Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bestialska napaść ZOMONu na kandydata Uładzimira Niaklajeu !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 80, 81, 82  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:30, 17 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: kurs dolara w kantorach wciąż rośnie

Na Białorusi wciąż rośnie kurs dolara w stosunku do krajowego rubla, po tym gdy Bank Narodowy uwolnił kurs sprzedaży obcych walut w kantorach. Jak informuje w poniedziałek niezależna gazeta "Biełorusskije Nowosti", dolar jest już wart 4,5 tys. rubli (ok.4 zł).

Oficjalny kurs wynosi nieco ponad 3 tys. rubli (ok. 2,7 zł) za dolara. Wcześniej kurs w kantorach mógł się wahać w stosunku do oficjalnego o maksymalnie dwa procent.

11 maja bank uwolnił kurs dolara w kantorach i wartość rubla w stosunku do amerykańskiej waluty spadła o 30 procent - do 4 tys. rubli (ok. 3,6 zł) za dolara. Decyzja banku nie zmieniła jednak sytuacji w kantorach, gdzie nadal brak dewiz, jak i chętnych do ich sprzedaży. Bank Narodowy nie sprzedaje dewiz bankom komercyjnym w obawie o topniejące rezerwy walutowe kraju.

Niezależna gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti" zwraca uwagę, że na Białorusi istnieje teraz kilka kursów dolara. Pierwszy to oficjalny kurs Banku Narodowego, stosowany do bardzo wąskiego kręgu operacji walutowych - nieco ponad 3 tys. rubli. Drugi to kurs w kantorach, czyli obecnie 4,5 tys. rubli. Na rynku pozagiełdowym ukształtował się kurs 6 tys. rubli za dolara i wyższy.

Tygodnik ekonomiczny "Biełorusy i Rynok" ocenia w poniedziałek, że decyzja Banku Narodowego o uwolnieniu kursu w kantorach nastąpiła za późno. "Dwa-trzy miesiące temu taki krok zapewne doprowadziłby do stabilizacji rynku walutowego. Teraz jednak oczekiwania dewaluacyjne są na tyle duże, że nikt nie spieszy się ze sprzedażą waluty" - wskazuje tygodnik.

Brak dewiz na rynku wywołał wiele problemów. Uderzył w przedsiębiorstwa, które zza granicy sprowadzają materiały, części i towary, spowodował wzrost cen towarów z importu. Sprawił też, że w rozpoczynającym się sezonie wakacyjnym wielu Białorusinów musiało zrezygnować z zagranicznych wycieczek, bo podskoczyła ich wartość, szacowana przez firmy turystyczne w dolarach.

>>>>>

Skoro kurs ,,oficjalny'' wynosi 3 tys. to rzecz jasna rynkowy musi byc wyzszy... Skoro w kantorach wynosi 4,5 a na rynku 6 to kto sie dziwi ze rosnie ... Musi dojsc do tych 6 tysiecy ... Zwykle zasady rynku... PODAZ -> POPYT Wielkosc podazy dazy do wielkosci popytu i na odwrot... Oczywiscie radzieckim ekonomistom jest to nie znane takze zreszta tym w Polsce... od schladzania...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:34, 17 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: w kantorach nadal brakuje zagranicznych walut

Białoruskie media informują, ze mimo radykalnego wzrostu kursu dolara i euro wobec miejscowego rubla, w kantorach nadal brakuje zagranicznych walut.

W ciągu kilku ostatnich dni na Białorusi kursy zagranicznych pieniędzy zwyżkowały o 50 procent. Opozycyjny tygodnik "Nasza Niwa" twierdzi, że "Białoruś została absolutnym liderem na kontynencie w szybkości dewaluacji własnej waluty".

Niezależna "Biełorusskaja Gazieta" pisze, że ludzie przed kantorami stoją w kolejkach mając nadzieję na kupno dolarów czy euro. Dochodzi tam do kłótni między tymi, którzy są zapisani na listach kolejkowych, i ludźmi chcącymi nabyć walutę bez kolejki.

Dziennik "Komsomolsja Prawda w Białorusi " informuje, że wczoraj wszyscy oczekiwali jakichś decyzji w związku z pojawieniem się w pracy - po półtoramiesięcznym leczeniu - szefa Banku Narodowego Białorusi. Jednak nic się nie wydarzyło "i to sprowokowało kolejne zwiększenie popytu na zagraniczną walutę oraz wzrost jej kursu".

Gazeta pisze, że szef Banku Narodowego Piotr Prokopowicz pojawił się wczoraj w pracy, przeprowadził naradę i udał się na tygodniowe zwolnienie lekarskie.

:O)))))

A co un ma niby zrobic ? ! Marks i Engels tego nie przewidzieli... Stalin i Lenin tez... Nawet genialny Łukaszka ! Zostaje tylko stare radzieckie zwolnienie lekarskie ;O)))
TO KONIEC ! :O))))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:51, 17 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: kłopoty z walutą

Białoruska prasa pisze dzisiaj o dalszym deficycie dewiz na rynku i jego skutkach. "Komsomolskaja Prawda w Biełorussii" podkreśla, że na rynku pozagiełdowym, gdzie walutami handlują banki i firmy, dewaluacja rubla przekroczyła 100 procent.

Oficjalny kurs Banku Narodowego wynosi nieco ponad 3 tys. rubli, ale w poniedziałek na rynku pozagiełdowym firmy kupowały dolar po 6300-6500 rubli.

Gazeta zauważa, że nie rozwiązała problemu decyzja banku centralnego o uwolnieniu kursu walut w kantorach, po której kurs dolara w kantorach sięgnął 4 tys. rubli. Gdy przed tygodniem kurs został formalnie uwolniony, ludzie nie zaczęli sprzedawać więcej dewiz. Dolarów, euro, i innych obcych walut w wolnej sprzedaży nadal brak - mówią gazecie źródła w bankach.

W poniedziałek wszyscy oczekiwali powrotu do pracy szefa Banku Narodowego (Piotra Prokopowicza) i jakichś kroków w kierunku ujednolicenia kursu. Jednak nic się nie stało i to sprowokowało nową falę popytu na dewizy i wzrost ich kursów - dodają rozmówcy gazety. Dolar w kantorach kosztuje już 4,5 tys. rubli - wskazuje "Komsomolskaja Prawda".

Białorusini próbują korzystnie ulokować słabnącą walutę i kupują sprzęt AGD - donosi dziennik. Rozeszły się plotki, że dolar będzie kosztował już nie cztery, a sześć tysięcy rubli. Ludzie boją się, że białoruski rubel straci na wartości i wykupują towary - mówi gazecie przedstawiciel jednej ze stołecznych sieci sklepów AGD.

Dziennik publikuje też przykładowe ceny biletów lotniczych za granicę. Państwowe linie lotnicze Belavia ustalają teraz ceny w rublach na podstawie kursu euro - 5820 rubli za euro. To prawie kurs o ponad 25 proc. wyższy niż oficjalny, który wynosi nieco ponad 4,4 tys. rubli za euro.

W sondzie gazety na pytanie, w co lokuje wypłatę, instruktorka fitness wyjaśnia, że nie może jej wydać na urlop za granicą, bo nie można kupić dewiz. Spikerka telewizyjna z kolei odpowiada: - Wydaję pieniądze tylko na jedzenie i benzynę, żeby dojechać do pracy. Nic więcej za nasze ruble nie kupisz, a więc nie ma ich w co lokować.

>>>>>

Bedzie balagan bo to jest gospodarka nierynkowa... Kurs bedzie zmierzal do tego ,,pozagieldowego'' ale uksztaltuje sie nizej...
Jesli w kantorach 4500 a na rynku 6400 to tylko debil sprzedal by w kantorze... Co w tym dziwnego ??? Radzieccy zupelnie nie pojmuja ekonomii choc ta jest prosta!!! Jak wszystko co naturalne jest proste...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:57, 18 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: w piątek wyrok dla byłych kandydatów na prezydenta

Na piątek, 20 maja, wyznaczył ,,sąd'' w Mińsku ogłoszenie wyroku w sprawie byłych kandydatów w grudniowych wyborach prezydenckich na Białorusi, Uładzimira Niaklajeua i Witala Rymaszeuskiego. Pierwotnie wyrok oczekiwany był dzisiaj.

We wtorek prokurator zażądał dla Niaklajeua trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, a dla Rymaszeuskiego dwóch lat w zawieszeniu na dwa lata.

Kar w zawieszeniu prokurator zażądał też dla czworga sądzonych wraz z nimi opozycjonistów.

Wszyscy byli oskarżeni z artykułu mówiącego o organizacji działań poważnie naruszających porządek publiczny lub udziału w nich. Chodzi o demonstrację opozycji 19 grudnia zeszłego roku, w wieczór po wyborach prezydenckich.

Tysiące ludzi protestowały wówczas przeciw oficjalnym wynikom wyborów, dającym niemal 80 proc. głosów urzędującemu szefowi państwa Alaksandrowi Łukaszence. Milicja rozbiła demonstrację, zatrzymano ponad 600 osób.

>>>>>

Szalenstwo trwa a gospodarka pada... Pytani brzmi kiedy kolesie Łukaszenki zasiada w tych klatkach ktore sami wymyslili...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 3:18, 20 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś potrzebuje 7,5-9 mld USD, by ustabilizować gospodarkę - musi oddać Moskwie majątek narodowy !

Minister finansów Rosji Aleksiej Kudrin ocenił w czwartek, że Białoruś potrzebuje 7,5-9 mld dolarów w celu stabilizacji swojej gospodarki i wskazał, że mogłaby uzyskać potrzebne środki z prywatyzacji swoich przedsiębiorstw.

Kudrin mówił o tym w Mińsku, po spotkaniu władz poradzieckiej Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EaWG). Białoruś ubiega się o kredyt w wysokości 3 mld dolarów z tej organizacji.

"Białoruś ma wystarczająco aktywów, by uzupełnić programy kredytowe o niezbędną ilość środków walutowych" - powiedział Kudrin.

Ocenił, że "w ciągu trzech lat powinna być przeprowadzona określona prywatyzacja". Zaznaczył, że wykaz przedsiębiorstw, które mogą być sprywatyzowane, Białoruś powinna sama określić. Nie wykluczył, że może się znaleźć w tym wykazie przedsiębiorstwo gazociągowe Biełtransgaz.

"Jeśli aktywa tych przedsiębiorstw nie będą realizowane w zaplanowanym zakresie, to Białoruś może zwrócić się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). Jednak tu są pewne niuanse, związane z ostrymi warunkami otrzymania funduszy" - zauważył.

Dodał: "Te aktywa są wystarczające, taki program jest potrzebny. Według naszych ocen jest to nie mniej niż 7,5-9 mld dolarów w ciągu trzech lat. Wtedy będzie można maksymalnie efektywnie przeprowadzić stabilizację gospodarki" - powiedział Kudrin.

Wcześniej w czwartek premier Białorusi Michaił Miasnikowicz potwierdził, że Mińsk liczy na 3-3,5 mld dolarów kredytu z EaWG w ciągu trzech lat. Kudrin wyjaśnił, że prośba Białorusi o kredyt będzie rozpatrzona 4 czerwca na posiedzeniu funduszu antykryzysowego EaWG w Kijowie.

>>>>>

A wiec Kreml juz oblicza ile sie nachapie... A Lukaszenka sprzeda Bialorus A CO MU TAM ! Zreszta stolka nie zatrzyma ale kraj wyprzeda !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:10, 20 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: ograniczony dostęp do "portalu wymiany walut"

Prokuratura Generalna Białorusi postanowiła ograniczyć dostęp do portalu internetowego Propokovi.ch, który jego twórcy reklamują jako "pierwszy na świecie elektroniczny kantor". Portal zdobył wielką popularność w czasie deficytu na Białorusi obcych walut.

Jak podaje opozycyjna gazeta "Nasza Niwa", prokuratura szuka również twórców portalu.

Przedstawiciel prokuratury Pawał Radziwonau powiedział, że decyzja prokuratury dotyczy portalu, który propaguje działalność w sferze nielegalnego obrotu dewizami. Ograniczenie dostępu oznacza, że nie będą miały do portalu dostępu instytucje państwowe. Radziwonau nie podał nazwy portalu, by - jak oznajmił - nie robić mu reklamy.

Wiadomo jednak - pisze "Nasza Niwa" - że chodzi o portal nazwany od nazwiska szefa Banku Narodowego Piotra Prokopowicza. Działa on jak swego rodzaju giełda - kontaktują się tu chętni do sprzedaży i kupna dewiz. Negocjują kurs waluty, a potem razem idą do banku. Tam sprzedający oddaje dewizy w kantorze po oficjalnym kursie, a potem dopłaca kupującemu różnicę między tym kursem, a tym na jaki się umówili.

- Prawo formalnie nie jest naruszane, a ludzie zdobywają deficytowe dewizy - ocenia "Nasza Niwa". Twórca portalu jest anonimowy i nie czerpie z niego korzyści - dodaje gazeta.

Jednak zdaniem prokuratury, na portalu ustalane są kursy wymiany, jakie nie odpowiadają kursom bankowym. - Propagowanie takiej działalności jest bezprawne i powinno być wstrzymane - oznajmił Radziwonau.

Portal Prokopovi.ch pod względem popularności znalazł się na 13. miejscu wśród białoruskich stron internetowych. W środę odwiedziło go 37 600 internautów - podaje "Nasza Niwa". Dla porównania, strona opozycyjnej gazety miała w środę 22 tys. użytkowników.

Z powodu deficytu dewiz białoruski Bank Narodowy uwolnił 11 maja kursy w kantorach. Po tej decyzji kurs rubla spadł i dolar kosztuje teraz w kantorze 4,5 tys. rubli, choć oficjalny kurs banku centralnego wynosi nieco ponad 3 tys. rubli. Jeszcze wyższy kurs ukształtował się na rynku pozagiełdowym, gdzie walutami handlują banki i firmy; tutaj w czwartek dolar kosztuje od 8500-9200 rubli.

>>>>>>

To sa radzieckie administarcyjne ,,metody'' kierowania ekonomika...
Ich finalem jest bankructwo jak to juz bylo z obozem radzieckim...
Czyli dolar dochodzi do 8800 rubli kurs oficjalny jest czystym idiotyzmem - smiechu warte a w kantorach tez absurd... Te ,,kursy'' tylko wprowadzaja balagan w ekonomii ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:03, 21 Maj 2011    Temat postu:

Ogłoszenie wyroku na Statkiewicza i Wusa przełożone

Sąd w Mińsku ogłosił, że przekłada ogłoszenie wyroku w procesie dwóch byłych kandydatów w grudniowych wyborach prezydenckich: Mikoły Statkiewicza i Dźmitryja Wusa.

Przed wejściem na salę sądową wywieszono powiadomienie, że ogłoszenie wyroku jest przeniesione w związku z chorobą sędziego.

Wcześniej ogłoszenie wyroku zapowiadano na dzisiaj na godz. 15 czasu polskiego.

Były opozycyjny kandydat Mikoła Statkiewicz oraz niezwiązany z organizacjami opozycyjnymi przedsiębiorca Wus są oskarżani o organizację masowych zamieszek podczas demonstracji opozycji w Mińsku 19 grudnia zeszłego roku, w wieczór po wyborach prezydenckich.

>>>>

Widzimy jakie zwyrodnialstwo ! Chwytaja ludzi i ,,sadza'' jakby to byli jacys zbrodniarze bo Lukaszenko nie chce oddac stolka... To jest wlasnie wyslugiwanie sobie piekla... A ofiary beda nagrodzone przez Boga !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:29, 21 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: Brak gotówki w bankomatach?

Białoruski Bank Narodowy oświadczył, że dysponuje dostateczną ilością pieniędzy, i zaprzeczył pogłoskom, że białoruskich rubli brakuje w bankomatach. Przyznał, że wzrost wypłat z bankomatów mógł doprowadzić do tego, że w niektórych zabrakło banknotów.

- Bank Narodowy dysponuje wystarczającą ilością pieniędzy w gotówce, by zapewnić obrót nimi bez zakłóceń na terytorium kraju - powiedział rzecznik banku Anatol Drazdou, cytowany przez oficjalną agencję BiełTA. Wezwał, by nie niepokoić się brakami gotówki, jakie mogły wystąpić w niektórych bankomatach z powodu wzrostu wypłat, i zapewnił, że bankomaty są uzupełniane. Nazwał "głupimi i dziwnymi" pogłoski o braku banknotów.

W Homlu, drugim co do wielkości mieście Białorusi, w czwartek wieczorem ustawiły się kolejki do bankomatów - podały media opozycyjne. Ludzie powtarzali sobie plotkę, że od 20 maja z bankomatów będzie można wypłacić tylko 60 tys. rubli dziennie (równowartość ok. 52 złotych). Opozycyjny portal Karta'97 zatytułował doniesienia z Homla "masową psychozą".

Plotki zdementowała także Nadzieja Jermakowa z zarządu Biełarusbanku, największego banku na Białorusi. Wskazała, że w kraju praktycznie czterokrotnie zwiększył się obrót towarowy, ludzie wypłacają pieniądze i wykupują towary ze sklepów. - Sytuacja jest podgrzewana - oceniła Jermakowa.

- Nie rozumiem, dlaczego wybuchła panika i ludzie uznali, że nie ma pieniędzy i że dla wszystkich ich nie starczy. W samym Biełarusbanku na rachunkach klientów jest ponad 200 mld rubli (ok. 174 mln zł) i nigdy nie pojawiały się wątpliwości, że możemy nie oddać tych pieniędzy - wskazała przedstawicielka banku.

Białoruś boryka się z problemami na rynku walutowym i wzrostem cen, zwłaszcza produktów spożywczych. Białorusini wykupują towary w obawie przed ich dalszym podrożeniem i spadkiem wartości rubla.

>>>>>

Gospodraka zupelnie siada... Juz slysze ze Luakszenko bedzie powoli oddawal Bialorus Moskwie aby ,,zyskac na czasie'' . Tu nalezy ostrzec Kreml ze jest to ich inwestycja w Lukaszenke... Jak on padnie straca kase a przedsiebiorstwa wroca do Bialorusinow...
Nie zostanie uznana taka grabiez NAWET MOWY NIE MA !!!
BIALORUS BEDZIE BIALORUSKA !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:25, 21 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: dwa lata w zawieszeniu dla Niaklajeua

Na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata skazał sąd w Mińsku poetę Uładzimira Niaklajeua, byłego opozycyjnego kandydata w grudniowych wyborach prezydenckich, sądzonego w związku z powyborczymi protestami opozycji.

Innego byłego kandydata opozycji w wyborach Witala Rymaszeuskiego sąd skazał także na dwa lata w zawieszeniu na dwa lata. Wyroki w zawieszeniu otrzymali też sądzeni razem z byłymi kandydatami ich współpracownicy. Wszyscy byli oskarżeni o przygotowywanie działań poważnie naruszających porządek publiczny podczas demonstracji opozycji w Mińsku w wieczór po wyborach prezydenckich 19 grudnia.

Niaklajeu zapowiedział po wyroku, że teraz będzie domagał się zwolnienia innych osób skazanych za udział w demonstracji i że ma to nastąpić "bez żadnego handlu". - Wolności dla ludzi niewinnych, dla najlepszych synów i córek Białorusi - to żądanie bezdyskusyjne - oznajmił. Ocenił, że wyrok w zawieszeniu, a nie karę więzienia, zawdzięcza okazanej mu solidarności. - Wyszliśmy teraz do was nie dlatego, że sąd jest dobry. (...) To wynik ogólnoludzkiej solidarności - mówił po wyjściu z budynku sądu.

- Gdyby nie było wsparcia ze strony USA i Unii Europejskiej, to nie stałbym teraz przed wami, ale siedziałbym w areszcie KGB i odpowiadałbym na jedno i to samo pytanie: dla jakiego kraju szpieguję? - dodał.

Niaklajeu został pobity 19 grudnia przez nieznanych sprawców jeszcze przed zakończeniem wyborów, gdy wciąż był kandydatem. Nie mógł pójść na demonstrację, trafił do szpitala, skąd zabrali go również niezidentyfikowani ludzie. 20 grudnia prezydent Alaksandr Łukaszenka ogłosił na konferencji prasowej, że były kandydat jest w areszcie. Później na Niaklajeua nałożono areszt domowy, w jego mieszkaniu stale przebywało dwóch pracowników KGB.

Rymaszeuski, działacz niezarejestrowanej partii chrześcijańsko-demokratycznej, był na placu, gdzie demonstrowali zwolennicy opozycji i potem został zatrzymany. Jak pokazywały nagrania z manifestacji, gdy w jej trakcie grupa mężczyzn zaatakowała drzwi do budynku rządu, Rymaszeuski nakłaniał ich, by przestali to robić.

W procesie byłych kandydatów sąd skazał też na dwa lata w zawieszeniu na dwa lata współpracowników Niaklajeua: szefa jego sztabu wyborczego Andreja Dźmitryjeua oraz Alaksandra Fiadutę i Siarhieja Wazniaka. Wiceszefową opozycyjnej organizacji młodzieżowej Młody Front Nastę Pałażankę sąd skazał na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na jeden rok. Pałażanka pełniła rolę męża zaufania Rymaszeuskiego podczas zeszłorocznych wyborów prezydenckich.

To wyroki łagodne na tle innych, jakie zapadły w trwających od lutego procesach karnych uczestników powyborczej demonstracji. Do tej pory skazano 35 osób, w większości na kary od 2-4 lat kolonii karnej. Najwyższy wyrok, pięciu lat kolonii o zaostrzonym rygorze otrzymał inny z byłych kandydatów opozycji w wyborach Andrej Sannikau.

Kary w zawieszeniu orzeczone są połączone z nadzorem milicyjnym. Sąd może zarządzić wykonanie kary w przypadku, gdy ukarana osoba naruszy warunki zawieszenia. W przypadku kary dla Niaklajeua istnieje jeszcze dodatkowy warunek - po upływie okresu zawieszenia sąd może przedłużyć go przedłużyć, ale tylko jeden raz i nie dłużej niż na jeden rok.

19 grudnia demonstranci kwestionowali oficjalne wyniki wyborów prezydenckich, według których niemal 80 proc. głosów zdobył ubiegający się o czwartą kadencję prezydencką Alaksandr Łukaszenka. Doszło do ataku na drzwi budynku rządu, w których wybito szyby - według opozycji była to prowokacja. Milicja rozbiła demonstrację. Do aresztów trafiło ponad 600 osób. Większość z nich została skazana w procesach administracyjnych, na kary grzywny lub od kilku do kilkunastu dni aresztu.

>>>>>

Kolejne łajdackie ,,wyroki'' ... Kara za nie juz niedlugo ! O ile jzu nie nastepuje sadzac po sytuacji Łukaszenki ! To jest on w stanie zawałowym . Pomyslcie co sie tma w nim w srodku wyprawia !
Iadacy na szubienice maja lepiej bo chociaz wiedza co ich spotka...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:34, 21 Maj 2011    Temat postu:

Kreml narzuca Łukaszence warunki :
Rosja chce Biełtransgaz za 2,5 mld USD

Rosyjski koncern Gazprom jest gotowy wykupić od Białorusi 50 proc. akcji państwowego przedsiębiorstwa gazociągowego Biełtransgaz za 2,5 mld dolarów - powiedział białoruski premier Michaił Miasnikowicz, cytowany przez portal Telegraf.by.

Rosjanie mają już 50 proc. akcji tego przedsiębiorstwa, które jest operatorem sieci gazociągów na Białorusi. Informacje o tym, że są zainteresowani kupieniem od Białorusi pakietu kontrolnego, pojawiły się ostatnio w białoruskich mediach. Mówił o tym również ambasador Rosji na Białorusi Alaksandr Surikow.

Miasnikowicz, który wypowiadał się na ten temat w piątek wieczorem, powiedział, że w sprawie Biełtransgazu toczą się rozmowy. Oznajmił też, że na razie Mińsk nie ma zamiaru sprzedawać innego strategicznie ważnego przedsiębiorstwa - jednego z największych eksporterów soli potasowej Biełaruśkalij.

Premier dodał, że prywatyzacja nie jest dla władz białoruskich celem samym w sobie. Chcą one przede wszystkim przyciągnięcia inwestycji zagranicznych i stworzenia międzynarodowych korporacji, by wzmocnić pozycję swoich przedsiębiorstw na rynkach zagranicznych. Jak podaje oficjalna gazeta "SB.Biełaruś Siegodnia" Miasnikowicz zapowiedział, że Białoruś będzie tworzyć takie korporacje z Rosją, Ukrainą i państwami europejskimi. Jako przykład wskazał utworzenie holdingu przez rosyjski Kamaz i białoruskie zakłady samochodowe MAZ.

>>>>

Widzimy jakie plugawe klamstwa ... A prawda jest taka ze chodzi o ratowanie stolkow . A ci o jakichs ,,poszerzaniach wspolpracy'' ... Klamstwo to jeden z punktow poczatkowych zbrodni...

Tymczasem podczas niedawnej wizyty premiera Rosji Władimira Putina w Mińsku rosyjski minister finansów Aleksiej Kudrin powiedział, że Białoruś powinna przyciągnąć środki z prywatyzacji własności państwowej po to, by efektywnie wykorzystać kredyty, o które się ubiega. Chodzi o ponad 3 mld dolarów z Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (EaWG) tworzonej przez Rosję i państwa b. ZSRR. Według Kudrina Białoruś potrzebuje 7,5-9 mld dolarów w celu stabilizacji swojej gospodarki.

Przed wizytą Putina pojawiły się opinie, że Rosja może wykorzystać starania Białorusi o wsparcie finansowe po to, by zyskać dostęp swego kapitału do interesujących ją białoruskich przedsiębiorstw. Wśród nich wymieniano właśnie Biełtransgaz.

>>>>>

To tak wyglada ta ,,pomoc'' kasa dla Lukaszenki za majatek narodu ... Kto inny placi kto inny bierze kase... A przypomne ze gdy Lukaszenko i jego banda dokonuja zbrodni na narodzie tocza sie ,,procesy'' i ci bandyci skazuja ludzi...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:45, 22 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: "wyprzedaż ojczyzny" na życzenie Rosji

Od poniedziałku rząd i Bank Narodowy Białorusi rozpoczną prace związane z unifikacją kursów walut. Informując o tym premier Michaił Miasnikowicz zapowiedział też zmiany w strukturze białoruskich przedsiębiorstw.

Szef białoruskiego rządu - cytowany przez dziennik "Sowietskaja Biełorussija" - zapowiedział prywatyzację przedsiębiorstw. Chce tworzyć ponadnarodowe korporacje z Rosją, Ukrainą i państwami Unii Europejskiej.

Według Miaśnikowicza, rosyjski Gazprom jest gotowy wykupić za 2,5 miliarda dolarów pozostające w rękach państwa białoruskiego 50 procent akcji Biełtransgazu, miejscowego koncernu gazowego.

>>>>> 2,5 mld starczy na 75 dni zycia za dewizy dla rezimu ... Co dalej ???

Portal internetowy Nawiny zwraca uwagę, że białoruskie władze przez wiele lat były dumne z tego, że nie dopuściły do lawinowej prywatyzacji. "Jednak obecnie Moskwa stawia surowe warunki: kredyty da tylko pod warunkiem reform i to takich, które w rozumieniu białoruskiego kierownictwa nazywają się wyprzedażą ojczyzny"- pisze portal internetowy.

>>>>>

Czyli zdrada ojczyzny ! Zdrajcy ojaczyzny jak widzimy wsadzaja walczacych o wolnosc do wiezien... A kto powinien byc sadzony ? Wlasnie ci sprzedawczykowie wyprzedajacy kraj mafii...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:25, 22 Maj 2011    Temat postu:

Ekonomista: Kryzys pokazał fasadowość białoruskiej gospodarki

Obecne problemy gospodarcze Białorusi nie są nieoczekiwane, wynikają z przyjętego przez nią modelu nakazowego gospodarki, który okazał się fasadowy, gdy zabrakło pożyczek z zewnątrz - powiedział PAP białoruski ekonomista Leanid Złotnikau.

W ten sposób ekspert, który pisał program gospodarczy dla opozycyjnego kandydata na prezydenta Andreja Sannikaua, komentuje to, co dzieje się w ostatnich miesiącach na Białorusi. To deficyt dewiz i w rezultacie osłabienie rubla wobec obcych walut, wzrost cen i gwałtowny wzrost popytu na towary, które ludzie wykupują w obawie przed dalszymi podwyżkami.

Złotnikau wskazuje, że już od 6-7 lat "konsumpcja na Białorusi zaczęła przewyższać możliwości gospodarki - coraz bardziej i bardziej". Gospodarka funkcjonowała najpierw "dzięki temu, że przejadała pozostałości z czasów radzieckich" i "była wspierana przez subsydia z Rosji w formie tanich nośników energii". Potem, kiedy Rosja zaczęła podnosić na nie ceny, "gospodarka była wspierana pożyczkami z zewnątrz, przede wszystkim kredytami z krajów zachodnich, organizacji międzynarodowych i Rosji".

"Nasze długi szybko rosły" - wskazuje ekonomista. Przytacza dane: "Jeśli na początku 2005 roku nasz ogólny dług, wszystkich przedsiębiorstw i państwa, wobec swoich kredytodawców wynosił 5 mld dolarów, to według stanu z 1 stycznia 2011 roku było to już 28 mld dolarów".

!!!!!!! Koszmar !!!! Czyli liczac po kursie rymkowym rubla - 300 BILIONOW RUBLI !!!! BILIONOW !!!

Gospodarka Białorusi jest gospodarką małego kraju - tłumaczy Złotnikau. "Po to, by wytwarzać coś w naszych zakładach, potrzebujemy kupować części, surowce, energię. Importochłonność białoruskiej produkcji to mniej więcej 50 procent - to znaczy, że jeśli wziąć koszty produkcji w naszych przedsiębiorstwach, to prawie połowa z nich to koszty części, surowców i materiałów z importu. Po to potrzebne są dewizy. Tak więc, jeśli przypływ obcych walut się zmniejszy, to ma to wpływ na kryzys w gospodarce".

>>>>> To znaczy mowiac scisle na Bialorusi jest pozostalos gospodarki sowieckiej... Kreml budowal w kategoriach calego imperium i kola produkowali na Ukrainie - wiezli na Bialorus montowali do maszyny nastepnie wiezli gdzies do Rosji znowu cos montowali... Na Bialorusi sa fragmenty lini produkcyjnej a reszta gdzie indziej... Normalnie nigdy by taka ekonomia nie powstala... Wezmy jak to bylo historycznie... Na tych terenach byl przemysl drzewny solny i spozywczy a przed 1939 zaczela rozwijac sie turystyka na Polesiu jak wiemy piekny zakatek swiata... I atki bylby rozwoj tych ziem... Przemysl lekki uslugi turystyka...
Tymczasem przyszli sowieci z ich obledem stal huty i czolgi i czolgi ... I niestety taka debilna struktura powstala...
Ale duzo juz z tego padlo... Dzis ekonomia Bialorusi jest inna...
Powstaly uslugi przemysl i rzemioslo a te koszmarne ,,zaklady produkcji maszyn'' juz sa niewielka czescia gospodarki...

>>>>>

"Po to, by można było na poprzednim poziomie utrzymać naszą gospodarkę, potrzebujemy 1 miliarda miesięcznie - dolarów, rubli rosyjskich czy euro - pożyczek z zewnątrz. Albo też, musimy na sumę 1 miliarda sprzedać jakąś część własności państwowej - to znaczy, przeprowadzać prywatyzację" - mówi Złotnikau. Ocenia, że "władze niezbyt chcą to robić. I dlatego mamy od półtora miesiąca taką niezrozumiałą, anarchiczną sytuację".

>>>>> Ale na ile to starczy ??? I co potem ?

Ekonomista przypomina, że pilotażowa prywatyzacja pięciu dużych białoruskich przedsiębiorstw była jednym z warunków przyznania Mińskowi kredytu z Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW). Jego ostatnią transzę Białoruś otrzymała w pierwszej połowie zeszłego roku. "Jednak to się nie odbyło" - mówi ekspert. "Władze składały obietnice przy okazji tego kredytu, że przeprowadzą liberalizację, ale była ona powierzchowna, tylko w sprawozdaniach" - dodaje.

Z tego powodu "dzisiaj MFW nie zabiega o to, by wesprzeć Białoruś". Fundusz, a także inni potencjalni kredytodawcy widzą też, że udzielane Mińskowi pożyczki "nie są wykorzystywane w celu zwiększenia efektywności gospodarki, ale są przejadane. Zaczęli się więc oni ostrożniej odnosić (do Białorusi). Kiedy zaczęło być widoczne, że sytuacja gospodarcza zacznie się pogarszać, mimo wszystkich dobrych wskaźników - jak tempo wzrostu PKB - to zmienił się stosunek do białoruskiej gospodarki" - wskazuje ekonomista. Przypomina, że obniżył się rating dawany Białorusi przez międzynarodowe instytucje gospodarcze.

Tak więc - tłumaczy Złotnikau - "w drugiej połowie 2010 roku i pierwszych miesiącach obecnego roku wielkość pożyczek zaczęła się zmniejszać w porównaniu z tym samym okresem w poprzednich latach. I, co naturalne, ukształtował się deficyt waluty". Potem "faktycznie odbyła się dewaluacja rubla i to wywołało wzrost cen".

Zdaniem ekonomisty, obecne problemy mają głębokie korzenie. Prezydent Alaksandr Łukaszenka "stworzył model gospodarki, który w jakimś stopniu jest podobny do modelu z czasów radzieckich. To nawet nie gospodarka przejściowa, ale w większości nakazowa". Jednak gospodarka nakazowa "nie jest efektywna - właśnie dlatego rozpadł się ZSRR. Ten model, który został zbudowany, jest nieudany - i ten model wszedł w fazę rozpadu" - mówi ekonomista.

Zauważa, że Białoruś straciła wysokotechnologiczne zakłady, które mogłyby przynosić zysk, i "teraz więcej dochodów czerpie z surowców i tego, co robi z surowców". Wskazuje, że wiele środków inwestowano "na część fasadową" - czyli na "drogi, fasady, prestiżowe obiekty". Przyznaje, że przyjeżdżający na Białoruś oceniali to jako oznakę dobrego życia kraju. Jednak "to tylko część fasadowa", a w istocie "nie było sukcesu" gospodarczego - uważa ekonomista.

>>>> No tak pokazuchy ale to choroba kazdej wladzy nawet w Polsce przestali drogi budowac a buduja debilne stadiony nie wiadomo dla kogo... Na szczescie w Polsce az takiej wladzy nie maja...

>>>>

W jego ocenie, by wyjść z kryzysu Białoruś musi teraz "odnawiać stosunki z Zachodem i Wschodem, wypuścić więźniów politycznych, dać amnestię tym, których wsadzono do więzień za przestępstwa gospodarcze". "Trzeba liberalizować gospodarkę, stworzyć warunki, by przyszły inwestycje z Zachodu i Wschodu, by przyszli przedsiębiorcy" - mówi ekspert. I dodaje: "Białoruś nie może już o własnych siłach wyjść z tego impasu".

>>>>>

Oczywiscie ze juz nie da sie tego utrzymac... Kryzys Bialoruski jest w istocie kryzysem Greckim . To znaczy kraj jechal na pozyczkach... Az do katastrofy... Z tym ze Grecja jest w Euro i rzecz jasna nie ma problemu walut bo nie ma waluty ALE patologia wyszla INACZEJ poprzez dlug publiczny i bankructwo panstwa . W gospodarce typu radzieckiego objawia sie to tak jak na Bialorusi czyli brakiem walut... Oczywiscie trzeba skonczyc z dotacjami z zagranicy . Majatek narodowy musi trafic do narodu a nie do mafii KGBowskiej z Kremla... Po wprowadzeniu wolnego rynku gospoadrka zlapie rownowage i odbije sie od dna... Natomiast to co robi Lukaszenka doprowadzi o tego ze majatek zagrabia putinowcy i za chwile nie bedzie co sprzedac bo nie bedzie majatku A KRYZYS BEDZIE JESZCZE WIEKSZY !
Czyli mowiac krotko to co chca zrobic to wyleczyc kaca samogonem ... Jutro bedzie jeszcze wiekszy kac az do zgonu ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:26, 24 Maj 2011    Temat postu:

Białoruś: Niaklajeu pozostanie w polityce

Były kandydat w wyborach prezydenckich, poeta Uładzimir Niaklajeu, powiedział dzisiaj, że pozostanie w polityce. Mówił o tym na konferencji prasowej, cztery dni po skazaniu go na dwa lata w zawieszeniu w związku z protestami powyborczymi.

Nie mówiąc wiele o formie tego zaangażowania, Niaklajeu powtórzył, że będzie domagał się zwolnienia osób aresztowanych po wyborach. Kampania "Mów Prawdę!" opracuje też projekty związane z sytuacją społeczną i gospodarczą na Białorusi. Niaklajeu ocenił, że trzeba się przygotowywać do wybuchu niezadowolenia społecznego, który według niego nastąpi za około pół roku. Według niego należy "stworzyć program społeczny, stabilizacyjny, który minimalizowałby następstwa tego, co czeka nas prędzej czy później".

- Ludzie nie łączą w swojej świadomości tych kolejek w kantorach, po kaszę gryczaną i po sól, z tym, co dzieje się w polityce - z więźniami politycznymi, z tymi decyzjami, jakie władza podejmuje w ostatnim czasie. Władza (...) również myśli w ten sposób, nie tylko z przyczyn ideologicznych - oddziela kryzys finansowy od politycznego - jakby nie miały ze sobą nic wspólnego - ocenił.

Niaklajeu nie wyjaśnił, czy dowodzona przez niego kampania społeczna "Mów Prawdę!" przekształci się w partię polityczną. - To pytanie zadawali mi śledczy (po aresztowaniu) ze 150 razy - zauważył. - Myślimy o tym - dodał.

Mówił też o zapowiedzianych przez Unię Europejską dalszych sankcjach wobec przedstawicieli władz białoruskich. - Jeśli nie będzie problemu więźniów politycznych, to nie będzie problemu sankcji. Wszystko się na tym opiera - powiedział. Według niego władza myli się, widząc we wprowadzeniu restrykcji prowokację ze strony opozycji, która wzywa Unię do wywierania presji na władze. - Nie ma co zajmować się prowokacjami - tym, że oni (opozycja) tylko myśleli o tym, jak wprowadzić sankcje. Gdybyśmy o tym myśleli, one już by były - mówił Niaklajeu.

Sąd uznał byłego kandydata i jego współpracowników z kampanii "Mów Prawdę" za winnych "przygotowywania działań poważnie naruszających porządek publiczny" podczas demonstracji opozycji w Mińsku w wieczór wyborczy 19 grudnia. Tysiące ludzi protestowało wówczas przeciw oficjalnym wynikom wyborów, dającym niemal 80 proc. głosów urzędującemu prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence.

Niaklajeu nie był na demonstracji - jeszcze przed zakończeniem głosowania został pobity przez nieznanych sprawców, według opozycji - oddziały specjalne milicji. Potem został uprowadzony ze szpitala i przeniesiony do aresztu śledczego KGB, a później nałożono na niego areszt domowy, w którym przebywał do procesu.

>>>>>

Brawo i gratulujemy odwaznej decyzji ! Wodac zreszta ruine rezimu ... Doszli do sciany !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 1:01, 24 Maj 2011    Temat postu:

,,Emisja banknotów podgrzewa ogień w tym kotle"

Białoruskie społeczeństwo nie ma wystarczającej informacji o realnym stanie gospodarki, a władze mylą się, próbując rozwiązać problemy poprzez dalsze zwiększanie długów - oceniają niezależne tygodniki "Biełorusy i Rynok" i "Biełgazieta".

"Białorusini wykupują sprzęt AGD, kosmetyki i produkty żywnościowe" - podkreśla tygodnik ekonomiczny "Biełorusy i Rynok", opisując sytuację w Mińsku. Dodaje, że "według informacji z regionów w miastach obwodowych i rejonowych (odpowiedniki województw i powiatów - PAP), towary - zarówno pierwszej potrzeby, jak i długotrwałego użytku - zmiatane są z półek z szybkością nie mniejszą, niż w stolicy".

"Popyt na towary rzeczywiście jest i, jak się wydaje, naprawdę ma charakter gorączkowy. Z drugiej strony, jak zauważają kupujący - co mają robić, skoro nie mają informacji o realnej sytuacji? Przecież władze już od kilku miesięcy obiecują rozwiązanie problemów na rynku walutowym, a sytuacja wciąż się pogarsza" - wskazuje tygodnik.

"Biełgazieta" zwraca uwagę na to, że chociaż PKB kraju rośnie, to "ogień w tym kotle podgrzewany jest przede wszystkim nową emisją banknotów i zwiększeniem zadłużenia białoruskich przedsiębiorstw".

"Gospodarka kraju jest bez tchu - katastrofalnie nie wystarcza środków, przede wszystkim walutowych. Rosja jest zmęczona rolą głównego sponsora i kredytodawcy białoruskiej gospodarki. Innych kandydatów do tej roli na razie brak. Dlatego wszelkie próby ze strony władz, by finansować białoruski cud gospodarczy poprzez emisje, będą owocować tylko dalszym gwałtownym spadkiem kursu krajowej waluty i całkowitym opustoszeniem sklepowych półek" - ocenia "Biełgazieta".

Tygodnik przypomina, że na ubiegłotygodniowym spotkaniu z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką premier Michaił Miasnikowicz zapewnił, że gospodarka kraju "trwale się rozwija", "ludzie i zakłady pracują" i można kierować sytuacją. Zdaniem gazety, obaj politycy jednak "powinni byli zachować się jasno i wziąć na siebie odpowiedzialność za pogarszającą się sytuację na rynku walutowym".

>>>>>>

Rzecz jasna zadne ,,sztuczki' nie pomoga bo zwieksza tylko luke miedzy realiami a fikcja emisyjna. A to tylko droga do katastrofy...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:41, 24 Maj 2011    Temat postu:

Działacz mniejszości białoruskiej bez wizy

Białoruskie służby graniczne anulowały wizę wjazdową do tego kraju Eugeniuszowi Wappie, działaczowi mniejszości białoruskiej w Polsce i prezesowi nadającego z Polski na Białoruś Radia Racyja - podała w poniedziałek ta rozgłośnia.

Wappa, szef Związku Białoruskiego w Polsce ocenił, że anulowanie to reakcja na działalność niezależnych mediów. - Jest to związane z tym, co dzieje się w niezależnej przestrzeni informacyjnej (...) - bo nie widzę innych przyczyn odmowy wjazdu na Białoruś, skoro mam wizę służbową, wydaną na zaproszenie Światowego Związku Białorusinów +Baćkauszczyna+. Miałem zamiar jechać do Mińska, między innymi po to, by kupić książki i płyty potrzebne nam tutaj, na Białostoczczyźnie. Szkoda, że duchowa ojczyzna w ten sposób patrzy na Białorusinów, którzy mieszkają poza jej granicami - powiedział Wappa.

Działacz ma roczną wizę wjazdową na Białoruś. Służby graniczne powiedziały mu, by zwrócił się do ambasady Białorusi w Polsce, jednak - jak podaje Radio Racyja - ambasada wyraziła zaskoczenie z powodu tego incydentu.

Eugeniusz Wappa jest prezesem spółki zarządzającej rozgłośnią oraz redaktorem naczelnym tygodnika mniejszości białoruskiej "Niwa".

Radio Racyja jest finansowane ze środków polskiego MSZ. Jego dziennikarze niejednokrotnie składali dokumenty w MSZ w Mińsku, ubiegając się o akredytację umożliwiającą legalną pracę na Białorusi. Otrzymywali jednak odmowę.

>>>>

Lukaszenkowcy zakleszczyli sie w obledzie juz ida droga szalenstwa i nie moga zawrocic...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 80, 81, 82  Następny
Strona 7 z 82

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy