Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Żyć w państwie strachu ...
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 22:32, 27 Maj 2015    Temat postu:

Wiceprezes PMPG Polskie Media zatrzymany przez CBA ws. pracy jako syndyk

Tomasz Sadowski, wiceprezes PMPG Polskie Media (wydawcy tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy”) został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w sprawie przekroczenia uprawnień w czasie pracy jako syndyk masy upadłościowej w latach 2006-2009. Prezes PMPG podkreśla, że nie ma to nic wspólnego z pracą Sadowskiego w spółce.



O zatrzymaniu warszawskiego syndyka poinformowało w środę Centralne Biuro Śledcze. Przed południem Paweł Miter podał na Twitterze, że zatrzymanym jest Tomasz Sadowski, związany z wydawcą tygodnika „Do Rzeczy”. W tym samym czasie informacja wiadomość dotarła do redakcji Wirtualnemedia.pl, jednak nie udało nam się jej zweryfikować.

Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi postępowanie w sprawie przekroczenia uprawnień przez syndyka masy upadłościowej w latach 2006-2009 na terenie województwa lubelskiego, w trakcie prowadzenia postępowań upadłościowych i wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach w mieniu upadłych spółek. Agenci CBA zatrzymali w tej sprawie dwie osoby - 61-letniego przedsiębiorcę oraz warszawskiego syndyka Tomasza Sadowskiego. Prokuratura Okręgowa w Lublinie postawiła obydwu zarzuty.

- Jak ustalono w toku śledztwa syndyk obciążył masy upadłości dwóch spółek nieuzasadnionymi wydatkami obejmującymi między innymi obsługę pracowniczą i biurową. Zebrane dowody wskazują, że w jednej z firm było to ponad milion złotych, natomiast w drugiej ponad 80 tys. zł. W prokuraturze usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt - poinformował Centralne Biuro Śledcze.

W oświadczeniu wydanym po południu prezes PMPG Polskie Media Michał M. Lisiecki w imieniu zarządu spółki potwierdza, że wie o zatrzymaniu Tomasza Sadowskiego. - Z wiedzy, jaką posiadamy, wynika, iż został zatrzymany w związku z faktem niestawienia się na przesłuchanie po tym, jak rzekomo nie odebrał korespondencji pocztowej. Po przesłuchaniu został zwolniony - czytamy w oświadczeniu.

Jednocześnie Michał M. Lisiecki podkreśla, że zatrzymanie Sadowskiego nie dotyczy spraw związanych z pełnieniem przez niego funkcji PMPG Polskie Media, a działalności, jaką prowadzi jako nadzorca sądowy i syndyk. - Mimo że Tomasz Sadowski nie został zatrzymany w związku z funkcją pełnioną w PMPG, czas, miejsce, sposób i inne okoliczności zatrzymania budzą nasze zaskoczenie i niepokój. Tym bardziej, że spółka po publikacji w czerwcu 2014 r. „taśm Wprost” została nie tylko ukarana wysoką karą przez KNF (500 tys. zł), ale od tamtego czasu podlega wzmożonym kontrolom ze strony różnych urzędów, znacznie bardziej dotkliwym niż kiedykolwiek wcześniej w historii swojej działalności - twierdzi Lisiecki.

Spółka nie podejmie na razie żadnych kroków wobec Sadowskiego. - Będziemy natomiast monitorować tę sprawę i obserwować, czy nie jest to kolejna próba zastraszania wolnych i niezależnych mediów. Niewątpliwie tego typu wydarzenia mają efekt mrożący wobec mediów, szczególnie, jeżeli dzieją się w okresie okołowyborczym - pisze Lisiecki.


Wydawca tygodników „Wprost” i „Do Rzeczy” nie odpowiedział nam na pytanie, czy w najbliższym czasie planowana jest publikacja artykułu, na wstrzymanie której wpływ mogło mieć zatrzymanie wiceprezesa Sadowskiego. - Wszystko, co mamy do powiedzenia w tej sprawie, jest w oświadczeniu - odpowiada rzecznik prasowa Grupy PMPG Polskie Media Anna Pawłowska-Pojawa.

Autor artykułu: Łukasz Brzezick

...

O HOHO ! Jeszcze sie zemszcza poki moga?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:03, 10 Cze 2015    Temat postu:

Bartłomiej Sienkiewicz wycofuje się z życia publicznego
akt. 10 czerwca 2015, 12:27
Bartłomiej Sienkiewicz złożył rezygnację z szefa Instytutu Obywatelskiego, czyli think thanku Platformy Obywatelskiej i postanowił wycofać się z życia publicznego. Sienkiewicz był ministrem spraw wewnętrznych od lutego 2013 roku do września 2014 roku i bliskim współpracownikiem premiera Donalda Tuska.

- Bartłomiej Sienkiewicz zapowiedział, że wycofuje się z życia politycznego, umotywował to względami osobistymi i nagonką, która toczy się na jego temat w mediach - poinformowała Małgorzata Kidawa-Błońska, potwierdzając również jego dymisję z funkcji szefa Instytutu Obywatelskiego.


Według informacji portalu 300polityka, Sienkiewicz miał mówić w gronie współpracowników, że "koszty osobiste dalszego pozostawania w życiu publicznym są zbyt duże".

Miał dodać, że stał się "celem przestępców i ich pomocników przy biernej postawie prowadzącej postępowanie prokuratury", zwłaszcza kiedy opublikowano jego adres zamieszkania. To może narazić na niebezpieczeństwo jego najbliższych.

Echa afery taśmowej. Podsłuchana rozmowa Sienkiewicza i Belki

Bartłomiej Sienkiewicz był ministrem spraw wewnętrznych od lutego 2013 roku do września 2014 roku. Należał do bliskich współpracowników premiera Donalda Tuska.

W czerwcu 2014 roku tygodnik "Wprost" ujawnił nagrania podsłuchanych rozmów m.in. Sienkiewicza z Markiem Belką z lipca 2013 r. Szef MSW rozmawiał w restauracji "Sowa i Przyjaciele" z Belką o hipotetycznym wsparciu przez NBP budżetu państwa kilka miesięcy przed wyborami, które może wygrać PiS. Belka w zamian za wsparcie stawiał warunek dymisji ówczesnego ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz noweli ustawy o banku centralnym. W listopadzie Rostowskiego zdymisjonowano; w maju 2014 r. do Rady Ministrów wpłynął projekt założeń nowelizacji ustawy o NBP.

Sprawę pod kątem ewentualnego naruszenia niezależności politycznej NBP badała prokuratura, jednak we wrześniu ubiegłego roku śledztwo umorzono ze względu na brak dowodów.

...

Dopadly go jego wlasne metody.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:08, 15 Wrz 2015    Temat postu:

Kandydatka do Senatu z PSL zatrzymana przez CBA
akt. 14 września 2015, 15:48
Dyrektorkę Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach i dwóch świętokrzyskich przedsiębiorców zatrzymali rano funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Małgorzata S. jest kandydatką PSL w wyborach do Senatu.



Jak poinformował rzecznik CBA Jacek Dobrzyński, do zatrzymania 55-letniej kobiety doszło ok. godz. 9 rano. - Były to działania własne CBA, w tzw. trybie niecierpiącym zwłoki - bez udziału na tym etapie prokuratury. Teraz wykonujemy z zatrzymaną osobą czynności procesowe - dodał rzecznik. Potwierdził informacje medialne, że zatrzymana kobieta to dyrektorka urzędu.

W związku ze sprawą, która może dotyczyć popełnienia przestępstwa związanego z korupcją, zatrzymano także dwóch świętokrzyskich przedsiębiorców.

Małgorzata S. jest dyrektor PUP w Kielcach i radną sejmiku województwa świętokrzyskiego - przewodniczy w nim komisji budżetu i finansów. Zasiada w zarządach struktur terenowych PSL w powiecie kieleckim i w gminie Piekoszów.

PSL wystawiło S. jako kandydatkę w jesiennych wyborach do Senatu, w okręgu obejmującym Kielce i powiat kielecki (okręg nr. 83).

Jak powiedział wiceszef sztabu wyborczego partii w regionie Krzysztof Marwicki, w najbliższym czasie - w związku ze sprawą - zostanie wydane specjalne oświadczenie.

...

Znow aresztowania PSLowcow.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:04, 17 Wrz 2015    Temat postu:

Kandydatka PSL na senatora: nigdy nie przyjęłam łapówki
17 września 2015, 18:15
Dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy i kandydatka PSL do Senatu z okręgu kieleckiego Małgorzata Stanioch podejrzana o przyjęcie 3,5 tys. zł łapówki, oświadczyła, że jest niewinna. Nie zdecydowała jeszcze, czy wycofa się ze startu w wyborach.

Stanioch poprosiła dziennikarzy "o używanie pełnego imienia i nazwiska oraz używanie wizerunku bez zasłaniania oczu".

Pytana o ewentualną rezygnację ze startu w jesiennych wyborach do Senatu powiedziała, że nie podjęła decyzji. - Jutro podejmę w tej sprawie decyzję. Mam bardzo trudny czas w związku z tym, co się zadziało wokół mojej osoby. Podejmę tę decyzję, decyzja będzie wiążąca - powiedziała dziennikarzom. Zwłokę tłumaczyła koniecznością "zdystansowania się do tej sytuacji". - W całej Polsce zostałam przedstawiona jako osoba, która bierze łapówki. Oświadczam: nigdy nie dałam nikomu łapówki, nigdy nie przyjęłam od nikogo łapówki - powiedziała Stanioch.

Dyrektorkę kieleckiego PUP i dwóch świętokrzyskich przedsiębiorców zatrzymali w poniedziałek funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jak tłumaczył wówczas rzecznik CBA Jacek Dobrzyński, "były to działania własne CBA, w tzw. trybie niecierpiącym zwłoki". Później Stanioch usłyszała zarzut przyjęcia 3,5 tys. zł łapówki.

- W związku z pojawieniem się w mediach informacji o przyjęciu przeze mnie korzyści majątkowej, oświadczam, że taki fakt nie miał miejsca, czego dałam stosowny wyraz w treści wyjaśnień złożonych w Prokuraturze Rejonowej w Kielcach - powiedziała Stanioch.

Dodała, że pojawienie się mediów jeszcze przed przybyciem CBA i sposób działania CBA, w jej przekonaniu może mieć związek z wystawieniem jej kandydatury w wyborach do Senatu z listy PSL. - Pozostawiam to bez komentarza - oznajmiła.

Zdaniem Stanioch "postępowanie miało być prowadzone w trybie natychmiastowym, a sprawa miała być jednoznacznie rozstrzygnięta w ciągu 48 godzin. A ja tu stoję przed państwem" - powiedziała.

- Na razie wygląda na to, że ja przedstawiłam swoje stanowisko w poniedziałek i do dziś nie zmieniłam zdania, w przeciwieństwie do organów ścigania - dodała w oświadczeniu. Podkreśliła, że żałuje, iż sprawa nie została rozstrzygnięta w ciągu 48 godzin.

Według podejrzanej informacja o tym, że została złapana na gorącym uczynku oraz że przyjęła korzyść majątkową jest pomówieniem. Zaznaczyła, że "CBA powinna przedstawić dowód, że zostałam złapana na gorącym uczynku przy przejmowaniu korzyści majątkowej".

Stanioch oświadczyła, że jej "sytuacja zawodowa pozostaje bez zmian". Oznacza to, że nadal zamierza kierować Powiatowym Urzędem Pracy w Kielcach. - Zarzut nie jest stwierdzeniem winy - mówiła dziennikarzom, pytana czy nadal zamierza pełnić swoją funkcję.

Małgorzata Stanioch, choć została zawieszona w prawach członka partii, wciąż jest kandydatką PSL w wyborach do Senatu. Na pytanie czy czuje jakieś wsparcie ze strony swojej partii, odpowiedziała: "nie czuję wrogości".

Stanioch jest radną sejmiku województwa świętokrzyskiego - przewodniczy w nim komisji budżetu i finansów. PSL wystawiło ją jako kandydatkę komitetu wyborczego partii w jesiennych wyborach do Senatu, w okręgu obejmującym Kielce i powiat kielecki (okręg nr 83).

W poniedziałek, po doniesieniach medialnych o zatrzymaniu dyrektorki PUP, prezydium zarządu wojewódzkiego PSL zdecydowało o czasowym zawieszeniu Stanioch w prawach członka partii, do momentu wyjaśnienia sprawy. - Dla czystości sprawy i zachowania ważnych standardów, które powinny być w polityce - opisywał powody podjęcia tej decyzji lider świętokrzyskiego PSL i szef sztabu wyborczego w regionie Adam Jarubas.

Sztab wyborczy wystąpił do kieleckiej Okręgowej Komisji Wyborczej (OKW) z pytaniem o możliwość wycofania kandydatury dyrektorki kieleckiego PUP w wyborach do Senatu.

Jak mówił wiceszef sztabu wyborczego świętokrzyskiego PSL i pełnomocnik wyborczy ugrupowania Krzysztof Marwicki, ponieważ kandydatura Stanioch została już oficjalnie zarejestrowana, komitet wyborczy nie ma formalnej możliwości wycofania jej z wyborów. Według informacji Krajowego Biura Wyborczego w Kielcach, wycofanie zgody na kandydowanie może złożyć na piśmie w OKW jedynie sam kandydat.

Podczas konferencji Stanioch wystąpiła przed dziennikarzami w towarzystwie córki. W sali konferencyjnej w jednym z kieleckich hoteli pojawiło się także około 30 osób, m.in. pracowników Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach, które na oświadczenie kandydatki do Senatu odpowiedziały brawami.

Przed konferencją na sali pojawili się także działacze partii KORWiN, którzy próbowali przekazać Stanioch kilka białych kopert. - To symbol PSL-u, symbol obecnej władzy, symbol urzędu pracy i innych urzędów - mówił do zgromadzonych szef struktur tej partii w regionie Dawid Lewicki.

...

Obserwujemy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:07, 17 Wrz 2015    Temat postu:

Marek Falenta i kelnerzy usłyszą zarzuty ws. nielegalnych podsłuchów
17 września 2015, 15:19
Prokuratura oskarży biznesmena Marka Falentę o zlecenie nielegalnego nagrywania polityków, biznesmenów i urzędników w dwóch znanych warszawskich restauracjach - informuje tvn24.pl. Zdaniem dziennikarzy, praska prokuratura ogłosi to w piątek.

Przed sądem staną też szwagier Falenty oraz sommelier i menedżer z tych restauracji, którzy mieli rejestrować z ukrycia spotkania VIP-ów. Prokuratura jednocześnie umorzyła wątek byłych dziennikarzy tygodnika "Wprost", którzy ujawnili nagrania i ich treść. Akt oskarżenia jest już napisany.

Zgodnie z zapowiedziami tvn24.pl z sierpnia, Anna Hopfer z Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga planowała skierować go do sądu w czwartek 17 września. Jednak musiała dokonać ostatnich "technicznych" poprawek w numeracji stron. Akt oskarżenia zostanie w piątek wysłany do sądu dla warszawskiego Mokotowa. Na ten dzień praska prokuratura zapowiedziała też konferencję prasową.

Prokurator Hopfer chce postawić przed sądem Marka Falentę, jego szwagra i wspólnika w interesach Krzysztofa Rybkę oraz Łukasza N. (kelner i były menedżer z restauracji Sowa&Przyjaciele) oraz Konrada L. (były sommelier z restauracji Amber Room). Dwaj pierwsi mieli - zdaniem prokurator - zlecać nagrywanie polityków i przekazywać pieniądze za to oraz rozpowszechniać zapisy rozmów polityków, biznesmenów i wysokich urzędników państwowych. Grozi za to do dwóch lat więzienia.

Kelner i sommelier natomiast - jak stwierdziła prokurator - podkładali dyktafony i pendrive'y z funkcją nagrywania w trakcie spotkań polityków i biznesmenów. Ich zarzuty dotyczą współudziału w nieuprawnionym zakładaniu i posługiwaniu się urządzeniem nagrywającym oraz ujawnienia utrwalonych rozmów innym osobom. Grozi za to także do dwóch lat więzienia. Brak dowodów wobec innych osób.

Afera wybuchła, gdy na początku czerwca 2014 roku "Wprost" ujawnił stenogram ze spotkania Marka Belki, prezesa NBP z Sienkiewiczem, wtedy szefem MSW. Towarzyszył im Sławomir Cytrycki, najbliższy współpracownik Belki. Media spekulowały wówczas, że być może powodem ujawnienia nagrania z tego spotkania była zemsta za działania Centralnego Biura Śledczego (nadzorowanego wtedy przez Bartłomieja Sienkiewicza) w sprawie Składów Węgla, których głównym udziałowcem był Falenta. Ówczesny szef rządu - Donald Tusk - zapowiedział wcześniej wojnę z "mafią węglową", a sprawę nadzorował Sienkiewicz.

...

O no prosz...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:15, 10 Paź 2015    Temat postu:

Dekret metropolity ws. pomocy aresztowanym rolnikom

Abp Andrzej Dzięga - maciej kuroń / Agencja Gazeta

Metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga specjalnym dekretem powołał w sobotę Duszpasterski Zespół Pomocy Rodzinom Rolników Aresztowanych i Szykanowanych.

Rolnicy są podejrzani o utrudnianie przetargów na sprzedaż i dzierżawę ziemi rolnej. Wobec pięciu z nich szczeciński sąd zastosował areszt, a wobec trzech kolejnych - areszt warunkowy.
REKLAMA


"W związku z niepokojącymi faktami aresztowań oraz wezwań na przesłuchania prokuratorskie grupy rolników indywidualnych z terenu naszej archidiecezji, z których wielu było zaangażowanych w strajki rolnicze w obronie polskiej ziemi, mając świadomość, że fakty te uderzają także w całe rodziny rolnicze, a nawet mogą zaszkodzić funkcjonowaniu poszczególnych gospodarstw rolnych, powołuję Duszpasterski Zespół Pomocy Rodzinom Rolników Aresztowanych i Szykanowanych" – napisał hierarcha w dekrecie, którego treść przekazał PAP rzecznik archidiecezji ks. Sławomir Zyga.

Do zespołu zostało powołanych pięć osób, w tym dyrektor Caritas archidiecezji Maciej Szmuc, dwóch członków Rady Społecznej przy Metropolicie Ewaryst Waligórski (b. minister transportu i gospodarki morskiej – red.) oraz Mieczysław Ustasiak (działacz "S" i b. senator – red.). W zespole znaleźli się też diecezjalny duszpasterz rolników, dziekan policji, ks. Waldemar Gasztkowski oraz dziekan pyrzycki ks. Dr Grzegorz Harasimiuk, który został przewodniczącym tego gremium.

Jak napisał w dekrecie abp Dzięga, członkom zespołu oraz proboszczom parafii, z których pochodzą rolnicy, ewentualnie też zaproszonym do jego prac ekspertom, w tym psychologom i ekonomistom "powierza wejście w kontakt z rodzinami rolników aresztowanych, przesłuchiwanych bądź w inny sposób szykanowanych, oraz udzielenie w miarę możliwości koniecznej pomocy".

Ks. Zyga pytany o szczegóły pracy zespołu, m.in., kiedy może się zebrać i konkretnie, jakiej pomocy udzielić, odparł, że "na dziś wiadomo jedynie tyle, co znalazło się dekrecie". Podkreślił, że dokument powstał w sobotę.

We wtorek policja zatrzymała jedenastu rolników spod Pyrzyc (Zachodniopomorskie) i b. pracownika Agencji Nieruchomości Rolnych. Usłyszeli m.in. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która miała na celu utrudnianie i zakłócanie przetargów na sprzedaż i dzierżawę ziemi rolnej. W czwartek szczeciński sąd aresztował pięciu rolników na dwa miesiące, a wobec trzech innych zastosował areszt warunkowy, do czasu wpłacenia poręczeń.

Według prokuratury do przetargów ograniczonych organizowanych przez szczeciński oddział Agencji Nieruchomości Rolnych przystępowali rolnicy, którzy przed etapem licytacji uzgadniali, kto wygra przetarg. Śledczy ustalili, że rolnik, który miał wygrać, oferował zapłacenie kwoty minimalnej za nieruchomość, a pozostali w ogóle nie przystępowali do licytacji. Rolnik wygrywał przetarg, a ziemia była sprzedawana za kwotę niższą niż ta, którą można byłoby uzyskać gdyby nie doszło do zmowy rolników - twierdzi prokuratura.

Sprawa dotyczy co najmniej kilkudziesięciu przetargów, a wartość ziemi będącej przedmiotem tych postępowań to co najmniej 6 mln zł. Aresztowani nie przyznali się do winy. Wobec czterech kolejnych podejrzanych prokurator zastosował w ubiegłą środę wolnościowe środki zapobiegawcze - dozory policji i poręczenia majątkowe od 30 do 50 tys. zł. Dwie osoby przyznały się do zarzucanych im czynów i złożyły wyjaśnienia.

...

Terror!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:09, 14 Paź 2015    Temat postu:

Szczecin: poręczenie szefa Solidarności za aresztowanych rolników

Szczecin: poręczenie szefa Solidarności za aresztowanych rolników - PAP

W szczecińskiej prokuraturze złożono dziś prośbę szefa Solidarności Piotra Dudę o poręczenie i zastosowanie środków zapobiegawczych, pozwalających aresztowanym rolnikom na powrót do domów. Protestujący rolnicy zapowiedzieli, że wyjadą spod prokuratury.

6 października policja zatrzymała 11 rolników spod Pyrzyc (Zachodniopomorskie) i b. pracownika Agencji Nieruchomości Rolnych. Szczeciński sąd aresztował pięciu rolników na dwa miesiące, a wobec trzech innych zastosował areszt warunkowy, do czasu wpłacenia poręczeń.
REKLAMA


Poręczenie w tej sprawie podpisane przez przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Piotra Dudę złożył w prokuraturze m.in. przewodniczący zachodniopomorskiej "S" Mieczysław Jurek i przywódca protestu rolniczego, kandydat do Senatu startujący z poparciem PiS Edward Kosmal. Złożono także wnioski o widzenie z aresztowanymi rolnikami.

Decyzję o ewentualnej zmianie bądź uchyleniu środka zapobiegawczego podejmie prokurator prowadzący śledztwo – wyjaśnia rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Małgorzata Wojciechowicz. Jak dodała, podstawą decyzji jest ustalenie, czy istnieją w dalszym ciągu przesłanki do stosowania aresztu, a w tym przypadku obawa matactwa, czy też one ustały – dodaje.

Pytana kiedy zapadnie decyzja w sprawie wniosku Wojciechowicz powiedziała, że będzie to możliwe po tym, jak prokuratorzy zakończą trwające prace.

Jurek powiedział, że w najbliższy piątek będzie chciał z rolnikami spotkać się z prokuratorem, żeby dowiedzieć się, "jak wygląda sprawa aresztowanych".

Rolnicy protestujący od poniedziałku pod prokuraturą przeciwko aresztowaniu ich kolegów zapowiedzieli, że kilkadziesiąt ciągników opuści ten teren. - Ciągniki wyjadą ponieważ nie chcemy, aby traktowane były, jako środek wymuszenia czegoś na prokuraturze – powiedział Kosmal. - Najważniejsze dla nas jest, aby rolnicy odzyskali wolność – dodał.

Podobny wniosek o poręczenie wpłynął we wtorek do szczecińskiej prokuratury od ministra rolnictwa Marka Sawickiego. Poddał on w nim w wątpliwość kwalifikację czynów zarzuconych zatrzymanym. Według niego podnosi ona kwestie dotyczące zadań ANR, która, jak napisano w oświadczeniu ministerstwa rolnictwa, "nie jest instytucją powołaną do osiągania zysków, gdyż jej głównym zadaniem jest realizacja obowiązku kształtowania ustroju rolnego państwa."

- Minister Marek Sawicki, w swojej prośbie o przyjęcie poręczenia i pilne zwolnienie zatrzymanych osób z aresztu, wskazuje na wątpliwości i zwraca jednocześnie uwagę na konieczność prowadzenia przez zatrzymanych rolników pilnych prac polowych. Gwarantuje też, że osoby podejrzane będą stawiać się na każde wezwanie i nie podejmą się bezprawnego utrudniania postępowania karnego - podkreślono w oświadczeniu.

Sawicki poinformował w środę, że zmieni się kierownictwo szczecińskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych w województwie zachodniopomorskim, a konkursem ma się zająć prezes ANR. Według Sawickiego, zbyt dużo problemów jest tam na linii rolnicy - agencja i obrót ziemi.

Premier Ewa Kopacz wczoraj na konferencji po posiedzeniu rządu w Szczecinie podkreślała, że sprawę tę "trzeba do końca wyjaśnić". Zapowiedziała zawieszenie zarządu ANR w Szczecinie.

Według prokuratury Agencja Nieruchomości Rolnych organizowała przetargi dla rolników, którzy przed etapem licytacji uzgadniali, kto wygra przetarg. Rolnik, który miał wygrać, oferował zapłacenie kwoty minimalnej za nieruchomość, a pozostali w ogóle nie przystępowali do licytacji. Wygrana w przetargu ziemia była sprzedawana za kwotę niższą niż ta, którą można byłoby uzyskać, gdyby nie doszło do zmowy rolników - twierdzi prokuratura. Sprawa dotyczy co najmniej kilkudziesięciu przetargów, a wartość ziemi będącej przedmiotem tych postępowań to co najmniej 6 mln zł.

...

Po co to aresztowanie? Czy oni moga uciec za granice? Zabiora gospodarstwa ze soba?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89324
Przeczytał: 131 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:41, 17 Lis 2015    Temat postu:

Słabe wyniki "Wprost". "Winny dotychczasowy układ"

- Shutterstock

Skonsolidowane przychody grupy kapitałowej PMPG Polskie Media SA, do której należą spółki wydające tygodniki "Wprost" (AWR Wprost) i "Tygodnik do Rzeczy" (Orle Pióro) za trzy kwartały br. wyniosły 37 mln zł i były o 15,5 proc. niższe niż w tym okresie ub.r. Zysk netto PMPG Polskie Media za dziewięć miesięcy to 2,48 mln zł (o 60 proc. mniej, niż rok temu), a wynik EBITDA - 3,09 mln zł (spadek o 62 proc.).

Spółka słabsze wyniki firmy tłumaczy następstwami tzw. afery taśmowej, ujawnionej przez tygodnik "Wprost". "Głównym czynnikiem wpływającym na wyniki firmy w ostatnim roku - niezależnym od czynników ekonomicznych - była przeciągająca się presja na blokowanie kontraktów dla tygodnika »Wprost«, który pozostaje głównym aktywem Grupy, przez dotychczasowy układ rządzący, co spółka jednoznacznie łączy z działaniami odwetowymi za publikację tzw. »afery taśmowej«" - napisano w komunikacie giełdowym.
REKLAMA


Prezes PMPG Michał M. Lisiecki nadzieję na poprawę wyników wiąże z nową władzą: "Z optymizmem patrzę w przyszłość, tak polskiej gospodarki jak i sektora mediów. Szczególnie liczę na większe zainteresowanie obecnej władzy polskimi mediami" - napisał w komunikacie.

...

Klika rzadzaca zablokowala im reklamy. Michnik nie dostrzegl konca demokracji i putinizmu w tych dzialaniach...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy