Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Wybuchła walka o wolność W Egipcie !!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35 ... 66, 67, 68  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:36, 13 Paź 2012    Temat postu:

Zwolennicy i przeciwnicy Mursiego starli się w Kairze

Pierwszy raz od objęcia władzy w Egipcie przez prezydenta Mohammeda Mursiego popierający go islamiści starli się w piątek w Kairze ze zwolennikami liberalnej i lewicowej opozycji. Dwunastu uczestników zajść zostało ciężko rannych.

Sympatycy Mursiego zdobyli szturmem, używając kamieni, pałek i metalowych prętów, trybunę wzniesioną przez zwolenników świeckiej opozycji na placu Tahrir i zniszczyli ją.

Podczas ataku islamiści skandowali: "Naród domaga się czystek w aparacie sprawiedliwości" i " Mursi kochamy cię". Z kolei sympatycy lewicy wołali: "Precz z panowaniem Muzułmańskich Braci" i "Precz z Radą Konstytucyjną". Policja nie interweniowała.

Mursi reprezentuje Partię Wolności i Sprawiedliwości, będącą politycznym ramieniem islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego.

Zwolennicy sił liberalnych i lewicowych spotkali się w południe na placu Tahrir na zapowiadanym od kilku tygodni wiecu, by zaprotestować przeciwko zdominowaniu przez islamistów Rady Konstytucyjnej, która ma przygotować nową ustawę zasadniczą.

Obecne zajścia są kolejnym dowodem na głębokie podziały polityczne w kraju, gdzie półtora roku temu w wyniku ludowego powstania doszło do obalenia Hosniego Mubaraka.

Do zaostrzenia sytuacji w kraju przyczyniło się ostatnio uniewinnienie przez sąd 24 współpracowników Mubaraka oskarżonych o brutalną pacyfikację protestów w ub.r. Mursi zdymisjonował w związku z tym prokuratora generalnego gen. Abdela Maguida Mahmuda.

Wyrok uniewinniający sojuszników Mubaraka wywołał demonstracje oburzonych Egipcjan w całym kraju. Mahmud oskarżany jest o to, że przyczynił się do decyzji sądu, nieprzekonująco przedstawiając argumenty oskarżenia.

Proces dotyczył ataku sojuszników Mubaraka 2 lutego 2011 roku, gdy na koniach i wielbłądach staranowali oni protestujących na kairskim placu Tahrir. Wydarzenia te urosły później do symbolu społecznej rewolucji, która ostatecznie odsunęła Mubaraka od władzy, oraz brutalności starego reżimu.

>>>>

Potepiamy ohydny bandytyzm tergo typu . To nie jest polityka a dzialalnosc przestepcza ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:56, 18 Paź 2012    Temat postu:

Egipt: nauczycielka ścięła włosy uczennicom, bo nie miały chust

Nauczycielka w południowym Egipcie obcięła włosy dwóm 12-letnim uczennicom za karę, że dziewczynki nie nosiły muzułmańskich chust - podała agencja Associated Press. Incydent zrodził pytania o wpływ niedawno wybranych konserwatywnych władz na życie Egipcjan.

Ojciec jednej z uczennic powiedział AP, że nauczycielka najpierw kazała stać 12-latkom przez dwie godziny z rękami uniesionymi nad głową, a potem obcięła dziewczynkom włosy. Rodzice złożyli skargę na kobietę do prokuratury.

Nauczycielka broniła się, że ścięła dzieciom "najwyżej 2 cm włosów". Władze gubernatorstwa Luksoru, gdzie doszło do zdarzenia, nazwały jednak działanie nauczycielki "haniebnym" i przeniosły ją do innej szkoły.

Wydarzenie zrodziło pytania o wpływ muzułmańskich konserwatystów na życie społeczne w Egipcie, a w szczególności na prawa chrześcijańskiej mniejszości Koptów zamieszkującej ten kraj.

W czerwcu nowym prezydentem Egiptu został islamista Mohamed Mursi, a wybory parlamentarne zwyciężyła wcześniej partia utworzona przez Bractwo Muzułmańskie.

>>>>

Potepiamy islamistyczny terror !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:56, 19 Paź 2012    Temat postu:

Saad al-Katatni nowym przywódcą Bractwa Muzułmańskiego

Były spiker egipskiego parlamentu Saad al-Katatni został przewodniczącym egipskiej Partii Wolności i Sprawiedliwości, utworzonej przez Bractwo Muzułmańskie, zastępując Mohammeda Mursiego, który ustąpił z tej funkcji po wygraniu wyborów prezydenckich.

Bractwo Muzułmańskie jest obecnie największą siłą polityczną w Egipcie. Jest jednak ostro krytykowane przez koła liberalne, które zarzucają mu dążenie do narzucenia krajowi islamskiej konstytucji.

Katatni zapowiedział, że będzie dążył do budowy państwa opartego na zasadach islamu.

Kilkanaście tysięcy osób demonstrowało tego dnia w Kairze, żądając od prezydenta i Bractwa Muzułmańskiego zapewnień, że w nowej konstytucji reprezentowane będą poglądy wszystkich grup społecznych. Na transparentach wypisane było hasło "Naród chce konstytucji dla wszystkich Egipcjan".

Demonstranci domagali się też od Bractwa Muzułmańskiego przeprosin za zajścia w zeszłym tygodniu, kiedy w starciach między islamistami a uczestnikami opozycyjnej demonstracji ponad 100 osób odniosło obrażenia. Była to demonstracja sił liberalnych i lewicowych, zorganizowana w proteście przeciwko zdominowaniu przez islamistów Rady Konstytucyjnej, która ma przygotować nową ustawę zasadniczą.

Mursi urzęduje od 30 czerwca. 12 sierpnia przeniósł w stan spoczynku najważniejszych członków Najwyższej Rady Wojskowej, która rządziła Egiptem od czasu obalenia Hosniego Mubaraka w lutym ubiegłego roku. Anulował także dekret władz wojskowych, który przyznawał im uprawnienia ustawodawcze na czas, gdy kraj jest pozbawiony parlamentu.

Krótko przed wydaniem dekretu wojsko wyegzekwowało sądowy nakaz rozwiązania zdominowanego przez islamistów parlamentu, co uznano za próbę ograniczenia samodzielności nowego prezydenta. W odpowiedzi Mursi podjął działania, które zapewniły mu zarówno władzę wykonawczą, jak i ustawodawczą. Oponenci twierdzą, że ma obecnie nadmierne uprawnienia.

.....

Trzeba rozwiac obawy obywateli tym bardziej ze islamisci zupelnie popsuli opinie osob odwolujacych sie do takich hasel ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:43, 22 Paź 2012    Temat postu:

Egipt: brutalny atak na dziennikarkę France 24

Sonia Dridi, reporterka telewi­zji France 24, została zaatako­wana podczas relacjonowania na żywo protestów na placu Tahrir w Kairze.

Ashraf Khalil z angielskiej sekcji France 24, który przez cały czas był u boku dziennikarki, mówi, że zwykle nie kręcą oni mate­riałów na placu, a na balkonie nad nim.

- Teraz chcieliśmy zrobić ujęcie z poziomu ulicy - relacjonuje. Tłum był bardzo niespokojny i trudno było nad nim zapano­wać.

Na filmie widać, jak reporter prosi protestujących ludzi, by pozwolili kobiecie pracować. Nie posłuchali. Zanim skończy­ła mówić, tłum był już zbyt bli­sko. Khalil opowiada, że prze­rwał jej w połowie relacji, kiedy zorientował się, co się dzieje.

- Nikt już nas nie słuchał. Powie­działem Soni, żeby szła prosto do sklepu na rogu placu i pocze­kała tam na mnie - relacjonuje.

Tłum zdążył otoczyć kobietę i z trudem udało się dotrzeć w bez­pieczne miejsce. Cały czas była atakowana przez około 30 męż­czyzn. Niektórzy próbowali jej pomóc, odciągając atakują­cych.

W ciągu ostatnich 18 miesięcy odnotowano liczne przypadki przemocy seksualnej wobec ko­biet na placu Tahrir. W czasie powstania przeciwko Mubara­kowi korespondentka amery­kańskiej telewizji CBS Lara Logan została tam zgwałcona i pobita.

Amnesty International podaje, że podobne ataki na kobiety mają na celu zastraszenie ich i nie dopuszczenie do ich pełne­go udziału w życiu publicznym.
...

Jedni atakowali inni bronili . Sa rozni ludzie . I bydlaki i wspaniali . Ale trzeba byc ostroznym .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:36, 11 Lis 2012    Temat postu:

Benedykt XVI do Polaków o Święcie Niepodległości

Benedykt XVI, zwracając się w niedzielę do Polaków podczas spotkania na modlitwie Anioł Pański, mówił o Święcie Niepodległości. Papież apelował, by budować pomyślność ojczyzny na fundamencie wiary ojców i historii.

Podczas spotkania w południe w Watykanie Benedykt XVI powiedział do Polaków: "Święto Niepodległości, które dzisiaj obchodzicie w Polsce, przypomina o wierze waszych ojców, o historii, o mocy ducha minionych pokoleń. Na tym fundamencie budujcie pomyślność waszej ojczyzny".

- Dzisiaj również wspieram wasze modlitwy, jakie z inicjatywy Dzieła Pomoc Kościołowi w Potrzebie zanosicie za chrześcijan w Egipcie, w ramach Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym - dodał papież po polsku.

...

Tak . Dzis modlimy sie za Egipt . Aby wolnosc byla wolnoscia . Aby nie zamienila sie w zbrodniczy obled . Jest tez swieto wolnosci Polski . I to sie dobrze sklada . Dzis ludy swiata walcza o wolnosc . I tylko Polska moze byc im wzorem z uwagi na historie i wyplywajaca z nie moc ducha nie znana nigdzie indziej . W ten sposob Polska wysuwa sie na pierwsze miejsce w swiecie w tym co najwazniejsze w mocy ducha . Po to byla historia Polski . O tym spiewali wieszcze i bardowie . Rzeczywistosc przekracza wyobrazenia bo okazuje sie ze caly swiat pragnie . I tak postanowil Bòg ze przez Polske wiedzie droga do nieba dla swiata .:0)))


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:33, 21 Lis 2012    Temat postu:

Egipt: wściekły tłum podpalił studio Al-Dżaziry w Kairze

Kairskie studio katarskiej telewizji Al-Dżazira zostało zaatakowane i podpalone przez wściekły tłum, który wznosił okrzyki przeciwko stacji - podaje Reuters.

Studio mieści się w budynku przy placu Tahrir - głównej areny demonstracji i starć z siłami bezpieczeństwa w stolicy Egiptu. Przed siedzibą telewizji zebrał się tłum 200-250 młodych ludzi, zarzucających jej przykrywanie nadużyć i afer egipskich władz.

Nieznani sprawcy wrzucili do studia przez okna butelki z substancją zapalającą, od których wybuchł pożar. Udało się go ugasić, ale szalejące płomienie doszczętnie zniszczyły pomieszczenia.

- Protestujący zarzucają stacji stronniczość i brak obiektywizmu - powiedział jeden z reporterów Al-Dżaziry. Jak dodał, wielu z młodych demonstrantów uważa, że telewizja wspiera rządzące w Egipcie, po obaleniu Hosniego Mubaraka, Bractwo Muzułmańskie.

Gwałtowne starcia z policją w Kairze rozpoczęły się od poniedziałkowych pokojowych manifestacji, przypadających w pierwszą rocznicę krwawych wydarzeń w stolicy Egiptu. Siły bezpieczeństwa zabiły wtedy w całym kraju co najmniej 42 demonstrantów, a prawie 2000 innych raniły.

Przed rokiem na ulice wyszły tysiące Egipcjan, domagając się, by rządzący po obaleniu Mubaraka generałowie oddali władzę. Obecne wystąpienia w Kairze, nawiązujące do tamtych dramatycznych wydarzeń, są też skierowane przeciwko rządzącemu Bractwu Muzułmańskiemu i prezydentowi Mohammedowi Mursiemu, którzy w opinii egipskiej ulicy, nie spełnili pokładanych w nich nadziei.

....

To pewnie zrobili rezimowcy z zemsty .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:07, 22 Lis 2012    Temat postu:

Egipt: szef Bractwa Muzułmańskiego potępia starania o pokój z Izraelem.

Przywódca egipskiego Bractwa Muzułmańskiego Mohammed Badei potępił dążenia do pokoju z Izraelem i nawoływał do świętej wojny w celu wyzwolenia terytoriów palestyńskich.

Prezydent Egiptu Mohammed Mursi, wywodzący się z Bractwa, pośredniczył w wynegocjowaniu ogłoszonego zaledwie dzień wcześniej zawieszenia broni między Izraelem a palestyńskim Hamasem rządzącym w Strefie Gazy.

- Wróg rozumie tylko język siły - podkreślał Badei w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej Bractwa Muzułmańskiego. Wszelkie porozumienia pokojowe z Izraelem określił mianem "wielkiego oszustwa", wzywał muzułmanów do "wspierania braci w Palestynie", zaopatrywania ich we wszystko, czego potrzebują, zabiegania o ich zwycięstwo "na wszystkich arenach międzynarodowych".

Badei wskazywał też, że dżihad (święta wojna) jest "obligatoryjny dla muzułmanów". Zastrzegł jednak, że sięgnięcie po broń będzie "ostatnim etapem", dopiero po osiągnięciu przez muzułmanów jedności.

Associated Press zwraca uwagę, że oświadczenie przywódcy Bractwa Muzułmańskiego ostro kontrastuje z rolą, jaką prezydent Mursi odegrał w negocjacjach, które doprowadziły do zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem.

Agencja przyznaje, że Bractwo Muzułmańskie występuje czasem ze sprzecznymi przesłaniami, w zależności od tego, do kogo są kierowane. Istnieją też w tym ruchu podziały ideologiczne i pokoleniowe.

Bractwo Muzułmańskie nie uznaje Izraela i - przynajmniej oficjalnie - jego członkowie odmawiają bezpośrednich rozmów z osobistościami izraelskimi. Jednak Mursi zapewnił, że dotrzyma postanowień traktatu pokojowego między Egiptem a Izraelem z 1979 roku.

>>>>

Potepiamy wojennych zbrodniarzy . Koles szykuje sobie miejsce w Trybunale Karnym ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:16, 23 Lis 2012    Temat postu:

Egipt: prezydent Mursi przemawia do zwolenników; przeciwnicy protestują

W Egipcie zawrzało z powodu prezydenckiego dekretu, który gwarantuje Mohammedowi Mursiemu niemal absolutną władzę. Przed pałacem prezydenckim w Kairze zgromadzili się zwolennicy egipskiego przywódcy. Tymczasem na placu Tahrir trwa demonstracja jego przeciwników. W kilku inny miastach doszło do starć, podpalano siedziby rządzącej partii, z której wywodzi się prezydent. Kilkanaście osób zostało rannych.

Dekret Mohammeda Mursiego stwierdza, że decyzje prezydenta do czasu ukończenia prac nad nową konstytucją nie mogą być cofnięte przez żaden organ, włączając w to sądy. - Nigdy nie użyję prawa z osobistych powodów czy też do wyrównywania rachunków - skomentował Mursi.

- Obiecałem, że będę interweniował, aby bronić narodu przed niebezpieczeństwami, i tak właśnie uczyniłem - mówił prezydent do swoich zwolenników zgromadzonych w Kairze. Wiec zwołało Bractwo Muzułmańskie.

Prezydent zapewnił, że pracuje nad zapewnieniem społecznej i gospodarczej stabilności oraz wymienialności przedstawicieli władzy. - Istnienie opozycji mnie nie martwi, ale musi być ona rzeczywista i silna - podkreślił.

Trwające obecnie protesty to jego zdaniem skutek spisku "wrogów z zagranicy i kilku przedstawicieli starego reżimu, którzy nie chcą, by Egipt stanął na nogi".

- Idziemy naprzód i nikt nie może nas powstrzymać - powiedział egipski przywódca.

Protesty i starcia

Tymczasem część Egipcjan oskarża prezydenta o autorytarne zapędy. Opozycja wezwała do organizowania w całym kraju wieców przeciwko - jej zdaniem - samowolnemu rozszerzaniu władzy przez prezydenta Mursiego. Wydając antydemokratyczne dekrety, Mursi "ogłosił się nowym faraonem" - napisał na Twitterze laureat Pokojowej Nagrody Nobla Mohamed ElBaradei.

Przeciwnicy prezydenta demonstrują m.in. na kairskim placu Tahrir. Protestujący domagali się ustąpienia Mursiego i oskarżali go o przeprowadzenie zamachu na władzę. "Mohammed Mursi Mubarak" - głosił jeden z transparentów, sugerując, że obecny szef państwa idzie w ślady swego autorytarnego poprzednika, Hosniego Mubaraka. Inny plakat przedstawiał Mursiego z maską faraona Tutenchamona. Skandowano: "Lud chce obalić reżim", a niezależny dziennik "Al-Masri al-Jum" na pierwszej stronie zamieścił nagłówek "Mursi - tymczasowy dyktator".

W ulicy wiodącej od Tahrir do parlamentu i budynków rządowych policja potraktowała demonstrujących gazem łzawiącym; niektórzy demonstranci wprost na bruku rozpalili małe ogniska - podaje Reuters, powołując się świadka. W walkach w Kairze trzy osoby zostały ranne.

Telewizja publiczna podała, że protestujący podpalili siedziby rządzącej Partii Wolności i Sprawiedliwości (PWiS) w leżących na północnym wschodzie kraju miastach Suez, Ismailia i Port Said. PWiS została utworzona przez Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się Mursi.

W Aleksandrii, drugim co do wielkości mieście Egiptu, demonstranci zaatakowali siedzibę islamistycznego PWiS. Wyrzucili na ulice książki i krzesła, a następnie je podpalili - poinformował świadek, cytowany przez agencję Reutera. Rannych zostało 12 osób.

Anonimowy przedstawiciel PWiS, cytowany przez agencję AFP, powiedział, że w tym mieście między zwolennikami a przeciwnikami Mursiego doszło do starć. Demonstranci obrzucali się kamieniami. Rannych zostało 12 osób.

Jak pisze agencja dpa, gniew protestujących wymierzony jest nie tylko w prezydenta, ale również w przewodniczącego Bractwa, Mohammeda Badię zwanego Murszidem. Przeciwnicy Badii porównują jego rolę w Egipcie po obaleniu Mubaraka do tej, jaką w Iranie pełni ajatollah Ali Chamenei.

W proteście przeciw przeforsowanym dekretom do dymisji podał się prezydencki doradca ds. demokratyzacji, chrześcijanin Samir Morkos. Decyzje Mursiego "zaskoczyły mnie, nie zostały ze mną skonsultowane" - powiedział.

Zaniepokojenie sytuacją w Egipcie wyraziła - poprzez swego rzecznika - Wysoka Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka.

Kontrowersyjne dekrety

W czwartek prezydent wydał dekrety, które znacznie rozszerzają jego prerogatywy i jego zdaniem będą chronić rewolucję, w wyniku której w zeszłym roku obalony został autorytarny prezydent Hosni Mubarak. Z dekretów wynika, że żaden organ, nawet sąd najwyższy, nie może unieważnić decyzji szefa państwa do czasu ukończenia prac nad nową konstytucją, najpewniej w połowie lutego. Zgodnie z dekretem wszystkie decyzje prezydenta są ostateczne i nie podlegają apelacji.

Jak pisze agencja AFP, stosunki Mursiego z dużą częścią sądownictwa są napięte. W rękach prezydenta jest zarówno władza wykonawcza, jak i ustawodawcza, m.in. na skutek rozwiązania w czerwcu izby niższej parlamentu. Mursi wzmocnił swoją władzę w sierpniu, gdy nakazał przejście w stan spoczynku wywodzącemu się z dawnego reżimu ministrowi obrony Husajnowi Tantawiemu.

Jeden z dekretów nakazuje powtórne procesy wysokich urzędników ery Mubaraka. Inny uniemożliwia rozwiązanie zdominowanego przez islamistów Zgromadzenia zajmującego się opracowaniem nowej konstytucji kraju i daje mu więcej czasu na zakończenie prac. Z prac nad nową ustawą zasadniczą zrezygnowali już przedstawiciele środowisk liberalnych i świeckich.

Mursi zdymisjonował też w czwartek prokuratora generalnego Abdela Magida Mahmuda, aby - według agencji Reutera - ułagodzić uczestników protestów, domagających się powtórnego dochodzenia w sprawie urzędników, którzy tłumili powstanie przeciwko Mubarakowi. Prezydent desygnował na nowego prokuratora generalnego Talata Abdullaha.

Rzecznik prezydenta Jasser Ali powiedział, że decyzje Mursiego mają na celu "oczyszczenie instytucji" i "zniszczenie fundamentów dawnej dyktatury".

>>>>

Protestuja mubarakowcy . Ja popieram jednak wladze bo jest jasne kto rzadzi > Mursi musi miec swiadomosc . TERAZ ZA WSZYSTKO ODPOWIADA ON ! BÓG I HISTORIA JEGO OSĄDZĄ !!! ZA WSZYSTKO !!! Cala wladza caly osad ...



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:19, 23 Lis 2012    Temat postu:

ONZ zaniepokojona dekretami prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego

Dekrety prezydenta Egiptu Mohammeda Mursiego, uniemożliwiające unieważnianie decyzji szefa państwa, budzą poważne obawy dotyczące przestrzegania praw człowieka w kraju - ocenił rzecznik Wysokiej Komisarz ONZ ds. Praw Człowieka.

- Jesteśmy bardzo zaniepokojeni poważnymi konsekwencjami, które te deklaracje mogą mieć na przestrzeganie praw człowieka i rządy prawa w Egipcie - podkreślił rzecznik Wysokiej Komisarz Navi Pillay, Rupert Colville, na konferencji prasowej w Genewie.

- Obawiamy się też, że może to doprowadzić do bardzo niestabilnej sytuacji w najbliższych dniach - dodał.

Opozycja wzywa do protestów

Egipska opozycja wezwała do organizowania w całym kraju wieców przeciwko - jej zdaniem - samowolnemu rozszerzaniu władzy przez prezydenta Mursiego. W Kairze demonstracje odbędą się na placu Tahrir. Plac ten był centrum rewolucji z 2011 roku, w wyniku której ustąpił autorytarny prezydent Hosni Mubarak.

W czwartek Mursi "ogłosił się nowym faraonem" - napisał na Twitterze laureat Pokojowej Nagrody Nobla Mohamed ElBaradei. Z kolei Wael Ghonim, kluczowa postać ubiegłorocznych demonstracji, podkreślił, że celem egipskiej rewolucji nie było oddanie władzy w ręce "łagodnego dyktatora".

Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się Mursi, zaapelowało do swoich zwolenników, by po piątkowych modłach zebrali się przez pałacem prezydenckim w Kairze.

"Decyzje chroniące rewolucję"

W czwartek prezydent wydał dekrety, które znacznie rozszerzają jego prerogatywy. Nadał sobie prawo do "podejmowania decyzji, które chroniłyby rewolucję". Z dekretów wynika, że żaden organ, nawet sąd najwyższy, nie może unieważnić decyzji szefa państwa do czasu ukończenia prac nad nową konstytucją, najpewniej w połowie lutego.

Jeden z dekretów nakazuje powtórne procesy wysokich urzędników ery Mubaraka. Inny uniemożliwia rozwiązanie zdominowanego przez islamistów Zgromadzenia zajmującego się opracowaniem nowej konstytucji kraju i daje mu więcej czasu na zakończenie prac. Z prac nad nową ustawą zasadniczą zrezygnowali już przedstawiciele środowisk liberalnych i świeckich.

Dekret zakładający powtórzenie procesów oznacza, że Mubarak również może być powtórnie sądzony. Były prezydent został skazany w czerwcu na karę dożywotniego więzienia za współudział w zabójstwie kilkuset demonstrantów w trakcie krwawego tłumienia ubiegłorocznych protestów, które go obaliły.

Mursi zdymisjonował też w czwartek prokuratora generalnego Abdela Magida Mahmuda, aby według agencji Reutera, ułagodzić uczestników protestów, domagających się powtórnego dochodzenia w sprawie urzędników, którzy tłumili powstanie przeciwko Mubarakowi. Prezydent desygnował na nowego prokuratora generalnego Talata Abdullaha.

Rzecznik prezydenta Jasser Ali powiedział, że decyzje Mursiego mają na celu "oczyszczenie instytucji" i "zniszczenie fundamentów dawnej dyktatury".

>>>>>

Moze niech porzadzi troche co ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:20, 23 Lis 2012    Temat postu:

Egipska opozycja wzywa do "marszu milionów" przeciwko prezydentowi Mohammedowi Mursiemu

Egipska opozycja wzywa do "marszu milionów" przeciwko prezydentowi Mohammedowi Mursiemu, który, jej zdaniem, samowolnie rozszerzył swoją władzę wydanymi w czwartek dekretami.

Tysiące przeciwników prezydenta Mursiego zbierają się na placu Tahrir w Egipcie. Protestujący sprzeciwiają się najnowszym dekretom prezydenta. Dają mu one nowe uprawnienia, specjalną opieką otaczają członków Zgromadzenia Konstytucyjnego i zakładają wznowienie procesów najwyższych przedstawicieli władz ery Mubaraka.

Opozycja wzywa do "marszu milionów" przeciwko Mursiemu. Wśród polityków, którzy nawołują do obrony rewolucji, są między innymi Mohamed ElBaradei i Amr Moussa, czołowi działacze partii opozycyjnych wobec rządzącego Bractwa Muzułmańskiego.

ElBaradei, laureat pokojowego Nobla, powiedział, że egipska rewolucja została zduszona. Jego zdaniem Mursi obwołał sam siebie "władcą z rozkazu Boga". "Ogłosił się nowym faraonem" - napisał na Twitterze ElBaradei. - Nie chcemy nowego dyktatora - powiedziała z kolei publicystka Mona al-Tahawi.

Dekret zakładający powtórzenie procesów oznacza, że były prezydent Hosni Mubarak również może być powtórnie sądzony. Mubarak został skazany w czerwcu na karę dożywotniego więzienia za współudział w zabójstwie kilkuset demonstrantów w trakcie krwawego tłumienia ubiegłorocznych protestów, które go obaliły.

Mursi zdymisjonował też w czwartek prokuratora generalnego Abdela Magida Mahmuda, aby, jak podaje Reuters, ułagodzić uczestników protestów, domagających się powtórnego dochodzenia w sprawie urzędników, którzy tłumili powstanie przeciwko Mubarakowi. Nowym prokuratorem generalnym na cztery lata został desygnowany na to stanowisko przez prezydenta Talat Abdullah.

Kolejny dekret prezydenta Egiptu uniemożliwia rozwiązanie Zgromadzenia zajmującego się opracowaniem nowej konstytucji kraju i daje mu więcej czasu na zakończenie prac. Nowa konstytucja to fundamentalny element przechodzenia Egiptu do demokracji, lecz jej tworzenie jest niewolne od sporów, głównie między islamistami a ich krytykami reprezentującymi świeckie postawy.

Obie izby parlamentu są zdominowane przez islamistycznych sojuszników Mursiego. (Parlament został rozwiązany 16 czerwca 2012 r. na mocy decyzji Najwyższego Trybunału Konstytucyjnego uznającego za nieważne mandaty 1/3 deputowanych. Prezydent Mursi anulował tę decyzję, z kolei 10 lipca 2012r. Trybunał uznał dekret prezydenta o ponownym zwołaniu parlamentu za niezgodny z konstytucją).

Prezydent wydał swe dekrety w dzień po zakończeniu mediacji między Izraelem a rządzącym w Strefie Gazy palestyńskim Hamasem, co doprowadziło do zawarcia zawieszenie broni w ich konflikcie.

>>>>>

Akurat jego rola w Gazie byla pozytywna i ja nie widze szalenstwa w czynach ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:58, 23 Lis 2012    Temat postu:

Prezydent Egiptu zarządził ponowne procesy dawnych rządzących

Pre­zy­dent Egip­tu Mo­ham­med Mursi wydał w czwar­tek kilka de­kre­tów, które, jak pisze AP, znacz­nie roz­sze­rza­ją jego pre­ro­ga­ty­wy. Jeden z de­kre­tów na­ka­zu­je po­wtór­ne pro­ce­sy wy­so­kich urzęd­ni­ków ery Mu­ba­ra­ka, inny chro­ni Zgro­ma­dze­nie pra­cu­ją­ce nad nową kon­sty­tu­cją.

De­kret za­kła­da­ją­cy po­wtó­rze­nie pro­ce­sów ozna­cza, że były pre­zy­dent Hosni Mu­ba­rak rów­nież może być po­wtór­nie są­dzo­ny. Mu­ba­rak zo­stał ska­za­ny w czerw­cu na karę do­ży­wot­nie­go wię­zie­nia za współ­udział w za­bój­stwie kil­ku­set de­mon­stran­tów w trak­cie krwa­we­go tłu­mie­nia ubie­gło­rocz­nych pro­te­stów, które go oba­li­ły.

Mursi zdy­mi­sjo­no­wał też w czwar­tek pro­ku­ra­to­ra ge­ne­ral­ne­go Ab­de­la Ma­gi­da Mah­mu­da, aby, jak po­da­je Reu­ters, uła­go­dzić uczest­ni­ków pro­te­stów, do­ma­ga­ją­cych się po­wtór­ne­go do­cho­dze­nia w spra­wie urzęd­ni­ków, któ­rzy tłu­mi­li po­wsta­nie prze­ciw­ko Mu­ba­ra­ko­wi. Nowym pro­ku­ra­to­rem ge­ne­ral­nym na czte­ry lata zo­stał de­sy­gno­wa­ny na to sta­no­wi­sko przez pre­zy­den­ta Talat Ab­dul­lah.

Ko­lej­ny de­kret pre­zy­den­ta Egip­tu unie­moż­li­wia roz­wią­za­nie Zgro­ma­dze­nia zaj­mu­ją­ce­go się opra­co­wa­niem nowej kon­sty­tu­cji kraju i daje mu wię­cej czasu na za­koń­cze­nie prac. Nowa kon­sty­tu­cja to fun­da­men­tal­ny ele­ment prze­cho­dze­nia Egip­tu do de­mo­kra­cji, lecz jej two­rze­nie jest nie­wol­ne od spo­rów, głów­nie mię­dzy is­la­mi­sta­mi a ich kry­ty­ka­mi re­pre­zen­tu­ją­cy­mi świec­kie po­sta­wy.

De­kret, który od­czy­tał w TV rzecz­nik pre­zy­den­ta, za­kła­da, że ani Zgro­ma­dze­nie ani Rada Kon­sul­ta­tyw­na (Ma­dżlis al-Szu­ra), izba wyż­sza par­la­men­tu, nie mogą zo­stać roz­wią­za­ne przez Try­bu­nał.

Obie izby par­la­men­tu są zdo­mi­no­wa­ne przez is­la­mi­stycz­nych so­jusz­ni­ków Mur­sie­go. Par­la­ment zo­stał roz­wią­za­ny 16 czerw­ca 2012 r. na mocy de­cy­zji Naj­wyż­sze­go Try­bu­na­łu Kon­sty­tu­cyj­ne­go uzna­ją­ce­go za nie­waż­ne man­da­ty 1/3 de­pu­to­wa­nych. Pre­zy­dent Mursi anu­lo­wał tę de­cy­zję, z kolei 10 lipca 2012r. Try­bu­nał uznał de­kret pre­zy­den­ta o po­now­nym zwo­ła­niu par­la­men­tu za nie­zgod­ny z kon­sty­tu­cją.

De­kre­ty Mur­sie­go ogło­szo­no w sy­tu­acji, gdy w cen­trum Kairu czwar­ty dzień z rzędu ty­sią­ce de­mon­stran­tów pro­te­stu­ją prze­ciw­ko po­li­ty­ce pre­zy­den­ta i kry­ty­ku­ją Brac­two Mu­zuł­mań­skie.

Pre­zy­dent wydał swe de­kre­ty w dzień po za­koń­cze­niu me­dia­cji mię­dzy Izra­elem a rzą­dzą­cym w Stre­fie Gazy pa­le­styń­skim Ha­ma­sem, co do­pro­wa­dzi­ło do za­war­cia za­wie­sze­nie broni w ich kon­flik­cie .

>>>>

A byly nieprawidlowosci w procesach ? Czy tez beda odnawiane w razie ,,potrzeby'' ??? To jest parodia sadow ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:08, 24 Lis 2012    Temat postu:

Bractwo Muzułmańskie zapowiada demonstracje na rzecz Mursiego

Egipskie islamistyczne Bractwo Muzułmańskie wezwało do udziału w zaplanowanej na wtorek w Kairze wielkiej demonstracji poparcia dla prezydenta Mohammeda Mursiego, który stanął w obliczu masowych protestów po wydaniu dekretu zwiększającego jego uprawnienia.

Opublikowany na internetowych stronach Bractwa komunikat apeluje również o okazanie Mursiemu poparcia w miejscach publicznych w całym Egipcie po muzułmańskich modłach w niedzielę wczesnym wieczorem.

Wywodzący się z Bractwa Muzułmańskiego Mursi wydał w czwartek dekret, który znosi możliwość zaskarżania działań prezydenta w sądach do czasu ukończenia prac nad nową konstytucją, co ma nastąpić w lutym przyszłego roku. Reakcją były uliczne protesty i potępienie dekretu przez będącą zwierzchnim organem wymiaru sprawiedliwości Egiptu Najwyższą Radę Prawną.

Przeciwne dekretowi partie również zwołały na wtorek demonstrację w Kairze, ale odbędzie się ona na placu innym niż ten, na którym mają się zebrać zwolennicy Bractwa.

....

Tutaj widzimy przepychanie . Za przeciw a kto mysli o tym co dobre dla kraju a nie kto kogo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:20, 24 Lis 2012    Temat postu:

Najwyższa Rada Prawna potępiła zwiększenie uprawnień prezydenta Mursiego

Najwyższa Rada Prawna, która jest zwierzchnim organem wymiaru sprawiedliwości Egiptu, potępiła zwiększenie przez prezydenta Mohammeda Mursiego jego uprawnień, co określono jako "bezprecedensowy atak" na niezależność sądownictwa.

Wywodzący się z islamistycznego Bractwa Muzułmańskiego Mursi wydał w czwartek dekret, który znosi możliwość zaskarżania działań prezydenta w sądach do czasu ukończenia prac nad nową konstytucją, co ma nastąpić w lutym przyszłego roku.

Dekret wywołał w piątek uliczne protesty i starcia w centrum Kairu i w innych miastach Egiptu. Przeciwnicy prezydenta oskarżają go o autorytaryzm i chęć narzucenia wszystkim obywatelom islamistycznej wizji państwa. Doradcy Mursiego twierdzą natomiast, że celem dekretu jest usprawnienie politycznej transformacji, którą hamują przeszkody natury prawnej.

Oświadczenie, wydane po nadzwyczajnym posiedzeniu Najwyższej Rady Prawnej, wzywa "prezydenta republiki, by usunął z tego dekretu wszystko, co szkodzi wymiarowi sprawiedliwości".

Złożona z sędziów wyższej rangi Rada opiniuje kandydatów na sędziów, których później mianuje prezydent - oraz decyduje o ich dalszych awansach i przeniesieniach.

....

Dziwaczne zarzuty . Jak Mursi mogl sie zamachnac na panstwo prawa skoro cos takie tam nie istnieje . Trzeba je dopiero stworzyc .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:56, 26 Lis 2012    Temat postu:

Atak demonstrantów na biuro Bractwa Muzułmańskiego w Egipcie

Jedna osoba zginęła, a 60 zostało rannych podczas antyprezydenckich protestów w mieście Damanhur, położonym w delcie Nilu - poinformowała arabska stacja telewizyjna Al-Dżazira.

Demonstranci zaatakowali tam lokalne biuro Bractwa Muzułmańskiego, ugrupowania z którego wywodzi się prezydent Egiptu Mohammed Mursi.

Falę protestów, głównie w Kairze, wywołało ogłoszenie w czwartek przez Mursiego dekretu, który znosi możliwość zaskarżania działań prezydenta w sądach do czasu ukończenia prac nad nową konstytucją, co ma nastąpić w lutym przyszłego roku. W starciach z policją rannych zostało ponad 500 osób.

Mursi próbuje załagodzić sytuację i w poniedziałek ma się spotkać z Najwyższą Radą Prawną, by przedyskutować kontrowersyjny dekret.

....

Macie ,,obroncow demokracji" . Potepiamy bandziorow mordujacych ludzi . Oni sie zapewne wystraszyli tej zapowiedzi ponownych procesow stad taka agresja . Pokazuje to ze naprawde poyrzeba silnej wladzy . Mursi ma racje !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87126
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:41, 27 Lis 2012    Temat postu:

Egipt: w Kairze doszło do starć przeciwników prezydenta Mursiego z policją

Demonstranci, protestujący przeciwko niemal absolutnej władzy, jaką przyznał sobie prezydent Egiptu Mohammed Mursi, starli się z policją w Kairze. Policjanci użyli gazu łzawiącego. Setki protestujących obrzucały ich kamieniami.

Do starć doszło na ulicy między ambasadą USA a placem Tahrir, na którym rozpoczęły się protesty, prowadzące do obalenia w lutym 2011 roku autorytarnego prezydenta Hosniego Mubaraka.

Na placu Tahrir zaczęły się we wtorek zbierać setki ludzi, skandując hasła przeciwko dekretom Mursiego i przeciwko Bractwu Muzułmańskiemu. Na jednym z transparentów umieszczono napis "Bractwo ukradło kraj".

Przeciwnicy Mursiego zamierzają zorganizować marsze z różnych miejsc Kairu na plac Tahrir. Associated Press pisze, że będzie to ważnym sprawdzianem, czy opozycja jest zdolna zmobilizować sympatyków i opinię publiczną przeciwko dekretom, przyznającym Mursiemu nieomal dyktatorską władzę.

Mursi, który urząd prezydenta objął w czerwcu, twierdzi, że jego dekrety są niezbędne, by chronić "rewolucję" i demokratyczną transformację kraju.

Zwolennicy Mursiego odwołali zaplanowany na wtorek wielki wiec, wskazując na potrzebę "rozładowania napięć".

Policja poinformowała, że podczas trwających od tygodnia starć oponentów Mursiego z policją w Kairze zatrzymano 348 osób, z których 109 aresztowano. Demonstranci zniszczyli 22 pojazdy policyjne. 216 funkcjonariuszy odniosło obrażenia.

Mursi powiedział w poniedziałek sędziom z Najwyższej Rady Prawnej, że nie zmieni swych dekretów, które zwiększają jego uprawnienia. Obserwatorzy wskazują, że uprawnienia te stawiają prezydenta i zespół pracujący nad literą nowej konstytucji ponad egipskim sądownictwem. Najwyższa Rada Prawna uznała dekret Mursiego za zamach na niezawisłość sądownictwa.

Setki prawników zebrały się we wtorek przed siedzibą ich związku w centrum Kairu, przygotowując się do marszu na plac Tahrir. "Odejdź, odejdź" - skandowali, zwracając się do Mursiego.

....

Nie odejdzie bo popiera go wiekszosc . Wymuszanie kamieniami ustapienia kogos kogo popiera wielszosc jest przeciwne wolnosci . Ja nie popieram protestu dla protestu . Na razie Mursi dziala zaskakujaco sprawnie i mozna zalowac ze w Polsce nie bylo takiego jak on w 1989 . Bòg opiekuje sie takimi ludami jak Egipcjanie czy Czesi dajac im zdolnych przywodcow . A w Polce jako narodzie wybranym mamy Samego Boga i Matkę stad widocznie nie jest konieczne aby rzadzily osoby madre ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35 ... 66, 67, 68  Następny
Strona 34 z 68

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy