Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Ostatni transport do ,,Auschwitz" ...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90212
Przeczytał: 181 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:28, 26 Sty 2013    Temat postu: Ostatni transport do ,,Auschwitz" ...

Marta Tychmanowicz: ostatni akt Holocaustu

26 stycznia 1945 roku z Królewca wyruszył ostatni marsz śmierci Żydów spędzonych z całych Prus Wschodnich. Rozstrzeliwania odbywały się na ściętej mrozem plaży wśród poprzecinanych krą wód morza bałtyckiego. Był to ostatni akt hekatomby Holocaustu w wykonaniu Niemców, którzy śpieszyli się do ucieczki przed Armią Czerwoną - pisze w felietonie historycznym dla Wirtualnej Polski Marta Tychmanowicz.

Kilka dni wcześniej Niemcy na wieść o zbliżającej się Armii Czerwonej postanowili o “ewakuacji” wszystkich obozów koncentracyjnych (Seerappen, Jesau, Święta Siekierka, Gierdawach) znajdujących się w Prusach Wschodnich. Żydowski marsz śmierci wyruszył rankiem 26 stycznia 1945 roku z Królewca w kierunku nadmorskiej miejscowości Palmniki (dziś Jantarnyj w Obwodzie Kalinigradzkim). Droga liczyła około 50 kilometrów. Więźniów pędzono bocznymi, uciążliwymi drogami, bez jakiegokolwiek prowiantu ani ciepłej odzieży. Strażnicy niemieccy zabijali wszystkich, którzy padali z wyczerpania, głodu czy wychłodzenia. Z blisko 6,5-7 tysięcy do Palmnik dotarło około 3 tysięcy, ciała zamordowanych zostawiano wzdłuż drogi.

Po dotarciu do celu Niemcy planowali zgromadzić wszystkich Żydów w sztolniach nieczynnej, leżącej na wybrzeżu, kopalni bursztynu “Anna” i zamknąć do niej wejście. Nie wyraził jednak na to zgody dyrektor kopalni Landmann, który wraz ze swoim zarządcą Hansem Feyerabendenem umieścił więźniów w hali ślusarni, dając im nie tylko schronienie przed mrozem, ale i pożywienie. Wedle relacji świadków Hans Feyerabend, szanowany w okolicy major rezerwy z czasów I wojny światowej, miał powiedzieć, iż “dopóki on żyje, Żydzi będą dostawać jedzenie, żaden nie zostanie zabity, a Palminiki nie mogą stać się drugim Katyniem” (cytat za: Andreas Kossert “Prusy Wschodnie. Historia i mit”, Warszawa 2009). Wkrótce jednak podstępnie wywabiono Feyerabendena z miasteczka i upozorowano jego samobójstwo. Gdy tylko zwłoki Feyerabendena dowieziono do Palmnik 31 stycznia, wszystkich jego zwolenników opiekujących się Żydami od razu opuściła odwaga. Decyzja o życiu lub śmierci więźniów znowu spoczywała w rękach przybyłych z Królewca SS-manów.

Już 30 stycznia burmistrz Palmnik chłopcom z Hitlerjugend rozkazał przeszukać miasteczko oraz okoliczne lasy w poszukiwaniu zbiegłych więźniów, których mieli doprowadzić do kopalni bursztynu, gdzie komando ośmiu esesmanów rozstrzeliwało ich na miejscu. Jednak masowych ezegukcji dokonano dzień później w nocy z 31 stycznia na 1 lutego 1945 roku, kiedy wiadomo już było że Feyerabend nie żyje. Więźniów wyprowadzono na oblodzoną plażę w mroźną noc ostatniego dnia stycznia pod pretekstem przetransportowania ich statkiem w nowe miejsce. Pochód skierowano bałtyckim wybrzeżem na południe w kierunku Piławy. Była to oczywiście pułapka. Strażnicy systematycznie oddzielali z końca pochodu grupę więźniów, wpędzali ich na lód, do poprzecinanego krą morza, i rozstrzeliwali karabinami maszynowymi. Ponieważ było ciemno, cały mord oświetlali sobie co chwila wystrzeliwanymi racami. Z powodu ciemności Niemcy nie mogli być też pewni, że zabili wszystkich. Ci, których tylko ranili lub nie trafili, mieli jednak małe szanse na przeżycie – wpadali między kry i zamarzali lub tonęli.

Istnieją relacje z tamtych dramatycznych wydarzeń nie tylko okolicznych mieszkańców, ale nielicznie ocalonych. Niemka z Palmnik wspominała: “Nagle ujrzeliśmy na plaży liczne zwłoki i słyszeliśmy też rozpaczliwe wołania z wody. Ci, którzy leżeli na plaży, byli według moich obserwacji wszyscy martwi, tylko z wody dobiegały od czasu do czasu rozpaczliwe krzyki (…). woda przy brzegu była zamarznięta, na wodzie unosiły się kry, a między nimi ciężko ranni albo martwi. Wielu z nich miało na sobie pasiaki. Było tam też wiele kobiet (…). Tak byłam wstrząśnięta tym widokiem, że zasłaniałam oczy dłońmi (…). Szybko poszliśmy dalej, bo nie mogliśmy znieść tego widoku”. Nie mniej wstrząsające są słowa Cylii Manielewicz, która w 1959 roku w Izraelu zeznawała do protokołu: “Gdy doszliśmy nad morze, była już ciemna noc (…) Nagle uderzył mnie w głowę kolbą karabinu i runęłam w przepaść. Przytomność odzyskałam w wodzie. W tym czasie już świtało. Na brzegu morza było pełno zwłok, a nad nimi łazili jeszcze esesmani (…) Nad ranem esesmani zniknęli. Wtedy się okazało, że około 200 nas żyje. Wstaliśmy i wspięliśmy się na brzeg. Ścieżka, którą nas nocą prowadzili, też była pełna trupów, a woda w morzu czerwona od krwi ofiar”. Pnina Kronisz pod przysięgą zeznała: “Kopniakami zrzucali zabitych Żydów do morza. Brzeg był skuty lodem, więc mordercy kolbami karabinów wpychali ofiary do lodowatej wody. (…) Twarz miałam całą we krwi zamordowanych Żydów, leżących obok mnie. W tym czasie została zabita moja siostra. Nie czekałam, aż mnie Niemcy zapechną do morza; sama rzuciłam się w dół i leżałam na krawędzi kry, którą już zagarniała woda i oblewały fale. Niemcy sądzili, że nie żyję, ale na szczęście byłam sama jedna i ostatnia do zamordowania, więc wsiedli do sań i odjechali”.

Gdy Armia Czerwona wkroczyła do Palmnik przy życiu zachowało się tylko 17 Żydów z prawie 7 tysięcy wypędzonych z Królewca. Po zakończeniu wojny Palmniki zostały wchłonięte przez Związek Radziecki. Dopiero w roku 2000 dzięki staraniom gminy żydowskiej z byłego Królewca (dziś Kaliningrad) nieopodal kopalni bursztynu postawiono pomnik z polnych kamieni. Wedle historyka tego regionu Andreasa Kosserta była to największa masakra w Prusach Wschodnich autorstwa hitlerowców. Jak pisze Kossert w swojej książce “Prusy Wschodnie. Historia i mit”: “Wydarzenia w Palmnikach są ostatnim rozdziałem Holocaustu i jednocześnie pierwszym aktem w dramacie ucieczki. 30 stycznia 1945 roku zatonął u brzegów Pomorza Wilhelm Gustloff z ponad 9 tysiącami uchodźców z Prus Wschodnich. Podczas gdy każdy zakątek kraju stał w ogniu, a Wschodnioprusacy w obawie o życie uciekali przed Sowietami, na wschodniopruskiej bursztynowej plaży umierali Żydzi, którzy od tych samych Sowietów oczekiwali ocalenia”.

Specjalnie dla Wirtualnej Polski Marta Tychmanowicz

wszystkie cytaty pochodzą z książki Andreasa Kosserta “Prusy Wschodnie. Historia i mit” (Warszawa, 2009)

....

Wprawdzie nie do Auschwitz ale symbolicznie zatytulowalem z uwagi na moc symbolu .
Widzimu tutaj ogrom zla . Zamiast uciekac przed Sowietami czy walczyc nie mieli innych problemow tylko jeszcze resztke żydów dobic !!! Bo rozkaz !!! ,,Obowiazek sluzbowy" .
To bylo juz glebokie opetanie . Dno upadku ludzkosci . Wiekszy byl tylko Grzech Pierworodny .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90212
Przeczytał: 181 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:29, 10 Mar 2017    Temat postu:

75. rocznica likwidacji getta na Podzamczu i rozpoczęcia „Aktion Reinhardt”

ak,gj,rp
dodane 09.03.2017 14:02

Róg ul. Grodzkiej i Rynku wiosną 1941 roku
Fot. z kolekcji Łukasza Biedki

W nocy z 16 na 17 marca 1942 r. rozpoczęła się likwidacja getta na lubelskim Podzamczu. Wówczas odszedł pierwszy, liczący 1,4 tys. osób, transport do obozu zagłady w Bełżcu. Do połowy kwietnia 1942 r. wysłano tam około 28 tys. Żydów.

W 75. rocznicę tych wydarzeń, w dniach 16-18 marca 2017 r., Państwowe Muzeum na Majdanku zaprezentuje m.in. wystawę plenerową i zorganizuje uroczystości upamiętniające.

16 marca o godzinie 16.30 w Trybunale Koronnym w Lublinie odbędzie się otwarcie wystawy plenerowej „Dzielnice zagłady”. Ekspozycja ukazuje wybrane zagadnienia związane z prześladowaniem i eksterminacją Żydów w okupowanym Lublinie. Otwarciu wystawy towarzyszyć będzie promocja katalogu ekspozycji zawierającego ponad 150 unikalnych, często niepublikowanych dotąd fotografii i dokumentów oraz prawie 70 fragmentów relacji świadków historii. Natomiast 18 marca o godzinie 10.30 i 14.30 wystawę „Dzielnice zagłady” będzie można zwiedzać z przewodnikiem muzealnym. Chęć udziału w spacerze należy zgłosić telefonicznie, dzwoniąc pod numer: 81 710 28 33. Z kolei 17 marca o godzinie 12.00 w Muzeum – Miejscu Pamięci w Bełżcu z udziałem przedstawicieli władz państwowych i wojewódzkich, a także młodzieży ze szkół na Lubelszczyźnie odbędą się uroczystości upamiętniające 75. rocznicę pierwszych masowych deportacji Żydów do niemieckiego obozu zagłady w Bełżcu. Program obchodów obejmuje oficjalne wystąpienia, modlitwy i oddanie hołdu pomordowanym poprzez złożenie kwiatów oraz zapalenie zniczy.

Także prezydent Lublina oraz Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” zapraszają 16 marca 2017 r. na obchody 75. rocznicy likwidacji getta na Podzamczu w Lublinie organizowane w ramach 75. rocznicy "Aktion Reinhardt" i Zagłady Żydów Polskich dokonanych przez niemiecką III Rzeszę.

- To w nocy z 16 na 17 marca 1942 roku rozpoczęła się likwidacja getta na lubelskim Podzamczu. Wówczas odszedł pierwszy, liczący 1,4 tys. osób, transport do obozu zagłady w Bełżcu. Do połowy kwietnia 1942 r. wysłano tam około 28 tys. Żydów. Datę 16 marca uznaje się za początek akcji „Reinhardt” – zagłady Żydów w Generalnym Gubernatorstwie dokonanej przez niemiecką III Rzeszę. Sztab całej operacji znajdował się w Lublinie. Tu też w dniach 3 i 4 listopada 1943 roku została ona zakończona w ramach akcji „Erntefest” („Dożynki”) - wyjaśnia Grzegorz Jędrek, specjalista ds. kontaktów zewnętrznych z Ośrodka „Brama Grodzka - Teatr NN".

Program obchodów:

10.00 Przejście władz miasta, młodzieży z lubelskich szkół oraz mieszkańców Lublina Szlakiem Pamięci „Lublin. Pamięć Zagłady” na teren miejsca pamięci Umschlagplatz (początek: al. Tysiąclecia, od strony Wzgórza Zamkowego, miejsce po synagodze Maharszala).

18.00 Misterium „Światła i Ciemności” (Brama Grodzka, ul. Grodzka 21).

19.00 Oratorium „Opowieści z Nocy” (Sala Czarna, ul. Grodzka 21).

Ponadto 18 i 19 marca odbędą się spacery Szlakiem Pamięci „Lublin. Pamięć Zagłady” dla mieszkańców Lublina prowadzone przez Stowarzyszenie „Studnia Pamięci”.

Wydarzenie patronatem medialnym objął m.in. Lubelski "Gość Niedzielny".

....

Tych ,,ostatnich" transportow bylo wiele...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90212
Przeczytał: 181 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:49, 17 Mar 2017    Temat postu:

Akcja "Reinhardt" rozpoczęła się 75 lat temu w Lublinie

Justyna Jarosińska
dodane 16.03.2017 14:10

Uczestnicy przemarszu Szlakiem Pamięci przeszli dokładnie tę samą trasę jaką pokonywali Żydzi do dawnej rampy kolejowej, z której wywożeni byli do Bełżca
Justyna Jarosińska /Foto Gość
zobacz galerię

W nocy z 16 na 17 marca hitlerowcy rozpoczęli likwidację getta na Podzamczu. Otwarcie Szlaku Pamięci, wernisaż wystawy zatytułowanej "Dzielnice zagłady", misterium "Światła i Ciemności", oratorium „Opowieści z Nocy” i rozpoczęcie tworzenia „Księgi Zagłady” - to główne punkty upamiętnień ofiar akcji, w wyniku której zginęło około 2 milionów Żydów.

Z Lublina odszedł pierwszy, liczący 1,4 tys. osób, transport do obozu zagłady w Bełżcu. W Lublinie też znajdował się sztab całej operacji, która miała na celu wymordowanie wszystkich Żydów znajdujących się na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Do połowy kwietnia 1942 roku do Bełżca wysłano około 28 tys. Żydów. Datę 16 marca uznaje się za początek Akcji Reinhardt - zagłady Żydów w Generalnym Gubernatorstwie.

Obchody 75 rocznicy tych tragicznych wydarzeń przygotowały Ośrodek Brama Grodzka - Teatr NN i Państwowe Muzeum na Majdanku. Pierwszym i najważniejszym punktem dzisiejszych obchodów był przemarsz Szlakiem Pamięci "Lublin. Pamięć Zagłady".

- Na nas, mieszkańcach tego miasta, ciąży obowiązek mówienia o tych wydarzeniach i pamiętania o nich - podkreślał Tomasz Pietrasiewicz dyrektor teatru NN. - To bardzo ważne, że 75 lat po tych wydarzeniach upamiętniamy ostatnią drogę tych ludzi Dziś chcemy wyrazić swoje współczucie dla tych wszystkich, których wtedy zamordowano.

Szlak Pamięci, którym przeszli przedstawiciele miasta, województwa, bp Mieczysław Cisło, młodzież z lubelskich szkół, mieszkańcy Lublina, przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie Filia w Lublinie oraz przedstawiciele Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce, na teren miejsca pamięci Umschlagplatz, rozpoczyna się od strony Wzgórza Zamkowego w miejscu po dawnej synagodze Maharszala.

- Ten dzisiejszy przemarsz tak bardzo symboliczny bo prowadzący tą drogą, którą przechodzili mieszkańcy Lublina wywożeni stad do Bełżca, znaczy, że chcemy pamiętać i pamiętamy - podkreślał prezydent Lublina Krzysztof Żuk.

W uroczystościach wzięli także udział mieszkańcy Lubelszczyzny, którym udało się ocalić swe życie jak Roman Litman oraz ci, którzy pomagali Żydom jak pani Marianna Krasnodębska.

O 16.30 w Trybunale Koronnym odbędzie się wernisaż wystawy organizowanej przez Muzeum na Majdanku - „Dzielnice Zagłady”. A o 18.30 podczas misterium „Światła i Ciemności” pod Bramą Grodzką zostanie odczytany fragment listy zawierającej około 4,5 tys. nazwisk mieszkańców getta. W tym czasie zgasną światła na terenie nieistniejącej dzielnicy żydowskiej. Na godzinę 19 w Bramie Grodzkiej zaplanowano premierę oratorium „Opowieści z Nocy”.

...

Koszmar. Jednak byla to droga krzyżowa Izraelitow czego nie rozumieja do dzis...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy