Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Wybuchła walka o wolność W Egipcie !!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:36, 26 Sty 2013    Temat postu:

14 zabitych w zamieszkach w Port Saidzie

14 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w sobotę w starciach w egipskim mieście Port Said. Doszło do nich po skazaniu w Kairze na śmierć 21 osób za udział w zamieszkach rok temu na stadionie po meczu piłkarskim.

Do zamieszek doszło dzień po krwawych starciach, jakie wybuchły przy okazji drugiej rocznicy protestów, które doprowadziły do obalenia autorytarnego prezydenta Hosniego Mubaraka. W starciach tych zginęło, według najnowszego bilansu, dziewięć osób, a ponad 530 zostało rannych.

Według oficjalnych źródeł w Port Saidzie zginęło 14 osób, w tym dwóch policjantów, a rannych zostało ponad 50 osób. Zamieszki rozpoczęły się, gdy krewni 21 osób skazanych w sobotę przez sąd w Kairze na śmierć - za udział 1 lutego 2012 roku w zamieszkach na stadionie w Port Saidzie - usiłowali opanować miejscowe więzienie i uwolnić skazanych.

Według świadków nieznane osoby otworzyły ogień w kierunku policji, która odpowiedziała gazem łzawiącym. Starcia przeniosły się na ulice w pobliżu więzienia. W mieście pojawiło się wojsko "w celu uspokojenia, stabilizacji i ochrony urządzeń publicznych - poinformował generał Ahmed Wasfi.

Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w komunikacie, że więzienie zostało ostrzelane z broni automatycznej.

1 lutego ubiegłego roku w Port Saidzie doszło do najkrwawszej tragedii w sportowej historii Egiptu.

Starcia wybuchły po zakończeniu spotkania między zespołami Al-Masry i Al-Ahly. Na boisko wkroczyli kibice obu drużyn i doszło do bitwy, której nie była w stanie zapobiec policja. W wyniku zamieszek zginęły 74 osoby, przy czym wiele zostało zadeptanych na śmierć, a kilkaset osób zostało rannych. W kraju ogłoszono wówczas trzydniową żałobę, początkowo zawieszono, a później odwołano mistrzostwa Egiptu w piłce nożnej.

Po tych zamieszkach w Kairze i Suezie odbywały się wielkie demonstracje, podczas których zarzucano siłom bezpieczeństwa opieszałość. Doszło do starć z policją, w których zginęło 16 osób.

W połowie marca ubiegłego roku prokuratura egipska postawiła zarzuty 73 osobom. Część z nich usłyszała zarzut zabójstwa, inne - niedopatrzenia. Wśród oskarżonych było dziewięciu funkcjonariuszy policji i dwóch nieletnich. Oskarżono m.in. zawieszonego po zamieszkach szefa policji w Port Saidzie generała Issama Samaka.

Wyroki na 52 pozostałe sądzone osoby mają być ogłoszone 9 marca br.

....

Tym razem to kibolstwo szaleje . Ale wyroki drastyczne byly .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:48, 26 Sty 2013    Temat postu:

Setki rannych po demonstracjach w Egipcie

Po krwawych starciach w Egipcie, w których zginęło co najmniej siedmiu ludzi a około 450 odniosło rany, w nocy na ulice Suezu wymaszerowało wojsko. Zamieszki wybuchły w drugą rocznicę historycznych protestów, które doprowadziły do obalenia prezydenta Hosniego Mubaraka.

Prezydent Egiptu Mohammed Mursi zaapelował do obywateli o odrzucenie przemocy. "Apeluję do wszystkich obywateli o przestrzeganie szlachetnych wartości rewolucji, by można było swobodnie i pokojowo wyrażać swe opinie, i odrzucenie przemocy w słowach i czynach" - oświadczył egipski przywódca w komunikacie nadanym za pośrednictwem internetowych portali Twitter i Facebook.

Jak podaje Al Arabija, ofiary śmiertelne to osoby, które brały udział w manifestacji w Suezie. Na ulice tego miasta, podobnie jak w kilku innych miastach, na ulice wyszły tysiące ludzi. Okoliczności zajść nie są na razie znane.

Najwięcej protestujących zebrało się jednak na placu Tahrir, który dwa lata temu był sercem protestów i epicentrum wydarzeń. Nad wieczorem manifestanci zablokowali wszystkie prowadzące do niego uliczki.

W ciągu dnia w Kairze trwały starcia między młodzieżą, rzucającą kamieniami, a policją. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, by powstrzymać protestujących, którzy chcieli dostać się do pałacu prezydenckiego.

W Ismailii setki protestujących wdarły się do siedziby władz prowincji. Wcześniej młodzież splądrowała biura Partii Wolności i Sprawiedliwości, politycznego ramienia Bractwa Muzułmańskiego.

W Aleksandrii protestujący sformowali ludzki łańcuch pod meczetem Qaed Ibrahim w centrum miasta. Pod siedzibą władz lokalnych demonstranci starli się z policją. Gaz łzawiący i czarny dym z opon, podpalonych przez manifestujących, wypełniły powietrze

Do protestów wezwali młodzieżowi aktywiści i laickie ugrupowania opozycyjne, chcąc wykorzystać demonstracje do wywarcia presji na prezydenta Mohammeda Mursiego i jego rządzące Bractwo Muzułmańskie.

Wielu świeckich i liberalnych Egipcjan oskarża prezydenta i Bractwo o próbę zmonopolizowania władzy. Jak zauważa Reuters, Mursi, który piastuje urząd prezydenta od pół roku, obarczany jest odpowiedzialnością za kryzys gospodarczy wywołany niestabilnością w kraju po 2011 roku.

Bractwo Muzułmańskie nie zwołało oficjalnie własnych wieców. Zdecydowało się uczcić rocznicę obalenia Mubaraka akcjami charytatywnymi.

....

Potepiamy bandytyzm . Taka opozycja jest ohydna . Niszczenie biur partii na ktore placa skladki ludzie to grzech . Chcecie wladzy wygrajcie wybory . Nikomu nie wolno zdobywac wladzy terrorem . To juz sie skonczylo ! Precz z tymi ktorzy to organizuja . Zadamy opozycji NA POZIOMIE !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:19, 26 Sty 2013    Temat postu:

22 zabitych w zamieszkach w Port Saidzie

Do 22 wzrosła liczba zabitych w starciach, do których doszło w sobotę w egipskim mieście Port Said, po tym gdy sąd w Kairze skazał na śmierć 21 osób za udział rok temu w zamieszkach po meczu piłkarskim. Rannych jest ponad 200 osób.

Protesty w Port Saidzie rozpoczęły się, gdy krewni 21 skazanych przez sąd w Kairze za udział w wydarzeniach z 1 lutego 2012 roku usiłowali opanować miejscowe więzienie i uwolnić skazanych.

Według świadków nieznane osoby otworzyły ogień w kierunku policji, która odpowiedziała gazem łzawiącym. Wśród zabitych jest co najmniej dwóch policjantów. Starcia przeniosły się na ulice w pobliżu więzienia. W mieście pojawiło się wojsko "w celu uspokojenia, stabilizacji i ochrony własności publicznej" - poinformował generał Ahmed Wasfi.

Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w komunikacie, że więzienie zostało ostrzelane z broni automatycznej.

1 lutego ubiegłego roku w Port Saidzie doszło do najkrwawszej tragedii w sportowej historii Egiptu. Starcia wybuchły po zakończeniu spotkania między zespołami Al-Masry i Al-Ahly. Na boisko wkroczyli kibice obu drużyn i doszło do bitwy, której nie była w stanie zapobiec policja. W wyniku zamieszek zginęły 74 osoby, przy czym wiele zostało zadeptanych na śmierć, a kilkaset osób zostało rannych. W kraju ogłoszono wówczas trzydniową żałobę; początkowo zawieszono, a później odwołano mistrzostwa Egiptu w piłce nożnej.

Po tych zamieszkach w Kairze i Suezie odbywały się wielkie demonstracje, podczas których zarzucano siłom bezpieczeństwa opieszałość. Doszło do starć z policją, w których zginęło 16 osób.

W połowie marca ubiegłego roku prokuratura egipska postawiła zarzuty 73 osobom. Część z nich usłyszała zarzut zabójstwa, inne - niedopatrzenia. Wśród oskarżonych było dziewięciu funkcjonariuszy policji i dwóch nieletnich. Oskarżono m.in. zawieszonego po zamieszkach szefa policji w Port Saidzie generała Issama Samaka.

Wyroki na 52 pozostałe sądzone osoby mają być ogłoszone 9 marca br.

Do sobotnich zamieszek w Port Saidzie doszło dzień po krwawych starciach, które wybuchły w związku z drugą rocznicą protestów, które doprowadziły do obalenia autorytarnego prezydenta Hosniego Mubaraka. W starciach tych zginęło, według najnowszego bilansu, dziewięć osób, a ponad 530 zostało rannych.

....

Niestety koszmar i dzikie obyczaje . Trzeba wychowywac lud do wolnosci aby nie zachowywal sie jak zbuntowani niewolnicy ktorzy niszcza wszystko a pozniej umieraja z glodu bo nie ma co jesc .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:58, 27 Sty 2013    Temat postu:

Egipt: kolejne ofiary starć w Port Said

Co najmniej trzy osoby zginęły, a setki odniosły obrażenia w niedzie­lę podczas demonstracji towarzy­szących pogrzebom 33 ofiar zamie­szek, do których doszło w sobotę w Port Saidzie na północy Egiptu.

Również w niedzielę egipska policja użyła gazu łzawiącego przeciwko uczestnikom antyrządowej demon­stracji w Kairze, którzy rzucali w funkcjonariuszy kamieniami.

To czwarty dzień starć ulicznych w Egipcie, w których zginęło dotych­czas co najmniej 45 osób. Prezy­dent kraju Mohammed Mursi zapo­wiedział, że w niedzielę wieczorem wygłosi przemówienie do narodu. Jego przeciwnicy wzywają do kolej­nych protestów w poniedziałek.

Według służb bezpieczeństwa w najpoważniejszych zamieszkach, do których doszło w sobotę w Port Saidzie, zginęły 33 osoby. Niepoko­je wybuchły tam po skazaniu na karę śmierci 21 uczestników zajść po meczu piłkarskim w lutym 2012 roku, kiedy w mieście tym zginęły 74 osoby.

W niedzielę tysiące ludzi uczestni­czyły w Port Saidzie w pogrzebach osób, które zginęły w sobotnich za­mieszkach. Według świadków w mieście słychać było strzały i sygna­ły karetek pogotowia. Doszło do starć z policją.

Według przedstawicieli służb me­dycznych w niedzielę w mieście od ran postrzałowych zginęły trzy osoby, w tym 18-latek, a rannych zostało 17 osób. Ponad 416 osób wymagało opieki medycznej z po­wodu wdychania gazu łzawiącego.

Od czwartku z okazji rocznicy oba­lenia prezydenta Hosniego Mubara­ka na ulice egipskich wyszli prze­ciwnicy obecnego rządu, którzy oskarżają prezydenta Mohammeda Mursiego og zdradę demokratycz­nych ideałów rewolucji z 2011 roku. W niedzielę demonstranci wciąż protestowali na placu Tahrir w Kairze, który stał się symbolem egipskich przemian.

Na moście w pobliżu placu młodzi uczestnicy protestu rzucali w poli­cję kamieniami. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, by ode­pchnąć ich w stronę placu.

W niedzielę zamknięte były amba­sady USA i W. Brytanii znajdujące się w pobliżu placu.

Po trwających od czwartku za­mieszkach Rada Obrony Narodo­wej, na której czele stoi prezydent Mursi, potępiła w sobotę przemoc, do jakiej doszło na ulicach egip­skich miast, i wezwała do szerokie­go dialogu narodowego, by rozwią­zać różnice polityczne.

Minister ds. mediów Metwali Salah Abd el-Maksud oświadczył po posie­dzeniu Rady, że władze rozważają wprowadzenie w regionach, w któ­rych doszło do niepokojów, stanu wyjątkowego lub godziny policyj­nej.

...

Bilans szalenstwa . I po co ? Co to dalo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:23, 28 Sty 2013    Temat postu:

Egipt: opozycja odrzuca prezydenckie zaproszenie do dialogu

Przywódca egipskiej opozycji Mohamed ElBaradei odrzucił propozycje prezydenta Mohammeda Mursiego w sprawie rozpoczęcia dialogu.

"Dopóki prezydent nie weźmie na siebie odpowiedzialności na najnowszy rozlew krwi i nie obieca utworzenia rządu ocalenia narodowego oraz powołania niezależnego gremium do wprowadzenia zmian w konstytucji, wszelki dialog jest tylko stratą czasu" - napisał ElBaradei na Twitterze.

W niedzielę wieczorem po zajściach, w których zginęły dziesiątki ludzi, Mursi wprowadził na 30 dni stan wyjątkowy w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - Port Saidzie, Ismaili i Suezie. Jednocześnie ponowił ofertę rozmów z opozycją.

W przemówieniu do narodu Mursi ostrzegał, że nie zawaha się użyć zdecydowanych środków, aby opanować sytuację w kraju i zapobiec rozlewowi krwi. Zapewniał jednocześnie, że nie oznacza to, iż kraj cofa się do epoki autorytaryzmu i wezwał przywódców opozycji do podjęcia już w poniedziałek dialogu narodowego.

Według komunikatu biura prezydenta do pałacu prezydenckiego w Kairze zostali zaproszeni m.in. trzej liderzy głównej koalicji opozycyjnej, Frontu Ocalenia Narodowego: Mohammed ElBaradei, Amr Musa oraz Hamdin Sabahi.

Sabahi zażądał od rządzących w Egipcie islamistów położenia kresu przemocy i poszanowania woli narodu. Wyraził przekonanie, że podstawą poważnego dialogu narodowego powinny być polityczne propozycje rozwiązań, a nie rygorystyczne środki bezpieczeństwa.

Do najpoważniejszych zamieszek doszło w ciągu weekendu w mieście Port Said, gdzie zginęło ponad 40 ludzi. Przyczyną wybuchu zamieszek było skazanie na kary śmierci 21 uczestników zajść po meczu piłkarskim w lutym 2012 roku, kiedy w mieście tym zginęły 74 osoby.

Co najmniej 11 innych osób zginęło w piątek w innych miastach Egiptu w czasie demonstracji w związku z drugą rocznicą ludowej rewolucji, która obaliła prezydenta Hosniego Mubaraka. Demonstranci oskarżają Mursiego o zdradę ideałów rewolucji i protestują przeciwko popierającemu go fundamentalistycznemu Bractwu Muzułmańskiemu, które stało się dominującą siłą polityczną od obalenia Mubaraka.

....

Opozycja oszalala . Mozna byc przeciw Mursjemu ale nie moze to byc chamska agresja i obrazanie . Gdyby zlikwidowal demokracje falszowal wybory . Ale nic takiego nie robi . Zatem trzeba elementarnego szacunku . Nie wolno podwazac praworzadnosci bo kraj stoczy sie w pieklo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:39, 28 Sty 2013    Temat postu:

Prezydent Egiptu wprowadził stan wyjątkowy w trzech prowincjach

Prezydent Egiptu Mohammed Mursi ogłosił stan wyjątkowy, mający obowiązywać przez 30 dni w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim, które w ostatnich dniach znalazły się w centrum gwałtownych zamieszek. Zginęło w nich ponad 50 ludzi.

Stan wyjątkowy w tych trzech północnych prowincjach - Port Saidzie, Ismaili i Suezie - obowiązuje od północy w niedzielę. Przez 30 dni ma również obowiązywać godzina policyjna - od godz. 21 do 6 czasu lokalnego.

Mursi wygłosił wieczorem w niedzielę utrzymane w ostrym tonie przemówienie do narodu. Oświadczył, że nie zawaha się użyć nawet bardziej zdecydowanych kroków, aby opanować sytuację w kraju i zapobiec rozlewowi krwi. Zapewnił jednocześnie Egipcjan, że nie oznacza to, że kraj cofa się do epoki autorytaryzmu. - Nie ma odwrotu od wolności, demokracji i supremacji prawa - mówił.

Mursi wezwał też przywódców opozycji do podjęcia dialogu narodowego w poniedziałek. Według komunikatu biura prezydenta do pałacu prezydenckiego w Kairze zostali zaproszeni m.in. trzej liderzy głównej koalicji opozycyjnej, Frontu Ocalenia Narodowego: Mohammed ElBaradei, Amr Musa oraz Hamdin Sabahi.

Rzecznik Frontu, cytowany przez agencję Reutera, powiedział, że ze zrozumieniem przyjął wprowadzone przez Mursiego nadzwyczajne kroki w celu przywrócenia bezpieczeństwa. Zwrócił się także o więcej informacji na temat zaproszenia do dialogu.

- Oczywiście sądzimy, że prezydent nie zauważa rzeczywistego problemu, jakim jest prowadzona przez niego samego polityka - ocenił Chaled Dawood. Rzecznik dodał jednak, że stan wyjątkowy "jest właściwym posunięciem, biorąc pod uwagę, że dochodzi do przestępstw i aktów bandytyzmu".

Krótko po ogłoszeniu przez Mursiego stanu wyjątkowego w Ismaili doszło do antyprezydenckich wystąpień. Ok. 200 ludzi przemaszerowało ulicami, skandując: "Precz z Mursim, precz ze stanem wyjątkowym".

Do najpoważniejszych zamieszek doszło w ciągu weekendu w mieście Port Said, gdzie w starciach, które wybuchły w sobotę, zginęło ponad 40 ludzi. Przyczyną wybuchu zamieszek było skazanie na kary śmierci 21 uczestników zajść po meczu piłkarskim w lutym 2012 roku, kiedy w mieście tym zginęły 74 osoby.

Agencja AFP pisze, że krewni skazanych próbowali zdobyć więzienie, w którym są oni przetrzymywani w Port Saidzie. Mieszkańcy zaatakowali także dwa posterunki policji.

W niedzielę w czasie demonstracji towarzyszących pogrzebom ofiar sobotnich zamieszek w tym mieście zastrzelonych zostało siedem osób, a setki zostały ranne.

Co najmniej 11 innych osób zginęło w piątek w innych miastach Egiptu w czasie demonstracji w związku z drugą rocznicą ludowej rewolucji, która obaliła prezydenta Hosniego Mubaraka. Demonstranci oskarżają Mursiego o zdradę ideałów rewolucji i protestują przeciwko popierającemu go fundamentalistycznemu Bractwu Muzułmańskiemu, które stało się dominującą siłą polityczną od obalenia Mubaraka.

Także w niedzielę w Kairze policjanci użyli gazu łzawiącego wobec dziesiątków demonstrantów, obrzucających ich kamieniami i koktajlami Mołotowa; był to czwarty dzień protestów przeciwko - jak to określono - zagrabieniu władzy przez islamistów. Również w Ismaili policja użyła w ciągu dnia gazu łzawiącego, gdy tłum zaatakował posterunek policji - podali świadkowie i przedstawiciele służb bezpieczeństwa.

Przeciwnicy Mursiego wezwali do kolejnych demonstracji w poniedziałek.

To drugi kryzys polityczny w Egipcie od listopada 2012 roku, kiedy Mursi wydał dekrety zwiększające jego kompetencje.

....

Rzeczywiscie nastapilo szalenstwo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:03, 29 Sty 2013    Temat postu:

Egipt: dowódca armii ostrzega przed rozpadem państwa

Naczelny dowódca sił zbrojnych Egiptu ostrzegł, że utrzymujący się konflikt może doprowadzić do rozpadu państwa, a ochrona Kanału Sueskiego jest jednym z głównych celów wysłania żołnierzy do położonych nad nim miast, gdzie wprowadzono stan wyjątkowy.

Generał Abd el-Fatah es-Sisi, który jest również ministrem obrony, wypowiedział się na ten temat na Facebooku na oficjalnej stronie rzecznika armii.

W nocy z poniedziałku na wtorek demonstranci zlekceważyli obowiązującą w prowincjach nad Kanałem Sueskim godzinę policyjną, atakując posterunki policji w trzech największych tamtejszych miastach - Port Saidzie, Ismaili i Suezie. Prezydent Egiptu Mohammed Mursi zarządził stan wyjątkowy, by uśmierzyć trwające od kilku dni zamieszki, w których zginęło co najmniej 52 ludzi.

Obecne wyzwania ekonomiczne, polityczne i społeczne stanowią "realne zagrożenie dla bezpieczeństwa Egiptu i jedności państwa egipskiego", a siły zbrojne pozostaną "trwałym i jednolitym blokiem", o który opiera się państwo - napisał generał Sisi. Jak zaznaczył, armia należy do wszystkich Egipcjan niezależnie od ich wyznania lub sympatii politycznych.

Armia chroni Kanał

"Kontynuowanie walki różnych sił politycznych o kierowanie sprawami państwa może doprowadzić do rozpadu państwa. Rozmieszczenie wojsk w prowincjach Port Said i Suez ma na celu ochronę życiowo ważnych strategicznych interesów państwa, których priorytetem jest życiowo ważny Kanał Sueski" - dodał egipski generał. Podkreślił jednocześnie, że armia nie dopuści, by eksploatacja Kanału doznała jakiegokolwiek uszczerbku.
Wojsko przejęło władzę w Egipcie na początku 2011 roku w następstwie społecznej rewolty, która obaliła autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka. Ten przejściowy stan formalnie zakończył się w czerwcu 2012 roku, gdy na nowego prezydenta państwa został wybrany Mursi.

Rządy cywilne nie przyniosły jednak stabilizacji kraju, drążonego zarówno poważnym kryzysem gospodarczym, jak też politycznym konfliktem między wywodzącym się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mursim i jego zwolennikami a świecką opozycją.

...

Tak nie mozna szalec .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:43, 29 Sty 2013    Temat postu:

W Egipcie kolejne ofiary starć demonstrantów z policją

Dwie kolejne osoby zginęły w poniedziałkowy wieczór w Egipcie w czasie starć policji ze zwolennikami opozycji, którzy demonstrują od pięciu dni - wbrew wprowadzonemu na wschodzie kraju stanowi wyjątkowemu.

Nowe nocne protesty odbyły się w Port Saidzie, Ismailii i Suezie. Demonstrował także Kair. Główna koalicja ugrupowań opozycyjnych odrzuciła wcześniej zaproszenie prezydenta Mohammeda Mursiego do dialogu narodowego.

Dwie kolejne ofiary to młody mężczyzna, który zginął od kul w Port Saidzie oraz człowiek postrzelony w stolicy śrutówką.

- Ludzie z MSW i milicje Bractwa Muzułmańskiego strzelają śrutem z dachów budynków publicznych - relacjonował świadek zajść na placu Tahrir w Kairze. Według jego relacji, co najmniej 11 policjantów i żołnierzy zostało rannych a demonstranci podpalili furgonetkę służb bezpieczeństwa.

Szacuje się, że od czwartku w czasie gwałtownych protestów w całym kraju zginęło 50-60 osób. Do najpoważniejszych zamieszek doszło w ciągu weekendu w Port Saidzie, gdzie w starciach, które wybuchły w sobotę, zginęło ponad 40 ludzi. Przyczyną niepokojów było skazanie na karę śmierci 21 uczestników zajść po meczu piłkarskim z lutego 2012 roku, kiedy w mieście zginęły 74 osoby.

W niedzielę prezydent Egiptu wprowadził stan wyjątkowy, który ma obowiązywać przez 30 dni w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - terenach, które w ostatnich dniach były centrum gwałtownych zamieszek. Prezydent oświadczył, że nie zawaha się użyć nawet bardziej zdecydowanych kroków, aby opanować sytuację w kraju i zapobiec rozlewowi krwi.

....

Niestety koszmar .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:01, 30 Sty 2013    Temat postu:

Egipt: przywódca opozycji wzywa do spotkania z władzami

Opozycyjny polityk egipski Mohamed ElBaradei oświadczył, że potrzebne jest pilne spotkanie z udziałem prezydenta, przedstawicieli rządu oraz ugrupowań islamistycznych i opozycji, by uzgodnić działania w celu położenie kresu fali przemocy w kraju.

"Potrzebujemy natychmiastowego spotkania prezydenta, ministrów obrony i spraw wewnętrznych, salafitów i Frontu Ocalenia Narodowego, by podjąć pilne działania w celu powstrzymania przemocy i rozpoczęcia poważnego dialogu" - napisał ElBaradei na Twitterze.

Nie wiadomo na razie, co skłoniło Mohameda ElBaradei do zmiany stanowiska. Jeszcze w poniedziałek ten przywódca opozycji egipskiej odrzucił propozycje prezydenta Mohammeda Mursiego w sprawie rozpoczęcia dialogu. "Dopóki prezydent nie weźmie na siebie odpowiedzialności za najnowszy rozlew krwi i nie obieca utworzenia rządu ocalenia narodowego oraz powołania niezależnego gremium do wprowadzenia zmian w konstytucji, wszelki dialog jest tylko stratą czasu" - pisał ElBaradei.

Starcia i stan wyjątkowy

W niedzielę wieczorem po zajściach, w których zginęły dziesiątki ludzi, Mursi wprowadził stan wyjątkowy w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - Port Saidzie, Ismaili i Suezie. Jednocześnie ponowił ofertę rozmów z opozycją. W przemówieniu do narodu Mursi ostrzegał, że nie zawaha się użyć zdecydowanych środków, aby opanować sytuację w kraju i zapobiec rozlewowi krwi.

We wtorek naczelny dowódca sił zbrojnych Egiptu generał Abd el-Fatah es-Sisi, który jest również ministrem obrony, ostrzegł, że utrzymujący się konflikt może doprowadzić do rozpadu państwa, a ochrona Kanału Sueskiego jest jednym z głównych celów wysłania żołnierzy do położonych nad nim miast, gdzie wprowadzono stan wyjątkowy.

Pokłosie rewolucji

Wojsko przejęło władzę w Egipcie na początku 2011 roku w następstwie społecznej rewolty, która obaliła autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka. Ten przejściowy stan formalnie zakończył się w czerwcu 2012 roku, gdy na nowego prezydenta państwa został wybrany Mursi.

Rządy cywilne nie przyniosły jednak stabilizacji kraju, drążonego zarówno poważnym kryzysem gospodarczym, jak też politycznym konfliktem między wywodzącym się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mursim i jego zwolennikami a świecką opozycją.

>>>

Wreszcie rozsadny apel .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:54, 30 Sty 2013    Temat postu:

Niemcy: Mursi zapewnia, że Egipt będzie państwem prawa .

Prezydent Egiptu Mohammed Mursi podczas wizyty w Berlinie zapewnił, że jego celem jest budowa państwa prawa, które będzie "cywilne, a nie wojskowe czy teokratyczne". Zapowiedział odwołanie stanu wyjątkowego, gdy sytuacja się ustabilizuje.

Egipt będzie krajem, w którym dopuszczalne będą różne poglądy - powiedział Mursi po spotkaniu z niemiecką kanclerz Angelą Merkel.

Prezydent Egiptu bronił decyzji o ogłoszeniu stanu wyjątkowego w prowincjach nad Kanałem Sueskim jako decyzji mającej "położyć tamę napadom elementów przestępczych na mieszkańców tych terenów". Stan wyjątkowy zostanie natychmiast zniesiony, gdy przestanie być konieczny - zapewnił.

Mursi, pytany o możliwość powstania rządu z udziałem wszystkich partii, oświadczył, że jego kraj ma stabilny gabinet. Zapowiedział, że w ciągu kilku miesięcy odbędą się wybory do parlamentu, a nowy parlament wyłoni nowy rząd.

Merkel wezwała władze egipskie do przestrzegania praw człowieka. Dla jej rządu ważne jest, by władze w Kairze utrzymywały kontakt ze wszystkimi siłami politycznymi w kraju. Wskazała też na znaczenie swobód religijnych.

Pytany o wcześniejsze krytyczne wypowiedzi wobec Żydów, Mursi wyjaśnił, że nie ma nic przeciwko religii żydowskiej. Podkreślił, że jest wierzącym muzułmaninem. - Moja religia zobowiązuje mnie do wiary we wszystkich proroków i do okazywania szacunku wszystkim religiom, a także do przestrzegania prawa ludzi do wolności wyznania - powiedział.

Zagraniczne stacje telewizyjne w połowie stycznia informowały o wypowiedzi Mursiego sprzed ponad dwóch lat, w której określił syjonistów w Izraelu mianem krwiopijców, potomków małp i świń.

Mursi powiedział, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu i opacznie zrozumiane. Wyjaśnił, że miał na myśli praktyki religijne, które prowadzą do śmierci niewinnych cywilów.

Merkel zapowiedziała pomoc gospodarczą dla Egiptu, podkreślając, że stabilna gospodarka jest kluczem do dobrobytu egipskiego społeczeństwa. Po spotkaniu z Merkel, Mursi ma rozmawiać z niemieckim ministrem gospodarki Philippem Roeslerem. Niemcy należą do największych gospodarczych partnerów Egiptu. Egipt liczy na umorzenie przez Niemcy części długu wynoszącego obecnie 2,5 mld euro.

Pierwsza od objęcia w zeszłym roku urzędu wizyta Mursiego w Berlinie zaplanowana była początkowo na dwa dni, jednak ze względu na napiętą sytuację w Egipcie została skrócona do kilku godzin.

....

To oczywiste koniec bandytyzmu .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:32, 01 Lut 2013    Temat postu:

"WP": Pojednanie zwaśnionych obozów zapobiegnie anarchii w Egipcie

Zarówno islamskim władzom Egiptu, jak i świeckiej opozycji zależy na tym, by oddalić groźbę anarchii w kraju. Pytanie jednak, czy zwaśnione strony są w stanie odłożyć na bok spory, które przyczyniły się do obecnej sytuacji - pisze w piątek "Washington Post".

Demonstracje i przemoc w Egipcie w ostatnich dniach może i wyglądają jak powtórka ze społecznej rewolucji, która obaliła rządy Hosniego Mubaraka, jednak ich charakter jest zasadniczo inny - na ulice wychodzą nie zwykli obywatele domagający się upadku dyktatury, lecz "chuligani, młodzi gniewni, a także przedstawiciele dawnych sił bezpieczeństwa oraz brutalnej i skorumpowanej policji" - ocenia waszyngtoński dziennik.

Islamski prezydent Mohammed Mursi ma zdecydowanie większe poparcie społeczne niż jego poprzednik, ale on sam i Bractwo Muzułmańskie, z którego się wywodzi, przyczyniły się do kryzysu, stosując niektóre taktyki dawnego reżimu - pisze "WP". Wytyka przy tym, że prezydent wybrany w demokratycznych wyborach w czerwcu 2012 r. nazywał przedstawicieli opozycji przestępcami, próbował uciszać prasę i stosował autokratyczne praktyki, by forsować swoje inicjatywy.

Z kolei przywódcom opozycji, obejmującej zarówno środowiska świecko-liberalne, jak i zwolenników Mubaraka, amerykańska gazeta zarzuca, że nie chcą stosować się do demokratycznych zasad funkcjonowania państwa mimo woli społeczeństwa, zamanifestowanej w wyborach i referendum ws. konstytucji.

"Słabość i nieprzejednanie obu stron umocniły siły anarchistyczne w kraju, w tym policję niereformowaną od czasów Mubaraka, chuliganów i młodych bezrobotnych, którzy w zeszłym tygodniu dopuszczali się przemocy w Kairze i innych miastach - punktuje "WP".

Według gazety widać jednak pierwsze sygnały świadczące o tym, że rząd i opozycja uznają potrzebę pojednania. Lider opozycji Mohammed ElBaradei ogłosił, że jest otwarty na dialog z władzami, spotkał się z Bractwem Muzułmańskim i zadeklarował sprzeciw wobec aktów przemocy.

"Rząd jedności narodowej to cel wart starań, nawet jeśli jest to cel odległy. Najważniejsze jednak, by egipscy przywódcy porozumieli się co do przywrócenia porządku" - konkluduje "Washington Post".

>>>

Faktycznie czas przerwac obled .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:40, 02 Lut 2013    Temat postu:

Egipt: demonstranci obrzucili pałac prezydencki koktajlami Mołotowa

Antyrządowa demonstracja przed pałacem prezydenckim w Egipcie, fot. PAP/EPA

Demonstranci protestujący przeciw prezydentowi Egiptu, Mohammedowi Mursiemu, obrzucili koktajlami Mołotowa teren pałacu prezydenckiego. Policja rozproszyła ich, a administracja Mursiego ostrzegła, że policja będzie działać "z największą stanowczością".

Protesty przeciwko Mursiemu trwały w Kairze, Port Saidzie i Aleksandrii.

Wieczorem pod pałacem prezydenckim w stolicy Egiptu, kiedy tysiące pokojowych demonstrantów rozeszły się, młodzi ludzie wrzucili przez zewnętrzne ogrodzenie na teren kompleksu ponad 20 koktajli Mołotowa. Policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego. Dach jednego z budynków na terenie kompleksu prawdopodobnie zajął się ogniem - podaje Reuters.

Ochraniająca pałac Gwardia Republikańska potępiła atak i inne działania demonstrantów, którzy według niej próbowali szturmować jedną z bram kompleksu. Administracja prezydencka ostrzegła, że siły bezpieczeństwa będą działać "z największą stanowczością, by egzekwować prawo i ochraniać budynki publiczne".

Wcześniej trwały potyczki między demonstrantami a policją na placu Tahrir, gdzie młodzież rzucała kamieniami w policjantów, a ci odpowiadali gazem łzawiącym. Brak doniesień, by starcia spowodowały poważniejsze ofiary - pisze Reuters. Z kolei AFP podaje, że w okolicach placu Tahrir policja strzelała śrutem i co najmniej dwie osoby zostały ranne.

Plac Tahrir był dwa lata temu centrum protestów, które doprowadziły do obalenia poprzedniego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka.

Egipt zmaga się z falą gwałtownych niepokojów od 25 stycznia, kiedy rozpoczęły się demonstracje zwołane w drugą rocznicę obalenia Mubaraka. W protestach zginęło co najmniej 56 osób. 27 stycznia Mursi wprowadził stan wyjątkowy w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - Port Saidzie, Ismaili i Suezie.

Opozycja oskarża Mursiego o zdradzenie ideałów rewolucji i o to, że skoncentrował w swoich rękach zbyt wiele władzy. Agencja Associated Press określa obecne napięcia w Egipcie jako największy kryzys od upadku Mubaraka.

....

Brednie . Gdyby Mursi zdekoncentrowal wladze to by dopiero byl burdel . Nie ma mowy aby popsuc mechanizmy wladzy . Te protesty sa glupie i wielu z protestujacych to ludzie rezimu wiec ich zarzuty ze zdradzil sa smieszne . Trzeba oczywiscie pilnowac porzadku i moze byc chuliganstwa nie mowiac o mordach .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:44, 04 Lut 2013    Temat postu:

Egipska policja zakatowała na śmierć 28-letniego aktywistę?

Egipska partia opozycyjna twierdzi, że policja zakatowała na śmierć jednego z jej członków. Jeżeli doniesienia te się potwierdzą, będzie to kolejna ofiara brutalności policji tłumiącej antyrządowe wystąpienia w Egipcie - donosi agencja Associated Press.

28-letni aktywista Mohammed el-Gindy zmarł w szpitalu w Kairze. Według opozycji jego ciało nosiło ślady tortur - mężczyzna był rażony prądem, miał pęknięte żebra i ślady duszenia na szyi. Przyczyną zgonu były ciężkie obrażenia głowy.

El-Gindy zniknął 27 stycznia w czasie antyrządowych wystąpień na kairskim placu Tahrir. Podejrzenia natychmiast padły na policję, która brutalnie rozprawia się z manifestantami. Ministerstwo spraw wewnętrznych odmówiło komentarza w tej sprawie - pisze AP.

W piątek w starciach z siłami bezpieczeństwa zginął inny demonstrant, 20-letni Mohammed Saad. Teraz opozycja przygotowuje wspólny pogrzeb dla obu zabitych, który zapewne stanie się okazją do kolejnej manifestacji politycznej.

Od tygodnia Egipcjanie protestują przeciwko rządom wywodzącego się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mohameda Mursiego. Szacuje się, że w starciach zginęło co najmniej 60 osób.

W Egipcie wrze od początku 2011 roku, gdy w następstwie społecznej rewolty, która obaliła autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka, władzę objęło wojsko. Ten przejściowy stan formalnie zakończył się w czerwcu 2012 roku, gdy na nowego prezydenta państwa został wybrany Mursi.

Rządy cywilne nie przyniosły jednak stabilizacji kraju, drążonego zarówno poważnym kryzysem gospodarczym, jak też politycznym konfliktem między wywodzącym się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mursim i jego zwolennikami a świecką opozycją.

>>>>

Trzeba zbadac na ile to prawda !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:59, 04 Lut 2013    Temat postu:

Egipski Trybunał odmówił legalizacji rytualnego obrzezania kobiet

Egipski Trybunał Konstytucyjny odrzucił wniosek złożony przez grupę islamskich adwokatów, którzy wystąpili o ponowną legalizację rytualnego obrzezania kobiet. To rozpowszechniona w Egipcie praktyka, zakazana prawnie od 2007 r.

Przewodniczący Trybunału Maher el-Beheiry potwierdził w uzasadnieniu swego postanowienia decyzję egipskiego Ministerstwa Zdrowia, które uznało obrzezanie kobiet (całkowite lub częściowe wycięcie łechtaczki) zarówno w szpitalach publicznych, jak i prywatnych za przestępstwo - podaje oficjalna egipska agencja prasowa Mena.

Sprawa została najpierw rozpatrzona przed sąd administracyjny, który przekazał ją do Trybunału Konstytucyjnego, gdy adwokaci islamistów obstawali przy swoim stanowisku, że decyzja Ministerstwa Zdrowia jest "antykonstytucyjna i sprzeczna z szariatem (prawem islamskim) oraz z egipską tradycją".

Ocenia się, że 90% kobiet egipskich poddało się obrzezaniu rytualnemu, praktykowanemu powszechnie w rejonach wiejskich na południu kraju, chociaż odsetek ten w ostatnich latach stopniowo maleje wobec sprzeciwu młodych Egipcjanek.

Jednakże Egipskie Towarzystwo Ginekologiczne, wobec gorących debat parlamentarnych, w których ultrakonserwatywni wyznawcy islamu bronili owej praktyki, wyraziło w ubiegłym roku obawę, że może dojść do zniesienia zakazu tych zabiegów degradujących życie seksualne kobiet.

>>>>

Brawo ! Czas konczyc z potwornosciami . Nowy Egipt oznacza bardzij ludzki bardziej praworzadny !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:20, 06 Lut 2013    Temat postu:

Pierwsza od 33 lat wizyta prezydenta Iranu w Egipcie .

Pocałunkiem w policzek prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad powitał w Kairze egipskiego prezydenta Mohammeda Mursiego, rozpoczynając pierwszą od 33 lat wizytę irańskiego przywódcy w Egipcie, komentowaną jako zapowiedź zwrotu w stosunkach obu państw.

Podczas wstępnych rozmów obaj prezydenci dyskutowali nad sposobami rozwiązania kryzysu syryjskiego "bez interwencji wojskowej", nad sytuacją w regionie i sposobami umacniania stosunków dwustronnych.

Jak podkreślają media irańskie, taka wizyta nie byłaby możliwa w ciągu 30 lat reżimu prezydenta Hosniego Mubaraka, który zawarł porozumienie pokojowe z Izraelem i zacieśnił więzy Kairu z Zachodem. Kair i Teheran zerwały stosunki w 1979 roku, po zwycięstwie rewolucji irańskiej, kiedy rząd egipski udzielił na swym terytorium schronienia obalonemu szachowi Mohammedowi Rezie Pahlawiemu, i wskutek podpisania przez Egipt i Izrael w Camp David układu pokojowego.

Po zabójstwie Anwara As-Sadata jedna z ulic Teheranu nazwana została nazwiskiem Chalida Islambulego, jednego z zabójców egipskiego prezydenta

Mursi odwiedził Teheran 30 sierpnia ub.r., aby podczas szczytu Ruchu Państw Niezaangażowanych przekazać Ahmadineżadowi przewodnictwo tego ruchu.

Oficjalnym motywem rozpoczętej we wtorek wizyty prezydenta Iranu w Egicie jest rozpoczynający się w środę szczyt Organizacji Współpracy Islamskiej.

- Jeśli oba narody będą zjednoczone na obecnym etapie, zajmą wspólnie ważne miejsce na świecie, a nasz region i świat odniosą z tego korzyści - oświadczył Ahmadineżad po spotkaniu z imamem Ahmedem al-Tajebem, szefem prestiżowej sunnickiej instytucji, jaką jest meczet Al-Azahar.

Prezydent Iranu, stojący na czele największego państwa szyickiego, wyjaśnił, że w rozmowach z politykami egipskimi poruszał kwestie stosunków dwustronnych, i wyraził nadzieję, że jego wizyta w Kairze "rozpocznie cykl wzajemnych wizyt".

Rozmowa Ahmadineżada z al-Tajebem trwała ponad dwie godziny, po czym imam wydał komunikat przestrzegający Iran przed interweniowaniem w sprawy wewnętrzne monarchii sunnickich w Zatoce Perskiej, zwłaszcza Bahrajnu.

Przed wizytą w Kairze Ahmadineżad starał się złagodzić tarcia z innymi uczestnikami szczytu kairskiego, wskazując "wspólnego wroga - Izrael".

- Geopolityka w naszym regionie zmieni się, jeśli Iran i Egipt zdołają wypracować wspólne stanowisko wobec problemu palestyńskiego - powiedział w wywiadzie, którego udzielił w przeddzień wizyty w Kairze libańskiej telewizji. Wyraził też chęć odwiedzenia Strefy Gazy, gdzie rządy sprawuje islamski Hamas i do której mógłby dotrzeć jedynie przez jej południową granicę, kontrolowaną przez Egipt.

"Zmiana, do której dąży Ahmadineżad - skomentował jego wizytę w Kairze wtorkowy madrycki "El Pais" - może zagrozić stabilizacji Egiptu, który znajduje się w trudnej sytuacji ekonomicznej i który korzysta z pomocy USA dla swoich sił zbrojnych, a ostatnio dostał 6,5 miliona euro od Kataru i Arabii Saudyjskiej".

....

Calkowicie potepiamy haniebne kumanie sie z tymi zbrodniarzami . Wladze Egiptu bezczeszcza pamiec ofiar ktore zginely za wolnosci i gina w Syrii . HANBA!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:00, 07 Lut 2013    Temat postu:

Egipt: rząd potępił fatwę wzywającą do zabicia szefów opozycji

Premier egipskiego rządu Hiszam Mohammed Kandil potępił wydaną przez muzułmańskiego duchownego fatwę (dekret religijny) wzywającą do zabicia liderów opozycji. Władze rozważają postępowanie prawne przeciwko duchownemu, który wygłosił fatwę w religijnym programie telewizyjnym.

Jak podała państwowa agencja informacyjna, Kandil ostrzegł, że takie fatwy mogą prowadzić do "akcji wywrotowej i niepokojów" w kraju.

Na Facebooku premier napisał, że jego gabinet chce podjąć kroki prawne przeciwko "wszystkim tym, którzy wydają edykty lub fatwy wzywające do przemocy".

Dzień wcześniej Mohammed ElBaradei, liberalny polityk i najbardziej znacząca postać głównej opozycyjnej koalicji Frontu Ocalenia Narodowego, skrytykował milczenie rządu na temat wydanej fatwy. Jak poinformował przedstawiciel sił bezpieczeństwa, na którego powołuje się agencja AP, dom ElBaradeia jest pod obserwacją, żeby zapewnić mu ochronę.

Reuters donosi, że egipska policja rozmieściła swoje siły w pobliżu domów innych prominentnych, liberalnych przeciwników rządu.

Fatwy na liberałów

Ultrakonserwatywny duchowny Mahmud Szaaban, który wystąpił w religijnym programie telewizyjnym, powiedział, że kierownictwo Frontu "podpala Egipt, żeby zdobyć władzę i że Bóg wydał na nich karę śmierci w myśl islamskiego prawa szarijatu". Szaaban, oprócz ElBaradeia, fatwą obłożył też byłego kandydata na prezydenta Hamdina Sabahy. Nie jest jasne, kiedy duchowny wystąpił w telewizji.

Fatwa została potępiona przez Bractwo Muzułmańskie oraz najważniejszą religijną instytucję w kraju, uniwersytet muzułmański Al-Azhar.

Egipt zmaga się z falą gwałtownych niepokojów od 25 stycznia, kiedy rozpoczęły się demonstracje zwołane w drugą rocznicę obalenia prezydenta Hosniego Mubaraka. W protestach zginęło co najmniej 56 osób. 27 stycznia prezydent Mohammed Mursi wprowadził stan wyjątkowy w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - Port Saidzie, Ismaili i Suezie.

Opozycja oskarża Mursiego o zdradzenie ideałów rewolucji i o to, że skoncentrował w swoich rękach zbyt wiele władzy. Agencja Associated Press określa obecne napięcia w Egipcie jako największy kryzys od upadku Mubaraka.

....

Z takimi bydlakami trzeba ostro . To jest planowanie i podzeganie do morderstwa i za ta ma isc pod sad . Kazdy wzywajacy do mordowania o ile nie jest chory psychicznie musi isx pod sad !!! Nie ma mowy aby wolnosc zamienila sie w krwawy koszmar . Potepiamy zbrodnicza agresje . Dosc koniec z tym . Czas na policje i sady !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:47, 09 Lut 2013    Temat postu:

Kolejne demonstracje i starcia z policją w Egipcie

W kilku miastach Egiptu doszło do masowych protestów przeciwko rządom prezydenta Mohammeda Mursiego i fundamentalistom z rządzącego Bractwa Muzułmańskiego. Siły bezpieczeństwa użyły gazu łzawiącego wobec najbardziej agresywnych demonstrantów.

Protesty uliczne zorganizowano w geście buntu wobec wydanych przez muzułmańskich duchownych fatw (rodzaj dekretów) wzywających do zabicia liderów opozycji, mimo że rząd wydanie fatw potępił.

Niosąc egipskie flagi i podobizny zabitych uczestników poprzednich demonstracji, uczestnicy protestu przeszli przez ulice Kairu, Aleksandrii, niespokojnego Port Saidu nad Kanałem Sueskim i kilku miast w delcie Nilu, gdzie popularność Bractwa Muzułmańskiego gwałtownie spada.

W Kairze demonstranci zgromadzili się na placu Tahrir w centrum miasta i w okolicach pałacu prezydenckiego, gdzie, jak utrzymują świadkowie, zdołali wrzucić za bramę kilka koktajli Mołotowa.

W demonstracjach, do których doszło między 25 stycznia - drugą rocznicą powstania, które obaliło prezydenta Hosniego Mubaraka - a 4 lutego, zginęło co najmniej 59 osób.

Opozycja oskarża prezydenta Mursiego o zdradę ideałów rewolucji i o to, że skoncentrował w swoich rękach zbyt wiele władzy. Media określają obecne napięcia w Egipcie jako największy kryzys od upadku Mubaraka.

...

Znowu szalenstwo . I po co ? Po prostu jest okres przejsciowy i odreagowuja tysiaclecia braku demokracji . To minie .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:11, 09 Lut 2013    Temat postu:

Egipt: sąd nakazał czasową blokadę YouTube'a

Egipski sąd nakazał czasową blokadę serwisu internetowego YouTube w całym kraju. Wszystko przez głośny film "Niewinność muzułmanów", który w zeszłym roku doprowadził do zamieszek w świecie islamskim.

Nakręcony prawdopodobnie w Stanach Zjednoczonych niskobudżetowy film przedstawia proroka Mahometa jako oszusta i erotomana. We wrześniu, po tym, jak film pojawił się w internecie, doszło do gwałtownych manifestacji w wielu krajach muzułmańskich. Zginęło w nich ponad 30 osób.

Po zamieszkach administratorzy serwisu YouTube zablokowali dostęp do filmu w kilkunastu krajach, w tym w Egipcie. Mimo to, jeden z Egipcjan wniósł sprawę do sądu, bo uznał, że film powinien zostać całkowicie usunięty, a jego obecność w internecie stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa w kraju.

Egipski sąd zdecydował, że serwis YouTube ma zostać zablokowany na miesiąc. Nie wiadomo na razie, czy wyrok sądu zostanie wykonany. Egipt jest drugim po Pakistanie krajem w którym sąd zdecydował o blokadzie serwisu w związku z filmem "Niewinność muzułmanów".

Kilka dni temu sąd w Kairze podtrzymał wyrok śmierci dla siedmiu egipskich Koptów, oskarżony o współudział w produkcji filmu. Wyrok wydano pod nieobecność oskarżonych. Ich miejsce pobytu nie jest znane.

...

Oczywiscie wyrok smierci za film jest hanba Egiptu . To jest to samo co nawolywanie do mordowania opozycji . Odcinanie youtube jest takim idiotyzmem ze szok . To moze odetnijcie caly internet . Film ten jest nie tylko na youtube . I moze zamknac granice bo ktos moze go przewiezc . Totalny idiotyzm . Czlowiekiem musi kierowac ROZUM!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:29, 12 Lut 2013    Temat postu:

Egipt: starcia w stolicy w drugą rocznicę ustąpienia Mubaraka


Starcia między policją a demonstrantami, domagającymi się reform politycznych i społecznych, wybuchły w poniedziałek wieczorem przed pałacem prezydenckim w Kairze. Dziś przypada druga rocznica ustąpienia autorytarnego prezydenta Hosniego Mubaraka.

Policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego, by rozpędzić protestujących, którzy rzucali koktajle Mołotowa w kierunku siedziby prezydenta islamisty Mohammeda Mursiego.

Według źródeł policyjnych, na które powołuje się agencja EFE, dziesiątki osób odniosły obrażenia.

Wcześniej, na wezwanie grup opozycyjnych, kilkaset osób uczestniczyło w marszu na znajdujący się w zamożnej dzielnicy Heliopolis pałac prezydencki, przed którym w ostatnich miesiącach odbywały się największe demonstracje opozycji. "Rewolucja trwa" - głosiły transparenty niesione przez demonstrantów. Inni skierowali się na plac Tahrir, który w 2011 roku był centrum antyprezydenckich protestów.

W poniedziałek władze wzmocniły ochronę nie tylko wokół pałacu i placu Tahrir, ale też wokół ministerstwa spraw wewnętrznych oraz niektórych budynków publicznych. Manifestanci zablokowali na krótki czas jeden z mostów oraz zakłócili ruch metra w centrum miasta.

Celem poniedziałkowych protestów, do których wzywały organizacje i partie opozycyjne, było zaapelowanie do Mursiego, by zrealizował cele rewolucji, która umożliwiła mu dojście do władzy w czerwcu 2012 r. Prezydent wywodzi się z Bractwa Muzułmańskiego, które przez lata było zdelegalizowane.

Opozycja wśród głównych żądań wymienia: utworzenie nowego rządu jedności narodowej, dymisję prokuratora generalnego nominowanego przez Mursiego oraz wprowadzenie zmian w ustawie zasadniczej, która została zredagowana przez zdominowaną przez islamistów konstytuantę.

Gniew protestujących budzi też to, że nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności za śmierć dziesiątków manifestantów podczas starć z policją w ostatnich miesiącach. Tylko od drugiej rocznicy początku rewolucji, czyli od 25 stycznia br., podczas zamieszek zginęło ponad 60 osób.

"Koniec z rządami Bractwa" - wykrzykiwał tłum, idąc w kierunku placu Tahrir.

"Myśleliśmy, że Bractwo wprowadzi sprawiedliwość, ale nie zrobiło tego. Bogaci stali się jeszcze bogatsi, a biedni - jeszcze biedniejsi. I to ma być sprawiedliwość społeczna?" - żalił się agencji EFE Gamal Gafar.

Z sondażu opublikowanego w poniedziałek przez Centrum Al-Basira wynika, że 44 proc. ankietowanych nie zagłosowałoby ponownie na Mursiego. Mimo to 53 proc. badanych popiera decyzje obecnego szefa państwa.

Równo dwa lata temu setki tysięcy Egipcjan wyszły na ulice na wieść o rezygnacji Hosniego Mubaraka, który u władzy pozostawał przez 30 lat. Byli przekonani, że demokratyczne zmiany są na wyciągnięcie ręki - pisze AFP.

Dzisiaj frustrację wielu z nich wywołuje to, że dotychczas nie udało się osiągnąć głównych celów rewolucji - wolności i sprawiedliwości społecznej - dodaje agencja, wyjaśniając, że Egipt podzielony jest na islamistycznych zwolenników Mursiego i niejednolitą opozycję.

Kraj jest też pogrążony w głębokim kryzysie gospodarczym, spowodowanym przede wszystkich wycofywaniem się zagranicznych inwestorów i spadkiem liczby turystów.

...

Znowu szalenstwo .
Tymczasem nadchodzi ostatni papiez . Juz niedlugo Jezus wroci na ziemie na sad . Badzcie dobrzy dla siebie i nie ulegajcie diablu !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:37, 13 Lut 2013    Temat postu:

Egipt: strajkują policjanci, chcą ustąpienia szefa MSW

Tysiące egipskich policjantów i rekrutów strajkuje, domagając się ustąpienia ministra spraw wewnętrznych. Ich zdaniem jest on zbyt związany z rządzącymi krajem islamistami - poinformowały źródła w służbach bezpieczeństwa, na które powołuje się Reuters.

Do strajku doszło po fali starć między siłami bezpieczeństwa a antyrządowymi demonstrantami w stolicy i kilku innych miastach. Od 25 stycznia, kiedy przypadała druga rocznica wybuchu protestów, które doprowadziły do obalenia reżimu poprzedniego prezydenta Hosniego Mubaraka, do 4 lutego zginęło w nich co najmniej 59 osób.

Strajkujący, w większości rekruci, na których czele stoją też oficerowie, uważają, że minister spraw wewnętrznych Mohammed Ibrahim jest "w niewoli islamistycznego prezydenta" Mohammeda Mursiego - poinformował agencję Reutera generał pracujący w służbach bezpieczeństwa. Są oni też niezadowoleni z tego, że minister skierował państwowe siły bezpieczeństwa do ochrony siedziby Bractwa Muzułmańskiego, dominującej obecnie w Egipcie grupy politycznej. Chcą, aby stanowisko szefa MSW objął poprzedni minister Ahmed Gamal, którego uważają za bardziej neutralnego.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło, że część policjantów i żołnierzy podjęła strajk, i oświadczyło, iż nakazało oficerom wysłuchać ich żądań. Zdaniem ministerstwa powodem strajku jest to, iż oddziały prewencji policji są przekonane, że rząd zamierza zakazać demonstracji, co skutkowałoby wysłaniem ich przeciwko protestującym.

Jak pisze Reuters, policjanci uważają, że przez zmuszanie ich do konfrontacji z protestującymi podczas masowych demonstracji są wciągani w politykę.

We wtorek policjanci demonstrowali pod lokalnymi siedzibami sił porządkowych w 10 egipskich prowincjach, protestując przeciw wykorzystywaniu ich do prześladowań politycznych. Liczbę demonstrujących Associated Press określiła jako setki.

Według organizacji broniących praw człowieka za czasów Mubaraka funkcjonariusze sił bezpieczeństwa byli zamieszani m.in. w torturowanie aresztowanych. Reforma policji była jednym z żądań protestów z 2011 roku, które doprowadziły do obalenia poprzedniego prezydenta.

>>>>

Jednak sily bezpieczesnstwa maja chronic WSZYSTKICH takze siedziby partii . Przeciez tam sa mordowani ludzie ! Wojsko nie moze stac obok i nic nie robic . TO GRZECH !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 19:44, 26 Lut 2013    Temat postu:

Egipt: główny blok opozycji zapowiada bojkot wyborów

Główny blok egipskiej opozycji - Front Ocalenia Narodowego (FON) - oświadczył we wtorek w Kairze, że zbojkotuje wybory parlamentarne z powodu braku gwarancji wolnego i uczciwego głosowania. Powiadomił o tym rzecznik FON Sameh Aszur.

Aszur powiedział na konferencji prasowej po spotkaniu FON, że decyzja o bojkocie zapadła jednomyślnie. Objaśnił ją niespełnieniem przez władze wysuwanych pod ich adresem żądań, w tym utworzenia nowego rządu "w celu ocalenia kraju", a także brakiem gwarancji przejrzystości w wyborach.

Front Ocalenia Narodowego, który jednoczy głównie liberalne i lewicowe ugrupowania i partie, zbojkotuje także dialog, do którego nawoływał prezydent Egiptu Mohammed Mursi.

Wybory parlamentarne mają się rozpocząć 22 kwietnia. Są rozłożone na dwa miesiące, gdyż głosowanie ma się odbywać w czterech etapach.

Opozycja uważa, że przed wyborami należałoby rozładować kryzys polityczny, aby zapobiec pogrążaniu się kraju w chaosie, i w tym celu utworzyć "neutralny" rząd. Zdaniem opozycji Egipt jest zbyt podzielony, by wybory mogły się odbyć w atmosferze spokoju.

W czerwcu 2012 roku Trybunał Konstytucyjny w Egipcie orzekł, że przeprowadzone ponad pół roku wcześniej wybory parlamentarne były niezgodne z konstytucją, gdyż nie zapewniały równych szans kandydatom niezależnym. Zanegował jednocześnie legalność mandatów około jednej trzeciej deputowanych, reprezentujących w większości islamistyczne Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się również prezydent Mursi.

....

Sytuacja staje sie coraz bardziej dziwaczna . Pierwsze wolne wybory a oni nie beda kandydowac ??? Szalenstwo . To jak ma dzialac demokracja !?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:58, 02 Mar 2013    Temat postu:

Antyrządowe protesty w Egipcie, jedna osoba zginęła

Jedna osoba zginęła, a kilkadziesiąt zostało rannych w starciach podczas antyrządowych demonstracji na północy Egiptu w nocy z piątku na sobotę - poinformowało egipskie ministerstwo spraw wewnętrznych.

Jak podają media, Hossam Eldin Abdullah Abdelazim zmarł pod kołami policyjnego transportera opancerzonego podczas nocnych starć z policją przed siedzibą lokalnych władz w mieście Mansura, w prowincji Ad-Dakalija.

Do starć doszło podczas antyrządowej demonstracji, liczącej około 400 uczestników, w nocy z piątku na sobotę. Według egipskiego MSW protestujący wykrzykiwali antyrządowe hasła, a następnie zablokowali drogę dojazdową do siedziby władz i obrzucili budynek koktajlami Mołotowa.

Z kolei podczas sobotniej demonstracji w Port Saidzie, również na północy kraju, protestujący podpalili komisariat. Według samej policji tłum zaatakował policyjne pojazdy, którymi mieli być przetransportowani do sądy podejrzani o udział w zamieszkach. Podczas wynikłej bójki rannych zostało czterech przedstawicieli sił bezpieczeństwa i co najmniej dwóch demonstrantów.

Jak podała agencja dpa, do rozproszenia protestu policja użyła gazu łzawiącego i pałek.

W ostatnich dniach z dużym oburzeniem w Egipcie spotkały się doniesienia o znęcaniu się egipskich pacjentów nad niepełnoletnimi zatrzymanymi uczestnikami protestów.

....

Przypominam ze protestujacym nie wolno nic podpalac . To bandytyzm nie polityka . Nie ma zadnej tolerancji dla takich zachowan .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:03, 03 Mar 2013    Temat postu:

Egipt: 13 kwietnia ruszy powtórny proces Mubaraka

Egipski sąd apelacyjny wyznaczył na 13 kwietnia rozpoczęcie ponownego procesu byłego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka i jego współpracowników, pod zarzutem udziału w zabójstwie kilkuset demonstrantów - poinformowała egipska agencja MENA.

84-letni Mubarak przebywa w szpitalu wojskowym w Kairze. W styczniu kairski sąd przychylił się do jego apelacji i zgodził się na uchylenie wyroku oraz ponowny proces byłego szefa państwa, skazanego w czerwcu ubiegłego roku w pierwszej instancji na dożywocie za udział w zabójstwie demonstrantów w trakcie gwałtownego tłumienia protestów na początku 2011 roku.

13 kwietnia mają ponownie stanąć przed sądem pod zarzutem zabójstwa demonstrantów - poza Mubarakiem - jego minister spraw wewnętrznych Habib al-Adli i sześciu głównych doradców - podała MENA.

Adli w pierwszej instancji również został skazany na dożywocie. Natomiast sześciu dawnych funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa zostało uniewinnionych, co wywołało gwałtowne protesty opinii publicznej.

W niedzielę poinformowano też, że synowie Mubaraka, Gamal i Alaa, będą ponownie sądzeni pod zarzutami korupcyjnymi; w czerwcu 2012 roku zostali uniewinnieni.

W wyniku krwawej rozprawy z demonstrantami na początku 2011 roku zginęło w Egipcie ok. 850 osób. W lutym 2011 roku na fali tych wystąpień, które trwały 18 dni, Mubarak został zmuszony do ustąpienia po niemal 30 latach sprawowania władzy.

....

Znowu ? Ile razy jeszcze beda powtarzac ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:16, 09 Mar 2013    Temat postu:

Sąd utrzymał wyroki śmierci za zamieszki w Port Saidzie

Sąd w Kairze utrzymał wyroki śmierci dla 21 skazanych po zeszłorocznych zamieszkach po meczu piłkarskim w Port Saidzie na północy Egiptu. Pięć osób sąd skazał na kary dożywotniego więzienia. 28 osób zostało uniewinnionych.

Inni spośród łącznie 73 oskarżonych otrzymali krótsze wyroki więzienia.

Były zwierzchnik sił bezpieczeństwa w Port Saidzie gen. Esam Samek został skazany na 15 lat więzienia - podała telewizja Al-Dżazira.

1 lutego 2012 roku doszło w Port Saidzie do zamieszek po meczu piłkarskim między zespołami Al-Masry i Al-Ahly. Zginęły 74 osoby, przy czym wiele zostało zadeptanych na śmierć, a kilkaset osób zostało rannych. W kraju ogłoszono wówczas trzydniową żałobę; początkowo zawieszono, a później odwołano mistrzostwa Egiptu w piłce nożnej.

W styczniu sąd skazał 21 osób na kary śmierci, co doprowadziło do wybuchu nowych zamieszek, w których zginęło ponad 20 osób.

Położony u północnego wejścia do Kanału Sueskiego Port Said jest jednym z głównych ośrodków antyrządowych niepokojów, które nie przestają wstrząsać Egiptem od czasu obalenia dwa lata temu autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka. Co najmniej osiem osób, w tym trzech policjantów, zostało zabitych w Port Saidzie w tym tygodniu .

...

Coz moge powiedziec nie znam sprawy . Na ile to byla premedytacja na ile glupota . I czy to oni zabili ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:15, 09 Mar 2013    Temat postu:

Egipt: demonstracje w Port Saidzie po tym, jak sąd utrzymał wyroki śmierci za zamieszki po meczu

Sąd w Kairze utrzymał karę śmierci dla 21 uczestników zamieszek po meczu piłkarskim, w których w 2012 roku zginęło ponad 70 osób. Wydał też wyroki na 52 pozostałych oskarżonych. W protestach po ogłoszeniu decyzji zginęło co najmniej jedna osoba.

Demonstranci protestujący w Port Saidzie na północy Egiptu przeciwko decyzji sądu w Kairze próbowali zakłócić ruch na kanale Sueskim. Odcumowali motorówki wykorzystywane do zaopatrywania statków, mając najwyraźniej nadzieję, że łodzie podryfują w kierunku szlaku wodnego, jednego z najważniejszych na świecie, i zakłócą na nim ruch. Około 2 tys. ludzi zablokowało też promy samochodowe kursujące w poprzek kanału. Władze kanału zapewniły, że działanie manifestantów nie spowodowały żadnych utrudnień.

Z kolei w Kairze fani drużyny Al-Ahly podpalili siedzibę egipskiej federacji piłkarskiej, gdy ten sam sąd uniewinnił siedmiu z dziewięciu policjantów skazanych w związku z tymi wydarzeniami. Ogień podłożono też pod klubem policyjnym, jednak nie wiadomo, czy za pożar odpowiedzialni są również pseudokibice.

W starciach z policją, do jakich doszło w Kairze niedaleko placu Tahrir zginęła jedna osoba - poinformowały egipskie służby bezpieczeństwa. Według nich zmarła ona w karetce pogotowia, z powodu trudności z oddychaniem spowodowanych gazem łzawiącym, którego użyła policja.

1 lutego 2012 roku po meczu piłkarskim między zespołami Al-Masry z Port Saidu i Al-Ahly z Kairu doszło w Port Saidzie do zamieszek. Zginęły w nich 74 osoby przy czym wiele zostało zadeptanych na śmierć, a kilkaset osób zostało rannych. W związku z tymi wydarzeniami zarzuty usłyszało w sumie 73 oskarżonych. W styczniu sąd skazał 21 osób na kary śmierci, co doprowadziło do wybuchu nowych zamieszek.

W sobotę sąd utrzymał wyroki śmierci dla 21 skazanych. Spośród pozostałych 52 oskarżonych pięć osób sąd skazał na kary dożywotniego więzienia, 28 osób, w tym siedmiu policjantów zostało uniewinnionych. Pozostali oskarżeni usłyszeli krótsze wyroki więzienia. Był wśród nich były zwierzchnik sił bezpieczeństwa w Port Saidzie gen. Esam Samek, który został skazany na 15 lat więzienia.

Położony u północnego wejścia do Kanału Sueskiego Port Said jest jednym z głównych ośrodków antyrządowych niepokojów, które nie przestają wstrząsać Egiptem od czasu obalenia dwa lata temu autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka. Co najmniej osiem osób, w tym trzech policjantów, zostało zabitych w Port Saidzie w tym tygodniu.

....

No tak kibole .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:01, 31 Mar 2013    Temat postu:

Satyryk Bassam Jussef aresztowany za żarty z prezydenta Mohammeda Mursiego

Egipski prokurator generalny nakazał aresztowanie najbardziej znanego w kraju satyryka Bassama Jussefa z powodu żartów z prezydenta Mohammeda Mursiego i islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego, z którego ten ostatni się wywodzi.

Jussef prowadzi w prywatnej telewizji satelitarnej nadawany co tydzień w piątek w porze największej oglądalności program El-Brenameg (Pokaz). Znany jest ze swych imitacji głosu i gestów prezydenta.

- Prokurator generalny Talaat Ibrahim nakazał aresztowanie Bassama Jussefa pod zarzutem obrażania prezydenta Mursiego - poinformowało państwowe radio. Według egipskiej agencji MENA, satyrykowi zarzuca się również obrazę islamu.

Jussef potwierdził później te wiadomości na Twitterze i oświadczył, że sam uda się w niedzielę do prokuratury. - Ale będą godni uznania, jeśli sami wyślą samochód i oszczędzą mi podróży - dodał.

Egipska opozycja twierdzi, że w ponad dwa lata po obaleniu przez społeczną rewoltę autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka w kraju nadal nie ma pełnej demokracji, a jej rozwój Mursi i Bractwo Muzułmańskie coraz bardziej krępują.

Bractwo oskarża natomiast swych świeckich przeciwników o wzniecanie społecznych niepokojów w sytuacji, gdy nie mogą zdobyć władzy drogą wyborów. Wskazuje też, że nieustanne zamieszki blokują przezwyciężanie dotkliwego kryzysu gospodarczego.

W ubiegłym tygodniu dziesiątki osób zostały ranne, gdy tysiące zwolenników i przeciwników Bractwa starły się w pobliżu jego głównej siedziby w Kairze. Następstwem zajść było aresztowanie kilku działaczy opozycji.

..

Ohyda . Aresztowanie satyrykow to objaw najgorszych obyczajow typowych dla skrajnie oblesnych rezimow . W PRL np . przezyl to Szpot .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 20:58, 31 Mar 2013    Temat postu:

Egipt: za kaucją zwolniono z aresztu znanego satyryka

Znany i popularny w Egipcie satyryk Bassam Jussef, aresztowany pod zarzutem obrazy islamu i prezydenta Mohammeda Mursiego, został dzień później zwolniony za kaucją w wysokości 15 tys. funtów egipskich (1 700 euro) - podały źródła sądowe.

Jussef był przesłuchiwany w Prokuraturze Generalnej. Spędził tam około pięciu godzin.

Satyryk prowadzi w prywatnej telewizji satelitarnej nadawany co tydzień w piątek w porze największej oglądalności program El-Bernameg (Pokaz). Znany jest ze swych imitacji głosu i gestów prezydenta. Jedna z parodii Jussefa oburzyła islamskiego prawnika, który wniósł przeciwko niemu formalną skargę.

Satyryka aresztowano za obrazę islamu, prezydenta, a także za "rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji w celu zakłócenia porządku publicznego".

Eksperci zwracają uwagę, że sprawa Jussefa uwydatnia obawy o wolność mediów w Egipcie.

Egipska opozycja twierdzi, że w ponad dwa lata po obaleniu przez społeczną rewoltę autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka w kraju nadal nie ma pełnej demokracji, a jej rozwój coraz bardziej krępują zarówno Mursi, jak i islamistyczne Bractwo Muzułmańskie, z którego prezydent się wywodzi. Bractwo oskarża natomiast swych świeckich przeciwników o wzniecanie społecznych niepokojów w sytuacji, gdy nie mogą zdobyć władzy drogą wyborów. Wskazuje też, że nieustanne zamieszki blokują przezwyciężanie dotkliwego kryzysu gospodarczego.

W ubiegłym tygodniu dziesiątki osób zostały ranne, gdy tysiące zwolenników i przeciwników Bractwa starły się w pobliżu jego głównej siedziby w Kairze. Następstwem zajść było aresztowanie kilku działaczy opozycji.

...

A za co ta kaucja ? Coz to za zbrodnie popelnil !?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 16:27, 10 Kwi 2013    Temat postu:

Katar zapowiada kupno egipskich obligacji za 3 mld dolarów

Katar postanowił przyjść z dodatkową pomocą finansową Egiptowi, kupując obligacje tego kraju za 3 miliardy USD. Egipt przeżywa poważny kryzys gospodarczy, który sprawił, że jego rezerwy walutowe zmalały do 13,5 miliarda dolarów.

Plan ten ogłosił w środę premier Kataru szejk Hamad ibn Dżasim as-Sani. Szczegóły pomocy mają być omówione z Egiptem w najbliższych dniach.

Na wspólnej konferencji prasowej w Dausze z premierem Egiptu Hiszamem Mohammedem Kandilem szef rządu Kataru zapowiedział też zwiększenie latem dostaw gazu ziemnego do Egiptu.

Wcześniej Katar zapowiedział już, że zainwestuje w Egipcie do 18 miliardów USD w ciągu najbliższych pięciu lat. Od czasu, gdy w ubiegłym roku prezydentem Egiptu został wywodzący się z Bractwa Muzułmańskiego Mohammed Mursi, Katar przyznał już temu krajowi pożyczki i granty wysokości 5 miliardów USD.

Premier Egiptu potwierdził dodatkową katarską pomoc w formie zakupu egipskich obligacji, ale również nie podał szczegółów.

Egipt przeżywa poważny kryzys gospodarczy, który sprawił, że jego rezerwy walutowe zmalały do 13,5 miliarda dolarów, gdy przed obaleniem reżimu Hosniego Mubaraka w lutym 2011 roku wynosiły 36 miliardów. Przyczyną jest gwałtowny spadek wpływów z turystyki i brak wielkich niegdyś inwestycji zagranicznych. Rośnie natomiast deficyt budżetowy, który wynosi obecnie 10,9 proc. PKB, po przeznaczaniu przez rząd znacznych kwot na subwencjonowanie zakupu paliw.

Rząd prezydenta Mursiego prowadzi obecnie rozmowy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym w sprawie pożyczki w wysokości 4,8 miliarda dolarów.
....

Jeszcze sie wpakowali w subwencje do paliw . Mowilem sto razy ze gospodarka to podstawa . Nie mozna rozrzucac na prawo i lewo pieniedzy z budzetu . I trzeba uruchomic przedsiebiorczosc . Pidatki i przepisy musza byc proste i jasne a w TV musza byc programy edukacyjne o gospodarce . I potrzeba tez odpowiedniej polityki monetarnej .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 18:18, 12 Kwi 2013    Temat postu:

Przerażające dane w raporcie. Podczas rewolucji w Egipcie władza torturowała protestujących?

Egip­ska armia brała udział w tor­tu­ro­wa­niu i za­bi­ja­niu ludzi pod­czas re­wo­lu­cji z 2011 roku - wy­ni­ka z ra­por­tu opu­bli­ko­wa­ne­go przez "Gu­ar­dia­na". Jak po­da­je bbc.​co.​uk, do­ku­ment ten zo­stał prze­ka­za­ny do pre­zy­den­ta Mo­ham­me­da Mur­sie­go na po­cząt­ku roku.

Siły zbroj­ne Egip­tu de­kla­ro­wa­ły neu­tral­ność pod­czas re­wo­lu­cji sprzed dwóch lat. Mimo to w ra­por­cie miej­sco­wa po­li­cja jest oskar­żo­na o szcze­gól­ną bru­tal­ność. Jak po­da­je bbc.​co.​uk, setki osób zo­sta­ło wów­czas za­bi­tych pod­czas bru­tal­nych prób stłu­mie­nia po­wsta­nia.

Do­ku­ment, które wy­ciekł do pa­pie­ro­we­go wy­da­nia "Gu­ar­dia­na" wy­raź­nie wska­zu­je, że w 2011 roku prawa czło­wie­ka były no­to­rycz­nie ła­ma­ne.

W ra­por­cie przed­sta­wio­ne zo­sta­ły rów­nież do­wo­dy, które wska­zu­ją, że de­mon­stran­ci z placu Tah­rir byli za­trzy­my­wa­ni przez woj­sko i tor­tu­ro­wa­ni w po­bli­skim mu­zu­em, a do­pie­ro póź­niej prze­wo­że­ni do woj­sko­we­go wię­zie­nia.

"Gu­ar­dian" pod­kre­śla, że ra­port zo­stał przed­sta­wio­ny pre­zy­den­to­wi Mur­sie­mu, ale do­tych­czas nie zo­sta­ły opu­bli­ko­wa­ne.

25 stycz­nia 2011 r. Egip­cja­nie wy­szli na ulice, do­ma­ga­jąc się ustą­pie­nia szefa pań­stwa. Plac Tah­rir w cen­trum Kairu przez 18 dni wy­peł­nia­ły tłumy. Do­cho­dzi­ło do krwa­wych walk mię­dzy uczest­ni­ka­mi pro­te­stów a si­ła­mi bez­pie­czeń­stwa. W pro­te­stach, za­in­spi­ro­wa­nych oba­le­niem pre­zy­den­ta Tu­ne­zji Zina el-Abi­di­na Ben Alego, we­dług ofi­cjal­nych da­nych zgi­nę­ło 846 osób.

1 lu­te­go 2011 w Egip­cie do­szło do naj­licz­niej­szych wy­stą­pień od czasu wy­bu­chu pro­te­stów. W zor­ga­ni­zo­wa­nym w Ka­irze "Mar­szu Mi­lio­na" uczest­ni­czy­ło co naj­mniej mi­lion osób. W sumie w de­mon­stra­cjach w całym kraju brało na­to­miast udział nawet trzy mln osób. Prze­ciw­ni­cy pre­zy­den­ta Mu­ba­ra­ka przez całą noc byli obec­ni na Midan Tah­rir, roz­bi­ja­jąc wła­sne na­mio­ty.

3 sierp­nia przed ka­ir­skim sądem woj­sko­wym sta­nął Hosni Mu­ba­rak wraz z sy­na­mi, byłym szef MSW Ha­bi­bem el-Ad­lim oraz sze­ścio­ma wy­so­kich rangą funk­cjo­na­riu­szy po­li­cji. Mu­ba­rak na salę roz­praw zo­stał wnie­sio­ny na no­szach. Wszy­scy oskar­że­ni byli ubra­ni na biało i umiesz­cze­ni w me­ta­lo­wej klat­ce. 2 czerw­ca 2012 były pre­zy­dent zo­stał ska­za­ny na do­ży­wo­cie.

>>>>

Do dzis tam sa potwornosci .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90866
Przeczytał: 185 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:01, 13 Kwi 2013    Temat postu:

Ponowny proces Hosniego Mubaraka odroczony.

Sędzia, który miał prowadzić ponowny proces byłego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka, w sobotę przekazał sprawę do innego sądu. Postępowanie zostało odroczone. Sobota miała być pierwszym dniem ponownego procesu byłego szefa państwa, skazanego na dożywocie w 2012 r.

Przed sądem mieli też stanąć najbliżsi współpracownicy Mubaraka. Wszyscy są oskarżeni o udział w zabójstwie kilkuset demonstrantów podczas tłumienia antyprezydenckiej rewolty w 2011 roku.

Jednak sędzia Mustafa Hassan Abdullah ogłosił, że przekazał sprawę do kairskiego sądu apelacyjnego. Wyznaczy on nowy trybunał, przed którym będzie się toczył proces byłego prezydenta.

Sędzia wyjaśnił, że "nie czuł się komfortowo" z powodu oskarżeń niektórych adwokatów. Ich zdaniem Abdullah nie powinien brać udziału w procesie Mubaraka, gdyż prowadził sprawę związaną z rewoltą, która doprowadziła do ustąpienia byłego prezydenta.

Mubarak był w sali, gdy sędzia ogłaszał decyzję o przekazaniu sprawy do innego sądu. Były dyktator, który w maju skończy 85 lat, do sądu na obrzeżach egipskiej stolicy z kairskiego szpitala wojskowego przyleciał śmigłowcem. Państwowa telewizja pokazała zdjęcia ubranego w biały dres Mubaraka, którego na noszach wwieziono do sądu.

Były szef państwa pokazał się publicznie po raz pierwszy od czerwca 2012 roku, gdy został skazany w pierwszej instancji na dożywocie.

W styczniu bieżącego roku sąd przychylił się do apelacji Mubaraka i zgodził się na uchylenie wyroku dożywocia oraz ponowny proces. Powodem były m.in. słabe dowody przedstawione przez prokuraturę.

Mubarak miał być sądzony na terenie akademii policyjnej, która niegdyś nosiła jego imię.

Wokół budynku rozmieszczono 3 tys. policjantów i żołnierzy oraz 150 pojazdów opancerzonych - podał dziennik "Egypt Independent", powołując się na ministerstwo spraw wewnętrznych.

Przed sądem zgromadziły się dziesiątki zwolenników i przeciwników byłego prezydenta. Niektórzy przynieśli zdjęcia demonstrantów, którzy zginęli podczas protestów z początku 2011 roku.

Oprócz Mubaraka ponownie sądzony miał być też dawny minister spraw wewnętrznych Habib al-Adli i sześciu głównych doradców byłego prezydenta.

W ubiegłym roku Adli został skazany na karę dożywocia. Natomiast sześciu dawnych funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa zostało uniewinnionych, co wywołało gwałtowne protesty opinii publicznej. Prokuratorzy oskarżają Mubaraka o wydanie rozkazu Adliemu do użycia ostrej amunicji przeciwko protestującym, by stłumić demonstracje.

Ponownie sądzeni pod zarzutami korupcyjnymi mieli być również synowie Mubaraka, Gamal i Alaa, którzy w czerwcu 2012 roku zostali uniewinnieni.

W wyniku krwawej rozprawy z demonstrantami na początku 2011 roku zginęło w Egipcie ok. 850 osób. W lutym 2011 roku na fali tych wystąpień, które trwały 18 dni, Mubarak został zmuszony do ustąpienia po niemal 30 latach sprawowania władzy.

Pierwszy proces, który rozpoczął się w sierpniu 2011 roku, wzbudził wielkie zainteresowanie Egipcjan i świata arabskiego. Wówczas po raz pierwszy przed sądem stanął arabski przywódca, obalony w wyniku rewolty. Zdjęcia niegdyś nietykalnego Mubaraka w klatce i na noszach podnosiły obywateli na duchu - komentuje agencja AFP.

Jednak niestabilna sytuacja w Egipcie może położyć się cieniem na ponownym procesie. Wielu Egipcjan bardziej niż losem Mubaraka przejmuje się kryzysem polityczno-gospodarczym, w którym pogrążony jest kraj rządzony po raz pierwszy przez islamistę wywodzącego się z Bractwa Muzułmańskiego - dodaje AFP.

...

To juz tylko cyrk dla mas . Radzilem Mubarakowi Trybunal Miedzynarodowy . Aby uniknac takich parodii .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 18, 19, 20 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 19 z 34

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy