Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bro­ni­sła­w Cze­ch

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Tam gdzie nie ma już dróg...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89319
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:40, 04 Cze 2014    Temat postu: Bro­ni­sła­w Cze­ch

70. rocznica śmierci Bronisława Czecha

W czwar­tek mija 70 lat od śmier­ci Bro­ni­sła­wa Cze­cha, wy­bit­ne­go nar­cia­rza, trzy­krot­ne­go uczest­ni­ka zi­mo­wych igrzysk olim­pij­skich. W cza­sie wojny był ku­rie­rem ta­trzań­skim. Zmarł 5 czerw­ca 1944 roku w Au­schwitz, czte­ry lata po tym, jak tra­fił do obozu.

Uro­dzo­ny 25 lipca 1908 r. wcze­śnie ujaw­nił swój wiel­ki ta­lent do nar­ciar­stwa, bo już w za­wo­dach dzie­cię­cych o "Pu­char Kor­ne­la Ma­ku­szyń­skie­go". Jako 12-la­tek za zwy­cię­stwo w roz­gry­wa­nych w Za­ko­pa­nem za­wo­dach otrzy­mał od ne­sto­ra pol­skie­go nar­ciar­stwa Sta­ni­sła­wa Ba­ra­ba­sza swoje pierw­sze "deski". Potem, jako 16-la­tek, był szko­lo­ny przez szwedz­kie­go tre­ne­ra Wil­hel­ma Stol­pe­go, który po­znał się na ogrom­nych moż­li­wo­ściach mło­de­go spor­tow­ca.

Po czte­rech la­tach tre­nin­gów wy­wal­czył swój pierw­szy tytuł mi­strza Pol­ski. Póź­niej ta­kich ty­tu­łów i pu­cha­rów zdo­był wiele, nie­mal we wszyst­kich kon­ku­ren­cjach nar­ciar­stwa kla­sycz­ne­go i al­pej­skie­go. Apo­geum jego ka­rie­ry przy­pa­dło na czas mi­strzostw świa­ta 1929 roku, na za­ko­piań­skim FIS, kiedy to zajął czwar­te miej­sce w kom­bi­na­cji nor­we­skiej.

W prze­pro­wa­dzo­nym poza pro­gra­mem mi­strzostw biegu zjaz­do­wym był bez­kon­ku­ren­cyj­ny. Wy­stą­pił w trzech igrzy­skach olim­pij­skich - w 1928, 1932 i 1936 roku.

Czech był też ta­ter­ni­kiem, ra­tow­ni­kiem GOPR, nawet szy­bow­ni­kiem, lek­ko­atle­tą i że­gla­rzem, ale też pla­sty­kiem. Ukoń­czył Szko­łę Prze­my­słu Ar­ty­stycz­ne­go w Za­ko­pa­nem, dziś no­szą­cą imię An­to­nie­go Ke­na­ra. Dwa lata stu­dio­wał w Cen­tral­nym In­sty­tu­cie Wy­cho­wa­nia Fi­zycz­ne­go w War­sza­wie.

Na po­cząt­ku oku­pa­cji hi­tle­row­skiej zo­stał ku­rie­rem ta­trzań­skim.

-Dzia­łal­ność ku­rier­ska była utrzy­my­wa­na przez niego w wiel­kiej ta­jem­ni­cy. Moja mama (Ja­ni­na Czech–Ka­płan), jego młod­sza sio­stra, opo­wia­da­ła mi, jak w pierw­szych mie­sią­cach wojny czę­sto zni­kał z domu i gdy wra­cał po kil­ku­na­stu dniach bar­dzo zmę­czo­ny i głod­ny nie chciał po­wie­dzieć, gdzie był i co robił. Do­pie­ro po na­mo­wach ro­dzi­ny opo­wia­dał, że wy­jeż­dżał do Kra­ko­wa albo do War­sza­wy na spo­tka­nia z na­rze­czo­ną. Po woj­nie oka­za­ło się, że w tym cza­sie Maria Łoza pseud. Mucha, nie spo­ty­ka­ła się z nim ani razu - za­uwa­żył jego sio­strze­niec Jacek Ka­płan-Czech.

Dodał, że do­pie­ro po wielu la­tach, w cza­sie po­by­tu w Chi­ca­go, jego mama upew­ni­ła się, że po­dej­rze­nia ro­dzi­ny były słusz­ne.

-Moja mama miała tam wy­sta­wę swo­ich ob­ra­zów na szkle i zo­sta­ła po­pro­szo­na do pro­gra­mu te­le­wi­zji po­lo­nij­nej, żeby opo­wie­dzieć o Bro­ni­sła­wie. Na za­koń­cze­nie au­dy­cji po­pro­si­ła, żeby skon­tak­to­wa­ły się z nią osoby, które wie­dzia­ły coś na temat kon­spi­ra­cyj­nej dzia­łal­no­ści ku­rier­skiej jej brata. Na ten apel od­po­wie­dział Ka­zi­mierz Czar­kow­ski, który oświad­czył, że Bro­ni­sław Czech po raz pierw­szy prze­pro­wa­dził go na Węgry już w po­ło­wie paź­dzier­ni­ka 1939 r. i prze­cho­dzi­li razem przez gra­ni­cę jesz­cze dwa razy. Za każ­dym razem przez Mu­szy­nę, a na swoje ubra­nia za­kła­da­li białe far­tu­chy le­kar­skie - wspo­mniał Ka­płan-Czech.

Zdra­dzo­ny przez by­łe­go tre­ne­ra pol­skich nar­cia­rzy, Au­stria­ka Seppa Ro­ehr­la, Czech zo­stał w 1940 r. aresz­to­wa­ny i osa­dzo­ny w wię­zie­niu w Tar­no­wie. Jesz­cze w tym samym roku zna­lazł się w obo­zie kon­cen­tra­cyj­nym w Au­schwitz. Miał numer 349.

-Pró­by wy­cią­gnię­cia go przez Mię­dzy­na­ro­do­wy Czer­wo­ny Krzyż za­koń­czy­ły się nie­po­wo­dze­niem. Zmarł w obo­zo­wym szpi­ta­lu 5 czerw­ca 1944 - przy­po­mniał sio­strze­niec Cze­cha.

We­dług re­la­cji współ­więź­nia, Ta­de­usza Bau­dy­na, Niem­cy chcie­li "kupić" nar­cia­rza, pro­po­nu­jąc mu szko­le­nie strzel­ców al­pej­skich, ale od­mó­wił.

Dla uczcze­nia pa­mię­ci Bro­ni­sła­wa Cze­cha i innej ku­rier­ki, He­le­ny Ma­ru­sa­rzów­ny, w Za­ko­pa­nem od 1946 r. roz­gry­wa­ne są co­rocz­ne za­wo­dy - Me­mo­riał Bro­ni­sła­wa Cze­cha i He­le­ny Ma­ru­sa­rzów­ny. Od 1983 r. w ro­dzin­nym domu olim­pij­czy­ka w Za­ko­pa­nem, ist­nie­je Izba Pa­mię­ci, od­dział Mu­zeum Ta­trzań­skie­go. Od 1978 r. jego imię nosi kra­kow­ska Aka­de­mia Wy­cho­wa­nia Fi­zycz­ne­go.

Czech jest też m.​in. pa­tro­nem za­ko­piań­skiej Śred­niej Kro­kwi oraz 13 szkół i 22 huf­ców har­cer­skich.

>>>>

Sportowcy dzieli losy calego narodu .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Tam gdzie nie ma już dróg... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy