Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Asceza

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 85447
Przeczytał: 179 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 11:00, 24 Lis 2017    Temat postu: Asceza

Asceza. Chrześcijański sposób na zbliżenie się do Boga
Eryk Łażewski | 24/11/2017

Ruben Hutabarat/Unsplash | CC0
Udostępnij
Komentuj
Drukuj
Asceza posiada 2 wymiary: pozytywny i negatywny. Oba musimy uwzględnić w naszym rozwoju religijnym, aby posuwać się do przodu.
Na czym polega asceza?

Asceza – jej potoczne rozumienie dobrze oddaje jeden z internetowych słowników. Według niego bowiem ludzka asceza to „charakteryzujące średniowiecze wyrzeczenie się radości życia, w celu uzyskania zbawienia w niebie” albo „wstrzemięźliwość, ewentualnie surowy tryb życia bez przyjemności i wygód”.

Czy tego typu ujęcie ascezy jest prawidłowe? Aby odpowiedzieć na to pytanie, przyjrzyjmy się wpierw pochodzeniu słowa „asceza”. Bierze ono początek od greckiego czasownika „askein”, czyli „ćwiczyć, ozdabiać”. Przez starożytnych Greków i Rzymian było używane w odniesieniu do różnych dziedzin życia. Przykładem niech będzie rozumienie „ascezy” podane przez Filona z Aleksandrii – myśliciela żydowskiego, ale mocno zanurzonego w kulturze antycznej. I tak według Filona asceza to:

– ćwiczenie się w rzemiośle, czy w ogóle w pewnej sztuce;

– też ćwiczenie ciała np. sportowców;

– ćwiczenie inteligencji, woli;

– opanowanie zmysłów, tak aby nie przeszkadzały w rozwoju duchowym.
Czytaj także: Jan Chrzciciel, czyli pokora, asceza i prawda prosto w oczy


Trening duchowy, moralny i religijny

Ascezę w 2 ostatnich znaczeniach, uprawiali wtedy filozofowie, zwłaszcza tzw „stoicy”. I właśnie od nich myśl o ascezie przejął Klemens Aleksandryjski – Ojciec Kościoła urodzony w II w. po Chrystusie. Powiedzmy tu, że do właściwego filozofom traktowania ascezy jako treningu duchowo –moralnego, wprowadził on element religijny.

Od czasu Klemensa ascezę traktowano więc jako swoisty trening duchowo – moralno – religijny, usuwający przeszkody dla rozwoju religijnego, a jednocześnie ćwiczący nasze sprawności (umiejętności) ułatwiające ów rozwój.


Przez ascezę wyrażam miłość

Znany polski teoretyk mistyki, prof. Mieczysław Gogacz, ascezą nazywa zaś zespół „sposobów wyrażania Bogu miłości i wyrabiania w sobie sprawności wiązania się z Bogiem”. Wspomniany autor dodaje, że jednocześnie ascezą jest „to, co wybierzemy z bogatych doświadczeń Kościoła i tradycji życia religijnego świętych, to także, co doradzą nam spowiednicy lub kierownicy naszego życia duchowego, w sumie wszystko, o czym my decydujemy”.

I dodajmy, że na podstawie przywołanych wyżej doświadczeń Kościoła i tradycji pochodzącej od świętych, przyjęto, że asceza posiada 2 wymiary: pozytywny i negatywny. Oba musimy uwzględnić w naszym rozwoju religijnym, aby posuwać się do przodu.
Czytaj także: Miłość ponad ascezą? Spróbowałam w Wielkim Poście. U mnie działa!


Asceza pozytywna i negatywna

Pierwszy z nich, to wybór tego, co zbliża do Boga. I tu mieszczą się nasze decyzje o udziale we mszy św. w określonym miejscu i czasie, uczenie się takich, a nie innych sposobów modlitwy, przyswajanie wiedzy religijnej z takich, a nie innych książek oraz wykładów.

Aspekt negatywny natomiast, to oddalanie się od tego, co przeszkadza nam w zbliżaniu się do Boga. Zacytujmy tu znów M. Gogacza: „Chodzi tu o usunięcie grzechu i o wzmocnienie się w walce z wadami. Inaczej mówiąc, chodzi o uwolnienie się od presji, jaką wywiera na nas świat i własne ciało”.

Jak widać, przeszkadzają nam w drodze do Boga, przede wszystkim grzechy i wady, czyli tkwiące w naszym ciele przyzwyczajenia właśnie do grzechów. Mamy je usuwać, a dokładniej zastępować dobrymi uczynkami oraz cnotami – przyzwyczajeniami do świadomego czynienia dobra.

Wzmocnimy się w tej „walce” wtedy, gdy nie pozwolimy, aby wywierał na nas presję „świat”, czyli odsuniemy od siebie to, co nas do grzechu skłania, np. pornografię. Pokonamy tak i szatana, wykorzystującego nasze słabości.

Jak widać, asceza to właściwie nic nadzwyczajnego. To nasze codzienne wybory modlitw, lektur, praktyk sakramentalnych, którymi wyrażamy Bogu miłość, a jednocześnie ją wzmacniamy. I ważne jest, abyśmy nie rezygnowali z tych wyborów. Pomoże nam w tym ascetyka, czyli teoria ascezy. Jako ciekawostkę dodajmy, że ascetykę zapoczątkował polski franciszkanin Stefan Chryzostom Dobrosielski.

Na koniec, odnieśmy się jeszcze do potocznych określeń ascezy: są one karykaturą jej strony negatywnej i nie mają z nią wiele wspólnego.



Wszystkie cytaty pochodzą z książki M. Gogacza „Modlitwa i mistyka”, Kraków – Warszawa/Struga 1987.

..

Wazny temat i moga w nim byc rozne deformacje. Nie sluzy ona ani wzmacnianiu ,,psychiki", ani odchudzaniu ciala aby lepiej wygladac. Celem jest tu BÒG! A zatem musimy sie na spotkanie z Nim przygotowac. Oczywiscie nie poprzez zakupy czy gotowanie dla Niego. Duchowo. Nawet materialne ofiary celuja ostatecznie w dusze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy