Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Święci Latynoscy .
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:17, 26 Lis 2012    Temat postu: Święci Latynoscy .

Przemysław Henzel
Szokujące sceny na pogrzebie duchownego

Śmierć arcybiskupa wstrząsnęła całym krajem. Najgorsze miało się wydarzyć jednak dopiero na pogrzebie. Wierni, którzy przybyli do kościoła, nie spodziewali się tragedii. Chwilę później rozpętało się prawdziwe piekło.

Arcybiskup Oscar Romero jest dziś ikoną walki o ludzką godność. Ten duchowny z Salwadoru dał swoim życiem świadectwo niezwykłej odwagi. Jego działalność w latach 1977-1980 zbiegła się z początkową fazą wojny domowej w Salwadorze. Brutalny konflikt kosztował życie tysięcy cywilów, którzy padli ofiarą walki rządu, wspieranego przez armię i szwadrony śmierci, z komunistyczną partyzantką skupioną we Froncie Wyzwolenia Narodowego im. Farabundo Martiego (FMLN) wspieraną przez Kreml.

"Boże, miej litość dla zabójców"

Abp Romero, z uwagi na liczne apele o poszanowanie praw człowieka, stał się szybko znany w skali światowej. W lutym 1980 roku Romero otrzymał honorowy doktorat belgijskiego Uniwersytetu Louvain. Przed odbiorem tego wyróżnienia spotkał się z Janem Pawłem II, któremu przedstawił wstrząsającą sytuację salwadorskich cywilów; powiedział wtedy także wprost, że rząd jego kraju usprawiedliwia terror i pozasądowe zabójstwa.

Romero, żyjąc w "państwie stanu wyjątkowego", doskonale zdawał sobie sprawę z ryzyka i grożącej mu śmierci. Ostatnia godzina życia arcybiskupa wybiła dnia 24 marca 1980 roku. Wtedy to Romero odprawiał mszę w szpitalnej kaplicy w stolicy kraju, San Salvador. W wygłoszonym kazaniu duchowny wezwał salwadorskich żołnierzy, jako chrześcijan, do zaprzestania łamania praw człowieka i wykonywania rozkazów prowadzących do zabijania cywilów.

Kończąc homilię Romero obrócił się do zgromadzonych w kaplicy wiernych, by dokonać konsenkracji najświętszego sakramentu. – Niech to ciało i ta krew, poświęcona dla ludzi, zachęci nas do przedłożenia naszego ciała i krwi nad cierpienie i ból, tak jak to uczynił Jezus Chrystus – nie dla samego siebie, ale po to, by zebrać plon pokoju i sprawiedliwości dla wszystkich ludzi – powiedział trzymając w ręku hostię. Wtedy rozległ się strzał, a w ciało duchownego ugodziła kula. Konając na posadzce kaplicy Romero wygłosił ostatnie słowa, które brzmiały: "Boże, miej litość dla zabójców".

Masakra na pogrzebie

Romero został pochowany tydzień później, w niedziele palmową, która przypadła na dzień 31 marca. Na nabożeństwo żałobne, które odbyło się w stołecznej katedrze, przybyło 250 tysięcy osób z całego świata, czyniąc z pogrzebu Romero największą publiczną demonstrację w historii Ameryki Łacińskiej. Odprawiający mszę kardynał Corripio Ahumada, osobisty przedstawiciel Jana Pawła II, podczas kazania nazwał arcybiskupa "ukochanym człowiekiem Boga, którego krew wyda owoce braterstwa, miłości i pokoju".

Podczas ceremonii w pobliżu katedry niespodziewanie eksplodowały świece dymne, a z pobliskich budynków padły strzały z broni automatycznej. Zginęły co najmniej 44 osoby, z których część została stratowana przez ludzi w panice wybiegających ze świątyni. Z zeznań niektórych świadków wynika, że strzały do zgromadzonego na pogrzebie tłumu oddali funkcjonariusze sił bezpieczeństwa, ubrani w cywilne ubrania. Według dziennikarzy BBC, snajperzy strzelający do wiernych byli rozlokowani na dachach budynków znajdujących się w pobliżu katedry. Tych twierdzeń jednak bezsprzecznie nigdy nie potwierdzono, a rozbieżne wersje wydarzeń są od lat przedmiotem ostrej debaty. Gdy pośród gradu kul padały kolejne ofiary, trumna z ciałem arcybiskupa Romero została złożona w krypcie w podziemiach świątyni. Wierni mogli złożyć hołd duchownemu dopiero, gdy strzelanina ustała.

Kto rozkazał zabić księdza?

Do dziś nikt nie poniósł odpowiedzialności za śmierć arcybiskupa Romero. Do jego zabójstwa nie przyznała się żadna organizacja, nie pojawił się także nikt "z wewnątrz", kto mógłby zdradzić kulisy śmierci duchownego na etapie planowania zamachu. Uważa się, że za śmiercią Romero stoi mjr Roberto D'Aubuisson, żołnierz należący do prawicowego szwadronu śmierci. Wersję te potwierdził były ambasador USA w Salwadorze Robert White, które powiedział, że istnieją wystarczające dowody na to, że to D'Aubuisson rozkazał zabić Romero.

W takim samym tonie wypowiada się także oficjalny raport, przygotowany w 1993 roku przez pracowników ONZ. Wiadomo także, że D'Aubuisson stworzył szwadrony śmierci, przeprowadzające pozasądowe egzekucje na osobach posądzanych o rewolucyjne sympatie. Planował on także objąć władze w Salwadorze w drodze zamachu stanu, do czego jednak ostatecznie nie doszło. W 1981 roku założył partię o nazwie sojusz Narodowo-Republikański (ARENA), która do dziś pełni ogromną role w życiu politycznym Salwadoru - z partii tej wywodziło się m.in. czterech prezydentów tego kraju.

Kilka lat temu udało się ustalić pośredni związek D'Aubuissona z zabójstwem Romero. W 2004 roku amerykański sąd skazał na kare grzywny wysokości 10 milionów dolarów Alvaro Saravię, kapitana sił powietrznych Salwadoru, który był szefem ochrony D'Aubuissona. Wyrok ten uzasadniono tym, że Saravia brał udział w planowaniu zamachu na abpa Romero; po wydaniu wyroku komentowano, że raczej byłoby niemożliwe, iż odbyłoby się to bez wiedzy i zgody samego D'Aubuissona.

Dwa lat temu, w 30. rocznicę śmierci Romero, prezydent Salwadoru Mauricio Funes, powiedział podczas spotkania z rodziną duchownego i przedstawicielami Kościoła, że osoby odpowiedzialne za śmierć Romero działały „pod ochroną” agentów służb specjalnych.

Zwycięstwo po śmierci

Zabójstwo arcybiskupa Romero uruchomiło spiralę przemocy, której ofiarą padali politycy i działacze związkowi. Ginęli także duchowni – do 1989 roku z zabitych zostało 12 księży. Kilka miesięcy po zabójstwie Romero w Salwadorze zostały zgwałcone i zabite cztery amerykańskie zakonnice. W grudniu 1981 roku, wyszkolony przez Amerykanów batalion Atlacatl zmasakrował 800 cywilów w wiosce El Mozote w północno-wschodniej części kraju. To tylko przykłady. Do końca wojny śmierć poniosło, co najmniej, 100 tysięcy osób.

Abp Oscar Romero jest dziś ikoną walki o poszanowanie praw człowieka i ludzkiej godności. Od 1990 roku toczy się jego proces beatyfikacyjny. Jak dotąd, Watykan nadał mu tytuł Sługi Bożego, ale w ostatnich latach sam proces znacznie zwolnił – najpierw z uwagi na śmierć Jana Pawła II, a następnie z uwagi na zmiany instytucjonalne wprowadzone w czasie pontyfikatu Benedykta XVI. Abp Romero odniósł jednak zwycięstwo. Jego symbolem była ogromna manifestacja w 1992 roku, gdy podpisano porozumienie pokojowe, kończące wojnę domową w Salwadorze. Odbyła się ona w bardzo symbolicznym miejscu – na placu przed katedrą, gdzie 32 lata temu pod gradem kul pochowano człowieka, który oddał ludziom to, co miał najcenniejszego – swoje pełne wiary życie.

....

Wspanialy czlowiek wielki swiety . Patron Latynosow . W strasznej sytuacji dal swiadectwo Boga :0)))) Tedy droga do wyzwolenia a nie przez mordowanie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:19, 23 Kwi 2013    Temat postu:

Postulator: odblokowany proces beatyfikacyjny abpa Romero

Papież Franciszek chce, by jak najszybciej zakończył się proces beatyfikacyjny abpa San Salwadoru Oscara Arnulfo Romero, zastrzelonego 24 marca 1980 r., gdy odprawiał mszę w szpitalnej kaplicy. Wiadomość tę przekazał postulator procesu abp Vincenzo Paglia.

Arcybiskup Romero, który denuncjował łamanie praw człowieka w Salwadorze, został zamordowany przez komando śmierci dzień po tym, gdy wezwał wojsko, aby zaprzestało strzelania do przeciwników politycznych.

Proces beatyfikacyjny arcybiskupa Romero rozpoczął się w 1994 roku, ale napotkał liczne trudności i opóźnienia, które interpretowane są niekiedy jako sprzeciw Watykanu wobec teologii wyzwolenia, z którą hierarcha był utożsamiany.

"Proces beatyfikacyjny został odblokowany" - ogłosił w poniedziałek postulator abp Paglia, przewodniczący Papieskiej Rady Rodziny. Nie podał żadnych szczegółów.

Abp Romero mógłby zostać ogłoszony błogosławionym jako męczennik.

....

To wspaniale !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:38, 09 Maj 2013    Temat postu:

Zasztyletowano księdza. Dostał 18 ciosów nożem

Kolejny kapłan został zamordowany w Kolumbii. Do wydarzenia doszło w mieście Barranquilla na północy kraju. 48-letni ks. José Antonio Valle Bayona zginął od 18 ciosów zadanych nożem.

Jego ciało znaleziono przy ścieżce na obrzeżach miasta. Ks. Valle był od czterech lat proboszczem parafii Lipaya. Trwa dochodzenie w sprawie tego brutalnego zabójstwa. Kolumbijska policja wyznaczyła nagrodę za wskazanie sprawcy.

Kolumbia należy do najniebezpieczniejszych dla osób duchownych krajów. Tylko w tym roku zamordowano tam czterech księży.

....

Kolejny męczennik z tego kręgu cywilizacyjnego ! Bóg dopuscil mord aby go ukazac swiatu !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:15, 23 Maj 2013    Temat postu:

Prezydent Salwadoru podarował papieżowi fragment sutanny abpa Romero

Prezydent Salwadoru Mauricio Funes Cartagena podczas audiencji u papieża Franciszka w czwartek podarował mu, jako relikwię, fragment sutanny arcybiskupa Oscara Arnulfo Romero, którą miał na sobie, gdy został zastrzelony 24 marca 1980 r. w czasie mszy.

W trakcie rozmowy z papieżem prezydent zwrócił uwagę na to, że mieszańcy Salwadoru otaczają wielką czcią zamordowanego hierarchę i podziękował za odblokowanie jego procesu beatyfikacyjnego - podała agencja Ansa.

Na relikwiarzu, w którym umieszczono fragment sutanny widnieje napis: "Arcybiskup Oscar Romero, przywódca duchowy Salwadoru".

Arcybiskup Romero, który potępiał łamanie praw człowieka w Salwadorze, został zamordowany przez komando śmierci dzień po tym, gdy wezwał wojsko, aby zaprzestało strzelania do przeciwników politycznych.

W kwietniu poinformowano o odblokowaniu procesu beatyfikacyjnego arcybiskupa San Salvador. Jego postulator arcybiskup Vincenzo Paglia powiedział, że papież Franciszek pragnie, aby proces jak najszybciej się zakończył.

Proces beatyfikacyjny arcybiskupa Romero rozpoczął się w 1994 roku, ale napotkał liczne trudności i opóźnienia interpretowane niekiedy jako sprzeciw Watykanu wobec teologii wyzwolenia, z którą hierarcha był utożsamiany.

Arcybiskup Oscar Romero mógłby zostać ogłoszony błogosławionym jako męczennik.

....

Brawo ! Wiecej swietych z Ameryki zwlaszcza z umeczonego Meksyku ! Tam to byli meczennicy . Trzeba beatyfikowac masowo po 100 ! Zwlaszcza z czasow Cristeros ! Sa bardzo potrzebni !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:13, 28 Cze 2013    Temat postu:

Kolumbia: odnaleziono zwłoki zaginionego kapłana

W od­osob­nio­nym re­jo­nie gminy Los Cor­do­bas w pół­noc­nej Ko­lum­bii zna­le­zio­no zwło­ki ks. Néstora Dario Bu­en­dia Mar­ti­ne­za, za­gi­nio­ne­go 20 czerw­ca. Cho­ciaż ka­płan w prze­szło­ści nigdy nie wspo­mniał, aby mu kie­dy­kol­wiek gro­żo­no, miej­sco­wa prasa przy­po­mnia­ła po jego znik­nię­ciu, że wie­lo­krot­nie po­tę­piał on grupy prze­stęp­cze, gra­su­ją­ce w mie­ście Cereté i oko­li­cach (ok. 500 km na pół­noc od (Bo­go­ty) i być może to jego za­an­ga­żo­wa­nie było przy­czy­ną po­rwa­nia, a na­stęp­nie za­mor­do­wa­nia go.

35-let­ni ka­płan był wi­ka­riu­szem pa­ra­fii św. An­to­nie­go Pa­dew­skie­go w Cereté. Po raz ostat­ni wi­dzia­no go 20 czerw­ca, gdy miał od­wie­dzić swych krew­nych w mie­ście Mon­tería. Nie do­tarł tam jed­nak i odtąd wszel­ki ślad po nim za­gi­nął. Po kilku dniach bi­skup die­ce­zji Mon­tería - Ramón Al­ber­to Rolón Güepsa po­twier­dził za­gi­nię­cie ka­pła­na, bar­dzo za­nie­po­ko­jo­ny tym fak­tem.

Po­li­cji nie udało się jesz­cze usta­lić usta­lić przy­czyn zgonu, ale pa­nu­je po­wszech­ne prze­ko­na­nie, że było to za­bój­stwo z ze­msty za ostrą kry­ty­kę dzia­ła­ją­cych w oko­li­cy kry­mi­na­li­stów. Jeśli przy­pusz­cze­nie to się po­twier­dzi, bę­dzie to ozna­cza­ło, że jest to już je­de­na­sty ka­płan za­mor­do­wa­ny w tym roku, ósmy na kon­ty­nen­cie ame­ry­kań­skim, a piąty w Ko­lum­bii.

Ogła­sza­ny co roku od wielu lat pod ko­niec grud­nia przez wa­ty­kań­ską agen­cję mi­syj­ną FIDES wykaz ludzi Ko­ścio­ła (księ­ży, sióstr, za­an­ga­żo­wa­nych świec­kich), któ­rzy zgi­nę­li w danym roku, wska­zu­je, że już od dawna na czele tej smut­nej listy znaj­du­je się Ame­ry­ka Ła­ciń­ska, a w niej wła­śnie Ko­lum­bia.

W 2009 za­bi­to tam 5 ka­pła­nów i jedną osobę świec­ką, w rok póź­niej - 3 księ­ży die­ce­zjal­nych i 1 za­kon­ni­ka, w 2011 - 6 ka­pła­nów i 1 świec­kie­go, a w ze­szłym zgi­nął jeden ka­płan.

>>>>

Kolejny swiety i meczennik ! Chwala mu !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:29, 17 Lip 2013    Temat postu:

Brazylia: podczas napadu zastrzelono księdza

W Bra­zy­lii pod­czas na­pa­du za­strze­lo­no ka­to­lic­kie­go ka­pła­na. Za­bój­stwa do­ko­na­ło dwóch mło­dych ludzi w mi­nio­ną so­bo­tę w nocy, w pół­noc­no­bra­zy­lij­skim mie­ście For­ta­le­za, pod­czas kra­dzie­ży sa­mo­cho­du na­le­żą­ce­go do 47-let­nie­go ks. Elvi­sa Mar­ce­li­no de Lima. Ksiądz zo­stał śmier­tel­nie tra­fio­ny w plecy dwoma ku­la­mi.

We­dług in­for­ma­cji me­diów po­li­cja zi­den­ty­fi­ko­wa­ła do­mnie­ma­nych spraw­ców. Jed­nak jak do­tych­czas nie zo­sta­li oni za­trzy­ma­ni. Przed za­bój­stwem spraw­cy do­ko­na­li na­pa­du w dziel­ni­cy Praia de Ira­ce­ma. Ucie­ka­jąc zra­bo­wa­li sa­mo­chód księ­dza. Wczo­raj od­na­le­zio­no po­rzu­co­ne auto.

Ks. Elvi­sa Mar­ce­li­no de Lima od 2008 r. pro­wa­dził cen­trum edu­ka­cyj­ne "Cen­tro Edu­ca­cio­nal da Ju­ven­tu­de Pe. Joao Pia­mar­ta" w For­ta­le­za.

Od dłuż­sze­go czasu przez mia­sto prze­ta­cza się fala prze­mo­cy. W po­rów­na­niu z ro­kiem 2012 w pierw­szych mie­sią­cach tego roku prze­stęp­czość wzro­sła o 30 proc. Tylko mię­dzy stycz­niem a kwiet­niem za­mor­do­wa­no 662 osób.

>>>>

Kolejny meczennik >


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:29, 29 Wrz 2013    Temat postu:

Kolumbia: Duchowny anglikański zamordowany w Medellín

28 września nad ranem w kolumbijskim mieście Medellín zamordowano anglikańskiego duchownego. Podobnie jak w przypadku zamordowanych dzień wcześniej dwóch katolickich księży, pozbawiono go życia za pomocą broni białej.

Ks. (??? pastor chyba) Luis Javier Sarrázola Úsuga miał 48 lat i był fizycznie niepełnosprawny. Od lat poruszał się na wózku inwalidzkim. Mieszkał w robotniczej dzielnicy Medellín od wielu lat. Prowadził fundację wspierającą anglikańską wspólnotę. O tym, że coś dzieje się w mieszkaniu kapłana na pierwszym piętrze budynku, policję zawiadomili sąsiedzi, którzy usłyszeli krzyk duchownego. Na razie nie są znane motywy zbrodni, nie zatrzymano także jej sprawców.

Natomiast odnośnie do wczorajszego mordu na dwóch kapłanach katolickich w mieście Roldanillo policja przypuszcza, że doszło doń na tle rabunkowym. Prawdopodobnie zabójcy ukryli się w kościele w czasie wieczornego nabożeństwa i ok. 22:30 przez świątynię wtargnęli na plebanię, gdzie dokonano zbrodni. Z pozostawionych śladów wynika, że przynajmniej jeden z napastników w czasie ataku został ranny.

Abp Darío de Jesús Monsalve Mejía określił zamach na księży mianem świętokradztwa. Metropolita Cali uważa, że z tego powodu Kościół powinien ich ekskomunikować. Hierarcha po raz kolejny wezwał do powszechnego rozbrojenia w Kolumbii.

Z kolei ks. Héctor Fabio Henao z komisji episkopatu ds. duszpasterstwa społecznego przypomniał, że od 1984 r. w Kolumbii zamordowano już 85 kapłanów. "Nie ma wątpliwości, że każde zabójstwo musi zostać potępione przez społeczeństwo i zmusza do zabrania głosu, w sprawie szacunku dla życia ludzkiego. Jednak należy stwierdzić, że w tym wypadku okoliczności są o tyle bardziej bolesne, że dotyczą osób, które poświęciły swoje życie w służbie Ewangelii" – podkreślił ks. Henao.

....

Jednych morduja innych oskarzaja . Takie sa tam realia . Ale mamy kolejnych swietych Ameryki . A teraz stal sie on prawdziwym kaplanem przez ofiare z siebie Smile Jest u Boga Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:06, 16 Lis 2013    Temat postu:

Wojskowi sprawcy masakry jezuitów w Salwadorze z 1989 r. nadal bezkarni

Hiszpania ponownie wystąpiła do Salwadoru o wymierzenie sprawiedliwości 15 salwadorskim wojskowym, którzy 16 listopada 1989 r. zamordowali sześciu jezuitów - pięciu Hiszpanów i Salwadorczyka - pracujących na Uniwersytecie Środkowoamerykańskim (UCA).

Jezuici, nazwani przez salwadorskich wiernych "męczennikami z UCA", zostali zamordowani 24 lata temu, podczas wojny domowej, przez grupę dwudziestu salwadorskich wojskowych. Wraz z nimi zginęły w masakrze dwie salwadorskie pracownice; jedna z nich miała zaledwie 15 lat.

Katolicka ludność Salwadoru co roku w rocznicę masakry czci uroczyście pamięć ofiar masakry, hiszpańskich księży jezuitów Ignacio Ellacurii, Segundo Montesa, Armando Lopeza, Ignacio Martina Baro i Juana Ramona Moreno oraz salwadorskiego jezuity Joaquina Lopeza.

Morderstwo poprzedziła kampania oszczerstw politycznych wobec jezuitów prowadzona przez salwadorskie dowództwo wojskowe i ówczesny rząd.

Kilka lat wcześniej, w 1980 r., został zamordowany przy ołtarzu arcybiskup San Salvador, Oscar Arnulfo Romero, który wzywał do zaprzestania rozlewu krwi w wojnie domowej i pojednania narodowego.

Jego proces beatyfikacyjny wznowił w 2013 r. papież Franciszek.

Ambasador Hiszpanii w Salwadorze Francisco Rabena, który poinformował w sobotę o przekazaniu rządowi salwadorskiemu wezwania do wymierzenia sprawiedliwości sprawcom masakry, powiedział agencji EFE: "Zwróciliśmy się do państwa salwadorskiego o wymierzenie sprawiedliwości sprawcom straszliwej zbrodni, aby masakra ta nie pozostawała wciąż bezkarna".

W 2011 r. hiszpański Sąd Krajowy zażądał ekstradycji 15 spośród 20 wojskowych salwadorskich, którzy uczestniczyli w zbiorowym morderstwie. W maju 2012 r. Najwyższy Trybunał Sprawiedliwości Salwadoru odmówił Hiszpanii wydania 13 spośród tej piętnastki; dwaj inni ukryli się na terenie Stanów Zjednoczonych.

W 1999 r. zażądała bez skutku przeprowadzenia śledztwa w sprawie zbrodni popełnionej na jezuitach Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka.

Wojna domowa między salwadorskimi siłami zbrojnymi a ruchem partyzanckim Front Wyzwolenia Narodowego im. Farabundo Martiego w liczącym 4,5 miliona mieszkańców Salwadorze trwała od 1980 do 1990 roku i pochłonęła 75 tys. ofiar (2 proc. ludności), głównie cywilnych. Zakończyła się podpisanym formalnie porozumieniem między obu stronami wynegocjowanym pod auspicjami ONZ.

...

Kolejni meczennicy .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:00, 07 Gru 2013    Temat postu:

Chile: zmarł ks. Alfonso Baeza, charyzmatyczny obrońca praw czlowieka

Ksiądz katolicki Alfonso Baeza, znany w całej Ameryce Łacińskiej charyzmatyczny obrońca praw człowieka w latach dyktatury gen. Augusto Pinocheta w Chile (1973-1990), zmarł w wieku 82 lat - poinformował w piątek Episkopat Chilijski.

Zmarły duszpasterz cieszył się wielkim prestiżem z powodu swej pracy po przewrocie wojskowym z 1973 roku. Jako członek Komitetu na rzecz Pokoju i Wikariatu Solidarności zaangażował się w działania podejmowane w obronie praw człowieka i osób prześladowanych ze względów politycznych.

W 1977 r. kardynał Raul Silva Henriquez, twórca Wikariatu Solidarności, powołał go do kierowania utworzonym wówczas Wikariatem Duszpasterstwa Robotników.

Ks. Baeza, który stał również na czele Caritas Chile, w wywiadzie, którego udzielił na krótko przed śmiercią pismu katolickiemu "Mensaje", mówił o działaniach Kościoła chilijskiego, w których brał czynny udział: "jednym z ich owoców było ugruntowanie przekonania, że w dzisiejszych czasach nie sposób prowadzić prawdziwej ewangelizacji bez troszczenia się o najuboższych i sprzeciwiania się wyzyskowi pracowników".

...

W zyciu dazyl do dobra ludzi . I to jest wzorem dla innych .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:53, 18 Lut 2014    Temat postu:

Wenezuela: zamordowani dwaj salezjanie
Zabójstwo salezjanów wstrząsnęło Wenezuelą

Kolejne zabójstwo, którego ofiarą padło tym razem dwóch salezjanów, wstrząsnęło Wenezuelą. W mieszkaniu przy salezjańskiej szkole w Valencii zostali zamordowani 80-letni ksiądz Jesús Erasmo Plaza i 84-letni brat zakonny Luis Heriberto Sánchez. Zabójcy, którymi okazali się dwaj niepełnoletni chłopcy, zaatakowali ich nożami. Ciężko zraniony został również dyrektor szkoły ks. David Marín. Przypuszcza się, że chodziło o napad rabunkowy.

Wyrazy solidarności złożył salezjanom metropolita Valencii. Abp Reinaldo Del Prette przypomniał, że ich zgromadzenie obecne jest w tym wenezuelskim mieście już od ponad stu lat i ma znaczny wkład w życie tamtejszego Kościoła.

Morderstwo skomentował też arcybiskup stołecznego Caracas. Kard. Jorge Urosa jest zasmucony młodym wiekiem zabójców i niebywałym okrucieństwem, z jakim porwali się na życie 80-letnich zakonników. Wskazał na potrzebę wielkiego wkładu pracy w odnowę społeczeństwa.

Wenezuela uchodzi za jeden z najniebezpieczniejszych krajów Ameryki Łacińskiej. Według danych rządowych dochodzi tam co roku do 40 zabójstw na 100 tys. mieszkańców, ale źródła niezależne podają liczbę dwukrotnie wyższą.

Od kilku dni trwają tam masowe demonstracje przeciwko bezkarności morderców i innych przestępców. Są one tłumione przemocą przez siły rządowe.

>>>

Kolejni swieci ! Bóg dal im mozliwosc meczenstwa !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:30, 23 Maj 2015    Temat postu:

Salwadorze odbyła się beatyfikacja abpa Romero - męczennika


Historyczny krok Kościoła - tak określa się sobotnią beatyfikację arcybiskupa Oscara Arnulfo Romero z Salwadoru, który został zamordowany przez komando śmierci w 1980 r., gdy odprawiał mszę. Na beatyfikację w San Salvadorze przybyło ćwierć miliona osób.

Obecni byli prezydenci Salwadoru, Panamy, Gwatemali, Hondurasu i Ekwadoru. Podczas mszy beatyfikacyjnej w stolicy kraju, której przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kardynał Angelo Amato, odczytano specjalne przesłanie od papieża Franciszka. W swym orędziu podkreślił, że arcybiskup Romero „umiał prowadzić, bronić i chronić” swój lud, szczególnie troszcząc się o najbiedniejszych i zepchniętych na margines. Arcybiskup miał zdolność dostrzegania i odczuwania cierpień ludzi - dodał papież.
REKLAMA


Postać abpa Romero - stwierdził Franciszek - "zachęca do mądrości i refleksji, do poszanowania życia i zgody", do "rezygnacji z przemocy miecza, z nienawiści". Franciszek wyraził pragnienie, by ci, którzy podziwiają nowego błogosławionego, znaleźli w sobie siłę, by zaangażować się na rzecz "bardziej równego i sprawiedliwego porządku społecznego".

Media informują, że beatyfikacja została uznana za jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach Salwadoru, gdzie wciąż utrzymują się bardzo poważne podziały między siłami prawicy i lewicy, po wojnie domowej i rządach junty w latach 80.

Abp Romero był żarliwym obrońcą biednych i praw człowieka, piętnował nierówności społeczne i zbrodnie oraz przestępstwa prawicowego, wspieranego przez USA wojskowego reżimu. Apelował o wyrzeczenie się przemocy i domagał się sprawiedliwości społecznej. Długi czas otrzymywał pogróżki.

Został zastrzelony 24 marca 1980 roku przez paramilitarną, wspieraną finansowo przez najbogatszych bojówkę, gdy odprawiał mszę. Był pierwszym katolickim biskupem zamordowanym w Kościele od czasów arcybiskupa Canterbury Thomasa Becketa, zabitego w 1170 roku.

W nocy po śmierci Romero, w eleganckiej, bogatej i cichej zazwyczaj dzielnicy San Salvadoru świętowano, odpalając fajerwerki - przypominają media w dniu beatyfikacji.

Arcybiskup został uznany za męczennika 35 lat po śmierci. Zgodę na ogłoszenie go błogosławionym wyraził Franciszek, pierwszy papież z Ameryki Południowej, zamykając tym samym rozdział polemik, nieporozumień w Watykanie czy nawet, jak się zauważa, manipulowania jego sylwetką.

Gdy hierarcha został zamordowany, Jan Paweł II w 1983 roku podczas wizyty w Salwadorze, wbrew stanowisku biskupów i rządu, pojechał na jego grób i oddał mu hołd.

Tuż przed beatyfikacją prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato powiedział Radiu Watykańskiemu, że troska abpa Romero o ubogich "nie była ideologiczna, lecz ewangeliczna".

- Swą miłością obejmował też prześladowców, których wzywał do nawrócenia na dobro i których zapewniał o przebaczeniu, mimo wszystko - dodał kardynał Amato.

...

Tak to byl bestialski czas inwazji komunizmu na swiat i takie potwornosci sie dzialy. Pod pretekstem walki z komuna rozne bestie zalatwialy swoje ,,porachunki". Ale tak bylo i za czasow Jezusa . Zawsze. A tu mamy zwyciestwo nad tym. Koszmary odeszly i jasnieje tylko swoetosc Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 15:56, 23 Wrz 2015    Temat postu:

Junipero Serra zostanie świętym. Kontrowersje wokół kanonizacji misjonarza
akt. 23 września 2015, 06:52
Papież Franciszek ogłosi świętym hiszpańskiego franciszkanina i misjonarza Junipera Serrę. Kanonizacja wywołuje jednak spore kontrowersje. Przeciwnicy twierdzą, że jest on symbolem uciskania Indian przez hiszpańskie imperium.

Ten niezwykle popularny w Kalifornii zakonnik, który żył w XVIII wieku, będzie pierwszym hiszpańskojęzycznym świętym Stanów Zjednoczonych. Jego zwolennicy postrzegają go misjonarza, który przyniósł chrześcijaństwo kalifornijskim Indianom i był ich nieustraszonym obrońcą. Ponadto Serra uchodzi za jednego z "ojców założycieli" USA, gdyż zakładane przez niego misje stały się podstawą istniejących do dziś kalifornijskich miast, takich jak San Francisco.

Ale kanonizacji, która odbędzie się podczas mszy pod przewodnictwem papieża Franciszka w bazylice narodowego sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie, sprzeciwiają się m.in. organizacje tzw. rdzennych Amerykanów (Native Americans). Widzą w misjonarzu współpracownika hiszpańskiego imperium kolonialnego, odpowiedzialnego za uciskanie i wyzyskiwanie Indian. Utrzymują, że we franciszkańskich misjach panowały złe warunki, a mieszkający w nich Indianie byli poddawani karom cielesnym i obowiązywał ich zakaz opuszczania tych placówek.

Ożyły na nowo spory o historię sprzed prawie 300 lat

Kontrowersje nie są nowe. Krytycy Serry już wcześniej apelowali m.in. o usunięcie jego pomnika z auli na Kapitolu, gdzie rzeźba misjonarza reprezentuje - obok pomnika prezydenta Ronalda Reagana - stan Kalifornia. Kanonizacja Serry sprawia, że spory o historię sprzed prawie 300 lat ożyły na nowo.

Oczekuje się, że w mszy kanonizacyjnej Serry wezmą udział tłumy, zwłaszcza z latynoskiej mniejszości w USA, która stanowi około jedną trzecią wszystkich katolików w tym kraju. Papież Argentyńczyk poprowadzi mszę w swym ojczystym języku, hiszpańskim, który był też językiem Serry.

- Myślę, że kanonizacją Serry papież chce podkreślić, iż katolicyzm w USA zawsze miał wieloetniczną naturę, także latynoską - powiedział prof. Robert Senkiewicz, historyk na Uniwersytecie Santa Clara specjalizujący się we wczesnej historii Kalifornii, który wraz z żoną Rose Marie Beebe napisał książkę pt. "Junipero Serra: California, Indians, and the Transformation of a Missionary". Watykan korzystał z niej, przygotowując dokumenty do kanonizacji misjonarza.

Serra, jak mówi Senkiewicz, był odnoszącym sukcesy wykładowcą i doktorem teologii na Uniwersytecie Lullian w Palma de Mallorca. Ale w kwiecie wieku postanowił porzucić karierę uniwersytecką i jako ochotnik pojechał do Nowego Świata, gdzie franciszkanie prowadzili ewangelizację od wczesnych lat XVI wieku. Najpierw spędził osiem lat w dzisiejszym Meksyku, a w 1768 r. przejął - po wypędzonych rok wcześniej z Nowej Hiszpanii jezuitach - nadzór nad misjami indiańskimi w Kalifornii Dolnej. Ostatnie 15 lat życia spędził w tzw. Alta, czyli Kalifornii Górnej, gdzie założył dziewięć nowych misji.

Misjonarze byli opłacani przez hiszpański rząd, więc byli jednocześnie funkcjonariuszami państwa i Kościoła - mówi Senkiewicz. Celem państwa było przestawienie Indian na "europejski" styl życia. Z punktu widzenia Kościoła najważniejsze było głoszenie ewangelii osobom, które nie były ochrzczone.

Senkiewicz: to fikcja, że hiszpańscy żołnierze chodzili i siłą zabierali ludzi

- Nikt w misjach nie był zmuszany do chrztu. To fikcja, że hiszpańscy żołnierze chodzili i siłą zabierali ludzi - powiedział Senkiewicz. Historyk nie ma wątpliwości, że wielu Indian wstępowało do misji, bo naprawdę byli zainteresowani chrześcijaństwem. Inni wierzyli, że chrzcząc chore dzieci, kapłan przywróci im zdrowie. Ale wielu wstępowało dlatego, że w misjach zawsze było jedzenie.

- A jak już raz byłeś w misji, to nie mogłeś wyjść. To koncept, który bardzo trudno jest nam dziś zrozumieć - powiedział. Ci, którzy uciekali, byli odnajdywani przez hiszpańskich żołnierzy i poddawani karze chłosty.

Życie w misjach podlegało ścisłej dyscyplinie; rytm dnia wyznaczały poranne i wieczorne dzwony kościelne. Mieszkańcy nie tylko przygotowywali się, by zostać katolikami, ale też uczyli się europejskiego rolnictwa. Największym problemem w misjach, gdzie wielu ludzi żyło razem na ograniczonej przestrzeni, okazały się choroby zakaźne, jak syfilis czy odra. - Pod koniec systemu misji misjonarze zdali sobie sprawę, że "ich" Indianie umierają w szybszym tempie, niż byli w stanie chrzcić nowych - powiedział Senkiewicz.

Serra, jak mówi historyk, traktował Indian w sposób paternalistyczny. Tak jak ogromna większość ludzi w Europie w tamtych czasach wierzył, że Indianie są infantylni i ustępują pod względem rozwoju Europejczykom. Ale z jego listów wynika, że Serra naprawdę lubił być z Indianami; ich ewangelizację postrzegał jako najważniejszy cel swego życia, dla którego zrezygnował z kariery akademickiej i wygody.

Poza tym, jak podkreślił historyk, hiszpańscy misjonarze byli przekonani, że stanowią łagodniejszą stronę kolonizacji i chronią tubylców przed bardziej opresyjną częścią systemu.

Senkiewicz zastrzegł, że jest historykiem, nie teologiem, i nie jemu oceniać decyzję Kościoła. - Ale nie uważam, że poprzez kanonizację Serry Kościół mówi, iż akceptuje wszystko, co działo się w misjach. Nie uważam też, że kanonizacja musi oznaczać, iż osoba była doskonała.(...) Gdyby takie były kryteria, to pewnie nikt nie zostałby świętym - ocenił.

...

Dzialal dobrze tak jak to rozumial. Absurdem jest zarzucac mu, ze nie znal tego co my wiemy po kilkuset latach. W ogole o Indianach jako rdzennych w USA to zaczeto przypominac W LATACH 70TYCH ZESZLEGO WIEKU!
Zycie jego wskazuje na swietosc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:29, 24 Wrz 2015    Temat postu:

Papież kanonizował w Waszyngtonie misjonarza Junipero Serrę
23
Papież kanonizował w Waszyngtonie misjonarza Junipero Serrę
Papież kanonizował w Waszyngtonie misjonarza Junipero Serrę - BRENDAN SMIALOWSKI / AFP

Podczas mszy odprawionej w Waszyngtonie w obecności ponad 25 tys. wiernych, w tym wielu z mniejszości latynoskiej, papież Franciszek kanonizował XVIII-wiecznego zakonnika i misjonarza Junipera Serrę. Jest on pierwszym hiszpańskojęzycznym świętym USA. Nowy święty wzbudza kontrowersje. Krytykują go organizacje Indian, które widzą w nim symbol hiszpańskiego imperium kolonialnego.

Franciszek odprawił mszę na ołtarzu wybudowanym na tę okazję przed bazyliką Narodowego Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia w Waszyngtonie, największą katolicką świątynią w USA.

Wzięło w niej udział ponad 25 tys. wiernych, w tym przynajmniej kilka tysięcy z mniejszości latynoskiej, która stanowi ponad jedną trzecią z wszystkich około 70 mln katolików w USA. Ku ich radości papież Argentyńczyk odprawił mszę w swym ojczystym języku, hiszpańskim, który był też językiem kanonizowanego franciszkanina Junipero Serry.

Ten żyjący w XVIII wieku zakonnik, był wykładowcą i doktorem teologii na Uniwersytecie Lullian, w Palma de Mallorca. Zrezygnował jednak z kariery akademickiej i pojechał do Nowego Świata, gdzie poświęcił się misji chrystianizacji kalifornijskich Indian. Papież Jan Paweł II beatyfikował go 25 września 1988 roku.

W homilii Franciszek przywołał obowiązek głoszenia orędzia Chrystusa wszystkim narodom i stwierdził, że "chrześcijanin doświadcza radości w działalności misyjnej". - Kościół, Święty Lud Boży potrafi przemierzać zakurzone drogi historii, przez które wiele razy przetaczały się konflikty, niesprawiedliwość i przemoc - dodał.

Nowego świętego, Junipera Serrę wskazał jako tego, który potrafił głosić radość Ewangelii na ziemi amerykańskiej, zgodnie z ideą Kościoła wychodzącego do ludzi. - Umiał opuścić swoją ziemię, swoje zwyczaje, miał odwagę otworzyć drogi, potrafił wyjść na spotkanie tylu ludziom ucząc się ich zwyczajów i ich cech - zauważył Franciszek.

- Junipero starał się bronić godności rdzennej wspólnoty chroniąc ją przed tymi, którzy ją wyzyskiwali. Wyzysk i dzisiaj wywołuje żal, zwłaszcza ze względu na ból powodowany w życiu wielu osób - oświadczył papież odnosząc się do kontrowersji wokół działalności misyjnej wśród Indian.

Przypomniał życiowe motto świętego: "zawsze naprzód" i dodał: "To był sposób, jaki znalazł Junipero , by przeżywać radość Ewangelii, aby jego serce nie uległo znieczuleniu".

- Tak, jak on wtedy, także my dzisiaj możemy powiedzieć: zawsze naprzód - zaakcentował papież, wzbudzając oklaski wiernych.

>>>

Kolejny swiety!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:42, 30 Paź 2015    Temat postu:

Papież upomina duchownych "rzucających oszczerstwa" na bł. abp. Romero

Papież upomina duchownych "rzucających oszczerstwa" na bł. abp. Romero - TIZIANA FABI / AFP

Papież ostro upomniał dziś katolickich duchownych, którzy "rzucali oszczerstwa" na salwadorskiego arcybiskupa Oscara Romero, gdy został zamordowany przy ołtarzu w 1980 r., podczas wojny domowej w Salwadorze. Abp Romero został beatyfikowany w maju 2015 r.

Papież Franciszek mówił o błogosławionym arcybiskupie Oscarze Arnulfo Romero, którego nazwał "wzorowym sługą Bożym" i "ojcem ubogich", na spotkaniu z grupą salwadorskich biskupów i pielgrzymów w Watykanie.
REKLAMA


Wspominając zamordowanego 24 marca 1980 roku arcybiskupa powiedział: - Jako młody wówczas ksiądz byłem świadkiem owych wydarzeń (...) Arcybiskup Romero był zniesławiany, bezczeszczono jego pamięć, a to jego męczeństwo trwało także z winy jego braci w kapłaństwie i episkopatu.

Te próby zniesławienia bardzo opóźniły beatyfikację salwadorskiego arcybiskupa.

Abp Romero potępiał w swych kazaniach represje, jakie stosowało wobec ludności wojsko na początku wojny domowej, która toczyła się w Salwadorze między lewicowym ruchem partyzanckim a ultraprawicowym rządem. Zakończyła się po 13 latach, w 1992 roku. Zginęło w niej 75 000 ludzi.

W uroczystościach beatyfikacyjnych w San Salvadorze w maju tego roku wzięło udział 300 000 wiernych, wśród nich burmistrz miasta Santa Tecla, syn Roberto D'Aubuissona, wysokiego oficera, który według Komisji Prawdy powołanej z inicjatywy ONZ miał wydać rozkaz zamordowania arcybiskupa.

Gdy papież Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Ameryki Środkowej w marcu 1983 roku modlił się klęcząc przy ołtarzu w miejscu, gdzie został zamordowany abp Romero, śmigłowce armii salwadorskiej latały nisko nad świątynią, aby towarzyszący papieżowi dziennikarze nie mogli usłyszeć słów jego modlitwy. Kordon wojska zaś trzymał wiernych w odległości 400 metrów od miejsca, w którym modlił się papież.

Salwadorscy biskupi, których przyjął w piątek papież Franciszek, podziękowali mu za beatyfikację abpa Romero i prosili o jak najszybszą jego kanonizację.

...

Robienie z niego komunisty to naduzycie. Rezimy jak zwykle z wszystkich kto nie z nimi robily komunistow. Stary numer. A papiez go PAMIETA OSOBISCIE!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89109
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 23:03, 13 Paź 2016    Temat postu:

gosc.pl » Wiadomości » Dwa zabójstwa księży w ciągu doby
Dwa zabójstwa księży w ciągu doby

|
KAI |
dodane 13.10.2016 13:20

Sean MacEntee / CC 2.0


W ciągu jednej doby pod koniec ubiegłego tygodnia zamordowano w Brazylii dwóch księży, co czyni z niej kolejny – obok Meksyku i Kolumbii – kraj Ameryki Łacińskiej niebezpieczny dla ludzi Kościoła.

Najpierw, w sobotę 8 października poinformowano o śmierci 37-letniego ks. Francisco Carlosa Barbosy Tenorio, a nazajutrz ujawniono śmierć młodszego od niego o dwa lata ks. João Paulo Nollego. W sumie od początku br. na świecie zginęło dotychczas 28 katolickich pracowników duszpasterskich, w tym 12 kapłanów i 8 sióstr, podczas gdy przez cały ubiegły rok liczba ta wyniosła 22.

Zamordowanie księdza Nollego - proboszcza parafii św. Józefa Oblubieńca w Rondonópolis (218 km od Cuiabá – stolicy stano Mato Grosso w środkowo-zachodniej Brazylii) - wzbudziło szczególne poruszenie w całym kraju, a zwłaszcza tam, gdzie działał. Miejscowe władze oznajmiły, że w związku z tą zbrodnią aresztowano dotychczas cztery osoby, w tym 14-latka, których podejrzewa się o jej popełnienie.

Z dotychczasowych informacji wynika, że martwe ciało kapłana, który najprawdopodobniej został uduszony dzień wcześniej, znaleziono w niedzielę 9 października w Rosa Bororo – dzielnicy Rondonópolis. Policja utrzymuje, że młodzi ludzie, których zatrzymano, przyznali się do zamordowania duchownego, ujawniając przy tym szereg szczegółów ich działań. Głównym powodem zbrodni była „zwykła” próba kradzieży – podała policja. Potwierdzono, że część podejrzanych to narkomani i znaleziono już niektóre przedmioty zrabowane zamordowanemu a sprzedane na miejscowym „pchlim targu”.

O tym, jak bardzo gwałtowna śmierć popularnego i ogólnie lubianego proboszcza wstrząsnęła mieszkańcami miasta, świadczy fakt, że miejscowe władze ogłosiły tam trzydniową żałobę.

Dziennikarka Lucia Capuzzi na łamach włoskiego dziennika katolickiego „Avvenire” podała, że ks. Nolli pomagał narkomanom, „dlatego od początku śledztwo skupiło się na świecie handlarzy narkotykami”. Powtarzające się wystąpienia kapłana przeciw potędze zorganizowanej przestępczości uczyniły z niego człowieka „niewygodnego” dla coraz potężniejszego w całym kraju świata przestępczego.

Źródła bliskie diecezji Rondonópolis-Guiratnga przypomniały w związku z najnowszym zabójstwem kapłana, że w 2015 r. otrzymywał on wielokrotnie poważne pogróżki. Według tych źródeł policja aresztowała trzech młodych ludzi w wieku 16-17 lat, którzy przyznali się, że zamordowali ks. Nollego, aby ukraść mu samochód.

Od początku br. w różnych krajach i częściach świata zamordowano dotychczas 12 kapłanów, 8 sióstr zakonnych, 3 świeckich pracowników Caritas, 4 katechistów i 1 seminarzystę – łącznie 28 ludzi Kościoła. Tymczasem przez cały rok 2015 odnotowano 22 takie przypadki, w 2014 – 23, w 2012 – 12 i w 2011 – 26 morderstw dokonanych na kapłanach i innych pracownikach duszpasterskich. Liczba ofiar przemocy wobec ludzi Kościoła w tym roku jest już najwyższa od 2009 r., gdy popełniono 37 tego rodzaju zbrodni.

...

Kolejni meczennicy. Nie spodziewalibyscie sie ze tam! A jednak. Tam silni sa masoni i bynajmniej nie ma wielkiego przywiazania do Kosciola. To nie Polska.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy