Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
FIFA ! Wybierają nowego - starego szefa mafii !
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:37, 15 Cze 2010
PRZENIESIONY
Czw 17:10, 12 Cze 2014    Temat postu: Mundial w RPA jest wielkim przekrętem...

Dziennikarz śledczy, pisarz i dokumentalista Andrew Jennings od wielu lat śledzi przejawy korupcji w międzynarodowej centrali piłkarskiej FIFA i Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. - Mundial w RPA jest wielkim przekrętem - mówi Jennings w rozmowie z tygodnikiem "Przekrój".

- Pierwsza rzecz, która przychodzi mi do głowy, to szkody wyrządzone gospodarce RPA i to, że wydano miliardy, nic nie robiąc z potworną biedą w tym kraju. Kiedy świat będzie skakać z radości, szef FIFA Sepp Blatter i jego chłopcy wywiozą po cichu pieniądze z Zurychu - uważa brytyjski dziennikarz.

Jennings uważa, że zdaniem tabloidów i poważnych dzienników w RPA ich kraj został oszukany przez FIFA i kolaborantów z rządu. Mówi o raporcie Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem w Pretorii (www.iss.co.za), który sugeruje ustawianie przetargów i rozdawanie kontraktów za łapówki.

- Mundial w RPA jest wielkim przekrętem. Koszt jego orgamnizacji ponoszą podatnicy RPA. A zysk z praw sponsorskich i telewizyjnych idzie do FIFA. Działacze zarobią na tym około czterech miliardów dolarów. Oprócz nich skorzysta na tym garstka skorumpowanych polityków i kilka firm budowlanych - tłumaczy "Przekrojowi" Jennings.

Za najbardziej obrzydliwe Brytyjczyk uważa argumenty o prestiżu, którego mundial ma dodać Republice Południowej Afryki. Jego zdaniem nie decyduje o nim piłkarski turniej, a najnowsza historia kraju - zakończona zwycięstwem walka o wolność pod przywództwem Nelsona Mandeli.

>>>>

Tu akurat dziwne bo dzieki temu zwyciestwu Mandeli jest przeciez ten przekret...

>>>>

- W FIFA roi się od kryminalistów - twierdzi Jennings. - Biorą łapówki, oszukują przy dystrybucji biletów, wymuszają prowizje na hotelarzach - słowem - kradną - mówi. Dodaje, że są chronieni przez wysoko postawionych ludzi, którym kiedyś może się zamarzyć mundial. A na wszystkim cierpią kibice,.

>>>>

No to juz nie dziwi zabraninie modlitwy przez FIFA...

>>>>

Jennings wyznaje, że pewien były zawodowy piłkarz kazał mu uważnie obserwować pracę sędziów. Ów piłkarz zdradził, że prezydent FIFA Sepp Blatter musi mieć jedną drużyną z Afryki co najmniej w ćwierćfinale...

Szokujące zarzuty pod adresem FIFA na szczęście nie dotyczą UEFA, która organizuje wraz z Polską i Ukrainą EURO 2012. Zdaniem Jenningsa prezydent europejskiej federacji Michel Platini to uczciwy człowiek.

WP.PL/Przekrój

>>>>>

Czyli jak rozumiem sytuacja jest taka ze za Mistrzostwa PŁACI RPA (czyli praktycznie rzecz biorac ida na to zyski z surowcow naturalnych na ktorych stoi RPA) a zyski zbiera FIFA i klika rzadzaca w RPA.I dlatego RPA organizuje ten mundial.Ustawione tez jest ze ma byc w finale jedna druzyna z Afryki.Zapewne RPA?Maja to zrobic sedziowie?
Trzeba uwaznie obserwowac.Jestem za Afryka...

ALE NIE TYMI METODAMI!
Te metody doprowadzily wlasnie do upadku RPA!
Afrykanczycy musza UCZCIWIE wywalczyc zwyciestwo a nie dostac je za pomoca ,,akcji afirmatywnej'' a tu wrecz aferalnej!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 10:25, 01 Cze 2011
PRZENIESIONY
Czw 17:12, 12 Cze 2014    Temat postu: FIFA ! Wybierają nowego - starego szefa mafii !

Wielkie wydrazenie mafijnego swiatka ... FIFA wybiera ,,nowego'' szefa ...
Kandydat jest zawsze jeden ! Sepp Blater !
Ma on juz poparcie autorytetow moralnych calego swiata...
Wolodii Putina Aleksandra Lukaszenki Muamara Kadafiego Kimow z Korei towarzyszy pekinskich a takze wielu innych z calego swiata jak Mugabe z Zimbabwe...
Te nazwiska mowia wszystko !
Wobec powyzszego wybor spodziewany jest jednoglosny w stylu radzieckim !
Blater ! A wiec blatni ! Towarzystwo blatnych ferajna - meliny - dintojra !
Mordy odrapane włosy jak badyli:

O północy się zjawili
(В полночь явились)

Towarzystwo weteranów:
Każdy zna tych panów,
Bo tam co niedzieli
Jest zabawy wieli,
A komitet wstępu bierzy .
Czterdzieści halerzy,
Każdy przyzna szczerzy,
Że wart, że wart!

Oj, da dyna, dana!
Oj dana, oj dana!
Tak si gości bawią
Do samegu rana!
Oj, da dyna dana!
Oj, dana, oj dana!
Tak si gości bawią
Do białegu rana!

А tam znowu jakiś frajer
wielki pieniądz traci,
trzy kolejki piwa,
przy bufecie płaci.
А tam znowu jakaś szarża
mocno się obraża,
bo ja mam nagniotki,
naj no pan uważa.

А muzyczka, ino, ano
а muzyczka rżnie,
bo przy tej muzyczce
gości bawią się.
Wszystko jedno czy to męska,
czy to damska jest,
byli tylko rżnęła
fest а fest.

О północy się zjawili
jacyś dwaj cywili,
mordy podrapane,
włosy jak badyli.
Nic nikomu nie mówili,
ino w mordy bili
i bal zakończyli,
ta już, ta joj!

А muzyczka, ino, ano...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:55, 01 Cze 2011
PRZENIESIONY
Czw 17:17, 12 Cze 2014    Temat postu:

Mowia ze trudno cos z tym zrobic !
Jak to trudno ?
Aresztowac FIFA ! Sa trybunaly miedzynarodowe niech sadza tez mafiozow!
ja zrobil to tak !
- Towarzysze a teraz zaglosujemy na nowego generalnego sekretarza FIFA ! Kto jest za obie rece do gory !
- Dlaczego obie ?
- Zeby bylo lepiej widac !
I gdy towarzysze podniosa raczki wtedy zarzucamy kajdanki !
I juz mamy cal FIFĘ ? FIFA ? CO za nazwa ?
F - ascist I - nternational F - aggots A - ssociation
Czyli FIFA ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:17, 02 Cze 2011
PRZENIESIONY
Czw 17:22, 12 Cze 2014    Temat postu:

No to FIFole poszli na bezczel - pojechali na rympał ...
Bez zanady wypchneli Blatnego i jeszcze oswiadczyli:
- I co nam zrobicie !?
Ida jak Hitler na chama ... Blitzkrieg...
Ale i skoncza jak Hitler...
Do czasu sie udaje az nastepuje krach...
Tym razem jednak im nie przejdzie !
Tyarni upadaja - swiat sie zmienia !
Kto by w lutym pomyslal ze rezim w Egipcie BEDZIE SADZONY!!!
Powiedzieli by ze wariat a jednak !
Podobnie i z blatnymi...
Z ta bezczelnosc zaplaca bo epoka tyranow sie konczy...
W sporcie takze...
W polityce idzie to lepiej bo atm wszyscy patrza a tyrani sportu siedza cichaczem i grabia kase...
ALE TO TRZEBA ICH WYCIAGAC ZA USZY I PRZED TRYBUNALY !!!
A na dzis proponuje bojkot sponsorow !
Jacy tam sa ?
Kokakola ? Toz swinstwo ! Kojarzy sie ostatnai zaraza ! NIE PIIJCIE Koki koli !!!
Adidas ? Proponuje uzywac obuwia tardycyjnego a nie Adidasow...
PO CO NAM ! Placac z Kokekole czy Adidasa oplacacie Blatnego i jego mafie...
Chcecie tego ? PO CO ?
Ja nie korzystam ani z jednych ani z drugich i jak widac zyja jak w raju !
:O))))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:40, 09 Lut 2012
PRZENIESIONY
Czw 17:23, 12 Cze 2014    Temat postu:

Piłka i brudne pieniądze

Gazeta Bankowa

Jak alarmuje OECD, piłka nożna przyciąga coraz więcej przestępców parających się praniem brudnych pieniędzy.

Globalny charakter dyscypliny, olbrzymie, niebudzące podejrzeń transakcje finansowe, niejasna księgowość, zakłady bukmacherskie – wszystko to zachęca gangsterów parających się praniem brudnych pieniędzy do szczególnego zainteresowania piłką nożną.

W międzynarodowym futbolu wiele transakcji odbywa się w rajach podatkowych, wiele jest też realizowanych w gotówce. Podejrzanym przepływom finansowym sprzyjają zwłaszcza transfery zawodników – umiejętności piłkarzy bardzo trudno wycenić i często za graczy płaci się irracjonalne sumy, sięgające kilkudziesięciu milionów euro. Przykładem może być zakup przez Real Madryt Cristiano Ronaldo za zawrotną kwotę 93 milionów.

Transfer piłkarza i brudnej gotówki

Transfery piłkarzy do zagranicznych drużyn rozpoczęły się w latach 30. ubiegłego wieku. Wtedy były jednak zjawiskiem bardzo rzadkim. Przez kolejne dziesięciolecia tylko kilka procent zawodników pochodziło z transferu. Sytuacja zmieniła się diametralnie dwadzieścia lat temu wraz z rosnącą potęgą największych lig i międzynarodowej federacji FIFA. Wtedy też wzrosło zagrożenie podejrzanymi transakcjami.


Według analiz organów ścigania przeciwdziałających praniu brudnych pieniędzy i instytucji międzynarodowych, w tym OECD, zdarza się obecnie, że transfery służą do legalizowania środków pochodzących z podejrzanych źródeł. Schemat przestępstwa bywa następujący: drużyna kupuje świetnego zawodnika za ustaloną kwotę, a w rzeczywistości jest to połowa ceny. Resztę dopłaca się pod stołem brudnymi pieniędzmi. Po jakimś czasie piłkarz zostaje oficjalnie sprzedany dwa razy drożej i w ten sposób legalizuje się nielegalne środki.

Zdarzają się również sytuacje odwrotne, czyli klub za astronomiczną kwotę nabywa słabego zawodnika od innej drużyny. Po jakimś czasie drużyna odkupuje go za tę samą kwotę, tyle że płaci brudnymi pieniędzmi. Organy skarbowe nie mają powodów do podejrzeń – drużynę stać na taki zakup, gdyż wcześniej zarobiła na zawodniku.

Wykorzystywanie branży piłkarskiej do prania brudnych pieniędzy nie wiąże się jedynie z transferami. Stosuje się również metodę zwaną blendingiem, polegającą na dosypywaniu brudnej gotówki do utargu. Tak w latach 20. postępowała chicagowska mafia Ala Capone, gdy zakładała pralnie i prowadziła inne drobne interesy, które pozwalały na mieszanie legalnego zarobku z gotówką z napadów i przemytu. To właśnie z tamtych czasów pochodzi nazwa procederu: money laundering.

Dziś kluby piłkarskie sprzedają bilety na mecze, tymczasem na wielu stadionach, nawet tych bardzo znanych, nie są zainstalowane bramki do liczenia osób wchodzących na widownię. Można więc zadeklarować dużo większy zysk ze sprzedaży biletów. Ta metoda prania pieniędzy jest jedną z częściej stosowanych i bardzo trudnych do wykrycia. Podobnie można postępować przy sprzedaży koszulek, szalików i innych klubowych gadżetów. Realną liczbę sprzedanych kibicom gadżetów niezwykle trudno oszacować.

Mafia w klubach piłkarskich

Walka z money launderingiem w branży piłkarskiej sprawia wiele problemów, gdyż jak w wielu innych dziedzinach rzeczą bezcenną jest wizerunek dyscypliny. Kluby nie chcą zgłaszać na policję informacji o podejrzeniu prania brudnych pieniędzy z obawy o utratę sponsorów, a także zły PR. Czasami zdarza się, że właścicielem klubu jest mafioso, a wtedy wiadomo, że jakakolwiek współpraca z organami ścigania jest niemożliwa. Takim przykładem jest opisywany przez portal WikiLeaks kryminalista Grisza Ganczew, obecnie właściciel bułgarskiej drużyny Liteks. Według WikiLeaks ten były zapaśnik, znany z prania brudnych pieniędzy, jest jedną z osób odpowiadających za korupcję w bułgarskiej piłce nożnej. Mimo to Ganczew cieszy się powszechnym uznaniem, bo dostarcza „chleba i igrzysk”. Drugoligową drużynę z Łowecza zamienił w najlepszą w kraju i rozsławił w całej Europie. Przykład Ganczewa jest znamienny, gdyż zdarza się, że gangsterzy kupują kluby sportowe nie tylko po to, by prać w nich brudne pieniądze, ale także by zbudować swoją pozycję w lokalnej społeczności.

Według raportu Financial Action Task Force z 2009 roku zjawisko money launderingu w światowym futbolu jest poważnym problemem. Nikogo już nie dziwią kolejne zarzuty o pranie brudnych pieniędzy stawiane tak poważnym postaciom światowej piłki nożnej jak prezes Brazylijskiej Konfederacji Piłkarskiej (CBF) Ricardo Teixeira czy Luciano D’Onofrio, agent słynnego piłkarza Zinedine’a Zidane’a.

FIFA walczy z praniem pieniędzy

W 2010 roku Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) rozpoczęła walkę z praniem brudnych pieniędzy w swojej organizacji. Lekarstwem na całe zło ma być Transfer Matching System (TMS), który zobowiązuje kluby sprzedający i kupujący do wprowadzania w internetową bazę szczegółowych danych dotyczących transferu. Kluby sprawozdają m.in. wartość transferu, wynagrodzenie piłkarza, czas trwania kontraktu, wszystkie prowizje oraz nazwiska osób zaangażowanych w transakcję. System ma objąć 3500 drużyn ze 150 krajów. Nie wiadomo jednak, czy te rozwiązania ucywilizują branżę piłkarską i zakończą patologię. Europejska branża futbolowa obraca w ciągu roku 15 miliardami euro, a takie pieniądze niezwykle trudno kontrolować. Wszyscy pamiętamy stwierdzenie trenera Górskiego, że piłka jest tylko jedna, a bramki są dwie. Cała reszta piłkarskiej matematyki jest jednak zdecydowanie bardziej skomplikowana.

Przemysław Kilian

>>>>

Ale ossohozzi ? Mafia z FIFA przyciaga kolegow z innych ,,branz'' ... Swoj lgnie do swego !


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Czw 19:40, 09 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:57, 12 Cze 2012
PRZENIESIONY
Czw 17:24, 12 Cze 2014    Temat postu:

Włoski (i nie tylko) futbol splamiony korupcją

We Wło­szech z piłką nożną jest tro­chę jak z jazdą sa­mo­cho­dem: prze­pi­sy trak­to­wa­ne są w naj­lep­szym razie jako su­ge­stie.

Za nami już pierw­sze mecze Mi­strzostw Eu­ro­py, tym­cza­sem we Wło­szech trwa ko­lej­ny skan­dal zwią­za­ny z usta­wia­niem me­czów. W ciągu ostat­nie­go roku aresz­to­wa­no tam około 50 osób, a w 22 klu­bach nadal trwa śledz­two w spra­wie nie­pra­wi­dło­wo­ści. Ostat­nio po­li­cja prze­szu­ka­ła ośro­dek tre­nin­go­wy kadry na­ro­do­wej. Ze skła­du dru­ży­ny na Euro wy­le­ciał obroń­ca Do­me­ni­co Cri­sci­to. An­to­nio Conte, tre­ner Ju­ven­tu­su – mi­strza wło­skiej Serie A – także jest jed­nym z po­dej­rza­nych.

A prze­cież po­dob­ną aferę mie­li­śmy we Wło­szech za­le­d­wie sześć lat temu. W 2006 r. po skan­da­lu zwią­za­nym z ku­po­wa­niem me­czów Ju­ven­tus zo­stał po­zba­wio­ny dwóch ty­tu­łów i cza­so­wo kar­nie zde­gra­do­wa­ny do Serie B. Afera po­ło­ży­ła się cie­niem na zdo­by­tym przez Wło­chów mi­strzo­stwie świa­ta.

Wy­da­je się jed­nak, że te­go­rocz­ny skan­dal jest głęb­szy i bar­dziej szo­ku­ją­cy. – Je­dzie­my na Euro spla­mie­ni – po­wie­dział dzien­ni­ka­rzom po­moc­nik re­pre­zen­ta­cji Włoch Da­nie­le De Rossi. Wło­ski pre­mier Mario Monti po­su­nął się nawet do stwier­dze­nia, że roz­gryw­ki Serie A na­le­ża­ło­by w ogóle za­wie­sić na dwa czy trzy lata. Z kolei tre­ner re­pre­zen­ta­cji Ce­sa­re Pran­del­li mówił w ubie­głym ty­go­dniu, że nie zgła­szał­by za­strze­żeń, gdyby dla dobra roz­gry­wek Az­zur­ri w ogóle zde­cy­do­wa­li się na wy­co­fa­nie z mi­strzostw roz­gry­wa­nych w Pol­sce i na Ukra­inie.

Wy­glą­da na to, że ani jedno ani dru­gie ra­czej się nie zda­rzy. Coraz wię­cej ludzi od­no­si jed­nak przy­kre wra­że­nie, że cały pił­kar­ski gmach ma mocno prze­gni­łe fun­da­men­ty. I to nie tylko we Wło­szech.

– To bar­dzo przy­kre – mówił w jed­nym z wy­wia­dów An­drij Szew­czen­ko, zna­ko­mi­ty ukra­iń­ski na­past­nik, który z dru­ży­ną A.C. Milan zdo­był w 2003 r. pu­char Ligi Mi­strzów UEFA. Czy w kul­tu­rze bądź struk­tu­rze wło­skie­go fut­bo­lu jest coś, co spra­wia, że jest on szcze­gól­nie po­dat­ny na takie po­wta­rza­ją­ce się skan­da­le? – Trud­no po­wie­dzieć – od­po­wia­da Szew­czen­ko. – Ale ko­lej­ne skan­da­le tylko po­gar­sza­ją sy­tu­ację. Sama piłka dużo na tym traci.

W tym se­zo­nie wło­ski fut­bol prze­ży­wał coś w ro­dza­ju od­ro­dze­nia. Afera z 2006 r. zo­sta­ła osta­tecz­nie za­mknię­ta i uzna­na za prze­szłość, po­dob­nie jak fa­tal­ny wy­stęp Wło­chów na mi­strzo­stwach świa­ta w 2010 r. A teraz wszyst­ko za­czy­na się od po­cząt­ku.

Alexi Lalas, ko­men­ta­tor spor­to­wy ame­ry­kań­skie­go ka­na­łu te­le­wi­zyj­ne­go ESPN i były pił­karz, który w la­tach 90. grał we wło­skiej dru­ży­nie Pa­do­va, mówi, że wszy­scy już od dawna zda­wa­li sobie spra­wę, iż "… teatr piłki noż­nej musi grać we­dług sce­na­riu­sza". Opo­wia­da, że jeśli na przy­kład remis był ko­rzyst­ny dla obu dru­żyn, w cza­sie meczu wy­raź­nie było widać zwal­nia­nie tempa gry i brak dy­na­mi­ki. Wtedy Lalas my­ślał, że to po pro­stu prag­ma­tycz­ne po­dej­ście do spra­wy. Dziś, kiedy po­znał do­brze me­cha­ni­zmy ku­po­wa­nia me­czów i zro­zu­miał jak nie­wie­lu ludzi po­trze­ba, aby zma­ni­pu­lo­wać wynik, za­sta­na­wia się, czy mecze, w któ­rych grał, na pewno były uczci­we. – Szko­da, że tak było – mówi tylko.

Szef dzia­łu spor­to­we­go wło­skie­go dzien­ni­ka "La Rep­pu­bli­ca" Aligi Pon­ta­ni jed­no­znacz­nie ko­men­tu­je kwe­stie struk­tu­ry, kul­tu­ry i za­rzą­dza­nia fut­bo­lem. Uważa, że we wło­skiej piłce do­mi­nu­je "zor­ga­ni­zo­wa­na prze­stęp­czość". Me­na­dże­ro­wie zaj­mu­ją się głów­nie wy­cią­ga­niem pie­nię­dzy z te­le­wi­zji dla po­szcze­gól­nych dru­żyn, nikt nie dba o trans­pa­ren­cję, a sta­dio­no­wi chu­li­ga­ni – "ul­tra­si" sil­nie zwią­za­ni z po­szcze­gól­ny­mi klu­ba­mi – mają coraz więk­szy wpływ na cały fut­bol i szan­ta­żem zdo­by­wa­ją dar­mo­we bi­le­ty i pie­nią­dze na po­dró­że.

Kiedy trzy lata temu Fabio Ca­pel­lo, zna­ko­mi­ty wło­ski tre­ner, do nie­daw­na se­lek­cjo­ner re­pre­zen­ta­cji An­glii, po­wie­dział, że wło­ska piłka jest za­kład­ni­kiem "ul­tra­sów", re­ak­cją było obu­rze­nie. Dziś nawet pre­mier Włoch mówi, że Serie A po­win­na zo­stać pod­da­na swo­istej "kwa­ran­tan­nie" i "de­zyn­fek­cji".

– Wło­ska piłka pod wie­lo­ma wzglę­da­mi jest kul­tu­ro­wo za­co­fa­na – ko­men­tu­je Aligi Pon­ta­ni. – Przede wszyst­kim nie jest w sta­nie sa­mo­dziel­nie oczy­ścić się ze ska­że­nia i ko­rup­cji.



Śmier­tel­na cho­ro­ba to­czą­ca współ­cze­sną piłkę. Czy­taj na stro­nie 2

Wło­scy śled­czy od­kry­li ist­nie­nie ca­łe­go biz­ne­su usta­wia­nia me­czów. Krąg po­dej­rza­nych roz­cią­ga się od wpły­wów wło­skiej mafii w Ne­apo­lu po sin­ga­pur­skich buk­ma­che­rów i brud­ne in­te­re­sy w RPA czy na Wę­grzech.

Oczy­wi­ście by­ło­by na­iw­no­ścią są­dzić, że pro­blem ko­rup­cji w piłce noż­nej do­ty­czy tylko Włoch. Skan­da­le z usta­wia­ny­mi roz­gryw­ka­mi jak grzy­by po desz­czu po­ja­wia­ły się ostat­nio w Tur­cji, Fin­lan­dii, Korei Po­łu­dnio­wej, Sal­wa­do­rze, Izra­elu, Chi­nach, Taj­lan­dii, Zim­ba­bwe i wielu in­nych kra­jach. Naj­now­sze ra­por­ty mówią na przy­kład o moż­li­wo­ści usta­wia­nia me­czów w Gwa­te­ma­li, gdzie 12 czerw­ca re­pre­zen­ta­cja USA zagra w eli­mi­na­cjach do mun­dia­lu w 2014 r.

We­dług World Lot­te­ry As­so­cia­tion (WLA) ha­zard zwią­za­ny z piłką nożną (le­gal­ny i nie­le­gal­ny) wart jest około 220 mi­liar­dów do­la­rów rocz­nie, ale są i tacy, któ­rzy twier­dzą, że rze­czy­wi­ste sumy są trzy­krot­nie wyż­sze. FIFA, czyli Mię­dzy­na­ro­do­wa Fe­de­ra­cja Piłki Noż­nej, za­de­kla­ro­wa­ła w ubie­głym roku 20 mi­lio­nów do­la­rów na współ­pra­cę z In­ter­po­lem w celu zwal­cza­nia pro­ce­de­ru usta­wia­nia me­czów, ale szef FIFA do spraw bez­pie­czeń­stwa Chris Eaton w lutym zre­zy­gno­wał ze sta­no­wi­ska. Skan­dal we Wło­szech może su­ge­ro­wać, że or­ga­ni­za­cja robi co może, aby oczy­ścić at­mos­fe­rę wokół świa­to­we­go fut­bo­lu.

Przed­sta­wi­cie­le FI­FPro, mię­dzy­na­ro­do­wej unii za­wo­do­wych pił­ka­rzy z sie­dzi­bą w Ho­lan­dii, stwier­dzi­li ostat­nio, że usta­wia­nie i ku­po­wa­nie me­czów to "śmier­tel­ne cho­ro­ba to­czą­ca współ­cze­sną piłkę". Wia­do­mo, że w po­łu­dnio­wo-wschod­niej Azji ist­nie­ją całe skom­pli­ko­wa­ne, do­sko­na­le dzia­ła­ją­ce prze­stęp­cze przed­się­bior­stwa czer­pią­ce zyski z ta­kich prak­tyk.

A to spra­wia, że nie mamy już do czy­nie­nia ze spor­tem, który od czasu do czasu plami się nie­czy­stą grą, ale ze swo­istym "mo­de­lem biz­ne­so­wym po­le­ga­ją­cym na pro­fe­sjo­nal­nej, zor­ga­ni­zo­wa­nej ko­rup­cji", jak na­pi­sał na swoim blogu Dec­lan Hill, ka­na­dyj­ski dzien­ni­karz, autor książ­ki "The Fix: Soc­cer and Or­ga­ni­zed Crime" ("Prze­kręt: piłka nożna i prze­stęp­czość zor­ga­ni­zo­wa­na").

W stycz­niu 2012 FI­FPro opu­bli­ko­wa­ła ra­port po roz­mo­wach prze­pro­wa­dzo­nych z ponad 3000 pił­ka­rzy z po­łu­dnio­wej i wschod­niej Eu­ro­py. Około 12 pro­cent z nich stwier­dzi­ło, że spo­ty­ka­li się z pro­po­zy­cja­mi usta­wia­nia me­czów. Nie­mal jedna czwar­ta przy­zna­ła, że wie­dzą o ta­kich prak­ty­kach w swo­ich kra­jo­wych li­gach. Naj­bar­dziej po­dat­ni na ko­rup­cję, zda­niem FI­FPro, są pił­ka­rze z kra­jów wschod­nio­eu­ro­pej­skich, któ­rzy cza­sa­mi przez dłuż­szy czas nie otrzy­mu­ją wy­na­gro­dzeń, a do współ­pra­cy przy usta­wia­niu gry by­wa­ją zmu­sza­ni szan­ta­żem.

Se­kre­tarz ge­ne­ral­ny FI­FPro Theo van Seg­ge­len, wy­su­nął szo­ku­ją­ce oskar­że­nia w roz­mo­wie z dzien­ni­ka­rza­mi bry­tyj­skiej stro­ny in­ter­ne­to­wej [link widoczny dla zalogowanych] Jego zda­niem w nie­któ­rych kra­jach wschod­niej Eu­ro­py, mię­dzy in­ny­mi w Ser­bii i Chor­wa­cji, dru­ży­ny po pro­stu ku­pu­ją sobie miej­sca w lidze. - Z góry wia­do­mo, kto zaj­mie pierw­sze miej­sce, kto bę­dzie drugi, trze­ci, czwar­ty, piąty… – mówił.

A kiedy po­ja­wi­ły się pierw­sze in­for­ma­cje o ko­lej­nym skan­da­lu we Wło­szech, van Seg­ge­len na­pi­sał na Twit­te­rze: "Ile jesz­cze ta­kich dzwon­ków alar­mo­wych po­trze­bu­je fut­bol?".

>>>>

Trudno aby w Italii znanej z bezprawia akurat w pilce byli uczciwi !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:16, 16 Wrz 2013
PRZENIESIONY
Czw 17:27, 12 Cze 2014    Temat postu:

Gazprom sponsorem Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej

Rosyjska spółka gazowa Gazprom podpisała kontrakt na sponsoring Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA).

W sobotę szef FIFA Sepp Blatter i prezes Gazpromu Aleksiej Miller podpisali umowę sponsorską na lata 2015-2018. W ceremonii uczestniczył prezydent Władimir Putin. Wydarzenie transmitowała telewizja państwowa. Warunki transakcji nie zostały ujawnione.

Umowa sponsorska pozwala Gazpromowi używać logo FIFA i Pucharu Świata w reklamach.

Gazprom jest również głównym sponsorem olimpiady, ma też umowy na sponsorowanie Ligi Mistrzów w sezonach 2012-2015 oraz Superpucharu UEFA w sezonie 2013-2014. Spółka ponadto sponsoruje kluby piłkarskie: Zenit w Rosji, Schalke w Niemczech, Crvena Zvezda w Serbii i Chelsea w Wielkiej Brytanii.

Rosja będzie gospodarzem piłkarskich Mistrzostw Świata w 2018 roku.

....

Gang sponsoruje mafie . Odpowienie towarzystwo soe zebralo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:03, 18 Mar 2014
PRZENIESIONY
Czw 17:28, 12 Cze 2014    Temat postu:

MŚ 2022: Katar kupił mundial? FBI prowadzi śledztwo w sprawie korupcji

Jak donosi angielski dziennik "The Telegraph", FBI prowadzi śledztwo w sprawie niewyjaśnionego przelewu na konto byłego wiceprezydenta Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej (FIFA) Jacka Warnera. Tuż po przyznaniu Katarowi organizacji mistrzostw świata w 2022 roku na koncie jego i jego rodziny pojawiły się pieniądze opiewające na kwotę w sumie ponad 2 milionów dolarów.

Dokumenty, do których dotarł dziennik "The Telegraph" wskazują, że Warner dostał 1,2 miliona dolarów, a pozostała kwota została rozdysponowana między jego synów (750 tys. dolarów) i pracowników (400 tys. dolarów). W sumie mówi się o ponad dwóch milionach dolarów.

Według angielskiej prasy całą sprawą zajęła się FBI, która rozpoczęła śledztwo. Tajne służby badają, na ile transakcja była powiązana z wyborami organizatora mistrzostw świata w 2022 roku. - Te transakcje muszą być dokładnie zbadane. Mistrzostwa świata to najważniejsza wydarzenie piłkarskie i musimy być pewni, że organizację imprezy powierzono Katarowi uczciwie. Jest wiele pytań, na które musimy uzyskać odpowiedź – mówi osoba związana ze śledztwem. Warner i jego rodzina odmówili komentarza w całej sprawie.

Jack Warner był przez 14 lat wiceprezydentem FIFA, a przez 21 szefem strefy CONCACAF. Zrezygnował z obu funkcji w 2011 roku po wszelkich skandalach związanych z przyznaniem organizacji MŚ Katarowi. Szczególnie nagłośnioną sprawą była ta o kupowaniu głosów dla Mohameda bin Hammama przed wyborami prezydenckimi FIFA, które w rezultacie wygrał Sepp Blatter. Warner wspólnie z Katarczykiem mieli proponować delegatom z karaibskich federacji po 40 tys. dolarów za głosowanie na Bin Hammama, a przeciwko Blatterowi. Sprawę objęła śledztwem Komisja ds. Etycznych FIFA.

Katar zorganizuje po raz pierwszy mistrzostwa świata w piłce nożnej. Cała impreza najprawdopodobniej odbędzie się w nietypowej porze roku, bo w zimie. W lecie bowiem temperatury powietrza dochodzą tam do blisko 50 stopni Celsjusza. Mundial w 2018 roku zorganizuje Rosja, a w 2014 impreza odbędzie się w Brazylii.

...

Kiedy FIFA ZA KRATAMI ? TO JEDYNE PYTANIE !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:55, 01 Cze 2014
PRZENIESIONY
Czw 17:29, 12 Cze 2014    Temat postu:

"The Sunday Times" atakuje FIFA za Mundial w Katarze

Mistrzostwa świata w piłce nożnej odbędą się w Katarze w 2022 roku -

Brytyjska gazeta niedzielna "The Sunday Times" przypuściła frontalny atak na decyzję FIFA o powierzeniu Katarowi zorgani­zowania Mundialu w 2022 roku. "Sunday Times" twierdzi, że wszedł w posiadanie ogromnego zbioru e-maili, dowodzących ko­rupcji w Komitecie Wykonawczym FIFA.

Ten temat zdominował dzisiejszego "Sunday Timesa": pojawia się w 19 artykułach na pierwszych 11 stronach, plus w głównym artykule redakcyjnym. "Sunday Times" twierdzi, że za nieoczeki­wanym zwycięstwem Kataru stał Mohamed bin Hammam, wyklu­czony w 2011 roku ze światowego futbolu za próbę kupowania głosów, aby uzyskać prezydenturę FIFA. Bin Hammam, już oficjal­nie niezrzeszony, miał dysponować ogromnymi funduszami na "przekonanie" co bardziej podatnych na takie zachęty członków 24-osobowego Komitetu Wykonawczego FIFA. "Sunday Times" wymienia 4 delegatów z Afryki oraz przedstawicieli Oceanii i Ka­raibów.

Od dwóch lat w Federacji toczy się wewnętrzne dochodzenie, jak mogło dojść do zwycięstwa Kataru, gdzie latem temperatura sięga 50 stopni i gdzie dopiero zaczęto budować stadiony kosztem pra­wie tysiąca wypadków śmiertelnych wśród robotników-imigran­tów. Kampania "Sunday Timesa" zbiega się z pierwszymi przesłu­chaniami członków komitetu organizacyjnego z Kataru przez szefa komisji etyki FIFA, byłego prawnika FBI, Michaela Garcię.

Brytyjska gazeta zapowiada, że przedstawiony dziś materiał to dopiero początek skandalu w FIFA i będzie ujawniać dalsze szcze­góły w kolejnych tygodniach.

...

FIFAole musza siedziec !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:32, 12 Cze 2014    Temat postu:

Grant Thornton
Brazylijskie firmy wątpią w długofalowe korzyści z mundialu
Reu­ters

Jak po­ka­zu­ją naj­now­sze ba­da­nia Grant Thorn­ton, en­tu­zjazm bra­zy­lij­skich przed­się­bior­ców zwią­za­ny z or­ga­ni­za­cją w ich kraju Mi­strzostw Świa­ta dra­stycz­nie spadł na prze­strze­ni ostat­nich dwóch lat.

Li­de­rzy biz­ne­su nie prze­wi­du­ją wzro­stu in­we­sty­cji czy zy­sków w związ­ku z gosz­cze­niem przez Bra­zy­lię tego tur­nie­ju. Ba­da­nia po­ka­zu­ją jed­nak, że wi­docz­na jest na­dzie­ja, iż roz­wój in­fra­struk­tu­ry i zwięk­szo­ny na­pływ tu­ry­stów okażą się trwa­łą spu­ści­zną im­pre­zy.

Wy­ni­ki te­go­rocz­nych ana­liz Grant Thorn­ton po­ka­zu­ją, że udział przed­się­bior­ców, któ­rzy prze­wi­du­ją szyb­szy wzrost go­spo­dar­czy w wy­ni­ku or­ga­ni­za­cji mun­dia­lu spadł z 80% w 1kw. 2012 do za­le­d­wie 33% w 1kw. 2014. Je­dy­nie 11% firm pla­nu­je obec­nie do­ko­nać do­dat­ko­wych in­we­sty­cji na po­trze­by tur­nie­ju. W 2012 roku firm skła­da­ją­cych tego typu de­kla­ra­cje było 23%. Dal­sze 19% przed­się­biorstw spo­dzie­wa się wzro­stu do­cho­dów, a 52% spo­dzie­wa się, że naj­więk­szy wzrost ak­tyw­no­ści od­no­tu­je sek­tor tu­ry­sty­ki.

Ma­de­le­ine Blan­ken­ste­in, Part­ner w Grant Thorn­ton Bra­zil:

“En­tu­zjazm biz­ne­su wobec Mi­strzostw Świa­ta z pew­no­ścią ustą­pił w związ­ku z po­gar­sza­ją­cą się sy­tu­acją eko­no­micz­ną kraju w ciągu mi­nio­nych 24 mie­się­cy. Na po­cząt­ku śro­do­wi­ska biz­ne­so­we wią­za­ły wiel­kie na­dzie­je w związ­ku z in­we­sty­cja­mi w in­fra­struk­tu­rę ko­niecz­ny­mi, aby przy­go­to­wać Bra­zy­lię na na­pływ 600 ty­się­cy gości. Nie wspo­mi­nam przy tym o tych ki­bi­cach, któ­rzy od­wie­dzą Bra­zy­lię pod­czas Igrzysk Olim­pij­skich w 2016. In­we­sty­cje zwią­za­ne z Mi­strzo­stwa­mi miały dodać pa­li­wa dłu­go­ter­mi­no­wym per­spek­ty­wom wzro­stu go­spo­dar­cze­go. Ta im­pre­za po­win­na być szan­są dla Bra­zy­lii na tzw. mię­dzy­na­ro­do­wej ‘wi­try­nie han­dlo­wej’. Jed­nak za­miast tego, mię­dzy­na­ro­do­we media były ca­ły­mi mie­sią­ca­mi sku­pio­ne na opóź­nie­niach w bu­do­wie sta­dio­nów i pro­te­stach spo­łecz­nych prze­ciw­ko rzą­do­wi i FIFA".

Ponad dwóch na trzech li­de­rów biz­ne­su spo­dzie­wa się, że in­we­sty­cje w in­fra­struk­tu­rę - szcze­gól­nie te w sek­to­rze trans­por­to­wym - będą naj­trwal­szą spu­ści­zną igrzysk (42%), a co czwar­ty (26%) spo­dzie­wa się zwięk­szo­ne­go na­pły­wu tu­ry­stów. Jed­no­cze­śnie pra­wie co trze­ci uważa, że kon­struk­cja obiek­tów spor­to­wych za­kłó­ci­ła co­dzien­ne życie ich miast i za­le­d­wie 40% ba­da­nych wie­rzy, że sta­dio­ny skon­stru­owa­ne na mi­strzo­stwa będą po nich wy­ko­rzy­sty­wa­ne.

Ma­de­le­ine Blan­ken­ste­in do­da­je:

“Po­dob­nie jak w przy­pad­ku Pta­sie­go Gniaz­da w Pe­ki­nie czy Park Sta­dium w Cape Town, trud­no się spo­dzie­wać, że Sta­dion Ama­zo­nas w Ma­naus bę­dzie od­po­wied­nio wy­ko­rzy­sty­wa­ny po za­koń­cze­niu roz­gry­wek. Jed­nak ist­nie­ją dobre wzor­ce do na­śla­do­wa­nia - tak jak choć­by ten ze wschod­nie­go Lon­dy­nu po Igrzy­skach Olim­pij­skich w 2012. Wy­da­rze­nie to po­zwo­li­ło na mo­der­ni­za­cję tego wcze­śniej za­nie­dba­ne­go ob­sza­ru sto­li­cy Wiel­kiej Bry­ta­nii, a na­stęp­nie za­chę­ci­ło do pro­wa­dze­nia tam in­we­sty­cji za­rów­no ko­mer­cyj­nych jak i miesz­ka­nio­wych."

Zda­niem Ma­de­le­ine Blan­ken­ste­in część z pla­no­wa­nych ulep­szeń w oko­li­cach sta­dio­nów zo­sta­nie ukoń­czo­na już po Mi­strzo­stwach Świa­ta w Bra­zy­lii. Jed­nak za­rów­no w rzą­dzie jak i w sek­to­rze pry­wat­nym, ist­nie­je świa­do­mość nie­do­cią­gnięć w in­fra­struk­tu­rze. Zdo­by­te do­świad­cze­nia mogą jed­nak pomóc w przy­go­to­wa­niach kraju do Igrzysk Olim­pij­skich w 2016, a w dal­szej per­spek­ty­wie w uzy­ska­niu re­al­nej szan­sy na sta­bil­ny wzrost go­spo­dar­czy."

>>>

Z tymi ,,zyskami" to absurd . Widowiska tego typu zawsze kosztowaly . Tu jeszcze FIFA wydusza miliardy tak ze nie moga sie zwrocic . Ale Brazylia to wlasciwe miejsce . JESLI NIE TAM TOP GDZIE ? Tu prokurator musi zajac sie FIFAolami to bedzie taniej .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:50, 17 Cze 2014    Temat postu:

Blatter sfotografowany z rosyjskim mafiozo

Szef FIFA, Sepp Blatter jest pod odstrzałem już od wielu tygodni. Wybory kolejnych gospodarzy mistrzostw świata - Rosji i Kataru mogły otrzeć się o korupcję. Kolejnym dowodem w tej sprawie ma być zdjęcie opublikowane przez niemiecki "Bild". Szwajcar został sfotografowany z Alimżanem Tochtachunowem.

Interpol wystawił za Rosjaninem międzynarodowy list gończy, ale najwyraźniej nie przeszkadzało mu to w piciu szampana z Blatterem. Kontrowersyjne zdjęcie zrobiono w 2005 roku w moskiewskim klubie “China Club”. Gazeta miała je zdobyć dzięki BND, niemieckiemu wywiadowi.

Tochtachunow posługujący się pseudonimem "Tajwańczyk", to znany członek rosyjskiej grupy przestępczej "Brygady Słońca". Jest ścigany przez USA za próby ustawienia wyników Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Salt Lake City w 2002 r. Rosjanin miał wtedy wpływać na sędziów, a w okolicznościach pełnych kontrowersji złoto przypadło wtedy Rosjanom Jelenie Biereżnej i Antonowi Sicharulidze, ale po proteście ekipy kanadyjskiej drugi złoty medal przyznano Kanadyjczykom Jamie Sale i Davidowi Pelletierowi.

Sepp Blatter stara się właśnie o wybór na szefa FIFA po raz piąty. Jego kandydatura wzbudza wiele kontrowersji - angielskie media otwarcie zarzucają Szwajcarowi korupcję przy przyznaniu organizacji MŚ 2022 w Katarze. To samo państwo ma również dopuszczać do skandalicznego wyzysku nielegalnych pracowników z Azji przy budowie aren przyszłego mundialu.

Zdjęcie z mafiozem zamieszanym w proceder nielegalnego wpływania na wyniki wydarzeń sportowych z pewnością zwróci uwagę mediów na kulisy przyznania organizacji turnieju Rosji.

W rozmowie z "Bildem" Blatter broni się, że fotografia została zrobiona przypadkowo i nie zna pokazanego na niej mężczyzny.

....

Kogo to zdjecie kompromituje ? Bardziej tego z Rosji SmileSmileSmile Miec zdjecie z Blatterem to jest podejrzane . Istotnie gdybysmy nie znali ,,osiagniec" Blattera to trudno z uwagi tylko na to zdjecie cos mu zarzucic . Zreszta mine ma raczej nieszczegolna . Widac dystans . Nie ma zblatowania . PODEJRZLIWOSC WIDZE !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:39, 24 Cze 2014    Temat postu:

FIFA nie komentuje doniesień o pensjach członków komitetu wykonawczego

FIFA od­mó­wi­ła ko­men­ta­rza w spra­wie do­nie­sień bry­tyj­skiej ga­ze­ty "The Sun­day Times", która twier­dzi, że rocz­ne wy­na­gro­dze­nie człon­ków ko­mi­te­tu wy­ko­naw­cze­go zo­sta­ło po­dwo­jo­ne, po tym jak pił­kar­ska cen­tra­la ogło­si­ła za­prze­sta­nie wy­pła­ca­nia im pre­mii.

Re­for­ma zasad wy­na­gra­dza­nia człon­ków ko­mi­te­tu wy­ko­naw­cze­go roz­po­czę­ła się w 2011 roku po serii skan­da­li. FIFA po­wo­ła­ła spe­cjal­ną grupę, któ­rej za­da­niem było wpro­wa­dze­nie zmian. Prze­wo­dzą­cy jej pra­ca­mi Szwaj­car Do­me­ni­co Scala w grud­niu po­in­for­mo­wał, że człon­ko­wie ko­mi­te­tu nie będą otrzy­my­wa­li pre­mii.

Zda­niem ga­ze­ty, jed­nak w tym samym mo­men­cie wzro­sło ich za­sad­ni­cze wy­na­gro­dze­nie. Teraz otrzy­mu­ją rocz­nie 200 000 do­la­rów za wy­peł­nia­nie swo­ich obo­wiąz­ków w nie­peł­nym wy­mia­rze go­dzin.

- Nie ko­men­tu­je­my tych do­nie­sień - po­wie­dzia­ła krót­ko rzecz­nicz­ka pra­so­wa FIFA Della Fi­scher.

Wy­na­gro­dze­nie 25 człon­ków ko­mi­te­tu wy­ko­naw­cze­go, w tym pre­zy­den­ta Seppa Blat­te­ra, nie jest wy­szcze­gól­nio­ne w spra­woz­da­niu fi­nan­so­wym. Wia­do­mo je­dy­nie, że w 2013 roku FIFA wy­pła­ci­ła klu­czo­wym przed­sta­wi­cie­lom kadry kie­row­ni­czej 36,3 mln dol.

>>>>

Generalnie tam chodzi tylko o kasiore .



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:55, 28 Cze 2014    Temat postu:

Jakub Radomski | Przegląd Sportowy

FIFA zabija mundial

- Kryzys? Jaki kryzys? Nie ma żadnego kryzysu – krzyczy prezy­dent FIFA Sepp Blatter. Nikt mu jednak nie wierzy. Po oskarże­niach o korupcję przy okazji wyborów gospodarza mundialu w 2022 roku i po kolejnych wpadkach sędziów na turnieju w Brazy­lii zarządzana przez niego organizacja jest jak Titanic. Powoli idzie na dno po zderzeniu z górą lodową. A sam Blatter publicz­nie porównywany jest nie do Leonardo di Caprio, ale do Marlona Brando, który w "Ojcu chrzestnym" wcielił się w tytułową rolę Vito Corleone.

Czołowi działacze FIFA to grupa starych, zgnuśniałych ludzi, któ­rzy w dodatku są przekonani o swojej nietykalności. Wiem, że w Polsce mieliście w piłce wielką aferę korupcyjną, ale mogę was zapewnić, że to, co dzieje się w FIFA, jest w dużo większej skali i dużo bardziej bezczelne. Blatter stworzył prywatny folwark, w którym ręka rękę myje i żyje sobie na poziomie najbardziej zdege­nerowanych władców z państw trzeciego świata – mówi nam szkocki dziennikarz śledczy Andrew Jennings, który w środowi­sku działaczy FIFA uznany został za persona non grata.

Omerta Blattera

Nieprawidłowości na najwyższym szczeblu Jennings śledzi od lat. Na początku pisał o sycylijskiej mafii, w latach 90. zajął się przekrętami w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim, a póź­niej skupił się niemal wyłącznie na działalności FIFA. Jest jedy­nym reporterem na świecie, który od ponad 11 lat (od marca 2003 roku) ma zakaz wstępu na jakąkolwiek konferencję Blatte­ra.

– Nigdy nie mieliśmy okazji rozmawiać. To arogant, unikający tych, którzy mogą mu zadać trudne pytania. W dodatku uważa, że jest panem świata, choć jego macki nie sięgają wszędzie. Gdy w 2006 roku skończyłem książkę "Foul. The Secret World of FIFA" opowiadającą o świecie łapówek i skandali z biletami, Blatter wziął ze swojej organizacji wielkie pieniądze i poszedł do sądu w Zurychu. Opowiadał, że zablokuje wydanie mojej książki i zrobi wszystko, by nigdzie się ona nie pojawiła. Chyba naprawdę w to wierzył. Dostawałem wtedy telefony od znajomych, którzy mówi­li: "Andrew, nie wygrasz z nim. Tyle czasu poświęciłeś tej książce, a wszystko pójdzie na marne". Odpowiadałem: "Spokojnie, nic się nie stanie". I wie pan, jak to się skończyło? Książka wyszła i do dziś została przetłumaczona na 15 języków – opowiadając to, Jennings głośno się śmieje. W tym roku wydał kolejną książkę wy­mierzoną w Blattera. Ma tytuł: "Omerta. Sepp Blatter’s FIFA Orga­nised Crime Family".

Tomasz Pasieczny jest prawnikiem sportowym. Na studiach zaj­mował się międzynarodowym arbitrażem sportowym i zarządze­niem organizacjami sportowymi, dysponuje też prestiżowym dy­plomem FIFA Master. Mimo młodego wieku pracował już jako skaut w Legii Warszawa i West Bromwich Albion, był dyrekto­rem sportowym Cracovii i radcą prawnym Azjatyckiej Konfedera­cji Piłkarskiej. Poproszony o krótką charakterystykę działaczy FIFA, odpowiada: – To są bardzo bogaci ludzi, którzy w dodatku cały czas podróżują po świecie i w każdym miejscu przyjmowani są z wielkimi honorami. Wiele osób chce się zwyczajnie wkupić w ich łaski, więc organizowane są wystawne kolacje, wręczane też są prezenty, warte czasami nawet kilkanaście tysięcy dola­rów. Granica między zwykłym obdarowywaniem, a korupcją jest w tym przypadku bardzo nieostra i media powinny być tego świa­dome.

Wojna z mediami

Teraz jednak sprawa jest wyjątkowo poważna. Na początku roku brytyjski "Sunday Times" opisał mechanizm korupcji podczas przyznawania Katarowi organizacji finałów mistrzostw świata w 2022 roku (decyzję podjęto 2 grudnia ubiegłego roku). Według gazety Mohamed bin Hammam, były członek Komitetu Wyko­nawczego FIFA, za poparcie kandydatury tego kraju miał zapła­cić działaczom 5 mln dolarów – wszystko w formie prezentów i honorariów adwokackich, tak żeby trudniej było to wykryć. Sam Jack Warner, pochodzący z Trynidadu i Tobago były już wicepre­zydent FIFA, którego nazwisko wielokrotnie padało w kontekście przeróżnych afer, miał przyjąć 1,6 miliona, w tym 450 tysięcy w formie zaliczki jeszcze przed głosowaniem. Hammam i Warner nie pracują już w FIFA, bo 28 maja decyzją komisji etyki zostali zawieszeni. "Najsmutniejsze jest to, że tego typu publikacja zszo­kować może tylko laika, bo ci, którzy śledzą poczynania FIFA od lat, nie będą w ogóle zdziwieni" – komentował całe zamieszanie Jim White, czołowy dziennikarz "The Telegraph".

Blatter udał jednak zdziwienie i poszedł w dodatku na wojnę z brytyjskimi mediami. – Tamtejsze media postawiły sobie prosty cel: chcą zniszczyć FIFA, a ich zarzuty mają charakter rasistowski – stwierdził. Na reakcję nie musiał zbyt długo czekać. – Zarzuty są poważne, bo dotyczą korupcji w FIFA. Pora, by ta organizacja już nie atakowała posłańca, ale zajęła się analizą sytuacji i rozwa­żyła swoje działania – odpowiedział mu Greg Dyke, przewodni­czący angielskiej Football Association.

Mafijna rodzina

Niedawny kongres FIFA, który odbył się w Sao Paulo dzień przed startem mundialu, a który poprzedzony był wieloma mniej lub bardziej formalnymi spotkaniami, stał się pierwszą tak otwartą walką dwóch wrogich obozów. Z jednej strony Blatter, który wy­chodził z hotelu Renessaince osłaniany tarczami i który, gdy tylko zaczął mówić, otrzymał owację na stojąco od działaczy afry­kańskiej i azjatyckiej konfederacji piłkarskiej. To ci, o których la­tami dbał i którzy teraz, mimo bagna, w jakim się znalazł, przy nim pozostali. Z drugiej strony UEFA, w imieniu której wspomnia­ny Dyke wezwał Blattera do rezygnacji z pełnionej funkcji, a Mi­chael van Praag, przewodniczący holenderskiej federacji, powie­dział, wykazując się przy tym znajomością nowych mediów: – To nie przypadek, że pana organizacja staje się synonimem łapów­karstwa. Reputacja FIFA od 8 czy 9 lat schodzi na psy. Proszę wejść na Twittera i wpisać słowa #Fifa #Blatter i #Fifa Mafia. Zo­baczy pan, ile będzie wyszukań.

Wątpliwe, by Blatter wiedział, czym w ogóle jest Twitter, choć po­siada prowadzone przez jednego z asystentów konto, które śledzi prawie 1,5 miliona ludzi. Wpisujemy #Fifa Mafia. Najczęściej wy­skakuje zdjęcie Blattera z rosyjskim mafijnym bossem Alimsa­nem Tochtachunowem. Przypomnijmy, że Rosja została wybrana gospodarzem finałów mistrzostw świata w 2018 roku. Jak zare­agował Blatter? Niczym wytrawny polityk. – To był 2005 rok, nie pamiętam tego człowieka – stwierdził. Faktem jednak jest, że tego typu wykręty nie uchodzą mu już na sucho. Na wspomnianym kongresie w Sao Paulo najmocniej wybrzmiały słowa lorda Trie­smana, byłego przewodniczącego FA, który powiedział: – FIFA stała się mafijną rodziną, powiedzmy to sobie wprost. Gdyby don Corleone mógł obserwować jej poczynania, z pewnością byłby za­chwycony.

Niezatapialny

Blatter próbuje przetrwać. Trzy lata temu zapowiedział co praw­da, że zostaje tylko do końca obecnej, czwartej już kadencji, ale teraz zmienił zdanie. W Brazylii miano uchwalić szereg ważnych zmian, między innymi limit wieku dla prezydenta (Szwajcar ma już 78 lat) i określoną liczbę kadencji, przez które można pełnić tę funkcję, ale tak się nie stało. "Wszystko na nic. Sepp Blatter wy­daje się niezatapialny" – pisze James Ducker w przedrukowanym niedawno przez dziennik "Polska The Times" tekście "Sepp Blat­ter, czyli don Corleone futbolu". Szwajcar wygrał bitwę, ale jest mało realne, by zwyciężył też w wojnie.

– Przez lata byłem sceptyczny, ale dzisiaj mam pewność, że czas złodziei się kończy. Blatter nie wygra kolejnych wyborów i znik­nie wraz ze swoją skompromitowaną świtą. Ma co prawda jesz­cze poparcie w Afryce i Azji, ale nawet tam ludzie zaczynają się od niego odwracać. Przeciwko jest większość innych federacji i cała UEFA, która od pewnego czasu ciągle rośnie w siłę. Już nie­długo nie będzie miał kto na niego głosować i nie będzie też żad­nego powodu, by zdobyć się na taki ruch – analizuje Jennings.

A Pasieczny dodaje: – Zgadzam się. Mógłbym w tej chwili posta­wić duże pieniądze na to, że to ostatnia kadencja Blattera. W ku­luarach mówi się, że jego następcą będzie Michel Platini. To było­by naturalne i mądre.

Akt desperacji

Szwajcarowi nie pomaga też to, co dzieje się na mundialu. Już w meczu otwarcia Brazylii z Chorwacją, przy stanie 1:1, przeciętnie grającym gospodarzom sędzia sprezentował karnego. Minęła nie­cała doba i Meksykowi w jednej połowie z powodu spalonego, któ­rego widział tylko liniowy, nie uznano dwóch prawidłowo zdoby­tych bramek. W tym przypadku sędzia nie wypaczył co prawda wyniku, bo Meksyk zwyciężył, ale niesmak pozostał.

Dzień przed początkiem turnieju w mediach pojawiły się słowa Blattera, który po raz pierwszy zapowiedział wprowadzenie wy­czekiwanych od dawna powtórek wideo (każdy z trenerów miał­by prawo do dwukrotnego sprawdzenia w trakcie meczu), ale nie wiadomo, na ile te wypowiedzi były szczere. Jennings uważa, że to kolejny element gry.

– Powiedział o tym, bo to nośny temat. Blatter doskonale o tym wie. Chciał przykryć cały smród, który rozchodzi się wokół jego organizacji – tłumaczy.

– A ja uważam te słowa za akt desperacji. FIFA zrozumiała, że nie ma innego wyjścia. Tego typu technologie trzeba wprowa­dzać rozważnie, bo już dzisiaj w każdym meczu mamy tylko od 55 do 65 minut czystej gry w piłkę. Rozwiązanie, które proponuje Blatter, to dobry pomysł, bo nie zaburzyłoby gry – ocenia Pasiecz­ny.

Nie wiadomo jednak, kiedy powtórki miałyby wejść w życie. Na razie na mistrzostwach w Brazylii FIFA chwali się swoją technolo­gią goal-line, która przydała się co prawda przy drugim golu w meczu Francja – Honduras (3:0), ale jednocześnie ktoś pozbawio­ny elementarnego poczucia absurdu zadecydował, by za każdym razem, gdy padnie gol, pokazywać nam z dumą, że piłka minęła linię bramkową.

Przechytrzony prezydent

Nasi rozmówcy są zgodni co do odejścia Blattera, ale różnią się, gdy zadajemy im drugie fundamentalne w tej chwili pytanie – o to, czy Katarowi zostaną jeszcze odebrane mistrzostwa.

Jennings: – Oczywiście, że tak. Nie dość, że z wiadomych od nie­dawna przyczyn ten turniej powierzono krajowi, który nie ma stadionów, kultury piłkarskiej i w którym latem są 50-stopniowe upały, to jeszcze zrobiono to nielegalnie. Proszę spojrzeć, 2 grud­nia 2013 roku postanowiono nie tylko, gdzie zagrają piłkarze za niecałych pięć lat, ale też za dziesięć. Dwie imprezy jednocześnie, pierwszy raz w historii. A głosowania nad gospodarzem turnieju w 2022 roku nawet nie było w programie! Od razu widać, że ktoś chciał coś na tym ukręcić. Zresztą według mojej wiedzy sam Blat­ter był zaskoczony wynikiem. Nie wierzył w to, że Katar może zwyciężyć, po prostu akurat w tym przypadku przechytrzyli go jego chciwi współpracownicy. W Katarze tak naprawdę nikt nie chce grać. Coraz częściej słychać, że turniej mógłby zostać prze­prowadzony zimą, ale proszę sobie teraz wyobrazić rozmowy z najlepszymi ligami świata. Ktoś mówi: "Musicie zrobić wtedy dwumiesięczną przerwę" i słyszy śmiech przedstawiciela Pre­mier League. Nikt na to nie pójdzie, bo w grę wchodzi tradycja i zbyt duże pieniądze. Myślę, że niedługo do gry wejdzie UEFA i do­prowadzi do wybrania innego gospodarza turnieju.

Pasieczny: – Oceniam tę sytuację z jednej strony jako prawnik, z drugiej jako obserwator świata piłki nożnej. Uważam, że to było­by bardzo trudne do przeprowadzenia, bo w Katarze wystartowa­ły już przygotowania, a komitet organizacyjny działa pełną parą. Poza tym taka decyzja stworzyłaby niebezpieczny precedens. W przyszłości po każdym wyborze gospodarza nasiliłyby się prote­sty innych kandydatów, którzy wierzyliby, że walka nie jest jesz­cze przegrana i można coś zmienić.

Tylko dla więźniów

Jedno nie ulega wątpliwości. To, co teraz dzieje się z Blatterem i FIFA, będzie miało wielki wpływ na to, jak międzynarodowy fut­bol będzie wyglądał w przyszłości. – W piłkę światową mocniej zaangażuje się UEFA, która chce, by mundial był jak najbardziej atrakcyjny dla widza. Myślę, że w 2026 roku, a być może nawet wcześniej, zobaczymy na mistrzostwach mniej drużyn z Afryki i Azji. "Jak będziecie wystarczająco mocni, to przywrócimy wam pierwotną liczbę miejsc" – mogą usłyszeć te federacje. Piłka nożna to dzisiaj praktycznie tylko Europa i obie Ameryki. A jeżeli ktoś będzie protestował przeciwko temu, to włączę mu niedawny mecz Nigerii z Iranem. Takie spotkania powinno się puszczać więźniom, od których chce się wydobyć zeznania, a nie futbolo­wym kibicom – dodaje ze śmiechem Jennings.

...

Typowy zreszta przyklad ,,wladcow tego swiata" o ktorych mowi Apokalipsa . Ze uprawiaja nierzad z babilonska nierzadnica . Polaczenie wszystkich grzechow glownych ! Cos obrzydoliwego .



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:13, 07 Lip 2014    Temat postu:

"Bild" ujawnia sekretne ustalenia FIFA

Niemiecki dziennik "Bild" informuje, że przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Brazylii sędziowie zostali poinstruowani przez FIFA, aby jak najrzadziej sięgać po żółte kartki. Efekt? W 60 meczach turnieju pokazano je tylko 168 razy. Dla porównania, cztery lata temu w RPA ich liczba wyniosła 245.

Choć mistrzostwa świata w Brazylii są pod względem emocji i liczby bramek najlepsze od lat, to poziom sędziowania na turnieju w Kraju Kawy jest niski. Arbitrzy popełniają wiele błędów, które niejednokrotnie decydowały o wynikach meczów.

Choć w spotkaniu Brazylia - Kolumbia (2:1) prowadzący to spotkanie Carlos Velasco Carballo nie popełnił błędu który wpłynął znacząco na końcowy rezultat, to i tak jest o nim głośno. W końcówce spotkania Camilo Zuniga sfaulował Neymara, który doznał poważnego urazu pleców i nie zagra już na tym turnieju.

Hiszpański arbiter nie ukarał jednak Kolumbijczyka żółtą kartką. Co więcej, nie przerwał nawet gry. Według dziennika "Bild" nie zrobił tego przypadkowo.

Ponoć przed rozpoczęciem mistrzostw świata w Brazylii wszyscy sędziowie zostali poinstruowani przez FIFA, a konkretnie przez szefa arbitrów Massimo Busaccę, by jak najrzadziej karać piłkarzy żółtymi kartkami. Ci, którzy by się nie stosowali do tych zaleceń, mieli już nie sędziować w kolejnych meczach.

Efekt jest widoczny. W 60 meczach turnieju pokazano je tylko 168 razy. Dla porównania, cztery lata temu w RPA po 64 spotkaniach ich liczba wyniosła 245. Z kolei w 2006 roku w Niemczech pokazało ich aż 307.

Pod względem małej liczby żółtych kartek turniej w Brazylii jest najlepszy od 24 lat, czyli od mistrzostw świata we Włoszech. Wtedy w całej imprezie pokazano 162 żółte kartki. Po co jednak to wszystko i czemu miały służyć instrukcje FIFA?

Jak podaje "Bild" wszystko po to, aby po turnieju szef sędziów Busacca mógł pochwalić się, że sędziowie spisali się bardzo dobrze i powołując się na statystyki stwierdzić, że mistrzostwa świata były bardzo udane, gdyż nie pokazano w nich wiele żółtych i czerwonych kartek.

- Dzięki temu FIFA pozwala, aby mistrzostwa świata stały się festiwalem przestępców. Sędziowie muszą kontrolować grę i wyznaczyć dzięki kartkom limit dla zawodników. Taka postawa to zagrożenie dla zdrowia piłkarzy - skomentował były szwajcarski sędzia, Urs Meier.

...

Znowu przekręty tylko dziwaczne . Hodowanie przestępców meczowych . Zresztą widzimy jak ,,dobre" było sendziolenie ... Mają się czym chwalić ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83458
Przeczytał: 205 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:03, 08 Lip 2014    Temat postu:

"To upadek dziennikarstwa" – FIFA broni się przed zarzutami

Rzecznik FIFA Walter de Gregorio zdecydowanie odrzucił oskar­żenia o wydanie sędziom instrukcji nakazującej ograniczenie licz­by kartek podczas mundialu. Dziennik „Bild” twierdzi, że arbi­trzy mają jak najrzadziej dawać piłkarzom żółte i czerwone karto­niki za faule. Miałoby to zwiększyć atrakcyjność turnieju. W Bra­zylii sędziowie pokazują o prawie 30% mniej kartek w porówna­niu z mundialem w RPA.

...

FIFA się oburza i ...

Chorwackie media w szoku: sędzia nagrodzony za szwindel

Chorwackie media nie mają wątpliwości, że obecność Japończyka Yuichiego Nishimury wśród kandydatów do sędziowania finału mistrzostw świata, to "nagroda za pomoc Brazylii na inaugurację turnieju". Mecz o złoto odbędzie się 13 lipca na Maracanie.

- Nagroda za pomoc Brazylijczykom: Nishimura kandydatem do sędziowania finału - napisał dziennik "24sata".

Międzynarodowa Federacja Piłkarska (FIFA) ogłosiła w ponie­działek listę 15 arbitrów, który mogliby poprowadzić niedzielny finał w Rio de Janeiro. W tym gronie jest Nishimura, krytykowa­ny za podyktowanie rzutu karnego podczas meczu otwarcia MŚ.

Japończyk sędziował dotychczas tylko spotkanie, Brazylia - Chor­wacja. Przy stanie 1:1 podyktował w 71. minucie "jedenastkę" po wątpliwym faulu Dejana Lovrena na Fredzie, co okazało się klu­czowym momentem meczu. Karnego wykorzystał Neymar, a Bra­zylijczycy ostatecznie wygrali 3:1.

- Nishimura zostanie zapamiętany jako człowiek, który popełnia­jąc błąd skrzywdził nasz zespół. FIFA wówczas zdegradowała go i był tylko sędzią technicznym spotkania Ekwadoru z Hondura­sem. A teraz, zamiast odesłać go do domu, przygotowała mu jesz­cze jedną "karę" - jest w gronie kandydatów do sędziowania fina­łu - uważa "24sata".

Z kolei dziennikarze "Jutarnji List" przekonują: "Nominacja dla Azjaty to nagroda za dobrze wykonaną pracę. Nishimura spre­zentował rzut karny Brazylijczykom". "Vecernji List" dodał nato­miast: "Przyznał gospodarzom niesłusznie jedenastkę, a nie wi­dział, jak Neymar uderzył Modrica".

"No nie, czy to prawda, czy ja śnię? Najgorszego sędziego nagra­dzać finałem?", "Będzie sędziował finał, jeśli wejdzie do niego Brazylia...", "To nie są mistrzostwa świata, tylko cyrk" - to niektó­re z komentarzy chorwackich internautów.

Oczywiście nie brakuje też głosów kibiców, którzy patrzą "chłod­nym okiem" i tonują nastroje. - Pamiętajcie, że FIFA ogłosiła na­zwiska kandydatów, a nie wybrała sędziego finału.

Półfinały mundialu sędziować będą Meksykanin Marco Rodrigu­ez (wtorkowy mecz Brazylii z Niemcami w Belo Horizonte) i Turek Cuneyt Cakir (środowy Holandii z Argentyną w Sao Paulo).

...

Czyli mamy pewność . To nie był przypadek . To system z nagrodami ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy