Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Organizacja czasu.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Co się kryje we wnętrzu człowieka.
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 77512
Przeczytał: 176 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 10:02, 22 Paź 2017    Temat postu: Organizacja czasu.

Pobudka o piątej i zawsze zimny prysznic. Jak wyglądał dzień św. Jana Pawła II?
Przemysław Radzyński | 29/05/2017
EAST NEWS
Komentuj


Udostępnij
Komentuj


„Widziałem to, czego nie widzieli inni” – tak może powiedzieć tylko osobisty sekretarz Jana Pawła II. Abp Mieczysław Mokrzycki w wywiadzie-rzece pt. „Sekretarz dwóch papieży” zdradza wiele szczegółów z codziennego życia świętego.
5.00-5.30 – pobudka

Jan Paweł II wstawał między godz. 5.00 a 5.30. Zwykle wystarczało mu sześć i pół godziny snu. „Budził się sam. Miał w sypialni zegar – budzik, ale nie pamiętam, żeby kiedykolwiek z niego skorzystał” – wspomina abp Mokrzycki.

Zaraz po przebudzeniu papież się modlił. „Potem brał prysznic, zawsze zimny. Jak mówił: dla zdrowia” – dodaje były papieski sekretarz. Następnie Ojciec Święty przygotowywał się do wyjścia do kaplicy na rozmyślanie i mszę świętą.
7.00 – msza święta

W kaplicy, przed mszą Ojciec Święty wyjmował dwie kartki, na których była lista pracowników Watykanu – odczytywał powoli nazwiska, modlił się, a na koniec czynił znak krzyża nad kartką błogosławiąc każdą z zatrudnionych osób.
Czytaj także: Arturo Mari: Cierpienie Jana Pawła II było wielkie [wywiad]

Po mszy, w bibliotece na trzecim piętrze Pałacu Apostolskiego, Jan Paweł II spotykał się z uczestnikami Eucharystii na krótką rozmowę. Gdy goście się rozchodzili, on wracał do kaplicy na modlitwę.
8.15 – śniadanie

Po śniadaniu zaczynał się dzień pracy. W drodze z refektarza do swojego apartamentu papież niekiedy przeglądał prasę. Przy biurku w sypialni Jan Paweł II czytał teksty liturgiczne, rozmyślania na temat fragmentów Pisma Świętego, potem przeglądał i podpisywał dokumenty. Do sekretariatu trafiały dwie duże teczki dokumentów każdego dnia – jedna rano, druga wieczorem.

„Były posegregowane. Oddzielnie dokumenty do podpisu papieża, oddzielnie korespondencja od kardynałów, biskupów, prezydentów państw. W innym miejscu pisma do wglądu od sekretarza stanu, substytuta, prefektów kongregacji, z biura prasowego. Ojciec Święty wszystko czytał. Na każdym dokumencie robił uwagi, adnotacje. Na przykład, że prosi o rozmowę w danej sprawie lub o odpowiedź w jego imieniu. Na innych zaznaczał tylko, że przeczytał pismo” – relacjonuje abp Mokrzycki.
9.00 – tworzenie przemówień, kazań, homilii

Po złamaniu ręki Jan Paweł II nie pisał własnoręcznie, ale dyktował. Notowanie przemówień należało m.in. do obowiązków ks. Mokrzyckiego. „Dyktował wszystko z pamięci. Nie korzystał z książek. Nie używał źródeł naukowych, wszystko miał przemyślane. (…) To, co mówił, było precyzyjne, nie wymagało poprawek”.
Czytaj także: Św. Jan Paweł II – dobro narodowe w szufladzie. Jak to możliwe?
11.00-12.30 – audiencje

Przed audiencjami Ojciec Święty wyjeżdżał na taras Pałacu Apostolskiego i tam modlił się różańcem, po czym szedł jeszcze do kaplicy. Oficjalne audiencje odbywały się w bibliotece na drugim piętrze. Po audiencjach papież ponownie udawał się do kaplicy.
13.30 – obiad

Przed 13.30 w Pałacu Apostolskim gromadzili się goście zaproszeni na obiad. Jan Paweł II witał ich i prowadził do kaplicy na krótką modlitwę – wracano tam po posiłku. Gdy ks. Stanisław Dziwisz odprowadzał gości, papież ponownie zatapiał się w modlitwie.
15.00-16.30 – czytanie książek

„Mieliśmy grafik. Zapisywaliśmy dyżury – jednego dnia ja czytałem, a innego siostra Eufrozyna” – mówi abp Mokrzycki. Papież leżał wówczas na łóżku i przymykał oczy.
Czytaj także: Zamach na Jana Pawła II. Najważniejsze wydarzenie pontyfikatu?

Papież nie nadążał z czytaniem książek, które dostawał od osób prywatnych czy wydawnictw. Gdy tylko otrzymywał książki – także w czasie środowych audiencji, od razu je segregował: jedne trafiały do biblioteki, drugie do biura, a jeszcze inne były odkładane na czas wakacji w Castel Gandolfo. Była też specjalna kupka, na którą Ojciec Święty odkładał książki dla urszulanki s. Emilii Ehrlich.

„Nie była zatrudniona w Watykanie. Przychodziła do Ojca Świętego w każdy poniedziałek. Przekazywała streszczenia kilku książek. I wtedy odbywał się krótki dialog. Zwracała uwagę na pewne kwestie i je tłumaczyła. Papież dopytywał o szczegóły” – wspomina abp Mokrzycki.
17.00 – podpisywanie dokumentów

Po popołudniowym czytaniu Ojciec Święty odmawiał nieszpory. Potem podpisywał kolejną partię dokumentów – ok. 30-40 pism, m.in. nominacje biskupie.
18.00-19.30 – audiencje

Na popołudniowe audiencje przychodzili bliscy współpracownicy Jana Pawła II. W poniedziałki i czwartki – sekretarz stanu. We wtorki – substytut (kieruje Sekcją Spraw Ogólnych w Sekretariacie Stanu). W środy – watykański minister spraw zagranicznych. W piątki – kard. Joseph Ratzinger – prefekt Kongregacji Nauki Wiary. W soboty – prefekt Kongregacji ds. Biskupów.

19.30 – kolacja
21.00-22.30 – czytanie książek

Ojciec Święty słuchał książek z różnych dziedzin – od literatury, przez historię, po teologię i dogmatykę. Przy tych ostatnich dość często mówił: „Przejdźmy do następnego rozdziału. Czytałem dalej, a on po chwili znowu: «To znam. Przejdźmy do następnego rozdziału». Myślę, że wiedział o wiele więcej niż autorzy i często nie znajdował w tych lekturach niczego nowego” – mówi abp Mokrzycki.
22.30 – Apel Jasnogórski

Jan Paweł II kończył dzień koło 23.00. „W sypialni otwierał okno i długo patrzył na Rzym. A potem błogosławił znakiem krzyża. Myślę, że było to błogosławieństwo dla całego świata” – wspomina abp Mokrzycki.
Czytaj także: George Weigel: nadal możemy poznawać Jana Pawła II

Abp Mieczysław Mokrzycki, Krzysztof Tadej, „Sekretarz dwóch papieży”, Wydawnictwo Literackie 2017

...

Organizacja czasu to tez przejaw kultury. Im wyzsza tym czas wykorzystuje lepiej. Dzicy przesiaduja calymi dniami oszczedzajac energie dopiero gdy trzeba jesc ruszaja polowac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 77512
Przeczytał: 176 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 10:50, 11 Lis 2017    Temat postu:

Dlaczego zawsze mam czas, czyli o skutecznym zarządzaniu sobą
Maciej Gnyszka | 10/11/2017

Greg T/Unsplash | CC0
Udostępnij
Komentuj
Drukuj
„Nie mam czasu” – nie lubię tego zdania. Dlaczego? To szkodliwy truizm. Każdy z nas ma 24 godziny do rozdysponowania każdej doby i tylko od nas zależy, czy wykorzystamy ten czas w odpowiedni sposób. Co zrobić, by nie tracić czasu?
Nie masz czasu? Wypracuj system

Każdy człowiek, który w pracy nie ma nad sobą „majstra”, potrzebuje mechanizmów samodyscypliny, żeby działać efektywnie. Ale tak naprawdę wszyscy potrzebujemy takich mechanizmów, bo życie na pracy się nie kończy.

Każdy ojciec wie, jak ważne jest spędzanie czasu z dziećmi. Że nie wspomnę o czasie niezbędnym na pielęgnowanie relacji z żoną. Do czego zmierzam?

Na nasze życie składają się różne płaszczyzny. Wszystkie są ważne. Można wręcz powiedzieć, że mamy do czynienia z systemem, czyli ze skomplikowaną całością. A skoro obiektem, którym zarządzamy jest system, warto podejść do sprawy systemowo.

System zarządzania sobą w czasie, który proponuję, przetestowałem na własnej skórze i na skórze swojego Zespołu. Sprawdził się. Potrzebne są jedynie trzy rzeczy. Gdy je masz, musiałbyś bardzo się starać, by… dalej tracić czas!
Czytaj także: Jestem ojcem. Spędzam z dziećmi tyle czasu, ile się da. To chyba normalne, nie?
Po pierwsze – ustal priorytety

Punktem wyjścia jest książka 7 nawyków skutecznego działania Stevena Coveya. To fundament budowania własnej skuteczności. Dzięki tej książce poznasz takie obszary swojego życia, które w ogóle powinieneś wyeliminować, i takie, na które powinieneś położyć nacisk.

Ważna uwaga. Czytanie książek poświęconych technikom zarządzania czasem bez lektury Coveya, to jak czytanie instrukcji obsługi pralki bez jej posiadania. Nie ma sensu.


Po drugie – naucz się reagować na nieplanowane zadanie

Tu z pomocą przychodzi David Allen i jego książka Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej aktywności. Allen proponuje bardzo prosty system reagowania na wpadające zadania. Mail od klienta? Telefon od żony? Prosta procedura pozwoli Ci osiągnąć jedno – spokój, wynikający z poczucia, że w danej chwili robisz dokładnie to, co robić powinieneś.

I ponownie – czytanie książek narzędziowych, czy szukanie aplikacji w sytuacji, gdy nie zrobiłeś generalnego przeglądu własnej aktywności i celów (Covey), a później nie ująłeś całej działalności w jasne procedury (Allen) – nie ma sensu.
Czytaj także: Cierpliwość jest dostosowywaniem swojego czasu do czasu Bożego.


Po trzecie – pomidor, czyli koncentracja

Kiedy już masz sprawny system zarządzania wpadającymi zadaniami, oceniania ich i wyznaczania harmonogramu realizacji w formie list zadań, jedyne czego potrzebujesz to… koncentracja! Nawet najlepszy system zda się na nic, jeśli nie wyeliminujesz rozproszeń.

Tu z pomocą przychodzi technika Pomodoro, przedstawiona w angielskiej książeczce PomodoroTechnique.com.

W Pomodoro chodzi o to, by poprzez ujęcie aktywności w formę sprintów móc nie tylko zachować koncentrację, ale także badać swoją szybkość i stale ją optymalizować. Dzięki temu z czasem jesteśmy w stanie bardzo ściśle oszacować, ile zajmie nam dane zadanie.

Aplikacje do Pomodoro są bardzo proste – składają się z list działań (stworzysz je według przepisu Allena) i stopera. Nic więcej.


Teraz wszystko jest w Twoich rękach

Nie wiem, czy system, który proponuję, sprawdzi się w Twoim przypadku, ale gorąco zachęcam do empirycznej weryfikacji. Nic nie stoi na przeszkodzie, by metodą prób i błędów wypracować własny system zarządzania sobą w czasie.

Nawet jeśli wypracowanie optymalnego dla Ciebie systemu zajmie trochę czasu, zapewniam, że WARTO. Potraktuj to jak inwestycję, która zaprocentuje.

Czyż nie byłoby wspaniale wieść aktywne życie zawodowe, a jednocześnie zawsze mieć czas dla siebie, a nade wszystko dla Twojej rodziny?

...

To jest jal gra! Trzeba znalezc zwycieskie ustawienie!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Wiedza i Nauka / Co się kryje we wnętrzu człowieka. Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy