Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Ogólna teoria gier.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Tam gdzie nie ma już dróg...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 77512
Przeczytał: 176 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:26, 05 Lis 2017    Temat postu: Ogólna teoria gier.

Warto zajac sie tez ogolna teoria gier. Bo obecnie gra nazywane jest wszystko co ktos chce nam sprzedac w czym sie cos robi i spedza sie czas.

Wzorcem sa tu szachy i karty czyli starozytne wrecz typy gier zawierajace wszelkie mozliwosci.

Szachy. Uklad wyjciowy jest taki sam ale potem zawsze jest inaczej. Teoretycznie jest skonczona ilosc mozliwosci ale tak olbrzymia ze dla nas realnie gra ma atrybut nieskonczonosci.

Karty sa generatorem gier a nie gra. Tutaj chyba mozna wymyslic nieskonczona liczbe gier. Na ogol typowa gra w karty ma losowo genetrowany uklad wyjsciowy i tak jak szachy potem przebieg rozgrywki moze byc rozny. JEDNAKZE tu juz pojawia sie optymalna sciezka zwyciestwa. Czyli przy danym ukladzie mamy najlepszy cykl posuniec. Tylko bledy go koryguja.

Slaboscia szachow jest ciagle ten sam punkt wyjscia a kart istnienie optymalnej strategii dla danego ukladu. Karty maja za malo mozliwosci roznej rozgrywki. Szachy zawsze ten sam punkt wyjscia i ten sam uklad planszy.

Ideal gry zatem to generowany losowo uklad wyjsciowy jak karty a nastepnie olbrzymia liczba mozliwych strategii. Gdyby ktos stworzyl taka gre bylby ideal.

Warto jeszcze przypomniec gre GO z Chin. Jest podobna do szachow raczej. Tam nie ma zadnego ukladu wyjsciowego wszystko zalezy od ludzi przynajmniej w naszej wersji ,,gry w kropki". Pusta plansza i zapelnij. W oryginalnej jest kilka kropek wyjsciowych lub tez zero. W tej grze zatem uklad generuja gracze od zera. Niebywala prostota zasad gry polaczona jest z niebywala komplikacja mozliwej rozgrywki.

Zatem uklad wyjsciowy albo generuja gracze albo los albo zasady. Przy losowej generacji trudno doprowadzic do rownych szans. W karty mistrz moze przegrac bo takie byly rozdania a moglo byc ich pod rzad kilkadziesiat bo takie sa zasady prawdpopdobienstwa.

W tych grach jednak mamy do czynienia tym ze przeciwnik ustawia nam posunieciami gre. A co gdy gra jedna osoba?

Dawniej mielismy ukladanki i pasjanse. I znow ukladanki sa odgornie zaprogramowane np, typu pociety obrazek ale skladamy jak chcemy. Pasjanse generowane losowo. Jednak w pasjansach wszystko na ogol zalezy od ukladu. My tylko kladziemy karty gdzie trzeba. W ukladankach natomiast liczy sie na ogol wzrokowa bystrosc aby dojrzec elementy.

Tutaj oczywiscie idealem byloby gdyby gracz mogl roznie postapic na drodze do celu jak w ukladance gdzie mozemy zaczac od roznych miejsc ale zeby trzeba bylo nie tylko dobrego wzroku. Dodatkowo gdyby ukladanka losowo generowala uklad to bylby ideal gry.

Czyli generalnie albo tworcy gry ustalaja uklad wyjsciowy a potem zalezy od graczy. Albo jest on losowy i dopiero wtedy gracz musi sobie z nim radzic. Albo mamy pusta karte i gracze od poczatku ustalaja przebieg gry. W grze gracze nie powinni automatycznie wykladac kart czy pionkow pelniac role maszyny od ktorej nic nie zalezy. I gra powinna wymagac namyslu a nie tylko zrecznosci czy dobrego wzroku. Inaczej mamy rodzaj cwiczen a nie gry. Kto tylko kopie pilke o sciane nie rozgrywa przeciez meczu. Tak samo gdy ktos wyszukuje wzrokiem pasujace elementy do ukladanki. I nie ma innej opcji aby przyspieszyc sukces niz lepszy wzrok. Owszem w kazdej grze moga byc przeoczenia ale to jest co innego niz gdy gra TYLKO polega na patrzeniu.

A tu Herosi III modyfikacja Legend od the Red Dragon. Herosi sa blisko idealu bo uklad wyjsciowy mapy mozna generowac losowo mozna ustawic robiac mape. Mozna grac samemu lub w wiecej osob. Zatem łączy i szachy i karty. Zrecznosci nie wymagaja a takze nie zaleza od bystrosci wzroku. Mapa jest tak czytelna ze doskonale widac co na niej jest. Stad juz w zalozeniach gra idealna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 77512
Przeczytał: 176 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:38, 09 Lis 2017    Temat postu:

Stopien ustawienia gry na poczatku moze byc rozny. W kartach w zasadzie nawet gdy losowo tasujemy to poniewaz na ogol tasowanie konczy losowosc, dostajemy niezmienny do konca gry uklad. Tylko bledy graczy zmieniaja sytuacje. W szachach zreszta tez. Bezbledna gra oznacza zwyciestwo tego kto zaczyna. Ale z uwagi na komplikacje bladza obaj i gra jest ciekawa bo praktycznie szanse sa rowne. Kart jest malo i nie ma planszy, zatem nawet sredni gracz po rozdaniu zorientuje sie jaka strategia najlepsza. Tutaj jednak na ogol zna tylko swoje karty. Zatem dochodzi nowy czynnik. ZACIEMNIONE POLE GRY! Gdyby gracz mial odkryte wszystko gra mogla by stracic nawet sens. Bo nawet slaby gracz sobie przekalkuluje i bledu nie zrobi.

Ukrycie wszystkiego poza tym co nasze jest czesto stosowane. W Herosach III chocby. W HIV nawet ponowne po odkryciu. Tutaj mamy wykorzystana zasade TAJEMNICY! To co ukryte niebywale intryguje! Co to moze byc? Poza tym zwieksza ilosc opcji rozgrywki. Wszystkie kierunki zdaja sie rownie dobre. Gdybysmy mieli odkryte szli bysmy od razu tam gdzie najkorzystniej. Nie wiedzac chodzimy czesto nie tam gdzie trzeba. Zmieniamy trasy itd.

Natomiast w szachach wszystko jest odkryte. Tajemnica jest to co zrobi ten drugi. Zasada tajeminicy dotyczy wszystkiego co polega na poznawaniu. Nie zdradza sie fabuly w filmie takze.

Zatem logiczny wniosek im wiecej tajemnicy tym lepiej. I teraz rozumiemy dlaczego Herosi III sa najlepsi. Nie wiemy co zrobi przeciwnik ALE I nie widzimy reszty mapy jak w kartach reszty kart. A w Heroes IV zakrywa sie to co juz zobaczylismy! Tu tajemnica jest maksymalnie wykorzystana.

A zatem gra powinna nas zaskakiwac. Bo tajemnica nie ma sensu gdy nic sie nie wydarza oczywiscie. Czyli gra to ciąg wydarzen. I tu dochodzimy do nieslawnej liniowosci. Dlaczego jest ona zła? To proste. Wyobrazcie sobie gre w szachy GDZIE MACIE ROZPISKE OD 1 DO 999 JAKIE RUCHY MUSICIE WYKONAC!!! Ruch nie taki jak w rozpisce blokuje gre. Absurd. Czy to jest gra? Oczywiscie NIE! TU NIE MA GRANIA! Sens szachow zamienia sie w parodie.

Absurd ale fakt! WIECEJ JEST TAKICH ABSURDOW NIZ GIER! Niestety grą nazywa sie wszystko co sluzy do rozrywki. Przeciez film nie jest gra dla widza a tez spedza sie czas.

I tu chyba niechlubne pierwsze miejsce zajmuja pseudogry ,,przygodowe". Polegaja one na systemie pokoi dokladnie ulozonych od 1 do 99. Dla mnie są to cele i istotnie czesto zaczynamy w wiezieniu. Celem jest przejscie do nastepnej celi nr2 gdzie znowu mamy problem jak przejsc do celi nr 3 itd. Te wytwory wywoluja u mnie syndrom wieznia. CHCE STAD WYJSC! WYPUSCCIE MNIE STAD! A zeby wyjsc trzeba wykonac ,,zadanie logiczne". Typu stuknij kijkiem w okno wtedy szyba sie zbije i wleci ptaszek ktory ma pierscionek, ktorym to pierscionkiem otworzycie szuflade w ktirej itd... na koncu w nagrode ladujecie w drugiej celi gdzie zadanie jest rownie logiczne.

Po mordowaniu sie z poltorej godziny nad ,,logika" zadan i przewijaniu scian tekstow dialogowych ktore przestaja byc dowcipne po 5 razie zajrzalem jak ludzie to robia. I stwierdzilem ze ten ,,produkt" najlepiej przechodzic z poradnikiem ktorym kijkiem stuknac w ktore okienko. TYLKO PO CO? Po co mam wykonywac mechanicznie absurdalne polecenia? Przeciez mam ... HEROSY GRA PRZYGODOWA NIEBYWALE! Zero debilnych ,,zadan logicznych", zadnych cel, chodze gdzie chce, zadnych scian tekstow. Poradniki niepotrzebne bo wszystko wyjasnione w napisach gdy uzyjecie prawego przycisku myszy. Itd, To po co sie meczyc? Dzieki tym produktom tylko sie przekonalem dlaczego Herosi sa najlepsi.

Owszem te filmiki moga byc zabawnym spedzeniem czasu gdy jest fajna grafika rysowana smieszne dialogi i ,,zadania". Ale grania to w tym nie ma. Gdyby to nie bylo nazywane grami to moze bym sie nie zniechecil. Chcialem grac a tu tylko mam byc automatem klikajacym. Powinni dac opcje autokliku. Niech komputer stuka tymi kijkami a ja filmik tylko obejrze. I tak nie mam na nic wplywu. Pojdzie szybciej i bez stresu. Te produkty powstaja bo sa taniutkie. Cala gra zalatwiona jednym skryptem. Jesli nastapi a wprowadz b. I tyle. Nie ma zmartwienia co ma robic komputer gdy gracz sie zbliza do zamku jak w Herosach bo zawsze wiadomo ze po a jest b. Takie klikadla najlepiej ogladac na youtube gdy jakis znawca przechodzi je sprawnie i czyta te dowcipy.

Czyli liniowosc = brak grania. Liniowa gra to jasnosc ciemna. Absurd logiczny. Nie ma gier liniowych. Sa tylko produkty nieslusznie nazywane grami.

Jaki zatem jest warunek aby cos bylo grą? Co najmniej 2 opcje. To lub to. Jesli po kazdym kroku byly by 2 pokoje gdzie mozna isc a nastepnie znow 2 pokoje itd. To te produkty bylyby juz grami. Wprawdnie skrajna nedza ale juz nie ma liniowosci. Tak sa robione gry paragrafowe czyli przygodowki przed epoka komputerow. I jak widac bez komputerow czyli ubogimi srodkami jednak tworzono gry a gdy nastaly komputery jest gorzej. 1 opcja ,,do wyboru". Czyli 3 opcje to lepiej, 4 jeszcze lepiej itd. Nie ma limitu. Im wiecej tym lepiej. Tym lepsza gra.

I tutaj dochodzimy do sytuacji gdyby bylo zasze 10 opcji to za kazdym ruchem rosnie ilosc opcji 10 krotnie. Szybko jest milion miliard. Po 100 ruchach powstaje liczba 1 i 100 zer! Zaprogramowanie tylu pokoi jest niemozliwe. Czyli co? Super gra jest niemozliwa? Wrecz przeciwnie. GENERATOR LOSOWY! To jest odpowiedz! Zamiast projektowac biliony wnetrz mozna czas poswiecic na solidny taki generator. Szczegolnie w grach kosmicznych. Jesli chcemy galaktyk to nie da rady tych bilionow planet recznie projektowac. A gracz ma miec wolnosc. Nie wiadomo gdzie poleci. A tam gdzie wyladuje ma byc planeta. Jednak i w grach typu magia i moc jest potrzebny jak Herosi. A i Daggerfall byl byl blisko zrobienia czegos takiego jak Herosi tylko w wersji widoku z oczu. Niestety nie rozwiniety.

Zatem widzimy ze generator losowy nie jest jakims moim szczegolnym dziwnym pragnieniem. Wynika on logicznie z zasad grania. Gra wymaga tajemnicy i zaskoczenia oraz wielu roznych drog do wyboru. Zatem za kazdym razem swiat powinien byc inny. Teoretycznie wielu ludzi moze projektowac ciagle nowe mapy, ale praktycznie nie ma to sensu ani nie ma na to srodkow. Zatem musi to ,,generować się samo".

A tu Might and Magic VI. ,,Podziemia" tu na ogol tez sa liniowe co najwyzej cos sie rozgalezia. To tez powinny byc drogi do wyboru. Skrzyzowania i 4 kierunki. Siatka drog pozwala roznie podchodzic do zadania. W Daggerafallu nawet podziemia sa generowane losowo! I o to chodzi.
http://fpsunknown.com/wp-content/uploads/2012/03/mm61203233.jpg


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Tam gdzie nie ma już dróg... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy