Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Najstarsze tradycje .

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Tam gdzie nie ma już dróg...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:01, 21 Gru 2014    Temat postu: Najstarsze tradycje .

Wybrano najładniejszą podłaźniczkę - poprzedniczkę choinki

O podłaźniczce - dawnej ozdobie, którą z czasem wyparła choinka - przypomina m.in. Gminny Ośrodek Kultury w Podegrodziu. Co roku przed Bożym Narodzeniem organizuje on konkurs na najładniejsze podłaźniczki.

W tegorocznej, 37. edycji wzięło udział ok. 50 prac autorstwa dzieci i dorosłych z Nowego Sącza i okolic. W kategorii podłaźniczka tradycyjna jury, złożone z etnografów, przyznało trzy równorzędne pierwsze miejsca: Julii Mrozek, Janinie Lorczyk oraz klasie I A ze Szkoły Podstawowej w Podegrodziu; w kategorii podłaźniczka współczesna najlepsza okazała się praca Sylwii Popardy oraz podłaźniczki Koła Plastycznego ze Szkoły Podstawowej w Rogach i grupy reprezentującej świetlicę w Brzeznej-Litaczu; w kategorii pająk I miejsce zajęła grupa dzieci ze Szkoły Podstawowej w Rogach.

- Poziom konkursu był, jak co roku, bardzo wysoki. Zobaczyliśmy piękne, ciekawie wykonane prace – powiedział Krzysztof Bodziony z Gminnego Ośrodka Kultury w Podegrodziu.

Konkursowe podłaźniczki tradycyjne różnią od współczesnych przede wszystkim ozdoby. Te tradycyjne dekorują opłatki, owoce, zioła, którym przypisywano magiczną moc, oraz świat (kulista lub graniasta ozdoba klejona z różnokolorowych opłatków, symbol kuli ziemskiej). Współczesne podłaźniczki, oprócz elementów tradycyjnych, mają też dekoracje nieznane kilkadziesiąt lat temu, np. bańki. Osobną kategorię w konkursie stanowią pająki, druga - obok podłaźniczek - charakterystyczna ozdoba bożonarodzeniowa, tyle że wykonana nie z drzewa, a z innych materiałów, np. słomy lub płótna. Pająki również wisiały na środku sufitu.

Podegrodzie to miejscowość położona niedalko Nowego Sącza. Uznawana jest za centrum kultury materialne Lachów Sądeckich - grupy etnograficznej, która zamieszkuje Sądeczyznę. W Podegrodziu dobrze zachowała się dawna tradycja Lachów, którą promują Gminny Ośrodek Kultury oraz Muzeum Lachów Sądeckich.

Podłaźniczka w dawnej izbie polskiej była najbardziej charakterystyczną ozdobą bożonarodzeniową. W izbach lachowskich(sądeckich) – jak mówiła etnograf Joanna Hołda – podłaźniczki powszechne były jeszcze w latach 30. XX w. Pierwsze choinki – stojące drzewa jodłowe lub świerkowe, pojawiły się na Sądecczyźnie ok. 90 lat temu. Po II wojnie światowej w wielu sądeckich domach występowały jednocześnie i podłaźniczka, i choinka. Ostatecznie choinki wyparły podłaźniczki w latach 50. i 60. XX w.

Najstarsze podłaźniczki – opisywała etnograf - były robione z czubka jodełki zawieszanego wierzchołkiem w dół. Z czasem przybrały formę rozłożystego parasola z gałązek jedliny mocowanych na szkielecie z witek leszczynowych. Zdarzały się także podłaźniczki ze słomy na konstrukcji drucianej. Podłaźniczki dekorowano ręcznie robionymi ozdobami - kółkami z białych i kolorowych opłatków, często zdobionymi misternie wycinanymi wzorami, np. krzyżykami, gwiazdkami, a także łańcuchami z główek lnu, grochu i słomy. Na środku wieszano świat.

Podłaźniczki zdobiły także małe, czerwone jabłka oraz orzechy. Owoce były symbolem płodności, miały zapewnić obfitość i dobrobyt w nadchodzącym roku. Jabłka występowały też w zwyczajach związanych z zalotami. Jeśli dziewczyna pozwoliła zerwać jabłko z podłaźniczki kawalerowi, który przyszedł do jej domu po kolędzie ("na podłazy"), oznaczało to, że jest mu przychylna.

Gałązki jodłowe lub świerkowe, czyli zielone, nie tracące liści na zimę, miały użyczać siły i zdrowia domownikom, zapewnić pomyślność, urodzaj i szczęście w gospodarstwie.

Na góralszczyźnie sądeckiej najładniejsze podłaźniczki wieszano w pokoju i kuchni. Zdobiono nimi także sufity budynków gospodarczych. Podłaźniczkami nazywano także gałązki jodłowe w kształcie krzyżyków, przybijane nad drzwiami domów i stajni.

...

Nazwa swiadczy ze to moze byc bardzo stara jeszcze poganska tradycja . Bo cos nie widac tu chrzescijanstwa .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 21:18, 28 Paź 2015    Temat postu:

Kraków mówi "nie" reklamom zamiast ozdób świątecznych
28 października 2015, 17:53
To nie sponsorzy będą dekorować miasto w czasie tegorocznych świąt Bożego Narodzenia. Magistrat nie chce, aby powtórzyła się sytuacja, że zamiast bombek na choince będą wisiały reklamy, dlatego na świąteczne ozdoby chce wydać około miliona złotych z budżetu. Oprócz tradycyjnych bombek i aniołków pojawią się też świetlne... smoki.

Eksperyment z reklamami przedsiębiorców, którzy w zamian za promocję, mogliby dekorować miasto, nie powinien być kontynuowany. Miasto musi narzucić swoją estetyczną narrację. Powinno wyglądać pięknie - mówi Radiu Kraków Zbigniew Krzysztyniak z krakowskiego magistratu.

Świąteczne iluminacje w mieście będą srebrne, złote i czerwone. Na Rynku Głównym stanie tradycyjna choinka. W wielu częściach miasta pojawią się bombki, anioły i choinki. Jest też pomysł, by miasto ozdobiły świetlne smoki. Pięciometrowe oświetlone figury smoków, czyli swoistych symboli miasta, staną przy Powiślu, na alei Róż, na al. Trzech Wieszczów i na Plantach tuż przy wejściu podziemnym do dworca. A oświetlone zostaną mosty: Dębnicki, Grundwaldzki, Zwierzyniecki, Piłsudskiego i Powstańców Śląskich.
[link widoczny dla zalogowanych]

...

Tak bo nam tradycja dziwaczeje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 91136
Przeczytał: 196 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 0:09, 29 Lis 2015    Temat postu:

Wróżby andrzejkowe nie dla katolików? Księża zajmujący się demonologią nie mają wątpliwości
Zenon Kubiak
27 listopada 2015, 13:48
- Wiara w przepowiadanie przyszłości to bałwochwalstwo - mówi Wirtualnej Polsce ks. Andrzej Wołpiuk. Mimo to zabawy andrzejkowe, których największą atrakcją są wróżby, są organizowane w wielu szkołach, nawet katolickich.

29 listopada, czyli wigilia dnia Świętego Andrzeja, to zgodnie z polskim zwyczajem czas wróżb. Ich pochodzenie nie jest dokładne znane. Część badaczy ich źródła dopatruje się nawet w starożytnej Grecji. Pewne jest tylko, że w Polsce zwyczaj musi być bardzo stary i mieć charakter ludowy.

Przed wiekami traktowano je bardzo poważnie, panny poprzez wróżenie próbowały dowiedzieć się, kim będzie ich przyszły mąż. Dziś to raczej rozrywka, chociaż wiele osób w andrzejkowy wieczór korzysta nawet z usług profesjonalnej wróżki. Andrzejki to jednak głównie zabawa, którą pasjonują się dzieci. Dla nich możliwość lania wosku, ustawianie butów w kierunku drzwi czy przekłuwanie szpilką serca z napisanymi imionami przyszłego małżonka to atrakcyjna forma rozrywki.

W szkole w Lublinie wróżyć nie wolno

Tym większe zaskoczenie u wielu osób wzbudziła niedawna informacja, że w jednej z lubelskich szkół podstawowych, dyrekcja zakazała podczas planowanej zabawy andrzejkowej tradycyjnych wróżb. Powód? Wróżby mają być niezgodne z nauką Kościoła.

Wiele osób przyjęło te wyjaśniania z wielkim zdziwieniem, ale księża zajmujący się sektami i demonologią, nie mają wątpliwości w tej kwestii.

- Wszelkie wróżby nie tylko andrzejkowe są niezgodne z pierwszym przykazaniem Dekalogu. Wiara w przepowiadanie przyszłości to bałwochwalstwo - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską ks. Andrzej Wołpiuk, konsultant ds. sekt i ruchów religijnych w diecezji bielsko-żywieckiej. - Coraz więcej osób korzysta z usług zawodowych wróżek, ale nawet andrzejkowe wróżby traktowane jako zabawa, są czymś, co nie przystoi katolikowi. Zresztą trudno rozróżnić, co jest tylko zabawą a co nie - dodaje.

Andrzejki mogą prowadzić do opętania?:

W podobnym tonie wypowiada się także znany teolog i demonolog ks. dr Aleksander Posacki SJ.

- Cały problem "Harry'ego Poterra", "święta" Halloween oraz obyczaju andrzejek polega na niezrozumieniu zagrożenia grzechem idolatrii oraz niebezpieczeństwa mediumizmu, który jest istotą wszelkich praktyk okultystycznych i może prowadzić do opętania demonicznego - pisał w "Naszym Dzienniku" w 2008 r.

Większość katolików nie ma o tym pojęcia lub przyjmuje takie wypowiedzi jako przesadzone. Przypadek zakazania wróżb w szkole z Lublina jest raczej dość odosobniony. W zdecydowanej większości szkół w ostatni tydzień listopada odbywają się zabawy andrzejkowe, których główną atrakcję stanowią wróżby. Większość nauczycieli i rodziców uczniów nie widzi w tym niczego złego, uznając, że przecież to tylko zabawa dla kilkulatków. Zdaniem ks. Wołpiuka to lekceważenie problemu.

- Organizowanie w szkołach zabaw andrzejkowych dla uczniów, których elementem są wróżby, może być dla dzieci zaproszeniem do niebezpiecznego świata, zafascynowania magią, co może stanowić zagrożenie duchowe - mówi kapłan. - Oczywiście małe dziecko może tego nie zrozumieć, jeśli rodzic powie mu, że nie może iść na andrzejki na zasadzie "nie, bo nie". Wymaga to dużej mądrości od rodziców i wychowawców - dodaje.

Andrzejki - tak, ale bez wróżb

Zdaniem ks. Wołpiuka nie znaczy to, że należy całkowicie zakazać imprez andrzejkowych.

- Kościół Katolicki zaadoptował te zwyczaje ludowe, w których jest jakieś dobro - zwraca uwagę duchowny. To przecież ważne, aby zachować zwyczaje obecne w naszej kulturze. - W przypadku andrzejek sama zabawa jest spotkaniem ludzi, czasem radości, więc jest czymś dobrym. Na pewno można zorganizować zabawę andrzejkową bez elementów, które są nie do przyjęcia dla katolika, czyli wróżenia przyszłości - dodaje.

W niektórych szkołach rzeczywiście tak jest - andrzejki to po prostu szkolna dyskoteka lub mały bal. Dla wielu dzieci jednak lanie wosku to tradycja, bez której nie wyobrażają sobie andrzejkowej zabawy. Dlatego większość szkół organizuje z myślą o nich imprezy z laniem wosku, ustawianiem butów itd. Co ciekawe, zwyczaj ten praktykowany jest nie tylko w szkołach publicznych, ale też w szkołach katolickich. Tak jest m.in. w Publicznej Szkole Podstawowej Sióstr Salezjanek w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie andrzejki w tym tygodniu już się odbyły. 24 listopada we wróżby bawili się uczniowie klasy 6a.

- Było lanie wosku, ustawienia butów w kierunku drzwi, ale to były tylko niewinne zabawy organizowane w porozumieniu z rodzicami - zapewnia w rozmowie z Wirtualną Polską Dorota Główczak, wicedyrektor szkoły.

...

Zabawa tak na powaznie nie. Poza tym zabawa tez moze byc rozna. Pamietam ze kiedys ,,wywrozyli" ze ,,pierwszy ktory wejdzie umrze". I wszedl jeden spozniony... I miny im zrzedly... Po zabawie. Diabel zamieszal. Zatem bez zadnych ,,umieran" i tym podobnych...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Tam gdzie nie ma już dróg... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy