Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Rozpoczął się Tydzień Misyjny!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:42, 03 Lut 2015    Temat postu:

Parafie zbierają elektro-śmieci, by pomóc misjonarzom

We wszystkich parafiach Archidiecezji Warmińskiej rozpoczęła się zbiórka zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Akcja prowadzona przez katolickie stowarzyszenie "Kirche In Not" służy zdobyciu funduszy na działalność misyjną i humanitarną.

Jak zapowiedzieli organizatorzy, pieniądze za surowce odzyskane z elektro-śmieci zostaną przeznaczone na cele duszpasterskie i pomoc humanitarną w krajach misyjnych. Trafią też do prześladowanych chrześcijan i klasztorów kontemplacyjnych. Zaplanowano m.in. wsparcie ośrodka dla dzieci chorych na AIDS i ośrodków dla dzieci ulicy w krajach Ameryki Łacińskiej oraz budowę studni głębinowych i szkół w Afryce.

- Zaangażowanie waszej wspólnoty parafialnej w dobre przygotowanie i przeprowadzenie tej zbiórki skutkować będzie zebraniem jak największej ilości zużytego sprzętu, a tym samym możliwością skuteczniejszej i bardziej rozległej pomocy kościołom będącym często w wielkiej potrzebie - napisał w liście do proboszczów wikariusz generalny Archidiecezji Warmińskiej ks. infułat Jan Górny.

Zdaniem ks. Mariana Midury, który współpracuje ze Stowarzyszeniem Pomocy Kościołowi w Potrzebie (niem. "Kirche In Not"), jest to pierwsza taka akcja w archidiecezji warmińskiej. Wcześniej za zgodą Episkopatu przeprowadzono ją w 20 innych diecezjach w kraju.

- W wielu miejscach miała bardzo duże powodzenie, bo ludzie byli wdzięczni, że mogli się pozbyć zużytego sprzętu i jednocześnie wspomóc szlachetny cel - powiedział ks. Midura.

Jak przyznał, początkowo parafianie mogą być trochę zdziwieni, że ksiądz ogłasza z ambony zbiórkę odpadów elektrycznych. Proboszczowie mają też wyznaczyć miejsce, zwykle plac lub parking przy parafii, gdzie można przynosić zużyty sprzęt. W wyznaczonym terminie przyjedzie tam ciężarówka z firmy utylizacyjnej.

Zbiórka zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego za pośrednictwem warmińskich parafii potrwa do 20 lutego. Organizatorzy przypominają, że akcja ma także wymiar edukacyjny i ekologiczny, służy dbaniu o środowisko naturalne.

Papieskie Stowarzyszenie Pomocy Kościołowi w Potrzebie powstało w Holandii w 1947 r. Początkowo skupiało się na pomocy humanitarnej dla Niemców z terenów zniszczonych w czasie II wojny światowej. Od końca lat 50. wspomagała katolików w Polsce i innych krajach bloku komunistycznego. Obecnie skupia się głównie na potrzebujących w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej. Wartość dotychczasowej pomocy, jakiej udzieliło to stowarzyszenie w 130 krajach, szacuje się na ponad 2 mld euro.

...

Znakomity pomysl Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:20, 05 Lut 2015    Temat postu:

Poznań: ruszyła akcja "Ołówek dla Afryki" na pomoc afrykańskim dzieciom

Na zebranie nawet kilku ton ołówków i długopisów w ramach akcji "Ołówek dla Afryki" liczy poznańska fundacja Redemptoris Missio. Zebrane przybory szkolne trafią do szkół w najbiedniejszych krajach świata.

Poznańska fundacja od lat wspiera m.in. dzieci z Afganistanu, zbierając dla nich przybory szkolne i odzież na zimę. Wysyła też tony artykułów medycznych dla misyjnych szpitali i przychodni. Akcja "Ołówek dla Afryki" organizowana jest po raz drugi, pięć lat temu zebrano cztery tony przyborów.

Koordynatorka akcji Justyna Janiec-Palczewska powiedziała, że zebrane ołówki, długopisy, kredki i gumki trafią tam, gdzie dzieci wciąż piszą kredą na tabliczkach, lub muszą dzielić swoje ołówki na kawałki. Przybory zbierane są do końca lutego.

Jak dodała, dzięki podarowanym przedmiotom wiele dzieci będzie mogło rozpocząć naukę w szkołach działających przy misjach, lub będących pod opieką misjonarzy. - Chcemy te szkoły wesprzeć, wyposażyć uczniów w darmowe przybory szkolne. Chcemy spowodować, by posłanie dziecka do szkoły nie było dla rodziców czy krewnych wydatkiem. Tylko wykształcenie może wyrwać afrykańskie dzieci z kręgu biedy i bezradności - powiedziała Janiec-Palczewska.

Podarowane przybory trafią do paczek, w których wysyłane są leki i opatrunki do misyjnych przychodni i szpitali. - Gdy wysyłamy opatrunki, misjonarze prawie zawsze proszą nas także o przybory szkolne. Ołówki i długopisy sprawiają dzieciom prawdziwą radość - powiedziała koordynatorka akcji.Koszt dostarczenia pocztą jednej paczki do Afryki to, w zależności od kraju przeznaczenia i wagi, około 300 zł. Dlatego fundacja zbiera też pieniądze na przesyłkę. Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio działa w Poznaniu od 1992 roku, powstała z inicjatywy środowiska naukowego Akademii Medycznej im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Fundacja wysłała m.in. tony odzieży i przyborów szkolnych dla dzieci z Afganistanu. Prowadzi akcję "Opatrunek na ratunek" - zbiórkę opatrunków dla misyjnych szpitali i przychodni. Fundacja organizuje wyjazdy lekarzy, pielęgniarek i studentów medycyny do szpitali i przychodni w krajach misyjnych.

...

Tak misje najwieksza nadzieja .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:02, 13 Lut 2015    Temat postu:

Kapucyni: pomóż dzieciom, wyślij e-pączka, urośnie ci serce nie brzuch

Bracia kapucyni namawiają, by zamiast zajadać się w Tłusty Czwartek pączkami, wesprzeć potrzebujące dzieci w Afryce. Urośnie ci serce nie brzuch - zachęcają zakonnicy, wskazując klika sposobów udziału w akcji m.in. wysłanie e-pączka.

Akcję pomocy pod hasłem "Wyślij pączka do Afryki" organizuje Fundacja Kapucyni i Misje. Dzięki niej można finansowo wesprzeć charytatywne, edukacyjne i religijne projekty polskich zakonników w Republice Środkowoafrykańskiej i Czadzie.

Misjonarzom można pomóc bez wychodzenia z domu - kupując e-pączka za pośrednictwem strony [link widoczny dla zalogowanych] Można także, jak wskazują organizatorzy akcji, kupić pączki lub samodzielnie je upiec, poczęstować nimi rodzinę, przyjaciół, kolegów ze szkoły lub z pracy i zebrać od nich datki, a następnie przekazać je na szczytny cel.

"Dołącz do nas. Zaproś przyjaciół i znajomych. Pączkujmy razem! Niech dobre czyny rozkwitają przez pączkowanie!" - zachęcają organizatorzy akcji.

Zbiórka - jak powiedział koordynator projektu Piotr Gajda - będzie trwać do końca lutego. Chęć udziału w akcji zgłosiły bowiem szkoły, w których trwają obecnie ferie, więc zaplanowane przedsięwzięcia będą organizowane po ich zakończeniu.

Pomysłodawcą akcji jest brat Benedykt Pączka, misjonarz w Republice Środkowoafrykańskiej. W Republice Środkowoafrykańskiej i Czadzie pracuje 10 polskich misjonarzy kapucynów, którzy zajmują się m.in. dokarmianiem osieroconych i niedożywionych dzieci, budowaniem studni w wioskach, w których nie ma dostępu do bieżącej wody oraz tworzeniem szkół, bo jak twierdzą, edukacja jest jedyną szansą.

W ubiegłym roku z zebrano ponad 290 tys. zł, ze środków tych kupiono kilka ton pomocy humanitarnej (leków, mleka w proszku, kaszek modyfikowanych dla dzieci), a także bidony na wodę, koce, odzież, żywność długoterminową, artykuły szkolne, narzędzia stolarskie, sprzęty gospodarstwa domowego. Znaczną część pieniędzy przekazano bezpośrednio misjonarzom, którzy na miejscu kupili żywność oraz materiały budowlane.

W tym roku fundusze zebrane w czasie akcji zostaną przeznaczone na siedem projektów. Chodzi o budowę trzech szkół (w Kpakali, Dongue Yoyo i Bam) i trzech kaplic (w Bilseme, Monts de Lam, Kowone). Społeczności tych miejscowości czynnie włączą się w realizację projektów - przygotowanie cegieł, kamieni, piasku. Zakonnicy podkreślają, że działania te integrują miejscową ludność. Kolejny projekt dotyczy finansowania działalności Punktu Socjalnego dla Ubogich Caritas w Ngaoundaye w RŚA. Wartość projektów to 410 tys. zł

Szczegóły dotyczące akcji znajdują się na stronie [link widoczny dla zalogowanych]

...

Tak Afryke trzeba podniesc bo kolonizatorzy dokonali na niej zbrodni .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:10, 05 Mar 2015    Temat postu:

Trzy tony ołówków i długopisów trafią do dzieci w Afryce

Trzy tony ołówków, długopisów i innych przyborów szkolnych trafią niebawem do dzieci w Afryce i pomogą w ich edukacji. 200 tys. zebranych przedmiotów to efekt akcji "Ołówek dla Afryki", prowadzonej przez poznańską fundację Redemptoris Missio.

Akcja trwała dwa miesiące. Jej koordynatorka Justyna Janiec-Palczewska poinformowała, że dzięki podarowanym przedmiotom wiele dzieci będzie mogło rozpocząć naukę w szkołach działających przy misjach, lub będących pod opieką misjonarzy.

Jak dodała, w afrykańskich klasach nierzadko uczy się po 100 uczniów, a jedyna w klasie książka należy do nauczyciela. Dzieci wciąż piszą kredą na tabliczkach, lub muszą dzielić swoje ołówki na kawałki.

- Cena przyborów szkolnych w afrykańskich krajach jest jedynie nieco wyższa niż w Polsce, ale przy posiadaniu ósemki potomstwa posłanie wszystkich dzieci do szkoły staje się dużym obciążeniem finansowym. Afrykańscy rodzice najczęściej nie rozumieją konieczności posyłania dzieci do szkoły – mówiła.

Koordynatorka przyznała, że odzew osób i instytucji zaskoczył organizatorów zbiórki. Do akcji zgłosiło się blisko tysiąc szkół, firm i rozmaitych instytucji z całej Polski.

- Akcja połączyła różne środowiska, od dzieci przedszkolnych i szkolnych, studentów, przez parafian, lekarzy, siostry zakonne i klientów sklepów. Przybory szkolne zbierali nawet strażacy z ochotniczych straży pożarnych. Karmelitanki z Żywca zebrały takie ilości darów, że aby je przywieźć, w połowie marca przyjadą do Poznania ciężarówką. Przybory szkolne zbierały również dzieci ze szkoły w Niemczech – powiedziała koordynatorka.

W najbliższym czasie wolontariusze spakują przybory do paczek, obszyją je płótnem i wyślą do polskich misjonarzy.

Fundacja Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio działa w Poznaniu od 1992 roku, powstała z inicjatywy środowiska naukowego Akademii Medycznej im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Fundacja wysłała m.in. tony odzieży i przyborów szkolnych dla dzieci z Afganistanu. Prowadzi akcję "Opatrunek na ratunek" - zbiórkę opatrunków dla misyjnych szpitali i przychodni. Fundacja organizuje też wyjazdy lekarzy, pielęgniarek i studentów medycyny do szpitali i przychodni w krajach misyjnych.

...

Wspaniale .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:38, 11 Mar 2015    Temat postu:

Misja w ramach akcji "Okuliści dla Afryki" tym razem do Ugandy

Badania dzieci i dorosłych w przychodni przy szpitalu i wiejskich szkołach w Ugandzie przeprowadzą polscy specjaliści. Dwie lekarki i optometrystka wyjeżdżają w piątek, wrócą z początkiem kwietnia. To kolejne przedsięwzięcie akcji "Okuliści dla Afryki".

Podczas kilku dotychczasowych wypraw do Kamerunu i Namibii przebadano w sumie ponad 5 tys. chorych, w większości dzieci. W miejscowości Abong-Mbang w Kamerunie powstał gabinet okulistyczny. Cały czas trwa też w Polsce zbiórka używanych okularów – do Afryki trafiło ich już ok. 3 tys. par.

Obecny wyjazd organizowany jest z misjonarzami z zakonu franciszkanów, którzy pomogli wybudować szpital w miejscowości Kakooge. Specjalistki zabierają ze sobą sprzęt, leki, okulary. Na miejscu misjonarze organizują badania w szpitalu i w szkołach.

- W Kamerunie i w Namibii współpracowałyśmy z siostrami z różnych zakonów, które prowadziły przychodnie. Po raz pierwszy jedziemy tam, gdzie męski zakon misjonarzy wybudował szpital i organizuje nasz przyjazd. Tym razem jedziemy do Ugandy, ponieważ Fundacja Dzieci Afryki nawiązała tam kontakty – wyjaśniła inicjatorka akcji Okuliści dla Afryki dr Iwona Filipecka z kliniki Okulus w Bielsku-Białej.

- Zafascynowała mnie historia Polaków, którzy mieszkali w tym kraju w czasie i po II wojnie. O tym chcę również pisać na blogu, będąc na miejscu. Poza badaniami odwiedzimy również półwysep Koja, gdzie mieszkali Polacy, gdzie jest polski cmentarz. Polacy wybudowali też kościół, część szpitala, a Fundacja buduje szkołę – dodała.

Okulistka podkreśliła, że dostęp do opieki medycznej w Afryce dla ubogiej ludności jest bardzo utrudniony. Dla większości przebadanych pacjentów był to pierwszy w życiu kontakt z okulistą. - Przeżywamy naprawdę poruszające historie. Jedną z badanych dziewczynek chciano usunąć ze szkoły, uznając za upośledzoną umysłowo, bo nie umiała czytać i pisać mimo kilkuletniego pobytu w szkole. Okazało się, że ma bardzo dużą wadę wzroku. Po włożeniu w okularów była w szoku, nie wiedziała, że tak wygląda świat. Był też nauczyciel, który stracił pracę, bo nie widział. Dzięki otrzymanym okularom znów mógł pracować – opowiadała dr Filipecka.

Jej marzeniem jest stworzenie w Afryce możliwości operacji usunięcia zaćmy, która wyłącza z życia wielu mieszkańców Afryki. - Wierzę, że się uda. Bardzo się cieszę, że tyle osób i firm włączyło się w nasze działania. Leki, sprzęt, okulary – na każdą wyprawę mamy pełne wyposażenie. Cieszę się, że kolejni wolontariusze zgłaszają chęć udziału w misjach. Potrzeby są ogromne i coraz zgłaszają się kolejne kraje z prośbą aby przyjechać z pomocą. Mam nadzieję, że jeszcze wielu lekarzy i optometrystów się do nas przyłączy – powiedziała Filipecka.

...

Polska daje najlepiej jak moze . Czyli daje Boga Afryce .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:23, 23 Mar 2015    Temat postu:

Jutro Dzień Modlitwy i Postu za Współczesnych Misjonarzy Męczenników

W zeszłym roku zostało zamordowanych 26 misjonarzy podczas pracy duszpasterskiej na misjach

Jutro w Kościele katolickim obchodzony jest Dzień Modlitwy i Postu za Współczesnych Misjonarzy Męczenników. Ustanowiony został w 1993 roku z inicjatywy włoskiego Młodzieżowego Ruchu Papieskich Dzieł Misyjnych - przypomina biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski.

Jak podaje watykańska agencja Fides, w zeszłym roku zostało zamordowanych 26 misjonarzy podczas pracy duszpasterskiej na misjach: 17 kapłanów, jeden brat zakonny, sześć sióstr zakonnych, jeden seminarzysta i jedna osoba świecka. Czternaście osób zginęło w Ameryce Południowej, po dwie osoby w Afryce, Azji i Oceanii, a jeden kapłan został zabity w Europie. Ponadto są ofiary wśród misjonarzy posługujących chorym w dotkniętej epidemią wirusa Ebola Afryce Zachodniej. Wiele osób ginących za wiarę na terenach ogarniętych wojną lub prześladowaniami pozostaje bezimiennych.

Papieskie Dzieła Misyjne zachęcają, by wierni upamiętnili męczeńską śmierć misjonarzy postem i modlitwą, prosząc Boga, by "pracujących na misjach chronił od niebezpieczeństwa, a zabitym otworzył bramy nieba".

24 marca jest obchodzony jako Dzień Pamięci i Modlitwy za Współczesnych Misjonarzy Męczenników od 1993 r. Ustanowiony został z inicjatywy włoskiego Młodzieżowego Ruchu Papieskich Dzieł Misyjnych, w rocznicę męczeńskiej śmierci abp. Oscara Arnulfo Romero, pasterza San Salwadoru, który sprzeciwiał się przemocy stosowanej przez salwadorski reżim. Został zastrzelony podczas sprawowania Eucharystii w szpitalnej kaplicy 24 marca 1980 roku. Tegoroczny Dzień Modlitwy i Postu za Współczesnych Misjonarzy Męczenników - jak podkreśla biuro prasowe KEP - ma wyjątkowy charakter, ze względu na to, że przypada w 35. rocznicę śmierci abp. Romero i w roku jego beatyfikacji. 5 grudnia tego roku, w Chimbote, będą beatyfikowani również polscy franciszkanie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski. Zakonnicy prowadzili działalność misyjną w Peru i zginęli z rąk członków maoistowskiego ugrupowania "Świetlisty Szlak". Dwaj polscy franciszkanie oraz ksiądz Alessandro Dordi będą pierwszymi męczennikami w historii Peru.

Jak informuje biuro prasowe KEP, W ostatnich latach, pracując na terenach misyjnych, męczeńską śmiercią zginęli: franciszkanie Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski (Peru, 1990), kleryk Robert Gucwa (Rep. Środkowoafrykańska, 1994), ks. Jan Czuba (Kongo, 1998), oblat o. Henryk Dejneka (Kamerun, 2001), s. Czesława Lorek (Dem. Republika Konga, 2003), franciszkanin Mirosław Karczewski (Ekwador, 2010), salezjanin Marek Rybiński (Tunezja, 2011). W tragicznych okolicznościach zginęli również ks. Andrzej Dudzik (Sierra Leone, 2011) i ks. Mariusz Graszk (Boliwia, 2013).

>>>

Cenna inicjatywa .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:51, 12 Cze 2015    Temat postu:

Andrzej Duda spotkał się z misjonarzami
akt. 11 czerwca 2015, 22:26
Prezydent- elekt podczas spotkania z misjonarzami dziękował im za reprezentowanie Polski oraz dawanie "świadectwa wartościom i polskości, opartej na wierze chrześcijańskiej". Andrzej Duda przybył wieczorem do warszawskiego Centrum Formacji Misyjnej, gdzie od wczoraj trwa Wakacyjny Zjazd Misjonarzy i Misjonarek.

Prezydent elekt podkreślał, że wielkość misyjnego dzieła to nie tylko niesienie wiary w Chrystusa. Jak mówił, to także dawanie nadziei i sił ludziom, którzy często są w dramatycznych sytuacjach życiowych. Zaznaczał, że w niektórych krajach świata ta posługa wiąże się z narażeniem własnego życia.

Andrzej Duda nazwał misjonarzy "ambasadorami polskości". To nie są puste czy przesadne słowa - mówił, wskazując na chrześcijańskie korzenie kraju. - Nie byłoby pewnie Polski gdyby nie wiara, nie religia a co za tym idzie także gdyby nie Kościół katolicki, który w wielu momentach, także i tych nieodległych był ostoją wolności, ostoją dla tych, którzy byli prześladowani - przypomniał Andrzej Duda.

Prezydent elekt zapewnił również o wsparciu misjonarzy przez instytucje państwa. Wskazał tu na polskie placówki dyplomatyczne. Na zakończenie spotkania poprosił misjonarzy o duchowe wsparcie i modlitwę za jego działania jako głowy państwa.

Na misjach pracuje obecnie 2068 polskich misjonarzy, najwięcej w Afryce, bo aż 840 osoby. Drugie miejsce zajmuje Ameryka Południowa i Środkowa z liczbą 804 misjonarzy i następnie Azja - 332 osoby.

W tegorocznym Wakacyjnym Zjeździe Misjonarzy bierze udział ponad 100 osób.

...

To chluba Polski! NIE KOLONIZACJA A CHRYSTIANIZACJA!
I to sobie zapamietajcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:29, 30 Cze 2015    Temat postu:

Chludowo: VII Misyjne Święto Młodych

W Chludowie k. Poznania w ostatni dzień czerwca rozpoczyna się VII Misyjne Święto Młodych. Zainauguruje je wieczorna Msza św., której przewodniczyć będzie prowincjał polskich misjonarzy werbistów o. Eryk Koppa. Spotkanie przebiegać będzie pod hasłem "Świętość – Reaktywacja", a zakończy się 4 lipca.

Jak podkreślają organizatorzy Misyjnego Święta Młodych (MŚM), z Werbistowskiego Centrum Młodych "Tabor" działającego przy domu misjonarzy werbistów w Chludowie, spotkanie to nie ma charakteru zamkniętych rekolekcji modlitewnych, ale radosnego świętowania. – W tym roku w sposób szczególny będziemy chcieli odnowić nasze pragnienie osobistej świętości. W czasach, kiedy świat banalizuje temat świętości, my chcemy zamanifestować nasze pragnienie życie łaską Boga – wyjaśnia hasło MŚM werbista o. Krzysztof Kołodyński.

O świętości i drogach do niej prowadzących będą z biorącą udział w spotkaniu młodzieżą z całej Polski rozmawiali m.in. znani rekolekcjoniści i autorzy książek: benedyktyn o. Leon Knabit i dominikanin o. Adam Szustak. Gośćmi spotkania będą także misjonarze z Argentyny, Boliwii i Chile oraz bp Marek Solarczyk, biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej.

Organizatorzy zapewniają też, że oprócz czasu na modlitwę i spotkanie z Jezusem w Najświętszym Sakramencie czy sakramencie pojednania, nie zabraknie go także na dobrą zabawę i na to, żeby pobyć razem w dobrym towarzystwie. – Zaplanowaliśmy Letnie Kino Namiotowe, teatr ewangelizacyjny oraz Chrystotekę, czyli chrześcijańską dyskotekę. Na naszej scenie koncertowej zagrają natomiast m.in. Arka Noego i Czterdziestu Synów i Trzydziestu Wnuków jadących na Siedemdziesięciu Oślętach – mówi o. Kołodyński.

Inicjatorami Misyjnego Święta Młodych jest Zgromadzenie Słowa Bożego popularnie w Polsce nazywane misjonarzami werbistami (od łac. Verbum Divini, tzn. Słowo Boże). Założył je w 1875 r. w Steylu w Holandii św. Arnold Janssen. Liczy ono blisko 6 tys. misjonarzy, w tym ponad 600 Polaków i jest obecne w prawie 70 krajach świata. W Chludowie misjonarze werbiści są obecni od 80 lat. Tu także mieści się nowicjat Polskiej Prowincji Księży Misjonarzy Słowa Bożego.

Z kolei stroną organizacyjną MŚM zajmuje się Werbistowskie Centrum Młodych TABOR, które działa od września 2009 r. w Domu Misyjnym św. Stanisława Kostki w Chludowie k. Poznania. Centrum organizuje też m.in. spotkania i rekolekcje dla młodzieży, warsztaty liturgiczne, muzyczne, plastyczne i teatralne, spotkania formacyjno-powołaniowe dla młodzieży męskiej, prowadzi Szkołę Życia Słowem Bożym oraz aktywnie włącza się w inicjatywę ewangelizacyjną "Przystanek Jezus".

>>>

Tak od mlodosci uczyc misji!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:23, 25 Lip 2015    Temat postu:

KAI
Kapłan archidiecezji lubelskiej wyróżniony przez papieża Franciszka

Papież Franciszek przyznał to wyróżnienie na wniosek metropolity lubelskiego abp. Stanisława Budzika - AFP

Ks. Juan (Jan) Kukiełka - kapłan archidiecezji lubelskiej, pracujący od ponad 25 lat w Argentynie - został mianowany kapelanem honorowym Jego Świątobliwości za "wielkoduszne oddanie posłudze kapłańskiej". Odtąd będzie mógł używać honorowego tytułu "monsignore".

Wyróżnienie to przyznał mu papież Franciszek na wniosek metropolity lubelskiego abp. Stanisława Budzika, który w kwietniu 2013 odwiedził swego kapłana i mógł się przekonać o wielkim uznaniu i szacunku, jakim wierni go otaczają.

Ks. Kukiełka pracuje na terenie rozległej (ponad 57 tys. km kw.) diecezji Nueve de Julio w środkowej Argentynie. Ze względu na dotkliwy brak duchowieństwa na tym terenie ma pod swoją opieką trzy parafie.

W dniach 5-10 kwietnia 2013 jego i drugiego pracującego w tej diecezji kapłana archidiecezji lubelskiej ks. Tomasza Wargockiego odwiedził abp St. Budzik, który później w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną wspomniał o szacunku i poważaniu, jakim cieszą się oni wśród miejscowych wiernych.

...

Tak to jest Polska.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:40, 18 Wrz 2015    Temat postu:

"Ołówek dla Afryki" - przybory szkolne dotarły z Poznania do Kamerunu
Zenon Kubiak
18 września 2015, 09:24
Do kameruńskich dzieci dotarły przybory szkolne zbierane w Polsce przez poznańską fundację "Redemptoris Missio". Długopisy, ołówki i kredki sprawiły maluchom i ich rodzicom olbrzymią radość.

Zbiórkę przyborów szkolnych zorganizowano po apelach od przebywających w Afryce misjonarzy.

- Choć w Kamerunie obowiązuje powszechny obowiązek szkolny, nie wszystkie dzieci do szkoły chodzą. Dzieci z koczowniczego plemienia Bororo nie są do niej posyłane, a jeśli nie nauczą się urzędowego języka francuskiego, nigdy nie będą miały szans na pracę w mieście i powielą los swoich rodziców – wyjaśnia Justyna Janiec-Palczewska, wiceprezes zarządu Fundacji Pomocy Humanitarnej „„Redemptoris Missio”.

Na dodatek w ostatnim czasie do Kamerunu napłynęło ponad 200 tys. uchodźców z pobliskiej Republiki Środkowej Afryki. Mieszkańcy Kamerunu żyją również w zagrożeniu zamachami terrorystycznymi muzułmańskiej organizacji Boko Haram domagającej się wprowadzenia szariatu i zakazania zachodniej oświaty.

Zbiórka przyborów szkolnych pod hasłem „Ołówek dla Afryki” rozpoczęła się w styczniu. W ciągu dwóch miesięcy poznańska fundacja zebrała aż trzy tony darów. Dotarły na miejsce 7 września, czyli tuż po rozpoczęciu roku szkolnego. Na miejscu przekazano je m.in. sierocińcowi w miasteczku Ayos, gdzie 24 dziećmi opiekuje się jedna kobieta, utrzymując swoją placówkę wyłącznie z tego, co dostanie od ludzi.

- Radość dzieci z podarowanych rzeczy była przeogromna. W podziękowaniu zaśpiewały wraz z mamą piosenkę i zaprosiły nas do wspólnego tańca – opowiada Janiec-Palczewska.

Kolejne przybory szkolne i opatrunki rozdzielono pomiędzy poszczególne misje, m.in. tej wspieranej przez darczyńców z Polski w ramach programu „Adopcja na odległość”, gdzie fundacja przekazała 500 plecaków wypełnionych zeszytami, długopisami, kredkami itp. Plecaki i przybory szkolne rozdawano też w biednych, kameruńskich wioskach, w zniszczonych kościołach, przydrożnych kaplicach i rowach.

...

Misje nie migracja. Polacy w 966 nie wyemigrowali do bogatszego swiata a przyjeli Jezusa. I to jest odpowiedz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:12, 13 Paź 2015    Temat postu:

Główną ideą Niedzieli Misyjnej - pomoc Kościołowi misyjnemu

Główną ideą Niedzieli Misyjnej - pomoc Kościołowi misyjnemu - Thinkstock

Przypomnienie każdemu wierzącemu, że jest odpowiedzialny za pomoc Kościołowi misyjnemu - to zamysł i główna idea Niedzieli Misyjnej (Światowego Dnia Misyjnego) - poinformował dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych ks. Tomasz Atłas.

Jak poinformował ks. Atłas podczas dzisiejszej konferencji prasowej, w najbliższą niedzielę - w Światowy Dzień Misyjny - w kościołach całego świata będą zbierane ofiary, które zostaną przekazywane do dyspozycji papieżowi, a poprzez Kongregację Rozkrzewiania Wiary będą przydzielane na konkretne projekty w krajach misyjnych.
REKLAMA


Ks. Atłas przypominał, że Światowy Dzień Misyjny służy wsparciu młodych Kościołów na terenach misyjnych, jego celem jest też "budzenie świadomości misyjnej i odpowiedzialności za misyjne dzieło Kościoła wśród wszystkich jego członków".

W tegorocznym orędziu na Światowy Dzień Misyjny papież Franciszek - jak podkreślił ks. Atłas - z racji przeżywanego roku życia konsekrowanego dużo uwagi poświęca osobom zakonnym. Jednocześnie zachęca nas do "misyjnej pasji", która ma się skupiać na ukazaniu oblicza Chrystusa każdemu człowiekowi. - W ten sposób papież ukierunkowuje nasze działania, przypominając, że najważniejsze jest głoszenie Ewangelii, a działalność charytatywna, społeczna czy edukacyjna może iść w parze, dając pierwszeństwo głoszonej Dobrej Nowiny - powiedział.

Nawiązując do hasła Niedzieli Misyjnej "Od nawrócenia do misji", ks. Atłas podkreślił, że w tym dniu nie chodzi o to, by zrobić jednorazowy zryw, "powrzucać trochę pieniędzy, odmówić jakąś modlitwę" i czuć się usatysfakcjonowanym. - Kilka lat temu papież Benedykt XVI mówił o tym, że Niedziela Misyjna "jest dniem rachunku sumienia, w którym mamy się zastanowić, co przez cały mijający rok zrobiliśmy dla dzieła misyjnego" - podkreślił.

Dodał, że Niedziela Misyjna i Światowy Dzień Misyjny służą przede wszystkim "odnowieniu naszej relacji z Chrystusem, uświadomieniu sobie, na ile jest ona głęboka i na ile z tej głębokiej relacji wynika nasze zaangażowanie, by Ewangelia była niesiona na krańce świata". Jak zaznaczył, dopiero potem rodzi się nasza modlitwa za misje, konkretne zaangażowanie i ofiary materialne.

Ks. Maciej Będziński, sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Papieskiego Dzieła św. Piotra Apostoła, poinformował, że w ubiegłym roku zbiórka pieniężna z Niedziel Misyjnej wyniosła ponad 1,7 mln dolarów.

Dodał, że zebrane fundusze zostaną przeznaczone na pomoc dla Ghany i Indonezji. Dociera ona również na Seszele, Mauritius, Reunion, Komory. Pomoc ta dotyczy takich przedsięwzięć jak: kursy formacyjne i doszkalające, finansowanie rekolekcji dla kapłanów, finansowanie spotkania młodzieży, ukończenia budowy kościoła, budowa kaplic, plebanii, remont i doposażenie budynków administracyjnych kurii.

Obecnie w 94 krajach na całym świecie pracuje 2 tys. 40 polskich misjonarzy. Najwięcej misjonarzy w krajach misyjnych pochodzi z Hiszpanii i Włoch.

Światowy Dzień Misyjny ustanowił papież Pius XI w 1926 r. na prośbę Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

...

Kolejny wazny tydzien.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:30, 01 Lis 2015    Temat postu:

Abp Adamczyk: misjonarze oddają swe życie za wiernych

Chory na ebolę w prowizorycznym szpitalu - Sierra Leone - AFP

Dramat eboli polega też na tym, że widząc chore dziecko, męża, żonę, matkę, nie można im pomóc - mówi KAI abp Mirosław Adamczyk, nuncjusz apostolski w Liberii, Gambii i Sierra Leone. Watykański dyplomata o kaszubskich korzeniach opowiada o swych dramatycznych przeżyciach podczas walki z epidemią eboli w Liberii. - W tym czasie zmarło u nas 12 lekarzy, 3 braci zakonnych, jedna zakonnica i osiem osób świeckich - to pielęgniarki i pielęgniarze. To ludzie, którzy zmarli ratując innych - dodaje.

KAI: Od 22 lat pracuje Ksiądz w watykańskiej dyplomacji. Wenezuela, Indie, RPA, Madagaskar, Belgia, Węgry. Dwa lata temu, tuż po święceniach biskupich w Katerze Oliwskiej został Ksiądz Nuncjuszem Stolicy Apostolskiej w Liberii, Gambii i Sierra Leone.
REKLAMA


Abp Mirosław Adamczyk: Afryka to nadal region misyjny. Misjonarze odgrywają tam również ważną rolę kulturową i społeczną. Mieszkają tam bardzo biedni ludzie. Jeżeli już ktoś ma pracę, to zarabia najwyżej 150 dolarów miesięcznie. Mają bardzo ubogie domy, ale coś, co od początku rzuciło mi się w oczy - na niedzielną mszę do kościoła przychodzą przepięknie ubrani. Msza to dla nich wielkie święto. Kościół jest dla nich ważny.

Zaledwie kilka tygodni po wyjeździe do Liberii okazało się, że Bóg postawił Księdzu szczególne zadanie. Znalazł się Ksiądz w samych środku epidemii eboli. Gdy cały świat z obawą patrzył na każdy niemal samolot lecący z Afryki- Ksiądz znalazł się wśród tych chorych ludzi.

- Pamiętam moment, gdy przyszedł do mnie do nuncjatury brat Patrick, misjonarz z Kamerunu. Był ze Szpitala Katolickiego Świętego Józefa w Monrovii. Powiedział: "mamy pierwszy przypadek eboli. Przyjęliśmy kobietę do szpitala a następnego dnia już nie żyła. Badania potwierdziły ebolę".

Co mogę zrobić? spytałem? - Nie mamy pieniędzy nawet na rękawiczki i maski - słyszę. Czy to można u nas kupić ? Tak, ale potrzebna jest gotówka, tylko tak w tym kraju można coś kupić.

Wyjąłem z szuflady 1000 dolarów, które dostałem podczas świeceń biskupich w Katedrze Oliwskiej. To były pieniądze od gdańskiej Caritas. Dałem i powiedziałem, by przyszedł za tydzień po następne. Nie przyszedł. Zadzwoniłem do niego, ale on już był bardzo słaby, miał gorączkę. Opiekowała się nim siostra Chantal, misjonarka z Konga. Niestety zmarł. Potem zachorowała siostra Chantal, brat George z Ghany i ojciec Miguel z Hiszpanii. To był dla mnie bardzo trudny moment, gdy Hiszpanie zabrali Miguela do kraju. Powiedziałem "hasta la vista" a on "adios". On wiedział, że umiera. Potem zachorował George.

Mieliście ze sobą kontakt?

- Tak. Gdy dowiedziałem się, że choruje zadzwoniłem z pytaniem, czego potrzebuje. Ojciec George powiedział, że prosi o kartę telefoniczną i coś do jedzenia. Pojechałem do nich, bo pracownicy w szpitala mieszkali w domu przy szpitalu. Stukam do drzwi. Nikt nie otwiera. Wszedłem, oni leżeli już bardzo słabi. Zmarli następnej nocy. W krótkim czasie szpital musiał zostać zamknięty, bo zmarł na ebolę cały personel. Kościół prowadzi w Liberii aż 18 szpitali i przychodni. 16 z nich było otwartych podczas trwania epidemii. W tym czasie zmarło u nas 12 lekarzy, 3 braci zakonnych, jedna zakonnica i osiem osób świeckich - to pielęgniarki i pielęgniarze. To ludzie, którzy zmarli ratując innych. Oddali dla nich życie.

Przyszło księdzu do głowy, że może być następny?

- Tak po ludzku bałem się, ale przede wszystkim czułem taką wielką bezsilność, że nie mogę pomóc. Nie mogę podejść, wziąć za rękę, objąć. Każdy spotkany człowiek mógł być potencjalnym zagrożeniem. W tym czasie w Liberii ludziom nie wolno było nawet podawać rąk. To właśnie było moje nowe, ale nie tylko moje, nowe i bardzo trudne doświadczenie związane z ebolą. Zakaz kontaktu z drugim człowiekiem. Panował powszechny strach przed spotkaniem z drugim człowiekiem. A jak iść do kościoła na mszę, która w Liberii jest bardzo żywiołowym przeżyciem, jak nie przywitać się uściskać? Ludzie się po prostu bali drugiej osoby, ale przychodzili. My byliśmy do ich dyspozycji. Kościół w tym czasie pełnił nową dla siebie rolę.

Na początku każdej mszy przekazywane były komunikaty o tym, jak się zachować, gdzie uzyskać pomoc. Były wykłady lekarzy, równe instrukcje. Chodziło o to by byli ostrożni, wrażliwi, mówiliśmy jak uniknąć paniki. Ludzie unikali się nawzajem, ale do kościoła przychodzili. To było dla nich bardzo ważne.

Czuł Ksiądz bezsilność? Apelował Ksiądz jako nuncjusz o pomoc do świata.

- Najpierw nie zdawałem sobie sprawy ze skali tej tragedii. Potem byłem już całkowicie zajęty organizowaniem pomocy. Ktoś, kto tego nie widział, nie zrozumie. Proszę sobie wyobrazić, że mając stu chorych w szpitalu, potrzeba ośmiuset kombinezonów dla personelu tylko na jedną dobę. To ogromna skala. Jedna chora osoba to na dobę osiem kombinezonów, w każdym personel może być tylko przez 40 minut. To ogromne koszty. Bez pomocy z zagranicy to niemożliwe. A nie wolno takich spraw lekceważyć. Jedna z pielęgniarek zaraziła się podczas zdejmowania kombinezonu. I zmarła.

Widział Ksiądz wiele dramatów ludzkich?

- Dramat eboli polega też na tym, że widząc chore swoje dziecko, męża, żonę, matkę - nie można im pomóc. Trzeba ich zostawić, odizolować i odejść. Dramat kochających się ludzi był wtedy największy.

Mówi Ksiądz o roli Kościoła i Caritas w krajach misyjnych. Bywa, że my - jako wierni - nie zdajemy sobie sprawy z tej pomocy. Dopiero takie przykłady nam ją uświadamiają.

- Pomoc Kościołom misyjnym to nasze wielkie zadanie. Czasami zbudowanie niewielkiej kaplicy nie byłoby możliwe bez takiej pomocy. A przecież budujemy kościoły, szkoły, szpitale, kupujemy książki, szczepimy dzieci. I jeszcze jedno: kształcimy miejscowych księży. W tej chwili w Afryce misjonarzami są głównie rodowici mieszańcy tego kontynentu. Jest seminarium duchowne, mamy w Gambii pochodzącego stamtąd biskupa. To bardzo ważne.

Czy dużo jest powołań do życia duchownego?

- Sporo. Trzeba pamiętać, że w tym regionie jest większość muzułmańska. Mamy powołania również z takich rodzin. Nawet nowy biskup pochodzi z mieszanej chrześcijańsko-muzułmiańskiej rodziny. W tym rejonie od lat trwa wojna domowa, a jednak mamy przejawy tolerancji. Kościół bardzo w tym pomaga.

Na koniec naszej rozmowy jeszcze słowo o Księdza korzeniach...

- Urodziłem się w Gdańsku, mam kaszubskie korzenie. Gdy uda mi się wygospodarować urlop to przyjeżdżam do rodziców do Pępowa. Wsiadam wtedy w rodziców samochód i jeżdżę po Kaszubach do przyjaciół do Żukowa, do Gdyni, do Gdańska. A u siebie w Liberii ciągle towarzyszy mi wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej i... podkładka pod myszkę do komputera, na której są tzw. Kaszusbkie nuty "To je krótczi, to je dłedżi" to najbardziej znana pieśń kaszubska. Nucę ją sobie czasami w Liberii.

Rozmawiała Jolanta Roman-Stefanowska

...

To jest wielkie dzielo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:39, 20 Lut 2016    Temat postu:

IAR

Ks. Z. Sobolewski: jutro dzień modlitw za misjonarzy
W Kościele katolickim będzie jutro obchodzony Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami - Thinkstock

W Kościele katolickim będzie jutro obchodzony Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami. Dyrektor wspierającego misje Dzieła Pomocy "Ad Gentes", ksiądz doktor Zbigniew Sobolewski, powiedział w "Jedynce", że w 97 krajach świata pracuje 2040 polskich misjonarek i misjonarzy.

Jest wśród nich 60 świeckich. Najwięcej polskich misjonarzy działa w Afryce i Ameryce Południowej. Ksiądz Sobolewski powiedział, że z Polski wyjeżdża mniej misjonarzy, niż z innych krajów, ale są oni młodsi. W naszym kraju rozwija się też wolontariat misyjny.
REKLAMA


Gość "Jedynki" podkreślił, że aby zostać misjonarzem, trzeba mieć powołanie, a potem dobrze się przygotować. Służy temu między innymi Centrum Formacji misyjnej w Warszawie. Ksiądz Sobolewski dodał, że misjonarze muszą być osobami dojrzałymi psychicznie i emocjonalnie, gdyż wyjazd na misje nie jest ucieczką od życia. Ten, kto decyduje się na pracę misyjną, powinien być odporny na stres, samotność i cieszyć się dobrym zdrowiem. Powinien też być odważny i godzić się na to, że podejmuje pracę, której efekty nie są przewidywalne. Ksiądz Sobolewski podkreśłił, że misjonarz nie tylko zajmuje się sprawami religijnymi, ale przede wszystkim pomaga ludziom. Duchowny dodał, że misjonarzem jest się przez całe życie, choć na ogół zawierają oni kontrakty na kilka-kilkanaście lat. Polscy misjonarze co dwa-trzy lata przyjeżdżają do kraju na urlopy.

Gość Jedynki przyznał, że posługa misyjna jest niebezpieczna. W Afryce i Azji misjonarze stykają się z fanatykami, na przykład z Państwa Islamskiego, a w Ameryce Południowej dochodzi do konfliktów z organizacjami przestępczymi. Ksiądz Sobolewski powiedział, że misjonarze sami określają, dokąd chcieliby pojechać. Ich przełożeni biorą jednak pod uwagę potrzeby, zgłaszane przez Kościoły z całego świata.

Ksiądz Sobolewski powiedział, że polski Kościół bedzie się jutro modlił za misjonarzy. Będą też zbierane datki do puszek na wsparcie misji. W zeszłym roku udało się zebrać milion złotych, które zostały przenaczone między innymi na leczenie i pomoc dla chorych misjonarzy. W intencji misjonarzy będzie też można ofiarować umartwienie wielkopostne.

...

Wielkie dzielo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:26, 21 Lut 2016    Temat postu:

IAR

Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami
Dziś w Kościele katolickim w Polsce obchodzony jest Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami - Thinkstock

Dziś w Kościele katolickim w Polsce obchodzony jest Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami. Do puszek są zbierane ofiary na szkoły, ochronki i placówki służby zdrowia prowadzane przez księży, zakonników, zakonnice i misjonarzy świeckich z naszego kraju.

- W ubiegłym roku z pozyskanych tak pieniędzy zrealizowano ponad dwieście przedsięwzięć - mówi ksiądz Zbigniew Sobolewski dyrektor Dzieła Pomocy Ad Gentes wspierającego misje.
REKLAMA


Tym razem główny akcent jest położony na to, aby pokazać, że misjonarze nie tylko nauczają i udzielają sakramentów, ale także pomagają ubogim, chorym, starszym, niepełnosprawnym, wykluczonym ze względu na pochodzenie, wiek i status społeczny.

Tegoroczny Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z misjonarzami jest już dziesiątym takim dniem. Przeżywany go pod hasłem "Miłosierni aż po krańce świata".

Żeby mówić ludziom o Bogu trzeba zaradzić ich trudnościom - dodaje ksiądz Dariusz Chałupczyński, który przez dziesięć lat pracował w Kamerunie. Teraz szykuje się do wyjazdu na Kubę.

Obecnie w dziewięćdziesięciu siedmiu krajach świata pracuje ponad dwa tysiące polskich misjonarzy.

...

Cenne dzialalnosc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 79228
Przeczytał: 165 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:34, 24 Mar 2016    Temat postu:

IAR

Rozpoczyna się Triduum Paschalne
Rozpoczyna się Triduum Paschalne - Thinkstock

Dziś rozpoczyna się Triduum Paschalne. To najważniejszy czas w kalendarzu Kościoła - mówi ksiądz Zbigniew Sobolewski, dyrektor Dzieła Pomocy "Ad Gentes".

Jak zwraca uwagę Zbigniew Sobolewski, w tym okresie mamy nie tylko wspominać to, co wydarzyło się w Wieczerniku, na Golgocie i kiedy Chrystus zmartwychwstał. Powinniśmy to także na nowo przeżyć.
REKLAMA
REKLAMA


Pierwszy dzień Triduum Paschalnego to Wielki Czwartek. Poświęcony jest ustanowieniu sakramentów eucharystii i kapłaństwa. - Chrystus w Wieczerniku dając swoje ciało i krew uczy nas, że my także mamy dawać siebie innym - dodaje ksiądz Zbigniew Sobolewski.

Dyrektor Dzieła Pomocy "Ad Gentes", które pomaga polskim misjonarzom podkreśla, że właśnie ludzie na misjach najlepiej realizują to wezwanie. Zachęca, aby wesprzeć misjonarzy wysyłając sms o treści Misje na numer 72032. Jego koszt to 2 złote 46 groszy z VAT.

W tym roku Wielki Czwartek zbiega się z Dniem Modlitwy i Postu za Misjonarzy Męczenników. Upamiętnia on tych, który zginęli z powodu wyznawanej wiary. Obecnie na misjach pracuje około dwóch tysięcy polskich misjonarzy. Służą na całym świecie.

...

Piekny zbieg...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy