Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Do tysiąca zatrzymanych !!!
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:24, 20 Gru 2010    Temat postu: Do tysiąca zatrzymanych !!!

Według informacji białoruskich niezależnych i opozycyjnych portali internetowych, w rezultacie niedzielnej manifestacji powyborczej w Mińsku milicja zatrzymała setki ludzi, dziesiątki osób zostało rannych. Pojawiają się dane o nowych zatrzymaniach i rewizjach.
Do 1000 zatrzymanych - większość z nich jest mocno pobita.
Ciężko pobity został korespondent Wirtualnej Polski Aleh Barcewicz. Według jego relacji w szpitalach są dziesiątki ludzi, którzy po wyjściu ze szpitali są zatrzymywani przez milicję.
W czasie manifestacji ciężko pobito trzech kandydatów opozycji na prezydenta - Witala Rymaszeuskiego, Ryhora Kastusiaua i Uładzimira Niaklajeu. Według relacji dziennikarza Niaklajeu został pobity do nieprzytomności. Jak podała niezależna agencja BiełaPAN, Niaklajeua zabrała karetka, lekarze stwierdzili u niego silny uraz głowy.

Białoruskie służby specjalne zabrały ze trójkę kandydatów szpitali. Jak donosi serwis gazeta.ru, Niaklajeu nadal znajduje się w ciężkim stanie - ze szpitala został wyniesiony w prześcieradle, ponieważ nie był w stanie utrzymać się na nogach.

Rewizje i zatrzymania

W biurze organizacji "O sprawiedliwe wybory", która w czasie wyborów prowadziła niezależną obserwację, milicja przeprowadziła w nocy rewizję. Na komisariat trafili działacze organizacji: Walancin Stefanowicz, Uładzimir Labkowicz, Anastasija Łojka, Siarhiej Sys, Źmicier Sapałow i inni. Kampania "O sprawiedliwe wybory" była współorganizowana przez Wiasnę.

Szef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka został zabrany przez ubranych po cywilnemu ludzi, którzy wyłamali drzwi do jego mieszkania


Według informacji otrzymanej z BielsatNews okazuje się, że podczas akcji mińskiego OMONu zostało zatrzymanych dwójka współpracowników TV Biełsat: Tacciana Bublikowa i Timafieja Kasperowicz. Razem z nimi zatrzymany również został korespondent "Gazety Wyborczej" Andrzej Poczobutt. Obecnie autobus z zatrzymanymi udaje się najprawdopodobniej do mińskiego aresztu „Akrescina”

Zatrzymany został również szef redakcji językowej Biełsatu Zmicier Sauka. Pobito również operatora Biełsatu Alesia Borodzienkę, który był świadkiem pobicia Uładzimira Niaklajewa. Dziennikarz stracił wtedy kamerę. Obecnie milicjanci po raz drugi zniszczyli mu sprzęt.

Inna dziennikarka Biełsatu otrzymała telefon z pogróżkami. Nieznajomy mężczyzna powiedział „jeszcze zapłacisz gorzkimi łzami, suko” i rzucił słuchawką.

>>>>>

Tak wygladaja zatrzymani:



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:18, 21 Gru 2010    Temat postu:

Kolejne zatrzymania:

Dziś w nocy doszło do kolejnych aresztowań. Milicja ostro pałowała wszelkie próby kontynuacji manifestacji powyborczych w centrum Mińska. Wśród zatrzymanych są członkowie partii Białoruski Front Narodowy oraz organizacji młodzieżowych.

Trwa bestialskie znecanie sie nad zatrzymanymi:

Byli pretendenci na urząd prezydenta Białorusi Andrej Sannikau, Mikoła Statkiewicz, Wital Rymaszeuski, Uładzimir Niaklajeu oraz Aleś Michalewicz znajdują się w izolatkach w mińskim więzieniu KGB. O tym ich krewnych poinformowano dopiero dzisiaj. W tym samym więzieniu przebywa również wielu współpracowników i znajomych byłych kandydatów.

Od wczorajszego dnia trwają rozprawy uczestników niedzielnego wiecu przeciwko sfałszowanym wyborom. Sądy pracują jak taśmy produkcyjne. Większość zatrzymanych skazuje się na 10-15 dni więzienia. Jednak ze względu dużą ilość aresztowanych (ponad 600 osób) procesy przeciągają się.

Część zatrzymanych milicja już drugą dobę trzyma w „autozakach” - specjalnych wozach opancerzonych, do których wrzucano ludzi po demonstracji. Jak donosi „Nasza Niwa”, nie dostają ani jedzenia, ani płynów. Są ograniczeni nawet w korzystaniu z toalety. Ze względu na brak miejsc w mińskich więzieniach około 200 osób przewieziono już do miasta Żodzina, położonego 70 km. od białoruskiej stolicy.

Pięciu z dziewięciu byłych kandydatów na prezydenta Białorusi nadal znajduje się w areszcie. Władze trzymają ich w więzieniu KGB w Mińsku. Dziś w nocy w stolicy Białorusi doszło do kolejnych zatrzymań. Część zatrzymanych osób drugą dobę nie dostaje jedzenia, ani picia. Nie mogą także korzystać z toalety.

!!!!!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:32, 22 Gru 2010    Temat postu:

Lider białoruskiej opozycyjnej Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (OGP) Anatol Labiedźka, przebywający w areszcie śledczym KGB, ogłosił głodówkę - poinformował portal internetowy "Biełorusskij Partizan". Głodówkę ogłosił też inny kandydat Mikoła Statkiewicz.

Witryna powołuje się na rozmowę agencji Interfax-Zapad z żoną polityka, której wiadomość o głodówce przekazała adwokatka Labiedźki. Podaje też, że według mediów internetowych głodówkę ogłosił Mikoła Statkiewicz, który był jednym z kandydatów opozycji w wyborach prezydenckich 19 grudnia.

>>>>>

Nie tedy droga!NIE GLODUJCIE!!!To bez sensu!

http://www.ungern.fora.pl/aktualnosci-dzunglowe,3/jak-powstaly-wolne-zwiazki-w-polsce,800.html

Jak powiedzial Moczulski do Świtonia zamiast zniszczyc sie w glodowce lepiej zrobic cos od czego rezim ZAWYJE!!!



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:50, 23 Gru 2010    Temat postu:

Na aresztowanych wywierana jest bestialska presja:

Funkcjonariuszy bronił były milicjant, który w niedzielę występował przeciwko działaniom milicji. Jego ojciec, znany białoruski politolog Aleksandr Klaskouski, w rozmowie z Biełsatem powiedział, że jego syn wyglądał jak po zażyciu środków psychotropowych. Dodał, że synowi grożono więzieniem. - On ma trójkę dzieci. Gdy mówią, że zobaczysz swoje dzieci dopiero za 15 lat, to jest bardo silny argument - powiedział...

>>>>>>

Ale nikt nie posiedzi dluzej niz 5 lat... Łukaszenko ledwie zipie!
Poza tym co da ze wyjda z wiezienia jak do konca zycia beda sie czuli jak szmaty i tchorze?Nie warto!
Dla dziecka wspanialym przykladem jest ojciec uwieziony przez rezim.A ojciec zlamny?Coz to za przyklad?Bez wysilku nic nie ma...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:02, 31 Paź 2011
PRZENIESIONY
Śro 17:33, 05 Cze 2013    Temat postu:

Białorusini uczcili Dziady.

W Mińsku około tysiąca osób uczciło dzień pamięci przodków - Dziady. Po tradycyjnym pochodzie przez miasto odbył się mityng w Kuropatach, gdzie spoczywają szczątki tysięcy ludzi, rozstrzelanych przez NKWD w latach terroru stalinowskiego.

Co roku opozycyjna Partia Konserwatywno-Chrześcijańska Białoruski Front Narodowy (PKCh-BNF) organizuje na przełomie października i listopada marsz z centrum miasta do Kuropat, leżących przy obwodnicy na obrzeżach Mińska.

Uczestnicy pochodu przynieśli dziesięć drewnianych krzyży, które ustawili w kuropackim lesie wśród wielu innych, upamiętniających bezimienne ofiary represji. Jeden z organizatorów obchodów Aleś Czacholski przypomniał, że w 2001 roku w Kuropatach stało około 20 krzyży, a dzisiaj jest ich około tysiąca.

Przebywający na emigracji lider partii Zianon Paźniak w liście odczytanym na mityngu nazwał Dziady "jednym z wielkich i sakralnych świąt" narodu białoruskiego. - Znaczenie Dziadów kieruje myśli ludzi ku dziejom i osiągnięciom przodków - wskazał. Przypomniał, że na początku 90. lat Dziady zostały zatwierdzone przez parlament białoruski jako święto państwowe, choć wkrótce decyzję tę anulowano.

Przemawiając podczas mityngu, jeden z liderów KPCh-BNF Jury Bieleńki zwrócił uwagę, że na uroczystości przyszło wiele młodzieży. - Jeśli ona zachowuje pamięć o swoich przodkach i zdolność do ponoszenia ofiar, by tę pamięć uczcić, to znaczy, że naród białoruski nie zginie - mówił Bieleńki.

Uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty i zapalili znicze pod krzyżami. Na zakończenie mityngu odśpiewano pieśń "Mahutny Boża" (Boże Wszechmogący) - duchowy hymn Białorusi.

W tłumie widoczne były narodowe biało-czerwono-białe flagi, używane przez opozycję białoruską i nieuznawane przez władze. Jeden z transparentów głosił: "Obronimy Białoruś przed rosyjskim imperializmem". Na uroczystości przyszli działacze niezarejestrowanej partii chrześcijańsko-demokratycznej, opozycyjnego ruchu młodzieżowego Maładaja Biełaruś i kampanii "Europejska Białoruś".

Podczas pochodu jego uczestnicy wznosili okrzyki: "Wolność więźniom politycznym", skandowali też nazwiska skazanych na kary kolonii karnej opozycjonistów.

Tegoroczne obchody Dziadów odbywały się za zezwoleniem władz Mińska. Jednocześnie, jak zauważają niezależne białoruskie portale internetowe, pochód i mityng obserwowało kilkudziesięciu funkcjonariuszy milicji i służb bezpieczeństwa w cywilu, z kamerami wideo.

Pierwsze obchody święta Dziadów zorganizowały w 1988 roku nieformalne stowarzyszenia: Tałaka i Tutejszyja. Ich działacze ustawili pierwsze krzyże w Kuropatach. W 1989 roku parlament radzieckiej jeszcze Białorusi uznał uroczysko za memoriał ofiar stalinowskich represji.

Według białoruskich historyków w latach 1939-41 w Kuropatach zamordowano od 30 tys. do 250 tys. osób, w tym wielu Polaków. Historyk Ihar Kuźniecau ocenia, że w kuropackim lesie spoczywa do 150 tys. ludzi, z czego około 20 proc. mogą stanowić Polacy. Jedynie na pięciu procentach pochówków przeprowadzono ekshumacje.

>>>>>

Tak Dziady ! Slynna tradycja ktora zostala uwieczniona przez Mickiewicza w jego niesmiertelnym dziele ! Tak Mickiewicz jeden z najwiekszych poetow swiata 9 ( bo byl przeciez i Slowacki i Nowid :O))) byl z tej ziemi 1 :O)))
I widzimy ze Kuropaty to wieksze miejsce zbrodni na Polakach niz Katyn !!! Poalcy stanowili 10 % ale wsrod ofiar 20 % ! Polaków niszczyli szczegolnie zaciekle bo byli zwiastunami wolnosci ! Tak jak z Rosji szlo niewolnictwo tak z Polski wolnosc . Stad opetani przez demony typu Stalin z nienawiscia niszczyli Polakow . Tutaj jeszcze jest oczywiscie wplyw diabla ktory Polski nienawidzi jak zadnego kraju ! Ale przegral bo oni poszli do nieba :O)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:29, 03 Gru 2012
PRZENIESIONY
Śro 17:38, 05 Cze 2013    Temat postu:

W Kuropatach na Białorusi zniknął krzyż poświęcony polskim oficerom

- Nieznani sprawcy usunęli krzyż poświęcony polskim oficerom na uroczysku Kuropaty koło Mińska, gdzie spoczywają tysiące ofiar NKWD - poinformował prezes białoruskiego oddziału stowarzyszenia Memoriał Uładzimir Ramanouski.

- Nie wykluczam, że krzyż gdzieś wyrzucono. Milicjanci sami zadzwonili do mnie w niedzielę. O 23.30 padła propozycja, żeby tam pojechać i poszukać krzyża. Ale nocą tam nic się nie da zrobić - powiedział Radiu Swaboda Ramanouski, który w poniedziałek udał się na uroczysko w poszukiwaniu krzyża.

Drewniany krzyż upamiętniający polskich oficerów zamordowanych na Białorusi podczas stalinowskich represji został postawiony w Kuropatach w czwartek przez samego Ramanouskiego. Stanął w pobliżu miejsca, gdzie 29 listopada położono z inicjatywy historyka Ihara Kuzniacoua z białoruskiego oddziału Memoriału kamień węgielny pod pomnik upamiętniający polskich oficerów zamordowanych na Białorusi w 1940 i 1941 r.

Ramanouski powiedział, że nie zwróci się do milicji o ustalenie sprawców usunięcia krzyża. - Poprzednie podobne prośby pokazały, że milicja jest bezsilna - oświadczył.

W Kuropatach stoi też metalowy Krzyż Polski upamiętniający wszystkich Polaków pomordowanych w okresie stalinowskich represji.

Kuzniacou szacuje, że od września 1939 r. do czerwca 1941 r. rozstrzelano na Białorusi co najmniej 8,6 tys. polskich oficerów i 8 tys. polskich cywilów. Jak podkreśla, Polacy to druga po Białorusinach pod względem liczby rozstrzelanych narodowość, jaka padła ofiarą stalinowskich represji na Białorusi.

Według historyka szczątki polskich oficerów mogą spoczywać w różnych miejscach - w Kuropatach, w Traściańcu (pod Mińskiem) czy Łoszycach (też w okolicach Mińska) - i aby to określić, konieczne są ekshumacje.

Według białoruskich historyków w latach 1939-1941 w Kuropatach zamordowano od 30 tys. do 250 tys. osób. Przeprowadzono jedynie nieliczne ekshumacje.

>>>>>

A a to co znowu ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:31, 07 Mar 2013
PRZENIESIONY
Śro 17:39, 05 Cze 2013    Temat postu:

A jak to bylo za Stalina ?

Białoruś: dane o 60 tys. ofiar stalinizmu w latach 30. w internecie

Dane o 60 tys. mieszkańców Białorusi represjonowanych w latach 30., w tym o Polakach, zamieściło w internecie niezależne Radio Swaboda. Jak autor materiału Siarhiej Dubawiec, po raz pierwszy dostęp do tych danych jest tak szeroki.


Pod nazwą "Kartoteka Stalina" Radio Swaboda opublikowało listę nazwisk z towarzyszącymi im krótkimi biogramami. Dane pochodzą jeszcze z lat 90., kiedy archiwa KGB Białorusi były otwarte dla dziennikarzy, i w przeszłości jego fragmenty były publikowane - zastrzegł Dubawiec. Jednak w tym kształcie opublikowane zostały po raz pierwszy.

Na liście są nazwiska osób skazanych na śmierć za przynależność do Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). "Dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy Białorusinów, Rosjan, Żydów, Łotyszy, ale co oczywiste, przede wszystkim Polaków, otrzymywały najwyższy wymiar kary, jeśli w wyroku wskazano POW" - napisał Dubawiec w komentarzu.

Radio Swaboda zaczęło publikować "Kartotekę Stalina" na początku br., ogłaszając codziennie tysiąc nazwisk. Umieszczenie materiału w internecie miało umożliwić osobom szukających informacji o swoich krewnych, poznanie ich losu. - Dla wielu jest to szok, nikt nie myślał, nie wiedział (o ich losie) - powiedział Dubawiec. Jak zauważył, w komentarzach internautów pod materiałem są głosy osób, które odnalazły na liście swoich przodków.

Dubawiec wskazał, że na początku lat 90. na Białorusi "bardzo aktywnie odbywał się proces rehabilitacji" ofiar represji stalinowskich. Wyraził przypuszczenie, że znaczną część danych opublikowanych przez Radio Swaboda znają polscy badacze.

Materiał, jak informuje Radio Swaboda, powstał przy współpracy organizacji społecznej Martyraloh Biełarusi.

...

Brawo ! Cenna inicjatywa !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:07, 08 Mar 2013
PRZENIESIONY
Śro 17:40, 05 Cze 2013    Temat postu:

Autor "Kartoteki Stalina": najmłodsza ofiara represji mogła mieć kilka tygodni

Najmłodsza ofiara mogła być nawet tygodniowym niemowlęciem, które oczywiście sądzili razem z rodzicami jako członka rodziny represjonowanych. Jednak nawet w stosunku do niego wszczynano osobną sprawę kryminalną - mówi w wywiadzie dla Telewizji Biełsat białoruski dziennikarz.

W czwartek białoruskie Radio Swaboda opublikowało "Kartotekę Stalina" - listę nazwisk 60 tys. ofiar represji stalinowskich z lat 30. ubiegłego wieku. Do każdej pozycji przypisany jest krótki biogram, na liście jest wielu Polaków. Autorem "Kartoteki Stalina" jest właśnie Dubawiec.

Jak podkreśla, informacje o ofiarach stalinizmu pochodzą z Archiwum Centralnego KGB Białorusi znajdującego się w Mińsku. - Na początku lat 90. otrzymałem te zestandaryzowane dane w formie tabel. Wraz z dojściem do władzy Łukaszenki, dostęp do archiwów jednak zamknięto - opowiada dziennikarz.

Dubawiec wskazuje, że jednym z najczęstszych zarzutów stawianych przez NKWD w latach 30., było szpiegostwo na rzecz Polski. - I co ciekawe, o ile na Witebszczyźnie (wchodzącej w skład ZSRR - red.) w latach 1937-38 wydawano wyroki śmierci, to na Grodzieńszczyźnie i innych terenach przyłączonych po w 1939, oskarżeni otrzymywali za to już tylko 3-5 lat łagru lub zsyłki - zauważa.

Jak tłumaczy, działo się tak dlatego, że "w 1938 r. w całym ZSRR skazano i stracono ogromną rzeszę ludzi na podstawie zmyślonych zarzutów". - Wtedy też ukazał się słynny artykuł Stalina "Zawrót głowy od sukcesów". Był to sygnał dla organów, by zmniejszyć "przerób" i karać nie tak surowo i nie tak masowo - wyjaśnia.

Co najgorsze, dla stalinowskich oprawców nie liczył się nawet wiek ich ofiar. - Najmłodsza ofiara mogła być nawet tygodniowym niemowlęciem, które oczywiście sądzili razem z rodzicami, jako członka rodziny represjonowanych. Jednak nawet w stosunku do niego wszczynano osobną sprawę kryminalną. Rozstrzeliwać można było osoby skazane od 12. roku życia. Przed 1937 r. w tej sprawie wprowadzono niejawną dyrektywę - mówi Dubawiec.

By paść ofiarą represji, wystarczyła jedynie niewłaściwa narodowość. - Polacy właściwie automatycznie trafiali do kategorii "polskich szpiegów". NKWD otrzymywało "zamówienia" na konkretne kategorie skazanych i łatwo było przypisać do tej kategorii sowieckich obywateli polskiego pochodzenia. Choć nie tylko Polacy, ale również Białorusini, Żydzi i Rosjanie "szpiegowali" na rzecz Polski. Jeśli trafiał się Łotysz, to z automatu stawał się agentem łotewskiego wywiadu, choć ta kategoria była znacznie miej liczna niż "polskij szpion" - opowiada.

Dubawiec opisuje też, jakie było najbardziej kuriozalne oskarżenie, z jakim się spotkał. - W Witebsku działała pralnia prowadzona przez Chińczyków, prawdopodobnie imigrantów z Mandżurii, która była centrum życia kilkusetosobowej chińskiej diaspory. Wszyscy oni zostali rozstrzelani jako japońscy szpiedzy.

...

System calkowicie bestialski ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:42, 25 Maj 2013
PRZENIESIONY
Śro 17:40, 05 Cze 2013    Temat postu:

Białoruś: akcja sprzątania Kuropat

Sprzątanie uroczyska Kuropaty koło Mińska, gdzie spoczywają tysiące ofiar NKWD, zapowiedziały na sobotę białoruskie środowiska opozycyjne. Mają się odbyć dwie akcje tego typu.

Kilka dni temu sprzątanie Kuropat o godz. 12 (11 czasu polskiego) w sobotę zapowiedziała inicjatywa społeczna "O uratowanie Kuropat". Udział w tej akcji zadeklarowali przedstawiciele najważniejszych organizacji opozycyjnych Białorusi, m.in. Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, Partii BNF, kampanii "Mów Prawdę!", Ruchu "O Wolność" i Młodego Frontu. Sprzątanie ma trwać codziennie przez 10 dni do przyszłej soboty, z wyjątkiem niedzieli.

Przeprowadzenie osobnej akcji w sobotę o godz. 11 (10 czasu polskiego) ogłosiła Partia Konserwatywno-Chrześcijańska-BNF, której przywódca Zianon Paźniak przebywa na emigracji. Paźniak to archeolog, który odkrył istnienie Kuropat pod koniec lat 80.

- Uczestnicy akcji przejdą z grabiami i sekatorami cały teren, by go oczyścić. Jeśli będą powalone drzewa, postaramy się je usunąć. Są tam miejsca, gdzie ludzie urządzali pikniki. Wszystko to uprzątniemy. Usuniemy też śmiecie - powiedział Uładzimir Ramanouski, szef białoruskiego oddziału stowarzyszenia Memoriał, które należy do inicjatywy "O uratowanie Kuropat".

- Naszym głównym celem jest nadanie temu miejscu charakteru "parkowego", bo jego obecny stan zapuszczonego lasu skłania do wandalizmu wynikającego z braku świadomości, co to jest. Trzeba je wyraźnie oznakować - podkreślił Ramanouski.

Poinformował też, że członkom inicjatywy udało się nawiązać kontakt z miejscowymi władzami odpowiadającymi za teren Kuropat. - Chcemy skłonić kierownictwo okręgu mińskiego, by dopóki nie ma projektu memoriału, w miarę możliwości uczynić niezbędne minimum, by ograniczyć wandalizm na Kuropatach, wyraźniej je oznakować - powiedział.

W piątek Aleś Czacholski z KPCh-BNF oznajmił, że wraz z innymi działaczami swojej partii przyjdzie na Kuropaty o godz. 11. - Co tydzień mamy tradycyjną akcję, będziemy się zajmować swoimi sprawami, co robimy już od kilkudziesięciu lat - oznajmił.

Inicjatywa "O uratowanie Kuropat" uruchomiła ostatnio w internecie swoją stronę, na której informuje o wszystkich planowanych przedsięwzięciach, ale także o samym miejscu. Można też na niej obejrzeć szereg filmów dokumentalnych, w tym relację z wizyty na Kuropatach Billa Clintona w 1994 r. Jest też sondaż uliczny telewizji Biełsat, w którym mińszczanie odpowiadają na pytanie, co to są Kuropaty. Wielu potrafi udzielić poprawnej odpowiedzi, ale są też tacy, którzy mówią, że to ptaszki albo kurort.

Według białoruskich historyków w Kuropatach spoczywa od 30 tys. do 250 tys. ofiar sowieckich represji z lat 1937-1941, w tym Polacy. Przeprowadzono jedynie nieliczne ekshumacje.

....

Brawo ! To jest miejscowy Auschwitz . Najwieksze miejsce zbrodni w kraju okresu zbrodni . Szacunek jest konieczny . Dla ofiar .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:43, 05 Cze 2013    Temat postu:

Białoruś: Kuropaty oznakowano kamieniami

Uroczysko Kuropaty koło Mińska, gdzie spoczywają tysiące ofiar NKWD, zostało oznakowane kamieniami informującymi, że jest to zabytek historyczno-kulturalny i że akty wandalizmu na jego terenie są karalne.

Władze umieściły kilka kamieni wysokości około 1,5 m przy wejściu na uroczysko od strony Mińska, a także na jego obrzeżach, m.in. od strony budowanego po przeciwnej stronie kompleksu restauracyjnego. Ich obecność zauważyli we wtorek działacze społeczni porządkujący to miejsce.

Na płaskiej powierzchni kamienia z przodu wyryto godło państwowe Białorusi oraz napis informujący, że jest to miejsce kaźni ofiar represji politycznych z lat 30. i 40. XX wieku i że powodowanie szkód na jego terenie jest prawnie karalne. Umieszczono na nim także duże daty 1937-1941. Z tyłu wyryto krzyż.

W ubiegłym tygodniu w Kuropatach codziennie prowadzono społecznie prace porządkujące, w trakcie których wywożono śmiecie, oczyszczano krzyże i koszono trawę. W akcji tej uczestniczyli przedstawiciele najważniejszych organizacji opozycyjnych Białorusi, m.in. Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, Partii BNF, kampanii "Mów Prawdę!", Ruchu "O Wolność" i Młodego Frontu.

Niezależnie cotygodniowe akcje sprzątania Kuropat organizuje opozycyjna Partia Konserwatywno-Chrześcijańska-BNF, której przywódca, archeolog Zianon Paźniak odkrył istnienie Kuropat pod koniec lat 80.

W poniedziałek przypadała 25. rocznica opublikowania w piśmie "Litaratura i Mastactwa" (Literatura i Sztuka) artykułu Paźniaka i historyka-amatora Jauhiena Szmyhaloua "Kuropaty - droga śmierci", z którego po raz pierwszy Białorusini dowiedzieli się, że jest to miejsce kaźni ofiar stalinowskich represji. Z tej okazji niezależne środowiska zorganizowały w Mińsku spotkanie z udziałem historyków, publicystów i działaczy społecznych.

Według białoruskich historyków w Kuropatach spoczywa od 30 tys. do 250 tys. ofiar sowieckich represji z lat 1937-1941, w tym Polacy. Przeprowadzono jedynie nieliczne ekshumacje.

>>>>

Wreszcie . To nie tylko zabytek ale i miejsce Pamięci Męczeństwa ! To nie jakis stary mlyn . Tam cierpieli ludzie ! To tak jak Auschwitz w Polsce . Trzeba tam zbudowac Osrodek Pamieci !



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Śro 17:44, 05 Cze 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:39, 07 Cze 2013    Temat postu:

Białoruska opozycja upamiętniła Kuropaty

Uroczysko Kuropaty koło Mińska, gdzie spoczywają tysiące ofiar NKWD, zostało oznakowane przez opozycję kamieniami informującymi, że jest to zabytek historyczno-kulturalny a akty wandalizmu na jego terenie są karalne.

Opozycyjna Partia Konserwatywno-Chrześcijańska-BNF umieściła we wtorek pięć kamieni wysokości około 1,5 m przy wejściu na uroczysko od strony Mińska, a także na jego obrzeżach, m.in. od strony budowanego po przeciwnej stronie kompleksu restauracyjnego.

- To dopiero początek realizacji projektu, wkrótce będzie ciąg dalszy i wtedy opowiemy o nim dokładniej - oświadczył wiceszef PKCh-BNF Jury Bieleńki, którego cytuje Radio Swaboda.

Wcześniej niezależny tygodnik "Nasza Niwa" informował na swojej stronie internetowej, że kamienie zostały ustawione przez władze.

Na płaskiej powierzchni kamienia z przodu wyryto godło państwowe Białorusi oraz napis informujący, że jest to miejsce kaźni ofiar represji politycznych z lat 30. i 40. XX wieku oraz, że powodowanie szkód na jego terenie jest prawnie karalne. Umieszczono na nim także duże daty 1937-1941. Z tyłu wyryto krzyż.

W ubiegłym tygodniu w Kuropatach codziennie prowadzono społecznie prace porządkujące, w trakcie których wywożono śmiecie, oczyszczano krzyże i koszono trawę. W akcji tej uczestniczyli przedstawiciele najważniejszych organizacji opozycyjnych Białorusi, m.in. Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, Partii BNF, kampanii "Mów Prawdę!", Ruchu "O Wolność" i Młodego Frontu.

Niezależnie cotygodniowe akcje sprzątania Kuropat organizuje opozycyjna Partia Konserwatywno-Chrześcijańska-BNF, której przywódca, archeolog Zianon Paźniak odkrył istnienie Kuropat pod koniec lat 80.

W ub. poniedziałek przypadła 25. rocznica opublikowania w piśmie "Litaratura i Mastactwa" (Literatura i Sztuka) artykułu Paźniaka i historyka-amatora Jauhiena Szmyhaloua "Kuropaty - droga śmierci", z którego po raz pierwszy Białorusini dowiedzieli się, że jest to miejsce kaźni ofiar stalinowskich represji. Z tej okazji niezależne środowiska zorganizowały w Mińsku spotkanie z udziałem historyków, publicystów i działaczy społecznych.

Według białoruskich historyków w Kuropatach spoczywa od 30 tys. do 250 tys. ofiar sowieckich represji z lat 1937-1941, w tym Polacy. Dotychczas przeprowadzono jedynie nieliczne ekshumacje.

...

Tak . Pamiec jest podstawa tozsamosci narodu . Laczy przeszle i przyszle pokolenia .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:42, 23 Sie 2013    Temat postu:

Białoruś: w Kuropatach osłonięto tabliczkę poświęconą polskim żołnierzom

Pamiątkową tabliczkę poświęconą urodzonym na terytorium dzisiejszej Białorusi polskim żołnierzom, których zamordowało sowieckie NKWD w latach 1939-1941, odsłonił w Kuropatach koło Mińska historyk z białoruskiego oddziału Memoriału Ihar Kuzniacou.

Metalowa tabliczka zawisła na jednym z drzew w uroczysku w Kuropatach, gdzie spoczywają tysiące ofiar sowieckich służb bezpieczeństwa. W uroczystości uczestniczyło około 20 osób, w tym m.in. szef białoruskiego oddziału Memoriału Uładzimir Ramanouski oraz wiceszefowa nieuznawanego przez władze białoruskie Związku Polaków na Białorusi Helena Marczukiewicz.

- Odsłaniamy ten znak pamiątkowy w Europejski Dzień Ofiar Stalinizmu i Nazizmu - podkreślił Kuzniacou. Marczukiewicz oceniła zaś: - Dobrze, że spotkaliśmy się tutaj i coś się robi. Mamy nadzieję, że to nie pójdzie na marne.


REKLAMA Czytaj dalej


Działacze białoruskiego oddziału Memoriału już dwukrotnie podejmowali próby postawienia w Kuropatach podobnego znaku. Pod koniec października 2012 roku położyli kamień węgielny pod pomnik poświęcony polskim oficerom zamordowanym na Białorusi w 1940 i 1941 roku, ale został on zniszczony. Podobny los spotkał postawiony miesiąc później drewniany krzyż.

Postawienie w Kuropatach tych znaków pamiątkowych wywołało dyskusję wśród białoruskich polityków i historyków. Część z nich, w tym przebywający na emigracji szef Partii Konserwatywno-Chrześcijańskiej Białoruski Front Narodowy Zianon Paźniak, wskazywała bowiem, że nie wiadomo na pewno, czy polscy oficerowie spoczywają akurat w tym miejscu.

Jak zaznaczył Kuzniacou, odsłonięta tabliczka jest poświęcona żołnierzom armii polskiej zamordowanym przez NKWD niezależnie od narodowości - Polakom, Białorusinom i innym, którzy mieszkali na tych terenach. Dotyczy też wszystkich żołnierzy armii polskiej oraz szerszych ram czasowych niż wcześniejsze znaki, gdyż - jak wskazał - "rozstrzeliwano nie tylko oficerów, ale też szeregowych żołnierzy, a niektórych jeńców pojmanych po pierwszych walkach zabijano bez żadnego sądu czy śledztwa".

- Nie znamy miejsca rozstrzeliwania oficerów polskiej armii w 1940 roku - wskazał historyk. - Dlatego (ta tabliczka) to symbol wszystkich poległych żołnierzy polskiej armii urodzonych na Białorusi, i to zabitych nie tylko na jej terytorium. Nie wiemy, czy w Kuropatach spoczywają ich szczątki.

W Kuropatach od 1994 roku stoi też metalowy Krzyż Polski upamiętniający wszystkich Polaków pomordowanych w okresie stalinowskich represji.

Kuzniacou szacuje, że od września 1939 do czerwca 1941 roku rozstrzelano na Białorusi co najmniej 8,6 tys. polskich oficerów i 8 tys. polskich cywilów. Jak podkreśla, Polacy to druga po Białorusinach pod względem liczby rozstrzelanych narodowość, jaka padła ofiarą stalinowskich represji na Białorusi.

>>>

Tak slusznie !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:13, 19 Paź 2013    Temat postu:

Białoruś: tydzień pamięci ofiar represji totalitarnych

Tydzień pamięci ofiar represji totalitarnych organizuje od soboty obywatelska inicjatywa białoruska "O uratowanie memoriału Kuropaty". Uczestnicy akcji będą m.in. sprzątać to uroczysko pod Mińskiem, gdzie spoczywają tysiące ofiar represji stalinowskich.

Do przyszłej soboty codziennie z wyjątkiem niedzieli trwać będzie porządkowanie Kuropat. W soboty akcja będzie się rozpoczynać o godz. 12, a w dni powszednie – o 16.

28 października w siedzibie opozycyjnej Partii BNF odbędzie się spotkanie poświęcone problematyce czczenia pamięci ofiar represji totalitarnych z udziałem m.in. członków białoruskiego oddziału stowarzyszenia Memoriał oraz inicjatywy "O uratowanie Kuropat".

Tydzień pamięci ofiar represji totalitarnych zakończy się 29 października żałobnym objazdem miejsc zbiorowych represji lat 30. i 40. XX w. w Mińsku i okolicach. Uczestnicy odwiedzą m.in. miński Cmentarz Kalwaryjski, określany jako "cmentarz szlachty polskiej", choć pochowani są na nim także wybitni Białorusini, oraz Traścianiec i Łoszyce pod Mińskiem. Wieczorem tego dnia odbędzie się na Kuropatach nabożeństwo poświęcone pamięci ofiar represji totalitarnych.

"Zapraszamy wszystkich do udziału w tych wydarzeniach, a kto nie może – niech zapali znicz żałobny przy cerkwi, kościele czy u siebie w domu na oknie i pomodli się za zamęczonych niewinnie ludzi, za Białoruś" – apeluje inicjatywa "O uratowanie Kuropat".

Inicjatywa uruchomiła w tym roku w internecie swoją stronę, na której informuje o wszystkich planowanych przedsięwzięciach, a także o samych Kuropatach, gdzie według białoruskich historyków spoczywa od 30 tys. do 250 tys. ofiar sowieckich represji z lat 1937-1941, w tym Polacy.

Kuropaty zostały uznane przez władze białoruskie za zabytek historyczno-kulturalny, ale do tej pory przeprowadzono tam ekshumację tylko bardzo nielicznych pochówków. Uroczysko jest sprzątane m.in. przez działaczy Partii Konserwatywno-Chrześcijańskiej-BNF, której przywódca Zianon Paźniak - archeolog - odkrył istnienie Kuropat pod koniec lat 80.

.....

Tak . Bialorus poniosla straszne straty w toku historii . Od 1648 roku az do dzis !!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:23, 29 Paź 2013    Temat postu:

Białoruś: zatrzymano uczestników akcji pamięci ofiar stalinizmu

Ponad 20 uczestników akcji pamięci ofiar represji stalinowskich, w tym kilkoro dziennikarzy, zostało zatrzymanych we wtorek w Mińsku przez milicję – poinformowały niezależne media białoruskie.

We wtorek miał się odbyć w Mińsku "żałobny maraton" po miejscach pochówku ofiar represji stalinowskich z lat 30. i 40. XX w. Akcja rozpoczęła się na Cmentarzu Kalwaryjskim, określanym jako "cmentarz szlachty polskiej", choć pochowani są na nim także wybitni Białorusini. Później uczestnicy mieli się udać m.in. do Traściańca, Łoszyc i Kuropat pod Mińskiem.

Według Radia Swaboda 23 uczestników akcji, w tym 8-letniego chłopca, przewieziono na komisariat. Niezależna gazeta internetowa "Biełorusskije Nowosti" pisze, że zatrzymano ich na Cmentarzu Kalwaryjskim w momencie składania kwiatów.

Niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ) informuje, że wśród zatrzymanych jest pięcioro dziennikarzy.

"Żałobny maraton" miał być zwieńczeniem tygodnia pamięci ofiar represji totalitarnych, zorganizowanego przez obywatelską inicjatywę "O uratowanie memoriału Kuropaty". W trakcie trwającej od tygodnia akcji m.in. sprzątano to uroczysko pod Mińskiem, gdzie spoczywają tysiące ofiar represji stalinowskich.

...

Obled Lukaszki narasta ! Atakuja juz obchody ku czci ofiar . Bydlaki !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 84589
Przeczytał: 208 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:48, 10 Gru 2013    Temat postu:

Labiedźka wydał książkę o swym pobycie w więzieniu KGB

Brak informacji o bliskich był największą trudnością podczas ponad trzech miesięcy spędzonych w więzieniu KGB – oświadczył dziś szef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, były więzień polityczny Anatol Labiedźka na prezentacji swojej książki w Mińsku.

Labiedźka, którego książkę "108 dni i nocy w murach KGB. Dziennik więźnia politycznego" wydało właśnie Radio Swaboda, został zatrzymany w nocy z 19 na 20 grudnia 2010 r. po rozpędzeniu przez władze białoruskie protestów po wyborach prezydenckich. Postawiono mu zarzuty dotyczące masowych zamieszek. Wolność odzyskał 6 kwietnia następnego roku.

- Dopóki są na Białorusi więźniowie polityczni, dopóki nie mamy pewności, że jutro ich nie będzie, ta książka jest bardzo aktualna – podkreślił na prezentacji wiceprezes Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Leu Marholin.

Labiedźka opisuje swoje zatrzymanie o godzinie 1.30 w nocy, a następnie dzień po dniu więzienne doświadczenia: głodówkę protestacyjną na początku, brak kontaktu z adwokatem, poranną gimnastykę, posiłki, spacery, ciągłe rewizje osobiste i naciski, a także własne stany emocjonalne.

10 stycznia pisze: "Nadal wywierają na nas presję. Mnie trzymają w napięciu całą dobę. W nocy znów zażądali, żebym leżał twarzą do drzwi i z rękami na kołdrze.(…) Wrzeszczą na mnie, ale naturalnie budzi się cała cela. I tak pięć-sześć razy w nocy".

Labiedźka podkreślił, że najszczęśliwszy był pewnego lutowego dnia, gdy po raz pierwszy dostał list od syna.

- Wielu białoruskich opozycyjnych polityków siedziało w więzieniu, ale niewielu tak szczegółowo i obrazowo, a jednocześnie w formie literackiej napisało swój dziennik. Można powiedzieć, że Labiedźka zrobił to jako pierwszy białoruski polityk ostatniego 20-lecia – podkreślił szef białoruskiej sekcji Radia Swaboda Walancin Żdańko.

Dyrektor Radia Swaboda Alaksandr Łukaszuk, że Labiedźka tylko pozornie napisał książkę o przeszłości. "Historia na Białorusi niestety nieomal stoi w miejscu. To, co się odbywało i odbywa w więzieniu KGB, co się dzieje z obecnymi więźniami politycznymi, takimi jak (jeden z kandydatów opozycji w wyborach prezydenckich 2010 r.) Mikoła Statkiewicz czy (przedsiębiorca i działacz społeczny) Mikałaj Autuchowicz, niewiele się różni od treści tej książki. Zadaniem sztuki jest sprawienie, że ta sytuacja stanie się nie do zniesienia".

Na prezentacji książki w siedzibie Partii BNF obecni byli m.in. innymi charge d’affaires ambasady USA w Mińsku Ethan Goldrich oraz były więzień polityczny, jeden z liderów opozycyjnej organizacji Białoruska Chrześcijańska Demokracja (BChD) Pawieł Siewiaryniec, który odzyskał wolność w październiku tego roku.

W wieczór po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 roku milicja brutalnie zdławiła w Mińsku protest przeciwko oficjalnym wynikom, dającym prawie 80 proc. poparcia prezydentowi Alaksandrowi Łukaszence. Po demonstracji do aresztów trafiło ponad 600 osób, wiele z nich skazano.

Według Centrum Praw Człowieka "Wiasna" na Białorusi jest obecnie dziewięciu więźniów politycznych, w tym skazany na sześć lat kolonii karnej Mikoła Statkiewicz oraz szef "Wiasny" Aleś Bialacki, skazany na cztery i pół roku kolonii karnej.

....

To wazne swiadectwo historyczne ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy