Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Wybuchła walka o wolność W Egipcie !!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 37, 38, 39 ... 66, 67, 68  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:36, 26 Sty 2013    Temat postu:

14 zabitych w zamieszkach w Port Saidzie

14 osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w sobotę w starciach w egipskim mieście Port Said. Doszło do nich po skazaniu w Kairze na śmierć 21 osób za udział w zamieszkach rok temu na stadionie po meczu piłkarskim.

Do zamieszek doszło dzień po krwawych starciach, jakie wybuchły przy okazji drugiej rocznicy protestów, które doprowadziły do obalenia autorytarnego prezydenta Hosniego Mubaraka. W starciach tych zginęło, według najnowszego bilansu, dziewięć osób, a ponad 530 zostało rannych.

Według oficjalnych źródeł w Port Saidzie zginęło 14 osób, w tym dwóch policjantów, a rannych zostało ponad 50 osób. Zamieszki rozpoczęły się, gdy krewni 21 osób skazanych w sobotę przez sąd w Kairze na śmierć - za udział 1 lutego 2012 roku w zamieszkach na stadionie w Port Saidzie - usiłowali opanować miejscowe więzienie i uwolnić skazanych.

Według świadków nieznane osoby otworzyły ogień w kierunku policji, która odpowiedziała gazem łzawiącym. Starcia przeniosły się na ulice w pobliżu więzienia. W mieście pojawiło się wojsko "w celu uspokojenia, stabilizacji i ochrony urządzeń publicznych - poinformował generał Ahmed Wasfi.

Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w komunikacie, że więzienie zostało ostrzelane z broni automatycznej.

1 lutego ubiegłego roku w Port Saidzie doszło do najkrwawszej tragedii w sportowej historii Egiptu.

Starcia wybuchły po zakończeniu spotkania między zespołami Al-Masry i Al-Ahly. Na boisko wkroczyli kibice obu drużyn i doszło do bitwy, której nie była w stanie zapobiec policja. W wyniku zamieszek zginęły 74 osoby, przy czym wiele zostało zadeptanych na śmierć, a kilkaset osób zostało rannych. W kraju ogłoszono wówczas trzydniową żałobę, początkowo zawieszono, a później odwołano mistrzostwa Egiptu w piłce nożnej.

Po tych zamieszkach w Kairze i Suezie odbywały się wielkie demonstracje, podczas których zarzucano siłom bezpieczeństwa opieszałość. Doszło do starć z policją, w których zginęło 16 osób.

W połowie marca ubiegłego roku prokuratura egipska postawiła zarzuty 73 osobom. Część z nich usłyszała zarzut zabójstwa, inne - niedopatrzenia. Wśród oskarżonych było dziewięciu funkcjonariuszy policji i dwóch nieletnich. Oskarżono m.in. zawieszonego po zamieszkach szefa policji w Port Saidzie generała Issama Samaka.

Wyroki na 52 pozostałe sądzone osoby mają być ogłoszone 9 marca br.

....

Tym razem to kibolstwo szaleje . Ale wyroki drastyczne byly .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:48, 26 Sty 2013    Temat postu:

Setki rannych po demonstracjach w Egipcie

Po krwawych starciach w Egipcie, w których zginęło co najmniej siedmiu ludzi a około 450 odniosło rany, w nocy na ulice Suezu wymaszerowało wojsko. Zamieszki wybuchły w drugą rocznicę historycznych protestów, które doprowadziły do obalenia prezydenta Hosniego Mubaraka.

Prezydent Egiptu Mohammed Mursi zaapelował do obywateli o odrzucenie przemocy. "Apeluję do wszystkich obywateli o przestrzeganie szlachetnych wartości rewolucji, by można było swobodnie i pokojowo wyrażać swe opinie, i odrzucenie przemocy w słowach i czynach" - oświadczył egipski przywódca w komunikacie nadanym za pośrednictwem internetowych portali Twitter i Facebook.

Jak podaje Al Arabija, ofiary śmiertelne to osoby, które brały udział w manifestacji w Suezie. Na ulice tego miasta, podobnie jak w kilku innych miastach, na ulice wyszły tysiące ludzi. Okoliczności zajść nie są na razie znane.

Najwięcej protestujących zebrało się jednak na placu Tahrir, który dwa lata temu był sercem protestów i epicentrum wydarzeń. Nad wieczorem manifestanci zablokowali wszystkie prowadzące do niego uliczki.

W ciągu dnia w Kairze trwały starcia między młodzieżą, rzucającą kamieniami, a policją. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, by powstrzymać protestujących, którzy chcieli dostać się do pałacu prezydenckiego.

W Ismailii setki protestujących wdarły się do siedziby władz prowincji. Wcześniej młodzież splądrowała biura Partii Wolności i Sprawiedliwości, politycznego ramienia Bractwa Muzułmańskiego.

W Aleksandrii protestujący sformowali ludzki łańcuch pod meczetem Qaed Ibrahim w centrum miasta. Pod siedzibą władz lokalnych demonstranci starli się z policją. Gaz łzawiący i czarny dym z opon, podpalonych przez manifestujących, wypełniły powietrze

Do protestów wezwali młodzieżowi aktywiści i laickie ugrupowania opozycyjne, chcąc wykorzystać demonstracje do wywarcia presji na prezydenta Mohammeda Mursiego i jego rządzące Bractwo Muzułmańskie.

Wielu świeckich i liberalnych Egipcjan oskarża prezydenta i Bractwo o próbę zmonopolizowania władzy. Jak zauważa Reuters, Mursi, który piastuje urząd prezydenta od pół roku, obarczany jest odpowiedzialnością za kryzys gospodarczy wywołany niestabilnością w kraju po 2011 roku.

Bractwo Muzułmańskie nie zwołało oficjalnie własnych wieców. Zdecydowało się uczcić rocznicę obalenia Mubaraka akcjami charytatywnymi.

....

Potepiamy bandytyzm . Taka opozycja jest ohydna . Niszczenie biur partii na ktore placa skladki ludzie to grzech . Chcecie wladzy wygrajcie wybory . Nikomu nie wolno zdobywac wladzy terrorem . To juz sie skonczylo ! Precz z tymi ktorzy to organizuja . Zadamy opozycji NA POZIOMIE !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:19, 26 Sty 2013    Temat postu:

22 zabitych w zamieszkach w Port Saidzie

Do 22 wzrosła liczba zabitych w starciach, do których doszło w sobotę w egipskim mieście Port Said, po tym gdy sąd w Kairze skazał na śmierć 21 osób za udział rok temu w zamieszkach po meczu piłkarskim. Rannych jest ponad 200 osób.

Protesty w Port Saidzie rozpoczęły się, gdy krewni 21 skazanych przez sąd w Kairze za udział w wydarzeniach z 1 lutego 2012 roku usiłowali opanować miejscowe więzienie i uwolnić skazanych.

Według świadków nieznane osoby otworzyły ogień w kierunku policji, która odpowiedziała gazem łzawiącym. Wśród zabitych jest co najmniej dwóch policjantów. Starcia przeniosły się na ulice w pobliżu więzienia. W mieście pojawiło się wojsko "w celu uspokojenia, stabilizacji i ochrony własności publicznej" - poinformował generał Ahmed Wasfi.

Ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało w komunikacie, że więzienie zostało ostrzelane z broni automatycznej.

1 lutego ubiegłego roku w Port Saidzie doszło do najkrwawszej tragedii w sportowej historii Egiptu. Starcia wybuchły po zakończeniu spotkania między zespołami Al-Masry i Al-Ahly. Na boisko wkroczyli kibice obu drużyn i doszło do bitwy, której nie była w stanie zapobiec policja. W wyniku zamieszek zginęły 74 osoby, przy czym wiele zostało zadeptanych na śmierć, a kilkaset osób zostało rannych. W kraju ogłoszono wówczas trzydniową żałobę; początkowo zawieszono, a później odwołano mistrzostwa Egiptu w piłce nożnej.

Po tych zamieszkach w Kairze i Suezie odbywały się wielkie demonstracje, podczas których zarzucano siłom bezpieczeństwa opieszałość. Doszło do starć z policją, w których zginęło 16 osób.

W połowie marca ubiegłego roku prokuratura egipska postawiła zarzuty 73 osobom. Część z nich usłyszała zarzut zabójstwa, inne - niedopatrzenia. Wśród oskarżonych było dziewięciu funkcjonariuszy policji i dwóch nieletnich. Oskarżono m.in. zawieszonego po zamieszkach szefa policji w Port Saidzie generała Issama Samaka.

Wyroki na 52 pozostałe sądzone osoby mają być ogłoszone 9 marca br.

Do sobotnich zamieszek w Port Saidzie doszło dzień po krwawych starciach, które wybuchły w związku z drugą rocznicą protestów, które doprowadziły do obalenia autorytarnego prezydenta Hosniego Mubaraka. W starciach tych zginęło, według najnowszego bilansu, dziewięć osób, a ponad 530 zostało rannych.

....

Niestety koszmar i dzikie obyczaje . Trzeba wychowywac lud do wolnosci aby nie zachowywal sie jak zbuntowani niewolnicy ktorzy niszcza wszystko a pozniej umieraja z glodu bo nie ma co jesc .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:58, 27 Sty 2013    Temat postu:

Egipt: kolejne ofiary starć w Port Said

Co najmniej trzy osoby zginęły, a setki odniosły obrażenia w niedzie­lę podczas demonstracji towarzy­szących pogrzebom 33 ofiar zamie­szek, do których doszło w sobotę w Port Saidzie na północy Egiptu.

Również w niedzielę egipska policja użyła gazu łzawiącego przeciwko uczestnikom antyrządowej demon­stracji w Kairze, którzy rzucali w funkcjonariuszy kamieniami.

To czwarty dzień starć ulicznych w Egipcie, w których zginęło dotych­czas co najmniej 45 osób. Prezy­dent kraju Mohammed Mursi zapo­wiedział, że w niedzielę wieczorem wygłosi przemówienie do narodu. Jego przeciwnicy wzywają do kolej­nych protestów w poniedziałek.

Według służb bezpieczeństwa w najpoważniejszych zamieszkach, do których doszło w sobotę w Port Saidzie, zginęły 33 osoby. Niepoko­je wybuchły tam po skazaniu na karę śmierci 21 uczestników zajść po meczu piłkarskim w lutym 2012 roku, kiedy w mieście tym zginęły 74 osoby.

W niedzielę tysiące ludzi uczestni­czyły w Port Saidzie w pogrzebach osób, które zginęły w sobotnich za­mieszkach. Według świadków w mieście słychać było strzały i sygna­ły karetek pogotowia. Doszło do starć z policją.

Według przedstawicieli służb me­dycznych w niedzielę w mieście od ran postrzałowych zginęły trzy osoby, w tym 18-latek, a rannych zostało 17 osób. Ponad 416 osób wymagało opieki medycznej z po­wodu wdychania gazu łzawiącego.

Od czwartku z okazji rocznicy oba­lenia prezydenta Hosniego Mubara­ka na ulice egipskich wyszli prze­ciwnicy obecnego rządu, którzy oskarżają prezydenta Mohammeda Mursiego og zdradę demokratycz­nych ideałów rewolucji z 2011 roku. W niedzielę demonstranci wciąż protestowali na placu Tahrir w Kairze, który stał się symbolem egipskich przemian.

Na moście w pobliżu placu młodzi uczestnicy protestu rzucali w poli­cję kamieniami. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, by ode­pchnąć ich w stronę placu.

W niedzielę zamknięte były amba­sady USA i W. Brytanii znajdujące się w pobliżu placu.

Po trwających od czwartku za­mieszkach Rada Obrony Narodo­wej, na której czele stoi prezydent Mursi, potępiła w sobotę przemoc, do jakiej doszło na ulicach egip­skich miast, i wezwała do szerokie­go dialogu narodowego, by rozwią­zać różnice polityczne.

Minister ds. mediów Metwali Salah Abd el-Maksud oświadczył po posie­dzeniu Rady, że władze rozważają wprowadzenie w regionach, w któ­rych doszło do niepokojów, stanu wyjątkowego lub godziny policyj­nej.

...

Bilans szalenstwa . I po co ? Co to dalo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:23, 28 Sty 2013    Temat postu:

Egipt: opozycja odrzuca prezydenckie zaproszenie do dialogu

Przywódca egipskiej opozycji Mohamed ElBaradei odrzucił propozycje prezydenta Mohammeda Mursiego w sprawie rozpoczęcia dialogu.

"Dopóki prezydent nie weźmie na siebie odpowiedzialności na najnowszy rozlew krwi i nie obieca utworzenia rządu ocalenia narodowego oraz powołania niezależnego gremium do wprowadzenia zmian w konstytucji, wszelki dialog jest tylko stratą czasu" - napisał ElBaradei na Twitterze.

W niedzielę wieczorem po zajściach, w których zginęły dziesiątki ludzi, Mursi wprowadził na 30 dni stan wyjątkowy w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - Port Saidzie, Ismaili i Suezie. Jednocześnie ponowił ofertę rozmów z opozycją.

W przemówieniu do narodu Mursi ostrzegał, że nie zawaha się użyć zdecydowanych środków, aby opanować sytuację w kraju i zapobiec rozlewowi krwi. Zapewniał jednocześnie, że nie oznacza to, iż kraj cofa się do epoki autorytaryzmu i wezwał przywódców opozycji do podjęcia już w poniedziałek dialogu narodowego.

Według komunikatu biura prezydenta do pałacu prezydenckiego w Kairze zostali zaproszeni m.in. trzej liderzy głównej koalicji opozycyjnej, Frontu Ocalenia Narodowego: Mohammed ElBaradei, Amr Musa oraz Hamdin Sabahi.

Sabahi zażądał od rządzących w Egipcie islamistów położenia kresu przemocy i poszanowania woli narodu. Wyraził przekonanie, że podstawą poważnego dialogu narodowego powinny być polityczne propozycje rozwiązań, a nie rygorystyczne środki bezpieczeństwa.

Do najpoważniejszych zamieszek doszło w ciągu weekendu w mieście Port Said, gdzie zginęło ponad 40 ludzi. Przyczyną wybuchu zamieszek było skazanie na kary śmierci 21 uczestników zajść po meczu piłkarskim w lutym 2012 roku, kiedy w mieście tym zginęły 74 osoby.

Co najmniej 11 innych osób zginęło w piątek w innych miastach Egiptu w czasie demonstracji w związku z drugą rocznicą ludowej rewolucji, która obaliła prezydenta Hosniego Mubaraka. Demonstranci oskarżają Mursiego o zdradę ideałów rewolucji i protestują przeciwko popierającemu go fundamentalistycznemu Bractwu Muzułmańskiemu, które stało się dominującą siłą polityczną od obalenia Mubaraka.

....

Opozycja oszalala . Mozna byc przeciw Mursjemu ale nie moze to byc chamska agresja i obrazanie . Gdyby zlikwidowal demokracje falszowal wybory . Ale nic takiego nie robi . Zatem trzeba elementarnego szacunku . Nie wolno podwazac praworzadnosci bo kraj stoczy sie w pieklo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:39, 28 Sty 2013    Temat postu:

Prezydent Egiptu wprowadził stan wyjątkowy w trzech prowincjach

Prezydent Egiptu Mohammed Mursi ogłosił stan wyjątkowy, mający obowiązywać przez 30 dni w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim, które w ostatnich dniach znalazły się w centrum gwałtownych zamieszek. Zginęło w nich ponad 50 ludzi.

Stan wyjątkowy w tych trzech północnych prowincjach - Port Saidzie, Ismaili i Suezie - obowiązuje od północy w niedzielę. Przez 30 dni ma również obowiązywać godzina policyjna - od godz. 21 do 6 czasu lokalnego.

Mursi wygłosił wieczorem w niedzielę utrzymane w ostrym tonie przemówienie do narodu. Oświadczył, że nie zawaha się użyć nawet bardziej zdecydowanych kroków, aby opanować sytuację w kraju i zapobiec rozlewowi krwi. Zapewnił jednocześnie Egipcjan, że nie oznacza to, że kraj cofa się do epoki autorytaryzmu. - Nie ma odwrotu od wolności, demokracji i supremacji prawa - mówił.

Mursi wezwał też przywódców opozycji do podjęcia dialogu narodowego w poniedziałek. Według komunikatu biura prezydenta do pałacu prezydenckiego w Kairze zostali zaproszeni m.in. trzej liderzy głównej koalicji opozycyjnej, Frontu Ocalenia Narodowego: Mohammed ElBaradei, Amr Musa oraz Hamdin Sabahi.

Rzecznik Frontu, cytowany przez agencję Reutera, powiedział, że ze zrozumieniem przyjął wprowadzone przez Mursiego nadzwyczajne kroki w celu przywrócenia bezpieczeństwa. Zwrócił się także o więcej informacji na temat zaproszenia do dialogu.

- Oczywiście sądzimy, że prezydent nie zauważa rzeczywistego problemu, jakim jest prowadzona przez niego samego polityka - ocenił Chaled Dawood. Rzecznik dodał jednak, że stan wyjątkowy "jest właściwym posunięciem, biorąc pod uwagę, że dochodzi do przestępstw i aktów bandytyzmu".

Krótko po ogłoszeniu przez Mursiego stanu wyjątkowego w Ismaili doszło do antyprezydenckich wystąpień. Ok. 200 ludzi przemaszerowało ulicami, skandując: "Precz z Mursim, precz ze stanem wyjątkowym".

Do najpoważniejszych zamieszek doszło w ciągu weekendu w mieście Port Said, gdzie w starciach, które wybuchły w sobotę, zginęło ponad 40 ludzi. Przyczyną wybuchu zamieszek było skazanie na kary śmierci 21 uczestników zajść po meczu piłkarskim w lutym 2012 roku, kiedy w mieście tym zginęły 74 osoby.

Agencja AFP pisze, że krewni skazanych próbowali zdobyć więzienie, w którym są oni przetrzymywani w Port Saidzie. Mieszkańcy zaatakowali także dwa posterunki policji.

W niedzielę w czasie demonstracji towarzyszących pogrzebom ofiar sobotnich zamieszek w tym mieście zastrzelonych zostało siedem osób, a setki zostały ranne.

Co najmniej 11 innych osób zginęło w piątek w innych miastach Egiptu w czasie demonstracji w związku z drugą rocznicą ludowej rewolucji, która obaliła prezydenta Hosniego Mubaraka. Demonstranci oskarżają Mursiego o zdradę ideałów rewolucji i protestują przeciwko popierającemu go fundamentalistycznemu Bractwu Muzułmańskiemu, które stało się dominującą siłą polityczną od obalenia Mubaraka.

Także w niedzielę w Kairze policjanci użyli gazu łzawiącego wobec dziesiątków demonstrantów, obrzucających ich kamieniami i koktajlami Mołotowa; był to czwarty dzień protestów przeciwko - jak to określono - zagrabieniu władzy przez islamistów. Również w Ismaili policja użyła w ciągu dnia gazu łzawiącego, gdy tłum zaatakował posterunek policji - podali świadkowie i przedstawiciele służb bezpieczeństwa.

Przeciwnicy Mursiego wezwali do kolejnych demonstracji w poniedziałek.

To drugi kryzys polityczny w Egipcie od listopada 2012 roku, kiedy Mursi wydał dekrety zwiększające jego kompetencje.

....

Rzeczywiscie nastapilo szalenstwo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:03, 29 Sty 2013    Temat postu:

Egipt: dowódca armii ostrzega przed rozpadem państwa

Naczelny dowódca sił zbrojnych Egiptu ostrzegł, że utrzymujący się konflikt może doprowadzić do rozpadu państwa, a ochrona Kanału Sueskiego jest jednym z głównych celów wysłania żołnierzy do położonych nad nim miast, gdzie wprowadzono stan wyjątkowy.

Generał Abd el-Fatah es-Sisi, który jest również ministrem obrony, wypowiedział się na ten temat na Facebooku na oficjalnej stronie rzecznika armii.

W nocy z poniedziałku na wtorek demonstranci zlekceważyli obowiązującą w prowincjach nad Kanałem Sueskim godzinę policyjną, atakując posterunki policji w trzech największych tamtejszych miastach - Port Saidzie, Ismaili i Suezie. Prezydent Egiptu Mohammed Mursi zarządził stan wyjątkowy, by uśmierzyć trwające od kilku dni zamieszki, w których zginęło co najmniej 52 ludzi.

Obecne wyzwania ekonomiczne, polityczne i społeczne stanowią "realne zagrożenie dla bezpieczeństwa Egiptu i jedności państwa egipskiego", a siły zbrojne pozostaną "trwałym i jednolitym blokiem", o który opiera się państwo - napisał generał Sisi. Jak zaznaczył, armia należy do wszystkich Egipcjan niezależnie od ich wyznania lub sympatii politycznych.

Armia chroni Kanał

"Kontynuowanie walki różnych sił politycznych o kierowanie sprawami państwa może doprowadzić do rozpadu państwa. Rozmieszczenie wojsk w prowincjach Port Said i Suez ma na celu ochronę życiowo ważnych strategicznych interesów państwa, których priorytetem jest życiowo ważny Kanał Sueski" - dodał egipski generał. Podkreślił jednocześnie, że armia nie dopuści, by eksploatacja Kanału doznała jakiegokolwiek uszczerbku.
Wojsko przejęło władzę w Egipcie na początku 2011 roku w następstwie społecznej rewolty, która obaliła autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka. Ten przejściowy stan formalnie zakończył się w czerwcu 2012 roku, gdy na nowego prezydenta państwa został wybrany Mursi.

Rządy cywilne nie przyniosły jednak stabilizacji kraju, drążonego zarówno poważnym kryzysem gospodarczym, jak też politycznym konfliktem między wywodzącym się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mursim i jego zwolennikami a świecką opozycją.

...

Tak nie mozna szalec .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 21:43, 29 Sty 2013    Temat postu:

W Egipcie kolejne ofiary starć demonstrantów z policją

Dwie kolejne osoby zginęły w poniedziałkowy wieczór w Egipcie w czasie starć policji ze zwolennikami opozycji, którzy demonstrują od pięciu dni - wbrew wprowadzonemu na wschodzie kraju stanowi wyjątkowemu.

Nowe nocne protesty odbyły się w Port Saidzie, Ismailii i Suezie. Demonstrował także Kair. Główna koalicja ugrupowań opozycyjnych odrzuciła wcześniej zaproszenie prezydenta Mohammeda Mursiego do dialogu narodowego.

Dwie kolejne ofiary to młody mężczyzna, który zginął od kul w Port Saidzie oraz człowiek postrzelony w stolicy śrutówką.

- Ludzie z MSW i milicje Bractwa Muzułmańskiego strzelają śrutem z dachów budynków publicznych - relacjonował świadek zajść na placu Tahrir w Kairze. Według jego relacji, co najmniej 11 policjantów i żołnierzy zostało rannych a demonstranci podpalili furgonetkę służb bezpieczeństwa.

Szacuje się, że od czwartku w czasie gwałtownych protestów w całym kraju zginęło 50-60 osób. Do najpoważniejszych zamieszek doszło w ciągu weekendu w Port Saidzie, gdzie w starciach, które wybuchły w sobotę, zginęło ponad 40 ludzi. Przyczyną niepokojów było skazanie na karę śmierci 21 uczestników zajść po meczu piłkarskim z lutego 2012 roku, kiedy w mieście zginęły 74 osoby.

W niedzielę prezydent Egiptu wprowadził stan wyjątkowy, który ma obowiązywać przez 30 dni w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - terenach, które w ostatnich dniach były centrum gwałtownych zamieszek. Prezydent oświadczył, że nie zawaha się użyć nawet bardziej zdecydowanych kroków, aby opanować sytuację w kraju i zapobiec rozlewowi krwi.

....

Niestety koszmar .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:01, 30 Sty 2013    Temat postu:

Egipt: przywódca opozycji wzywa do spotkania z władzami

Opozycyjny polityk egipski Mohamed ElBaradei oświadczył, że potrzebne jest pilne spotkanie z udziałem prezydenta, przedstawicieli rządu oraz ugrupowań islamistycznych i opozycji, by uzgodnić działania w celu położenie kresu fali przemocy w kraju.

"Potrzebujemy natychmiastowego spotkania prezydenta, ministrów obrony i spraw wewnętrznych, salafitów i Frontu Ocalenia Narodowego, by podjąć pilne działania w celu powstrzymania przemocy i rozpoczęcia poważnego dialogu" - napisał ElBaradei na Twitterze.

Nie wiadomo na razie, co skłoniło Mohameda ElBaradei do zmiany stanowiska. Jeszcze w poniedziałek ten przywódca opozycji egipskiej odrzucił propozycje prezydenta Mohammeda Mursiego w sprawie rozpoczęcia dialogu. "Dopóki prezydent nie weźmie na siebie odpowiedzialności za najnowszy rozlew krwi i nie obieca utworzenia rządu ocalenia narodowego oraz powołania niezależnego gremium do wprowadzenia zmian w konstytucji, wszelki dialog jest tylko stratą czasu" - pisał ElBaradei.

Starcia i stan wyjątkowy

W niedzielę wieczorem po zajściach, w których zginęły dziesiątki ludzi, Mursi wprowadził stan wyjątkowy w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - Port Saidzie, Ismaili i Suezie. Jednocześnie ponowił ofertę rozmów z opozycją. W przemówieniu do narodu Mursi ostrzegał, że nie zawaha się użyć zdecydowanych środków, aby opanować sytuację w kraju i zapobiec rozlewowi krwi.

We wtorek naczelny dowódca sił zbrojnych Egiptu generał Abd el-Fatah es-Sisi, który jest również ministrem obrony, ostrzegł, że utrzymujący się konflikt może doprowadzić do rozpadu państwa, a ochrona Kanału Sueskiego jest jednym z głównych celów wysłania żołnierzy do położonych nad nim miast, gdzie wprowadzono stan wyjątkowy.

Pokłosie rewolucji

Wojsko przejęło władzę w Egipcie na początku 2011 roku w następstwie społecznej rewolty, która obaliła autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka. Ten przejściowy stan formalnie zakończył się w czerwcu 2012 roku, gdy na nowego prezydenta państwa został wybrany Mursi.

Rządy cywilne nie przyniosły jednak stabilizacji kraju, drążonego zarówno poważnym kryzysem gospodarczym, jak też politycznym konfliktem między wywodzącym się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mursim i jego zwolennikami a świecką opozycją.

>>>

Wreszcie rozsadny apel .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:54, 30 Sty 2013    Temat postu:

Niemcy: Mursi zapewnia, że Egipt będzie państwem prawa .

Prezydent Egiptu Mohammed Mursi podczas wizyty w Berlinie zapewnił, że jego celem jest budowa państwa prawa, które będzie "cywilne, a nie wojskowe czy teokratyczne". Zapowiedział odwołanie stanu wyjątkowego, gdy sytuacja się ustabilizuje.

Egipt będzie krajem, w którym dopuszczalne będą różne poglądy - powiedział Mursi po spotkaniu z niemiecką kanclerz Angelą Merkel.

Prezydent Egiptu bronił decyzji o ogłoszeniu stanu wyjątkowego w prowincjach nad Kanałem Sueskim jako decyzji mającej "położyć tamę napadom elementów przestępczych na mieszkańców tych terenów". Stan wyjątkowy zostanie natychmiast zniesiony, gdy przestanie być konieczny - zapewnił.

Mursi, pytany o możliwość powstania rządu z udziałem wszystkich partii, oświadczył, że jego kraj ma stabilny gabinet. Zapowiedział, że w ciągu kilku miesięcy odbędą się wybory do parlamentu, a nowy parlament wyłoni nowy rząd.

Merkel wezwała władze egipskie do przestrzegania praw człowieka. Dla jej rządu ważne jest, by władze w Kairze utrzymywały kontakt ze wszystkimi siłami politycznymi w kraju. Wskazała też na znaczenie swobód religijnych.

Pytany o wcześniejsze krytyczne wypowiedzi wobec Żydów, Mursi wyjaśnił, że nie ma nic przeciwko religii żydowskiej. Podkreślił, że jest wierzącym muzułmaninem. - Moja religia zobowiązuje mnie do wiary we wszystkich proroków i do okazywania szacunku wszystkim religiom, a także do przestrzegania prawa ludzi do wolności wyznania - powiedział.

Zagraniczne stacje telewizyjne w połowie stycznia informowały o wypowiedzi Mursiego sprzed ponad dwóch lat, w której określił syjonistów w Izraelu mianem krwiopijców, potomków małp i świń.

Mursi powiedział, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu i opacznie zrozumiane. Wyjaśnił, że miał na myśli praktyki religijne, które prowadzą do śmierci niewinnych cywilów.

Merkel zapowiedziała pomoc gospodarczą dla Egiptu, podkreślając, że stabilna gospodarka jest kluczem do dobrobytu egipskiego społeczeństwa. Po spotkaniu z Merkel, Mursi ma rozmawiać z niemieckim ministrem gospodarki Philippem Roeslerem. Niemcy należą do największych gospodarczych partnerów Egiptu. Egipt liczy na umorzenie przez Niemcy części długu wynoszącego obecnie 2,5 mld euro.

Pierwsza od objęcia w zeszłym roku urzędu wizyta Mursiego w Berlinie zaplanowana była początkowo na dwa dni, jednak ze względu na napiętą sytuację w Egipcie została skrócona do kilku godzin.

....

To oczywiste koniec bandytyzmu .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:32, 01 Lut 2013    Temat postu:

"WP": Pojednanie zwaśnionych obozów zapobiegnie anarchii w Egipcie

Zarówno islamskim władzom Egiptu, jak i świeckiej opozycji zależy na tym, by oddalić groźbę anarchii w kraju. Pytanie jednak, czy zwaśnione strony są w stanie odłożyć na bok spory, które przyczyniły się do obecnej sytuacji - pisze w piątek "Washington Post".

Demonstracje i przemoc w Egipcie w ostatnich dniach może i wyglądają jak powtórka ze społecznej rewolucji, która obaliła rządy Hosniego Mubaraka, jednak ich charakter jest zasadniczo inny - na ulice wychodzą nie zwykli obywatele domagający się upadku dyktatury, lecz "chuligani, młodzi gniewni, a także przedstawiciele dawnych sił bezpieczeństwa oraz brutalnej i skorumpowanej policji" - ocenia waszyngtoński dziennik.

Islamski prezydent Mohammed Mursi ma zdecydowanie większe poparcie społeczne niż jego poprzednik, ale on sam i Bractwo Muzułmańskie, z którego się wywodzi, przyczyniły się do kryzysu, stosując niektóre taktyki dawnego reżimu - pisze "WP". Wytyka przy tym, że prezydent wybrany w demokratycznych wyborach w czerwcu 2012 r. nazywał przedstawicieli opozycji przestępcami, próbował uciszać prasę i stosował autokratyczne praktyki, by forsować swoje inicjatywy.

Z kolei przywódcom opozycji, obejmującej zarówno środowiska świecko-liberalne, jak i zwolenników Mubaraka, amerykańska gazeta zarzuca, że nie chcą stosować się do demokratycznych zasad funkcjonowania państwa mimo woli społeczeństwa, zamanifestowanej w wyborach i referendum ws. konstytucji.

"Słabość i nieprzejednanie obu stron umocniły siły anarchistyczne w kraju, w tym policję niereformowaną od czasów Mubaraka, chuliganów i młodych bezrobotnych, którzy w zeszłym tygodniu dopuszczali się przemocy w Kairze i innych miastach - punktuje "WP".

Według gazety widać jednak pierwsze sygnały świadczące o tym, że rząd i opozycja uznają potrzebę pojednania. Lider opozycji Mohammed ElBaradei ogłosił, że jest otwarty na dialog z władzami, spotkał się z Bractwem Muzułmańskim i zadeklarował sprzeciw wobec aktów przemocy.

"Rząd jedności narodowej to cel wart starań, nawet jeśli jest to cel odległy. Najważniejsze jednak, by egipscy przywódcy porozumieli się co do przywrócenia porządku" - konkluduje "Washington Post".

>>>

Faktycznie czas przerwac obled .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:40, 02 Lut 2013    Temat postu:

Egipt: demonstranci obrzucili pałac prezydencki koktajlami Mołotowa

Antyrządowa demonstracja przed pałacem prezydenckim w Egipcie, fot. PAP/EPA

Demonstranci protestujący przeciw prezydentowi Egiptu, Mohammedowi Mursiemu, obrzucili koktajlami Mołotowa teren pałacu prezydenckiego. Policja rozproszyła ich, a administracja Mursiego ostrzegła, że policja będzie działać "z największą stanowczością".

Protesty przeciwko Mursiemu trwały w Kairze, Port Saidzie i Aleksandrii.

Wieczorem pod pałacem prezydenckim w stolicy Egiptu, kiedy tysiące pokojowych demonstrantów rozeszły się, młodzi ludzie wrzucili przez zewnętrzne ogrodzenie na teren kompleksu ponad 20 koktajli Mołotowa. Policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego. Dach jednego z budynków na terenie kompleksu prawdopodobnie zajął się ogniem - podaje Reuters.

Ochraniająca pałac Gwardia Republikańska potępiła atak i inne działania demonstrantów, którzy według niej próbowali szturmować jedną z bram kompleksu. Administracja prezydencka ostrzegła, że siły bezpieczeństwa będą działać "z największą stanowczością, by egzekwować prawo i ochraniać budynki publiczne".

Wcześniej trwały potyczki między demonstrantami a policją na placu Tahrir, gdzie młodzież rzucała kamieniami w policjantów, a ci odpowiadali gazem łzawiącym. Brak doniesień, by starcia spowodowały poważniejsze ofiary - pisze Reuters. Z kolei AFP podaje, że w okolicach placu Tahrir policja strzelała śrutem i co najmniej dwie osoby zostały ranne.

Plac Tahrir był dwa lata temu centrum protestów, które doprowadziły do obalenia poprzedniego prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka.

Egipt zmaga się z falą gwałtownych niepokojów od 25 stycznia, kiedy rozpoczęły się demonstracje zwołane w drugą rocznicę obalenia Mubaraka. W protestach zginęło co najmniej 56 osób. 27 stycznia Mursi wprowadził stan wyjątkowy w trzech prowincjach nad Kanałem Sueskim - Port Saidzie, Ismaili i Suezie.

Opozycja oskarża Mursiego o zdradzenie ideałów rewolucji i o to, że skoncentrował w swoich rękach zbyt wiele władzy. Agencja Associated Press określa obecne napięcia w Egipcie jako największy kryzys od upadku Mubaraka.

....

Brednie . Gdyby Mursi zdekoncentrowal wladze to by dopiero byl burdel . Nie ma mowy aby popsuc mechanizmy wladzy . Te protesty sa glupie i wielu z protestujacych to ludzie rezimu wiec ich zarzuty ze zdradzil sa smieszne . Trzeba oczywiscie pilnowac porzadku i moze byc chuliganstwa nie mowiac o mordach .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:44, 04 Lut 2013    Temat postu:

Egipska policja zakatowała na śmierć 28-letniego aktywistę?

Egipska partia opozycyjna twierdzi, że policja zakatowała na śmierć jednego z jej członków. Jeżeli doniesienia te się potwierdzą, będzie to kolejna ofiara brutalności policji tłumiącej antyrządowe wystąpienia w Egipcie - donosi agencja Associated Press.

28-letni aktywista Mohammed el-Gindy zmarł w szpitalu w Kairze. Według opozycji jego ciało nosiło ślady tortur - mężczyzna był rażony prądem, miał pęknięte żebra i ślady duszenia na szyi. Przyczyną zgonu były ciężkie obrażenia głowy.

El-Gindy zniknął 27 stycznia w czasie antyrządowych wystąpień na kairskim placu Tahrir. Podejrzenia natychmiast padły na policję, która brutalnie rozprawia się z manifestantami. Ministerstwo spraw wewnętrznych odmówiło komentarza w tej sprawie - pisze AP.

W piątek w starciach z siłami bezpieczeństwa zginął inny demonstrant, 20-letni Mohammed Saad. Teraz opozycja przygotowuje wspólny pogrzeb dla obu zabitych, który zapewne stanie się okazją do kolejnej manifestacji politycznej.

Od tygodnia Egipcjanie protestują przeciwko rządom wywodzącego się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mohameda Mursiego. Szacuje się, że w starciach zginęło co najmniej 60 osób.

W Egipcie wrze od początku 2011 roku, gdy w następstwie społecznej rewolty, która obaliła autokratycznego prezydenta Hosniego Mubaraka, władzę objęło wojsko. Ten przejściowy stan formalnie zakończył się w czerwcu 2012 roku, gdy na nowego prezydenta państwa został wybrany Mursi.

Rządy cywilne nie przyniosły jednak stabilizacji kraju, drążonego zarówno poważnym kryzysem gospodarczym, jak też politycznym konfliktem między wywodzącym się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mursim i jego zwolennikami a świecką opozycją.

>>>>

Trzeba zbadac na ile to prawda !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:59, 04 Lut 2013    Temat postu:

Egipski Trybunał odmówił legalizacji rytualnego obrzezania kobiet

Egipski Trybunał Konstytucyjny odrzucił wniosek złożony przez grupę islamskich adwokatów, którzy wystąpili o ponowną legalizację rytualnego obrzezania kobiet. To rozpowszechniona w Egipcie praktyka, zakazana prawnie od 2007 r.

Przewodniczący Trybunału Maher el-Beheiry potwierdził w uzasadnieniu swego postanowienia decyzję egipskiego Ministerstwa Zdrowia, które uznało obrzezanie kobiet (całkowite lub częściowe wycięcie łechtaczki) zarówno w szpitalach publicznych, jak i prywatnych za przestępstwo - podaje oficjalna egipska agencja prasowa Mena.

Sprawa została najpierw rozpatrzona przed sąd administracyjny, który przekazał ją do Trybunału Konstytucyjnego, gdy adwokaci islamistów obstawali przy swoim stanowisku, że decyzja Ministerstwa Zdrowia jest "antykonstytucyjna i sprzeczna z szariatem (prawem islamskim) oraz z egipską tradycją".

Ocenia się, że 90% kobiet egipskich poddało się obrzezaniu rytualnemu, praktykowanemu powszechnie w rejonach wiejskich na południu kraju, chociaż odsetek ten w ostatnich latach stopniowo maleje wobec sprzeciwu młodych Egipcjanek.

Jednakże Egipskie Towarzystwo Ginekologiczne, wobec gorących debat parlamentarnych, w których ultrakonserwatywni wyznawcy islamu bronili owej praktyki, wyraziło w ubiegłym roku obawę, że może dojść do zniesienia zakazu tych zabiegów degradujących życie seksualne kobiet.

>>>>

Brawo ! Czas konczyc z potwornosciami . Nowy Egipt oznacza bardzij ludzki bardziej praworzadny !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:20, 06 Lut 2013    Temat postu:

Pierwsza od 33 lat wizyta prezydenta Iranu w Egipcie .

Pocałunkiem w policzek prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad powitał w Kairze egipskiego prezydenta Mohammeda Mursiego, rozpoczynając pierwszą od 33 lat wizytę irańskiego przywódcy w Egipcie, komentowaną jako zapowiedź zwrotu w stosunkach obu państw.

Podczas wstępnych rozmów obaj prezydenci dyskutowali nad sposobami rozwiązania kryzysu syryjskiego "bez interwencji wojskowej", nad sytuacją w regionie i sposobami umacniania stosunków dwustronnych.

Jak podkreślają media irańskie, taka wizyta nie byłaby możliwa w ciągu 30 lat reżimu prezydenta Hosniego Mubaraka, który zawarł porozumienie pokojowe z Izraelem i zacieśnił więzy Kairu z Zachodem. Kair i Teheran zerwały stosunki w 1979 roku, po zwycięstwie rewolucji irańskiej, kiedy rząd egipski udzielił na swym terytorium schronienia obalonemu szachowi Mohammedowi Rezie Pahlawiemu, i wskutek podpisania przez Egipt i Izrael w Camp David układu pokojowego.

Po zabójstwie Anwara As-Sadata jedna z ulic Teheranu nazwana została nazwiskiem Chalida Islambulego, jednego z zabójców egipskiego prezydenta

Mursi odwiedził Teheran 30 sierpnia ub.r., aby podczas szczytu Ruchu Państw Niezaangażowanych przekazać Ahmadineżadowi przewodnictwo tego ruchu.

Oficjalnym motywem rozpoczętej we wtorek wizyty prezydenta Iranu w Egicie jest rozpoczynający się w środę szczyt Organizacji Współpracy Islamskiej.

- Jeśli oba narody będą zjednoczone na obecnym etapie, zajmą wspólnie ważne miejsce na świecie, a nasz region i świat odniosą z tego korzyści - oświadczył Ahmadineżad po spotkaniu z imamem Ahmedem al-Tajebem, szefem prestiżowej sunnickiej instytucji, jaką jest meczet Al-Azahar.

Prezydent Iranu, stojący na czele największego państwa szyickiego, wyjaśnił, że w rozmowach z politykami egipskimi poruszał kwestie stosunków dwustronnych, i wyraził nadzieję, że jego wizyta w Kairze "rozpocznie cykl wzajemnych wizyt".

Rozmowa Ahmadineżada z al-Tajebem trwała ponad dwie godziny, po czym imam wydał komunikat przestrzegający Iran przed interweniowaniem w sprawy wewnętrzne monarchii sunnickich w Zatoce Perskiej, zwłaszcza Bahrajnu.

Przed wizytą w Kairze Ahmadineżad starał się złagodzić tarcia z innymi uczestnikami szczytu kairskiego, wskazując "wspólnego wroga - Izrael".

- Geopolityka w naszym regionie zmieni się, jeśli Iran i Egipt zdołają wypracować wspólne stanowisko wobec problemu palestyńskiego - powiedział w wywiadzie, którego udzielił w przeddzień wizyty w Kairze libańskiej telewizji. Wyraził też chęć odwiedzenia Strefy Gazy, gdzie rządy sprawuje islamski Hamas i do której mógłby dotrzeć jedynie przez jej południową granicę, kontrolowaną przez Egipt.

"Zmiana, do której dąży Ahmadineżad - skomentował jego wizytę w Kairze wtorkowy madrycki "El Pais" - może zagrozić stabilizacji Egiptu, który znajduje się w trudnej sytuacji ekonomicznej i który korzysta z pomocy USA dla swoich sił zbrojnych, a ostatnio dostał 6,5 miliona euro od Kataru i Arabii Saudyjskiej".

....

Calkowicie potepiamy haniebne kumanie sie z tymi zbrodniarzami . Wladze Egiptu bezczeszcza pamiec ofiar ktore zginely za wolnosci i gina w Syrii . HANBA!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 37, 38, 39 ... 66, 67, 68  Następny
Strona 38 z 68

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy