Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Księga nad księgami .

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:05, 27 Paź 2014    Temat postu: Księga nad księgami .

Na rynku pojawiła się Biblia Jubileuszowa

Na rynku pojawiła się Biblia Jubileuszowa, specjalne wydanie Pisma Świętego, które łączy jego współczesny przekład z ornamentyką i stylizacją XV-wiecznej Biblii gnieźnieńskiej. Ma przemówić do współczesnego człowieka - powiedział w prymas Wojciech Polak.

Biblię przygotowało wydawnictwo Edycja Świętego Pawła z okazji stulecia istnienia Towarzystwa Świętego Pawła. Księgi Starego i Nowego Testamentu zilustrowane są miniaturami z Biblii gnieźnieńskiej z roku 1414 r.

- Pragniemy, by tak pięknie ilustrowana Biblia nie tylko znalazła się w zbiorach bibliofilskich, ale by przemówiła do współczesnego człowieka (…); oprócz tekstu mówi ona do nas bardzo pięknymi ilustracjami - mówił abp Wojciech Polak.

Dyrektor generalny wydawnictwa Edycja św. Pawła ks. Tomasz Lubaś podkreślił, że Biblia Jubileuszowa jest "Ligą Mistrzów wśród wydawnictw biblijnych, jak i wszystkich publikacji na rynku wydawniczym w Polsce i nie tylko". - Widać to było na krajowych targach książki w Krakowie, gdzie Biblia była eksponowana i cieszyła się dużym zainteresowaniem, ale także na targach międzynarodowych we Frankfurcie, które są największymi targami na świecie - powiedział.

- Nie chcieliśmy, aby to był jedynie gadżet biblijny czy wydawniczy, gadżet piękny, czy drogi, ale nie służący jakoś bardziej w praktyce (…) Chcieliśmy, by było to wydanie użytkowe, z którego w rodzinie, na przykład w wigilię Bożego Narodzenia czy przy innej wyjątkowej okazji, mogło być czytane Pismo Święte - wyjaśnił ks. Lubaś.

Biblia Jubileuszowa dostępna jest w trzech wersjach - standardowej, która kosztuje 600 zł oraz ekskluzywnej za 1200 zł i limitowanej, numerowanej za 5 tys. zł. Wersji limitowanych jest 200 egzemplarzy - Biblia z numerem 1 zostanie złożona na Jasnej Górze, nr 2 - został w poniedziałek przekazana prymasowi Polski.

Biblia Jubileuszowa waży 6 kg, ma 1316 stron w pełnym kolorze; została wydrukowana we Włoszech.

Biblia gnieźnieńska powstała w Czechach, jest rękopisem spisanym przez jedną osobę; ma misterne, barwne miniatury w inicjałach oraz ornamenty roślinne. Postaci sprawiają wrażenie trójwymiarowych, ubrane są w barwne szaty; tło miniatur jest zazwyczaj neutralne lub przebłyskuje złotą kratką, czasem pojawiają się na nim małe, białe, gotyckie budowle z czerwonymi lub błękitnymi dachami. Pierwotnie Biblia oprawiona była w deski obleczone pergaminem, później w deski pokryte czerwonym aksamitem, na który nałożono XVII-wieczne srebrne okucia.

Według dawnego, ale raczej mylnego przekazu, Biblię podarował katedrze prymasowskiej król Kazimierz Jagiellończyk (1427-1492). Bardziej prawdopodobne jest jednak, że darczyńcą był ks. Wyszota z Górki (zm. 1453), kanonik, kanclerz kapituły gnieźnieńskiej i proboszcz poznański. Przez wieki była własnością katedry gnieźnieńskiej, natomiast od roku 1960, ze względu na dbałość o jej stan, przechowywana jest w specjalnych warunkach w gnieźnieńskim Archiwum Archidiecezjalnym.

...

Znakomity pomysl ! To wydanie to dzielo sztuki . Chodzi tu bardziej o uczczenie niz o studiowanie . Stad cena . Majetni moga sobie kupic . Od razu polecam zamiast bzdurnych gadżetów po absurdalnych szolmenach wlasnie takie wydawnictwa . Was stac na to a i czytac mozna z przyjemnoscia .
A egzemplarze male tez by sie przydaly np na podroz ... Moze jakies cienkie stronice ale mocne ! Bo raczej nie drobny druk szkoda oczu Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:42, 05 Gru 2014    Temat postu:

"Biblia – komiks. Boża historia odkupienia"

Rok temu w polskich księgarniach pojawiło się wznowienie klasycznej, powstałej jeszcze w połowie ubiegłego wieku, "Biblii w komiksie". Ta monumentalna, licząca 800 stron rysunkowa adaptacja najsłynniejszej książki wszech czasów doczekała się przekładu na 140 języków i została sprzedana w nakładzie ponad 80 milionów egzemplarzy. Ten sukces może przebić wydana właśnie "Biblia – komiks. Boża historia odkupienia" – stworzona z rozmachem powieść graficzna stylistycznie nawiązująca do komiksów o superbohaterach.

Licząca sobie już kilka tysięcy lat "Biblia" jest bestsellerem wszech czasów, która corocznie sprzedaje się na świecie w nakładzie ponad 100 milionów egzemplarzy. Jest również źródłem nieustających inspiracji dla różnej maści artystów, a praktycznie w każdej powieści czy filmie można znaleźć wątki, które wcześniej pojawiły się w Biblii.

Wspomniana wcześniej "Biblia w komiksie" zaczęła powstawać jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku na łamach chrześcijańskiego magazynu "Sunday PIX". Zachęceni ich entuzjastycznym przyjęciem wydawcy podjęli decyzję o przygotowaniu komiksowej adaptacji Starego i Nowego Testamentu, która w odcinkach ukazywała się w latach 1959-1966, a w 1978 doczekała się jednotomowej, kanonicznej dziś edycji kolorowej.

"Biblia w komiksie", choć wciąż cieszy się ogromną popularnością, nie oparła się próbie czasu. Statyczne rysunki, choć wciąż budzą podziw drobiazgowym przywiązaniem do historycznych realiów, nie robią już wrażenia na nowych pokoleniach czytelników wychowanych na tworzonych z rozmachem komiksowych przygodach superbohaterów. Aby do nich dotrzeć odpowiedzialne za "Biblię w komiksie" wydawnictwo David C. Cook postanowiło przygotować jej nową, lepszą wersję. Tak powstała "Biblia – komiks. Boża historia odkupienia", której pierwsze wydanie zadebiutowało w amerykańskich księgarniach we wrześniu 2010 roku.

Jej stworzenie powierzono Sergio Cariello, absolwentowi prestiżowej Joe Kubert School of Cartoon and Graphic Art. (jedynej na świecie szkole poświęconej sztuce rysowania komiksów), który w swojej karierze współpracował wcześniej z Marvelem i DC Comics tworząc przygody Daredevila, Thora, Conana, Kapitana Ameryki, Spider-Mana, Batmana i Supermana. Przygotowanie nowej wersji komiksowej "Biblii" zajęło mu aż cztery lata, ale efekty jego pracy nikogo nie pozostawią obojętnym.

"Biblia – komiks. Boża historia odkupienia" zachowała konstrukcję klasycznej "Biblii w komiksie", czyli składa się z krótkich, kilkustronicowych rozdziałów łączących komiksowy scenariusz z biblijnymi cytatami. W obu edycjach wybór i układ historii jest praktycznie identyczny (aczkolwiek w dziele Sergio Cariello pojawiają się nieobecne we wcześniejszej publikacji historia Hioba i Apokalipsa św. Jana), ale graficznie to są dwie zupełnie inne książki. "Biblia – komiks. Boża historia odkupienia" już od pierwszych stron przykuwa uwagę niezwykle kolorowymi, dynamicznymi rysunkami doskonale wyjaśniającymi dlaczego wydawnictwo w oryginale nosi tytuł "The Action Bible". W starannie skomponowanych, różnorodnych, a niekiedy również i całostronicowych kadrach Sergio Cariello znakomicie przedstawił Biblię przede wszystkim jako znakomitą i trzymającą w napięciu opowieść przygodową, w której nie brakuje bohaterów, wojen, miłości i zdrady.

"Biblia – komiks. Boża historia odkupienia" spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem czytelników i kilka tygodni temu doczekała się swoistej kontynuacji. 1 października w amerykańskich księgarniach zadebiutował narysowany również przez Sergio Cariello komiks "The Battle Begins: The Story of Ukraina: zniszczenia w Doniecku

Donieck od wielu miesięcy jest miejscem zaciętych walk pomiędzy prorosyjskimi separatystami a armią ukraińską. Szczególnie zacięte boje toczą się o lotnisko. Zniszczenia są ogromne.

Według informacji doradcy prezydenta Jurija Biriukowa, w ostatnich dniach zginęło tam 27 funkcjonariuszy rosyjskich oddziałów specjalnych. O stratach informują też inne ukraińskie źródła, nie podawały one jednak liczby ofiar. Creation" opowiadający o stworzeniu świata i bitwie pomiędzy Lucyferem i aniołami.. Album zapowiadany jest jako pierwsza część nowej biblijnej serii, a jej polskiej edycji – mam nadzieję – również się doczekamy.

Album "Biblia – komiks. Boża historia odkupienia" ukazał się nakładem krakowskiego Wydawnictwa M.

...

Nie znam tego wydawnictwa ale jak najbardziej popieram idee . Biblia ma tez o czym malo kto wie bardzo ciekawa fabularnie akcje . Oczywiscie nie we wszysykich ksiegach . Ale w tych historycznych czy biograficznych jak najbardziej . Jako dziecko czytalem jak powiesc .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:49, 08 Mar 2015    Temat postu:

W kościołach archidiecezji rusza XI Maraton Biblijny

Od niedzieli do 29 marca w archidiecezji poznańskiej trwać będzie XI Maraton Biblijny. Fragmenty Pisma Świętego czytane będą w 22 parafiach.

Celem maratonu jest zachęcenie do czytania Pisma Świętego, pogłębiania wiary i relacji z Bogiem; publiczne czytanie ma być dla każdej parafii świętem Biblii. - W tym roku Biblia nie będzie odczytywana od pierwszych wersów Księgi Rodzaju do ostatnich Apokalipsy, ale księgi Starego i Nowego Testamentu przeplatać się będą między sobą. Czytanie rozpocznie się od Ewangelii według św. Marka, a zakończy na Ewangelii według św. Mateusza - poinformował rzecznik prasowy poznańskiej kurii ks. Maciej Szczepaniak.

Księgi Pisma Świętego zostały podzielone na pięciominutowe fragmenty. Oprócz parafii poznańskich w przedsięwzięciu biorą udział parafie m.in. z Kościana, Szamotuł i Lubonia. Po raz pierwszy Pismo Święte czytane było w 2005 roku przez 876 osób, maraton trwał wtedy bez przerwy 120 godzin. Od roku 2006 fragmentów Biblii jest 1,5 tys., a od roku 2007 przedsięwzięcie przyjęło formę "wędrowną" i każdego dnia czytanie odbywa się w innym kościele. Maratończycy czytają tzw. Biblię Poznańską, specjalnie wydany na maraton egzemplarz waży 18 kg.

Organizacją wydarzenia od lat zajmuje się młodzież z Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Poznańskiej.

...

Tak trzeba poznac . Ta ksiega jest dla wszystkich .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:11, 02 Sie 2015    Temat postu:

50 lat temu ukazała się Biblia Tysiąclecia


50 lat temu ukazało się pierwsze wydanie Biblii Tysiąclecia. Dzieło opublikowane w 1965 roku, tuż przed milenijną rocznicą chrztu Polski, było pierwszym od prawie czterech wieków kompletnym tłumaczeniem Pisma św. na język polski w Kościele katolickim.

Publikowana przez Wydawnictwo Księży Pallotynów Pallottinum Biblia Tysiąclecia ukazała się dotąd w pięciu wydaniach, na rynku obecnych jest ponad 50 różnych wersji edytorskich. Liczba egzemplarzy wydanych w ciągu ostatniego półwiecza jest trudna do oszacowania.
REKLAMA


Zgodnie z dekretem prymasa Polski, Biblia Tysiąclecia jest tłumaczeniem używanym w liturgii Kościoła katolickiego w Polsce. Była też głównym i podstawowym przekładem, z którego korzystał św. Jan Paweł II.

Za dzień ukazania się Biblii Tysiąclecia przyjmuje się 2 sierpnia 1965 r., kiedy to dyrektor Pallottinum ks. Piotr Granatowicz wręczył jej pierwsze egzemplarze prymasowi Stefanowi Wyszyńskiemu. Obecny prymas, abp Wojciech Polak, podkreślając znaczenie Biblii Tysiąclecia w życiu Kościoła w Polsce przypomniał, że nowe tłumaczenie miało wpływ na odnowę wiary w kraju.

- Nowy polski przekład Pisma św. z języków oryginalnych wpisał się nie tylko w reformę liturgii zainicjowaną przez Sobór Watykański II, ale również przyczynił się do odnowy wiary w naszej ojczyźnie, ożywił duszpasterstwo biblijne i stworzył wzorzec języka biblijnego, którym posługujemy się do dnia dzisiejszego – powiedział prymas.

Prace nad nowym przekładem Biblii zainicjowane zostały przez opactwo benedyktynów tynieckich. Miało to być pierwsze kompletne tłumaczenie Starego i Nowego Testamentu od czasu ukazania się w 1599 roku Biblii Jakuba Wujka.

- Na przeszkodzie stworzenia kolejnego, po Biblii Jakuba Wujka, kompletnego tłumaczenia stanęły zabory, krótki czas międzywojenny, potem II wojna światowa i nielekkie dla Kościoła czasy powojenne. Po wojnie liczba tłumaczy, egzegetów, znawców literatury w Polsce była bardzo ograniczona – nie miał kto przystąpić do tłumaczeń. Dopiero na przełomie lat ’50 i ’60 udało się zgromadzić zespół, który mógł rozpocząć pracę - powiedział dyrektor Pallottinum ks. Zbigniew Rembisz.

Prace polskich biblistów trwały od 1959 roku pod redakcją benedyktyna o. Augustyna Jankowskiego. Redaktorem wydania ze strony Wydawnictwa Pallottinum, był ks. Kazimierz Dynarski. Tłumaczenie nazwano początkowo Biblią Tyniecką. Ponieważ ukazało się ono na rok przed 1000. rocznicą chrztu Polski, określono je ostatecznie jako Biblia Tysiąclecia.

Do dziś ukazało się pięć głównych wydań Biblii Tysiąclecia. Obecnie dostępnych na rynku jest ponad 50 różnych wersji edytorskich, w tym wersje w różnych rozmiarach, oprawach, z ilustracjami i zdjęciami, oraz wersje dla dzieci i z równoległym tekstem w języku angielskim. Nieznana jest liczba egzemplarzy w których ukazała się Biblia Tysiąclecia.

- Pallottinum tego nie kontrolowała, nie liczyła - głównie ze względu na specyfikę lat PRL. Biblia przez dziesięciolecia była wydawana nielegalnie, bez zgody wydawnictwa. Pallottinum nie dochodziło swoich praw – chodziło o to, by Słowo Boże się rozprzestrzeniało. Setki tysięcy egzemplarzy drukowano też za granicą – powiedział ks. Rembisz.

Obecnie najchętniej wybierane są dwie wersje Pisma św.: podstawowa, wydana w 1965 roku o formacie A5, oraz o połowę mniejsze tzw. wydanie oazowe. Ks. Rembisz podkreślił, że do dziś Biblia Tysiąclecia jest absolutnym bestsellerem wydawnictwa.

Na razie wydawnictwo nie przygotowuje kolejnego wydania Pisma św. Piąte wydanie ukazało się w 1999 roku.

- Jest ono bardzo dobrze oceniane. Funkcjonujący w nim język Pisma św. jest już tak zakorzeniony, że nie chcielibyśmy go naruszać kolejnym tłumaczeniem. Piąte wydanie właśnie trafia do ksiąg liturgicznych – w miejsce tekstów z wydania trzeciego – powiedział ks. dyrektor.

Tekst Biblii Tysiąclecia można znaleźć w całości w internecie, dostępny jest też jako aplikacja na iPada. Wydawnictwo nie wyklucza, że w przyszłości Biblia Tysiąclecia ukaże się też w wersji na czytniki ebooków.

...

Pamietne wydanie. Ja sie wychowalem na tlumaczeniu ks. Wujka. Kupionym jeszcze gdy nie bylo innych. Teraz porownuje rozne Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:59, 20 Paź 2015    Temat postu:

"Biblia - komiks. Zaczyna się bitwa" Sergio Cariello

"Biblia - komiks. Zaczyna się bitwa" (okładka) - Materiały prasowe

Niecały rok po premierze monumentalnej "Biblii – komiksu. Bożej historii odkupienia" krakowskie Wydawnictwo M. wydało jej swoisty prequel zatytułowany "Zaczyna się bitwa". Poświęcony historii stworzenia album opowiada nie tylko o powstaniu świata i pierwszych ludzi, ale również o będącym jego konsekwencją buncie aniołów zakończonym upadkiem Lucyfera.

Licząca sobie już kilka tysięcy lat "Biblia" jest bestsellerem wszech czasów, która corocznie sprzedaje się na świecie w nakładzie ponad 100 milionów egzemplarzy. Jest również źródłem nieustających inspiracji, a praktycznie w każdej powieści czy filmie można znaleźć wątki, które wcześniej pojawiły się w "Biblii".
REKLAMA


"Biblia" jest także dziełem, które znakomicie poddaje się adaptacjom i przeróbkom, również komiksowym. Pierwsza jej obrazkowa adaptacja powstała jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku, a jej zbiorcze wydanie zatytułowane "Biblia w komiksie" – opublikowane nakładem wydawnictwa David C. Cook Publishing - doczekało się przekładu na 140 języków i zostało sprzedane w nakładzie ponad 80 milionów egzemplarzy.

"Biblia – komiks. Boża historia odkupienia", za której powstaniem również stoi wydawnictwo Davida C. Cooka, jest nową adaptacją "Biblii" przygotowaną z myślą o współczesnych, wychowanych na superbohaterskich opowieściach czytelnikach. Jej stworzenie powierzono Sergio Cariello, absolwentowi prestiżowej Joe Kubert School of Cartoon and Graphic Art. (jedynej na świecie szkole poświęconej sztuce rysowania komiksów), który w swojej karierze współpracował wcześniej z Marvelem i DC Comics tworząc przygody Daredevila, Thora, Conana, Kapitana Ameryki, Spider-Mana, Batmana i Supermana.

Przeniesienie "Biblii" w komiksowe kadry zajęło Cariello aż cztery lata, ale efekty jego pracy zachwyciły zarówno czytelników jak i krytyków, a "Boża historia odkupienia" trafiła na listy bestsellerów. Nic więc dziwnego, że kilka lat po jej premierze rysownik powrócił do tematu tworząc "Zaczyna się bitwa" – opowieść o stworzeniu świata i narodzinach zła.

Historia powstania świata oraz Adama i Ewy znalazła się, oczywiście, w "Bożej historii odkupienia". tam jednak ostała opowiedziana na zaledwie 6 stronach podczas gdy w opisywanym albumie zajęła blisko 100 stron. Cariello nie tylko dokładnie przedstawia biblijną historię stworzenia świata, ale – co najważniejsze – pokazuje jej konsekwencje dla wszechświata.
eb0b59ef-6cbf-484e-a486-799e2e72c4da "Biblia - komiks. Zaczyna się bitwa" (okładka) - Materiały prasowe
"Biblia - komiks. Zaczyna się bitwa" (okładka)

Komiks rozpoczyna się od spotkania Archanioła Michała i cherubina Lucyfera. Obaj mają być świadkami powstania nowego dzieła Stwórcy, a Lucyfer, dodatkowo, został wyznaczony przez Boga do tego by stać na straży nowego Stworzenia. Jednak zainteresowanie jakie Wszechmogący okazuje ludziom sprawia, że cherubin staje się zazdrosny. Bojąc się utraty przez aniołów swojej dotychczasowej pozycji na "dworze" Boga buntuje się przeciwko Wszechmocnemu, a kiedy za swoje czyny zostaje wygnany z Nieba, namawia Adama i Ewę do popełnienia grzechu pierworodnego.

Ta znana i adaptowana po wielokroć historia została przez Sergio Cariello opowiedziana sprawnie i z werwą. Wizualnie "Zaczyna się bitwa" jest kontynuacją stylu znanego z "Bożej historii stworzenia" choć tym razem rysownik swobodniej operuje kompozycją kadrów i częściej pozwala sobie na tworzenie pełno a nawet dwustronicowych rysunków. Wojna w Niebie przedstawiona została w iście "superbohaterskim" stylu, a jej sportretowani bez charakterystycznych dla aniołów skrzydeł i aureoli uczestnicy, bardziej przypominają herosów rodem z literatury fantasy niż biblijne serafiny.

...

Prosze bardzo!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 15:54, 01 Kwi 2016    Temat postu:

PAP

Wielkopolskie: tysiąc osób przeczyta Biblię
Tysiąc osób w 22 parafiach archidiecezji poznańskiej odczyta całą Biblię - Shutterstock

Tysiąc osób w 22 parafiach archidiecezji poznańskiej odczyta całą Biblię podczas XII Maratonu Biblijnego. Wspólne czytanie Pisma Świętego rozpocznie się w niedzielę.

W tym roku maraton jest elementem przygotowań do Światowych Dni Młodzieży. Czytanie Biblii w parafiach organizują wolontariusze, którzy w lipcu wezmą udział w spotkaniu z papieżem Franciszkiem.
REKLAMA
REKLAMA


- Wszystkie wydarzenia, które organizujemy, mają przygotować młodzież do ŚDM. Dobrze wiemy, że czytanie Pisma Świętego jest najlepszym sposobem na to, by umacniać swoją wiarę – powiedział w imieniu organizatorów maratonu Aleksander Konieczny.

Lektura Biblii rozpocznie się w niedzielę w parafii pw. Wszystkich Świętych w Poznaniu. Pismo Święte podzielono na ok. 1000 fragmentów, które będą czytane przez osoby w różnych parafiach Poznania, w Komornikach, Tulcach, Kościanie, Obornikach, Kostrzynie, Czapurach, Środzie Wlkp., Luboniu, Koziegłowach i Szamotułach. Zakończenie maratonu zaplanowano na 25 kwietnia w parafii na os. Czecha w Poznaniu.

Po raz pierwszy Pismo Święte czytane było w 2005 roku przez 876 osób, maraton trwał wtedy bez przerwy 120 godzin. Od roku 2006 fragmentów Biblii jest 1,5 tys., a od roku 2007 przedsięwzięcie przyjęło formę "wędrowną" i każdego dnia czytanie odbywa się w innym kościele. Maratończycy czytają tzw. Biblię Poznańską, specjalnie wydany na maraton egzemplarz waży 18 kg.

...

ZDECYDOWANIE TRZEBA!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 22:59, 27 Maj 2016    Temat postu:

Twórcy biblijnego słuchowiska zebrali już ćwierć miliona
wyślij
drukuj
kawi, dmilo | publikacja: 27.05.2016 | aktualizacja: 15:50 wyślij
drukuj
W nagraniach weźmie udział ok. 300 aktorów (fot. media.bibliaaudio.pl)
– Udało nam się zebrać już ponad 250 tys. złotych na pierwszy etap naszej produkcji. Żeby nagrać całość, potrzebujemy 1 mln 900 tys. złotych – mówi w rozmowie z tvp.info Krzysztof Czeczot, aktor, reżyser i producent „Biblii Audio Superprodukcji”.
Twórcy projektu „Biblia Audio Superprodukcja” na pierwszy etap realizacji słuchowiska potrzebowali 200 tysięcy złotych. To próg, który starali się osiągnąć przez platformę crowdfundingową. Do końca akcji pozostały jeszcze dwa dni, a suma, którą zebrali, to już ponad ćwierć miliona. – To nie oznacza, że mamy już wszystkie potrzebne środki. Na razie możemy zrealizować nagrania Nowego Testamentu. Aby nagrać również Stary, potrzebujemy prawie 2 mln złotych – tłumaczy Czeczot.


Kożuchowska, Malajkat, Kłosowski

Pieniądze te potrzebne są na w sumie aż 110 godzin nagrań. Do projektu zaangażowanych zostało ok. 300 aktorów, w tym czołówka polskich gwiazd małego i dużego ekranu. W nagraniach udział wzięły już m.in.: Krystyna Janda i Małgorzata Kożuchowska, które zostały narratorkami dwóch Ewangelii. Adam Woronowicz wcielił się w rolę Jezusa Chrystusa, Jerzy Trela został Bogiem, a Wojciech Malajkat – narratorem w Apokalipsie wg św Jana. Kilka dni temu do obsady dołączył również Roman Kłosowski. W kilku rolach wystąpią amatorzy wybrani spośród darczyńców, którzy poprzez Wspieram.to zainwestują w projekt.


Finał w grudniu 2017

– Mimo że do końca akcji zostały dwa dni, wciąż liczymy na wsparcie – mówi Czeczot. Na co przeznaczone będą zebrane pieniądze? Jedna godzina gotowego audiobooka to ok. 50 godzin pracy. Poza pracą aktorów, dodatkowe koszty są związane z obsługą i stworzeniem dedykowanej strony www oraz komunikacją całego projektu. Każde nagranie, zanim osiągnie swój finalny efekt, musi zostać odpowiednio pocięte, następnie poskładane, udźwiękowione, wyczyszczone, oprawione muzycznie i zmiksowane. Każdy z tych żmudnych etapów wymaga czasu i pracy. Projekt w całości ma być gotowy w grudniu 2017.

– Zakładając rzecz jasna, że uda nam się zebrać do grudnia 2016 całą potrzebną sumę – wyjaśnia Czeczot. Całość będzie bezpłatnie udostępniona w sieci.
tvp.info

...

Brawo piekna inicjatywa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:58, 08 Sie 2016    Temat postu:

Superprodukcja Biblia Audio jest już dostępna w sieci
wyślij
drukuj
kawi, dmilo | publikacja: 08.08.2016 | aktualizacja: 16:58 wyślij
drukuj
Superprodukcja jest dostępna za darmo (fot. Facebook/Biblia AUDIO superprodukcja)
Pierwsza część Superprodukcji Biblia Audio jest już gotowa do słuchania – Nowy Testament można pobrać bezpłatnie w sieci. To blisko 23-godzinne słuchowisko czytają m.in. Małgorzata Kożuchowska, Krystyna Janda, Wojciech Malajkat, Adam Woronowicz, Cezary Żak i Roman Kłosowski.
Pomysłodawcą, reżyserem i producentem projektu jest znany aktor Krzysztof Czeczot. To właśnie jego firma producencka OSORNO odpowiedzialna jest za sukces takich audiobooków jak „Karaluchy” Jo Nesbo czy „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza. Superprodukcja Biblia Audio jest jednak dla OSORNO niecodziennym projektem, a zakończenie prac nad Nowym Testamentem to wielki dzień dla wszystkich twórców słuchowiska.

– Biblia Audio jest największym wyzwaniem produkcyjno-artystycznym w mojej 10-cio letniej karierze. Udało nam się stworzyć adaptację dźwiękową do najważniejszej księgi świata. Ta adaptacja pozwala usłyszeć to, czego do tej pory nie przeczytaliście w Biblii. Dzięki niej dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy ludzi po raz pierwszy zapoznają się z całym Nowym Testamentem. Wierzę, że uda nam się zrealizować także Stary Testament, na który ciągle zbieramy fundusze. Wówczas to dzieło będzie kompletne – mówi Krzysztof Czeczot i dodaje, że całość trwać będzie około 110 godzin, a w obsadzie znajdzie się ponad 300 aktorów i 200 amatorów.
#wieszwiecej | Polub nas

Krzysztof Czeczot dla tvp.info: lubię mówić, że robimy filmy bez obrazu
90 godzin nagrania

Obsada Superprodukcji Biblia Audio to plejada gwiazd. W samym Nowym Testamencie usłyszeć można m.in Jerzego Trelę, Adama Woronowicza, Małgorzatę Kożuchowską, Krystynę Jandę, Piotra Fronczewskiego, Romana Kłosowskiego, Radosława Pazurę, Bartosza Opanię, Teresę Budzisz-Krzyżanowską, Wojciecha Malajkata, Piotra Polka, Cezarego Żaka, Mariusza Benoit, Annę Seniuk, Teresę Lipowską oraz Mikołaja Roznerskiego. Autorem muzyki jest Adam Walicki.

Na trwający około 23 godz. Nowy Testament składają się: Ewangelia wg św. Mateusza (161 minut), Ewangelia wg św. Marka (108 minut), Ewangelia wg św. Łukasza (180 minut), Ewangelia wg św. Jana (135 minut), Dzieje Apostolskie (179 minut), Listy Apostolskie (511 minut), Apokalipsa św. Jana (96 minut).

Nowy Testament pobrać można bezpłatnie na stronie bibliaudio.pl, a w najbliższych dniach pliki dostępne będą także na YouTube, SoundCloud, na podcastach, w aplikacji Spreaker oraz na Facebooku. Twórcy Superprodukcji Biblia Audio pracują dalej. Obecnie rozpoczynają się prace nad Starym Testamentem, który zajmie lwią część produkcji. Będzie trwał około 90 godzin, a na jego realizację zbierane są fundusze na stronie wspieram.to/bibliaaudio2 . Całkowity budżet wynosi 1 mln 910 tys. zł. tvp.info

...

Cenne...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 12:47, 30 Wrz 2016    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Kultura
"Biblia. Początek". O Piśmie Świętym pełnym gniewu, przemocy, gwałtów i niesprawiedliwości
"Biblia. Początek". O Piśmie Świętym pełnym gniewu, przemocy, gwałtów i niesprawiedliwości

Dzisiaj, 30 września (10:30)

30 września 1452 roku, czyli 564 lata temu Jan Gutenberg wydrukował pierwszą w Europie Biblię. Do dziś jest to najlepiej sprzedająca się lektura na świecie. O jej fenomenie pisze w książce "Biblia. Początek. Czyli jak powstał najlepszy know how na świecie" Roman Zając. Odpowiada m.in. pytanie, czy Pismo Święte nie usprawiedliwia ani nie gloryfikuje pokazywanych w nim grzechów.
Judyta odcinająca głowę Holofernesowi
/1598-99, Caravaggio, obecnie w zbiorach Galleria Nazionale d’Arte Antica w Rzymie. cc/Acacia217/Wikipedia /

Fragment pochodzi z książki "Biblia. Początek" autorstwa Romana Zająca:
Biblia. Poczatek - Ta książka może być Twoja!
Mamy dla Was pięć książek Romana Zająca „Biblia. Początek”. Aby zdobyć jeden z egzemplarzy, wystarczy tuż po godz. 12 wysłać mail na adres [link widoczny dla zalogowanych], wpisując w tytuł BIBLIA, a w treść dane do wysyłki (imię, nazwisko i adres).

Książkę otrzymają osoby, które zrobią to najszybciej.

Kilka lat temu szwajcarski nauczyciel Valentin Abgottsponm postulował, aby młodzież mogła czytać Biblię dopiero od szesnastego roku życia, analogicznie do filmów pełnych przemocy i seksu. Jest oczywiście prawdą, że Biblia relacjonuje wiele z popełnianych przez ludzi nieprawości. Czytamy w niej o morderstwach, kłamstwach, zdradzie, oszczerstwach, złorzeczeniach, bluźnierstwach, czczeniu bałwanów i o wielu jeszcze innych grzechach. Biblia, uważana przez miliony ludzi za Pismo Święte, jest (zwłaszcza w przypadku Starego Testamentu) pełna zgiełku, gniewu, przemocy, wojen, gwałtów i niesprawiedliwości. Wielu ludzi razi na przykład opis, jak Sisera, dowódca armii Kananejczyków, po przegranej bitwie z Izraelitami skrył się w namiocie pewnej kobiety o imieniu Jael, a ta, kiedy zasnął, zabiła go, przebijając mu skroń palikiem od namiotu (por. Sdz 4, 21). Podobną historię mamy w przypadku bohaterskiego czynu Judyty, która pozorując zdradę, udała się do obozu wrogiego wodza Holofernesa oblegającego jej rodzinne miasto. Tam rozkochała go i podczas uczty, korzystając z upojenia mężczyzny, odcięła mu głowę mieczem z pomocą swej służącej Abry. Bardzo realistycznie przedstawił tę scenę Caravaggio na jednym ze swoich słynnych obrazów. Holofernes wygląda na nim jak zarzynany prosiak. Judyta w skupieniu podrzyna mu gardło, krew sika, a służąca z okrutnym wyrazem twarzy czeka już z workiem przeznaczonym na odciętą głowę. Na podstawie motywów biblijnych namalowano wiele bardzo drastycznych obrazów, które zdobią liczne muzea i których kontemplowanie dostarcza być może niektórym niezdrowej przyjemności (ostatecznie publiczne egzekucje cieszyły się niegdyś wielkim powodzeniem wśród gawiedzi). Biblia nie czyni jednak z opisów gwałtów i zbrodni rozrywki dla publiczności ani też ich nie gloryfikuje, jak wielu współczesnych twórców kultury popularnej. We współczesnym przemyśle rozrywkowym przemoc stała się sposobem na przyciągnięcie uwagi widza i dostarczenie mu rozrywki. W przeciwieństwie do dzieł współczesnych artystów Biblia nie epatuje strugami rozlanej krwi i nie lubuje się w obrazach zadawanych ran i tortur, odgłosach łamanych kości i jęków zabijanych. Są w niej co prawda opisane niewyobrażalne zbrodnie i okrucieństwa, ale opisy te mają raczej charakter zwięzły i suchy.

Przypominają sprawozdanie. Być może zresztą właśnie przez ten suchy styl mają one tak porażającą siłę.

Chyba najbardziej makabryczną i wstrząsającą historię znajdziemy w 19. rozdziale Księgi Sędziów, która opisuje, jak nieznany z imienia Lewita wracał z żoną do domu i po drodze oboje zatrzymali się na nocleg u pewnego starca. Jego dom otoczyli mieszkańcy miasta i dobijając się do drzwi, chcieli zgwałcić przybysza. Starzec zaproponował w zamian swoją małoletnią córkę oraz żonę Lewity: Nie, bracia moi, proszę was, nie czyńcie tego zła, albowiem człowiek ten wszedł do mego domu, nie popełniajcie tego bezeceństwa. Oto jest tu córka moja, dziewica, oraz jego żona, wyprowadzę je zaraz, obcujcie z nimi i róbcie, co wam się wyda słuszne, tylko mężowi temu nie czyńcie tego bezeceństwa (Sdz 19, 23-24). Czy można sobie wyobrazić bardziej obrzydliwe postępowanie? Przecież te słowa oznaczają: "Gwałćcie do woli moją córkę i żonę Lewity, ale jemu samemu dajcie spokój, bo jest moim gościem i mężczyzną". Żona Lewity została wydana przez męża napastwę tłumu i Beniaminici przez całą noc dokonywali na niej zbiorowego gwałtu. Rano Lewita znalazł żonę leżącą na progu i niedającą znaku życia. Potraktował ją dość szorstko, każąc zbierać się do dalszej drogi, a kiedy przekonał się, że kobieta nie żyje, przytroczył jej zwłoki do osła i udał się w swoje rodzinne strony. Potem pociął ciało żony na dwanaście części i rozesłał po kawałku do wszystkich plemion izraelskich (Sdz 19, 28-29). Doprowadziło to do wojny domowej. Ponieważ plemię nie chciało wydać winowajców, wstrząśnięte klany dokonały w odwecie eksterminacji wszystkich męskich potomków Beniamina, których wybito sześćdziesiąt tysięcy.

Czy obecność takich opisów uderza w świętość Biblii? W tej kwestii istnieje wiele nieporozumień i naiwnych uproszczeń. Są ludzie, którzy uważają Biblię jedynie za zbiór wzniosłych zasad. Zazwyczaj ludzie ci poprzestali na znajomości Biblii wyniesionej z katechezy, gdzie siłą rzeczy przedstawia się ugrzecznioną i ocenzurowaną wersję wydarzeń biblijnych. Przede wszystkim zupełnie błędny jest pogląd, że świętość i moralną szlachetność Biblii należy łączyć ze świętym i wzorowym postępowaniem postaci opisanych w Biblii lub ze świętością i szlachetnością uczuć, jakie budzi jej lektura. Jeśli ktoś tak myśli i nagle znajdzie w Biblii opis ludzkiego grzechu, słabości czy podłości, może łatwo ulec argumentacji tych, którzy przypinają Biblii etykietkę z napisem: "Niemoralna!". Biblijne pojęcie świętości określone słowem kodesz nie było związane z doskonałością moralną, lecz z ideą oddzielenia. Święty był tylko Bóg, a to znaczyło mniej więcej tyle, co "oddzielony", "całkiem inny" od tego wszystkiego, co człowieka otacza. Świętość pisma polega więc na tym, że jest ono "inne" i "różne od tego, co już napisano", a to dlatego, że należy do Boga i od Niego pochodzi.
Okładka książki
/

Trzeba pamiętać, że Pismo Święte jest odbiciem jednego z największych doświadczeń religijnych ludzkości - powstania wiary w jedynego Boga, który stawia etyczne wymagania. To doświadczenie zdobywane było stopniowo w historii. Była to historia w pełni ludzka, ale nazywamy ją "historią świętą", ponieważ pojawiło się w niej działanie Boga. Obecność w Biblii opisów gorszących jest wynikiem realistycznego patrzenia na człowieka. U zarania dziejów ludzkości grzech zerwał więź z Bogiem i wywarł wpływ na dalsze ludzkie postępowanie. Skutki nieposłuszeństwa i buntu przeciwko Bogu rozciągały się na następne pokolenia. Całe Pismo Święte ukazuje pochód zła. Bóg wkroczył w historię po to, aby przezwyciężyć grzech i ocalić człowieka od szkodliwych skutków grzechu. Biblia mówi o prawdziwych ludziach, dlatego możemy przeczytać w niej nie tylko o cnotach, ale również o ludzkich upadkach, wadach, słabościach i grzechach. Świętość Biblii nie polega więc na tym, że opisuje ona tylko świętych i szlachetnych ludzi. Czytelnika oczekującego po Biblii jedynie pięknej, wyidealizowanej opowieści wiele tekstów biblijnych może zgorszyć. Wprawdzie ignorując te trudne teksty, uzyskalibyśmy wygodną, moralnie poprawną wizję Biblii, byłaby to jednak Biblia wygładzona i ocenzurowana, a więc siłą rzeczy zdeformowana i nieprawdziwa. Tymczasem przemoc jest obecna w Biblii, ponieważ istnieje ona w świecie i istnieje w nas samych, a Biblia, tak jak słońce - oświetla różne rzeczy dobre i złe, piękne i brzydkie, szlachetne i podłe. Warto przywołać tu zasadę świętego Augustyna, którą sformułował on jako Narrata non laudata (opowiedziane nie znaczy pochwalone). Oderwanie grzechu od jego oceny i kary jest niedopuszczalnym chwytem interpretacyjnym.

Pismo Święte nie usprawiedliwia ani nie gloryfikuje pokazywanych w nim grzechów. Prócz wielu jasnych i jednoznacznych potępień i ostrzeżeń przed złem, które zapisane zostały w tej księdze, zazwyczaj już sam wydźwięk różnych zawartych w niej opowieści wskazuje na to, co jest dobre, a co złe. Innymi słowy - niechlubne historie zawarte w Biblii pokazują zgubne skutki zła, którymi są różne nieszczęścia, kary, tragedie i tym podobne smutne rzeczy.

...

Nie ma wiekszej bzdury niz brednie ze Biblia opisuje okrucienstwa! IDIOTYZM! Czy w Sodomie sa opisy pedofilii? Nie tylko jest nadmienione ze ,,w tlumie byly dzieci". Wlasciwie nie wiadomo za co zostali zniszczeni. Co wiemy z Biblii o Judaszu? Pare zdan. ZASADA BIBLII JEST NIE ROZSTRZASANIE ZLA! Za to ile jest o Abrahamie! Eliaszu! Mozeszu i oczywiscie o Jezusie. Zasada Bkblii jest szczegolowy opis dobra. To jesf widoczna zasada. Jedna linijka zla na100 o dobru. I TO SOBIE ZAPAMIETAJCIE! WZOR WYCHOWANIA! Dlatego tak zle sa filmy epatujace zlem nawet jak w sumie dobrze sie koncza. ALE JEDNAK Z UWAGI NA ZBYT SZCZEGOLOWE POKAZY ZLA SA INSTRUKCJA! Biblia nie moze oczywiscie pominac zla BO ONA MOWI O GRZECHU! TAK! JEZUS DLA ŚWIĘTYCH NIE MUSIAŁ BY UMRZEĆ! PRZYSZEDL DLA ZŁYCH! To jest nieustanna madrosc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:08, 10 Gru 2016    Temat postu:

Daj głos do „Biblii Audio”

lj,rp
dodane 10.12.2016 08:27

"Biblia Audio" to największy tego typu projekt w Europie
Henryk Przondziono /Foto Gość

Wystarczy przyjść w niedzielę na KUL i uczestniczyć, obok aktorów, w nagrywaniu słuchowiska na podstawie Pisma Świętego.

Udostępnienie całego Pisma Świętego w wersji audio to cel, jaki postawili przed sobą inicjatorzy przedsięwzięcia „Biblia Audio superprodukcja”. W wydarzenie włączył się aktywnie Katolicki Uniwersytet Lubelski.

- Nie będzie to jednak zwykły audiobook. W ramach projektu powstanie 110 godzinne słuchowisko w wykonaniu ponad 300 polskich aktorów i 200 amatorów, które będzie dostępne za darmo na stronie internetowej. Została już zrealizowana pierwsza część przedsięwzięcia - nagranie Nowego Testamentu - tłumaczą organizatorzy produkcji.

Do udziału w drugiej części - przygotowaniu dźwiękowej wersji Starego Testamentu - zaproszona jest również społeczność akademicka KUL i mieszkańcy Lublina. Wiadomo już, że jeden z psalmów wykona Chór Akademicki katolickiego uniwersytetu.

- Do nagrania scen zbiorowych zapraszamy wszystkich mieszkańców Lublina i regionu, studentów, dzieci, dorosłych, osoby w każdym wieku, wszystkich którzy chcą wziąć udział w tym wyjątkowym projekcie. Będziemy nagrywać m.in. scenę przejścia przez Morze Czerwone - informują organizatorzy.

Nagranie odbędzie się w najbliższą niedzielę (11 grudnia 2016 r.) w godz.14-16 w budynku Centrum Transferu Wiedzy CTW-02 (podziemia). Budynek CTW znajduje się dokładnie naprzeciwko kościoła akademickiego. Zgłoszenia: [link widoczny dla zalogowanych]

...

Interesujace .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:03, 12 Gru 2016    Temat postu:

Powstaje Biblia w formie słuchowiska

|
PAP |
dodane 12.12.2016 08:45

Beata M.-Suwara /Foto Gość


Kilkaset osób - aktorów zawodowych i amatorów oraz muzyków uczestniczyć będzie w nagraniu całej Biblii w wersji słuchowiska. 110-godzinna "Biblia Audio" będzie dostępna za darmo w internecie. Dotychczas zrealizowano już nagranie Nowego Testamentu.

"Pismo Święte jest podstawą religii i cywilizacji, w której funkcjonujemy.() Budujemy +pomnik cyfrowy+. Tworzymy projekt, który będzie łączył (). Biorą w nim udział ludzie, którzy są blisko i daleko od Kościoła, niewierzący i bardzo wierzący, osoby, które nigdy nie przeczytały Pisma Świętego i takie, które są po wielokrotnej lekturze" - powiedział pomysłodawca projektu "Biblia Audio", aktor, reżyser i producent audiobooków Krzysztof Czeczot.

Prace nad nagraniem Biblii w formie słuchowiska trwają od lutego 2015 r. Scenariusz słuchowiska, który ma ponad 1,2 tys. stron, powstał na podstawie Biblii Tysiąclecia.

Do tej pory zrealizowano już pierwszą część tego przedsięwzięcia - nagranie Nowego Testamentu. Słuchowisko wydano już w formie kompletu płyt CD, można je też pobrać za darmo ze strony internetowej "Biblii Audio". Obecnie trwają prace nad nagraniami Starego Testamentu. Łącznie adaptacja dźwiękowa Pisma Świętego będzie liczyć 110 godzin.

Jak mówią realizatorzy, nagranie całej Biblii w formie słuchowiska to nie tylko wydarzenie katolickie, ale też literackie i społeczne. W nagraniach uczestniczy wiele osób, w całym słuchowisku jest ok. tysiąca ról.

W sumie w obsadzie wystąpić ma ponad 300 polskich aktorów i 200 amatorów. Wśród profesjonalnych wykonawców są m.in.: Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Krystyna Janda, Jerzy Trela, Anna Seniuk, Małgorzata Kożuchowska, Bartosz Opania, Cezary Żak, Piotr Fronczewski, Wojciech Malajkat, Piotr Polk.

W niedzielę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim realizowano nagrania tłumów, które będą wykorzystane do scen zbiorowych, m.in. bitew, przejścia przez Morze Czerwone.

Swój udział w nagraniu jednej z ksiąg Starego Testamentu zapowiedzieli też m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak oraz naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

Muzykę do całości skomponuje Adam Walicki, ale wśród utworów muzycznych znajdą się również nagrania różnych artystów i kompozytorów - m.in. jeden z psalmów śpiewa Stanisław Soyka, muzykę do innego psalmu ma skomponować Michał Lorenc, a wykona go chór Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Do nagrania psalmów organizatorzy zapraszają wszystkich chętnych muzyków. "Psalmów jest 150. Chcemy, żeby 10 psalmów zrealizowało 10 artystów, których my zaprosimy do współpracy, a pozostałe 140 psalmów, żeby nagrały np. zespoły, które zechcą brać tym udział" - zaznaczył Czeczot.

Fundusze na realizację nagrań zbierane są od sponsorów, ale również wiele osób wspiera projekt indywidualnymi datkami. "Prosimy o wsparcie na produkcję 'Biblii Audio', która będzie dostępna dla wszystkich" - zaznaczył Maciej Budzich, odpowiedzialny za obecność projektu w sieci internetowej.

"Dbamy o to, żeby w 'Biblii Audio' wszystko było na najwyższym poziomie. Chcemy, żeby to brzmiało jak film bez obrazu; w sposób nowatorski i nowoczesny podchodzimy do realizacji" - zaznaczył Czeczot.

Zrealizowane już nagrania Nowego Testamentu cieszą się dużą popularnością; dotychczas odnotowano ponad 400 tys. pobrań i odsłuchań ze strony internetowej "Biblii Audio".

...

Na pewno sie przyda.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:55, 20 Sty 2017    Temat postu:

Pismo Święte update

Karol Białkowski
dodane 20.01.2017 13:18

Aplikacja "Pismo Święte" ma coraz więcej użytkowników. Wrocławscy informatycy i programiści wciąż pracują nad tym, by była jeszcze bardziej funkcjonalna
Karol Białkowski /Foto Gość


Ta aplikacja na urządzenia mobilne ma już blisko pół miliona aktywnych użytkowników. Kilka tygodni temu jej twórcy, wrocławscy informatycy i programiści, wprowadzili aktualizację zwiększającą funkcjonalność.

Z opisu aplikacji zamieszczonego w sklepie internetowym możemy się dowiedzieć, że jest ona bezpłatna i zawiera przede wszystkim tekst Pisma Świętego (Biblia Tysiąclecia). Umożliwia ciągłe czytanie Słowa Bożego lub wybranych fragmentów, w czym dodatkowo pomaga opcja dodawania do ulubionych czy zaznaczania wersów markerem.

Kolejna funkcja pozwala na przejście do czytań z liturgii Kościoła Katolickiego na każdy dzień, z bezpośrednim dostępem do dnia bieżącego. Zawiera ponadto, systematycznie poszerzaną, listę popularnych modlitw, a także dostęp do informacji o wspominanym aktualnie świętym. Co ważne, powyższe funkcjonalności nie wymagają połączenia z internetem i nie zawierają reklam.

Połączenia on-line wciąż wymaga jednak możliwość modlitwy brewiarzem oraz komentarza do czytań z dnia.

Inicjatorem powstania aplikacji „Pismo Święte” był Przemysław Bierut. To było w 2011 roku. - Sam jej używałem, ale zauważyłem, że funkcjonuje tylko wersja na Androida, a brakowało na IOS i Windowsa - mówi Piotr Krajewski z firmy Stermedia, która zajmuje się tworzeniem aplikacji na urządzenia mobilne. Panowie ustalili, że wspólnie postarają się rozwinąć „Pismo Święte”. - Tworząc wersję dla IOS, włączaliśmy nowe funkcje, m.in. brewiarz, który dołączył do tekstu biblijnego, czytań z dnia i modlitw - wyjaśnia. Dzięki wsparciu finansowemu udało się też zmienić layout.

Po tych pracach uzupełniających rozwój aplikacji trochę stanął. Wynikało to z braków finansowych. Użytkownicy zgłaszali jednak brak pewnych funkcji, prosząc o aktualizację. - Zauważyliśmy między innymi, że przy zmianie telefonu korzystający z aplikacji tracą swoje zakładki. Stąd pomysł na stworzenie osobistych kont - zaznacza.

Prace nad wprowadzeniem poprawek rozpoczęły się w ubiegłym roku i trwały do połowy grudnia. W tej chwili funkcjonuje już stabilna wersja. Wśród nowości, oprócz kont użytkowników, jest przede wszystkim możliwość odsłuchania czytań, brewiarza, modlitw czy tweetów papieża Franciszka. – Dodaliśmy nowe tłumaczenie Biblii Tysiąclecia w wersji piątej, na co mamy zgodę wydawnictwa Pallotinum. Współpracujemy z wieloma podmiotami, stąd komentarze do czytań pobierane są z portalu [link widoczny dla zalogowanych] a fragmenty Pisma Świętego odczytywane przez lektora z [link widoczny dla zalogowanych] Pozostałe treści do odsłuchania "czyta" automat.

P. Krajewski podkreśla, że cały czas z innymi zaangażowanymi w projekt śledzą jak wiele osób regularnie używa "Pisma Świętego". - To, że jest ich tak wiele, daje dodatkową motywację i potwierdza, że nasza praca ma sens - przekonuje.

Aplikacja, jako narzędzie ewangelizacyjne, wciąż ma się rozwijać. W planach mamy dodawanie kolejnych przekładów Pisma Świętego również w innych językach. Aby to przeprowadzić, potrzebujemy jednak wsparcia merytorycznego. Dlatego zapraszamy do kontaktu i współpracy - dodaje.

Zachęca jednocześnie do objęcia dzieła swoją modlitwą oraz pomocy materialnej. Wszelkie informacje są dostępne w zakładce „wesprzyj” pod adresem [link widoczny dla zalogowanych] lub
w menu głównym aplikacji.

"Pismo Święte" to nie jedyna katolicka bezpłatna aplikacja stworzona przez Stermedia. To z inicjatywy pracowników firmy powstały produkty "ŚDM Info", zawierająca kompleksowe informacje dotyczące wydarzeń centralnych, ale również dni w poszczególnych diecezjach w ramach Światowych Dni Młodzieży, a także "Śpiewnik na Orszak Trzech Króli". Wrocławianie obsługują również międzynarodową platformę (również poprzez aplikację) [link widoczny dla zalogowanych]

"Pismo Święte" można pobrać z platform Google Play, App Store, App World i Windows Phone.

...

I to jest najlepsze co idzie z Polski w Swiat! Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:37, 05 Mar 2017    Temat postu:

Z aramejskiego na polski. To pierwszy taki przekład

rp
dodane 05.03.2017 13:06

Ks. prof. Mirosław Stanisław Wróbel, biblista i tłumacz Biblii Aramejskiej Targum Neofiti 1 – Księga Wyjścia
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość
zobacz galerię

Kolejna księga Biblii Aramejskiej jest dostępna po polsku. To efekt starań ks. prof. Mirosława S. Wróbla, biblisty.

Księga Wyjścia przedstawia doniosłe wydarzenia z historii zbawienia. Jest ona istotna również w kontekście interpretacji wydarzeń związanych z Paschą Jezusa Chrystusa.

Przekład tekstów targumicznych Księgi Wyjścia na język polski pozwoli odbiorcom na nowe i pogłębione odczytanie historii życia Mojżesza, objawienia imienia JHWH, wyjścia z Egiptu, nocy paschalnej i wędrówki przez pustynię, przymierza na Synaju oraz przekazania dziesięciu przykazań.

Promocja drugiego tomu Biblii Aramejskiej Targum Neofiti 1 – Księga Wyjścia odbędzie się 7 marca na zamku Lubelskim o 18.00. Książkę wydało Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium”.


Obok tekstu aramejskiego znajduje się polski przekład
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość
Targumy aramejskie nie stanowią dosłownego tłumaczenia Biblii Hebrajskiej, ale są jej szerokim komentarzem i interpretacją. Poznanie takiej literatury pozwala na szersze zrozumienie kontekstu historycznego i kulturowego, w którym powstawały również pisma Nowego Testamentu.

Prof. James H. Charlesworth z Princeton Theological Seminary w słowie wstępnym podkreśla doniosłe znaczenie tłumaczenia targumu na język polski.

- Biblia powstała głównie w języku hebrajskim, ale częściowo także w aramejskim. Gdy aramejski stał się lingua franca, Żydzi nie potrafili czytać po hebrajsku, dlatego tekst trzeba było przetłumaczyć na język, w którym mówili - na aramejski. W tym procesie objaśniano trudne teksty i zawiłe myśli, stąd targumy są czymś więcej niż przekładami; są one liturgicznymi rozwinięciami Pisma. Manuskrypty targumów pochodzą z czasów przed Jezusem orz z okresu po Nim. (…) Jezus, podobnie jak autorzy targumów, był tłumaczem Pisma. Targumy pomagają nam zrozumieć, że nie był On przeciwny Torze ani Pismu, ale często był przeciwny ich interpretacji, która marginalizowała wiele osób i nie była zgodna z intencją Bożego Słowa. Dlatego niektóre targumy pozwalają głębiej wniknąć w życie Jezusa oraz w życie i myśl tych, którzy stali u podstaw chrześcijaństwa, a mianowicie autorów Nowego Testamentu - podkreśla James H. Charlesworth.


Promocja Biblii Aramejskiej Targum Neofiti 1 – Księga Wyjścia odbędzie się 7 marca o godz. 18.00 na Zamku Lubelskim
ks. Rafał Pastwa /Foto Gość
Z kolei rabin Boaz Pash z Jerozolimy podkreśla, że targum to najstarszy powstały przed niepamiętnymi czasami w liturgii żydowskiej przekład Biblii Hebrajskiej i komentarz do niej.

- To Słowo Boga przekazane nam w języku aramejskim przez ojców w przestrzeni wiary i tradycji. Udostępnienie polskiemu czytelnikowi starożytnych źródeł aramejskich komentujących Torę Mojżeszową pomaga pogłębić rozumienie Słowa Bożego, które za pośrednictwem narodu wybranego zostało skierowane do całej ludzkości - podkreśla rabin.

Ks. prof. Antoni Tronina zaznacz, że Targum do Księgi Wyjścia jest najważniejszy w Pięcioksięgu, a nawet w całej Biblii Aramejskiej.

- Badania nad targumami mogły się rozwinąć dzięki odkryciu przez prof. Alejandra D. Macha w Bibliotece Watykańskiej kodeksu Neofiti 1. Polski przekład tego kodeksu, zapoczątkowany przez ks. prof. Mirosława S. Wróbla, wpisuje się na trwałe w rozwój badań targumicznych. Jego szczególną wartością są bogate noty krytyczne oraz umieszczenie wersji polskiej obok oryginału aramejskiego. Pozwoli to polskiemu czytelnikowi przyswoić sobie ogromne bogactwo treści teologicznych, jakie kryją się tekście - przyznaje ks. Tronina.

W czasie promocji dzieła na Zamku Lubelskim odbędzie się panel dyskusyjny z udziałem ks. prof. Antoniego Troniny, prof. Józefa Ferta i prof. Krzysztofa Pilarczyka prowadzony przez prof. Sławomira J. Żurka.

...

Cenne. To bylo kolejne zadanie do wykonania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:09, 15 Mar 2017    Temat postu:

gosc.pl → Wiadomości → Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego
Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego
KAI
dodane 15.03.2017 14:18

ryk_neethling / CC 2.0


Organizowany po raz pierwszy, Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego odbędzie się 30 kwietnia. To ogólnopolska inicjatywa Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II oraz Fundacji Soar i Fundacji Dabar. Wydarzenie polega na poddaniu się szczególnej refleksji nad wybranym fragmentem Słowa Bożego. W tym roku będą to cytaty z "Listu św. Pawła do Galatów". Hasło wydarzenia brzmi: "Weź i czytaj!".

Inspiracją do Narodowego Czytania Pisma Świętego są obchody 1050. rocznicy chrztu Polski, natomiast jego głównym celem jest, jak zaznacząja organizatorzy, rozwój życia w łasce chrztu świętego.

Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego ma za zadanie ukazywać Pismo Święte jako kod kulturowy chrześcijańskiej Polski i Europy, pomagać w odkrywaniu zalet wspólnotowego czytania Biblii, ukierunkowywać modlitwę i medytację wiernych na wybraną księgę. Celem inicjatywy jest także pokazywanie osób, znane ze swej służby dobru wspólnemu, osiągnięć zawodowych lub sportowych, które w swoim życiu inspirujące się Słowem Bożym.

Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego Inicjatywa ma przybliżać najnowsze edycje Pisma Świętego i najlepsze publikacje egzegetyczno-teologiczne, pomocne w samodzielnej interpretacji wybranej księgi biblijnej.

Hasło przewodnie Narodowego Dnia Czytania Pisma Świętego brzmi: "Weź i czytaj!". Wydarzenie ma charakter ogólnopolski i będzie przeżywane w kościołach we wszystkich diecezjach, a w miarę możliwości także w świeckich instytucjach, stowarzyszeniach, placówkach dydaktyczno-wychowawczych, organizacjach i ruchach.

Tego dnia w kościołach będzie miała miejsce uroczysta lektura fragmentu księgi biblijnej. W tym roku będą to wybrane teksty z "Listu do Galatów" z odpowiednim nawiązaniem do Niedzieli Biblijnej. Duchowni zachęcają do odczytania ich przed rozpoczęciem Mszy św.

Formularz z potrzebnymi tekstami będzie podany w „Przeglądzie Biblijnym”, który każda parafia otrzyma przed Wielkanocą.

W niektórych kościołach odbędzie się również popołudniowa celebracja Słowa Bożego przez wystawienie Najświętszego Sakramentu, hymn do Ducha Świętego, odczytanie fragmentów z "Listu do Galatów", krótkie rozważanie i błogosławieństwo księgą Pisma Świętego.

W parafiach odbędzie się również rozdawanie „Chleba życia” (por. J 6,26-51a), czyli pojedynczych fragmentów "Listu do Galatów", by wierni mogli zabrać je do domu, odszukać zaznaczony tekst we własnym Piśmie Świętym, uważnie przeczytać, rozważyć w kontekście swojego powołania i aktualnej sytuacji życiowej. Duchowni zachęcają do nauczenia się go na pamięć i przywoływania w codziennej modlitwie.

Co tydzień na facebooku i na stronie internetowej Dzieła Biblijnego będzie drukowany kolejny fragment "Listu do Galatów" z odpowiednim komentarzem egzegetycznym, patrystycznym oraz ikonograficznym.

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II oraz Fundacja im. Rodziny Ulmów „Soar” dostarczą do wszystkich parafii odpowiednią ilość specjalnie przygotowanego Biuletynu, który przybliży wiernym "List do Galatów" oraz pomoże w jego samodzielnej lekturze i medytacji nad jego treścią. Obok tekstu natchnionego będzie w nim zamieszczony komentarz narracyjny, objaśnienia geograficzno-historyczne, orędzie teologiczne i aktualizacja w odniesieniu do życia chrześcijan i Kościoła w świecie współczesnym.

Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego może być przywoływany w kolejnych tygodniach czy miesiącach poprzez zaproszenie parafian na spotkania kręgu biblijnego lub nabożeństwo lectio divina.

Narodowe Czytanie Pisma Świętego to wspólna inicjatywa Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II oraz Fundacji Soar i Fundacji Dabar. W dniu 11 stycznia 2017 roku została ona przedstawiona abp. Stanisławowi Gądeckiemu. Po zapoznaniu się z celami i formą przeprowadzenia inicjatywy, przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski, uznał wydarzenie za potrzebne dopełnienie uroczystości 1050- lecia Chrztu Polski i objął nad nim patronat honorowy.

Do zorganizowanie uroczystości na poziomie ogólnopolskim przewodniczący KEP upoważnił pomysłodawców: moderatora krajowego Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II ks. prof. Henryka Witczyka oraz założyciela Fundacji Soar p. Bogdana Romaniuka, inicjatora powstania i budowy Muzeum Rodziny Umów w Markowej.

W diecezjach odpowiedzialnymi za zorganizowanie czytania będą moderatorzy diecezjalni Dzieła Biblijnego upoważnieni do tego przez swojego biskupa, w ścisłej współpracy z nim, a także we współpracy z diecezjalnym referentem ds. duszpasterstwa.

W parafiach księża proboszczowie razem z innymi duszpasterzami, katechetami, członkami zwyczajnymi Dzieła Biblijnego, kręgów biblijnych i lektorów – podejmą trud zorganizowania uroczystego czytania "Listu do Galatów" przed każdą Mszą św. w Niedzielę Biblijną lub w innej formie (z wykorzystaniem proponowanych materiałów).

Telewizja Polska, Polskie Radio, TV Trwam, Radio Maryja, diecezjalne Rozgłośnie Radiowe będą transmitowały „na żywo” ważniejszych uroczystości związane z Narodowym Czytaniem Pisma Świętego.

...

Patrzcie kto bedzie transmitowal. Jak stwierdzil medrzec. Hipokryzja jest hołdem jaki wystepek sklada cnocie. Chyba trzeba juz tlumaczyc na nowszy polski.

Łajdactwo składa hołd świętości poprzez obłudę.

... Genialna mysl Rochefoucalda. Chyba szczytowa jego maksyma. Bóg tak urzadzil. Nikczemnicy udaja dobrych i macie do wyboru. Czynic naprawde to co oni udaja albo byc jak oni. Czyli nawet w najgorszym systemie sowieckim czlowiek wie co dobre chocby z obludy wladzy... I moze to stosowac w zyciu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:58, 21 Maj 2017    Temat postu:

Czeczot: dla mnie Biblia Audio to nie jest „projekt pobożny” [wywiad]
Aleksandra Gałka | Maj 21, 2017

Biblia Audio/Facebook
Udostępnij
Komentuj
Drukuj
„Dla jednej grupy realizujemy Pismo Święte, dla innej księgę, która jest podstawą naszej cywilizacji, kultury, historii, dla jeszcze innych po prostu najsławniejszą książkę świata. I to jest siłą tego projektu – że jest dla wszystkich" - mówił w wywiadzie dla Aletei Krzysztof Czeczot, aktor, reżyser i producent projektu Biblia Audio superprodukcja.

Jak to możliwe, że aktor, którego znamy z roli bezlitosnego gangstera Zupy w „Pitbullu” zabiera się za tworzenie takiego… pobożnego projektu?

Taki jest mój zawód, jestem aktorem: dziś gram Zupę, jutro innych bohaterów. Dla mnie Biblia Audio to nie jest „projekt pobożny”. Takie myślenie byłoby dużym uproszczeniem. To jest słuchowisko radiowe, potężne, z ogromną obsadą. To jest projekt zbyt wielopłaszczyznowy, żeby sprowadzać go tylko do wartości religijnych, choć one są oczywiście ważne. Biblia Audio superprodukcja to inicjatywa wspierana przez ogromną rzeszę ludzi, tych którzy są bliżej i dalej od Kościoła, wierzących i niewierzących, ludzi innych kultur i wyznań, o różnych światopoglądach, projekt kulturalny i społeczny. Więc dla jednej grupy realizujemy Pismo Święte, dla innej księgę, która jest podstawą naszej cywilizacji, kultury, historii, dla jeszcze innych po prostu najsławniejszą książkę świata. I to jest siłą tego projektu – że jest dla wszystkich.

Teraz jest jakaś koniunktura na Biblię, moda czy nasza rzeczywista potrzeba?

Nie wiem tego i nie wnikałem nigdy w te kwestie. Zawsze chciałem zrobić słuchowisko, w którym łączyłyby się wątki, o których powiedziałem przed chwilą i w którym wzięliby udział także amatorzy, w dużej grupie, bo już ponad stuosobowej. Pewne jest, że Biblię warto znać z wielu powodów, także tych pozareligijnych.

Czy dzisiaj żyjemy już w takim pędzie, że nie ma czasu na czytanie Pisma Świętego i musimy się „przerzucić” na jego słuchanie? Jaki to może mieć wpływ na jakość przeżywania tego słowa?

Z pewnością żyjemy szybko i nagle, ale czy to znaczy, że nie ma czasu na czytanie, tego nie wiem, bo nie prowadzę takich badań czy statystyk. Nie wiem też, czy słuchanie versus czytanie można rozpatrywać w kontekście klasyfikacji poziomu jakości przeżywania treści, z którą spotyka się czytająca/słuchająca osoba. Zrealizowany przez nas Nowy Testament w ciągu kilku miesięcy dotarł do ponad miliona ludzi. Zapewne miała na to wpływ obsada, forma dźwiękowa czy nasze działania w mediach społecznościowych. To ogromne zainteresowanie dowodzi tylko, że nasz projekt trafia w gusta odbiorców. I co ważne do tych, którzy są wierzący, jak i do niewierzących. Ale ile osób przeczytało w tym czasie Nowy Testament w całości? Nie wiem.



Zaprosiliście do projektu także Krzysztofa Globisza. Czytany przez niego fragment był przejmujący. Czy może Pan zdradzić kulisy tego zaproszenia – trudno go było przekonać do wzięcia udziału?

Muszę odmówić odpowiedzi na to pytanie. Umówiliśmy się z panem Krzysztofem i jego rodziną, że nie będziemy opowiadać „kuchni” tej realizacji, poza tym, co już można znaleźć w sieci czy na naszym Facebooku. Ważne w spotkaniu z panem Globiszem jest to, że możemy kontynuować naszą linię działania, która ma pokazać ludziom, że nie należy się bać siebie i swoich ułomności. Takie były nasze i pana Krzysztofa Globisza intencje. I takich osób jest więcej w naszym projekcie. Pan Roman Kłosowski zagrał dla nas niewidzącego Symeona, mimo tego, że sam ma problem ze wzrokiem (kwestii nauczył się na pamięć z dyktafonu). Zagrali u nas niepełnosprawni, zagrali głusi, zagrali obcokrajowcy. W Biblia Audio superprodukcja jest miejsce dla wszystkich, którzy szanują odmienność i drugiego człowieka.

Już minęło kilka miesięcy od startu projektu i udostępnieniu pierwszych nagrań. Polacy chętnie pobierają biblijne mp3?

Powiedziałem już wcześniej o milionie odbiorców i powiem szczerze, że od tego momentu nie zajmujemy się już statystykami. Pobiliśmy już wszelkie rekordy, choć oczywiście, nie to było dla nas celem. Co więcej – nigdy nawet o tym nie rozmawialiśmy wcześniej. Po prostu chcieliśmy zrobić dobre słuchowisko. To, co nas najbardziej cieszy, to fakt, że ludzie kupują od nas coraz więcej płyt i pendrive’ów, na których jest Nowy Testament – Biblia Audio superprodukcja. Jakby rozumiejąc, że kupując te produkty wspierają dalszą produkcję. Że chcą się czuć częścią czegoś wyjątkowego, że chcą by to dzieło powstawało, bo przecież cały dochód zasila dalszą produkcję i dzięki temu możemy pracować dalej. Pamiętajmy, że my jesteśmy dopiero w połowie, że do końca potrzebujemy jeszcze prawie miliona złotych. Udało nam się zgromadzić już ponad milion złotych, ale jak powiedziałem jesteśmy dopiero w połowie. Serdecznie zapraszam do takiego wsparcia na [link widoczny dla zalogowanych]

Czy Pan przy okazji projektu – albo niezależnie od niego – przeczytał już całą Biblię? Jak się ją czyta – to trudna księga?
Tak, przeczytałem i wysłuchałem te fragmenty, które już zrealizowaliśmy kilka razy na różnych etapach produkcji. W mojej ocenie Biblia Audio superprodukcja jest przystępniejsza od wersji drukowanej. Ale to oczywiście moje subiektywne zdanie, z którym można się nie zgodzić.

To prawdopodobnie pierwszy taki projekt na świecie? Nikt wcześniej jeszcze nie podjął się nagrania CAŁEJ Biblii?

To z pewnością pierwszy i jedyny taki projekt na świecie, w którym łączymy te wszystkie wątki, o których wcześniej mówiłem. Projekt, który zrzesza tak różne grupy społeczne, który można kupić i który można odsłuchać za darmo, w którym są aktorzy i amatorzy, w którym zagrali wspólnie Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich i Ksiądz Prymas abp Wojciech Polak. Projekt, który finansowany jest przez społeczeństwo obywatelskie, a nie grupę wyznaniową. Ale dla mnie, najważniejsze jest to, że ten projekt może powstawać i za to jestem wszystkim tym osobom bardzo, bardzo wdzięczny. Bez nich, bez tych tysięcy ludzi, którzy nas wspierają ciągle żyłbym w świecie planów i pomysłów na kolejną produkcję. Dziękuję Państwu bardzo na tę pomoc i liczę, że dzięki waszemu wsparciu uda nam się go dokończyć.

...

Pamietajcie ze kazdy tworca, ktory zabiera sie za sztuke ,,religijna" wkracza na droge zblizania sie do Boga. Na ich sposob!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:23, 15 Cze 2017    Temat postu:

Biblia zapisana za pomocą emotikon. Tylko dla… kogo?
Karol Wojteczek | Czer 15, 2017

Cytat "Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony" w formie ikon.
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Motyla noga, jakoś ciężko wyobrazić mi sobie św. Jana zaczynającego swą Ewangelię od słów: „Na początku był obrazek”...


J
ak wiemy z lekcji religii, historii czy języka polskiego (niepotrzebne skreślić) Pismo Święte w oryginale powstawało w trzech językach: hebrajskim, aramejskim oraz grece. A co, gdybym powiedział Wam, że powstała również wersja piktograficzna? I (choć pewien nie jestem) nie chodzi tu o przekład dla osób niepiśmiennych.

Wedle regularnie aktualizowanych statystyk Niemieckiego Towarzystwa Biblijnego Pismo Święte w całości przetłumaczono na 563 języki, a Nowy Testament doczekał się aż 1334 kompletnych translacji. Te ubiegłoroczne dane nie są już jednak do końca zgodne ze stanem faktycznym. Wkrótce po ich opublikowaniu „Biblia Króla Jakuba” – podstawowy tekst anglikański – przełożona została na język… milenialsów. Tak, ja również nie miałem pojęcia, że takowy istnieje ߘɊCzytaj także: Biblia, która wyłoniła się spod gruzów World Trade Center

Istotą przekładu jest tu zastąpienie jak największej ilości słów spopularyzowanymi przez iPhone’y obrazkami emoji. Przykład takiego tłumaczenia znaleźć można na [link widoczny dla zalogowanych] (można tam też wpisać dowolny tekst z Biblii, który zostanie przetłumaczony za pomocą emotikon – przyp. red.). I choć doceniam intencje anonimowego autora projektu, który chciał zaproponować młodym „zabawny sposób na dzielenie się Ewangelią”, to, motyla noga, jakoś ciężko wyobrazić mi sobie św. Jana zaczynającego swą Ewangelię od słów: „Na początku był obrazek”. A zresztą żeby móc w Internecie poznać Słowo Boże nie trzeba płacić 2,99 USD na iTunes.

...

To jest oczywiscie sztuka nie praktyczne wydanie. Liczy sie estetyka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 9:30, 23 Lip 2017    Temat postu:

Muzeum Biblii w Waszyngtonie – wyjątkowe miejsce ukazujące piękno Pisma Świętego
Mario Paredes | Lip 22, 2017
Museum of the Bible | Youtube
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Ponad 40 000 obiektów odnoszących się do Pisma Świętego i religii na pięciu piętrach ekspozycji. W Waszyngtonie powstało niezwykłe Muzeum Biblii.


A
merykańskie Muzeum Biblii, tworzone od siedmiu lat i określane jako „najbardziej technologicznie zawansowane muzeum świata”, otworzy podwoje dla zwiedzających w listopadzie 2017. Budynek dysponuje blisko 40 tys. metrów kwadratowych powierzchni wystawienniczej. Na dachu placówki jest ogród z roślinami opisanymi w Piśmie Świętym. Kolejnym atutem jest świetna lokalizacja – trzy przecznice od Kapitolu, w centrum amerykańskiej stolicy.


Świat Biblii w Waszyngtonie

Na pięciu piętrach rozmieszczonych zostanie ponad 40 tys. obiektów odnoszących się do Pisma Świętego i religii, w tym 500 „artefaktów klasy światowej”, jak „pisma z czasów Abrahama oraz fragmenty zwojów z Morza Martwego”, określanych przez władze muzeum jako bezcenne. Zwiedzający będą także mogli zobaczyć egzemplarze Biblii należące do słynnego baseballisty Babe Rutha czy Elvisa Presley’a oraz pierwszy egzemplarz Pisma Świętego, który znalazł się w kosmosie.

Muzeum umożliwia ponadto prowadzenie badań naukowych. Będzie się tu znajdować także centrum konferencyjne. Placówka przyzna stypendia naukowcom opracowującym nowe wydanie Nowego Testamentu w języku greckim. Do uczestnictwa w inicjatywach naukowych muzeum już dziś zgłosiło się ok. 60 uniwersytetów z całego świata. Interaktywna technologia cyfrowa i „świat Biblii”, w którym znajdzie się Jerozolima i Nazaret z hologramami postaci biblijnych, a także dział przeznaczony dla najmłodszych, zapewnią muzeum rzesze zwiedzających.
Czytaj także: Biblia, która wyłoniła się spod gruzów World Trade Center


Historia Kościoła w pigułce

Zastępca dyrektora muzeum ds. marketingu, Steve Bickley mówi, że jednym z kluczowych założeń instytucji jest ukazanie żywotności i społecznej roli, jaką Biblia odgrywa w cywilizacji zachodniej, w szczególności w USA. Jak powiedział Bickley, celem jest „uzmysłowienie zwiedzającym ogromnej skali wpływu Biblii na Amerykę, nie tylko na historię kraju, ale i na zagadnienia takie, jak prawa człowieka czy sprawiedliwość społeczną”.

Bickley dodał, że „muzeum oferuje dogłębne przeżycia zwiedzającym różnych wyznań i niewierzącym, także tym, którzy nigdy w życiu nie trzymali w ręku Pisma Świętego”. To szerokie, międzyreligijne podejście widać również w zaangażowaniu w działalność muzeum pracowników i naukowców różnych wyznań chrześcijańskich i odmian judaizmu.


Międzynarodowa i międzyreligijna współpraca

W ciągu najbliższego roku ekspozycję stałą w Muzeum otworzy Watykan. Znajdą się w niej obiekty związane z Biblią katolicką, skarby przechowywane w Bibliotece Watykańskiej i Muzeach Watykańskich. W projektach naukowych Muzeum wezmą udział naukowcy Papieskiej Komisji Biblijnej i pracownicy rzymskich uniwersytetów papieskich.

Muzeum nastawione jest na współpracę międzyreligijną. Naukowcy z Izraela mieli udział w przygotowaniu biblijnego programu „wzbogaconej rzeczywistości” dla młodzieży. Przedstawiciele izraelskiego Wydziału ds. Skarbów Narodowych w urzędzie zabytków przygotowują ekspozycję, na której będzie można zobaczyć biblijne artefakty z Ziemi Świętej.
Czytaj także: Kto z Was przeczytał w całości Biblię?


Sztuka dla chwały Bożej

Muzeum zostało zaprojektowane i wyposażone z uwzględnieniem najnowszych technologii. W prace zaangażowani byli architekci, którzy w swoim portfolio mają takie obiekty, jak Narodowe Muzeum Indian Amerykańskich oraz Narodowe Muzeum Historii i Kultury Afroamerykańskiej. Firma odpowiedzialna za sprzęt audiowizualny oraz interaktywne multimedia współpracowała z Universal Studios Florida, Cirque de Soleil, Hard Rock Hotels & Cafes oraz Time Warner Center.

Podczas tworzenia placówki nie szczędzono wydatków. Zakup nieruchomości oraz budowa Muzeum pochłonęły ponad 500 000 dolarów. Kolekcja obiektów związanych z Biblią jest bezcenna. Historię powstawania Muzeum Biblii można by porównać do budowy wspaniałych europejskich katedr, wznoszonych ze szczególną troską i przy wykorzystaniu dużych nakładów. Katedry wykonywano z najlepszych materiałów, a w prace zaangażowani byli najznamienitsi artyści – malarze, rzeźbiarze i twórcy witraży. Wszystko dla większej chwały Bożej.

Oferta muzeum adresowana jest do ludzi wszystkich wyznań oraz osób niereligijnych, ale szef placówki Steve Green i jego ojciec David, którzy budowie Muzeum poświęcili własną fortunę, nie ukrywają tego, że są chrześcijanami. Greenowie wierzą, że dzięki temu religijnemu zaangażowaniu ich firma o nazwie Hobby Lobby wygrała sprawę w Sądzie Najwyższym, kiedy rodzina sprzeciwiła się zapisom ustawy Obamacare odnoszącym się do antykoncepcji.
Czytaj także: Tę książkę przetłumaczono już na 648 języków. Ostatnio na tatarski


Odkryć piękno Pisma Świętego

Osobisty kontakt z Pismem Świętym jest coraz rzadszy. Znajomość Biblii wśród Amerykanów jest coraz słabsza. W Europie jest jeszcze gorszej. Wyniki badania instytutu Barna Group (2011-2016) wykazały wzrost z 10 do 20 proc. osób nieznających Biblii. W tym samym okresie odsetek osób mających aktywny kontakt z Pismem Świętym zmniejszył się z 45 do 17 proc.

Trend postępującej utraty wiary w boski autorytet Pisma Świętego to istotna przyczyna stworzenia waszyngtońskiego Muzeum Biblii. Odwiedzający nie muszą się jednak martwić, że będą im prawione kazania czy ktoś będzie usiłował ich nawracać. Steve Green i jego współpracownicy pozwoli, aby Pismo Święte samo przemawiało do gości.

W opublikowanym w ubiegłym roku wywiadzie dla „The Atlantic”, dyrektor naczelny muzeum Cary Summers, powiedział coś, co można potraktować jako motto placówki. Summers wyraził nadzieję, że Muzeum Biblii stanie się „wezwaniem dla wszystkich ludzi do wniknięcia w przesłanie i piękno Biblii”.

Tekst opublikowany w angielskiej edycji portalu Aleteia

...

Bardzo ciekawe...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 11:55, 25 Wrz 2017    Temat postu:

Czy Jezus ma większą moc niż kucyki Pony? 5 książek dla dzieci, które pomogą zrozumieć Boga
Dominika Kaźmierczyk | Wrz 25, 2017

Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Drodzy rodzice, nie zbywajcie religijnych pytań waszych dzieci, bo mogą przestać pytać, a więc także przestać interesować się Bogiem.


W
łaściwie to nie ma czego rozumieć. Z moich doświadczeń mamy dwójki dzieci w wieku 3 i 5 lat, cioci oraz własnych wspomnień z dzieciństwa wynika, że rozumienie Boga jest dla dziecka czymś bardzo naturalnym.
Czytaj także: Jak mówić dzieciom o Bogu i uczyć je modlitwy?

Dawno temu, gdy narodził się mój dużo młodszy brat, napisałam wiersz: „Jak starzec, tak samo blisko granicy Królestwa”. Dzieci przychodzą do nas od Boga, a my tylko mamy za zadanie tę naturalną wiarę w nich podtrzymać.
Pierwsza Biblia

Edycja Świętego Pawła

Pierwszą Biblią, jaką przeczytały moje córki była „Biblia przedszkolaka” autorstwa Juliet Davis. Można ją kupić np. na stronie internetowej Wydawnictwa Świętego Pawła. Pięknie, kolorowo i wesoło ilustrowana, zaciekawiła dziewczynki na długie godziny.

Biblia, a szczególnie Księga Rodzaju daje odpowiedź na to, kim jest Bóg, jak stworzył świat. „Biblia przedszkolaka” opowiada o wydarzeniach z Pisma Świętego w sposób dostosowany do wieku najmłodszych, dużo miejsca poświęcając życiu Jezusa.

Jest to jednak wersja bardzo uproszczona, rodzice muszą wiele wątków wyjaśnić samemu, często ze zdumieniem odkrywając, że sami muszą sięgnąć do prawdziwej Biblii, by przypomnieć sobie, o co w danej księdze chodziło…
Pismo Święte dla najmłodszych

Dwie Siostry

„Minibiblia w obrazkach” wydawnictwa Dwie Siostry, autorstwa Soledad Bravi jest skierowana do jeszcze młodszych czytelników – z kategorii wiekowej 1+. A podejrzewam, że nawet do młodszych, gdyż grube, kartonikowe stronice pozwalają swobodnie kartkować książkę, bez ryzyka wyrwania stron.
Czytaj także: „Dziękuję Jeziusu, za serek czadowy”, czyli kwiatki z dziecięcych modlitw i rozmów o Bogu

Minibiblia ma prawie sto stron, na każdej jeden, schematyczny obrazek i jedno zdanie. A jednak dzieci przeglądają ją z zainteresowaniem.
Pytania dzieci są ważne

Prószyński i S-ka

„Skąd właściwie wiemy, jaki jest Bóg?” autorstwa Maike Lauther-Pohl wydało wydawnictwo Prószyński i S-ka. Dzieci w niemieckich przedszkolach zadały pytania o Boga, które zostały spisane, a Maike Lauther-Pohl, pedagog religii, ewangelistka, udzieliła odpowiedzi, które „pasują do wszystkich wyznań chrześcijańskich”.

W świecie wszechobecnych bajek, tysiąca historii o bohaterach, którzy mają niezwykłą moc, dzieci mogą poczuć się zagubione. To do nas należy tłumaczenie świata przez pryzmat wiary. Musimy stawić czolo kucykom Pony, Kubusiowi Puchatkowi oraz Smerfom i wytłumaczyć dzieciom, że najwyższa moc, miłość i nieskończona mądrość pochodzi od tego, który nas stworzył.

Dlatego warto wyjaśnić czy… Bóg lubi czekoladę? Czy rybki też idą do nieba? Jak Bóg okazuje mi swoją miłość? Nie zbywajmy tych pytań, bo dzieci mogą przestać pytać, a więc także przestać interesować się Bogiem.
Stać się jak dzieci

Wydawnictwo Sióstr Loretanek

Moją trzyletnią córkę bardzo interesują figurki Matki Boskiej. Jedną z nich mija po drodze do przedszkola. Chętnie przy niej przystaje, składa rączki do modlitwy. Właściwie przypomina mi o niej, bo ja w pędzie pomiędzy domem, obowiązkami zawodowymi a przedszkolem często Jej nie zauważam.

Wydawnictwo Sióstr Loretanek wydało między innymi taką pozycję, autorstwa Siostry Emmanuel: „Dzieci, pozwólcie mojemu sercu zwyciężyć!”. Jak przypomina siostra, Maryja we wszystkich wielkich objawieniach mówiła do dzieci – w Fatimie, Lourdes, La Salette, Gietrzwałdzie. A my wszyscy też powinniśmy „stać się jak dzieci”.
Dlaczego rodzice przyjmują komunię

Gaudium

Msza święta, modlitwy są często niezrozumiałe dla dzieci. Tu przydadzą się książeczki wyjaśniające ich znaczenie, np. „Idziemy do kościoła. Mój pierwszy mszalik” – Guntera Webera, wydana przez Wydawnictwo Gaudium. Wyjaśnia, co kłótnie z siostrą mają wspólnego z panem Bogiem, czym jest komunia, czytania, modlitwy. Dlaczego idziemy w niedzielę do kościoła itp.
Czytaj także: Dlaczego warto czytać dzieciom?

Dzieci są różne. Niektóre od najmłodszych lat dobrze czują się na mszy, innym przeszkadza hałas, boją się tłumów. Ale wszystkie chcą wiedzieć: dlaczego rodzice przyjmują komunię, kim jest zakonnica, ksiądz, dlaczego Pan Jezus wisi na krzyżu…

Gdzie kupić te książki? W najbliższym Empiku nie znalazłam żadnej pozycji religijnej dla dzieci. Spory ich wybór jest natomiast w sklepikach, które coraz częściej otwierają się przy kościołach, w księgarniach katolickich, a największy w internecie. Polecam wydawnictwa: Święty Paweł, Wydawnictwo Sióstr Loretanek czy Święty Wojciech.

...

Dawajcie dzieciom Biblie! Pamietam jako dziecko, ze swietnie mi sie czytalo! Po prostu jest dobrze napisana literacko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:04, 01 Paź 2017    Temat postu:

Wiedziałeś o tym?
Najcenniejsza książka świata jest… w Polsce!
Eryk Łażewski | Wrz 30, 2017
EAST NEWS
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Polski okaz wyróżnia się pod każdym względem. Choć to, co czyni ją najdroższą książką świata może dziwić...


3
0.09.1452 r. Johann Gutenberg z Moguncji skończył produkcję pierwszej w świecie drukowanej książki podzielonej na tomy. Była to łacińska Biblia – tzw. „Wulgata”, opracowana jeszcze przez św. Hieronima.

Do 1455 r. powstało prawdopodobnie tylko 180 dwutomowych kompletów. Jeden z nich, na początku XVI w. trafił do klasztoru franciszkanów w Lubawie. Spokojnie przeleżał tam sobie aż do marca 1821 r. Wtedy bowiem, klasztor i kościół franciszkanów lubawskich zostały im odebrane (nie bez gwałtownego sprzeciwu miejscowych Polaków), a oni sami musieli się wyprowadzić. Działo się to w ramach postępującej sekularyzacji majątku kościelnego, czyli jego przejmowaniu przez państwo pruskie. Oczywiście, majątkiem były również książki, które 12 lat potem trafiły do biblioteki seminaryjnej w Pelplinie. Była wśród nich Biblia Gutenberga, z której pochodzenia i wartości Prusacy nie zdawali sobie wtedy sprawy.

Tak samo było i w Pelplinie, gdzie 1 tom mylnie uznano za dzieło św. Hieronima (ze względu na jego list umieszczony we wstępie do Pisma św.), a 2 tom nazwano po prostu „świętą Biblią”. Dopiero w 1897 r. dr. Paweł Schwenke udowodnił, że Pelplin jest miejscem, gdzie znajduje się jedna ze słynnych Biblii Gutenberga. Od tej pory, była ona przechowywana w kasie pancernej.

Co paradoksalne, świadomość wartości omawianej księgi, mogła doprowadzić do jej utraty przez Polskę już niepodległą. W otoczeniu miejscowego biskupa powstał bowiem pomysł sprzedaży Biblii. Szukano już nawet chętnego do kupna. Na szczęście, głośny sprzeciw opinii publicznej, zniechęcił do realizacji tego złego planu.

Kolejny raz zagrożenie dla Biblii pojawiło w 1939 r. W obliczu zagrażającej wojny, władze kościelne zachowały się już należycie. Z upoważnienia biskupa zatem, dyr. biblioteki seminaryjnej ks. Antoni Liedtke 1 sierpnia wywiózł cenne dzieło z Pelplina. Trzymał je w specjalnie sporządzonej walizce ze świńskiej skóry i zostawił (wraz z walizką) w Warszawie, w siedzibie Banku Gospodarstwa Krajowego przy ul. Nowogrodzkiej 49. Nasze Pismo Święte było tam wraz z innymi cennymi przedmiotami, np. Szczerbcem.

Po wybuchu wojny, dyrektorzy wspomnianego banku przewieźli wszystkie skarby do Rumunii, a stamtąd statkiem przepłynęły one do Francji. Niestety, w maju 1940 r. Niemcy zaatakowali też Francję i Biblia była znowu zagrożona. Tym razem ewakuowano ją do Anglii, a stamtąd – transatlantykiem „Batory”, który przewoził polskie skarby i angielskie złoto – przepłynęła do Kanady.

Do Polski wróciła dopiero w 1959 r. W dużej mierze dzięki prymasowi Wyszyńskiemu, który zagwarantował, że trafi pod opiekę władz kościelnych, a nie państwowych. I tak się właśnie stało. Do Pelplina, w asyście milicyjnej, przywiózł ją zresztą znów ks. Liedtke.
Czytaj także: Biblia Gutenberga i najwyższy drewniany ołtarz – w Pelplinie!

W tej chwili Biblia znajduje się w pelplińskim Muzeum Diecezjalnym. Na całym świecie jest tylko 20 jej 2 – tomowych kompletów oraz 28 tomów pierwszych lub drugich. Każda z nich składała się z 642 kart, a litery naśladują ręczne pismo gotyckie. Poszczególne egzemplarze różnią się oprawą, starannością liter i ich ozdobnością. Polski okaz wyróżnia się pod każdym względem.

Choćby tym, że większość Biblii nie ma oprawy oryginalnej. Tymczasem ta z Pelplina ma oryginalne okładki z XV w. Są to dębowe deseczki wylepione od zewnątrz świńską skórą, a od wewnątrz czerwoną (teraz poczerniałą) skórą cielęcą. Do deseczek przymocowane są mosiężne guzy, narożne okucia oraz zawiasy i skórzane pasy z klamrami służące do zamknięcia księgi.
Czytaj także: Czy po mszy świętej przy wyjściu trzeba robić znak krzyża wodą święconą?

Wnętrze to karty z papieru o żółtawo-szarym zabarwieniu i pięknych zdobieniach. Są to barwne, złocone inicjały; rubryki, czyli czerwone tytuły ksiąg oraz ornamenty marginesowe. Jednak to nie okładki i nie ozdoby na stronach, powodują, że pelplińska Biblia jest uznawana za najdroższą książkę świata. Przyczyną jest bowiem… błąd drukarski: czarna, podłużna plamka na marginesie 46 karty 1 tomu. Stanowi ona odbicie czcionki, która zapewne wysypała się średniowiecznemu drukarzowi z kasetki, co z kolei jest bezsprzecznym dowodem na to, że Gutenberg używał ruchomych czcionek.

...

Nacenniejsza DRUKOWANA ksiazka jest w POLSCE! Wiedzieliscie? Ja nie!
Bo oczywiscie recznie malowane Biblie sa o wiele cenniejsze! Kazda w 1 egzemplarzu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:07, 09 Paź 2017    Temat postu:

Warto czytać Pismo Święte na chybił trafił? Czy od deski do deski? Rozmowa z biblistką
Dominika Kaźmierczyk | Paźdź 09, 2017
Billion Photos/Shutterstock
Komentuj


Udostępnij    

Komentuj

 




Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Pan Bóg się nie zmienił. Jeśli czegoś z Biblii i od jej bohaterów możemy się uczyć – a możemy – to właśnie relacji do Boga, stawania przed Nim i życia w Jego towarzystwie.

Ilona Bałaż – doktor teologii biblijnej, prowadziła zajęcia o Biblii na UKSW oraz warsztaty biblijne. Współpracowała z czasopismami „Słowo Krzyża” i „Eleuteria”. Przygotowuje wydanie książkowe cyklu komentarzy do czytań na niedziele i święta „Słowo o Słowie”.

Dominika Kaźmierczyk: Pismo Święte jest źródłem Bożego Słowa, które znamy zazwyczaj z fragmentów czytanych podczas mszy świętej. A jeśli chcemy rozpocząć własną przygodę z Biblią, jak najlepiej czytać Świętą Księgę?

Ilona Bałaż: Przede wszystkim – ze świadomością tego, czym ta Księga jest i czym nie jest. Że jest zbiorem (biblia to liczba mnoga od słowa biblion, czyli właśnie „księga”) starożytnych pism, które powstawały na przestrzeni tysiąca lat w środowisku całkowicie odmiennym od naszego. Że są wśród tych pism zarówno teksty historyczne (w biblijnym znaczeniu tego słowa!), jak i bajki, spisy buchalteryjne i wyrocznie prorockie, poezje i prywatna korespondencja. To nie jest monolit! I jednocześnie nie jest podręcznikiem do historii starożytnej, astronomii czy geografii.
Czytaj także: Co Biblia mówi na temat brody?

Dlatego dobrze, jeśli się chce potraktować tę lekturę poważnie, zacząć od najprostszego choćby wprowadzenia. Poczytać o podziale ksiąg biblijnych, o gatunkach literackich, choć trochę o historii, o autorach. Nie zaczynać z marszu, bez przygotowania. To naprawdę, wbrew pozorom, jest trudny tekst. Trzeba go czytać ostrożnie i ze zrozumieniem.



Radzisz, by nie czytać Biblii od razu „od deski do deski”?

To jeden z podstawowych błędów, jakie popełniają gorliwi czytelnicy. Chcą przeczytać „całą Biblię”: zaczynają od Księgi Rodzaju i mozolnie przekopują się przez kolejne, aż do Apokalipsy. A tymczasem te fragmenty, o których wspomniałam, bynajmniej nie są uporządkowane w kolejności chronologicznej.

Dlatego dobrze jest ustalić sobie jakąś metodę, np. czytać według bloków tematycznych. Tu z pomocą mogą przyjść wszelkiego typu konkordancje czy elektroniczne wyszukiwarki. Albo – i to wydaje się najbezpieczniejsze – pójść za podziałem liturgicznym, czyli czytać w takiej kolejności, w jakiej ułożone są czytania mszalne. Doczytując to, co w lekcjonarzu zostało pominięte. W trzy lata można w ten sposób poznać większość testów biblijnych.



Dlaczego nie polecasz najpopularniejszej chyba obecnie Biblii Tysiąclecia?

Po pierwsze dlatego, że to jest niedoskonały przekład, nawet najnowsze V wydanie. Ale przede wszystkim dlatego, że to jest tekst używany w liturgii i stąd – przynajmniej w warstwie tekstowej – doskonale znany.

A znając dany fragment z liturgii, nie przeczytasz go. On Ci się sam dopowie, wybrzmi w głowie i tak naprawdę przelecisz tylko wzrokiem, nie skupiając się na treści. Dlatego warto sięgnąć do innych przekładów, a nawet, w miarę możliwości, do obcojęzycznych. Wtedy usłyszysz te słowa na nowo, na świeżo. No i często lepiej przetłumaczone.



Z moich doświadczeń: czasem otwieram Biblię na chybił trafił i znajduję tam np. opisy, jak traktować swojego niewolnika, historie krwawych bitew, gniewu Bożego. Czy takie czytanie jest dobre?

Jest taka anegdota o kimś, kto właśnie tak czytał: otworzył i czyta „Kain zabił Abla”. Potem otworzył kilka stron dalej, a tam „Idź i ty czyń podobnie”… Skoro o to pytasz, to pewnie sama czujesz, że coś jest nie tak.

Czy rozmawiając z kimś, na kim Ci zależy, kto jest dla Ciebie ważny, wyjmujesz jego wypowiedzi z kontekstu, czy raczej chcesz poznać dokładnie jego opinię, jego podejście do danej kwestii czy, wreszcie, po prostu jego myśli? Zwłaszcza kiedy nie wiesz, czemu powiedział akurat to, co powiedział, czyli, w tym przypadku, skąd się wzięła ta krwawa jatka czy czym sobie człowiek zasłużył na gniew. Kontekst jest niesamowicie ważny, podobnie jak znajomość podłoża tekstu i mentalności odbiorców.
Czytaj także: Franciszek: Czytajmy Pismo Święte tak często, jak sięgamy po komórkę

Takie czytanie sprowadza się w konsekwencji do traktowania Biblii przedmiotowo, jako zbiór aforyzmów w najlepszym razie, a w najgorszym – jako usprawiedliwienie dla wszystkich głupot, które przyjdzie mi do głowy popełnić. Głupot i grzechów. Idź i ty czyń podobnie…



Co w takim razie proponujesz?

Dobrym, a na pewno znacznie właściwszym sposobem takiego poznawania Biblii, jest tzw. „echo Słowa”. Nie otwieraj na chybił trafił, bo na chybił trafił to można obstawiać totolotka za 3 złote, a nie wchodzić w relację z Bogiem. Weź raczej teksty przewidziane na dany dzień w liturgii – czy to czytania mszalne, czy jakiś fragment z Liturgii Godzin.

Przeczytaj i pozwól, żeby ten tekst – może w całości, a może jedno zdanie – w Tobie wybrzmiał. Żeby został na cały dzień i gdzieś tam w podświadomości rezonował.



Mimo to często znajduję niesamowite odnośniki do mojego życia, odpowiedzi na pytania. Czy trzeba w jakiś sposób przygotować się do czytania Biblii, czy konieczna jest wcześniejsza modlitwa?

Tylko to nie są Twoje pytania, ale ludzi żyjących kilka tysięcy lat temu na terenie Palestyny, Syrii czy Egiptu, ewentualnie pierwszych chrześcijan z Koryntu czy z Rzymu. To do nich te teksty były adresowane, oni byli ich autorami i pierwszymi odbiorcami.

Oczywiście, natura i kondycja człowieka przez te wszystkie lata niewiele się zmieniła, my dziś tak samo jak oni żyjemy, kochamy, grzeszymy i potrzebujemy Bożego przebaczenia. I dlatego jest spora szansa, że wchodząc w te teksty wcześniej czy później trafimy na taki, który odnosi się właśnie do naszego aktualnego stanu ducha. A że zazwyczaj trafiamy na niego raczej wcześniej, niż później, i właśnie wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebujemy… No to to jest właśnie coś, co ja nazywam łaską z wysoka.

Czy św. Paweł w drugim półwieczu naszej ery mógł przewidzieć, że kiedyś na jakimś wyjeździe połowa mojej wspólnoty zostanie okradziona z telefonów i dokumentów? Śmiem wątpić. Tymczasem kiedy o poranku po dość nerwowej nocy, w której tę kradzież odkryliśmy, usłyszeliśmy na mszy świętej słowa Pawła „wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Jezusa”, to staliśmy z szeroko otwartymi ustami, tak bardzo to było o nas.

Bo najlepsze w tym wszystkim jest to, że Pan Bóg też się nie zmienił. I jeśli czegoś z Biblii i od jej bohaterów możemy się uczyć – a możemy – to właśnie relacji do Boga, stawania przed Nim i życia w Jego towarzystwie. A kiedy to wszystko powyższe zagra, to wtedy zaczyna się modlitwa, relacja i dialog.

Dlaczego jest to tak ważne?

Św. Hieronim powiedział, że nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa. A jeśli chcesz kogoś poznać, to nie ograniczasz się do zewnętrza, do wyglądu, do zachowania, sposobu mówienia, tylko chcesz go poznać dokładnie, dogłębnie, chcesz wejść w relację. I w tym przypadku nie ma innego sposobu.

...

Metoda czytania dowolna. Intencje raczej sie licza. Trzeba z czystym sercem podejsc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:27, 04 Sty 2018    Temat postu:

Ks. Węgrzyniak: W ten sposób bez problemu przeczytasz całe Pismo Święte
Przemysław Radzyński | 04/01/2018

Shutterstock
Udostępnij





Komentuj

Drukuj

„Wiadomo, po co się je. Po to, żeby rosło ciało. Biblię czyta się po to, żeby rosła dusza”. Biblista zaprasza do specjalnej akcji codziennego czytania Pisma Świętego. Wytrwałym postawi kolację.

Ks. Wojciech Węgrzyniak, biblista z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, założył facebookowy profil „Jemy Biblię codziennie”, na którym zachęca do czytania każdego dnia jednego rozdziału Pisma Świętego.

Inicjatywa wystartowała 1 stycznia. Przeczytanie całego Pisma Świętego po rozdziale dziennie zajmie prawie 3 lata i 8 miesięcy. To znaczy, że zakończy się w sierpniu 2021 roku.
Czytaj także: Warto czytać Pismo Święte na chybił trafił? Czy od deski do deski? Rozmowa z biblistką
Rozdział Biblii jak post na fejsie

Ks. Wojciech Węgrzyniak przyznaje, że rozdział dziennie to niewiele, ale dzięki temu wytrwałym może się udać przeczytanie całego Pisma Świętego.

Jeden rozdział jest jak wpis na Facebooku albo niedługi artykuł w innych portalach: 3-4 minuty czytania. Kilka rozdziałów dla ludzi internetu mogłoby być za dużo i mogłoby zniechęcać – mówi Aletei krakowski biblista, który dostrzega wartość przede wszystkim w systematycznej lekturze Pisma Świętego.

To nie pierwsza tego typu inicjatywa ks. Węgrzyniaka. Cztery lata temu na podobnej zasadzie zachęcał do lektury „Księgi miesiąca”, czyli kolejnych ksiąg Pisma Świętego. Wówczas chęć przeczytania Biblii od deski do deski zdeklarowało na Facebooku około półtora tysiąca osób. Nielicznym się udało.

Po lekturze Starego Testamentu ks. Węgrzyniak spotkał się z siedmioma osobami na pizzy. Po przeczytaniu całego Pisma Świętego nikt nie dojechał do Krakowa. Biblista tłumaczy, że były osoby, które zrealizowały plan w stu procentach, ale nie wszystkim pasował termin spotkania, a poza tym były to osoby z całej Polski i trudno było im przyjechać pod Wawel.
Wyleczona przy czytaniu Pisma Świętego

Co zmotywowało ks. Węgrzyniaka, by inicjatywę powtórzyć? Właśnie motywacja. Facebookowy profil, chociaż jest obciążeniem dla kapłana, to jest zewnętrzną motywacją dla wielu osób. W czasie pierwszej edycji akcji wiele osób dziękowało bibliście, że pomogła im w systematycznej lekturze Pisma Świętego. A poza tym było kilka „mega przypadków” – jak mówi ks. Węgrzyniak.

Pewna kobieta zachorowała na raka. Gdy na profilu tej pierwszej edycji zobaczyła: „Nie chcemy umrzeć, nie przeczytawszy Biblii”, postanowiła zacząć czytać. W trakcie lektury okazało się, że się wyleczyła. Było to dla niej ważne. Dziękowała.

Jakiś chłopak dziękował, bo lektura Pisma Świętego pomogła mu w tym czasie przetrwać bardzo trudne sytuacje w życiu osobistym – wylicza krakowski biblista.
Czytaj także: Franciszek: Czytajmy Pismo Święte tak często, jak sięgamy po komórkę


Nowe spojrzenie na znane teksty

W ramach inicjatywy „Księga miesiąca” czytano znaną z liturgii Biblię Tysiąclecia. Tym razem ks. Węgrzyniak zachęca do lektury Biblii Paulistów, czyli najnowszego polskiego przekładu Pisma Świętego z języków oryginalnych.

Biblia Paulistów to najnowsze tłumaczenie, więc to będzie trochę odświeżające – nowe spojrzenie na teksty, które dobrze znamy – mówi ks. Węgrzyniak.

Krakowski biblista przyznaje, że też nie przeczytał jeszcze całej Biblii Paulistów. Ale dla niego samego akcja będzie motywacją, żeby równolegle czytać Pismo Święte w oryginale.
Karmienie duszy i …ciała

Po co w ogóle czytać Pismo Święte? „Wiadomo, po co się je. Po to, żeby rosło ciało. Biblię czyta się po to, żeby rosła dusza” – mówi ks. Węgrzyniak i dodaje, że najwytrwalszych czytelników zaprosi na kolację.

Aktualnie profil „Jemy Biblię codziennie” polubiło na Facebooku ponad 600 osób. Ilu z nich do końca sierpnia 2021 roku przeczyta całą Biblię Paulistów?

Przez te cztery lata jestem w stanie zaoszczędzić tyle pieniędzy, żeby zaprosić 500 osób, a nawet więcej – zapowiada ks. Węgrzyniak.
Nie samą Biblią żyje człowiek

Obok profilu „Jemy Biblię codziennie” ks. Węgrzyniak założył na Facebooku drugi – „Amoris Laetitia”, gdzie zachęca do lektury jednego paragrafu dziennie papieskiej adhortacji.

Pozwoli to nam zapoznać się z tym dokumentem, zrozumieć go i ucieszyć się radością miłości, o której pisze papież Franciszek i której życzy sobie dla każdego z nas Duch Święty – mówi w facebookowej zachęcie ks. Węgrzyniak.

Czytanie jednego paragrafu dziennie adhortacji Amoris Laetitia potrwa do listopada 2018 roku. Wcześniej na podobnych zasadach krakowski biblista zachęcał do lektury Katechizmu Kościoła Katolickiego. Jego ideą jest, żeby równolegle obok Pisma Świętego czytać inny ważny tekst. Wśród propozycji do lektury po Amoris Laetitia ks. Węgrzyniak wylicza np. „Dzienniczek” św. s. Faustyny, „Myśli” Pascala czy inne dokumenty papieskie.

„Nie samą Biblią żyje człowiek” – żartuje kapłan. „Codziennie i tak siedzimy na fejsie. Więc jak posiedzimy nad czymś pożytecznym, to satysfakcja będzie” – dodaje.

...

Codziennie po 3 strony i po roku 1100 stron! Szybko pojdzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy