Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Święto Eucharystii .
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:24, 19 Cze 2014    Temat postu: Święto Eucharystii .

Prymas: Boże Ciało jest po to, by Chrystus wyzwalał z lęku i nienawiści

Boże Ciało jest po to, aby Chrystus wyzwalał nas z lęku i gnuśno­ści, z egoizmu i zapatrzenia w siebie, z nienawiści i złości - pod­kreślił prymas Polski abp Wojciech Polak w homilii wygłoszonej na zakończenie procesji Bożego Ciała w Gnieźnie.

Metropolita gnieźnieński i prymas Polski abp Polak przewodni­czył w uroczystość Bożego Ciała mszy w katedrze gnieźnieńskiej, a po jej zakończeniu wspólnie z duchowieństwem i wiernymi uczestniczył w procesji eucharystycznej do czterech ołtarzy usta­wionych przy Rezydencji Arcybiskupów Gnieźnieńskich, na gnieźnieńskim Rynku i przy kościele garnizonowym.

Przy ostatnim ołtarzu wierni wysłuchali homilii, w której abp Polak zachęcał, by "otworzyli na oścież drzwi Chrystusowi" i po­zwolili, by towarzyszył im w codziennym życiu. - Wychodząc dziś z Najświętszym Sakramentem na ulice naszego miasta mamy szansę rozpoznawać Boga w naszej codzienności. On bo­wiem wchodzi w ten widzialny sposób w naszą ludzką codzien­ność. Nie można bowiem Jezusa traktować jako kogoś dalekiego. Nie można spotkania z Bogiem traktować jako jedynie odświętny moment naszego życia. Nie można szczelnie oddzielać Go od na­szej codzienności lub życia dzielić na to, co Boże i na to, co mu jest niedostępne – przestrzegał prymas Polski.

- Boże ciało jest więc po to, abyśmy w imię tej obecności Boga po­śród nas, otworzyli i wyciągnęli również nasze dłonie do sióstr i braci. Jest ono po to, abyśmy je wyciągnęli w geście pojednania i przebaczenia, zwłaszcza do tych, z którymi nie jest nam łatwo i po drodze, pamiętając, że przecież wciąż za nami oOn sam woła do Ojca: "aby tak się zespoli w jedno, aby świat poznał, żeś ty mnie posłał i żeś ty ich umiłował tak, jak mnie umiłowałeś" - mówił prymas do licznie zgromadzonych wiernych podczas cen­tralnych obchodów Bożego Ciała w Gnieźnie.

- Boże Ciało jest po to, abyśmy nauczyli się rozpoznawać Boga w naszej codzienności, abyśmy uczynili ją bardziej wrażliwą na Boga, abyśmy w imię tej obecności Boga pośród nas wyciągnęli nasze dłonie w geście pojednania i przebaczenia do tych, z który­mi nie jest nam łatwo – mówił abp Wojciech Polak.

W centralnych uroczystościach Bożego Ciała w Gnieźnie uczestni­czyli liczni duchowni z Kapitułą Prymasowską na czele, wspólno­ta gnieźnieńskiego seminarium duchownego, siostry i bracia za­konni, członkowie bractw i organizacji kościelnych, młodzież, dzieci pierwszokomunijne oraz poczty sztandarowe. O oprawę muzyczną podczas liturgii i procesji zadbał Chór Prymasowski oraz Gnieźnieńska Orkiestra Dęta.

Na zakończenie uroczystości abp Wojciech Polak podziękował wszystkim za obecność i wspólną modlitwę oraz zaśpiewał wspól­nie z wiernymi pieśń "Boże coś Polskę…"

Święto Bożego Ciała zostało ustanowione w 1264 roku przez pa­pieża Urbana IV. Tego dnia wierni publicznie wyznają wiarę w obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.

....

Tak to swieto tajemnicy i to wielkiej . CAŁY BÓG JEST W MALUTKIM OKRUCHU CHLEBA ! Cos niewyobrazalnego ! Ale Bóg moze wszystko . SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:27, 19 Cze 2014    Temat postu:

Kard. Nycz: Kościół musi być otwarty i gotowy służyć ludziom

Kościół musi być otwarty i gotowy służyć ludziom, służyć wycho­waniu, społeczeństwu, narodowi - podkreślił metropolita war­szawski kard. Kazimierz Nycz w homilii wygłoszonej w czwartek na zakończenie procesji Bożego Ciała na pl. Piłsudskiego w War­szawie.

- Służbą Kościoła jest także przypominanie, niepodlegających ne­gocjacjom czy głosowaniu wartości podstawowych. Są one wpisa­ne w naturę człowieka i przypomniane w Dekalogu. Nie są wymy­słem, czy własnością Kościoła katolickiego. Są ogólnoludzkie. Stoją u podstaw porządku moralnego. Któż wątpi, że należy do nich troska o życie od poczęcia do naturalnej śmierci, niezbywal­na godność człowieka, małżeństwo jako związek mężczyzny i ko­biety, podstawowa wartość rodziny zbudowanej na takim mał­żeństwie. Do tego podstawowego katalogu należy wolność, w tym wolność religijna, wolność sumienia - zaznaczył kard. Nycz.

Wolność sumienia - jak podkreślił hierarcha - "należy do podsta­wowych praw człowieka i nie jest nadawana ustawami, ale tylko potwierdzona w konstytucjach państw, także w Polsce". Dodał, że wyrazem tego prawa – wolności sumienia – "jest klauzula sumie­nia, w odniesieniu do takich zawodów »powołań« jak: lekarz, po­łożna, pielęgniarka; szkoda, że także nie farmaceuta".

- Jeśli ta klauzula ma rzeczywiście gwarantować wolność sumie­nia lekarza, a nie być tylko klauzulą iluzoryczną, prawo nie może zmuszać lekarzy do działań wbrew sumieniu. Jeśli taki kon­flikt zachodzi, trzeba poprawiać prawo, a nie pozbawiać lekarza prawa do korzystania z klauzuli sumienia - podkreślił metropoli­ta warszawski.

Ten rodzaj służby Kościoła wobec społeczeństwa - jak zaznaczył kard. Nycz - nie podoba się wszystkim.

- Tu jednak nie chodzi o podobanie czy niepodobanie się. Kościół zawsze będzie stał na straży niezmiennego prawa potwierdzone­go w Dekalogu, zwłaszcza w sytuacji wszelkich prób osłabienia obowiązywalności przykazania »Nie zabijaj«, w odniesieniu do nienarodzonych dzieci, czy upośledzonych i starych ludzi. To jest podstawowe zadanie Kościoła w odniesieniu do moralności spo­łecznej" - mówił hierarcha.

Wierni oklaskami odpowiedzieli na słowa kardynała.

....

To oczywiste . Skutki braku sumienia poznalismy w wieku XX . Czy trzeba wiecej ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:33, 19 Cze 2014    Temat postu:

Boże Ciało na Jasnej

Na Jasnej Górze podczas Mszy Świętej przed procesją Bożego Ciała metropolita częstochowski arcybiskup Wacław Depo zwró­cił uwagę, że tuż po kanonizacji świętego Jana Pawła II ruszył ko­lejny proces znieprawiania sumień Polaków.

Odniósł się do sprawy profesora Bogdana Chazana, który odmó­wił przeprowadzenia aborcji pacjentce szpitala im. Świętej Rodzi­ny w Warszawie. Usiłuje się nas przekonać, że ratowanie życia dziecka jest brakiem litości wobec matki i okrutnym cierpieniem, przeciwnicy sumienia stają na stanowisku, że trzeba pozbawić pracy w publicznych szpitalach czy na uniwersytetach medycz­nych tych lekarzy, którzy podpisali na Jasnej Górze deklarację wiary - mówił arcybiskup Wacław Depo.

Jako kolejny przykład metropolita częstochowski podał jeden ze spektakli, który wystawiony zostanie podczas tegorocznego Festi­walu Malta w Poznaniu. Przytoczył słowa arcybiskupa Stanisła­wa Gądeckiego, który w tej sprawie napisał list do organizatorów festiwalu. W spekatklu "Golgota Picnic" w opinii wielu osób jest wyjątkowo ordynarnym przedsięwzięciem, ukazuje Chrystusa jako degenerata, egoistę, odpowiedzialnego za całe zło w świecie, spektakl obfituje w lubieżne sceny, a pod adresem Chrystusa pa­dają wulgaryzmy - podkreślał hierarcha.

Arcybiskup Wacław Depo zaapelował do wiernych o zaangażo­wanie społeczne we wsparcie lekarzy, podpisywanie apeli w ich obronie oraz marsze dla życia i rodziny, czy poparcie dla dzienni­karzy w obronie wolności słowa i prawdy.

Procesja Bożego Ciała w Częstochowie podąża z Jasnej Góry do Ar­chikatedry Świętej Rodziny. Wierni zatrzymują się przy ołta­rzach ustawionych wzdłuż Alei Najświętszej Maryi Panny - przy Miejskiej Galerii Sztuki oraz parafiach świętego Jakuba i świętego Zygmunta.

....

Szatan szaleje bo zbliza sie jego koniec. Ale to jest tylko pies szczekajacy bez naszej woli nic nie moze ! Trzeba byc czujnym ale i ufnym Bogu .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:36, 19 Cze 2014    Temat postu:

Kard. Dziwisz: chcemy przeprosić za grzech podziałów i kłótni

Podczas procesji Bożego Ciała w Krakowie kard. Stanisław Dzi­wisz mówił, że jest ona okazją do pokazania jedności i przeprosze­nia za grzech podziałów i kłótni w życiu społecznym, politycz­nym i osobistym, a także w Kościele, wśród wierzących.

- Dziś przed Bazyliką Mariacką, wobec Eucharystii, chcemy prze­prosić Jezusa za sprzeniewierzanie się Jego przykazaniu miłości, za grzech podziałów i kłótni nie tylko w życiu społecznym i poli­tycznym, ale także w naszym życiu osobistym, na co dzień. Chce­my przeprosić Pana także za podziały w Kościele, wśród wierzą­cych – powiedział kard. Dziwisz.

Jak podkreślił procesja Bożego Ciała to publiczne świadectwo wiary. - Nie narzucamy nikomu naszej wiary, naszej wizji Boga, człowieka i otaczającej nas rzeczywistości. Pragniemy tylko za­świadczyć o prawdzie, o Bogu, który jest miłością, który niczego człowiekowi nie zabiera, a wszystko daje, i który życiu człowieka nadaje najgłębszy sens – mówił metropolita krakowski. - Rów­nież i Kościół nikomu nie zagraża. Dlatego tym bardziej boli nas - niekiedy bezkarne - atakowanie i znieważanie Kościoła i ludzi wierzących. Kościół jest naszym wspólnym domem i jest otwarty dla wszystkich – dodał.

Kardynał przypomniał, że kilkanaście dni temu świętowaliśmy 25-lecie odzyskania wolności i suwerenności Polski, a ważną rolę w polskich przemianach odegrał Jan Paweł II. - Świętując srebr­ny jubileusz naszej wolności, pamiętajmy o tych, którym życie nie szczędzi i dziś cierpień, ubóstwa, bezrobocia. Trudno nam się pogodzić z tym, że tak wielu naszych rodaków szuka pracy poza granicami kraju. Szczególnie młodzież szuka gdzie indziej urze­czywistnienia swoich marzeń - mówił i wezwał młodych, by sta­rali się "pomnażać nasze dobro wspólne" w kraju.

Odnosząc się do debaty nad prawem lekarzy do klauzuli sumie­nia i podpisanej przez wielu z nich "Deklaracji Wiary", metropoli­ta krakowski powiedział, że "lekarze odnoszą się do zasady wol­ności sumienia, które jest nadrzędną instancją postępowania czło­wieka". - Nie godzi się ograniczać lekarzom konstytucyjnego prawa do klauzuli sumienia, bo na nim opiera się porządek mo­ralny – podkreślił. Zgromadzeni przejęli te słowa brawami. - Le­karzom, którzy pomimo przewidywanej krytyki odważyli się zło­żyć "Deklarację Wiary", należy się nasz szacunek i wdzięczność - dodał metropolita krakowski i na Rynku ponownie rozległy się brawa.

Hierarcha przypomniał, że za dwa lata w Krakowie odbędą się Światowe Dni Młodzieży z udziałem papieża Franciszka. - Zrób­my wszystko, aby Kraków okazał się miastem otwartym, przyja­znym, wiernym wartościom, na których budował przez wieki swoją duchową tożsamość. Dlatego już teraz proszę i wzywam, by z naszego miasta zniknęły miejsca grzechu i zgorszenia. Nie tym chcemy zaimponować młodzieży świata, pielgrzymom i tury­stom. Chcemy imponować naszą duchowością, kulturą i tradycją. Chcemy ukazać piękno miasta z jego zabytkami i dziełami sztuki – mówił kard. Dziwisz.

Prosił o dar pokoju "tam, gdzie do głosu dochodzi przemoc, gdzie przelewana jest krew", także o pokój dla narodu ukraińskiego.

Procesja, którą poprzedziła msza św. w Katedrze na Wawelu, przeszła Drogą Królewską na Rynek Główny pod Bazylikę Ma­riacką. Dekoracje ołtarzy swoim hasłem przewodnim "Promie­niowanie świętości" nawiązywały do kanonizacji Jana Pawła II. Celebrans w językach włoskim i angielskim wyjaśniał gościom z zagranicy istotę procesji Bożego Ciała.

...

Jest zlo ale i wielkie dobro widac .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:01, 19 Cze 2014    Temat postu:

Papieskie uroczystości Bożego Ciała w Rzymie

Podczas uroczystości Bożego Ciała w Rzymie papież Franciszek powiedział, że oprócz głodu fizycznego człowiek nosi w sobie też głód, którego nie może zaspokoić zwykłe pożywienie. - To głód życia, głód miłości, głód wieczności - mówił w czasie mszy na La­teranie.

Papież przestrzegł przed "fałszywym chlebem", który jest produk­tem egoizmu oraz grzechu i zniewala człowieka.

- Jeśli rozejrzymy się wokół siebie, zdamy sobie sprawę, że wiele jest ofert pokarmu, które nie pochodzą od Pana i które pozornie bardziej zaspokajają. Jedni karmią się pieniądzem, inni sukce­sem i próżnością, inni władzą i dumą - podkreślił papież w homi­lii w czasie czwartkowej mszy przed bazyliką Świętego Jana, kate­drą biskupa Rzymu.

- Pokarmem, który rzeczywiście karmi nas i syci, jest tylko ten, który daje nam Pan. Pokarm, który Pan nam daje, różni się od in­nych i być może nie wydaje się nam tak smaczny, jak niektóre po­trawy, które oferuje nam świat - zauważył. - Marzymy wtedy o in­nych daniach - powiedział papież.

Każdy, stwierdził, może postawić sobie pytanie: "Przy jakim stole chcę się pożywiać? Przy stole Pana czy też marzę o jedzeniu smacznych dań, ale w niewoli?".

Franciszek wezwał wiernych: "Nauczmy się rozpoznawać fałszy­wy chleb, który łudzi, bo jest owocem egoizmu, samowystarczal­ności i grzechu".

- Jezu, broń nas przed pokusami światowego pokarmu, który czyni z nas niewolników; oczyść naszą pamięć, aby nie pozostała niewolnicą w egoistycznej i światowej wybiórczości, lecz była żywą pamięcią Twej obecności w ciągu dziejów Twojego ludu - modlił się papież.

Wcześniej w Watykanie poinformowano, że Franciszek, inaczej niż przed rokiem, nie weźmie udziału w tradycyjnej procesji, jaka od lat w Boże Ciało przechodzi via Merulana z Lateranu do bazyliki Matki Bożej Większej. Franciszek pojedzie tam zwykłym samochodem i na miejscu udzieli błogosławieństwa.

Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi wyjaśnił, że pa­pież zrezygnował z przejścia długą ulicą, by oszczędzać siły przed sobotnią, całodzienną, bogatą w uroczystości, wizytą w Ka­labrii na południu Włoch.

Franciszek nie chciał również - w przeciwieństwie do swych po­przedników Benedykta XVI i Jana Pawła II - pokonać trasy proce­sji na via Merulana w otwartym, oświetlonym wysokim samocho­dzie.

Papieżowi chodzi o to, powiedział ks. Lombardi, by uniknąć sku­pienia uwagi na sobie zamiast na Najświętszym Sakramencie.

...

Tak falszywy pokarm to narkotyk .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:05, 04 Cze 2015    Temat postu:

Najsłynniejsza procesja Bożego Ciała przeszła ulicami Łowicza

Najsłynniejsza procesja Bożego Ciała przeszła ulicami Łowicza - PAP

Kolorowe zapaski, kiecki i chusty, zdobione cekinami staniki oraz kwiaty z bibuły we włosach. Ulicami Łowicza przeszła procesja, która przed rokiem została wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. W procesji Bożego Ciała uczestniczyło ponad sto osób w strojach ludowych.

Mężczyźni tradycyjnie nieśli sztandary, chorągwie i feretrony. Kobiety i dziewczęta kolorowe wstążki oraz barwne poduszki. Licznie w procesji uczestniczyły też dzieci w strojach ludowych, które w Łowiczu, zgodnie z tradycją właśnie w nich przystępują do I komunii.
REKLAMA


Procesja obeszła 4 ołtarze przyozdobione pasiakami i polnymi kwiatami, zbożami, a także brzozowymi gałązkami. Te ostatnie po procesji, zostały zabrane przez jej uczestników do domów. Zgodnie z tradycją brzozowe gałązki z ołtarza włożone za obraz mają chronić przez cały rok od trwogi, ognia, nieszczęścia i chorób.

W Łowiczu do wieczora potrwa piknik folklorystyczny pod nazwą Boże Ciało w stolicy Księstwa Łowickiego. Na scenie odbywają się występy zespołów ludowych, a na straganach swoje wyroby, między innymi gwiozdy i kodry, czyli łowickie wycinanki, prezentują rękodzielnicy.

...

To jest Polska. A wyraz estetyczny bierze sie wnetrza ducha.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:49, 26 Maj 2016    Temat postu:

Dziś Boże Ciało. Wspominamy cud eucharystyczny
wyślij
drukuj
łz, k | publikacja: 26.05.2016 | aktualizacja: 07:51 wyślij
drukuj
W całym kraju odbędą się uroczyste procesje (fot. MSZ)
W czwartek katolicy na całym świecie obchodzą uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. W Polsce święto popularnie nazywamy Bożym Ciałem, ustanowiono je ku czci Najświętszego Sakramentu.

Mikołejko: nikt z obecnych w procesjach nie zna sensu święta, które obchodzi
Boże Ciało jest świętem ruchomym, obchodzone jest 60 dni po Wielkanocy. – Tego dnia wspomina się wówczas Ostatnią Wieczerzę i Przeistoczenie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa – mówi ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej. To przypomnienie tego wszystkiego co wydarzyło się w Wielki Czwartek.

W Boże Ciało ulicami całego kraju przejdą uroczyste procesje z Najświętszym Sakramentem. Tradycyjnie zatrzymują się one przy czterech ołtarzach, przy których czytane są fragmenty czterech Ewangelii tematycznie związane z Najświętszym Sakramentem. – Radośnie uwielbiamy Boga, dziękujemy Chrystusowi za ustanowienie Najświętszego Sakramentu i publiczne manifestujemy swoją wiarę – wyjaśnia ksiądz Paweł Konieczny, proboszcz parafii pw. WNMP w Żarach.

Na zakończenie procesji kapłani udzielają wiernym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Katolicy są zobowiązani do uczestnictwa w mszy, ale nakaz nie dotyczy już uczestniczenia w samej procesji, choć Polacy zawsze tłumnie się na nie wybierają.
#wieszwiecej | Polub nas
Świętowanie Bożego Ciała ustanowił papież Urban IV w 1264 roku. W Polsce pierwsze wzmianki o obchodach pochodzą z 1320 roku z Krakowa.
IAR, KAI

...

Kolejna polska specjalnosc ukazujaca ducha narodu. U nas swietujemy oktawe gdy na swiecie tylko 1 dzien. Bo to jest Polska.

A tu jaka procsje znalazlem w Kuniowie! SmileSmileSmile
https://youtube.com/watch?v=mGCYoz5B-uc


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:27, 15 Cze 2017    Temat postu:

Bóg wychodzi na ulice. Nie walczy ze światem, tylko go przemienia
Ks. Łukasz Kachnowicz | Czer 15, 2017

Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Życie, które daje Chrystus nie jest konkurencją dla naszego życia, ani jego negacją. To jest szansa na życie naprawdę zrealizowane, spełnione [komentarz do Ewangelii].


K
iedyś wzruszył mnie krótki filmik o procesji Eucharystycznej, która przechodziła ulicami Nowego Jorku. Ksiądz niosący Najświętszy Sakrament i grupa ludzi idących za Nim. Dokoła toczyło się codzienne, gwarne życie. Mężczyźni w garniturach, z komórkami przy uchu i teczkami w rękach, pędzący przed siebie na kolejne spotkanie, sprawdzający aktualne wyniki giełdy, dokonujący w drodze transakcji, bo czas to pieniądz.

Młody człowiek przejeżdżający na deskorolce. Kobieta ze słuchawkami na uszach. Policjant na służbie. Ulicą przejeżdżają charakterystyczne nowojorskie żółte taksówki wioząc klientów do pracy, do domu, na lotnisko. Ktoś wychodzi właśnie ze sklepu. Ktoś patrzy z okna swojego mieszkania, a inny spogląda na ulicę z biura. Toczy się codzienne życie wielkiego miasta, a pośrodku niego przechodzi Jezus obecny w Najświętszym Sakramencie.

Boże Ciało i procesje, które przechodzą tego dnia przez miasta i wsie przypominają nam o Obecności. Bóg, który jest obecny. Ten, który JEST pośród swojego ludu. Ten, który wychodzi na ulice, między ludzi – tam, gdzie toczy się życie tych, których „ukochał aż do końca”.
Czytaj także: Nie lubię procesji Bożego Ciała. I co teraz?

„Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało wydane za życie świata”. Procesja Bożego Ciała to nie jest tylko katolicka manifestacja. To przejście przypominające o obecności Miłości w świecie, w którym żyjemy, w świecie, za którego życie On dał swoje Ciało. Ciało, które przynosi życie. Jego pragnieniem jest to, żebyśmy mieli życie w sobie.

Św. Ireneusz z Lyonu powiedział, że „chwałą Boga jest człowiek żyjący”. Chrystus nie przechodzi dzisiaj przez świat, żeby nas z niego wyrywać, żeby zanegować nasze życie w świecie. On chce włączyć nasze życie w Jego.

Pierre Teilhard de Chardin – jezuita łączący myśl teologiczną z naukami przyrodniczymi, których był doktorem – podkreślał, że Chrystus nie konkuruje ze światem, ale jest Tym, który zapewnia mu przyszłość. Mówił o „głębokim związku istniejącym pomiędzy triumfem Chrystusa a powodzeniem dzieła, które swoim wysiłkiem człowiek stara się budować tutaj, na ziemi”.

Bóg nie walczy ze światem, który przecież jest Jego dziełem, ale go przemienia. W każdej Eucharystii kapłan podnosi chleb i wino wypowiadając słowa: „Błogosławiony jesteś, Panie Boże wszechświata, bo dzięki Twojej hojności otrzymaliśmy chleb, który jest owocem ziemi i pracy rąk ludzkich; Tobie go przynosimy, aby stał się dla nas chlebem życia”.

Owoc ziemi i pracy rąk ludzkich – czyli to, co pochodzi z tego świata – zostaje przemienione w Ciało i Krew Chrystusa, staje się bożym Pokarmem. Jezus wchodzi w ten świat, w życie człowieka, aby doprowadzić jego historię do pełni. Sam zresztą powie, że przyszedł, „aby Jego owce miały życie w pełni”.

De Chardin mówił o trzech postawach wobec życia: o ludziach zmęczonych, hedonistach i ludziach żarliwych. Ludzie zmęczeni przybierają postawę: nie być wcale. Wiązał to z pesymizmem, który wycofuje, odnosi do przeszłości, pragnie szczęścia, ale bez wysiłku, bez ryzyka. Hedoniści według niego to postawa: być mniej, a szczęściem dla nich są przyjemności, celem życia zaś nie działać, lecz korzystać.

Ludzi żarliwych cechuje zaś „być więcej”, a szczęście dla nich jest ciągłym wzrastaniem, rozwojem. Chrześcijanin żyjący naprawdę Eucharystią nie jest ani człowiekiem zmęczonym, ani hedonistą, ale człowiekiem żarliwym.

Bo życie, które daje Chrystus nie jest konkurencją dla naszego życia, ani jego negacją. To jest szansa na życie naprawdę zrealizowane, spełnione. Życie, które staje się życiem wiecznym, czyli przekracza to, co siłą rzeczy jest ograniczone dla tego świata.

I: Pwt 8, 2-3. 14b-16a
II: 1 Kor 10, 16-17
E: J 6, 51-58

...

Bóg jest oczywiscie NAM potrzebny.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:47, 15 Cze 2017    Temat postu:

Skąd się wzięło Boże Ciało?
Anna Gębalska-Berekets | Czer 15, 2017
Fr Lawrence Lew OP/Flickr
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Boże Ciało, czyli uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zostało ustanowione po niezwykłych widzeniach bł. Julianny z Cornillon. Co zobaczyła w tej wizji?


U
roczystość Bożego Ciała przypada w tym roku 15 czerwca. Uznawana jest ona za jedno z najważniejszych świąt kościelnych, z wyjątkową i uroczystą procesyjną oprawą. Mówi się nieraz, że wtedy to sam Pan Jezus wychodzi na ulice miast i miasteczek.

Początek nowego święta

Boże Ciało, czyli uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zostało ustanowione po widzeniach bł. Julianny z Cornillon, augustianki. W 1245 roku miała ona wizje, podczas których zobaczyła jasną tarczę księżyca z ciemną plamą. Zinterpretowano ten fakt jako brak należytego święta, które byłoby uczczeniem Ciała i Krwi Pańskiej. Pan Jezus wyznaczył nawet dzień, czwartek po niedzieli Trójcy Przenajświętszej. W związku z objawieniami bł. Julianny lokalny biskup, Robert z Liège (dzisiejsza Belgia) ustanowił to święto dla swej diecezji.

Papież od Bożego Ciała

Dla całego Kościoła święto to zostało ustanowione przez papieża Urbana IV. Bullą Transiturus – de hoc Mundo wprowadził je do kalendarza liturgicznego w 1264 roku. Dokument jednak nie został wydany z powodu śmierci papieża. Dlatego też ostatecznie potwierdził je Jan XXII w1317 roku.

Tradycja procesji

Pierwsza procesja najprawdopodobniej odbyła się w Kolonii w 1277 roku. Niesiono w niej krzyż z Najświętszym Sakramentem. Z każdym kolejnym wiekiem obchody uroczystości rozszerzały się na kolejne państwa. W XIV wieku spotykamy się z procesjami także na terenach Anglii, Francji, Hiszpanii i Italii.
Czytaj także: Nie lubię procesji Bożego Ciała. I co teraz?

Od XV wieku na terenie Niemiec organizowano już procesje do 4 ołtarzy. Podróż Eucharystii ulicami miasta miał również wymiar symboliczny i odnosił się do poczucia ochrony przed niebezpieczeństwami. I tak na przykład w Niemczech łączono procesję z intencją błagalną. Chodziło o odwrócenie nieszczęść czy też uproszenie pogody oraz urodzaju.

Dogmat eucharystyczny

Warto wspomnieć dwa wydarzenia, które miały wpływ na rozwój kultu eucharystycznego oraz ustanowienie i rozpowszechnienie święta Bożego Ciała. Na Soborze Laterańskim IV w 1215 roku Kościół przyjął dogmat o transsubstancjacji, czyli realnej przemianie chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa. Nieco później w Bolsenie (dzisiejsze Włochy) w 1263 roku wydarzył się cud. Podczas Eucharystii hostia zaczęła krwawić. Korporał z kroplami krwi jest przechowywany w Orvieto.

Święto przychodzi do Polski

Święto Bożego Ciała było w przeszłości traktowane jako zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie i za błędy heretyków oraz jako uczczenie pamiątki ustanowienia Eucharystii. Od XVI wieku wprowadzono zwyczaj śpiewania fragmentów Ewangelii przy czterech ołtarzach, który kultywowany jest do dziś.

W Polsce święto obchodzone jest 60 dni po Wielkanocy. Jest to więc święto ruchome – czwartek po niedzieli Trójcy Przenajświętszej. Jako pierwszy na naszych terenach obchody Bożego Ciała wprowadził w diecezji krakowskiej bp Nanker w 1320 roku. Pod koniec XIV wieku uroczystość była obchodzona już we wszystkich diecezjach. Z czasem wprowadzono także praktykę udzielania błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Zwyczaj ten w Polsce wszedł do „Rytuału piotrkowskiego” z 1631 roku.

Oktawa Bożego Ciała

Aż do 1955 roku w Polsce obowiązywała oktawa Bożego Ciała. 8-dniową celebrację oficjalnie zniesiono, ale na prośbę Episkopatu Polski zachowano zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego. 17 lutego 1967 roku Konferencja Episkopatu Polski nieco zmodyfikowała zasady prowadzenia procesji, wprowadzając pewne nowości w modlitwach przy każdym z czterech ołtarzy oraz odczytywanie fragmentów Ewangelii związanych z Eucharystią.

Istota Bożego Ciała według ks. Tischnera

Piękno tego święta wyraził ks. Józef Tischner: „W Eucharystię i poprzez Eucharystię dokonuje się coś istotnego: Bóg staje się nieustannie naszym Bogiem. On nasz, a my Jego. Niezwykłe doświadczenie Miłości staje się udziałem każdego, kto wchodzi w komunię z Bogiem. Stajemy wobec perspektywy odzyskania świata. Nasz świat nabiera nowego sensu (…). Gdy wraca Miłość, świat jakby na nowo się zaczyna”.

...

Warto wiedziec.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:12, 15 Cze 2017    Temat postu:

Wieczorna procesja Bożego Ciała. Z bębnami i pochodniami
Joanna Szubstarska | Czer 15, 2017
East News
Komentuj

Udostępnij
Komentuj

„Głosić wszystkim, zawsze, wszędzie i na wszystkie możliwe sposoby” dobrze realizuje się podczas wieczornego uwielbienia Ciała i Krwi Pańskiej.


D
uszpasterstwa akademickie ojców dominikanów w Poznaniu, Wrocławiu i Katowicach przygotowują specjalną procesję Bożego Ciała – wieczorem. Pomysł zrodził się przed laty w krakowskim Duszpasterstwie Akademickim „Beczka”. Z czasem inne miasta zaczęły zapraszać społeczność studencką do wzięcia udziału w nietypowym wydarzeniu. Nietypowym także dlatego, że obok modlitwy i śpiewu rozbrzmiewa tam gra na bębnach, ubrane na biało dziewczęta sypią kwiaty, a z racji wieczornej pory – płoną kadzidła i pochodnie.

Studenci zaangażowani w organizację procesji przygotowują niekonwencjonalne ołtarze. „Nasz ołtarz jest niesiony w procesji, to przykład ołtarza mobilnego. Niesiemy malowane płachty o wymiarach 1 metr szerokości na 4 metry wysokości. Ponadto niesiona jest oświetlona kopia ikony Jezusa” – mówi Małgorzata Snela z Duszpasterstwa Akademickiego „Dominik” we Wrocławiu, która włącza się po raz trzeci w koordynację prac związanych z przygotowaniem procesji.

I tłumaczy dalej: „Korzystając ze śpiewnika dominikańskiego, dopasowując 4-głosowy śpiew do rytmu bębnów, głosimy nasze uwielbienie. Bębny są rzeczywiście głośne, niekiedy pojawiają się głosy niezadowolenia z powodu hałasu i blokady miasta, ponieważ przechodzimy obok miejsc bardzo ruchliwych w mieście. Jednak nawet gdyby nie było głośnego bębnienia, byłoby nas słychać, chociażby z tego względu, że wyruszamy z kościoła ojców dominikanów, których klasztory zazwyczaj zlokalizowane są w centrum miast”.
Czytaj także: Skąd się wzięło Boże Ciało?

Procesja wzbudza ciekawość turystów i mieszkańców. Ale tak było dawniej również w przypadku kaznodziejów zakonu dominikańskiego, którzy szli pieszo, w sandałach, ubodzy, z Pismem Świętym w ręce. Dominikanie modlili się w drodze i głosili Jezusa Chrystusa.

Wezwanie dominikańskie „Głosić wszystkim, zawsze, wszędzie i na wszystkie możliwe sposoby” dobrze realizuje się podczas uwielbienia Ciała i Krwi Pańskiej. Zachowując tradycję wychodzenia do ludzi, wspomagani przez młodych – studentów i absolwentów – wyruszają w głąb miast, chcąc dotrzeć do głębi ludzkich sumień. O zachodzie słońca niosą Chrystusa na ulice, wielbiąc Go i dając świadectwo wiary, a wraz z nimi rzesza młodych ludzi – i nie tylko, bo każdy jest zaproszony.

„Chcieliśmy zorganizować procesję i wyznać publicznie naszą wiarę w taki sposób, jak czują młodzi ludzie – mówi Małgorzata Snela. – Pora procesji jest późna, ale nabożeństwa u dominikanów również odbywają się w godzinach wieczornych. Chcemy pokazać, że młodzi ludzie również modlą się i mają głęboką relację z Jezusem”.

W akademickiej procesji wszystkie elementy liturgii są zachowane. W centrum procesji będzie szedł kapłan z Najświętszym Sakramentem, przy ołtarzach będzie odczytywana Ewangelia. Obok śpiewu będą także chwile na modlitwę w ciszy, na adorację, uwielbienie Jezusa w Najświętszym Sakramencie.

...

Prosze! Kolejna ciekawa odmiana a juz sie zastanawialem ze w tym roku nic oryginalnego nie znalazlem. A tu jest! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 7:53, 11 Paź 2017    Temat postu:

Galicyjski Święty Graal, czyli cud eucharystyczny na Camino
Daniel Esparza | 10/10/2017
Shutterstock | FCPB/Wikipedia | CC BY 3.0
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Królestwo Galicji ma swojego własnego Świętego Graala, innego niż ten króla Artura.


N
ieskończona liczba legend opowiada o Świętym Graalu – kielichu z Ostatniej Wieczerzy, który, jak twierdzą niektórzy, Apostoł Jakub zabrał ze sobą na północ Półwyspu Iberyjskiego. Ten kielich jest przedstawiony w herbie Królestwa Galicji. Wśród wszystkich opowieści – stanowiących mieszankę ludowej pobożności, opisów apokryficznych i odrobiny przesądów – znajduje się i ta, związana z Drogą Świętego Jakuba i galicyjskim Świętym Graalem.


Galicyjski Święty Graal

Około dziewięciu dni marszu od Santiago de Compostela, na Drodze Świętego Jakuba, znajdziecie małą wioskę O Cebreiro. Jej głównym skarbem jest kościół, zbudowany przez mnichów benedyktyńskich na początku IX wieku, ewidentnie w iberyjskiej odmianie stylu romańskiego. Składa się z trzech surowych naw, prostokątnej apsydy i dzwonnicy.

Ale jeszcze większym skarbem jest to, co mieści się w kościele: galicyjski Święty Graal.
Czytaj także: Problem z relikwiami. Święte podróbki czy święte symbole?


Cud eucharystyczny z O Cebreiro

Tradycja głęboko zakorzeniona w północnej Hiszpanii mówi, że w mroźny zimowy poranek, na początku pierwszego roku XIV stulecia, pewien kapłan celebrował Eucharystię na ołtarzu jednej z bocznych kaplic kościoła. Śnieg i wiatr sprawiły, że dotarcie do kaplicy stało się prawie niemożliwe i ów kapłan nie przypuszczał, by ktoś oprócz niego zjawił się mszy świętej. Ku jego zdziwieniu chłop o imieniu Juan Santín przebył drogę ze wsi Baixamayor do O Cebreiro, pragnąc przyjąć komunię.

Według opowieści, kapłan (który stracił wiarę w rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii) zapytał chłopa: „Tyle poświęcenia dla odrobiny chleba i wina?”. W tym momencie konsekrowany chleb i wino stały się ciałem i krwią Chrystusa, przywracając wiarę kapłanowi.
Czytaj także: Cud eucharystyczny w Lanciano. Panie, zaradź memu niedowiarstwu!


Pielgrzymi ze Szlaku Świętego Jakuba

Naczynie z krwawym ciałem było wystawione na widok publiczny przez ponad sto lat. Pod koniec XV wieku królowa Izabella odbyła pielgrzymkę do tego kościoła i potwierdziła cud w O Cebreiro. Wieść o nim rozniosła się po świecie właśnie dzięki pielgrzymom przemierzającym Drogę Świętego Jakuba.

Cudowny kielich i patena przechowywane są w kościele w O Cebreiro, gdzie znajduje się również mauzoleum, w którym obok siebie spoczywają szczątki owego kapłana oraz chłopa. Jest to ważne miejsce nie tylko dla pielgrzymów, ale i dla miłośników średniowiecznych tradycji i opowieści.
Czytaj także: Wiesz, kto wymyślił żółtą strzałkę na Camino de Santiago?
Galeria zdjęć

Tekst pochodzi z angielskiej edycji portalu Aleteia

...

Bóg daje liczne znaki. Ten jest najwiekszy i nieporownywalny z niczym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:33, 01 Lis 2017    Temat postu:

Cud w Tumaco. Fala tsunami, która ustąpiła przed Najświętszym Sakramentem
Aleteia Español | 31/10/2017
Shutterstock
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


W 1906 roku w kolumbijskim mieście Tumaco miało miejsce niezwykłe zdarzenie z Najświętszym Sakramentem w roli głównej.


T
o, co wydarzyło się na początku ubiegłego wieku w Tumaco, miejscowości leżącej na małej wyspie u wybrzeży Kolumbii, przekonało jej mieszkańców, że Bóg obecny w Najświętszym Sakramencie naprawdę działa, kiedy jego kapłani i wierni wzywają Go z wiarą i miłością.
Czytaj także: Cud eucharystyczny w Lanciano. Panie, zaradź memu niedowiarstwu!
Niebezpieczeństwo i procesja z Najświętszym Sakramentem

Cofnijmy się do 31 stycznia 1906 roku. O godzinie 9.36 mieszkańcy tej maleńkiej wysepki na Pacyfiku poczuli silny wstrząs wywołany trzęsieniem ziemi, które trwało około 10 minut.

W obliczu zagrożenia wszyscy ruszyli do kościoła z prośbą do miejscowego proboszcza, o. Gerardo Larrondo oraz wikarego, o. Juliana, by natychmiast zorganizować procesję z Najświętszym Sakramentem.

W międzyczasie wody w zatoce, przy której położone było miasteczko, niebezpiecznie cofnęły się, odkrywając prawie 1,5 km wybrzeża, by następnie spiętrzyć się w niedalekiej odległości od wyspy w postaci ogromnej fali. Przerażony tym widokiem ojciec Gerardo postanowił spożyć wszystkie konsekrowane hostie przechowywane w cyborium. Zachował jedynie dużą Hostię umieszczoną w monstrancji.
Cudowne cofnięcie tsunami

Następnie zwrócił się do wiernych z wezwaniem: „Chodźmy, moje dziatki, chodźmy na plażę i niech Bóg ma nas w Swojej opiece!”.

Umocnieni obecnością Jezusa Eucharystycznego wszyscy wyruszyli w procesji, zanosząc do Boga modlitwę pośród głośnego lamentu i łez. Ojciec Gerardo dotarł na plażę i odważnie zszedł na sam brzeg morza z monstrancją w ręku, stając oko w oko z żywiołem.

Kiedy ściana wody zaczęła się gwałtownie zbliżać, pełen wiary kapłan zdecydowanym ruchem uniósł Najświętszy Sakrament i w obecności zebranych nakreślił nim znak krzyża. Wszyscy zastygli w oczekiwaniu.

Jeszcze przez chwilę fala postępowała naprzód, ale nim zakonnicy się spostrzegli, na ustach wstrząśniętych wiernych pojawiły się okrzyki zachwytu: „To cud! To cud!”
Czytaj także: Wydarzenie o znamionach cudu eucharystycznego w Legnicy. Czy to tkanka mięśnia sercowego?
Dziękczynienie za cud w Tumaco

Faktycznie, niczym za sprawą niewidzialnej i nadprzyrodzonej siły potężna fala, która miała zmieść Tumaco z powierzchni ziemi zaczęła się wycofywać, a wody opadać do normalnego poziomu.

Mieszkańcy miasta Tumaco nie ustawali w dziękczynieniu Jezusowi Eucharystycznemu za ocalenie przed zagładą. Wieść o cudzie w Tumaco rozniosła się daleko poza granice Kolumbii, a o. Gerardo otrzymywał liczną korespondencję z prośbą o modlitewne wstawiennictwo z Europy i innych części świata.

Źródło: Książka „Augustianie rozmiłowani w Eucharystii”, autorstwa o. Pedro del Rosario Corro.
Tekst opublikowany w hiszpański edycji portalu Aleteia

...

Bóg ukazuje sie materialnie nawet. Tu przy okazji zywiolu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:37, 16 Lis 2017    Temat postu:

Te siostry od 139 lat bez przerwy adorują Najświętszy Sakrament! Wyślij im intencję
Tomasz Reczko | 02/04/2017
fot. fspa.org
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Trwały na adoracji mimo pożarów, powodzi i innych katastrof. Jednak nie tylko to je wyróżnia. Ich motto brzmi: „Współczesne życie. Święte tradycje”.


K
iedy zapoznałem się z ich historią na portalu Churchpop.com czytając, jak przystało na typowego odbiorcę mediów elektronicznych sam tytuł, wyobraziłem sobie zahabitowane od stóp do głów kobiety, które odgrodziły się od świata klasztornymi murami. Też tak mieliście? Jednak posługa Sióstr Franciszkanek od Wieczystej Adoracji nie jest tak oczywista jak się wydaje…

Chcąc dowiedzieć się o nich więcej, wszedłem na ich stronę internetową. Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, był fakt posiadania przez siostry konta na Facebooku. I Instagramie. Oraz Twitterze. A także Pintereście. Mają nawet swój kanał na YouTubie oraz profil na Google+. „No tak, czyli już wiem co siostrzyczki robią, gdy nie są na adoracji” – pomyślałem sobie. Wiedziałem jednak, że muszę pożegnać się ze swoim wyobrażeniem o nich. Szczególnie, gdy zobaczyłem te zdjęcie w tle na ich stronie na Facebooku:


„Współczesne życie. Święte tradycje” – to ich motto, które znajduje odzwierciedlenie nie tylko na facebookowych grafikach. By to wyjaśnić, trzeba sięgnąć do ich historii.
Czytaj także: Dlaczego Naczelny Rabin Rzymu przeszedł na katolicyzm?

Dawno, dawno temu, w 1849 roku mała grupka kobiet z Bawarii stworzyła w Stanach Zjednoczonych zgromadzenie Sióstr św. Franciszka. Mające swój dom w Milwaukee zakonnice obrały za swój charyzmat głoszenie Ewangelii wśród niemieckich imigrantów. Jednak z czasem ilość obowiązków zaczęła przerastać siostry, szczególnie gdy w 1856 roku zaczęły wspierać pobliskie seminarium. Część z założycielek zgromadzenia odeszło.

Szukając pomysłu na siebie oraz miejsca na dom, siostry przywędrowały do diecezji La Crosse w stanie Wisconsin. W tym miejscu rezydują do dziś i to właśnie tam narodziła się idea wieczystej adoracji. Na początku matka przełożona zdecydowała o rezygnacji z pracy w seminarium tak, by mieć więcej czasu na modlitwę przed Najświętszym Sakramentem. Nie wszystkim siostrom spodobały się jednak te zmiany i część z nich utworzyła nowe zgromadzenie pod starą nazwą – Sióstr św. Franciszka z Asyżu. „Stare” zgromadzenie przybrało natomiast nową nazwę – Sióstr Franciszkanek od Eucharystii.
Czytaj także: Lekarstwo, nie nagroda. Kiedy (nie) rezygnować z Komunii?

Wieczysta adoracja rozpoczęła się w 1878 roku i od tamtego czasu, 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i 365 (lub 366) dni w roku przynajmniej dwie siostry adorują Najświętszy Sakrament. By podkreślić swój niecodzienny charyzmat, siostry przybrały nową nazwę – Siostry Franciszkanki od Wieczystej Adoracji.

W tak zwanym międzyczasie nawiedził ich pożar w sąsiednim budynku, powódź w 1965 roku, kilka huraganów i epidemie grypy. Jednak największy wpływ na ich zgromadzenie miały nie kataklizmy, lecz spadek powołań. W 1997 roku siostry zwróciły się do lokalnej wspólnoty o pomoc w adoracji – po 119 latach zaczęło brakować w zgromadzeniu osób do trwania przed ciałem Chrystusa.

Szczęście w nieszczęściu – otwarcie się na świeckie osoby zaowocowało jeszcze efektywniejszą ewangelizacją. Również wśród młodych ludzi, którzy zaczęli pomagać siostrom w adoracji. A z czasem odnajdywać w sobie powołanie.


„Bardzo ważna jest dla mnie sprawiedliwość społeczna i systemowe zmiany. Dlatego szukałam wspólnoty, która będzie wypełniona modlitwą, ale jednocześnie będzie także progresywna. Taki miks kontemplacji i działania” – mówiła w jednym z materiałów wideo na temat sióstr Julia Walsh, która aplikuje do zgromadzenia. „Myślę, że Ewangelia sama w sobie jest szalonym wyzwaniem” – dodaje młoda dziewczyna. Wtóruje jej nadgryziona zębem czasu siostra Leclare Beres: „Wielu ludzi myślało, że jestem szalona i nieokiełznana, gdy w wieku 78 lat wyjechałam na misję do Chin”. „Jesteśmy zdolni do takich dziwnych i szalonych rzeczy, jeśli tylko odpowiemy na wezwanie Boga” – podkreśla franciszkanka.


Według opowieści sióstr, zgromadzenie stara się zachować indywidualny charakter członkiń. Zależnie od umiejętności i wykształcenia pracują one na co dzień w szkołach, szpitalach czy organizacjach społecznych. Prowadzą one też Uniwersytet Viterbo – szkołę wyższą, gdzie kształcą w zakresie m.in. sztuk pięknych i pielęgniarstwa.
Czytaj także: Żyła przez 5 dni. W tym czasie zdążyła zmienić życie swoich rodziców

Główną osią ich codziennego życia jest jednak niezmiennie adoracja. Siostra Sarah Hennessey, która zarządza grafikiem adoracji podkreśla, że nie jest to wcale takie łatwe: „Jeśli jest 11 w nocy i właśnie skończyła się moja kolej, a następna siostra się nie pojawiła, nie mogę po prostu iść sobie do łóżka”. Tym niemniej siostry zachęcają do wysyłania im intencji modlitewnych (oczywiście po angielsku!). Klikając w ten link możecie znaleźć odpowiedni formularz na ich stronie.

[link widoczny dla zalogowanych]

...

I to jest podstawa Swiata! Jezus mowi ze ze wzgledu na DUSZE ADORUJACE daje szanse Swiatu. Czyli ci co ,,zmarnowali cale zycie na modlitwie" robia NAJWIEKSZA ROBOTE!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:26, 25 Lis 2017    Temat postu:

10 niezwykłych faktów o mocy Eucharystii
S. Theresa Aletheia Noble | 21/08/2016

© Antoine Mekary / ALETEIA
Udostępnij
Komentuj
Drukuj
Eucharystia to dzieło i dar całej Trójcy Świętej – podkreślał o. Raniero Cantalamessa OFM. Ona łączy nas z Chrystusem, gładzi nasze grzechy, daje nam pokój, zbliża nas do innych ludzi.

Znajoma opowiadała mi, że jej ojciec często pomagał żonie w kuchni, wykonując najnudniejsze zadania. Na przykład rozłupywał orzechy włoskie i wsypywał je do pojemników, a potem rozdawał przyjaciołom i rodzinie. Ojciec przyjaciółki niedawno zmarł. Kiedy kilka miesięcy po jego śmierci kobieta sięgnęła do szafki po orzechy, aby upiec chlebek bananowy, zdała sobie sprawę, że choć ojciec odszedł, zostawił jej pokarm.

W tym momencie przyjaciółka lepiej zrozumiała tajemnicę Eucharystii. Jezus wiedział, że wstąpi do nieba, ale pozostawił tym, którzy za Nim poszli, pokarm na później. Nie był to zwyczajny pokarm ziemski, ale Jego Ciało i Krew.

Ktoś o nas dba, ktoś się nami opiekuje. Mamy Ojca w niebie, który zna każdą naszą potrzebę i robi wszystko, aby je zaspokoić. Nasz chleb powszedni nie jest wyłącznie symbolem czy pokarmem na co dzień. To prawdziwa strawa duchowa, prawdziwe Ciało i Krew naszego Zbawiciela, Boga-Człowieka. Eucharystia jest pokarmem, który przekracza ramy rytuału. Bierze swą moc i treść z działania samej Trójcy świętej.

Oto kilka z najbardziej niezwykłych skutków Eucharystii:


1. Jedność z Chrystusem

Przyjęcie Jezusa w Eucharystii zaszczepia nas w Chrystusie. Św. Cyryl Aleksandryjski podaje metaforę roztopionego wosku, który łączy się z innym woskiem. Droga chrześcijanina to droga stawania się jak Chrystus. To dążenie do zamieszkania w Nim i Jego zamieszkania w nas. Umożliwia nam to Eucharystia.


2. Zmazanie grzechu powszedniego dzięki Komunii

Komunia św. gładzi grzech powszedni. Eucharystia niszczy grzech! Grzechy powszednie obniżają intensywność naszej miłości. Kiedy przyjmujemy Eucharystię, jednoczymy się z samą Miłością, która wypala wszelkie pozostałości grzechu powszedniego, oczyszcza nas i rodzi gotowość ponownego działania.
Czytaj także: Co oznacza monogram IHS?


3. Ochrona przed grzechem śmiertelnym

Naturalnie nie możemy przyjmować Komunii św., kiedy jesteśmy w stanie grzechu śmiertelnego. Powinniśmy jednak przyjmować ją tak często, jak to tylko możliwe, gdyż chroni nas ona przed grzechem ciężkim. Moc Eucharystii gładzi grzech powszedni w naszych duszach, pokrywając je warstwą ochronną, strzegącą przed grzechem ciężkim.


4. Osobista więź z Jezusem

Wielu chrześcijan wskazuje na wagę osobistej więzi z Jezusem. Mają rację. Autentyczna bliskość z Jezusem jest jednak możliwa przede wszystkim w Eucharystii. Tak mówił o tym Benedykt XVI:

Dzisiaj trzeba odkryć na nowo, że Jezus Chrystus nie należy zwyczajnie do sfery prywatnych przekonań dotyczących abstrakcyjnej doktryny, ale jest rzeczywistą osobą, a Jego wejście w historię prowadzi do odnowienia życia wszystkich. Dlatego Eucharystia, jako źródło i szczyt życia oraz misji Kościoła, winna zaowocować duchowością — życiem według Ducha („Sacramentum Caritatis”).


5. Eucharystia daje życie

Według Katechizmu Kościoła Katolickiego, Eucharystia „podtrzymuje, pogłębia i odnawia życie łaski otrzymane na chrzcie” (KKK 1392). Innymi słowy, przyjmowanie Komunii św. przyczynia się do wzrostu naszego życia w łasce.


6. Jedność z Ciałem Chrystusa

Bliskość z Chrystusem, którą zawdzięczamy Komunii św. daje nam także bliższą łączność z innymi, którzy przyjmują Komunię św. Można powiedzieć, że Eucharystia to spoiwo łączące nas z Jezusem oraz naszymi braćmi i siostrami w Kościele.
Czytaj także: Nie wyobrażam sobie niedzieli bez Eucharystii


7. Uwrażliwienie na biednych

Słowa św. Jana Chryzostoma zawstydzą niejednego z tych, którzy odchodzą od stołu Eucharystycznego nie dbając o Chrystusa w ludziach biednych:

Krew Pańską smakowałeś, lecz nie poznajesz swego brata (…). Niegodnyś tego stołu, gdy nie uważasz za dosyć godne podzielenie się pożywieniem z kimś, kto godny jest tego posiłku (…). Bóg uwolnił cię od wszystkich twoich grzechów i zaprosił tu, ty zaś nie okazałeś miłosierdzia.


8. Pocieszenie duchowe

Komunia św. jest przedsmakiem radości w niebie, dlatego daje radość z autentycznej jedności z Bogiem. Jeśli czujemy się przytłoczeni trudami życia, przyjmując Komunię św., źródło naszej radości, prośmy Pana o pocieszenie w strapieniu i spokój ducha.


9. Duchowy pokój

W trakcie Synodu poświęconego Eucharystii w 2005 roku biskupi mówili m.in. o tym, jak przyjmowanie Komunii św. przemieniało lud Boży w miejscach, które były areną wojen, jak dawała impuls do poszukiwania pokoju:

Dzięki celebracjom eucharystycznym, ludy będące w konflikcie mogły się zebrać wokół słowa Bożego, wysłuchać prorockiego głoszenia pojednania poprzez darmo dane przebaczenie, przyjąć łaskę nawrócenia, która pozwala na komunię tego samego chleba i tego samego kielicha (Propositio 49).


10. Eucharystia to centrum naszego życia

Kiedy faktycznie pojmiemy bogactwo Eucharystii, zaczniemy się koncentrować wokół Komunii św. W naszym życiu nie ma istotniejszego wydarzenia. Nie ma nic istotniejszego ponad cotygodniowe spotkanie z Lekarzem dusz.

Powyższych (i wielu innych) skutków przyjęcia Komunii św. możemy doświadczyć jeszcze tej niedzieli! Może spróbujecie brać udział we mszy św. codziennej w pobliskim kościele? Pamiętajcie jednak, że dyspozycja podczas przyjmowania Komunii św. wpłynie na stopień otwarcia na jej przemożne działanie. Przyjmujcie Komunię św. z należnym szacunkiem, w skupieniu, prosząc Boga o udzielenie wam w Eucharystii wszelkich potrzebnych łask. Dobry Ojciec was wysłucha.
Czytaj także: Dlaczego święci nie nudzili się podczas mszy

Tekst opublikowany w angielskiej edycji portalu Aleteia

...

Nie ma innego sposobu ratunku! Ktory jest zreszta radoscia a nie ciezarem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 82337
Przeczytał: 199 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:42, 24 Lut 2018    Temat postu:

Niemcy: Biskupi pozwolą na Komunię św. dla protestanckich małżonków
Katolicka Agencja Informacyjna | 23/02/2018

Antoine Mekary | ALETEIA
Udostępnij Komentuj 0
Chodzi o indywidulane przypadki w małżeństwach mieszanych. Konieczne jest spełnienie ważnego warunku ze strony małżonka protestanckiego.

Niemiecka Konferencja Biskupów opowiedziała się za możliwością udzielania Komunii św. małżonkowi protestanckiemu żyjącemu w sakramentalnym małżeństwie „w indywidualnych przypadkach”, pod warunkiem, że „potwierdzą wiarę katolicką odnośnie do Eucharystii” – poinformował kard. Reinhard Marx, zapowiadając opublikowanie za kilka tygodni materiałów na ten temat.

Czytaj także: Anders Arborelius. Był protestantem – został katolickim kardynałem


Tylko w indywidualnych przypadkach
Materiały informacyjne mają być skierowane przede wszystkim do pracowników duszpasterskich i należy je rozumieć jako narzędzie służące rozważeniu konkretnej sytuacji i podjęciu odpowiedzialnej decyzji o możliwości przyjmowania Komunii św. przez współmałżonka niekatolickiego.

Komunikat został ogłoszony „po intensywnej debacie” na zakończenie zgromadzenia ogólnego Niemieckiej Konferencji Biskupów, która odbyła się w dniach 19-22 lutego w bawarskim mieście Ingolstadt. Czytamy w nim, iż „w indywidualnych przypadkach duchowy głód wspólnego przyjmowania Komunii św. w małżeństwach międzywyznaniowych może być tak silny, że może zagrozić małżeństwu i wierze współmałżonka”.

Dotyczy to przede wszystkim małżonków, którzy „chcą bardzo świadomie przeżywać swoje małżeństwo” jako chrześcijanie. Kard. Marx zastrzegł, iż chodzi o decyzje w indywidualnych przypadkach, które wymagają uważnego rozeznania duchowego.



Dyrektorium ekumeniczne
Jak stwierdza dyrektorium ekumeniczne „Kościół katolicki, w sposób ogólny, dopuszcza do komunii eucharystycznej oraz do sakramentów pokuty i namaszczenia chorych wyłącznie tych, którzy pozostają w jedności jego wiary, kultu i życia eklezjalnego. Z tych samych względów Kościół uznaje także, że w pewnych okolicznościach, w sposób wyjątkowy i pod pewnymi warunkami, można się zgodzić, a nawet zalecić dopuszczenie do tych sakramentów chrześcijan innych Kościołów i Wspólnot eklezjalnych” [ PAPIESKA RADA DS. POPIERANIA JEDNOŚCI CHRZEŚCIJAN, Dyrektorium w sprawie realizacji zasad i norm dotyczących ekumenizmu z 25 marca 1993 r., n. 129).

...

Chyba musi sie wyspowiadac szczerze? Inaczej bedzie swietokradztwo! Warunkiem jest prawidllowa spowiedz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy