Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Dzieje Cukru górskiego.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83457
Przeczytał: 204 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:06, 01 Maj 2018    Temat postu: Dzieje Cukru górskiego.

Wreszcie musze napisać kim jest Zukerberg. A zatem rys życia oby nie rysy w życiorysie.
I na poczatek bajka Markuś Pan:

Oto jak Mark Zuckerberg dotarł na szczyt

ARTYKUŁ/SOCIAL MEDIA 10.11.2014
Oto jak Mark Zuckerberg dotarł na szczyt
Advertisement

PIOTR BARYCKI
@PIOTRBARYCKI
25 INTERAKCJI DOŁĄCZ DO DYSKUSJI (17)
Kto byłby w stanie odrzucić w młodym wieku co najmniej kilka wartych miliony dolarów ofert i uparcie dążąc do celu dotrzeć w końcu do miliardów? Odpowiedź jest prosta: Mark Zuckerberg.

Uproszczoną historię tego, liczącego sobie dziś zaledwie 30 lat multimiliardera, zna właściwie każdy. W końcu film “Social Network” okazał się wielkim hitem, a i mało kto spośród ponad miliarda użytkowników Facebooka odmówił sobie przyjemności sprawdzenia biografii jego twórcy. Nie wszystko jednak wyglądało dokładnie tak, jak na wielkim kinowym ekranie.

Cała przygoda Zuckerberga z komputerami jest o wiele bardziej skomplikowana i zaczyna się dużo wcześniej, niż wydarzenia, które mogliśmy zobaczyć w filmie. Już w wieku 10 lat Mark po raz pierwszy zainteresował się możliwościami, jakie jest w stanie zapewnić zwykły domowy PC podłączony do internetu.

facebook

Na efekty nie trzeba było długo czekać. 11-latek, który jeszcze nie wiedział, że za kilka lat stworzy największy na świecie serwis społecznościowy, przygotował… komunikator dla swojego ojca. ZuckNet umożliwiał bardzo prostą (według niektórych nawet prymitywną) komunikację pomiędzy komputerem w domu, a w pracy.

... Synek i tatuś!


W dopiero w kolejnych latach Zuckerberg, już na dobre zafascynowany komputerami i siecią, podjął decyzję o zapisaniu się na kursy programowania. Przez długi czas ćwiczył swoje umiejętności m.in. tworząc proste gry. Jego pierwszy naprawdę głośny projekt ujrzał jednak światło dzienne dopiero w okolicach 2003 roku. Odtwarzacz Synapse Media Player robił to, co dziś wydaje się standardem – potrafił dostosować listy odtwarzania do preferencji słuchającego.

... Wspanialy talent.

W tamtych czasach był to jednak produkt uznany za niesamowicie innowacyjny, co zresztą zwróciło uwagę Microsoftu i AOL, którzy starali się wykupić aplikację za około milion dolarów i zatrudnić Zuckerberga. Ten jednak zdecydował się odrzucić wszelkie propozycje i udostępnić program całkowicie za darmo.

... Odrzuca chciwe macki imperatora Gatesa!

Po rozpoczęciu studiów na Harvardzie kariera przyszłego twórcy Facebooka przyspieszyła. CourseMatch pozwalał studentom na wygodniejsze zapisywanie się na wybrane kursy i przedmioty, natomiast wydany niedługo później Facemash służył już do czegoś zupełnie innego – umożliwiał wybranie która z osób z przedstawionych par zdjęć jest atrakcyjniejsza.

Później były oczywiście dobrze znane wszystkim początki Facebooka, wtedy jeszcze pod nieco inną nazwą – theFacebook. Kto jednak był przekonany, że od początku była to maszynka drukująca pieniądze, jest w dużym błędzie. Odrzucanie kolejnych ofert, w tym wartych m.in. 10 mln dol., a następnie 85 mln dol. oraz próby rozwijania pobocznych projektów doprowadziły ostatecznie do tego, że w pewnym momencie Zuckerberg sam musiał zapłacić ponad 85 tys. dol. za utrzymanie serwisów Facebooka.

.. Szlachetny odrzucajacy miliony. Dokladajacy z wlasnej kieszeni.

To jednak ani nie koniec tej historii, ani nie wszystkie fascynujące fakty z przygody Zuckerberga, która trwa niemal od najmłodszych lat, aż do dziś, kiedy nie marzy on już o miliardach dolarów (te już ma), a o podłączeniu do Internetu kolejnych miliardów ludzi.

...

Marzenia o zbawieniu milionow! Swiety Marek.
Cos tu wyglada nie tak. Trzeba innych zrodel....

internet w internecie
KOMENTARZE (3)
Wszyscy przyzwyczailiśmy się do określania Facebooka jako najpopularniejszego na świecie portalu społecznościowego. Jednak przestał on nim być już w maju 2007. Po nieco ponad 3 latach od uruchomienia, Mark Zuckerberg przekształcił portal społecznościowy we wciąż rozwijaną platformę, a Facebook powoli staje się istnym internetem w internecie.

The Facebook, czyli początek

Jak powinni już wiedzieć wszyscy nasi czytelnicy, Facebook powstał z grzechu Wink

... Grzechu! Pierworodnego!

Najpopularniejszy dziś portal społecznościowy, z którego korzysta nawet miliard osób jednocześnie, nie jest autorskim pomysłem Marka Zuckerberga. Nie jest on nawet inspirowany podobnymi tworami. The Facebook jest wierną kopią pomysłu braci Winklevoss, którzy zatrudnili Zuckerberga do ukończenia kodu źródłowego strony harvardconnection.com. Miała ona służyć do komunikacji pomiędzy studentami oraz absolwentami Uniwersytetu Harvard, na którym studiowała cała trójka. Jednak prace nad powierzonym Zuckerbergowi zadaniem przeciągały się, czego powodem był drugi projekt, którym zajął się w tym czasie niepokorny student - thefacebook.com. Była to niemal identyczna kopia pomysłu braci Winklevoss i wykorzystywała nawet niektóre elementy graficzne jakie znaleźć można było w pierwszych wersjach harvardconnection.com. Zuckerberg celowo sabotował prace nad pomysłem swoich pracodawców tylko po to, żeby opóźnić start ich projektu, co udało mu się znakomicie.

... HORROR! SPISEK SABOTAZ GRABIEZ!

The Facebook światło dzienne ujrzał 4 lutego 2004 r. Usługa przeznaczona była dla studentów oraz absolwentów Uniwersytetu Harvard i pozwalała na przesyłanie między nimi krótkich wiadomości. Deja vu? Jednak już miesiąc później zasięg portalu społecznościowego został powiększony o kolejne szkoły wyższe - Stanford, Columbia oraz Yale. Na początku września 2004 r. dodano do The Facebook nową funkcję - Ścianę (ang. Wall), na której użytkownicy mogli pisać krótkie wiadomości przeznaczone dla jej właściciela. Pierwszego grudnia 2004 r. z The Facebook korzystało aktywnie już milion studentów. Był to dopiero początek ekspansji portalu społecznościowego Zuckerberga. Rok później, 1 maja 2005 poinformowano, że The Facebook łączy już użytkowników ponad 800 uniwersyteckich sieci, a także uczniów amerykańskich liceów (01.09.2005). 20 września 2005 r. zdecydowano się na zmianę nazwy portalu społecznościowego, który od tego dnia nazywa się po prostu Facebook, a niemal dwa tygodnie później - 1 października 2005 - do serwisu dodano możliwość publikowania zdjęć oraz rozpoczęto ekspansję usługi na międzynarodowe uczelnie i szkoły. Dzięki temu, już 1 grudnia 2005 r. portal Zuckerberga mógł pochwalić się 6 milionami aktywnych użytkowników. Kolejny etap ewolucji Facebooka to głównie rozwój usługi od strony programistycznej. Na początku kwietnia 2006 r. uruchomiono mobilną wersję portalu społecznościowego, a 1 sierpnia 2006 r. udostępniono Facebook API - środowisko programistyczne pozwalające deweloperom na tworzenie prostych programów działających wewnątrz usługi. Także w sierpniu uruchomiono News Feed oraz Mini-Feed - funkcje prezentujące użytkownikom aktywność ich znajomych w portalu społecznościowym. Na początku maja 2006 r. Facebook udostępnił możliwość rejestracji w usłudze pracownikom tysiąca różnych firm, a w towarzyszącym ogłoszeniu tej wiadomości komunikacie prasowym napisano, że trwają prace, które pozwolą na zakładanie profilu w usłudze wszystkim chętnym, co też stało się już 26 sierpnia 2006 r.

Facebook dla wszystkich
Pierwszego grudnia 2006 r. Facebook mógł pochwalić się już 12 milionami aktywnych użytkowników, a dzięki otwartej dla wszystkich rejestracji, nowych zaczęło przybywać w tempie lawinowym. Wbrew pozorom nie był to moment do osiadania na laurach, a tak naprawdę dopiero początek ciężkiej pracy i walki o użytkowników oraz ich uwagę. Zuckerberg wiedział, że dzięki tak podstawowym funkcjom jak przesyłanie między znajomymi zdjęć i krótkich wiadomości nie zatrzyma w swojej usłudze na dłużej nikogo, bo konkurencja nie spała, a rywalizujące z Facebookiem serwisy powstawały jak grzyby po deszczu. Posiadając w zanadrzu Facebook API, Zuckerberg rozpoczął budowanie internetu w internecie dzięki dodawaniu do portalu społecznościowego coraz to nowych funkcji znanych z konkurencji. 14. maja 2007 zadebiutował Facebook Marketplace, funkcja pozwalająca na wymianę między znajomymi informacji na temat rzeczy, których już nie potrzebują albo wręcz przeciwnie - właśnie teraz stały im się niezbędne. Kilka dni później, 24 maja, ogłoszono uruchomienie platformy Facebook. Dzięki niej deweloperzy otrzymali nowe narzędzia pozwalające im tworzyć aplikacje głęboko zintegrowane z portalem społecznościowym. Jak poinformowano we wpisie na oficjalnym blogu, Facebook jako platforma pozwala na pisanie dokładnie takich samych programów, jak te oferowane przez portal społecznościowy, np. Zdjęcia czy Notatki. Dokładnie pięć miesięcy później, 24 października 2007, platforma Facebook została poszerzona o mobilną wersję portalu społecznościowego dając jeszcze większe pole do popisu ponad 80 000 aktywnych w Facebooku twórców oprogramowania. Gdyby tego było mało, niecały miesiąc później, 22 czerwca 2007 r. do Facebooka dodano funkcję Wideo, która umożliwiała nie tylko publikowanie filmów w portalu społecznościowym, ale także szybkie i wygodne dzielenie się nimi ze znajomymi.

W listopadzie do Facebooka zostały dodane kolejne funkcje - Ads i Pages. Pozwalały one na tworzenie przez firmy własnych stron w portalu społecznościowym oraz lepsze dopasowywanie reklam do użytkowników. Przełomowy w wielu kwestiach rok 2007 Facebook zakończył z 58 milionami aktywnych użytkowników. Kolejną funkcją mającą na dłużej zatrzymać użytkowników w portalu społecznościowym i odciągnąć ich od rozwiązań konkurencji był uruchomiony 6 kwietnia 2008 r. Facebook Chat pozwalający na rozmowy tekstowe w czasie rzeczywistym. Nieco ponad miesiąc później, 9 maja, ogłoszono udostępnienie funkcji Facebook Connect pozwalającej użytkownikom na łączenie swoich profili ze stronami internetowymi korzystającymi z Facebook API oraz będącą poszerzeniem możliwości zaprezentowanej rok wcześniej platformy Facebook.

W lipcu 2008 r. odświeżono wygląd portalu społecznościowego, który kilka miesięcy później (11 marca 2009) został ponownie zmodyfikowany. Rok 2009 nie był pełen zmian, ale niektóre z nich, takie jak dodanie 9 lutego przycisku Lubię to zmieniły portal społecznościowy oraz internet na zawsze. 1 grudnia 2009 Facebook mógł pochwalić się już 360 milionami aktywnych użytkowników. Liczba ta bardzo szybko wzrosła do 500 milionów, o czym portal społecznościowy poinformował 21 lipca 2010. Kilka dni później, 28 lipca, Facebook uruchomił funkcję Questions. Była to pierwsza próba na odciągniecie użytkowników od wyszukiwarki Google za sprawą ciekawego rozwiązania, które pozwalało zadawać pytania i otrzymywać odpowiedzi nie tylko od znajomych, ale wszystkich użytkowników Facebooka. Dzięki temu, jeśli szukaliście najlepszych miejsc do serfowania w Kostaryce mogliście otrzymać odpowiedź od entuzjastów tego sportu ujeżdżających fale w tamtych rejonach, bez potrzeby przebijania się przez dziesiątki linków w wyszukiwarce Google. 18 sierpnia 2010 do portalu społecznościowego dodana została kolejna usługa - Places, pozwalająca na dzielenie się ze znajomymi ciekawymi miejscami, które odwiedziliśmy i pozwalająca na udostępnianie lokalizacji, co umożliwiało odnajdowanie się na imprezach lub w lokalach bez wcześniejszego umawiania. W październiku odświeżono usługę Grupy, która pozwalała na szybkie i wygodne dzielenie się zdjęciami, filmami i informacjami z wybranymi osobami (np. rodziną). Rok 2010 Facebook zakończył z 600 milionami aktywnych użytkowników o czym poinformowano 1 grudnia. Dwa kolejne lata to przede wszystkim wideo rozmowy wzbogacającą usługę Facebook chat (06.07.2011) oraz zaprezentowana w czasie konferencji f8 Oś czasu, która pozwalała na prezentowanie profilu użytkownika w nowy sposób, ale jednocześnie wzbudziła sporo kontrowersji. 4 grudnia 2012 Facebook poinformował o pobiciu kolejnego rekordu popularności - z portalu społecznościowego korzystało już aktywnie miliard osób.

Facebook dziś, czyli internet w internecie
Długa obecność na rynku oraz ogromna popularność usługi wśród użytkowników stały się prawdziwym problemem dla Zuckerberga i przyszłości Facebooka. W czasach kiedy niemal co trzecia posiadająca dostęp do internetu osoba korzysta z portalu społecznościowego przyrost nowych użytkowników zaczął zdecydowanie zwalniać. Przez lata obecności na rynku każdy, kto miał założyć konto w usłudze już to zrobił, dlatego zatrzymanie w Facebooku użytkowników i pozyskanie nowych stało się dla Zuckerberga niemałym wyzwaniem. W ostatnich latach pojawiła się też trend na usuwanie kont z Facebooka i moda na nie korzystanie z usługi.

Osiągnięcie niemal apogeum popularności sprawiło także, że i analitycy zaczęli spekulować, że nowych użytkowników w portalu społecznościowym może przybywać jedynie z rozwijających się krajów. W połowie 2013 roku z internetu korzystało niewiele ponad 2,7 miliarda osób . Dla Zuckerberga był to bardzo jasny sygnał, że to nie koniec rozwoju usługi, bo w jej zasięgu jest jeszcze niemal 2/3 ludzkości. Problem tylko w tym, jak do nich dotrzeć. Rozwiązanie okazało się bardzo niekonwencjonalne. 20 sierpnia 2013 r. Facebook ogłosił, że nawiązał bliską współpracę z firmami Ericsson, MediaTek, Nokia, Opera, Qualcomm oraz Samsung w celu udostępnienia internetu tym, którzy nie mają do niego dostępu lub ich na niego po prostu nie stać. Owocem tego porozumienia jest inicjatywa Internet.org. oraz wydana 31 lipca 2014 r. aplikacja mobilna pod tą samą nazwą umożliwiająca nielimitowane i darmowe korzystanie z wybranych usług oraz stron internetowych, takich jak Facebook, Wikipedia, AccuWeather, Facts for Life, Wyszukiwarka Google czy komunikator Messenger. Zapewnienie sobie dostępu do niemal 5 miliardów potencjalnych użytkowników pozwoliło Zuckerbergowi na skupienie się na budowaniu internetu w interenecie. Ograniczony dostęp do Sieci za pomocą Internet.org sprawił, że Facebook w ciągu dwóch ostatnich lat zaczął dodawać do swojej oferty usługi sprawiające, że portal społecznościowy stał się platformą agregującą różne aspekty naszej obecności w internecie. A wszystko dzięki takim funkcjom jak możliwość publikowania przez dostawców treści pełnych artykułów na Facebooku, osadzanie filmów (tradycyjnych oraz 360stopniowych) na stronach internetowych i forach (tak jak można robić to za pomocą YouTube) czy przycisk Donate.

Jednak Facebook to nie tylko strona internetowa, to także coraz popularniejszy wśród użytkowników komunikator Messenger, który podobnie jak portal społecznościowy stał się 25 marca 2015 platformą, umożliwiając nawet przesyłanie pieniędzy pomiędzy użytkownikami, a od 27.04.2015 pozwala na prowadzenie wideorozmów, co sprawia, że stał się prawdziwą konkurencją dla takich aplikacji jak Skype. Zuckerberg postanowił także zrobić konkurencję firmie Google na jej własnym poletku. Klapa związana z przeznaczonym dla Androida ekranem domowym Facebook Home, nie zraziła Zuckerberga, który nadal próbuje wykorzystać popularność Robocika. Takimi rozwiązaniami jest oddana niedawno w ręce użytkowników usługa Moments, zintegrowany z komunikatorem Messenger asystentem M. Facebook to także doskonałe dla firm miejsce pozwalające na dotarcie do nowych klientów i bycie w stałym kontakcie z już posiadanymi. Sprawiło to, że 29.04.2015 w portalu społecznościowym Zuckerberga aktywnych było ponad 40 milionów stron małego i wielkiego biznesu.

Rozwój Facebooka jasno wskazuje, że obecnym celem Zuckerberga nie jest jedynie rozwój portalu społecznościowego, który pozwala na wymianę informacji pomiędzy znającymi się mniej lub bardziej osobami, a stworzenie platformy agregującej większość aspektów naszego internetowego życia. Pozwala na to ogromna popularność Facebooka, ale jest również wymuszone przez konieczność zatrzymania w usłudze użytkowników jak najdłużej. W niedługiej przyszłości może to sprawić, że w niektórych przypadkach jedyną stroną internetową otwieraną przez użytkowników Sieci będzie Facebook, który pozwoli im nie tylko na kontakt ze znajomymi, ale umożliwi przeczytanie pełnych wersji artykułów, zapoznanie się z najnowszymi wiadomościami w formie tekstowej lub obejrzenie relacji na żywo, przeglądanie filmów tradycyjnych oraz sferycznych, skontaktowanie się z pomocą techniczną producenta sprzętu lub dostawcy usług i załatwienie spraw czy nawet zorientowanie się co planują lokalne urzędy miejskie, a także gminne. Tę próbę stworzenia internetu w internecie jeszcze lepiej będzie widać w rozwijających się państwach, gdzie dostęp do Sieci jest utrudniony lub bardzo kosztowny. Dzięki platformie Internet.org, Facebook może stać się jedynym lub jednym z nielicznych źródeł informacji o świecie dla niemal 2/3 ludzkości.

Komentarze
1TSTG13 PAŹDZIERNIKA 2015, 19:49
A co można się spodziewać po kolesiu jedynego słusznego wyznania? Przecież to taki nowoczesny Moryc Welt czyli' nie ważne czy ukradł czy zarobił, ważne że te miliony ma'!
0ZAWIEJA MARIAN13 PAŹDZIERNIKA 2015, 19:55
co z Cukrową w Szczecinie? Kiedy remont ? Kiedy asfalt na jezdni i latarnie miejskie ? na tym zaniedbanym odcinku za przejazdem kolejowym Gumieńce w stronę Warzymic. Serdecznie pozdrawiam

...

No wlasnie co z cukrownia w Szczecinie? Cukrownie rozwalili po 89.
...

A zatem jednak nie bajka... Bo facbook powstal w wyniku mordu zalozycielskiego i grabiezy. Powstal tez zwroccie uwage na panstwowym. Uczelnie sa publiczne i nie jest to wybicie sie na rynku. Nie bylo to zatem ciułanie od zera.
Na jego obrone mozna powiedziec ze to byl student czyli mlody. A w tym wieku rozne glupstwa sie robi. Jednak smrod moralny jest smrodem. I nie jest fajnie z tym zyc...
Jest pakt z diablem po prostu. Dusza za powodzenie i nie wolno tego robic. Demon nie ma jednak oststniego slowa. Jest SPOWIEDŹ ktora natychmiast uniewaznia cyrograf.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 12:24, 01 Maj 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 83457
Przeczytał: 204 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:25, 02 Maj 2018    Temat postu:

Udziałowcy Tindera prawdopodobnie wpadli w panikę. Wszystko za sprawą konferencji F8, na której Mark Zuckerberg zapowiedział, że Facebook wkrótce wzbogaci się o nową funkcję – randkowania.

Jak to będzie działać?

Funkcja pojawi się w aplikacji Facebooka, ale będzie ona całkowicie opcjonalna.

Zaprojektowaliśmy ją z myślą o prywatności i bezpieczeństwie od samego początku. Twoi znajomi nie zobaczą twojego profilu, a Twoja osoba będzie sugerowana tylko ludziom, których nie masz w znajomych. – Mark Zuckerberg

Po przemowie Zuckerberga na scenę wszedł Chris Cox, który wytłumaczył jak będzie wyglądał design nowej funkcji. Otóż profile użytkowników będą wyglądały bardzo podobnie do innych aplikacji tego typu (Tinder, Bumble). Prócz tego, na temat każdego użytkownika będą wyświetlane szczątkowe informacje, takie jak np. miasto i praca.

To co wyróżnia funkcję randkowania na Facebooku na tle aplikacji typu Tinder to fakt, że w przeciwieństwie do konkurencji, propozycja Marka Zuckerbega będzie bardziej skoncentrowana na samej społeczności m.in. dzięki integracji z wydarzeniami i grupami do których należysz.

Cox wspomniał także o funkcji zwanej „odblokowaniem”, która pozwoli każdemu użytkownikowi platformy randkowej Facebooka uczynić swój profil widocznym dla innych uczestników wydarzeń lub członków grup. Najciekawszą opcją z tego wszystkiego jest czat, który nie będzie w żaden sposób zintegrowany z Messengerem. Z zainteresowanymi osobami będzie można popisać wewnątrz aplikacji Facebooka, w wydzielonym do tego miejscu. Więcej informacji o nadchodzącej nowości (w tym o dacie premiery) Facebook udzieli do końca roku, po fazie testów.

Facebook Randki

O całym przedsięwzięciu można powiedzieć jedno: to lekko zmodyfikowana kopia Tindera. Facebook jest znany z tego, że lubi podbierać trafione pomysły innych firm (czyt. Stories od Snapchata). Wspomniany Tinder ma się czego bać, bo przedsięwzięcie Facebooka naprawdę ma szansę wypalić. Ludzie w dzisiejszych czasach są bardzo wygodni, więc jeśli mają wybór mieć wszystko w jednej aplikacji lub pobierać kolejną tylko dla jednej funkcji, to większość bez wątpienia wybierze pierwszą opcję. Warto wspomnieć, że po ogłoszeniu „dobrej nowiny” przez Zuckerberga, akcje spółki Match Group, właściciela i operatora Tindera spadły aż o ponad 17%.

Bez wątpienia szykują się ciężkie czasy dla aplikacji randkowych. Strach myśleć, co jeszcze postanowi dodać do swojej aplikacji niebieski gigant w przyszłości. Osoby skarżące się na wysoką wagę apki Facebooka z pewnością już wkrótce zyskają jeszcze więcej powodów do narzekania. Już teraz działa ona tragicznie, więc po premierze nowej funkcji zapewne będzie jeszcze gorzej.

Źródło: The Verge

...

Ha czyli to metoda Zuka! Jak zaczal na studiach tak jedzie copy paste cudze pomysly!
Jak dzieciak sciagnie gre zeby pograc to policja kary tysiace. A tu bezczelna grabiez na miliardy i nic! Czyli powoli juz sie orientuje. Zuk niszczy wolny rynek waszymi recami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy