Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Syria na drodze do wolności !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35 ... 253, 254, 255  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:30, 10 Sty 2012    Temat postu:

Syria: arabscy obserwatorzy lekko ranni po ataku w Latakii

Ob­ser­wa­to­rzy Ligi Arab­skiej, któ­rzy oce­nia­ją sy­tu­ację w Syrii, zo­sta­li w po­nie­dzia­łek za­ata­ko­wa­ni w mie­ście La­ta­kia na pół­noc­nym za­cho­dzie kraju. Je­de­na­stu z nich od­nio­sło lek­kie ob­ra­że­nia. We­dług Ligi cał­ko­wi­tą od­po­wie­dzial­ność za atak po­no­si Da­ma­szek.

Po­jaz­dy, któ­ry­mi je­cha­li ob­ser­wa­to­rzy, zo­sta­ły za­ata­ko­wa­ne przez pro­te­stu­ją­cych w por­to­wym mie­ście La­ta­kia. "Nikt nie strze­lał" - po­wie­dział przed­sta­wi­ciel Ligi w Ka­irze Adnan al-Cho­dha­ir. Dodał, że ob­ra­że­nia, które od­nie­śli ob­ser­wa­to­rzy, nie były po­waż­ne i nikt nie wy­ma­gał ho­spi­ta­li­za­cji. Cho­dha­ir po­in­for­mo­wał też, że in­cy­dent nie wpły­nął na pracę ob­ser­wa­to­rów.

Pa­na­rab­ska or­ga­ni­za­cja po­tę­pi­ła akt prze­mo­cy. Oce­ni­ła, że sy­ryj­ski rząd nie za­pew­nił ob­ser­wa­to­rom wy­star­cza­ją­cej ochro­ny, do czego wcze­śniej się zo­bo­wią­zał. "Cał­ko­wi­tą od­po­wie­dzial­ność" za "nie­od­po­wie­dzial­ne dzia­ła­nia i akty prze­mo­cy prze­ciw­ko ob­ser­wa­to­rom" po­no­si sy­ryj­ski reżim, któ­re­go za­da­niem jest ochro­na misji - po­in­for­mo­wał w ko­mu­ni­ka­cie se­kre­tarz ge­ne­ral­ny Ligi Nabil el-Ara­bi.

Mi­ni­ster­stwo spraw za­gra­nicz­nych Zjed­no­czo­nych Emi­ra­tów Arab­skich skry­ty­ko­wa­ło Da­ma­szek. Pod­kre­śli­ło, że sy­ryj­skie wła­dze utrud­nia­ją ob­ser­wa­to­rem pracę. "Staje się ona coraz trud­niej­sza i nie wi­dzi­my żad­ne­go za­an­ga­żo­wa­nia po stro­nie sy­ryj­skiej, by ją umoż­li­wić ob­ser­wa­to­rom re­ali­zo­wa­nie zadań" - po­wie­dział szejk Cha­li­fa ibn Zajed an-Na­ha­jan.

W nie­dzie­lę Liga zde­cy­do­wa­ła, że po­mi­mo kry­ty­ki nie wy­co­fa misji, lecz zwięk­szy licz­bę ob­ser­wa­to­rów. Celem ob­ser­wa­to­rów jest usta­le­nie, czy Syria prze­strze­ga uzgod­nień do­ty­czą­cych za­prze­sta­nia krwa­we­go tłu­mie­nia an­ty­re­żi­mo­wych pro­te­stów. Zgod­nie z przy­ję­tym w li­sto­pa­dzie pla­nem rząd pre­zy­dent Ba­sza­ra el-Asa­da zo­bo­wią­za­ny zo­stał do ze­zwa­la­nia na po­ko­jo­we de­mon­stra­cje, na­wią­za­nia dia­lo­gu z opo­zy­cją i wpusz­cze­nia na te­ry­to­rium Syrii za­gra­nicz­nych me­diów. Da­ma­szek zgo­dził się na te wa­run­ki, ale nie speł­nił żad­nej z obiet­nic - oce­nia Reu­ters.

>>>>

Czyli sytaucaj sie rozwija .
Zaatakowani
Lekko ranni
Ciezko ranni
Zabici

Przypuszczam ze z biegiem czasu zaczna ich tez mordowac bo tak to wyglada .

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 20:31, 10 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:34, 11 Sty 2012    Temat postu:

OBSERWATOR LIGI OPUŚCIŁ KRAJ !

Pre­zy­dent Syrii Ba­szar el-Asad, który rzad­ko wy­stę­pu­je pu­blicz­nie, spo­tkał się dzi­siaj ze swymi zwo­len­ni­ka­mi w cen­trum Da­masz­ku. - Je­stem jed­nym z was - mówił za­pew­nia­jąc, że wła­dze upo­ra­ją się z an­ty­rzą­do­wą re­wol­tą, którą tłu­mią już od 10 mie­się­cy.

Wraz z żoną Asmą i dwój­ką dzie­ci pre­zy­dent Syrii po­ja­wił się na placu przed me­cze­tem Umaj­ja­dów, gdzie zgro­ma­dzi­li się zwo­len­ni­cy re­żi­mu. "Sza­bi­ha na za­wsze" - wy­krzy­ki­wał tłum, wy­ma­chu­ją­cy fla­ga­mi Syrii i zdję­cia­mi pre­zy­den­ta. Sza­bi­ha to nazwa pro­re­żi­mo­wej mi­li­cji, która od­gry­wa ważną rolę w tłu­mie­niu an­ty­rzą­do­wych pro­te­stów. - Chcia­łem być z wami, by czer­pać od was siłę w ob­li­czu tego, na co na­ra­żo­na jest Syria - po­wie­dział Asad, ubra­ny na wiecu bar­dziej swo­bod­nie niż zwy­kle: w ma­ry­nar­kę, ale bez kra­wa­ta. - Bez wąt­pie­nia po­ko­na­my spi­sek. Nad­cho­dzi jego ko­niec - dodał.

46-let­ni Asad we wto­rek prze­rwał sze­ścio­mie­sięcz­ne mil­cze­nie i wy­gło­sił prze­mó­wie­nie na sto­łecz­nym uni­wer­sy­te­cie, w któ­rym za­po­wie­dział pewne zmia­ny, ale nie takie, które prze­ko­na­ły­by opo­zy­cję. Do­ma­ga się ona od­da­nia wła­dzy przez ro­dzi­nę Asa­dów, która rzą­dzi kra­jem od około 40 lat - in­for­mu­je te­le­wi­zja Al-Dża­zi­ra.

Winą za zaj­ścia w kraju pre­zy­dent ob­cią­żył "za­gra­nicz­ny spi­sek". Oświad­czył, że nie ustą­pi z urzę­du, po­nie­waż wciąż cie­szy się po­par­ciem swego na­ro­du.

Tym­cza­sem jeden z ob­ser­wa­to­rów Ligi Arab­skiej, któ­rych za­da­niem jest ocena sy­tu­ację w Syrii, opu­ścił ten kraj, a całą misję na­zwał farsą.

Al­gier­czyk Anwar Malik po­wie­dział arab­skim me­diom, że zre­zy­gno­wał z udzia­łu w misji, po­nie­waż w Syrii wi­dział "ka­ta­stro­fę hu­ma­ni­tar­ną" i czuł, że jego pobyt służy in­te­re­som władz. - Reżim nie po­peł­nia jed­nej zbrod­ni wo­jen­nej, lecz serię zbrod­ni prze­ciw­ko swoim oby­wa­te­lom - mówił.

- Snaj­pe­rzy są wszę­dzie i strze­la­ją do cy­wi­lów. Lu­dzie są po­ry­wa­ni, więź­nio­wie tor­tu­ro­wa­ni i żaden nie zo­stał uwol­nio­ny - re­la­cjo­no­wał. Osoby, które we­dług władz zo­sta­ły zwol­nio­ne, to przy­pad­ko­wi lu­dzie po­ry­wa­ni na uli­cach, prze­trzy­my­wa­ni przez kilka dni, a na­stęp­nie wy­pusz­cza­ni "by wy­glą­da­li na praw­dzi­wych więź­niów" - mówił Malik.

- Nie­któ­rzy człon­ko­wie na­szej ekipy wo­le­li za­cho­wy­wać dobre sto­sun­ki z re­żi­mem i za­prze­cza­li ja­ko­by wi­dzie­li snaj­pe­rów - re­la­cjo­no­wał.

We­dług by­łe­go ob­ser­wa­to­ra, sy­ryj­skie siły bez­pie­czeń­stwa nie wy­co­fa­ły czoł­gów z miast, lecz ukry­ły je, a na­stęp­nie po­now­nie je roz­mie­ści­ły. - Reżim nie speł­nił na­szych próśb. Pró­bo­wa­li nas zmy­lić i od­cią­gać od tego, co na­praw­dę się dzie­je - mówił.

Malik twier­dzi, że wła­dze w Da­masz­ku dzię­ki misji ob­ser­wa­to­rów "zy­ska­ły na cza­sie, co po­mo­gło im we wpro­wa­dza­niu w życie przy­go­to­wa­ne­go planu". - Dla­te­go po­sta­no­wi­łem wy­co­fać się z misji - wy­ja­śnił.

Liga Arab­ska nie sko­men­to­wa­ła do­tych­czas wy­stą­pie­nia by­łe­go ob­ser­wa­to­ra.

W nie­dzie­lę Liga zde­cy­do­wa­ła, że po­mi­mo kry­ty­ki nie wy­co­fa misji, lecz zwięk­szy licz­bę ob­ser­wa­to­rów.

Dzień póź­niej je­de­na­stu człon­ków misji zo­sta­ło lekko ran­nych, gdy de­mon­stran­ci za­ata­ko­wa­li ich w mie­ście La­ta­kia na pół­noc­nym za­cho­dzie Syrii. We­dług Ligi cał­ko­wi­tą od­po­wie­dzial­ność za atak po­no­si rząd w Da­masz­ku. Celem ob­ser­wa­to­rów jest usta­le­nie, czy Syria prze­strze­ga uzgod­nień do­ty­czą­cych za­prze­sta­nia krwa­we­go tłu­mie­nia an­ty­re­żi­mo­wych pro­te­stów. Zgod­nie z przy­ję­tym w li­sto­pa­dzie pla­nem reżim Asada zo­bo­wią­za­ny zo­stał do ze­zwa­la­nia na po­ko­jo­we de­mon­stra­cje, na­wią­za­nia dia­lo­gu z opo­zy­cją i wpusz­cze­nia na te­ry­to­rium Syrii za­gra­nicz­nych me­diów. Wła­dze zgo­dzi­ły się na te wa­run­ki, ale nie speł­ni­ły żad­nej z obiet­nic - oce­nia agen­cja Reu­te­ra.

>>>>

Trafil sie jeden uczciwy ! Brawo !

- Snaj­pe­rzy są wszę­dzie i strze­la­ją do cy­wi­lów. Lu­dzie są po­ry­wa­ni, więź­nio­wie tor­tu­ro­wa­ni i żaden nie zo­stał uwol­nio­ny . Osoby, które we­dług władz zo­sta­ły zwol­nio­ne, to przy­pad­ko­wi lu­dzie po­ry­wa­ni na uli­cach, prze­trzy­my­wa­ni przez kilka dni, a na­stęp­nie wy­pusz­cza­ni "by wy­glą­da­li na praw­dzi­wych więź­niów" - mówił.

- Nie­któ­rzy człon­ko­wie na­szej ekipy wo­le­li za­cho­wy­wać dobre sto­sun­ki z re­żi­mem i za­prze­cza­li ja­ko­by wi­dzie­li snaj­pe­rów - re­la­cjo­no­wał.


Snajper (po cywilnemu ! ):

I jego ofiara :


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:20, 12 Sty 2012    Temat postu:

Konwój z pomocą humanitarną dla Syrii zatrzymany na granicy

Tu­rec­ka po­li­cja unie­moż­li­wi­ła w czwar­tek prze­kro­cze­nie gra­ni­cy ok. 200-oso­bo­wej gru­pie pro­sy­ryj­skich dzia­ła­czy, któ­rzy chcie­li do­star­czyć pomoc hu­ma­ni­tar­ną do Syrii. Tzw. Ka­ra­wa­na Wol­no­ści zo­sta­ła za­trzy­ma­na ok. 15 km od gra­ni­cy - po­da­ła agen­cja AFP.

Wy­jazd in­ne­go kon­wo­ju, który miał wy­ru­szyć w czwar­tek z Jor­da­nii, zo­stał od­wo­ła­ny, po­nie­waż jor­dań­skie wła­dze nie po­zwo­li­ły mu opu­ścić kraju - twier­dzą dzia­ła­cze. Pierw­sza "Ka­ra­wa­na Wol­no­ści", która skła­da­ła się z pię­ciu au­to­bu­sów i kil­ku­na­stu sa­mo­cho­dów, wy­ru­szy­ła z tu­rec­kie­go mia­sta Ga­zian­tep w czwar­tek rano. Jest ono od­da­lo­ne o ok. 70 km od przej­ścia gra­nicz­ne­go z Syrią.

Tu­rec­ka po­li­cja za­trzy­ma­ła kon­wój ok. 15 km od gra­ni­cy. Za­strze­gła, że po­zwo­li dzia­ła­czom zbli­żyć się do przej­ścia tylko jeśli wy­ne­go­cju­ją oni z sy­ryj­ski­mi cel­ni­ka­mi po­zwo­le­nie na wjazd do Syrii.

"Jeśli Sy­ryj­czy­cy nam od­mó­wią, stwo­rzy­my tu obóz i nie ru­szy­my się stąd, do­pó­ki nas nie wpusz­czą" - po­wie­dział jeden z uczest­ni­ków "Ka­ra­wa­ny".

Ocze­ku­jąc na de­cy­zję, dzia­ła­cze pro­te­sto­wa­li prze­ciw­ko sy­ryj­skie­mu re­żi­mo­wi, który od 10 mie­się­cy krwa­wo tłumi po­wsta­nie. "Asad, do pie­kła z tobą", "Wol­ność na za­wsze" - skan­do­wa­li. Wspar­cie dla "Ka­ra­wa­ny" wy­ra­zi­ła Sy­ryj­ska Rada Na­ro­do­wa, która re­pre­zen­tu­je więk­szość sy­ryj­skiej opo­zy­cji.

>>>>

Jak widzicie horror !!!

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Czw 20:20, 12 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:16, 13 Sty 2012    Temat postu:

Asad pieprzy :

Prezydent Syrii odkrył spisek, który już się załamuje

Prezydent Syrii Baszar el-Asad wygłosił transmitowane przez telewizję przemówienie, w którym winą za zajścia w kraju obciążył "zagraniczny spisek". Oświadczył, że nie ustąpi z urzędu, ponieważ wciąż cieszy się poparciem swego narodu.

Niepokoje w Syrii prezydent uznał za rezultat "zagranicznego spisku", sięgającego po sabotaż i destrukcję. Dodał, ów spisek już się załamuje. "Zwycięstwo jest blisko", jeśli Syryjczycy pozostaną nieugięci - obwieścił Asad. Zapewniał też, że "nie zamknie drzwi" przed żadnym arabskim planem, który będzie respektował syryjską suwerenność. Zapewnił, że nie zostały wydane żadne rozkazy strzelania do obywateli.

Prezydent powiedział, że z zadowoleniem wita ideę rozszerzenia rządu tak, aby obejmował on "wszystkie siły polityczne". Podkreślał, że nie zmieni się jego wizja Syrii. Teraz chodzi o to - mówił - żeby realizować reformy, konsekwentnie zwalczać terroryzm i nie utracić przy tym suwerenności. Oświadczył, że referendum w sprawie nowej konstytucji jest oczekiwane w marcu.

Za priorytetową kwestię Asad uznał przywrócenie porządku. Powiedział, że można to osiągnąć tylko "uderzając w terrorystów żelazną pięścią". - Nie ma tolerancji dla terroryzmu - mówił.

Było to pierwsze transmitowane przez telewizję wystąpienie Asada od czasu, gdy w zeszłym miesiącu zgodził się na plan Ligi Arabskiej, mający powstrzymać brutalne tłumienie demonstracji antyreżimowych przez siły bezpieczeństwa. Asad przemawiał na uniwersytecie w Damaszku.

Syryjski prezydent krytycznie ocenił Ligę Arabską, która - jego zdaniem - jest odzwierciedleniem "nędznej sytuacji świata arabskiego". Jak kraje, które same borykają się z ogromnymi problemami, mają uczyć Syrię demokracji? - pytał, utrzymując przy okazji, że zaproszenie obserwatorów Ligi Arabskiej do Syrii było jego pomysłem.

Antyreżimowe protesty, zainspirowane arabska wiosną, wybuchły w Syrii w marcu 2011 roku. ONZ szacuje, że siły reżimowe zabiły ponad pięć tysięcy demonstrantów. Brutalne tłumienie protestów spowodowało, że Syria stała się izolowana, a społeczność międzynarodowa nałożyła na jej reżim sankcje. Weryfikacja doniesień, napływających z Syrii jest trudna, ponieważ reżim Asada nie wpuszcza zagranicznych dziennikarzy.

>>>>

Dosc typowy przyklad gdy wladza czyni zlo i pieprzeniem chce to ukryc . Choc z daleka widac ...

Liga Arabska obraduje ws. sytuacji w Syrii

Liga Arabska nie wycofa obserwatorów z Syrii. Może poprosić o pomoc ekspertów ONZ, zwłaszcza że zdaniem syryjskiej opozycji reżim wprowadza misję w błąd - podał Reuters, powołując się na anonimowych rozmówców, biorących udział w spotkaniu Ligi.

W Kairze odbywa się spotkanie ministrów spraw zagranicznych Ligi Arabskiej. Niedzielna narada szefów dyplomacji poświęcona jest takim inicjatywom, jak zaproszenie przedstawicieli ONZ, by dołączyli do obserwatorów Ligi monitorujących sytuację w Syrii. Telewizja Al-Dżazira podała, że obserwatorzy Ligi przedstawią ministrom raport, z którego wynika, że Syria nie stosuje się do ustaleń zobowiązujących ją do zaprzestania przemocy wobec demonstrantów.

Al-Dżazira powołuje się na fragmenty raportu, które przeciekły do mediów.

Szefowie dyplomacji państw arabskich mają ustalić, w jaki sposób można ułatwić pracę misję w Syrii, aby obserwatorzy mogli działać niezależnie od władz w Damaszku.

W spotkaniu bierze udział sekretarz generalny Ligi Arabskiej Nabil el-Arabi, ministrowie spraw zagranicznych Kataru i Egiptu oraz przedstawiciele Arabii Saudyjskiej i innych państw arabskich.

Według Reutera, obecność Saudyjczyków i Egipcjan na niedzielnym spotkaniu nadaje mu większą wagę, ponieważ pozostałe kraje Ligi Arabskiej zazwyczaj postępują za przykładem tych państw.

Jednak mimo presji, jaką wywiera Katar, który przewodniczy komisji ds. sytuacji w Syrii, oraz nacisków regionalnego "zawodnika wagi ciężkiej" - Arabii Saudyjskiej, niektórzy uczestnicy konferencji uważają, że Liga nie zdecyduje się na zajęcie twardego stanowiska wobec prezydenta Syrii Baszara el-Asada, ponieważ oznaczałoby to spalenie mostów w kontaktach z jego rządem - pisze Reuters.

"Nie oczekujemy, że z dzisiejszego spotkania wyniknie coś na kształt całkowitego potępienia jednej ze stron, bo oznaczałoby to koniec stosunków Ligi Arabskiej z tą strona (konfliktu)" - powiedział Reuterowi przedstawiciel Ligi.

Około 50 przeciwników Asada zebrało się przed hotelem, w którym obraduje Liga Arabska, skandując: "Lud chce śmierci prezydenta" i "Precz z Baszarem".

Według przedstawiciela syryjskiej opozycji, "lud Syrii nie oczekuje, że coś wyniknie z tego spotkania" poświęconego protokołowi i uzgodnieniom, "z których syryjski reżim nie wdrożył i nie wdroży ani jednego słowa" - podaje Reuters.

W sobotę Katar zaproponował zaproszenie ONZ-owskich ekspertów ds. praw człowieka, aby wraz z arabskimi obserwatorami ocenili, czy Syria przestrzega uzgodnień dotyczących zaprzestania krwawego tłumienia protestów. Premier Kataru szejk Hamad ibn Dżasim ibn Dżabr as-Sani powiedział telewizji Al-Dżazira, że obserwatorzy Ligi nie powinni pozostać w Syrii, by "tracić czas", skoro Syria nie stosuje się do wcześniejszych ustaleń. Dodał, że syryjska armia nie wycofała się z miast i nadal zabija się demonstrantów, choć misja krajów arabskich monitoruje sytuację od 26 grudnia. "Z wielkim żalem (stwierdzam), że wiadomości nie są dobre" - uznał Dżabr as-Sani.

Reuters przypomina, że ponieważ Asad nie zastosował się do listopadowych ustaleń liczącej 22 państwa Ligi Arabskiej, Damaszkowi grożą sankcje gospodarcze. Zgodnie z przyjętym w listopadzie planem rząd Asada zobowiązany został do zezwalania na pokojowe demonstracje, nawiązania dialogu z opozycją i wpuszczenia na terytorium Syrii zagranicznych mediów. Damaszek zgodził się na te warunki, ale nie spełnił żadnej z obietnic - podsumowuje Reuters.

>>>>>

Liga Arabska znalazla sie w slepym zaulku z tymi ,,oserwatorami'' . Chodza obserwuja i co z tego ??? Trzeb adusic Asada . Nie trzeba sie niczego dowiadywac bo wszystko jest widoczne jak na dloni ...

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .


krew na rekach


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 20:35, 13 Sty 2012    Temat postu:

Opozycja w Syrii jednoczy się w walce z reżimem

Opo­zy­cyj­na Sy­ryj­ska Rada Na­ro­do­wa oraz zło­żo­na z żoł­nie­rzy-bun­tow­ni­ków Wolna Armia Syrii (WAS) usta­li­ły, że będą pro­wa­dzi­ły wspól­ną walkę z re­żi­mem pre­zy­den­ta Ba­sza­ra el-Asa­da - ogło­si­ła dzi­siaj rzecz­nicz­ka Rady.

W czwar­tek od­by­ło się spo­tka­nie przy­wód­ców Rady i WAS, Bur­ha­na Ga­liu­na i płk. Riada al-Asa­da. Usta­li­li oni, że we wspól­nej walce naj­więk­szy na­cisk zo­sta­nie po­ło­żo­ny na na­kła­nia­nie ko­lej­nych żoł­nie­rzy z sił rzą­do­wych do de­zer­cji. - Roz­pad re­żi­mu za­cznie się od jego naj­słab­szych ele­men­tów, czyli człon­ków rzą­dzą­cej par­tii Baas, któ­rych Asad od­su­nął od wła­dzy. Na­stęp­ne będą rząd oraz re­gu­lar­ne od­dzia­ły armii - po­wie­dzia­ła rzecz­nicz­ka Rady Basma Kad­ma­ni. Do naj­wier­niej­szych wobec re­żi­mu for­ma­cji na­le­żą jej zda­niem spe­cjal­ne jed­nost­ki sił bez­pie­czeń­stwa i służb spe­cjal­nych oraz mi­li­cja Sza­bi­ha, która od­gry­wa ważną rolę w tłu­mie­niu an­ty­rzą­do­wych pro­te­stów.

Na dzi­siaj za­po­wie­dzia­no pro­te­sty pod wspól­nym ha­słem "Po­pie­raj­cie Wolną Armię Syrii".

Sy­ryj­ska Rada Na­ro­do­wa sku­pia lo­kal­ne ko­mi­te­ty ko­or­dy­na­cyj­ne do walki z re­żi­mem Asada i re­pre­zen­tu­je więk­szość opo­zy­cji. Wolną Armię Syrii two­rzą de­zer­te­rzy z wojsk pre­zy­den­ta Asada. Jej do­wódz­two znaj­du­je się w Tur­cji. Od po­ło­wy marca w Syrii trwa­ją an­ty­rzą­do­we de­mon­stra­cje, które do tej pory kosz­to­wa­ły życie - we­dług ONZ - ponad 5 tys. osób.

>>>>

Tak jest ! Jednoczmy sie organizujmy umacniajmy ! To podstawa ! Tak powstala Solidarność tak i powstanie nowa Syria . Ten dzien jest bliski !



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:17, 14 Sty 2012    Temat postu:

Syria: zginął pierwszy reporter. Zaprosił go rząd

W Syrii zginął pierwszy zachodni dziennikarz - Francuski dziennikarz jest jedną z kilku osób zabitych w środę w znajdującym się w centralnej części Syrii mieście Homs. Tym samym stał się on pierwszym reporterem ze świata zachodniego, który zginął na obszarze tego kraju, targanego od 10 miesięcy niepokojami społecznymi. Gilles Jacquier, który wcześniej realizował reportaże w Iraku i Afganistanie, został zaproszony do Syrii przez tamtejszy rząd. Okoliczności jego śmierci wciąż są niejasne.

>>>>

Szczegoly sa niejasne bo sytucaja jest nadzwyczaj jasna . Trwa bestialski mord !



Tymczasem radzieccy sla kolejne dostawy zbrodniczej bandzie Asada :

Rosyjskie okręty wojenne wpłynęły do portu w Syrii

Dwa rosyjskie okręty wojenne dotarły w nocy z soboty na niedzielę do syryjskiego portu Tartus, gdzie przebywać będą kilka dni.

- Jednostki znajdują się w Syrii. Ich wizyta ma na celu zbliżenie dwóch krajów i umocnienie przyjaznych więzi pomiędzy Rosją a Syrią. Kapitanowie obydwu rosyjskich okrętów wyrazili ze swej strony solidarność z narodem syryjskim - powiedział syryjskiej agencji prasowej Sana oficer marynarki rosyjskiej Władimir Jakuszyn. W porcie zacumowały niszczyciel rakietowy "Admirał Czabanienko" i okręt patrolowy "Jarosław Mudryj". Okręty są częścią grupy rosyjskich jednostek znajdujących się obecnie na Morzu Śródziemnym.

Rosja, jak pisze Reuters, utrzymuje poparcie dla prezydenta Baszara Asada coraz bardziej izolowanego w efekcie trwającej od marca ubiegłego roku rewolty przeciwko jego rządom. Analitycy są zdania, że takie stanowisko Rosji ma swe korzenie w urazach związanych z Libią, w niechęci utraty jednego z nielicznych przyczółków na Bliskim Wschodzie i związane jest z pragnieniem zaprezentowania wizerunku "mocnego państwa" w stosunkach z Zachodem w sezonie wyborczym.

Rosja dołączyła w październiku do Chin, by zawetować projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiającej reżim Asada. Moskwa twierdzi, iż uchwalenie rezolucji otworzyłoby drogę do interwencji zbrojnej, takiej jak w Libii, gdzie, jej zdaniem, NATO nadużyło mandatu Rady Bezpieczeństwa.

>>>>

A wiec bedzie czym mordowac ludzi bo Kreml dostarczyl narzedzia zbrodni . Ale mamy juz 2012 rok ! Szykuje sie koniec i dla kremlowskich kanalii . Wreszcie !!!

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:04, 14 Sty 2012    Temat postu:

Brak zgody wśród obserwatorów w Syrii, reżim kfitnie

Wśród obserwatorów wysłanych przez Ligę Arabską (LA) do Syrii w celu monitorowania sytuacji w tym kraju narasta spór o zasadność misji, gdyż mimo obecności przedstawicieli LA reżim w Damaszku nadal stosuje przemoc wobec uczestników antyrządowych demonstracji.

Jak pisze dzisiaj agencja dpa, na znak protestu opuścił Syrię obserwator z Sudanu. To już kolejny członek misji, który zdecydował się na ten krok. Przed tygodniem wyjechał Algierczyk Anwar Malik. Według agencji Reutera Syrię opuściła "pewna liczba" obserwatorów, a inni mogą pójść w ich ślady. Przedstawiciele walczącej z syryjskim reżimem opozycji powtarzają obserwatorom, że prezydent Baszar el-Asad zgodził się na ich przyjazd i posłużył się ich misją, aby zyskać czas na zmiażdżenie rewolty - powiedział Malik. Szef misji, sudański generał Mustafa Dabi skrytykował Malika i podkreślił, że nie miał on prawa wypowiadać się w imieniu wszystkich obserwatorów LA.

Liga Arabska, która zamierza 19 stycznia wysłuchać pełnego sprawozdania misji swoich obserwatorów o sytuacji w Syrii, jest podzielona w tej sprawie.

Celem obserwatorów jest ustalenie, czy Syria przestrzega uzgodnień dotyczących zaprzestania krwawego tłumienia antyreżimowych protestów. Zgodnie z przyjętym w listopadzie 2011 roku planem rząd w Damaszku zobowiązany został do zezwalania na pokojowe demonstracje, nawiązania dialogu z opozycją i wpuszczenia na terytorium Syrii zagranicznych mediów. ONZ ogłosiła we wtorek, że według jej szacunków od chwili przybycia obserwatorów LA do Syrii zginęło w tym kraju ok. 400 osób. Ambasador USA przy ONZ Susan Rice podkreśliła, że tempo, w jakim rośnie bilans ofiar, jest obecnie wyższe niż przed przybyciem misji. Jest to jednoznaczny sygnał, że władze Syrii wzmagają przemoc wobec przeciwników - oceniła Rice.

>>>>

No wlasnie ! Co jest celem obserwatorow i po co te obserwacje . Jaki ma byc final tego ???

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:53, 15 Sty 2012    Temat postu:

Rezimowa armia rozsypuje sie :

Syria: coraz więcej uciekinierów z armii; wykolejono pociąg z paliwem

Z każdym dniem w Syrii rośnie liczba żołnierzy, którzy uciekają z szeregów armii rządowej. W sobotę - jak podała oficjalna agencja Sana - terroryści wykoleili pociąg z paliwem płynnym dla elektrowni i uszkodzili elektryczną linię przesyłową.

- Pociąg z paliwem płynnym został w sobotę wykolejony wskutek podłożenia na torach ładunku wybuchowego przez uzbrojoną grupę terrorystów. Sabotażu dokonano na linii kolejowej między stacjami Mhambal i Bechmarun w prowincji Idlib - podała Sana. Takie komunikaty zaczynają pojawiać się w serwisie agencji rządowej coraz częściej.

Tego samego dnia Sana doniosła o zniszczeniu "przez uzbrojoną grupę terrorystyczną" transformatora elektrycznego, wskutek czego zerwana została kolejowa trakcja elektryczna między dwiema stacjami na północy kraju.

Te akty sabotażu - pisze agencja AFP - pogarszają sytuację w Syrii, objętej europejskim embargiem na dostawy ropy naftowej, zwłaszcza że w kraju nastała zima i w wielu prowincjach trwają śnieżyce.

>>>>

To moag byc prowokacje . Kto normalny traktuje jako fakty brednie rezimu ? Chyba tylko media zachodu sa tak bezmyslne .

Dalszych 70 żołnierzy porzuciło w piątek szeregi syryjskiej armii rządowej. Zjawisko nasila się. Jednak z spośród 40 000 wojskowych, którzy według wcześniejszych doniesień mieli przejść na stronę opozycji demonstrującej przeciwko rządowi, tylko połowa wstąpiła do antyrządowych sił zbrojnych.

Dziennikarz agencji Reutersa prowadził w sobotę rozmowę telefoniczną z generałem Mustafą Ahmadem al-Szejkiem, najwyższym rangą wojskowym, który porzucił szeregi wojsk rządowych. Dowiedział się, że opozycja dysponuje już wojskiem w sile 20 000 żołnierzy.

Jeśli przejdzie na naszą stronę jeszcze 10 000, będziemy mogli rozpocząć wojnę partyzancką - powiedział generał.

"Dezerterzy przybywają w małych grupach. Masowe dezercje zaczną się wtedy, gdy żołnierze zorientują się, że wspólnotą międzynarodowa postanowiła obalić reżim syryjski" - oświadczył generał al-Szejk.

Oblicza on, że rządowe siły zbrojne liczą 280 000 wojska.

Szef Ligi Arabskiej Nabil el-Arabi zapowiedział w sobotę, że praca misji arabskich obserwatorów w Syrii, krytykowana powszechnie za to, że nie zdołali powstrzymać rozlewu krwi w tym kraju, gdzie zginęło juz ponad 50 000 ludzi, zostanie oceniona 21 stycznia na posiedzeniu Ligi w Kairze.

W środę Liga odwołała wysłanie nowych obserwatorów. Nastąpiło to po tym, gdy dwa dni wcześniej doszło do ataku na członków misji obserwatorów, w którym lekko rannych zostało trzech spośród nich.

Tymczasem tylko w niedzielę w czasie tłumienia demonstracji przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi w Syrii zginęło co najmniej osiem osób, a od 23 grudnia - co najmniej 286 - twierdzą obrońcy praw człowieka.

>>>>

Czyli z 320 tys zbieglo az 40 tys ! Czyli 1/ 8 !!!! Armia znika jak snieg na wiosne ! Rezim nie moze byc pewny zadnego czlowieka . Rezim sypie sie !!! Conajmniej 20 tys to Wolna Armia Syrii liczyla pod koniec listopada od tego czasu wzrosla ! Szacuje jej sily na 25 tysiecy !
Widzimy jaka bedzie przyszlosc ! Sily rezimu beda sie rozsypywac Wolna Armia Syrii bedzie rosnac ! W koncu nastapi przewazenie sil i Wolna Armia Syrii zdobedzie Damaszek ! Jak w Libii ! To cieszy :O)))
Tymczasem bilans ofiar :

Daje to zabitych :
Cywilow od 4022 do 6583
wojskowych 1499
Ogolem ofiar od 149282 do 217816 !!!!

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 23:48, 15 Sty 2012    Temat postu:

Ban Ki Mun wzywa Asada, by "przestał zabijać swych obywateli

"Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun wezwał prezydenta Syrii Baszara el-Asada, by "przestał zabijać swych obywateli" i powstrzymał tłumienie przemocą trwających od 10 miesięcy antyrządowych protestów. W działaniach tych zginęło według ONZ ponad 5 tys. ludzi.

Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun, fot. Reuters - Mówię znów do prezydenta Syrii Baszara el-Asada - niech pan powstrzyma przemoc, niech pan przestanie zabijać swoich obywateli. Droga represji prowadzi w ślepy zaułek - oznajmił Ban Ki Mun dzisiaj w Libanie, gdzie bierze udział w konferencji. - Od samego początku rewolucji - w Tunezji, Egipcie i innych krajach, wzywałem przywódców, by słuchali swojego narodu. Niektórzy tak zrobili i odnieśli z tego korzyść. Inni nie - i dziś zbierają burzę - oświadczył Ban Ki Mun.

Powiedział też, że ONZ popiera przemiany w Libii, Egipcie, Tunezji i Jemenie. - Jesteśmy zdecydowani, by wszelkimi sposobami pomóc krajom arabskim w tej transformacji - zapowiedział.

>>>

Nowa broń syryjskich demonstrantów - Kolejne demonstracje w Syrii. Tym razem protestujący, by obalić niechcianego przywódcę, użyli nowej broni, jaką jest... hałas. Materiał w języku angielskim.



Tymczasem prezydent Syrii Baszar el-Asad ogłosił powszechną amnestię dotyczącą zbrodni popełnionych od marca zeszłego roku, kiedy w kraju wybuchły antyrządowe protesty - podała państwowa agencja SANA.

Amnestia będzie dotyczyć "zbrodni popełnionych w kontekście wydarzeń, które zaszły od 15 marca 2011 roku do 15 stycznia 2012 roku" - podała agencja.

Nie jest jasne, ilu dokładnie więźniów obejmie ten akt łaski. Po wybuchu protestów władze syryjskie ogłaszały już amnestie, ale według opozycji syryjskiej w więzieniach nadal są tysiące ludzi.

Postulat wypuszczenia na wolność osób, które trafiły do więzień na skutek ostatnich wydarzeń w Syrii znalazł się w planie rozwiązania kryzysu w tym kraju, przygotowanym przez Ligę Arabską i przyjętym przez Damaszek.


Nabil el-Arabi, sekretarz generalny Ligi, która wysłała do Syrii swych obserwatorów, wyraził w sobotę głębokie zaniepokojenie rozwojem sytuacji w Syrii, grożącym - według niego - wojną domową z konsekwencjami dla krajów sąsiednich.

Antyreżimowe protesty, zainspirowane arabską wiosną, wybuchły w Syrii w marcu 2011 roku. Brutalne tłumienie protestów przez siły rządowe spowodowało, że Syria znalazła się w izolacji, a społeczność międzynarodowa nałożyła sankcje na Damaszek.

Władze syryjskie twierdzą, że około 2000 żołnierzy sił rządowych zostało zabitych przez "uzbrojonych terrorystów".

>>>>

Oczywiscie apele nie pomoga ale rezim chyli sie ku upadkowi . Funkcjonariusze uciekaja armia topnieje . Szeregi Wolnej Armii Syryjskiej rosna ! Te nieodwracalne procesy zniszcza rezim !

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:32, 16 Sty 2012    Temat postu:

Syria: obecność obserwatorów nie zmniejsza przemocy

Obecność arabskich obserwatorów w Syrii nie powstrzymuje rządu od stosowania na wielką skalę przemocy wobec demonstrantów. W czwartek zginęło co najmniej 21 spośród nich. Kilku obserwatorów opuściło w tych dniach Syrię - uznali, że są tam bezużyteczni.

Ludzie zapalili świece tuż przed tym, jak ciało francuskiego dziennikarza miało zostać przetramsportowane do Damaszku, fot. AFP


Pewna liczba arabskich obserwatorów opuściła w tych dniach Syrię, a inni mogą pójść w ich ślady - podał Reuters. Staje się bowiem coraz bardziej oczywiste, że ich misja nie zdołała powstrzymać prezydenta Baszara el-Asada w stosowaniu brutalnej pomocy wobec uczestników powstania - dodaje agencja. Przedstawiciele walczącej opozycji powtarzają obserwatorom, że Asad zgodził się na ich przyjazd i posłużył się ich misją, aby zyskać na czasie w miażdżeniu ich ruchu - powiedział dziennikarzowi Reutersa były obserwator przybyły z Algierii.

Algierczyk ten, Alvar Malek, opuścił Syrię przed tygodniem. Mówi, że nie wie, ilu, ale z pewnością wielu obserwatorów pójdzie w jego ślady na polecenie swoich rządów.

Przedstawiciel Ligi Arabskiej poinformował dziennikarzy, że obserwatorzy wznowili jednak w czwartek swą misję po przerwie, którą spowodował przed trzema dniami atak prorządowych demonstrantów na uczestników misji w Latakii. Jedenastu z nich odniosło wtedy obrażenia

Liga Arabska, która zamierza wysłuchać pełnego sprawozdania swojej misji obserwacyjnej o sytuacji w Syrii 19 stycznia, jest podzielona w tej sprawie. Najbardziej krytycznie ustosunkowany do przebiegu misji jest Katar, podczas gdy Algieria broni sensu wysłania misji.

Sekretarz stanu USA Hillary Clinton powiedziała w czwartek w Waszyngtonie po rozmowach z algierskim ministrem spraw zagranicznych Muradem Medelcim, że "należy położyć kres atakom rządu el-Asada na własne społeczeństwo".

Ofiary czwartkowych ataków sił bezpieczeństwa to głównie ludzie, którzy demonstrowali w głównym ośrodku opozycji antyrządowej - mieście Hims w środkowej Syrii - oraz w Deir el-Zur i w Dumie koło Damaszku.

Władze syryjskie ogłosiły w czwartek, że powołały komisję śledczą do zbadania okoliczności śmierci reportera francuskiej telewizji publicznej France2, który wraz z grupą innych zagranicznych dziennikarzy przybył do Syrii na zaproszenie rządu i znajdował się w chwili śmierci w Hims.

Znany dziennikarz i doświadczony korespondent wojenny, 43-letni Gilles Jacquier, uczestniczył w podróży zorganizowanej dla dziennikarzy przez syryjskie władze, które dotąd nie wpuszczały do kraju przedstawicieli obcych mediów.

Operator telewizyjny Christophe Kenck, który towarzyszył Jacquierowi, opowiedział, że w środę obaj przeprowadzali na ulicy rozmowę z kilkoma kupcami, gdy nagle zaczęła się w tym miejscu spontaniczna demonstracja.

Francuski dziennikarz szukał schronienia w najbliższym budynku, ale zginął od odłamka pocisku wystrzelonego z moździerza.

Był pierwszym zagranicznym dziennikarzem, który zginął w Syrii od początku powstania. Dotąd władze syryjskie nie wpuszczały do kraju przedstawicieli zagranicznych mediów.

Minister spraw zagranicznych Francji Alain Juppe zdecydowanie potępił ten "odrażający akt" i zażądał szczegółowego śledztwa.

>>>

Jest to obojaw szczegolnego zwyrodnienia . Zaprosic kogos i go zamordowac ale to jest tak wzwyrodnialy perwersyjny rezim !

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 20:07, 16 Sty 2012    Temat postu:

Liga Arabska zwleka z wysłaniem obserwatorów do Syrii

Liga Arab­ska opóź­nia wy­sła­nie więk­szej licz­by ob­ser­wa­to­rów do Syrii po po­nie­dział­ko­wym ataku w mie­ście La­ta­kia, gdzie je­de­na­stu ob­ser­wa­to­rów zo­sta­ło lekko ran­nych - po­in­for­mo­wa­ła dzi­siaj Liga.

- Opóź­nia się wy­sła­nie ob­ser­wa­to­rów, któ­rzy mieli je­chać do Da­masz­ku pod ko­niec tego ty­go­dnia - po­in­for­mo­wał za­wia­du­ją­cy z Kairu ope­ra­cja­mi ob­ser­wa­to­rów Adnan al-Cho­da­ir, wy­ja­śnia­jąc, że trze­ba po­cze­kać na "wy­kla­ro­wa­nie się" sy­tu­acji po ataku w La­ta­kii. Po­jaz­dy, któ­ry­mi je­cha­li ob­ser­wa­to­rzy, zo­sta­ły za­ata­ko­wa­ne przez pro­te­stu­ją­cych w por­to­wym mie­ście La­ta­kia. Nikt do ob­ser­wa­to­rów nie strze­lał, a ob­ra­że­nia, które od­nie­śli, nie były po­waż­ne i nikt nie wy­ma­gał ho­spi­ta­li­za­cji.

Liga Arab­ska ob­wi­ni­ła o na­paść uczest­ni­ków pro­te­stów an­ty­rzą­do­wych, lecz za­rzu­ci­ła wła­dzom w Da­masz­ku, że nie chro­nią ob­ser­wa­to­rów.

Misja ob­ser­wa­to­rów ma usta­lić, czy Syria sto­su­je się do uzgod­nień zo­bo­wią­zu­ją­cych ją do za­prze­sta­nia prze­mo­cy wobec opo­zy­cji. We­dług ONZ w tłu­mie­niu pro­te­stów przez siły bez­pie­czeń­stwa w Syrii zgi­nę­ło łącz­nie ponad 5 tys. ludzi. Tym­cza­sem pre­zy­dent Syrii Ba­szar el-Asad wy­gło­sił wczo­raj prze­mó­wie­nie; za­po­wie­dział w nim pewne zmia­ny, ale nie takie, które prze­ko­na­ły­by opo­zy­cję, do­ma­ga­ją­cą się od­da­nia wła­dzy przez ro­dzi­nę Asa­dów, która rzą­dzi kra­jem od około 40 lat.

>>>>

Nie dziwie sie zwazywszy sytuacje ...

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Pon 20:07, 16 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:42, 17 Sty 2012    Temat postu:

ONZ będzie szkolić obserwatorów do Syrii

ONZ zacznie w ciągu kilku dni szkolić obserwatorów Ligi Arabskiej, aby pomóc im w ocenie krwawych represji wobec antyreżimowych demonstrantów w Syrii - oświadczyła w poniedziałek rzeczniczka ONZ Vannina Maestracci.

Ta decyzja to odpowiedź na oficjalną prośbę ze strony tej panarabskiej organizacji. Szkolenie rozpocznie się w Kairze, gdzie w miniony weekend doszło do spotkania komitetu ministerialnego Ligi Arabskiej w sprawie Syrii - sprecyzowała w rozmowie z agencją AFP Maestracci. Jak dodała, szkolenie będzie przeprowadzał personel biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka (UNHCHR). Nie podała jednak ani liczby mających odbyć szkolenie obserwatorów, ani liczby ekspertów z UNHCHR.

Obecność kilkudziesięciu arabskich obserwatorów w Syrii od 26 grudnia nie powstrzymuje władz w Damaszku od stosowania na wielką skalę przemocy wobec antyrządowych demonstrantów.

Liga Arabska, która zamierza wysłuchać pełnego sprawozdania swojej misji obserwacyjnej o sytuacji w Syrii w najbliższy czwartek (19 stycznia), jest podzielona w tej sprawie. Najbardziej krytycznie ustosunkowany do przebiegu misji jest Katar, podczas gdy Algieria broni sensu wysłania misji.

Celem obserwatorów jest ustalenie, czy Syria przestrzega uzgodnień dotyczących zaprzestania krwawego tłumienia protestów przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada. Zgodnie z przyjętym w listopadzie 2011 r. planem rząd w Damaszku zobowiązany został do zezwalania na pokojowe demonstracje, nawiązania dialogu z opozycją i wpuszczenia na terytorium Syrii zagranicznych mediów.

ONZ ogłosiła w zeszłym tygodniu, że od chwili przybycia obserwatorów Ligi Arabskiej do Syrii zginęło w tym kraju ok. 400 osób. Według ONZ w tłumieniu protestów przez siły bezpieczeństwa od marca 2011 r. śmierć poniosło co najmniej 5400 ludzi. Władze twierdzą natomiast, że ponad tysiąc osób zginęło z rąk "grup terrorystycznych".

>>>>

No tak fajnie tylko co ma byc efektem tych zabiegow ???

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:16, 17 Sty 2012    Temat postu:

Syria: Reżim nie zgadza się ma obce wojska w kraju

Reżim od­rzu­ca pro­po­no­wa­ne przez Katar roz­miesz­cze­nie u sie­bie arab­skich wojsk w celu po­ło­że­nia kresu prze­mo­cy, utrzy­mu­je, że się temu prze­ciw­sta­wi - wy­ni­ka z opu­bli­ko­wa­ne­go dzi­siaj oświad­cze­nia sy­ryj­skie­go Mi­ni­ster­stwa Spraw Za­gra­nicz­nych.

W oświad­cze­niu, opu­bli­ko­wa­nym przez agen­cję Sana, na­pi­sa­no, że "Sy­ryj­czy­cy od­rzu­ca­ją wszel­ką in­ter­wen­cję za­gra­nicz­ną bez wzglę­du na jej po­cho­dze­nie. Naród stawi czoło wszel­kim pró­bom na­ru­sze­nia su­we­ren­no­ści Syrii i jej in­te­gral­no­ści te­ry­to­rial­nej". Zda­niem władz w Da­masz­ku "nie­do­pusz­czal­ne jest prze­le­wa­nie krwi arab­skiej na ziemi sy­ryj­skiej w celu słu­że­nia okre­ślo­nym in­te­re­som". MSZ nie okre­ślił bli­żej, czyje in­te­re­sy miał na myśli. Da­ma­szek za­ape­lo­wał do Ligi Państw Arab­skich, by pod­ję­ły wy­sił­ki w celu po­wstrzy­ma­nia prze­ni­ka­nia do Syrii ter­ro­ry­stów i prze­my­tu nie­le­gal­nej broni, co "jest nie­zbęd­ne dla usta­bi­li­zo­wa­nia sy­tu­acji w Syrii i na­wią­zy­wa­nia kon­struk­tyw­ne­go dia­lo­gu na­ro­do­we­go".

Emir Ka­ta­ru, szejk Hamad ibn Cha­li­fa as-Sa­ni, oświad­czył w so­bo­tę w wy­wia­dzie dla CBS, że opo­wia­da się za wy­sła­niem wojsk arab­skich do Syrii w celu "po­ło­że­nia kresu za­bi­ja­niu" w tym kraju, który od mie­się­cy jest wstrzą­sa­ny lu­do­wą re­wol­tą to­pio­ną we krwi. Prze­moc w Syrii trwa mimo obec­no­ści w tym kraju od 26 grud­nia kil­ku­dzie­się­ciu ob­ser­wa­to­rów Ligi Arab­skiej. We­dług ONZ w tłu­mie­niu pro­te­stów przez siły bez­pie­czeń­stwa od marca 2011 r. śmierć po­nio­sło co naj­mniej 5400 ludzi. Wła­dze twier­dzą na­to­miast, że ponad ty­siąc osób zgi­nę­ło z rąk "grup ter­ro­ry­stycz­nych".

>>>>>

No tak belkot jak zwykle . Nic nowego . To zbrodniarze . Niedlugo beda mieli zamiast obcych wojsk Wolna Armie Syryjska !

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .


Baba Amr zamordowany .


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Wto 20:17, 17 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 17:49, 18 Sty 2012    Temat postu:

Tam nadal trwa Arabska Wiosna - utonie we krwi?.

Syria stała się polem zażartej bitwy w geopolitycznej batalii, rozgrywanej o prymat na Bliskim Wschodzie między regionalnymi mocarstwami. W rozgrywce tej aktywnie uczestniczą również potęgi globalne spoza regionu - USA, Rosja, a nawet Chiny. Prezydent Syrii Baszar al-Asad ma wiele szczęścia, bo sytuacja międzynarodowa sprzyja trwaniu jego reżimu, mimo masowych protestów i demonstracji, które trwają od początku Arabskiej Wiosny. O tym, jak mogą potoczyć się losy syryjskiego powstania, pisze dla Wirtualnej Polski Jerzy T. Leszczyński.

Równo pół roku temu napisałem w komentarzu dla serwisu Konflikty.wp.pl, że Baszar al-Asad ma niezwykle dużo szczęścia, utrzymując się u władzy po kilku miesiącach masowych demonstracji i protestów, których nie waha się brutalnie tłumić przy użyciu wojska i służb bezpieczeństwa. Dziś, po pół roku od tamtej oceny widać, że reżim w Damaszku wciąż trzyma się nad podziw mocno i niestraszne są mu kolejne fale Arabskiej Wiosny, przetaczające się wzdłuż i wszerz regionu bliskowschodniego.

Reżim spajany strachem

Zarysowany wówczas, w czerwcu ubiegłego roku, obraz sytuacji w Syrii i wokół niej również wydaje się cały czas aktualny. Z jednej strony, wciąż mamy w tym kraju do czynienia z wyraźnym pokrywaniem się podziałów politycznych (a co za tym idzie sympatii i antypatii wobec reżimu) z podziałami wyznaniowymi i religijnymi. Władza Asada niezmiennie twardo opiera się na mniejszościowej grupie członków sekty Alawitów, z miesiąca na miesiąc coraz bardziej spajanych strachem przed potencjalnymi represjami ze strony sunnickiej większości, bardzo prawdopodobnymi w sytuacji ewentualnego przejęcia przez nią władzy w kraju. Rząd w Damaszku skutecznie rozgrywa też obawy licznych w Syrii mniejszości chrześcijańskich przed "sunnickim fundamentalizmem". Działając w ten sposób, reżim Asada sprawia jednak tym samym, że kryzys wewnętrzny w Syrii w niepokojąco szybkim tempie zbacza na niebezpieczne obszary konfliktu o charakterze religijnym i wyznaniowym. A w tej części świata tego typu podłoże wszelkich kryzysów i niepokojów zazwyczaj kończy się wyjątkowo nieprzyjemnie.

Z drugiej strony, dziś jeszcze wyraźniej niż kilka miesięcy temu widać, że Syria stała się polem zażartej bitwy w geopolitycznej batalii, rozgrywanej o prymat na Bliskim Wschodzie między regionalnymi mocarstwami. Uczestniczą w niej nie tylko szyicki Iran i sunnicka, konserwatywna Arabia Saudyjska (wspierana przez inne monarchie arabskie znad Zatoki Perskiej), ale też coraz bardziej asertywna na arenie międzynarodowej Turcja, szukający swego nowego miejsca w regionie Egipt, a nawet Izrael, dążący do wykorzystania sytuacji dla odzyskania choćby części inicjatywy strategicznej względem swych sąsiadów. Jakby tego wszystkiego było mało, w rozgrywce wokół Syrii aktywnie uczestniczą także mocarstwa globalne, spoza regionu - Stany Zjednoczone, Rosja, a nawet Chiny. Również i dla nich "kwestia syryjska" stała się w ostatnich miesiącach jeśli nie polem bitwy we wzajemnych rozgrywkach, to przynajmniej poligonem doświadczalnym, gdzie testuje się nowe rozwiązania polityczne i wykuwa przyszły kształt geopolityki Bliskiego Wschodu.

Teheran, Moskwa i Pekin sprzyjają Asadowi

Tak, bez wątpienia młody Baszar al-Asad ma nadal dużo szczęścia. Skomplikowana sytuacja strategiczna regionu bliskowschodniego gra na korzyść satrapy z Damaszku i nic nie wskazuje na to, aby mogło się to zmienić w dającej się przewidzieć przyszłości. Pozornie izolowany na regionalnej arenie międzynarodowej, Asad niezmiennie cieszy się silnym poparciem Teheranu. Iran wspiera swego syryjskiego sojusznika nie tylko dobrym słowem i funduszami, lecz także dostawami uzbrojenia i obecnością w Syrii doświadczonych instruktorów i doradców z Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, którzy w 2009 r. skutecznie stłumili w zarodku rodzącą się prodemokratyczną rewoltę irańską. Co więcej, Irańczycy - być może zupełnie niechcący - w znaczący sposób przyczynili się w ostatnich tygodniach do zmniejszenia zainteresowania opinii światowej wydarzeniami w Syrii. Kwestia nałożenia przez USA i UE embarga na handel ropą z Iranem, eskalacja napięcia wokół strategicznej Cieśniny Ormuz i groźba wybuchu konfliktu w Zatoce Perskiej sprawiły, że "ślimacząca się" rebelia syryjska zeszła nieuchronnie na dalsze miejsca w serwisach informacyjnych światowych mediów. Trudniej w tych niespokojnych czasach o lepszy prezent dla reżimu w Damaszku.

Syryjski rząd ma też zapewnione silne i jednoznaczne poparcie ze strony Moskwy oraz Pekinu. Ta pierwsza za wszelką cenę chce uniknąć powtórki swego błędu sprzed dziewięciu miesięcy, gdy przez ewidentne niedopatrzenie nie zdążyła zablokować militarnych działań Zachodu przeciwko Muammarowi Kadafiemu. Dziś można być pewnym, że Rosja nie da się już przechytrzyć i będzie zażarcie bronić swego ostatniego na Bliskim Wschodzie sprawdzonego, tradycyjnego sojusznika. Z kolei dla Pekinu dążenie do utrzymania w Lewancie status quo ma szerszy wymiar geopolityczny - Państwo Środka nie jest wewnętrznie stabilnym monolitem (dość wymienić tu tlące się konflikty w Sinciangu i Tybecie), a liczne ostatnio przykłady skłonności Zachodu do interwencji (w tym nawet militarnych) w obronie fundamentalnych zasad i wartości demokratycznych są dla Chińczyków powodem poważnego niepokoju. Chcąc uniknąć kolejnego niebezpiecznego precedensu, wolą już raczej brak decyzji niż zgodę na następne zdecydowane działania Zachodu, podejmowane w imię obrony praw człowieka i wartości demokratycznych.

>>>>>

Ciagle przypominam aby nie mowic o podzialach ,,religijnych'' . Religia wszelkich masowych mordercow jest satanizm . I to jest ich ,,jedyna'' religia ... Dziwne jest traktowanie kogos kto wyrzyna bliźnich jako wznawce Boga . Tak jakby mozna bylo czcic Boga a pozniej wziac karabin maszynowy i skosic kilkuset ludzi i nadal sobie czcic . To jest traktowanie religii jak chodzenia do sklepu . A nie jako wiary w Boga .

Walka geopolityczna walka ale pamietajmy ze nikt ludziom wladzy nie narzuci . Nie ma takich mozliwosci . To ludzie zdecyduja .
Oczywiscie wazne jest kto jest kim i kto dostarcza narzedzi zbrodni . Ale to nie ci zwyrodnialcy zadecyduja a ludzie !

SRGC wyraziła "zdziwienie rosyjską uporczywością w czynieniu z narodu syryjskiego swojego wroga".

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .






Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Śro 17:50, 18 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 88473
Przeczytał: 173 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:45, 18 Sty 2012    Temat postu:

Poparcie przeciwko Iranowi

Z drugiej strony, także państwa zaangażowane w Syrii po stronie opozycji zdają się nie mieć jasno sprecyzowanych, dalekosiężnych celów strategicznych, a powody udzielenia przez nie poparcia rebelii są mocno zróżnicowane. I wbrew pozorom, na pierwszym miejscu wcale nie chodzi tu o obalenie Asada ze względu na jego brutalność czy opresyjny charakter rządów (w tej części świata to wszak niemal reguła). Większość z krajów regionu, udzielając poparcia i pomocy syryjskiej opozycji, robi to bowiem w dużej mierze bardziej przeciwko Iranowi i jego rosnącym ambicjom regionalnym, niż kierując się szczytnymi hasłami i wartościami. Takie właśnie są np. główne motywy działania Arabii Saudyjskiej i szejkanatów znad Zatoki Perskiej, ale również i Turcja w dużym stopniu postrzega obecny reżim syryjski jako swoistą "ekspozyturę" interesów i strategicznych możliwości Teheranu. Nie bez znaczenia jest przy tym cicha rywalizacja między Ankarą a Rijadem, kto wyraźniej przyczyni się do obrony regionu przed zakusami heretyków z Teheranu.

Mnogość aktorów międzynarodowych, zainteresowanych przysłowiowym wtrąceniem trzech groszy w kwestię syryjską sprawia jednak, że wszelkie inicjatywy mające na celu autentyczne zakończenie rozlewu krwi w tym kraju są skutecznie paraliżowane. Wzajemnie wykluczające się interesy mocarstw są więc paradoksalnie jedną z lepszych gwarancji dla trwania status quo w Syrii.

Opozycja podzielona

Pozycję dyktatury Asada umacnia też kilka innych czynników, z których najważniejszym są nasilające się tarcia i podziały wewnątrz antyreżimowej opozycji. Syryjska opozycja to miriady grup i grupek, reprezentujące - w sensie ideologiczno-światopoglądowym - całe spektrum postaw i poglądów politycznych, a jedyną rzeczą, która ich na razie łączy, to nienawiść do reżimu partii Ba'as i samego dyktatora. W tym sensie sytuacja w Syrii jest bardzo zbliżona do tego, co działo się (i dzieje) w Libii. I podobnie jak w przypadku libijskim - także w Syrii można najpewniej spodziewać się już wkrótce rozpoczęcia procesu dekompozycji obozu rebelii, i to zapewne jeszcze przed obaleniem władzy Asada. Trudno się dziwić takiej perspektywie - nawet sama Armia Wolnej Syrii (główne zbrojne ugrupowanie opozycji syryjskiej) jest wewnętrznie coraz mocniej spolaryzowane, głównie pod kątem światopoglądowym. Część z jej bojowników opowiada się za zbliżeniem z salafickimi islamistami (sympatyzującymi z ideami głoszonymi m.in. przez Al-Kaidę), jako gwarancją sukcesu w walce z reżimem, inni wolą raczej pozostać na bardziej umiarkowanych ideologicznie pozycjach. Efekt jest zaś taki, że Asad wciąż trzyma się mocno.

Jak potoczą się losy rebelii syryjskiej? Wobec braku wyraźnych perspektyw na międzynarodową interwencję, a także ze względu na skomplikowaną sytuację geopolityczną wokół Syrii, obecna patowa sytuacja może trwać jeszcze całkiem długo. Nie można wykluczyć jednak wydarzeń, które popchną rozwój sytuacji w Syrii w najmniej spodziewanym kierunku. Ostatecznie Alawici - główna podpora i zaplecze reżimu w Damaszku - stanowią zaledwie niespełna 20% populacji kraju. Jak pokazuje historia, rzadko kiedy tak mała mniejszość może trzymać się długo u władzy w sytuacji masowego buntu uciskanej dotychczas większości. Podobnie, sytuacja rządu Asada może gwałtownie ulec pogorszeniu w przypadku osłabienia poparcia ze strony Teheranu, np. wskutek zaostrzenia sytuacji wokół kwestii irańskiego programu nuklearnego i konieczności skupienia się przez Iran na jego własnych problemach. Z całą pewnością najbliższe miesiące będą więc kluczowe dla przyszłości Syrii i wtedy też okaże się, ile tak naprawdę szczęścia miał Baszar al-Asad.

Jerzy T. Leszczyński

>>>>>

Tutaj juz nie licza sie cele . Tu mamy proces wybijania sie na wolnosc i on zwyciezy nie jakies ,,cele'' . Widzimy jak ,,cele'' zrealizowala Bruksela . Katastrofa . Bo to co nizegodne z natura umiera tak jak rezim Asada . I nie ma odwrotu . Na szczescie ! :O)))

W Hamie 20-letni żołnierz zbuntował się, gdy jego oddział strzelał do demonstrantów, i zabił pięciu funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa; sam został następnie zastrzelony.
"Ci, którzy zabijają swoich rodaków, to zdrajcy"


Chwała bohaterowi !!!! ;o);O))))

- Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli ?
- To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty i we krwi Baranka je wybielili .




Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Śro 20:46, 18 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 33, 34, 35 ... 253, 254, 255  Następny
Strona 34 z 255

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy