Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Sobory i Synody ...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:21, 18 Paź 2014    Temat postu: Sobory i Synody ...

Orędzie synodu: Kościół musi być otwarty i nie może nikogo wykluczać

W orędziu synodu biskupów na temat rodziny podkreślono, że Kościół musi być otwarty i nie może nikogo wykluczać. Nie zaję­to natomiast żadnego stanowiska wobec omawianej kwestii do­puszczenia do komunii osób rozwiedzionych będących w no­wych związkach. Jeszcze dziś na synodzie ma odbyć się głosowa­nie nad jego obszernym dokumentem końcowym. Nie jest jeszcze jasne, czy zostanie on ujawniony.

"W czasie pierwszego etapu naszej drogi synodalnej dyskutowali­śmy o duszpasterskim towarzyszeniu i o dostępie do sakramen­tów rozwodników w nowych związkach" - napisano w przesła­niu, ogłoszonym w Watykanie.

"Chrystus pragnie, aby jego Kościół był domem z drzwiami otwar­tymi zawsze z gościnnością, bez wykluczania kogokolwiek. Jeste­śmy dlatego wdzięczni pasterzom, wiernym i wspólnotom goto­wym towarzyszyć i brać na swoje barki wewnętrzne i społeczne rany par i rodzin" - głosi orędzie.

Orędzie nadzwyczajnego synodu 190 biskupów z całego świata na temat rodziny i wyzwań duszpasterskich, związanych z ewan­gelizacją, rozpoczynają słowa "uznania i wdzięczności" dla ro­dzin oraz ich świadectwa "wierności, wiary, nadziei i miłości".

"Także my, pasterze Kościoła, urodziliśmy się i wzrośliśmy w ro­dzinach, z różnymi ich historiami i wydarzeniami. Jako księża i biskupi spotkaliśmy i żyliśmy obok rodzin, które opowiedziały nam słowami i pokazały czynami liczne splendory, ale także trudy" - zapewnili ojcowie synodalni.

Następnie podkreślili "wielkie wyzwanie wierności" w miłości małżeńskiej. "Osłabienie wiary i wartości, indywidualizm, zubo­żenie relacji, stres wynikający z szaleńczego pośpiechu, który lek­ceważy refleksję, naznaczają także życie rodzinne" - wskazali uczestnicy dwutygodniowych obrad.

Zwrócili uwagę ma liczne kryzysy małżeńskie, do których "często podchodzi się zbyt pośpiesznie i bez odwagi cierpliwości, weryfi­kacji, wzajemnego przebaczenia, pojednania, a także poświęce­nia". "W ten sposób upadki te prowadzą do nowych relacji, no­wych par, nowych związków i nowych małżeństw tworząc złożo­ne sytuacje rodzinne, problematyczne dla chrześcijańskiego wy­boru" - głosi orędzie.

W dokumencie wskazano na przeżywane przez rodziny trudno­ści ekonomiczne, powodowane przez "perwersyjne systemy" i "fe­tysz pieniądza oraz dyktaturę ekonomii bez oblicza i naprawdę ludzkiego celu". Upokarza to rodziny - ocenili biskupi i położyli nacisk na plagę bezrobocia i dramat rodziców, którzy nie są w stanie zapewnić podstawowych potrzeb swym rodzinom, a także młodych ludzi, narażonych na ryzyko ulegania narkotykom i przestępczości.

Biskupi napisali również: "Myślimy także o kobietach, które do­znają przemocy i są wykorzystywane, o handlu ludźmi, o dzie­ciach i młodzieży - ofiarach nadużyć ze strony tych, którzy mieli ich chronić i zapewnić im wzrost w atmosferze zaufania".

Zgromadzenie biskupów zaapelowało do rządów i organizacji międzynarodowych o krzewienie praw rodziny "dla dobra wspól­nego".

Ojcowie synodalni poprosili wiernych, by podążali razem z nimi oczekując na przyszłoroczne obrady, także poświęcone rodzinie.

Jeszcze dziś na synodzie ma odbyć się głosowanie nad jego obszer­nym dokumentem końcowym. Nie jest jeszcze jasne, czy zostanie on ujawniony. Decyzja należy do papieża Franciszka - przypo­mniał na konferencji prasowej w Watykanie przewodniczący Pa­pieskiej Rady Kultury kardynał Gianfranco Ravasi. Wyjaśnił, że do tej pory Franciszek nie wypowiedział się na ten temat. Dostoj­nik zauważył, że zgodnie ze "stylem" papieża dokumenty są roz­powszechniane.

...

I brawo ! Dobro zwyciezylo ! A szatan szalal z wyciem i przegral ! Tak wygladaja sobory i synody ! Wokol uczestnikow kreca sie tabuny demonow aby zniszczyc ich prace ! To jest ciezka walka bo demony napieraja ostro . W tego nie widzicie oczami ale to jest widoczne rozumowo i duchowo . Ale zwyciestwo mozna osiagnac tylko w walce z wrogiem ! Zycie to walka SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:46, 18 Paź 2014    Temat postu:

Dokument synodu: nie ma analogii między związkami gejów a małżeństwami

W końcowym dokumencie synodu biskupów, ogłoszonym w Watykanie, podkreślono, że nie ma żadnych analogii między związkami homoseksualistów a małżeństwami. Dokument został zaaprobowany w głosowaniu.

Dokument końcowy stwierdza w jednym z wielu punktów: "Nie istnieje żadna podstawa, by upodabniać lub stwierdzić analogie, nawet odległe, między związkami homoseksualnymi a Bożym planem wobec małżeństwa i rodziny".

W dokumencie, czyli Relatio, napisano też: "Mężczyźni i kobiety o skłonnościach homoseksualnych muszą być przyjmowani z szacunkiem i delikatnością".

Podczas synodu dyskutowano o konieczności większego otwarcia wobec homoseksualistów. Włoska prasa twierdziła, że podczas synodu biskupi wyrażali uznanie dla par homoseksualnych. Tezy o "rewolucyjnym otwarciu" wobec gejów - według włoskich mediów - wywołały protest konserwatywnego skrzydła kościelnej hierarchii na synodzie na temat rodziny.

Synod: sprawa komunii dla rozwodników wymaga pogłębienia

Dokument końcowy synodu biskupów na temat rodziny, przyjęty w sobotę wieczorem na forum tego zgromadzenia w Watykanie, stwierdza, że sprawa komunii dla osób rozwiedzionych będących w nowych związkach wymaga dalszego pogłębienia.

"Kwestia musi zostać jeszcze pogłębiona z uwzględnieniem rozróżnienia między obiektywną sytuacją grzechu a okolicznościami łagodzącymi" - podkreśla się w podsumowaniu dwutygodniowych obrad nadzwyczajnego synodu biskupów, zwołanego przez papieża Franciszka.

W sformułowaniu znalazło się odzwierciedlenie wyraźnych kontrowersji i podziałów wśród biskupów na zwolenników obecnie obowiązującej dyscypliny i zakazu dostępu do komunii, a tymi, którzy opowiedzieli się na synodzie za dopuszczeniem ich do sakramentów po odbyciu pokuty.

Papież: byłbym zmartwiony brakiem ożywionej dyskusji na synodzie

Papież Franciszek powiedział w sobotę w przemówieniu na zakończenie synodu biskupów, że martwiłby się, gdyby w jego trakcie nie doszło do ożywionej dyskusji. W ten sposób pierwszy raz odniósł się do licznych kontrowersji i sporów w czasie dwutygodniowych obrad.

- Osobiście byłbym bardzo zaniepokojony i zasmucony, gdyby nie doszło do takich pokus i tych ożywionych dyskusji, do tego poruszenia ducha, gdyby wszyscy się zgadzali albo milczeli w klimacie fałszywego i pogodnego spokoju - wyznał Franciszek zwracając się do uczestników zakończonego zgromadzenia.

Wśród pokus tych papież wymienił "wrogie usztywnienie stanowisk" i "destrukcyjną dobrotliwość", by zamienić "kamień w chleb" i "chleb w kamień".

- Tymczasem widziałem i wysłuchałem, z radością i uznaniem, przemówień i wystąpień pełnych wiary, gorliwości duszpasterskiej i doktrynalnej, mądrości, szczerości, odwagi - dodał Franciszek. Stwierdził, że nigdy w trakcie dyskusji nie zakwestionowano "fundamentalnych praw sakramentu małżeństwa: nierozerwalności, jedności, wierności, prokreacyjności, czyli otwarcia na życie".

...

Tak jest . To jest zwyciestwo ! Kościoła .
Zeby cos bylo dobre musza byc dobre :
a) Srodki
b) Cel
OBIE RZECZY NA RAZ !
Czyli sama troska o grupe nie jest dobra o ile jest to np. grupa przestepcza . Ktos kto im darmo daje lokal wyzywienie transport czyni zlo nie dobro . A gdy jest to np. grupa wedkarzy juz jest to dobre . Podobnie wiernosc idei nie jest jeszcze dobrem bo moze to byc nazizm lub komunizm . Takie ,,cnoty" nie tylko nie sa wzorem ale przestroga . NIE ROBCIE TEGO ! Nie poswiecajcie zycia sluzbie ideologii np. komunistycznej islamistycznej i innej . Nie gincie za nie itp . Podobnie nieporzadek moralny nie moze byc wzorem . Jesli Jezus mowi zabiegajcie o sprawy nieba tak jak ludzie zabiegaja o swoje materialne korzysci to nie jest to zadna pochwala tych materialistow . To jest nagana ze o zle rzeczy dbaja . Nie nasladujcie ich mowi Jezus czyncie ODWROTNIE ! Jest to wzor czego NIE NALEZY robic . Owszem technicznie mozna wzorowac sie na hitlerowskich samolotach konstrukcjach rakietach ale to sa rzeczy . Tym Kosciol sie nie zajmuje . Rzeczy nie maja duszy . Natomiast ludzie tak i tutaj nieporzadek moralny w zadnym wypadku nie moze byc wzorem . Maz ktory zdradza zone z kobieta ktora moze uwielbiac i nie wiem jak sie nia opiekowac nigdy wzorem milosci nie bedzie . To byla by perwersja . Podobnie zlodziej ktory wzorowo dba o pieniadze ktore ukradl nie jest wzorem oszczednosci .
Bo cel nie jest dobry . Podobnie dbalosc o trwalosc zwiazku homo nie jest dobrem zeby nie wiem co dobrego dla siebie robili u podstaw jest zlo . Pielegnowanie zla jest zlem po prostu .
Zreszta pomyslmy prosto . Czyz szatan nie jest wytrwaly ? ciagle aktywny ? czyz nie dazy nieugiecie do swoich celow ? Czyz demony nie dzialaja zgodnie ? Bez klotni ? Itp . mozemy wyliczac ich inteligencje nadludzka . Wszystko u nich jest perfekcyjne . Nieprawdaz ? Czy oni sa wzorem dla katolika ? Absurd . Bo wszelkie dobro OD BOGA wykorzystuja do jednego celu ZŁA ! I moga byc nie wiem jak perfekcyjni zawsze celem jest zlo . Tak samo ludzie w grzechu wszelkie swoje dobro OD BOGA kieruja ku zlu skoro cel jest zly . Roznica jest tylko taka ze ludzie w grzechu moga czynic dobro . Cudzoloznik moze miec wrazliwe serce i wspierac ubogich . Ale to nie ma nic wspolnego z cudzolozeniem . Dobro w wielu nawet dziedzinach nie zmazuje grzechu ciezkiego . Bo to moze tylko Bóg i to TYLKO WTEDY GDY GRZESZNIK CHCE ! Jak nie chce to Bóg ,,nie może" bo wtedy bylby gwalt a Bóg nigdy nie gwalci nawet w dobrym celu .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:47, 27 Paź 2014    Temat postu:

Abp Gądecki: rozwiedzeni nie są wypchnięci z kościoła

Osoby rozwiedzione nie są wypchnięte z kościoła, mogą chodzić do spowiedzi i uczestniczyć w komunii duchowej - powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki.

Abp Gądecki jako jedyny polski reprezentant był uczestnikiem październikowego synodu biskupów na temat rodziny w Watykanie - dzisiaj poinformował dziennikarzy o jego przebiegu.

Jak mówił, podczas synodu podkreślano z jednej strony konieczność niezrywania z dotychczasową nauką kościoła a z drugiej strony pojawiły się głosy by rozważyć, czy osoby po rozwodach i żyjące w nowych związkach cywilnych w pewnych okolicznościach mogłyby odbyć pokutę, zyskać przebaczenie i przyjmować komunię świętą. Jak zaznaczył, chodziło o badanie tej sprawy przypadek po przypadku a nie uznanie jej za zasadę.

Gądecki dodał, że komunię dla rozwiedzionych proponowali duchowni z Niemiec

!!!! DUCHOWNI Z NIEMIEC ? TO ILU ICH BYLO ? Z POLSKI JEDEN ? Niemcy to nie jest kraj katolicki ! PROSZE ABY KOLEJNE SYNODY BYLY REPEREZNTATYWNE ! TO NIE BEDA WYSKAKIWAC ZBOCZONE TEMATY !

i choć nie zyskała ona kwalifikowanej ilości głosów, to wyniki głosowania w tej sprawie "oddają przekonanie, że trzeba jakiś krok do przodu zrobić". Według niego opublikowana w dokumencie roboczym z synodu wzbudziła zainteresowanie wielu osób i zaczęto na ten temat rozmawiać.

Przewodniczący KEP przyznał, że nie głosował za tą propozycją. - Nie wolno za bardzo manipulować przy istocie kościoła - zaznaczył.

W jego przekonaniu osoby rozwiedzione nie są wypchnięte z kościoła, bo "mogą chodzić do spowiedzi, prowadzić życie duchowe, bo chociażby nie dostali rozgrzeszenia, to przecież to wchodzenie w siebie, praca duchowa może się dokonywać" - powiedział.

Dodał, że choć nie mogą uczestniczyć w komunii świętej to mogą to robić w sposób duchowy. Podkreślił, że człowieka należy traktować poważnie, jako osobę dorosłą, podejmującą dorosłe decyzje. Wyjaśnił, że są osoby rozwiedzione, które nie zwierają nowych związków cywilnych i one mogą przystępować do zwykłej komunii. - To jest kwestia wyboru - podkreślił arcybiskup.

Gądecki wyjaśnił, że synod rodziny składa się z dwóch części, pierwsza odbyła się w październiku tego roku, druga odbędzie się w październiku 2015 roku i wówczas będzie w niej uczestniczyć więcej osób, w tym cztery z Polski.

Dodał, że w ciągu tego roku polski kościół musi odnieść się do tekstu relacji z synodu i orędzia wypracowanego na jego zakończenie. Jak mówił, najpierw trzeba zrozumieć o co w tym dokumencie chodzi i poznać opinię wszystkich polskich biskupów. Niezależnie od tego, podkreślił przewodniczący KEP, trzeba stworzyć system wspierania rodziny.

- I małżeństwa mocne i te związki słabe zawsze potrzebują pomocy ze strony kościoła - podkreślił. W tym kontekście mówił o pomocy rodzinom żyjącym w związkach nieformalnych ze strony duchownych, ale też zakonów, różne stowarzyszenia świeckie oraz rodzin katolickich.

Według niego warto też tworzyć w parafiach poradnictwo dla rodzin w pierwszych latach małżeństwa, na wzór poradni przedmałżeńskich.

Abp Gądecki pytany o stosunek synodu do homoseksualistów mówił, że "nikt nie podważał ludzkiej godności osób o tych skłonnościach", jednak kościół

...

Instytucje piszemy z duzej litery . Np. Wojsko Polskie . A jakies wojsko widze ...z malej . Kosciol z malej piszemy gdy oznacza budynek .

w żaden sposób nie widzi możliwości, aby związki osób jednopłciowych stawiać na równi ze związkami kobiety i mężczyzny. Powiedział też, że w przypadku tej grupy trzeba zwrócić uwagę na prawa dziecka, tzn. że musi być ono wychowywane przez mamę i tatę.

III Nadzwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów "Wyzwania duszpasterskie wobec rodziny w kontekście nowej ewangelizacji" odbywało się od 5 do 19 października w Rzymie. W 2015 roku odbędzie się poświęcony temu samemu tematowi synod zwyczajny. W dokumencie końcowym synodu napisano, że nie ma żadnych analogii między związkami homoseksualistów a małżeństwami, ale "mężczyźni i kobiety o skłonnościach homoseksualnych muszą być przyjmowani z szacunkiem i delikatnością". W sprawie komunii dla osób rozwiedzionych będących w nowych związkach oświadczono, że kwestia ta wymaga dalszego pogłębienia.

....

Tak skonczmy z klamstwami o koniecznosci ,,otwarcia Kosciola na ..."
Gdy bredza to wrogowie to rozumiem . Ale tu juz slyszalem taki belkot od uczestnikow tez z Niemiec . Tam maja tradycje herezji olbrzymie . Najbardziej heretycki kraj . Kosciol od dawna jest otwarty . Przed Soborem Watykanskim II mozna bylo tak powiedziec ale po Soborze moga tak mowic tylko chorzy psychicznie badz wrogowie . Kontrowersje to sa ze KOSCIOL ZA BARDZO JEST OTWARTY ! Tzw. lefebrysci . Nie ma po drugiej stronie jakisc antylefebrystow bo po prostu dzis mamy Kosciol mocno przesuniety ku swiatu doczesnemu . To jest fakt oczywisty .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:57, 30 Paź 2014    Temat postu:

Abp Stanisław Gądecki: nie kierujmy się tylko współczuciem

Za moment liberalne media zaczną nas przymuszać do wprowadzenia w Kościele kapłaństwa kobiet - mówi "Rzeczpospolitej" przewodniczący episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki, po powrocie z pierwszej części Synodu w Watykanie.

- To nie był Synod o homoseksualizmie ani też o rozwiedzionych, akcentuje hierarcha. - Był to Synod o małżeństwie i rodzinie będącej tak w sytuacji regularnej, jak i nieregularnej. Zainteresowanie medialne sprawiło, że punkt ciężkości już przed Synodem przeniósł się w kierunku tych dwóch punktów, które mediom liberalnym wydawały się interesujące. I faktycznie niewielu interesowało się Synodem, poza tymi dwoma punktami.

- W odniesieniu do homoseksualistów ten Synod nie wprowadził nic nowego - podkreśla metropolita poznański. - Powiedział o szacunku dla każdego człowieka, a więc także dla homoseksualistów ze względu na ich ludzką godność. Powiedział też, że małżeństwo sakramentalne w żaden sposób nie może być porównywane ze związkiem dwóch osób tej samej płci - zaznaczył abp Gądecki.

- Powiedział wreszcie, że nie tylko dorośli mają swoje prawa, ale mają je także dzieci i ich prawa winny być bardziej eksponowane aniżeli prawa dorosłych. (...). Dziecko ma prawo do wychowania przez mamę i tatę w sposób komplementarny, gdzie aspekt uczuciowy oraz rozumowy łączą się ze sobą. To jest pełne wychowanie - powiedział duchowny.

>>>

Gratulujemy biskupowi jego roli . Tym razem kierowal Duch Święty . Widzieliscie tu ze w Kościele NIE LICZY SIĘ WIĘKSZOŚĆ ! Tylko prawda . JEDEN ! Zastopowal szalenstwo . BRAWO ! Jeden zbawił świat ! Tak dziala Bóg !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:46, 29 Lis 2014    Temat postu:

Finał prac synodalnych na 940-lecie diecezji

Trwający od dwóch lat w Płocku (Mazowieckie) 43. Synod Diecezjalny zakończy się w październiku 2015 r. podczas obchodów jubileuszu 940-lecia tej diecezji, jednej z najstarszych w Polsce. Wcześniej, w marcu, w ramach prac synodalnych zbierze się Synod Młodych.

W sobotę w płockiej katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny odbyła się ostatnia, piąta, robocza sesja plenarna 43. Synodu Diecezjalnego, zainaugurowanego w październiku 2012 r.

Podczas mszy świętej poprzedzającej sesję biskup płocki Piotr Libera, wspominając o jubileuszu 940-lecia diecezji, przypomniał jednocześnie słowa papieża Benedykta XVI, będące hasłem synodu: Gdzie jest Bóg, tam jest przyszłość". - Taką oto porywającą wizję odnowienia, taką nadzieję, wnosi w historię Kościół - podkreślił.

Jak zaznaczył bp Libera, efekty diecezjalnych prac synodalnych, w tym podejmowanej po raz pierwszy w historii tamtejszych synodów tematyki mediów, nowej ewangelizacji i ekumenizmu, będą "trwałym owocem pokolenia katolików Kościoła płockiego przełomu tysiącleci”.

Bp Libera zwrócił uwagę, iż synodalne komisje tematyczne, aktualizując ogromną liczbę obowiązujących dotychczas statutów, instrukcji i regulaminów, stworzyły dokumenty, do których będzie można się odwoływać w przyszłości, choćby podczas katechez o roli Kościoła lokalnego.

W ramach prac 43. Synodu Diecezjalnego w marcu ma obradować Synod Młodych. - Obrady te mają być głosem ludzi młodych z diecezji płockiej. Wypracowane stanowiska zostaną uwzględnione przez synodalną Komisję Główną - powiedziała rzeczniczka diecezji Elżbieta Grzybowska.

Dodała, że na zakończenie obrad 43. Synodu Diecezjalnego w październiku 2015 r. ogłoszona zostanie Księga Synodalna, zawierająca wszystkie wypracowane i przyjęte dokumenty.

Diecezja płocka została utworzona ok. 1075 r. i należy do najstarszych w Polsce. Jak informuje przyjęty przez 43. Synod Diecezjalny dokument, odnoszący się do organizacji i dziedzictwa diecezji, "bezpośrednią okolicznością utworzenia na Mazowszu biskupstwa było przybycie do Polski w 1075 r. legatów papieża Grzegorza VII".

Od XI wieku Płock, będąc stolicą nowej diecezji, był jednocześnie stolicą państwa polskiego, o czym zdecydował panujący wówczas książę Władysław I Herman (1079-1102).

Nowo utworzona diecezja płocka, obejmująca obszar na obu brzegach Wisły, przejęła m.in. część terenów ówczesnej archidiecezji gnieźnieńskiej i diecezji poznańskiej. W ciągu wieków zasięg terytorialny diecezji płockiej ulegał zmianom, m.in. w latach 1243, 1633, 1918 i 1925, a ostatni raz w 1992 r. - do diecezji łomżyńskiej włączono wtedy 31 parafii, 7 do diecezji łowickiej, a jedną do nowej diecezji warszawsko-praskiej.

Przyjmuje się, że pierwszy Synod Diecezjalny został zwołany w Płocku w 1216 r. przez biskupa Getko. Poprzedni, czyli 42. z kolei odbywał się, decyzją biskupa Zygmunta Kamińskiego, późniejszego arcybiskupa metropolity szczecińsko-kamieńskiego, w latach 1987-91. Uroczystego zakończenia ówczesnych obrad synodalnych dokonał papież św. Jan Paweł II podczas wizyty w Płocku w ramach czwartej pielgrzymki do Polski w czerwcu 1991 r.

...

Tak Kosciol w Polsce jest juz ,,od zawsze" .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:31, 10 Gru 2014    Temat postu:

Papież o synodzie biskupów: nie było żadnej prewencyjnej cenzury

Papież Franciszek zapewnił dzisiaj, że nie było żadnej “prewencyjnej cenzury” podczas synodu na temat rodziny. Uczestnikom audiencji generalnej opowiadał o burzliwej chwilami dyskusji biskupów. Zachęcił wiernych do udziału w toczącej się w Kościele dyskusji.

Cenzura, dodał papież w przemówieniu w czasie spotkania na Placu świętego Piotra, "byłaby złą rzeczą".

Franciszek relacjonując wiernym październikowy synod, w związku z już rozpoczętymi przygotowaniami do następnego w przyszłym roku, odniósł się do polemiki z udziałem części hierarchów i komentatorów, których zdaniem podczas debaty na temat sytuacji rozwodników i homoseksualistów doszło do podważenia nauczania Kościoła.

- Nikt nie podał w wątpliwość doktryny - zapewnił papież. Podkreślił, że „nie tknięto" takich kwestii, jak nierozerwalność małżeństwa, wierność, otwartość na życie.

Następnie położył nacisk na to, że w duchu "przejrzystości" opublikowano wszystkie dokumenty z obrad zgromadzenia biskupów. Jak wiadomo, pierwszy z nich, czyli wstępna relacja wywołała protesty niektórych dostojników, gdyż ich zdaniem we fragmentach o dyskusji można było odnaleźć odejście od nauczania Kościoła.

Franciszek stwierdził, że wierni mogą zapytać o to, czy ojcowie synodalni się kłócili. - Nie wiem, czy się kłócili, ale ostro się wypowiadali, to prawda, to jest wolność Kościoła - mówił. Papież przypomniał, że jego obecność była gwarantem wolności wypowiadania się.

- Synod to nie parlament, reprezentuje Kościół, ale jego struktura nie jest parlamentarna - wyjaśnił Franciszek. Zgromadzenie opisał jako "chronione miejsce, w którym może działać Duch Święty".

Następnie podziękował mediom za uwagę, jaką poświęciły pracom synodu i za wiele informacji na jego temat. Franciszek zażartował, odnosząc się do klimatu części relacji, że media często stosują styl znany z "kroniki sportowej". Jak to ujął, "są dwie drużyny, konserwatyści i postępowcy".

Zwracając się do Polaków papież pozdrowił rodziny, a następnie dodał: "Niech adwentowe oczekiwanie narodzin Zbawiciela będzie dla was czasem refleksji i nadziei".

- Wzorem Świętej Rodziny przygotujcie wasze serca i domowe wspólnoty, by godnie przyjąć Chrystusa. Niech spotkanie z Nim w dniu Jego narodzin umocni waszą jedność małżeńską, wierność i otwartość dla życia - powiedział Franciszek.

W audiencji na placu uczestniczył prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak. Po audiencji papież spotkał się z szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde.

>>>

TAK ZAPAMIETAJCIE TO SOBIE ! KOSCIOL TO NIE PANSTWO A SYNODY CZY SOBORY TO NIE PARLAMENTY !
Nic nie moga zmienic . Zajmuja sie TYLKO kwestiami organizacyjnymi . ZASADY USTALIL BÓG I SA NIEZMIENNE !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 9:42, 24 Cze 2015    Temat postu:

Dokument Watykanu na synod o rodzinie: otworzyć się na rozwiedzionych

Watykan - Thinkstock

Postulat otwarcia na rozwodników w nowych związkach zawarto w dokumencie roboczym na jesienny synod biskupów na temat rodziny. Mowa w nim o "wspólnej zgodzie" co do potrzeby rozwiązania tej sprawy. Potwierdzono linię ostrożności w kwestii homoseksualistów.

Synod pod hasłem "Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym" odbędzie się w Watykanie w dniach 4-25 października. W ogłoszonym dzisiaj w Watykanie dokumencie (Instrumentum laboris) podkreślono w odniesieniu do osób rozwiedzionych, które zawarły ponowne związki cywilne, że istnieje „wspólna zgoda co do hipotezy drogi pojednania bądź pokuty pod kierunkiem biskupa” oraz wypracowania przez Kościół "jasnych wskazówek" duszpasterskich po to, aby wierni znajdujący się w "szczególnych sytuacjach" nie czuli się dyskryminowani.
REKLAMA


Brak jasnej linii - przyznano - przyczynia się do podziałów i zagubienia oraz prowadzi do "bolesnych cierpień" tych, których małżeństwa rozpadły się i którzy niekiedy czują się "niesłusznie osądzani". Jak głosi dokument, sytuacja osób rozwiedzionych w nowych związkach wymaga podejścia pełnego "wielkiego szacunku" oraz unikania języka i postaw wywołujących poczucie dyskryminacji. Należy przy tym dążyć - dodano - do ich coraz większej integracji ze wspólnotą chrześcijańską, a to oznacza między innymi szczególną troskę o ich dzieci.

Próba otwarcia wobec osób rozwiedzionych?

W tekście, który będzie podstawą do dyskusji biskupów na synodzie, zwrócono uwagę na wyraźnie zaznaczone podczas zeszłorocznych obrad różnice stanowisk w sprawie osób rozwiedzionych i na podziały wokół propozycji dopuszczenia ich do sakramentu komunii. "Ewentualne dopuszczenie do sakramentów powinno zostać poprzedzone przez drogę pokutną pod kierunkiem biskupa diecezjalnego. Należy kwestię tę pogłębić" - czytamy w dokumencie przygotowującym obrady, który bierze pod uwagę możliwość takiego rozwiązania.

Watykaniści interpretują te stwierdzenia jako gotowość podjęcia, choć nie bez ostrożności i zastrzeżeń, próby otwarcia wobec osób rozwiedzionych, które są w nowych związkach. Popiera to część hierarchii kościelnej przy silnym sprzeciwie bardziej konserwatywnych kół, co wyraźnie zaznaczyło się podczas zeszłorocznych obrad. Powstał wtedy front biskupów twierdzących, że propozycja dopuszczenia rozwodników do komunii to chęć odejścia od nauczania Kościoła, przede wszystkim zaś Jana Pawła II.

Położono nacisk na potrzebę diecezjalnych "projektów duszpasterskich" dla "rodzin, w których żyją osoby ze skłonnościami homoseksualnymi". Podejście do osób i związków homoseksualnych to druga delikatna kwestia, która podzieliła ojców synodalnych podczas obrad na jesieni 2014 roku. Także przed następnymi obradami potwierdzono w tekście roboczym linię ostrożności. Dokument nie wyszedł poza postulowaną już wcześniej postawę szacunku oraz delikatności i troski duszpasterskiej.

Szacunek dla każdej osoby

Przypomniano natomiast nauczanie Kościoła, głoszące, że "nie istnieje żadna podstawa do tego, by upodobnić lub tworzyć analogie, nawet dalekie, między związkami homoseksualnymi a planem Bożym wobec małżeństwa i rodziny". W stosunku do osób homoseksualnych "należy unikać wszelkiej dyskryminacji" - dodał Kościół. "Powtarza się, że każda osoba, niezależnie od swych skłonności homoseksualnych, musi być szanowana w swej godności i przyjmowana z wrażliwością i delikatnością, zarówno w Kościele, jak i społeczeństwie" - głosi tekst.

Temu postulatowi towarzyszy zarazem zastrzeżenie: "Całkowicie niedopuszczalne jest to, by duszpasterze Kościoła doświadczali presji w tej materii i by instytucje międzynarodowe uzależniały pomoc finansową dla biednych państw od wprowadzenia przepisów ustanawiających »małżeństwo« między osobami tej samej płci".

We wprowadzeniu do dokumentu przypomniano, że po nadzwyczajnym synodzie na temat rodziny na jesieni zeszłego roku, a przed tegorocznym zgromadzeniem biskupów papież Franciszek zalecił Kościołowi znalezienie "konkretnych rozwiązań dla wielu trudności i niezliczonej liczby wyzwań, jakim muszą stawić czoło rodziny". Jednocześnie - głosi dokument - do refleksji włączeni zostali wszyscy wierni za sprawą papieskich audiencji generalnych, których tematem jest rodzina.

Nierozerwalność małżeństwa jako "dar i zadanie"

Rodzina jako "łono radości i prób, głębokich uczuć i niekiedy zranionych relacji" jest "szkołą człowieczeństwa" i niezbywalnym fundamentem życia społecznego - podkreślono. Dodano też, że mimo sygnałów na temat kryzysu rodziny w kontekście "globalnej wioski" pragnienie jej pozostaje żywe. Zwrócono jednocześnie uwagę na niespotykane wcześniej "osłabienie i kruchość" rodziny z powodu "kryzysu kulturowego i społecznego". Cały Kościół zachęca się do działań, by przezwyciężyć w młodych ludziach strach przed zawieraniem związków małżeńskich.

W dokumencie roboczym zawarty został apel o politykę prorodzinną oraz ostrzeżenie, że społeczne wykluczenie jeszcze bardziej osłabia rodzinę i staje się "poważnym zagrożeniem dla godności jej członków". Nierozerwalność małżeństwa przedstawia się jako "dar i zadanie".

Zadaniem dla biskupów jest zaś głoszenie chrześcijańskiego orędzia językiem, który budzi nadzieję i optymizm, jest jasny i „nie moralizuje, nie ocenia i nie kontroluje”. Musi być zarazem wrażliwy na sytuację poszczególnych osób.

...

Zwracam uwagę na język ,,otworzyć się na rozwiedzionych". Czytaja to media które nie mają żadnego pojęcia o Kościele i wnioskują że Kościół jest zamknięty na nich. Absurd ale trudno ich winić. Trzeba sensownie formułować postulaty.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:04, 21 Wrz 2015    Temat postu:

Biskupi polscy: rodzina najcenniejszym dobrem ludzkości

Biskupi polscy: rodzina najcenniejszym dobrem ludzkości - Shutterstock

Małżeństwo i rodzina są jednymi z najcenniejszych dóbr ludzkości i powinna być otoczona szczególną opieką - głosi stanowisko biskupów polskich przed XIV Zwyczajnym Zgromadzeniem Ogólnym Synodu Biskupów.

Biskupi podkreślili, że w Polsce jest wiele zdrowych rodzin, które każdego dnia są wierne swemu powołaniu; ludzi, którzy każde dziecko witają z modlitwą, radością, a życie jest dla nich święte - od poczęcia do naturalnej śmierci.
REKLAMA


Biskupi przypomnieli ewangeliczne przesłanie "co Bóg złączył tego człowiek niech nie rozdziela", podkreślając, że małżeństwo sakramentalne, jest - ze swojej istoty - nierozerwalne. Dodali, że w Kościele Katolickim, nie ma rozwodów ani procesów, które prowadzą do rozwodów.

"Są tylko procesy, podczas których orzeka się indywidualnie, czy dane małżeństwo zostało zawarte ważnie, czy też nie. Wszyscy powinni wystrzegać się mentalności rozwodowej" - czytamy w stanowisku biskupów.

Nawiązali też do dyskusji na temat komunii św. dla osób rozwiedzionych i pozostających w powtórnych związkach cywilnych. Biskupi podkreślili, że niezmienne pozostaje nauczanie Kościoła, że przystępując do komunii "trzeba trwać w łasce uświęcającej" - czyli, zrezygnować z grzechu.

Dzisiaj w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski stanowisko polskiego Kościoła zaprezentowali delegaci na XIV Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów. Synod, zwołany przez papieża, dotyczy rodziny i jej roli w Kościele i świecie współczesnym. Polskimi delegatami na synod są arcybiskupi Stanisław Gądecki i Henryk Hoser oraz biskup Jan Wątroba.

Synod pod hasłem "Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym" odbędzie się w Watykanie w dniach 4-25 października, a więc rok po poprzednim nadzwyczajnym zgromadzeniu biskupów poświęconym tej tematyce. Wtedy doszło do bardzo ostrego konfliktu wokół najbardziej kontrowersyjnych kwestii, czyli propozycji dopuszczenia osób rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach, do komunii, a także większego otwarcia wobec par homoseksualnych. Obrady zakończyły się bez porozumienia w kluczowych w sprawach, w atmosferze podziałów między dwiema frakcjami ojców synodalnych, które media nazwały „postępowcami” i „konserwatystami”. Ci pierwsi wskazywali: najpierw człowiek, potem doktryna. Drudzy zaś argumentowali, że doktryna Kościoła jest nietykalna.

Istotny wpływ na przebieg debaty miał przewodniczący episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki, który już po pierwszym tygodniu obrad mówił, że odchodzi się od nauczania Jana Pawła II. Pojawiają się zaś, dodał, ślady "antymałżeńskiej ideologii".

O tym, że debata wokół najbardziej kontrowersyjnych i budzących największe zainteresowanie kwestii jest wciąż otwarta świadczy opublikowany w czerwcu przez Watykan dokument roboczy na jesienny synod. W obszernej publikacji, która będzie podstawą dyskusji biskupów, powtórzono głoszony przez część hierarchii postulat otwarcia na rozwodników w nowych związkach. Mowa jest o "wspólnej zgodzie" co do potrzeby rozwiązania tej sprawy. Potwierdzona została też linia ostrożności wobec związków homoseksualnych. Katechizm Kościoła Katolickiego uważa, że akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są „nieuporządkowane.

...

Kosciol zawsze po stronie normalnosci przeciw obledowi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:59, 24 Paź 2015    Temat postu:

Watykan: apel synodu biskupów o powstrzymanie przemocy


Uczestnicy kończącego się w Watykanie synodu na temat rodziny wystosowali w orędziu apel o położenie kresu przemocy na Bliskim Wschodzie, w Afryce i na Ukrainie. Pokoju, podkreślili, nie narzuca się siłą, lecz zaprowadza na mocy decyzji politycznych.

W przesłaniu ogłoszonym w ostatnim dniu obrad, ojcowie synodalni wyrazili bliskość i solidarność z rejonami wstrząsanymi konfliktami i zapewnili o swej modlitwie za nie.
REKLAMA


- Nasze głosy przyłączają się do wołania tylu niewinnych: dość przemocy, dość terroryzmu, dość zniszczenia, dość prześladowań. Niech natychmiast skończy się wrogość i handel bronią - głosi orędzie.

Wiele miejsca poświęcono w nim sytuacji rodzin na Bliskim Wschodzie podkreślając: "Od lat z powodu krwawych konfliktów są one ofiarami niewypowiedzianych okrucieństw. Warunki ich życia jeszcze bardziej pogorszyły się w ostatnich miesiącach i tygodniach".

- Użycie broni masowego zniszczenia, fala zabójstw, ścinanie głów, porwania, handel kobietami, zaciąganie dzieci do wojska, prześladowania z powodu wiary czy przynależności etnicznej, niszczenie miejsc kultu i dziedzictwa kultury oraz niezliczone akty okrucieństw zmusiły tysiące rodzin do ucieczki z własnych domów i szukania schronienia gdzie indziej, często w warunkach skrajnej tymczasowości - napisali biskupi z całego świata.

Zauważyli, że w tej dramatycznej sytuacji na Bliskim Wschodzie dochodzi do stałego łamania fundamentalnych zasad godności ludzkiej oraz pokojowej, zgodnej koegzystencji między ludźmi i narodami, najbardziej podstawowych praw oraz międzynarodowego prawa humanitarnego.

- Pokoju na Bliskim Wschodzie należy szukać nie za pomocą narzuconych siłą rozwiązań, ale dzięki decyzjom politycznym szanującym specyfikę kulturową i religijną poszczególnych narodów - zaznaczono w przesłaniu synodu.

Są w nim też słowa wdzięczności dla Jordanii, Libanu, Turcji i licznych państw europejskich za przyjęcie uchodźców.

Następnie uczestnicy synodu zaapelowali do wspólnoty międzynarodowej o to, by "odłożyła na bok swoje partykularne interesy" i w dążeniu do rozwiązania konfliktów zdała się na narzędzia dyplomacji, dialogu i prawa międzynarodowego.

Przywołano apel papieża Franciszka wystosowany przez niego z Jerozolimy, by nikt nie stosował przemocy w imię Boga.

- Jesteśmy przekonani, że pokój jest możliwy i że można powstrzymać przemoc, która w Syrii, Iraku, Jerozolimie i w całej Ziemi Świętej, dotyka każdego dnia coraz więcej rodzin i niewinnych cywilów oraz pogarsza kryzys humanitarny. Pojednanie jest owocem braterstwa, sprawiedliwości, szacunku i przebaczenia - napisali biskupi.

W dalszej części orędzia mowa jest o zaniepokojeniu sytuacją w innych częściach świata, zwłaszcza w Afryce i na Ukrainie, a także o pragnieniu, aby i tam rodziny mogły żyć w sposób godny i spokojny.

...

Tak. Trzeba podkreslic zaslugi krajow Bliskiego Wschodu ktore utrzymuja uchodzcow. Zwlaszacza Liban. Ich nagroda w niebie jest wielka...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:39, 24 Paź 2015    Temat postu:

Synod zakończony. Papież: nie jest rolą Kościoła wydawanie wyroków
akt. 24 października 2015, 19:52
W przemówieniu na zakończenie synodu biskupów na temat rodziny papież Franciszek powiedział, że "pierwszym obowiązkiem Kościoła nie jest wydawanie wyroków i rzucanie klątw, ale głoszenie miłosierdzia Bożego, wezwanie do nawrócenia, prowadzenie do zbawienia". Jak podał na Twitterze rzecznik niemieckiej grupy, wszystkie punkty dokumentu podsumowującego obrady synodu zostały zaaprobowane w głosowaniach większością 2/3 głosów. Przeszedł także - jednym głosem- kontrowersyjny punkt, dotyczący osób rozwiedzionych.

Synod - oświadczył papież w sobotę wieczorem, zamykając obrady - pozwolił nam lepiej zrozumieć, że prawdziwymi obrońcami doktryny nie są ci, którzy bronią litery prawa, ale ducha, nie idee, ale człowieka, nie formuły, ale bezinteresowną miłość Boga i jego przebaczenie".

Franciszek wyraził przekonanie, że na obradach nie popadnięto w relatywizm ani w "demonizowanie innych".

Głosowania nad kolejnymi punktami dokumentu końcowego trwało od popołudnia. Dokument został następnie przekazany papieżowi.

Kontrowersyjny punkt dokumentu synodu na temat rozwodników otrzymał w głosowaniu spośród 94 paragrafów najwięcej głosów sprzeciwu, ale zdobył poparcie dwóch trzecich biskupów dzięki przewadze jednego głosu. Został zaaprobowany tak, jak 93 inne punkty.

W punkcie tym, określanym ogólnie jako kwestia dostępu do komunii, mowa jest o powierzeniu duszpasterzom obowiązku "rozeznania", czyli analizy i oceny sytuacji w poszczególnych przypadkach osób rozwiedzionych w nowych związkach.

Watykan podał, że ten najbardziej sporny punkt poparło 178 ojców synodalnych, a przeciw głosowało 80. Aby uzyskać poparcie dwóch trzecich potrzeba było 177 głosów.

...

I macie kolejny przyklad . Jaki jest tytul?

Papież: nie jest rolą Kościoła wydawanie wyroków

???? Absurd szalenstwo! Wielu ludzi niestety czyta tylko tytul i leci dalej. I taką to ,,wypowiedz" zapamieta. A co powiedzial papiez?

"pierwszym obowiązkiem Kościoła nie jest wydawanie wyroków i rzucanie klątw, ale głoszenie miłosierdzia Bożego, wezwanie do nawrócenia, prowadzenie do zbawienia"

...

Pierwszym obowiazkiem nie jest wydawanie wyrokow.
ALE DRUGIM JEST!
Papiez ktory by oswiadczyl ze rola Kosciola NIE JEST wydawanie wyrokow szykowal by sobie pieklo. To bylaby straszna herezja. KOMU ODPUSCICIE BEDZIE ODPUSZCZONE KOMU ZATRZYMACIE BEDZIE ZATRZYMANE! TO JEST WYDAWANIE WYROKOW! I ONO JEST DRUGIM OBOWIAZKIEM! PIERWSZYM JEST MILOSIERDZIE!

...

Na szczescie to ignorancja. Autor ,,chcial dobrze" podkreslic jaki dobry jest Franciszek. Niestety nie rozumie o co chodzi w Kosciele. Nikt nie ma pretensji to nie byl grzech tylko nieumiejetnosc. Po prostu cytujcie dokladnie. Sprawy Kosciola sa trudne bo to madrosc Boga. W ogole nie na rozum czlowieka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:14, 25 Paź 2015    Temat postu:

Abp Hoser po zakończeniu synodu: żadnych zmian w nauce Kościoła nie ma

abp Henryk Hoser - Adam Stępień / Agencja Gazeta

Bez przełomu, ale z deklaracją większego zrozumienia dla rozwiedzionych. Biskupi przyjęli dokument końcowy synodu o rodzinie w Kościele i świecie współczesnym. By zaczął obowiązywać, musi go jeszcze podpisać papież.

Biskupi wzywają do większej wyrozumiałości dla rozwodników, którzy nie postępują zgodnie z nauczaniem Kościoła. Księża mają im pomagać zrozumieć powagę sytuacji, ale tam, gdzie dojdzie się do przekonania, że konkretna osoba nie ponosi odpowiedzialności za swoją sytuację, zostanie jej udzielona zgoda na przystępowanie do sakramentów, w tym do komunii. Ten zapis przeszedł zaledwie jednym głosem.
REKLAMA


Jak podkreśla arcybiskup Henryk Hoser, żadnych zmian w nauce Kościoła nie ma. - Nie pojawiło się nic ponad to, co już wcześniej zaproponował Jan Paweł II. Niektórzy uważają, że to rozeznawanie da możliwości stosowania wyjątków, ale tak nie będzie - uważa arcybiskup.

Wyjątki w Kościele są stosowane, ale tylko w Prawie Kanonicznym, tymczasem to jest nauczanie samego Jezusa. - Bez podpisu papieża przyjęty przez biskupów dokument to jeszcze nie nauka Kościoła - podkreśla arcybiskup. Liczy on na to, że papież wydając ten akt doprecyzuje kwestie rozeznawania sytuacji rozwiedzionych.

Sam Franciszek przyznał, że podczas synodu nie znaleziono wyczerpujących rozwiązań dla wszystkich trudności i wątpliwości, które są wyzwaniem i zagrożeniem dla rodziny. O 10:00 papież będzie przewodniczył w Watykanie mszy na zakończenie tego zgromadzenia.

...

Oczywiscie to nie chodzilo o sensacje zeby budzic szum. To sa powazne sprawy nie szoł.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 13:39, 25 Paź 2015    Temat postu:

Papież po zakończeniu synodu: dziś jest czas miłosierdzia
25 października 2015, 11:50
Papież Franciszek powiedział podczas mszy na zakończenie synodu biskupów na temat rodziny, że odpowiedzią ludzi Kościoła powinno być miłosierdzie. Apelował o wrażliwość wobec problemów i ran ludzi.

- Oto, do czego wezwani są uczniowie Jezusa, również dzisiaj, zwłaszcza dzisiaj: pozwolić człowiekowi na kontakt ze współczującym miłosierdziem, które zbawia - podkreślił Franciszek.

- Kiedy wołanie ludzkości staje się jeszcze silniejsze - dodał - nie ma innej odpowiedzi jak przyjąć słowa Jezusa i przede wszystkim naśladować jego serce.

Papież wskazywał, że ubóstwo i konflikty "są dla Boga okazją do miłosierdzia".

Przypomniał, że Ewangelia przestrzega tych, którzy podążają za Jezusem, przed "głuchotą i ślepotą" wobec problemów innych. - Może to grozić i nam: w obliczu nieustających problemów lepiej iść naprzód nie pozwalając sobie przeszkodzić - zauważył.

Taka postawa sprawia, stwierdził Franciszek, że zatraca się zdolność otwarcia serca, zdziwienie, wdzięczność oraz entuzjazm i można stać się "przyzwyczajonym do łaski". W ten sposób można oddalić się od tych, którzy są "poranieni"- zaznaczył.

Następnie ocenił: - To jest pokusa duchowości mirażu; możemy iść przez pustynie ludzkości nie widząc tego, co jest naprawdę, lecz to, co my chcielibyśmy zobaczyć; jesteśmy w stanie budować wizje świata, ale nie akceptujemy tego, co Pan stawia nam przed oczami.

Wiara, która zakorzenia się w życiu ludzi, jest "jałowa" i "tworzy kolejne pustynie" - uważa papież.

Jako drugą pokusę wskazał "wiarę według schematu" i tak ją opisał: - Możemy podążać z ludem Bożym, ale mamy już naszą marszrutę, w której jest wszystko: wiemy, gdzie iść i ile nam to zabierze czasu.

To zaś oznacza, podkreślił, że według nas "wszyscy powinni uszanować nasz rytm i każdy, kto jest niewygodny, przeszkadza nam". Tacy ludzie, ostrzegł Franciszek, tracą cierpliwość i napominają wszystkich, którzy im przeszkadzają lub im nie dorównują; twierdzą, że trzeba ich wykluczyć.

- Jednak Jezus chce włączać, zwłaszcza tych, którzy znajdują się na marginesie i do Niego wołają - powiedział papież.

Dziękował uczestnikom synodu za udział w poszukiwaniu dróg, "aby głosić tajemnicę miłości rodziny". Apelował, by nigdy nie dali się przyćmić przez pesymizm i grzech, ale by dostrzegali "chwałę Boga jaśniejącą w człowieku".

Synod zakończył się w sobotę przyjęciem większością dwóch trzecich głosów 94 punktów dokumentu podsumowującego obrady. Największe zainteresowanie wywołały paragrafy dotyczące sytuacji rozwodników w Kościele i możliwości dopuszczenia tych będących w nowych związkach do komunii. Choć, jak się zauważa, nie doszło do przełomu, są tam sformułowania wskazujące na otwarcie drzwi przed nimi. Pojawiło się tam stwierdzenie, iż każdy konkretny przypadek wymaga indywidualnego "rozeznania", ponieważ nie można zrównać sytuacji wszystkich osób rozwiedzionych. Nie ma zatem generalnej reguły, ale mówi się o możliwości rozpatrzenia poszczególnych przypadków rozwodników.

Relacja końcowa przeznaczona jest dla papieża, do którego należą decyzje oraz publikacja dokumentu na temat duszpasterstwa rodzin.

Na synodzie polski Kościół reprezentowali: przewodniczący episkopatu arcybiskup Stanisław Gądecki, arcybiskup Henryk Hoser i biskup Jan Wątroba.

...

Nauczanie Kosciola nie podlega zmianie A POGLEBIENIU! CORAZ LEPIEJ ROZUMIEMY CO MOWIL JEZUS! Np. kiedys prostacko Krzyzacy nawracali sila rzekomo ,,dla dobra pogan" teraz zrozumielismy ze trzeba wylacznie dobrowolnie. Tylko dobrowolnie znaczy prawdziwie. ALE NADAL NIEZMIENNIE TRZEBA NAWRACAC! I TO NIGDY SIE NIE ZMIENI!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:21, 25 Paź 2015    Temat postu:

Czaczkowska: synod potwierdził naukę Kościoła nt. rodziny i małżeństwa


Kończący się w niedzielę synod potwierdził nauczanie Kościoła nt. rodziny i małżeństwa. Otworzył jednak "pole do interpretacji" ws. dopuszczenia do Eucharystii osób rozwiedzionych, które żyją w niesakramentalnych związkach - uważa publicystka wykładowca UKSW dr Ewa K. Czaczkowska.

Jej zdaniem synod podkreślił jedność i nierozerwalność sakramentalnego małżeństwa, jednocześnie wiele miejsca poświęcił uwrażliwieniu duchownych, i całej wspólnoty kościelnej, na sytuację osób po rozwodzie żyjących w związkach niesakramentalnych.
REKLAMA


Większością dwóch trzecich głosów na synodzie biskupów na temat rodziny zaaprobowano w głosowaniach w sobotę wszystkie 94 punkty relacji końcowej. Aprobatę dwóch trzecich zdobył m.in. przewagą tylko jednego głosu, budzący największe kontrowersje punkt dotyczący "rozeznawania sytuacji" osób rozwiedzionych żyjących w nowych związkach. Kwestię tę zostawiono do rozpoznania przez duszpasterzy.

- Skoro dwie strony debaty na temat ewentualnego dopuszczenia do Eucharystii osób rozwiedzionych żyjących w związku niesakramentalnych wychodzą z synodu zadowolone, to może oznaczać, że dokument otwiera pole do interpretacji – oceniła Czaczkowska.

Dlatego dla ucięcia spekulacji potrzebny będzie jasny głos papieża Franciszka - dodała.

Dodała, że biskupi na synodzie nie po raz pierwszy zajmowali się tą kwestią. O potrzebie rozróżnienia sytuacji małżonka, który został porzucony i osoby, która świadomie rozbiła i porzuciła rodzinę pisał w adhortacji apostolskiej w 1981 roku Familiaris consortio Jan Paweł II, podkreślając jednak, że warunkiem dopuszczenia do Eucharystii osób w powtórnych związkach jest życie w tzw. białym małżeństwie. Tego stwierdzenia w cytowanej przez obecny synod wypowiedzi Jana Pawła II zabrakło.

Synod dużo miejsca poświęcił także potrzebie rozwijania duszpasterstwa i uwrażliwienia duchownych na sytuację osób żyjących w związkach niesakramentalnych – dodała publicystka.

...

Zyjacy w cudzoloznych zwiazkach lamia 6 przykazanie. To grzech ciezki. Tu nie ma zadnej ,,interpretacji". Nie chcesz grzechu przestan cudzolozyc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:55, 25 Paź 2015    Temat postu:

Abp Gądecki: synod przypomniał nauczanie Jana Pawła II


Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki powiedział, że synod biskupów na temat rodziny przypomniał nauczanie Jana Pawła II. Metropolita poznański podkreślił, że osoby rozwiedzione nie są wykluczone z Kościoła.

Arcybiskup Gądecki poproszony w Rzymie o komentarz do zakończonych w sobotę trzytygodniowych obrad oświadczył: "Synod przypomniał nauczanie świętego Jana Pawła II, mówiące między innymi o tym, że osoby rozwiedzione, żyjące w ponownych związkach cywilnych – choć nie przystępują do komunii Świętej – nie są wykluczone z Kościoła".
REKLAMA


- Dlatego zapraszamy wszystkich do regularnego uczestnictwa w Eucharystii, do czytania Pisma Świętego, modlitwy i wychowania dzieci w wierze oraz zaangażowania w życie parafii i wspierania dzieł miłosierdzia - dodał przewodniczący polskiego Episkopatu.

Zauważył następnie: "Warto przy tej okazji pamiętać, że synod jest głosem doradczym dla papieża, a nie prawodawczym". Abp Gądecki podkreślił, że wyraźnie mówi o tym Kodeks Prawa Kanonicznego.

W dokumencie końcowym zgromadzenia 270 biskupów, którego wszystkie 94 punkty zostały przyjęte w głosowaniach większością dwóch trzecich głosów, powołano się na słowa Jana Pawła II z adhortacji apostolskiej "Familiaris consortio".

Przypomniano, że polski papież stworzył kryterium, które "pozostaje podstawą oceny takich sytuacji". Przywołane zostały słowa Jana Pawła II z jego adhortacji apostolskiej "Familiaris consortio" z 1981 roku: "Niech wiedzą duszpasterze, że dla miłości prawdy mają obowiązek właściwego rozeznania sytuacji. Zachodzi bowiem różnica pomiędzy tymi, którzy szczerze usiłowali ocalić pierwsze małżeństwo i zostali całkiem niesprawiedliwie porzuceni, a tymi, którzy z własnej, ciężkiej winy zniszczyli ważne kanonicznie małżeństwo".

Jan Paweł II cytowany w tym paragrafie napisał też: "Są wreszcie tacy, którzy zawarli nowy związek ze względu na wychowanie dzieci, często w sumieniu subiektywnie pewni, że poprzednie małżeństwo, zniszczone w sposób nieodwracalny, nigdy nie było ważne".

W podsumowaniu obrad podkreślono następnie: "Zatem zadaniem kapłanów jest towarzyszenie osobom, których to dotyczy, na drodze rozeznania zgodnie z nauczaniem Kościoła i wskazówkami biskupa. W tym procesie przydatne będzie zrobienie rachunku sumienia poprzez moment refleksji i skruchy".

"Rozwiedzeni w nowych związkach powinni zadać sobie pytanie, jak postępowali wobec swoich dzieci, kiedy związek małżeński wszedł w fazę kryzysu; czy były próby pojednania; jaka jest sytuacja porzuconego partnera; jakie konsekwencje ma nowy związek dla reszty rodziny i wspólnoty wiernych; jaki przykład daje on młodym ludziom, przygotowującym się do małżeństwa" - głosi dokument.

Jest też w nim mowa o tym, że "szczera refleksja może umocnić ufność w miłosierdzie Boże, którego nie odmawia się nikomu".

"Mimo utrzymania normy ogólnej, konieczne jest uznanie, że odpowiedzialność wobec określonych działań czy decyzji nie jest taka sama we wszystkich przypadkach. Rozeznanie duszpasterskie, także biorąc pod uwagę sumienie uczciwie ukształtowane przez osoby, musi wziąć na siebie te sytuacje. Również konsekwencje czynów dokonanych nie są koniecznie jednakowe we wszystkich przypadkach" - konstatuje się w najbardziej kontrowersyjnym punkcie relacji na temat rozwodników.

Jest on interpretowany jako dowód większego zrozumienia dla rozwodników i gotowość do przeanalizowania i oceny konkretnych przypadków i ich sytuacji.

W trakcie synodu abp Gądecki powiedział dziennikarzom na konferencji w watykańskim biurze prasowym, że Episkopat Polski wyklucza możliwość dopuszczenia do komunii osoby rozwiedzionej będącej w nowym związku, której poprzedni małżonek - jak podkreślił - żyje.

...

Tym razem Polacy nie przegapili.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:02, 24 Lis 2016    Temat postu:

gosc.pl » Wiadomości » Synod Biskupów 2018 poprzedzi ankieta wśród młodzieży
Synod Biskupów 2018 poprzedzi ankieta wśród młodzieży

|
KAI |
dodane 24.11.2016 07:55

Brzegi k. Krakowa, 30.07.2016. Czuwanie młodzieży na Campus Misericordiae
Agnieszka Otłowska /Foto Gość


Przygotowując Synod Biskupów w 2018 roku pod hasłem „Młodzież, wiara i powołanie” Watykan po raz kolejny planuje przeprowadzenie ankiety. Katalog pytań stanowić będzie część dokumentu przygotowawczego, który uchwaliła Rada Synodalna na posiedzeniu 21 i 22 listopada w Watykanie pod przewodnictwem Franciszka. Delegatem z Europy Środkowej w Radzie Synodalnej jest arcybiskup Wiednia kard. Christoph Schönborn.

Dokument przygotowawczy jest dziełem Sekretariatu Generalnego Synodów Biskupów we współpracy z ekspertami. Zostanie on następnie rozesłany do wszystkich konferencji biskupich, diecezji i instytucji kościelnych. Według Watykanu ankieta uwzględnia specyfikę poszczególnych krajów i istniejące między nimi różnice kulturowe.

Innym tematem dwudniowego posiedzenia Rady Synodalnej była reorganizacja prac Synodów Biskupów.

W spotkaniu uczestniczyło też kilku nowych kardynałów kreowanych przez papieża 19 listopada. Dwaj z nich są członkami Rady: przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Brazylii, arcybiskup Brasilii - Sérgio da Rocha i arcbiskum Madrytu - Carlos Osoro Sierra. Wśród uczestników obrad byli też prefekt nowej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia – kard. Kevin Farrell, prefekt Kongregacji ds. Życia Konsekrowanego kard. Joao Braz de Aviz i prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa kard. Beniamino Stella.

Obrady 15. zgromadzenia zwyczajnego Synodu Biskupów zaplanowano na październik 2018 roku w Watykanie. Jego temat: „Młodzież, wiara i powołanie” stanowić ma kontynuację dwóch kolejnych zgromadzeń synodalnych nt. rodziny, które odbyły się w 2014 i 2015 roku. Tym razem ojcowie synodalni omówią zagadnienie opieki duszpasterskiej nad młodym pokoleniem.

...

Ciekawy pomysl.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:46, 13 Sty 2017    Temat postu:

Ankieta z Dokumentu Przygotowawczego przed Synodem Biskupów nt. młodzieży
Ankieta z Dokumentu Przygotowawczego przed Synodem Biskupów nt. młodzieży
KAI
dodane 13.01.2017 14:00

Selfie z papieżem Franciszkiem, bazylika św. Piotra, Rzym, 2013
Asekose / CC 2.0


Publikujemy pytania z Dokumentu Przygotowawczego przed Synodem Biskupów nt. młodzieży. Odpowiedzi na nie posłużą do zredagowania Instrumentum laboris - dokumentu roboczego zgromadzenia synodalnego, które odbędzie się w październiku 2018 r.

ANKIETA

Celem ankiety jest pomoc organizmom posiadającym prawo w wyrażeniu swego zrozumienia świata ludzi młodych i odczytania ich doświadczenia w towarzyszeniu powołaniowym, mając na uwadze zebranie danych służących przygotowaniu dokumentu roboczego lub Instrumentum laboris.

W celu uwzględnienia różnych sytuacji kontynentalnych, po pytaniu 15 zostały włączone trzy specyficzne pytania dotyczące każdego obszaru geograficznego, na które zainteresowane organizmy proszone są o odpowiedź.

Aby ułatwić tę pracę i uczynić ją znośniejszą poszczególne organa proszone są o posłanie w odpowiedzi jednej strony danych, siedem-osiem stron dotyczących odczytania sytuacji, jedną stronę dla każdego z trzech doświadczeń, którymi można się podzielić z innymi. Jeśli jest to konieczne i pożądane, można dołączyć inne dokumenty, które wspierają lub uzupełniają tę syntetyczną dokumentację.

1. ZBIERANIE DANYCH

Prosimy ewentualnie o wskazanie źródeł i lat do których odnoszą się dane. Można dodać w załączniku inne dostępne dane syntetyczne, które wydają się istotne dla lepszego zrozumienia sytuacji w różnych krajach.

- Liczba mieszkańców w danym kraju/krajach i wskaźnik urodzeń.

- Liczba i odsetek ludzi młodych (16-29 lat) w danym kraju / w krajach.

- Liczba i odsetek katolików w kraju/krajach

- Średnia wieku (w ciągu ostatnich pięciu lat) osób zawierających małżeństwa (rozróżniając między mężczyznami a kobietami), wstąpienia do seminarium oraz wstąpienia do instytutów życia konsekrowanego (rozróżniając między mężczyznami a kobietami).

- W grupie wiekowej 16-29, odsetek studentów/uczniów, pracowników (jeśli to możliwe określenie obszarów zatrudnienia), bezrobotnych, NEET –czyli młodzieży pozostającej poza sferą zatrudnienia i edukacji.

2. ODCZYTANIE SYTUACJI

a) młodzież, Kościół i społeczeństwo

Pytania te odnoszą się zarówno do młodych ludzi obecnych w kręgach kościelnych, jak i którzy są od nich bardziej oddaleni lub są im obcy.

1. W jaki sposób wysłuchujecie sytuacji ludzi młodych?

2. Jakie są dzisiaj główne wyzwania i jakie są najbardziej znaczące szanse dla ludzi młodych w danym kraju/waszych krajach?

3. Jakie rodzaje i miejsca zrzeszeń młodzieżowych, instytucjonalnych i pozainstytucjonalnych odnoszą największy sukces w kręgach kościelnych i dlaczego?

4. Jakie rodzaje i miejsca zrzeszeń młodzieżowych, instytucjonalnych i pozainstytucjonalnych odnoszą największy sukces poza kręgami kościelnymi i dlaczego?

5. Czego konkretnie domagają dzisiaj się młodzi waszego kraju/krajów od Kościoła?

6. Jakie obszary uczestnictwa mają młodzi w waszym kraju/krajach, w życiu wspólnoty kościelnej?

7. W jaki sposób i gdzie udaje się wam spotkać ludzi młodych, którzy nie odwiedzają waszych środowisk kościelnych?

b) Młodzieżowe duszpasterstwo powołań

8. Jakie jest zaangażowanie rodzin i wspólnot w rozeznanie powołaniowe ludzi młodych?

9. W jaki sposób szkoły i uniwersytety czy inne instytucje kształcące (świeckie czy kościelne) przyczyniają się do kształtowania rozeznania powołaniowego?

10. W jaki sposób uwzględniacie przemiany kulturowe, spowodowane rozwojem technik cyfrowych?

11. W jaki sposób Światowym Dniom Młodzieży lub innym wydarzeniom krajowym lub międzynarodowym udaje się wejść do zwykłej praktyki duszpasterskiej?

12. Jak w waszych diecezjach dokonuje się planowania doświadczeń i dróg młodzieżowego duszpasterstwa powołań?

c) Osoby towarzyszące

13. Jaki czas i przestrzenie poświęcają duszpasterze i inni wychowawcy na osobiste kierownictwo duchowe?

14. Jakie inicjatywy i procesy formacyjne są wprowadzane w życie dla osób towarzyszących wyborowi powołania?

15. Jakie towarzyszenie osobiste jest oferowane w seminariach?

d) Pytania szczegółowe dotyczące poszczególnych obszarów geograficznych

AFRYKA

a. Jakie wizje i struktury młodzieżowego duszpasterstwa powołaniowego lepiej odpowiadają na potrzeby waszego kontynentu?

b. Jak interpretujecie „ojcostwo duchowe” w sytuacjach, gdzie młodzi wzrastają bez postaci ojca? Jaką formację oferujecie?

c. Jak udaje się wam przekazać ludziom młodym, że są oni potrzebni dla budowania przyszłości Kościoła?

AMERYKA

a. W jaki sposób wasze wspólnoty troszczą się o ludzi młodych, którzy doświadczają ekstremalnej przemocy (partyzantka - guerilla, gangi, więzienia, narkomania, przymusowe małżeństwa), i towarzyszą im w ich drodze życiowej?

b. Jaką dajecie formację, by wspierać zaangażowanie ludzi młodych w dziedzinie społeczno-politycznej na rzecz dobra wspólnego?

c. W kontekście silnej sekularyzacji, jakie działania duszpasterskie okazują się najbardziej skuteczne, aby kontynuować drogę wiary po procesie inicjacji chrześcijańskiej?

AZJA I OCEANIA

a. Dlaczego i w jaki sposób fascynują młodzież zgromadzenia proponowane przez niekatolików?

b. Jak łączyć wartości kultury lokalnej z propozycją chrześcijańską, doceniając również pobożność ludową?

c. Jak w duszpasterstwie wykorzystywać język młodzieżowy, a zwłaszcza media, sport i muzykę?

EUROPA

- Jak można pomóc młodym ludziom patrzeć w przyszłość z ufnością i nadzieją, wychodząc z bogactwa chrześcijańskiej pamięci Europy?

- Młodzi ludzie często czują się odrzuceni i nie tolerowani przez system polityczny, gospodarczy i społeczny, w którym żyją. Jak wysłuchujecie tego potencjału protestu, aby przemienił się w propozycję i współpracę?

- Na jakim poziomie relacje międzypokoleniowe jeszcze działają? I jak je reaktywować, tam gdzie nie funkcjonują?

3. DZIELENIE SIĘ PRAKTYKAMI

1. Wymieńcie główne rodzaje duszpasterskiej praktyki towarzyszenia i rozeznawania powołania w waszej rzeczywistości.

2. Wybierzcie trzy praktyki, które uważacie za najbardziej interesujące i odpowiednie do dzielenia się z Kościołem powszechnym, i przedstawcie je zgodnie z następującym schematem (maksymalnie jedna strona na jedno doświadczenie)

a) Opis: Zarysujcie w kilku zdaniach doświadczenie. Kim są protagoniści? Jak prowadzona jest aktywność? gdzie? Itd.

b) Analiza: Oceńcie także w sposób opisowy doświadczenie, aby lepiej zrozumieć jego elementy kwalifikujące: jakie są cele? Jakie są przesłanki teoretyczne? Jakie są najbardziej interesujące spostrzeżenia? Jak one ewoluowały? I tak dalej.

c) Ocena: Jakie cele osiągnięto, a których nie udało się osiągnąć? Mocne i słabe strony? Jakie są reperkusje w życiu społecznym, kulturowym, kościelnym? Dlaczego i w czym doświadczenie jest znaczące/ma znaczenie formacyjne? Itd.

...

Najlepsza zawsze jest spontanicznosc a najgorsza dretwota.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:18, 05 Cze 2018    Temat postu:

Seria filmików z odpowiedziami na pytania papieża Franciszka. Oto 1 odcinek!
Aleteia | 04/06/2018
POPE ANGELA MARKAS
Alessia GIULIANI I CPP I CIRIC
Udostępnij 0
Jest to inicjatywa Aletei i organizacji TeleMATER, a patronuje jej Synod Biskupów.

„Co sprawia, że czujesz się szczęśliwy?”, „Czym jest dla Ciebie rodzina?”, „Kim jest dla Ciebie Bóg?” – to tylko niektóre z pytań, jakie papież Franciszek skierował do młodych z całego świata w ramach przygotowań do poświęconego im Synodu biskupów, który odbędzie się w Watykanie w październiku 2018 r.

W związku z tym Aleteia we współpracy z telewizją internetową TeleMATER, mającą swoją siedzibę w Nowym Jorku, rozpoczynają realizację serii filmików internetowych, w których oddadzą głos młodym, żeby mogli odpowiedzieć na pytania papieża. Patronat nad przedsięwzięciem objął Sekretariat Synodu Biskupów.

Dotychczas to młodzi ludzie zadawali pytania Ojcu Świętemu – na spotkaniach w czasie podróży apostolskich, przy okazji różnego rodzaju wystąpień i audiencji. Teraz dzięki mediom społecznościowym będą mogły wybrzmieć ich odpowiedzi, udzielone na pytania papieża.

Co miesiąc, aż do października, będziemy publikować dwa filmy na konkretny temat. Pierwszy z nich jest poświęcony sprawie, która szczególnie leży młodym ludziom na sercu – szczęściu. Zobaczcie, co daje młodym ludziom szczęście? ⬇ ⬇ ⬇

Kolejne odcinki serii, tak jak te pierwsze, będą publikowane na stronach wszystkich edycji językowych Aletei, na stronie TeleMATER, w mediach społecznościowych, a także na oficjalnej stronie Synodu Biskupów.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Oficjalny hashtag Synodu Biskupów poświęconego młodzieży #Synod2018 stanie się, mamy nadzieję, wiralowy i wciągnie w tę synodalną rzeczywistość jeszcze więcej młodych ludzi. Każdy z Was może wziąć udział w naszym internetowym przedsięwzięciu, wysyłając na adres mailowy [link widoczny dla zalogowanych] krótki filmik z odpowiedzią na któreś z poniższych pytań, będących jednocześnie tematami kolejnych wideo.

Czerwiec:

Co politycy i społeczeństwo mogliby zrobić dla młodych?

Jaki wkład mogą mieć młodzi w poprawę życia społecznego?

Lipiec:

Co Ci pomaga w podjęciu trudnej decyzji?

Sierpień:

Kim są dla Ciebie Bóg i Jezus?

Wrzesień:

Co Cię pociąga w Kościele? A co od niego oddala?

Październik:

Rodzina jest…. , dlatego że …

...

Ciekawa akcja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:11, 07 Paź 2018    Temat postu:

Cały Kościół słucha krytycznego głosu młodych. Rusza synod poświęcony młodzieży
Beata Zajączkowska | 03/10/2018
SYNOD MŁODYCH
ABACA/EAST NEWS
Udostępnij 83
„Musimy dogonić młodych, by z nimi iść dalej wspólną drogą. Kościół nie może zostawać za nimi w tyle”.

Po dwóch latach wytężonych konsultacji z młodymi z najdalszych zakątków globu rusza Synod Biskupów nt. młodzieży, wiary i rozeznawania powołania. „Chciałem, abyście wy byli w centrum uwagi, ponieważ zależy mi na was” – podkreślił Franciszek, zapowiadając to wyjątkowe spotkanie.


Czytaj także:
Co przyciąga, a co odpycha młodych od Kościoła? Filmiki przed Synodem 2018


Krytyczny, zatroskany i rozumny głos młodych
Papież wyznał, że zorganizował je, by wsłuchać się w krytyczny, zatroskany, ale i rozumny głos młodych, a sam synod został pomyślany jako otwarty i szczery dialog między wspólnotą chrześcijańską a młodym pokoleniem.

„Młodych trzeba słuchać «na żywo» i pokonywać «dystans bezpieczeństwa» dzielący młodzież i dorosłych” – wskazał Ojciec Święty. Tę metodę widać było już na etapie przygotowań. Po raz pierwszy w historii głos w debacie mogły bowiem zabrać nie tylko episkopaty, ruchy kościelne i zakony, ale i sami młodzi, wypełniając w internecie specjalną ankietę oraz wypowiadając się w mediach społecznościowych.

Franciszek zachęcał do tego nie tylko chrześcijan, ale również wyznawców innych religii, a także ateistów i agnostyków. Prosił o głos młodych, którzy odeszli z Kościoła, czy też tych, którzy uważają, że to Kościół nie dotrzymuje kroku współczesnej młodzieży.



Ankieta przedsynodalna
„Nikt nie może powiedzieć, że nie dano mu szansy, by włączył się do dyskusji i mógł zabrać głos” – podkreśla bp Fabio Fabene, podsekretarz synodu. Przedsynodalną ankietę wypełniło 221 tys. osób w wieku 16-29 lat. Najwięcej, bo ponad 56 proc., pochodziło z Europy, blisko 20 proc. z Ameryki Środkowej, a 18 proc. z Afryki.

Prawie 74 proc. respondentów zadeklarowało, że są katolikami i religia zajmuje ważne miejsce w ich życiu, 19 proc. stanowili wierzący nieprzywiązujący dużej wagi do religii, a 6 proc. młodych niebędących katolikami uznało religię za ważny element swej codzienności. 8 proc. stwierdziło, że religia nie ma w ich życiu żadnego znaczenia.

Na świecie jest obecnie 1,8 mld ludzi mających od 16 do 29 lat, innymi słowy młodzi stanowią jedną czwartą ludzkości. „Te liczby pokazują, że gra toczy się o bardzo wysoką stawkę. To kluczowy temat nie tylko dla Kościoła, ale dla całego społeczeństwa” – mówi ks. Giacomo Costa, sekretarz specjalny synodu.

Po zapoznaniu się z ankietami Franciszek wyznał: „Poznaliśmy historie, twarze, rozczarowania, projekty i nadzieje, a nie suche dane statystyczne czy procentowe. Potrzebujemy młodych, by wyjść z kipieli zatruwającej logiki: «zawsze się tak robiło» i szukać wspólnie nowych dróg nieustannie wpatrując się w Jezusa”.



Dokument przygotowany przez młodych
Kolejną nowością był przedsynodalny szczyt młodzieży świata, który w marcu odbył się w Rzymie. Uczestniczył w nim Franciszek, odpowiadając na pytania i wątpliwości młodych. Jego owocem był pierwszy watykański dokument przygotowany w całości przez młodzież.

Posłużył on do opracowania tzw. Instrumentum laboris, czyli dokumentu przygotowawczego, służącego za punkt wyjścia do synodalnej debaty. Nie zawiera on gotowych rozwiązań, konkretne odpowiedzi ma dać dopiero synod.


Czytaj także:
Ty także możesz dołączyć do dyskusji przed Synodem. Uruchomione zostały specjalne grupy na Facebooku


Na synodzie nie będzie tematów tabu
Przez najbliższe 26 dni to młodzi będą w centrum Kościoła, a obrady będzie można śledzić w mediach społecznościowych #synod2018. „W realnym życiu są narkotyki, jest seks, jest konsumpcjonizm, jest cały świat wirtualny, jest pornografia, jest homoseksualizm, ale to wszystko są aspekty negatywne. My chcemy ukazać pozytywne aspekty życia młodzieży” – podkreśla kard. Lorenzo Baldisseri, wskazując zarazem, że na synodzie nie będzie tematów tabu.

Dodaje, że synod nie będzie patrzeniem biskupów z góry na młodych, ale próbą odkrycia, co młodzi mogą dać Kościołowi i czego dziadkowie, jak papież nazywa ojców synodalnych, mogą nauczyć się od swych wnuków.

„Młodych trzeba szukać i słuchać nawet w galeriach handlowych i fast foodach, w pubach i w świecie wirtualnym. Wtedy spotyka się tych, którzy są z dala od Kościoła – podkreśla sekretarz generalny synodu. I dodaje: „Musimy dogonić młodych, by z nimi iść dalej wspólną drogą. Kościół nie może zostawać za nimi w tyle”.



Młodzi z prawem głosu na synodzie
Sam Franciszek jasno ustawił też perspektywę spotkania: „Zbyt często mówimy o młodych wyłącznie w kategorii problemu: nie mają pracy, nie angażują się w politykę, nie chodzą do kościoła zapominając jednocześnie, że przede wszystkim są skarbem i bogactwem”.

Dwuletnia ogólnoświatowa debata młodzieży służyła temu, by nie był to synod o młodzieży bez głosu młodych. Teraz pałeczkę przejęli biskupi z całego świata.

W sumie w spotkaniu bierze udział 266 ojców synodalnych. Papierkiem lakmusowym ich obrad będą młodzi zaproszeni na synod. To 34 osoby w wieku od 18 do 29 lat. Będą oni nie tylko przysłuchiwali się obradom, ale mają także prawo zabierania głosu zarówno podczas kongregacji generalnych, czyli dyskusji, na których w obecności papieża omawiany jest dokument przygotowawczy, jak i spotkań w małych grupach.

Podsekretarz synodu podkreśla, że „będzie to bardzo ważna, konfrontująca i weryfikująca obecność”. Dziadkowie wraz z wnukami, w obecności innych członków rodziny, jaką jest Kościół zaczynają właśnie „wspólną drogę”, po grecku „syn odos”. Te słowa znane są współczesnym językom jako synod.

Tej wspólnej drodze towarzyszy płynący z najdalszych zakątków globu modlitewny „support” młodych dla synodu. To kolejny wkład, by była to wspólna droga z młodymi, a nie obok nich.

..

Kolejny synod mamy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:11, 07 Paź 2018    Temat postu:

Papież przed synodem: przełamać stwierdzenia: „zawsze tak się robiło”
Katolicka Agencja Informacyjna | 03/10/2018
SYNOD
Antoine Mekary | ALETEIA | I.Media
Udostępnij 25
Młodzi żądają i wymagają od nas twórczego poświęcenia, byśmy nie pozostawiali ich samych w rękach wielu handlarzy śmierci, którzy uciskają ich życie i przysłaniają ich wizję.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

„Nadzieja rzuca nam wyzwanie, porusza i przełamuje konformizm stwierdzeń: zawsze tak się robiło i żąda od nas, byśmy powstali i spojrzeli prosto w twarze ludzi młodych i naprzeciw sytuacjom, w których się znajdują” – mówił papież Franciszek podczas Eucharystii na rozpoczęcie XV Zgromadzenia Zwyczajnego Synodu Biskupów. Będzie on obradował do 28 października w Rzymie na temat: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. Publikujemy najważniejsze fragmenty papieskiej homilii:


Czytaj także:
Cały Kościół słucha krytycznego głosu młodych. Rusza synod poświęcony młodzieży


Dar marzeń i nadziei
Na początku tego wydarzenia łaski dla całego Kościoła, współbrzmiąc ze Słowem Bożym, usilnie przyzywamy Parakleta, aby nam pomógł pamiętać i ożywiać słowa Pana, które sprawiły, że nasze serca pałały (por. Łk 24, 32). Zapał i ewangeliczny entuzjazm rodzący żarliwość i entuzjazm dla Jezusa. Pamięć, która mogłaby rozbudzić i odnowić w nas zdolność do marzeń i nadziei.

Wiemy bowiem, że nasi młodzi będą zdolni do prorokowania i wizji w zależności od tego, na ile my, obecnie dorośli czy seniorzy, jesteśmy w stanie marzyć i w ten sposób zarazić i dzielić się marzeniami i nadziejami, które nosimy w naszych sercach (por. Jl 3,1).

Niech Duch daje nam łaskę, abyśmy byli ojcami synodalnymi namaszczonymi darem marzeń i nadziei, abyśmy mogli ze swej strony namaścić naszych młodych darem proroctwa i wizji.

SYNODGaleria zdjęć


Porzucić konformizm
W tej postawie posłusznego nasłuchiwania głosu Ducha przybyliśmy ze wszystkich stron świata. Dzisiaj po raz pierwszy są tutaj z nami także dwaj bracia biskupi z Chin kontynentalnych – powitajmy ich serdecznie! Dzięki ich obecności jeszcze bardziej widoczna jest jedność kolegium biskupów z Następcą Piotra.

Namaszczeni nadzieją rozpoczynamy nowe spotkanie kościelne, zdolne do powiększenia horyzontów, poszerzenia serca i przekształcenia tych struktur, które nas dziś paraliżują, dzielą od młodych, zostawiając ich narażonych na niepogody, pozbawionych wspierającej ich wspólnoty wiary, perspektywy sensu i życia.

Nadzieja rzuca nam wyzwanie, porusza i przełamuje konformizm stwierdzeń: „zawsze tak się robiło” i żąda od nas, byśmy powstali i spojrzeli prosto w twarze ludzi młodych i naprzeciw sytuacjom, w których się znajdują.

Ta sama nadzieja każe nam pracować nad obaleniem sytuacji braku perspektyw, wykluczenia i przemocy, na które narażeni są nasi młodzi.


Czytaj także:
Papież: Seksualność, seks są darem Boga. Żadnego tabu


Nie pozostawić młodych samych
Młodzi, owoc wielu decyzji podjętych w przeszłości, wzywają nas, abyśmy razem z nimi wzięli na siebie teraźniejszość z większym zaangażowaniem i walczyli z tym, co na wszelki sposób przeszkadza, aby ich życie rozwijało się w sposób godny.

Żądają i wymagają od nas twórczego poświęcenia, dynamiki inteligentnej, entuzjastycznej i pełnej nadziei oraz byśmy nie pozostawiali ich samych w rękach wielu handlarzy śmierci, którzy uciskają ich życie i przysłaniają ich wizję.

Ta zdolność wspólnego marzenia, którą Pan obdarowuje nas dzisiaj jako Kościół, domaga się – jak powiedział św. Paweł w pierwszym czytaniu – rozwijania między nami bardzo specyficznej postawy: „Niech nikt nie szuka tylko własnego dobra, lecz niech myśli o sprawach innych” (Flp 2, 4). Jednocześnie wskazuje znacznie wyżej, prosząc, abyśmy z pokorą uważali innych za lepszych od nas samych (por. w. 3).



Usłyszeć krzyk ludu
W tym duchu spróbujemy słuchać siebie nawzajem, aby wspólnie rozeznać to, czego Pan żąda od swojego Kościoła. A to wymaga od nas, abyśmy byli czujni i dobrze pilnowali, żeby nie przeważała logika samozachowania i samoodniesienia, doprowadzająca do tego, że ważne staje się to, co drugorzędne, a drugorzędnym to, co ważne.

Umiłowanie Ewangelii oraz powierzonego nam ludu wymaga od nas poszerzenia spojrzenia i nie zatracania z pola widzenia misji, do której nas wzywa, aby wskazać większe dobro, które przyniesie korzyści nam wszystkim. Bez tej postawy wszystkie nasze wysiłki pójdą na marne.

Dar szczerego słuchania, modlitewnego i – na ile to możliwe – wolnego od uprzedzeń oraz bezwarunkowego pozwoli nam wejść w komunię z różnymi sytuacjami, które przeżywa lud Boży. Słuchać Boga, aż po usłyszenie z Nim krzyku ludu; słuchanie ludu, żeby wraz z nim oddychać wolą, do której wypełnienia wzywa nas Bóg.

Taka postawa broni nas od pokusy popadnięcia w stanowisko moralizatorskie lub elitarystyczne, a także powabu ideologii abstrakcyjnych, które nigdy nie odpowiadają rzeczywistości naszych ludzi.

KAI/ks

...

Tzw. tradycja tez moze byc zła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:24, 14 Paź 2018    Temat postu:

Zaskoczenie na Synodzie: młodzi proszą o lepszą liturgię w kościołach
Katolicka Agencja Informacyjna | 10/10/2018
MŁODZI CHCĄ PIĘKNEJ LITURGII
Shutterstock
Udostępnij 2k
„Młodzi mówią do nas: dajcie nam Słowo Boże, postarajcie się, aby liturgia do nas przemawiała, wyjaśnijcie ją nam, pomóżcie nam doświadczać Boga na liturgii. Myślałem, że to pokolenie nie interesuje się liturgią. Nie miałem racji” - przyznał arcybiskup Bombaju.

„Jestem zaskoczony, że na tym Synodzie tak dużo mówi się o liturgii, o potrzebie pięknej, starannie przygotowanej liturgii, która przyciąga młodych i przemawia do ich serca” – tak swoje pierwsze doświadczenia podczas Synodu Biskupów podsumowuje kard. Gérald Lacroix, arcybiskup Quebeku w Kanadzie. Zaznacza on, że o lepszą liturgię apelują zarówno biskupi, jak i młodzi uczestnicy Synodu.


Czytaj także:
Nazwy przedmiotów liturgicznych, jakie widujemy na mszy i adoracji. Przewodnik w obrazach
Z kolei kard. Oswald Gracias z Indii przyznał, że choć uczestniczył w przygotowaniach do synodu, samo zgromadzenie synodalne nie oszczędziło mu niespodzianek.

„Co mnie uderzyło i czego się nie spodziewałem, to fakt, że w wielu wystąpieniach młodych pojawia się prośba o lepszą liturgię. Dla mnie to prawdziwe odkrycie. Okazuje się, że liturgia jest jednak bardzo ważna. Młodzi mówią do nas: dajcie nam Słowo Boże, postarajcie się, aby liturgia do nas przemawiała, wyjaśnijcie ją nam, pomóżcie nam doświadczać Boga na liturgii. Osobiście myślałem, że to pokolenie nie interesuje się liturgią. Nie miałem racji. Tego się nie spodziewałem” – przyznał arcybiskup Bombaju.

Zakończył się pierwszy etap Synodu Biskupów. Był on poświęcony na dyskusję nad pierwszą częścią dokumentu roboczego, mówiącego o wsłuchiwaniu się w młodzież, poznawaniu jej realnej sytuacji. 9 października w auli synodalnej zaprezentowane zostały sprawozdania z 14 grup językowych, w których przez ostatnie dni toczyła się dyskusja.

Jak mówi abp Stanisław Gądecki w zależności od grupy, ich sprawozdawcy proponowali nowy, własny opis sytuacji albo zgłaszali zastrzeżenia i propozycje do tekstu dokumentu roboczego.

„Wydaje mi się, że najbardziej znaczące zmiany, o jakie proszą niektóre relacje, dotyczą bardziej pozytywnego spojrzenia na samą młodzież, która nie jest jakąś grupą obok Kościoła, ale grupą w Kościele. Skądinąd pragnienie, aby Kościół był przedstawiany jako jedna rodzina wracało bardzo często w dzisiejszych relacjach. Co ważne i pocieszające, podkreśla się samą misję zbawczą, dla jakiej jest ustanowiony Kościół i w jakiej, ostatecznie, są też umieszczeni młodzi” – powiedział metropolita poznański.

KAI/vaticannews.va/ks

...

Czyli ta niby ,,mlodziezowa" obecna liturgia nie bardzo jest mlodziezowa? Ocenili ja jako lichą? Jak widzimy jest ona potrzebna. Ksiadz niestarannie przelatujacy kolejne etapy Mszy pokazuje jaki ma stosunek do Boga! Ksiadz swoim zachowaniem przeciez daje przyklad. Chodzi nie o dlugosc a o jakosc. Czy widac zaangazowanie calym soba w to co robi! W koncu staje sie na Mszy Jezusem! To tak jakby Chrystus byl przed czlowiekiem. Czy to widac?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:59, 16 Paź 2018    Temat postu:

Synod: całe pokolenia młodych dorastały nie widząc, jak ich rodzice się modlą
Katolicka Agencja Informacyjna | 15/10/2018
SYNOD2018
Antoine Mekary | ALETEIA
Udostępnij 2
„Musimy modlić się nie tylko za młodzież, ale także z młodzieżą. Całe pokolenia młodych dorastały nie widząc nigdy, jak ich rodzice się modlą. Niektórzy nigdy nie widzieli samotnie modlącego się księdza” – mówi abp Swiatosław Szewczuk, podsumowując drugi tydzień Synodu Biskupów.

„Wiara” i „rozeznanie powołania” to główne motywy debaty drugiego etapu rozpoczętego 3 października w Watykanie XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. Jego temat brzmi: „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania”.

Drugi tydzień obrad Synodu podczas kongregacji generalnych i dyskusji w 14 kręgach językowych (tzw. „circolo minores”) był poświęcony refleksji nad drugą częścią dokumentu roboczego „Instrumentum laboris” pt. „Interpretacja. Wiara i rozeznanie powołania„. Synod potrwa do 28 października.


Czytaj także:
Zaskoczenie na Synodzie: młodzi proszą o lepszą liturgię w kościołach


Rozeznawanie
W czasie synodalnych obrad podkreślano, że towarzyszenie młodemu człowiekowi ma służyć temu, by mógł on w wolności kształtować swoje sumienie i potem odpowiedzialnie decydować o sobie. Zwrócono uwagę m.in. na to, że rozeznawanie to nie jest technika psychologiczna, ale rzeczywistość duchowa.

Zdolność rozeznawania jest darem od Ducha Świętego, a proces towarzyszenia ma „prowadzić ostatecznie do tego, by człowiek, któremu pomagamy, doświadczył spotkania z Panem Jezusem w Duchu Świętym, nie zaś tylko otrzymał odpowiedź psychologiczną”. Jak zaznaczył abp Grzegorz Ryś, rozeznawanie ma się dokonywać i najlepiej się dokonuje we wspólnocie. Wspólnota bowiem jest „sprawdzianem świętości człowieka”.

Niektórzy z ojców synodalnych mówili nawet o tym, że nie ma czegoś takiego jak świętość indywidualna, prywatna, ale zawsze funkcjonuje ona w jakiejś społeczności. Abp Ryś zaznaczył, aby jednak wspólnota mogła pomóc w dobrym rozeznaniu, powinna mieć jakiś cel poza sobą. Takim celem może być na przykład wyjście do ubogich. „Wtedy we wspólnym działaniu pokazują się charyzmaty i powołania poszczególnych osób” – powiedział metropolita łódzki.



O totalitaryzmie postmodernistycznym
O totalitaryzmie postmodernistycznym, który zabija duszę a nie ciało młodego człowieka – mówił abp Stanisław Gądecki. Zdaniem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, totalitaryzm ten stanowi też przeszkodę dla samych wyborów powołaniowych młodzieży.

Abp Gądecki przypomniał, że obecne czasy są zdefiniowane jako epoka postmodernistyczna albo nazywana jest też epoką ponowoczesną, w której nie można już stworzyć jakiejś wizji globalnej. Świat wydaje się pokawałkowany na części i w tych cząstkach trudno znaleźć jakieś fundamenty etyczne, ludzkie czy religijne. Nasze czasy są silnie naznaczone relatywizmem, który dotyka przede wszystkim dusz młodych ludzi.

Zdaniem przewodniczącego KEP, mamy do czynienia z niebezpieczeństwem totalitaryzmu ukrytego, który determinuje kontekst życia i dojrzewania młodego człowieka. Jest on inny od totalitaryzmów XX w., nie odwołuje się do przemocy, jak komunizm czy nazizm, ale okazuje się być o wiele bardziej efektywny. „Nie zabija ciał młodych, ale ich dusze” – zaznaczył arcybiskup.

Według metropolity poznańskiego, jest to natomiast totalitaryzm zakamuflowany. Polega na tym, że poprzez bezpośrednią lub pośrednią komunikację medialną młodzi ludzie są poddani oddziaływaniu siłom, które nimi kierują.

„Wykluczenie opinii, które nie pasują do obowiązującego społecznego dyskursu, nie odbywa się poprzez gwałt i przemoc, ale poprzez moc pieniądza, propagandy i ośmieszenia” – zauważył arcybiskup i przypomniał, że najważniejszym punktem obrony przeciwko totalitaryzmowi postnowoczesnemu jest rodzina.

Przewodniczący KEP zwrócił uwagę, że ideologie XX w. praktycznie chciały stworzyć nowego człowieka i nowy świat zrywając radykalnie z przeszłością, co jest kluczem do powstania schematów myślowych charakterystycznych dla współczesnego młodego człowieka i przykładem myślenia przedtotalitarnego. Najnowsze badanie wskazują wyraźnie, że taki sposób myślenia bardzo dobrze oddają zmiany dotyczące pojmowania małżeństwa i rodziny, gdzie wśród młodych istnieje ogromna skłonność do redefiniowania tych pojęć.

„W tej sytuacji rolą Kościoła jest ochrona młodych, aby nie ulegli pokusie totalitaryzmu ponowoczesności, który potrafi prezentować się w sposób bardzo atrakcyjny, udając, że chce bronić ludzkiej wolności” – zaznaczył abp Gądecki.


Czytaj także:
Synod na zdjęciach. Zobaczcie, jak to wygląda od środka [galeria]


Rodzina
W swym życiu młody człowiek najbardziej potrzebuje dobrej rodziny – zaznaczył abp David Macaire z Francji. Z kolei abp Gądecki przypomniał, że „rodzina jest instytucją, która przypomina Kościół”. „Kościół jak rodzina musi cały czas towarzyszyć swoim dzieciom. Tak jak nie ma powołania, które by było równe drugiemu, wszystkie są różne, tak też rodzice w stosunku do swoich dzieci każdego dnia muszą się pytać, co zrobić, żeby je dobrze wychować, żeby doprowadzić je do pełni życia, do której zmierza wiara” – podkreślił abp Gądecki.

Na rolę rodziny w życiu i rozeznawaniu przez młodych powołania zwrócił również uwagę abp Grzegorz Ryś, który przywołał fakt, iż według deklarowanych przez polską młodzież wartości, to właśnie rodzina jest najważniejsza.

„Młodzi cenią rodzinę samą w sobie i jeśli im się pomoże zrozumieć wartość rodziny, to od niej wychodząc można poprowadzić ich do wiary, do Pana Boga, który jest Stwórcą rodziny. Chcemy młodych prowadzić nie tylko do przeżywania młodości, ale do odkrywania Jezusa Chrystusa. Żeby do Niego dojść trzeba się najpierw z nimi spotkać w tych miejscach, które są dla nich istotne. Takimi miejscami są przyjaźń, praca, wolność, a rodzina z nich jest na pierwszym miejscu” – zaznaczył abp Ryś.



Życie sakramentalne
Wskazywano na wartość życia sakramentalnego na etapie rozeznawania: sakramentu Eucharystii, pokuty i szczególnie wśród młodych sakramentu bierzmowania jako momentu odnajdywania przez młodych swojego miejsca w Kościele. Na ten temat mówił m.in. abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita mińsko-mohylewski na Białorusi.

Zwracano uwagę, że w dokumencie roboczym nie pojawia się w nim ani razu sakrament bierzmowania, który jest sakramentem Ducha Świętego, a przecież to On jest Tym, który odmładza Kościół. Nie ma w nim prawie nic na temat sakramentu Eucharystii, a młodzież wykazuje wrażliwość na sakramenty, na natchnienia Ducha Świętego.

Wielu ojców synodalnych zwracało uwagę na potrzebę nowej Pięćdziesiątnicy. Bp Marek Solarczyk powiedział, w sytuacji młodych ludzi szczególnie ważny jest sakrament bierzmowania. „Jest on momentem, kiedy młodzi ludzie, odkrywając swoje miejsce we wspólnocie Kościoła, z mocą Ducha Świętego chcą być misjonarzami, świadkami Bożych tajemnic dla innych” – zaznaczył.

Za bardzo ważną w kwestii warunków towarzyszących rozeznawaniu powołania uznano wielką wartość ma życie duchowe i sakrament pokuty. „Są one wezwaniem dla rozeznających i pomagających rozeznawać, by byli ludźmi wiary. Jest to również droga człowieka, który staje wobec pytania o to, jaka jest wola Pana Boga wobec jego życia” – powiedział bp Solarczyk.



Nauczyć modlitwy
Według abp. Swiatosława Szewczuka Kościół powinien uczyć współczesnego młodego człowieka modlić się. „Przypominam sobie, że niektórzy ojcowie synodalni mówili kilka dni temu o potrzebie modlitwy za młodzież. Chciałbym dodać: musimy modlić się nie tylko za młodzież, ale także z młodzieżą. Widzimy, że ta potrzeba bardzo wzrasta wśród młodych ludzi” – powiedział zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK).

Nawiązał do badań przeprowadzonych we wszystkich diecezjach UKGK na Ukrainie i w diasporze, których celem była pomoc Kościołowi w zrozumieniu, kto i jak powinien nauczyć młodzież modlić się.

„Odkryliśmy nieoczekiwaną i niepokojącą nas rzeczywistość. Całe pokolenia młodych dorastały nie widząc nigdy, jak ich rodzice się modlą. Niektórzy respondenci odpowiedzieli też, że uczestniczyli w nabożeństwach, ale nigdy nie widzieli samotnie modlącego się księdza. Większość młodych ludzi odpowiedziała, że nauczyła się modlić od swoich rówieśników podczas pielgrzymek. Znaczna część respondentów stwierdziła, że dzisiaj jest ich niewiele takich osób, które mogłyby nauczyć ich modlitwy. Dlatego poprosiliśmy nasze klasztory i biskupów, aby otworzyli swoje domy i tworzyli szkoły, aby modlili się za młodzież” – powiedział zwierzchnik UKGK.

Na piękno wspólnej modlitwy, która przyciąga młodzież wskazał brat Alois, przeor ekumenicznej Wspólnoty z Taizé. „Tak, piękno przyciąga młodych, ale piękno proste. Nie elitarna estetyka dla nielicznych, lecz piękno dostępne dla wszystkich, to które wypływa z udziału we wspólnej modlitwie, w liturgii” – powiedział br. Alois.

Z kolei przedstawiciel Albanii zaznaczył, że w jego kraju skutecznymi okazały się dwie drogi dotarcia do młodzieży: droga modlitwy i dotykania cierpienia. Zwrócił uwagę, że młodzi bardzo chętni otwierają się na adorację eucharystyczną oraz kontakty z ludźmi cierpiącymi.


Czytaj także:
Jak uczyć młodych teologii ciała, gdy zgorszyliśmy ich grzechami seksualnymi? Abp Ryś o 1. dniu synodu


Być świadkiem wiary
Jeden z ojców synodalnych z Ameryki Łacińskiej nawiązał do myśli Piusa XII o „Kościele wojującym”. Jego zdaniem młodego człowieka przede wszystkim należy przygotować do bycia świadkiem wiary, a bycie takim wiąże się z nieuchronnym stawianiem czoła nieustannym przeciwnościom.

Zastrzegł, że to wojownicze nastawienie w kształtowaniu osobowości może ulec wynaturzeniu i przybrać postać walki z Kościołem. Niemniej jednak „bojowe” nastawienie może i powinno być częścią procesu kształtowania się powołania.



O większą rolę kobiet
Dużym echem odbiło się wystąpienie kard. Reinharda Marxa z Niemiec, który domagał się większej roli kobiet w Kościele, „równości płci”, co pomoże przełamać „zamknięte kręgi klerykalne”.

W tym kontekście padło też pytanie o brak na tym zgromadzeniu przedstawicieli środowisk LGBT, dlaczego synod jest względem nich tak mało inkluzywny. Bp Robert Barron z USA podkreślił, że inkluzywność nie jest pojęciem kościelnym. Kościół względem wszystkich bez wyjątku głosi miłość Boga, ale i potrzebę nawrócenia – powiedział amerykański biskup.



Zwróćmy uwagę na różnice
Bp Stanisław Dziuba z Republiki Południowej Afryki, polski paulin pracujący na Czarnym Lądzie od 1991 r. zauważył, że Północ z trudem wsłuchuje się w głos Południa, gdzie dziś mieszka przecież większość młodzieży świata. Zwrócił uwagę na to, aby synod brał pod uwagę różnice życia ludzi, szczególnie te różnice kultury afrykańskiej, która jest otwarta na Boga, na bliskość, na relacje międzyludzkie i rodzinne.

Wskazywał też na relację współodpowiedzialności lokalnej wspólnoty. W Afryce cała wioska jest odpowiedzialna za wychowanie dzieci i młodzieży, starsi sami dają przykład, jak również czuwają nad tym, by młodzież szła w dobrym kierunku. To relacja współodpowiedzialności powinna być obecna szczególnie w wymiarze parafialnym Kościoła, gdzie młodzież żyje, uczy się, pracuje, świętuje.



Kościół „matczyną wspólnotą”
Obecnie młodzież oczekuje od Kościoła, aby nie był „zimną i kostyczną instytucją”, która broni się przed atakami świata, zajmuje się ochroną swojego dobrego imienia, ale ma on być przede wszystkim matczyną wspólnotą, która wspiera, towarzyszy i jest oazą człowieczeństwa – uważa abp Światosław Szewczuk.

„W niej młodzież ma czuć się akceptowana, nie osądzana, nie odrzucana. Musimy znaleźć w sobie odwagę, aby w ten sposób towarzyszyć młodzieży” – powiedział zwierzchnik UKGK.

Zwrócił uwagę, że obecnie na świecie prawie wszystkie instytucje państwowe, społeczne czy kościelne są ostro krytykowane. „Dla mnie istotnym pytaniem jest, na ile Kościół możemy nazwać instytucją, zinstytucjonalizowaną strukturą, a na ile jest on wspólnotą żywych ludzi wierzących w Boga, praktykujących wiarę i skupionych wokół Eucharystii. Oczywiście wspólnota spełnia różne posługi, ale nie mogą one z niej robić skostniałej i bezdusznej instytucji, jak dalece ma ona mieć strukturę instytucjonalną, na ile ma być instytucją w świeckim rozumieniu tego pojęcia a na ile ludzką wspólnotą” – zaznaczył abp Szewczuk i dodał: „Młodzież pragnie przede wszystkim Kościoła jako wspólnoty!”.



Skandal nadużyć
Zdaniem bp. Roberta Barrona z USA podczas synodu bardzo dobrze poradzono sobie ze skandalami nadużyć. Już na samym początku synodu jasno i odważnie potraktowano ten temat, dzięki temu teraz nie ciąży on na obradach.

„Praktycznie we wszystkich małych grupach była mowa o skandalu nadużyć. A to oznacza, że również w dokumencie końcowym problem ten będzie musiał zostać potraktowany obszernie i bardzo poważnie” – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami abp Charles Scicluna, szef kolegium ds. rozpatrywania odwołań w sprawach najcięższych przestępstw w Kongregacji Nauki Wiary.

Właśnie młodzi, a nie tyle dzieci, są w zdecydowanej większości ofiarami nadużyć. Z drugiej strony towarzyszący nadużyciom skandal podważa zaufanie młodych do Kościoła. Abp Scicluna zauważył, że Synod pokazuje, jak wielkie są oczekiwania na skuteczne zażegnanie tego kryzysu. Oczekuje się, że również sami biskupi będą odpowiadać za swe zaniedbania nie tylko przed Bogiem i własnym sumieniem, lecz również przed Ludem Bożym – powiedział maltański arcybiskup.

Obrady XV Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów nt. „Młodzież, wiara i rozeznawanie powołania” trwają w Watykanie w od 3 do 28 października.

...

Zło ukryte przedstawiajace sie jako dobro to znak obecnych czasow ostecznych! Wyraznie widac ze zlo nie przyjmie widowiskowej postasci znanej z XX wieku.To bedzie zlo podstepne rozmazujące pojecie dobra i zła w jedną papkę. Ataki na chrzescijan nie ale potepienie zła też nie. Bo oczywiscie nie chodzi o pozabijanie chrzescijan tylko zeby przyjeli zlo i poszli do piekla.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:06, 29 Paź 2018    Temat postu:

Watykan: biskupi przyjęli, a papież zatwierdził synodalny dokument końcowy
7 MIN. ZAJMIE CI PRZECZYTANIE TEGO ARTYKUŁU.
Uchwalenie przez ojców synodalnych dokumentu końcowego, a następnie zatwierdzenie go przez papieża zakończyło 27 października roboczą część XV zgromadzenia zwyczajnego Synodu Biskupów nt. Młodzieży, wiary i rozeznania powołania. Nastąpiło to w auli synodalnej, podczas gdy uroczyste zamknięcie tego doniosłego wydarzenia kościelnego dokona się w niedzielę 28 bm. w bazylice św. Piotra podczas Mszy św. pod przewodnictwem Franciszka.

Przyjęty dokument składa się z trzech części, 12 rozdziałów, 167 paragrafów i w oryginalnej wersji włoskiej liczy 60 stron. Jego myślą przewodnią jest opis wędrówki uczniów do Emaus, przedstawiony w Ewangelii św. Łukasza. W auli odczytali go na przemian relator ogólny Synodu kard. Sérgio da Rocha, dwaj sekretarze specjalni księża Giacomo Costa i Rossano Sala oraz abp Bruno Forte z Komisji ds. Redakcji Tekstu.

Uzgodniony tekst, przyjęty gromkimi brawami przez obecnych, stanowi dopełnienie Instrumentum Laboris – roboczego materiału Synodu. «Jest wynikiem prawdziwych i właściwych prac zespołu» ojców synodalnych oraz pozostałych uczestników tego zgromadzenia, w tym «w sposób szczególny młodych – podkreślił kardynał relator. Dodał, że zawiera on 364 moduły, czyli zgłoszone poprawki, zaznaczając, że «większość z nich była precyzyjna i konstruktywna».

Francuski biskup: na tym synodzie płakaliśmy, nie możemy o tym zapomnieć

Na wstępie synodalny dokument końcowy odwołuje się do kontekstu, w jakim żyją młodzi, wymieniając najważniejsze zagadnienia i wyzwania. Całość wychodzi od słuchania pełnego zrozumienia i wczuwania się, które wraz z pokorą, cierpliwie i gotowością pozwala prowadzić prawdziwy dialog z młodzieżą, unikając przy tym «przygotowanych odpowiedzi i szybkich przepisów». Młodzi chcą bowiem być «wysłuchani, uznani i aby im towarzyszyć» – stwierdza dokument. Pragną również, aby ich głos był «uznany za ciekawy i pożyteczny na płaszczyźnie społecznej i kościelnej». Autorzy tekstu przyznają, że Kościół nie zawsze zajmował taką postawę, zwłaszcza księża i biskupi, przeciążeni licznymi obowiązkami, z trudem znajdują czas na posługę słuchania.

Rodzi to konieczność właściwego przygotowania także świeckich – mężczyzn i kobiet – którzy będą w stanie towarzyszyć młodym pokoleniom. Ponadto w obliczu takich zjawisk jak globalizacja i zeświecczenie młodzi dążą do odkrywania na nowo Boga i duchowości, to zaś powinno być dla Kościoła bodźcem do przywracania ważności dynamiki wiary – uważają ojcowie synodalni.

Odpowiedź Kościoła na potrzeby młodych ludzi znajduje się także w sektorze oświaty. W świecie, w którym wszystko jest wzajemnie powiązane: rodzina, praca, technologia, obrona życia i migranci, biskupi uznają za niezastąpioną rolę szkół, uniwersytetów, kolegiów, oratoriów i innych placówek, gdzie młodzi spędzają tak wiele czasu. Katolickie instytucje edukacyjne pozwalają na ich integralną formację, proponując zarazem ewangeliczne świadectwo promocji ludzkiej. Są one szczególnie wezwane do zmierzenia się z relacją między wiarą a problemami współczesnego świata, różnymi perspektywami antropologicznymi, wyzwaniami naukowo-technicznymi, zmianami społecznymi i zaangażowaniem na rzecz sprawiedliwości.

FOT. EPA/FABIO FRUSTACI
Ważną rolę ma tu do odegrania także parafia jako „Kościół terytorialny”. Wymaga ona przemyślenia na nowo jej powołania misyjnego, często bowiem okazuje się ono mało znaczące i mało dynamiczne, szczególnie w dziedzinie katechezy.

Dokument porusza też temat migracji jako „paradygmatu naszych czasów”, jako zjawiska strukturalnego, a nie przejściowej sytuacji „awaryjnej”. Przypomniawszy, że wielu migrantów to ludzie młodzi a nawet samotni nieletni, uciekający przed wojnami, przemocą, prześladowaniami politycznymi i fizycznymi itp. Mowa jest o pomaganiu, ochronie, wspieraniu i integracji oraz podkreśla się, że migranci są również szansą na ożywienie społeczeństw i wspólnot, do których przybywają. Biskupi zwracają też uwagę na potrzebę większego zaangażowania w pomoc tym, którzy chcą zostać w swojej ojczyźnie oraz na Kościoły zagrożone w swym istnieniu wskutek przymusowych migracji i prześladowań, jakie spotykają ich wiernych.

Oddzielne miejsce w dokumencie znalazł fragment mówiący o różnych rodzajach nadużyć: władzy, ekonomicznych, sumienia i seksualnych, których dopuszczali się niektórzy biskupi, księża i osoby zakonne. W ich ofiarach czyny te wywoływały cierpienia, które „mogą trwać całe życie i na które żadna pokuta nie może dać lekarstwa”. Synod wzywa do zdecydowanego wdrożenia środków zapobiegania takim nadużyciom i wykorzenienia wszelkich ich form, począwszy od doboru i formacji tych, którym będą powierzone zadania odpowiedzialne i wychowawcze, włącznie z brakiem odpowiedzialności za popełnione winy. Jednocześnie Synod z wdzięcznością wspomina o tych wszystkich, którzy odważnie demaskowali zaistniałe zło i nie zapomina o wielu świeckich, księżach, osobach konsekrowanych i biskupach, którzy każdego dnia poświęcają się uczciwie w służbie młodym oraz którzy mogą okazać „cenną pomoc” w naprawie tej sytuacji.

FOT. FLICKR/EPISKOPATNEWS
Następnie tekst wspomina o rodzinie jako pierwszej wspólnocie wiary, nazywając ją „Kościołem domowym”. Podkreśla się rolę dziadków w wychowaniu religijnym i przekazywaniu wiary oraz przestrzega przed osłabianiem roli ojca i przed tymi dorosłymi, którzy przyjmują „młodzieżowy” styl życia. Oprócz rodziny duże znaczenie dla młodych ma również przyjaźń z rówieśnikami, jako że pozwala to na dzielenie się wiarą i na wzajemne wspieranie się świadectwem.

Synod zatrzymuje się też na niektórych problemach, jakie przeżywa młodzież w różnych dziedzinach, np. w pracy i związanym z tym bezrobociu. Mówi się o prześladowaniach, często prowadzących do śmierci, bezrobociu, wykluczeniu ze społeczeństwa ze względów religijnych, etnicznych czy gospodarczych. W obliczu tej „kultury odrzucenia” Kościół wzywa do nawrócenia i solidarności jako konkretnej alternatywy wobec tych niekorzystnych zjawisk.

Na koniec pierwszej części dokument synodalny wskazuje, jako „środek duszpasterski” sztukę, muzykę i sport. Zakłada to również odnowę liturgiczną, która „nie jest wyrażaniem samego siebie, ale dziełem Chrystusa i Kościoła”. „Młodzi mają potrzebę piękna gestów, dbałości w kaznodziejstwie i zaangażowania wspólnotowego, gdyż to wszystko mówi rzeczywiście o Bogu” – czytamy w tekście. Podkreślono, że młode pokolenia chcą odgrywać pierwszoplanową rolę w życiu kościelnym, ofiarowując własne zdolności, biorąc na siebie odpowiedzialność. Jako czynne podmioty działalności duszpasterskiej młodzi są obecni w Kościele, mają być zachęcani do udziału w jego życiu a nie odtrącani wskutek autorytaryzmu, albowiem w Kościele zdolnym do dialogowania w sposób mniej paternalistyczny i prostszy potrafią oni być bardzo aktywni w ewangelizowaniu swych rówieśników. Pełnią w ten sposób prawdziwy apostolat, który należy wspierać i włączać w życie wspólnot.

FOT. EPA/ALESSANDRO DI MEO
Druga część dokumentu wskazuje, że Bóg przemawia do Kościoła i świata dzięki młodym, którzy są jednym z „miejsc teologicznych”, w których uobecnia się Pan. I przez młodzież Kościół może się odnowić, strząsając z siebie „ciężary i spowolnienia”. Stąd wezwanie Synodu do wzorca „młodego Jezusa wśród młodych” i do świadectwa świętych, wśród których jest wielu młodych, proroków przemian.

Inną „niezawodną busolą” jest dla młodych misja – dar z siebie, prowadzący do prawdziwego i trwałego szczęścia Każde życie jest powołaniem do więzi z Bogiem i do świętości. Młodzi chcą poświęcać swoje życie misji Kościoła i Jezusowi, który nie zabiera wolności, ale bardziej ją wzbogaca. Wolność bowiem jest możliwa jedynie w prawdzie i miłości – mówi dokument końcowy.

Jako misję Kościoła wskazuje się również towarzyszenie i rozeznawanie. W pluralistycznym i pełnym możliwości świecie rodzice, nauczyciele i kapłani są wezwani do kierownictwa w osiągnięciu odpowiedzialności oraz dojrzałości duchowej i psychicznej. Jako narzędzia do tego podaje się regularne kierownictwo duchowe, które pomaga w formowaniu sumienia i zaangażowaniu w walkę duchową. Podkreśla się też, że „celibat dla Królestwa Bożego powinien być rozumiany jako dar, który należy rozpoznać i zweryfikować w wolności, radości, wdzięczności i pokorze”, zanim dokona się ostatecznego wyboru.

Dokument końcowy, jak wskazują biskupi, jest tylko pewnym etapem, ponieważ konkretne potrzeby i kondycja młodych jest odmienna w różnych krajach. Kościoły lokalne są zaproszone do procesu rozeznawania w ich kontekście szczegółowych rozwiązań duszpasterskich. Biskupi zwracają uwagę, że „synodalność” jest pewnym stylem prowadzenia misji. Nie można wykluczać młodych ludzi z procesów decyzyjnych. Proponuje się także stworzenie „katalogu duszpasterstwa młodzieżowego w kluczu powołaniom”, który pomógłby odpowiedzialnym na formowanie młodzieży „z nimi” i „dla nich”.

Ponadto mówi się o pewnych naglących wyzwaniach, o których wspominali młodzi obecni na synodzie. Jednym z nich jest działalność w środowisku cyfrowym. Sieć oferuje całą gamę manipulacji, przemocy i pornografii. Kościół jest zaproszony, aby w świecie cyfrowym promować katolicki punkt widzenia i głosić Ewangelię.

Dokument zatrzymuje się również nad potrzebą dowartościowania i rozpoznania miejsca kobiet w społeczeństwie i Kościele. Wyrażono nadzieję na ich „obecność w strukturach kościelnych na wszystkich szczeblach, także w pełnieniu odpowiedzialnych funkcji”.

Synod Biskupów: 5 punktów bez sprzeciwu, 65 głosów niezgody w punkcie o seksualności

Dalej ojcowie synodalni pochylają się nad tematem ciała, uczuciowości i seksualności. Przypomina rodzinom i wspólnotom chrześcijańskim potrzebę odkrycia przez młodych, że seksualność jest darem. Proponuje młodym wzorzec antropologiczny, w którym uczuciowość i płciowość nadaje odpowiednią wartość czystości dla wzrostu osoby, „w każdym stanie życia”. Synod „potwierdza zdeterminowane znaczenie antropologiczne różnicy i wzajemności między kobietą a mężczyzną i uważa za ograniczające określanie tożsamości osób, wychodząc jedynie od ich orientacji seksualnej”.

Na zakończenie dokumentu przypomniano powszechne powołanie do świętości, przez którą młodych gotowych jest wyrzec się własnego życia pośród prześladowań, aby zostać wiernymi Ewangelii. Dzięki temu Kościół może odnowić swój zapał duchowy i żywotność apostolską – stwierdza dokument końcowy Synodu Biskupów.

...

Niby pieknie ale na koniec wpadka. ,,Orientacje seksualne" nie istnieja. Nie zna ich ani nauka ani Biblia!
Powino byc:
Synod „potwierdza zdeterminowane znaczenie antropologiczne różnicy i wzajemności między kobietą a mężczyzną i uważa za niedopuszczalne określanie tożsamości osób wychodząc od ich skłonności seksualnych”.

...TAK BYĆ POWINNO! TO JEST NAUKA KOSCIOLA!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:09, 05 Lis 2018    Temat postu:

„Wiara jest kwestią spotkania, a nie teorii” - podkreślał Franciszek w homilii podczas Mszy św. w Bazylice św. Piotra w Watykanie kończącej XV Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów na temat młodzieży. Ojciec Święty podziękował wszystkim uczestnikom prac synodalnych.

Kliknij tutaj, by przejrzeć galerię

Publikujemy tekst papieskiej homilii:

Wydarzenie o którym usłyszeliśmy, jest ostatnim, o którym mówi św. Marek Ewangelista odnośnie do wędrownej posługi Jezusa, który niebawem wejdzie do Jerozolimy, aby tam umrzeć i zmartwychwstać. Bartymeusz jest zatem ostatnim, który idzie za Jezusem na Jego drodze: z żebraka na poboczu drogi z Jerycha, staje się uczniem, który wraz z innymi idzie do Jerozolimy. Również my podążaliśmy razem, odbyliśmy synod, a teraz ten fragment Ewangelii wyróżnia trzy podstawowe kroki na drodze wiary.



Wysłuchać zanim zaczniemy mówić
Najpierw patrzymy na Bartymeusza: jego imię oznacza „syn Tymeusza”. A tekst precyzuje: „Bartymeusz, syn Tymeusza” (Mk 10,46). Ale gdy Ewangelia to podkreśla, pojawia się paradoks: nieobecny jest ojciec. Bartymeusz leży samotnie przy drodze, z dala od domu i bez ojca: nie jest kochany, lecz opuszczony. Jest ślepy i nie ma nikogo, kto by go wysłuchał. Jezus słyszy jego wołanie. A kiedy go spotyka, pozwala mu mówić. Nie było trudno odgadnąć, o co prosiłby Bartymeusz: to oczywiste, że osoba niewidoma chce mieć wzrok lub go odzyskać. Ale Jezus jest cierpliwy, poświęca czas na wysłuchanie. Oto pierwszy krok, aby pomóc w podróży wiary: wysłuchać. To apostolstwo ucha: wysłuchać zanim zaczniemy mówić.

Przeciwnie, wielu z tych, którzy byli z Jezusem, kazali Bartymeuszowi milczeć (por. w. 4Cool. Dla tych uczniów człowiek potrzebujący był kłopotem na drodze, nieprzewidzianym punktem programu. Woleli czasy wyznaczane przez siebie samych, od czasów Mistrza, swoje słowa od wysłuchania innych: podążali za Jezusem, ale mieli na myśli własne plany. Jest to zagrożenie, którego zawsze trzeba się wystrzegać.

Natomiast dla Jezusa wołanie tych, którzy proszą o pomoc, nie jest kłopotem utrudniającym drogę, ale istotnym pytaniem. Jakże ważne jest dla nas słuchanie życia! Dzieci Ojca Niebieskiego niech słuchają swoich braci: nie bezużytecznych plotek, ale potrzeb bliźniego. Wysłuchują z miłością, z cierpliwością, tak jak Bóg czyni z nami, z naszymi często powtarzającymi się modlitwami. Bóg nigdy nie ma dość, zawsze się raduje, kiedy go szukamy. Również my prośmy o łaskę serca potrafiącego wysłuchać. Chciałbym powiedzieć ludziom młodym, w imieniu nas wszystkich dorosłych: przepraszam, jeśli często was nie wysłuchaliśmy; jeśli zamiast otwierać dla was serce, napełnialiśmy wasze uszy. Jako Kościół Jezusa pragniemy słuchać was z miłością, będąc pewnymi dwóch rzeczy: że wasze życie jest cenne dla Boga, ponieważ Bóg jest młody i kocha ludzi młodych; i że wasze życie jest cenne również dla nas, a wręcz konieczne, aby iść naprzód.



SYNOD2018Galeria zdjęć


Stać się bliskim
Po wysłuchaniu, drugi krok, by towarzyszyć podróży wiary, to stać się bliskim. Popatrzymy na Jezusa, który nie posyła kogoś ze „sporego tłumu”, który za Nim podąża, ale spotyka się osobiście z Bartymeuszem. Mówi do Niego: „Co chcesz, abym ci uczynił?” (w. 51). Co chcesz: Jezus utożsamia się z Bartymeuszem, nie pomija jego oczekiwań; abym ci uczynił: czynić, nie tylko mówić; dla ciebie: nie według wyznaczonych z góry idei dla wszystkich, ale dla ciebie, w twojej sytuacji. Tak właśnie postępuje Bóg, angażując się w pierwszej osobie z miłością szczególnego upodobania wobec każdego. W swoim sposobie działania już przekazuje swoje orędzie: tak wiara rodzi się w życiu.

Wiara przychodzi przez życie. Kiedy wiara koncentruje się wyłącznie na formułach doktrynalnych, grozi jej, że będzie przemawiała tylko do głowy, nie poruszając serca. A kiedy koncentruje się tylko na czynieniu, grozi jej stawanie się moralizmem i ograniczanie do wymiaru społecznego. Wiara natomiast jest życiem: to życie miłością Boga zmieniło nasze istnienie. Nie możemy być doktrynerami ani aktywistami; jesteśmy wezwani do kontynuowania dzieła Bożego na sposób Boga, stając się bliskimi, trzymając się Jego, w komunii między nami, blisko naszych braci. Bliskość: oto sekret przekazywania istoty wiary, a nie jakiś aspekt drugorzędny.

Stawanie się bliskimi i wprowadzanie nowości Boga w życie brata stanowi odtrutkę na pokusę gotowych recept. Zadajmy sobie pytanie, czy jesteśmy chrześcijanami zdolnymi, by stawać się bliskimi, do wyjścia z naszych kręgów, aby ogarnąć tych, którzy „nie są z naszego grona”, a których Bóg niecierpliwie poszukuje. Zawsze istnieje ta pokusa, która powtarza się wiele razy w Piśmie Świętym: umywać ręce. To właśnie czyni tłum w dzisiejszej Ewangelii, tak właśnie Kain uczynił w odniesieniu do Abla, to uczyni Piłat wobec Jezusa: umyje ręce. Ale my przeciwnie, chcemy naśladować Jezusa i tak, jak On pobrudzić sobie ręce. On, który jest drogą (por. J 14, 6), dla Bartymeusza zatrzymał się na drodze; On, który jest światłością świata (por. J 9,5), pochylił się nad niewidomym. Uznajmy, że Pan pobrudził sobie ręce dla każdego z nas i patrząc na krzyż wyruszmy z tego miejsca, przypominając sobie, że Bóg stał się moim bliźnim w grzechu i śmierci. Stał się moim bliźnim: wszystko od tego się zaczyna. A kiedy ze względu na miłość do Niego i my także stajemy się bliskimi, to jesteśmy tymi, którzy przynoszą nowe życie: nie panami wszystkich, nie znawcami sacrum, ale świadkami miłości, która zbawia.


Czytaj także:
„Rabbuni, żebym przejrzał!”. Komentarz do Ewangelii


Być świadkiem
Trzecim krokiem jest świadczenie. Spójrzmy na uczniów, którzy wołają Bartymeusza: nie idą do niego, żebrzącego, z uciszającym groszem lub udzielając porad; idą w imię Jezusa. Kierują do niego trzy słowa, każde z nich pochodzące od Jezusa: „Odwagi, wstań, woła cię” (w. 49). Tylko Jezus w pozostałej części Ewangelii mówi odwagi!, bo tylko On wskrzesza serce. Tylko Jezus w Ewangelii mówi: powstań, aby uzdrowić ducha i ciało. Tylko Jezus wzywa, zmieniając życie tych, którzy za Nim idą, stawiając ponownie na nogi, tych którzy upadli, wprowadzając światło Boga w ciemności życia. Wiele dzieci, wielu młodych, takich jak Bartymeusz, szuka w życiu światła. Szukają prawdziwej miłości. I podobnie, jak Bartymeusz, pomimo obecności wielu ludzi, błagał jedynie Jezusa, tak i oni błagają o życie, ale często znajdują tylko fałszywe obietnice i niewielu, którzy naprawdę się nimi interesują.

To niechrześcijańskie oczekiwać aż szukający bracia zapukają do naszych drzwi. Powinniśmy do nich iść, nie niosąc samych siebie, ale Jezusa. On nas posyła, tak jak tych uczniów, abyśmy dodawali otuchy i podnosili w Jego imię. Posyła nas, abyśmy powiedzieli każdemu: „Bóg prosi, byś pozwolił się Jemu miłować”. Ileż razy zamiast tego wyzwalającego przesłania zbawienia nieśliśmy samych siebie, nasze „recepty”, nasze „etykiety” w Kościele! Ileż razy, zamiast czynić naszymi słowa Pana, podawaliśmy za Jego słowo nasze idee! Ileż razy ludzie odczuwają bardziej ciężar naszych instytucji niż przyjazną obecność Jezusa! Wtedy uchodzimy za rodzaj organizacji pozarządowej, za jakąś organizację para-państwową, a nie wspólnotę zbawionych, którzy żyją radością Pana.



Wysłuchać, stać się bliskim, świadczyć
Wysłuchać, stać się bliskim, świadczyć. Droga wiary kończy się w Ewangelii w piękny i zaskakujący sposób, gdy Jezus mówi: „Idź, twoja wiara cię uzdrowiła” (w. 52). Jednak Bartymeusz nie wyznał wiary, nie dokonał żadnego uczynku; prosił tylko o litość. Poczucie, że potrzebujemy zbawienia jest początkiem wiary. To prosta droga do spotkania z Jezusem. Wiara, która ocaliła Bartymeusza, nie polegała na jego jasnych poglądach na temat Boga, ale na szukaniu Go, pragnieniu spotkania z Nim. Wiara jest kwestią spotkania, a nie teorii. W spotkaniu Jezus przechodzi, w spotkaniu pulsuje serce Kościoła. Zatem skutecznymi nie będą nasze kazania, ale świadectwo naszego życia.

A wam wszystkim, którzy uczestniczyliście w tym „podążaniu razem” chcę podziękować za wasze świadectwo. Pracowaliśmy w komunii i ze szczerością, pragnąc służyć Bogu i Jego ludowi. Niech Pan błogosławi nasze kroki, abyśmy umieli wysłuchać młodych, stawać się im bliskimi i świadczyć im radość naszego życia: Jezusa.

...

Wsluchac sie przede wszystkim w Głos Boga! Za duży jest wplyw swiata na Kościół obecnie. A swiat ma jak zawsze do zaoroponowasnia co? Grzech...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy