Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Papież Franciszek mówi do nas .
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 56, 57, 58 ... 62, 63, 64  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 17:20, 20 Lis 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Niecodzienny apel papieża Franciszka. "Nie wystarczą same kary"
Niecodzienny apel papieża Franciszka. "Nie wystarczą same kary"

1 godz. 15 minut temu

​Papież Franciszek wezwał kierowców, by nie rozmawiali przez telefon w trakcie jazdy. "To brak odpowiedzialności ze strony wielu prowadzących, którzy nie zdają sobie sprawy z ciężkich konsekwencji nieuwagi i nieprzestrzegania zasad"- mówił.
Papież Franciszek
/CLAUDIO PERI /PAP/EPA

Franciszek wystosował ten apel w czasie spotkania w Watykanie z kierownictwem policji drogowej z okazji jej 70-lecia i policji kolejowej, świętującej jubileusz 110-lecia.

Papież dodał, że niebezpieczne zachowania kierowców są spowodowane przez “pośpiech i rywalizację przyjęte jako styl życia, sprawiający, że innych prowadzących uważa się za przeszkody albo przeciwników, których należy pokonać".

W rezultacie, jak stwierdził, "drogi zamieniają się w tor Formuły 1, a stanie na światłach w linię startową wyścigu".

Aby zwiększyć bezpieczeństwo, nie wystarczą kary; potrzebna jest akcja edukacyjna, która rozbudzi większą świadomość odpowiedzialności wobec tych, którzy podróżują obok - oświadczył Franciszek.

(ph)

..

To oczywiste.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:13, 22 Lis 2017    Temat postu:

Franciszek o Eucharystii: ona nadaje sens naszemu życiu
Katolicka Agencja Informacyjna | 22/11/2017

Antoine Mekary | ALETEIA | I.MEDIA
Udostępnij
Komentuj

Drukuj

„Jeśli miłość Chrystusa jest we mnie, to mogę dać siebie w pełni drugiemu z wewnętrzną pewnością, że jeśli drugi mnie skrzywdzi, nie umrę” – powiedział papież podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Ojciec Święty kontynuował cykl katechez poświęcony Eucharystii. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 12 tys. wiernych.

Publikujemy treść papieskiej katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Kontynuując cykl katechez na temat mszy św., możemy zadać sobie pytanie: czym właściwie jest msza św.? Msza św. jest pamiątką misterium paschalnego Chrystusa. Czyni nas ona uczestnikami Jego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią, nadając pełen sens naszemu życiu.

Z tego względu, aby zrozumieć wartość mszy św., musimy najpierw zrozumieć biblijne znaczenie „pamiątki”. Nie jest to „tylko wspominaniem wydarzeń z przeszłości, lecz głoszeniem cudów, jakich Bóg dokonał dla ludzi. W liturgicznej celebracji tych wydarzeń stają się one w pewien sposób obecne i aktualne.

Tak właśnie rozumie Izrael swoje uwolnienie z Egiptu; za każdym razem, gdy obchodzi się Paschę, wydarzenia Wyjścia są uobecniane w pamięci wierzących, by według nich kształtowali swoje życie” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1363). Jezus Chrystus swoją męką, śmiercią, zmartwychwstaniem i wniebowstąpieniem doprowadził Paschę do pełni. A msza św. jest pamiątką Jego Paschy, Jego „exodusu”, którego dla nas dokonał, aby nas wyprowadzić z niewoli i wprowadzić do ziemi obiecanej życia wiecznego. Jest nie tylko wspomnieniem, ale czymś więcej: jest uobecnieniem tego, co wydarzyło się dwadzieścia wieków temu.

Eucharystia zawsze prowadzi nas na szczyt zbawczego działania Boga: Pan Jezus, stając się chlebem łamanym dla nas, wylewa bowiem na nas całe swoje miłosierdzie i swoją miłość, jak to uczynił na krzyżu, aby odnowić nasze serce, naszą egzystencję i nasz sposób odnoszenia się do Niego i do braci. Powiada Sobór Watykański II. „Ilekroć sprawowana jest na ołtarzu ofiara krzyża, w której «Chrystus został złożony w ofierze jako nasza Pascha» dokonuje się dzieło naszego odkupienia” (Konst. dogm. Lumen gentium, 3).
Czytaj także: Papież Franciszek: Eucharystia nie jest sakramentem „dla mnie”

Każda celebracja Eucharystii jest promieniem tego niezachodzącego słońca, którym jest zmartwychwstały Jezus Chrystus. Uczestnictwo we mszy św., szczególnie w niedzielę, oznacza wejście w zwycięstwo Zmartwychwstałego, bycie rozświetlonym Jego światłem, ogrzanymi Jego ciepłem.

Poprzez celebrację eucharystyczną Duch Święty czyni nas uczestnikami życia Bożego, zdolnego przemienić całą naszą śmiertelną istotę. Przechodząc od śmierci do życia, od czasu ku wieczności, Pan Jezus pociąga nas ze Sobą, by sprawować Paschę. We mszy św. sprawujemy Paschę, przebywamy z Jezusem, który umarł i zmartwychwstał, a On nas pociąga za sobą naprzód ku życiu wiecznemu.

We mszy św. łączymy się z Nim. Co więcej, Chrystus żyje w nas, a my żyjemy w Nim, jak stwierdza św. Paweł: „Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2, 19-20).

Jego krew uwalnia nas bowiem od śmierci i lęku przed śmiercią. Wyzwala nas nie tylko z panowania śmierci fizycznej, ale śmierci duchowej, którą jest zło, grzech, ogarniającej nas za każdym razem, gdy padamy ofiarą naszego grzechu lub grzechu innych ludzi. A wówczas nasze życie ulega skażeniu, traci piękno, traci sens, więdnie.

Ale Chrystus jest pełnią życia, a kiedy stawił czoła śmierci, to unicestwił ją na zawsze: „Zmartwychwstając zwyciężył śmierć i odnowił życie” – wyznaje Kościół celebrując Eucharystię (IV Modlitwa Eucharystyczna). Pascha Chrystusa jest ostatecznym zwycięstwem nad śmiercią, ponieważ przemienił On swoją śmierć w najwyższy akt miłości. A w Eucharystii pragnie On przekazać nam tę swoją zwycięską miłość paschalną. Jeśli przyjmiemy ją z wiarą, to my również możemy prawdziwie kochać Boga i bliźniego, możemy kochać, jak On nas umiłował, oddając swe życie.

Jeśli miłość Chrystusa jest we mnie, to mogę dać siebie w pełni drugiemu z wewnętrzną pewnością, że jeśli drugi mnie skrzywdzi, nie umrę; w przeciwnym razie powinienem się bronić. Męczennicy oddali życie właśnie za tę pewność zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią.

Tylko wówczas, gdy doświadczymy tej mocy Chrystusa, mocy Jego miłości, jesteśmy naprawdę wolni, by dać siebie bez lęku. Tym właśnie jest msza św. – wejściem w mękę, śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa.
Czytaj także: Franciszek: Kiedy przyjmujemy Komunię Świętą, Pan spotyka naszą słabość
Galeria zdjęć

Kiedy idziemy na mszę św. to tak jakbyśmy szli na Kalwarię. Pomyślcie tylko: jeśli idziemy na Kalwarię, pomyślcie z odrobiną wyobraźni – i wiemy, że tym człowiekiem na krzyżu jest Jezus – czy pozwolilibyśmy sobie na plotkowanie, robienie zdjęć, robienie widowiska? Nie, ponieważ tam obecny jest Jezus!

Z pewnością stalibyśmy w milczeniu, płaczu, ale także w radości, że jesteśmy zbawieni. Kiedy wchodzimy do kościoła, aby sprawować mszę św. pomyślmy o tym. Wkraczam na Kalwarię, gdzie Jezus za mnie oddaje swoje życie. W ten sposób znika widowisko, znikają plotki, komentarze i to wszystko, co oddala nas od tego wspaniałego wydarzenia, jakim jest msza św. – zwycięstwo Jezusa.

Myślę, że teraz wyraźniej widać, jak Pascha staje się obecna i działająca za każdym razem, gdy odprawiamy mszę św., czyli widać sens pamiątki. Uczestnictwo w Eucharystii wprowadza nas w misterium paschalne Chrystusa, pozwalając nam przejść wraz z Nim ze śmierci do życia – czyli Kalwarię. Msza św. jest ponowieniem Kalwarii – a nie widowiskiem. Dziękuję.
Czytaj także: Franciszek: Ubodzy są naszym „paszportem do raju”



Do wiernych z Polski:

„Witam serdecznie pielgrzymów polskich. Dzisiejsza katecheza uświadamia nam, że Chrystus pozostaje z nami w tajemnicy Eucharystii. Jest naszym pokarmem i napojem zbawienia. Przyjmujmy Go często w Komunii świętej, adorujmy Go w tabernakulach i w naszych sercach. Służmy Mu w braciach, by wraz z nimi budować nową wspólnotę ludzką, bardziej sprawiedliwą i braterską. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”.

Reagując na głośne brawa Polaków i ich transparent, Ojciec Święty zauważył: „Ta polska młodzież prosiła, aby papież pobłogosławił ich raban! Popatrzcie na nich, są dzielni!”

KAI/am

...

Zdecydowanie. Inaczej zycie nie ma sensu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:50, 24 Lis 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Papież Franciszek: Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, sieją przemoc
Papież Franciszek: Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, sieją przemoc

Dzisiaj, 24 listopada (12:10)

​Papież Franciszek napisał, że "ci, którzy podsycają strach przed migrantami, być może w celach politycznych, zamiast budować pokój, sieją przemoc, dyskryminację rasową oraz ksenofobię, które są źródłem wielkiego niepokoju". Słowa te znalazły się w ogłoszonym w piątek w Watykanie papieskim orędziu na 51. Światowy Dzień Pokoju, który będzie obchodzony 1 stycznia przyszłego roku. Orędzie to ma hasło: "Migranci i uchodźcy: mężczyźni i kobiety w poszukiwaniu pokoju".
Papież Franciszek
/Fabio Frustaci /PAP/EPA
Mocne słowa papieża w obronie migrantów

We wprowadzeniu papież skierował życzenia pokoju do wszystkich ludzi i narodów ziemi, a następnie dodał: "Pragnę jeszcze raz wspomnieć ponad 250 mln migrantów na świecie, z których 22,5 mln stanowią uchodźcy".

Przytoczył słowa swego poprzednika Benedykta XVI: "to mężczyźni i kobiety, dzieci, młodzież, osoby w podeszłym wieku, którzy szukają miejsca, gdzie mogliby żyć w pokoju".

"Aby je znaleźć, wielu z nich jest gotowych ryzykować życie w podróży, która w wielu przypadkach jest długa i niebezpieczna, znosić trudy i cierpienia, pokonywać druty kolczaste i mury wzniesione po to, by trzymać ich z dala od tego celu" - podkreślił Franciszek.

Następnie napisał: "W duchu miłosierdzia bierzemy w ramiona wszystkich, którzy uciekają od wojen i głodu lub są zmuszeni opuścić swoją ziemię z powodu dyskryminacji, prześladowań, ubóstwa i degradacji środowiska".

Wyraził przekonanie, że przyjęcie drugiej osoby wymaga "łańcucha pomocy i życzliwości, czujnej i wyrozumiałej uwagi, odpowiedzialnego zarządzania nowymi, złożonymi sytuacjami".

"Postępując zgodnie z cnotą roztropności, rządzący będą umieli przyjmować migrantów, wspierać, chronić oraz integrować, podejmując praktyczne działania, jeśli to jest zgodne z nieprzesadnie pojmowanym dobrem społeczności, aby włączyć ich w nową społeczność" - dodał papież.

Zaznaczył, że na rządzących spoczywa odpowiedzialność wobec własnych społeczeństw, którym muszą zapewnić sprawiedliwe prawa oraz harmonijny rozwój, a "nie mogą postępować jak nierozsądny budowniczy, który źle obliczył wydatki i nie zdołał dokończyć wieży, jaką zaczął budować".

Franciszek odnotował, że w wielu krajach, do których zdążają migranci, szeroko rozpowszechniła się retoryka "wyolbrzymiająca zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub koszty" ich przyjęcia.
W ten sposób, ocenił, lekceważy się godność ludzką.
"Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, być może w celach politycznych, sieją przemoc"

"Ci, którzy podsycają strach przed migrantami, być może w celach politycznych, zamiast budować pokój, sieją przemoc, dyskryminację rasową oraz ksenofobię, które są źródłem wielkiego niepokoju dla tych wszystkich, którym leży na sercu ochrona każdego człowieka" - oświadczył papież.

Przytoczył prognozy wskazujące na to, że globalne migracje dalej będą naznaczały przyszłość.

"Niektórzy widzą w nich zagrożenie. Ja natomiast zachęcam was do spojrzenia na nie z ufnością, jako na szansę budowania pokojowej przyszłości" - podkreślił.

Zdaniem papieża nie należy patrzeć na migrantów i uchodźców jak na ludzi, którzy przybywają z pustymi rękami. Oni mają zasoby odwagi, umiejętności, energii i dążeń, a ponadto skarby swoich rodzimych kultur - napisał.

Zaapelował o "kontemplatywne spojrzenie" na kwestię migracji. To ono, uważa, będzie umiało "kierować rozeznaniem osób odpowiedzialnych za sprawy publiczne, aby rozwijały politykę przyjmowania migrantów do maksimum możliwości, zgodnie ze słusznie pojmowanym dobrem społeczności, a zatem biorąc pod uwagę potrzeby wszystkich członków jedynej rodziny ludzkiej oraz dobro każdego z osobna".
Franciszek wskazał cztery "kamienie milowe" postępowania wobec migracji

Wskazał cztery "kamienie milowe" postępowania wobec migracji. Wyjaśnił: "Danie osobom ubiegającym się o azyl, uchodźcom, migrantom i ofiarom handlu ludźmi szansy na znalezienie pokoju, którego poszukują, wymaga strategii, która połączy w sobie cztery działania: przyjmowanie, chronienie, promowanie i integrację".

Należy według papieża rozszerzyć możliwość legalnego wjazdu, aby nie odsyłać uchodźców i migrantów do miejsc, gdzie czekają ich prześladowania i przemoc.

Jednocześnie, dodał, konieczne jest równoważenie troski o bezpieczeństwo narodowe z ochroną podstawowych praw człowieka.

Przypomniał o obowiązku uznania i ochrony nienaruszalnej godności tych, którzy uciekają z powodu realnego zagrożenia, w poszukiwaniu schronienia i bezpieczeństwa.

"Myślę tu szczególnie o kobietach i dzieciach znajdujących się w sytuacjach, w których bardziej wystawione są na zagrożenia i nadużycia prowadzące nawet do ich zniewolenia" - dodał Franciszek.
Papież apeluje o dwa porozumienia - w sprawie migracji i uchodźców

Papież wyraził pragnienie, aby w przyszłym roku doszło do sformułowania i zatwierdzenia przez ONZ dwóch globalnych porozumień. Następnie wyjaśnił: "Jedno będzie dotyczyło bezpiecznych, uporządkowanych i uregulowanych migracji, drugie - uchodźców".

"Jako umowy przyjęte na poziomie globalnym porozumienia te będą stanowiły ramy odniesienia dla programów politycznych oraz praktycznych działań. Dlatego ważne jest, by inspirowane były przez współczucie, dalekowzroczność i odwagę, by wykorzystywać każdą okazję do postępów w budowaniu pokoju" - dodał.

Tylko w ten sposób, w jego opinii, "niezbędny realizm polityki międzynarodowej nie skapituluje w obliczu cynizmu oraz globalizacji obojętności".

Papież napisał, że inspiracją dla niego są słowa świętego Jana Pawła II: "Jeśli wielu ludzi podziela marzenie o świecie, w którym panuje pokój, jeśli doceniany jest wkład migrantów i uchodźców, ludzkość może coraz bardziej stawać się rodziną wszystkich, a nasza ziemia prawdziwym wspólnym domem".

"Wielu w historii uwierzyło w to 'marzenie', a to, czego dokonali, świadczy o tym, że nie jest ono niemożliwą do zrealizowania utopią" - podkreślił Franciszek.

(ph)

...

Nikt przyzwoity nie buduje kariery na nienawisci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:34, 26 Lis 2017    Temat postu:

Papież Franciszek o kryteriach przynależności do królestwa Bożego
Katolicka Agencja Informacyjna | 26/11/2017
Antoine Mekary | ALETEIA | I.MEDIA
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


"Jezus objawia decydujące kryterium swego sądu, czyli konkretną miłość bliźniego znajdującego się w niebezpieczeństwie" - powiedział Franciszek podczas dzisiejszej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Papież, nawiązując do dzisiejszej uroczystości Chrystusa Króla Wszechświata, zaznaczył, że dzisiaj mamy przed sobą Chrystusa jako Króla, Pasterza i Sędziego.


P
ublikujemy tekst papieskiej katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W tę ostatnią niedzielę roku liturgicznego obchodzimy uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. Jego królowanie jest tym, które przewodzi, jest służbą, a także takim królowaniem, które da się poznać na końcu czasów jako sąd. Dzisiaj mamy przed sobą Chrystusa jako Króla, Pasterza i Sędziego, ukazującego kryteria przynależności do królestwa Bożego.

Ewangeliczna karta otwiera się wspaniałą wizją. Jezus, zwracając się do swoich uczniów, mówi: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały” (Mt 25, 31). Jest to uroczyste wprowadzenie historii sądu ostatecznego. Jezus przeżywszy ziemską egzystencję w pokorze i ubóstwie, ukazuje się obecnie w przynależnej Jemu Boskiej chwale, otoczony orszakami anielskimi.

Cała ludzkość jest wezwana by stanąć przed Nim, a On wypełnia swą władzę oddzielając jednych od drugich, tak jak pasterz oddziela owce od kozłów.

Do tych, których postawił po swojej prawicy mówi: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie” (w. 34-36). Sprawiedliwi są zaskoczeni, ponieważ nie pamiętają, aby kiedykolwiek spotkali Jezusa, a tym bardziej pomogli mu w ten sposób; ale On stwierdza: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (w. 40).

To słowo nigdy nie przestaje nas uderzać, ponieważ ukazuje nam, jak daleko posuwa się miłość Boża: aż po utożsamienie się z nami, ale nie wtedy, gdy dzieje się nam dobrze, gdy jesteśmy zdrowi i szczęśliwi, ale wręcz przeciwnie – kiedy jesteśmy w potrzebie. I w ten ukryty sposób On pozwala się spotkać, wyciąga do nas rękę jak żebrak.

Tak Jezus objawia decydujące kryterium swego sądu, czyli konkretną miłość bliźniego znajdującego się w niebezpieczeństwie. Tak ukazuje się moc miłości, królewskość Boga: solidarnego z cierpiącymi, aby wszędzie wzbudzić postawy i uczynki miłosierdzia.
Czytaj także: Franciszek: Ubodzy są naszym „paszportem do raju”



Przypowieść o sądzie mówi dalej o królu, który oddala od siebie tych, którzy za życia nie troszczyli się o potrzeby braci. Także w tym przypadku są oni zaskoczeni i pytają: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?” (w. 44). W domyśle: „Gdybyśmy Cię widzieli, z pewnością byśmy Ci pomogli!”. Ale król odpowie: „Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili” (w. 45).

Pod koniec naszego życia będziemy sądzeni z miłości, to znaczy z naszego konkretnego wysiłku, aby kochać i służyć Jezusowi w naszych braciach najmniejszych i potrzebujących. Ten żebrzącym ten potrzebujący, który wyciąga rękę, to Jezus, ten chory, którego powinienem odwiedzić, to Jezus, ten uwięziony, to Jezus, ten głodny to Jezus. Pomyślmy o tym.

Jezus przyjdzie na końcu czasów, aby osądzić wszystkie narody, ale przychodzi do nas każdego dnia, na wiele sposobów, i prosi, abyśmy Go przyjęli. Niech Maryja Panna pomaga nam spotkać Go i przyjmować w Jego Słowie i w Eucharystii, a jednocześnie w braciach i siostrach cierpiących z powodu głodu, choroby, ucisku i niesprawiedliwości. Oby nasze serca przyjmowały Go w dniu dzisiejszym naszego życia, abyśmy byli przez Niego przyjęci w wieczności Jego Królestwa Światła i Pokoju.

...

Jego Królestwo jest naprawde blisko takze w pelni tu na ziemi!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:37, 30 Lis 2017    Temat postu:

Franciszek do młodych: Zróbcie trochę hałasu! Chcę byście krzyczeli waszym życiem
Katolicka Agencja Informacyjna | 30/11/2017
AFP/EAST NEWS
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


„Nie bójcie się czynić rabanu, zadawać pytań, które zmuszają ludzi do myślenia!” – mówił papież do młodzieży w Rangunie.


„D
latego zróbcie trochę hałasu! Chciałbym was prosić, abyście krzyczeli, ale nie, nie waszym głosem, chciałbym, abyście krzyczeli waszym życiem, waszym sercem, abyście byli znakiem nadziei dla tych, którzy są zniechęceni, wyciągniętą ręką ku osobie chorej, przyjaznym uśmiechem dla obcokrajowca, troskliwym wsparciem dla samotnych” – wezwał Franciszek młodzież Mjanmy podczas mszy świętej w Rangunie. Publikujemy najważniejsze fragmenty papieskiego przesłania:

Gdy moja wizyta w waszym pięknym kraju dobiega końca, przyłączam się do was, dziękując Bogu za wiele łask, jakie otrzymaliśmy w tych dniach.

Jako posłańcy tej dobrej nowiny bądźcie gotowi, by dać słowo nadziei Kościołowi, waszej ojczyźnie, światu. Bądźcie gotowi zanieść dobrą nowinę braciom i siostrom, którzy cierpią i potrzebują waszych modlitw i solidarności, ale także waszej pasji na rzecz praw człowieka, sprawiedliwości i rozwoju tego, czym obdarza Jezus: miłości i pokoju.

Pielęgnujcie wasze życie wewnętrzne, jak czynilibyście z ogrodem lub polem. Wymaga to czasu, wymaga cierpliwości. Ale tak, jak rolnik umie oczekiwać na wzrost żniwa, podobnie jeśli będziecie umieli być cierpliwi, Pan da wam, że przyniesiecie owoc obfity, owoc, który będziecie później mogli dzielić z innymi.

Nie bójcie się czynić rabanu, zadawać pytań, które zmuszają ludzi do myślenia! I nie bójcie się, jeśli czasami dostrzeżecie, że jest was niewielu, rozproszeni tu i tam. Ewangelia zawsze wyrasta z małych korzeni.

Dlatego zróbcie trochę hałasu! Chciałbym was prosić, abyście krzyczeli, ale nie, nie waszym głosem, chciałbym, abyście krzyczeli waszym życiem, waszym sercem, abyście byli znakiem nadziei dla tych, którzy są zniechęceni, wyciągniętą ręką ku osobie chorej, przyjaznym uśmiechem dla obcokrajowca, troskliwym wsparciem dla samotnych.


Czytaj także: Podchodzi Franciszek do grupy licealistek i opowiada anegdotę o św. Antonim

KAI/ks

...

Mlodosc jest energetyczna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 19:42, 03 Gru 2017    Temat postu:

Papież Franciszek wyjaśnia, czym jest czuwanie
Katolicka Agencja Informacyjna | 03/12/2017
Antoine Mekary | ALETEIA
Komentuj



Udostępnij



Komentuj



Osoba czuwająca to ktoś, kto w zgiełku świata nie daje się opanować przez rozproszenie, ale żyje w sposób pełny i świadomy, troszcząc się o innych – mówił przed Aniołem Pańskim papież Franciszek.


W
rozważaniach przed Aniołem Pańskim w pierwszą niedzielę Adwentu 3 grudnia Ojciec Święty Franciszek wyjaśnił, co to znaczy czuwać. Po wygłoszeniu ich i po odmówieniu modlitwy maryjnej z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra papież udzielił im błogosławieństwa apostolskiego a następnie pozdrowił wszystkich obecnych.


Papież Franciszek na Adwent

Nawiązując do rozpoczętego Adwentu papież zaznaczył, że jest to czas, dany nam po to, aby przyjąć Pana przychodzącego, aby potwierdzić nasze pragnienie Boga, aby spojrzeć w przyszłość i przygotować się na powrót Chrystusa.

Powróci On do nas w Boże Narodzenie, kiedy będziemy upamiętniać Jego historyczne narodziny w pokorze ludzkiej kondycji – podkreślił Franciszek. Dodał, że wynika z tego konieczność stałej czujności i czekania na Pana „z nadzieją, że się z Nim spotkamy”.
Czytaj także: Mycie okien, prezenty i gotowanie. Jaki Adwent zafundujesz sobie w tym roku?


Czuwać – to znaczy?

Ten, kto czuwa, to ktoś, kto w zgiełku świata nie ulega rozproszeniu czy powierzchowności, ale żyje w sposób pełny i świadomy, troszcząc się przede wszystkim o innych – mówił dalej Ojciec Święty. Zauważył, że dzięki takiej postawie uświadamiamy sobie łzy i potrzeby bliźniego i możemy również pojąć jego zdolności ludzkie i duchowe.

Osoba czujna zwraca się następnie także ku światu, starając się przeciwstawić obecnym w nim obojętności i okrucieństwu, a ciesząc się skarbami piękna, których trzeba strzec. I wreszcie jest to ktoś, kto przyjmuje zaproszenie do czuwania, aby nie dać się przytłoczyć snem zniechęcenia, braku nadziei, rozczarowania; a jednocześnie odrzuca nagabywanie wielu próżności, których pełen jest świat i w pogoni za którymi niekiedy poświęca się czas oraz pogodę ducha osobistą i rodzinną.

mb/KAI

...

Zatem mamy poczatek adwentu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:56, 04 Gru 2017    Temat postu:

Papież Franciszek: naród, który nie dba o ludzi starszych, nie ma przyszłości!
Redakcja | 04/12/2017
The Pope Video
Komentuj



Udostępnij



Komentuj



W grudniu papież zachęca nas do modlitwy za ludzi starszych. Zaznacza, że powinni oni być szanowani i brani pod uwagę w każdym kręgu kulturowym na całym świecie.


F
ranciszek prosi o szacunek i opiekę nad babciami i dziadkami całego świata. Słowa grudniowej intencji papieskiej brzmią:

Módlmy się, aby osoby starsze, wspierane przez rodziny i przez wspólnoty chrześcijańskie, współpracowały, wykorzystując mądrość i doświadczenie, w przekazywaniu wiary i wychowaniu nowych pokoleń.








Papież podkreśla rolę, jaką osoby starsze odgrywają w społeczeństwie – jako drogowskazy i przekaziciele mądrości oraz doświadczenia:

Została im powierzona wielka odpowiedzialność: przekazywania ich życiowego doświadczenia, historii rodziny, historii wspólnoty i narodu.

Ostrzega także, że społeczeństwo, które zapomina o starszych, nie ma przyszłości.

Dlaczego nie ma przyszłości? Ponieważ traci swoją pamięć. A kiedy społeczeństwo straci swoją pamięć, jest wyrwane ze swoich korzeni.

Ponadto Ojciec Święty przypomina, że „nasze babcie oraz dziadkowie są naszą siłą i mądrością”, a także „gwarancją przyszłości”.
Czytaj także: Módlmy się za chrześcijan w Azji. Intencja papieska na listopad


Społeczeństwo się starzeje

Populacja ludzi starszych wciąż rośnie na świecie – w tempie szybszym niż kiedykolwiek. W 2016 roku 8,48 proc. ludzkości na świecie miało powyżej 65 lat. Kraje z największym odsetkiem seniorów w społeczeństwie to: Japonia (27 proc.), Włochy (23 proc.), Portugalia i Finlandia (21 proc.) oraz Bułgaria, Grecja, Łotwa i Szwecja (20 proc.).

Jezuita, o. Frédéric Fornos, międzynarodowy dyrektor Papieskiej Światowej Sieci Modlitewnej (Pope’s Worldwide Prayer Network) przypomina, jak papież Franciszek podczas jednego z kazań w domu św. Marty w 2013 roku podkreślał już, jak ważny jest szacunek dla ludzi starszych.

Osoby starsze dają nam historię, dają nam doktrynę, dają nam wiarę oraz swoje dziedzictwo. Są tymi, którzy jak dobre wino, mają w sobie tę siłę do dawania nam tego dostojnego dziedzictwa.



Zdaniem o. Fornosa słowa te należy interpretować jako zaproszenie do tego, by zauważać ludzi starszych, którzy nas otaczają, a także czerpać z ich wiedzy, historii, korzeni, mądrości życia.

...

Genialny paradoks! Mlodziez przyszloscia narodu? A ja mowie ze bez starszych nie ma przyszlosci narodu! Tak papiez trafil wiedziony Duchem Świętym! To madrosc Boga!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:06, 06 Gru 2017    Temat postu:

Franciszek publicznie podziękował Polakom za choinkę na placu św. Piotra
Katolicka Agencja Informacyjna | 06/12/2017
CPP / Polaris/East News
Komentuj



Udostępnij



Komentuj



Co ciekawe, polska choinka była transportowana do Rzymu wyłącznie w nocy. A przy wjeździe do Watykanu towarzyszyły jej oddziały włoskiej policji. Dlaczego?


„W
itam polskich pielgrzymów, a szczególnie tych, którzy ofiarowali i zorganizowali transport tej pięknej choinki na plac św. Piotra. Bardzo dziękuję!” – powiedział Franciszek podczas środowej audiencji ogólnej (6 grudnia).

W swym przemówieniu papież podsumował zakończoną w minioną niedzielę podróż apostolską do Mjanmy i Bangladeszu. Wyraził wdzięczność władzom obu krajów, biskupom oraz mieszkańcom tych krajów za okazaną jemu serdeczność. Gdy zwrócił się do pielgrzymów z Polski, podziękował im za choinkę.
Czytaj także: Będzie jak za czasów Jana Pawła II. Polska choinka stanie na Placu św. Piotra

Uroczyste zapalenie lampek na bożonarodzeniowej choince oraz odsłonięcie betlejemskiej szopki zaplanowano na czwartek, 7 grudnia. Przed południem, podczas specjalnej audiencji Franciszek spotka się m.in. z delegacją z Polski, reprezentującą darczyńców pięknego świerka oraz udzieli pielgrzymom pasterskiego błogosławieństwa.

Inicjatorami akcji „Bożonarodzeniowa choinka dla papieża” byli arcybiskupi i biskupi metropolii warmińskiej i białostockiej oraz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku. Do Watykanu pojechał 28-metrowy świerk z nadleśnictwa Gołdap, z puszczy Rominckiej. Ostatecznie skrócono drzewo do 25 metrów. W drodze do Rzymu polska choinka pokonała 2600 km. Podróż trwała 12 dni i odbywała się przez Niemcy, Austrię i Włochy.

Zgodnie z przepisami bożonarodzeniowa choinka została potraktowana jako transport ponadgabarytowy. Dlatego była transportowana wyłącznie w nocy, a przy wjeździe do Watykanu, który odbył się w nocy z 22/23 listopada, towarzyszyły jej oddziały włoskiej policji.

Świąteczne ozdoby zostały zaprojektowane przez dzieci z oddziałów onkologicznych włoskich szpitali oraz mieszkańców Spoleto i Nursji – poszkodowanych w trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Włochy w ubiegłym roku. Obok drzewka została ustawiona szopka, zbudowana w stylu XVII-wiecznym, według oryginalnych tradycji neapolitańskich, ofiarowana przez opactwo Montevergine.

Tradycja bożonarodzeniowej choinki na placu św. Piotra sięga 1982 r. i została zainicjowana przez św. Jana Pawła II. Karol Wojtyła, po objęciu Stolicy Apostolskiej, tęsknił za atmosferą polskich świąt, niezwykłymi tradycjami i zwyczajami, które nieodłącznie wpisują się w celebrowanie Bożego Narodzenia w naszym kraju. W 1997 r. do Rzymu została podarowana pierwsza choinka z naszego kraju, która stanowiła dar polskich górali dla Jana Pawła II.
Czytaj także: Obalamy 3 mity na temat choinki

KAI/informacje prasowe/ks

...

Zawsze to miłe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:22, 07 Gru 2017    Temat postu:

Franciszek popiera nowe tłumaczenie modlitwy „Ojcze nasz”
Xavier Le Normand | 06/12/2017
EAST NEWS
Komentuj



Udostępnij



Komentuj



„To nie Bóg popycha w kierunku pokusy, by następnie obserwować upadek człowieka, ale szatan” – stanowczo podkreślił papież, odnosząc się do fragmentu „i nie wódź nas na pokuszenie”.


W
wywiadzie na temat „Ojcze nasz”, jakiego Franciszek udzielił włoskiemu katolickiemu kanałowi TV2000 (fragment został udostępniony w serwisie YouTube 4 grudnia), papież odniósł się do nowego francuskiego tłumaczenia tej popularnej modlitwy. „To nie Bóg, ale szatan poddaje człowieka pokusie” – wyjaśnił.

Powiedzieć, że to Bóg „wodzi” człowieka do pokusy, nie jest dobrym tłumaczeniem modlitwy, jakiej nauczył nas Chrystus – uważa papież. To dlatego – wyjaśnił – francuskie tłumaczenie modlitwy zostało zmienione. Tak, by prosić Boga, „aby nie pozwolił mi upaść”.
Czytaj także: Zmiana tłumaczenia „Ojcze nasz” we Francji

Od 3 grudnia francuscy katolicy modlą się: „Nie pozwól, abyśmy weszli w pokusę” (zamiast „Nie poddawaj nas pokusie”).

„To nie Bóg popycha w kierunku pokusy, by następnie obserwować upadek człowieka, ale szatan” – stanowczo podkreślił papież. Bóg, jak ojciec szybko pomaga podnieść się człowiekowi, który upadł.

Nowe francuskie tłumaczenie modlitwy „Ojcze nasz” weszło w życie w pierwszą niedzielę Adwentu, która jest zarazem początkiem roku liturgicznego. To tłumaczenie zostało przyjęte także przez inne wyznania chrześcijańskie we Francji oraz frankofońskie konferencje episkopatów.

W Belgii i Beninie nowe tłumaczenie szóstej prośby „Ojcze nasz” jest używane już od tegorocznej uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Również Zjednoczony Kościół Protestancki we Francji (grupujący luteran i ewangelików reformowanych) przyjął tę zmianę na swym synodzie krajowym wiosną 2016 r. W Szwajcarii zmiana wejdzie w życie na Wielkanoc 2018 roku.

Wywiad z papieżem – zrealizowany w ramach współpracy pomiędzy Sekretariatem ds. Komunikacji Stolicy Apostolskiej i kanałem TV2000 – został przeprowadzony przez ks. Marco Pozzę, kapelana więzienia w Padwie. Program jest nadawany w każdą środę wieczorem przez kolejnych 9 tygodni.
Czytaj także: Frank Sinatra śpiewa „Ojcze nasz”! Posłuchaj nagrania z 1949 roku



Agence I.MEDIA

...

Szokujacy blad. Chron nas abysmy nie ulegli pokusie. Przeciez chodzi o to co bylo w Raju! Kazdy kto przeczyta zrozumie przed czym Bóg ma nas chronic.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:27, 10 Gru 2017    Temat postu:

Franciszek: Uznaj pustkę w swoim życiu i uczyń miejsce dla Jezusa
Katolicka Agencja Informacyjna | 10/12/2017

M.MIGLIORATO I CPP I CIRIC
31 mai 2013 : Le pape François lors de la prière du Rosaire place Saint-Pierre. Vatican, Rome, Italie. May 31, 2013 : Pope Francis leads faithful in the recitation of the Rosary for the conclusion of the Marian month of May. St. Peter's square, Vatican, Rome, Italy.
Udostępnij



Komentuj

Drukuj

Pustką może być brak miłości wobec bliźniego, zwłaszcza osób, które najbardziej potrzebują pomocy.

„Jesteśmy wezwani do bycia bardziej wrażliwymi na potrzeby innych, bycia bliżej nich” – mówił Franciszek podczas niedzielnej modlitwy Anioł Pański w Watykanie. Publikujemy fragmenty papieskiego rozważania.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!
W minioną niedzielę rozpoczęliśmy Adwent wraz z zaproszeniem do czuwania. Dzisiaj, w drugą niedzielę tego okresu przygotowań do Bożego Narodzenia, liturgia wskazuje właściwą jemu treść: jest to czas, by uznać pustki, które trzeba wypełnić w naszym życiu, aby wyrównać chropowatości pychy i uczynić miejsce dla Jezusa, który przychodzi.
Czytaj także: Franciszek popiera nowe tłumaczenie modlitwy „Ojcze nasz”

Pustka w naszym życiu może polegać na tym, że się nie modlimy albo że modlimy się bardzo niewiele. Adwent jest zatem czasem sprzyjającym bardziej intensywnej modlitwie, aby przeznaczyć ważne, należne miejsce dla życia duchowego.

Inną pustką może być brak miłości wobec bliźniego, zwłaszcza osób, które najbardziej potrzebują pomocy nie tylko materialnej, ale także duchowej. Jesteśmy wezwani do bycia bardziej wrażliwymi na potrzeby innych, bycia bliżej nich. Podobnie jak Jan Chrzciciel, możemy w ten sposób otworzyć drogi nadziei na pustyni oschłych serc wielu ludzi.

„Niech się wszystkie góry i wzgórza obniżą” – zachęca ponadto Izajasz. Góry i pagórki, które muszą być obniżone, to pycha, duma, arogancja. Musimy przyjąć postawy łagodności i pokory, aby przygotować się na przyjście naszego Zbawiciela, który jest łagodnego i pokornego serca (por. Mt 11, 29).

Następnie jesteśmy wezwani do wyeliminowania wszystkich przeszkód, które stawiamy naszej jedności z Panem. W Ewangelii Jan Chrzciciel realizuje postać zapowiadaną przez Izajasza, „Głos wołającego na pustyni”. Ta pustynia daje nam przede wszystkim wskazówkę miejsca, w którym żył i głosił swoje słowo Jan Chrzciciel. Ale przypomina nam także o klimacie nawrócenia i pokuty, który pozwala nam przygotować się do spotkania z Panem.
Czytaj także: Franciszek publicznie podziękował Polakom za choinkę na placu św. Piotra

KAI/ks

...

Bez Boga jest pustka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:29, 13 Gru 2017    Temat postu:

Franciszek: Na mszę nie chodzimy po to, by dać coś Bogu. Co innego jest najważniejsze
Katolicka Agencja Informacyjna | 13/12/2017
AFP/EAST NEWS
Komentuj



Udostępnij




Komentuj



„Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. Perspektywa udziału we mszy świętej niech nigdy nie będzie dla was nakazem, lecz danym nam przywilejem” – mówił papież.

„Nie idziemy na mszę świętą, aby dać coś Bogu, ale aby otrzymać od Niego to, czego naprawdę potrzebujemy” – powiedział Franciszek podczas środowej audiencji generalnej (13 grudnia). Publikujemy najważniejsze fragmenty papieskiej katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!
Podejmując na nowo cykl katechez o mszy świętej, dzisiaj zadajemy sobie pytanie: dlaczego trzeba w niedziele iść na mszę? Niedzielna celebracja Eucharystii znajduje się w centrum życia Kościoła. My, chrześcijanie idziemy w niedzielę na mszę świętą, aby spotkać zmartwychwstałego Pana, czy raczej pozwolić, aby On nas spotkał, aby słuchać Jego Słowa, karmić się przy Jego stole i w ten sposób stawać się Kościołem, czyli Jego Mistycznym Ciałem żyjącym dziś w świecie.
Czytaj także: Papież Franciszek: Msza święta nie jest spektaklem!

Zrozumieli to od samego początku uczniowie Jezusa – którzy celebrowali eucharystyczne spotkanie z Panem w dniu, który Żydzi nazywali „pierwszym dniem tygodnia”, a Rzymianie „Dniem Słońca” – ponieważ tego dnia Jezus zmartwychwstał i ukazał się uczniom, rozmawiając z nimi, jedząc z nimi, dając im Ducha Świętego. Także wielkie wylanie Ducha w dniu Pięćdziesiątnicy nastąpiło w niedzielę.

Zatem to właśnie msza święta tworzy niedzielę chrześcijańską! Cóż to dla chrześcijanina za niedziela, w której brakuje spotkania z Panem? Niestety istnieją wspólnoty chrześcijańskie, które nie mogą cieszyć się w każdą niedzielę mszą świętą.

Niektóre społeczeństwa zlaicyzowane zatraciły chrześcijański sens niedzieli, na którą swe światło rzuca Eucharystia. To szkoda. W takich sytuacjach konieczne jest ożywienie tej świadomości, aby odzyskać sens świętowania, radości, wspólnoty parafialnej, solidarności, odpoczynku, który odnawia duszę i ciało.

Niedzielne powstrzymanie się od pracy nie istniało w pierwszych wiekach: jest specyficznym wkładem chrześcijaństwa. To właśnie chrześcijańskie poczucie życia jako synów, a nie niewolników, ożywiane przez Eucharystię sprawiło, że niedziela – prawie powszechnie stała się dniem odpoczynku. Bez Chrystusa jesteśmy skazani na opanowanie przez znużenie dnia powszedniego wraz ze zmartwieniami i lękiem przed jutrem.
Galeria zdjęć
Czytaj także: Opuściłem niedzielną mszę. Muszę iść do spowiedzi? Za każdym razem?

Co możemy odpowiedzieć tym, którzy twierdzą, że nie ma potrzeby chodzenia na mszę świętą, nawet w niedziele, bo ważne jest, aby dobrze żyć, kochać innych?

To prawda, że jakość życia chrześcijańskiego mierzy się zdolnością do miłości, jak Jezus powiedział: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”.

Jakże jednak możemy praktykować Ewangelię, nie czerpiąc niezbędnej do tego energii, w każdą niedzielę, jedna po drugiej w niewyczerpalnym źródle Eucharystii? Nie idziemy na mszę świętą, aby dać coś Bogu, ale aby otrzymać od Niego to, czego naprawdę potrzebujemy.

Podsumowując – dlaczego trzeba iść na mszę świętą w niedziele? Nie wystarczy odpowiedzieć, że jest to przykazanie Kościoła. Choć pomaga to strzec jego wartości, to samo nie wystarcza. My, chrześcijanie musimy uczestniczyć w niedzielnej mszy świętej, ponieważ tylko dzięki łasce Jezusa, z Jego żywą obecnością w nas i między nami, możemy wypełniać Jego przykazanie i w ten sposób być Jego wiarygodnymi świadkami. Dziękuję.

[Do wiernych z Polski]

Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. Przeżywamy czas Adwentu. Oczekujemy na przyjście Chrystusa. Pamiętajmy, że w każdej mszy świętej, w której uczestniczymy, spełnia się nasze oczekiwanie. Pan Jezus przychodzi do nas, abyśmy mogli poznać Jego imię, Jego prawdziwe Oblicze, byśmy mogli doświadczyć Jego obecności i nieskończonego miłosierdzia. Dlatego perspektywa udziału we mszy świętej niech nigdy nie będzie dla was nakazem, lecz danym nam przywilejem. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

...

Do kościoła chodzimy dla siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:03, 17 Gru 2017    Temat postu:

Franciszek: chrześcijanin nie może być prorokiem nieszczęścia
Katolicka Agencja Informacyjna | 17/12/2017
AP/EAST NEWS
Komentuj



Udostępnij




Komentuj



Radość, modlitwa i wdzięczność to trzy postawy, które przygotowują nas do przeżywania Bożego Narodzenia w sposób autentyczny - powiedział papież Franciszek w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, którą odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu św. Piotra w Watykanie. Tradycyjnie pobłogosławił też figurki Dzieciątka Jezus do bożonarodzeniowych szopek, przyniesione przez dzieci.


P
ublikujemy całość papieskiego rozważania przed modlitwą Anioł Pański:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W minione niedziele liturgia podkreślała, co znaczy zająć postawę czujności i co konkretnie pociąga za sobą przygotowywanie drogi Panu. W tę trzecią niedzielę Adwentu, nazywaną „niedzielą radości”, liturgia zaprasza nas do zrozumienia ducha, z którym to wszystko zachodzi, to jest właśnie radości. Święty Paweł zachęca nas, abyśmy przygotowali się na przyjście Pana, podejmując trzy postawy: nieustanną radość, wytrwałą modlitwę i stałe dziękczynienie.

Pierwszą postawą jest nieustanna radość: „Zawsze się radujcie” (1 Tes 5,16) – napomina Apostoł. Oznacza to, że zawsze mamy trwać w radości, nawet jeśli sprawy nie biegną tak, jakbyśmy tego chcieli. Niepokoje, trudności i cierpienia przenikają życie każdego z nas i wiele razy otaczająca nas rzeczywistość wydaje się nieprzyjazna i jałowa, podobnie jak pustynia, na której rozbrzmiewał głos Jana Chrzciciela, jak to przypomina dzisiejsza Ewangelia (por. J 1, 23). Ale właśnie słowa Jana Chrzciciela ukazują, że nasza radość opiera się na pewności, że ta pustynia jest zamieszkana: „Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie” (w. 26). Chodzi o Jezusa, posłanego przez Ojca, który przychodzi, jak to podkreśla Izajasz, „by głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski u Pana” (61,1-2). Te słowa, z którymi Jezus utożsami się w mowie w synagodze w Nazarecie (por. Łk 4, 16-19) wyjaśniają, że Jego misja w świecie polega na wyzwoleniu z grzechu i ze zniewolenia osobistego i społecznego, jakie wytwarza grzech. Przyszedł na ziemię, aby dać ponownie ludziom godność i wolność dzieci Bożych, które tylko On może przekazać.
Czytaj także: 5 kluczowych myśli Franciszka z dzisiejszego Anioła Pańskiego, które warto zapamiętać

Radość, charakteryzująca oczekiwanie na Mesjasza, opiera się na wytrwałej modlitwie. To druga postawia: „Nieustannie się módlcie” (1 Tes 5,17), mówi Paweł. Poprzez modlitwę możemy wejść w trwałą relację z Bogiem, który jest źródłem prawdziwej radości. Radość chrześcijanina pochodzi z wiary i spotkania z Jezusem Chrystusem, motywem naszego szczęścia. Im bardziej jesteśmy zakorzenieni w Chrystusie, tym bardziej znajdujemy wewnętrzną pogodę ducha, nawet pośród codziennych przeciwności. Z tego powodu chrześcijanin, spotkawszy Jezusa nie może być prorokiem nieszczęścia, ale świadkiem i zwiastunem radości. Radości, którą trzeba dzielić się z innymi; radości zaraźliwej, która sprawia, że pielgrzymka życiowa staje się mniej męcząca.

Trzecią postawą wskazaną przez św. Pawła jest nieustanne dziękczynienie, to znaczy wdzięczna miłość wobec Boga. On jest bowiem bardzo szczodry wobec nas, a my jesteśmy wezwani do uznawania zawsze Jego dobrodziejstw, Jego miłości miłosiernej, Jego cierpliwości i dobroci, żyjąc w ten sposób w nieustannym dziękczynieniu.

Radość, modlitwa i wdzięczność to trzy postawy, które przygotowują nas do przeżywania Bożego Narodzenia w sposób autentyczny. Na tym ostatnim etapie okresu Adwentu, powierzamy się matczynemu wstawiennictwu Maryi Panny. Ona jest „przyczyną naszej radości”, nie tylko dlatego, że porodziła Jezusa, ale i dlatego, że nieustannie odsyła nas do Niego.


Czytaj także: Franciszek: bez miłości życie i wiara pozostają bezpłodne



[po modlitwie:] Drodzy bracia i siostry! Serdecznie przyłączam się do apelu biskupów Nigerii o uwolnienie sześciu sióstr Eucharystycznego Serca Chrystusa, porwanych około miesiąca temu z ich klasztoru w Iguoriakhi. Modlę się za nie wytrwale i za wszystkich innych, którzy znajdują się w tej bolesnej sytuacji: oby mogły wreszcie powrócić do swoich domów na Boże Narodzenie.

Pozdrawiam was wszystkich, rodziny, grupy parafialne i stowarzyszenia, które przybyły z Rzymu, Włoch i wielu części świata. W szczególności pozdrawiam grupę „Lobitos” z Portugalii i grupę pielgrzymów boliwijskich. Pozdrawiam wiernych z Salamanki i Pernumii (Padwa).

A teraz serdecznie pozdrawiam dzieci, które przybyły po błogosławieństwo Bambinelli [figurek Dzieciątka Jezus], zorganizowane przez Rzymskie Centrum Oratoriów. Drogie dzieci, dziękuję wam za waszą radosną obecność i życzę wam dobrego Bożego Narodzenia! Kiedy będziecie modliły się w domu, przed żłóbkiem z waszą rodziną, dajcie się pociągnąć czułości Dzieciątka Jezus, zrodzonego jako ubogie i kruche pośród nas, aby nas obdarzyć swoją miłością. To są prawdziwe Święta Bożego Narodzenia. Jeśli usuniemy Jezusa, co pozostanie z Bożego Narodzenia? Puste święto.

Dlatego życzę wszystkim dobrej niedzieli i dobrego przygotowania na Narodziny Jezusa. Proszę was, nie zapomnijcie modlić się za mnie. Smacznego obiadu i do zobaczenia.
Czytaj także: Franciszek: Uznaj pustkę w swoim życiu i uczyń miejsce dla Jezusa

Źródło: KAI/og

...

Smutny chrzescijanin to ateista czyli niechrzescijanin.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:43, 21 Gru 2017    Temat postu:

Franciszek: Proszę was, nauczcie swoje dzieci poprawnie czynić znak krzyża
Katolicka Agencja Informacyjna | 20/12/2017

Antoine Mekary | ALETEIA | I.MEDIA
Udostępnij
Komentuj
Drukuj
Msza święta zaczyna się znakiem krzyża i obrzędami wstępnymi, bo tutaj zaczynamy adorować Boga jako wspólnota. Dlatego ważne jest przewidywanie i staranie się, aby się nie spóźniać, ale przyjść wcześniej, żeby przygotować serce na tę celebrację wspólnoty.

„Proszę was, nauczcie dzieci dobrego czynienia znaku krzyża. Proszę o to mamy, ojców i dziadków” – mówił Franciszek podczas środowej audiencji (20 grudnia). Publikujemy fragmenty papieskiej katechezy:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!
Msza święta składa się z dwóch części, to znaczy liturgii słowa i liturgii eucharystycznej, które tak ściśle łączą się ze sobą, że stanowią jeden akt kultu.

Kiedy lud się zgromadzi, celebracja rozpoczyna się obrzędami wprowadzającymi obejmującymi wejście celebransów czy też celebransa, pozdrowienie – „Pan z wami”, „Pokój wam” i akt pokutny – „Spowiadam się Bogu wszechmogącemu” – gdzie prosimy Boga o przebaczenie naszych grzechów, Kyrie eleison, hymn Chwała na wysokości oraz kolektę.
Czytaj także: Franciszek: Na mszę nie chodzimy po to, by dać coś Bogu. Co innego jest najważniejsze

Nie jest dobrym nawykiem patrzenie na zegarek i twierdzenie jestem na czas, ale przyjdę po kazaniu, i w ten sposób wypełnię przykazanie. Wtedy mamy do czynienia z wyrachowaniem. Nie, msza święta zaczyna się znakiem krzyża i obrzędami wstępnymi, bo tutaj zaczynamy adorować Boga jako wspólnota. Dlatego ważne jest przewidywanie i staranie się, aby się nie spóźniać, ale przyjść wcześniej, żeby przygotować serce na tę celebrację wspólnoty (…).

Potem jest znak krzyża. Kapłan przewodniczący znaczy nim samego siebie i to samo czynią wszyscy członkowie zgromadzenia, świadomi, że akt liturgiczny dokonywany jest „w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. I tutaj przejdę do pewnej drobnej kwestii.

Czy widzieliście, jak dzieci czynią znak krzyża? Często nie wiedzą, co czynią, wydaje się, że czynią jakiś ruch, który nie jest znakiem krzyża. Proszę was, nauczcie dzieci dobrego czynienia znaku krzyża. Proszę o to mamy, ojców i dziadków.
Czytaj także: Znak krzyża. Dlaczego chrześcijanie wschodni żegnają się inaczej niż zachodni?

Cała modlitwa, jeśli tak można powiedzieć, rozgrywa się w przestrzeni Trójcy Przenajświętszej, która jest przestrzenią nieskończonej komunii; jako swój początek i jako cel ma miłość Trójjedynego Boga, ukazaną i daną nam w Krzyżu Chrystusa. Jego misterium paschalne jest bowiem darem Trójcy, a Eucharystia zawsze wypływa z Jego przebitego serca. Zatem znacząc się znakiem krzyża nie tylko upamiętniamy nasz chrzest, ale stwierdzamy, że modlitwa liturgiczna jest spotkaniem z Bogiem w Chrystusie Jezusie, który dla nas przyjął ciało, umarł na krzyżu i chwalebnie zmartwychwstał.

Krok po kroku wyjaśniamy mszę świętą. Ale proszę was: nauczcie dzieci dobrze czynić znak krzyża! Dziękuję!

[Do wiernych z Polski]

Serdecznie witam przybyłych na tę audiencję Polaków. Już za kilka dni czwarta niedziela Adwentu, Wigilia, Boże Narodzenie. Oto czekające nas wydarzenia. Jak pasterze z Betlejem, wiele lat temu, rozpoznali Syna Bożego narodzonego w stajni, tak i wy umiejcie rozpoznać Go, gdy przychodzi w tajemnicy Eucharystii.

Niech noc Bożego Narodzenia opromieni radością i pokojem życie każdego z was, waszych rodzin, bliskich, a szczególnie osób samotnych, cierpiących i bezdomnych. Niech Jezus narodzony w Betlejem błogosławi wam i waszej Ojczyźnie. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

Przeczytaj papieską katechezę w całości


Czytaj także: Papież Franciszek: Msza święta nie jest spektaklem!

KAI/ks

...

Zdecydowanie nie moga wychodzic 4 Osoby bo zwykle tak czynimy znak krzyza gor dol lewo prawo . Trzecia Osoba jest podzielona na ,,dwie". To bezmyslnosc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:15, 23 Gru 2017    Temat postu:

35 tys. euro miesięcznie dla koordynatora doradców papieża

Wczoraj, 22 grudnia (18:49)

Koordynator Rady Kardynałów, pomagającej papieżowi Franciszkowi w reformie Kurii Rzymskiej, kardynał Oscar Maradiaga otrzymywał przez lata 35 tys. euro miesięcznie jako kanclerz uniwersytetu w ojczystym Hondurasie - podaje włoski tygodnik "L'Espresso".
35 tys. euro miesięcznie dla koordynatora doradców papieża
/Donatella Giagnori /PAP/EPA
Zobacz również:

Uchodźcy płakali po słowach Franciszka. "Papież miał odwagę wziąć na siebie winy Zachodu"

Według "L'Espresso" papież dostał raport na ten temat od wizytatora apostolskiego, który zajął się sprawą jednego z jego najbardziej zaufanych współpracowników i doradców. Kardynał Maradiaga jest arcybiskupem stolicy swojego kraju, Tegucigalpy. W najbliższych dniach ma złożyć dymisję w związku z ukończeniem 75 lat, czyli osiągnięciem wieku emerytalnego.

Z dziennikarskiego śledztwa tygodnika wynika, że kardynał Maradiaga jako wielki kanclerz uniwersytetu katolickiego w Hondurasie otrzymywał przez wiele lat wraz z "trzynastką" wysokości 54 tys. euro prawie pół miliona euro rocznie.

Poza tym, jak pisze autor publikacji, papież zażądał wyjaśnień dotyczących domniemanych wielomilionowych inwestycji hierarchy z Hondurasu.

Jak ujawnia "L'Espresso", sprawozdanie zdumiało Franciszka. Tym bardziej - dodaje tygodnik - że przyjaciel papieża uchodzi za gorącego zwolennika koncepcji ubogiego Kościoła.

"Papież boleje z tego powodu, jest zatroskany, ale jest też zdecydowany odkryć prawdę" - wyjaśniają osoby z jego otoczenia, cytowane przez "L'Espresso".

Watykan nie skomentował na razie tych doniesień.

(ug)
RMF FM/PAP

...

To tez pokazuje jaki jest Franciszek.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89067
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:14, 24 Gru 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Raporty specjalne
Boże Narodzenie na RMF 24
"Tam jest Bóg". Papież przypomina o "prawdziwym duchu Bożego Narodzenia"
"Tam jest Bóg". Papież przypomina o "prawdziwym duchu Bożego Narodzenia"

Wczoraj, 23 grudnia (22:31)

W dwóch zamieszczonych na Twitterze wpisach papież Franciszek przypomniał, jakie jest prawdziwe znaczenie Bożego Narodzenia. Podkreślił m.in., że "prawdziwy duch Bożego Narodzenia to piękno bycia kochanym przez Boga".
Papież Franciszek przypomniał wiernym - idąc z duchem czasu: na Twitterze - o "prawdziwym duchu Bożego Narodzenia"
/CLAUDIO PERI/POOL /PAP/EPA


W tym samym tweecie, opublikowanym w piątek, Franciszek apelował również, byśmy uwolnili Boże Narodzenie od zamiłowania do rzeczy doczesnych, które - jak zaalarmował - "wzięło je w niewolę!":

W przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia papież opublikował kolejne świąteczne przesłanie.

Jeśli chcemy naprawdę celebrować Boże Narodzenie, rozważmy ten obraz: kruchą prostotę nowo narodzonego dziecka. Tam jest Bóg - napisał:

Oficjalne, redagowane w kilku językach - w tym po polsku - papieskie profile na Twitterze obserwują na całym świecie ponad 43 miliony ludzi.


(e)
RMF FM/PAP

...

Zdecydowanie Bóg to Miłość.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 56, 57, 58 ... 62, 63, 64  Następny
Strona 57 z 64

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy