el­skim wię­zie­niu, Pa­le­styń­czy­cy muszą zdo­być kilka róż­nych po­zwo­leń, a czę­sto ten żmud­ny pro­ces koń­czy się nie­po­wo­dze­niem.

Straj­ku­ją­cy więź­nio­wie żą­da­ją rów­nież znie­sie­nia uży­wa­nia izo­la­tek jako formy kary i wzno­wie­nia moż­li­wo­ści ko­re­spon­den­cyj­ne­go stu­dio­wa­nia na uni­wer­sy­te­cie.

Osob­ne po­stu­la­ty wy­su­nę­ła część więź­niów, która prze­by­wa w tzw. aresz­cie ad­mi­ni­stra­cyj­nym. Wg izra­el­skie­go prawa woj­sko­we­go, Izra­el może aresz­to­wać i prze­trzy­my­wać bez pro­ce­su Pa­le­styń­czy­ków po­dej­rza­nych o sta­no­wie­nie za­gro­że­nia dla bez­pie­czeń­stwa. Co sześć mie­się­cy sąd woj­sko­wy na pod­sta­wie taj­nych ma­te­ria­łów do­wo­do­wych de­cy­du­je o od­no­wie­niu aresz­tu.

Nie­któ­rzy więź­nio­wie spę­dzi­li w ten spo­sób lata w izra­el­skich aresz­tach, bez szan­sy na pro­ces i bez po­sta­wie­nia im ja­kich­kol­wiek za­rzu­tów. Obec­nie w aresz­cie ad­mi­ni­stra­cyj­nym prze­by­wa około 300 Pa­le­styń­czy­ków.

Bilal Diab i Thaer Ha­lah­leh prze­by­wa­ją­cy w aresz­cie ad­mi­ni­stra­cyj­nym pro­wa­dzą strajk gło­do­wy od 63 dni. Wg izra­el­skiej or­ga­ni­za­cji Le­ka­rze na Rzecz Praw Czło­wie­ka, Diab może umrzeć w każ­dej chwi­li. Or­ga­ni­za­cja za­le­ci­ła na­tych­mia­sto­wy trans­fer oby­dwu więź­niów do cy­wil­nych szpi­ta­li.

Wg pa­le­styń­skie­go praw­ni­ka Dża­ła­da Bu­lu­sa poza Dia­bem i Ha­lah­le­hem, jesz­cze dwóch więź­niów, któ­rzy od pra­wie dwóch mie­się­cy nie przyj­mu­ją po­kar­mu, jest w sta­nie za­gro­że­nia życia.

"Wszy­scy straj­ku­ją­cy znaj­du­ją się pod ob­ser­wa­cją me­dycz­ną. Ci, któ­rzy straj­ku­ją dłu­żej lub wy­ma­ga­ją do­kład­niej­szej ob­ser­wa­cji, znaj­du­ją się w wię­zien­nym szpi­ta­lu w Ramle. Jeśli to ko­niecz­ne, więź­nio­wie są wy­sy­ła­ni na le­cze­nie do szpi­ta­li pu­blicz­nych" - po­in­for­mo­wa­ły dzien­nik "Ha­arec" izra­el­skie służ­by wię­zien­ne.

"Je­stem prze­ra­żo­ny trwa­ją­cy­mi na­ru­sze­nia­mi praw czło­wie­ka w izra­el­skich wię­zie­niach i wzy­wam rząd Izra­ela do po­sza­no­wa­nia mię­dzy­na­ro­do­wych prawa czło­wie­ka wobec wszyst­kich pa­le­styń­skich więź­niów" - po­wie­dział spe­cjal­ny wy­słan­nik ONZ ds. praw czło­wie­ka na pa­le­styń­skich te­ry­to­riach oku­po­wa­nych, Ri­chard Falk.

Falk od­no­to­wał w oświad­cze­niu, że od 1967 roku około 750 tys. Pa­le­styń­czy­ków, w tym 23 tys. ko­biet i 25 tys. dzie­ci, tra­fi­ło do izra­el­skich wię­zień.

>>>>

Rzecz jasna nie popieram takich form ale odnotowuje fakt .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:09, 03 Maj 2012    Temat postu:

Gorąco na bliskim wschodzie

Przedstawiciele 1600 palestyńskich więźniów, którzy od 17 kwietnia prowadzą strajk głodowy, spotkali się z szefem izraelskiej administracji więziennej i przedstawili mu swoje żądania - poinformował dziennik "Haarec". Przez Izrael przeszła fala protestów w obronie więźniów. Wojsko starło się z demonstrantami na wschodnim brzegu Jordanu.

>>>>

Ta sprawa zatem sie ciganie . Istotnie aresztowania sa niefrasobliwe za by;e co ... Na wszelki wypadek . To nie jest praworzadnosc ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:37, 07 Maj 2012    Temat postu:

Izrael: sąd nie zwolnił głodujących palestyńskich aresztantów

Izraelski Sąd Najwyższy oddalił apelację dwóch Palestyńczyków przetrzymywanych w areszcie administracyjnym, którzy od 69 dni prowadzą strajk głodowy; sąd orzekł, że protest głodowy nie może być kryterium w określaniu okresu aresztu.

Adwokat obu aresztantów, którzy ogłosili głodówkę 29 lutego, wyraził ubolewanie z powodu podejścia izraelskiego wymiaru sprawiedliwości do kwestii aresztu administracyjnego i oświadczył, że jego klienci "będą walczyć aż do końca".

W swym orzeczeniu sąd oświadczył, że izraelskie siły bezpieczeństwa powinny rozważyć zwolnienie aresztantów z przyczyn medycznych - informuje agencja Reutera. Izraelski sąd wojskowy odrzucił w kwietniu wniosek obu aresztowanych o ich uwolnienie, co zaskarżyli.

Ok. 1600 więźniów palestyńskich w Izraelu prowadzi obecnie strajk głodowy - pisze AFP, powołując się na izraelskie służby penitencjarne i oficjalne źródła palestyńskie. Większość rozpoczęła te protesty 17 kwietnia - w Dniu Więźniów Palestyńskich.

Według izraelskiego prawa wojskowego Izrael może aresztować i przetrzymywać bez procesu Palestyńczyków, którzy jego zdaniem mogą stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa. Co sześć miesięcy sąd wojskowy na podstawie tajnych materiałów dowodowych decyduje, czy przedłużyć areszt o kolejne pół roku.

>>>>

Formalnie zgodne z prawem moze byc w istocie zbojectwem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:22, 13 Maj 2012    Temat postu:

OWP krytykuje premiera Izraela. Nie odniósł się do głównych spraw?

List premiera Izraela Benjamina Netanjahu przekazany palestyńskiemu prezydentowi Mahmudowi Abbasowi nie odnosi się do "głównych spraw", które uniemożliwiają wznowienie negocjacji pokojowych - oświadczył w niedzielę szef Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP).

Sekretarz generalny komitetu wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny Jaser Abed Rabbo powiedział w oświadczeniu dla prasy, że list nie zawiera jasnych odpowiedzi na najważniejsze problemy, które utrudniają wznowienie negocjacji.

List Netanjahu został przekazany w sobotę wieczorem przez jego osobistego wysłannika Icchaka Molcho prezydentowi Abbasowi w Ramallah - siedzibie władz Autonomii Palestyńskiej. Treści tego listu, który, jak pisze AFP, wymienia żądania w celu wznowienia rozmów i jest odpowiedzią na list palestyński w tej samej kwestii, nie upubliczniono.

"Izrael i Autonomia Palestyńska są zaangażowane w osiągnięcie pokoju i obie strony mają nadzieję, że ta wymiana listów między prezydentem palestyńskim Mahmudem Abbasem a premierem izraelskim Benjaminem Netanjahu będzie sprzyjać temu celowi" - napisano we wspólnym oświadczeniu po spotkaniu Molcho z Abbasem.

Według przedstawiciela władz izraelskich, cytowanego przez dziennik "Haarec", Netanjahu apelował w liście do Abbasa o wznowienie negocjacji pokojowych bez żadnych warunków wstępnych, czyli bez zaprzestania budowy osiedli żydowskich na terenach okupowanych; w liście nie ma też nowych propozycji.

Palestyńczycy z kolei domagają się zamrożenia osadnictwa żydowskiego na terytoriach okupowanych przez Izrael od 1967 r. Izraelsko-palestyńskie negocjacje pokojowe pozostają zamrożone od września 2010 r.

>>>>

Zatem Netnjahu odrzucil rozmowy . Bo niby jak on sobie wybraza zgode na nielegalne osadnictwo ? Jak mona sie zgodzic na nielegalne ? Zreszta daremny trud . Jesli ma byc pokoj to i tak beda musieli opuscic te osiedla wiec osadnictwo sensu nie ma . Po prostu zaczekamy na upadek Netanjahu . Trzeba prowadzic sadowa ofensywe przeciw osadnictwu . Akcje informacyjna na swiecie co sie dzieje . Ataki powodujace ofiary nie maja sensu . Tylko pogarszaja sytuacje Palestynczykow . A sytuacja jak wiemy sie zmienia . Nawet w Izraelu protesty trwaja . Widac swit nowego jutra . Lepszego !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:16, 14 Maj 2012    Temat postu:

Izrael zniszczy polskie cysterny na wodę na Zachodnim Brzegu?.

Organizacje pozarządowe działające na palestyńskich terytoriach opublikowały raport o niszczeniu przez Izrael obiektów powstałych na Zachodnim Brzegu za pieniądze krajów UE. Na liście obiektów zagrożonych są cysterny na wodę wyremontowane z polskich funduszy.

Według raportu przygotowanego przez Displacement Working Group (DWG), koalicji organizacji pozarządowych pod przewodnictwem oenzetowskiego biura ds. pomocy humanitarnej, Izrael zniszczył w 2011 roku 62 obiekty, których budowa była ufundowana przez kraje europejskie. Kolejne 100 jest zagrożonych wyburzeniami, w tym dwie cysterny wyremontowane przez Polską Akcję Humanitarną.

Polskie cysterny na wodę znajdują się w małej beduińskiej wiosce Zanuta, położonej na południe od Hebronu. Mieszka w niej 39 rodzin, większość utrzymuje się z hodowli owiec. Według Stowarzyszenia na Rzecz Praw Cywilnych w Izraelu (ACRI), organizacji wspierającej Zanutę od 2007 roku, na większość budynków w wiosce są już nakazy wyburzenia.

W kwietniu bieżącego roku izraelska administracja cywilna zarządzająca Zachodnim Brzegiem wydała nowe nakazy wyburzenia obiektów w Zanucie. Prawniczka ACRI Nir Saleh powiedziała PAP, że według informacji uzyskanych od mieszkańców wioski zniszczone mają zostać dwie cysterny wyremontowane przez PAH.

Ambasador "na dywaniku"

W połowie lutego izraelska armia wyburzyła prawie całkowicie inną palestyńską wioskę Rahawę, wśród wyburzonych struktur była polska cysterna. Polskie MSZ wezwało wtedy izraelskiego ambasadora w Warszawie na rozmowę.

Ambasador tłumaczył, że cysterna została wyremontowana nielegalnie. Nie zgadzają się z nim organizacje pozarządowe prowadzące działalność humanitarną na Zachodnim Brzegu. Powołując się na prawo międzynarodowe, twierdzą, że obowiązkiem mocarstwa okupującego jest m.in. zapewnić ludności okupowanej dostęp do wody.

Praktycznie niemożliwe jest też uzyskanie pozwoleń na remont lub budowę w strefie C Zachodniego Brzegu - proces trwa latami, a ponad 94% wniosków jest odrzucanych. Dlatego PAH i inne organizacje pozarządowe działają bez pozwoleń.

Izraelska okupacja

Strefa C obejmuje ponad 60%powierzchni Zachodniego Brzegu, okupowanego przez Izrael od 1967 roku. Całkowitą kontrolę cywilną i wojskową na tych terenach sprawuje Izrael. Właśnie na terenie strefy C znajdują się wszystkie osiedla żydowskie. Liczba mieszkających na tym terytorium Palestyńczyków regularnie spada, m.in. ze względu na wyburzenia domów, szkół i zagród dla zwierząt, ograniczony dostęp do wody, brak dróg i dostępu do opieki zdrowotnej.

Pracownicy organizacji pozarządowych coraz częściej skupiają się na politycznym, a nie humanitarnym aspekcie swojej pracy i lobbowaniu własnych rządów i opinii publicznej, by zwróciły uwagę władzom Izraela.

- Dla nas wszystkich PAH stał się przykładem. Ich kampania w sprawie cysterny w Rahawie to teraz podręcznikowy przykład jak działać. Byliśmy nie tylko zaskoczeni efektywnością ich akcji, ale też tym, że Polska w końcu zajęła stanowisko w tej sprawie - powiedziała przedstawicielka DWG Angela Godfrey-Goldstein, która pracuje ze społecznościami beduińskimi na Zachodnim Brzegu.

Oświadczenie UE

Szefowie dyplomacji państw UE mają wydać oświadczenie w sprawie izraelskich działań na Zachodnim Brzegu. W dokumencie ma znaleźć się m.in. wezwanie do zniesienia restrykcji przez Izrael dotyczących Palestyńczyków mieszkających w strefie C.

Według danych ONZ w 2011 roku Izrael wyburzył 620 palestyńskich obiektów na Zachodnim Brzegu, a w tym roku 224. Wyburzenia w 2012 roku zmusiły do przesiedlenia 464 Palestyńczyków, z czego ponad połowa to dzieci.

>>>>

Ohydny proceder zbrodniarzy nazywajacych sie ,,rzadem Izraela'' dla ktorego nie ma wytlumaczenia . Wiemy jakim problemem jest woda w krajach biednych . Niszczenie instalcji wodnych dzialania o charkterze eksterminacyjnym . zykuje sie trybunal karny dla tych bandytow !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:34, 15 Maj 2012    Temat postu:

Koniec głodówki Palestyńskich wieźniów

Palestyński minister ds. więźniów Isa Karaki poinformował w poniedziałek, że osiągnięto porozumienie z Izraelem w sprawie zakończenia przez palestyńskich więźniów strajku głodowego prowadzonego od miesiąca. Zawarto je w izraelskim więzieniu w Aszkelonie. Porozumienie zakończyło największy strajk głodowy przeprowadzony przez Palestyńczyków i obniżyło napięcie z nim związane w przeddzień dorocznego dnia żałoby Palestyńczyków.

Palestyńczycy obchodzą we wtorek dzień nazywany "Nakba", upamiętniający "katastrofę", jaką było dla nich powstanie 64 lata temu państwa Izrael, które zapoczątkowało palestyńskie uchodźstwo z ziem zajętych przez nowe państwo.

Zawierając porozumienie Izrael poszedł na ustępstwa i zgodził się poprawić warunki w więzieniach, ograniczyć tzw. areszt administracyjny i karny pobyt w izolatce w zamian za podpisanie przez palestyńskich więźniów zobowiązania do "powstrzymania się od wszelkich aktów terroryzmu", jak również od nowego strajku głodowego.

Jak powiedział AFP przewodniczący Klubu Więźniów Palestyńskich Kadura Fares, porozumienie z izraelską administracją więzienną podpisały wszystkie ruchy palestyńskie, a w negocjacjach uczestniczył wysoki rangą wojskowy przedstawiciel Egiptu.

Z kolei rzeczniczka izraelskiej administracji więziennej Siwan Weizman potwierdziła w komunikacie zawarcie "porozumienia, aby zakończyć strajk głodowy wśród więźniów głodujących od 28 dni".

Co najmniej 1600 więźniów palestyńskich spośród 4800 przebywających w izraelskich zakładach karnych strajkowało od połowy kwietnia, domagając się lepszych warunków. Wśród nich jest około ponad 300 osadzonych w areszcie administracyjnym.

Większość rozpoczęła protest 17 kwietnia - w Dniu Więźniów Palestyńskich, ale część strajk głodowy prowadzi już od 77 dni i stan ich zdrowia jest krytyczny.

Palestyńscy więźniowie odsiadują wyroki w Izraelu, choć zgodnie z IV Konwencją Genewską ludność okupowana powinna być sądzona na okupowanym terytorium i tam odsiadywać wyroki.

Większość palestyńskich więźniów jest przetrzymywanych w Izraelu, co praktycznie uniemożliwia, szczególnie osobom ze Strefy Gazy, widzenie z osadzonymi. By móc odwiedzić członka rodziny w izraelskim więzieniu, Palestyńczycy muszą zdobyć kilka różnych pozwoleń, a często ten żmudny proces kończy się niepowodzeniem.

Według izraelskiego prawa wojskowego areszt administracyjny oznacza, że Izrael może aresztować i przetrzymywać bez procesu Palestyńczyków podejrzanych o stanowienie zagrożenia dla bezpieczeństwa. Co sześć miesięcy sąd wojskowy na podstawie tajnych materiałów dowodowych decyduje w sprawie aresztu.

Głodujący więźniowie palestyńscy żądali m.in. zniesienia zbiorowych kar i umożliwienia im widzeń z rodzinami. Strajkujący domagali się też zniesienia karania ich pobytem w izolatkach i wznowienia możliwości korespondencyjnego studiowania.

>>>>

To dobrze . Takie wiesci zawsze ciesza :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:21, 15 Maj 2012    Temat postu:

Palestyńczycy upamiętniają Nakbę, początek uchodźctwa

Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu i w Gazie upamiętniali Nakbę - po arabsku katastrofę. Nazywają tak wygnanie i ucieczkę ponad 700 tys. osób z ziem, na których w 1948 roku powstał Izrael.

Na Zachodnim Brzegu Jordanu odbyły się wiece upamiętniające Nakbę, a pod izraelskim więzieniem Ofer demonstracja, rozpędzona przez izraelskich żołnierzy gazem łzawiącym i gumowymi pociskami.

W tym roku obchody Nakby zbiegły się z końcem miesięcznego strajku głodowego palestyńskich więźniów przetrzymywanych przez Izrael.

Nakba wzbudza wiele kontrowersji w Izraelu, a idea powrotu palestyńskich uchodźców jest dla większości nie do pomyślenia. Historia wypędzenia Palestyńczyków z ich ziem była przez wiele lat przemilczana. Dopiero w latach 80. tzw. nowi historycy, m.in. w oparciu o odtajnione archiwa wojskowe, zaczęli pisać o planie wypchnięcia palestyńskiej ludności z ziem, na których miał powstać Izrael i o jego wdrożeniu. Zaś dla historyków, którzy nie zgadzają się z tą tezą, w 1948 roku miał miejsce "dobrowolny transfer" ludności palestyńskiej.

Zochrot, izraelska organizacja zajmująca się dokumentowaniem i podnoszeniem świadomości o Nakbie wśród Izraelczyków, organizuje jej obchody w Tel Awiwie. Gdy pod koniec kwietnia podczas obchodów izraelskiego Dnia Niepodległości działacze Zochrot próbowali wyjść z biura organizacji z tablicami z nazwami palestyńskich wiosek zniszczonych w 1948 roku, policja otoczyła budynek i aresztowała trzy osoby.

W 1948 roku około 500 palestyńskich wiosek zostało kompletnie zniszczonych, a ich mieszkańcy stali się uchodźcami.

Abdel Dżalil Mahmud Szaltaf prowadzi mały sklep w obozie dla uchodźców w Ramalli. Obóz wygląda jak zwykła dzielnica miasta. Szaltaf urodził się i wychował w wiosce Deir Tarif, jednej z pierwszych wiosek zajętych przez izraelską armię. Rodzina Szaltafa uprawiała tam ziemię, sady owocowe, zboże i warzywa. W lipcu 1948 roku, gdy izraelska armia "oczyszczała" okolicę miasta Ramle, Szalfat miał 17 lat, kończył naukę w liceum.

- Nikt nie spodziewał się, że nie będziemy mogli wrócić. Ludzie zabrali w tobołkach tylko najpotrzebniejsze rzeczy - powiedział Szalfat.

Dziś na terenie Deir Tarif znajduje się wioska Bet Arif, zamieszkana głównie przez Żydów z Jemenu i przedmieście Tel Awiwu Szoham, w którym mieszkają Izraelczycy z wyższej klasy średniej. Jedyna pamiątka po palestyńskiej wiosce to kamienne urządzenie służące do tłoczenia oliwy z oliwek.

- Byłem tam, gdy budowali Szoham na początku lat 90. Na tablicy z planem budowy jedna z działek była oznaczona moim nazwiskiem! Wiedzieli, że budują na moich ziemiach! - wspomina Szalfat. Ziemię swojej rodziny odwiedzał kilka razy. Przestał, gdy zbudowano tam eleganckie domy dla Izraelczyków.

Z jego sklepiku widać na ulicach Ramalli dekorację z okazji Nakby. Na plakatach hasła "Nie będzie pokoju, jeśli nie będziemy mogli wrócić do naszych domów" i klucz, który stał się symbolem nadziei na powrót dla palestyńskich uchodźców. Opuszczając swoje domy, Palestyńczycy zabierali klucze. Wierzyli, że kiedyś wrócą. Klucze te do dziś przechowuje wiele rodzin.

Powstanie państwa żydowskiego, a wcześniej - masowa kolonizacja żydowska i brytyjski mandat na tym terytorium zaowocowały rozbudzeniem dążeń arabskich mieszkańców Palestyny do własnej państwowości.

Mandat Palestyny obejmował tereny obecnej Jordanii, Izraela oraz Autonomii Palestyńskiej (terytoria mandatowe powstały na terenach byłych kolonii odebranych Niemcom i Turcji w wyniku I wojny światowej). Przed 1920 rokiem region ten był uznawany przez działaczy arabskich za część arabskiej Syrii, a miejscowi Arabowie - za południowych Syryjczyków.

Brytyjczycy w 1947 roku oficjalnie przekazali sprawę Palestyny do ONZ, która zaleciła zakończenie mandatu. 29 listopada Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję o podziale mandatu na część arabską, żydowską i strefę międzynarodową (Jerozolimę z okręgiem). Obszar Gazy miał znaleźć się w nowo utworzonym państwie arabskim, ale Arabowie palestyńscy i ich arabscy sąsiedzi rezolucję odrzucili.

Na dzień przed wycofaniem się Brytyjczyków z Palestyny w maju 1948 roku żydowska Tymczasowa Rada Narodowa w Tel Awiwie proklamowała utworzenie państwa Izrael. W reakcji na to Izrael został zaatakowany przez Egipt, Jordanię i Syrię. Wojna trwała do 1949 roku. Palestynę podzielono pomiędzy Izrael, Egipt (zajął Strefę Gazy) i Jordanię (zajęła Samarię, Judeę i Jerozolimę).

22 września 1948 r. Liga Arabska ogłosiła powstanie w Gazie rządu palestyńskiego, który 1 października 1948 roku ogłosił powstanie niepodległego państwa Palestyna. Jednak rząd w Gazie, znajdujący się pod całkowitą kontrolą Egiptu, nie został uznany przez żadne państwo niearabskie.

W wyniku wojny arabsko-izraelskiej pod kontrolą Izraela znalazło się 20,6 tys. km kwadratowych, a duża część ludności arabskiej uszła do krajów ościennych.

Z Ramalli Ala Qandil

>>>>

Tak tylko ze Izrael zostal wtedy napadniety . Gdyby sie nie obronil to Arabowie utopili by żydów w morzu . I o tym trzeba pamietac . Trudno tutaj uznac Arabow za niewinne ofiary agresji . Owszem obecnie jest inne pokolenie, ktore cierpi za bledy przodkow . Jak duze byloby panstwo Palestyna gdyby wtedy Arabowie nie napadli na Izrael i dotrzymywali rozejmu ? Trzeba wyciagac wnioski i byc madrym na przyszlosc ...

W dniu 10 kwietnia 1948 podczas szczytu państw Ligi Arabskiej w Kairze, iracki generał Ismail Safwat wezwał do rozmieszczenia arabskich armii na granicach Palestyny. Miałyby one przeprowadzać małe operacje wojskowe wymierzone przeciwko żydowskim osiedlom, przygotowując się do inwazji na dużą skalę. Król Abdallah I zwołał na 24 kwietnia 1948 naradę dowódców wojskowych.

Już 11 maja egipskie oddziały kilkakrotnie zaatakowały kibuc Kfar Darom położony w Strefie Gazy. Natomiast 12 maja jordański Legion Arabski przeprowadził szturm na blok czterech żydowskich osiedli Gusz Etzion położony w Judei. Blok osiedli był od pięciu miesięcy oblężony przez arabskich ochotników. Atakujący zdobyli jedno z tych osiedli – kibuc Kfar Etzion. Doszło wówczas do pogromu, w którym zginęło 127 ze 131 żydowskich obrońców kibucu (ocalały jedynie cztery osoby). Wydarzenia te pokazywały, czego można spodziewać się w nadchodzącej wojnie[21]. W przeddzień arabskiej interwencji, sekretarz generalny Ligi Państw Arabskich, Abd ar-Rahman Azzam powiedział, że "będzie to wojna wyniszczająca, wielka masakra, która będzie przypominała masakry mongolskie i wyprawy krzyżowe".

>>>>

Bóg nie mogl do tego dopuscic . Na szczescie wielkiej masakry nie bylo .[/img]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:29, 23 Maj 2012    Temat postu:

Gruzja: Parlament toruje drogę rywalowi Saakaszwilego

Par­la­ment gru­ziń­ski uchwa­lił we wto­rek po­praw­kę do kon­sty­tu­cji, która otwie­ra fran­cu­skie­mu oby­wa­te­lo­wi, mi­liar­de­ro­wi Bi­dzi­nie Iwa­nisz­wi­le­mu, drogę do kan­dy­do­wa­nia w wy­bo­rach. Ale po­ten­cjal­ny rywal pre­zy­den­ta Mi­che­ila Sa­akasz­wi­le­go po­tę­pił "psu­cie kon­sty­tu­cji”.

Po­praw­ka do gru­ziń­skiej usta­wy za­sad­ni­czej usuwa praw­ną prze­szko­dę na dro­dze do wy­su­nię­cia kan­dy­da­tu­ry Iwa­nisz­wi­le­go w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich 2013 roku. Po­sta­na­wia, że oby­wa­te­le kra­jów Unii Eu­ro­pej­skiej uro­dze­ni w Gru­zji, któ­rzy przy­naj­mniej przez ostat­nie pięć lat za­miesz­ki­wa­li w oj­czyź­nie, mogą kan­dy­do­wać w wy­bo­rach.

Za po­praw­ką gło­so­wa­ło 112 ze 150 człon­ków gru­ziń­skie­go par­la­men­tu.

W stycz­niu 55-let­ni Iwa­nisz­wi­li - któ­re­go ma­ją­tek ame­ry­kań­ski "For­bes" sza­cu­je na 5,5 mld do­la­rów, co sta­no­wi po­ło­wę bu­dże­tu Gru­zji - zło­żył wnio­sek o przy­zna­nie mu oby­wa­tel­stwa Gru­zji, ale zo­stał on od­rzu­co­ny de­cy­zją mi­ni­stra spra­wie­dli­wo­ści. Po­wo­łu­jąc się na prze­pi­sy, mi­ni­ster oświad­czył, że Iwa­nisz­wi­li po­wi­nien zgod­nie z pra­wem wy­stą­pić o po­dwój­ne oby­wa­tel­stwo.

W ten spo­sób droga mi­liar­de­ra, który zbu­do­wał for­tu­nę na pry­wa­ty­za­cji go­spo­dar­ki ro­syj­skiej, i kan­dy­da­ta opo­zy­cyj­nej, za­ło­żo­nej przez sie­bie par­tii "Ma­rze­nie Gru­zji" do udzia­łu w wy­bo­rach zo­sta­ła za­blo­ko­wa­na.

- Moje gru­ziń­skie oby­wa­tel­stwo padło ofia­rą pań­skich po­li­tycz­nych obaw - oświad­czył wów­czas Iwa­nisz­wi­li, zwra­ca­jąc się do pre­zy­den­ta Mi­cha­iła Sa­akasz­wi­le­go.

Jed­nak w li­ście wy­sła­nym we wto­rek do pre­zy­den­ta Sa­akasz­wi­le­go po uchwa­le­niu po­praw­ki do kon­sty­tu­cji Gru­zji, za­pro­te­sto­wał ener­gicz­nie prze­ciw­ko "psu­ciu usta­wy za­sad­ni­czej".

Na­pi­sał, że gotów jest dać pre­zy­den­to­wi Sa­akasz­wi­le­mu "jesz­cze jedną szan­sę na­pra­wie­nia swych błę­dów".

- Nie będę wal­czył o moje po­li­tycz­ne prawa kosz­tem dep­ta­nia kon­sty­tu­cji i psu­cia pań­stwa. Ja i moje ugru­po­wa­nie "Ma­rze­nie Gru­zji" po­trze­bu­je­my po­li­tycz­nych praw do tego, by bu­do­wać pań­stwo i ład kon­sty­tu­cyj­ny, ale nie w spo­sób sprzecz­ny z tymi ce­la­mi - za­pew­nił Iwa­nisz­wi­li.

Pre­zy­dent Sa­akasz­wi­li, który wy­po­wia­dał się dwa dni wcze­śniej, 20 maja, w Chi­ca­go na temat pro­jek­tu po­praw­ki do kon­sty­tu­cji, za­po­wie­dział, że wła­dze Gru­zji "uda­rem­nią spi­sek zmie­rza­ją­cy do de­le­gi­ty­mi­za­cji paź­dzier­ni­ko­wych wy­bo­rów par­la­men­tar­nych".

>>>>

Nie chcemy takiego szemranego kandydata . Nie dosc ze ma kontakty w Rosji to jeszcze jego majatek to 50 % budzetu Gruzji . W ogole zabronic takiemu kandydowac . To jawne zachecanie do katastrofy w Gruzji .
Absolutnie nie moze on zostac prezydentem Gruzji . To wykluczone !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:12, 28 Maj 2012    Temat postu:

Izrael/Sąd: policjanci winni nieumyślnego zabójstwa Palestyńczyka

Izra­el­ski sąd uznał w po­nie­dzia­łek dwóch po­li­cjan­tów za win­nych nie­umyśl­ne­go za­bój­stwa Pa­le­styń­czy­ka, któ­re­go po ode­bra­niu ze szpi­ta­la po­rzu­ci­li w nocy na po­bo­czu drogi, gdzie zmarł z od­wod­nie­nia - po­in­for­mo­wa­ły izra­el­skie media.

In­cy­dent ten miał miej­sce czte­ry lata temu. 28 maja 2008 roku prze­by­wa­ją­cy nie­le­gal­nie na te­ry­to­rium Izra­ela Pa­le­styń­czyk od­niósł po­waż­ne ob­ra­że­nia, roz­bi­ja­jąc ukra­dzio­ny wcze­śniej sa­mo­chód. Po dwu­ty­go­dnio­wym po­by­cie w szpi­ta­lu zo­stał prze­ka­za­ny po­li­cji z za­strze­że­niem, że musi być pod­da­ny dal­sze­mu le­cze­niu.

Funk­cjo­na­riu­sze chcie­li naj­pierw umie­ścić aresz­tan­ta w szpi­ta­lu wię­zien­nym, ale z braku miej­sca oka­za­ło się to nie­moż­li­we. Na ko­mi­sa­ria­cie w mie­ście Re­ho­wot, gdzie pro­wa­dzo­no do­cho­dze­nie w spra­wie kra­dzie­ży sa­mo­cho­du i jego roz­bi­cia, pod­ję­to wtedy de­cy­zję o prze­wie­zie­niu ran­ne­go spraw­cy na Za­chod­ni Brzeg Jor­da­nu. Tam po­rzu­co­no go na po­bo­czu drogi w po­bli­żu izra­el­skiej bazy woj­sko­wej Ofer. Na zwło­ki Pa­le­styń­czy­ka na­tra­fio­no dwa dni póź­niej.

Jak za­zna­czył w swym orze­cze­niu sę­dzia, "żadna osoba z ocza­mi w twa­rzy i współ­czu­ciem w sercu nie pod­ję­ła­by ta­kiej de­cy­zji, jaką pod­ję­li obaj oskar­że­ni".

Wy­miar kary zo­sta­nie ogło­szo­ny w ter­mi­nie póź­niej­szym.

>>>>

Istotnie choc byl to przestepca to tak nie robi policja . Jak widzicie Izrael to nie jest tylko hell . Tam tez jest wiele rzeczy wartosciowych jak np. wielu sedziow . I nie tylko . Dlatego glupota jest ich traktowac jakby wszyscy byli tacy sami ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:27, 01 Cze 2012    Temat postu:

Izrael przekazał prochy 91 Palestyńczyków

W Ra­mal­li na Za­chod­nim Brze­gu Jor­da­nii oraz w Gazie przy­ję­to z ho­no­ra­mi pro­chy 91 Pa­le­styń­czy­ków, któ­rzy zgi­nę­li od 1967 roku w ata­kach prze­ciw­ko Izra­el­czy­kom, prze­ka­za­ne przez Izra­el wła­dzom pa­le­styń­skim.

Szcząt­ki te po­cho­wa­ne były dotąd w gro­bach ozna­czo­nych je­dy­nie nu­me­ra­mi na izra­el­skim cmen­ta­rzu woj­sko­wym.

Do Ra­mal­li, sie­dzi­by pa­le­styń­skich władz au­to­no­micz­nych, prze­wie­zio­no pro­chy 79 Pa­le­styń­czy­ków. Przy­go­to­wa­no tam uro­czy­stą ce­re­mo­nię re­li­gij­ną, którą po­pro­wa­dzi pre­zy­dent Au­to­no­mii Mah­mud Abbas. Wezmą w niej udział m.​in. ro­dzi­ny za­bi­tych.

Do Stre­fy Gazy do­tar­ły pro­chy dwu­na­stu Pa­le­styń­czy­ków, któ­rych pa­mięć zo­sta­nie uczczo­na w pią­tek pod­czas ce­re­mo­nii woj­sko­wej w głów­nym me­cze­cie mia­sta Gazy.

Izra­el prze­ka­zał pro­chy Pa­le­styń­czy­ków, któ­rzy zgi­nę­li w ata­kach na Izra­el­czy­ków, czy­niąc gest do­brej woli, aby skło­nić stro­nę pa­le­styń­ską do pod­ję­cia na nowo roz­mów po­ko­jo­wych za­wie­szo­nych dwa i pół roku temu.

Wśród prze­ka­za­nych Pa­le­styń­czy­kom, jak po­in­for­mo­wa­ła pa­le­styń­ska agen­cja pra­so­wa Wafa, są m.​in. szcząt­ki czło­wie­ka, który do­ko­nał w 1975 roku słyn­ne­go za­ma­chu na hotel Savoy w Tel Awi­wie. Zgi­nę­ło w nim ośmiu Izra­el­czy­ków.

We­dług agen­cji w Izra­elu po­zo­sta­ją jesz­cze, po­cho­wa­ne w bez­i­mien­nych gro­bach, pro­chy około dwu­stu Pa­le­styń­czy­ków, któ­rych Izra­el uważa za ter­ro­ry­stów, a Pa­le­styń­czy­cy trak­tu­ją jako "mę­czen­ni­ków" i "człon­ków ruchu oporu".

Rzecz­nik pre­mie­ra Izra­ela, Mark Regew, oświad­czył w ogło­szo­nym w czwar­tek ko­mu­ni­ka­cie, że Izra­el ocze­ku­je, iż "jego hu­ma­ni­tar­ny gest po­słu­ży do stwo­rze­nia wza­jem­ne­go za­ufa­nia, które po­zwo­li wzno­wić pro­ces po­ko­jo­wy".

"Izra­el jest gotów na­tych­miast roz­po­cząć na nowo, bez żad­nych wstęp­nych wa­run­ków, dia­log po­ko­jo­wy" - czy­ta­my w ko­mu­ni­ka­cie.

>>>>

Jest to gest ale nie przysloni realiow . Czyli niszczenia studni wodociagow i nielegalnych budowli .
Co do ,,terrorystow'' . Terrorystami sa osoby atakujace szkly szpitale sklepy i ludnosc cywilna . Bojownikami sa osoby atakujace armie Izraela .
I ci co walcza z armia zasluguja na honory . W zadnym wypadku natomiast nie moga byc uczczeni terrorysci . Tzn goscie podkladajacy bomby w przedszkolach . Ten czy ow z nich mogl stracic dziecko czy rodzine i byl zrozpaczony ale to jest usprawiedliwienie a nie pochwala !
W zadnym razie mordowanie bezbronnych walka nie jest ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:08, 03 Cze 2012    Temat postu:

Media: Izrael zbroi okręty podwodne w głowice nuklearne

Izrael uzbraja dostarczone przez Niemcy okręty podwodne w rakiety samosterujące, wyposażone w głowice nuklearne - informuje w najnowszym wydaniu niemiecki tygodnik "Der Spiegel". Jak pisze, rząd RFN zapewne o tym wie, chociaż oficjalnie zaprzecza.

Według tygodnika z pomocą niemieckich okrętów podwodnych Izrael buduje sobie "pływający arsenał broni atomowej". - Niemcy mogą być dumni z tego, że zabezpieczają egzystencję państwa Izrael na wiele lat - powiedział cytowany przez "Spiegla" izraelski minister obrony Ehud Barak.

Jak pisze tygodnik, niemiecki rząd federalny utrzymuje, że nic nie wie o atomowym wyposażeniu okrętów podwodnych, wybudowanych w Kilonii i dostarczonych Izraelowi. Jednak byli wysokiej rangi urzędnicy ministerstwa obrony, w tym były sekretarz stanu Lothar Ruehl oraz były szef sztabu planowania Hans Ruehle przyznali w rozmowie ze "Spieglem", że zawsze wychodzili z założenia, iż na okrętach podwodnych będzie broń nuklearna.

- Izrael nie wypowiada się oficjalnie na temat swojego programu nuklearnego. Z dokumentów MSZ wynika jednak, że rząd RFN od 1961 r. jest poinformowany o tym programie. Są dowody na to, że w 1977 r. były kanclerz RFN Helmut Schmidt rozmawiał na ten temat z ówczesnym izraelskim ministrem obrony Mosze Dajanem - twierdzi "Spiegel".

Niemcy podpisały z Izraelem kontrakt na dostarczenie sześciu okrętów podwodnych. Trzy okręty typu "Dolphin", zbudowane przez stocznię w Kilonii zostały już dostarczone odbiorcy, a trzy pozostałe mają trafić do Izraela do 2017 r. Izrael rozważa również zamówienie w Niemczech kolejnych trzech okrętów podwodnych - informuje tygodnik.

Jak twierdzi, kanclerz Angela Merkel bardzo poszła na rękę władzom w Jerozolimie. Berlin wziął na siebie jedną trzecią kosztów zamówienia, czyli 135 mln euro. Odroczono również spłatę izraelskiej części należności do 2015 r.

Jednocześnie Merkel postawiła Izraelowi pewne warunki. Zażądała zakończenia polityki izraelskiego osadnictwa na terenach palestyńskich i zezwolenia na dokończenie budowy finansowanej przez Niemcy oczyszczalni ścieków w Strefie Gazy. Premier Izraela Benjamin "Netanjahu do tej pory nie spełnił żadnego z tych życzeń" - pisze "Spiegel".

>>>>>

A wiec za pol darmo dostali bron atomowa . Graj tutaj an winie Niemcow wykorzystujac ja dla zwiekszania potencjalu militarnego ... Widzicie teraz dlaczego obozy nie sa juz niemieckie ale ,,polskie'' . Interes . Niemcy to krowa dojna a takiej sie nie zarzyna a w Polsce interesow specjlanych nie maja . No to maga byc polskie obozy ... A Niemcom to jak najbardziej za reke . Placa po to te haracze ,,,
Widzicie jakie sa tu uklady powiazan oparte na interesach ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:10, 04 Cze 2012    Temat postu:

Izrael chce deportować 25 tysięcy imigrantów z Afryki

Pre­mier Izra­ela Ben­ja­min Ne­tan­ja­hu na­ka­zał swoim mi­ni­strom przy­spie­sze­nie de­por­ta­cji imi­gran­tów z Afry­ki i roz­bu­do­wę obozu na pu­sty­ni, który ma po­mie­ścić ty­sią­ce uchodź­ców - podał w po­nie­dzia­łek dzien­nik "Ha­arec".

W ostat­nich ty­go­dniach w Izra­elu na­si­li­ły się akty ra­si­zmu wobec afry­kań­skich imi­gran­tów. W nocy z nie­dzie­li na po­nie­dzia­łek wan­da­le pod­pa­li­li w Je­ro­zo­li­mie dom za­miesz­ki­wa­ny przez 10 Ery­trej­czy­ków; na ścia­nie bu­dyn­ku na­pi­sa­li "opuść­cie tę dziel­ni­cę". Czte­ry osoby zo­sta­ły ranne.

Przez Tel Awiw w maju prze­to­czy­ła się fala an­ty­imi­granc­kich pro­te­stów, kilku Afry­kań­czy­ków zo­sta­ło po­bi­tych, a skle­py pro­wa­dzo­ne przez czar­no­skó­rych imi­gran­tów- zde­mo­lo­wa­ne. Część prasy i po­li­ty­ków wszyst­kich przy­by­szów z Afry­ki na­zy­wa "in­fil­tra­to­ra­mi".

Czło­nek Kne­se­tu z pra­wi­co­wej par­tii Na­ro­do­wa Unia Arieh Eldad po­wie­dział w nie­dzie­lę, że "kto­kol­wiek in­fil­tru­je gra­ni­cę Izra­ela, czy to szwedz­ki tu­ry­sta, czy Su­dań­czyk z Ery­trei, czy Ery­trej­czyk z Su­da­nu, czy miesz­ka­niec Gazy z Sy­na­ju, po­wi­nien być za­strze­lo­ny".

We­dług da­nych rzą­do­wych w Izra­elu prze­by­wa około 60 ty­się­cy Afry­kań­czy­ków, któ­rzy nie­le­gal­nie prze­kro­czy­li gra­ni­cę.

Pre­mier Ne­tan­ja­hu chce de­por­to­wać 25 ty­się­cy imi­gran­tów z Su­da­nu Po­łu­dnio­we­go, Wy­brze­ża Kości Sło­nio­wej, Ghany i Etio­pii. Na­to­miast ty­sią­ce spo­śród 35 tys. przy­by­szów z Ery­trei i Su­da­nu mają tra­fić do obozu Sa­ha­ro­nim, któ­re­go roz­bu­do­wę Ne­tan­ja­hu na­ka­zał przy­śpie­szyć.

Ery­trej­czy­cy i Su­dań­czy­cy nie mogą być de­por­to­wa­ni, bo ich życiu we wła­snych kra­jach gro­zi­ło­by nie­bez­pie­czeń­stwo.

Gdy w izra­el­skich me­diach po­ja­wi­ły się do­nie­sie­nia o prze­stęp­stwach po­peł­nia­nych przez Afry­kań­czy­ków, izra­el­ski mi­ni­ster spraw we­wnętrz­nych Eli Iszai w po­ło­wie maja po­wie­dział, że "wszyst­kich bez wy­jąt­ku imi­gran­tów z Afry­ki na­le­ża­ło­by uwię­zić".

ACRI, izra­el­ska or­ga­ni­za­cja bro­nią­ca praw czło­wie­ka, na­pi­sa­ła w oświad­cze­niu, że pro­ble­my prze­stęp­czo­ści wśród imi­gran­tów i ich kon­cen­tra­cji w bied­nych dziel­ni­cach Tel Awiwu mogą być roz­wią­za­ne przez przy­zna­nie im prawa do pracy i do­stę­pu do opie­ki zdro­wot­nej.

W nie­dzie­lę we­szła w życie kon­tro­wer­syj­na usta­wa, po­zwa­la­ją­ca bez sądu wię­zić przez trzy lata imi­gran­tów, w tym osoby sta­ra­ją­ce się o sta­tus uchodź­ców, któ­rzy prze­by­wa­ją w Izra­elu bez od­po­wied­nich do­ku­men­tów.

Do końca 2012 roku wła­dze Izra­ela chcą za­koń­czyć bu­do­wę na gra­ni­cy z Egip­tem 240-ki­lo­me­tro­we­go muru, który ma za­po­biec na­pły­wo­wi imi­gran­tów z Afry­ki.

>>>>

Wzorcowa tolerancja prawda ? Wzor dla Polakow jak naucza Agora ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:56, 06 Cze 2012    Temat postu:

Izrael: rezygnacja z wagnerowskiego koncertu

Uni­wer­sy­tet w Tel Awi­wie zre­zy­gno­wał z pla­no­wa­ne­go kon­cer­tu z mu­zy­ką Ri­char­da Wa­gne­ra, gdy oca­la­li z Ho­lo­kau­stu za­czę­li się uskar­żać, że taka im­pre­za na­ra­zi ich na "tor­tu­ry emo­cjo­nal­ne".

Or­kie­stry izra­el­skie bar­dzo rzad­ko wy­ko­nu­ją utwo­ry Wa­gne­ra. Nie­chęć do tego XIX-wiecz­ne­go nie­miec­kie­go kom­po­zy­to­ra uza­sad­nia się, za­rzu­ca­jąc mu an­ty­se­mi­tyzm oraz wska­zu­jąc na fakt, że jego mu­zy­kę lubił Adolf Hi­tler.

Uni­wer­sy­tet po­in­for­mo­wał, że po­sta­no­wił zre­zy­gno­wać z wy­na­ję­cia sali mi­ło­śni­kom mu­zy­ki Wa­gne­ra, po­nie­waż ostro za­pro­te­sto­wa­ła prze­ciw­ko pla­no­wa­ne­mu przez nich kon­cer­to­wi grupa oca­la­łych z Ho­lo­kau­stu.

Przed­sta­wi­ciel tej grupy na­pi­sał w li­ście do władz uczel­ni, z kopią do pre­mie­ra Ben­ja­mi­na Ne­tan­ja­hu, że kon­cert mu­zy­ki Wa­gne­ra byłby "emo­cjo­nal­ną tor­tu­rą dla oca­la­łych z Ho­lo­kau­stu i szer­szej opi­nii pu­blicz­nej" w Izra­elu.

>>>>

Oczywiscie rozumiem sytuacje ale Hitler lubil tez Karola Maya . I co nie czytac ??? A jak lubil kurczaki to nie jesc ??? To by trzeba NIC NIEMIECKIEGO NIE UZYWAC ! Zatem bez przesady ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 23, 24, 25  Następny
Strona 4 z 25

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy