Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Nie chcę już dłużej być ,,żydem"!

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 97557
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:00, 10 Gru 2018    Temat postu: Nie chcę już dłużej być ,,żydem"!

MOCNE: Izraelski profesor oskarża judaizm o szowinizm i rasizm
Jan BodakowskiOpublikowano 12 czerwca 2018
KOMENTARZE
W wydanej nakładem wydawnictwa Dialog pracy „Dlaczego przestałem być Żydem. Spojrzenie Izraelczyka” izraelski profesor Shlomo Sand oskarżył współczesny judaizm o szowinizm i rasizm.

Zdaniem Shlomo Sanda „żeby uzasadnić proces osadnictwa w Palestynie, syjonizm powołał się na Biblię, prezentowaną jako tytuł własności” do Palestyny. W szkołach publicznych Izraela Tora jest przedstawiana jako podręcznik historii. Przepełnione szowinizmem i rasistowską nienawiścią wobec gojów teksty Tory uczą od pokoleń Żydów nienawidzić inne nacje. Według opartej na Torze narracji Żydzi głoszą, że Bóg zobowiązał Mojżesza do „eksterminacji wszystkich mieszkańców Kanaanu, żeby zrobić miejsce na Ziemi Obiecanej synom Izraela”.

Jak informuje Shlomo Sand wbrew faktom o żydowskim szowinizmie „spora grupa intelektualistów pracuje nad uznaniem judaizmu za najważniejsza etykę w kwestii miłości bliźniego i immanentnej solidarności z tymi, którzy cierpią i są uciskani”. W rzeczywistości „tradycja żydowska polega w swojej istocie na etosie wewnątrzwspólnotowym. Brak moralności uniwersalistycznej (…) u Żydów był (…) zawsze silnie zaakcentowany”. „Judaizm wypracował (…) zupełnie szczególną moralność etno religijną”.

Dla judaistów bliźnimi są tylko inni judaiści. Talmud Babiloński naucza, że „kto ratuje życie synów Izraela […] ratuje cały świat”. Jeden z najważniejszych żydowskich myślicieli Majmonides nauczał, że „każdy człowiek powinien kochać wszystkich synów Izraela jak siebie samego”. Humanizm nie ma więc nic wspólnego z żydowską tradycją.

Zdaniem Shlomo Sanda dla Żydów Talmud ważniejszy jest od Tory bo „aspekty uniwersalne proroctw biblijnych były bardziej przesycone tradycją chrześcijańską aniżeli żydowską”. Dla Talmudu goje nie są nawet istotami ludzkimi, i tak właśnie, jak zwierzęta, bestie, nie żydowskich tubylców postrzegają żydowscy osadnicy.

Według Shlomo Sanda „Religia żydowska nie wydała na świat prawie żadnego nurtu, który głosił by walkę przeciwko zamachom na prawa człowieka. W naszych czasach nie odnajdujemy prawie wcale protestów za strony instytucji żydowskich skierowanych przeciwko atakom niesprawiedliwości popełnianym codziennie pod okupacją izraelską”. „Wspólnoty żydowskie (…) nie wykazywały aktywności na rzecz poszkodowanych nie Żydów. Studenci talmudyczni (…) nigdy nie manifestowali przeciwko” krzywdzeniu nie Żydów.

Jak informuje Shlomo Sand sukcesy militarne Izraela uczyniły z judaizmu religie szowinistyczną, rasistowską, imperialistyczną, proce ten ułatwiło szowinistyczne przesłanie ksiąg judaistycznych. Taka tożsamość ideowa zdeterminowała też stosunki społeczne w Izraelu.

Według Shlomo Sanda w Izraelu nie ma małżeństw cywilnych, są tylko małżeństwa religijne. „Żyd może poślubić tylko Żydówkę”. „Małżeństwo żydowskie nie posiadające dziecka nie może zaadoptować dziecka nieżydowskiego (…) chyba, że [takie dziecko] zostanie poddane konwersji na judaizm”. Nie Żydzi nie mogą zaadoptować żydowskich dzieci. Takie prawo zostało wprowadzone przez syjonistów by zachować narodowy charakter Izraela.

Zdaniem Shlomo Sanda żony emigrantów żydowskich przybywających do Izraela, jeżeli nie dokonają konwersji na judaizm, nie zyskują izraelskiego obywatelstwa. Takie rasistowskie przepisy powodują, że w Izraelu panuje apartheid jak przed laty w RPA, z tym, że role uprzywilejowanych białych grają Żydzi, a role prześladowanych czarnych Palestyńczycy”.

Shlomo Sanda głosi, iż Żyd wyznający inne wyznanie niż judaizm nie może zostać obywatelem Izraela, obywatelstwo Izraela może też zyskać Żyd ateista. Palestyńczycy nie mogą być pełnoprawnymi obywatelami Izraela, choć zamieszkują na terenie uznawanym przez Żydów za teren Izraela ponieważ nie są judaistami – 20% mieszkańców Izraela wykluczonych jest tym samym ze społeczności narodowej.

Zdaniem Shlomo Sanda taki stan rzeczy w Izraelu wynika z tego, że Żydzi wyznają nie mającą podstaw naukowych, rasistowską teorię narodu, jako wspólnoty złączonej wspólną krwią – a, że nie można tego potwierdzić na drodze naukowych badań DNA to wyznacznikiem wspólnoty rasowej jest przynależność do judaizmu, religii od wieków zamkniętej na konwertytów.

...

Lektura obowiazkowa! Istotnie judaizm jest ohydny. Niemozliwy do tolerowania nawet co dopiero do uznania za droge zyciowa dla kogokolwiek z normalnym umyslem! Jak mozna twierdzic ze tylko 30 mln. to ludzie a ponad 7 mld to juz nie! Abberacja!

Zatem profesor logicznie uznal ze do czegos takiego nie moze nalezec i brawo! Logiczna konsekwencja jest opuszczenie tej wspolnoty obledu.

Jednakze to dopiero pierwszy krok! Drugi to pytanie co teraz? Beznarodowosc? Bezreligijnosc? Nie bardzo! Teraz trzeba znalezc religie wlasciwa. Taka ktora uznaje kazdego czlowieka za czlowieka. Jest tylko taka jedna! Kościół! Co ciekawe judaisci sa najwiekszymi jego wrogami! Bo... jest dokladnym ich przeciwienstwem! I wszystko logicznie sie uklada!

Jedynym wyjsciem jest zeby Palestynczycy (genetycznie najbardziej zydowski lud swiata! Dna starozytnego Izraela) wrocili do Kościoła( ktory przodkowie zdradzili) a ci ktorzy nazywaja sie zydami tez. Wtedy caly Izrael bedzie jednej religii i nie bedzie powodu do wonny! Genialnie proste! To jedyne wyjscie!



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 97557
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:39, 13 Sty 2019    Temat postu:

O drażliwości Żydów

Jedną z kardynalnych i najbardziej charakterystycznych cech żydostwa jest bagatelizowanie najświetniejszych zdobyczy ducha ludzkiego. Żydzi bagatelizują wszystko: kaleczą język, którym mówią, lekceważą czystość mowy, ciała i serca, przeceniają zaś nierozumnie znaczenie pieniędzy. „Ważna różnica!” – jest to frazes, który słyszy się w ustach co drugiego Izraelity. Powiedzieć zamiast „papierosy Seraj” – „papieresy Rataj”, jest to drobnostka niewarta najmniejszej uwagi. To lekceważenie języka przenosi się na lekceważenie całej literatury. Realnie myślący kupiec mówi do nierealnie myślącego agenta: „Idź pan czytać Sienkiewicza”. Podobny stosunek do rzeczy spotyka się również i w społeczeństwie polskem, u Żydów występuje on jednak o tyle jaskrawiej, iż wątpię już, czy w innem społeczeństwie można spotkać typ poety, który nie wierzy w istnienie poezji i uważa poezję za zwykłą zręczną robotę, podlegającą modzie i gustom odbiorców. Pewien młody literat tego pokroju prosił mnie zupełnie poważnie, abym zdradził mu sekret pisania wierszy, które chętnie drukują i „o których potem dużo się mówi”. Lekceważenie Żydów dla zniewagi czynnej (widziałem bowiem Żydów, którzy policzkowali się w kawiarni i nie wstając od stolika kończyli dalej swoje targi) tyczy się również lekceważenia pracy fizycznej. Praca fizyczna dobra jest dla „chamów”. Żydzi nie mają prawie swojej kasty pracującej fizycznie – jest to bowiem naród nie produkujący: zajmuje się przeważnie handlem i pośrednictwem. Dziewięćdziesiąt procent handlarzy żywym towarem to są właśnie Żydzi. Na podobne spostrzeżenia odpowiadają zwykle, że jest to wina warunków, w których znajduje się naród. Być może Żydzi są uciskani i wypierani z wielu placówek pracy -nie do tego stopnia jednak, żeby się koniecznie zajmowali handlem żywym towarem. Psychologja żydowskiego handlarza dziewczętami odsłania nam jeszcze jeden rodzaj bagatelizowania rzeczy tak czystych, jak miłość i cześć kobiety. Wszystko – cały świat, gwiazdy, morza, lądy i ludzie – znika i staje się nieważne wobec żądzy pieniądza. W dowcipach żydowskich przebija się to śmiesznie i zarazem tragicznie. Nie mogę się powstrzymać od zacytowania tutaj następującej anegdoty. – Młody biedny Żyd chce się ożenić z dziewczyną bez posagu. Ojciec jego tłumaczy, że tego robić nie powinien. – „No dobrze, – odpowiada syn, – ale ja zato będę szczęśliwy”. Ojciec na to odpowiada: „No, a jak już będziesz szczęśliwy, to co ty z tego będziesz miał?” Oto jest tragikomiczne lekceważenie wszystkiego poza bogactwem.

Gdybyśmy chcieli sięgnąć do genezy tego bagatelizowania, lekceważenia, a nawet nienawiści, znaleźlibyśmy to wszystko już w Starym Testamencie, gdzie nienawiść do innych narodów zarysowana jest zdecydowanie, i gdzie sam Bóg lekceważy wszelką etykę, a nawet prostą uczciwość, jeżeli chodzi o zdobycie Kraju (deszcz kamienny na Amalekitów) lub przysporzenie bogactw wybranemu ludowi (kradzież naczyń srebrnych w Egipcie).

!!!! Nieprawda! To jest talmudyczna zafalszowana, patologiczna i nazistowska degradacja Biblii! Bóg nie daje prawa żydom do nazizmu!
Gdy Bóg niszczy Sodomę to nie jest ,,lekcewazenie etyki" tylko ratowanie etyki! Ludy Kannejskie czcily Baala czyli Belzebuba w sposob satanistyczny! Ofiary z dzieci! Bóg nakazuje satanistow wybic! W imie etyki! W jaki sposob etyczne jest tolerowanie satanizmu? Satanisci mieli zginac a ich ziemie mial posiasc Naród Wybrany KIEROWANY PRAWEM BOGA! DOBRO MIALO ZWYCIEZYC!

Tymczasem Talmudysci przyznali sobie prawo do holokaustu innych ludow! Bóg nie powiedzial ze daje wam prawo do wybierania sobie ludów do eksterminacji TYLKO KAZAL KONKRETNYCH SATANISTOW WYELIMINOWAC! A nie zeby oni sobie ustali kogo mordowac! I czcili kogo? Belzebuba! Tak!

...

„Naród wybrany” oto jest ten rdzeń, ten tajemniczy znak kabalistyczny, który porusza Golema żydostwa. Bardzo niewielu znam Żydów, którzy nie mają głębokiego przeświadczenia o tej wyższości rasy żydowskiej. Dlatego właśnie ten naród, tak chętnie wszystko bagatelizujący, nie lekceważy najlżejszego zarzutu, najmniejszej krytyki. Drażliwość jest tak wielka, że każde śmielsze wystąpienie staje się wprost niebezpieczne dla pisarza. Wolno jest u nas pisać źle o kelnerach, Czechach, Niemcach lub posłach sejmowych, – mogą denerwować pisarza rzeczy tak doskonałe, jak katedra Notre-Dame, – można wytykać błędy kompozycyjne Michałowi Aniołowi, – ale nie wolno pisać źle i rozumnie przeciw Żydom, bo pisać głupio – znaczy to sprawiać im rzetelną satysfakcję. Jeśli pisze Nowaczyński lub Pieńkowski, jest to poniekąd na rękę Żydom, gdyż łatwo mogą ośmieszyć antysemityzm tak ordynarny i chamski. Mają przytem realne dowody swojej krzywdy i potwierdzenie opinji zagranicznej o Polsce. Z triumfalnym hałasem rozsyłają o tem wieści do wszystkich prasowych agencyj całego świata. Jeżeli jednak ktoś, stojący na boku życia politycznego, powie jakąś nieprzyjemną prawdę o Żydach, chętnieby go ukamienowali na miejscu. Zwłaszcza jeśli to powie właśnie Żyd, który zdawałoby się ma największe prawo do krytykowania swego narodu. „Odszczepieniec”, – człowiek, który narusza potwornie potężną solidarność Żydów, jest najwięcej znienawidzoną jednostką. Doprawdy, gdyby nie rząd i prawo angielskie w Palestynie, – mimo dwu tysięcy lat, które minęły od czasu ukrzyżowania Chrystusa, rabini jerozolimscy ukrzyżowaliby każdego Żyda – chrześcijanina, każdego członka tej nielicznej sekty, mieszczącej się po dziś dzień w Galilei.

Żydzi, którzy wygwizdywali w teatrze na Pradze „Księdza Marka” Słowackiego, – Żydzi, napadający w swoim czasie na Heinego, – Żydzi, którzy wyklęli mego dziadka za to, że wydawał pismo naukowe w języku hebrajskim, -Żydzi, którzy demonstrowali przeciw Tuwimowi za wiersz p. t. „Giełdziarze”, – zdawaćby się mogło – są tak drażliwi, iż nie powinni żyć w kraju, gdzie im obcinają brody, znieważają na każdym kroku lub rżną poprostu, jak to miało nieraz miejsce w Rosji lub Rumunji. W kraju, gdzie słowo „Żyd” uważane jest za obelgę, nie można być zbyt drażliwym. Albo się chce stulić uszy i robić interesa, albo ma się dumę narodową – i ta każe iść precz. Polska nie znosi Żydów, ale jak Żydzi nie znoszą Polski – mało kto sobie zdaje sprawę.
Wszystko, co tu powiedziałem, nie tyczy się prostych, cichych marzycieli Talmudu, którzy obok szczytowej inteligencji żydowskiej stanowią najlepszą część narodu, – ale mówię tu o tej nikczemnej większości ludzi nic nie produkujących, pośredników i handlarzy najbogatszych, najcyniczniejszych, – mówię o tych wszystkich szrajbełesach nacjonalizmu żydowskiego, którzy podnoszą gwałt o swoją parszywą godność. W Palestynie, w okolicach Tyberjady nad jeziorem Galilejskiem widziałem Żydów dumniejszych i godniejszych od was, gudłaje z żydowskich pisemek. Mówili oni o swoim narodzie słowa stokroć ostrzejsze od tych, – któreby was zaczerwieniły krwią ich potu i trudu. Jeżeli ktoś z was, panowie, ma tak wiele ambicji rasy i godności narodu, niech się nie bawi w drażliwostki warszawskie, ale tak jak oni pracuje w malarycznych nizinach Galilei albo w skwarze Jerycho. A jeżeli ma się już przytartą wrażliwość, jeżeli rozum każe cierpieć zniewagi, – to gdzież, pytam, miejsce na zapienioną, plugawą wściekłość, którą budzi krytyka cech narodu? W interesie samych narodowych Żydów leży wywalczenie możności krytyki i satyry narodowej. Gdyby Żydzi mieli takiego Shawa, który kpi z wszystkiego co święte przeciętnemu Anglikowi, – zabitoby go laskami na ulicy.

W kolonjach w Palestynie widziałem ubogich studentów, marzycieli i idealistów, – ale nie spotkałem ani jednego z tych geszefciarzy, których stać na kupienie terenów w Palestynie i którzy powinni swoje na krzywdzie ludzkiej zarobione fortuny oddać garstce ludzi rehabilitującej idealizm narodu. Prawdziwa miłość ojczyzny czasem mnie zachwyca, lecz fałszywa zawsze budzi wstręt. Musi bowiem budzić odrazę wygodna miłość ojczyzny, uwarunkowana szeregiem zastrzeżeń. Trudno jest kochać i co godzina obliczać, wiele to kosztuje i jaki to zysk przynosi. Stosuje się to zarówno do Żydów miejscowych – fałszywych sjonistów, jak i do tych zasymilowanych „Polaków z trzydniowem wymówieniem”, którzy bardzo kochają Polskę, ale jeżeli broń Boże coś się zdarzy – to już nie tak bardzo.

Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzieć.
Panowie z żydowskich pisemek biadają, że stałem się antysemitą, gdyż napisałem kiedyś także parę słów ujemnych o Żydach. – „Wnuk Zeliga Słonimskiego wymyśla na Żydów!”

Nie, panowie, nie jestem antysemitą, ale nie zabroni mi nikt mówić o tem, co jest złe wśród Żydów. Proszę mi też oczu nie mydlić tradycją mojego nazwiska, – wiem dobrze, czem byli moi przodkowie, i wiem o tem, że dziad mój – właśnie ów Zelig Słonimski – został wyklęty przez gminy żydowskie (i to nie tylko w Polsce) za to, że ośmielił się wydawać naukowe pismo hebrajskie, że ośmielał się mówić ciemnym Hebrejom o zdobyczach wiedzy, że zwalczał średniowieczny kahał rabinów-ortodoksów. Na pomniku mego dziadka mściwość żydowska wplotła do szumnego napisu jadowite słowa: „Tu leży wielka acz zbłąkana gwiazda narodu żydowskiego”. Nie jestem zaślepiony jakąkolwiek niechęcią do Żydów – tak jak potrafię wyliczyć złe cechy tego narodu, potrafię wyliczyć i dobre, – ale bronię bezwzględnie swobody krytykowania, i nic chyba nie uleczy głębokiego wstrętu, jaki mam do pewnych sfer żydowskich. Wybaczcie mi, lecz ośmielam się twierdzić, że Żydzi nie są gorsi od innych, ale i nie są napewno lepsi, i nic mnie o tem nie przekona, że naród, z którego pochodzę rasowo, jest „narodem wybranym”. Niejeden z czytelników zapyta się może: dobrze, lecz dlaczego o tem nagle piszę, i co to kogo obchodzi?

Parę wydarzeń, w które życie mnie ostatnio wplątało, skłoniło myśl moją do tego tematu. Pewien mały artykulik, ogłoszony przed trzema miesiącami w „Wiadomościach Literackich”, spowodował szereg napaści na moją osobę. To samo spotkało Jana Lechonia, który ośmielił się napisać, że na wieczorze wielkiego rosyjskiego aktora sala pełna była „straszliwych Żydów”, to samo spotkało Juljana Tuwima za wierszyk p. t. „Srulki”. Na tle paru tych drobnych faktów zarysowała się w moich poglądach tak znaczna różnica z opinją nie tylko pismaków żargonowych, ale i wielu inteligentnych Semitów, iż uświadomiłem sobie z przerażeniem, że drażliwość żydowska nie jest tylko lokalnym stanem zapalnym, ale płynie ona z głębokiego, przerażającego przekonania Żydów o bezwzględnej wyższości „narodu wybranego”.

Bardzo niedawno temu byłem na meczu „Hakoah” z reprezentacją Warszawy. Tam, na boisku sportowem, wolnem na całym świecie od walk nacjonalistycznych, byłem świadkiem jaskrawej solidarności żydowskiej. Niema w tem nic złego, iż Żydzi cieszą się z sukcesu swej zawodowej zresztą drużyny footballowej. Natomiast czarny tłum ciemnych Żydów, nie rozumiejących ani trochę zasad gry, wyjący, gwiżdżący i ryczący, – dał mi obraz gwałtownego, wojującego nacjonalizmu. Ten „rewanż” żydowski za wszelkie doznane „krzywdy” stał się wielką manifestacją narodową. Żydzi, których ciągle kopią, zemścili się kopiąc piłkę.

Nie wolno jest Lechoniowi napisać, że sala pełna była „straszliwych Żydów”, jak gdyby nie istnieli wśród Żydów ludzie naprawdę straszliwi, – ale wolno Lechoniowi napisać, „że dobrze Ibsen robił, że rodaków nienawidził” – i za to wśród społeczeństwa polskiego nie obrzucano go błotem. Nie wolno mi było, rysując obraz powojennego pokolenia, pisać źle o Żydach, ale nikt z Polaków nie obraził się, gdy pisałem o chamstwie i sklepikarstwie Aryjczyków. W walce Żydów z Polską i w walce Polski z Żydami zaiste nie wiem, kto jest stroną silniejszą, – lecz jeżeli obrazem tej walki był mecz Warszawy z „Hakoah”, to wyznać muszę, że wszystkie moje sympatje były po stronie znacznie słabiej grającej reprezentacji stolicy. W metodach walki między tymi starymi wrogami po obu stronach są rzeczy brzydkie, lecz napewno więcej fałszu jest po stronie Żydów.

Więc jeżeli już istnieje tak żywiołowy i namiętny nacjonalizm, jest najzupełniej oczywiste, iż nacjonalizm ten skierować należy w stronę najszlachetniejszą i najczystszą ideowo, w stronę odrodzenia Palestyny. Tam nie wątpię, iż Żydzi w obliczu swojej ziemi, w pracy i spokoju, który daje każdy wysiłek produkcyjny, stracą tę nerwową drażliwość i zwyczaj bagatelizowania twórczości, piękna, rozumu i spokoju, – wszystkiego, mówiąc poprostu, czego nie można kupić za pieniądze.

Straciłem bowiem wiarę w to, aby ten naród, przeznaczony – zdawaćby się mogło – do propagowania idei kosmopolityzmu, do walki z ciasnym patriotyzmem i do głoszenia haseł wszechludzkich, – mógł łatwo wyzbyć się szowinizmu i braku tolerancji. Wojna rosyjsko-japońska, która ozdobiła naród japoński nimbem aureoli bohaterskiej, stworzyła modę Wschodu, przydając wiele demonizmu rasie japońskiej. Wytworzyły się legendy o potędze i sile tego dzielnego ludu, jak i teraz, gdy niewątpliwie Żydzi stali się modni na Zachodzie, sugerują im wiele niezwykłej siły i potęgi intelektualnej. Jaskrawym symptomatem tego jest oficjalne stwierdzanie swego żydostwa przez artystów: plastyków i pisarzy! Każdy prawie żydowski artysta w Paryżu, Londynie lub New-Yorku przyznawał się chętnie do kraju, w którym się urodził, zwłaszcza do umiłowanej Rosji, – obecnie zaś w sztukę żydowską wkroczył zwycięsko nacjonalizm. Modny jest czar umysłowości semickiej, dowcip żydowski i semicka realność patrzenia na życie. Co drugi snob żydowski mówi teraz o starości swej rasy. Żydzi zaczynają się uważać za śmietankę towarzyską nawet w banalnem, wielkoświatowem pojęciu. Trudno jest więc wytłumaczyć Żydom, że nie są tak niezwykli, że w sztuce niczego nie dokazali, że mają w sobie tragiczną nieproduktywność, wobec której nieproduktywność słowiańska jest mrzonką. W literaturze poza czarującym Heinem, piszącym po niemiecku, kogóż ma literatura żydowska? Jakiego wielkiego muzyka wydał ten najmuzykalniejszy naród? Sztuk plastycznych nie mają zupełnie, a jeżeli znajdzie się nawet w literaturze i muzyce parę nazwisk szlachetnych artystów – nie należą oni do sztuki żydowskiej, jak Conrad nie należy do literatury polskiej.

Dziwne jest, iż w tym wielkim narodzie wszystko co jest wybitniejsze zabiera inny naród. Anglja zgarnia jak śmietanę najzdolniejsze jednostki ghetta żydowskiego, – nawet słaba Polska każe pisać po polsku nacjonalistom żydowskim i kształci ich i czaruje swoją sztuką i kulturą. Ba, nawet w sprawach pieniądza Żydzi wyróżniają się na tle bezradnych chłopów Polski lub Rosji, -ale niebardzo wytrzymują konkurencję z talentami kalkulacyjnemi Niemców lub Amerykanów. Gdzież jest więc ta wielkość narodu wybranego? Chyba nie w tem, że najpiękniejsza książka napisana od początku świata, najszlachetniejszy owoc, wydany przez rasę ludzką, wielka nauka Jezusa Chrystusa, znienawidzona jest przez Żydów? Tragiczny w swoim upadku i podziwu godny w swojej żarliwej miłości do siebie, naród ten, rozsypany po całej kuli ziemskiej, nieraz niósł przed ludzkością sztandar cywilizacji, nieraz umysł i serce Żyda wznosiło się ponad przeciętność ludzką, – lecz nigdy się to nie stało w imię nienawiści do świata.

Jeżeli jest mowa o odrodzeniu narodu, to tem samem konstatuje się jego upadek. Do was więc zwracam się, wszyscy młodzi bojownicy i twórcy wielkości narodu, – do was, szlachetnie myślących, którzy nie mają zaćmionych oczu bielmem nienawiści, – do was, którzy kochacie swój naród, wiedząc, że jest biedny i słaby, i śnicie o jego sprawiedliwej wielkości i pracy na ojczystych ziemiach, – do was zwracam się z żądaniem, abyście zabili rozpalonem piórem drażliwość i zacietrzewienie, które przeszkadza zawsze czystemu i spokojnemu patrzeniu na sprawy tego świata.

Gdybym miał choć odrobinę uczuć nacjonalistycznych, bez chwili wahania zamieszkałbym z wami w tym trudnym, lecz pięknym kraju. Pisałbym i pracował nad brzegami morza Śródziemnego w pachnącej pomarańczami Jaffie albo w zielonej Galilei. O, gdybym mógł się czuć Żydem! Należę jednak sercem do małej, ale wyniosłej ojczyzny ludzi zbłąkanych wśród świata, snujących się po wszystkich lądach ziemi, nieprzywiązanych wstęgą wspomnień ani nie wrósłych korzeniami w ziemię rodzinną. Z ręką na sercu mogę wyznać, iż nie mam wcale uczuć narodowych! Nie czuję się ani Polakiem ani Żydem. Nie bez zazdrości patrzałem na pionierów żydowskich, rozpinających namioty w dolinie Saronu, i słuchałem ich pieśni hebrajskich wieczorem przy ognisku, – jak niegdyś nie bez zazdrości słuchałem pieśni polskich żołnierzy idących na daleką wojnę z Rosją.

Jeżeli powiedziałem tu parę słów twardych, nie znaczy to, abym nienawidził Żydów, – ale nie myślcie także, że to miłość dyktuje mi te słowa pełne goryczy.


Antoni Słonimski

31.08.1924 Warszawa

...

Znakomite slowa wybitnego przedstawiciela literatury polsko zydowskiej. O tym wlasnie caly czas tu pisze! Jak wielka patologia jest ta wadliwa cywilizacja i ile nieszczesc niesie! Trzeba zakonczyc to wszystko. Zydzi ktorzy sie nie nawroca zgina. Tak mowi Biblia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 97557
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:42, 18 Maj 2019    Temat postu:

Tysiące Izraelczyków opuszcza ojczyznę.
haaretz.com

"Haima załamał się kiedy dziecko palestyńskiej rodziny Awad, której pomagał stworzyć farmę, zostało zastrzelone przez Izraelskiego żołnierza. Nie mógł więcej spojrzeć ojcu dziecka w twarz." Artykuł o niezadowolonych z sytuacji w ojczyźnie Izraelczyków i ich przeprowadzce do moich okolic Portugalii.

...

Sumienie! Zachowali sie jak chrzescijanie! Tak to nie sa owady ani alieni ale ludzie. Psychopaci jak Rotszildowie Morganowie czy Netanjahu to wierchuszka... Sa jednak miliony nie tak zwyrodnialych! Oczywiscie wielu gdyby mialo taki majatek jak ci z wierchuszki szybko by doszlo do tego bestialstwa. Ale dlatego nie maja! Bóg ich chroni. Aby jak najmniej poszlo do piekla.

Oczywiscie trzeba odrzucic talmud i judaizm bo to patologia i przejsc na prawdziwa religie ta ktora kontynuuje czasy Mojżesza czyli chrzescijanstwo. Oni moga bez trudu czytac Stary Testament bo uznaja go! Kazdy uczciwy zyd ktory przeczyta uzna ze Jezus to Mesjasz. Zreszta teraz to oni i Nowy Testament czytaja! Przeciez nawet w Izraelu go maja co dopiero na Zachodzie. Tylko grzech im przeszkadza! Poznanie prawdy nie oznacza jej wyboru! Gdyby tak bylo to u nas bylo by 100% frekwencji w kosciołach! A jest 40%! Tak samo u zydow tylko duzo duzo gorzej. Oni zawsze najgorsi we wszystkim ale nie jakos inaczej najgorsi. Tak samo najgorsi. Sa zbiorem NASZYCH! najgorszych cech! I trzeba o tym pamietac!



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 97557
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:03, 20 Maj 2019    Temat postu:

LIST OD CZYTELNIKA FŻP: "Mam wiele pytań"

Emocjonalny głos protestu polskiego Żyda przeciwko oczernianiu Polski przez środowiska izraelskie i amerykańsko - żydowskie.

...

Jan Puszczański

W ostatnim czasie mamy do czynienia z dramatycznym pogorszeniem relacji polsko – żydowskich. Nie piszę tutaj tylko o relacjach z Izraelem, ale ogólnie ze społecznością żydowską, szczególnie w USA. Mistrzowie polityki z 58 milionów Polaków na świecie, którzy w przeważającej mierze byli prożydowscy, zrobili 58 milionów antysemitów w niespełna rok czasu. Uważam to za niespodziewany sukces w dziedzinie polityki, socjologii oraz psychologii społecznej. Tak więc barany poprowadziły owieczki w przepaść. Owieczki skoczą do morza i utoną, a barany będą się tylko z tego śmiać zadowolone.
Dla mnie nie jest zrozumiały cel takiego działania, ale pewnie jakiś sens tego wszystkiego musi jednak być. Owe barany doszły do tego poziomu degeneracji w swojej antypolskiej retoryce, że owieczki postanowiły wziąć w swoje ręce wymierzanie sprawiedliwości dziejowej i opluć przedstawiciela polskiego prezydenta w Izraelu. Ciekaw jestem, jak daleko można się jeszcze posunąć. Może czas na ostrzelanie polskiej ambasady albo wrzucenie małego pakunku wybuchowego.
Lista krzywdzących wobec Polaków i Polski postaw i zachowań jest długa. Z przykrością można stwierdzić, że kiedy tego wszystkiego się słucha, to człowiek zastanawia się, skąd biorą się takie naiwne owieczki. Niby lekarze, adwokaci i w ogóle poważni ludzie, a ich znajomość historii oraz relacji w Europie Środkowowschodniej jest zwyczajnie zerowa.
Nie lepiej jest w Ameryce, nie lepiej. Jakaś organizacja nakręciła klip. Oczywiście w roli głównej staruszkowie, dzieci i młodzież majaczące o „Polish Holocaust”. Relatywizowanie historii nie jest nowym wynalazkiem, sowieccy propagandziści potrafili doprowadzić do perfekcji także jej fałszowanie. Widać i w Nowym Jorku ktoś odrobił doskonale swoją lekcje. Propaganda kłamstwa nie zna granic. Moja stryjenka widocznie tylko przez roztargnienie zapomniała wydać mojego stryja a Jad Waszem powinna odebrać jej medal już dzisiaj. Ameryka chce za wszelką cenę zrzucić swoją odpowiedzialność moralną za to, że Żydom nie pomogła przed oraz w trakcie wojny. Po wojnie także nie było lepiej. Ja się pytam tych wszystkich Żydów z Ameryki, gdzie byli ich przodkowie, kiedy moich krewnych gazowano. Może w ramach protestu głodowali przed Białym Domem albo przynajmniej przekazali jakieś miliony USD na rzecz ratowania przez Kościół Katolicki żydowskich dzieci. Chciałbym się spytać tych cwaniaków od napędzania nagonki na Polskę, co stało się z depozytami Żydów z Europy w bankach USA. Dzisiaj we wszystkim szukają antysemityzmu, w każdej karcie historii - przejawów dyskryminacji, a sami moralności mają tyle co kot napłakał.
Państwo Izrael też ma swoją doktrynę "dance macabre". Pakuje 16 letnie dzieciaki do autobusów i wozi je po Polsce, aby pokazywać im komory gazowe. Religia Zagłady odnosi swój sukces. Dzieciakom nikt oczywiście nie tłumaczy, że obóz w Oświęcim został zbudowany pierwotnie dla eksterminacji Polaków, a pierwszy transport przybył z Tarnowa (był w nim wuj mojego kolegi), Majdanek w dla jeńców sowieckich, a Treblinka to nie tylko miejsce zagłady żydowskiej Warszawy, ale także miejsce eksterminacji Cyganów i Polaków.
Pisanie historii pod potrzeby polityczne nigdy nie wychodzi dobrze nikomu. Dlaczego tym młodym ludziom pokazuje się tylko cmentarze, a nie pokazuje się tego, że przez 1000 lat w Rzeczypospolitej kwitło życie wielu narodów? Żydzi byli integralną częścią tego społeczeństwa.
Dlaczego Polska ma taką złą prasę w Izraelu? Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest masowa emigracja Żydów z krajów byłego ZSRR. Warto tutaj przypomnieć że Polska podała im pomocną dłoń i to Warszawa była im pierwszym przystankiem do Jerozolimy. Każdy stolica europejska odmówiła, tylko Polacy dali swoje samoloty, lotniska oraz bezpieczeństwo emigrującym Żydom z ZSRR. Dzisiaj jak łatwo o tym zapomnieć. Społeczeństwo polskich Żydów w Izraelu wymarło, następne pokolenia zostały sobie same sobie. PRL nie dbała, a III RP całkowicie odpuściła sobie pielęgnowanie relacji z diasporą w Izraelu. Gdzie te czasy, kiedy swobodnie można było mówić po polsku w Jerozolimie? A tak kiedyś pięknie było, syjoniści wzorowali się na polskich wzorcach niepodległościowych, II RP uzbrajała „naszych” Żydów w walce o przyszłą niepodległość, Żabotyński mówił, że ma dług do spłacenia, miano nawet budować pomnik Piłsudskiego w Izraelu. Pieśń przeszłości, bo na scenie politycznej dominuje diaspora żydowska z Rosji. Ludzie ci przywieźli ze sobą nie tylko swoje rosyjskie paszporty, ale także sowiecki pogląd świata. Polska w tych doktrynach politycznych jest przeszkodą mającą doprowadzić do dominacji w Europie. Nie zapomnieli nam Rosjanie 1920 roku, a rosyjscy Żydzi powielają te poglądy. Trzeba pamiętać, że część z nich nie tylko była w ZSRR prześladowana za chęć powrotu do Domu Izraela, ale robiła także kariery w sowieckim państwie, a znajomości jest ciężko zerwać z pewnymi środowiskami.
Do tego dochodzi ta cała nieszczęsna ustawa 477, w czyim ona jest imieniu? - na pewno nie moim. USA zabrała się za sprawiedliwość dziejową. To ja się pytam, jak Stany zachowały się w czasie wojny? Przed nią samą, Żydów z Europy nie wpuszczono. Potem informacje o Zagładzie, przekazywane przez rząd, RP ignorowano. Nie przekazano także żadnych środków na pomoc, czy to od społeczności żydowskiej w USA, czy od rządu amerykańskiego. Zastanawia mnie też bardzo mocno, jak miała by wyglądać ta cała restytucja mienia. Czy miałbym pojechać do pewnego sennego miasteczka i powiedzieć połowie mieszkańców - jutro o 12 wyprowadzka, od dzisiaj to moje. Jakie prawo mam do tych domów i placów. Żadnego ani moralnego, ani prawnego.
Jako Żydzi Polscy powinniśmy stać z dala od wszelkich kroków nieprzyjaznych wobec naszego kraju. Nie pozwalać także na fałszowanie historii Polski. Powinniśmy potępiać zdecydowanie wszelkie działania wrogie wobec Polski. Pokazywać heroiczną postawę społeczeństwa polskiego w czasie wojny oraz jej siły zbrojnej AK (w której było dość dużo Żydów). Należy podkreślać, jak wielu Polaków zginęło w czasie wojny, że Polacy byli ofiarami nie tylko Niemców, ale także szowinizmu litewskiego i ukraińskiego oraz sowieckiego potwora. Polacy doświadczyli eksterminacji, a mimo swojego trudnego położenia pomagali jak mogli i na ile mogli - nam Żydom. Nigdy nie zapominajmy o cygańskich ofiarach II wojny światowej, oni też mieli zniknąć z tego świata.
Nie byliśmy jedynymi ofiarami II wojny światowej. Każdy naród poniósł ofiary. Każdy z narodów Europy coś stracił. Dlaczego nasze domy są ważniejsze od domów Polaków z Wołynia, Wilna czy Lwowa? Czy cygańskie dziecko zagazowane jest mniej ważne od żydowskiego? Czy spalona wieś na Zamojszczyźnie jest mniej ważna od żydowskiego sztetla? Nie twórzmy religii z cierpienia. Wiekuisty dał nam Torę, a nie religie Oświęcimia. Nie zawsze także członkowie narodu żydowskiego zachowali się w porządku. Sami powinniśmy rozliczyć się z żydowskiej policji czy komunistycznej młodzieży strzelającej w Grodnie do Wojska Polskiego.
Jeżeli chcemy mówić o cierpieniu, to o tym, które nas łączy. Ponary, Katyń to wspólne doły śmierci, w których leżą dzieci Rzeczypospolitej. Polacy i Żydzi wspólnie śnią snem oczekując na nadejście Mesjasza. Mówmy o wspólnej walce w Powstaniu Warszawskiem, w samoobronach na Wołyniu, o walkach na Monte Cassino. Wtedy nasi przodkowie nosili polskie mundury, walczyli nie za kawałek trawy, ale o swój kraj. Odnosili zwycięstwa, chociaż czasem tylko i wyłącznie moralne. Wróćmy do tych momentów. Powiedzmy sobie prawdę, że Państwo Izrael powstałoby w większych bólach, gdyby nie doświadczeni żołnierze Wojska Polskiego, dezerterujący za zgodą swoich dowódców. Gdyby nie ten orzełek na czapce, nigdy nie wydostaliby się z piekła sowieckiego raju.
Premier Morawiecki ma rację, brakuje jednego drzewa w Yad Vashem z napisem Polska.

Maj 2019.

[link widoczny dla zalogowanych]

xniorvox 5 godz. temu via Android +3
Piękne słowa autora listu, warto rozpowszechniać chociażby dlatego, żeby każdy miał świadomość że nie wszyscy Żydzi są polakożercami.
udostępnij

orkako 2 godz. temu +2
@xniorvox: Właściwie to większość nie jest. Większość ma to gdzieś. Cała ta afera to sprawka rządu Izraelskiego przy współpracy z byłą mafią żydowską z NY. Oczywiście w Izraelu połowa Żydów jest negatywnie nastawiona do Polski, ale wynika to z indoktrynacji jakiej są poddawani i niewiedzą tego co się naprawdę wydarzyło w czasie wojny.

No i należy wspomnieć, że są na świecie dwie grupy polskich żydów: chasydzi, oraz żydzi sarmaccy, który czasem też są Chasydami. Cała reszta to byli imigranci i przesiedleńcy, głównie z Rosji, ale i niemieckich żydów sporo było w Polsce. W każdym razie to te dwie grupy judaistycznych Polaków były największymi pokrzywdzonymi w czasie wojny wśród żydów, ale dziś nie oni są beneficjentami wszelkich roszczeń, zresztą jak i reszta ofiar terroru niemieckiego. Nie, niemal całą kasę zgarniają Żydzi, którzy gardzili ofiarami i otwarcie wyrażali swoje niezadowolenie z tego, że Hitler ich wszystkich nie przerobił na mydło.

Charewski 6 godz. temu +2
Niestety, ja już nie wierzę w żadne słowa, ani tych z Polski, ani tych z Izraela, ani tych z USA.
Jakiś ż. wyrazi od czasu do czasu jakieś zaniepokojenie, jakiś list napisze do Polaków i tyle. A antypolska nagonka na całym świecie dalej trwa.
Nie dam się już nabrać, tym bardziej, że chcą nas oskubać z 300mld dolarów.
udostępnij

Marcin262 3 godz. temu +1
@Charewski: zgadza się.. szczególnie że to są pojedyncze rzadkie przypadki a plucie i kłamstwa na Polskę odbywa się przez zwykłych obywateli izraela poprzez ich rząd i wszelkie stowarzyszenia, fundację gazety żydowskie na całym świecie itd...a nawet z tych "przyjaciół" co nas bronią wychodzi to samo... pozytywne opinie powiedzą cicho na ucho w np polsacie a na drugi dzień opluje nas na światowych konferencjach...mamy takich "przyjaciół" jak schudrich,weiss i wielu innych...z nich zawsze wyjdzie żyd pomimo że urodził się ktoś w Polsce a w izraelu nawet nie był bo oni najpierw czują się żydami a to jest dla nich wykładnia pochodzenia a np Polska to tylko nazwa

twoi_oyciec 7 godz. temu -1
Są Żydzi i są syjonisci, nie stawiajcie znaku równości

MiKeyCo 7 godz. temu +5
Do autora, Jana Puszczańskiego:

Szanowny Panie Janie, bardzo dziękujemy za pański sprzeciw. Tylko Wasz sprzeciw, Żydów polskich i uczciwych spośród reszty, może uchronić nas wszystkich przed wielką niegodziwością i szalbierstwem, które wywołają wielką falę nienawiści. Bo oszukany ma prawo negatywnie oceniać i czuć negatywne emocje do oszusta. Wspominałem o swoim zdaniu wielokrotnie.

Przy okazji zapewnię Pana, że sprzeciw przed działaniami oszustów holokaustowych z pewnością nie jest antysemityzmem. Nie możemy rozciągać tego pojęcia tak szeroko, bo wtedy każda krytyka czy każdy sprzeciw będzie antysemityzmem. Czy krytyka Żyda w sprawach politycznych albo biznesowych jest antysemityzmem? Czy każdy sprzeciw wobec Żyda jest antysemityzmem? Nie! Bardzo proszę nie powielać manipulacji, które wciąż rozciągają pojęcie antysemityzmu na nowe obszary.

...

Warto ukazac kazdego uczciwego. W ogole uczciwych ludzi jest malo. Poza tym pamietajcie ze u nich to trudne! To jest cywikizacja stadna! Nie ma tolerancji dla odmiennych zdan! Rzucaja sie na takiego natychmiast zeby go wykonczyc! To nie jest Polska ze liberum veto jeden przeciw wszystkim.

Wyrazna jednak jest przepasc miedzy zydem z Polski a reszta a juz ruskim! U panie! Ruski zyd to Rusek po prostu! Z calym tamtejszym chamstwem i dziadostwem. U nas zydzi osiagneli najwyzszy poziom moralny stad powstanie! Nie mowiac o Korczaku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 97557
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:52, 30 Cze 2019    Temat postu:

Publikacja: ,,Wymyślenie żydowskiego narodu’’ ujawniła szokującą prawdę, wywołując falę sporów na całym świecie.

”Moja mama miała osiem sióstr. Pięć miało kruczoczarne włosy i semickie rysy – tak jak ja – ale trzy były blondynkami i miały niebieskie oczy. Do dziś wielu Żydów pochodzących z Polski ma europejski wygląd. Dlaczego? Otóż, królestwo Chazarów podbiło ziemie zamieszkane przez Słowian. Mniej więcej w okolicach Kijowa, dlatego około 25 procent polskich Żydów to potomkowie tych Słowian, którzy przyjęli judaizm od swoich chazarskich władców.” Profesor Shlomo Sand.
,,Mało tego, w sensie etnicznym, skupiska tak zwanych żydów w Europie, Afryce czy Azji wcale nie są skupiskami żydowskimi. To przedstawiciele rozmaitych innych ludów i narodów, których przodkowie przed wiekami nawrócili się na religię judaistyczną. Żydzi znaleźli się na całym świecie nie dzięki jakiejś mitycznej wędrówce ludów, tylko dzięki masowemu nawracaniu! Bycie Żydem w Europie czy Afryce nie miało nic wspólnego z narodowością. Żydami byli po prostu wyznawcy judaizmu.’’
Profesor Shlomo Sand.
Świat żydowski został wstrząśnięty, dokonała tego publikacja książki „Wymyślenie żydowskiego narodu” cenionego na całym świecie profesora historii z prestiżowego Uniwersytetu Telawiwskiego. Izraelski naukowiec, który de facto ma polskie korzenie przez jednych został określony mianem wariata oraz jak to w ostatnim czasie bywa bardzo często, nazwany został także antysemitą, który kala własne gniazdo. Są jednak i tacy, którzy uważają go za wielkiego wizjonera, nie bojącego się wystąpić przeciwko żydowskiemu kłamstwu i iluzji, nie bojącego się przerwać zmowę milczenia.
Profesor Shlomo Sand twierdzi jednoznacznie, że naród żydowski został wymyślony. W samym Izraelu naukowa rozprawa profesora o Polskich korzeniach spotkała się z niespotykanie dużym zainteresowaniem odbiorców i rzecz praktycznie bez precedensu, trafiła na listę bestsellerów, na której gościła nieprzerwanie dziewiętnaście tygodni. Z kolei we Francji książka ,,Wymyślenie żydowskiego narodu’’ zdobyła prestiżową nagrodę Prix Aujourd’hui.
Zatem przejdźmy do sedna i odpowiedzmy sobie, kto według Sanda wymyślił naród żydowski? Otóż nie, kto inny jak historycy Żydowscy żyjący w Niemczech drugiej połowy XIX wieku. To był czas historii, w którym Europejczycy zaczęli myśleć kategoriami zintegrowanych wspólnot etnicznych. Żydowscy historycy w Niemczech wzorowali się na nacjonalistach państw europejskich, głównie Niemcach, tak właśnie powstał syjonizm, oraz naród żydowski.
O wypędzeniu żydów z Palestyny przez Rzymian napisano w deklaracji niepodległości Izraela z 1948 roku, a nawet na żydowskich banknotach, jednak profesor Shlomo Sand uważa, że to mit założycielski Państwa Izrael: ,,wyrzucili nas z naszej ziemi dwa tysiące lat temu, ale teraz wróciliśmy, aby ją odebrać.’’ Po czym dodaje ,,Nawet ja zawodowy historyk od kilkudziesięciu lat bezkrytycznie w to wierzyłem. Dopóki dziesięć lat temu nie postanowiłem zbadać tego problemu.’’
Drodzy czytelnicy nie oszukujmy się, obecna sytuacja w Palestynie jest dramatyczna i naznaczona holocaustem. Jednak holocaust przeprowadzany jest na Palestyńczykach przez właśnie Żydów, którzy bombardują Palestynę mordując przy tym niewinne dzieci. Żydzi dosłownie wkroczyli do Palestyny i uchwałą ONZ zajęli część jej terytorium, to jednak nie wybrzmiewa w mediach głównego nurtu. Powróćmy teraz do profesora Shlomo Sanda i jego kolejnych słów:
,.Zacząłem od literatury przedmiotu. Ku mojemu zdumieniu okazało się, że nie ma ani jednej książki naukowej na temat wypędzenia Żydów z Palestyny. Wyobrażacie to sobie? Jedno z najważniejszych wydarzeń w historii narodu, a nikt nie napisał na ten temat opracowania historycznego.
Mamy zatem do czynienia z wielką mistyfikacją. Mit o wypędzeniu Żydów to wytwór propagandy z IV wieku a miała to być kara za zabicie Syna Bożego.
Właśnie do tego mitu nawiązali syjoniści w XIX wieku. Aby zbudować naród, trzeba było spreparować jego pamięć. Francuscy nacjonaliści odwoływali się do starożytnych Galów, włoscy do Juliusza Cezara, a niemieccy do Teutonów. Żydzi wzięli z nich przykład. Ogłosili, że Rzymianie wypędzili ich przodków z Palestyny, ci rozeszli się po całej ziemi, ale teraz muszą znowu połączyć się w jeden naród.
Mało tego, w sensie etnicznym, skupiska tak zwanych żydów w Europie, Afryce czy Azji wcale nie są skupiskami żydowskimi. To przedstawiciele rozmaitych innych ludów i narodów, których przodkowie przed wiekami nawrócili się na religię judaistyczną.
Żydzi znaleźli się na całym świecie nie dzięki jakiejś mitycznej wędrówce ludów, tylko dzięki masowemu nawracaniu! Bycie Żydem w Europie czy Afryce nie miało nic wspólnego z narodowością. Żydami byli po prostu wyznawcy judaizmu.
Od II wieku przed narodzeniem Chrystusa aż do IV wieku naszej ery judaizm był najważniejszą monoteistyczną religią na świecie, której celem było pozyskanie jak najwięcej nowych wyznawców. Przekonanie pogan, że powinni wierzyć w jednego Boga, co robiono zresztą bardzo skutecznie. I stąd na świecie wzięło się tylu Żydów.
Na judaizm nie nawracali się tylko poszczególni ludzie, ale całe królestwa. Na przykład w Jemenie czy Afryce Północnej. Podobnie stało się z leżącym pomiędzy Morzem Kaspijskim a Morzem Czarnym królestwem Chazarów.
W XII wieku ten nawrócony na judaizm turecki lud zaczął być jednak spychany przez Tatarów i Mongołów Dżyngis-chana na zachód. Zatrzymali się we wschodniej Polsce, stąd 75 procent polskich Żydów wygląda inaczej niż Polacy, gdyż jest pochodzenia chazarskiego.
Moja mama miała osiem sióstr. Pięć miało kruczoczarne włosy i semickie rysy – tak jak ja – ale trzy były blondynkami i miały niebieskie oczy. Do dziś wielu Żydów pochodzących z Polski ma europejski wygląd. Dlaczego? Otóż, królestwo Chazarów podbiło ziemie zamieszkane przez Słowian. Mniej więcej w okolicach Kijowa, dlatego około 25 procent polskich Żydów to potomkowie tych Słowian, którzy przyjęli judaizm od swoich chazarskich władców.
Zapewne zadajecie sobie teraz pytanie: skoro nie było takiego wydarzenia jak wypędzenie Żydów z Palestyny, to gdzie się ci Żydzi podziali? Otóż Nigdzie. Nadal mieszkają na swojej ziemi w Palestynie. Potomkowie starożytnych Żydów to dzisiejsi Palestyńczycy.
Ludzie ci zostali, bowiem zarabizowani po tym, gdy w VII wieku Palestyna została podbita przez Arabów. Nie ma się im zresztą, co dziwić. Arabowie ogłosili, że każdy, kto uzna Mahometa za proroka, zostanie zwolniony od podatków.
Palestyńczycy często pytają mnie: czyli to my jesteśmy prawdziwymi Żydami? Nie, odpowiadam, jesteście tylko ich potomkami. Żyjecie, bowiem w miejscu świata, przez które przechodziło wielu zdobywców i wszyscy zostawiali tu swoje geny. Podbój arabski był również podbojem biologicznym. Nie zmienia to jednak faktu, że członek Hamasu z Hebronu jest bliżej spokrewniony z antycznymi Żydami niż izraelski żołnierz, z którym walczy.
Jaka będzie przyszłość Izraela? Bardzo ponura. Obawiam się, że w dalekiej perspektywie nie ma żadnej szansy, żeby przetrwał na Bliskim Wschodzie jako państwo żydowskie. Należy zerwać z tym nonsensem i porozumieć się z Arabami.
Przyjąć wreszcie do wiadomości rzecz oczywistą: że jesteśmy wielokulturowym, wieloetnicznym społeczeństwem, a nie żadnym plemiennym monolitem, który może się separować od Arabów.
Proszę się przespacerować ulicami Tel Awiwu. Jaki pluralizm! Ile ludzkich typów! Żydzi europejscy, Żydzi bliskowschodni, Polacy, Rosjanie, Etiopczycy! I ci wszyscy ludzie uparcie powtarzają, że w ich żyłach płynie jedna krew.’’
Książka ,,Wymyślenie żydowskiego narodu’’ zaszokowała świat i ujawniła spisek syjonistów ukazując przy tym ogromy paradoks a mianowicie to, że mieszkańcy Palestyny mają więcej wspólnego z prawdziwymi żydami aniżeli rzekomi żydzi z Izraela. Wiele środowisk żydowskich na całym świecie bez podjęcia jakiejkolwiek polemiki odrzuciło zawartość wyżej wspomnianej publikacji, powstaje jednak pytanie czy aby nie za szybko?

...

Oczywiscie zbrodnie obecnego fakszywego ,Izraela' sa wielkie. Oczywiscie ,naród' żydowski istnieje tylko ze liczy moze 10 tys. Naród tak jak my pojmujemy pochodzi od Kościoła i posiada tozsamosc kulture na ogol jezyk. Zwyczaje swiadomosc rozne warstwy spoleczne o roznych funkcjach ktore wzajem sobie sluza. Itd. To sa tylko ci żydzi co przyjeli Chrystusa.
Judaisci to ,plemię' żmijowe zreszta. Nawet tak mowia o 12 plemionach. Do tego maja charakterystyczna mentalnosc plemienna. Zasady obowiazuja tylko wspoplemiencow innym juz mozna czynic zlo itd.

Przesada jednak mowic ze wiekszosc obecnych zydow nic nie ma wspolnego z zydami dawnymi! Maja! Oczywiscie wymieszali sie! W Polsce 750 tys ludzi ma geny semickie a nic nie wiadomo zebysmy mieli naplyw Arabow. Sa to zydzi. A mimo to jest ich moze 30 tys. 720 tys. nie uwaza sie za zydow tylko za Polakow i sa chrzescijanami. To samo jest wsrod zydow! Maja ludzi o genach roznych jednakze zawsze byli zwiazani z judaizmem. Po prostu troche zydow przeszlo na chrzescijanstwo troche pogan na judaizm przeszlo. Ale bez przesady ze obecni zydzi to juz nie maja nic wspolnego z dawnymi! Poza tym i w Polsce jest 55% ,czystych' Slowian!!! I to rekordowa ilosc! Po prostu ludy sie wymieszaly. Genetyka mowi ze jednak sa to zydzi z rodzin dawnych ale oczywiscie ,Palestynczycy' to najczystsi zydzi swiata!

Ich przodkowie przyjeli chrzescijanstwo ale po najezdzie islamu poddali i przyjeli falszywe nauki Mahometa. Teraz ich dzieci ponosza skutki apostazji! Gdyby wytrwali w chrzescijanstwie nie bylo by tego koszmaru! Wasze decyzje moga zaszkodzic waszym prapra...........pra...wnukom!

Wniosek jest prosty! Trzeba wznowic Królestwo Jerozolimskie Hrabstwo Edessy itd czyli chrzescijanska monarchie. Wtedy ustana potwornosci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 97557
Przeczytał: 37 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:43, 08 Sie 2019    Temat postu:

O NAS
ANKIETY
LINKI
KONTAKT
Polish Club Online
Nie wystarczy urodzić się człowiekiem, trzeba nim być! - Ks. kard
Niemcy nie wymordowaliby tyle ludzi bez pomocy żydów

31/07/201519/06/2017 Znalezione w sieci Historia, Polski1 komentarz

Juliusz Osuchowski: Skąd, proszę Pana bierze się opinia, ze Polacy są antysemitami. Kto te opinie rozgłasza. Czy inaczej propaguje ja na cały świat?

Joseph Nitchthauser: Proszę Pana! Polski antysemityzm to jest straszne głupstwo. Ja tu walczę z moimi żydami o to. Ja tu byłem przez osiem lat prezydentem Federacji Żydowskiej i zawsze z nimi walczyłem. Pokolenie które się tutaj urodziło, zostało nauczone przez swoich rodziców, którzy urodzili się w Polsce, że Polak to antysemita.

Ja przeżyłem Oświęcim i inne obozy koncentracyjne, tylko dlatego, ze nauczyłem się spawać. Nauczyłem się od razu jak tylko mnie wzięli do obozu. Był to mały obóz na Górnym Śląsku niedaleko Katowic jakieś 50 kilometrów od nich i tam ja się nauczyłem spawać i acetylenem i elektrodami elektrycznymi. Ja lubiłem spawać, byłem dzieckiem, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że pracuję dla nazistów i to mnie chyba uratowało. Pracowałem do końca jako spawacz.

W Oświęcimiu było to komando 21, nazywało się “kraftwerke”, byli w nim tylko spawacze. Jakieś 300 ludzi, sami spawacze. Tego komanda nikt nie ruszał. Nigdy mnie nie bili, gdyby nie amerykańska bomba, którą Amerykanie potraktowali fabrykę w której pracowało 98% więźniów, a podmuch wybuchu wyrzucił mnie na zewnątrz budynku i rozwalił mi uszy, to z wojny wyszedłbym cało.

Chodzi o to, ze myśmy im (nazistom) pomagali. Ja to powiedziałem dla telewizji brazylijskiej. Ja się nie boje nikogo. Szczególnie nie boje się żydów. Jestem żydem, umrę żydem, mój ojciec był żydem; religii nie praktykuje żadnej, ale też nie jestem ateistą. Na drzwiach mam symbol żydowski, który mają na drzwiach wszyscy praktykujący żydzi, to na pamiątkę mojego ojca i matki, oni byli religijnymi, praktykującymi żydami.

Polska była jedynym z siedemnastu krajów, które naziści zajęli, republik, monarchii, który nie dostarczył ani jednego esesmana, ani dobrowolnie, choćby jednego żołnierza do Wehrmachtu.

Wszystkie inne kraje dostarczyły.

Ukraińcy – byli gorsi, jak esesmani niemieccy.
SS holenderskie – było jeszcze gorsze.
Dania – ten piękny kraj, który uratował prawie wszystkich swoich żydów, dostarczał kontyngenty SS.

Francja – była jedynym krajem z krajów okupowanych, w którym żydów francuskich, a było ich 400.000, nie wyaresztowali Niemcy. Zrobiła to policja francuska bez żadnego ponaglania i rozkazu niemieckiego. Znała ona wszystkie adresy i sami ich wyaresztowali. W Paryżu najpierw trzymano ich na welodromie De Wer skąd przewozili ich do Dani a stamtąd francuskie pociągi z francuską obsadą zawoziły ich do Oświęcimia.

To, o czym się nie mówi, chyba jest ważniejsze, niż to, o czym się mówi. A nie mówi się o tym jak myśmy, żydzi pomogli nazistom nas zniszczyć.

Jakieś dwa tygodnie temu zostałem zaproszony przez telewizje, aby właśnie mówić o tym. Zawiadomiłem kilka osób aby oglądali tę moją pogadankę. W zasadzie bez żadnego specjalnego przygotowania opowiedziałem Brazylijczykom jak to było, co się naprawdę działo i co się stało. W Oświęcimiu nie było dość Niemców aby nas pilnować. Prawie wszyscy znajdujący się tam esesmani byli ranni i przysyłani z różnych frontów.

Aby zagazować, a potem spalić, czasem 10 tysięcy, czasem 20 tysięcy ludzi dziennie, potrzeba było pareset osób, aby przy tym strasznym procederze pracowali. SS-mani prawie co dwa tygodnie wybierali spośród więźniów żydowskich mocnych, zdrowych mężczyzn, grupę trzystu do pięciuset ludzi, którzy byli przydzielani do pracy w krematoriach i komorach gazowych. Po trzech tygodniach taka grupa szła do komory gazowej, a esesmani wybierali nową.

Nigdy według mojej wiedzy i badań, a ja do dnia dzisiejszego jeszcze badam problem Holokaustu, nie znalazłem żadnego przypadku, aby ktokolwiek,chociaż jeden żyd powiedział – nie – ja nie będę pracował przy tym! Co ryzykował? – tylko tyle, że by go od razu zastrzelili. Umrzeć by musiał, albo zastrzelony, albo zagazowany, bo Niemcy oszczędzali kule.

Gdyby tak się stało, Niemcy nie mogli by tego zrobić, co zrobili. Po prostu nie mieli dosyć ludzi, by ta machina funkcjonowała, gdyby nie komanda żydowskie, które zaprzęgnięto do machiny śmierci.

Ci wszyscy, co pracowali w tych komandach, wiedzieli, że umrą, że nie będą do końca wojny pracować w krematorium, ładować trupy do pieców, czy wyrywać złote zęby z zagazowanych ludzkich zwłok i ładować je na wózki, aby dowieźć do krematorium.

Niemcy nie mieli ludzi, nie mieli mężczyzn. Na polach pracowali Polacy, w fabrykach więcej pracowało Ukraińców, bo Polacy nie chcieli pracować solidnie i Niemcy nigdy nie wiedzieli, co oni wymyślą i zrobią im na złość.

Jeńcy – ci wszyscy: Amerykanie, Anglicy, Nowozelandczycy, Australijczycy – pracowali przy torach kolejowych, i tak dalej. Niemców do pracy nie było, a do pilnowania też mało. Żydów zmuszono oczywiście, aby pracowali w krematoriach i komorach gazowych! Ale można było nie chcieć! Chciało się uratować życie, tylko na jakieś dwa tygodnie?

Tak samo w gettach! Przecież Gettami administrowali żydzi. Byli tam żydowskie władze, żydowska policja wykonująca polecenia niemieckie. To nie Polacy pomagali Niemcom wyznaczać żydów do transportów – to robili żydzi. To nie Polacy pilnowali niemieckiego porządku w gettach, ale żydzi.

Nie znam przypadku, aby żydzi administrujący gettem, odmówili wykonania niemieckiego polecenia. Przecież za to groziło tylko zabicie i to tylko jednej osoby, a nie całej rodziny, jak groziło to Polakom za pomoc żydowi, a Polacy to robili.

Żydzi amerykańscy wiedzieli doskonale, co się dzieje z żydami europejskimi, zarówno przed 1939 rokiem, jak i w czasie wojny. Ja jak coś robię, to robię aż do końca i nic nie mowię, na co nie mam 100% dowodów. Ja mam tutaj dokument, który został opublikowany w prasie żydowskiej, tutaj, w Brazylii.

W “Redzenia Judaika” – to czasopismo jest drukowane w Sao Paulo – w tym to właśnie piśmie został dość dyskretnie zresztą opublikowany artykuł głównego jej redaktora, w którym napisał on, ze żydzi amerykańscy nie zrobili prawie nic, aby ratować żydów europejskich przed zagładą. Powód? Obawiali się konkurencji przy pracy. Ten, co to napisał, to nie był idiota – to był żyd, który doskonale wiedział co i dlaczego pisze. Nazywał się Oskar Minc. On jeszcze żyje, jest na emeryturze.

A co zrobiły inne rządy jeszcze przed 1939 rokiem?
Anglicy zamknęli bramy.
Delegacji żydowskiej, która udała się do Australii z prośbą o wpuszczenie tam żydów europejskich, powiedziano, że nie mają tam żadnych problemów rasowych i nie chcą ich też importować z Europy. Zamknęli drzwi dla żydów.

A wie pan, który kraj otworzył swoje granice wtedy dla żydów? Nie wie pan? POLSKA, proszę pana.

Ja jestem świadkiem, jak było w tym maleńkim miasteczku Andrychowie. Wie pan gdzie jest Andrychów?

Juliusz Osuchowski: Naturalnie, że wiem.

Joseph Nitchthauser: Tak? Dzisiaj jest to duże miasto. Przed wojną było to małe miasteczko 5.000 mieszkańców. Tam proszę pana nic nie było. Była tylko taka fabryczka Bracia Czeczowiczka. Andrychów wówczas był niedaleko granicy. Pewnego dnia zobaczyliśmy, jakieś trzy, cztery miesiące przed wybuchem wojny, furmanki, które jechały na Wadowice. Niektóre zatrzymały się w Andrychowie.

Byli to żydzi niemieccy, którym jeszcze Hitler zezwolił opuścić teren niemiecki i udać się, gdzie tylko chcą.

Wtedy Francja wpuściła nieliczną grupę uchodźców. Polska otworzyła zupełnie granice. Ja nie wiem, dlaczego dyplomacja Polska o tym zupełnie nie mówi. Jak nie wiedzą – to mogą mnie zawołać jako świadka. Ja z tymi żydami niemieckimi rozmawiałem. Ja już wtedy mówiłem całkiem nieźle po niemiecku.

Mój ojciec urodził się w Niemczech pod Gliwicami i w domu z dziećmi mówił po polsku i po niemiecku, tak jak prawie wszędzie na Śląsku. Ludzie miedzy sobą mówili trochę po polsku, trochę po niemiecku.

Juliusz Osuchowski: Parę lat temu w Waszyngtonie zostało otwarte muzeum Holokaustu żydów w czasie drugiej wojny światowej w Europie. Jeden z moich znajomych nazwał je Muzeum Wstydu żydów amerykańskich.

Joseph Nitchthauser: Święte słowa, proszę Pana. To jest naprawdę muzeum wielkiego wstydu żydów z USA. Ludzie, którzy nic nie zrobili, aby pomóc innym ludziom, zwłaszcza, gdy trzeba było ratować życie ludzkie, najchętniej obwiniają innych o grzech zaniechania. Tak, innych! Bardzo łatwo jest pokazać na innych i ich obwinić, nie mówiąc nic o sobie, lub o swej rodzinie. Dziś w USA żydzi chcą zapomnieć, chce się się wybielić środowisko tamtejszych żydów od grzechu zaniechania w stosunku do ich braci w ogarniętej straszną wojną Europie. Bardzo jest wygodna pozycja do obrony podnoszenie krzyku o antysemityzm.
Był Pan może w Izraelu?

Juliusz Osuchowski: Nie

Joseph Nitchthuser: A to szkoda. W Jerozolimie jest słynne muzeum zwane Jad Ba Sen. Obok tego muzeum jest taka aleja, gdzie są drzewa. Na każdym drzewie jest tabliczka. Na tabliczkach są nazwiska rodzin i ludzi nie-żydów, którzy w czasie okupacji uratowali życie żydom. I wie Pan co? Tam są prawie tylko polskie nazwiska! Tam stoją te tabliczki. Do dzisiejszego dnia nikt ich nie wyciągnął. A żydów w Polsce było dużo, w niektórych miasteczkach było ich prawie 90%, a całym kraju w gruncie rzeczy to wynosiło w stosunku do całej ludności jakieś 15%.

Jak sobie można wyobrazić Francję która ma jakieś 60 milionów ludzi. Dzisiaj żydów we Francji jest niewielu, a jak wielki jest tam antysemityzm obecnie. Wystarczy tylko mały ogień z zapałki, aby wybuchła rasistowska awantura. A co by było, jak by tam teraz było 15% żydów, tak jak w Polsce przed wojna. To znaczy ile? 9 milionów żydów we Francji.

Nikt ze środowiska żydów w USA słowem nie wspomina o tym, ze Polska była jedynym krajem na świecie, gdzie żyd mieszkający, urodzony w niej, nie był zmuszany do mówienia po polsku. Nie było nawet takiego prawa, które zobowiązywałoby żyda do znania oficjalnego języka, jakim był język polski.

Wiec gdzie ten antysemityzm polski? Proszę pomyśleć o wolnej republikańskiej Francji, w której okolu 15% ludzi nie mówiło by po francusku. Czy w kolebce wolności, USA gdzie 15% obywateli nie mówiło by po angielsku, czy o Brazylii. Ludzie mówią, ale nie wiedza o czym mówią, nie rozumieją słowa antysemityzm, swoje słabości przypisują innym: to nie my, to oni.

(Część druga)

Naturalnie prawnie dyskryminacja i rasizm jest tu zabroniony, ale faktycznie on jest, na szczęście, nie wszędzie. Dyskryminacja w stosunku do żydów jest słaba, bo oni tu już nie są handlarzami. Jednak są przypadki nietolerancji w stosunku do żydów.
A dlaczego o to pytałem w telewizji? Ja się zapytałem w telewizji, kim jest Dawid Wilbernstain, który jest mężem córki naszego prezydenta F. H. Cardozo. Czy byle jaki żyd w Polsce nazywał się Dawid Wilbernstain? Ten zięć naszego prezydenta ma ładna gębę, wygląda jak aktor filmowy, jemu nikt nie odważy się powiedzieć, że jest żydem.

Ja rzadko mowie po polsku, bo obecnie tu w Belo Horizonte jest bardzo mało Polaków. Mowie tak jak mowie do dzisiejszego dnia, to między innymi dlatego, ze przez długi czas tłumaczyłem dla wojska. Jak Ojciec Święty Jan Paweł II objął pontyfikat w Watykanie, to wtedy II sekcja wojska, ta anty-szpiegowska zaczęła mu posyłać wiadomości o sytuacji kościoła w Brazylii. Ale Ojciec Święty nie odpowiadał. Pewnego dnia zwrócili się do mnie.

Ja mam przyjaciela do dnia dzisiejszego tu w naszej gazecie, patrz – powiedziałem – dostałem błogosławieństwo od Ojca Świętego. No to ja to opublikuję. No i opublikował. Wojsko to przeczytało. Pewnego dnia dostałem zaproszenie, żeby do nich przyjść do czwartego pułku piechoty. Tam poprosili mnie o tłumaczenie jednej stronicy. Oni dali takie krótkie wiadomości o kościele w całej Brazylii. To było dla mnie zupełnie łatwe. Przetłumaczyłem, a oni posłali. Otrzymali odpowiedź po raz pierwszy, ale po polsku, podpisaną przez księdza Dziwisza. Czy go Pan zna?

Juliusz Osuchowski: Tak, wiem kto to jest, ale nie znam go osobiście.

Joseph Nitchthauser:

Ostatnio publikowali tutaj dokument, że Watykan prosi o przebaczenie i tak dalej, że katolicyzm nie zrobił dosyć dla żydów. Ja uważam, ze nawet nie potrzebowali iść tak daleko. Nikt nie mógł nic zrobić dla żydów. Nikt! To była ta tragedia. Nikt, ani Ojciec Święty, ani księża, ani nikt. Pomimo wszystko jednak robili. Ja nie rozumiem, dlaczego Watykan musiał prosić o przebaczenie? Przede wszystkim Papież Pius XII zrobił co mógł. Jeśliby zrobił więcej, to by posłano tam dwóch esessmanów i by go tam zastrzelili w Watykanie i nikt by nawet nie gwizdnął. Nikt by nic nie mógł zrobić.

Tu, w Belo Horizonte, jest jedna rodzina, zresztą bardzo starych ludzi, żydów niemieckich, którzy uciekli z Niemiec, przeszli do Włoch i w 1942 roku, w pełnej wojnie, otrzymali paszporty Watykanu i przyjechali do Brazylii. W pełnej wojnie, proszę Pana! Tutaj mieszkają, a w Sao Paulo jest wiele takich rodzin. Słyszał Pan na pewno o świętym Maksymilianie Kolbe? Ja zostałem przywieziony do Oświęcimia w cztery miesiące po jego śmierci. Jeszcze się dużo mówiło o nim. Ja już trzy razy byłem w telewizji i trzy razy opowiadałem o świętym Maksymilianie Kolbe. Zawsze byłem przejęty tym. Nie mogłem zrozumieć, jak można się poświecić tak dalece za drugiego człowieka, którego nawet nie znal. On tylko słyszał, że ten porucznik powiedział “o, moja żona, moje dzieci”, bo został wyznaczony żeby poszedł do tej celi głodowej. A ksiądz Kolbe wyszedł z szeregu, nie? I powiedział: “Ja chcę iść”. I poszedł.

Ja otrzymałem dokumenty – z Polski dokumenty, z Niepokalanowa – gdzie się przypuszcza, dlaczego on został zaaresztowany. Bo został zaaresztowany całkiem zwyczajnie przez gestapo. Przyjechali do klasztoru i zabrali go. Najpierw posłali go do Pawiaka w Warszawie, a potem do Oświęcimia. Więc między innymi przypuszcza się, że ofiarowali mu obywatelstwo niemieckie, przypuszczając że Kolbe jest pochodzenia niemieckiego. On nie przyjął. W swoich kazaniach on zawsze dawał do zrozumienia, bo był człowiekiem bardzo inteligentnym, że to nie jest w porządku, to co robią z Polakami, żydami i innymi narodami naziści. On dal osobiście rozkaz, polecenie – o czym dużo Polaków nie wie do dnia dzisiejszego, ja to mówię nie od siebie, ja mam dokumenty – aby otworzyć drzwi wszystkich klasztorów reguły franciszkańskiej, on był franciszkaninem, aby przyjąć Polaków i żydów, którzy zostali przez nazistów wyrzuceni z Pomorza. Jak on dał ten rozkaz, to w miesiąc potem przyjechało po niego auto i tak się skończyło.

No to jak można mówić, że nie pomagali. Nawet Francuzi, którzy sami wydali Niemcom wszystkich swoich żydów, pomagali. Nie tyle co Polacy, ale pomagali. Dzisiejszy arcybiskup Paryża, od którego tutaj mam list, zaraz go pokaże, Jan Maria Lustinger urodzony jest we Francji, ale jego rodzice byli żydami z Bielska, z mojego miasteczka. Miasteczka, w którym ja się urodziłem. Oni pojechali do Francji już w 1925 roku. Dzisiejszy Kardynał Lustiger urodził się w 1926 roku i cała jego rodzina i on też byli normalnymi żydami. Nie wszyscy we Francji byli i są radzi z tej Papieskiej decyzji.

Po wkroczeniu Niemców do Francji, Francuzi złapali jego rodziców. Lustigera i jego starszego brata nie złapali, gdyż schowali się oni gdzieś w piwnicy. Obu tych chłopców – to były prawie że jeszcze dzieci – wzięli dobrzy ludzie do gór nad granice ze Szwajcarią i tam uratowali się u górali francuskich. W międzyczasie Lustiger poprosił o chrzest. Przechrzcił się na katolicyzm, jego brat nie. Jak skończył 16 lat powiedział: “ja chcę być księdzem”. I dzisiaj jest kardynałem. Brat jego jest w Izraelu, mieszka w jednym kibucu. Nie wszyscy we Francji byli i są radzi z tej papieskiej decyzji. Ale nie można było ratować. Za ratowanie żyda, za danie mu talerza zupy, na terenie tylko Polski, jeżeli Niemiec złapał, mógł zastrzelić, od razu na miejscu i żyda i Polaka jeżeli chciał. Oni mieli władze nad śmiercią i nad życiem we wszystkich państwach, które oni zajęli. Oni byli wszechwładni. Tak, że nie było możliwości, trzeba było mieć bardzo dużo odwagi, żeby pomoc żydowi.

Polskę i Polaków zawsze bronię, bo tak mnie rodzice nauczyli. I tak jak analizowałem dzisiaj, a mam na karku już siedemdziesiąt lat. Nie zmieniłem opinii, bo wiem, że jest wielką niesprawiedliwością, jeżeli mówi się tak źle o Polakach.

Juliusz Osuchowski: Kim byli Pana Rodzice?

Joseph Nitchthauser: Mój ojciec miał furmankę sanie i dwa konie. Jeździł do Jaworzna do kopalni. Brał tam węgle zapakowane w worki, nie sprzedawał ich, tylko rozwoził. Nie tylko dla żydow, ale też dla Polaków. I z tego utrzymywał całą rodzinę – bardzo marnie.

Juliusz Osuchowski: Ten prosty człowiek, woźnica, Pana Ojciec, polski żyd nauczył Pana patriotyzmu polskiego?

Joseph Nitchthauser:

Tak. Miał brodę nie taką długą, ale taka jak ja. Ja mam brodę nie dlatego, ze jestem żydem. Dwa lata temu pracowałem na rzecz jednego kandydata na burmistrza miasta w czasie wyborów. Wtedy wszyscy w naszym komitecie zapuścili brody, bo nasz kandydat nosił brodę. Mogę powiedzieć, ze mój ojciec był dość pobożnym żydem. Chodził do bożnicy – w każdą sobotę rano. I brał mnie za rękę, brał mojego brata, było nas pięcioro, trzech synów i dwie córki, i prowadził do bożnicy. Ojciec nigdy nam nie mówił, ze mamy źle mówić o Polsce. On nam zawsze mówił, że tu w Polsce, jest nasze miejsce i my mamy szanować ten kraj.

Mój brat służył w wojsku polskim w 1939 roku. Gdy wojna wybuchła, znalazł się na pierwszej linii frontu, bo służył na samej granicy z Niemcami. Przeszedł z wojskiem całą kampanię wrześniowa. On był dobrym, polskim podoficerem. Zginął w gettcie w Tarnowie wraz ze swą żoną. Do naszego domu przychodzili sąsiedzi i razem z ojcem pili. Oni, Polacy, więcej rozmawiali z nim po niemiecku niż po polsku. Rozmawiali o wszystkim. O tym, co się działo wokół nas i o sprawach ważnych. Ja ubóstwiałem przysłuchiwać się tym rozmowom. Zawsze wracam pamięcią do domu mojego ojca i zawsze chciałem to, co zostało z mojego dzieciństwa tam pokazać mojej córce.

Jak uskładałem trochę pieniędzy, a moja córka wtedy studiowała w Anglii, ona miała 18 lat. Pojechałem do Anglii, zabrałem ją i powiedziałem: “zobaczysz gdzie twoi dziadkowie mieszkali”. Ona miała tydzień wakacji na uniwersytecie w Cambridge. Zawiozłem ją wszędzie, gdzie ja spędziłem moje dzieciństwo i gdzie żyła cała moja rodzina. Żydowska rodzina, która bardzo kochała i szanowała Polskę i Polaków. To było bardzo wzruszające być tam skąd wyszedłem i spotkać się po latach ze znajomymi, którzy jeszcze w tych miejscach się znaleźli. To było wielkie przeżycie, a oni wszyscy byli tacy serdeczni i tak bliscy, tak bardzo gościnni – prawdziwi starzy znajomi – Polacy.

źródło: [link widoczny dla zalogowanych]

Joseph Nitchthauser – żyd brazylijski, który przeżył wiele lat w Polsce,następnie trafił do Oświęcimia.

Juliusz Osuchowski – dziennikarz, działacz polityczny i polonijny.

Za: [link widoczny dla zalogowanych] , 30 lipca 2015 r.

...

To oczywiste! Wszyscy lacznie z zydami splamili sie kolaboracja! Z wyjatkiem Polakow! Ci nawet na pracach przymusowych mysleli tylko o tym jak kij w szprychy Niemcom wlozyc! Zrobione przez Polakow produkty dziwnie szybko sie psuly!
Taka jest prawda pamietajcie! Oczywiscie nie przekonacie obzydow bo te ohydne parchy klamstwo i oszczerstwo stosuja celowo! Ale prawde trzeba znac!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy