Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Jak odróżnić fanatyka od wyznawcy wartości ...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Tajne historie Mongołów
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 77512
Przeczytał: 176 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 0:36, 26 Lis 2010    Temat postu: Jak odróżnić fanatyka od wyznawcy wartości ...

BRMTvUngern-Sternberg jak Macierewicz?!Tego sie nie spodziewalem ze mozn miec takie skojarzenia!

???????

Czy Nergal się nawróci? - Rafał Gdak


2010-08-10 09:05, aktualizacja: 2010-08-10 09:31:03


[img]http://www.wiadomosci24.pl/autor/346385.html[/img]

Media donoszą, że Adam "Nergal" Darski - lider zespołu Behemoth zapadł na cieżką chorobę. Plotki potwierdzone zostały przez samego zainteresowanego, który wydał oświadczenie na stronie internetowej zespołu.

Choroba może przytrafić się każdemu, to truizm. W kontekście Darskiego, u którego według nieoficjalnych doniesień zdiagnozowano białaczkę, uderzył mnie wątek na jednym z forów, zatytułowany: "Czy Nergal się nawróci?".

Wśród (niewielu, trzeba przyznać) opinii dyskutantów pojawiła się też taka, która wywołała moją konsternację. "No i Bóg się zmiłował i zesłał chorobę!" - pisze użytkownik o nicku BRMTvUngern-Sternberg. Niżej, niejaka Zyta stwierdza, iż "najwyższy czas".

>>>>>

Mozna sie bylo spodziewac ze pozornie takie stwierdzenie moze wywolac szok.

>>>>>

Dywagacje o stanie ducha frontmana jednego z najbardziej znanych zespołów metalowych na świecie, w zasadzie nie ma większego sensu.

>>>>>

Aż świecie?Chyba w Polsce?Bez przesady rozumiem ze to po prostu blad z rozpedu.Ja bym uzywal przy takich popularny.Znany kojarzy sie z zaslugami.A gwiazdki szolbiznesu to nie bohaterowie narodowi...
Natomiast co do stanu ducha.Troska o stan ducha blizniego ma duzy sens.Jesli zas porownamy ja z tabliodalnym gapieniem sie na nich najlepiej jak sa bez ubrania to nawet nie ma oczym mowic.Poniewaz jednak trudno dojsc o co chodzi w tym zdaniu ( byc moze cos w stylu ze kazdy ma stan ducha jaki chce i nikt nie powinien sie tym interesowac - jest to blad bo skoro interesuje sie osoba ranna lezaca na drodze to dlaczego mam obojetnie przechodzic wobec ran moralnych duzo gorszych) nie bede rozwijal...

>>>>>


Mnie mimowolnie skojarzyła się z wnioskiem do prokuratury Antoniego Macierewicza, który stwierdza w nim, że wczorajsza akcja zorganizowana przez Dominika Tarasa "godzi w powszechnie zaakceptowany fakt obecności krzyża przed Pałacem Prezydenckim".

!!!!!!!!

No i tu sie zaczyna!Jak moje wypowiedzi moga kojarzyc sie z odlotem pod palacem?Caly czas ostrzegalem przed ta sekta.Trudno o cos bardziej przeciwnego temu co pisze niz Macierewicz i cala ta hucpa.
Ale sprawa jest powazna bo tak moze myslec wiecej osob!
Blad polega na nieodroznianu osoby wyznajacej wartosci od fanatyka.
Mowiac w skrocie Hitler trzymal sie twardo swojej ideologii i Jan Paweł II tez ANI NA KROK nie odstapil od swojej wiary.Czy jednak mozna porownywac te dwie osoby jako to samo zjawisko?Dodam ze na zachodzie mowili ze mozna.Ze to jest podobne.
Roznica jest olbrzymia.Fanatyk wierzy w klamstwo i to falszywie jest ograniczony.Np. swiatem rzadza żydzi.Światem rzadzą agenci...
A teraz wezmy Jana Pawła ŚWIATEM RZĄDZI BÓG (czyli tak samo jak ja).To zupelnie inne zdanie mimo ze pozornie podobne bo dwa pierwsze wyrazy te same.Jedno zdanie swiadczy o szaleństwie drugie o WYZNAWANYCH WARTOŚCIACH!Wiem ze trudno jest odroznic ale kazdy rozumie ze to zupelnie inne zjawisko.

>>>>>


Na pierwszy rzut oka te dwie sprawy nie mają wiele wspólnego.

>>>>>

No bo zupelnie nie maja.Chyba to ze osobnicy pod palacem przypominaja sekte i wyzej wzmiankowany ,,muzyk'' tez zalicza sie do sekty.

>>>>

Okazuje się jednak, że w obu przypadkach mamy do czynienia z przekonaniem, że istnieje tylko jedna droga.

>>>>

To zbyt powierzchowne.O jakiej jednej drodze mowimy?Istotnie Macierewicz wyznaje nie tyle droge co waska sciezke ktora trzeba isc walczac z agentami. Natomiast jaka jedyna droge ja niby proponuje?

>>>>

Każdy, kto nią nie idzie będzie odsądzony od czci i wiary i spalony na współczesnym stosie pogardy.

>>>>

O gdyby tylko to to bylo by nic!Ja mowilem o WIECZNYM POTEPIENIU!
Istotnie Macierewicz i spolka rozpalaja stosy pogardy...
Ale gdzie jest pogarda u mnie niby?Ze chce ratowac dusze od wiecznego potepienia?Z ktorej strony jest to pogarda?Pogarda byla by gdybym powiedzial.Jak ten debil chce isc do piekla to niech se idzie co mnie to obchodzi ja jestem madrzejszy.Oczywiscie dzieki Bogu nic takiego nie mowie i oby mnie Bóg zachowal!Pieklo to naprwde nie zarty ani mity...
To wieczne potepienie.Cierpienie jakiego nie mozna pojac!

>>>>

Macierewicz mnie nie pytał czy akceptowalna jest dla mnie obecność zdesakralizowanego (jak twierdzi ks. Adam Boniecki) krzyża pod Pałacem Prezydenckim.

>>>>

Mnie tez nie pytal jest to bowiem chamskie narzucanie wszystkim ideologii swojej sekty...

>>>>

Podobnie, jak Darskiego nikt nie pytał czy ma wolę nawrócenia.

>>>>

Scislej rzecz biorac to go pytali.Ale tu nic nie jest podobne.Bo nic mu nie narzucamy.Chcemy go ratowac przed OSTATECZNA katastrofa czyli zakonczeniem zycia w Piekle na wieki.Wiemy ze szalenca samobojce ratujemy WBREW JEGO WOLI.A co zrobic nie z zagrozeniem zycia a Z ZATRACENIEM DUSZY!I tutaj nie da sie wbrew woli uratowac!Nie mozna zwiazac duszy i zatrzymac jesli chce isc do piekla!

>>>>

Pod pałacem transparent każe mi "się obudzić",

>>>>

Faktycznie stosuja terror moralny aby dolaczyc do ich sekty.

>>>>

na wspomnianym forum, według dyskutantów Darski dostał wreszcie chorobą "po głowie" od Pana Boga.

>>>>

Tu jest juz zmienianie tresci.Mowilem ze Bóg się zmiłował i zesłał chorobę a nie hurra wreszcie temu dziadu Bóg zesłał karę.To juz jest przypisywanie interpretacji wlasnej slowom ktore co innego znacza...
Zwracam uwage aby tego nie robic i najlepiej pytac o co chodzilo autorowi wypowiedzi...

>>>>

Świat, w którym nie ma miejsca na żadne "ale", bo wszystko już zostało ustalone i wrzucone w jedyne słuszne koleiny mi nie odpowiada.

>>>>>

Mi tez nie odpowiada ale na szczescie takiego swiata nie ma.Bóg zadziwia swoja cierpliwoscia dopuszczajac nie tylko jedno ale... ale cierpi nawet bluznierstwa i zniewagi wobec Siebie ktory nie tylko ze nie uczynil nic zlego ludziom to jest zrodlem wszelkego dobra.A tymaczasem jego slowo jest deptane zniewazne.Pismo Święte jest darte na kawalki a Bóg nie niszczy grzesznika.Gdzie tu jest rzekomo jakis brak miejsca na jedno ,,ale'' ???

>>>>>

Przede wszystkim z uwagi na dziwaczny rodzaj determinizmu, charakterystyczny dla takiego ujęcia rzeczywistości. Pamiętam, podobny wewnętrzny protest gdy czytałem dzieła Spinozy - deterministyczne teorie w żadnej postaci nie są dla mnie atrakcyjne, bo - jak mówi przysłowie - "każdy jest kowalem własnego losu". Uwikłanym w sieć różnego rodzaju interakcji z rzeczywistością, ale wolnym w swym wyborze i decydującym o własnych poglądach i postawach.

???????

Alez jaki detreminizm?Mozesz wybrac Boga mozesz wybrac potepienie?
Tak! Każdy kowalem swego losu!Jak najbardziej!Wybor jest calkowicie wolny.A o czym niby ja mowie?Tylko ze z chwila pojscia do nieba szczescie staje sie NIESKONCZONE.A z chwila dostania sie do piekla konczy sie wybor wlasne poglady i postawy bo bol jest tak straszny ze nie ma juz czasu na nic innego oprocz przezywania bolu...
Wolnosc nie jest bowiem celem tylko srodkiem.I nie na wolnosci sie konczy.Na wolnosci sie zaczyna.Wolny wybor powinien doprowadzic do wyboru DOBRA i odrzuceniu zla.Wtedy wybor się KOŃCZY!To zle to dobrze!W niebie nie wybierasz - dlaczego?Bo masz wszystko!Po co wybierac jedno dobro skoro Bóg daje WSZYSTKIE DOBRA i mowi bierz!
Rozumiem ze tu wkraczamy w trudne sprawy wyobrazenia sobie nieba.
Ale jesli ktos ci daje trzy paczki z pieniedzmi w kazdej po dwa miliony i mowi bierz to nie ,,wybierasz'' jednej tylko bierzesz wszystkie.Bo nie wybierzesz mniej skoro daja wiecej!

>>>>>

Nergal nie jest dla mnie żadnym autorytetem, a fakt podarcia przez niego Biblii uważam za - łagodnie rzecz ujmując - niezbyt sensowny, jednak sprzeciwiam się wypowiedziom rzeczników Pana Boga, którzy określają ex cathedra, czy białaczka Darskiego ma wymiar eschatologiczny.

>>>>>

Nie ma przypadkow sa tylko znaki Boże!Wszystkie wydarzenia jakich
czlowiek doswiadcza maja sluzyc jego dobru.Nie trzeba nic okreslac.

>>>>

Podobnie sprzeciwiam się Macierewiczowi, który w moim imieniu wypowiada się, odnośnie krzyża.

[link widoczny dla zalogowanych]

>>>>

Nic tu nie jest podobne.Narzucanie kultu smolenskiego innym jest jawna agresja w ich swiatopoglad.

:::::::::

Rozumiem ze przyczyna nieporozumien jest szokujace moze stwierdzenie ze choroba jest dla czyjegos dobra.Nikt nie chce chorowac skoro ktos zatem zgadza sie na jego chorobe nie czyni mu dobrze tylko zle itd.
To jest myslenie ludzkie.Bóg natomiast podaza INNYMI drogami jak mowi.
Tak faktycznie aby zrozumiec skad jest choroba trzeba zajrzec do ksiegi Hioba.To nie Bóg czyni choroby ale Diabel...Bóg jednak mu pozwala.
Dalczego.Zwazmy ze celem zycia nie jest to aby nie chorowac ale aby dojsc do nieba.I tak faktycznie to ludzie sa chorzy.I to gorzej niz fizycznie bo duchowo.Jest to grzech.
Wyzej wymieniony ,,muzyk'' przciez wzywal Diabla zeby po niego pzyszedl.Przez wiele lat Bóg ZABRANIAL DIABLU aby przyszedl.Az w koncu gdy podarl Biblię Bóg powiedzial - pozwalam. I przyszedl.Przyniosl to co ma do rozdania- choroby smierc potepienie wieczne.Jak mozna miec pretensje do Boga?Ze dopuscil po tak dlugim czasie to czego sam chory sie domagal?Przeciez on juz byl chory od dawna!Jego dusza cuchnie gorzej niz trup.Bialaczka to drobiazg... w porownaniu z ta choroba duszy.A czyz Bogu nie wolno dopuscic aby ktos dostal to czego sie tak domagal!?Wszak to jest wlasnie szanowanie wolnej woli.Domagal sie bliskich zwiazkow z diablem to je ma!Czego sie wlasciwie spodziewaja ci ktorzy chca sie zaprzyajznic z demonem?Co on im moze dac?No wlasnie choroby meki cierpienia a na koniec wieczne potepienie...
Ale Bóg nie dal mu tego po to aby go pomeczyc tylko aby doswiadczyl tu na ziemi tego ku czemu sie pcha po smierci czyli piekla i aby przestal pragnac tam sie dostac bo trudno o wieksza glupote niz pchac sie do piekla.Coz to za poglady?Chce isc do piekla?To obled a nie poglady...
I radosc wlasnie z tego faktu wyrazilem i zapewne inni choc nie moge mowic za wszystkich.Radosc ze ktos zagrozony pieklem moze pojsc do nieba.Trudno sie nie cieszyc...

<<<<<<<

Oczywiscie nie mam pretensji za nieporozumienia.Tym bardziej ze kazdy musi miec swiadomosc ze czytajac kazde takie slowa spotka sie z kontratakiem diabla ktory bedzie wykrecal slowa tak aby z zyczenia dobra zrobic nienawisc...To tak jak zydzi nie chca aby sie modlic za ich zbawienie i nawrocenie bo niby to ,,nienawisc''...
Dobrze sie stalo ze natrafilem na ten artykul tak pozno bo dopiero teraz postanowielm poszukac (czyzby natchnienie z nieba?) i dzieki temu po 3 miesiacach moge wyjasnic wszystkim ktorzy maja takie watpliwosci...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Tajne historie Mongołów Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy