Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Sobie a muzom .

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Tam gdzie nie ma już dróg...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:11, 05 Sie 2014    Temat postu: Sobie a muzom .

Zaskakujący wybór czytelników "Gazety Wrocławskiej". Marzia Gaggioli zaśpiewa na stadionie?

Zaskakujący wynik plebiscytu czytelników "Gazety Wrocławskiej". Głosujący zdecydowali, że chcą, by za rok na stadionie w tym mieście zagrała Marzia Gaggioli - dość specyficzna gwiazda internetu.

"Gazeta Wrocławska" w lipcu ogłosiła wśród swoich czytelników plebiscyt, jaka - ich zdaniem - gwiazda powinna dać koncert na Stadionie Miejskim we Wrocławiu w 2015 r. Konkurencja była liczna i silna – wrocławianie mogli wybierać z około 250 propozycji wykonawców. Można było również zgłaszać kandydatury zespołów lub indywidualnych wokalistów. Na liście znaleźli się tak rozpoznawalni artyści jak Red Hot Chili Peppers, Avril Lavigne, Metallica czy Beyonce.

Głosami czytelników zwyciężyła jednak Marzia Gaggioli, uzyskując 24154 głosy, czyli o ponad 250 więcej niż drugi w plebiscycie zespół One Direction i prawie 2,5 tys. więcej - od trzeciej w klasyfikacji japońskiej kapeli One Ok Rock.

Kim jest wybrana przez czytelników "Gazety Wrocławskiej Marzia Gaggioli"? Jest śpiewającą po polsku Włoszką. Teledyski Włoszki, okraszone niewysokich lotów oprawą graficzną i feerią jaskrawych barw, stanowią bez wątpienia jej znak rozpoznawczy. Gaggioli ma na swoim koncie także nagrania w języku angielskim oraz włoskim.

Piosenkarka sama tworzy muzykę do swoich piosenek, sama też jest odpowiedzialna za produkcję wideoklipów. Jej utwór "Jestem tutaj" ma ponad półtora miliona wyświetleń.

Wokalistka podziękowała polskim fanom za wybór i obiecała przyjazd do naszego kraju. Zapowiedziała, że nawet jeśli nie uda jej się wystąpić na wrocławskim stadionie, to na pewno wybierze się w trasę koncertową po Polsce.

>>>

Super ! Sama tworzy siermiezne ale wlasne dziela ! To mile ! Totez pokonala tuzow z USA BO LUDZIE DOCENILI WKLAD SERCA ! RZADKIE ALE CENNE ! PODOBA MI SIE ! :O))) Tak trzeba dzialac :O)))

Autorka:

A tu jej dzielo . FAJNE ! SUPER PODOBA MI SIE ! :O))) Jak rozumiem jakas krolowa co najmniej balu :O))) Tak jest ! Uwielbiamy krolowa !
Marzia Gaggioli La dama .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 18:16, 05 Sie 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:40, 13 Wrz 2014    Temat postu:

"Rzeczpospolita": książka na własne życzenie

Polacy coraz częściej sami wydają swoje książki

Mamy prawdziwy wysyp tytułów finansowanych przez autorów. W Polsce wychodzi ich już 7-8 tysięcy rocznie, twierdzi "Rzeczpo­spolita".

W wydanie własnej książki nie inwestują wyłącznie amatorzy. Decydują się na to także doświadczeni pisarze, którzy nie chcą czekać na swoją kolej w dużym wydawnictwie.

Najczęściej zlecane są do wydania opowiadania o tematyce histo­rycznej, wspomnienia rodzinne i poezja. Ograniczeń gatunko­wych nie ma. Samodzielnie wydawane przez autorów bywają nawet... rozprawy medyczne, którymi lekarze dodają sobie splen­doru.

Wydanie 100 egzemplarzy 200-stronicowej książki w wersji pa­pierowej może kosztować ok. 2 tys. zł. Ale jeśli książka nie musi zaistnieć fizycznie i twórcy wystarczy jej elektroniczna wersja, to autorem można zostać wręcz błyskawicznie i często niemal za darmo - nierzadko warunkiem jest tylko zgoda na wprowadzenie e-booka do dystrybucji.

...

Najtaniej w internecie . Ale naprawdę ceny spadły i dobrze niech ludzie tworzą na pewno jest to nowa wartość kultury .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:28, 31 Sie 2015    Temat postu:

Jak przekształcić hobby w dochodowy biznes?
Katarzyna Pszonicka
blogerka, założycielka serwisu The Owner & Co.

Czy da się połączyć biznes i hobby?, fot. deathtothestockphoto.com

Temat robienia biznesu na pasji jest niesamowicie popularny. Z co drugiej gazety wygląda do nas ktoś, kto porzucił swoją „prawdziwą pracę”, by zajmować się hobby i czerpać z niego dochody. Skoro to takie popularne, to czemu nie robimy tego wszyscy? Każdy z nas ma jakieś hobby prawda?

Pojawiają się tutaj jednak dwa pytania.
REKLAMA


Po pierwsze – czy warto przekształcać hobby w biznes? Czy warto się męczyć i odbierać sobie trochę radości z ulubionego zajęcia, dla pieniędzy? Po drugie – czy każde hobby może być dochodowe?

Na pierwsze pytanie musisz odpowiedzieć sobie samemu. Moim zdaniem? Warto spróbować. Zawsze może się okazać, że „zawodowe” uprawienia hobby dalej sprawia Ci przyjemność, a jednocześnie masz z niego dochody. Jeśli nie – zawsze możesz się wycofać.

Co do biznesowego potencjału różnych zajęć, sprawa jest dużo bardziej skomplikowana – i tu zaczyna się zabawa. Otóż musisz samemu sprawdzić czy Twoje hobby nadaje się, by czerpać z niego zyski. Jak? O tym właśnie w dzisiejszym poście!

Jak przekształcić hobby w dochodowy biznes?

Opracuj plan

Zakładam, że jeśli rozmawiamy o Twoim hobby to nigdy go nie planowałeś. Na luzie i motywowany jedynie przyjemnością (ewentualnie ambicją) pokonywałeś coraz to bardziej zaawansowane poziomy wtajemniczenia. Który akurat Ci się podobał, do którego poczułeś „miętę” – zabierałeś się za niego.

Niestety, kontynuowanie tej strategii przy przekształcaniu hobby w biznes nie jest najlepszym pomysłem. Co więcej, wydaje mi się niemożliwe. Nie chcę Cię straszyć (broń bosz!), ale w planie realizowania pomysłu na biznes (jakim jest Twoje hobby – bo tak powinniśmy postrzegać tę sytuację) znajdzie się mnóstwo rzeczy, na które zwyczajnie nie będziesz mieć ochoty. Nawet ja tak mam! I kto nie ma, ręka w górę, chcę Cię poznać i wypytać – jak to robisz?!

Żeby więc tych rzeczy nie pominąć i nie dać im zrujnować planu, należy je przewidzieć, zdać sobie sprawę jaka jest ich rola, jak są ważne i po prostu się z nimi rozprawić. Ale to tylko jedna z funkcji planu.

Dobry plan Cię zmotywuje, uporządkuje działania, wskaże drogę do celu i odstresuje, gdy nie będziesz wiedzieć co masz robić.

Na dobry początek, jednostronicowy biznesplan powinien Ci spokojnie wystarczyć. Jeśli chcesz sporządzić dokładniejszą rozpiskę, w której uwzględnisz co musisz zrobić po kolei, by przekształcić hobby w biznes, zajrzyj do mini-kursu „Jak zacząć projekt biznesowy?” – jest w nim kilka ćwiczeń, które Ci w tym pomogą!

Jasno określ na czym zamierzasz zarabiać

Nie uciekniesz przed tym. Przekształcenie hobby w biznes wymaga… brania od ludzi pieniędzy! Straszna sprawa Smile Szczególnie jeśli jesteś z tych, którzy myślą „mam brać pieniądze za coś co mi sprawia przyjemność? przecież to nie w porządku!”.

Otóż mylisz się – wszystko jest tak jak powinno być!

Kryterium, czy brać pieniądze za swoją działalność, nie jest Twój komfort pracy, a wartość jaką dajesz klientowi. Jeśli Twoje dwie godziny szycia na maszynie (załóżmy, że to Twoje hobby – ulubione godziny każdego dnia), zaspokoją potrzebę klientki, znalezienia idealnego kocyka dla jej chrześnicy, którego szuka od 2 miesięcy i ma już tego serdecznie dość – to tak, dajesz komuś więcej, niż samemu odebrałeś przez te dwie godziny świetnej zabawy w szycie. I musisz wziąć za to pieniądze.

Na samym początku określ więc:
na czym chcesz zarabiać? (Na fizycznych produktach? Na doradztwie i konsultacjach? Na produktach elektronicznych?)
ile potrzebujesz zarobić? (By mieć co zjeść. By opłacić rachunki. By mieć na inwestycje w rozwój.)
ile Twój produkt ma kosztować? (Tak by była szansa go sprzedać i by móc na nim odpowiednio zarobić.)

Przeprowadź test (jeden, dwa, ewentualnie piętnaście)

Jeśli masz hobby, zakładam, że masz już pewien produkt. Może to być Twoja wiedza, mogą to być Twoje dzieła, mogą być to Twoje umiejętności. Pominiemy więc kilka pierwszych kroków, które robi się przy planowaniu biznesu i przejdziemy do konkretów.

Jedną z najważniejszych rzeczy, w toku całej Twojej działalności biznesowej, będzie testowanie. Eksperci sobie mogą pisać „to działa, to jest spoko, to nie działa”, ale tak naprawdę nigdy się nie dowiesz czy dany sposób (np. na pozyskiwanie klientów) jest dobry czy nie, dopóki samodzielnie go nie spróbujesz.

Podobnie jest z ustalaniem odpowiedniej ceny, opakowania produktu, wyglądu nowej strony internetowej, treści newslettera i tak dalej. Wszystko trzeba przetestować, sprawdzić na własnej skórze. To jedyny słuszny sposób na dowiedzenie się co Twojemu biznesowi służy, a co nie. Lepiej się do nich przyzwyczaj.

Wyjdź do potencjalnych klientów i pokaż im swój produkt!

Po co Ci testy? Między innymi po to by:
wykryć wady produktu
wiedzieć czego potrzebuje Twój klient i jak mu to dać
dowiedzieć się czy cena produktu jest adekwatna do jakości
dowiedzieć się co możesz ulepszyć
dowiedzieć się co jest Twojemu produktowi czy usłudze niepotrzebne

Pierwsze testy najlepiej przeprowadzić na osobach, które idealnie wpisują się w Twoją grupę docelową. Normalnie doradziłabym też zaangażowanie w rolę „testerów” znajomych, ale zakładam, że jeśli masz hobby to nie wykonujesz go cichaczem w piwnicy, tylko jawnie i Twoi bliscy o nim wiedzą, więc mogli już się na jego temat wypowiedzieć. Można więc tę grupę pominąć i jak wcześniej wspomniałam, przejść do wyszukania (prawdziwych) potencjalnych klientów i testowania na nich.

Przeczytaj też: 28 miejsc, w których znajdziesz swoich (również pierwszych!) klientów

Policz czy Ci się to opłaca

Wspomniałam o tym, już w punkcie dotyczącym określania na czym chcesz zarabiać, ale powtórzę to dobitnie również tutaj. Bo z tego co widuję, wiele biznesów opartych na hobby np. hand made o liczeniu zapomina.

Biznes to nie hobby – musi się opłacać. A o tym czy się opłaca, dowiesz się tylko licząc.

Najprościej policzyć to tak:

X – ile potrzebujesz zarobić (na te nieszczęsne rachunki albo na rozwój biznesu albo inną prywatną sprawę)

Y – koszty Twojej działalności (półprodukty, reklama, wynajem etc.)

Z – cena produktu

(Z * ilość sprzedaży) – Y musi się równać lub być większa od X

Przykład: Jeśli sprzedasz 10 kocyków po 199 złotych, koszt zrobienia jednego to 75 złotych (w tym prąd, tkaniny, wynajem pracowni itp.), a miesięcznie wydajesz na swoje podstawowe utrzymanie 1500 złotych to…(199*10) – 750 = 1240

1240 jest mniejsze niż 1500 złotych, więc biznes się nie do końca opłaca.

Akurat w tym wypadku nie znaczy, że nie warto go podejmować – w końcu z upływem czasu lepiej poznasz klientów, wypracujesz sobie rekomendacje, poprawisz marketing i łatwo pewnie znajdziesz kolejne zamówienia. No, ale widzisz mniej więcej co mam na myśli.

Liczenie nie boli, za to daje wartościowe sygnały np. pokazuje czy i kiedy inwestycja się zwróci, na czym trzeba się skupić, by zarobić więcej i tak dalej.

Kontynuuj robienie tego co działa

Klienci, którzy przychodzą z polecenia kupują najwięcej? Skup się na nich i wymyśl jak jeszcze możesz ich przekonać by polecali Cię dalej.

Dużo zamówień przynoszą posty gościnne na innych blogach? Pisz więcej.

Potencjalni klienci lubią Twój newsletter i odpisują Ci na wiadomości? Super! Zastanów się nad przygotowaniem dla nich oferty specjalnej!

Kontynuuj to co Ci dobrze idzie i przynosi zyski. Właśnie na tym polega magia testów – sprawdź co zdaje egzamin i rób tego więcej!

PS. Witamy wśród przedsiębiorców! Smile

...

Najlepszy sposob zeby znienawidzic swoje ukochane zajecie to zrobic z niego biznes. Za chwile stwierdzicie ze juz gdzies sie ulotnilo. Raczej nalezy lubic swoja prace niz robic biznes z tego co sie lubi. Oczywiscie pojecie ,,lubic" jest szerokie i rozne rzeczy oznacza. Praca jednak oznacza ROBIENIE TEGO CO KLIENT POTRZEBUJE NIE TO CO WAM SIE PODOBA! To zasadnicza roznica. Niech to bedzie np. gra. Okaze sie ze musicie grac w takie ktore chca ludzie a wy nie. I co? Przestaje to byc ,,ulubione zajecie". Zatem trzeba rozwazyc za i przeciw.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:32, 11 Kwi 2017    Temat postu:

RMF 24
Rozrywka
Ciekawostki
Włoski aktor zapamięta ten występ na długo. "Zrobiłem to z miłości do teatru"
Włoski aktor zapamięta ten występ na długo. "Zrobiłem to z miłości do teatru"

38 minut temu

Wyjątkowy spektakl odbył się w teatrze we włoskim mieście Gallarate. Choć nie przyszedł ani jeden widz, artysta i tak wygłosił swój monolog.
Zdj. ilustracyjne
/Michael Memminger / CHROMORANGE /PAP/DPA


Giovanni Mongiano, dyrektor artystyczny grupy TeatroLieve wystąpił na scenie z monologiem "Improwizacje aktora, który czyta". Fakt, że nikt nie kupił biletów, choć spektakl był zapowiadany, zupełnie go nie zniechęcił. Ostatecznie monolog obejrzeli technik oświetlenia i kasjerka.

Zrobiłem to wyłącznie z miłości do teatru - wyjaśnił aktor. Podczas występu dałem z siebie wszystko, bo gdybym tego nie zrobił, gorzko bym tego żałował i nie mógłbym zasnąć - zapewnił. Uczciwie przyznał jednak, że liczył na obecność choćby kilku widzów.

...

Brawo. Tu pojawia sie temat tworczosci dla siebie. Wielu uwaza ze jak tylko dla siebie to nie ma sensu. JEST TO KOMPLETNA GLUPOTA! Przeciez tworzenie ma wynikac z siebie. Inni sa inni. I beda chcieli wedlug siebie. Jesli ktos pisze powiesc i nikt sie nie interesuje znak ze nie powinna byc wydana ALE NIE ZE NIE POWINNA BYC NAPISANA! Powiesc to gra slowem. DLACZEGO AUTOR MA NIE GRAC? Jeszcze jak ktos zmienia grę dla siebie jak ja to jeszcze jest zrozumiale. Bo chcę sobie pograc. Ale powiesc czy obraz? TEZ SOBIE POGRAC! Z tekstem z obrazem. Z DZWIEKIEM! Nie musicie szukac uznanua ludzi. Problemem jest nie tworzenie dla siebie. PROBLEMEM JEST SZUKANIE ODBIORCY! To z tego jest najgorszy syf! Profanacje, bluzgi ohyda. Zeby zdobyc widza rozglos kase. To jest wstretne. Wielu tworcow staje sie potworkami produkujacymi syf dla kasy. TRZEBA SOBIE POWIEDZIEC NIE! Chca syfu? Ja nie bede go robil. ZROBIE TYLKO DLA SIEBIE A NIE SKALAM SIE OHYDA! I tego nalezy sie trzymac.
A jak komus sie spodoba to dodatkowa radosc.

Na przyklad gdy zrobilem dla siebie modyfikacje Heroes IV to jednak sie zainteresowali i gdy udostepnilem to 109 sciagniec! przez 2 lata. Bez reklamy! Tylko na 3 forach mozna znalezc w tym moim. TYLKO PO POLSKU! W gre w ktora ,,nikt nie gra bo najgorsza". Czyli maksymalnie utrudnione a jednak. Nie zabiegalem a tu widzicie! Wiecej pobran niz czytelnikow wiekszosci wydanych ksiazek z rodzaju tych ambitniejszych np. naukowych. I tak najlepiej. Tworzyc a jak ktos skorzysta to jeszcze lepiej Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:37, 31 Sie 2017    Temat postu:

Wielki powrót zapomnianych hobby
Pola Madej-Lubera | Sier 31, 2017
Pola Madej-Lubera
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Granie w gry komputerowe, seriale, sport? Kto by tracił czas na te nudne współczesne rozrywki! Prawdziwa sztuka, to zająć się jednym z rzemieślniczych hobby, które do niedawna zapomniane, dziś są celebrowane przez młode pokolenia wielbicieli DIY.


S
zydełkowanie, lepienie z gliny, produkcja własnego octu, czy nawet… mebli. Słowem DIY, czyli zrób to sama. Coraz więcej Polaków interesuje się aktywnościami „vintage”, które jeszcze do niedawna uznalibyśmy za zajęcia dla emerytów.

Teraz nawet bardzo młode osoby próbują swoich sił w rzemiosłach, robótkach ręcznych, poszerzają wiedzę ogrodniczą i kulinarną.

Trudno powiedzieć, czy renesans staromodnych sposobów na spędzanie wolnego czasu jest spowodowany zmęczeniem codziennym poziomem konsumpcji, czy raczej poszukiwaniem wartości i radości w prostej pracy.

Czy naprawdę mamy czas na dzierganie i majsterkowanie? Pytając przypomniałam sobie przypadek mojej młodej znajomej, która po wieloetapowej rekrutacji otrzymała pracę marzeń. Miała pracować zdalnie, czyli przed domowym monitorem przeglądać codziennie tysiące zdjęć dla dużej agencji fotograficznej.

Po kilku tygodniach jej marzeniem było wyrwać się z mieszkania by popracować „naprawdę”, choćby miało to być pielenie ogródka. Osób, które pracują umysłowo, w oderwaniu od rzeczywistej codzienności – w biurach, w świecie wirtualnym, przed ekranami komputerów – jest z roku na rok coraz więcej. Nic więc dziwnego, że wzrasta potrzeba, by zająć się czymś namacalnym, czymś co daje nam prawdziwe umiejętności i sprawności, co pozwala poczuć, że żyjemy.

Pola Madej-Lubera
Czytaj także: Ekspresowe zrób to sama. Zioła w filiżankach


Globalna ekspansja Nowych Wiktorian

Powrót do tradycyjnych hobby rozpoczął się już dawno. Pamiętam, jak osiem lat temu pisałam artykuł o „New Victorians”, pokoleniu młodych Brytyjczyków, którzy wzorem swoich prababć wybrali poukładane, tradycyjne życie.

Nowi Wiktorianie wydawali się wtedy paradoksalnie ekscentryczni – uprawiali w przydomowych ogródkach marchewkę, podczas gdy wszyscy inni woleli pójść po bezglutenowe ciastka i matcha latte do Starbucksa. Nowi Wiktorianie cenili rodzinne spędzanie czasu bardziej, niż imprezowanie w modnych klubach. Mieli też nieco bardziej pruderyjny gust (wybierali koronkowe sukienki pod szyję i marynarki z szamerunkami w stylu napoleońskim w czasach gdy ulice Londynu zdominowane były przez wyzywające mini). To oni jako pierwsze współczesne pokolenie pokazali zamiłowanie do robótek ręcznych (zupełnie jak ich przodkowie z czasów Królowej Wiktorii).

Od mojego artykułu minęło parę lat, o pokoleniu „New Victorians” napisano kilka książek, przypisując moim bohaterom zupełnie nowe cechy. Mam jednak wrażenie, że nowowiktoriańska fala, u której podstaw leżał powrót do tradycyjnych zajęć, opanowała już cały świat, a w każdym razie cały internet.

W moim porannym „feed” na Instagramie pokazują się: ręcznie robiona ceramika z Australii, makramy z Los Angeles, ogródki społeczne z Buenos Aires i drewniane naczynia wykonywane w Bieszczadach. Właściwie co drugi post opowiada o czyimś hobby, albo oryginalnej rzemieślniczej pasji.

Polska jest chyba największym skupiskiem adeptów tego rodzaju aktywności. Polski internet kipi od stron i profili osób, które trudnią się rękodziełem, wykonywaniem przetworów, dzierganiem na drutach. Większość zaczynała od amatorskiej zabawy, dziś są uznanymi rzemieślnikami, którzy utrzymują się ze swojej pasji.

Mam wrażenie, że to u nas jest najwięcej sklepów z ręcznie szytą odzieżą z lnu, drewnianymi zabawkami wykonywanymi ręcznie czy domowymi przetworami.

Pola Madej-Lubera
Czytaj także: 5 prostych sposobów na piękne, twórcze życie


Rzemieślnicy inspirują

Na czym polega powrót oldschoolowych hobby? Popularne jest wszystko, co możemy wykonać własnymi rękoma. I nie chodzi o banalne ozdóbki z papieru, czy przaśne kolczyki z filcu. Teraz liczy się jakość, szlachetne materiały, rzemieślnicza precyzja i dbałość o szczegóły.

Przykładem są polskie marki, które zajmują się produkcją przedmiotów z drewna takie jak „Czary z drewna”. Ciesiołka to prawdziwy hit, zwłaszcza wśród facetów. Powstają otwarte pracownie (jak np. „Rękoczyn” na warszawskiej Starej Ochocie), gdzie od fachowców można nauczyć się podstaw obróbki drewna, skorzystać z maszyn, pobawić się w majsterkowicza. Kto nie ma aż takich zdolności manualnych, ten zajmuje się… rąbaniem. Bycie drwalem jest naprawdę świetnym sposobem na zaimponowanie kolegom, jak również żonie (od razu uprzedzamy, że sama broda nie wystarczy). Dowodem na popularność zabawy z siekierą i piłą jest ogromny sukces książki „Porąb i spal”.

Do łupania używamy siekiery Fiskars X25. Jest to bardzo sprawna siekiera. A Wy kiedyś łupaliście drewno na opał? #porabispal #booklover #instabook

A post shared by Smak Słowa poleca! (@smakslowa) on Feb 15, 2016 at 11:28pm PST
Czytaj także: Zrób to sama: jak zmienić zwykłą bluzę dresową w oryginalną kurtkę


Robótki ręczne

Eliza Mórawska, znana kulinarna blogerka i autorka książek kucharskich, zaskoczyła nie tak dawno swoich fanów informacją, że jeden z wakacyjnych weekendów poświęca na samodzielne wykonanie na drutach swetra. Kto pomyślał, że chodzi o jeden z tych burych i przygnębiających kawałków odzieży w jakich widywaliśmy w czasach PRL nasze mamy i ciotki, ten się pomylił.

Teraz robienie na drutach polega na czymś zupełnie innym. Niektórzy umieją za pomocą dwóch drewnianych patyczków stworzyć prawdziwe rarytasy pret-a-porter! Zaczynamy od zamówienia alpakowej lub merynosowej wełny, na przykład online. W pakiecie dostajemy zestaw do robótek i instrukcję. Sweter, który powstaje według takiego współczesnego schematu, przypomina luksusowe dzianiny modelek ze szwajcarskich katalogów turystycznych i nie ma nic wspólnego ze swetrami robionymi na drutach w latach 80.

Aaaaa! To był najczęściej oglądany przeze mnie sweter na Pintereście! A teraz sama go sobie udziergam Mam nadzieję, że uda mi się uwinąć w weekend. @weareknitters działają już w Polsce i oprócz różnego rodzaju włóczek (kolorów jest tyle, że na końcu człowiek głupieje i wybiera naturalny ), mają też zestawy (wzór, włóczki, druty) z różnym stopniem zaawansowania. Ja wybrałam łatwy, bo czasu ostatnio nie mam zbyt wiele na takie hobby. Polecam wszystkim swetroholikom i tym, którzy pisali do mnie, czy moja mama może zrobić sweter na zamówienie __________ #knit #knitting #sweather #sweatherweather #weareknitters #cableknit #cardigan #simonecardigan #purewool #chunkyknit #chunkyyarn

A post shared by Eliza Morawska-Kmita (@whiteplatecom) on Jun 9, 2017 at 3:56am PDT

Najważniejsze jest jednak, że tak wykonany sweter jest po prostu NASZ, i nikt inny na ulicy się w takim samym nie pojawi. Motywacja do wyróżniania się napędza także popularność innych robótek ręcznych oraz hafciarstwa. Haftujemy już nie tylko w domu, bo haft i ręczne dekorowanie odzieży przedostało się do mainstreamu. Każda szanująca się marka produkująca jeansy (od Levi’s po polski Cropp) oferuje przy różnych okazjach możliwość „personalizowania” odzieży. Oznacza to, że wystarczy odwiedzić punkt (najczęściej w formie tzw. pop-up store), w którym można coś maszynowo wyhaftować, nadrukować, dodać ćwieki, naszywki i inne dekoracje do naszej ulubionej pary denimów czy dżinsowej kurtki.
Czytaj także: Szał szycia. Skąd się wzięła moda na bycie swoją własną krawcową?


Domowe najlepsze

Dwa lata temu dołączyłam do facebookowej grupy „Przetwory”. Razem z kilkoma znajomymi mamami wymieniałyśmy się tam sposobami na wykonanie niesłodzonych dżemów dla naszych dzieci (miałyśmy naprawdę dość tych słodkich mazideł z marketów).

Dziś grupa liczy już kilkaset osób, a teraz, w pełni sezonu owocowego członków przybywa z każdym dniem. Członkowie wyszukują babcine przepisy, chwalą się swoimi słoikami, radzą jak pasteryzować i gdzie kupować (albo jak robić) estetyczne etykietki. Przetwory to już nie tylko dżemy, ale też zimowe sałatki, kiszone ogórki, przeciery, kompoty i inne wspaniałości jakie kojarzymy z domową spiżarnią.

Słoiki z dżemem rabarbarowo-truskawkowym to na razie jedyne przetwory, które udało mi się wykonać w tym roku. Niestety wszystkie zostały zjedzone lub podarowane znajomym i rodzinie. O tym, jak bardzo „robienie słoików” stało się popularne, najlepiej świadczy dla mnie rosnąca liczba sklepów z designerskim (czytaj: profesjonalnym, zagranicznym i nieco bardziej stylowym) zaopatrzeniem dla gospodyń domowych. Również liczba postów na Instagramie z hasztagiem #przetwory lub #domowenajlepsze mnie wciąż zaskakuje.
Czytaj także: Masz 20 minut? Upiecz chleb!

Pola Madej-Lubera


10 hobby, które wracają do łask

1. Haft

Warto nauczyć się artystycznego haftowania. Początek roku szkolnego to doskonały pretekst: trzeba jakoś oznaczyć woreczki z przyborami dla przedszkolaków i worki z kapciami dla starszaków.

#embroidery #needlepainting #handembroidery #threadpainting #fawn #deer

A post shared by Chloe Giordano (@chloegiordano_embroidery) on Jul 21, 2017 at 8:51am PDT

here is some progress on my #punchneedle piece , I like seeing how the loops form , since I'm working on the backside I rarely see what's happening – so I thought it would be nice to see. I also think either side works for the finished piece #oxfordpunchneedle @amy.oxford #rughooking

A post shared by arounna (@bookhou) on Aug 28, 2017 at 1:20pm PDT



2. Przetwory

Aktualnie trwa sezon na pomidory. Gdzie znaleźć najlepsze i najtańsze owoce na przecier, dowiesz się z Facebooka. Przepisów szukaj u znanych kulinarnych blogerek.

#autumn #jesień #weekendwogrodzie #śliwki #plum

A post shared by Pola Madej-Lubera (@polalubera) on Sep 27, 2015 at 5:56am PDT

Tak się czasami zastanawiam co ja będę robić z czasem jak dzieciaki mi podrosną tez tak macie? Z perspektywy czasu widzę jak kiedyś byłam niezorganizowana. Teraz przy dwójce małych dzieci ogarniam dom, obiad, plac zabaw, bloga i mam jeszcze czas na przetwory A jak to jest u Was? PS. Na zdjęciu kompot ze śliwek nowy przepis na blogu #zorganizowanamama #przetwory#nowypost#nowyprzepis #kompot #newpost#newrecipe #blogerkakulinarna #primipiattipl#instagood#instafood#food#foodporn #foodpost #vscofood

A post shared by Ela Molska (@primipiattipl) on Aug 29, 2017 at 8:10am PDT



3. Makrama

Plecionki ze sznurka w stylu lat 70. to absolutny hit internetu. Jeśli jeszcze nie masz swojej makarmy, rzuć okiem na jedną z wielu stron poświęconych zagadnieniu, np. na „Modern Macrame”.

Our friend @bewithheart is amazing and we love everything she does for us. Helping on one of our custom pieces. #modernmacramé

A post shared by MODERN MACRAMÉ (@modernmacrame) on Aug 19, 2017 at 7:15pm PDT

We love this unique piece! Perfect inspiration for this lovely Sunday! Photo by @ballantyne.design #inspiration #modernmacramé

A post shared by MODERN MACRAMÉ (@modernmacrame) on Jul 16, 2017 at 10:49am PDT



4. Ciesiołka i snycerka

Nie jest to zajęcie dla każdego, ale warto się pomęczyć z dłutkiem i papierem ściernym i przynajmniej spróbować. Może powstanie urocza zabawka dla dziecka, albo drewniana łyżka w prezencie dla mamy?

Dziś tak na pół gwizdka.. nawet się nie przebrałam, ale kilka godzin dłubałam moje ręce to jeden odcisk szczególnie prawa Idzie burza, miłego wieczoru!

A post shared by Aleksandra Reich (@czaryzdrewna) on Jun 22, 2017 at 11:12am PDT

Będzie skakane. Będą skakanki. Konstruujemy. Luksuśna rączka z orzecha amerykańskiego mmm jest moc. Cdn… #skakanka #skakanie #skaczemy #sport #jumpingrope #doszkoły #dobrezabawki #dobreprzedszkole #dobraszkoła #najlepsze #luksusowezakupy #kids #kidsroom #instakids #rodzicielstwo #rodzice

A post shared by Jajeczko.pl (@jajeczko.pl) on Aug 23, 2017 at 11:24pm PDT



5. Robienie na drutach

Najlepszy sposób, by się zrelaksować, poczuć satysfakcję i poczuć się oryginalnie w swoim własnoręcznie udzierganym swetrze.

We kinda like fish #cantdenyit @morganem2

A post shared by WAK (@weareknitters) on Aug 28, 2017 at 3:30am PDT

Sobota, 6:50. Dzień dobry Mamy już plecy, robimy przody. __________________ #knit #knitting #sweather #sweatherweather #cardigan #chunky #chunkyknit #weareknitters #simonecardigan #natura

A post shared by Eliza Morawska-Kmita (@whiteplatecom) on Jun 9, 2017 at 9:52pm PDT



6. Malowanie akwarelą

Kolejne hobby z kategorii relaksujących. Do jego popularności na pewno przyczyniła się twórczość polskich ilustratorek takich jak Anna Halarewicz, Margo Hupert z Margo Hupert Art, Jagna Wróblewska czy Magdalena Pankiewicz.

Nowości ____________________________________________ #illustration #heron #ginkgo #miłorząb #czapla #nature #ilustracja #naścianę #homestyle #homedecor #home #interior #interior4all #dekoracjawnętrz #wnętrze #handmade #plants #nature #hygge #greenery #naturelover #rośliny #kwiaty #polska

A post shared by Anita Tomala (@anita_tomala_illustration) on Apr 23, 2017 at 4:05am PDT

#paint #landscape

A post shared by MARGO HUPERT (@margo.hupert.art) on Aug 11, 2017 at 3:18am PDT



7. Garncarstwo i ceramika

Obróbka gliny ma działanie terapeutyczne. Nic dziwnego, że wiele osób próbuje pobawić się z nią raz i wpada po uszy. W dzisiejszym pędzącym świecie pracochłonny proces wykonywania ceramiki relaksuje i uczy pokory.

#odlewamy kubki #pottery #warsztaty #warszawa #ceramika #sztukawwarszawie #glina #creative #garncarstwo #krafft #modern #design #interiordesign #art #fun #passion #homedecor

A post shared by MUAstudios (@muastudios) on Aug 28, 2017 at 1:47am PDT

Work work work #pottery #passion #simple #white #garncarstwo #krafft #modern #design #oldschool #interiordesign #art #decor #homedecor #minimalism #dekoracje #kuchnia #ceramika

A post shared by MUAstudios (@muastudios) on Jun 21, 2017 at 7:54am PDT



8. Działking

Mieszczuchy zadowalają się ogródkami społecznymi (których powstaje coraz więcej w całej Polsce), właściciele działek zaś korzystają w pełni z uroków tego „dziadkowego” hobby u siebie. Renesans spędzania czasu na działce to już nie wyłącznie kaprys znudzonych i zapracowanych mieszkańców metropolii, ale pasja nowego pokolenia, które kocha pielić, sadzić, opalać się na leżaku i grillować w cieniu jabłonki.

#lunchbreak zasłużony odpoczynek #grill #allotmentgarden #weekendnadziałce #działking #rod #allotment #friends #lunchunderthesun #allotmentlife

A post shared by plot No. 12 (@plot_no._12) on Aug 19, 2017 at 9:05am PDT

Pada i pada więc siedzimy na tarasie. Herbatkę dostałam od męża, super smakuje @pukkadetoxtea #herbatka #detoxtea #hydrangeasforlife

A post shared by Pola Madej-Lubera (@polalubera) on Jul 13, 2017 at 3:12am PDT



9. Fotografia analogowa

W czasach, gdy każdy może zostać „artystą” dzięki aparatowi wbudowanemu w smartfon, wiele osób skłania się ku tradycyjnej fotografii analogowej. To kosztowne hobby wymagające cierpliwości, bo w Polsce już coraz mniej zakładów oferuje serwis analogowych aparatów czy wywoływanie filmów. Warto jednak spróbować, bo zdjęcia jakie zrobimy na taśmie 35 mm, będą dużo cenniejsze, niż te, które „strzelamy” komórką.

Tintype photographer and studio manager at the @penumbratintypestudio here in NYC, Jolene Lupo (aka @jolenelupo) rocking one of our US edition Makers Series tees along with her Graflex! Hell yeah! #Graflex #BelieveInFilm

A post shared by Brooklyn Film Camera (@brooklynfilmcamera) on Jan 2, 2017 at 4:56pm PST

Debate time, y'all. Best 35mm SLR. Go!

A post shared by Brooklyn Film Camera (@brooklynfilmcamera) on Aug 15, 2017 at 3:29pm PDT



10. Rośliny doniczkowe

Słyszeliście o „Crazy Plant Lady”? To współczesny archetyp kobiety sfiksowanej na punkcie roślin doniczkowych. Wraca moda na gatunki, które pamiętamy z parapetów babć. Anginka, scindapsus, paprotki, aloes, pieniążek czy fikus, to tylko niektóre kwiatki, które stały się obiektem pożądania współczesnych wielbicieli domowej zieleni. Coraz więcej osób interesuje się też kokedamą, japońską techniką tworzenia glinianych kul i tworzenia „wiszących roślin”. Warsztaty kokedamy biją rekordy popularności w całej Polsce.

Monsterowelove #kokedama #kokedamas #kokedamn #rośliny #zieleń #naturelove #monsteradeliciosa #bigleaf #philodendron #greendecor #plantlady #plantstyling #hangingplants #mossball #sznurek #interiordesign #greendesign #urbanjungle #plantsmakemehappy

A post shared by Kokedamn! (@kokedamn) on Aug 22, 2017 at 5:11am PDT

Moja pofalowana pilea ______ My crazy, wavy pilea

A post shared by Magda (@not.redhead.anymore) on Aug 26, 2017 at 8:01am PDT

...

Istotnie wiele jest mozliwosci tworzenia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:43, 21 Mar 2018    Temat postu:

Jak obudzić w sobie kreatywność?
Beata Tarasiuk | 21/03/2018
KREATYWNOŚĆ
bruce mars/Unsplash | CC0
Udostępnij 5 Komentuj 0
Każdy z nas jest artystą! Czasem trzeba tylko obudzić w nas wrodzoną kreatywność. Pielęgnowanie w sobie twórczej duszy to droga do odkrywania unikalnych talentów. To sposób na lepsze i ciekawsze życie. Oto garść inspiracji!

Z kreatywnością rodzi się każdy. Problem polega na tym, że nie każdy umie ją dobrze wykorzystać. Często mówimy, że nie mamy wyobraźni lub przypisujemy tę cechę wyłącznie artystom i wybitnym jednostkom. Zupełnie niesłusznie. Prawda jest bowiem taka, że wszyscy jesteśmy twórcami i mamy równe szanse na wykorzystanie naszej kreatywności.

Zapewne każdemu z nas zdarzają się momenty, w których mamy wrażenie, że nasza wyobraźnia jest przyblokowana. Nie możemy znaleźć ciekawych pomysłów i czujemy, że utknęliśmy w martwym punkcie. W takich sytuacjach warto zastanowić się, co może pomóc nam w przezwyciężeniu twórczej niemocy. Czasami z pozoru proste czynności pozwalają odblokować wyobraźnię i w pełni wykorzystać drzemiący w nas potencjał.



Obudź w sobie dziecko!
Spróbuj spojrzeć na świat z perspektywy dziecka. Historie, jakie wymyślają dzieci są chyba najlepszym dowodem na to, że kreatywność jest cechą wrodzoną. Ostatnio usłyszałam od kilkuletniego chłopca z Filipin, że na podwórku jego kolegi mieszka ogromny smok, z którym bawi się codziennie po szkole i odrabia z nim pracę domową. Kreatywność dzieci naprawdę nie zna końca. Aby poczuć się znów jak dziecko, przypomnij sobie, co sprawiało Ci największą radość gdy byłeś mały i postaraj się wrócić na chwilę do tych momentów. Poeksperymentuj. Zrób coś nowego, spróbuj nieznanych smaków i zapachów. Rozejrzyj się wokół tak, jakbyś widział ten świat po raz pierwszy i znajdź coś, co zainspiruje Cię do tworzenia.



Pisz pamiętnik!
To metoda, którą stosuję już do wielu lat. Zapisywanie moich myśli na kartkach papieru nie tylko pomaga mi w oczyszczeniu umysłu, ale również pozwala na odblokowanie twórczego myślenia. Najważniejsze w tym wszystkim jest spisywanie tego, co w danym momencie czujemy, bez zbędnego analizowania czy poprawiania. Tutaj nie chodzi o to, żeby stworzyć literackie arcydzieło. Ten proces ma na celu zaglądnięcie do naszego wnętrza, „posprzątanie” go i przelanie na papier tego kim jesteśmy i o czym myślimy w danej chwili. Odręczne pisanie pozwala również poznać bliżej nas samych, przełamuje wewnętrzne bariery i uchyla drzwi do twórczej krainy.

Czytaj także: Slow life, czyli jak celebrować życie


Zacznij ćwiczyć!
Ruch to klucz do zdrowia fizycznego i dobrego samopoczucia. Bez względu na to, czy jest to spacer, trening siłowy, bieganie czy rozciąganie w parku, nasze ciało potrzebuje ruchu. Wysiłek fizyczny poprawia krążenie, wydolność oraz pomaga zredukować stres. Zmiana otoczenia świetnie wpływa też na naszą wyobraźnię, a przypływ endorfin po treningu wyzwala ogromne pokłady pozytywnej energii do działania i pracy twórczej.



Podróżuj!
Podróże mają to do siebie, że pozwalają spojrzeć na świat z zupełnie nowej perspektywy. Osobiście uwielbiam przemierzać nieznane mi dotąd ścieżki. Gubić się. Rysować mapę miast w mojej głowie. Obserwować chaotyczny ruch ludzi i próbować wtopić się w uliczne życie. Zawsze, kiedy przebywam w nowym miejscu, uruchamiają się we mnie niewyczerpalne pokłady do tworzenia. Czasami nawet wycieczka do pobliskiej miejscowości lub parku, w którym nigdy wcześniej nie byłam, owocuje niesamowitym doświadczeniem. Najważniejsze to otworzyć się na otaczający nas świat i umieć dostrzec detale, które umykają nam w szarej codzienności.

Czytaj także: Dzieci w podróży – 7 życiowych lekcji dla małych i dużych


Czytaj!
Czytanie to jeden z najlepszych sposobów na przeniesienie się do innej rzeczywistości. Staram się traktować ten czas jako luksus do pobycia sama ze sobą. Do pogłębiania mojej wiedzy, poszerzenia słownictwa i do pobudzenia mojej wyobraźni. Kiedy odczuwam twórczą niemoc, zazwyczaj sięgam po gatunek, którego nie czytam na co dzień np. fantastykę albo poezję. Dzięki temu doświadczam czegoś nowego, co dostarcza mi kolejnych porcji inspiracji.



Buduj wartościowe relacje!
Zapewne nie ma lepszego źródła inspiracji niż drugi człowiek. To bardzo ważne, żeby otaczać się osobami, które wspierają nas w działaniach, pomagają, gdy miewamy momenty zwątpienia i wierzą w nasze nawet najbardziej szalone pomysły. Osobiście bardzo lubię spotykać się z ludźmi, którzy mają podobne pasje i zainteresowania, wymieniać się poglądami, doświadczeniami. Unikam za to osób, które mają na mnie negatywny wpływ, potrafią wyłącznie krytykować i hamują moje działania.



Zrób sobie przerwę!
Kiedy żadna z metod nie działa, dobrze jest się zatrzymać. Odpocząć. Dać sobie czas. Taka chwila wytchnienia pozwala wrócić po jakimś czasie ze świeżymi pomysłami i zupełnie nowym nastawieniem. Często zdarza mi się, że zupełnie nie mam pomysłów na nowe zdjęcia. Odkładam wtedy aparat na kilka dni i wracam do fotografowania z nowymi inspiracjami. Zaczynam wtedy dostrzegać elementy i kadry, które wcześniej umykały mojej wyobraźni.

Pobudzanie kreatywności jest niezwykle ważne, ponieważ możemy ją wykorzystać w każdej dziedzinie życia: w pracy, w szkole, w biznesie, w rozwijaniu pasji. Najważniejsze to uwierzyć w siebie i w to, że najlepsze pomysły są ukryte w naszym wnętrzu. Dążenie do tworzenia jest mocno zakorzenione w naturze człowieka. Jest wołaniem serca, jednak to od nas samych zależy, jak na tę potrzebę odpowiemy. Dla mnie budzenie w sobie artystycznej duszy to droga do odkrywania swoich unikalnych talentów, która wiedzie do lepszego, ciekawszego życia.

Czytaj także: Masz za dużo na głowie? Brakuje Ci czasu? Naucz się odmawiać
Ponieważ tutaj jesteś…
…mamy do Ciebie małą prośbę. Liczba użytkowników Aletei szybko rośnie, czego nie można powiedzieć o naszych przychodach z reklam - ale to jest problem, z którym boryka się wiele mediów elektronicznych. Niektóre z nich oferują więc swoim odbiorcom płatny dostęp do treści. To nie jest dobre rozwiązenie dla Aletei - naszą misją jest ewangelizacja i inspirowanie do lepszego chrześcijańskiego życia, dlatego chcemy docierać do jak największej liczby osób. Natomiast bardzo byśmy chcieli zredukować liczbę reklam na naszym portalu, lecz to nie jest możliwe do czasu, kiedy pozwolą nam na taki ruch inne źródła przychodu. Jak widzisz, nadal potrzebujemy Twojego wsparcia. Dbanie o jakość Aletei wymaga od nas nie tylko ciężkiej pracy, ale także znaczących nakładów finansowych. Będziemy kontynuować naszą misję, jednak jeśli możesz nam w tym pomóc, wspierając nas finansowo, będziemy za to ogromnie wdzięczni, a Aleteia będzie się mogła dalej rozwijać.

...

Wielka niewiedza powszechna uznane za tworczosc tylko muzyke i grafike. A juz gry to nie. To bzdura. Zalozenie wlasnej firmy to niby co? Nie tworczosc? Sama sie zrobi? Czy moze starczy skserowac? Bzdura. Zycie to tworczosc. Chyba wychowanie dziecka to jest szczyt tworczy! Wszak papier i olowek sa nieporownywalne z dzieckiem pod wzgledem trudnosci! Martwe przedmioty to nic. A zatem nie ma ograniczen gdzie by mozna powiedziec tu nie ma tworczosci. Zwykle sprzatanie domu wymaga juz ukladania rzeczy w sposob logiczny


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:39, 08 Kwi 2018    Temat postu:

Swetry w podróży dookoła świata. Samuel podbija serca internautów
Dominika Cicha | 08/04/2018
SAM BARSKY
@sambarskyknitter/Instagram
Udostępnij Komentuj
Sam Barsky z USA ma 43 lata i nietuzinkową pasję. Zobaczcie sami!

W ciągu 20 lat zrobił na drutach 119 swetrów. Każdy z nich jest inny i zainspirowany konkretnym miejscem. Samuel Barsky wydziergał sobie np. wieżę Eiffle’a, most Golden Gate, Stonehenge, egipskie piramidy, Ścianę Płaczu czy wodospad Banias. Potem do każdego z tych miejsc pojechał i zrobił sobie zdjęcie w pasującym swetrze.

Od kilku miesięcy swoją pasją dzieli się z internautami. Na Instagramie obserwuje go ponad 25 tys. osób, a na Facebooku niemal 49 tys.

Czytaj także: Ma 91 lat, jest śmiertelnie chory i… robi na drutach czapki dla bezdomnych!


Samuel Barsky – nie tylko swetry
W 1999 r. z powodów zdrowotnych Samuel porzucił studia pielęgniarskie i dalej szukał życiowego powołania. Pewnego dnia, robiąc zakupy na targu, zaczął rozmawiać z kobietami sprzedającymi wełnę. Zapytał, czy nauczą go robić na drutach. „Zgodziły się pod warunkiem, że kupię u nich wełnę” – wspomina w rozmowie z New York Times.

Wykonanie jednego swetra zajmuje Samuelowi około miesiąca. „Wielu, wielu ludzi, nawet nie wiem ilu, ale prawdopodobnie setki lub tysiące błaga mnie o swetry. Czuję się z tym kiepsko, ale nie zostanę żywą fabryką swetrów. To niemożliwe” – na łamach The Baltimore Sun podkreśla Sam. Ku rozpaczy swoich fanów nie zrobił na sprzedaż ani jednego egzemplarza.

Lubię robić coś samodzielnie – coś, co mogę potem założyć. Czuję, że to moja własna praca. Lubię też patrzeć na zdjęcia, które zrobiłem.
Jedyną osobą, dla której zgodziłby się wydziergać garderobę jest jego żona. Ona jednak… nie znosi swetrów! „Raz zrobiłem jej sukienkę, ale ona nie lubi nosić wełny” – mówi Sam.

W wolnych chwilach 43-latek robi na drutach małe czapeczki, które przekazuje do dziecięcego szpitala. Od czasu do czasu organizuje też warsztaty robienia na drutach i nagrywa filmiki instruktażowe na You Tube.

Zapytany o to, który sweter jest jego ulubionym odpowiada ze śmiechem: „To tak, jakbyś miał wybrać, które z twoich dzieci kochasz najbardziej”.



My 'fallen leaves' sweater. Made from scraps of yarn and inspired by New England style houses. This picture is of a house in a city park near where I live that looks somewhat similar, but is two stories. Hoping one day, during autumn, to get a picture wearing this in front of a one-story house that looks very much like what is on the sweater, with a blue minivan or crossover SUV in the driveway. #sambarsky #sambarskysweaters #sambarskyknitter #knit #knitting #knitter #knitters #sweater #sweaters #fallenleaves #autumn #autumn🍁 #autumnscenery #house #fall #fallcolors #autumncolors #house #driveway #bluecar #waterfall #garden #gardens #redtrees #yellowtrees
A post shared by Sam Barsky (@sambarskyknitter) on Mar 8, 2018 at 12:30pm PST
Haven't been yet with this sweater to the real Eiffel Tower yet. This picture is at Paris Las Vegas. #sambarsky #sambarskysweaters #sambarskyknitter #eiffeltower #paris #france #parisfrance #eiffel #tourdeeiffel #parishotel #louvre #parislasvegas #parisvegas
A post shared by Sam Barsky (@sambarskyknitter) on Mar 3, 2018 at 6:14pm PST
My Western Wall (kotel) sweater. Worn it there many times. #sambarsky #sambarskysweaters #sambarskyknitter #westernwall #wailingwall #jerusalem #israel #wall #kotel #kotelplaza #yerushalayim #ירושלים #כותל #ישראל
A post shared by Sam Barsky (@sambarskyknitter) on Feb 28, 2018 at 9:58am PST
#sambarsky #sambarskysweaters #sambarskyknitter #stonehenge #england #unitedkingdom #greatbritain #britain #wiltshire #wiltshireengland #wiltshireuk #UK #stone #stones
A post shared by Sam Barsky (@sambarskyknitter) on Dec 1, 2017 at 12:46pm PST
#sambarsky #sambarskysweaters #sambarskyknitter #venice #venetian #venetianhotel #veniceitaly #venezia #italy #canal #canals #venicecanal #venicecanals
A post shared by Sam Barsky (@sambarskyknitter) on Oct 2, 2017 at 5:38pm PDT
My Egyptian pyramid sweater. Picture taken in front of the Luxor hotel in Las Vegas. #sambarsky #sambarskysweaters #sambarskyknitter #knit #knitter #knitting #sweater #sweaters #intarsia #intarsiaknitting #pyramid #pyramids #egyptianpyramid #egyptianpyramids #egypt #luxor #luxorhotel #lasvegas #luxorhotellasvegas #vegas #camel #camels #sphinx
A post shared by Sam Barsky (@sambarskyknitter) on Mar 5, 2018 at 11:30am PST
Źródła: sambarsky.com, New York Times, BBC, baltimoresun.com

...

I tak sobie tworzy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:20, 21 Cze 2018    Temat postu:

Zamiast poszukiwać swojej pasji - stwórz ją! Twierdzą naukowcy ze Stanford

Przekonanie, że wszystkie zainteresowania są w pełni ukształtowane i muszą być po prostu "znalezione", może prowadzić do ograniczenia pościgu za nowymi polami i poddania się, gdy pojawia się wyzwania
...

Bardzo madre. Niebywale. Najwiecej pojec obejmuje gra. Czym jest gra? TYM CO WYMYSLISZ! Stwierdzenie tracic czas na gry to jedno z glupszych. Nie chodzi o kupowanie tego co sprzedaja jako gry. To absurd. I czesto nie sa to zreszta gry a filmiki. Sam wymysl.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:30, 15 Lip 2018    Temat postu:

Policja zatrzymała zdezelowany samochód. Brytyjczyk siedział na wiadrze i nie miał kierownicy
WB 14.07.2018 20:14
208

Samochód zatrzymany w King's Lynn (twitter.com/NSRoadsPolicing)




Zobacz zdjęcia (5)
Policja z King's Lynn zatrzymała na drodze bardzo zniszczony samochód. Oprócz braków karoserii, w aucie brakowało też... kierownicy i foteli.
Zobaczyć tak zniszczony samochód, gdzieś indziej niż na złomowisku, to rzadkość nawet dla policjantów drogówki. Peugeot 206, który zatrzymali funkcjonariusze w brytyjskim King's Lynn w hrabstwie Norfolk, nie miał zderzaka, błotnika, świateł, miał za to zupełnie płaskie opony. 

A to dopiero początek! Peugeot miał też mocno niekompletne wyposażenie wewnątrz. I o ile można zrozumieć brak obudowy drzwi, o tyle trudno wyobrazić sobie jazdę bez fotela i kierownicy. A jednak kierowca poradził sobie i z tym - siedział na mocno zgniecionym odwróconym kuble, a zamiast kierownicy zamontował klucz nastawny.

 
"Tak, to jeździło po ulicy i tak, kierowca siedział na wiadrze i kierował kluczem nastawnym" - podała policja King's Lynn. Kierujący odpowie przed sądem za "zbyt wiele wykroczeń, by móc je wypisać". Jak się okazało, samochód ostatnie badania techniczne przeszedł w 2015 roku.

...

To juz mi wyglada na dzialnosc artystyczna. Wprawdzie obłędną ale jednak. No bo po co by to robil?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Tam gdzie nie ma już dróg... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy