Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Syria na drodze do wolności !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38 ... 253, 254, 255  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:47, 03 Lut 2012    Temat postu:

Zakaz podróżowania drogą lądową do Syrii

Iran za­ka­zał swoim oby­wa­te­lom po­dró­żo­wa­nia drogą lą­do­wą do Syrii, bę­dą­cej celem piel­grzy­mek wielu szy­itów - po­da­ła irań­ska agen­cja Mehr. W ostat­nim cza­sie w Syrii prze­ciw­ni­cy pre­zy­den­ta Ba­sza­ra el-Asa­da po­rwa­li 29 Irań­czy­ków.

- Irań­czy­cy, któ­rzy chcą do­trzeć do Syrii, po­win­ni ko­rzy­stać z sa­mo­lo­tów - po­wie­dział przed­sta­wi­ciel po­li­cji Mah­mud Sa­de­gi. Setki ty­się­cy irań­skich piel­grzy­mów tra­dy­cyj­nie od­wie­dza­ją co roku świę­te dla szy­itów miej­sca w Syrii.

W ostat­nich dniach 22 piel­grzy­mów irań­skich, po­dró­żu­ją­cych au­to­ka­ra­mi, zo­sta­ło po­rwa­nych w Syrii przez uzbro­jo­nych na­past­ni­ków wro­gich wobec obec­nych władz.

Z kolei w grud­niu ubie­głe­go roku upro­wa­dzo­no sied­miu irań­skich in­ży­nie­rów pra­cu­ją­cych przy bu­do­wie elek­trow­ni w środ­ko­wej Syrii. Do tej pory nie zo­sta­li uwol­nie­ni. We­dług sta­no­wią­cej zbroj­ne ramię po­wstań­ców Wol­nej Armii Sy­ryj­skiej, w któ­rej skład wcho­dzą de­zer­te­rzy, Irań­czy­cy ci byli woj­sko­wy­mi. Da­ma­szek jest naj­bliż­szym so­jusz­ni­kiem Te­he­ra­nu na Bli­skim Wscho­dzie. Iran udzie­la po­par­cia pre­zy­den­to­wi Asa­do­wi w tłu­mie­niu trwa­ją­cej od marca 2011 roku an­ty­re­żi­mo­wej re­wol­ty, która we­dług ONZ po­chło­nę­ła już ponad 5,4 tys. ofiar.

>>>>

Sami ten bestialski rezim wspieraja !

Syria: Manifestacje w rocznicę masakry w Hamie

Tłumy Sy­ryj­czy­ków wy­szły w pią­tek na ulice, by - po raz pierw­szy pu­blicz­nie - ob­cho­dzić 30. rocz­ni­cę ma­sa­kry w Hamie, gdzie w 1982 r. krwa­wo stłu­mio­no bunt Braci Mu­zuł­mań­skich prze­ciw­ko rzą­dom pre­zy­den­ta Ha­fe­za el-Asa­da. Siły re­żi­mu strze­la­ły w pią­tek do tłu­mów.

Sy­ryj­czy­cy wy­szli na ulice miast w całym kraju, m.​in. Da­masz­ku. "Hafez el-Asad nie żyje, Hama nie zgi­nę­ła, Ba­szar umrze, a Syria bę­dzie żyć" - gło­si­ły trans­pa­ren­ty nie­sio­ne przez ma­ni­fe­stan­tów w Da­masz­ku, od­no­szą­ce się do Ha­fe­za el-Asa­da (ojca obec­ne­go pre­zy­den­ta), któ­re­go woj­ska stłu­mi­ły bunt w Hamie, po­waż­nie nisz­cząc mia­sto. Re­la­cjo­nu­jąc prze­bieg ma­ni­fe­sta­cji, AFP po­wo­łu­je się na na­gra­nie wideo udo­stęp­nio­ne przez po­wstań­ców.

Wielu ma­ni­fe­stu­ją­cych ubra­nych było na czar­no na znak ża­ło­by. Tłum tań­czył, śpie­wał i krzy­czał na cześć Wol­nej Armii Sy­ryj­skiej, w któ­rej skład wcho­dzą de­zer­te­rzy z wojsk Ba­sza­ra el-Asa­da.

Siły bez­pie­czeń­stwa strze­la­ły do de­mon­stran­tów. W róż­nych re­gio­nach kraju zgi­nę­ło osiem osób, w tym dwoje dzie­ci.

AFP pod­kre­śla, że były to pierw­sze pu­blicz­ne ob­cho­dy rocz­ni­cy ma­sa­kry w Hamie.

Re­pre­sje re­żi­mu wobec sy­ryj­skich de­mon­stran­tów po­chło­nę­ły już co naj­mniej 6 tys. ofiar, a wspól­no­ta mię­dzy­na­ro­do­wa nie po­tra­fi się zjed­no­czyć, by po­ło­żyć kres krwa­we­mu tłu­mie­niu pro­te­stów - pisze AFP.

Naj­po­waż­niej­szą prze­szko­dą jest sta­no­wi­sko Rosji, so­jusz­nicz­ki Da­masz­ku, która blo­ku­je od mie­sią­ca próby przy­ję­cia przez Radę Bez­pie­czeń­stwa ONZ re­zo­lu­cji w spra­wie roz­wią­za­nia kry­zy­su sy­ryj­skie­go.

RB mo­dy­fi­ku­je pro­jekt re­zo­lu­cji ws. Syrii, li­cząc na zmia­nę sta­no­wi­ska Rosji.

W czwar­tek opra­co­wa­no nową wer­sję tego do­ku­men­tu i po­czy­nio­no ustęp­stwa na rzecz Rosji, li­cząc, że Mo­skwa zre­zy­gnu­je z blo­ko­wa­nia re­zo­lu­cji. Nowy pro­jekt re­zo­lu­cji, oma­wia­ny w czwar­tek przez am­ba­sa­do­rów państw człon­kow­skich RB przy drzwiach za­mknię­tych, wciąż wspie­ra plan po­ko­jo­wy Ligi Arab­skiej, ale nie za­wie­ra wy­ra­ża­nych wcze­śniej expli­ci­te we­zwań, by Asad zre­zy­gno­wał z wła­dzy oraz by utwo­rzo­no rząd jed­no­ści na­ro­do­wej i prze­pro­wa­dzo­no wolne wy­bo­ry.

>>>>

Tak jest - to historyczne wydarzenia beda swietami niedlugo !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:47, 04 Lut 2012    Temat postu:

W sobotę głosowanie nad rezolucją w sprawie Syrii

Rada Bezpieczeństwa ONZ zbierze się w sobotę na nadzwyczajnym posiedzeniu, podczas którego pod głosowanie ma zostać poddany projekt rezolucji w sprawie Syrii - poinformowały w piątek źródła dyplomatyczne w Nowym Jorku.

Na wniosek Maroka Rada Bezpieczeństwa ONZ zbierze się w sobotę o godzinie 15 (czasu polskiego). Jak podkreślają agencje, to dość zaskakująca wiadomość, bo jeszcze w piątek Rosja po raz kolejny oświadczyła, że nie zaakceptuje projektu rezolucji w sprawie Syrii, opartego na planie Ligi Arabskiej. Rosja groziła zawetowaniem każdej rezolucji, w której znalazłaby się krytyka władz Syrii, państwa, które jest jednym z głównych odbiorców rosyjskiej broni. Jednak, zdaniem wielu dyplomatów, w ostatnich godzinach opór Rosji znacznie osłabł. Rada Bezpieczeństwa ONZ od wielu miesięcy próbuje bezskutecznie, głównie właśnie ze względu na opór Rosji i - w mniejszym stopniu - Chin, zająć stanowisko wobec fali przemocy w Syrii. Od marca ubiegłego roku zginęło w tym kraju ponad 5 tysięcy ludzi.

>>>>

A kremlinalisci znowu swoje :

Ławrow: Rosji "nie odpowiada" projekt rezolucji ONZ ws. Syrii

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył, że projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa w sprawie Syrii absolutnie nie odpowiada Rosji i jego przedstawienie dzisiaj na Radzie Bezpieczeństwa wywoła skandal.

Projekt absolutnie nam nie odpowiada i jeśli USA chcą jeszcze skandalu w Radzie Bezpieczeństwa, nie można ich powstrzymać - powiedział Ławrow w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji, pytany o ewentualność głosowania w sobotę nad sytuacją w Syrii. Ławrow poinformował, że w piątek wysłał amerykańskiej sekretarz Stanu Hillary Clinton rosyjskie propozycje zmian w projekcie rezolucji.

Jeszcze w środę ambasador Rosji przy UE Władimir Czyżow zapowiedział, że przygotowana przez państwa zachodnie i arabskie rezolucja ws. Syrii nie zostanie przyjęta przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, jeśli nie będzie ona jednoznacznie odrzucała ewentualnej obcej interwencji zbrojnej. Oznacza to, że Rosja może użyć swojego prawa weta i zablokować rezolucję.

15 członków Rady Bezpieczeństwa ma głosować w sobotę nad projektem rezolucji w sprawie Syrii. Potępia ona represje w Syrii, lecz - jak pisze AFP - zawiera wiele ustępstw, które proponuje Rosja, sojusznik Damaszku.

Pomimo 10 miesięcy przemocy, która kosztowała życie - według syryjskiej opozycji - co najmniej sześciu tysięcy osób, RB nie jest w stanie przyjąć rezolucji w kwestii Syrii. Poprzedni tekst rezolucji został zablokowany w październiku ubiegłego roku przez weto Rosji i Chin.

>>>>>

Moskiewski belkot jest juz nam znany do znudzenia !

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .





Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:44, 04 Lut 2012    Temat postu:

Pat w sprawie Syrii. Clinton: Rosja i Chiny biorą odpowiedzialność za ten horror.

Rosja i Chiny zablokowały w Radzie Bezpieczeństwa ONZ przygotowaną przez państwa arabskie i zachodnie rezolucję w sprawie Syrii. Poprzednio oba te kraje w październiku ubiegłego roku zawetowały projekt rezolucji potępiający akty przemocy syryjskiego reżimu. Zablokowanie rezolucji oznacza wzięcie na siebie odpowiedzialności za horror, który się tam rozgrywa - powiedziała w Monachium sekretarz stanu USA Hillary Clinton.
Wykluczyła jednocześnie interwencję zbrojną w przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada. - To było jasne od samego początku - oświadczyła. Jak poinformowała, w trakcie intensywnych negocjacji, jakie przeprowadziła jeszcze w sobotę z szefem rosyjskiej dyplomacji Siergiejem Ławrowem nie było możliwe wypracowanie porozumienia. - Miałam nadzieję, że uda się zmniejszyć dzielące nas różnice, nawet w tej ostatniej chwili. To nie było możliwe - powiedziała Clinton.

- Syryjski reżim, który jest bankrutem, chce utrzymać władzę, strzelając do ludzi i bombardując ich domy. Od miesięcy w Syrii rozgrywał się koszmar. Rada Bezpieczeństwa ONZ powinna działać teraz - powiedziała Clinton.

- Trudno pojąć, że po najkrwawszym dotychczas dniu w Syrii są jeszcze tacy, którzy powstrzymują wspólnotę międzynarodową przed potępieniem tych działań. Pytam ich: Co więcej musimy jeszcze wiedzieć, by działać zdecydowanie w Radzie Bezpieczeństwa? - powiedziała.

- Zablokowanie rezolucji oznacza wzięcie na siebie odpowiedzialności za horror, który rozgrywa się w Syrii - oświadczyła Clinton. Ostrzegła też, że każdy kolejny dzień rozlewu krwi tylko utrudni rozwiązanie kryzysu, a konsekwencją tej sytuacji może być wojna domowa. - Każdy musi się starać, by tego uniknąć - powiedziała.

Jeszcze po południu Clinton, jak również szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski, wyrażali nadzieję, że dojdzie do konsensusu w sprawie rezolucji potępiającej reżim w Syrii. Mogła to sygnalizować sobotnia wypowiedź Ławrowa, że sprawa rezolucji "nie jest beznadziejna".

Mimo trwających od marca ubiegłego roku aktów przemocy w Syrii, w następstwie czego zginęło według syryjskiej opozycji co najmniej sześć tysięcy osób, Rada Bezpieczeństwa nie zdołała dotychczas przyjąć rezolucji w sprawie Syrii.

Obecny projekt zakładał zgodnie z planem Ligi Arabskiej ustąpienie prezydenta Syrii Baszara el-Asada i potępiał "nieprzerwane naruszanie" praw człowieka przez reżim w Damaszku. Za projektem opowiedzieli się pozostali członkowie złożonej z 15 państw Rady Bezpieczeństwa (RB). Rosja i Chiny należą do piątki stałych członków RB, którzy dysponują prawem weta.

Ambasador Maroka przy ONZ Mohammed Luliczki (jego kraj jest jedynym arabskim członkiem RB) wyraził "wielki żal i rozczarowanie" tym, że Moskwa i Pekin połączyły siły, aby "utrącić" rezolucję.

Ambasador Francji przy ONZ Gerard Arauld powiedział w RB: "To smutny dzień dla Rady, smutny dzień dla Syryjczyków i smutny dzień dla demokracji".

Dyplomaci powiedzieli, że należało się spodziewać, że Chiny podążą za Rosją. Decyzja Rosji, by głosować przeciw rezolucji, zapadła, gdy przedstawiciele USA i Europy odrzucili szereg rosyjskich poprawek do dokumentu.

Najpoważniejszą przeszkodą jest stanowisko Rosji, sojuszniczki Damaszku, która blokuje od miesiąca próby przyjęcia przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji w sprawie rozwiązania kryzysu syryjskiego.

W piątek Moskwa znowu odrzuciła projekt rezolucji RB w sprawie Syrii.

RB zmodyfikowała go w czwartek, licząc na zmianę stanowiska Rosji. AFP wyjaśnia, że nowa wersja dokumentu RB nie wymaga już explicite, by prezydent Baszar el-Asad zrzekł się władzy i przekazał ją wiceprezydentowi, nie wspomina o jakiejkolwiek formie embarga na broń ani nawet o nowych sankcjach, lecz tylko "w pełni popiera (...) Decyzję Ligi Arabskiej z 22 stycznia 2012 roku o ułatwieniu transformacji politycznej przeprowadzanej przez samych Syryjczyków". Nie zawiera też apeli o utworzenie rządu jedności narodowej i przeprowadzenie wolnych wyborów.

Brak konsensu po przedstawieniu czwartkowej wersji dokumentu sprawił, że prace nad rezolucję znalazły się w impasie w oczekiwaniu na konsultacje ambasadorów krajów członkowskich RB z ich rządami - pisze AP. Agencja dodaje, że według ambasadorów przygotowywany jest dla nich właśnie kolejny wariant rezolucji, aby mogli wysłać go do swoich stolic.

>>>>

I ten wlasnie rozwodniony wariant I TAM KREML I PEKIN ZAWETOWALY !!!!

Oburzeniu na reżim Asada Syryjczycy dawali wyraz w licznych krajach, nie tylko arabskich.

W Kairze tłum zaatakował syryjską ambasadę, częściowo podpalając budynek w proteście przeciwko rozlewowi krwi w Hims. Wdarto się do budynku i porozbijano meble. Do ataku na syryjską ambasadę doszło w Kuwejcie, gdzie zerwano z niej flagę narodową. Aresztowano 40 osób.

Demonstracje miały miejsce przed ambasadami w USA, Niemczech i Grecji. W Atenach aresztowano 12 Syryjczyków i jednego Irakijczyka. W Berlinie do ambasady wdarło się 20 osób.

W Londynie około 150 ludzi obrzuciło syryjską placówkę kamieniami, wybijając w niej okna. Jak podała policja, aresztowano sześć osób.

>>>> I juz mamy ,,owoce'' pekinsko-kremlowskich zbrodni :

Syria: masakra w Hims, ponad dwustu zabitych !!!

Dramatyczne informacje dochodzą z Syrii. Ponad 200 osób zginęło, a kilkaset zostało rannych, w wyniku ostrzału miasta Hims w zachodniej części kraju przez siły wierne prezydentowi Baszarowi el-Asadowi - poinformowały w nocy z piątku na sobotę źródła związane z syryjską opozycją i obrońcami praw człowieka.

- W masakrze w Hims zginęło co najmniej 217 osób, w tym kobiety i dzieci - powiedział Rami Abdulrahman, szef mającego swą siedzibę w Londynie syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka (OSDH). Dodał on, że ostrzał miasta, prowadzony głównie z granatników, jest kontynuowany. Arabska telewizja Al-Dżazira poinformowała, powołując się na jednego z lekarzy w Hims, że w szpitalach brakuje już krwi dla rannych.

Represje reżimu wobec syryjskich demonstrantów pochłonęły już co najmniej 6 tys. ofiar, a wspólnota międzynarodowa nie potrafi się zjednoczyć, by położyć kres krwawemu tłumieniu protestów - pisze AFP.

>>>>

A wiec Asad ze swej strony ,,uczcil ,,sukces'' swoich sojusznikow toastem z krwi . Najwieksza masakra od poczatku tego zrywu akurat w dzien gdy Kreml i Pekin wetuja . To nie przypadek to znak diabla ...
Ale on spieszy sie bo nadchodzi koniec jego wladzy wiec szaleje i niszczy co sie da i popelnia bledy ! Czyli niechcacy pomaga Bogu stad Bóg go toleruje . Ale i tego kres juz nadchodzi !
Sam fakt ze Arabowie walcza o wolnosc jest wymownym tego swiadectwem...

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Sob 23:46, 04 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:31, 05 Lut 2012    Temat postu:

Cały świat jednoczy się przeciw postawie Rosji i Chin !!!!

Odwet za masakrę. Ruszyli na ambasadę !!!

Ambasada Syrii w Canberze została zaatakowana i częściowo zniszczona przez dziesiątki demonstrantów, potępiających rządy syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada oraz atak sił rządowych na miasto Hims, gdzie zginęło co najmniej 230 osób, a 700 zostało rannych.

Grupa ok. 50 protestujących wtargnęła na teren placówki w stolicy Australii i wyrządziła "znaczne szkody" na parterze dwukondygnacyjnego budynku - podał syryjski charge d'affaires Jawdat Ali. Dwaj, a nie trzej jak podawano wcześniej, członkowie personelu ambasady, którzy znajdowali się w budynku w chwili ataku, zabarykadowali się w pokoju; po przybyciu policji zostali z niego uwolnieni. Nic im się nie stało.

Na podłodze leżą wyłamane drzwi, zniszczone lampy i rośliny. Mosiężną tabliczkę z nazwą placówki policja znalazła na trawniku przed budynkiem. Okna, w których wybito szyby, osłonięto płachtami folii. Trwa szacowanie szkód.

Tłum rozpierzchł się przed przybyciem policji, nikt nie został aresztowany.

Winą za atak na ambasadę Ali obarczył media, które oskarżył o "podżeganie do barbarzyńskich poczynań i terroryzmu".



>>>>>

Oczywiscie niszczenie ambasad nie jest metoda protestu ale pamietajmy ze ten rezim zniszczyl juz NIEJEDNA ambaasade i wlasciwie to lamia oni wszelkie normy tak ze wobec nich juz nie obowiazuje nietykalnosc ambasad bo to jest umowa DWUSTRONNA ! Jesli jedna strona nie przestrzega tym samym i wobec niej znikaja zobowiazania ...

Ostre reakcje po wecie Rosji i Chin ws. Syrii

Mimo doniesień o kolejnych ofiarach krwawo tłumionych wystąpień syryjskiej opozycji, w sobotę Rosja i Chiny po raz drugi zablokowały rezolucję ONZ w tej sprawie. Sprzeciw Moskwy i Pekinu spotkał się z potępieniem i krytyką innych członków Rady Bezpieczeństwa. Przedstawiciel Niemiec w ONZ Peter Wittig nazwał weto "straszną hańbą i skandalem", a ambasador W. Brytanii Mark Lyall Grant zarzucił Moskwie i Pekinowi nieczyste intencje.

Już w październiku zeszłego roku Moskwa i Pekin zastosowały prawo weta - przysługujące im jako stałym członkom Rady Bezpieczeństwa ONZ - wobec projektu rezolucji, w którym potępiono działania syryjskiego reżimu. Obecny projekt zakładał, zgodnie z planem Ligi Arabskiej, ustąpienie prezydenta Syrii Baszara el-Asada i potępiał "nieprzerwane naruszanie" praw człowieka przez reżim w Damaszku. Rosyjsko-chińskie weto zablokowało tę rezolucję mimo zgody pozostałych 13 państw RB.

Co sądzisz o postawie Rosji i Chin ws. Syrii?

Projekt upadł mimo wielokrotnie podejmowanych prób osiągnięcia kompromisu w tej sprawie - zaznaczył ambasador Maroka przy ONZ Mohammed Luliczki. Jego kraj jest jedynym arabskim członkiem RB.

Weto Rosji i Chin "będzie kosztowało syryjski naród jego krew" - ocenił Nadżi Taijara z opozycyjnej Narodowej Rady Syryjskiej. Władze w Damaszku były pewne weta i przez to przypuściły bezprecedensowy atak na miasto Hims - ocenił. Według źródeł opozycji syryjskiej w nocy na sobotę w Hims zginęło co najmniej 230 ludzi, a rannych zostało 700. Był to najkrwawszy jak dotąd atak sił rządowych.

Szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle wyraził nadzieję, że podwójne weto Rosji i Chin nie zakończy wysiłków na forum RB na rzecz rozwiązania syryjskiego konfliktu. Najważniejsze, by "społeczność międzynarodowa nie zaprzestała teraz starań" - podkreślił.

Przedstawiciel Niemiec w ONZ Peter Wittig nazwał weto "straszną hańbą i skandalem", a ambasador W. Brytanii Mark Lyall Grant zarzucił Moskwie i Pekinowi nieczyste intencje. "Twierdzicie, że chcecie zapobiec interwencji wojskowej (w Syrii i dlatego zastosowaliście weto - red.). Nikt jej jednak nie żądał i nie pojawiła się ona w projekcie rezolucji" - powiedział.

Weto skrytykował również prezydent Francji Nicolas Sarkozy. "Państwa, które nie pozwalają Radzie Bezpieczeństwa na potępienie krwawych represji stosowanych przez syryjski reżim, zachęcają go do kontynuowania swej okrutnej polityki" - głosi oświadczenie.

Jednocześnie Sarkozy poinformował, że między państwami arabskimi i europejskimi toczą się rozmowy na temat utworzenia grupy kontaktowej ds. Syrii o nazwie "Grupa Przyjaciół Narodu Syryjskiego". Jak wyjaśnił, miałaby ona na celu wypracowanie rozwiązania kryzysu w Syrii mimo weta Rosji i Chin.

Najmocniejsza reakcja przyszła ze strony USA. - Nadszedł czas, byśmy podjęli decyzję: chcemy popierać wolność i bezpieczeństwo czy stać się współodpowiedzialnymi za dalsze akty przemocy i rozlew krwi? - apelowała sekretarz stanu Hillary Clinton.

- Jesteśmy zdegustowani, że niektórzy członkowie (RB ONZ) powstrzymują nas od wykonywania naszych obowiązków" - powiedziała amerykańska ambasador przy ONZ Susan Rice. Od miesięcy "dwa kraje, które myślą tylko o własnych korzyściach, trzymają pozostałych członków RB jako zakładnika - powiedziała. Jest to tym bardziej hańbiące, że same sprzedają Syrii broń - wytknęła.

Stały przedstawiciel Rosji w ONZ Witalij Czurkin wyraził ubolewanie obecną sytuacją w Syrii. Podkreślił jednak, że projekt rezolucji "był niewyważony", a gotowość Moskwy do zawarcia kompromisu w tej sprawie "podkopywały kraje, które chciały zbyt wiele, w tym zmiany władzy". Chiński przedstawiciel Li Baodong zaznaczył, że nie wolno pogwałcić suwerenności Syrii.

>>>>

ONZ musi sie zebrac bez Kremla i Pekinu i WYKLUCZYC ICH ZE SPOLECZNOSCI MIEDZYNARODOWEJ do ktorej zreszta nigdy nie nalezaly . To sa mordercy wyrzutki swiata poza nawiasem norm moralnych I TAK TRZEBA ICH TRAKTOWAC .
Przypomnijmy co robili ich protegowani :

W Syrii narasta przemoc - 110 zabitych w ciągu dwóch dni

Od czte­rech dni w Syrii znów na­ra­sta prze­moc - przy­znał w pią­tek szef misji ob­ser­wa­to­rów Ligi Arab­skiej, su­dań­ski ge­ne­rał Mo­ham­med Ahmed Mu­sta­fa al-Da­bi. W pią­tek zgi­nę­ło 45 osób, a po­przed­nie­go dnia - 65.

Rząd po­słał woj­sko, siły bez­pie­czeń­stwa i grupy "sza­bi­ha", jak na­zy­wa­ją cy­wil­nych za­bój­ców na usłu­gach re­żi­mu, do pa­cy­fi­ka­cji lud­no­ści głów­ne­go ośrod­ka po­wsta­nia - mia­sta Hims w środ­ko­wej Syrii. Eks­plo­zje gra­na­tów i ka­no­na­dę z cięż­kiej broni sły­chać od czwart­ku w dziel­ni­cach Bab Saba, Al-Ba­ja­da i Al-Cha­li­di­ja.

Sy­ryj­skie Ob­ser­wa­to­rium Praw Czło­wie­ka po­da­wa­ło w pią­tek mel­dun­ki o licz­nych ofia­rach wśród lud­no­ści cy­wil­nej w mia­stach Naoua, w pro­win­cji Dera (po­łu­dnio­wa Syria), w Alep­po (pół­noc), w Ha­mu­rii, w Hamie i w Idli­bie.

W Alep­po, gdzie opo­zy­cja prze­ciw­ko rzą­do­wi pre­zy­den­ta Ba­sza­ra el-Asa­da nie była tak silna, jak w in­nych mia­stach Syrii, po­ja­wia­ją­ce się na uli­cach grupy cy­wil­nych de­mon­stran­tów są ostrze­li­wa­ne przez snaj­pe­rów.

Pod­czas gdy siłom rzą­do­wym udaje się pa­cy­fi­ko­wać de­mon­stra­cje w róż­nych mia­stach, gdzie dotąd opo­zy­cja była bar­dzo ak­tyw­na, byli żoł­nie­rze armii rzą­do­wej, któ­rzy prze­szli na stro­nę opo­zy­cji, cał­ko­wi­cie opa­no­wa­li jedno z wiel­kich prze­mieść Da­masz­ku, li­czą­cą 95 000 miesz­kań­ców Sakbę.

Wszę­dzie na uli­cach Sakby po­wie­wa­ją zie­lo­no-bia­ło-czar­ne pro­por­ce po­wstań­ców. "Opraw­ców Asada tutaj nie ma. Wy­rzu­ci­li­śmy ich stąd przed trze­ma dnia­mi" - po­wie­dział wy­słan­nicz­ce agen­cji Reu­ters bo­jow­nik z za­ma­sko­wa­ną twa­rzą.

W re­por­ta­żu z Sakby cy­tu­je ona roz­mo­wy zbiegami z armii rzą­do­wej: "Bro­ni­my tutaj uczest­ni­ków pro­te­stów. Lu­dzie mogą teraz de­mon­stro­wać bez obawy przed ostrza­łem ze stro­ny zwo­len­ni­ków Asada".

"Pró­bo­wa­li znowu oku­po­wać mia­sto, na­cie­ra­jąc pod osło­ną 12 czoł­gów. Pod osło­ną mroku ra­bo­wa­li domy i skle­py, ter­ro­ry­zo­wa­li nasze ko­bie­ty, ale od­bi­li­śmy mia­sto" - opo­wia­da dzien­ni­kar­ce inny obroń­ca Sakby.

Wy­da­je się, że bun­tow­ni­cy cał­ko­wi­cie pa­nu­ją nad mia­stem. "Niech Bóg chro­ni Armię Wol­no­ści", "Woj­sko sy­ryj­skie to zdraj­cy" - takie za­im­pro­wi­zo­wa­ne trans­pa­ren­ty widać wszę­dzie na do­mach wy­zwo­lo­nej dziel­ni­cy, za­le­d­wie kilka ki­lo­me­trów od cen­trum sto­li­cy Syrii - czy­ta­my w re­por­ta­żu Reu­ter­sa.

Grupa kil­ku­dzie­się­ciu Sy­ryj­czy­ków za­ata­ko­wa­ła w pią­tek bu­dy­nek am­ba­sa­dy Syrii w Ka­irze. Po­zo­sta­wa­li tam przez pół go­dzi­ny, do czasu in­ter­wen­cji po­li­cji egip­skiej. We­dług jed­ne­go z uczest­ni­ków tej akcji, udało im się za­brać z sej­fów am­ba­sa­dy do­ku­men­ty sy­ryj­skich taj­nych służb, wśród któ­rych jest lista sy­ryj­skich agen­tów rzą­do­wych dzia­ła­ją­cych w sze­re­gach opo­zy­cji.

Gdy sy­ryj­scy opo­zy­cjo­ni­ści wdar­li się do bu­dyn­ku, nie za­sta­li tam ni­ko­go. Per­so­nel uciekł w chwi­li, gdy około dwu­stu Sy­ryj­czy­ków i Egip­cjan do­tar­ło w po­cho­dzie z ka­ir­skie­go placu Tah­rir pod bu­dy­nek przed­sta­wi­ciel­stwa dy­plo­ma­tycz­ne­go, aby za­pro­te­sto­wać prze­ciw­ko bru­tal­nym re­pre­sjom rządu sy­ryj­skie­go wobec opo­zy­cji. UNI­CEF za­ko­mu­ni­ko­wał w pią­tek w Ge­ne­wie, że wśród ponad 5 000 śmier­tel­nych ofiar re­pre­sji wobec uczest­ni­ków de­mon­stra­cji an­ty­rzą­do­wych, które trwa­ją w Syrii od marca ub.r., jest bar­dzo wiele dzie­ci. Ko­mu­ni­kat po­da­je licz­bę 384 ofiar, z któ­rych wiele nie ukoń­czy­ło nawet 14 lat, w więk­szo­ści chłop­ców.

>>>>>

A wiec maskra ale i nadzieja ! Wolna Armai Syryjska kontroluje coraz wiecej kraju i snjaperzy nie moga juz calkowicie bezkarnie mordowac pokojowych demonstrantow bo jest ochrona . To cieszy !
Jedna sa ofiary .
Ich bilans :
Zabitych :
4284 do 7011 (ponad 7.000 !!!)
1596 wojskowych
Ogolem ofiar :
158988 do 231977 ofiar ogolem !

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:49, 05 Lut 2012    Temat postu:

Kreml samogonowo bredzi :

Rosyjski MSZ zarzucił w niedzielę brak "woli politycznej" tym spośród członków Rady Bezpieczeństwa ONZ, którzy poprzedniego dnia głosowali na tym forum za przyjęciem niewyważonego - zdaniem Moskwy - projektu rezolucji w sprawie Syrii. Jak wynika z relacji dziennikarza "Kommiersanta" Maksima Jusina Damaszek jest bliskim sojusznikiem Rosji w tym rejonie świata, co powoduje, że zmiany u sterów rządów w Syrii mogły by być dla Moskwy zagrożeniem. Komentator zaznacza, że Rosja jest zaniepokojona losami swojej bazy morskiej w porcie Tartus.

W oświadczeniu ministerstwa Rosja zadeklarowała zarazem, że będzie "twardo dążyć" do jak najszybszego ustabilizowania sytuacji w Syrii na drodze demokratycznych przemian. W tym celu - jak przekazało MSZ - we wtorek do Damaszku na spotkanie z syryjskim prezydentem Baszarem el-Asadem udają się minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow i szef Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR) Michaił Fradkow.

Rosja i Chiny zablokowały w sobotę rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającą przemoc w Syrii i wzywającą władze tego kraju do zainicjowania demokratycznych reform. Sprzeciw Moskwy i Pekinu spotkał się z potępieniem ze strony innych członków tego gremium.

Rosyjskie MSZ ze swej strony oświadczyło, że "Rosja i Chiny były zmuszono do głosowania przeciwko przyjęciu niewyważonego projektu rezolucji". "Głęboko ubolewamy z powodu takiego finału prac w Radzie Bezpieczeństwa. Gdyby nasi partnerzy mieli wolę polityczną, to mogłyby one zakończyć się uzgodnieniem skonsolidowanego stanowiska społeczności międzynarodowej w sprawie Syrii" - oznajmiło.

>>>> Oczywiscie wszyscy wiedza ze to sa klamstwa .

"Nadal uważamy, że wszystkie strony, które dysponują odpowiednimi wpływami, powinny skupić swoje wysiłki na uruchomieniu szerokiego, międzysyryjskiego dialogu narodowego, a także sprzyjać natychmiastowemu zaprzestaniu przemocy przez wszystkich uczestników konfliktu w Syrii" - dodało MSZ Rosji.

>>>> Przemoc w Syrii nie jest slowna i gadaniem sie jej nie zakonczy .

Zauważyło również, że w projekcie rezolucji nie uwzględniono żądań, zgłoszonych przez stronę rosyjską pod adresem opozycji syryjskiej o zdystansowanie się wobec ekstremistów, którzy wybrali drogę przemocy. MSZ zaznaczyło, że nie uwzględniono też apeli o wywarcie na nich wpływu; apele te adresowano do członków Rady Bezpieczeństwa - przede wszystkim tych, którzy mają takie możliwości.

>>>> Widziemy zw belkot Kremla jest bez ladu skladu i sensu bo niby co oni moga powiedziec ? Maja kolejne zbrodnie i krew na rekach ...

Komentator polityczny dziennika "Kommiersant" Maksim Jusin przypomniał, że Syria jest jednym z głównych sojuszników Rosji w świecie arabskim. - Jeśli w krytycznym momencie Moskwa odwróci się od Damaszku, to wszyscy pozostali partnerzy Federacji Rosyjskiej odbiorą to jako sygnał, że na Kreml nie można liczyć - zauważył Jusin.

Przypomniał, że Damaszek jest ważnym partnerem handlowym Moskwy. Zawarte w ostatnich latach kontrakty na dostawy broni opiewają na 4 mld dolarów. Tylko w 2010 r. Syria kupiła w Rosji broń za 700 mln USD. Niedawno Moskwa zgodziła się sprzedać Damaszkowi 36 samolotów szkolno-bojowych Jak-130 za 550 mln dolarów. Łączna wartość inwestycji FR w syryjską gospodarkę wynosi prawie 20 mld USD. "Nie ma pewności, czy przeciwnicy Baszara el-Asada po przejęciu władzy utrzymają współpracę z Moskwą" - wskazał komentator "Kommiersanta".

Według niego, Rosja jest też zaniepokojona losami swojej bazy morskiej w porcie Tartus. Jest to jedyny obiekt wojskowy Moskwy poza obszarem dawnego ZSRR. Opozycja syryjska - jak podkreślił Jusin - nie dała żadnych gwarancji, że po obaleniu Asada strona rosyjska zachowa bazę w Tartusie.

Zdaniem komentatora, Moskwę odstrasza też nieprzejednana opozycja w Syrii. - Jej liderzy orientują się na monarchie Zatoki Perskiej, Turcję i Zachód, ale w żadnej mierze nie na Rosję. Ponadto wśród przeciwników Asada silne pozycje mają islamiści - zwłaszcza Bractwo Muzułmańskie. Ich dojście do władzy w świeckiej Syrii, w której żyje wielu chrześcijan i szyitów, grozi podziałem kraju według kryteriów religijnych - wyjaśnił.

W ocenie Jusina, władze Rosji nie dają wiary obietnicom Zachodu, że rezolucji w sprawie Syrii nie należy traktować jako kroku w kierunku interwencji wojskowej. Jak wskazał komentator, Moskwa uważa, że Stany Zjednoczone i Unia Europejska nie mówią prawdy, a jako przykład podaje wydarzenia w Libii.

Komentator "Kommiersanta" zwrócił też uwagę na - jak to określił - wewnątrzrosyjskie realia polityczne. - Jest wątpliwe, by Władimir Putin na miesiąc przed wyborami prezydenckimi chciał się pokazać wyborcom i oponentom jako słaby polityk, ulegający presji Zachodu i porzucający tradycyjnego sojusznika. W Rosji do dzisiaj boleśnie przeżywa się to, że Moskwa wstrzymała się od głosu przy głosowaniu nad rezolucją 1973, która ułatwiła obalenie Muammara Kadafiego - skonstatował Jusin.

>>>>>

Jak widzicie chodzi o te miliardy za czolgi itp. Zreszat stracone bo to juz sie konczy . Nawet Zyrinowski ostrzega :

Żyrinowski: wojna rozpocznie się w czerwcu 2012 roku

Kandydat na prezydenta Rosji Władimir Żyrinowski w czasie debaty ze swoim przeciwnikiem w wyborach, Michaiłem Prochorowem, powiedział, że "wojna na Bliskim Wschodzie rozpocznie się w czerwcu 2012" - relacjonuje agencja Regnum.

Lider Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji, w czasie wczorajszego programu "Pojedynek" na kanale "Rosja", ocenił, że wszystko, co się dzieje obecnie wokół Syrii, Libii i Iranu jest skierowane przeciw Rosji. Żyrinowski jest przekonany, że wojna przeciwko Iranowi "rozsadzi cały Kaukaz" i Rosja będzie zmuszona do niej przystąpić, ponieważ tam znajdują się jej wojska. - Mamy bazę wojskową w Armenii. Tam nadejdzie fala uchodźców z Iranu - powiedział. Zastrzegł jednocześnie, że Rosja powinna uprzedzić Iran, że nie dopuści do tego, aby choć jeden uchodźca z tego kraju znalazł się na jej terytorium w regionie Kaukazu.

Podkreślił, że jeśli zostałby prezydentem Rosji, to poleciłby MSZ i służbom specjalnym, aby się tym zajęły.

Kolejny pokaz siły Iranu

Wczoraj Irańska Gwardia Rewolucyjna rozpoczęła na południu Iranu manewry wojskowe. Jak zauważa agencja AP, jest to kolejny pokaz siły ze strony Teheranu po groźbach zamknięcia strategicznej cieśniny Ormuz w odwecie za wzmocnienie zachodnich sankcji.

Czy dojdzie do wojny? Wypowiedz się na forum!

Według irańskich mediów w pobliżu Dżiroft w prowincji (ostanie) Kerman, 1200 km na południowy wschód od Teheranu, odbywają się ćwiczenia wojskowe na małą skalę, niepowiązane z planowanymi większymi manewrami w pobliżu cieśniny Ormuz. Plany nowych manewrów morskich u wybrzeży Iranu są przygotowywane od tygodni.

Manewry w Iranie południowym rozpoczęły się w dzień po wskazaniu twardego kursu przez najwyższego przywódcę duchowego Iranu ajatollaha Alego Chameneiego. Kurs ten Chamenei wskazał w piątkowym przemówieniu po sugestiach, że Izrael może dokonać wojskowego uderzenia na irańskie zakłady jądrowe, o ile sankcje nie podziałają na wycofanie się Teheranu z produkcji broni atomowej.

Chamenei obiecał pomóc każdemu krajowi czy ugrupowaniu, które rzuci wyzwanie Izraelowi. Powiedział, że uderzenie wojskowe zaszkodziłoby interesom amerykańskim na Bliskim Wschodzie 10-krotnie bardziej niż Iranowi.

W końcu grudnia Iran przeprowadził 10-dniowe manewry na wodach międzynarodowych, wypróbowując swą zdolność zamknięcia cieśniny Ormuz, przez którą przepływa jedna piąta światowego eksportu ropy. Następnie na początku stycznia zorganizował ćwiczenia wojskowe w pobliżu swej granicy z Afganistanem, w rejonie miasta Chwat, celem "wzmocnienie bezpieczeństwa wzdłuż granic Iranu".

Irańscy przywódcy wielokrotnie grozili zamknięciem cieśniny Ormuz w reakcji na sankcje uderzające w irański eksport ropy. Jednak jak dotąd Teheran nie podjął takiej próby, a USA i jego sojusznicy ostrzegają, że blokada spotkałaby się z ich strony z błyskawiczną reakcją.

Ćwiczenia sił morskich Armii Strażników Rewolucji pogorszyły stosunki Teheranu z Waszyngtonem w kilka dni po zatwierdzeniu przez prezydenta USA Baracka Obamy sankcji, których celem jest rozszerzenie embarga na import irańskiej ropy.

>>>>>

Oczywiscie wyglada to na typowy samogonowy belkot jaki znamy z Kremla ale tym razem moze byc trafny . W tym szalenstwie moze by metoda ! Bo wszak 2012 to znamienna data ! Koniec imperium Kremlu . Triumf Polski . Ostateczny ! :O)))

Tymczasem walki w Syrii nasilaja sie ! WAS odnosi coraz wieksze sukcesy i rosnie w sile :

Syria: ofensywa sił rządowych przeciwko opozycji

W sobotę w Syrii siły rządowe kontynuowały natarcie na główne ośrodki ruchu opozycyjnego, atakując niemal w całej prowincji stołecznej i w Hims, w centrum kraju. Powstańcy syryjscy zabili oficera i sześciu żołnierzy w ataku na autobus wojskowy pod Damaszkiem.

Ataku tego, na szosie łączącej przedmieście stolicy Dumę z miastem Adra dokonali zbiegowie z armii rządowej. Zacięte walki między wojskiem a Wolną Armią Syrii (WAS) złożoną z butownikow trwały w sobotę w mieście Rastan, w prowincji o tej samej nazwie. Zniszczono tam kilka pojazdów wojskowych i zlikwidowano kilka posterunków kontrolnych na drogach.

W Idlibie eksplozja samochodu-pułapki na wojskowym punkcie kontrolnym zabiła sześciu żołnierzy.

Poprzedniego dnia dwunastu członków syryjskich sił bezpieczeństwa zginęło w dwóch zamachach w Mazairib w pobliżu miasta Deraa na południu kraju.

Za każdym razem władze komunikują, że polegli to ofiary "band terrorystów opłacanych z zagranicy".

Tymczasem wojska rządowe i siły bezpieczeństwa prowadziły zmasowane natarcie w rejonie Damaszku. Zajmowały wsie i miasteczka w pasie od Kfar Batny po Hesrine, bronione przez siły WAS.

Po dziesięciu miesiącach demonstracji przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada, które przerodziły się w walkę zbrojną, wojska rządowe próbują od wtorku opanować sytuację w kraju.

Liczba cywilnych ofiar represji w Syrii wzrosła od wtorku o 193 osoby.

Według danych ONZ, od początku syryjskiej insurekcji zginęło ponad 5 tysięcy uczestników ruchu opozycyjnego.

Rząd syryjski twierdzi ze swej strony, że straty wojska i sił bezpieczeństwa wynoszą 2 tysięcy zabitych.

W sobotę zginęło co najmniej 12 cywilnych Syryjczyków, z czego ośmiu w Hims, głównym ośrodku buntu opozycji w centrum kraju. Wojsko przeprowadzało w sobotę pacyfikację dzielnicy Baba Amro, skąd dochodzą od kilkunastu godzin odgłosy kanonady.

Przewodniczący Narodowej Rady Syryjskiej (NRS) Burhan Ghaljun, reagując na decyzję Ligi Arabskiej o zawieszeniu misji 165 obserwatorów w Syrii uznał, że decyzja ta jest przyznaniem się do jej fiaska.

- Nie zdołała ona zapewnić cywilnej ludności syryjskiej minimum ochrony - powiedział Ghaljun w wywiadzie dla agencji EFE.

"Liga Arabska - oświadczył - nie jest już w stanie odegrać żadnej roli w kryzysie syryjskim wobec inwazji reżimu zwróconej przeciwko syryjskim miastom i wsiom".

Lider opozycji podkreślił, że reżim syryjski nie wypełnił żadnego z punktów arabskiego planu i protokołu misji, dotyczących zaprzestania przemocy, zwolnienia aresztowanych w czasie protestów i wycofania wojska z ulic miast.

Sekretarz generalny Ligi Arabskiej Nabil al-Arabi zakomunikował w sobotę, że zawieszenie misji obserwatorów następuje natychmiast, a o jej przyszłości zadecyduje następne spotkanie arabskich ministrów spraw zagranicznych.

Nie wyznaczono na razie daty tego spotkania.

Delegacja na czele z al-Arabim udaje się w niedzielę do Nowego Jorku, aby spotkać się z członkami Rady Bezpieczeństwa ONZ i uzyskać jej poparcie dla "mapy drogowej" przewidującej ustąpienie prezydenta Baszara el-Assada.

Sytuacja w Syrii, zwłaszcza wzrost nasilenia represji rządowych wobec opozycji, była w sobotę przedmiotem narady przedstawicieli krajów Zatoki Perskiej i Turcji w Stambule.

Poprzedniego dnia turecki MSZ wydał oświadczenie, w którym stwierdza, że liczba ofiar wśród syryjskiej ludności cywilnej przybiera "niepokojące rozmiary".

"Jest rzeczą nieodzowną, aby wszyscy protagoniści wspólnoty międzynarodowej, zwłaszcza Rada Bezpieczeństwa ONZ, podjęli pilnie i w sposób zdecydowany niezbędne działania" wobec sytuacji w Syrii - podkreśla się w tym dokumencie. Również reprezentująca większość opozycji Narodowa Rada Syryjska zażądała w sobotę od Rady Bezpieczeństwa ONZ ochrony przed represjami reżimu Asada wobec ludności cywilnej.

>>>>>

Tak ! Cena wolnosci jest wysoka .
Jej koszt to jak na razie :
Zabitych:
4406 do 7210 cywilow
1642 wojskowych
Od 163508 do 238573 ofiar ogolem .

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:19, 06 Lut 2012    Temat postu:

Kreml znowu pijacko i bestialsko bredzi :

Ławrow: głosy z Zachodu są na granicy histerii

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w poniedziałek, że niektóre głosy z Zachodu w odpowiedzi na chińskie i rosyjskie weto w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w sprawie sytuacji w Syrii były "nieprzyzwoite i na granicy histerii".

- Pewne głosy na Zachodzie oceniające wyniki głosowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ brzmią, powiedziałbym, nieprzyzwoicie, na granicy histerii. Przy pomocy takich histerycznych oświadczeń próbuje się zatuszować istotę wydarzeń. Polega ona na tym, że w Syrii obecnie nie ma jednego źródła przemocy, a jest ich kilka - powiedział Ławrow na konferencji prasowej w Moskwie. Ocenił, że rezolucja, której przyjęcie Rosja i Chiny zablokowały, zawierała żądania "tylko wobec jednej strony - rządowej". Rosja chciała zawarcia w rezolucji apelu do opozycji syryjskiej, by zdystansowała się ona od "uzbrojonych ekstremistów" - przypomniał Ławrow.

>>>>

Mordercy i ludobojcy mowia o ,,przyzwoitosci'' - to nie dziwi . Przyzwoitosc kremlowska wyglada tak :

Syria: armia nasila ofensywę wokół Damaszku, są zabici

Syryjska armia nasiliła dzisiaj ofensywę w celu odzyskania wschodnich przedmieść Damaszku, w której zginęło ponad 20 ludzi, w tym wielu cywilów. Jednocześnie szeregi armii reżimowej opuszcza coraz więcej żołnierzy - informują obrońcy praw człowieka. O świcie do Guta, niedaleko Damaszku, wjechały autobusy i transportery opancerzone z ok. 2 tys. wojskowych, a także co najmniej 50 czołgów. - To wojna miejska. Na ulicach leżą ciała - powiedział jeden z bojowników w innej miejscowości na przedmieściach Damaszku, Kfar Batna.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w niedzielę w południe bilans zaciętych walk w okolicach stolicy wyniósł co najmniej 22 zabitych - 16 wojskowych, pięciu cywilów i zbieg z syryjskiej armii. Inni obrońcy praw człowieka mówią, że na stołecznych przedmieściach zginęło co najmniej 14 cywilów i pięciu bojowników z Wolnej Armii Syryjskiej (WAS), złożonej głównie ze buntowników.

Szczególnie zacięte walki toczą się między regularną armią a dezerterami w Guta, ok. 10 km od Damaszku. Jeden z dowódców Wolnej Armii Syryjskiej relacjonował, że walki zbliżają się do stolicy. Jego zdaniem, coraz więcej żołnierzy przechodzi na stronę przeciwników reżimu, a w sobotę w mieście Rastan uciekło 50 żołnierzy, w tym oficerowie, z których większość dołączyła do WAS. Jej liczebność szacuje się na ok. 40 tys. ludzi.

O świcie do Guta wjechały autobusy i transportery opancerzone z ok. 2 tys. wojskowych, a także co najmniej 50 czołgów. - To wojna miejska. Na ulicach leżą ciała - powiedział jeden z bojowników w innej miejscowości na przedmieściach Damaszku, Kfar Batna.

W ciągu ostatnich 24 godzin reżim rozpoczął "bezprecedensową ofensywę z użyciem ciężkiej artylerii" przeciwko ośrodkom oporu w okolicach Damaszku, a także w Hamie - twierdzi dowódca WAS.

Od wtorku w rozmaitych aktach przemocy - represjach wobec przeciwników reżimu, atakach na siły bezpieczeństwa, starciach między armią a WAS - zginęło co najmniej 230 osób, w tym blisko 150 cywilów - wynika z szacunków agencji AFP. To właśnie nasilenie przemocy doprowadziło do podjęcia w sobotę decyzji o zawieszeniu misji obserwacyjnej Ligi Arabskiej w Syrii.

5 lutego mają się zebrać arabscy szefowie dyplomacji, aby zdecydować, czy ostatecznie zakończyć misję w Syrii i wycofać stamtąd obserwatorów. Do tego czasu obserwatorzy mają pozostać w Damaszku.

Damaszek wyraził zaskoczenie decyzją o zawieszeniu misji i oświadczył, że posunięcie ma na celu wywarcie wpływu na Radę Bezpieczeństwa ONZ i uprawdopodobnienie zagranicznej interwencji w Syrii.

W niedzielę do Nowego Jorku udał się szef Ligi Arabskiej Nabil el-Arabi, który we wtorek na forum Rady Bezpieczeństwa ma poruszyć temat przemocy w Syrii i zabiegać o poparcie dla planu odsunięcia od władzy prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Przedstawiony przez Ligę plan zakończenia konfliktu w Syrii napotyka jednak opór Rosji i Chin, dwóch stałych członków Rady Bezpieczeństwa, dysponujących prawem weta.

Arabi wyraził nadzieję, że Moskwa i Pekin zmienią stanowisko, ponieważ z tymi krajami "są prowadzone rozmowy".

Demonstracje przeciwko Asadowi, krwawo tłumione przez siły rządowe, wybuchły w Syrii w marcu 2011 roku. Według ONZ od czasu rozpoczęcia protestów, zainspirowanych arabską wiosną, zginęło ponad 5,4 tys. ludzi.

>>>>>

Stare dane - juz na pewno ponad 6000 !!!

"To masakra. Brakuje nam szczególnie krwi"

- Państwa arabskie nie zaprzestaną wysiłków w celu rozwiązania syryjskiego kryzysu, mimo że ich zabiegi o uzyskanie poparcia ONZ w tej sprawie zostały zablokowane przez Rosję i Chiny - oznajmił sekretarz generalny Ligi Arabskiej Nabil al-Arabi. Tymczasem dziennikarka CNN miała możliwość porozmawiania z naocznym świadkiem masakry w mieście Homs. Abu Abdo Alhomsy przedstawia dramatyczną sytuację w kraju ogarniętym buntem przeciw prezydentowi Baszarowi Al-Assadowi.

"Brakuje nam pomocy, szczególnie krwi" -

>>>>

Za to krwi nie brakuje na ulicach ... Morze krwi ...



SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .





Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:08, 06 Lut 2012    Temat postu:

Trawa silna reakcja na os zla Pekin - Moskwa - Damaszek :

Obama zaostrzy sankcje wobec Syrii

USA za­ostrzą sank­cje wobec re­żi­mu w Syrii, od mie­się­cy bru­tal­nie tłu­mią­ce­go pro­te­sty opo­zy­cji, mają jed­nak na­dzie­ję, że kon­flikt w tym kraju da się roz­wią­zać bez ucie­ka­nia się do zbroj­nej in­ter­wen­cji - po­wie­dział w po­nie­dzia­łek pre­zy­dent Ba­rack Obama.
Ba­rack Obama, fot. PAP

- To bar­dzo dla nas ważne, byśmy roz­wią­za­li ten pro­blem bez ucie­ka­nia się do zbroj­nej in­ter­wen­cji z ze­wnątrz. Myślę, że to moż­li­we - oce­nił Obama w wy­emi­to­wa­nym w po­nie­dzia­łek wy­wia­dzie dla te­le­wi­zji NBC.

>>>

A tym samym :

USA zamykają ambasadę w Syrii

USA za­mknę­ły swą am­ba­sa­dę w Syrii z uwagi na po­gar­sza­ją­ce się wa­run­ki bez­pie­czeń­stwa, a cały per­so­nel pla­ców­ki z am­ba­sa­do­rem Ro­ber­tem For­dem opu­ścił już kraj - ogło­sił w po­nie­dzia­łek De­par­ta­ment Stanu.

Wła­dze sy­ryj­skie od mie­się­cy bru­tal­nie tłu­mią wy­stą­pie­nia opo­zy­cji. Sza­cu­je się, że do­tych­czas kon­flikt po­cią­gnął za sobą śmierć około sze­ściu ty­się­cy osób.

>>>>

W zwiazku z tym :

Polska będzie reprezentowała USA w Syrii

Pol­ska bę­dzie re­pre­zen­to­wa­ła in­te­re­sy USA w Syrii, po tym jak w po­nie­dzia­łek am­ba­sa­da Sta­nów Zjed­no­czo­nych w Da­masz­ku za­wie­si­ła swoją dzia­łal­ność - po­in­for­mo­wa­ło MSZ.
Pro­te­sty w Syrii, fot. Reu­ters

- De­par­ta­ment Stanu USA, mając na wzglę­dzie szcze­gól­ny cha­rak­ter re­la­cji pol­sko-ame­ry­kań­skich, a także po­zy­cję Pol­ski w re­gio­nie Bli­skie­go Wscho­du, zwró­cił się do władz Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej z proś­bą o re­pre­zen­to­wa­nie in­te­re­sów USA w Syrii - czy­ta­my w ko­mu­ni­ka­cie za­miesz­czo­nym na stro­nach in­ter­ne­to­wych re­sor­tu spraw za­gra­nicz­nych. Czy so­jusz z Ame­ry­ka­na­mi przy­no­si Pol­sce ko­rzy­ści? - wy­po­wiedz się na forum

Pol­ska - jak tłu­ma­czy MSZ - kie­ru­jąc się na­ka­zem so­li­dar­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wej "w duchu przy­jaź­ni pol­sko-ame­ry­kań­skiej" po­zy­tyw­nie od­po­wie­dzia­ła na proś­bę.

W nie­dzie­lę zo­sta­ło pod­pi­sa­ne po­ro­zu­mie­nie, zgod­nie z któ­rym za­da­nia zwią­za­ne z za­pew­nie­niem opie­ki kon­su­lar­nej nad oby­wa­te­la­mi USA prze­by­wa­ją­cy­mi w Syrii w sy­tu­acjach nad­zwy­czaj­nych oraz pie­czą nad ma­jąt­kiem am­ba­sa­dy USA w tym kraju przej­mie w po­nie­dzia­łek Sek­cja In­te­re­sów USA dzia­ła­ją­ca w ra­mach struk­tur Am­ba­sa­dy RP w Da­masz­ku.

Mi­ni­ster­stwo Spraw Za­gra­nicz­nych za­pew­nia, iż Pol­ska do­ło­ży wszel­kich sta­rań, aby za­pew­nić wła­ści­wą i pro­fe­sjo­nal­ną re­pre­zen­ta­cję oraz ochro­nę in­te­re­sów USA w Syrii przez na­szych dy­plo­ma­tów, po­dob­nie jak to miało miej­sce w la­tach 1991 – 2003 przy re­pre­zen­ta­cji in­te­re­sów USA w Iraku.

>>>>

Oczywiscie skoro atakuja ambasady nalezy je zamykac . Nie mozna ich rozbestwiac bezkarnoscia !

Ataki na chińską ambasadę w Libii

Sy­ryj­scy i li­bij­scy de­mon­stran­ci ob­rzu­ci­li w po­nie­dzia­łek ka­mie­nia­mi i jaj­ka­mi chiń­ską am­ba­sa­dę w sto­li­cy Libii Try­po­li­sie z po­wo­du za­we­to­wa­nia przez Chiny i Rosję w Ra­dzie Bez­pie­czeń­stwa ONZ re­zo­lu­cji do­ty­czą­cej Syrii, w tym ustą­pie­nia pre­zy­den­ta Asada.

Uzbro­je­ni funk­cjo­na­riu­sze z li­bij­skich sił rzą­do­wych strze­gli am­ba­sa­dy przed kil­ku­dzie­się­cio­ma de­mon­stran­ta­mi, któ­rzy po­wie­wa­jąc fla­ga­mi sy­ryj­skiej opo­zy­cji zdo­ła­li wybić kilka szyb w bu­dyn­ku i wy­ma­lo­wać graf­fi­ti na jego ścia­nach. De­mon­stran­ci po­wie­dzie­li, że (tak jak zro­bio­no to dzień wcze­śniej w am­ba­sa­dzie ro­syj­skiej) chcą za­stą­pić flagę z bu­dyn­ku am­ba­sa­dy sztan­da­rem sy­ryj­skiej opo­zy­cji i czer­wo­no-czar­no-zie­lo­ną flagą Na­ro­do­wej Rady Li­bij­skiej (NRL), która do­szła do wła­dzy po oba­le­niu w ubie­głym roku w Libii Mu­am­ma­ra Ka­da­fie­go.

- Wszyst­ko to z po­wo­du tego, co się dzie­je w Hims, z po­wo­du chiń­skie­go i ro­syj­skie­go weta - oświad­czył Ahmed Murad, Sy­ryj­czyk miesz­ka­ją­cy w Libii.

Jeden ze ochro­nia­rzy strze­gą­cych am­ba­sa­dy po­wie­dział, że jego ko­le­dzy strze­la­li w po­wie­trze, by roz­pro­szyć tłum, który rzu­cał ka­mie­nia­mi, a póź­niej jaj­ka­mi, nim ata­ku­ją­cy od­stą­pi­li, bo na­de­szła pora mo­dłów.

De­mon­stran­ci wrę­czy­li na­stęp­nie li­bij­skim straż­ni­kom od­ręcz­nie na­pi­sa­ny list, który miał zo­stać prze­ka­za­ny pra­cow­ni­kom am­ba­sa­dy. W li­ście skry­ty­ko­wa­no chiń­skie weto.

Chiny, które wraz z Rosją za­blo­ko­wa­ły w so­bo­tę re­zo­lu­cję RB ONZ w spra­wie Syrii, bro­ni­ły w po­nie­dzia­łek swego sta­no­wi­ska, mó­wiąc, że za­chod­nie in­ter­wen­cje mi­li­tar­ne w Libii, Afga­ni­sta­nie i Iraku ujaw­ni­ły ry­zy­ko si­ło­wej zmia­ny wła­dzy.

W nie­dzie­lę prze­ciw­ko wetu Rosji i Chin Sy­ryj­czy­cy i Li­bań­czy­cy pro­te­sto­wa­li w Try­po­li­sie przed am­ba­sa­dą Rosji. 200 osób we­szło na teren am­ba­sa­dy i usu­nę­ło ro­syj­ską flagę, za­stę­pu­jąc ją - sztan­da­rem nie­pod­le­gło­ści - sy­ryj­skiej re­wo­lu­cji.

>>>>>

To znaczy skoro pekinczycy nie niszcza ambasad to tez nie nalezy im niszczyc . To znaczy nie nalezy robic TRWALYCH USZKODZEN . Czyli nie kamieniami ! Jajkami i pomidorami owszem. Zbrodnie ich sa wielkie ale zachowummy formy ...

WAS tworzy opozycyjną radę wojskową

Zbiegowie z armii sy­ryj­skie­go ogło­si­li w po­nie­dzia­łek, że two­rzą woj­sko­wą Naj­wyż­szą Radę Re­wo­lu­cyj­ną, która ma za­stą­pić Wolną Armię Syrii (WAS) do­tych­czas wal­czą­cą o wy­zwo­le­nie kraju spod wła­dzy re­żi­mu Ba­sza­ra el-Asa­da.

Sze­fem rady zo­stał ge­ne­rał Mu­sta­fa Ahmed el-Szejk, naj­wyż­szy stop­niem woj­sko­wy, który wy­stą­pił z sił rzą­do­wych i schro­nił się w Tur­cji. Tam znaj­du­je się sztab kil­ku­dzie­się­cio­ty­sięcz­nej WAS, kie­ru­ją­cy dzia­ła­nia­mi jej od­dzia­łów w Syrii. Oświad­cze­nie rady głosi, że - po kon­sul­ta­cjach w całym kraju (...) uzgod­nio­no po­wsta­nie Naj­wyż­szej Rady Re­wo­lu­cyj­nej Wy­zwo­le­nia Syrii.

Ko­mu­ni­kat po­ja­wił się kilka go­dzin po tym, jak siły wier­ne Asa­do­wi ostrze­la­ły mia­sto Hims, jeden z głów­nych ośrod­ków an­ty­rzą­do­wej re­wol­ty. We­dług opo­zy­cyj­nej Na­ro­do­wej Rady Sy­ryj­skiej co naj­mniej 50 osób zgi­nę­ło w tym ataku, ko­lej­nym na Hims w ostat­nich dniach.

Wła­dze za­prze­czy­ły tym do­nie­sie­niom. Ogło­si­ły, że w kilku dziel­ni­cach Hims »zbroj­ne grupy ter­ro­ry­stycz­ne« za­ata­ko­wa­ły cy­wi­lów i po­li­cjan­tów.

Opo­zy­cja po­in­for­mo­wa­ła rów­nież o eks­plo­zji, która w po­nie­dzia­łek uszko­dzi­ła ru­ro­ciąg do­star­cza­ją­cy ropę do głów­nej ra­fi­ne­rii w Hims. Z kolei pań­stwo­wa agen­cja Sana ob­wi­ni­ła »ter­ro­ry­stów« o ten in­cy­dent.

Po­nad­to - we­dług dzia­ła­czy opo­zy­cyj­nych - ostrze­la­ne zo­sta­ło w po­nie­dzia­łek inne mia­sto, bę­dą­ce ośrod­kiem prze­ciw­ni­ków Asada: Za­ba­da­ni pod gra­ni­cą li­bań­ską. Nie­mal rok temu na fali arab­skiej wio­sny roz­po­czę­ły się w Syrii de­mon­stra­cje prze­ciw­ko rzą­dom Asada, które prze­ro­dzi­ły się w opór zbroj­ny. We­dług ONZ tłu­mie­nie tych wy­stą­pień przez siły rzą­do­we po­cią­gnę­ło za sobą śmierć co naj­mniej 6 tys. ludzi.

>>>>

Nie rozumiem po co zmieniac piekna nazwe Wolna Armia Syryjska na dziwolog :
Naj­wyż­sza Rady Re­wo­lu­cyj­na Wy­zwo­le­nia Syrii ???
Po co rewolucyjna ???
Naj­wyż­sza Rady Wy­zwo­le­nia Syrii

Brzmi normalnie .

Niech NRWS soi na czele WAS i bedzie w porzadku ! PO co mieszac . Ludzie juz zapamietali ze WAS to obroncy I NIECH TAK ZOSTANIE !!!

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .







Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Pon 20:09, 06 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:49, 07 Lut 2012    Temat postu:

I dalszy ciag wydarzen w zwiazku ze zbrodniami w Syrii :

USA dziękują Polsce. "Jesteśmy uradowani"

Rząd amerykański wyraził wdzięczność rządowi polskiemu za podjęcie się zadania reprezentowania interesów USA w Syrii. Amerykańska ambasada w Damaszku została zamknięta z powodu zagrożenia jej bezpieczeństwa.

- Jesteśmy uradowani, że rząd polski był gotowy i zdolny do przyjęcia na siebie tej odpowiedzialności. Wielki dzięki za to Warszawie - powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Departamentu Stanu, Victoria Nuland. - Polska ma (w Damaszku) ambasadę, która jest wystarczająco efektywna, by podjąć się tego dodatkowego zadania. Polacy są silnym partnerem i sojusznikiem USA - dodała.

Jak wyjaśniła, ambasada USA w Damaszku znajduje się w miejscu nie gwarantującym bezpieczeństwa jej pracownikom. Rząd amerykański od dawna bezskutecznie zwracał się do rządu syryjskiego o inną lokalizację.

Trwające od wielu miesięcy powstanie w Syrii - kontynuowała Nuland - "daje powody do niepokoju", że personel ambasady może się stać ofiarą przemocy.

W ambasadzie polskiej powstanie sekcja interesów USA, która - jak powiedziała rzeczniczka - będzie załatwiać sprawy konsularne, udzielać rad obywatelom amerykańskim, oraz służyć jako łącznik dyplomatyczny między rządem USA a rządem Syrii.

Dyplomaci podkreślają, że zawieszenie działań ambasady amerykańskiej nie oznacza zerwania stosunków dyplomatycznych między Damaszkiem a Waszyngtonem.

Przekazanie reprezentacji interesów kraju innemu krajowi w kraju trzecim jest normalną procedurą w podobnych szczególnych sytuacjach. Polska pełniła już taką rolę w Iraku, gdzie reprezentowała interesy amerykańskie w latach 1991-2003. W Iranie interesy USA reprezentuje ambasada Szwajcarii.

- Fakt podjęcia się przez Polskę reprezentowania interesów USA w Syrii jest dowodem dojrzałości w relacjach polsko-amerykańskich - powiedział ambasador RP w Waszyngtonie Robert Kupiecki.

>>>>

Smieszne . Wiemy jaka to ,,dojrzalosc'' z doswiadczenia . Ale akurat w Syrii rzecz jasna kierujemy sie dobrem Syryjczykow na rozrachunki miedzy Polska a USA przyjdzie czas ...

Irańskie media ujawniają plan USA ws. Syrii. Szykują inwazję?

Irańska międzynarodowa sieć informacyjna – Press TV opublikowała na swoich stronach możliwy scenariusz działań USA, które doprowadzą do obalenia syryjskiego rządu. Według źródeł, do których dotarła irańska stacja, Amerykanie mają plan, który zakłada obalenie rządu prezydenta Baszara el-Asada. Według scenariusza, USA mają prowadzić zakulisowe działania, które doprowadzą do inwazji Turcji i Izraela na Syrię.

Odrzucanie przez Damaszek wezwań i inicjatyw Ligi Arabskiej, uznanie przez społeczność międzynarodową opozycji antyreżimowej jako legalnej władzy w kraju i przyznanie im biur w Turcji, skąd mają działać przeciwko reżimowi – to niektóre założenia planu, które - według źródeł Press TV - zostały już przeprowadzone. W ramach planu, syryjskie ambasady i konsulaty w kilku krajach mają zostać zaatakowane, a placówki te wykorzystane jako baza do ataków na syryjski reżim.

Według źródeł prestv.ir, pozostałe elementy planu USA, które są w trakcie realizacji lub wkrótce mają zostać zrealizowane, to:

Czy dyktator Syrii zostanie obalony?

Po pierwsze, syryjski rząd będzie uznany przez społeczność międzynarodową za naruszający prawa człowieka, a potem ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze za zbrodnie wojenne.

Następnie Turcja na polecenie Waszyngtonu wyśle wojska do Syrii z zadaniem rozbudzenia wewnętrznych niepokojów, uzbrojenia syryjskich cywilów i opozycji antyreżimowej w walce z siłami rządowymi.

Izrael włączy się w wir wydarzeń, zapewniając nieustannie o swojej gotowości do przeprowadzenia operacji wojskowych przeciwko Syrii. Izraelski minister spraw zagranicznych, Avigdor Lieberman, ogłosił, że w przyszłym tygodniu złoży wizytę w Stanach Zjednoczonych, gdzie spotka się z sekretarz stanu USA – Hillary Clinton, senatorami oraz innymi wysoko postawionymi urzędnikami.

Według urzędników blisko współpracujących z Liebermanem, cytowanych przez źródła Press Tv, poprosi on rząd USA, aby zwiększyć międzynarodową presję wobec Syrii oraz wezwie Waszyngton do wyjścia poza sankcje i zwiększenia wysiłków zmierzających do obalenia syryjskiego rządu.

Inny sąsiad Syrii - Jordania, po otrzymaniu od Amerykanów zielonego światła, będzie również zgłaszać swoją gotowość do interwencji wojskowej w Syrii. Bojówki Al-Kaidy stacjonujące w pobliżu granicy iracko-syryjskiej także rozpoczną działalność wewnątrz Syrii.

Następnie restrykcje mają dosięgnąć syryjską telewizję, której kanały zostaną usunięte z ogólnodostępnych przekazów satelitarnych, by zapobiec przedstawianiu swojej wersji wydarzeń przez rząd prezydenta Baszara el-Asada.

Będą wprowadzone nowe paszporty i ci Syryjczycy, którzy nie otrzymają nowego dokumentu, nie zostaną wpuszczeni do innych krajów arabskich oraz krajów zachodnich.

>>>>

No ! To scenariusz ju zjest tylko go zralizowac ! Teheran dobrze podpowiada ! O to chodzi ! Zrobcie tak !

Niemcy rozważają zamknięcie ambasady w Syrii

Wobec narastającej fali przemocy w Syrii, Niemcy rozważają zamknięcie swej ambasady w Damaszku. - Ze względów bezpieczeństwa zmniejszyliśmy już nasz personel dyplomatyczny w Syrii. Biorę pod uwagę podjęcie kolejnych kroków - powiedział w poniedziałek wieczorem minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle.

1 lutego Niemcy wycofały już z Damaszku swego ambasadora. Po spotkaniu w Berlinie z szefem tunezyjskiej dyplomacji, Westerwelle skrytykował także zawetowanie przez Rosję i Chiny w Radzie Bezpieczeństwa ONZ rezolucji w sprawie Syrii.

>>>>

NIECH NIE ROZWAZAJA TYLKO ZAMKNA !

Belgia wezwała na konsultacje swego ambasadora w Syrii

Belgijski ambasador w Syrii został wezwany do Brukseli na konsultacje przez ministra spraw zagranicznych Didiera Reyndersa - poinformowała w poniedziałek wieczorem agencja Belga.

Szef MSZ Belgii oświadczył w niedzielę, że zostaną zastosowane dalsze środki restrykcyjne wobec reżimu syryjskiego, wyraził "wielki zawód" z powodu odrzucenia w Radzie Bezpieczeństwa ONZ projektu rezolucji piętnującej naruszanie praw człowieka w Syrii i nawołującej do zmian demokratycznych. Według agencji Belga, minister Reynders zaapelował do szefowej dyplomacji unijnej Catherine Ashton o jak najszybszą koordynację działań wszystkich państw członkowskich UE w celu zapewnienia bezpieczeństwa przedstawicielstw dyplomatycznych w Syrii i podjęcia stosownych działań w związku z sytuacją w tym kraju.

W poniedziałek Waszyngton zamknął swoją ambasadę w Damaszku. Jej działalność została zawieszona, a jej personel opuścił kraj - ogłosił Departament Stanu. Zadanie reprezentowania amerykańskich interesów w Syrii przejęła Polska. Wielka Brytania wezwała swego ambasadora w Syrii na konsultacje.

>>>>

Tak jest !

Sekretarz generalny ONZ : potępiam ataki w Syrii

Sekretarz generalny ONZ jest przerażony nową falą przemocy w Syrii. - Potępiam te ataki, a w szczególności ostatnie akty przemocy w mieście Hims - oświadczył w poniedziałek w Nowym Jorku Ban Ki Mun.

- Brak zdecydowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nie oznacza wcale, że syryjskie władze mają przyzwolenie na eskalację przemocy wobec własnego narodu - stwierdził sekretarz generalny ONZ. Ban Ki Mun wyraził ubolewanie, że rząd w Damaszku zupełnie ignoruje apele i naciski społeczności międzynarodowej o przerwanie fali przemocy wobec ludności cywilnej. - Musimy zwiększyć presję na Syrię, by powstrzymać narastającą przemoc w tym kraju - oświadczył Ban Ki Mun. Podkreślił jednocześnie, że to sami Syryjczycy, zgodnie z własną wolą, powinni rozpocząć proces demokratyzacji swego kraju. Rosja i Chiny zawetowały w sobotę w Radzie Bezpieczeństwa ONZ projekt rezolucji, potępiający syryjski reżim za krwawe represje wobec opozycji. Od marca ubiegłego roku zginęło w Syrii około 6 tysięcy osób. Jak twierdzi syryjska opozycja, w ten poniedziałek siły rządowe zabiły tylko w samym mieście Hims blisko 70 osób.

>>>>

Oczywiscie ! Nie ma zadnego przyzwolenia ! To tylko blokada ONZ . Spolecznosc miedzynarodowa zajmuje jasne i zdecydowane stanowisko . Tylko waliwa konstrukcja ONZ i obecnosc w RB panstw rozbojniczych typu Kreml czy Pekin blokuje wyrazenie sie spolecznosci miedzynarodowej ! Trzeba to wade usunac usuwajac ich z RB .

Kolejny dzień ofensywy w Damaszku - zginęło 25 osób.

Syryjskie siły rządowe kontynuują rozpoczętą ofensywę na przedmieściach w Damaszku, przejmując władzę nad terenami opanowanymi uprzednio przez opozycję. Zginęło co najmniej 25 osób, w większości cywilów.

Armia prezydenta Baszara el-Asada posuwała się w głąb położonych na wschodzie przedmieść syryjskiej stolicy, kontynuując rozpoczętą w sobotę ofensywę przeciwko powstańcom. Towarzyszyło temu wycofywanie się oddziałów Wolnej Armii Syryjskiej (WAS), złożonej ze zbuntowanych żołnierzy. Walki w dużym stopniu ustały wraz z zapadnięciem zmroku.

Wśród ofiar znalazło się 19 cywilów, którzy w większości zginęli od ognia moździerzowego oraz ostrzału z czołgów, oraz sześciu żołnierzy WAS - podali działacze opozycyjni w wywiadach telefonicznych.

Jak podał jeden z działaczy Kamal, w dzielnicy Hammurija - jednej z trzech, na które natarły siły rządowe - aresztowano ponad 200 osób.

Syryjski rząd oświadczył, że operacja na przedmieściach Damaszku ma na celu oczyszczenie tych terenów z terrorystów, którzy dzięki wsparciu z zagranicy zabili tysiące członków sił bezpieczeństwa.

Demonstracje przeciwko Asadowi, krwawo tłumione przez siły rządowe, wybuchły w Syrii w marcu 2011 roku. Według ONZ od czasu rozpoczęcia protestów, zainspirowanych arabską wiosną, zginęło ponad 6 tys. ludzi.

W ostatnich dniach obserwuje się wzrost przemocy wobec sił opozycyjnych w Syrii. Eskalacji nie zapobiegła obecność obserwatorów Ligi Arabskiej, którzy w konsekwencji postanowili zawiesić swa misję. O jej dalszym losie zadecydują szefowie dyplomacji państw Ligi na spotkaniu 5 lutego.

>>>>>

Nastepuje wiec nasilenie zbrodni i eksalacja mordow . Rezim stal sie bezczelny bo zadje mu sie ze teraz dzieki Kremlowi i Pekinowi moze mordowac spokojnie . Liczba ofiar lawionowo rosnie . Trzeba je podsumowac ...

Zabitych;
4337 cywilnych
1742 wojskowych
18237 rannych
69000 aresztowanych
15000 uchodzcow (12000 Turcja)
45000 zbieglych z wojska
153316 ofiar ogolem .

Sa to dane minimalne przestarzale i ofiar juz na pewno jest wiecej !
Lawinowo narasta ich liczba ostatnio.

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:07, 07 Lut 2012    Temat postu:

Lawrow znowu pijacko bredzi :

Ławrow w Damaszku: Asad jest świadom odpowiedzialności

Mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Rosji Sier­giej Ław­row roz­po­czął we wto­rek swe spo­tka­nie z pre­zy­den­tem Syrii Ba­sza­rem el-Asa­dem mó­wiąc, iż Mo­skwa pra­gnie, aby arab­skie na­ro­dy żyły w po­ko­ju i że Asad jest świa­dom swej od­po­wie­dzial­no­ści - po­da­ły ro­syj­skie agen­cje.

"W na­szych in­te­re­sach leży to, by arab­skie na­ro­dy żyły w po­ko­ju i zgo­dzie" - za­zna­czył szef ro­syj­skiej dy­plo­ma­cji roz­po­czy­na­jąc roz­mo­wy z sy­ryj­skim pre­zy­den­tem. Ław­row pod­kre­ślił, że "każdy przy­wód­ca w każ­dym kraju po­wi­nien sobie zda­wać spra­wę z udzia­łu w od­po­wie­dzial­no­ści". "Pan swo­jej jest świa­dom" - po­wie­dział Ław­row. Uwagi te, jak pisze Reu­ters, mogą zmie­rzać do skło­nie­nia Asada do pod­ję­cia dzia­łań dla za­koń­cze­nia roz­le­wu krwi, który więk­szość świa­to­wej opi­nii pu­blicz­nej przy­pi­su­je głów­nie wła­dzom w Da­masz­ku. Mo­skwa uważa, że współ­win­ni aktów prze­mo­cy są prze­ciw­ni­cy Asada.

Ław­row i to­wa­rzy­szą­cy mu szef Służ­by Wy­wia­du Za­gra­nicz­ne­go (SWR) Rosji Mi­cha­ił Frad­kow skła­da­ją jed­no­dnio­wą wi­zy­tę w Syrii. Ro­syj­skie MSZ na­zwa­ło wi­zy­tę czę­ścią sta­rań Mo­skwy o usta­bi­li­zo­wa­nie sy­tu­acji w Syrii na dro­dze de­mo­kra­tycz­nych prze­mian.

Rosja i Chiny za­blo­ko­wa­ły w so­bo­tę re­zo­lu­cję Rady Bez­pie­czeń­stwa ONZ, po­tę­pia­ją­cą prze­moc w Syrii i wzy­wa­ją­cą wła­dze tego kraju do za­ini­cjo­wa­nia de­mo­kra­tycz­nych re­form i ustą­pie­nia Asada. Sprze­ciw Mo­skwy i Pe­ki­nu wobec re­zo­lu­cji spo­tkał się z po­tę­pie­niem Za­cho­du. W marcu 2011 roku na fali arab­skiej wio­sny roz­po­czę­ły się w Syrii an­ty­rzą­do­we de­mon­stra­cje, które prze­ro­dzi­ły się w opór zbroj­ny. We­dług ONZ tłu­mie­nie tych wy­stą­pień przez siły rzą­do­we po­cią­gnę­ło za sobą śmierć co naj­mniej 6 tys. ludzi.

>>>>

Nawet nie wiadomo o co chodzi w tym belkocie ...

Sarkozy: nie porzucimy narodu syryjskiego

Pre­zy­dent Fran­cji Ni­co­las Sar­ko­zy po­wie­dział w po­nie­dzia­łek w sto­li­cy Fran­cji, że Paryż i Ber­lin nie po­zo­sta­wią Sy­ryj­czy­ków w rę­kach obec­ne­go re­żi­mu. Za­po­wie­dział też, że bę­dzie roz­ma­wiał w tej spra­wie z pre­zy­den­tem Rosji Dmi­tri­jem Mie­dwie­die­wem.

Pod­czas wspól­nej kon­fe­ren­cji pra­so­wej z kanc­lerz Nie­miec An­ge­lą Mer­kel, fran­cu­ski pre­zy­dent na­zwał "skan­da­lem" krwa­we re­pre­sje re­żi­mu pre­zy­den­ta Ba­sza­ra el-Asa­da wobec sy­ryj­skiej opo­zy­cji. Za­po­wie­dział, że w po­nie­dzia­łek po po­łu­dniu bę­dzie roz­ma­wiał z pre­zy­den­tem Mie­dwie­die­wem, aby na­kło­nić go do po­par­cia sank­cji wobec Syrii. Rosja, po­dob­nie jak Chiny, sprze­ci­wi­ły się przy­ję­ciu przez Radę Bez­pie­czeń­stwa ONZ re­zo­lu­cji do­ma­ga­ją­cej się od­da­nia wła­dzy przez Ba­sza­ra el-Asa­da.

Francja odwołuje na konsultacje ambasadora w Syrii

Fran­cja od­wo­ła­ła na kon­sul­ta­cje swego am­ba­sa­do­ra w Syrii w od­po­wie­dzi na prze­moc w tym kraju - ogło­si­ło we wto­rek fran­cu­skie MSZ. Wcze­śniej na taki sam krok zde­cy­do­wa­ły się inne za­chod­nie kraje.

"W ob­li­czu na­si­le­nia przez reżim w Da­masz­ku re­pre­sji wobec wła­snych oby­wa­te­li wła­dze fran­cu­skie zde­cy­do­wa­ły od­wo­łać na kon­sul­ta­cje am­ba­sa­do­ra w Syrii" - wy­ja­śnił rzecz­nik re­sor­tu Ber­nard Va­le­ro. Dodał, że przy­jazd dy­plo­ma­ty do kraju na­stą­pi "w naj­bliż­szych dniach". Am­ba­sa­dor Eric Che­val­lier już drugi raz w ciągu kilku mie­się­cy zo­sta­je we­zwa­ny do Pa­ry­ża. W po­ło­wie li­sto­pa­da 2011 roku zo­stał we­zwa­ny, także na kon­sul­ta­cje, gdy w Syrii za­ata­ko­wa­no m.​in. fran­cu­skie pla­ców­ki dy­plo­ma­tycz­ne. Do Da­masz­ku wró­cił na po­cząt­ku grud­nia.

Wcze­śniej we wto­rek Wło­chy ogło­si­ły, że od­wo­łu­ją swo­je­go am­ba­sa­do­ra w Da­masz­ku na kon­sul­ta­cje w na­stęp­stwie "nie­do­pusz­czal­nych aktów prze­mo­cy" po­peł­nio­nych przez sy­ryj­ski reżim.

W po­nie­dzia­łek o takim samym za­mia­rze po­in­for­mo­wa­ła Wiel­ka Bry­ta­nia. De­par­ta­ment Stanu USA po­in­for­mo­wał na­to­miast o za­mknię­ciu ame­ry­kań­skiej am­ba­sa­dy w Syrii ze wzglę­du na po­gar­sza­ją­ce się wa­run­ki bez­pie­czeń­stwa. Z Syrii wy­co­fa­ny zo­stał cały per­so­nel am­ba­sa­dy wraz z am­ba­sa­do­rem Ro­ber­tem For­dem.

Wielka Brytania protestuje ws. Syrii

Wiel­ka Bry­ta­nia we­zwa­ła swo­je­go am­ba­sa­do­ra w Syrii na kon­sul­ta­cje. To dy­plo­ma­tycz­ny pro­test prze­ciw­ko bru­tal­ne­mu tłu­mie­niu pro­te­stów opo­zy­cji przez pre­zy­den­ta Ba­sza­ra al-As­sa­da - po­in­for­mo­wał bry­tyj­ski mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych.

Sy­ryj­ski am­ba­sa­dor w Lon­dy­nie rów­nież zo­stał we­zwa­ny przez bry­tyj­ski MSZ, by ode­brał pro­test Wiel­kiej Bry­ta­nii do­ty­czą­cy prze­mo­cy w jego kraju - dodał Wil­liam Hague, prze­ma­wia­jąc w bry­tyj­skim par­la­men­cie. Lon­dyn pod­jął de­cy­zję po so­bot­nim za­we­to­wa­niu przez Rosję i Chiny re­zo­lu­cji ONZ­tow­skiej Rady Bez­pie­czeń­stwa, która wspie­ra­ła pań­stwa arab­skie w ich apelu o ustą­pie­nie As­sa­da. Szef bry­tyj­skiej dy­plo­ma­cji na­zwał weto "ogrom­nym błę­dem po­peł­nio­nym w oce­nie sy­tu­acji przez Mo­skwę i Pekin". Wil­liam Hague za­po­wie­dział, że Wiel­ka Bry­ta­nia i inne pań­stwa re­spek­tu­ją re­zo­lu­cję. Lon­dyn po­nad­to za­mie­rza zwięk­szyć pre­sję na Syrię po­przez Unię Eu­ro­pej­ską. Dodał, że Wspól­no­ta uzgod­ni­ła sze­reg sank­cji dla Syrii. - Mam na­dzie­ję, że zo­sta­ną pod­ję­te dal­sze po­dob­ne kroki pod­czas unij­ne­go spo­tka­nia 27 lu­te­go - za­zna­czył szef bry­tyj­skiej dy­plo­ma­cji.


Kolejne kraje odwołują ambasadorów z Syrii

Przy­by­wa państw, które od­wo­łu­ją am­ba­sa­do­rów z Syrii w re­ak­cji na prze­moc, ja­kiej wobec opo­zy­cji nie­prze­rwa­nie do­pusz­cza się reżim w Da­masz­ku. We wto­rek de­cy­zje w tej spra­wie pod­ję­ły - obok Fran­cji, Włoch, Hisz­pa­nii i Ho­lan­dii - także kraje Za­to­ki Per­skiej.

Hisz­pa­nia ogło­si­ła we wto­rek, że od­wo­łu­je na kon­sul­ta­cje swego am­ba­sa­do­ra w Da­masz­ku w związ­ku z "na­si­la­ją­cy­mi się re­pre­sja­mi wobec lud­no­ści cy­wil­nej". W oświad­cze­niu MSZ po­da­ło też, że am­ba­sa­dor Syrii w Ma­dry­cie zo­sta­nie "pil­nie" we­zwa­ny do sie­dzi­by re­sor­tu, aby "oso­bi­ście po­tę­pił in­ter­wen­cje sy­ryj­skich sił bez­pie­czeń­stwa" wobec opo­zy­cji. Tym samym Hisz­pa­nia do­łą­czy­ła do ro­sną­cej grupy kra­jów, które zde­cy­do­wa­ły się na ten krok. Wcze­śniej o od­wo­ła­niu swych am­ba­sa­do­rów na kon­sul­ta­cje po­in­for­mo­wa­ły Fran­cja, Wło­chy, Bel­gia, Wiel­ka Bry­ta­nia i Ho­lan­dia. Jako powód po­da­no sprze­ciw wobec aktów prze­mo­cy do­ko­ny­wa­nych przez sy­ryj­ski reżim wobec lud­no­ści i po­gar­sza­ją­ce się wa­run­ki bez­pie­czeń­stwa w tym kraju.

Także pań­stwa zrze­szo­ne w Ra­dzie Współ­pra­cy Za­to­ki Per­skiej - Ara­bia Sau­dyj­ska, Bah­rajn, Katar, Ku­wejt, Oman i Zjed­no­czo­ne Emi­ra­ty Arab­skie - ogło­si­ły we wto­rek de­cy­zję o na­tych­mia­sto­wym wy­da­le­niu am­ba­sa­do­rów sy­ryj­skich i od­wo­ła­niu wła­snych dy­plo­ma­tów z pla­có­wek w Da­masz­ku. Po­tę­pi­ły przy tym "zbio­ro­wą ma­sa­krę", ja­kiej do­pusz­cza­ją się sy­ryj­skie wła­dze na wła­snych oby­wa­te­lach.

Dzień wcze­śniej USA ogło­si­ły, że ze wzglę­du na po­gar­sza­ją­ce się wa­run­ki bez­pie­czeń­stwa za­mknę­ły ame­ry­kań­ską am­ba­sa­dę w Syrii. In­te­re­sy USA w tym kraju bę­dzie re­pre­zen­to­wa­ła Pol­ska.

Po­dob­ny krok roz­wa­ża­ją Niem­cy, które do­tych­czas zmniej­szy­ły już per­so­nel dy­plo­ma­tycz­ny i wy­co­fa­ły am­ba­sa­do­ra.

Swego przed­sta­wi­cie­la, "przy­naj­mniej obec­nie", nie za­mie­rza wy­co­fy­wać Unia Eu­ro­pej­ska. "Na­szym zda­niem ważne jest, by mieć swo­ich ludzi na miej­scu, przede wszyst­kim dla­te­go, że wolne media nie mają wstę­pu (na te­ry­to­rium Syrii), oraz by móc ob­ser­wo­wać roz­wój sy­tu­acji" - po­wie­dział rzecz­nik sze­fo­wej unij­nej dy­plo­ma­cji Ca­the­ri­ne Ash­ton.

Od bli­sko roku w Syrii trwa­ją in­spi­ro­wa­ne arab­ską wio­sną pro­te­sty opo­zy­cji prze­ciw rzą­dom pre­zy­den­ta Ba­sza­ra el-Asa­da. ONZ sza­cu­je, że w wy­ni­ku bru­tal­ne­go dła­wie­nia tych wy­stą­pień przez siły rzą­do­we życie stra­ci­ło co naj­mniej sześć ty­się­cy ludzi, w tym co naj­mniej 400 dzie­ci.

W so­bo­tę Rosja i Chiny za­we­to­wa­ły pro­jekt re­zo­lu­cji Rady Bez­pie­czeń­stwa ONZ, po­tę­pia­ją­cej prze­moc w Syrii i wzy­wa­ją­cej wła­dze tego kraju do za­ini­cjo­wa­nia de­mo­kra­tycz­nych re­form i ustą­pie­nia Asada. Sprze­ciw Mo­skwy i Pe­ki­nu wobec re­zo­lu­cji spo­tkał się z po­tę­pie­niem Za­cho­du, tym więk­szym że w nocy po­prze­dza­ją­cej gło­so­wa­nie siły sy­ryj­skie do­ko­na­ły naj­krwaw­sze­go do­tych­czas ataku na mia­sto Hims, ośro­dek pro­te­stów, za­bi­ja­jąc co naj­mniej 230 i ra­niąc około 700 osób.

>>>>

Tak jest odwolywac !

UNICEF: Co najmniej 400 dzieci zabito od początku rewolty w Syrii

Co naj­mniej 400 dzie­ci zo­sta­ło za­bi­tych od po­cząt­ku re­wol­ty prze­ciw­ko re­żi­mo­wi pre­zy­den­ta Syrii Ba­sza­ra el-Asa­da w marcu 2011 r. - po­in­for­mo­wał we wto­rek UNI­CEF (Fun­dusz Na­ro­dów Zjed­no­czo­nych na rzecz Dzie­ci).

- We­dług liczb, któ­ry­mi dys­po­nu­je­my, gru­dzień był naj­krwaw­szy dla dzie­ci w Syrii - po­wie­dzia­ła w Ge­ne­wie dzien­ni­ka­rzom rzecz­nicz­ka UNI­CEF Ma­ri­xie Mer­ca­do, nie pre­cy­zu­jąc da­nych. We­dług niej co naj­mniej 400 dzie­ci zgi­nę­ło od po­cząt­ku re­wol­ty, a nie mniej niż 400 in­nych zo­sta­ło w tym cza­sie za­trzy­ma­nych.

- Są do­nie­sie­nia o ar­bi­tral­nych za­trzy­ma­niach dzie­ci, ich tor­tu­ro­wa­niu i nad­uży­ciach sek­su­al­nych wobec nich - po­wie­dzia­ła Mer­ca­do.

UNI­CEF jest szcze­gól­nie za­nie­po­ko­jo­ny sy­tu­acją w Hims; od kilku dni siły wier­ne re­żi­mo­wi Ba­sza­ra el-Asa­da ostrze­li­wu­ją mia­sto. Or­ga­ni­za­cja nie ma do­stę­pu do tej stre­fy i nie może spraw­dzić licz­by ofiar, ale z wia­ry­god­nych ra­por­tów wy­ni­ka, że ofia­ra­mi prze­mo­cy w Hims są też dzie­ci - wska­za­ła przed­sta­wi­ciel­ka UNI­CEF.

Or­ga­ni­za­cja za­ape­lo­wa­ła do władz sy­ryj­skich o do­pusz­cze­nie jej z po­mo­cą do tych, któ­rzy jej po­trze­bu­ją. Cho­dzi głów­nie o ran­nych, któ­rzy wy­ma­ga­ją po­mo­cy me­dycz­nej. We­dług ONZ tłu­mie­nie wy­stą­pień an­ty­rzą­do­wych w Syrii po­cią­gnę­ło za sobą śmierć co naj­mniej 6 ty­się­cy ludzi.

>>>>

Tak ! Na pewno ponad 400 dzieci zamordowali !

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 20:08, 07 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:14, 08 Lut 2012    Temat postu:

USA rozważają udzielenie pomocy humanitarnej Syryjczykom

Stany Zjednoczone rozważają udzielenie pomocy humanitarnej Syryjczykom, Waszyngton zwiększa też presję na rząd prezydenta Syrii Baszara el-Asada - poinformował rzecznik Białego Domu Jay Carney.

- Będziemy nadal pracować z naszymi międzynarodowymi sojusznikami (...), by wywrzeć wymaganą presję na Damaszek - powiedział dziennikarzom Carney. Podkreślił, że administracja prezydenta Baracka Obamy nie rozważa uzbrojenia sił antyreżimowych w Syrii, by w ten sposób obalić dyktatora. Nie ujawniając żadnych innych szczegółów, powiedział: "Szukamy możliwości dostarczenia pomocy humanitarnej Syryjczykom". Mimo doniesień o kolejnych ofiarach krwawego tłumienia wystąpień syryjskiej opozycji oraz ustępstw, jakie państwa członkowskie RB ONZ poczyniły na rzecz Rosji w projekcie rezolucji, w sobotę Rosja i Chiny po raz drugi zablokowały rezolucję ONZ mającą rozwiązać kryzys syryjski. Sprzeciw Moskwy i Pekinu został potępiony przez pozostałych członków Rady Bezpieczeństwa.

>>>>

Tak jest trzeba pomoc ...
A Ławrow wlasnie wyrabia sobie miejsce na ławie oskarzonych Trybunalu ds. ludobojstwa :

Ławrow: niech decydują Syryjczycy

Przyszłość prezydenta Syrii Baszara el-Asada powinna być uzależniona wyłącznie od "samych Syryjczyków" w następstwie negocjacji między władzą a opozycją - oświadczył w środę szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow, który dzień wcześniej odwiedził Damaszek.

Ławrow nie odpowiedział wprost na pytanie dziennikarza, czy omawiał z Asadem ewentualność jego odejścia od władzy. Oświadczył jedynie, że rozwój sytuacji w Syrii powinien być "rezultatem porozumienia między samymi Syryjczykami, będącym do przyjęcia dla wszystkich Syryjczyków". "Poprzemy wszelkie inicjatywy na rzecz stworzenia warunków dla dialogu wewnątrzsyryjskiego" - wskazał, dodając, że to samo powinna uczynić "wspólnota międzynarodowa, świat arabski, Europa, Stany Zjednoczone i inne regiony".

Szef rosyjskiej dyplomacji skrytykował też falę odwołań na konsultacje ambasadorów w Syrii przez kraje Zachodu i Zatoki Perskiej. "Nie sądzę, by odwołanie ambasadorów stwarzało warunki sprzyjające wdrożeniu inicjatywy Ligi Arabskiej" - zaznaczył. Dodał, że ta "logika" jest niezrozumiała, podobnie jak "przedwczesna decyzja o zamrożeniu misji obserwatorów Ligi Arabskiej w Syrii".

W ostatnich dniach kolejne państwa, m.in. Wielka Brytania, Francja, Włochy, odwołały ambasadorów z Syrii w odpowiedzi na przemoc, jakiej dopuszcza się reżim Asada. Dołączyły do nich kraje Rady Współpracy Zatoki Perskiej - Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które ogłosiły we wtorek decyzję o natychmiastowym wydaleniu ambasadorów syryjskich i odwołaniu własnych dyplomatów z placówek w Damaszku. Potępiły przy tym "zbiorową masakrę", jakiej dopuszczają się syryjskie władze na własnych obywatelach.

Jako pierwsze decyzję o zamknięciu swojej ambasady w Damaszku ogłosiły Stany Zjednoczone.

Ławrow i towarzyszący mu szef Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR) Rosji Michaił Fradkow złożyli we wtorek jednodniową wizytę w Syrii. Rosyjskie MSZ nazwało wizytę częścią starań Moskwy o ustabilizowanie sytuacji w Syrii na drodze demokratycznych przemian.

Rosja i Chiny zablokowały w sobotę rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającą przemoc w Syrii i wzywającą władze tego kraju do zainicjowania demokratycznych reform i ustąpienia Asada. Sprzeciw Moskwy i Pekinu wobec rezolucji spotkał się z potępieniem Zachodu. W marcu 2011 roku na fali arabskiej wiosny rozpoczęły się w Syrii antyrządowe demonstracje, które przerodziły się w opór zbrojny. Według ONZ tłumienie tych wystąpień przez siły rządowe pociągnęło za sobą śmierć co najmniej 6 tys. ludzi.

>>>>

A tak wyglada dobra wola protegowanych Kremla i Pekinu :

Koszmar w Syrii. Rzeź cywilów. "Cały świat powinien się wstydzić"

Dramatyczna relacja. "Oni strzelają do wszystkiego" - Mimo że Liga Arabska ogłosiła, że monitoruje sytuację w Syrii sytuacja na prowincji nadal jest ciężka. W drodze do Al Zabadani (na północny-zachód od Damaszku), miasta częściowo kontrolowanego przez rebeliantów, raz po raz można spotkać uciekających Syryjczyków, którzy zostawiając cały swój dobytek za sobą, chcą jak najszybciej dostać się w bezpieczne miejsce. O tym jak ciężko przeżyć w mieście opowiada kobieta, której udało się schronić wśród rebeliantów. - Oni strzelają do wszystkiego. Zabijają ludzi na ulicach, tych, którzy oddzielają się od tłumu. Nie potrzebujemy reżimu, który nas zabija - mówi w rozmowie z reporterem .

- Rosja zgłosiła weto, Chiny zgłosiły weto. Reszta świata potępia te weta, ale co z tego? Patrzycie na nas? Chciałem wam ze szczerego serca podziękować. Chciałem podziękować całemu światu, że przygląda się nam w milczeniu - mówi ironicznie w rozmowie z dziennikarzem CNN jeden z syryjskich opozycjonistów. Łamiącym się głosem opowiada o rzezi, jaka ma miejsce w jego kraju. W Syrii brakuje leków, elektryczności, paliwa, jedzenia. - Dzieci są naprawdę głodne, przysięgam, naprawdę głodne. Jest bardzo zimno - mówi mężczyzna.

Odważny opór młodych ludzi nawołujących do wolności w Syrii

Marwan skacze na tył niewielkiej, białej furgonetki. Wraz ze swoim przyjacielem, Omarem, zmierzają na obywatelską demonstrację w stolicy Syrii, która jest protestem przeciwko rządom prezydenta Baszara el-Asada. Nawet wewnątrz samochodu wiszące w powietrzu napięcie jest prawie namacalne. Jeśli mężczyźni zostaną złapani, będą bici, torturowani, a nawet mogą za to zapłacić swoim życiem.

Marwan został już raz wcześniej pojmany. Stało się to latem zeszłego roku. Jak mówi, siły rządowe wielokrotnie go pobiły, tak, że po całej jego twarzy ciekła krew. Innym razem, na jego rękach zmarł jego przyjaciel. - Czy wiesz, jak to jest, kiedy cierpią twoi przyjaciele, a ty nie możesz nic zrobić? – pyta.

Omar mówi, że inny z ich przyjaciół został zabity w więzieniu, a jego ciało zwrócono w końcu do domu rodzinnego.

- Przysłali jego ciało rodzinie, torturowane, pocięte nożami – mówi.

Obydwaj mężczyźni kierują się tym samym pragnieniem: chcą być traktowani z godnością i szacunkiem, chcą wyrażać swoje opinie bez strachu przed odwetem, chcą mówić w imieniu tysięcy zabitych, zatrzymanych i torturowanych od czasu, kiedy w marcu zeszłego roku zaczęło się syryjskie powstanie.

Słychać warkot silnika furgonetki. Samochód powoli przesuwa się przez alejki i kręte uliczki okolicy Kafarsouseh w centrum Damaszku. Obydwaj mężczyźni cały czas rozglądają się na boki, aby sprawdzić, czy nie jadą za nimi służby rządowe.

W końcu docierają do kryjówki protestujących, skąd zabierają plakaty i ulotki. Kawałki papieru głoszą wiadomość w imieniu tych, których uciszono na wieki: "Czy to nie jest już ten czas? Czy ten reżim nie przepełnił już naszej ziemi wystarczającą ilością zła?"

"Mordercza maszyna wciąż jest w ruchu"

Z daleka od pełnych chaosu uliczek Damaszku, w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych zbierają się dyplomaci, którzy mają debatować nad coraz powszechniejszą w ostatnich tygodniach przemocą syryjskich sił rządowych.

- Rzeczywistość na miejscu świadczy o tym, że rozlew krwi wciąż nie ma końca, że zabójcza maszyna wciąż jest w ruchu, a przemoc się szerzy – powiedział szejk Hamad bin Jassim bin Jabr Al-Thani, premier Kataru, który oskarżył syryjskie władze o brak współpracy ze społecznością międzynarodową i ignorowanie wezwań do zachowania spokoju w kraju.

Rada Bezpieczeństwa ONZ ważyła słowa zawarte w rezolucji, aby wywrzeć większy nacisk na Syrię w sytuacji, kiedy Rosja nie zgadzała się na potępienie syryjskiego reżimu. Moskwa oświadczyła, że organizacja światowa nie ma prawa mieszać się w wewnętrzne sprawy państwowe i wymuszać zmianę rządzącego tam reżimu.

Do końca tygodnia wstępny projekt rezolucji został storpedowany przez Rosję i Chiny. - Zdecydowali się stanąć po stronie syryjskiego reżimu i w konsekwencji zostawić drzwi otwarte dla dalszych nadużyć – stwierdził brytyjski minister spraw zagranicznych William Hague.

Syryjski wysłannik do Organizacji Narodów Zjednoczonych powiedział, że Liga Arabska oraz społeczność światowa przekręcają fakty i informacje o tym, co dzieje się w Syrii. Obiecywał, że jego państwo będzie chronić swych obywateli i odrzucał możliwość "międzynarodowej interwencji".

- Ojczyzny budowane są przez swych własnych obywateli – powiedział ambasador Syrii Baszar Ja'afari.

Na ulicach Syrii, każdy dzień przynosi nowe informacje o rosnącej liczbie ofiar. Na YouTube pojawiło się nowe, wstrząsające nagranie, które rzekomo przedstawia kilkoro zabitych członków jednej rodziny. Pokazana kobieta wydaje się mieć wydłubane oczy, a na filmie widać czworo dzieci, które rzekomo zginęły ze swymi rodzicami. Organizacje opozycyjne twierdzą, że rodzina została zamordowana przez siły rządowe w zapalnym mieście Homs.

Taka brutalność nie jest w Syrii rzadkością. Syryjskie siły bezpieczeństwa zabijają, aresztują i torturują dzieci w domach, w szkołach i na ulicach .

W mieście Hama aktywiście wlali do rzeki czerwoną farbę, symbolizującą rozlew krwi sprzed trzydziestu lat, kiedy siły rządowe zabiły co najmniej 10 tysięcy ludzi. Niektórzy szacują jednak, że w 1982 roku zginęło znacznie więcej ludzi, nawet do 40 tysięcy.

Mohammed miała wówczas 20 lat i była młodą matką z dwójką dzieci. Jej mąż został zatrzymany podczas masowych aresztowań, a osiem lat później, kobieta dowiedziała się, że został stracony. Nigdy nie przysłano jej jego ciała i nigdy nie była w stanie go właściwie pochować.

- To dzieje się znowu, tylko, że tym razem, dzieje się w całej Syrii – powiedziała ze łzami w oczach. – My już sporo wycierpieliśmy, przysięgam, sporo. Czy to nie wystarczy?

Wychodząc z cienia

Ani Marwan, ani Omar nie zakładali, że staną się działaczami walczącymi o wolność. Rok temu, zanim zaczęło się syryjskie powstanie, obydwaj byli studentami na uczelni.

Teraz, jadąc przez ulice Damaszku, Omar pokazuje mury, na których namalowano antyrządowe graffiti. To część nocnego rytuału. Nocą protestujący malują ściany i mury hasłami antyrządowymi, a w dzień siły rządowe próbują je zamalować.

Młodzi mężczyźni chodzą dwójkami lub trójkami po ciemnych uliczkach, próbując chronić się w cieniu budynków. Te kryjące się w cieniu sylwetki pokazują determinację protestujących. Pokazują, jak wiele gotowi są zrobić, by ich nie zauważono i by nadal mogli wypisywać swoje antyrządowe hasła na murach.

- Oni chodzą bardzo ostrożnie – mówi szeptem Omar. – A teraz pójdą na inne ulice i nadal będą się tak kryć.

Młody Syryjczyk wyjaśnia, że przy każdym wejściu do dzielnicy władze ustawiły swoich obserwatorów. Robi się więc szczególnie niebezpiecznie, ponieważ władze próbują zdusić jakiekolwiek różnice poglądów, które mogłyby się pojawić w centrum stolicy.

- To najtrudniejsza rzecz, jaką robimy każdej nocy – mówi Marwan.

Wkrótce pada sygnał. Ulica robi się niezwykle ruchliwa. Młodzi mężczyźni pojawiają się z nikąd i wszyscy wychodzą na mały placyk przed jednym z okolicznych meczetów. Przez mur przerzucana jest cienka drabina, po której wspinają się protestujący niosąc swoje plakaty. Szybko wieszają też flagę opozycyjną: starą flagę syryjską, która obowiązywała zanim czterdzieści lat temu władzę przejęła partia Baath.

Demonstranci mają w rękach puszki z lakierem do włosów oraz odświeżaczami powietrza, które podpalają i wtedy wokół robi się jasno. Słychać rytmiczne uderzenia w bęben, a rosnący tłum zaczyna skandować nawołując do upadku reżimu.

- Oh, jak miła jest wolność! – wołają.

>>>> Och jak milo sluchac takich okrzykow !

Dziesiątki ludzi, których tutaj spotykamy, mówią o tym, że czują się opuszczeni przez społeczność międzynarodową. Czują, że Organizacja Narodów Zjednoczonych stoi obok i nic nie robi, by interweniować, choć zabito już ponad 5 tysięcy Syryjczyków.

Ale podobnie, jak każdej innej nocy, tak i tym razem, protest ma krótki żywot. Dziesięć minut później cichną okrzyki, a w tłumie szybko przekazywana jest złowroga informacja o zbliżających się ze wszystkich stron siłach bezpieczeństwa. Słowa te rozprzestrzeniają się równie szybko jak ogień w suchym lesie.

Młodzi ludzie rozbiegają się w różnych kierunkach, ale na miejscu pozostaje flaga opozycji. To dowód na to, że obywatele sprzeciwiają się rządowi, nawet, jeśli demonstrują to tylko przez krótką chwilę.

Stopy Omara szybko uderzają w chodnik. Złapanie nie jest jedną z opcji, które brane są tutaj pod uwagę. – Musisz biec szybciej! – krzyczy. – Bądźcie ostrożni!

Szybko wskakują do swojej furgonetki i oddalają się bardziej od centrum.

To conocny rytuał – niewielkie, pełne radości i napięcia zgromadzenia nawołujące do wolności. Strach, który kiedyś odczuwali, nie jest już paraliżującą nowością, ale jest na dobre osadzony w ich psychice.

Marwan opowiada więcej o aresztowaniu z zeszłego lata. Jak mówi, był w więzieniu przez trzy tygodnie. – To była duża demonstracja i chcieliśmy pozostać na miejscu. Nie chcieliśmy wtedy uciekać.

Ale pojawiły się siły bezpieczeństwa niosąc swoje pałki i strzelając nad głowami. – Zaatakowali nas, a my spanikowaliśmy i zaczęliśmy uciekać – wspomina. – Jeden z moich przyjaciół upadł na ziemię, a ja musiałem mu pomóc.

Przyjaciel zdołał w końcu uciec, ale Marwan nie miał tyle szczęścia. Został pobity wiele razy. – Nie mogłem złapać oddechu – mówi. – Wciąż mnie bili, było ich ponad dwudziestu, a ja w pewnym momencie już nic nie czułem. Po prostu upadłem i straciłem przytomność.

Najpierw był przetrzymywany w celi z czterema innymi osobami zatrzymanymi tego samego dnia. Później przewieziono ich w inne miejsce i wsadzono do ciasnej sali z 60 innymi osobami. – Dziesięciu z nas musiało stać, a kiedy się zmęczyli, oni siadali, a my wstawaliśmy – wspomina.

- Martwiliśmy się o naszych przyjaciół, którzy zostali na zewnątrz. Czy nic się im nie stało? Nie wiedzieliśmy, jaki był ich los, ponieważ nas złapano na samym początku – mówi. – Marzyliśmy o tym, żeby się wydostać.

Marwan został w końcu wypuszczony na wolność, z pomocą trzech prawników. Ale liczne pobicia i areszt nie wystraszyły go. One stały się jego motywacją. On i inni aktywiści nadal będą głosić swe przesłanie o wolności na ulicach Syrii, "nawet jeśli zostaniemy aresztowani dwa, trzy, cztery, czy pięć razy".

Jeśli prawdą jest to, co mówi syryjski wysłannik do ONZ, że "ojczyzny budowane są przez swych własnych obywateli", to mieszkańcy Syrii mają dodatkową motywację, by działać.



Syria: armia Asada odbiła przedmieścia Damaszku

Ciężkozbrojne siły prezydenta Syrii Baszara el-Asada objęły w niedzielę kontrolę nad wschodnimi przedmieściami Damaszku, które wcześniej zostały przejęte przez opozycję - podaje Reuters powołując się na protestujących.

W niedzielę syryjska armia nasiliła ataki na wschodnie przedmieścia Damaszku. W ofensywie zginęło ponad 20 osób, w tym wielu cywilów. Jednocześnie z armii Asada ucieka coraz więcej żołnierzy - informują obrońcy praw człowieka. Siły Asada odzyskały kontrolę nad tym rejonem po dwóch dniach bombardowań i ciężkich walk z powstańcami - mówi informator Reutera.

"Wolna Armia Syryjska dokonała taktycznego wycofania. Siły reżimu zajęły ponownie przedmieścia i rozpoczęły aresztowania - dom, po domu" - powiedział w rozmowie telefonicznej z Reuterem Kamal, jeden z aktywistów opozycji. Reuters nie podaje jego pełnego nazwiska.

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w niedzielę w południe bilans zaciętych walk w okolicach stolicy wyniósł co najmniej 22 zabitych - 16 wojskowych, pięciu cywilów i zbieg z syryjskiej armii.

Inni obrońcy praw człowieka mówią, że na stołecznych przedmieściach zginęło co najmniej 14 cywilów i pięciu bojowników z Wolnej Armii Syryjskiej (WAS), złożonej głównie ze zbiegów.

W ciągu ostatnich 24 godzin reżim rozpoczął "bezprecedensową ofensywę z użyciem ciężkiej artylerii" przeciwko ośrodkom oporu w okolicach Damaszku, a także w Hamie - twierdzi dowódca WAS.

Od wtorku w rozmaitych aktach przemocy - represjach wobec przeciwników reżimu, atakach na siły bezpieczeństwa, starciach między armią a dezerterami - zginęło co najmniej 230 osób, w tym blisko 150 cywilów - wynika z szacunków agencji AFP. To właśnie nasilenie przemocy doprowadziło do podjęcia w sobotę decyzji o zawieszeniu misji obserwacyjnej Ligi Arabskiej w Syrii.

5 lutego mają się zebrać arabscy szefowie dyplomacji, aby zdecydować, czy ostatecznie zakończyć misję w Syrii i wycofać stamtąd obserwatorów. Do tego czasu obserwatorzy mają pozostać w Damaszku.

Damaszek wyraził zaskoczenie decyzją o zawieszeniu misji i oświadczył, że posunięcie ma na celu wywarcie wpływu na Radę Bezpieczeństwa ONZ i uprawdopodobnienie zagranicznej interwencji w Syrii.

W niedzielę do Nowego Jorku udał się szef Ligi Arabskiej Nabil el-Arabi, który we wtorek na forum Rady Bezpieczeństwa ma poruszyć temat przemocy w Syrii i zabiegać o poparcie dla planu odsunięcia od władzy prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Przedstawiony przez Ligę plan zakończenia konfliktu w Syrii napotyka jednak opór Rosji i Chin, dwóch stałych członków Rady Bezpieczeństwa, dysponujących prawem weta.

Arabi wyraził nadzieję, że Moskwa i Pekin zmienią stanowisko, ponieważ z tymi krajami "są prowadzone rozmowy". Demonstracje przeciwko Asadowi, krwawo tłumione przez siły rządowe, wybuchły w Syrii w marcu 2011 roku. Według ONZ od czasu rozpoczęcia protestów, zainspirowanych arabską wiosną, zginęło ponad 6 tys. ludzi.

>>>>>

Widzimy ze nawet jak rezim pozornie ,,opanuje'' ajkis teren to z chwila gdy musza odjechac czolgi teren z powrotem jest w rekach powstancow . Tak wyglada partyzantka . Partyzanci uderzaja tam gdzie wrog jest slaby i wycofuja sie tam gdzie uderza tak aby uderzal w pustke . Tak wyglada taka wojna . A przeciez nie tylko tak wyglada tam sytuacaj . Sa demonstarcje i protesty jak tych mlodych ludzi . Jak pieknie sie to czyta o tym ze oni walcza o wolnosc . Zupelnie jak Polska . Jak wspaniale ! Tutaj widzicie jak Polska zwycieza . Jak ludi i narody ida sladami Polski . I szczegol ze po drugiej stronie tez jest Kreml i kopiujacy ustroj z Kremla Pekin czyli mowiac ogolnie diabel ...
Jak zwykle !
Ale teraz juz zbliz asie ostateczny triumf Polski o zasiegu swiatowym . I oczywuiscie z tym wiaze sie ostateczny upadek szatana .... Bo to jest ta sama walka rozpoczeta w raju ! O uratowanie czlowieka . Polaska zawsze byla na czele jako kraj Maryi . Nie moglo byc inaczej . Jest to łaska Boga bo Polacy nie zasluzyli . Ale dawni Polacy dzieki czci dla Maryi aktem woli sprowadzili na Polskę tę Bożą łaskę i NIE ODRZUCILI > I to jest ich zasluga z ktorej Polska korzysta :O)))

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:58, 08 Lut 2012    Temat postu:

Niemcy: zatrzymano domniemanych szpiegów

W Berlinie zatrzymano we wtorek dwóch domniemanych szpiegów, podejrzanych o inwigilowanie syryjskich opozycjonistów mieszkających w Niemczech - poinformowała prokuratura federalna w Karlsruhe.

Obaj zatrzymani od lat mieli pracować dla syryjskich służb specjalnych. Jeden to 47-letni Mahmoud El A., posiadający podwójne obywatelstwo - libańskie i niemieckie, a drugi to 34-letni Syryjczyk Akram O. Byli oni pod obserwacją niemieckiego kontrwywiadu.

Według prokuratury trwa dochodzenie przeciwko sześciu kolejnym osobom, które miały współpracować z domniemanymi szpiegami. Aktualnie trwają rewizje w prywatnych mieszkaniach w Berlinie. W dochodzenie zaangażowanych jest 70 funkcjonariuszy policji kryminalnej.

>>>>

Z morderami nasylanymi przez rezim nalezy rozprawiac sie zdecydowanie . SAD I WIEZIENIE ! A jak bedzie sie nasilac zlikwidowac ich ambasade . NIE MA MIEJSCA NA ZADNE MORDY ! Jeszcze tego by brakowalo aby mordowali poza Syria !

Kreml znow zbrodniczo bredzi:

Rosja przeciwko interwencji w Syrii

Pre­mier Wła­di­mir Putin oświad­czył w środę, że Mo­skwa po­tę­pia prze­moc w Syrii, jed­nak wy­stę­pu­je prze­ciw­ko in­ge­ro­wa­niu w sy­tu­ację w tym kraju. Oznaj­mił też, że w Rosji nie wolno do­pu­ścić do ta­kich wy­da­rzeń, jak te, które za­cho­dzą w kra­jach Bli­skie­go Wscho­du.

- Oczy­wi­ście po­tę­pia­my wszel­ką prze­moc bez wzglę­du na to, która ze stron się do niej ucie­ka. Jed­nak nie można za­cho­wy­wać się jak słoń w skła­dzie por­ce­la­ny. Trze­ba po­zwo­lić lu­dziom, by sami de­cy­do­wa­li o swoim losie. Ow­szem, po­ma­gać, pod­po­wia­dać, może gdzieś coś ogra­ni­czać, by zwa­śnio­ne stro­ny nie miały moż­li­wo­ści uży­wa­nia broni, ale nie in­ge­ro­wać - po­wie­dział pre­mier na spo­tka­niu ze zwierzch­ni­ka­mi tra­dy­cyj­nych re­li­gii Fe­de­ra­cji Ro­syj­skiej. Putin spo­tkał się z nimi jako kan­dy­dat w wy­zna­czo­nych na 4 marca wy­bo­rach pre­zy­denc­kich. Spo­tka­nie od­by­ło się w Mo­na­sty­rze Da­ni­łow­skim w Mo­skwie, sie­dzi­bie zwierzch­ni­ka ro­syj­skiej Cer­kwi pra­wo­sław­nej Cy­ry­la. Za re­li­gie tra­dy­cyj­ne w FR uważa się pra­wo­sła­wie, islam, ju­da­izm i bud­dyzm.

Szef rządu pod­kre­ślił, że w Rosji nie wolno do­pu­ścić do ta­kich wy­da­rzeń, jak te, które za­cho­dzą w kra­jach Bli­skie­go Wscho­du. - W po­przed­nim dzie­się­cio­le­ciu na świe­cie kult siły wy­szedł na pierw­sze miej­sce. Musi to nie­po­ko­ić. Cie­szę się, że zwra­ca­cie na to uwagę. W każ­dym razie nie wolno nam do­pu­ścić do cze­goś ta­kie­go u nas - oświad­czył Putin.

Na­wią­zu­jąc bez­po­śred­nio do sy­tu­acji w Libii, pre­mier za­uwa­żył, że po oba­le­niu Mu­am­ma­ra Ka­da­fie­go w nie­któ­rych mia­stach do­cho­dzi do strasz­nych zbrod­ni. - Jed­nak nikt o tym nie mówi, jakoś o tym za­po­mnia­no - dodał.

- Do­sko­na­le zdaję sobie spra­wę z tego, ja­kiej ja­ko­ści był reżim w Libii. Wiele o tym mó­wio­no. Wsze­la­ko dzi­siaj nie wie­dzieć czemu nikt nie po­ka­zu­je, nie mówi o tym, co się dzie­je w Syr­cie i in­nych mia­stach, które po­pie­ra­ły by­łe­go przy­wód­cę Libii - po­wie­dział ro­syj­ski pre­mier.

W FR po gru­dnio­wych wy­bo­rach par­la­men­tar­nych, które opo­zy­cja uzna­ła za sfał­szo­wa­ne na ko­rzyść kie­ro­wa­nej przez Pu­ti­na par­tii Jedna Rosja, do­szło do wie­lo­ty­sięcz­nych wy­stą­pień roz­sier­dzo­nych oby­wa­te­li. Do­ma­ga­li się nie tylko po­wtó­rze­nia wy­bo­rów do Dumy Pań­stwo­wej, ale rów­nież prze­pro­wa­dze­nia re­form po­li­tycz­nych i odej­ścia Pu­ti­na. Ten po mar­co­wych wy­bo­rach pre­zy­denc­kich chce wró­cić na Kreml. Opo­zy­cja za­po­wie­dzia­ła kon­ty­nu­owa­nie pro­te­stów. Pod­czas spo­tka­nia z pre­mie­rem pa­triar­cha Cyryl oce­nił, że Putin ma naj­więk­sze szan­se na ob­ję­cie urzę­du pre­zy­denc­kie­go.

>>>>

Nie zastanawiamy sie nad tym pijackim belkotem ...

Francja: obietnice prezydenta Syrii są "manipulacją"

Zło­żo­ne Rosji przez pre­zy­den­ta Syrii Ba­sza­ra el-Asa­da obiet­ni­ce, że wpro­wa­dzi on re­for­my i za­prze­sta­nie krwa­we­go tłu­mie­nia trwa­ją­cych od 11 mie­się­cy spo­łecz­nych pro­te­stów są "ma­ni­pu­la­cją" - oświad­czył w środę mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Fran­cji Alain Juppe.

- To ma­ni­pu­la­cja i nie za­mie­rza­my się na nią na­brać - od­po­wie­dział Juppe radiu Fran­ce Info na py­ta­nie o to, czy de­kla­ra­cje Asada na­le­ży trak­to­wać po­waż­nie. Po swych wtor­ko­wych roz­mo­wach z Asa­dem w Da­masz­ku mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Rosji Sier­giej Ław­row po­wie­dział, że sy­ryj­ski pre­zy­dent wkrót­ce wy­zna­czy datę re­fe­ren­dum w spra­wie nowej kon­sty­tu­cji i jest gotów do dia­lo­gu z wszyst­ki­mi si­ła­mi po­li­tycz­ny­mi. Asad miał też za­pew­nić Ław­ro­wa, iż jest "w pełni za­an­ga­żo­wa­ny" w dzia­ła­nia na rzecz tego, by wszyst­kie stro­ny sy­ryj­skie­go kon­flik­tu zre­zy­gno­wa­ły z aktów prze­mo­cy.

>>>>

Oczywiscie to wszystko klamstwo . Ale nikt juz nie wierzy . Nie trzeba nikomu wyjasniac ...

Syria: terroryści zaatakowali rafinerię w Hims

Rezimowa te­le­wi­zja sy­ryj­ska po­in­for­mo­wa­ła w środę o ataku moź­dzie­rzo­wym prze­pro­wa­dzo­nym przez "uzbro­jo­ne grupy ter­ro­ry­stów" na ra­fi­ne­rię w mie­ście Hims, w cen­trum Syrii, gdzie trwa ofen­sy­wa sił rzą­do­wych.

Te­le­wi­zja po­da­ła, że ter­ro­ry­ści pod­pa­li­li "dwa skła­dy pa­li­wa"; na­stęp­nie za­pew­ni­ła, że "po­ża­ry zo­sta­ły opa­no­wa­ne". Ra­fi­ne­ria w Hims na­le­ży do dwóch głów­nych w kraju, obok ra­fi­ne­rii w nad­mor­skim mie­ście Ba­nias. Od pię­ciu dni Hims jest celem ofen­sy­wy sił rzą­do­wych, która pro­wa­dzi w mie­ście ostrzał ra­kie­to­wy i moź­dzie­rzo­wy. Tylko w środę zgi­nę­ło tam ok. 50 ludzi - twier­dzą sy­ryj­scy obroń­cy praw czło­wie­ka.

Ataki na in­fra­struk­tu­rę naf­to­wą w Syrii zda­rza­ją się dość czę­sto od wy­bu­chu po­wsta­nia prze­ciw­ko pre­zy­den­to­wi Ba­sza­ro­wi el-Asa­do­wi w po­ło­wie marca 2011 roku. Reżim w Da­masz­ku przy­pi­su­je od­po­wie­dzial­ność za te ataki "zbroj­nym ugru­po­wa­niom", ale opo­zy­cjo­ni­ści twier­dzą, że są w nie za­mie­sza­ne same wła­dze. Wła­dze sy­ryj­skie twier­dzą, że "ter­ro­ry­ści" chcą po­dzie­lić kraj. Rząd oskar­ża zbun­to­wa­ną lud­ność i wspie­ra­ją­cych ją żoł­nie­rzy, któ­rzy ob­ró­ci­li broń prze­ciw­ko re­żi­mo­wi, że po­sia­da­ją wiel­ki ar­se­nał, w tym gra­na­ty izra­el­skiej pro­duk­cji, ar­ty­le­rię prze­ciw­lot­ni­czą i broń au­to­ma­tycz­ną.

>>>>>>

Zniszczyli rafinerie i oskarzaja . Normalka ...

Zmarło 18 noworodków, sytuacja staje się dramatyczna.

Coraz tragiczniejsze wieści dochodzą z oblężonego przez reżimowe siły syryjskiego miasta Hims. W piątym, kolejnym dniu ostrzału zginęło już 70 osób, w tym co najmniej 18 wcześniaków, które zmarły w inkubatorach po odcięciu dopływu prądu. Informację taką podało BBC i arabska telewizja Al-Dżazira.

Jak donosi BBC News, syryjska telewizja państwowa dementuje zatrważające doniesienia opozycji twierdząc, że szpitale w Hims działają normalnie.

Sytuacja humanitarna w mieście staje się dramatyczna. Opozycjoniści alarmują, że siły prezydenta Baszara al-Asada zniszczyły 40% budynków w dzielnicy Baba Amr, która jest celem najbardziej zmasowanego ostrzału. Wojska próbują zdławić opór, odcinając od miasta zasilanie elektryczne, paraliżując komunikację i niszcząc zbiorniki z wodą. Nie działają telefony i internet.

Zdobędą miasto szturmem?

W przeprowadzonych w nocy nalotach lotnictwa miało zginąć 47 osób. Od rana trwa ostrzał artyleryjski i moździerzowy. Zdaniem obrońców praw człowieka, siły reżimowe przygotowują ofensywę lądową w mieście.

Według niepotwierdzonych raportów, w niektórych rejonach członkowie uzbrojonych proreżimowych milicji zwanych "shabiha" chodzą od drzwi do drzwi mordując mieszkańców zbuntowanych dzielnic - pisze BBC News.

Publiczna telewizja syryjska poinformowała również o ataku przeprowadzonym przez "uzbrojone grupy terrorystów" na rafinerię w mieście Hims, w centrum Syrii, gdzie trwa ofensywa sił rządowych. Poinformowano, że terroryści podpalili "dwa składy paliwa"; następnie zapewniła, że "pożary zostały opanowane".

Rafineria w Hims należy do dwóch głównych w kraju, obok rafinerii w nadmorskim mieście Banias.

Najgorsza masakra od początku powstania

W ubiegły piątek Hims był sceną najgorszej masakry ludności cywilnej od początku powstania w marcu 2011 roku. Żołnierze Asada zabili - według różnych źródeł - od 150 do 260 osób.

Władze syryjskie twierdzą, że armia walczy z "terrorystami", którzy chcą podzielić kraj. Rząd oskarża zbuntowaną ludność i wspierających ją żołnierzy, którzy obrócili broń przeciwko reżimowi, że posiadają wielki arsenał, w tym granaty izraelskiej produkcji, artylerię przeciwlotniczą i broń automatyczną.

Po niepowodzeniu próby przegłosowania rezolucji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, która stwarzałaby podstawy do zewnętrznej interwencji w Syrii, reżim Asada z dnia na dzień wzmaga ofensywę na jeden z głównych ośrodków opozycji, jakim jest Hims.

W marcu 2011 roku na fali Arabskiej Wiosny rozpoczęły się w Syrii antyrządowe demonstracje, które przerodziły się w opór zbrojny. Według ONZ tłumienie tych wystąpień przez siły rządowe pociągnęło za sobą śmierć co najmniej 6 tys. ludzi.

>>>>>

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .





ZAMORDOWALI DZIECIĄTKA WCZEŚNIAKI W INKUBATORACH !!!!



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Śro 19:59, 08 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 15:26, 09 Lut 2012    Temat postu:

Nicolas Sarkozy apeluje do Rosji

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy zaapelował do prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, z którym rozmawiał przez telefon, o "pełne poparcie" planu Ligi Arabskiej w celu przekonania prezydenta Syrii Baszara el-Asada do ustąpienia.

Informując o rozmowie przeprowadzonej z inicjatywy strony francuskiej, Pałac Elizejski pisze, że Sarkozy przekonywał Miedwiediewa do "konieczności zwiększenia presji na reżim syryjski, aby powstrzymał brutalne represje wobec narodu syryjskiego, by ten w końcu mógł realizować swe aspiracje do wolności i demokracji". Francuski prezydent wyraził też "głębokie ubolewanie" z powodu "impasu w Radzie Bezpieczeństwa" wywołanego przez rosyjskie i chińskie zawetowanie projektu rezolucji w sprawie Syrii.

Miedwiediew, jak podała służba prasowa Kremla, podkreślił, że stanowisko społeczności międzynarodowej powinno być "obiektywne i wyważone".

"W kontekście trwających, w tym w Radzie Bezpieczeństwa, nieprostych prac w celu uregulowania kryzysu syryjskiego Miedwiediew zaapelował do partnerów o unikanie pochopnych, jednostronnych kroków" - głosi oświadczenie służb prasowych Kremla.

Prezydent Rosji, jak podał Kreml, poinformował też prezydenta Francji o wynikach spotkania szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa z prezydentem Syrii we wtorek w Damaszku. Wcześniej tego dnia do Miedwiediewa w sprawie Syrii telefonował premier Turcji Recep Tayyip Erdogan.

>>>>>

Jest to apel czysto symboliczny . Wiemy jaka to mafia ...

Ban Ki Mun: Liga Arabska wznowi misję w Syrii

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun oświadczył w środę, że Liga Arabska zamierza wznowić misję swoich obserwatorów w Syrii, która została zawieszona po tym jak reżim prezydenta Baszara el-Asada odmówił z nimi współpracy.

Ban Ki Mun, który powrócił właśnie z podróży po Bliskim Wschodzie, powiedział dziennikarzom, że poinformował go o tym w rozmowie telefonicznej przedstawiciel Ligi Arabskiej Nabil el-Arabi. Dodał, że el-Arabi zaproponował wspólną misję obserwacyjną ONZ i Ligi Arabskiej w Syrii. Ban Ki Mun powiedział, że ONZ gotowa jest udzielić pomocy, ale decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.

Według Ban Ki Muna, fiasko uchwalenia rezolucji Rady Bezpieczeństwa w sprawie Syrii była "katastrofalną porażką", która zachęciła reżim w Damaszku do "nasilenia wojny z własnym narodem".

Podczas głosowania w ub. tygodniu rezolucję zablokowały Rosja i Chiny.

Wcześniej rzecznik Białego Domu Jay Carney skrytykował apel Rosji o rozmowy między reżimem w Damaszku i opozycją. Jak powiedział Carney, prezydent Asad "zaprzepaścił okazję" do takich rozmów decydując się na "brutalną rozprawę z własnym narodem".

Według rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa, który złożył we wtorek wizytę w Damaszku, prezydent Asad jest gotów do rozmów "ze wszystkimi siłami politycznymi" aby zakończyć konflikt. Ocenia się, że w ciągu 11 miesięcy powstania przeciwko rządom Asada, liczba ofiar śmiertelnych przekroczyła 6 tys.

>>>>>

Tylko co da kolejna misja ????

Wyciekły e-maile prezydenta Syrii Baszara Al-Assada

Setki maili z biura prezydenta Syrii, Baszara Al-Assada, wyciekło w poniedziałek, po ataku grupy hakerów Anonymous. Znaleziono wśród nich dokument z grudnia 2011 roku przygotowujący prezydenta do udzielenia wywiadu z Barbarą Walters z telewizji ABC. Co ciekawe, hakerzy mieli ułatwione zadanie, bo hasło do wielu skrzynek brzmiało: "12345".

Atak hakerów na serwer pocztowy syryjskiego Ministerstwa Spraw Prezydenckich miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek. Hasło do wielu internetowych skrzynek pocztowych brzmiało: "12345". Wśród zhakowanych skrzynek była poczta przewodniczącego Ministerstwa oraz doradcy medialnego prezydenta Assada, Bouthainy Shaabany. Telewizyjny wywiad z Barbarą Walters został zapamiętany przez często powtarzane zaprzeczenie, jakoby obywatele Syrii byli zabijani. – My nie zabijamy swoich ludzi. Żaden rząd na świecie nie zabija ludzi, jeśli nie rządzi nim szaleniec – mówił Assad.

>>>> Sam sie ocenil !!!

Około 10 dni przed wywiadem, Sheherazad Jaafari – łączniczka prasowa ze Stanów Zjednoczonych, pracująca w Syrii – wysłała długą wiadomość Lunie Chebel, która pracowała wcześniej w telewizji Al Jazeera, a teraz jest zatrudniona w biurze Assada. Wysłała ją także do pomocnika wspomnianej już doradczyni prezydenta. Jaafari, która była zaangażowana w organizację wywiadu z Barbarą Walters, jest córką syryjskiego ambasadora Narodów Zjednoczonych, Bashara Jaafari.

W mailu napisała m. in. o priorytetowości tematu przemocy w amerykańskich mediach, przytoczyła często pojawiające się stwierdzenia "Rząd syryjski zabija swoich własnych ludzi", "W wielu miastach pojawiły się czołgi" , "Samoloty są używane w celu stłumienia pokojowych demonstracji". "Błędy" popełniane były na początku, gdy nie mieliśmy dobrze zorganizowanych sił policyjnych. Amerykanami łatwo jest manipulować, gdy słyszą, że "popełniono błędy" i "są naprawiane". Dobrze też wspomnieć o tym, co się dzieje na Wall Street.

>>>> Tak wyglada ,,organizowanie klmastwa''...

Poleciła także, by Assad powiedział: "Syria nie uwzględnia w swojej polityce torturowania ludzi i, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie znajdują się ośrodki kształcące policjantów w torturowaniu ludzi".

- Dobrze byłoby, gdyby prezydent opowiedział, kiedy jego osoba jest naprzemiennie atakowana i gloryfikowana w mediach. Amerykanie uwielbiają takie sytuacje i dają się im przekonać – pisała w mailu Jaafari. – Amerykanie chcę, by ich rząd zajął się własnymi problemami, zamiast mieszać się w sprawy innych państw. Trzeba przypomnieć, że kiedy Obama wezwał Assada do ustąpienia, jego popularność w Stanach spadła o 70 proc.

Sheherazad Jaafari napisała także, żeby w wywiadzie wspomnieć o tym, że media zagraniczne miały wstęp zarówno do telewizji Al Jazeera jak i Al Arabiya, lecz przez powtarzające się próby manipulacji i "zmyślanie faktów", syryjski rząd stał się bardziej ostrożny wobec tych, którzy przybywają do ich kraju.

>>>>

Tak wygladaja te klamstwa . Znamy to z Urbana ktory ,,wspominal'' o cierpieniach obywateli USA pod rezimem Reagana . Nic nowego . Jak my wszystko wiemy ! Stad jestesmy wzorem dla swiata ...

Syryjscy dyplomaci muszą opuścić Berlin

Niemcy wydalą czterech pracowników ambasady Syrii w Berlinie - poinformował szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle. Decyzja ma związek z aresztowaniem dwóch domniemanych szpiegów syryjskich.

We wtorek w Berlinie zatrzymano dwóch mężczyzn, podejrzanych o obserwowanie i rozpracowywanie mieszkających w Niemczech syryjskich opozycjonistów. Według źródeł w prokuraturze zatrzymani mężczyźni - Syryjczyk i Libańczyk z niemieckim paszportem - byli związani z otoczeniem ambasady Syrii, ale nie byli w niej zatrudnieni. - Po zatrzymaniu dwóch osób podejrzanych o szpiegostwo poleciłem wydalenie czterech pracowników syryjskiej ambasady w Berlinie - oświadczył Westerwelle.

Wydaleni pracownicy ambasady - czterej mężczyźni i kobieta - powinni opuścić Niemcy w ciągu trzech dni. Według źródeł w MSZ, na które powołuje się agencja dpa, dyplomaci mieli podejmować działania, które "są nie do pogodzenia z prawem dyplomatycznym".

Już we wtorek po południu Westerwelle wezwał na rozmowę ambasadora Syrii w RFN, któremu zakomunikował, że rząd federalny nie będzie tolerował zastraszania żyjących w Niemczech członków syryjskiej opozycji.

To właśnie syryjskie służby specjalne podejrzewano o grudniowy napad na berlińskiego polityka syryjskiego pochodzenia Ferhada Ahmę. Polityk Zielonych został pobity przez nieznanych sprawców w swoim mieszkaniu. Ahma, który jest członkiem opozycyjnej wobec reżimu Baszara el-Asada Narodowej Rady Syryjskiej, przypuszczał, że za pobiciem mogły stać służby specjalne reżimu w Damaszku. W Syrii od miesięcy trwają zbrojne wystąpienia przeciwników prezydenta Asada, krwawo tłumione przez armię. W zeszły weekend w wyniku ostrzału miasta Hims zginęło ponad 230 osób, a 700 zostało rannych. Władze zaprzeczają, że to armia ostrzeliwuje Hims. Twierdzą, że za przemoc są odpowiedzialne "zbrojne grupy terrorystyczne", które chcą podzielić kraj.

>>>>

Tak jest - slusznie !

Syria: weto przedłuży cierpienia obywateli?

- W sobotę Rosja i Chiny zawetowały rezolucję ONZ, popierającą plan Ligi Arabskiej, który wzywa do ustąpienia prezydenta Baszara al-Assada. Zwolennicy rezolucji obawiają się, że weto sparaliżuje międzynarodowe wysiłki, by zakończyć krwawą rozprawę Assada z buntem społecznym.

>>>> Tak cierpienia beda wieksze ale konic i tak pozytywny !

Lekarze bez Granic: pacjenci i lekarze są w Syrii prześladowani

Syryjski reżim "bez litości stosuje represje" wobec rannych opozycjonistów i lekarzy, którzy usiłują im pomóc - poinformowała w środę organizacja Lekarze bez Granic, powołując się na zeznania świadków, ofiar prześladowań i personelu medycznego. Jeden z nich stwierdził, że widział rannych pozostawionych bez opieki. - Niektórzy z nich zmarli koło mnie - relacjonował.

- W Syrii ranni i lekarze są prześladowani, a ze strony służb bezpieczeństwa grożą im aresztowania i tortury. Opieka medyczna w szpitalach jest w dramatycznym stopniu niewystarczająca. Aparat bezpieczeństwa wykorzystuje medycynę jako instrument prześladowań - powiedziała na konferencji prasowej szefowa Lekarzy bez Granic (MSF) Marie-Pierre Allie. - Jedynie nieliczni ranni znajdują schronienie w krajach sąsiednich (Turcja, Liban, Jordania), gdzie mogą być leczeni we właściwych warunkach - raportuje organizacja lekarzy.

Według niej, "większość rannych nie udaje się do szpitali publicznych z obawy przed torturami lub zatrzymaniem", lekarze zmuszeni są leczyć pacjentów potajemnie. Brakuje im wszystkiego: leków, sterylnych materiałów, antybiotyków, krwi.

Jeden z lekarzy, który tak jak wszystkie osoby wypowiadające się dla MSF musiał ze względów bezpieczeństwa zachować anonimowość, opowiadał: "Gdy mamy poważnie rannego pacjenta i musimy go wysłać do publicznego szpitala, mamy dwie opcje: dać mu umrzeć lub wysłać go do szpitala, nie wiedząc, co się z nim stanie".

- W pewnym przypadku siły bezpieczeństwa wtargnęły na blok operacyjny i zabrały pacjenta, który był pod narkozą - relacjonował inny świadek.

Nawet transport rannych jest niebezpieczny. - Ambulanse są ostrzeliwane, tak samo protestujący - podkreśla Marie-Pierre Allie.

Świadkowi, przedstawianemu jako "pacjent 1", rannemu w dłoń, amputowano rękę, choć zdecydowanie nie było konieczne.

- Byłem zatrzymany dwa razy i widziałem, że niektórzy więźniowie są pozostawiani (bez opieki), aż ich rany zaczynają gnić. (...) Niektórzy z nich zmarli koło mnie, podczas gdy inni sikali krwią z powodu krwotoków wewnętrznych - relacjonował "pacjent 2".

Według personelu medycznego, z którymi rozmawiali Lekarze bez Granic, charakter ran, jakie muszą leczyć - poparzenia, ślady po rażeniu prądem i pobiciach - potwierdza systematyczne stosowanie tortur przez syryjski reżim

>>>

Bestialstwo na calego !!!

Syria: 21 osób zginęło podczas manifestacji

Tłumy Syryjczyków wyszły w piątek na ulice, by - po raz pierwszy publicznie - obchodzić 30. rocznicę masakry w Hamie. Siły reżimu strzelały do tłumów, manifestacje przerodziły się w zamieszki. Zginęło 21 osób - podaje organizacja syryjskich aktywistów.

Syryjczycy wyszli na ulice miast w całym kraju, m.in. Damaszku, by oddać cześć ofiarom masakry w Hamie, do której doszło w 1982 r. Stłumiono wtedy krwawo bunt zdelegalizowanej partii Braci Muzułmańskich przeciwko rządom prezydenta Hafeza el-Asada. Wielu manifestujących ubranych było w piątek na czarno na znak żałoby. "Hafez el-Asad nie żyje, Hama nie zginęła, Baszar umrze, a Syria będzie żyć" - głosiły transparenty niesione przez manifestantów w Damaszku, odnoszące się do Hafeza el-Asada (ojca obecnego prezydenta), którego wojska poważnie zniszczyły miasto, tłumiąc powstanie w Hamie.

Demonstracje przerodziły się w Damaszku i w położonych na południu miejscowościach w zamieszki i starcia między siłami rządowymi a powstańcami. Zginęło 21 osób, w tym dziewięciu żołnierzy.

Wcześniej w piątek tłum tańczył, śpiewał i wznosił okrzyki na cześć Wolnej Armii Syryjskiej, w której skład wchodzą dezerterzy z wojsk Baszara el-Asada. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, na ulice wyszło ponad 20 tys. osób.

AFP podkreśla, że były to pierwsze publiczne obchody rocznicy masakry w Hamie.

Represje reżimu wobec syryjskich demonstrantów pochłonęły już co najmniej 6 tys. ofiar, a wspólnota międzynarodowa nie potrafi się zjednoczyć, by położyć kres krwawemu tłumieniu protestów - pisze AFP.

Najpoważniejszą przeszkodą jest stanowisko Rosji, sojuszniczki Damaszku, która blokuje od miesiąca próby przyjęcia przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji w sprawie rozwiązania kryzysu syryjskiego.

W piątek Moskwa znowu odrzuciła projekt rezolucji RB w sprawie Syrii.

RB zmodyfikowała go w czwartek, licząc na zmianę stanowiska Rosji. AFP wyjaśnia, że nowa wersja dokumentu RB nie wymaga już explicite, by prezydent Baszar el-Asad zrzekł się władzy i przekazał ją wiceprezydentowi, nie wspomina o jakiejkolwiek formie embarga na broń ani nawet o nowych sankcjach, lecz tylko "w pełni popiera (...) Decyzję Ligi Arabskiej z 22 stycznia 2012 roku o ułatwieniu transformacji politycznej przeprowadzanej przez samych Syryjczyków". Nie zawiera też apeli o utworzenie rządu jedności narodowej i przeprowadzenie wolnych wyborów.

Brak konsensu po przedstawieniu czwartkowej wersji dokumentu sprawił, że prace nad rezolucję znalazły się w impasie w oczekiwaniu na konsultacje ambasadorów krajów członkowskich RB z ich rządami - pisze AP. Agencja dodaje, że według ambasadorów przygotowywany jest dla nich właśnie kolejny wariant rezolucji, aby mogli wysłać go do swoich stolic.

>>>>

Kolejna masakra...

Koszmar w Syrii. "Cały świat powinien się wstydzić" -

- Wystarczy wyjechać kilka kilometrów od Damaszku, by znaleźć się w piekle. To, co dzieje się w Homs, dzieje się również w Zabadani, w Madaya i w Darayya. Wszystko to zaledwie kilka kilometrów od Damaszku - mówi jeden z syryjskich opozycjonistów.



Bilans ofiar to :
Zabitych;
4355 cywilow
1752 wojskowych .
153952 ofiar ogolem .
Oczywiscie sa to zbyt niskie dane bo ciagle nie nadazamy za wydarzeniami i zbrodniami ...

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:49, 09 Lut 2012    Temat postu:

Obce wojska w Syrii? To może być początek interwencji.

Rosja jest zaniepokojona informacjami o pojawieniu się w Syrii obcych wojsk - poinformował rzecznik rosyjskiego MSZ Aleksandr Łukaszewicz. Wcześniej rosyjskie media, powołując się na izraelskie media, podawały, że w okolicach syryjskiego miasta Hims widziano żołnierzy sił specjalnych Wielkiej Brytanii i Kataru.

Izraelski serwis DEBKAfile, specjalizujący się w sprawach wywiadu i bezpieczeństwa, powołując się na własne źródła poinformował, że żołnierze katarskich i brytyjskich sił specjalnych nie biorą czynnego udziału w walce, ale doradzają powstańcom. Ponadto zapewniają komunikację między nimi, jednocześnie przekazując ich prośby o broń, amunicję i ludzi do źródeł zaopatrzenia, głównie znajdujących się na terenie Turcji.

Według serwisu, komandosi rozlokowali się w centrach bombardowanych dzielnic - Khaldija i Bab Amro na wschodzie oraz Bab Derib i Rastan na północy Hims. W obu rewirach mieszka po ok. 250 tys. ludzi.

"Działania niezgodne z prawem"

Łukaszewicz zapowiedział, że rosyjskie służby sprawdzą te informacje i przypomniał, że Rosja opowiada się za pokojowym rozwiązaniem syryjskiego konfliktu. Moskwa nie akceptuje propozycji Waszyngtonu dotyczącej stworzenia tak zwanej "grupy przyjaciół Syrii".

- To działania niezgodne z międzynarodowym prawem - tłumaczy rzecznik rosyjskiej dyplomacji. Aleksandr Łukaszewicz odrzucił również oskarżenia o to, że Rosja nielegalnie sprzedaje broń reżimowi w Damaszku. - Nikt nie nakładał sankcji na handel bronią z Syrią, a umów trzeba dotrzymywać - dodał rzecznik MSZ.

Rosyjscy eksperci przypominają, że Moskwa nie jest zainteresowana międzynarodową interwencją w Syrii, ponieważ na terenie tego kraju znajduje się jedyna rosyjska baza okrętów wojennych na Morzu Śródziemnym.

>>>>

Jesli tak to bardzo dobrze . Jest to jak najbardzij zgodne z prawem moralnym jakie dal Bóg ! Pomagac pokrzywdzonym !

Tunezja: premier apeluje o wydalenie syryjskich ambasadorów

Premier Tunezji Hamadi Dżebali zaapelował na konferencji w Monachium do wszystkich krajów o wydalenie syryjskich ambasadorów na znak protestu przeciwko represjom w Syrii. Wsparli go jemeńska laureatka Pokojowej Nagrody Nobla Tawakkul Karman. Zdaniem Karman, Asad prowadzi "wojnę przeciw ludzkości". - Potrzebujemy zdecydowanej postawy wspólnoty międzynarodowej - oświadczyła.

- Naród syryjski oczekuje działań. Najmniejszą rzeczą jest zerwanie stosunków z reżimem syryjskim. Powinniśmy wydalić syryjskich ambasadorów z krajów arabskich i wszystkich innych krajów - powiedział Dżebali na 48. Monachijskiej Konferencji o Bezpieczeństwie. Dzień wcześniej Tunezja ogłosiła decyzję o wydaleniu z Tunisu syryjskiego ambasadora.

Nawiązując do rosyjskiego i chińskiego weta w sobotę w Radzie Bezpieczeństwa ONZ wobec projektu rezolucji potępiającej krwawe represje w Syrii i domagającej się końca reżimu prezydenta Baszara el-Asada, tunezyjski premier potępił "nadmierne stosowanie prawa weta". Uważa on, że "wspólnota międzynarodowa powinna zrewidować ten mechanizm działania".

Do propozycji tunezyjskiego premiera przyłączyła się laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, jemeńska dziennikarka Tawakkul Karman. Powiedziała, że Rosja i Chiny, które zawetowały rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii, wspierają zbrodniczy reżim prezydenta Asada.

Karman przypomniała, że w nocy z piątku na sobotę doszło do krwawej rozprawy z przeciwnikami reżimu w mieście Hims, które jest "sercem pokojowej rewolucji w Syrii".

- Asad popełnia te zbrodnie i jest popierany przez Rosję i Chiny - powiedziała. - Te dwa kraje ponoszą ludzka i moralną odpowiedzialność za masakrę.

- W imieniu ludów arabskich od Zatoki Perskiej po Atlantyk potępiam postawę Rosji i Chin, bo wspierają one zbrodniczy reżim Asada - podkreśliła Karman.

Zaapelowała o międzynarodową izolację Syrii i podjęcie koniecznych kroków, by chronić ludność cywilną. - Wzywam was do wydalenia ambasadorów Syrii z waszych krajów i wycofania swoich ambasadorów z Damaszku - powiedziała.

Zdaniem Karman, Asad prowadzi "wojnę przeciw ludzkości". - Potrzebujemy zdecydowanej postawy wspólnoty międzynarodowej (...) Trzeba udowodnić ludziom, że międzynarodowe konwencje i wartości są ważniejsze i silniejsze od broni tyrana - dodała noblistka.

Także amerykański senator Joe Lieberman ocenił, że wetując rezolucję Rosji i Chiny "same postawiły się po złej stronie historii, obok Assada".

Jego zdaniem, sytuacja w Syrii jest aktualnie bardziej skomplikowana niż w Libii, gdzie zdecydowano się na międzynarodową interwencję, by chronić ludność cywilną. - W Syrii dzieje się to, czemu udało się zapobiec w Libii - przyznał. Lieberman ocenił, że jeśli Rosja i Chiny nie zmienią zdania w sprawie rezolucji potępiającej Asada, wspólnota międzynarodowa powinna rozważyć inne możliwości wsparcia syryjskiej opozycji.

Weto Rosji i Chin potępił także dyrektor organizacji praw człowieka Human Rights Watch Kenneth Roth. - To doprawdy hańba - oświadczył. Jego zdaniem postawa Chin i Rosji uczyniła Radę Bezpieczeństwa ograniczyła znaczenie Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Roth zaapelował, by mocarstwa, będące stałymi członkami RB ONZ, zobowiązały się nie sięgać po prawo weta w sprawach, które dotyczą zbrodni przeciw ludności cywilnej.

Noblistka zaapelowała o zamrożenie aktywów przywódcy Syrii

Lau­re­at­ka ze­szło­rocz­nej Po­ko­jo­wej Na­gro­dy Nobla Ta­wa­kel Kar­man z Je­me­nu za­ape­lo­wa­ła w po­nie­dzia­łek w Rzy­mie do władz Włoch o za­mro­że­nie ak­ty­wów przy­wód­cy Syrii Ba­sza­ra el-Asa­da i wy­co­fa­nie wło­skie­go am­ba­sa­do­ra z Da­masz­ku.

Pod­czas wi­zy­ty w Wiecz­nym Mie­ście Kar­man, jedna z li­de­rek pro­te­stów w Je­me­nie, we­zwa­ła rów­nież Wło­chy, by prze­sta­ły uzna­wać obec­ne­go am­ba­sa­do­ra Syrii. Do całej wspól­no­ty mię­dzy­na­ro­do­wej za­ape­lo­wa­ła o wy­co­fa­nie swych am­ba­sa­do­rów z Da­masz­ku. Naj­wyż­szych przed­sta­wi­cie­li władz Syrii na­zwa­ła de­spo­ta­mi.

Wy­ra­zi­ła też opi­nię, że weto Chin i Rosji wobec re­zo­lu­cji ONZ w spra­wie sy­tu­acji w Syrii jest fa­tycz­nym po­li­tycz­nym tu­szo­wa­niem ma­sakr po­peł­nia­nych przez Asada i na­ru­sze­niem wska­zó­wek Rady Bez­pie­czeń­stwa Na­ro­dów Zjed­no­czo­nych. Mo­skwie i Pe­ki­no­wi je­meń­ska lau­re­at­ka Na­gro­dy Nobla za­rzu­ci­ła zdra­dę zasad arab­skiej wio­sny.

Ta­wa­kel Kar­man po­wie­dzia­ła także, że wła­dze wło­skie po­win­ny za­mro­zić dobra pre­zy­den­ta Je­me­nu Alego Ab­dul­la­ha Sa­le­ha.

To dzię­ki do­stęp­nym środ­kom fi­nan­so­wym lu­dzie ci bu­du­ją swoje dyk­ta­tu­ry - oświad­czy­ła no­blist­ka.

>>>>

Popieramy te bardzo sluszne apele !!!

Tawakkul Karman, fot. PAP/EPA


Bombardowanie miasta

Tymczasem według mieszkańców Hims, syryjskie siły rządowe kontynuują ataki na miasto, które jest bombardowane przez artylerię i rakiety. Zginąć miały już dziesiątki ludzi. Wśród ofiar są kobiety i dzieci.

Z kolei syryjska telewizja państwowa twierdzi, że w Hims panuje spokój, a do miasta skierowano siły bezpieczeństwa, które mają zwalczać rebeliantów.

Ataki, na liczące ponad półtora miliona mieszkańców miasto, trwają od sześciu dni. Hims bronią żołnierze, którzy przeszli na stronę opozycjonistów. Według nich, w zbombardowanych domach zginęły całe rodziny. Od początku walk życie straciło kilkaset osób, a 570 zostało rannych.

Mieszkańcy Hims wzywają społeczność międzynarodową do interwencji na ich rzecz. Walki trwają też w innych częściach Syrii, w tym w mieście Idlib przy granicy z Turcją. W prowincji Deir al-Zor na wschodzie kraju ranne zostały kobiety i dzieci.

>>>>

Koszmar !!!

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Czw 19:50, 09 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:57, 10 Lut 2012    Temat postu:

"Financial Times": Rosja stanęła po złej stronie

Na­ro­dy państw arab­skich chcą de­mo­kra­tycz­nych zmian, a we­tu­jąc re­zo­lu­cję ONZ w spra­wie prze­mo­cy w Syrii, Rosja sta­nę­ła po złej stro­nie tego hi­sto­rycz­ne­go pro­ce­su i zna­la­zła się w roli obroń­cy au­to­ry­tar­ne­go sta­tus quo - oce­nia "Fi­nan­cial Times".

Ro­syj­sko-chiń­skie weto wobec pro­jek­tu re­zo­lu­cji Rady Bez­pie­czeń­stwa ONZ, po­tę­pia­ją­cej prze­moc wobec cy­wi­lów i do­ma­ga­ją­cej się ustą­pie­nia pre­zy­den­ta Ba­sza­ra el-Asa­da, miało prze­wi­dy­wal­ny sku­tek: Syria jest coraz bli­żej wojny do­mo­wej na pełną skalę - pisze bry­tyj­ski dzien­nik. Ro­dzi­na Asa­dów jest od lat stra­te­gicz­nym so­jusz­ni­kiem Mo­skwy. Rosja chce za­cho­wać swą bazę woj­sko­wą w sy­ryj­skim por­cie Tar­tus nad Mo­rzem Śród­ziem­nym i utrzy­mać wiel­ki rynek zbytu dla swego kom­plek­su zbro­je­nio­we­go, a wszyst­ko to wpi­su­je się w gło­szo­ną przez Kreml dok­try­nę nie­in­ge­ro­wa­nia w we­wnętrz­ne spra­wy in­nych państw - wy­li­cza "FT".

Kon­flikt w Syrii służy też do po­ka­za­nia mo­car­stwo­wych am­bi­cji Rosji i za­do­wo­le­nia wła­snych wy­bor­ców, jed­nak - jak pisze "FT" - "ma­cha­nie sza­bel­ką za gra­ni­cą nie skry­wa pust­ki na wła­snym po­dwór­ku".

Tym­cza­sem "praw­da, od któ­rej nie da się uciec, jest taka, że kra­jo­braz geo­po­li­tycz­ny w re­gio­nie uległ zmia­nie. USA i Rosja (ZSRR) kie­dyś były w sta­nie jasno wy­zna­czać swoje stre­fy wpły­wów, teraz pań­stwa arab­skie ogła­sza­ją, że Bli­ski Wschód na­le­ży do nich" - oce­nia dzien­nik. - "Nie zga­dza­jąc się na po­tę­pie­nie prze­mo­cy do­ko­ny­wa­nej przez reżim sy­ryj­ski, "Rosja usta­wi­ła się po złej stro­nie tego hi­sto­rycz­ne­go pro­ce­su. (...) Po po­cząt­ko­wych wa­ha­niach Wa­szyng­ton sta­nął po stro­nie re­for­ma­to­rów, zaś Mo­skwa ob­ja­wi­ła się w roli obroń­cy au­to­ry­tar­ne­go sta­tus quo".

We­dług "FT", Chiny rów­nież błęd­nie in­ter­pre­tu­ją opi­nię świa­ta arab­skie­go i spo­łecz­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wej. "Dok­try­na nie­in­ge­ro­wa­nia w spra­wy in­nych państw kie­dyś mogła być po­strze­ga­na jako nie­zbęd­na ochro­na przed za­ku­sa­mi za­chod­nich im­pe­ria­li­stów. Teraz coraz bar­dziej wy­glą­da na wy­mów­kę dla po­pie­ra­nia prze­śla­do­wań" - pisze ga­ze­ta.

>>>>

Kreml tak postawil i zaplaci cene . Bedzie to straszna cena a le zasluzyli ...



Hims: trzecie miasto Syrii i "stolica rewolucji"

Ataki sy­ryj­skich sił rzą­do­wych kon­cen­tru­ją się w ostat­nim cza­sie na mie­ście Hims, zwa­nym sto­li­cą po­wsta­nia prze­ciw­ko pre­zy­den­tow Ba­sza­ro­wi el-Asa­do­wi. To trze­cie co do wiel­ko­ści mia­sto Syrii, po­ło­żo­ne na za­cho­dzie, jest też cen­trum prze­my­sło­wym kraju.

Reżim Asada ty­dzień temu roz­po­czął ofen­sy­wę na Hims, w wy­ni­ku któ­rej zgi­nę­ło kil­ka­set osób. Wła­dze twier­dzą, że za prze­moc od­po­wie­dzial­ne są "zbroj­ne grupy ter­ro­ry­stycz­ne", które chcą po­dzie­lić kraj. Nie ba­cząc na obu­rze­nie spo­łecz­no­ści mię­dzy­na­ro­do­wej woj­sko nadal ostrze­li­wu­je z wy­rzut­ni ra­kie­to­wych i moź­dzie­rzy dziel­ni­ce Hims kon­tro­lo­wa­ne przez zbroj­ną opo­zy­cję. Agen­cja AFP wy­ja­śnia, że pod­czas gdy Da­ma­szek jest sto­li­cą po­li­tycz­ną kraju, Halab (Alep­po) - sto­li­cą han­dlo­wą, to za­miesz­ka­ne przez 1,3 mln ludzi (dane z 2009 r.) Hims można na­zwać ser­cem sy­ryj­skie­go prze­my­słu.

W mie­ście i oko­li­cach znaj­du­ją się ra­fi­ne­rie ropy naf­to­wej i złoża gazu, linie mon­ta­żo­we irań­skie­go pro­du­cen­ta sa­mo­cho­dów firmy Iran Kho­dro Com­pa­ny (IKCO) i inne pry­wat­ne przed­się­bior­stwa.

Przez Hims prze­bie­ga­ją szla­ki han­dlo­we, w tym z re­gio­nu Morza Śród­ziem­ne­go do Iraku.

Ale to tam też ku­mu­lu­ją się na­pię­cia na tle wy­zna­nio­wym. Już od wy­bu­chu po­wsta­nia w po­ło­wie marca, opór prze­ciw­ko wła­dzom był w Hims silny. Mia­sto po­dzie­lo­ne jest na dziel­ni­ce sun­nic­kie, ala­wic­kie, chrze­ści­jań­skie i mie­sza­ne, a zda­niem opo­zy­cjo­ni­stów wła­dze "od maja pro­wo­ku­ją spory na tle wy­zna­nio­wym".

Pa­ra­dok­sal­nie, to wła­śnie w aka­de­mii woj­sko­wej w Hims kształ­cił się oj­ciec obec­ne­go pre­zy­den­ta, Hafez el-Asad - przy­po­mi­na AFP. W 1932 r. Fran­cu­zi prze­nie­śli uczel­nię z Da­masz­ku do Hims. Oprócz Asada ojca stu­dio­wa­li tam także inni or­ga­ni­za­to­rzy za­ma­chu stanu z 1963 r. prze­pro­wa­dzo­ne­go przez Par­tię So­cja­li­stycz­ne­go Od­ro­dze­nia Arab­skie­go (Hizb al-Ba­as).

Sun­ni­ci uwa­ża­ją­cy się za ro­do­wi­tych miesz­kań­ców Hims nie­chęt­nie przy­ję­li ma­so­wy na­pływ ala­wic­kiej mniej­szo­ści, od końca lat 60.

Wy­wo­dzą­cy się głów­nie z te­re­nów wiej­skich ala­wi­ci zo­sta­li przy­ję­ci przez miesz­kań­ców Hims z po­gar­dą i za­zdro­ścią - do­da­je AFP; wy­ja­śnia, że to przed­sta­wi­cie­lom tego skraj­ne­go odła­mu szy­izmu, a nie sun­ni­tom przy­pa­dła więk­szość sta­no­wisk we wła­dzach i przed­się­bior­stwach pu­blicz­nych.

Ala­wi­ci przez więk­szość teo­lo­gów mu­zuł­mań­skich uwa­ża­ni są za he­re­ty­ków. "Dzi­siaj mają oni tyle samo wspól­ne­go z chrze­ści­ja­na­mi i gno­sty­ka­mi, co z mu­zuł­ma­na­mi" - pisze Mi­cha­el J. Tot­ten w "World Af­fa­irs Jo­ur­nal". Tłu­ma­czy, że ta syn­kre­tycz­na dok­try­na łączy ele­men­ty sta­ro­żyt­ne­go kultu gwiazd, wie­rzeń chrze­ści­jań­skich i isma­ili­zmu. Do­da­je, że pod­czas nie­któ­rych ob­rząd­ków ala­wi­ci piją wino, a rdzeń ich re­li­gii jest tajny i nie­do­stęp­ny dla tych, któ­rzy nie uro­dzi­li się w ro­dzi­nach ala­wic­kich. Choć ala­wi­ci sta­no­wią około 7-17 pro­cent lud­no­ści Syrii to przy­wód­com wy­wo­dzą­cym się z tej sekty przy po­mo­cy par­tii Baas "udało się prze­kształ­cić kraj w pań­stwo to­ta­li­tar­ne" - do­da­je Tot­ten.

>>>>>

PRZESTAŃCIE BREDZIĆ ! ZADEN CZLOWIEK WIERZACY W BOGA NIE MORDUJE BLIZNICH . TO SA SATNISCI ! DIABEL ICH PANEM !

Syria: 25 osób zginęło, 175 rannych

25 osób zgi­nę­ło, a 175 od­nio­sło ob­ra­że­nia w wy­ni­ku dwóch eks­plo­zji, do któ­rych do­szło w pią­tek w Alep­po (Halab), na pół­noc­nym za­cho­dzie Syrii - po­da­ło mi­ni­ster­stwo zdro­wia. Trwa gwał­tow­na strze­la­ni­na - po­wie­dział PAP miesz­ka­niec tego mia­sta.
Alep­po (Syria) fot. Reu­ters

Wcze­śniej pry­wat­na te­le­wi­zja Dunia in­for­mo­wa­ła o 17 za­bi­tych, wśród któ­rych są woj­sko­wi i cy­wi­le. Po­wsta­nie prze­ciw­ko re­żi­mo­wi pre­zy­den­ta Ba­sza­ra el-Asa­da do­tych­czas omi­ja­ło pra­wie 3-mi­lio­no­we Alep­po, które jest cen­trum han­dlo­wym kraju.

Po­da­jąc naj­now­szy bi­lans ofiar mi­ni­ster­stwo zdro­wia po­in­for­mo­wa­ło, że do­szło do po­dwój­ne­go za­ma­chu ter­ro­ry­stycz­ne­go z uży­ciem sa­mo­cho­du pu­łap­ki.

Pań­stwo­wa te­le­wi­zja po­ka­zu­je znisz­czo­ne bu­dyn­ki po­kry­te krwią oraz le­żą­ce w ich po­bli­żu znie­kształ­co­ne ciała.

We­dług Dunii dwa wy­bu­chy miały miej­sce w po­bli­żu bu­dyn­ku woj­sko­we­go i sie­dzi­by sił bez­pie­czeń­stwa. Z kolei Sy­ryj­skie Ob­ser­wa­to­rium Praw Czło­wie­ka po­da­ło, że do­szło do trzech eks­plo­zji.

Dzia­ła­cze opo­zy­cyj­ni o eks­plo­zje oskar­ży­li reżim Asada - pisze agen­cja AP.

W oko­li­cy sie­dzi­by sił bez­pie­czeń­stwa, która była celem ataku, trwa obec­nie gwał­tow­na strze­la­ni­na - po­wie­dział w roz­mo­wie z PAP miesz­ka­niec Alep­po, Issa Tuma.

Mówił też, że jedna z po­ran­nych eks­plo­zji miała miej­sce w po­bli­żu jego domu. - Czu­łem siłę wy­bu­chu - re­la­cjo­no­wał.

- To pierw­szy taki przy­pa­dek - mówił Tuma. Tłu­ma­czył, że do­tych­czas miesz­kań­cy nie od­czu­wa­li, że po­wsta­nie do­cie­ra do Alep­po, a piąt­ko­we de­mon­stra­cje od­by­wa­ły się głów­nie na obrze­żach i omi­ja­ły cen­trum.

Spre­cy­zo­wał, że piąt­ko­we wy­bu­chy miały miej­sce w jed­nej z głów­nych dziel­nic Alep­po oraz w po­bli­żu uni­wer­sy­te­tu, w nowej dziel­ni­cy, bę­dą­cej jed­nym z nie­wie­lu miejsc, w któ­rych or­ga­ni­zo­wa­no an­ty­rzą­do­we pro­te­sty.

Władze syryjskie twierdzą, że "terroryści" chcą podzielić kraj. Rząd oskarża zbuntowaną ludność i wspierających ją żołnierzy, którzy obrócili broń przeciwko reżimowi, że posiadają wielki arsenał, w tym granaty izraelskiej produkcji, artylerię przeciwlotniczą i broń automatyczną.

W marcu 2011 roku na fali arab­skiej wio­sny roz­po­czę­ły się w Syrii an­ty­rzą­do­we de­mon­stra­cje, które prze­ro­dzi­ły się w opór zbroj­ny. We­dług obroń­ców praw czło­wie­ka kon­flikt po­chło­nął 7 tys. ofiar. Ostat­ni stycz­nio­wy bi­lans ONZ mówił o 5,4 tys. za­bi­tych. Od tego czasu ONZ nie ak­tu­ali­zu­je licz­by ofiar, po­nie­waż trud­no jest ją zwe­ry­fi­ko­wać. Wła­dze sy­ryj­skie twier­dzą, że "ter­ro­ry­ści" chcą po­dzie­lić kraj. Rząd oskar­ża zbun­to­wa­ną lud­ność i wspie­ra­ją­cych ją żoł­nie­rzy, któ­rzy ob­ró­ci­li broń prze­ciw­ko re­żi­mo­wi, że po­sia­da­ją wiel­ki ar­se­nał, w tym gra­na­ty izra­el­skiej pro­duk­cji, ar­ty­le­rię prze­ciw­lot­ni­czą i broń au­to­ma­tycz­ną.



>>>>>

Kolejna bestialska prowokacja . Sluzby zrobily eksplozje i od razu byla nakrecona TV aby to pokazac . Stare metody radzieckie ...

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Pią 16:58, 10 Lut 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:36, 10 Lut 2012    Temat postu:

Rosja nie poprze rezolucji ws. Syrii w obecnym kształcie

Mo­skwa nie może po­przeć re­zo­lu­cji Rady Bez­pie­czeń­stwa ONZ ws. Syrii, in­spi­ro­wa­nej wnio­skiem Ligi Arab­skiej, po­mi­mo po­pra­wek, jakie wpro­wa­dzo­no do ory­gi­nal­nej wer­sji do­ku­men­tu - po­wie­dział w pią­tek ro­syj­ski wi­ce­mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Gien­na­dij Ga­ti­łow.

Ga­ti­łow nie spre­cy­zo­wał, czy Rosja ma za­miar za­we­to­wać re­zo­lu­cję, czy też po­wstrzy­mać się od głosu, jeśli doj­dzie do gło­so­wa­nia nad nią w jej obec­nym kształ­cie - pisze Reu­ters. "Otrzy­ma­li­śmy tekst. Nie­któ­re z na­szych za­strze­żeń i za­strze­żeń tych, któ­rzy myślą po­dob­nie, zo­sta­ły wzię­te pod uwagę, nie­mniej to za mało, aby­śmy mogli po­przeć (re­zo­lu­cję) w tej for­mie" - po­wie­dział Ga­ti­łow.

AFP wy­ja­śnia, że nowa wer­sja do­ku­men­tu RB nie wy­ma­ga już expli­ci­te, by pre­zy­dent Ba­szar el-Asad zrzekł się wła­dzy i prze­ka­zał ją wi­ce­pre­zy­den­to­wi, nie wspo­mi­na o ja­kiej­kol­wiek for­mie em­bar­ga na broń ani nawet o no­wych sank­cjach, lecz tylko "w pełni po­pie­ra (...) De­cy­zję Ligi Arab­skiej z 22 stycz­nia 2012 roku o uła­twie­niu trans­for­ma­cji po­li­tycz­nej prze­pro­wa­dza­nej przez sa­mych Sy­ryj­czy­ków".

Ga­ti­łow dodał, że w naj­bliż­szych dniach nie jest prze­wi­dzia­ne żadne gło­so­wa­nie nad tym pro­jek­tem.

"Wczo­raj (czwar­tek) w RB kon­ty­nu­owa­no kon­sul­ta­cje i pro­jekt zo­stał opu­bli­ko­wa­ny w wer­sji osta­tecz­nej. Ale nie padła żadna pro­po­zy­cja do­ty­czą­ca gło­so­wa­nia nad tym tek­stem" - pod­kre­ślił wi­ce­szef ro­syj­skiej dy­plo­ma­cji.

Agen­cja AP po­da­ła w czwar­tek, że do­ku­ment w nowej wer­sji nie za­wie­ra rów­nież apelu o utwo­rze­nie rządu jed­no­ści na­ro­do­wej i prze­pro­wa­dze­nie wol­nych wy­bo­rów. Reu­ters w pią­tek pod­kre­ślił, że nowy pro­jekt nie kry­ty­ku­je nawet sprze­da­ży broni do Syrii i za­wie­ra sfor­mu­ło­wa­nia ma­ją­ce uspo­ko­ić obawy Mo­skwy, która twier­dzi, że re­zo­lu­cja może zo­stać wy­ko­rzy­sta­na jako uspra­wie­dli­wie­nie dla zbroj­nej in­ter­wen­cji w Syrii, któ­rej Rosja jest zde­cy­do­wa­nie prze­ciw­na.

Ory­gi­nal­ny pro­jekt re­zo­lu­cji, opar­ty na pla­nie Ligi Arab­skiej, wzy­wał pre­zy­den­ta Asada do prze­ka­za­nia wła­dzy wi­ce­pre­zy­den­to­wi i umoż­li­wie­nia rzą­do­wi jed­no­ści na­ro­do­wej prze­pro­wa­dze­nia w Syrii trans­for­ma­cji ustro­jo­wej.

Po­nad­to w ory­gi­nal­nym do­ku­men­cie stwier­dza­no, że jeśli Asad w ciągu 15 dni nie za­sto­su­je się do re­zo­lu­cji, RB ONZ roz­wa­ży "dal­sze środ­ki", co in­ter­pre­to­wa­no jako moż­li­wość wpro­wa­dze­nia m.​in. sank­cji go­spo­dar­czych. W tej wer­sji pro­jekt zo­stał przed­sta­wio­ny na wtor­ko­wym po­sie­dze­niu RB ONZ.

W środę am­ba­sa­dor Rosji przy UE Wła­di­mir Czy­żow po­wie­dział o pro­jek­cie re­zo­lu­cji, że "bra­ku­je (tam) naj­waż­niej­szej rze­czy: ja­snej klau­zu­li, która wy­klu­cza­ła­by moż­li­wość wy­ko­rzy­sta­nia re­zo­lu­cji w celu uspra­wie­dli­wie­nia ze­wnętrz­nej in­ter­wen­cji zbroj­nej w spra­wy Syrii".

Nie­miec­ki mi­ni­ster spraw za­gra­nicz­nych Guido We­ster­wel­le we­zwał w pią­tek wszyst­kie stro­ny do wy­pra­co­wa­nia kon­sen­su, aby prze­rwać eska­la­cję "prze­mo­cy i re­pre­sji w Syrii".

"Wzy­wa­my wszyst­kie stro­ny i człon­ków RB, by wy­ko­rzy­sta­li wolne go­dzi­ny przed kon­fe­ren­cją i samą kon­fe­ren­cję, aby dojść do wspól­ne­go sta­no­wi­ska" i sprze­ci­wić się "za­miesz­kom, okru­cień­stwu i re­pre­sjom w Syrii" - po­wie­dział We­ster­wel­le dzien­ni­ka­rzom przed otwar­ciem 48. kon­fe­ren­cji na temat bez­pie­czeń­stwa w Mo­na­chium. Ze­bra­li się tam przed­sta­wi­cie­le 70 kra­jów, któ­rzy będą ob­ra­do­wać do nie­dzie­li.

Wła­dze w Da­masz­ku od­rzu­ci­ły moż­li­wość współ­pra­cy z ONZ i spo­łecz­no­ścią mię­dzy­na­ro­do­wą. "Syria nigdy nie zgo­dzi się na na­ru­sze­nie swej su­we­ren­no­ści. Sy­ryj­czy­cy są w sta­nie sami roz­wią­zać wła­sne pro­ble­my" - oświad­czył we wto­rek am­ba­sa­dor Syrii przy ONZ Ba­szar Dża­afa­ri. Oskar­żył on także "za­gra­nicz­ne siły" o de­sta­bi­li­za­cję sy­tu­acji w Syrii.

AFP przy­po­mnia­ła, że Mo­skwa, która jest głów­nym do­staw­cą broni dla Da­masz­ku, nie zre­zy­gno­wa­ła z jej eks­por­tu w ciągu ostat­nie­go roku, mimo krwa­wych za­mie­szek w Syrii. Pod ko­niec stycz­nia firma kon­sul­tin­go­wa wy­spe­cja­li­zo­wa­na w ana­li­zach stra­te­gicz­nych Oxford Ana­ly­ti­ca na­pi­sa­ła, że Kreml nadal bę­dzie bro­nić Asada na are­nie mię­dzy­na­ro­do­wej. Syria jest jed­nym z pię­ciu naj­więk­szych na­byw­ców ro­syj­skiej broni. W 2010 roku tra­fi­ło do tego kraju 6 proc. całej sprze­da­ży ro­syj­skie­go prze­my­słu zbro­je­nio­we­go. Kon­trak­ty na na­stęp­ne do­sta­wy opie­wa­ją na 4 mld do­la­rów i mają za­sad­ni­cze zna­cze­nie dla szans prze­trwa­nia nie­któ­rych ro­syj­skich firm. Tam­tej­si eks­por­te­rzy oba­wia­ją się, że upa­dek Asada do­pro­wa­dził­by do anu­lo­wa­nia za­mó­wień, a nowe wła­dze Syrii mo­gły­by robić woj­sko­we za­ku­py gdzieś in­dziej - na­pi­sa­ła Oxford Ana­ly­ti­ca.

>>>>

I znow kremlowski belkot a to jego skutki :

Siły wierne Asadowi nie oszczędzają dzieci
Potworne okrucieństwa - gwałcą i torturują dzieci.

Siły reżimu prezydenta Baszara al-Asada zatrzymują i torturują nawet 13-letnie dzieci w trakcie tłumienia rewolty, która zaczęła się w Syrii niemal 11 miesięcy temu . Są też informacje o gwałtach. Tymczasem na południu kraju doszło do nowych starć między siłami reżimu a rebeliantami.

Udokumentowano co najmniej 12 przypadków przetrzymywania dzieci w "niehumanitarnych" warunkach i torturowania ich, a także strzelania do nich w domach czy na ulicy.

Horror rozprawiania się z demonstrantami w Syrii nie omija też dzieci . Syryjskie siły bezpieczeństwa aresztowały, torturowały i zabijały dzieci w ich domach, w szkołach czy na ulicach. W wielu przypadkach dzieci były takim samym celem jak dorośli .

Kilka przykładów, w tym 16-latka o imieniu Alaa, którego za skute kajdankami ręce powieszono nisko nad podłogą i trzymano przez kilka godzin, a on mógł jedynie stać na palcach. Pewnego 13-latka przetrzymywano przez dziewięć dni, a funkcjonariusze parzyli go papierosami w szyję i ręce, polewali wrzątkiem jego ciało. Są też informacje o gwałtach na przetrzymywanych w areszcie dzieciach.

ONZ oszacowała w styczniu, że w tłumieniu demonstracji antyrządowych w Syrii zginęło co najmniej 6000 osób, w tym żołnierze, którzy zdezerterowali z armii, i ci, co nie chcieli strzelać do cywilów.

>>>>

Bydlaki ktore to robia i ich kremlowsko-pekinscy protektorzy poniosa surowa i zasluzona kare !

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Pią 19:37, 10 Lut 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 36, 37, 38 ... 253, 254, 255  Następny
Strona 37 z 255

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy