Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Wybuchła walka o wolność W Egipcie !!!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 66, 67, 68  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:35, 20 Cze 2012    Temat postu:

Hosni Mubarak jest nieprzytomny i podłączony do respiratora

Były pre­zy­dent Egip­tu Hosni Mu­ba­rak, któ­re­go wczo­raj wie­czo­rem prze­wie­zio­no z po­wo­du udaru do szpi­ta­la, jest nie­przy­tom­ny i pod­łą­czo­ny do re­spi­ra­to­ra; nie jest w sta­nie śmier­ci kli­nicz­nej - po­da­ła agen­cja Reu­te­ra, po­wo­łu­jąc się na źró­dła bez­pie­czeń­stwa. Wy­słan­nik Pol­skie­go Radia do Egip­tu do­wie­dział się, że Mu­ba­rak ma wodę w płu­cach i już pięć razy za­trzy­ma­ła się praca jego serca.

Egip­skie wła­dze wkrót­ce mają wydać oświad­cze­nie o sta­nie zdro­wia by­łe­go pre­zy­den­ta - za­po­wie­dzia­ła egip­ska te­le­wi­zja pań­stwo­wa. Od wczo­raj­sze­go wie­czo­ra do­cho­dzą na ten temat sprzecz­ne do­nie­sie­nia.

Pań­stwo­wa egip­ska agen­cja in­for­ma­cyj­na po­da­ła że Mu­ba­rak jest a sta­nie śmier­ci kli­nicz­nej. Na­stęp­nie świa­to­we agen­cje do­nio­sły , że nie jest to śmierć kli­nicz­na a śpiącz­ka i że umiesz­czo­no go pod re­spi­ra­to­rem. Wcze­śniej in­for­mo­wa­no , że Mu­ba­rak prze­szedł udar mózgu a le­ka­rze oce­nia­li jego stan zdro­wia jako kry­tycz­ny. Były pre­zy­dent zo­stał prze­nie­sio­ny z wię­zie­nia do woj­sko­we­go szpi­ta­la, o co za­bie­ga­ła ro­dzi­na.

Czło­nek rzą­dzą­cej w Egip­cie rady woj­sko­wej ge­ne­rał Said Abbas po­wie­dział, że Mu­ba­rak miał udar, lecz dodał, że "ja­kie­kol­wiek mó­wie­nie o śmier­ci kli­nicz­nej jest ab­sur­dem".

Reu­ters po­wo­łu­je się też na dru­gie od­ręb­ne źró­dło bez­pie­czeń­stwa, które po­da­ło to samo, de­men­tu­jąc do­nie­sie­nie agen­cji Mena. Po­wie­dzia­ło ono: "Jest jesz­cze za wcze­śnie, by po­wie­dzieć, że (Mu­ba­rak - red.) nie żyje".

Wczo­raj wie­czo­rem 84-let­ni, oba­lo­ny w lutym ze­szłe­go roku pre­zy­dent Egip­tu, miał udar. Mu­ba­rak zo­stał ska­za­ny w tym mie­sią­cu na do­ży­wot­nie wię­zie­nie za krwa­we stłu­mie­nie ubie­gło­rocz­nych pro­te­stów, pod­czas któ­rych zgi­nę­ło około 850 nie­uzbro­jo­nych de­mon­stran­tów. Od tego czasu stan jego zdro­wia po­gar­szał się. We­dług me­diów 11 czerw­ca za­padł w śpiącz­kę i kil­ka­krot­nie usta­wa­ła u niego akcja serca. Póź­niej in­for­ma­cje te de­men­to­wa­ło egip­skie MSW.

Za­mie­sza­nie in­for­ma­cyj­ne na temat stanu zdro­wia Mu­ba­ra­ka zbie­gło się we wto­rek z ogło­sze­niem zwy­cię­stwa przez obu kan­dy­da­tów w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich. Wie­lo­let­ni prze­ciw­ni­cy Mu­ba­ra­ka z Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go ogło­si­li, że wy­grał je ich kan­dy­dat Mo­ha­med Mursi, po­ko­nu­jąc kan­dy­da­ta z elit woj­sko­wych Ah­me­da Sza­fi­ka. Zwo­len­ni­cy Sza­fi­ka, by­łe­go pre­mie­ra z cza­sów pre­zy­den­tu­ry Mu­ba­ra­ka, po­da­li na­to­miast, to Sza­fik wy­grał wy­bo­ry. Wy­ni­ków wy­bo­rów z ubie­głe­go week­en­du jesz­cze nie po­da­no, mają zo­stać ogło­szo­ne w czwar­tek.

"Trzy­ma­nie Mu­ba­ra­ka w wię­zie­niu to »za­bój­stwo z pre­me­dy­ta­cją«"

Ad­wo­kat ska­za­ne­go na karę do­ży­wo­cia by­łe­go pre­zy­den­ta Egip­tu Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka po­wie­dział, że prze­trzy­my­wa­nie 84-let­nie­go czło­wie­ka w źle wy­po­sa­żo­nym szpi­ta­lu wię­zien­nym to "za­bój­stwo z pre­me­dy­ta­cją" - podał por­tal in­ter­ne­to­wy egip­skiej te­le­wi­zji.

- To za­bój­stwo z pre­me­dy­ta­cją i ze­msta. Nie ape­lu­ję o jego uwol­nie­nie, lecz o prze­trans­por­to­wa­nie go do szpi­ta­la, od­po­wied­nie­go dla le­cze­nia cho­re­go. Ten czło­wiek przez tyle lat słu­żył oj­czyź­nie, nie­do­pusz­czal­ne jest po­zo­sta­wia­nie go w tak opła­ka­nym sta­nie - po­wie­dział ad­wo­kat Mu­ba­ra­ka, Farid el-Dib.

- Stan zdro­wia Mu­ba­ra­ka jest cięż­ki i na­le­ży go nie­zwłocz­nie prze­wieźć do nor­mal­nie wy­po­sa­żo­ne­go szpi­ta­la - po­wie­dział me­ce­nas el-Dib. O prze­wie­zie­niu Mu­ba­ra­ka do in­ne­go szpi­ta­la może za­de­cy­do­wać kie­row­nic­two MSW. Zda­niem le­ka­rzy wię­zien­nych, na razie nie ma ta­kiej pil­nej ko­niecz­no­ści.

W wy­ni­ku fali bez­pre­ce­den­so­wych pro­te­stów spo­łecz­nych w Egip­cie Mu­ba­rak ustą­pił ze sta­no­wi­ska 11 lu­te­go 2011 roku po bli­sko 30 la­tach u wła­dzy. Pro­ces Mu­ba­ra­ka trwał z prze­rwa­mi od sierp­nia ubie­głe­go roku.

>>>>

Karaa musi byc wykonywana w odpowiednich warunkach a wiezienie TO NIE JEST KARA SMIERCI !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:07, 21 Cze 2012    Temat postu:

Nie żyje? Jest w śpiączce? Prawnik Mubaraka dementuje plotki.

Prawnik b. prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka zapewnia, że jego klient nie jest w śpiączce, jak podawały media. Zdementował również plotki o śmierci. We wtorek wieczorem Mubarak trafił z kairskiego więzienia Tora na oddział intensywnej terapii wojskowego szpitala w pobliskiej dzielnicy Maadi.

Od wtorku krążą plotki dotyczące stanu zdrowia Mubaraka. Według nich, skazany na dożywocie były dyktator jest nieprzytomny. W nocy pojawiły się informacje o jego śmierci klinicznej - zostały jednak zdementowane. Podano, że były prezydent jest w śpiączce, podłączony do urządzeń podtrzymujących funkcje życiowe.

Według adwokata Mubaraka, Josrego Abdela Razaka, informacje te są nieprawdziwe. Razak powiedział gazecie Washington Post, że jego klient nie miał też udaru, tak jak podaje część mediów.

Również nieoficjalne źródła wojskowe twierdzą, że Mubarak jest przytomny i poprawnie oddycha.

Rodzina i prawnik 84-letniego Mubaraka od kilku tygodni zabiegali o przewiezienie go ze szpitala więziennego do wojskowego. W więziennej lecznicy przebywał on od 2 czerwca. Trafił tam prosto z sądu po wyroku skazującym go na dożywocie. Sąd uznał byłego prezydenta za winnego śmierci około 900 demonstrantów podczas demokratycznych protestów na początku zeszłego roku. Pod ich wpływem, Hosni Mubarak ustąpił ze stanowiska - po 30 latach sprawowania władzy.

>>>>

Kolejne wiesci o Mubaraku ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:53, 22 Cze 2012    Temat postu:

Egipt: bracia Muzułmanie grożą wojskowym konfrontacją

Jeśli Mo­ha­med Mursi nie zo­sta­nie uzna­ny za zwy­cięz­cę wy­bo­rów pre­zy­denc­kich, woj­sko­wym gro­zić bę­dzie "kon­fron­ta­cja z ludem" - po­wie­dział w czwar­tek czło­nek biura po­li­tycz­ne­go par­tii bę­dą­cej po­li­tycz­nym ra­mie­niem Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go, Mah­mud Go­zlan.

Mursi był w wy­bo­rach kan­dy­da­tem Par­tii Wol­no­ści i Spra­wie­dli­wo­ści (PWiS); jego sztab wy­bor­czy ogło­sił zwy­cię­stwo już w po­nie­dzia­łek, tuż po za­koń­cze­niu so­bot­nio-nie­dziel­nych, dwu­dnio­wych wy­bo­rów pre­zy­denc­kich.

We wto­rek rzecz­nik kam­pa­nii Ah­me­da Sza­fi­ka, pre­mie­ra w koń­co­wym okre­sie re­żi­mu Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka, oświad­czył, że wy­bo­ry wy­grał wła­śnie Sza­fik.

Ofi­cjal­ne wy­ni­ki miały być ogło­szo­ne w czwar­tek, ale zo­sta­ło to odło­żo­ne z po­wo­du roz­pa­try­wa­nia od­wo­łań, które zło­ży­li obaj uzna­ją­cy się za zwy­cięz­ców kan­dy­da­ci - oświad­czył w środę se­kre­tarz ge­ne­ral­ny ko­mi­sji wy­bor­czej Hatem Ba­ga­to. Ocze­ku­je się, że zo­sta­ną one po­da­ne w so­bo­tę lub nie­dzie­lę.

W czwar­tek na we­zwa­nie Braci Mu­zuł­ma­nów na placu Tah­rir sta­wi­ły się ty­sią­ce ich zwo­len­ni­ków; nie­któ­rzy roz­bi­li na­mio­ty i ogło­si­li, że nie opusz­czą tego miej­sca, do­pó­ki Mursi nie zo­sta­nie ogło­szo­ny zwy­cięz­cą wy­bo­rów.

Dzien­nik PWiS we­zwał rów­nież w czwar­tek, by pro­te­stu­ją­cy po­zo­sta­li na placu do czasu uzna­nia Mur­sie­go za no­we­go pre­zy­den­ta.

Lu­dzie z oto­cze­nia Mur­sie­go utrzy­mu­ją, że to kan­dy­dat Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go zdo­był 52 proc. gło­sów, a Sza­fik tylko 48 proc.

Tym­cza­sem rzą­dzą­ca w Egip­cie Naj­wyż­sza Rada Woj­sko­wa (NRW) ogło­si­ła po­praw­kę do kon­sty­tu­cji ogra­ni­cza­ją­cą wła­dzę pre­zy­den­ta. W so­bo­tę roz­wią­za­no zdo­mi­no­wa­ny przez is­la­mi­stów par­la­ment. Przed­sta­wi­ciel NRW ge­ne­rał Mo­ha­med al-Asar za­po­wie­dział w po­nie­dzia­łek, że siły zbroj­ne do końca czerw­ca prze­ka­żą wła­dzę w kraju nowo wy­bra­ne­mu pre­zy­den­to­wi. Nie podał jed­nak kon­kret­nej daty. NRW rzą­dzi Egip­tem od oba­le­nia re­żi­mu Mu­ba­ra­ka w lutym 2011 roku.

Or­ga­ni­za­cja praw czło­wie­ka Human Ri­ghts Watch ogło­si­ła w czwar­tek, że ostat­nie de­cy­zje NRW, mię­dzy in­ny­mi w spra­wie kon­sty­tu­cji, "wska­zu­ją na to, że do 30 czerw­ca nie na­stą­pi żadne istot­ne prze­ka­za­nie wła­dzy (przez woj­sko­wych) ad­mi­ni­stra­cji cy­wil­nej", co obie­cy­wa­ła NRW.

>>>>

Tak jest ! Trzeab walczyc z matctwami oszustwami i manipulacjami . JAK WOLNOSC TO WOLNOSC anie machloje!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:12, 23 Cze 2012    Temat postu:

Mursi: protesty będą kontynuowane

- Nie je­stem w spo­rze z "pa­trio­tycz­ny­mi" si­ła­mi zbroj­ny­mi, ale nie zga­dzam się z ostat­ni­mi de­cy­zja­mi NRW i od­rzu­cam jej de­kret ws. wła­dzy usta­wo­daw­czej - po­wie­dział Mo­ha­med Mursi, kan­dy­dat Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go w nie­daw­nych wy­bo­rach pre­zy­denc­kich.

Mursi, re­pre­zen­tu­ją­cy Par­tię Wol­no­ści i Spra­wie­dli­wo­ści (PWiS) bę­dą­cą po­li­tycz­nym ra­mie­niem Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go, dodał, że pro­te­sty jego zwo­len­ni­ków będą kon­ty­nu­owa­ne, i we­zwał do bez­zwłocz­ne­go po­da­nia do wia­do­mo­ści pu­blicz­nej ofi­cjal­nych wy­ni­ków wy­bo­rów pre­zy­denc­kich. Pod­kre­ślił też, że to on jest zwy­cięz­cą tego gło­so­wa­nia.

Kan­dy­dat PWiS wy­stą­pił na kon­fe­ren­cji pra­so­wej zor­ga­ni­zo­wa­nej po wy­da­niu przez Naj­wyż­szą Radę Woj­sko­wą (NRW) oświad­cze­nia, w któ­rym od­rzu­ca żą­da­nia, by woj­sko­wi wy­co­fa­li się ze swo­ich ostat­nich de­kre­tów.

Ofi­cjal­ne wy­ni­ki wy­bo­rów miały być po­da­ne w czwar­tek, ale odło­żo­no to z po­wo­du roz­pa­try­wa­nia od­wo­łań, które zło­ży­li obaj uzna­ją­cy się za zwy­cięz­ców kan­dy­da­ci. Jak po­in­for­mo­wał w pią­tek se­kre­tarz ge­ne­ral­ny ko­mi­sji wy­bor­czej Hatem Ba­ga­to, jesz­cze nie usta­lo­no daty ogło­sze­nia wy­ni­ków.

Sztab wy­bor­czy Mur­sie­go ogło­sił zwy­cię­stwo już w po­nie­dzia­łek, tuż po za­koń­cze­niu so­bot­nio-nie­dziel­nych wy­bo­rów.

We wto­rek rzecz­nik kam­pa­nii Ah­me­da Sza­fi­ka, pre­mie­ra w koń­co­wym okre­sie re­żi­mu Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka, oświad­czył, że wy­bo­ry wy­grał wła­śnie Sza­fik.

Od czwart­ku na we­zwa­nie Braci Mu­zuł­ma­nów na placu Tah­rir w Ka­irze obo­zu­ją ty­sią­ce ich zwo­len­ni­ków; nie­któ­rzy roz­bi­li na­mio­ty i ogło­si­li, że nie opusz­czą tego miej­sca, do­pó­ki Mursi nie zo­sta­nie ogło­szo­ny zwy­cięz­cą wy­bo­rów. W pią­tek od rana na placu nadal pro­te­sto­wa­ły tłumy skan­du­ją­ce "Precz z armią!".

Dzien­nik PWiS ape­lo­wał w czwar­tek, by pro­te­stu­ją­cy po­zo­sta­li na placu do czasu uzna­nia Mur­sie­go za no­we­go pre­zy­den­ta.

NRW skry­ty­ko­wa­ła w pią­tek za­po­wie­dzi pro­te­stów w ko­mu­ni­ka­cie, w któ­rym za­pew­nia, że Egip­cja­nie mają prawo do po­ko­jo­wych ma­ni­fe­sta­cji, wzywa jed­nak wszyst­kie "stro­ny do uni­ka­nia wszel­kich dzia­łań, które mo­gły­by sta­no­wić za­gro­że­nie dla bez­pie­czeń­stwa kraju". NRW ostrze­ga też, że "po­dej­mie jak naj­bar­dziej sta­now­cze dzia­ła­nia wobec ja­kiej­kol­wiek próby (pod­ję­cia akcji) wy­mie­rzo­nej w in­te­re­sy pu­blicz­ne lub pry­wat­ne".

PWiS po­in­for­mo­wa­ła w pią­tek, że ujaw­ni wkrót­ce "na­ro­do­wy pro­jekt (...) obro­ny re­wo­lu­cji", po­nie­waż w jej oce­nie woj­sko­wi zni­we­lo­wa­li jej skut­ki po­przez "kon­sty­tu­cyj­ny za­mach stanu". We­dług źró­deł tej par­tii Mursi kon­sul­to­wał się już te­le­fo­nicz­nie ze zna­nym dzia­ła­czem pro­de­mo­kra­tycz­nym, lau­re­atem Po­ko­jo­wej Na­gro­dy Nobla Mo­ha­me­dem El­Ba­ra­de­im i wy­eli­mi­no­wa­nym w pierw­szej turze wy­bo­rów pre­zy­denc­kich, uwa­ża­nym za umiar­ko­wa­ne­go is­la­mi­stę Ab­de­lem Mo­ne­im Abu­lem Fo­tu­hem.

Lu­dzie z oto­cze­nia Mur­sie­go utrzy­mu­ją, że to kan­dy­dat Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go zdo­był 52 proc. gło­sów, a Sza­fik tylko 48 proc.

Jeśli Mo­ha­med Mursi nie zo­sta­nie uzna­ny za zwy­cięz­cę wy­bo­rów pre­zy­denc­kich, woj­sko­wym gro­zić bę­dzie "kon­fron­ta­cja z ludem" - za­po­wie­dział w czwar­tek czło­nek biura po­li­tycz­ne­go PWiS Mah­mud Go­zlan.

NRW ogło­si­ła po­praw­kę do kon­sty­tu­cji ogra­ni­cza­ją­cą wła­dzę pre­zy­den­ta. W so­bo­tę roz­wią­za­no zdo­mi­no­wa­ny przez is­la­mi­stów par­la­ment. Przed­sta­wi­ciel NRW ge­ne­rał Mo­ha­med al-Asar za­po­wie­dział w po­nie­dzia­łek, że siły zbroj­ne do końca czerw­ca prze­ka­żą wła­dzę w kraju nowo wy­bra­ne­mu pre­zy­den­to­wi, nie podał jed­nak kon­kret­nej daty. NRW rzą­dzi Egip­tem od oba­le­nia re­żi­mu Mu­ba­ra­ka w lutym 2011 roku.

>>>>

Trwaja matactwa . Rzecz jasna osobnicy ktorzy tworzyli rezim nie maja ochoty na trybynaly ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:16, 24 Cze 2012    Temat postu:

Mohamed Mursi z Bractwa Muzułmańskiego został prezydentem .

Nowym prezydentem Egiptu został islamista Mohamed Mursi, nominowany przez Bractwo Muzułmańskie - ogłosiła komisja wyborcza w Kairze. Wśród dziesiątków tysięcy zwolenników Mursiego na kairskim placu Tahrir wybuchła radość.

Według komisji wyborczej w drugiej turze wyborów prezydenckich 16-17 czerwca Mursi, reprezentujący Partię Wolności i Sprawiedliwości (PWiS) będącą politycznym ramieniem Bractwa Muzułmańskiego, zdobył 51,7 proc. głosów i pokonał ostatniego premiera reżimu Hosniego Mubaraka, byłego dowódcę sił powietrznych Egiptu Ahmeda Szafika. Pierwotnie ogłoszenie wyników drugiej rundy wyborów miało nastąpić w czwartek, ale opóźniło się z powodu odwołań, złożonych przez obu kandydatów.

Wcześniej na podstawie własnych obliczeń każdy z kandydatów twierdził, że to on wygrał wybory. Gdy w niedzielę ogłoszono oficjalnie zwycięstwo Mursiego, na placu Tahrir jego zwolennicy zaczęli wiwatować, tańczyć, machać egipskimi flagami i skandować "Allahu Akbar!" (Bóg jest wielki).

60-letni Mursi, wykształcony w USA inżynier z tytułem doktora Uniwersytetu Południowej Kalifornii, zostaje następcą Hosniego Mubaraka, który w wyniku wielkich demonstracji antyprezydenckich został zmuszony do ustąpienia w lutym 2011 roku. Po raz pierwszy w historii Egiptu urząd prezydenta będzie sprawował islamista.

Rządząca w Egipcie Najwyższa Rada Wojskowa (NRW) wprowadziła poprawkę do konstytucji, ograniczającą władzę prezydenta, a 16 czerwca rozwiązano zdominowany przez islamistów parlament. Przedstawiciel NRW generał Mohamed al-Asar zapowiedział, że siły zbrojne do końca czerwca przekażą władzę w kraju nowo wybranemu prezydentowi. Nie podał jednak konkretnej daty. NRW rządzi Egiptem od obalenia reżimu Mubaraka.

PWiS poinformowała w piątek, że ujawni wkrótce "narodowy projekt (...) obrony rewolucji", ponieważ w jej ocenie wojskowi zniwelowali jej skutki poprzez "konstytucyjny zamach stanu". Według źródeł tej partii Mursi konsultował się już telefonicznie ze znanym działaczem prodemokratycznym, laureatem Pokojowej Nagrody Nobla Mohamedem ElBaradeim i wyeliminowanym w pierwszej turze wyborów prezydenckich, uważanym za umiarkowanego islamistę Abdelem Moneim Abulem Fotuhem.

Mursi urodził się w 1951 roku w rodzinie chłopskiej. Wielu komentatorów egipskiej sceny politycznej twierdzi, że brakuje mu charyzmy. Należy do konserwatywnego skrzydła Bractwa Muzułmańskiego. Zasiadał w parlamencie Egiptu w latach 2000-2005. Ponieważ Bractwo Muzułmańskie było pod rządami Mubaraka oficjalnie zakazane, mandat zdobył wtedy jako kandydat niezależny. W 2011 roku został przywódcą Partii Wolności i Sprawiedliwości - politycznego ramienia Bractwa Muzułmańskiego. Kampanię w wyborach prezydenckich prowadził początkowo pod hasłem "islamskiego odrodzenia", ale podkreśla, że rządy Bractwa Muzułmańskiego nie oznaczają, iż Egipt stanie się teokracją.

>>>>

Rezim nie osmielil sie wykrecic takiego numeru aby po tym wszystkim wsadzic swojego . Musial sie zgodzic na kogos spoza . Z tym ze nie ma to nic wspolnego z demokracja . to ciagle manipulacja . Choc niezupelnie po ich mysli ale jednak . Gdyby realizowali 100 % tego co chca to po prostu nie bylo by manipulacji tylko ich rzady a tak musza kombinowac ...
Czekamy ne demokracje . Walka trwa !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:23, 25 Cze 2012    Temat postu:

Prasa cieszy się ze zwycięstwa pierwszego cywilnego prezydenta

Egip­ska prasa z za­do­wo­le­niem ko­men­tu­je w po­nie­dzia­łek wybór is­la­mi­sty Mo­ha­me­da Mur­sie­go na pierw­sze­go cy­wil­ne­go pre­zy­den­ta kraju. Ga­ze­ty twier­dzą, że re­wo­lu­cja, która do­pro­wa­dzi­ła do oba­le­nia Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka, wy­gra­ła z po­zo­sta­ło­ścia­mi daw­ne­go re­żi­mu.

We­dług ofi­cjal­nych da­nych ogło­szo­nych w nie­dzie­lę kan­dy­du­ją­cy z ra­mie­nia Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go Mursi zdo­był 51,73 proc. gło­sów, po­ko­nu­jąc Ah­me­da Sza­fi­ka, by­łe­go do­wód­cę sił po­wietrz­nych Egip­tu i ostat­nie­go pre­mie­ra re­żi­mu oba­lo­ne­go w lutym ze­szłe­go roku.

- Mursi - pierw­szy cy­wil­ny pre­zy­dent Egip­tu - in­for­mu­je na pierw­szej stro­nie nie­za­leż­ny dzien­nik "Al-Ma­sri Al-Jom". - Re­wo­lu­cja do­tar­ła do pa­ła­cu pre­zy­denc­kie­go - ty­tu­łu­je swój tekst dzien­nik "Al-Szu­ruk". - Ważne jest, że mamy pierw­sze­go pre­zy­den­ta, który nie zo­stał wy­bra­ny przez in­sty­tu­cję woj­sko­wą i po­ko­nał ostat­nich funk­cjo­na­riu­szy re­żi­mu Mu­ba­ra­ka - na­pi­sa­no w nie­za­leż­nym dzien­ni­ku "Al-Tah­rir".

Pod­czas swej kam­pa­nii Mursi przed­sta­wiał się jako kan­dy­dat re­wo­lu­cji, prze­ciw­ko czemu pro­te­sto­wa­ło wielu pro­de­mo­kra­tycz­nych dzia­ła­czy w Egip­cie, któ­rzy oskar­ża­li Brac­two Mu­zuł­mań­skie o "ukła­dy" z armią. Nie­któ­rzy wzy­wa­li jed­nak do gło­so­wa­nia na Mur­sie­go, żeby unik­nąć po­wro­tu do wła­dzy po­li­ty­ków sta­re­go re­żi­mu.

- Zwy­cięz­cą tych nie­ła­twych wy­bo­rów nie jest ani Mo­ha­med Mursi, ani Brac­two Mu­zuł­mań­skie, ani ich Par­tia Wol­no­ści i Spra­wie­dli­wo­ści. Zwy­cięz­cą jest plac Tah­rir, zwy­cięz­ca­mi są po­le­gli i ranni - pisze "Al-Szu­ruk" w ko­men­ta­rzu re­dak­cyj­nym.

Ga­ze­ta gra­tu­lu­je przy tym Mur­sie­mu zwy­cię­stwa i ape­lu­je, aby na sta­no­wi­ska wi­ce­pre­zy­den­tów i szefa rządu wy­brał osoby nie­wy­wo­dzą­ce się z Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go. We­dług dzien­ni­ka ma to słu­żyć osią­gnię­ciu rów­no­wa­gi mię­dzy si­ła­mi po­li­tycz­ny­mi w ko­mi­sji kon­sty­tu­cyj­nej oraz "otwar­ciu się" na mniej­szość chrze­ści­jań­ską.

Dzien­nik "Al-Ah­ram", lo­jal­ny wobec re­żi­mu Mu­ba­ra­ka do mo­men­tu jego oba­le­nia, - z za­do­wo­le­niem po­wi­tał no­we­go pre­zy­den­ta -. - Mamy na­dzie­ję, że Egipt pod jego (Mur­sie­go) rzą­da­mi zazna spra­wie­dli­wo­ści, de­mo­kra­cji, rów­no­ści, to­le­ran­cji i po­jed­na­nia na­ro­do­we­go -. Ga­ze­ta za­zna­cza, że nowy szefa pań­stwa sta­nie w ob­li­czu "wiel­kiej od­po­wie­dzial­no­ści" i bę­dzie mu­siał zmie­rzyć się z "nie­ogra­ni­czo­ny­mi ocze­ki­wa­nia­mi".

>>>>

Wiedzac jakie byly manipulacje na zadowolenie za wczesnie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:41, 25 Cze 2012    Temat postu:

Prezydent elekt Egiptu chce wzmocnić stosunki z Iranem

Is­la­mi­sta Mo­ha­med Mursi, który zo­stał ogło­szo­ny w nie­dzie­lę zwy­cięz­cą wy­bo­rów pre­zy­denc­kich w Egip­cie, za­po­wie­dział, że za­mie­rza wzmoc­nić sto­sun­ki swego kraju z Ira­nem w celu stwo­rze­nia stra­te­gicz­nej rów­no­wa­gi w re­gio­nie.

Is­la­mi­sta Mo­ha­med Mursi, który zo­stał ogło­szo­ny w nie­dzie­lę zwy­cięz­cą wy­bo­rów pre­zy­denc­kich w Egip­cie, za­po­wie­dział, że za­mie­rza wzmoc­nić sto­sun­ki swego kraju z Ira­nem w celu stwo­rze­nia stra­te­gicz­nej rów­no­wa­gi w re­gio­nie.

Wzmoc­nie­nie sto­sun­ków mię­dzy Ira­nem i Egip­tem - spo­wo­du­je rów­no­wa­gę na­ci­sku w re­gio­nie, co jest czę­ścią mo­je­go pro­gra­mu - po­wie­dział Mursi w wy­wia­dzie dla irań­skiej agen­cji Fars, prze­pro­wa­dzo­nym na kilka go­dzin przed ofi­cjal­nym ogło­sze­niem wy­ni­ków wy­bo­rów.

W prze­wa­ża­ją­cej więk­szo­ści sun­nic­ki Egipt i szy­ic­ki Iran są jed­ny­mi z naj­więk­szych i naj­bar­dziej wpły­wo­wych państw na Bli­skim Wscho­dzie. Sto­sun­ki dy­plo­ma­tycz­ne mie­dzy obu kra­ja­mi zo­sta­ły ze­rwa­ne w la­tach 80. XX wieku, czyli po re­wo­lu­cji is­lam­skiej w Ira­nie i uzna­niu przez Egipt pań­stwa Izra­el.

Jesz­cze w nie­dzie­lę irań­skie MSZ po­gra­tu­lo­wa­ło Mur­sie­mu zwy­cię­stwa, który zo­stał pierw­szym pre­zy­den­tem od oba­le­nia w lutym ze­szłe­go roku re­żi­mu Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka.

Umiar­ko­wa­ny is­la­mi­sta, który kan­dy­do­wał z ra­mie­nia Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go, zdo­był w dru­giej turze wy­bo­rów pre­zy­denc­kich 51,73 proc. gło­sów, po­ko­nu­jąc Ah­me­da Sza­fi­ka, by­łe­go do­wód­cę sił po­wietrz­nych Egip­tu i ostat­nie­go pre­mie­ra re­żi­mu Mu­ba­ra­ka.

MSZ Egip­tu oświad­czy­ło w ze­szłym roku, że Kair jest go­to­wy na po­now­ne usta­no­wie­nie sto­sun­ków dy­plo­ma­tycz­nych z Te­he­ra­nem. Iran po­parł ruchy re­wo­lu­cyj­ne na­zy­wa­ne arab­ską wio­sną, prócz re­wol­ty w Syrii; sprze­ci­wiał się jed­nak in­ge­ren­cji kra­jów za­chod­nich w Libii oraz sił Ara­bii Sau­dyj­skiej w Bah­raj­nie.

>>>>

To jakis psychopta ! Morduja ludzi u siebie morduja w Syrii a ten chce sie z nimi bartac ... W wyniku manipulacji rezimu wyplyneli jacys nienormalni . To ma byc wolnosciowy prezydent ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:45, 25 Cze 2012    Temat postu:

Mursi: chcę być prezydentem wszystkich Egipcjan

Mo­ha­med Mursi oświad­czył w nie­dzie­lę wie­czo­rem, w pierw­szym wy­stą­pie­niu po ogło­sze­niu jego zwy­cię­stwa w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich, że chce być pre­zy­den­tem wszyst­kich Egip­cjan. - Mu­zuł­ma­nie i chrze­ści­ja­nie, ko­bie­ty i męż­czyź­ni, mło­dzi i sta­rzy - wszy­scy je­ste­ście moją ro­dzi­ną - za­pew­nił Mursi.

Mursi, któ­re­go wy­stą­pie­nie wy­emi­to­wa­ła egip­ska te­le­wi­zja pań­stwo­wa, we­zwał Egip­cjan do jed­no­ści, gdyż tylko jed­ność na­ro­du - jak pod­kre­ślił - po­zwo­li na szyb­kie wyj­ście kraju z kry­zy­su. Oddał także hołd bli­sko 900 de­mon­stran­tom, któ­rzy zgi­nę­li pod­czas pro­te­stów prze­ciw­ko re­żi­mo­wi Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka. - Wol­ność miała wy­so­ką cenę, ale obie­cu­ję, że uczy­nię wszyst­ko, by krew mę­czen­ni­ków nie była prze­la­na da­rem­nie - po­wie­dział Mursi.

Pod­kre­ślił ważną rolę armii jako "hi­sto­rycz­nej in­sty­tu­cji", która cie­szy się w Egip­cie po­wszech­nym sza­cun­kiem. Po­li­cjan­tów na­zwał "brać­mi wszyst­kich Egip­cjan", ale za­zna­czył, że ci funk­cjo­na­riu­sze, któ­rzy do­pu­ści­li się nad­użyć pod­czas tłu­mie­nia pro­te­stów prze­ciw­ko rzą­dom Mu­ba­ra­ka, muszą być po­sta­wie­ni przed sądem i uka­ra­ni.

Mo­ha­med Mursi obie­cał, że jako pre­zy­dent Egip­tu bę­dzie re­spek­to­wał wszyst­kie trak­ta­ty mię­dzy­na­ro­do­we, pod­pi­sa­ne przez jego kraj - także po­ro­zu­mie­nia po­ko­jo­we Izra­elem. - Chce­my po­ko­ju - za­pew­nił Mursi. Je­dy­nie Egipt i Jor­da­nia pod­pi­sa­ły ukła­dy po­ko­jo­we z Izra­elem.

W nie­dzie­lę po po­łu­dniu ko­mi­sja wy­bor­cza w Ka­irze ogło­si­ła zwy­cię­stwo is­la­mi­sty Mo­ha­me­da Mur­sie­go, no­mi­no­wa­ne­go przez Brac­two Mu­zuł­mań­skie, w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich. W dru­giej, de­cy­du­ją­cej turze po­ko­nał on ostat­nie­go pre­mie­ra re­żi­mu Mu­ba­ra­ka, by­łe­go do­wód­cę sił po­wietrz­nych Egip­tu, Ah­me­da Sza­fi­ka.

>>>>

To juz oklepany komunal ktory nic nie znaczy ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:11, 25 Cze 2012    Temat postu:

Kim jest nowy prezydent Egiptu Mohamed Mursi?.

Zwycięzca wyborów prezydenckich w Egipcie islamista Mohamed Mursi obiecuje doprowadzić do ustabilizowania bezpieczeństwa, a także sprawiedliwości i pomyślności w swym kraju. O swoich planach mówi, że mają "odniesienie do islamu umiarkowanego".

60-letni Mursi jest przewodniczącym utworzonej przez Bractwo Muzułmańskie Partii Wolności i Sprawiedliwości (PWiS, Hizb el-Hurija wa el-Adala). Uważa, że przyszła pora, by wcielić w życie słynne hasło Bractwa, które brzmi: "Rozwiązaniem jest islam". Spokojny i wyważony, wydaje się należeć do głównego, konserwatywnego nurtu w obrębie Bractwa - informuje BBC.

Z wykształcenia inżynier Mursi startował w wyborach pod hasłem "Nasza siła w naszej jedności", a roztaczana przez niego wizja zmian w Egipcie opiera się na "projekcie odrodzenia" sformułowanym przez Bractwo Muzułmańskie. Projekt obejmuje szukanie rozwiązań złożonych problemów kraju - od reformowania gospodarki i służb bezpieczeństwa po utylizację śmieci zalegających ulice.

Mursi podkreśla, że jest politykiem niezależnym. Według niego, ewentualne rządy Bractwa Muzułmańskiego nie muszą oznaczać, że Egipt stanie się teokracją. Twierdzi, że Bractwo musi odpowiedzieć na zmieniającą się rzeczywistość.

Przed wyborami Mursi zapowiadał, że chce zbudować "demokratyczne, obywatelskie i nowoczesne państwo", gwarantujące wolność wyznania i prawo do pokojowych protestów. Prezentował się jako polityk, który nie dopuści do powrotu na scenę polityczną ekipy obalonego w ubiegłym roku prezydenta Hosniego Mubaraka.

Mursi pochodzi ze wsi w Delcie Nilu, z muhafazy Asz-Szarkijja. Po studiach inżynierskich w latach 70. na uniwersytecie w Kairze wyjechał do USA na studia doktoranckie w Uniwersytecie Południowej Kalifornii. Po powrocie do kraju został szefem wydziału inżynierii na Uniwersytecie w Az-Zakazik w rodzinnej prowincji. Jest żonaty, ma czworo dzieci.

Był posłem niezależnym w latach 2000-2005 z ramienia Bractwa; utracił mandat w kolejnym głosowaniu, które - jak twierdzi - było sfałszowane. Chwalony za wystąpienia w parlamencie został rzecznikiem Bractwa Muzułmańskiego, a w zeszłym roku po powstaniu, które obaliło Mubaraka - przewodniczącym Partii Wolności i Sprawiedliwości.

Mursi powiedział, że niekoniecznie dokona wyboru premiera ze swego ugrupowania; sugerował, że wiceprezydentem zostanie Kopt. - Prezydentura będzie instytucją - oświadczył. - Czasy Supermana skończyły się.

Nowy prezydent twierdzi, że będzie przestrzegać porozumienia pokojowego z Izraelem z 1979 roku, ale nie spotka się z jego przedstawicielami. Obiecuje na pierwszym miejscu stawiać kwestię palestyńską.

Według BBC na razie nic nie wiadomo na temat polityki, jaką Mursi podejmie wobec sił zbrojnych, których przedstawiciele nadzorują proces przekazania władzy w Egipcie. Prezydent elekt zapowiadał wcześniej, że skonsultuje z armią wybór ministra obrony, ale budżet obronny ma znaleźć się pod kontrolą parlamentu.

>>>>

Po takim zyciorysie to trudno ocenic bo nie wiadomo jakie interesy zwycieza . Nikt nie rzadzi jednostkowo ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:12, 26 Cze 2012    Temat postu:

Mursi nie udzielił wywiadu irańskiej agencji Fars

Kan­ce­la­ria egip­skie­go pre­zy­den­ta elek­ta za­prze­czy­ła w po­nie­dzia­łek, ja­ko­by nowy szef pań­stwa udzie­lił wy­wia­du irań­skiej agen­cji Fars, w któ­rym miał za­po­wie­dzieć wzmoc­nie­nie sto­sun­ków swo­je­go kraju z Ira­nem i zre­wi­do­wa­nie po­ro­zu­mie­nia po­ko­jo­we­go z Izra­elem.

Mo­ha­med Mursi "nie udzie­lił żad­ne­go wy­wia­du Fars i wszyst­ko, co opu­bli­ko­wa­ła ta agen­cja jest bez­za­sad­ne" - po­wie­dział rzecz­nik kan­ce­la­rii, cy­to­wa­ny przez agen­cję Mena.

Mursi miał roz­ma­wiać z irań­ski­mi dzien­ni­ka­rza­mi w nie­dzie­lę, kilka go­dzin przed ofi­cjal­nym ogło­sze­niem wy­ni­ków wy­bo­rów pre­zy­denc­kich.

Wzmoc­nie­nie sto­sun­ków mię­dzy Ira­nem i Egip­tem "spo­wo­du­je stra­te­gicz­ną rów­no­wa­gę w re­gio­nie, co jest czę­ścią mo­je­go pro­gra­mu" - miał po­wie­dzieć Mursi.

Miał też po­in­for­mo­wać, że Egipt za­mie­rza "pod­dać re­wi­zji po­ro­zu­mie­nie z Camp David", które two­rzy­ło pod­sta­wę za­war­cia trak­ta­tu po­ko­jo­we­go mię­dzy Egip­tem a Izra­elem w 1979 roku.

W pierw­szym wy­stą­pie­niu po ogło­sze­niu zwy­cię­stwa Mursi obie­cał, że jako pre­zy­dent bę­dzie re­spek­to­wał wszyst­kie trak­ta­ty mię­dzy­na­ro­do­we, pod­pi­sa­ne przez jego kraj - także po­ro­zu­mie­nia po­ko­jo­we Izra­elem.

Mursi - umiar­ko­wa­ny is­la­mi­sta, który kan­dy­do­wał z ra­mie­nia Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go - zdo­był w dru­giej turze wy­bo­rów pre­zy­denc­kich 51,73 proc. gło­sów, po­ko­nu­jąc Ah­me­da Sza­fi­ka, by­łe­go do­wód­cę sił po­wietrz­nych Egip­tu i ostat­nie­go pre­mie­ra re­żi­mu Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka.

W prze­wa­ża­ją­cej więk­szo­ści sun­nic­ki Egipt i szy­ic­ki Iran na­le­żą do naj­więk­szych i naj­bar­dziej wpły­wo­wych państw na Bli­skim Wscho­dzie. Sto­sun­ki dy­plo­ma­tycz­ne mię­dzy obu kra­ja­mi zo­sta­ły ze­rwa­ne w la­tach 80. XX wieku, czyli po re­wo­lu­cji is­lam­skiej w Ira­nie i uzna­niu przez Egipt pań­stwa Izra­el.

MSZ Egip­tu oświad­czy­ło w ze­szłym roku, że Kair jest go­to­wy na po­now­ne usta­no­wie­nie sto­sun­ków dy­plo­ma­tycz­nych z Te­he­ra­nem. Iran po­parł ruchy re­wo­lu­cyj­ne na­zy­wa­ne arab­ską wio­sną, prócz re­wol­ty w Syrii; sprze­ci­wiał się jed­nak in­ge­ren­cji kra­jów za­chod­nich w Libii oraz sił Ara­bii Sau­dyj­skiej w Bah­raj­nie.

>>>>

Zadnych stosunkow z tymi zbrodniarzami . JESLI EGIPT MA BYC KRAJEM WOLNYM TO MUSI POPIERAC WOLNOSC U INNYCH !!! Inaczej ja nie chce innego Egiptu ... Dobra nie mozna egoistycznie zachowywac dla siebie tylko trzeba sie nim dzielic . TAK NAUCZA BÓG ! Zachod tego nie robil i teraz pada . Chcecie tez upasc ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:11, 28 Cze 2012    Temat postu:

Były minister skazany na 15 lat więzienia

Sami Fahmi, były mi­ni­ster ds. ropy naf­to­wej w rzą­dzie oba­lo­ne­go Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka, zo­stał ska­za­ny na 15 lat wię­zie­nia za na­ra­że­nie Egip­tu na stra­tę 574 mln euro w związ­ku z eks­por­tem gazu ziem­ne­go do Izra­ela. Ska­za­no także sześć in­nych osób.

Sąd w Ka­irze uznał, że na szko­dę pań­stwa dzia­ła­li Fahmi i przed­się­bior­ca Hus­sajn Salem oraz pię­ciu wy­so­kich urzęd­ni­ków w mi­ni­ster­stwie ropy naf­to­wej. W Egip­cie roz­po­wszech­nio­na jest opi­nia, że Fahmi i Salem, ucho­dzą­cy za bli­skich so­jusz­ni­ków oba­lo­ne­go pre­zy­den­ta, część pie­nię­dzy za gaz kie­ro­wa­li na konta klanu Mu­ba­ra­ków - pisze agen­cja dpa.

Wyrok w spra­wie Sa­le­ma zo­stał wy­da­ny za­ocz­nie, gdyż biz­nes­men uciekł z kraju pod­czas an­ty­pre­zy­denc­kich pro­te­stów w lutym ze­szłe­go roku. Byli urzęd­ni­cy zo­sta­li ska­za­ni na kary od 3 do 7 lat po­zba­wie­nia wol­no­ści. Wy­ro­ki nie są pra­wo­moc­ne.

Za­war­te na okres 20 lat po­ro­zu­mie­nie o do­sta­wach gazu do Izra­ela było kry­ty­ko­wa­ne przez wielu Egip­cjan, któ­rzy twier­dzi­li, że Izra­el płaci za mało za to pa­li­wo. Eks­port roz­po­czę­to w 2005 roku, a w kwiet­niu tego roku do­sta­wy ofi­cjal­nie wstrzy­ma­no. Od oba­le­nia Mu­ba­ra­ka w lutym 2011 roku nie­zna­ni spraw­cy prze­pro­wa­dzi­li 14 za­ma­chów bom­bo­wych na ga­zo­ciąg

>>>>

Od takich wyrokow musze sie stanowczo odciac . Przypominaja sprawe Tymoszenko . Poniewaz jest nienawisc do Izraela to ministra wsadzili za to ze sprzeadawal Izraelowi surowce . TO NIE JEST PRZESTEPSTWO !
Nie mozna skazywac osoby bo nie podoba nam sie orientacja polityczna jaka reprezentuja . To kpiny ze sprawiedliwosci ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:57, 29 Cze 2012    Temat postu:

Mayy El Sheikh,David D. Kirkpatrick / New York Times
Pierwsza Dama nie chce do pałacu

Na­glaa Ali Mah­mo­ud nosi is­lam­ską chu­s­tę, któ­rej poły się­ga­ją kolan, nie uczy­ła się w col­le­ge’u i nie przy­ję­ła na­zwi­ska męża – bo nie­wie­le Egip­cja­nek sto­su­je się do tego za­chod­nie­go zwy­cza­ju. Nie chce także, aby na­zy­wa­no ją Pierw­szą Damą – woli, kiedy lu­dzie mó­wiąc o niej, uży­wa­ją tra­dy­cyj­nej formy "Um Ahmed", czyli "Matka Ah­me­da" (Ahmed to jej naj­star­szy syn).

Egipt ma no­we­go przy­wód­cę. Mo­ham­med Morsi jest pierw­szym pre­zy­den­tem tego kraju po­cho­dzą­cym z Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go, a nie z woj­ska. A jego żona, pięć­dzie­się­cio­let­nia Mah­mo­ud, jest nie­mal pod­ręcz­ni­ko­wym przy­kła­dem "sta­ty­stycz­nej Egip­cjan­ki". Trud­no wy­obra­zić sobie osobę bar­dziej róż­nią­cą się od swo­ich po­przed­ni­czek, Su­zan­ne Mu­ba­rak i Jihan el-Sa­dat – zdy­stan­so­wa­nych, wy­kształ­co­nych w Wiel­kiej Bry­ta­nii ikon mody o nie­na­gan­nych fry­zu­rach.

Mah­mo­ud, ze swoim image tra­dy­cyj­nej mu­zuł­man­ki, sym­bo­li­zu­je prze­kro­cze­nie pew­nej gra­ni­cy w woj­nie kul­tu­ro­wej, w któ­rej po oba­le­niu Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka rów­ność spo­łecz­na stała się wy­cze­ki­wa­nym, choć trud­nym do re­ali­za­cji ide­ałem. Zda­niem nie­któ­rych re­pre­zen­tu­je ona de­mo­kra­tycz­ne prze­mia­ny, o które wal­czy­ła egip­ska re­wo­lu­cja. Oto, mówią, ko­bie­ta, która miesz­ka w pa­ła­cu pre­zy­denc­kim, ale ubie­ra się i żyje tak samo jak nasze sio­stry i matki.

Ale przed­sta­wi­cie­le pro­za­chod­nich elit widzą to ina­czej: dla nich pani Mah­mo­ud jest sym­bo­lem wstecz­nic­twa i pro­win­cjo­na­li­zmu, któ­rych tak się oba­wia­ją. – Nie by­ła­bym w sta­nie na­zwać jej Pierw­szą Damą – mówi dwu­dzie­sto­dzie­wię­cio­let­ni Ahmed Salah, ban­kier pra­cu­ją­cy na wy­spie Za­ma­lek na Nilu. – Zu­peł­nie nie przy­po­mi­na egip­skich "dam".

Pani pre­zy­den­to­wa szyb­ko stała się obiek­tem oży­wio­nej – i peł­nej uraz – de­ba­ty w pra­sie i in­ter­ne­cie. Fe­lie­to­ni­sta w ty­go­dni­ku "El Fagr" pytał z nie­do­wie­rza­niem: "Czy spo­ty­ka­jąc się ze świa­to­wy­mi przy­wód­ca­mi nadal bę­dzie trwa­ła przy swo­ich is­lam­skich stan­dar­dach skrom­no­ści? Czy wolno bę­dzie na nią pa­trzeć, podać jej rękę? Można sobie wy­obra­zić wiele ko­micz­nych sce­na­riu­szy…".

Noran No­aman, dwu­dzie­sto­jed­no­let­nia stu­dent­ka in­ży­nie­rii, mówi że pani Mah­mo­ud wpra­wia ją w za­kło­po­ta­nie. – W Nowym Jorku czy w in­nych miej­scach na świe­cie będą się z nas śmia­li – mówi. – Po­wie­dzą: "Wasza Pierw­sza Dama nosi abaję, ha ha ha!" Jej po­przed­nicz­ki były bar­dzo ele­ganc­kie.

Jed­nak wielu ludzi uważa, że kry­ty­cy pani Mah­mo­ud nie maja racji. – Tu, w Egip­cie, to wła­śnie ko­bie­ty takie jak Su­zan­ne Mu­ba­rak wy­glą­da­ły dziw­nie – mówi dwu­dzie­sto­let­nia Ma­riam Morad, stu­dent­ka psy­cho­lo­gii. – Na ulicy się ta­kich nie wi­du­je. Tego wła­śnie po­trze­bu­je­my: zmian.

Trzy­dzie­sto­sze­ścio­let­nia Dalia Saber, wy­kła­dow­ca na wy­dzia­le in­ży­nie­rii, jest po­dob­ne­go zda­nia. – Ona wy­glą­da jak moja matka, jak matka mo­je­go męża, jak matki więk­szo­ści ludzi w tym kraju – ko­men­tu­je. I do­da­je, że jej zda­niem Morsi i jego żona są ucie­le­śnie­niem tego, o co cho­dzi­ło w Arab­skiej Wio­śnie: wła­dzy w rę­kach zwy­kłych ludzi. – Oni są tacy jak my – tłu­ma­czy. – To dla wszyst­kich duża ulga. Wszy­scy czują, że coś się zmie­ni­ło.

Sama Mah­mo­ud do­sko­na­le zdaje sobie spra­wę, że rola żony pierw­sze­go w hi­sto­rii Egip­tu mu­zuł­mań­skie­go pre­zy­den­ta nie bę­dzie łatwa. W wy­wia­dzie dla ga­ze­ty Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go – ist­nie­ją­ce­go od 84 lat ruchu is­lam­skie­go – po­wie­dzia­ła, że jeśli bę­dzie chcia­ła być ak­tyw­na i dzia­łać, nie unik­nie po­rów­nań z Su­zan­ne Mu­ba­rak, ostro prze­cież kry­ty­ko­wa­ną za wy­wie­ra­nie za­ku­li­so­wych wpły­wów na egip­ską po­li­ty­kę. Z kolei jeśli po­zo­sta­nie w cie­niu męża i nie bę­dzie się po­ka­zy­wać pu­blicz­nie, lu­dzie po­wie­dzą za­pew­ne że Mo­ham­med Morsi "trzy­ma żonę w domu, bo jest is­la­mi­stą".

Droga pani Mah­mo­ud do pa­ła­cu pre­zy­denc­kie­go jest do­sko­na­łą ilu­stra­cją tego, jak bar­dzo różni się jej do­świad­cze­nie ży­cio­we od kul­tu­ry daw­nej egip­skiej elity wła­dzy. Jej życie było bar­dzo zwy­czaj­ne i w ni­czym nie róż­ni­ło się od losów ty­się­cy in­nych Egip­cja­nek. Wy­cho­wy­wa­ła się w ubo­giej ka­ir­skiej dziel­ni­cy Ain Shams. Mając sie­dem­na­ście lat – jesz­cze jako uczen­ni­ca szko­ły śred­niej – wy­szła za mąż za swo­je­go ku­zy­na, Mor­sie­go, star­sze­go od niej o 11 lat. On także wy­cho­wy­wał się w bied­nym domu, w małej wio­sce El Adwa w del­cie Nilu, w Pro­win­cji Wschod­niej, póź­niej jed­nak skoń­czył z wy­róż­nie­niem stu­dia in­ży­nier­skie na Uni­wer­sy­te­cie Ka­ir­skim.

Trzy dni po ślu­bie Morsi wy­je­chał do Los An­ge­les koń­czyć dok­to­rat na Uni­ver­si­ty of So­uthern Ca­li­for­nia. Ona skoń­czy­ła szko­łę śred­nią i stu­dio­wa­ła an­gli­sty­kę w Ka­irze. Pół­to­ra roku po ślu­bie do­łą­czy­ła do męża w Los An­ge­les, gdzie pra­co­wa­ła jako wo­lon­ta­riusz­ka w Domu Stu­den­tów Is­lam­skich, tłu­ma­cząc na an­giel­ski na­bo­żeń­stwa dla ko­biet za­in­te­re­so­wa­nych przej­ściem na islam.

To wła­śnie w tym cza­sie oboje z mężem zo­sta­li za­pro­sze­ni do Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go – i ta pro­po­zy­cja miała póź­niej za­de­cy­do­wać o całym ich przy­szłym życiu. – Za­wsze po­wta­rzam, że Brac­two ni­ko­go nie oszu­ku­je i nie zwo­dzi – mó­wi­ła w wy­wia­dzie. – Od po­cząt­ku jasno mó­wio­no nam, czego się od nas ocze­ku­je. Nikt nie krył, że czeka nas długa, trud­na i nie­bez­piecz­na droga.

Co wię­cej, jak wspo­mi­na pani Mah­mo­ud, lu­dzie, któ­rzy za­pro­si­li Mor­sie­go do Brac­twa po­pro­si­li go, aby przed pod­ję­ciem de­cy­zji upew­nił się, czy jego żona ją ak­cep­tu­je. "Trwa­łość ro­dzi­ny jest dla nas waż­niej­sza niż zdo­by­cie no­we­go człon­ka" – po­wie­dzie­li.

Dwój­ka z ich pię­cior­ga dzie­ci uro­dzi­ła się w Los An­ge­les i ma ame­ry­kań­skie oby­wa­tel­stwo.

Kiedy Morsi ukoń­czył dok­to­rat, Mah­mo­ud po­cząt­ko­wo nie chcia­ła wra­cać do Egip­tu – ale jej mąż chciał, aby ich dzie­ci wy­cho­wy­wa­ły się w oj­czyź­nie.

Wró­ci­li w 1985 roku. Morsi wy­kła­dał na wy­dzia­le in­ży­nie­rii na uni­wer­sy­te­cie w Za­ga­zig, na pół­noc od Kairu, w del­cie Nilu. Stop­nio­wo awan­so­wał w Brac­twie Mu­zuł­mań­skim. Mah­mo­ud nie pra­co­wa­ła za­wo­do­wo, zo­sta­ła na­to­miast in­struk­tor­ką w ko­bie­cej or­ga­ni­za­cji Brac­twa, pro­wa­dząc wy­kła­dy na temat mał­żeń­stwa i ro­dzi­ny dla dziew­cząt. "Męż­czy­zna ma pro­wa­dzić, a ko­bie­ta po­dą­żać za nim" – czy­ta­my w pro­gra­mie grupy.

Morsi, po­dob­nie jak wielu Egip­cjan, czę­sto po­dró­żo­wał za gra­ni­cę, aby za­ra­biać do­dat­ko­we pie­nią­dze – w la­tach 1988–1992 wy­kła­dał mię­dzy in­ny­mi na uni­wer­sy­te­cie w Libii. W końcu za­ro­bił tyle, że jego ro­dzi­na mogła wy­pro­wa­dzić się z ma­łe­go, wy­naj­mo­wa­ne­go miesz­ka­nia i kupić wła­sne, więk­sze, w Za­ga­zig. Star­czy­ło także na przed­pła­tę na pierw­szy sa­mo­chód – był to, jak wspo­mi­na­ją ich zna­jo­mi, nie­wiel­ki sedan – Mit­su­bi­shi Lan­cer.

Pod rzą­da­mi Mu­ba­ra­ka Brac­two Mu­zuł­mań­skie zo­sta­ło zde­le­ga­li­zo­wa­ne – dla ro­dzi­ny Mor­sie­go, który był już wtedy człon­kiem władz tej or­ga­ni­za­cji, był to bar­dzo trud­ny czas. "Nie wiem, czy wrócę do domu" – po­wie­dział do żony, kiedy wy­cho­dził na de­mon­stra­cję w 2006 roku. "Nie­wy­klu­czo­ne, że spo­tka­my się do­pie­ro w wię­zie­niu Tora."

Rze­czy­wi­ście, tego dnia Morsi nie wró­cił do domu – jego żona wspo­mi­na, że ko­lej­ne sie­dem mie­się­cy spę­dził za krat­ka­mi.

Także sy­no­wie pani Mah­mo­ud sie­dzie­li w wię­zie­niach. Ahmed był aresz­to­wa­ny kilka razy, Osama w cza­sie ubie­gło­rocz­nej re­wo­lu­cji był wię­zio­ny i bity, pro­ble­my miał także Omar. Obec­nie Ahmed – po­dob­nie jak kie­dyś jego oj­ciec – pra­cu­je za gra­ni­cą, w Ara­bii Sau­dyj­skiej; jest le­ka­rzem uro­lo­giem.

W 2000 roku Morsi zo­stał wy­bra­ny do par­la­men­tu i zo­stał przy­wód­cą klubu par­la­men­tar­ne­go 18 człon­ków Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go. W ko­lej­nych wy­bo­rach już nie udało mu się zdo­być man­da­tu – Brac­two oskar­ża­ne było przez rzą­dzą­cą par­tię Mu­ba­ra­ka o oszu­stwa fi­nan­so­we i ko­rup­cję.

W pa­triar­chal­nej kul­tu­rze egip­skiej – zwłasz­cza wśród wy­znaw­ców is­la­mu – męż­czyź­ni rzad­ko wspo­mi­na­ją pu­blicz­nie o swo­ich żo­nach, a mó­wie­nie o nich po imie­niu to nie­mal tabu. Ale Morsi za­wsze wy­ra­ża się o Mah­mo­ud z sza­cun­kiem i wdzięcz­no­ścią – kilka razy po­wie­dział nawet w wy­wia­dach dla te­le­wi­zji, że mał­żeń­stwo z nią było "jego naj­więk­szym ży­cio­wym suk­ce­sem na płasz­czyź­nie oso­bi­stej".

Co wię­cej, jak po­wie­dzia­ła pani Mah­mo­ud w wy­wia­dzie dla ko­bie­ce­go ty­go­dni­ka "Nesf Al-Do­nia", cza­sa­mi po­ma­ga jej w obo­wiąz­kach do­mo­wych, a nawet dla niej go­tu­je. – Wszyst­ko mi się w nim po­do­ba – wy­zna­ła. – Nasze kłót­nie nigdy nie trwa­ją dłu­żej niż kilka minut.

W cza­sie kam­pa­nii wy­bor­czej Mah­mo­ud czę­sto po­ja­wia­ła się u boku męża, choć rzad­ko pu­blicz­nie za­bie­ra­ła głos. Kiedy jeden z dzien­ni­ka­rzy po­pro­sił o moż­li­wość zro­bie­nia jej zdję­cia, od­po­wie­dzia­ła: "Zgo­dzę się tylko, jeśli będę na nim wy­glą­da­ła na młod­szą i szczu­plej­szą".

Kiedy ko­mi­sja wy­bor­cza po­twier­dzi­ła zwy­cię­stwo jej męża w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich, wielu Egip­cjan kpiło z "pro­stej go­spo­dy­ni do­mo­wej z ma­łe­go mia­stecz­ka", która ma się wpro­wa­dzić do pa­ła­cu pre­zy­denc­kie­go. Ale sama Mah­mo­ud mówi, że nie jest jesz­cze pewna, czy wpro­wa­dzi się do pa­ła­cu. – Wo­la­ła­bym miesz­kać w prost­szym miej­scu, gdzie mo­gła­bym wy­peł­niać obo­wiąz­ki matki i żony. Pałac pre­zy­denc­ki ozna­cza kom­plet­ną izo­la­cję od zwy­kłych ludzi, a czło­wiek od­dzie­lo­ny od in­nych szyb­ko traci serce.

>>>>

Akurat to mi sie podoba ... W ogole co to za abberacja z tymi damami . Zadna kobieta dama sie nie staje prxez to ze maz zostal wybrany na prezydenta . To smieszne . Dama byc to jest pewna formacja kulturowa ktora sie nabywa poprzez wychowanie w odpowiednim srodowisku na poziomie i jeszcze trzeba zachowac ten poziom swoimi czynami ... Takich srodowisk to juz praktycznie nie ma . Dobrze ze malzonka prezydenta nie udaje kogos kim nie jest i zachowuje sie tak JAK BYLA WYCHOWANA bo to naturalne . Skoro tradycja jest nazywanie Matką Mohammeda to dobrze i niech tak bedzie . Dosc juz debilnej amerykanizacji . W Polsce przed wojan byla prezydentowa zgodnie z zasadami kultury polskiej .
Wojewodzina - zona wojewody - wojewodzianka corka wpjewody itp itd .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:47, 30 Cze 2012    Temat postu:

Egipt: symboliczna przysięga prezydenta elekta na placu Tahrir

Pre­zy­dent elekt Egip­tu Mo­ha­med Mursi zło­żył na ka­ir­skim placu Tah­rir sym­bo­licz­ną przy­się­gę i wy­gło­sił prze­mó­wie­nie, w któ­rym pod­kre­ślił, że "nie ma żad­nej wła­dzy ponad wła­dzą ludu".

- Wy da­je­cie wła­dzę, komu chce­cie, i od­bie­ra­cie ją, komu chce­cie - po­wie­dział Mursi, któ­re­go na placu Tah­rir, słyn­nym z pro­te­stów prze­ciw­ko re­żi­mo­wi Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka, słu­cha­ły dzie­siąt­ki ty­się­cy zwo­len­ni­ków.

Był to "po­li­czek wy­mie­rzo­ny ge­ne­ra­łom pró­bu­ją­cym ogra­ni­czyć jego wła­dzę". Na placu Tah­rir, słyn­nym z pro­te­stów prze­ciw­ko re­żi­mo­wi Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka, Mur­sie­go słu­cha­ły dzie­siąt­ki ty­się­cy zwo­len­ni­ków.

Mursi oświad­czył, że jest przy­wód­cą re­wo­lu­cji i że re­wo­lu­cja bę­dzie kon­ty­nu­owa­na. Pod­kre­ślał też, że nie boi się "ni­ko­go oprócz Boga". - Przy­się­gam na Boga, że będę bro­nił ustro­ju re­pu­bli­kań­skie­go, sza­no­wał kon­sty­tu­cję i rządy prawa - po­wie­dział. Przy­siągł też strzec in­te­re­sów na­ro­du oraz chro­nić nie­pod­le­głość kraju i bez­pie­czeń­stwo jego te­ry­to­rium.

Zwra­ca­jąc się do "mu­zuł­ma­nów i chrze­ści­jan Egip­tu", pre­zy­dent elekt obie­cał im "oby­wa­tel­skie, na­ro­do­we i kon­sty­tu­cyj­ne pań­stwo".

Ofi­cjal­na ce­re­mo­nia za­przy­się­że­nia is­la­mi­sty Mur­sie­go na pre­zy­den­ta Egip­tu jest za­pla­no­wa­na na so­bo­tę przed gma­chem sądu. Jego zwo­len­ni­cy ape­lo­wa­li jed­nak, by zło­żył przy­się­gę na placu Tah­rir i prze­ciw­sta­wił się w ten spo­sób ge­ne­ra­łom, któ­rzy ob­ję­li wła­dzę po oba­le­niu Ho­snie­go Mu­ba­ra­ka.

Mursi kan­dy­do­wał z ra­mie­nia Par­tii Wol­no­ści i Spra­wie­dli­wo­ści (PWiS), która jest po­li­tycz­nym ra­mie­niem Brac­twa Mu­zuł­mań­skie­go. Po raz pierw­szy w hi­sto­rii Egip­tu urząd pre­zy­den­ta bę­dzie spra­wo­wał is­la­mi­sta.

Rzą­dzą­ca w Egip­cie Naj­wyż­sza Rada Woj­sko­wa (NRW) wpro­wa­dzi­ła jed­nak po­praw­kę do kon­sty­tu­cji ogra­ni­cza­ją­cą wła­dzę pre­zy­den­ta, a 16 czerw­ca roz­wią­za­no zdo­mi­no­wa­ny przez is­la­mi­stów par­la­ment. Wy­wo­ła­ło to wiele pro­te­stów.

Par­tia Wol­no­ści i Spra­wie­dli­wo­ści za­po­wia­da, że ujaw­ni wkrót­ce "na­ro­do­wy pro­jekt (...) obro­ny re­wo­lu­cji", po­nie­waż w jej oce­nie woj­sko­wi zni­we­lo­wa­li skut­ki re­wo­lu­cji po­przez "kon­sty­tu­cyj­ny za­mach stanu".

Pod­czas prze­mó­wie­nia Mur­sie­go na placu Tah­rir pro­te­sto­wa­no prze­ciw­ko roz­wią­za­niu par­la­men­tu i prze­ciw­ko wła­dzy woj­sko­wych.

>>>>

Ponada wlaza ludu jest BÓG ! Przypominam i nad Niego nie ma wladzy . Nie nalezy bezmyslnie schlebiac ludowi to tez w koncu ludzie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:49, 30 Cze 2012    Temat postu:

Mohamed Mursi założył przysięgę w Trybunale Konstytucyjnym.

Islamista Mohamed Mursi złożył przysięgę w Trybunale Konstytucyjnym w Kairze jako pierwszy demokratycznie wybrany prezydent Egiptu. 60-letni polityk Bractwa Muzułmańskiego zapewnił, że nie będzie budował fundamentalistycznego państwa.

Wygłaszając formułę przysięgi, Mursi zobowiązał się do lojalności wobec republikańskiego ustroju państwa oraz ustaw i konstytucji Egiptu - podała agencja dpa. - Chcemy lepszego jutra, nowego Egiptu i drugiej republiki - powiedział, dodając, że Egipcjanie kładą właśnie "fundament pod nowe życie - całkowitą wolność, autentyczną demokrację i stabilizację".

Zaprzysiężenia przed Trybunałem Konstytucyjnym domagali się egipscy wojskowi, rządzący w Egipcie od dymisji byłego prezydenta Hosniego Mubaraka w lutym 2011 roku. Zdominowany przez islamistów parlament rozwiązany został przez wojskowych przed drugą turą wyborów prezydenckich w czerwcu.

W drugiej turze wyborów prezydenckich 16-17 czerwca Mursi pokonał ostatniego premiera reżimu Mubaraka, Ahmeda Szafika.

Aby zaakcentować swoją niezależność od wojskowych dążących do utrzymania pomimo rewolucji wpływów w kraju, Mursi złożył w piątek na kairskim placu Tahrir symboliczną przysięgę i wygłosił przemówienie, w którym podkreślił, że "nie ma żadnej władzy ponad władzą ludu".

- Wy dajecie władzę, komu chcecie, i odbieracie ją, komu chcecie - powiedział Mursi, którego na placu Tahrir, słynnym z protestów przeciwko reżimowi Mubaraka, słuchały dziesiątki tysięcy zwolenników.

Reuters pisze, że był to "policzek wymierzony generałom próbującym ograniczyć jego władzę", a także "wyraźne wyzwanie rzucone armii, która też twierdzi, że reprezentuje wolę narodu".

Mursi kandydował z ramienia Partii Wolności i Sprawiedliwości (PWiS), która jest politycznym ramieniem Bractwa Muzułmańskiego.

Rządząca w Egipcie Najwyższa Rada Wojskowa (NRW) wprowadziła jednak poprawkę do konstytucji ograniczającą władzę prezydenta, a 16 czerwca rozwiązano zdominowany przez islamistów parlament. Wywołało to wiele protestów.

Mubarak został zmuszony do ustąpienia z urzędu w lutym 2011 roku po fali masowych protestów w Kairze, w których zginęło co najmniej 800 osób. Na początku czerwca 84-letni polityk został uznany za winnego masakry i skazany na dożywotnie więzienie.

>>>>

Mimo wszystko jest to przelom . Aby bylo jasne ja popieram Egipt a nie takie czy inne nazwisko i pod tym katem czy to bedzie dobre dla Egiptu bede ocenial ... Jesli ten prezydent spelni oczekiwania bede sie tylko cieszyl !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 87125
Przeczytał: 271 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:07, 08 Lip 2012    Temat postu:

Prezydent przywrócił do pracy rozwiązany parlament.

Nowy prezydent Egiptu Mohamed Mursi wydał w niedzielę dekret o przywróceniu zdominowanego przez islamistów parlamentu. Według niego izba powinna pracować do czasu aż zostanie wyłoniony jej nowy skład.

Prezydent Mursi nakazał wznowienie sesji parlamentu - podała egipska agencja prasowa MENA. Nowe wybory parlamentarne odbędą się w ciągu 60 dni od chwili zatwierdzenia nowej konstytucji - dodała.

Associated Press napisała tymczasem, iż nie spodziewa się, aby konstytucja była gotowa przed końcem bieżącego roku.

Egipski Sąd Konstytucyjny w połowie czerwca uznał za nieważne mandaty jednej trzeciej składu Zgromadzenia Ludowego, w którym islamiści stanowili większość. Sąd zarekomendował rozwiązanie izby i rozpisanie nowych wyborów. Zatwierdziła to Najwyższa Rada Wojskowa (NRW).

Parlamentarzyści, a zwłaszcza konserwatywne Bractwo Muzułmańskie, z którego wywodzi się prezydent Mursi, uznali decyzję Sądu za nielegalną.

Wojsko formalnie przekazało władzę Mursiemu 30 czerwca, utrzymało jednak w swych rękach kompetencje ustawodawcze. Niedzielna decyzja Mursiego to zdaniem analityków przywoływanych przez BBC wyzwanie rzucone armii.

>>>>

Istotnie co niby sie takiego wydarzylo ze nagle parlament ten stal sie ,,nielegalny'' zwlaszcza w swietle ,,legalnosci'' rzadow ostatnich kilkudziesieciu lat ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 66, 67, 68  Następny
Strona 30 z 68

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy