Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Wielkie odstępstwo.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:16, 25 Wrz 2018    Temat postu: Wielkie odstępstwo.

Czas zacząć temat o tzw. wielkim odstępstwie czyli zamiane Kościoła w antykościół dokonanej wewnątrz Kościoła. Jest to zapowiedziane w Apokalipsie...

W Chinach płoną krzyże

Krzyże zastępowane są flagami oraz portretami prezydenta Xi Jinpinga oraz Mao Zedonga. ... w ostatnim czasie władza intensyfikuje swoje działania przeciwko wierzącym. Od obywateli Chin wymaga się, by byli ateistami.

... Czyli mamy opisanego w Apokalipsie antychrysta. Pekinski antychryst nalezy do tzw. mniejszych ktorych jest wielu np. Obama ten w Kanadzie itd. Glowny jest szykowany w przez syjonistow. Tymczasem...

Watykan zgodził się, żeby Komunistyczna Partia Chin mianowała biskupów

Potrzeba dobrych pasterzy, uznanych przez Następcę Piotra i prawowite władze polityczne swego kraju - tłumaczy kardynał Pietro Parolin, watykański sekretarz stanu.

..

Szok! Nagle Watykan osiaga porozumienie?! Z kim? Z antychrystem? Gdy tam palą krzyże tu porozumienie? Z WATYKANEM?! Absurd! Gdy tego typu porozumienia w latach 80tych i 90tych zawierano w Europie Wschodniej byl to czas gdy przestali palić krzyże! Gdy ludzie wreszcie mogi isc do kosciola. Tu na odwrot!
Czy zatem to porozumienie moze byc dobre? W jaki sposob? Rzetelne porozumienie wiazaloby sie z wzrostem wolnosci religii. Jesli wiaze sie z niszczeniem religii to musi byc złe! Logika! Stad wnioskujemy w oczywisty spodob ze mamy odstepstwo od Ewangelii! Co tam bedzie gloszone?! Horror!

Zatem notuje to jako znak czasu... Prawdziwy Kościół bedzie w podziemiu i na dodatek poza łącznością z Watykanem!



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 16:17, 25 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:13, 26 Wrz 2018    Temat postu:

stki
Kraje świata
Serwisy
informacyjne
Codzienny Serwis Informacyjny
English News Service
Newslettery
Kalendarium
Biznes
Serwisy tematyczne
Aplikacje
Serwisy
multimedialne
Codzienny Serwis Fotograficzny
Baza zdjęć
Pakiety informacyjne
Infografika
Wideo
Serwisy
ogólnodostępne
pap.pl
samorzad.pap.pl
biznes.pap.pl
Infostrefa.com
naukawpolsce.pap.pl
dzieje.pl
centrumprasowe.pap.pl
kurier.pap.pl
zdrowie.pap.pl
Usługi

Konferencje Prasowe
Obsługa Medialna
Obsługa Fotograficzna
Dystrybucja informacji
Debaty
Reklama
Mińska 65
Śledz nas na:
facebook
twitter
linkedin
youtube
rss
e-mail
newsletter
Polska Agencja Prasowa, ul. Bracka 6/8, 00-502 Warszawa, tel.: (+48 22) 509 22 22, e-mail: [link widoczny dla zalogowanych]
O AgencjiPapież: część tragicznej historii Litwy przyszła z Zachodu; od Niemców, od Polaków
06:16, 26.09.2018
inShare
Zapisz
Papież Franciszek powiedział dziennikarzom w drodze powrotnej z Tallina we wtorek, że Litwa, którą odwiedził, wycierpiała ze wschodu i z zachodu. "Część tej tragicznej historii nadeszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków" - mówił.
Papież odpowiadał na pytanie, co to znaczy jego zdaniem, że Litwa, którą odwiedził, powinna być pomostem między Wschodem a Zachodem.

Franciszek podkreślił, że Litwa należy do Zachodu i wiele zrobiła, by wstąpić do Unii Europejskiej. "Natychmiast odrobiliście wszystkie lekcje, nie było to łatwe" - dodał.

Jako drugi dowód przynależności do Zachodu wymienił członkostwo Litwy w NATO.

Papież dodał: "Kiedy pomyśli się o wschodzie, jest tam wasza trudna historia. Ale część tej tragicznej historii przyszła z Zachodu, od Niemców, od Polaków, ale przede wszystkim od nazizmu" - stwierdził.

???

Polaków? To jest diabelski falsz. Polacy uratowali ten kraj od:
1 Krzyzakow - czyli germanizacji.
2 Zruszczenia bo Litwini bardzo chetnie tracili narodowosc na rzecz Ruskiej.
3 Bolszewizmu
4 Nazizmu

Polacy ochrzcili Litwe! W ,,podziece" oni na nas napadli razem z Niemcami pozniej bolszewikami! Potem przesladowali zmuszajac do zmiany nazwisk łącznie z biciem po glowie karabinami.
Dzis wrecz zieją nienawiscia do Polski!
To sa fakty podstawowe latwe do sprawdzenia!
Kolejna juz z wypowiedzi Franciszka ktora budzi groze!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:16, 08 Paź 2018    Temat postu:

WATYKAŃSKI DOSTOJNIK: ZARZUTY WOBEC PAPIEŻA TO POLITYCZNA MACHINACJA
ŚWIAT Wczoraj, 7 października (14:40)
Udostępnij
Komentuj (413)
413
Jako "polityczną machinację" określił prefekt Kongregacji ds. Biskupów kardynał Marc Ouellet zarzuty, jakie postawił papieżowi Franciszkowi b. nuncjusz w USA abp Carlo Maria Vigano ws. rzekomego braku reakcji na pedofilię kardynała Theodore'a McCarricka z USA.

Papież Franciszek /FILIPPO MONTEFORTE /AFP
Papież Franciszek /FILIPPO MONTEFORTE /AFP
Postawę abpa Vigano wobec papieża określił w liście otwartym opublikowanym w niedzielę w Watykanie jako "potworne" i "skandaliczne nieposłuszeństwo", które zadaje "bolesną ranę" Kościołowi.

"Wyjdź z ukrycia i wyraź skruchę"- zaapelował kardynał z Kanady do byłego nuncjusza, który od końca września zarzuca papieżowi, że od kilku lat wiedział o czynach McCarricka, byłego arcybiskupa-metropolity Waszyngtonu, i nie reagował na te doniesienia. Vigano apelował też do kard. Ouellet, by ujawnił prawdę na ten temat. Jego apele rozpowszechniały między innymi środowiska niechętne papieżowi Franciszkowi i krytyczne wobec niego.

Kardynał Ouellet wyraził opinię, że atak abpa Vigano pod adresem papieża jest "niebywały i niezasłużony".

Zwracając się do Vigano, napisał: "Mówisz, że poinformowałeś papieża Franciszka 23 czerwca 2013 roku o sprawie McCarricka podczas audiencji dla reprezentantów papieskich". Przypomniał następnie, że McCarrick z chwilą przejścia na emeryturę w 2006 roku, a więc za pontyfikatu Benedykta XVI, otrzymał zalecenie, by nie podróżować i nie pokazywać się publicznie, by "nie wywoływać plotek na swój temat".

"Niedociągnięcia w procedurze selekcji"
Zastrzegł zarazem, że amerykański purpurat nie otrzymał żadnej kary papieskiej, ponieważ "nie dysponowano wtedy, w przeciwieństwie do dnia dzisiejszego, wystarczającymi dowodami jego rzekomej winy".

Watykaniści zauważają, że w liście tym kardynał Ouellet zastanawia się, jak możliwe było to, że McCarrick otrzymywał kolejne nominacje aż do urzędu arcybiskupa Waszyngtonu w 2000 roku i nominacji kardynalskiej rok później.

"Ja sam jestem bardzo zdumiony i przyznaję, że wystąpiły niedociągnięcia w procedurze selekcji, jakiej dokonano w tym przypadku"- oświadczył kardynał Ouellet. Wyraził zarazem opinię, że decyzje podejmowane przez papieża "oparte są na informacjach, jakimi dysponuje w danej chwili". Przyznał jednocześnie, że "niektóre przesłanki powinny były zostać głębiej przeanalizowane".

Prefekt zwrócił się następująco do abpa Vigano: "Mówię ci szczerze, że oskarżanie papieża Franciszka o to, że ukrył przy pełnej znajomości sprawy rzekomego napastnika seksualnego, a więc to, że był wspólnikiem zepsucia szerzącego się w Kościele, do tego stopnia, by uważać go za niegodnego kontynuowania swych reform jako pierwszy pasterz Kościoła, wydaje mi się niewiarygodne i nieprawdopodobne ze wszystkich punktów widzenia". Jak ocenił, jest to "zniesławienie" i "polityczna machinacja pozbawiona realnego fundamentu".

Oświadczenie Watykanu
Zarazem prefekt Kongregacji ds. Biskupów przyznał: "fakt, iż mogą być w Watykanie osoby, które praktykują i popierają zachowania sprzeczne z wartościami Ewangelii w dziedzinie seksualności, nie upoważnia nas do uogólnień i do uznawania za niegodnego czy wspólnika kogokolwiek, czy wręcz Ojca Świętego".

W sobotę oświadczenie na temat sprawy McCarricka, pierwszego hierarchy w XXI wieku pozbawionego godności kardynała, wydał Watykan.

W nocie podkreślono, że Franciszek po otrzymaniu w 2017 roku informacji o zarzutach wobec kardynała McCarricka zlecił wszczęcie wstępnego dogłębnego postępowania, a następnie przyjął rezygnację dostojnika z godności kardynalskiej, zabronił mu pełnienia publicznej posługi i nakazał życie w modlitwie i pokucie.

Oświadczenie głosi, że "Stolica Apostolska jest świadoma tego, że z analizy faktów i okoliczności może wynikać, że podejmowano decyzje niespójne z dzisiejszym podejściem do tych kwestii".

"Zarówno nadużycia, jak i ich tuszowanie nie mogą być tolerowane, a odmienne traktowanie biskupów, którzy je popełnili bądź je ukryli, stanowi formę klerykalizmu, który nie jest dłużej do przyjęcia" - podkreślił Watykan.

Z Rzymu Sylwia Wysocka

...

Sadzac po wypowiedzi o Polakach to ktos wrobil Franciszka bo przeciez Litwy nie zna. Tak samo z tym McKornikiem. Benedykt odsunal a tu satanisci podsuneli... Lobby antychrysta jest silne o dzialaja jak Korniki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:53, 31 Paź 2018    Temat postu:

Papież Franciszek stwierdził, że to imigranci zbudowali Europę. Czy Watykan wspiera Sorosa?
autor: admin (2018-10-31 10:03)

Chrześcijanine powoli się przyzwyczajają, że papież Franciszek mówi takie rzeczy, jakby był pracownikiem fundacji George'a Sorosa. Najnowsza jego teoria jest taka, że to imigranci zbudowali Europę.

Dziwne teorie obecnego ojca świętego są szeroko kolportowane w mediach. Środowiska lewicowe są zachwycone, że papież poparł fundowaną przez pewnego "filantropa" podmianę ludności w państwach rozwiniętych, która objawia się w postaci długich karawan młodych mężczyzn w wieku poborowym, zmierzających marszem w kierunku granic krajów, na których koszt mają zamiar żyć.

Katolicy dostrzegający islamizację Europy są przeważnie zaskoczeni fałszywą wersją historii, prezentowaną przez urzędującego w Watykanie jezuitę z Argentyny. Przypomnijmy sobie czym była Konkwista i Rekonkwista, zadajmy retoryczne pytanie, o co walczył pod Wiedniem król Jan III Sobieski? Chrześcijanie z Europy, całkiem słusznie zadają sobie pytanie, czy papież rzeczywiście jest jeszcze ich pasterzem, czy raczej reprezentuje interesy wyznawców islamu.

"To migranci budują kraj, tak samo jak zbudowali Europę. Europa powstała z wielu fal migracyjnych na przestrzeni wieków – powiedział papież Franciszek odnosząc się do obecnego kryzysu migracyjnego trwającego na świecie.
Trudno nadążyć za tokiem myślenia człowieka, uważanego za papieża Franciszka. Być może ma na myśli to, że chrześcijaństwo zostało przyniesione do Europy przez imigrantów i potem faktycznie ukształtowało nasz kontynent.

Jezuita uważany za papieża musi jednak wiedzieć, że obecni imigranci również niosą tu swoją religię i wszędzie gdzie ich przybywa, próbują narzucać swoje zwyczaje, ignorując miejscowe. Oni również chcą kształtować Europę na wzór Bliskiego Wschodu, gdzie życie chrześcijan nie należy do łatwych. O co zatem chodzi papieżowi? O prześladowania chrześcijan jak w krajach islamskich?

Papież zdaje się nie zauważać, że trwa zaplanowane politycznie przeobrażenie Europy, polegające na wspieraniu islamskiej imigracji, która ma na celu konfrontację z chrześcijaństwem, a ta wydaje się być obecnie nieuchronna.

Islam ma rozpuścić chrześcijaństwo i skoro papież nie widzi problemu to niektórzy złośliwcy nazywający go Che Papa, mają dużo racji. Papież po prostu podąża w kierunku wyznaczonym przez George'a Sorosa i jego wypowiedzi brzmią tak samo, jak wypowiedzi liderów organizacji Open Society Foundations.

...

Istotnie z tego co nam wiadomo przodkowie Slowian Gallow i nieliczni Semici przybyli z Arki Noego do Europy pustej po potopie. Czyli nie ma porownania do ekspansji obecnej.
A pozniejsze migracje to jacys Hunowie Mongolowie Wikingowie islam... Nie bardzo cos budowali raczej stosy z trupów. Budowal Kościół.

Teologia śmieciowa to cos co nam sie zdaje ze jest z Ewangelii.
Musicie przyjmowac wszystkich bo to jest chrzescijanskie! Nauczanie typu Wyborcza.
Gdzie to jest w Biblii?
Prawdziwe cytaty to:
Bracia, bądźcie mężni we wierze i czuwajcie, bo szatan, jako lew ryczący krąży koło nas, szukając kogo by pożreć.
Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi!

... A wiec nie bezmyslne ,,otwieranie sie na wszystko". Trzeba byc czujnym i odkrywac co oni knuja. Satanisci krążą i knuja jak zniszczyc cywilizacje chrzescijanska. Nie wolno na to pozwolic.

Ciekawa grafika. Wcale nie przesadzona. Bo ostatni synod zamiast sie modlic i prosic Ducha Świętego o rade sam zaczal kombinowac. W obliczu spoleczno ekonomiczno socjologicznych przemian w kulturze wspolczesnych kobiet... Itp. brednie. Totez po skonczeniu tego byla burza a jak Franciszek przemawial łupnęło! Wiec obrazek nie jest taki zupelnie od rzeczy!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:23, 16 Lis 2018    Temat postu:

Włoski ksiądz ekskomunikowany m.in. za krytykę papieża Franciszka
2 MIN. ZAJMIE CI PRZECZYTANIE TEGO ARTYKUŁU.
Grzechy herezji i schizmy zarzucił metropolita Palermo abp Corrado Lorefice jednemu z miejscowych kapłanów, ks. Alessandro Marii Minutelli, nakładając nań ekskomunikę „latae sententiae” (czyli z samego faktu popełnienia tych czynów) ze wszystkimi wypływającymi stąd skutkami. Powołał się przy tym na kanon 1364 par. 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi o „przestępstwach przeciwko religii i jedności Kościoła”. Według mediów sycylijskich kara ta od dłuższego czasu „wisiała w powietrzu” i sam duchowny liczył się z nią.

Podjęte surowe środki są odpowiedzią władzy diecezjalnej na liczne wcześniejsze publiczne wypowiedzi duchownego, który w kazaniach i za pośrednictwem portali społecznościowych mówił o „obłudzie fałszywego Kościoła”, o „wielonarodowym Kościele kłamstwa i fałszu”, będącym „bezwstydną prostytutką, zaprzedaną możnym tego świata”. Towarzyszyły temu liczne oskarżenia pod adresem papieża Franciszka i abp. Lorefice.

Arcybiskup, a także inni księża i przyjaciele kapłana wielokrotnie próbowali go przekonać i nakłonić do porzucenia takich metod działania. Dodatkowym powodem interwencji były głosy wewnętrzne i nadprzyrodzone oraz objawienia Maryi Panny, aniołów i niektórych świętych, których ks. Minutella miał doświadczać. O tym wszystkim informował on szeroko w internecie, co – zdaniem władz kościelnych – stanowiło poważne ryzyko wywołania zamieszania w sumieniach i prawdziwej ludowej pobożności maryjnej oraz w pojmowaniu kultu aniołów i świętych.

Mniejszym, ale też w sumie istotnym problemem była cudowna woda, która pojawiła się ponoć koło Palermo i miała rzekomo właściwości nadprzyrodzone i lecznicze.

FOT. EPA/VATICAN MEDIA
Ponadto kapłan założył w swej parafii i prowadził duchowo żeńską wspólnotę zakonną, której Kościół nie zatwierdził. Początkowo gromadziła się ona w innej archidiecezji sycylijskiej – Monreale i to tamtejszy arcybiskup jako pierwszy wystąpił przeciw temu duchownemu, nakazując mu opuszczenie jej.

W tej sytuacji arcybiskup Palermo zwolnił buntowniczego księdza z obowiązków proboszcza jednej z parafii w stolicy Sycylii, ostrzegając jednocześnie wiernych przed stosowanymi przezeń niektórymi praktykami. Podkreślił, że są one sprzeczne z miłością do Kościoła i istnieje poważne niebezpieczeństwo, że służą manipulowaniu sumieniami.

W czerwcu br. ks. Minutella przewodniczył zebraniu około tysiąca wiernych z różnych regionów Włoch, ale istnieje podejrzenie, że wkrótce potem spotkanie to nie przyniosło oczekiwanych przezeń owoców. W każdym razie w październiku na swej stronie internetowej duchowny wyraził rozgoryczenie, że został sam, zapowiadając jednocześnie, że nie będzie już przedstawiał swych projektów za pośrednictwem sieci i że „na pewien czas zawiesza” swą działalność. Skarżył się przy tym, że „prawdziwy Kościół postanowił, że nie ma obowiązku działać ze mną”.

Oznajmił również, że wysłał dwa listy do Benedykta XVI i prośbę o spotkanie do kard. Raymonda L. Burke’a, ale na żadne z tych pism nie otrzymał odpowiedzi. Jego zdaniem bojkotują go również środki przekazu „prawdziwego Kościoła”. „Jeśli zatem także z tej strony panuje milczenie, to istnieje ryzyko stwierdzenia, jakobym zmierzał do [utworzenia] własnego Kościoła, że tworzę sektę. Ale ja nie robię niczego takiego. Bronię tylko Świętej Matki Kościoła” – zapewnił ekskomunikowany duchowny.

...

Wielce podejrzane? Nie glosil ani aborcji ani eutanazji ani lsbgt ani protestantyzmu nie usprawiedliwial cudzolozenia np. w tzw. ,,zwiazkach". Twierdzi ze nie szykowal schizmy! ZA CO ZOSTAL EKSKOMUNIKOWANY? ABY DOSTAC EKSKOMUNIKE POTRZEBA NARUSZENIA ZASAD EWANGELII USTANOWIONYCH PRZEZ BOGA! NIE WOLNO RZUCAC KLATWY NA KOGOS KOGO NIE LUBISZ LUB DLATEGO ZE MA TRUDNY CHARAKTER! BO SCIAGASZ KLATWE NA SIEBIE!
Wielce podejrzane bo ekskomunikuja jakiegos tam ksiedza a na soborze pojawiaja sie plugastwa typu ,,otwarcie na lsgbt" i to niby ,,w porzadku". Tu trzeba ekskomuniki.
Trzeba byc ostroznym bo jak widzimy heretycy nie sa ekskomunikowani a jest grozba ze ci co sa wierni Bogu beda dostawac!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91888
Przeczytał: 119 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:10, 20 Gru 2018    Temat postu:

Niemcy: biskupi chcą błogosławić homo związki. Plan jest gotowy
Data publikacji: 2018-12-19 06:00
Data aktualizacji: 2018-12-20 07:37:00
OPINIE
Niemiecki Episkopat planuje dokonanie kolejnych wielkich zmian. Tym razem na celowniku znalazła się sprawa celibatu oraz moralność seksualna, przede wszystkim tycząca się homoseksualizmu. Nad opracowaniem rewolucyjnych rozwiązań ma czuwać bp Stephan Ackermann, zwolennik radykalnego przewartościowania w katolickiej nauce.

Zagubiony biskup Ackermann
Kilka tygodni temu Konferencja Episkopatu Niemiec poinformowała, że ruszyły już prace nakierowane na dokonanie kolejnego „przełomu” w duszpasterstwie. Czołową rolę w ich prowadzeniu odgrywa postać wprost straszna – biskup Trewiru, Stephan Ackermann. To hierarcha marzący o niekłamanej rewolucji moralnej, za czym opowiada się publicznie od lat. Konsekwencji wobec niego nie wyciągnięto nigdy. Nawet wówczas, gdy w jednym z prasowych wywiadów postawił katolicką naukę moralną do góry nogami. W 2014 roku Ackermann powiedział bowiem, że nie każdy seks przedmałżeński musi być grzechem ciężkim, a homoseksualizmu nie można nazywać sprzecznym z naturą; stwierdził też, że rozróżnienie na naturalne i sztuczne planowanie rodziny „samo w sobie jest po prostu sztuczne”. Homoseksualną rewolucję Ackermann i stojący za nim hierarchowie – w tym szef episkopatu kard. Reinhard Marx – zamierzają przeprowadzić w imię walki z nadużyciami seksualnymi w Kościele. Niejako przy okazji zamierzają też zlikwidować celibat.

Porzucić „starą” moralność
We wrześniu tego roku Konferencja Episkopatu Niemiec zaprezentowała obszerne badanie dotyczące nadużyć seksualnych popełnianych przez duchownych na dzieciach i młodzieży. Zebrane dane wskazywały, że większości czynów niemoralnych i przestępczych dopuszczano się na chłopcach bądź młodych mężczyznach. Świeccy autorzy badania – a za nimi niemiecka hierarchia, z kard. Reinhardem Marxem na czele – uznali, że nie oznacza to bynajmniej, by jakąkolwiek winę za skalę problemu ponosili duchowni homoseksualni. Ich zdaniem problemem jest raczej celibat oraz nieprzychylny wobec homoseksualnych kobiet i mężczyzn klimat w Kościele katolickim. Po ogłoszeniu raportu wraz z zawartymi w nim wnioskami kardynał Marx zapowiedział, że biskupi podejmą prace w newralgicznych obszarach, zastanawiając się zarówno nad obligatoryjną bezżennością księży jak i nad moralnością seksualną.

Teraz ogłoszono, że prace już trwają. Wszelkie złudzenia co do kierunku zmian rozwiał niedawno biskup Essen, Franz-Josef Overbeck. W wypowiedzi, którą zacytował półoficjalny portal episkopatu Niemiec Katholisch.de, wezwał do porzucenia „przestarzałej” moralności. Program, jaki przedstawił Overbeck, to po prostu otwarcie Kościoła katolickiego na rewolucję seksualną 1968 roku – i to całkiem dosłownie. Biskup zapowiedział mianowicie, że trzeba odważnie wskazać, „co z moralności seksualnej już nie obowiązuje”, a katolicka teologia musi „rozwinąć się”, biorąc pod uwagę „ustalenia” nauki na temat homoseksualizmu, tożsamości płciowej oraz ról mężczyzny i kobiety.

Logiczna konsekwencja
To, co dzieje się dziś w Niemczech, jest logiczną i ponurą konsekwencją decyzji podjętych 50 lat temu. W 1968 roku Niemcy odrzucili encyklikę Pawła VI Humane vitae. Uznali, że stosunek seksualny nie zawsze musi być otwarty na życie i stąd stosowanie antykoncepcji może być uprawnione. Stolica Apostolska, mimo podejmowanych prób, nigdy nie zdołała skłonić Episkopatu RFN do odwołania tamtego buntu. Rozdzielenie aktu miłosnego od jego funkcji prokreacyjnych musiało przynieść bardzo poważne konsekwencje.

I przyniosło. Niemiecka teologia bardzo szybko zaczęła postulować nową ocenę aktów homoseksualnych, powołując się na wyniki badań naukowych dowodzących rzekomo, że skłonności od osób tej samej są często nieuleczalne, a homoseksualiści mogą odczuwać do siebie miłość i tworzyć trwałe, stabilne związki. Praktyczną konsekwencją takiej nowej oceny ma być daleko posunięte włączenie homoseksualistów w życie Kościoła. Podstawą jest tu niejako akceptowanie homoseksualistów w szeregach kapłańskich. Choć wszystkie diecezje Kościoła katolickiego na całym świecie obowiązują przepisy zabraniające przyjmowania homoseksualistów do seminariów, w Niemczech nikt nic sobie z tego nie robi. Wikariusz generalny archidiecezji Monachium i Fryzyngi, którą kieruje sam kard. Marx, mówił w jednym z tegorocznym wywiadów, że „homoseksualiści są w samym wnętrzu Kościoła”, także jako duchowni – i wykonują dobrą pracę, a jakiekolwiek łączenie ich skłonności z plagą nadużyć jest zwykłą dyskryminacją. Z kolei biskup Würzburga Franz Jung pozwolił sobie ostatnio na stwierdzenie, że homoseksualizm… nie jest żadną przeszkodą w przyjęciu święceń kapłańskich. O tym wszystkim głośno mówi się teraz, ale w praktyce realizuje się od dawna.

Skalę przeżarcia niemieckiej hierarchii katolickiej homoseksualną herezją pokazuje jak na dłoni sprawa jezuickiego profesora teologii ks. Ansgara Wucherpfenniga. To kolejny duchowny, który nie kryje się z herezją. Publicznie głosi, jakoby akty homoseksualne nie były potępiane przez Biblię; przyznaje też, że błogosławi związki LGBT. Konsekwencji wobec niego nie tylko nie wyciąga odpowiedzialny za niego biskup, Georg Bätzing z Limburga; gdy Watykan próbował zablokować jego szkodliwą działalność i nie udzielił mu „nihil obstat” koniecznego do dalszej piastowania funkcji rektora wyższej katolickiej uczelni we Frankfurcie, Niemcy rozpętali prawdziwą burzę. Tak silną, że Watykan zmienił zdanie – i jawny heretyk, teraz niemal w glorii chwały, dalej kieruje szkołą, zapowiadając, że nie ustanie w swoich badaniach na rzecz zmiany nauczania Kościoła odnośnie homoseksualizmu.

Wucherpfennig otrzymał w Niemczech wielkie wsparcie, gdyż kierownictwo Kościoła myśli po prostu tak samo, jak on. Zimą tego roku wiceprzewodniczący Episkopatu bp Franz-Josef Bode z Osnabrück zaproponował wprowadzenie formalnych błogosławieństwa par jednopłciowych, co wkrótce w nieco zawoalowany sposób poparł kardynał Marx. I nie ma żadnych wątpliwości, że to zostanie przeprowadzone. Metoda jest już wypróbowana.

Modus operandi. Zadekretowana „oddolna” rewolucja
Nie ma najmniejszej wątpliwości, że plan niemieckich biskupów nie mógłby zostać zrealizowany, gdyby miano o nim decydować na szczeblu ogólnokościelnym; zbyt duży jest tu opór środowisk konserwatywnych, które w tym wypadku będzie może lepiej nazwać środowiskami po prostu autentycznie wierzącymi. Stąd zostanie przyjęta zupełnie inna metoda. Można się spodziewać, że powtórzony zostanie scenariusz znany już ze sprawy dopuszczenia do Komunii świętej protestantów. W tym wypadku niemiecki episkopat opracował dokument, który opierając się na kryteriach odczytywania sumienia według Amoris laetitia (niezgodnych, nota bene, z tymi, które w encyklice Veritatis splendor przedstawił św. Jan Paweł II w oparciu o Tradycję) opisał szeroko teoretyczną możliwość dopuszczania zwolenników Marcina Lutra do katolickiej Eucharystii na szczeblu diecezjalnym. Poszczególni biskupi mieli sami zdecydować, czy chcą z tych wytycznych skorzystać, czy też nie. Inne rozwiązanie nie było możliwe, bo kilku biskupów w RFN było tym pomysłom przeciwnych; sprawa ma poza tym charakter ogólnokościelny i jako taka według samego Ojca Świętego nie mogła być oficjalnie procedowana. W efekcie w niemieckich diecezjach zapanowała dość duża różnorodność; w większości protestanci mogą przyjmować Komunię „w niektórych przypadkach”, w innych niemal nigdy, w jeszcze innych – praktycznie zawsze.

Mówiąc kilka miesięcy temu o wprowadzeniu błogosławieństw związków LGBT w Niemczech kard. Marx wskazywał na dokładnie tę samą koncepcję: rozwiązań na poziomie lokalnym, przekazywania sprawy do rozważenia poszczególnym księżom, którzy, zaopatrzeni w pewne ogólne instrukcje i zasadnicze pozwolenie, będą mieli wespół z zainteresowanymi dokonywać duszpasterskiego rozróżnienia i w niektórych przypadkach podejmować „pozytywną” decyzję, to jest – w tym wypadku – błogosławić zboczony związek homoseksualny. Czy Watykan zaprotestuje? Można w to zasadnie wątpić. Skoro dopuszczono już Komunię świętą dla rozwodników i dla heretyków, to wydaje się więcej niż pewne, że także w przypadku homoseksualistów wszystko zostanie zaakceptowane, o ile tylko rzecz pozostanie na poziomie lokalnym.

Viri probati
Oprócz fundamentalnej zmiany oceny homoseksualizmu przy okazji walki z nadużyciami seksualnymi niemiecka hierarcha zamierza też znieść celibat, a przynajmniej (w pierwszym roku) - poważnie go poluzować. Lista niemieckich biskupów, którzy opowiedzieli się już publicznie za zmianami w omawianym zakresie, jest już długa, a teraz Konferencja Episkopatu potwierdziła już oficjalnie, że zgodnie z wytycznymi raportu o nadużyciach seksualnych prowadzi prace nad zmianą celibatu. Drogą do tego jest oczywiście koncepcja viri probati, żonatych mężczyzn, którzy mieliby otrzymywać święcenia kapłańskie, o ile tylko cieszą się dobrą opinią. Niemcy poczekają być może do Synodu Amazońskiego zaplanowanego na jesień 2019 roku; Synod ten przygotowują między innymi kard. Claudio Hummes oraz bp Erwin Kräutler, obaj gorący zwolennicy zmian w celibacie. Niemcy są przekonani, że viri probati pozwoliliby rozwiązać im kryzys powołań. Ten jest zresztą za Odrą naprawdę duży. Według wyliczeń przedstawionych niedawno przez Centralny Komitet Niemieckich Katolików, w roku 2030 będzie brakować w niemieckim Kościele katolickim 7000 kapłanów. Rocznie w Niemczech wyświęca się zaledwie kilkudziesięciu prezbiterów, zwykle około 70.

Cel: księża homo żyjący otwarcie z partnerami?
Jak skończy się to szaleństwo? Wydaje się – jakkolwiek przerażająca jest ta wizja – że kolejnym krokiem może być zaakceptowanie homoseksualnych księży żyjących w związkach partnerskich czy pseudo-małżeńskich z mężczyznami. Jeżeli „miłość” homoseksualna zostaje uznana za normalną, stosunek płciowy nie musi być płodny, a celibat nie obowiązuje – to zaakceptowanie posługi czynnych seksualnie kapłanów homo wydaje się tylko kwestią czasu. Oczywiście, w Niemczech Kościół nie akceptuje jeszcze homoseksualnych małżeństw. Jednak wprowadzenie błogosławieństw dla takich par może być pierwszym krokiem do zmiany tego stanu rzeczy. Kilka lat temu kard. Marx w oficjalnych wystąpieniach deklarował, że jest zdecydowanie przeciwny błogosławieniu związków jednopłciowych i publicznie gromił Centralny Komitet Niemieckich Katolików za takie propozycje; dziś jego stanowisko jest całkowicie odwrotne. Nie można więc mieć żadnej nadziei na to, że deklarowane obecnie przywiązanie do heteroseksualnego małżeństwa jako jedynego możliwego nie ulegnie wkrótce zmianie. Celem rewolucji seksualnej jest destrukcja naturalnego, chrześcijańskiego obrazu człowieka. A skoro tak, to nie można zatrzymać się w pół drogi.

Śmiertelna choroba wirusowa. Boże, nie daj się nam zarazić
Kościół w Niemczech jest śmiertelnie chory. Akceptuje antykoncepcje, Komunię dla rozwodników, Komunię dla protestantów; marzy o zniesieniu celibatu i pełnej akceptacji zboczeń homoseksualnych. Moralność de facto przestaje istnieć. Wszystko staje się przedmiotem oceny sumienia jednostki – sumienia poddanego wpływom nie zbawczej nauki Chrystusa, ale diabelskiej trucizny ducha czasu, nacechowanego rewolucyjną myślą neomarksistowską. W dobie decentralizacji Kościoła, gdy nie można mieć już nadziei na wypalenie przez Stolicę Piotrową największych nawet patologii gorącym żelazem, musimy się sami bronić przed infekcją. Potrzeba modlitwy i budzenia świadomości.


Paweł Chmielewski
[link widoczny dla zalogowanych]

...

Jest to oslawiona nierzadnica babilonska. Niemcy przeklety kraj jak widac. Jako pierwszy stal sie synagoga antychrysta. Taki model zostanie zaprowadzony w Rzymie jako ohyda spustoszenia! Nie wolno w tym uczestniczyc! Bo to przyjecie znamienia bestii! Posluszenstwo papiezowi obowiazuje tylko GDY NAUCZA ZGODNIE Z BIBLIA! TYLKO! Nie moze byc tego gdy namawia do grzechu! Bo ponad posluszenstwem jest Biblia! A tam mamy. Chocby aniol glosil co innego nie wolno sluchac! Aniol! Co dopiero papiez!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy