Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Dobry papież Jan XXIII .

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 86995
Przeczytał: 281 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:15, 04 Cze 2013    Temat postu:

Watykan: uroczystości w 50. rocznicę śmierci Jana XXIII

W Wa­ty­ka­nie z udzia­łem pa­pie­ża Fran­cisz­ka od­by­ły się w po­nie­dzia­łek uro­czy­sto­ści upa­mięt­nia­ją­ce 50. rocz­ni­cę śmier­ci bło­go­sła­wio­ne­go Jana XXIII. Na mszę do Ba­zy­li­ki Świę­te­go Pio­tra przy­by­ła licz­na piel­grzym­ka z die­ce­zji Do­bre­go Pa­pie­ża, Ber­ga­mo.

Z uczest­ni­ka­mi piel­grzym­ki spo­tkał się po mszy pa­pież Fran­ci­szek, który mo­dlił się przed szcząt­ka­mi Jana XXIII, wy­sta­wio­ny­mi w ba­zy­li­ce wa­ty­kań­skiej. Na­stęp­nie w wy­gło­szo­nym prze­mó­wie­niu po­wie­dział: "Pa­pież Jan prze­ka­zy­wał pokój, po­nie­waż miał duszę głę­bo­ko po­ko­jo­wą".

“Pokój, jaki prze­ka­zy­wał, był na­tu­ral­ny, po­god­ny, ser­decz­ny. To pokój, który wraz z jego wy­bo­rem uka­za­ny zo­stał świa­tu i na­zwa­no go do­bro­cią" - mówił Fran­ci­szek.

Jan XXIII był "orę­dow­ni­kiem jed­no­ści we­wnątrz wspól­no­ty ko­ściel­nej i poza nią, otwar­tym na dia­log z chrze­ści­ja­na­mi z in­nych Ko­ścio­łów, z przed­sta­wi­cie­la­mi świa­ta he­braj­skie­go i mu­zuł­mań­skie­go i wie­lo­ma in­ny­mi ludź­mi do­brej woli" - dodał pa­pież.

An­ge­lo Giu­sep­pe Ron­cal­li uro­dził się w 1881 roku w miej­sco­wo­ści Sotto il Monte koło Ber­ga­mo na pół­no­cy Włoch w bied­nej, wie­lo­dziet­nej ro­dzi­nie. Stu­dia teo­lo­gicz­ne w Rzy­mie za­koń­czył dok­to­ra­tem w 1904 roku. W tym samym roku zo­stał wy­świę­co­ny na ka­pła­na.

Od 1925 roku pra­co­wał w wa­ty­kań­skiej dy­plo­ma­cji - w Buł­ga­rii, Gre­cji, Tur­cji, Fran­cji. Po woj­nie był ob­ser­wa­to­rem Wa­ty­ka­nu przy UNE­SCO w Pa­ry­żu.

W 1953 roku zo­stał mia­no­wa­ny przez pa­pie­ża Piusa XII pa­triar­chą We­ne­cji i kar­dy­na­łem.

28 paź­dzier­ni­ka 1958 roku kar­dy­nał Ron­cal­li w wieku 77 lat zo­stał wy­bra­ny na kon­kla­we i przy­jął imię Jana XXIII. Hi­sto­ry­cy Ko­ścio­ła przy­po­mi­na­ją, że pon­ty­fi­kat pa­pie­ża Ron­cal­le­go za­po­wia­da­ny był ze wzglę­du na jego wiek jako przej­ścio­wy, tym­cza­sem za­pi­sał się w dzie­jach jako jeden z naj­waż­niej­szych prze­ło­mów w cza­sach no­wo­żyt­nych.

Nowy pa­pież zwo­łał Sobór Wa­ty­kań­ski II, by - jak wy­ja­śnił - do­sto­so­wać Ko­ściół do wy­mo­gów epoki i otwo­rzył tym samym nowy roz­dział w jego hi­sto­rii. Sobór zo­stał za­in­au­gu­ro­wa­ny 11 paź­dzier­ni­ka 1962 roku z udzia­łem 2500 ojców so­bo­ro­wych z ca­łe­go świa­ta oraz ob­ser­wa­to­rów z 18 Ko­ścio­łów nie­ka­to­lic­kich. Sobór trwał do 1965 roku i za­mknął go na­stęp­ny pa­pież, Paweł VI.

Jan XXIII za­wsze uwa­żał się za dusz­pa­ste­rza, od­wie­dzał szpi­ta­le i wię­zie­nia. Był po­dzi­wia­ny za to, że na­wią­zał bli­ski, ser­decz­ny, spon­ta­nicz­ny kon­takt z ludź­mi. Na­zy­wa­ny był "Papa buono" (dobry pa­pież). Jego do­broć - wspo­mi­na się - pro­mie­nio­wa­ła spo­ko­jem i ra­do­ścią.

Jed­nym z naj­waż­niej­szych do­ku­men­tów jego na­ucza­nia jest ostat­nia en­cy­kli­ka "Pacem in ter­ris" z 1963 roku na temat po­ko­ju wśród na­ro­dów świa­ta, spra­wie­dli­wo­ści i wol­no­ści.

Dobry Pa­pież Jan zo­stał be­aty­fi­ko­wa­ny przez Jana Pawła II w 2000 roku.

Przy­po­mi­na się słowa Jana XXIII do wier­nych: "Moja osoba w ogóle się nie liczy, mówi do was brat, który stał się ojcem z woli na­sze­go Pana".

Wło­scy wa­ty­ka­ni­ści w 50. rocz­ni­cę śmier­ci Do­bre­go Pa­pie­ża pod­kre­śla­ją, że słowa te i licz­ne jego gesty przy­po­mi­na­ją styl Fran­cisz­ka. Obaj - za­uwa­ża się - wy­wo­ła­li ogrom­ną falę sym­pa­tii.

>>>>

Tak . Dobry papiez ! Kolejny z rzedu ! Tak jest gdy Duch Święty wybiera .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 86995
Przeczytał: 281 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:12, 25 Kwi 2014    Temat postu:

Encykliki Jana XXIII - pokój, prawda, solidarność, wolność

5 lat pontyfikatu i 8 encyklik - takie dziedzictwo nauczania pozostawił papież Jan XXIII. Największy wpływ wywarła na świecie jego ostatnia, przepełniona apelem o pokój i rozbrojenie encyklika "Pacem in terris", ogłoszona tuż przed jego śmiercią w 1963 roku.

W swych encyklikach Dobry Papież wyznaczył wiele nowych dróg, którymi podążał potem zwołany przez niego Sobór Watykański II.

W pierwszej, "Ad Petri Cathedram" (Na stolicę Piotrową), ogłoszonej w czerwcu 1959 roku, papież wskazał trzy główne cele swego pontyfikatu: prawdę, jedność, pokój. Wyraził w niej przekonanie, że przyczyną i źródłem wszystkiego zła, które "zatruwa jednostki, ludy i narody", jest nieznajomość prawdy, pogarda i odwracanie się od niej. Już wtedy biskup Rzymu przeanalizował wpływ mediów na mentalność społeczeństw, pisząc, że radio i telewizja stają się nierzadko, zwłaszcza dla młodzieży, "podnietą do złych obyczajów i do zepsucia, naprowadzaniem do błędu i do występnego życia".

"Złej i kłamliwej prasie należy przeciwstawić prasę dobrą i mówiącą prawdę. Audycjom radiowym i widowiskom kinowym oraz telewizyjnym, które pociągają do błędu i do występku, trzeba przeciwstawić inne, które by broniły prawdy i podtrzymywały dobre obyczaje" - wskazał.

!!!!

DOBRY PAPIEZ TO NIE SAFANDULA GADAJACA OGOLNIKAMI ABY NIKOMU NIE PODPASC ! Znakomicie uja nagatywna role mediow . One takie byly zawsze !

Miesiąc później Jan XXIII opublikował następną encyklikę, "Sacerdotii Nostri Primordia", w związku z setną rocznicą śmierci świętego proboszcza z Ars Jana Vianneya. W dokumencie tym nakreślił portret wzorowego kapłana, wskazując wartość ascezy kapłańskiej i przypominając o konieczności realizacji w życiu i posłudze rad ewangelicznych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

Encyklika "Grata Recordatio" z września 1959 roku dedykowana jest różańcowi, który - jak napisał papież - należy odmawiać w intencji Kościoła, misji, problemów międzynarodowych i społecznych.

W listopadzie 1959 roku ukazał się dokument "Princeps Pastorum", dedykowany bardzo bliskiemu Janowi XXIII tematowi pracy misyjnej. Podkreślił w nim też znaczenie ludzi świeckich na tym polu. Zalecał upowszechnianie prasy katolickiej oraz "nowego chrześcijańskiego porządku społecznego".

Bardzo duży odbiór miała piąta encyklika "Mater et Magistra" (Matka i mistrzyni) z maja 1961 roku, jeden z najważniejszych dokumentów społecznych papieży. Jan XXIII poświęcił ją kwestii współczesnych przemian społecznych w świetle nauki chrześcijańskiej oraz międzynarodowego wymiaru problemów ekonomicznych i ich wpływu na sprawę pokoju. Papież położył nacisk na konieczność stosowania zasady pomocniczości i zaapelował o "zdrową koncepcję" dobra wspólnego, a także o takie dostosowanie rozwoju ekonomicznego i postępu społecznego, aby wszyscy obywatele mieli dostęp do jego rezultatów.

Głośny dokument zawiera idee sprawiedliwości i postępu cywilizacyjnego, a także sformułowania dopuszczające nowe interpretacje tradycyjnej tezy katolicyzmu o nienaruszalności i naturalnym charakterze zasady własności prywatnej. Papież dość przychylnie odniósł się do liberalizmu, ale jednocześnie skrytykował nieograniczoną swobodę wolnej konkurencji. Poruszył też kwestię prawa pracujących do zrzeszania się.

...

Tutaj media zupelnie nie pojmuja . Papiez nic nie wymyslil ! TO NIE KOSCIOL MOWINO SWIETEJ WLASNOSCI TYLKO LIBERALOWIE ! NIC NIE JEST SWIETE TYLKO WLASNOSC ! OTO ZACHOD ! Kościół mowi o swietosci ludzi !

Szóstą encyklikę "Aeterna Dei" (Odwieczna mądrość Boża), opublikowaną w listopadzie 1961 r., Jan XXIII poświęcił pamięci papieża Leona Wielkiego - w 1500. rocznicę jego śmierci. Przypomniał jego nauczanie o jedności Kościoła oraz to, że wskazywał on, iż widocznym jej znakiem jest biskup Rzymu.

W encyklice "Poenitentiam Agere" z lipca 1962 roku pisał o potrzebie wewnętrznej i zewnętrznej pokuty.

Niewątpliwie najważniejszą jest ósma i ostatnia encyklika "Pacem in Terris" (Pokój na ziemi), ogłoszona 11 kwietnia 1963 roku i wzywająca do zaprzestania wyścigu zbrojeń oraz pokoju wśród narodów. Jan XXIII wskazał w niej cztery fundamenty pokoju oraz stosunków między państwami: prawdę, sprawiedliwość, miłość i wolność oraz stwierdził, że obowiązkiem wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących, jest ich obrona oraz krzewienie.
W tekście jest też wiele akcentów społecznych. Mowa jest o rozwoju warstw robotniczych i udziale kobiet w życiu społecznym, które – jak napisał - "nie zgadzają się na traktowanie ich jako istot bezdusznych czy też jakichś narzędzi". Jan XXIII dokonał analizy zadań władz państwowych, przypominając, że stojący u ich steru muszą cały swój wysiłek i troskę skierować na to, aby zapewnić społeczeństwu postęp gospodarczy i socjalny.

Papież przyznał: "Nie da się rozstrzygnąć ogólnie, jaki jest najwłaściwszy ustrój państwa, jakie są najwłaściwsze formy sprawowania władzy przez rządzących". Zaapelował o wykluczenie krzywd i ucisku oraz poszanowanie mniejszości narodowych, a do nich samych o utworzenie z otaczającymi ich narodami wspólnoty oraz udział w ich zwyczajach i instytucjach.

Za niezwykle ważne uznano papieskie rozważania na temat zbrojeń. Powstały one po kryzysie kubańskim w 1962 roku, gdy wzrósł stan zagrożenia konfliktem między ZSRR i USA, i doszło do największego napięcia między mocarstwami po II wojnie światowej. Papież napisał, że zbrojenia sprawiają, że "narody żyją w ustawicznym strachu, jakby w obliczu nawałnicy, która może rozpętać się w każdej chwili z potworną siłą".

"Jeśli nawet ogromna siła potencjału zbrojeniowego odstrasza dziś ludzi od rozpętania wojny, to niemniej jednak istnieje podstawa do obaw, że same próby z bronią atomową, podejmowane z racji przygotowań do wojny, mogą - jeśli nie zostaną przerwane - narazić na zniszczenie wiele form życia na ziemi" - ostrzegł Jan XXIII.

....

Oczywiscie Bóg nie dopuscil ! Jak widac bogaty pontyfikat bo i Sobor byl ! Tyle ze juz dawno mlodziez nawet 50 letnia Smile nie pamieta . Ale swiety on jest SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 86995
Przeczytał: 281 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:13, 25 Kwi 2014    Temat postu:

Prawie pół wieku trwał proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny Jana XXIII

Jan XXIII zostanie kanonizowany prawie 51 lat po śmierci. Na jego beatyfikację czekano 37 lat. Kilka razy krótsza była droga Jana Pawła II do świętości: kanonizacja odbędzie się 9 lat po śmierci.

Zwraca się uwagę, że, mimo iż w przypadku Dobrego Papieża Jana minęło tyle lat, to i tak na ostatnim etapie Franciszek w istotny sposób przyspieszył moment kanonizacji. Pół wieku po śmierci inicjatora Soboru Watykańskiego II obecny papież postanowił, że zostanie on ogłoszony świętym bez uznania następnego cudu uzdrowienia przypisywanego jego wstawiennictwu.

Choć hasło "Santo subito" (natychmiast święty) znane jest przede wszystkim z pogrzebu Jana Pawła II w 2005 roku, to takie apele – i to również w polskich kręgach - pojawiły się już podczas Soboru w 1964 roku, rok po śmierci Jana XXIII. Niektórzy uczestnicy obrad proponowali wtedy, by od razu ogłosić go świętym lub błogosławionym przez aklamację w uznaniu dla jego "profetycznej" - jak podkreślano - intuicji zwołania Soboru.

Biorący w nim udział ówczesny biskup pomocniczy Łodzi Bohdan Bejze, który rok wcześniej zasłynął z tego, że został najmłodszym biskupem na świecie, zaapelował o to, by Ojcowie Soborowi beatyfikowali papieża Roncallego. Ideę tę poparli niektórzy inni dostojnicy, wśród nich kardynałowie, a także wielu wiernych.

Jednak Paweł VI uznał, że należy przeprowadzić normalny proces beatyfikacyjny, z zachowaniem wszelkich procedur. Otwarcie tego procesu nowy papież zapowiedział pod koniec 1965 roku, a więc dwa lata po śmierci jego poprzednika. Formalnie zaś postępowanie kanoniczne rozpoczęło się w 1967 r.

W trakcie trwającego 35 lat procesu beatyfikacyjnego Jana XXIII zgromadzono ogromną dokumentację. Zbierano ją w czasie kilkunastu osobnych postępowań w miastach, związanych z jego życiem i działalnością. Prowadzono je w rodzinnej diecezji Bergamo, w Sofii i w Atenach, gdzie był delegatem apostolskim, w Paryżu - miejscu jego pracy jako nuncjusza, w Wenecji, której był patriarchą i w Rzymie. Dokumentację zebrano także w Warszawie, z związku z dwiema wizytami księdza Angelo Roncallego w Polsce w 1912 i 1929 roku.

Przedmiotem wnikliwych analiz były dzienniki, prowadzone przez Jana XXIII.

Osobne postępowanie kanoniczne prowadzono w sprawie wybranego do beatyfikacji cudu uzdrowienia zakonnicy Cateriny Capitani z Neapolu z ciężkiej choroby żołądka w 1966 roku, a więc trzy lata po śmierci Dobrego Papieża. Stan zakonnicy lekarze określali jako beznadziejny; z powodu postępującej infekcji groziła jej śmierć w rezultacie sepsy. Gdy była już w stanie krytycznym, przyniesiono jej relikwię Jana XXIII. Zakonnice z jej zgromadzenia szarytek modliły się za nią. Po kilku dniach opiekujący się nią lekarze stwierdzili całkowite ustąpienie objawów choroby.

Zakonnica zmarła w 2010 roku.

Papa Buono został beatyfikowany przez Jana Pawła II razem z papieżem Piusem IX 3 września 2000 roku. Decyzja o wspólnej beatyfikacji obu tych papieży wzbudziła wówczas falę kontrowersji we Włoszech, gdyż przypominano, że Pius IX był przeciwnikiem zjednoczenia kraju. Nie brakowało głosów, że razem z Dobrym Papieżem Janem, znanym z otwartości i miłosierdzia, wyniesiono na ołtarze konserwatystę, który potępiał rozdział Kościoła od państwa.

Po beatyfikacji podjęte zostały starania o ogłoszenie papieża Roncallego świętym. Proces kanonizacyjny nie zakończył się jednak zgodnie z praktyką uznaniem kolejnego cudu, do którego doszłoby po beatyfikacji. Zdaniem niektórych watykanistów można i w tym przypadku mówić o realizacji hasła "Santo subito".

Latem zeszłego roku, pół wieku po śmierci Jana XXIII, Franciszek postanowił przyspieszyć kanonizację, to znaczy ogłosić go świętym bez formalnego, proceduralnego uznania drugiego cudu. Tym samym przychylił się do wyniku wcześniejszego głosowania w komisji kardynałów i biskupów w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, którzy opowiedzieli się za kanonizacją "pro gratia".

Prefekt Kongregacji kardynał Angelo Amato wyjaśnił zarazem, że istnieje wiele cudów za wstawiennictwem Jana XXIII, o których informowany jest Watykan.

...

Tak przypomnijmy tego papieza !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 86995
Przeczytał: 281 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:13, 27 Kwi 2014    Temat postu:

Okazuje sie ze mamy rewelacyjny przekaz z nieba juz wielokrotnie tu cytowanej Anny Dąmbskiej o papiezu Janie XXIII !

Jan XXIII

3 III 1968 r. Mówi Matka.

– Chcesz wiedzieć, jak się do mnie zwracać. Mów tak, jak dotychczas, „dzień dobry” lub „witaj”. Tu, u nas nie ma dnia ani nocy, ale to mi nie przeszkadza, a dla ciebie jest normalnym powitaniem.


Nie ma tam dnia i nocy ale u nas jest SmileSmileSmile

Tu, u nas, nie ma „autorytetów”, wynoszenia się, pysznienia i niedostępności – odpowiadam na twoje myśli w tej sprawie. Myślałaś, jak zwracać się z prośbą o pomoc np. do papieża Jana XXIII. On już słyszał twoje prośby.

Tam papiez jest natychmiast dostepny ! Od razu uslyszal ! SmileSmileSmile

Ten, kto ma możność pomagania innym – daną mu przez samego Boga – czyż myślisz, że dobrowolnie odmówi pomocy lub „nie dosłyszy”? Każda myśl, każde westchnienie jest wiadome nam natychmiast i cała możliwa pomoc dawana – wedle waszej możliwości przyjęcia, bezinteresowności, wiary w tę pomoc, no i o ile jest to dobre dla was.

Kontakt jest natychmiastowy a z czynieniem dobra nie ma zwloki SmileSmileSmile

Odczułaś falę miłości, która do ciebie została natychmiast skierowana; to właśnie odpowiedź: chęć przyjścia ci z pomocą, dopomożenia ci, myśl pełna miłości, i jej siłę odczułaś, widziałam.
Dobrze robisz. Proś o pomoc nas wszystkich, kogo możesz; tu nie ma wyłączności, zaborczości czy zazdrości.


Ta fala milosci to odpowiedz w tym przypadku Jana XXIII ale od kazdego tam . Bo tam Miłość rządzi SmileSmileSmile

Papież Jan XXIII jest cudowny, mądry, kochający i niesłychanie dobry. Jezus dał mu ogromne pole do działania: opiekę i patronat nad rozwojem w swoim ziemskim Kościele miłości społecznej, odrodzeniem go; po prostu Jan XXIII zrozumiał to w życiu i nadal realizuje.

To co robil w zyciu czyni nadal SmileSmileSmile I jest jeszcze bardziej DOBRY SmileSmileSmile

Przecież kto wkroczył do naszego królestwa miłości, spełniwszy zadanie zlecone mu przez Jezusa tak wiernie i posłusznie, nadal je prowadzi – to jest chyba zrozumiałe? Kto pracował dla Niego i trudził się na ziemi, ten w radości i szczęściu kontynuuje swą twórczość tu, bo jeśli z miłości do Niego (lub Jego praw) działał na ziemi, to tworzył już tam dla wieczności – „budował swój dom na opoce” dla królestwa niebieskiego.

Odniosl w zyciu wielki sukces i nadal go kontynuuje . WIECZNIE ! BOHATEROWIE NIE UMIERAJĄ NIGDY ! ANI ICH DZIEŁA !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 86995
Przeczytał: 281 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:31, 03 Lis 2015    Temat postu:

Der Spiegel

Niebezpieczny papież

Jan XXIII - AFP

Okazuje się, że Federalna Służba Wywiadowcza Niemiec Zachodnich na początku lat 60. szpiegowała papieża Jana XXIII, zaniepokojona jego dążeniem do reform. Dla Niemców ważne były głównie dwie kwestie: czy papież nie ulegnie naciskom polskich biskupów i nie uzna spornej granicy na Odrze i Nysie oraz czy nie spotka się z przywódcą Kremla Nikitą Chruszczowem.

Jan XXIII był człowiekiem przyjaznym, pozbawionym skłonności do przesady. Kiedy jesienią 1962 roku przyjmował na audiencji niemieckich biskupów, siedział nie na papieskim tronie, lecz w zwykłym fotelu. Nastrój był pogodny, głowa Kościoła katolickiego promieniowała życzliwością. Kardynał Joseph Frings z Kolonii na samym początku złożył papieżowi życzenia z okazji zbliżających się 81. urodzin i zapewniał, że niemieccy katolicy "również w przyszłości nie dadzą się nikomu prześcignąć w swojej wierności Stolicy Apostolskiej".
REKLAMA


Papież, odpowiadając, nieco się zacinał. Frings mówił elegancką łaciną, Jan XXIII przyznał zaś, że ostatni egzamin w języku łacińskim, z tez teologii fundamentalnej, zdawał przed 45 laty. Niemcy zaproponowali, by rozmowę kontynuować w jego mowie ojczystej. Wówczas Ojciec Święty odetchnął z ulgą i wykrzyknął po włosku: "Bogu niech będą dzięki, dlaczego od razu tego nie powiedzieliście!".

Owa niezwykła audiencja odbyła się 24 listopada 1962 roku w Sali Konsystorialnej w Watykanie. Niecałe sześć tygodni później szczegółowy raport z tego spotkania leżał w charakterze załącznika do tajnej "notatki 1589" na biurku Reinharda Gehlena, ówczesnego szefa Federalnej Służby Wywiadowczej (BND).

Szpiclowanie papieża

Obecnie jednak do "Spiegla" trafiły kopie dokumentów BND z lat 1962-63 – meldunki, raporty od konfidentów, analizy sytuacji. Najważniejszym tematem jest w nich Jan XXIII, urodzony w 1881 roku, zmarły w 1963, oraz Watykan. Zbiór ten jest niekompletny, ale jeśli ludzie z BND nie podrasowali czy wręcz nie wymyślili podanych informacji, żeby zaimponować swojemu szefowi, to dowodzą one niezbicie, że służby szpiclowały papieża.

W połowie kwietnia 1963 roku odnotowano na przykład, że Ojciec Święty wyszedł na spacer do ogrodu watykańskiego wraz z Josyfem Slipyjem. Zwierzchnik ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego został niedawno wypuszczony przez Związek Radziecki z więzienia, w którym spędził osiemnaście lat, i jego przełożony prowadził z nim teraz chrześcijańską osobistą rozmowę. Jak wynika z dokumentów, Federalna Służba Wywiadowcza wiedziała dokładnie, o czym obaj mówili i jakie mieli przy tym miny.

Oto fragment: "Jan XXIII: zamierzam mianować Ekscelencję kardynałem".

Już jego współcześni uważali Jana XXII, którego motto brzmiało: "Otwórzcie okna", za wielkiego reformatora XX wieku. W 1962 roku zwołał on Sobór Watykański II, który w znaczącym stopniu posunął Kościół katolicki naprzód na drodze ku nowoczesności. Papież wspierał otwarcie się na inne Kościoły, zliberalizował kościelne rządy i sprowadził oddalone od rzeczywistości papiestwo z powrotem do świata doczesnego: jemu nikt już nie musiał całować stóp. W zeszłym roku Jan XXIII został ogłoszony świętym.

Dla ludzi z zachodnioniemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej i ich szpiclów papież był postacią kontrowersyjną. Johannes Gehlen uważał go za eksperta, inni jednak cenili go mniej i zarzucali mu "ewangeliczną naiwność". Szef BND Reinhard Gehlen otrzymał nawet analizę propagującą podjęcie działań "przeciwko nowej watykańskiej polityce". Media miały zmobilizować opinię publiczną, a niemiecki rząd miał wywrzeć presję na Watykan.

Wywiad ostrzega przed "zamętem wśród katolików"

Federalna Służba Wywiadowcza zaczęła zbierać informacje o papieżu z całego świata. Służby obawiały się, że reformatorski zapał Jana XXIII zachęci wiernych we Włoszech i Francji do wybierania partii lewicowych i osłabi jednocześnie ducha oporu katolików z Polski i innych krajów Europy Wschodniej, żyjących za żelazną kurtyną.

BND interesowały szczególnie dwa pytania. Po pierwsze czy papież ulegnie naciskom polskich biskupów i uzna sporną granicę na Odrze i Nysie? Okazało się jednak, że te obawy były bezpodstawne. I po drugie czy spotka się z kremlowskim dyktatorem Nikitą Chruszczowem?

Jan XXIII dążył do kompromisu ze Związkiem Radzieckim, chciał bowiem poprawy sytuacji katolików za żelazną kurtyną i utrzymania pokoju na świecie. Niemiecki wywiad troszczył się natomiast o trwałość antykomunistycznego konsensusu i ostrzegał przed "zamętem wśród katolików".

Kiedy zięć Chruszczowa, Aleksiej Adżubej przyjechał do Rzymu, by nawiązać kontakty z głową Kościoła, brat Gehlena, Johannes miał oczy i uszy otwarte. Informował o manierach Adżubeja przy stole ("okropne"), jego konsumpcji alkoholu ("wysoka") i rozmowie z papieżem ("czas trwania: 18 minut").

Szczyt z komunistycznym przywódcą, którego się tak bardzo obawiano, nie doszedł jednak do skutku. W 1962 roku coraz częściej słychać było pogłoski o chorobie Ojca Świętego – według dokonanej przez BND analizy na odległość chodziło o guz nowotworowy "w żołądku, prostacie lub być może od żołądka do prostaty". Jan XXIII zmarł w święto Zesłania Ducha Świętego w 1963 roku na raka żołądka.

...

Myslenie wladz dalekie jest od wymiaru duchowego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 86995
Przeczytał: 281 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:12, 16 Wrz 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Papież ogłoszony patronem wojska. Protesty
Papież ogłoszony patronem wojska. Protesty

1 godz. 35 minut temu

To absurdalna decyzja - tak część włoskich środowisk kościelnych i świeckich ocenia ogłoszenie przez Watykan świętego Jana XXIII patronem włoskiego wojska. Zdaniem przeciwników tej decyzji jest ona sprzeczna z nauczaniem tego papieża.
Papież Jan XXIII /PAP


Jan XXIII (Angelo Giuseppe Roncalli), nazywany Dobrym Papieżem i kanonizowany wraz z Janem Pawłem II w 2014 roku, został ogłoszony patronem włoskiego wojska 12 września na mocy dekretu Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

Przeciwnicy tej decyzji, wśród których są zarówno świeccy, jak i duchowni, oceniają, że jest ona "absurdalna". Przypominają, że w encyklice "Pacem in terris" z 1963 roku Jan XXIII apelował o wprowadzenie zakazu wszystkich rodzajów broni i wskazywał, że pokój nie może być oparty na równowadze sił.

Argumenty za ogłoszeniem papieża patronem sił zbrojnych przedstawił wcześniej na łamach dziennika "L’Osservatore Romano" dyrektor fundacji imienia Jana XXIII ksiądz Ezio Bolis. Wyjaśnił, że powodem tej decyzji był "zapał" z jakim przyszły papież pełnił funkcję kapelana w wojsku propagując cnoty chrześcijańskie wśród żołnierzy. Przez całe życie, jak zauważył włoski ksiądz, Jan XXIII był zaangażowany na rzecz pokoju.

Znaczenie tego postanowienia Watykanu ks. Bolis przedstawił następująco: "Ogłoszenie świętego Jana XXIII patronem armii włoskiej oznacza potwierdzenie naczelnego zadania tej instytucji w państwie demokratycznym - obronę cennego daru pokoju".

Prezes włoskiego oddziału międzynarodowego ruchu na rzecz pokoju Pax Christi biskup Giovanni Ricchiuti oświadczył, że pomysł ten jest "lekceważeniem" papieża, który piętnował każdą wojnę.

Uważam za absurdalne angażowanie w to osoby Jana XXIII, także dlatego, że obecna armia, złożona z żołnierzy zawodowych, a nie z poboru jest zupełnie inna niż wcześniejsze - dodał. Bp Ricchiuti stwierdził ponadto: “Jan XXIII pozostał w sercach ludzi jako Dobry Papież, papież pokoju, a nie wojska".

Przewodniczący prowadzącej m.in. działalność dobroczynną Wspólnoty im. papieża Jana XXIII Giovanni Paolo Ramonda podkreślił, że inicjatywa ta to "przesada". Przywołał nauczanie papieża na temat pokoju dodając, że stanowi ono dalej inspirację dla wielu ludzi. Papież ten "działał zawsze na rzecz dialogu i spotkania, a nie konfliktu" - oświadczył Ramonda.

We włoskiej agencji Agi publicysta ksiądz Mauro Leonardi zaapelował: “Zdejmijcie hełm z głowy papieża Jana, proszę". To tak, jakby ogłosić świętą Matkę Teresę z Kalkuty patronką giełdy w Mediolanie albo świętego Franciszka z Asyżu patronem rzeźników lub myśliwych - napisał. Ksiądz Leonardi wyraził opinię, że dekret watykańskiej kongregacji to nie papieska bulla ani dogmat i dlatego można go anulować.

(mpw)

...

Widzimy jaka jest slaba wiara w Italii. UCZCIE SIE!
TO W POLSCE MATKA JEST HETMANKĄ WOJSKA POLSKIEGO! KOBIETA!!! CO ONA MIAŁA ZA ŻYCIA ZIEMSKIEGO WSPÓLNEGO Z WOJSKIEM?! KOBIETA POSŁUSZNA JÓZEFOWI!
A w Italii nie moze byc mezczyzna? Ktory badz co badz dowodzil duchowienstwiem? Jest to organizacja hierarchiczna MĘSKA!
Bo to przeciez chodzi o duchowa opieke! Nie przyjdzie przeciez tu dowodzic!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 86995
Przeczytał: 281 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:41, 25 Gru 2017    Temat postu:

Modlitwa św. Jana XXIII do Dzieciątka Jezus w betlejemskim żłóbku
Redakcja | 25/12/2017
Batang Latagaw/Unsplash | CC0
Komentuj



Udostępnij




Komentuj



Wlej w serca ludzi upragniony pokój, który czasem próbują zdobyć przemocą...
Modlitwa św. Jana XXIII do Dzieciątka Jezus

Słodkie Dzieciątko Betlejemskie, spraw, abyśmy całą duszą zanurzyli się w tajemnicy Twego Narodzenia.
Wlej w serca ludzi upragniony pokój, który czasem próbują zdobyć przemocą, a który jedynie Ty możesz dać.
Pomóż im coraz głębiej się poznawać i żyć w braterskiej bliskości, jak dzieci jednego Ojca.
Objaw im również Twoje piękno, Twoją świętość i niewinność.
Wzbudź w ich sercach miłość i wdzięczność za Twą bezgraniczną dobroć.
Zjednocz ich w Twoim miłosierdziu.
I ześlij nam wszystkim pokój z wysoka. Amen.

...

Przomnijmy i modlitwe i papieza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 86995
Przeczytał: 281 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 6:56, 18 Kwi 2018    Temat postu:

Jak zachować pokój i uniknąć wojny? Wciąż aktualne wskazówki Jana XXIII
Bogumił Luft | 17/04/2018
WOJNA
Vitaliy Zamedyanskiy/Unsplash | CC0
Udostępnij Komentuj 0
Papież Jan XXIII napisał encyklikę „Pacem in terris” niedługo potem, gdy odegrał rolę w zażegnaniu konfliktu kubańskiego między USA a ZSRR, który groził światu zagładą nuklearną.

Czy będzie wojna? Już jest. W Syrii – najbardziej okrutna i najpilniej obserwowana przez media. Na wschodniej Ukrainie – niby uśpiona, ale wciąż się tląca. Tu i ówdzie z Państwem Islamskim, które staje się fantomem, ale wciąż nie wiadomo, czym może zaskoczyć. Małe wojenki w Afryce i Azji. W Turcji i w jej otoczeniu – wojna z Kurdami. Wojna z terroryzmem, który przynosi ofiary, o których głośno w telewizji.

U nas w zasadzie panuje pokój. Ale wielu z nas w głębi duszy boi się dziś wojny, choć nikt nie chce się do tego przyznać, by nie psuć nastroju dobrobytu i dobrostanu. Widmo wojny wisi w powietrzu. Pół biedy, jeśli chodzi o konflikt na Półwyspie Koreańskim, gdzie grozi wojna nuklearna, bo to daleko, a napięcie zmalało przy okazji olimpiady, zgodnie z tradycją olimpiad starożytnej Grecji. Prężenie muskułów przez coraz bardziej mocarstwowe Chiny bierzemy w nawias, bo to nie nasz świat.

Ale już narastający wzrost napięcia między USA i ich najbliższymi sojusznikami europejskimi a Rosją nie może nie budzić obaw. Najbardziej niepokojący jest jednak fakt, że takie czy inne rozwiązania wojenne problemów międzynarodowych coraz rzadziej się dziś wyklucza.

W przeszłych dziesięcioleciach pamięć o drugiej wojnie światowej była bardziej żywa, a poprawność polityczna kazała wojny unikać, a przynajmniej deklarować, że się jej unika. Dziś w Rosji, ale też w USA i Europie, rośnie liczba polityków i obywateli gotowych i chętnych pójść na taką czy inną wojnę, i nie ukrywających tej gotowości.

Czytaj także: Wojna w Syrii ma już 7 lat. Tak jak Mohammad


Encyklika „Pacem in terris”
„POKÓJ NA ZIEMI, którego wszyscy ludzie wszystkich czasów tak żarliwie pragnęli, nie może być budowany i utrwalany inaczej, jak tylko przez wierne zachowywanie porządku ustanowionego przez Boga” – to pierwsze słowa encykliki „Pacem in terris” ogłoszonej przez Jana XXIII dokładnie 55 lat temu, w kwietniu 1963 roku, na dwa miesiące przed odejściem do Pana „dobrego papieża”. Ojciec Święty zabrał w niej głos w sprawie „pokoju między wszystkimi narodami opartego na prawdzie, sprawiedliwości, miłości i wolności”.

Była to pierwsza encyklika rzymskiego papieża adresowana nie tylko do wiernych Kościoła katolickiego, ale do wszystkich „ludzi dobrej woli”, napisana niedługo potem, gdy Jan XXIII odegrał rolę w zażegnaniu konfliktu kubańskiego między USA a ZSRR, który groził światu zagładą nuklearną. Wtedy wszyscy bali się wojny bardziej niż dziś. A ten niezwykły papież był pierwszym, który zdobył sobie ogólnoświatowy autorytet dzięki swej otwartości na wszystkich ludzi i wszystkie kultury.

Jego encyklika o „Pokoju na ziemi” wzywa do powszechnego rozbrojenia, ale jej głównym celem nie jest potępienie wojny, ale opisanie warunków, które muszą być spełnione, by pokój zachować, a wojny uniknąć. Nie jest więc wyrazem naiwności tylko realizmu – przekonania, że wojny rzadko kiedy można uniknąć w ostatniej chwili, że pokój to nie brak wojny, ale taki porządek świata, w którym ludzie bardzo od siebie różni i narody od siebie różne okazują sobie szacunek i nie żywią zamiaru zgnębienia tego, kto ich zdaniem „nie ma racji”.



Warunki zachowania pokoju
Lista warunków „zachowania porządku ustanowionego przez Boga jest, według Jana XXIII, dość długa, konkretna i obejmuje przede wszystkim nakazy przestrzegania zakorzenionych w prawie naturalnym praw człowieka, takich jak np. prawo do życia, ale i do odpowiedniego poziomu życia, prawo do wolności w poszukiwaniu prawdy, do wolności wyrażania i upowszechniania swoich poglądów oraz swobodnej twórczości artystycznej, prawo do wykształcenia oraz otrzymywania prawdziwych informacji o wydarzeniach życia publicznego, prawo do wychowywania własnych dzieci, prawo do oddawania czci Bogu zgodnie z wymogami własnego sumienia, prawo do zrzeszania się z innymi i do czynnej obrony swoich praw, prawo do własności prywatnej oraz do godziwego wynagrodzenia za pracę.

Pół wieku przed kryzysem, który dotknął Europę, Jan XXIII upomniał się o prawa uchodźców: „Każdemu wolno udać się do innego kraju, w którym ma nadzieję łatwiejszego zaspokojenia potrzeb własnych i rodzinnych. Dlatego obowiązkiem sprawujących władzę jest przyjmowanie cudzoziemców i przychylne ustosunkowanie się do ich prośby o włączenie w nową społeczność”.

Tuż po upadku kolonializmu papież zwrócił uwagę na konieczność solidarności krajów bogatych z krajami biednymi (może to właśnie niedostatek tej solidarności postawił nas wszystkich wiele lat później przed kryzysem uchodźczym). Oraz na niewłaściwość dominacji jednych krajów, państw i narodów nad innymi.



NIE dla wojny
To rozwinął potem zwłaszcza jeden z jego następców, Jan Paweł II, który przyjął imię kontynuatora dzieła Jana XXIII oraz Pawła VI – papieża, którzy zmierzył się z burzliwymi przemianami na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Jan Paweł I nie zdążył przez kilka tygodni pontyfikatu wiele powiedzieć, ale trzeba pamiętać jego ujmujący uśmiech wobec świata, który zastał, zasiadając na tronie Piotrowym.

Benedykt XVI, człowiek pobożny i mądry, rozeznał w porę niezdolność do stawienia czoła swej służbie i utorował drogę Franciszkowi, który rozpoznaje dziś wyzwania stojące przed światem z dużą wyobraźnią. Wszyscy następcy Jana XXIII – papieża, który otworzył Kościół katolicki na szeroki świat – okazali się godni kontynuowania jego misji i wizji.

Encyklika „Pacem in terris” została ogłoszona zaledwie dwadzieścia lat po drugiej wojnie światowej i zaledwie dziesięć lat po rozpoczęciu procesu integracji europejskiej, zaprojektowanego przez polityków francuskich i niemieckich, którzy dokonali historycznego pojednania swoich narodów i otwarcie czerpali inspirację z wartości chrześcijańskich. Nasza wspólna Europa jest dziś inna i nasz świat jest inny, ale przesłanie Jana XXIII pozostaje aktualne.

Pokusa wojny jest w nas, gdy widzimy w drugim człowieku, narodzie, wyznawcy innej religii przeciwnika lub wroga. Czy będzie wojna, to zależy nie od nas, ale od polityków i to raczej nie naszych, polskich. Możemy jednak zawczasu powiedzieć wojnie NIE. To już zależy od naszego sposobu myślenia.

...

Pokoj i wojna rodza sie oczywiscie we wnetrzu sumienia czlowieka! To nie jakis mechanizm.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy