Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Ars Celebrandi.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 75569
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:43, 27 Lip 2017    Temat postu: Ars Celebrandi.

[Foto] relacja z Ars Celebrandi – uczty dla miłośników tradycyjnej liturgii
Dawid Gospodarek | Lip 27, 2017

fot. Tomasz Mreńca, [link widoczny dla zalogowanych]
Udostępnij
Komentuj
Drukuj
To wydarzenie wyjątkowe na skalę światową: w największym polskim sanktuarium maryjnym spotykają się ludzie, którzy chcą uczyć się tradycyjnej liturgii: odprawiać, posługiwać jako diakon lub subdiakon, służyć do mszy, śpiewać chorał, renesansową polifonię i tradycyjne pieśni ludowe.
Tradi LoveStory

Zuzanna, studentka położnictwa, jest bardzo ładną dziewczyną, blondynką. Ubrana w kwiecistą spódnicę, od innych „tradycjonalistek” wyróżnia się jednak układem kolczyków w prawym uchu. Jakiś czas po zakończeniu 2-letniego związku spotkała się z byłym chłopakiem. Ten pochwalił się, że korzysta z popularnej aplikacji randkowej. Zuzanna trochę ze złości, trochę z ciekawości, też sobie ją ściągnęła. Zaciekawił ją tam profil zafascynowanego historią informatyka, Bartosza. Szybko znaleźli wspólny język, a nowo poznany chłopak rozmową towarzyszył jej w całonocnych dyżurach w szpitalu. Wreszcie okazało się, że łączy ich również zamiłowanie do tradycyjnej liturgii.

Przez pracę ciężko było im się spotkać, uznali więc, że świetną okazją na to będą warsztaty Ars Celebrandi w Licheniu. Zuzanna już od dawna była zapisana, by śpiewać w polifonicznym chórze, Bartek dosłownie w ostatniej chwili załapał się na zwolnione miejsce (nie planował uczestniczyć w tym roku, bo sztukę służenia do mszy opanował wystarczająco poprzednim roku). I udało się. Wszystkie wolne chwile spędzali razem, Bartosz zaimponował dziewczynie kulturą osobistą i był bardzo szarmancki.
Czytaj także: Ks. Ołdakowski SJ: Wiara bez emocji będzie duchową sklerozą

Pewnego wieczoru w kawiarence przy bazylice zorganizowali sobie swego rodzaju speed dating, wymieniając się szybkimi pytaniami i odpowiedziami, by zorientować się, czy łączą ich wspólne wartości. Bartosz ostatecznie przekonał do siebie Zuzannę, odpowiadając na pytanie o to, ile chciałby mieć dzieci: „Jak będzie dwunaste, to przecież nie zabiję!”. Wtedy oficjalnie zaczęli ze sobą chodzić, a parę miesięcy później byli już narzeczeństwem. Tradycyjna liturgia ich zbliżyła, mimo że praktycznie w kościele maksymalnie oddala – on w prezbiterium służy do mszy, a ona śpiewa na chórze. W maju przyszłego roku odbędzie się piękna, tradycyjna ceremonia ślubna.


Ars Celebrandi 2017

Jest to wydarzenie wyjątkowe na skalę światową: w największym polskim sanktuarium maryjnym spotykają się ludzie, którzy chcą uczyć się tradycyjnej liturgii: odprawiać, posługiwać jako diakon lub subdiakon, służyć do mszy, śpiewać chorał, renesansową polifonię i tradycyjne pieśni ludowe.

W poprzednich edycjach był też warsztat dla organistów czy kurs robienia koronek do szat liturgicznych. Uczą mistrzowie, doceniani w środowisku: chorału Marcin Bornus Szczyciński, polifonii dr Joanna Orzeł (w poprzednich edycjach również Paweł Bębenek), śpiewu ludowego Adam Strug. Na organach grali tacy mistrzowie jak Robert Hugo z Pragi czy Bartosz Izbicki.
Czytaj także: Sanktuarium w Licheniu. Złe siły nie chciały, żeby powstało?

Zjeżdżają się księża, klerycy, zakonnicy, zakonnice i świeccy. W tym roku uczestnicy pochodzili z 35 polskich diecezji oraz 10 zagranicznych. Obecni byli przedstawiciele 16 męskich zakonów i zgromadzeń, w poprzednich edycjach przez warsztaty przewinęło się jeszcze więcej osób w przeróżnych habitach.

Uczestnicy przyjeżdżają z całego świata – Litwa, Białoruś, Czechy, Niemcy, Austria, Francja, nawet Korea Południowa i Stany Zjednoczone. Najmłodszy uczestnik miał 9 lat, najstarszy 70. Wydarzenie zgromadziło 200 osób, w tym 39 kobiet.

Warsztaty są odpowiedzią na rosnące zainteresowanie tradycyjną liturgią. Podczas gdy w 2007 roku, kiedy papież Benedykt XVI ogłosił motu proprio Summorum Pontificum (w którym zaznaczył, że każdy kapłan ma prawo celebrować mszę w formie rytu rzymskiego obowiązującej do wprowadzenia Mszału Pawła VI, a wierni mają prawo takiej liturgii się domagać) było 5 miejsc w Polsce, gdzie co niedzielę odprawiano według dawnego obrządku, dziś jest takich miejsc 40, w dodatku w 119 miejscach celebruje się ją regularnie.

Podczas wydarzenia nie tylko poznaje się techniczne arkana celebracji, ale istnieje możliwość doświadczenia tego, jak rzecz wygląda w praktyce, na trzech różnych formach mszy: recytowanej, śpiewanej i uroczystej (z asystą diakona i subdiakona). Oprócz rytu rzymskiego, od samego początku obecny jest również ryt dominikański.

Dwa razy warsztaty odwiedzili biskupi, dzięki czemu możliwa była liturgia pontyfikalna: bp Atanazy Schneider z Kazachstanu oraz bp Wiesław Mering, honorowy patron wydarzenia. Uczestnicy mogli też doświadczyć starszej liturgii godzin celebrowanej uroczyście, ze śpiewem chorałowym i wziąć udział w wykładach i panelach dyskusyjnych.

Przyszłoroczna edycja Ars Celebrandi planowana jest na 12-19 lipca.

[link widoczny dla zalogowanych]

...

Cenna inicjatywa i doswiadczenie! To tez sztuka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 75569
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:54, 12 Wrz 2017    Temat postu:

Zafascynowani liturgią Kościoła. Jak mądrze ożywiać tradycję?
Elżbieta Wiater | Wrz 12, 2017
Mysterium fascinans/Facebook
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


Gotycka katedra pozostaje dla mnie najdoskonalszym obrazem chrześcijaństwa. Jej stabilne trwanie nie rodzi się z grubości murów. Stoi, bo w jej sklepieniach, filarach i zwornikach działają potężne, przeciwstawne siły. Jest tylko jeden wymóg: te siły muszą się równoważyć.


G
otycka katedra pozostaje dla mnie najdoskonalszym obrazem chrześcijaństwa. Słuchając tegorocznych konferencji i uczestnicząc w modlitwie podczas rekolekcji o liturgii „Mysterium fascinans”, tylko się w tym utwierdziłam. W tym, że w naszą wiarę, dla której źródłem i szczytem jest liturgia, nieodłącznie, wręcz organicznie wpisane jest łączenie przeciwieństw.
Dynamika wzrostu

Minęło dziesięć lat, odkąd po raz pierwszy jesienią zebrała się grupa ludzi zafascynowanych misterium, jakie stanowi liturgia. Przez kilka dni wspólnie w niej uczestniczyli i jednocześnie, słuchając referatów i paneli, zastanawiali się, czym jest taka forma modlitwy.
Czytaj także: [Foto]relacja z Ars Celebrandi – uczty dla miłośników tradycyjnej liturgii

To się nie zmieniło: rekolekcje te przechodzą płynnie od praktykowania liturgii do refleksji nad nią, by znów wrócić do praktyki, która znów prowadziła do namysłu nad tym, co uczestnicy przed chwilą przeżyli.

I głęboko myliłby się ten, kto by uważał, że przyjeżdżają na nie sami księża. Szczerze mówiąc, wśród uczestników stanowią oni mniejszość. Zresztą grupa uczestników jest bardzo zróżnicowana, jest też w niej wiele osób, które przyjeżdżają na „Mysterium fascinans” co roku. Obecnie uczestniczy w nich ponad setka osób w różnym wieku i z różnych stanów Kościoła.
Architektura liturgii

W tym roku głównym gościem rekolekcji był o. Cassian Folssom OSB. Pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, ale obecnie mieszka w klasztorze w Nursji (rodzinnej miejscowości św. Benedykta). Sam był inicjatorem fundacji tego domu i wieloletnim opatem. Tym, co jest charakterystyczne dla jego wspólnoty, jest sprawowanie mszy świętej w obu formach rytu rzymskiego: zarówno trydenckiej, jak i posoborowej.

On właśnie w swojej pierwszej konferencji na rekolekcjach mówił, że w dobrze sprawowanej i przeżywanej liturgii zawsze jest obecne napięcie pomiędzy analizą i poznaniem intuicyjnym, intelektem i zmysłami, umysłem i ciałem.

Moja usłużna wyobraźnia od razu podsunęła mi obraz gotyckiego kościoła: jego stabilne trwanie nie rodzi się z grubości murów. Stoi, bo w jego sklepieniach, filarach i zwornikach działają potężne, przeciwstawne siły. I, paradoksalnie, im napięcie między nimi jest większe, tym budynek jest stabilniejszy. Jest tylko jeden wymóg: te siły muszą się równoważyć.

My zaś mamy tendencję do przesadzania z naciskiem na któryś z elementów: w naszej modlitwie jest albo za dużo głowy, albo za dużo zmysłów. Brakuje tej dynamiki, którą od początku mają rekolekcje „Mysterium fascinans”.
Czytaj także: Chcielibyście zobaczyć jak wyglądała msza święta w XV wieku?

Przychodzimy na mszę i chcemy czuć, zachwycać się i unosić drugiego emocjonalnie, albo skorzystać intelektualnie: wysłuchać świetnego kazania, zapamiętać treść czytań, przeanalizować znaczenie gestów i słów. Tymczasem tu trzeba pierwsze czuć, a i drugiego nie zaniedbywać.
Współczesna tradycja

Świetnym dopełnieniem tego skojarzenia było kazanie ks. Wojciecha Węgrzyniaka – mówił m.in. o napięciu między potrzebą zachowania tradycji, a jednocześnie byciu zrozumiałym dla współczesnych.

Później o. Folssom opowiadał, jak w klasztorze w Nursji wrócono do mszy trydenckiej. Pomysł taki pojawił się zaraz po opublikowaniu listu apostolskiego Summorum Pontificum, który zawierał zgodę i zachętę papieża Benedykta XVI do sprawowania tridentiny wszędzie tam, gdzie wierni wyrażą taką potrzebę.

Opat wysłuchał prośby wspólnoty, ale odczekał trzy lata ze zgodą. Kiedy po trzech latach prośba nadal była aktualna, ojcowie zaczęli sprawować taką liturgię. W klasztorze były dwie msze dla wiernych: po jednej w każdej formie rytu, dzięki czemu ta starsza weszła w życie tamtejszych mieszkańców w sposób naturalny jako jedna z opcji.

Kiedy jakiś czas później biskup polecił, by ograniczono liczbę mszy w klasztorze do jednej, opat ogłosił głosowanie, w której formie ma ona być sprawowana. Wygrała msza trydencka. Dzięki powolnemu wprowadzeniu, bez atmosfery „to my teraz pokażemy”, tradycja stała się częścią współczesności.

...

Wszystko odgrywa swoja wlasciwa role...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiara Ojców Naszych Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy