Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Irak - tak działa demokracja! Brawo!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 15:04, 11 Wrz 2012    Temat postu:

Irak: odnaleziono zbiorowy grób uczestników powstania

Zbiorowy grób ok. 500 osób znaleziono w mieście Nadżaf w środkowym Iraku; zabici to najprawdopodobniej Kurdowie i szyici, którzy uczestniczyli w powstaniu w 1991 r. przeciw rządom dyktatora Saddama Husajna - podała iracka komisja praw człowieka.

Tożsamość zabitych zostanie ustalona na podstawie badań DNA - poinformował członek komisji Fadel al-Garawi.

Po wyparciu wojsk irackich z Kuwejtu w 1991 roku mniejszość kurdyjska na północy Iraku oraz szyici na południu kraju rozniecili powstanie przeciw Husajnowi. Rewolta została krwawo stłumiona przez wojska rządowe. Szacuje się, że w czasie tłumienia powstania przez wojska Husajna zginęło ok. 60 tys. osób, a ok. 1,5 mln Kurdów uciekło do sąsiednich Turcji i Iranu.

>>>>

Nalezy godnie uczcic tych wielkich bohaterow . bardzo dobrze to pamietam . I szok co wtedy zrobily USA uznajac ze ,,lepiej niech Saddam zostanie bo jest przeciwwaga Iranu''... Zbrodnie Waszyngtonu sa ogromne . Rozasiane po calym swiecie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 15:18, 29 Wrz 2012    Temat postu:

Zdaniem Kofiego Annana wojnie w Iraku można było zapobiec.

Zdaniem byłego sekretarza generalnego ONZ Kofiego Annana, rozpoczętej w 2003 r. interwencji zbrojnej i późniejszej wojnie w Iraku można było zapobiec a jedyną osobą, która mogła tego dokonać był ówczesny brytyjski premier Tony Blair.

W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "The Times", Annan wyraził przekonanie, że Blair mógł przekonać ówczesnego prezydenta USA George'a W. Busha do zmiany zdania i odwołania inwazji.

Annan twierdzi, że Blair mógłby tego dokonać z dwóch powodów: łączących go "specjalnych stosunków" z Bushem oraz faktu, iż Wielka Brytania była najważniejszym sojusznikiem USA w tej interwencji.

Były sekretarz generalny przyznał, że często rozmyśla co by się stało "gdyby Tony powiedział George'owi: +Tu nasze drogi się rozchodzą+".

Inwazja na Irak zapoczątkowała trwającą 8 lat wojnę, która kosztowała życie ponad 100 tys. ofiar śmiertelnych wśród cywilnej ludności w Iraku. Pretekstem do inwazji było rzekome posiadanie przez Irak broni masowej zagłady, co okazało się nieprawdą.

Annan udzielił wywiadu z okazji ukazania się jego książki "Interwencje: Życie w wojnie i pokoju".

>>>>

Fikcja . Blair nie mial zadnych szans ... Poza tym co by to dalo ??? A Syria Libia ??? Gdyby Saddam zostal to poznecal by sie jeszcze nad ludzmi 10 lat po czym w 2011 nastapilby jasminowy wybuch . W Syrii juz jest 40 tys. zabitych a ofiar ponad 4 miliony . W Iraku byloby brutalniej bo to byl najbardziej bestialski rezim regionu ... Tak czy inaczej sadze ze 100 tys i tak by zginelo ... Zreszta te 100 tys. to okragla liczba . Nikt tego nie liczyl dokladnie . Raczej jest tendencja traz aby wyolbrzymiac ilosc ofiar ...Tak czy inaczej te ofiary wynikaja ZE STANU TYCH SPOLECZENSTW A NIE INTERWENCJI USA . Rezimy Tunezji czy Egiptu byly lagodne jak an region stad po kilkuset zabitych . Rezimy Libii Syrii i Iraku nalezaly do bestialskich i nie szlo inaczej . Jaki rezim tyle ofiar to zelazna zasada w kazdej epoce ... Matematyka ... Wszak mozna okreslic zbrodniczosc rezimu procentem jaki wymordowal ... Np Czerwoni Khmerzy 30 % przez 3 lata . Eksterminacja 10 % rocznie . Stalinizm . 50 milionow w 20 lat czyli 30 % zatem 3 % rocznie . Czyli rezim w Kambodzy byl duzo bardziej zbrodniczy niz w Rosji ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:45, 11 Paź 2012    Temat postu:

Rosja i Irak chcą zacieśnić współpracę energetyczną i militarną.

Prezydent Rosji Władimir Putin i premier Iraku Nuri al-Maliki zapowiedzieli na spotkaniu w Nowo-Ogariowie pod Moskwą ściślejszą współpracę energetyczną i militarną między obydwoma krajami.

Putin zwrócił się do Malikiego o ułatwienie rosyjskim firmom rozszerzenia działalności w Iraku, w tym m.in. uproszczenie procedur rejestracji i innych formalności.

Irak po latach wojny i amerykańskich sankcji poszukuje zagranicznych inwestorów, by rozwijać przemysł wydobywczy. Rosyjski koncern Łukoil eksploatuje złoża Zachodnia Kurna-2, jedno z największych pól naftowych Iraku. Zasoby tego złoża ocenia się na 12,9 mld baryłek ropy.

We wtorek Maliki wraz z premierem Dmitrijem Miedwiediewem ogłosił oficjalnie podpisanie umów na zakup rosyjskiej broni o wartości 4,2 mld dolarów. Irak ma kupić m.in. 30 rosyjskich śmigłowców bojowych Mi-28NE i 42 samobieżne lufowo-rakietowe systemy przeciwlotnicze Pancyr-S1.

>>>>

Irak przystepuje do osi zla !!! Koszmar !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:11, 02 Sty 2013    Temat postu:

W Iraku w 2012 roku zginęło 4471 cywili

W 2012 roku w Iraku zginęło 4471 cywili - wynika z danych pozarządowej organizacji Iraq Body Count (IBC). To pierwszy od trzech lat wzrost liczby ofiar - w 2011 roku w kraju tym zginęło 4059 ludzi.

Jak podkreśla IBC w opublikowanym we wtorek raporcie rocznym, wzrost liczby zabitych świadczy o tym, że rebeliantom wciąż zależy na przeprowadzaniu dużych zamachów bombowych.

W tym roku dokonywano co najmniej jednego takiego zamachu miesięcznie. Zazwyczaj ich celem były siły bezpieczeństwa, przedstawiciele władz lub szyici. Najkrwawszym dniem roku 2012 był 9 września, kiedy w serii zamachów bombowych zginęło ponad 100 ludzi.

"2012 jest pierwszym rokiem od 2009, kiedy liczba ofiar wzrosła" - pisze IBC w oświadczeniu. "W sumie ostatnie dowody wskazują na to, że kraj pozostaje w stanie tlącej się wojny, która niewiele się zmieniła od 2009 roku, z niewysokim codziennym poziomem przemocy od czasu do czasu podkreślanym przez znaczące zamachy mające na celu zabicie dużej liczby ludzi".

Jak pisze Reuters, tarcia między szyitami, Kurdami i sunnitami w irackim rządzie przybierają na sile. W rok po wycofaniu się z kraju amerykańskich żołnierzy napięcia wyznaniowe, spory wewnątrzterytorialne i o ropę między etnicznymi Arabami a Kurdami są również coraz bardziej widoczne, co utrudnia naprawianie szkód po latach konfliktu. Napięcia międzywyznaniowe nasiliła też w całym regionie wojna domowa w sąsiedniej Syrii.

Jak podaje IBC, obecnie z danych organizacji wynika, że od kierowanej przez USA inwazji w 2003 roku, która doprowadziła do obalenia reżimu Saddama Husajna, w Iraku zginęło od 110 937 do 121 227 cywili.

>>>>

Satanistyczna nienawisc i mordowanie . Niestety diabel tam rzadzi ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:26, 02 Sty 2013    Temat postu:

Der Spiegel
Wojna została w dzieciach

Mimo że walki w Iraku dawno się już za­koń­czy­ły, stale ro­śnie licz­ba dzie­ci przy­cho­dzą­cych na świat z de­for­ma­cja­mi, po­dob­nie jak licz­ba za­cho­ro­wań na raka. Na­ukow­cy przy­pusz­cza­ją, że winny temu jest uran, który był za­war­ty w wo­jen­nej amu­ni­cji.

Z po­cząt­ku brzmi to tak, jakby stary był pi­ja­ny. Albo jakby czy­tał mity grec­kie. Ale Askar Bin Said ni­cze­go nie czyta, a już na pewno nie książ­ki, a al­ko­ho­lu w Ba­srze nie uświad­czysz. Nie, on na­praw­dę je wi­dział, te isto­ty. – Nie­któ­re miały tylko jedno oko na czole. Albo dwie głowy. Jedno miało nawet ogon, jak ob­dar­ta ze skóry owiecz­ka. Inne wy­glą­da­ło jak nor­mal­ne dziec­ko, tyle że z twa­rzą małpy. Jesz­cze inne miało zro­śnię­te nogi – w jed­nej po­ło­wie ryba, w dru­giej czło­wiek.

Askar Bin Said wi­dział, jak przy­no­szo­no te dzie­ci, mył je potem i owi­jał w chu­s­ty, żeby móc je po­cho­wać, tu, w wy­schnię­tej, po­kry­tej ka­wał­ka­mi pla­sti­ku i sta­ry­mi pusz­ka­mi ziemi wła­sne­go cmen­ta­rza, od pię­ciu po­ko­leń bę­dą­ce­go wła­sno­ścią jego ro­dzi­ny. To cmen­tarz tylko dla dzie­ci.

Groby znaj­du­ją się tuż obok sie­bie, nie­mal wci­śnię­te na siłę jeden w drugi, cho­ciaż wszyst­kie są małe. Wy­glą­da­ją, jakby ktoś prze­chy­lił tu dzie­cię­ce tacz­ki pełne ce­men­tu, a na­stęp­nie wyrył w nim na­zwi­ska i daty śmier­ci. Na datę uro­dzin zwy­kle nie star­czy­ło już miej­sca. To i tak żadna róż­ni­ca, zwy­kle te dwie daty są takie same.

Jest tu kilka ty­się­cy gro­bów, co­dzien­nie przy­by­wa pięć, dzie­sięć no­wych. To za­dzi­wia­ją­ce, za­uwa­ża straż­nik cmen­ta­rza, jak wiele ich jest. Ale dla­cze­go tak jest, że w Ba­srze tyle dzie­ci rodzi się mar­twych lub zde­for­mo­wa­nych – na to "nie ma wła­ści­wie od­po­wie­dzi".

Mają ją za to inni. W wrze­śniu fa­cho­we pismo "Bul­le­tin of Envi­ron­men­tal Con­ta­mi­na­tion and To­xi­co­lo­gy", wy­da­wa­ne w He­idel­ber­gu, opu­bli­ko­wa­ło wy­ni­ki badań po­twier­dza­ją­cych, że w tym irac­kim mie­ście licz­ba de­for­ma­cji u no­wo­rod­ków w la­tach 1994-2003 wzro­sła 17-krot­nie. 23 na 1000 ży­wych uro­dzeń to dzie­ci ze znie­kształ­ce­nia­mi.

Rów­nie wy­so­kie war­to­ści od­no­to­wa­no w Fa­lu­dży, mie­ście, o które za­cie­kle wal­czo­no w 2003 roku. Pra­wie trzy­krot­nie – w po­rów­na­niu do re­gio­nów, w któ­rych nie było walk – wzro­sło rów­nież stę­że­nie oło­wiu w szkli­wie zębów mlecz­nych cho­rych dzie­ci z Basry.

Nigdy dotąd nie no­to­wa­no wśród nie­mow­ląt tak wielu wad roz­wo­jo­wych, jak na przy­kład roz­sz­czep krę­go­słu­pa, a ich licz­ba stale ro­śnie. Hy­dro­ce­fa­lia, wo­do­gło­wie, u no­wo­rod­ków wy­stę­pu­je tu sześć razy czę­ściej niż w USA. Coś się wy­raź­nie dzie­je, cho­ciaż wojna dawno się już skoń­czy­ła.

Szpi­tal kli­nicz­ny w Ba­srze to po­nu­ra bu­dow­la, w któ­rej Dża­wad al-Ali od 1991 roku pra­cu­je jako spe­cja­li­sta od le­cze­nia raka. Le­karz ten do­brze pa­mię­ta okres po woj­nie w Za­to­ce Per­skiej. – Nie tylko dla­te­go, że wzro­sła wtedy nagle licz­ba za­cho­ro­wań na no­wo­two­ry. Mie­li­śmy pa­cjen­tów z dwoma lub trze­ma ro­dza­ja­mi raka, z gu­za­mi w obu ner­kach i w żo­łąd­ku. Nie­kie­dy cho­ro­wa­ły całe ro­dzi­ny.

On­ko­log jest prze­ko­na­ny, że wiąże się to z amu­ni­cją za­wie­ra­ją­cą uran. – Ist­nie­je zwią­zek mię­dzy pro­mie­nio­wa­niem a ra­kiem, nie­kie­dy skut­ki ob­ja­wia­ją się do­pie­ro po dzie­się­ciu, dwu­dzie­stu la­tach.

Mia­nem "ura­no­wa amu­ni­cja" okre­śla się po­ci­ski, któ­rych rdzeń wy­ko­na­ny jest ze zu­bo­żo­ne­go, mało ra­dio­ak­tyw­ne­go uranu. Po an­giel­sku na­zy­wa się on "de­ple­ted ura­nium", w skró­cie D.U. Bun­de­sweh­ra swoim żoł­nie­rzom uda­ją­cym się na akcje za­gra­nicz­ne mówi: "W przy­pad­ku amu­ni­cji ura­no­wej cho­dzi o po­ci­ski roz­bi­ja­ją­ce pan­cerz, z rdze­niem z zu­bo­żo­ne­go uranu, który ze wzglę­du na swój duży cię­żar na­da­je im ogrom­ny impet i po­zwa­la prze­bi­jać opan­ce­rze­nie czoł­gów".

Pod­czas eks­plo­zji D.U. po­wsta­je ura­no­wy pył. Kiedy dzie­ci bawią się w po­bli­żu wraka czoł­gu, wchła­nia­ją ten pył przez skórę, usta, drogi od­de­cho­we. Już w 2002 roku ba­da­nia prze­pro­wa­dzo­ne na uni­wer­sy­te­cie w Bre­mie wy­ka­za­ły, że u we­te­ra­nów wojny w Za­to­ce wy­stą­pi­ły zmia­ny w chro­mo­so­mach, po­wsta­łe w wy­ni­ku kon­tak­tu z ura­no­wą amu­ni­cją. Mi­ni­ster­stwo obro­ny oświad­czy­ło wów­czas, że za­gro­że­nie zdro­wot­ne spo­wo­do­wa­ne jest nie pro­mie­nio­wa­niem, lecz "je­dy­nie che­micz­ną tok­sycz­no­ścią uranu".

Wy­ni­ki jed­ne­go z naj­bar­dziej wszech­stron­nych badań przed­sta­wi­ło w 2002 roku lon­dyń­skie Royal So­cie­ty, choć do­ty­czy­ło ono je­dy­nie za­gro­żeń dla zdro­wia żoł­nie­rzy. Do­wo­dzą one, że ry­zy­ko szkód spo­wo­do­wa­nych pro­mie­nio­wa­niem jest "bar­dzo ni­skie", po­dob­nie jak nie­bez­pie­czeń­stwo chro­nicz­ne­go za­tru­cia nerek przez ura­no­wy pył.

Być może woj­sko­wych to uspo­koi, ale Mo­ham­me­da Ha­ida­ra na pewno nie. Miesz­ka on w Kibli, dziel­ni­cy Basry, która przy­po­mi­na wy­sy­pi­sko śmie­ci. Na po­wierzch­ni znaj­du­ją się tu błysz­czą­ce zie­lon­ka­wo ka­na­ły ście­ko­we, pełne zgni­li­zny i pla­sti­ko­wych skrzy­nek, tuż obok zaś stoją nędz­ne sto­iska sprze­daw­ców i za­bu­do­wa­nia miesz­kal­ne. Prze­cho­dzą­ce po­mię­dzy nimi ko­bie­ty w cza­do­rach wy­glą­da­ją jak płacz­ki, męż­czy­znom zaś po­zo­sta­ło nie­wie­le wię­cej jak roz­czu­lać się nad sobą i na­rze­kać.

Mo­ham­med Ha­idar mógł­by po­zwo­lić sobie na za­miesz­ka­nie w lep­szej dziel­ni­cy, jest na­uczy­cie­lem ma­te­ma­ty­ki w szko­le śred­niej. Ale każ­de­go di­na­ra wy­da­je na le­cze­nie swo­jej córki Rukji. Trzy­let­nia dziew­czyn­ka sie­dzi na jego ko­la­nach jak lalka brzu­cho­mów­cy, jest ślicz­na ze swo­imi wy­so­ko upię­ty­mi war­ko­cza­mi i wstąż­ka­mi. Nie po­tra­fi jed­nak cho­dzić ani wy­raź­nie mówić. Kiedy Ha­idar ją od­wra­ca, można zo­ba­czyć dwa otwo­ry w krę­go­słu­pie dziec­ka – to ozna­ka roz­sz­cze­pie­nia krę­go­słu­pa. Mała ma przy­mo­co­wa­ny cew­nik, który od­pro­wa­dza płyn mó­zgo­wo-rdze­nio­wy.

W Niem­czech takie dzie­ci są czę­sto ope­ro­wa­ne jesz­cze przed uro­dze­niem. Tutaj nie, tu Ha­idar i jego żona cie­szą się, że Rukja w ogóle żyje. To ich pierw­sze i je­dy­ne dziec­ko.

– Oboje wy­cho­wa­li­śmy się w Ba­srze. Za wadę mo­je­go dziec­ka ob­wi­niam Stany Zjed­no­czo­ne, to one uży­wa­ły D.U. Nasza córka nie jest je­dy­nym takim przy­pad­kiem – stwier­dza oj­ciec. Okre­śle­nie "D.U." wy­da­je się tu rów­nie roz­po­wszech­nio­ne jak cho­ro­by.

W tym re­gio­nie dwa razy użyto ura­no­wej amu­ni­cji: pod­czas wojny w Za­to­ce Per­skiej w 1991 roku, poza mia­stem, i w 2003 roku, tym razem w samej Ba­srze, kiedy od­dzia­ły bry­tyj­skie po­su­wa­ły się od za­cho­du w stro­nę lot­ni­ska. Za­chod­nia część mia­sta ma naj­wyż­szy wskaź­nik za­cho­ro­wań na bia­łacz­kę wśród ma­łych dzie­ci.

– Dzie­ci z pierw­szej wojny to dzi­siej­si ro­dzi­ce – mówi Cha­iri­ja Abu Jas­sin z miej­skie­go urzę­du do spraw śro­do­wi­ska. Sza­cu­je, że w Ba­srze użyto 200 ton ura­no­wej amu­ni­cji. Mi­ni­ster­stwo obro­ny w Lon­dy­nie twier­dzi, że pod­czas wojny bry­tyj­skie od­dzia­ły użyły w sumie dwóch ton amu­ni­cji D.U. Tak czy ina­czej, wraki czoł­gów jesz­cze w 2008 roku po­nie­wie­ra­ły się na uli­cach.

To nie­moż­li­we, by z dala od tych po­zo­sta­ło­ści utrzy­mać ba­wią­ce się dzie­ci oraz zbie­ra­czy złomu – za­uwa­ża Abu Ja­smin. – Po­sta­wi­li­śmy ta­bli­ce z ostrze­że­niem: "Uwaga, pro­mie­nio­wa­nie!". Ale gdy za­gro­że­nie nie dzia­ła tak, jak ka­ra­bi­no­wa kula, lu­dzie nie trak­tu­ją go po­waż­nie.

D.U. to draż­li­wy temat, nie każdy le­karz w Ba­srze chce, by w tym kon­tek­ście cy­to­wać jego na­zwi­sko. Dys­ku­sję utrud­nia fakt, że do­mnie­ma­ne pro­mie­nio­wa­nie z resz­tek prze­ciw­pan­cer­nej amu­ni­cji było ulu­bio­nym te­ma­tem pro­pa­gan­dy Sad­da­ma Hu­saj­na.

W USA jak dotąd w żad­nej więk­szej ga­ze­cie nie po­ja­wił się ar­ty­kuł po­świę­co­ny cho­ro­bom ge­ne­tycz­nym w Fal­lu­dży. Bry­tyj­ski "Gu­ar­dian" na­to­miast skry­ty­ko­wał mil­cze­nie Za­cho­du, na­zy­wa­jąc je mo­ral­ną po­raż­ką, i za­cy­to­wał che­mi­ka Chri­sa Busby’ego, któ­re­go zda­niem w Ba­srze "spra­wa do­ty­czy naj­wyż­sze­go wskaź­ni­ka wad ge­ne­tycz­nych, jakie kie­dy­kol­wiek stwier­dzo­no w ja­kiejś gru­pie lud­no­ści". Busby jest współ­au­to­rem dwóch badań na temat owego pro­ble­mu.

Ale de­for­ma­cja ka­na­łu krę­go­we­go może być spo­wo­do­wa­na rów­nież przez na przy­kład nie­do­bór kwasu fo­lio­we­go w pierw­szym okre­sie ciąży. Nie­wie­le ira­kij­skich ko­biet stać na re­gu­lar­ne pod­da­wa­nie się w tym cza­sie ba­da­niom le­kar­skim. Tym samym, ina­czej niż w Eu­ro­pie, noszą one czę­sto uszko­dzo­ne em­brio­ny.

Epi­de­mio­log Wol­fgang Hof­f­mann z uni­wer­sy­te­tu w Gre­ifswal­dzie od lat współ­pra­cu­je z ko­le­ga­mi z Basry. – Wro­dzo­ne de­for­ma­cje na zdję­ciach bar­dzo czę­sto wy­glą­da­ją wstrzą­sa­ją­co, za­wsze jed­nak cho­dzi je­dy­nie o po­je­dyn­cze przy­pad­ki, z któ­rych nie można wy­cią­gać wnio­sków na temat ge­ne­ral­nych tren­dów – stwier­dza. Wska­zu­je na nie­kom­plet­ny stan da­nych i po­da­je w wąt­pli­wość epi­de­mio­lo­gicz­ną ja­kość ra­por­tów. Zu­peł­nie po­waż­nie trak­to­wać można je­dy­nie in­for­ma­cje o wzra­sta­ją­cej licz­bie przy­pad­ków raka w Ba­srze – tu stan da­nych jest lep­szy.

Do czyn­ni­ków ry­zy­ka za­pa­dal­no­ści na bia­łacz­kę dzie­cię­cą na­le­żą zda­niem Hof­f­man­na "bez wąt­pie­nia ska­żo­ne śro­do­wi­sko, ale w takim samym stop­niu brak pro­fi­lak­ty­ki, trau­my ro­dzi­ców i znisz­czo­na in­fra­struk­tu­ra me­dycz­na".

On­ko­loż­ka Dża­nan Has­san z kli­ni­ki dzie­cię­cej w Ba­srze współ­pra­co­wa­ła przy ba­da­niach, któ­rych wy­ni­ki uka­za­ły się wła­śnie w "Me­di­cal Jo­ur­nal". Zgod­nie z nimi wskaź­nik bia­łacz­ki dzie­cię­cej był w la­tach 2004-2009 sta­bil­ny, po­rów­ny­wal­ny z in­ny­mi kra­ja­mi w re­gio­nie. Wy­raź­ny jest jed­nak trend, że cho­ru­ją już bar­dzo małe dzie­ci. Mamy do czy­nie­nia z dużym wzro­stem wad ge­ne­tycz­nych, co jest przy­czy­ną bia­łacz­ki. – I przy­pad­ki te po­cho­dzą do­kład­nie z miejsc, w któ­rych to­czy­ły się walki. Jak to tłu­ma­czyć? – pyta Has­san.

Sa­bria Sal­man dała swemu sy­no­wi na imię Mu­slim. Nic to nie po­mo­gło, dzie­się­cio­let­nie­mu dziś chłop­cu trze­ba było usu­nąć wa­żą­cy 500 gra­mów wrzód na ra­mie­niu. Teraz już nie krzy­czy, ale po­zo­stał mu dziw­ny gry­mas – zu­peł­nie jakby dziec­ko nie miało już siły, by zmie­nić wyraz twa­rzy. Poci się, od­dy­cha z wy­sił­kiem, na jego lewym ra­mie­niu tkwi we­nflon, na dru­gim ma za­czer­wie­nio­ny na brze­gach ban­daż.

Matka na­zy­wa to "ra­kiem w mię­śniach". Dwa lata temu chło­piec zła­mał kość ra­mie­nia, potem nic nie chcia­ło się zra­stać. Che­mio­te­ra­pię opła­ca kasa cho­rych. W przy­pad­ku tego guza lep­sze by­ły­by na­świe­tla­nia, ale są do­stęp­ne je­dy­nie za gra­ni­cą albo w Bag­da­dzie, a i tam czeka się na to pięć mie­się­cy. Tyle czasu już nie ma. Sa­bria Sal­man modli się więc do Al­la­ha, a kiedy za­py­tać ją, kto jest wi­nien nie­szczę­ścia jej syna, od­po­wia­da: – Winna jest wojna. Za­nie­czysz­cze­nie. Na nasz re­gion spa­dło wiele bomb.

Po­dej­rza­ny może być uran, ale są też inne sub­stan­cje: tru­ją­ce me­ta­le cięż­kie, jak ołów i rtęć, któ­rych rów­nież używa się do pro­duk­cji amu­ni­cji i bomb. "Bom­bar­do­wa­nie Basry i Fa­lu­dży mogło w zwięk­szo­nym stop­niu na­ra­zić miesz­kań­ców na za­tru­cie me­ta­la­mi, co skut­ku­je obec­nym wzro­stem wy­stę­po­wa­nia wad wro­dzo­nych" – stwier­dzi­li ba­da­cze z He­idel­ber­gu.

W 2003 roku w Ru­ma­ili kolo Basry pło­nę­ło pole naf­to­we i mia­sto przez długi czas znaj­do­wa­ło się pod chmu­rą sadzy, pełną ra­ko­twór­czych czą­ste­czek.

Do tego do­cho­dzi jesz­cze jedno. Od czasu upad­ku Sad­da­ma Hu­saj­na są­sie­dzi Iraku – Iran, Syria i Tur­cja po­bie­ra­ją znacz­nie wię­cej wody z Eu­fra­tu i Ty­gry­su. W łą­czą­cej je rzece Szatt-al-Arab prąd jest tak słaby, że słona woda z Za­to­ki Per­skiej do­cie­ra aż do Basry. Ście­ki, na przy­kład z irań­skiej ra­fi­ne­rii w Aba­da­nie, pły­ną­ce pod prąd, nie zo­sta­ją więc wy­star­cza­ją­co roz­cień­czo­ne, co pod­wyż­sza stę­że­nie me­ta­li cięż­kich w wo­dach grun­to­wych.

W Ba­srze żyje się kiep­sko. Na te­re­nie by­łe­go do­wódz­twa ma­ry­nar­ki Sad­da­ma osie­dli­ło się parę ro­dzin. To dziel­ni­ca nędzy, choć nie różni się zbyt­nio od resz­ty mia­sta. Bo­gac­two źró­deł ropy naf­to­wej, któ­rej opary czuć wszę­dzie wokół, mało gdzie tutaj widać. Muszą ist­nieć ja­kieś ka­na­ły, gdzie zni­ka­ją pie­nią­dze. Takie jest w każ­dym razie zda­nie Abu Am­ma­ra, miesz­ka­ją­ce­go tutaj wraz z ro­dzi­ną – dzie­sięć osób w jed­nym po­miesz­cze­niu.

Z oka­zji na­szej wi­zy­ty roz­ło­żył na pod­ło­dze pla­sti­ko­wy dywan, na stole po­sta­wił cia­sto i po pusz­ce seven up. Wokół sie­dzi w kucki cala ro­dzi­na – czy też to, co z niej po­zo­sta­ło. Dwaj bra­cia zo­sta­li za­bi­ci przez sie­pa­czy Sad­da­ma Hu­saj­na, ku­zyn­ka sie­dzą­ca obok go­spo­da­rza od czasu za­ma­chu ma jesz­cze odła­mek za okiem, matka zmar­ła z żalu, żona nie od­wa­ża się wy­cho­dzić z domu. – A to są moje dzie­ci.

21-let­nia ko­bie­ta, sied­mio­let­nia dziew­czyn­ka i mały chło­piec. Wszy­scy sie­dzą obok sie­bie – nie po­cho­dzą od tych sa­mych ro­dzi­ców, ale mają jed­na­ko­we, szczu­płe twa­rze i w sumie tylko troje oczu. Po­zo­sta­łe oczo­do­ły wy­glą­da­ją jak wnę­trze ostry­gi, mlecz­ne i bez­kształt­ne. Młoda ko­bie­ta, Mau­dia, uczęsz­cza do col­le­ge’u. Mówi, że nie lubi tam cho­dzić, cho­ciaż za­wsze nosi za­sło­nę, która za­sła­nia jej pół twa­rzy. – Z czego to się wzię­ło? – za­sta­na­wia się Mau­dia. – Sądzę, że matka mu­sia­ła wdy­chać ja­kieś che­mi­ka­lia, kiedy była ze mną w ciąży.

Łatwo jest nadać owemu kosz­ma­ro­wi nazwę "ura­no­wa amu­ni­cja" made in USA. To prost­sze, niż za­sta­na­wiać się nad oło­wiem i rtę­cią w gle­bie, po­mi­do­rach, nad sadzą w po­wie­trzu i za­tru­ciem wód. To jed­nak nie zwal­nia uczest­ni­ków tam­tej wojny od od­po­wie­dzial­no­ści. Nie wy­star­czy ogło­sić, że się ona za­koń­czy­ła. Nawet jeśli od­by­wa­ją się już wy­bo­ry, a ty­ra­na po­wie­szo­no, wojna jest nadal obec­na w ziemi, po­wie­trzu, w dzie­ciach.

Omran Habib jest sze­fem Can­cer Re­se­arch Group w Ba­srze. Dok­to­rat obro­nił w Lon­dy­nie, dziś jest epi­de­mio­lo­giem w kli­ni­ce uni­wer­sy­tec­kiej. – Wojna wy­rzą­dzi­ła po­tęż­ne szko­dy – mówi. – D.U. z pew­no­ścią nie jest dobry dla zdro­wia, jed­nak ślady uranu w moczu pa­cjen­tów nie do­wo­dzą jesz­cze związ­ku przy­czy­no­we­go.

Świa­to­wa Or­ga­ni­za­cja Zdro­wia przy­go­to­wu­je ra­port na temat amu­ni­cji D.U. Prze­ka­że on stan wie­dzy na ten temat, ra­czej nie przy­nie­sie jed­nak no­wych wnio­sków. Dzię­ki po­mo­cy uni­wer­sy­te­tu w Gre­ifswal­dzie można było stwo­rzyć re­jestr za­cho­ro­wań na raka w re­gio­nie Basry – bazę dla wszel­kich przy­szłych badań. Na­le­żą się one tym dzie­ciom, ale dla wielu cho­rych bę­dzie już za późno.

Na przy­kład dla tego bia­łe­go ludz­kie­go to­boł­ka, zwią­za­ne­go od góry i dołu jak cu­kie­rek, le­żą­ce­go na kupie śmie­ci na skra­ju dzie­cię­ce­go cmen­ta­rza. Miał to być jego pierw­szy syn – mówi sto­ją­cy nad nim oj­ciec. Jesz­cze wczo­raj dziec­ko ru­sza­ło się w mat­czy­nym brzu­chu, dzi­siaj wrę­czo­no mu tylko ten to­bo­łek.

Gra­barz stęka de­mon­stra­cyj­nie, żeby do­stać więk­szy bak­szysz. Potem skła­da za­wi­niąt­ko w gro­bie, śpie­wa ka­wa­łek psal­mu do Wszech­mo­gą­ce­go i rzuca okru­chy ziemi. Ka­wa­łek dalej jakiś pies wy­ko­pu­je ze śmie­ci pusz­kę po na­po­ju.

Potem męż­czyź­ni za­pa­la­ją pa­pie­ro­sa. Oj­ciec do­sta­je ka­wa­łek tek­tu­ry i pisze na nim imię swego syna, za­glą­da­jąc do otrzy­ma­ne­go w szpi­ta­lu aktu uro­dze­nia, który jest jed­no­cze­śnie aktem zgonu. Gra­barz wy­ry­je póź­niej to imię w ce­men­cie. Oj­ciec po raz pierw­szy i ostat­ni pisze imię swo­je­go mar­twe­go dziec­ka. Nie widać po nim żad­nych emo­cji. Kto bę­dzie pytał teraz o winę? W tym męż­czyź­nie jest tylko pust­ka, wy­da­je się bez­gra­nicz­nie bez­rad­ny, ogra­bio­ny o jedno małe życie.

Tłum. Wie­slaw Wa­li­szew­ski

????

Na ile to prawda a na ile szukanie sensacji za wszelka cene ???


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:42, 25 Kwi 2013    Temat postu:

Irak: premier al-Maliki ostrzega przed wojną domową na tle wyznaniowym

Premier Iraku Nuri al-Maliki ostrzegł przed próbami ożywienia "wojny domowej na tle wyznaniowym". Od wtorku w fali przemocy zginęło w tym kraju 140 osób.

Maliki zaapelował do duchownych, dziennikarzy i wszystkich, których niepokoi przyszłość Iraku, by "przejęli inicjatywę, nie milczeli wobec tych, którzy chcą doprowadzić kraj do wojny domowej na tle wyznaniowym". Jego słowa nadała telewizja państwowa.

Nowa fala przemocy w Iraku została zapoczątkowana we wtorek w mieście Hawija, gdy policja podjęła interwencję w miejscach protestów sunnickich przeciwko polityce szyickiego premiera Malikiego. Zginęły tam 53 osoby, w większości sunniccy demonstranci. Akty przemocy po wydarzeniach w Hawii rozprzestrzeniły się poza miasto.

Były to najkrwawsze walki od wybuchu w grudniu sunnickich antyrządowych protestów.

Sunnici od kilku miesięcy protestują przeciwko dyskryminacyjnej, ich zdaniem, polityce Malikiego. Domagają się jego ustąpienia. Twierdzą, że niesłusznie padają ofiarami polityki antyterrorystycznej. Władze często prowadzą aresztowania w zamieszkanych przez sunnitów częściach kraju pod zarzutami powiązań z Al-Kaidą albo partią Baas obalonego dyktatora Saddama Husajna.

Sunnici, stanowiący w Iraku mniejszość, zajmowali za czasów dyktatury Saddama Husajna najwyższe stanowiska w aparacie rządowym, wojsku i służbach specjalnych.

....

Hanba ! Wszyscy uczeni nawolujacy do mordow religijnych beda surowo osadzeni przez Boga ! On nie zniesie by w Jego imie czyniono zbrodnie ! Zadnego uzasadniania Bogiem mordow . To jest od diabla .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:36, 04 Maj 2013    Temat postu:

Blok wyborczy Malikiego zwyciężył w większości prowincji

Blok wyborczy Państwa Prawa premiera Iraku Nuriego al-Malikiego zdobył najwięcej głosów w większości prowincji, gdzie odbyły się wybory regionalne, jednak w żadnej z nich nie uzyskał większości - wynika z ogłoszonych oficjalnych rezultatów wyborów.

Wybory z 20 kwietnia, choć nie wpłyną na kształt irackiego rządu, są uważane za ważny test poparcia dla różnych bloków politycznych przed wyborami parlamentarnymi w Iraku w 2014 roku.

Blok wyborczy szyity Malikiego uzyskał największe poparcie w siedmiu z 12 prowincji, gdzie odbyło się głosowanie, a w jednej "zremisowała" z innym ugrupowaniem. Dobry wynik nie wystarczy jednak koalicji Malikiego do samodzielnego rządzenia w tych regionach.

W Bagdadzie blok Malikiego zdobył 20 na 58 miejsc w miejscowym zgromadzeniu. Drugie miejsce z 11 miejscami przypadło bardziej radykalnemu szyickiemu ugrupowaniu pod nazwą Najwyższa Islamska Rada Iraku. Trzecie miejsce z siedmioma mandatami zajął blok przewodniczącego parlamentu, sunnity Osamy an-Nudżaifiego.

Państwo Prawa zebrało najwięcej głosów w strategicznie ważnej Basrze, ośrodku przemysłowym i rafineryjnym, a także w prowincjach Al-Kadisija, Musanna, Zi Kar, Karbala i Babil, położonych w środkowej i południowo-wschodniej części kraju.

W prowincji Wasit, na wschodzie, sojusz wyborczy Malikiego zdobył siedem mandatów, tyle samo, co Najwyższa Islamska Rada Iraku. Ruch Sadra, noszący imię bardzo radykalnego duchownego szyickiego Muktady as-Sadra, zwyciężył tylko w prowincji Majsan na południu kraju.

- Fakt, że blok Malikiego nie zdobył nigdzie bezpiecznej większości, to sygnał, że trudniej będzie mu wywalczyć kolejną kadencję w przyszłorocznych wyborach do parlamentu - twierdzi analityk Hadi Dżalo, cytowany przez agencję AP. Jego zdaniem Maliki będzie przez to zmuszony do zabiegania o poparcie bardziej radykalnych partii szyickich oraz Kurdów.

Świecka, lecz zdominowana przez sunnitów, koalicja Irakija (Iracki Ruch Narodowy) pod przewodnictwem Ijada Alawiego w żadnej z prowincji nie wywalczyła więcej niż trzy mandaty. To bardzo rozczarowujący wynik dla tego bloku; w wyborach parlamentarnych w 2010 roku Irakija zdobyła o dwa mandaty więcej niż koalicja Malikiego. Od tego czasu jednak ugrupowanie podzieliły wewnętrzne rozłamy, a niektórzy jego czołowi członkowie odeszli.

Eksperci wskazują również, że stosunkowo dobry wynik ugrupowania Nudżaifiego świadczy o zaostrzaniu się napięć na tle wyznaniowym. - Iraccy sunnici wybrali konserwatywnych polityków, ponieważ uważają, że kraj zdąża do konfliktu sunnicko-szyickiego. Chcą więc, by w starciu z Malikim reprezentowali ich mocni kandydaci - podkreśla Dżalo.

Kwietniowe wybory do władz regionalnych, pierwsze od wycofania się z kraju wojsk amerykańskich, odbyły się jedynie w 12 z 18 irackich prowincji. W trzech prowincjach autonomicznego regionu Kurdystanu obowiązuje oddzielny kalendarz wyborczy; w Kirkuku spory między lokalnymi społecznościami uniemożliwiły przeprowadzenie głosowania. W sunnickich prowincjach Anbar i Niniwa centralne władze nieoczekiwanie przełożyły głosowanie na później, argumentując to względami bezpieczeństwa.

Frekwencja wyborcza wyniosła 51 procent, a więc tyle samo, co w poprzednich wyborach w 2009 roku. O 378 miejsc w radach prowincji, ubiegało się ok. 8 tys. kandydatów z 50 bloków wyborczych.

....

Terror jak widac szkodzi wszystkim a najwiecej sunnitom . Hanba jest ze dwa bratnie odlamy islamu nawzajem sie morduja jak dwaj szatani . To obraza Boga !!! I bedzie to surowo osadzone ! Arabowie bedac podzieleni na rozne wyznania czyli jeszcze chrzescijan druzow i wiele innych maja dawac przyklad pokoju i tolerancji innym a nie satanizmu . Uczcie sie od Polski . Konfederacja Warszawska . To mowi wszystko .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 18:05, 15 Gru 2013    Temat postu:

Irak: zginęła kolejna dziennikarka - prezenterka TV

Prezenterka telewizji irackiej Nawras al-Nuaimi została zamordowana w niedzielę w swoim domu w Mosulu na północy kraju - powiadomiła lokalna stacja, dla której kobieta pracowała. To już piąte w ostatnich miesiącach w Iraku zabójstwo dziennikarza.

Aż cztery z tych zabójstw przypadły na Mosul.

Międzynarodowa organizacja Reporterzy bez Granic wielokrotnie wyrażała zaniepokojenie z powodu atmosfery zagrożenia, w jakiej pracują iraccy dziennikarze, oraz bezkarności, jaką cieszą się ich zabójcy.

Według ogłoszonych w październiku danych Irackiego Związku Zawodowego Dziennikarzy od początku amerykańskiej inwazji w Iraku w marcu 2003 r. w tym kraju zostało zabitych 375 dziennikarzy.

...

Widzicie skutki nienawisci . I tu niszczenie chrzescijan nie ma nic do rzeczy bo juz sie ich pozbyli . Masakra idzie na linii sunnici szyici . Masakra bedzie trwala dotad az beda mieli dosc . Nienawisc zemsta zbrodnia samobojstwa aby zamordowac to jest od diabla . Totez maja pieklo . Niestety to lekcja ktora musza odrobic . Europa masakrowala sie pod haslem religii w XVI -XVII wieku . Az w koncu mieli dosc i przestali . Polska wzor dla innych byla madra dzieki Bogu ! I tego nie przeszla ! Stad Arabowie i inni wzorujscie sie na Polsce !
[link widoczny dla zalogowanych]
Oto wielkosc Polski ! Oto wzor ! Oto jest panstwo katolickie oparte na zasadach Ewangelii ! Tylko takie przetrwaja !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 16:29, 28 Gru 2013    Temat postu:

Aresztowano sunnickiego deputowanego, są zabici

Irackie siły bezpieczeństwa aresztowały sunnickiego deputowanego znanego z popierania antyrządowych protestów. W wynikłej walce z ochroniarzami polityka zginęło 6 osób, m.in. jego brat - podały agencje, powołując się na źródła policyjne i szpitalne.

- Siły bezpieczeństwa zaatakowały rezydencję deputowanego Ahmeda al-Alwaniego w Ar-Ramadi (w prowincji Anbar), aby go aresztować. Wywiązała się walka między funkcjonariuszami a ochroniarzami polityka (...) - przekazało źródło w irackiej policji, cytowane przez agencję AFP.

Według tego informatora zginęło pięciu ochroniarzy Alwaniego i jego brat, a obrażenia odniosło ośmiu ochroniarzy i 10 członków sił bezpieczeństwa. Taki bilans ofiar potwierdził lekarz w pobliskim szpitalu. Agencja Reutera podaje z kolei, że podczas blisko dwugodzinnej wymiany ognia zginęli trzej ochoniarze Alwaniego oraz jego siostra i brat.

Dotychczas nie jest oficjalnie znany powód aresztowania Alwaniego. Reuter podaje jednak za źródłami w policji, że oskarża się go o działalność terrorystyczną.

Dowódca irackich sił lądowych gen. Ali Gajdan powiedział w telewizji państwowej, że siły bezpieczeństwa usiłowały zatrzymać także brata Alwaniego, Alego, podejrzewanego przez władze o udział w atakach na irackie wojsko w prowincji Anbar. Wojskowy potwierdził, że Ali zginął podczas walk starcia sił bezpieczeństwa i ochroniarzy.

Ahmed al-Alwani należy do świeckiej, lecz zdominowanej przez sunnitów koalicji Irakija (Iracki Ruch Narodowy), krytycznej wobec rządu szyickiego premiera Nuriego al-Malikiego. Polityk znany jest ze m.in. wspierania antyrządowych sunnickich protestów, odbywających się na autostradzie pod Ramadi. Fala wystąpień zaczęła się pod koniec 2012 roku, gdy policja aresztowała ochroniarzy ówczesnego ministra finansów, sunnity Rafiego al-Isawiego.

Położone 110 km na zachód Bagdadu miasto Ramadi to stolica prowincji Anbar, jednego z obszarów w Iraku zamieszkanych głównie przez sunnitów. Części prowincji są kontrolowane przez powiązane z Al-Kaidą zbrojne milicje. Rząd często zarzuca sunnickim politykom powiązania z tymi ugrupowaniami.

Aresztowanie Alwaniego może pogłębić napięcia na tych terenach - zauważa Reuters.

W Iraku szyici stanowią ok. 60 proc. mieszkańców kraju. Ludność ta była dyskryminowana za czasów Saddama Husajna, obalonego w następstwie amerykańskiej inwazji z 2003 roku. Sunnici, którzy dominują w całym świecie arabskim, stanowią 15-20 proc. ludności Iraku. Za rządów Husajna zajmowali najwyższe stanowiska w aparacie rządowym, wojsku i służbach specjalnych.

.....

Czy on cos konkretnego zrobil ? Czy tak go aresztowali aby mu przywalic ? Trzeba dzialac rozumnie a nie bezmyslnie. Po co to strzelanina po co martwi ? KOMPLETNIE WAM KDWALILO ? TO PRZY KAZDYM POSUNIECIU MUSI JUZ BYC MASAKRA ? BYLE ARESZTOWANIE TO STOS TRUPOW ! TAM RZADZI SZATAN !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:25, 03 Sty 2014    Temat postu:

Irak: 62 bojowników Al-Kaidy zabitych w walkach w rejonie Ramadi

62 bojowników Al-Kaidy, m.in. lokalny przywódca organizacji terrorystycznej w prowincji Anbar, zostało zabitych w walkach toczących się w piątek w regionie położonym na zachód od Bagdadu - poinformował dowódca milicji Sahwa prowadzącej działania przeciwko Al-Kaidzie.

- Ludność zemściła się na na terrorystach i zabiła ich emira (przywódcę) w Anbarze, Abu Abderrahmana al-Bagdadiego, eliminując również 16 terrorystów Al-Kaidy w Chaldii leżącej na południe od Ramadi - powiedział agencji AFP dowódca milicji Ahmad Aburicha.

Ramadi, główne miasto prowincji Anbar, leży 100 km od Bagdadu.

Al-Kaida poniosła straty w ludziach, zdobywając nowe kwartały Faludży, miasta położonego w tej samej prowincji, które jest bastionem sunnitów, ludności wrogiej wobec szyickiego premiera Iraku Nuriego al-Malikiego.

Bojownicy Państwa Islamskiego w Iraku i Lewancie, korzystając z wycofania się w środę policji irackiej z tych miast, przejęli w czwartek i piątek kontrolę nad większą częścią Faludży i wielu dzielnicami Ramadi.

Iracka telewizja państwowa informowała w piątek o sukcesach oddziałów antyterrorystycznych, które "zabiły w Ramadi dwóch snajperów i spaliły dwa samochody przewożące terrorystów".

Walki w Ramadi i Faludży trwają.

...

I niestety stad przelewaja sie do Syrii . Nie wolno oddawac im miast . Co to za porzadki ? Oczywiscie zeby tez nie bylo okrucienstw . Schwytanych do Guantanamo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 18:34, 08 Sty 2014    Temat postu:

Irak: ponad 13 tysięcy rodzin uciekło z Faludży

Ponad 13 tysięcy rodzin uciekło w ostatnich dniach z irackiego miasta Faludża

Ponad 13 tysięcy rodzin uciekło w ostatnich dniach z irackiego miasta Faludża, zajętego w ubiegłym tygodniu przez powiązanych z Al-Kaidą sunnickich rebeliantów - poinformował w środę iracki Czerwony Półksiężyc.

- Większość mieszka obecnie w szkołach, budynkach publicznych lub u rodziny - wyjaśnił w komunikacie przedstawiciel Czerwonego Półksiężyca.

Sprecyzował, że jego organizacja dostarczyła pomoc w ostatnich trzech dniach w sunnickiej prowincji Anbar, gdzie leży Faludża, ponad ośmiu tysiącom rodzin.

W ubiegłym tygodniu siły rządowe straciły kontrolę nad Faludżą i częścią miasta Ramadi na rzecz powiązanego z Al-Kaidą ugrupowania pod nazwą Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIL).

Ugrupowanie to chce utworzyć w Anbarze własne islamistyczne państwo, którego granice sięgałyby terytorium Syrii.

W walkach, które rozpoczęły się 30 grudnia wraz ze zlikwidowaniem przez policję głównego antyrządowego obozu sunnitów w Ramadi, zginęło ponad 250 osób.

Premier Iraku Nuri al-Maliki wezwał dzisiaj członków Al-Kaidy, otoczonych przez wojska rządowe w prowincji Anbar, aby zrezygnowali z walki. Zasugerował, że ci, którzy złożą broń, mogą być ułaskawieni. Zapowiedział, że będzie kontynuował "świętą wojnę" z ISIL. W poniedziałek premier zaapelował do przywódców plemiennych z Anbaru, aby wypędzili rebeliantów z Faludży w celu uniknięcia walk w mieście.

...

Widzimy ze ludzie glosuja nogami pokazujac jak chca Alkaidy i kalifatu .SKORO PROSTY LUD NIE CHCE TO KTO TEJ CHOLERZE DAJE KASE ? SZEJKOWIE NAFTOWI ! SLUGUSI SZATANA . ALE NIE UJDZIE IM NA SUCHO !


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 17:08, 09 Sty 2014    Temat postu:

Ekspert: w Iraku katastrofa bezpieczeństwa; Obama współodpowiedzialny

- W Iraku mamy do czynienia z jedną największych katastrof bezpieczeństwa narodowego na świecie; Al-Kaida buduje państwo, które będzie magnesem dla międzynarodowego terroryzmu - ostrzega ekspert CFR Max Boot. Współwiną obarcza prezydenta USA Baracka Obamę.

- To, co widzimy w tej chwili na zachodnim Iraku i w północnej Syrii to budowanie nowego państwa Al-Kaidy, które będzie magnesem dla międzynarodowego terroryzmu w znacznie większym stopniu niż Afganistan przed zamachami z 11 września 2001 r. - powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego Rady Stosunków Międzynarodowych (CFR) Max Boot, podczas zorganizowanej w środę przez tę instytucję konferencji.

Jak dodał, "mamy do czynienia z jedną z największych katastrof bezpieczeństwa narodowego na świecie", gdyż Al-Kaida de facto ustanawia kontrolę nad tym regionem. - To wielki problem i nie powinniśmy na to pozwolić, ale to się już dzieje. Każdy, kto myśli, że można po prostu odwrócić się plecami od tego, co dzieje się w Iraku jest krótkowzroczny, bo zapłacimy za to ciężką cenę w przyszłości - dodał.

W ostatnich miesiącach stanowiące odgałęzienie Al-Kaidy ugrupowanie Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIL) umocniło swe pozycje w Anbarze, w ramach dążeń do utworzenia własnego sunnickiego islamistycznego państwa, sięgającego terytorium Syrii. W zeszłym tygodniu bojownicy zajęli części Ramadi i Faludży, co było wydarzeniem bez precedensu od lat. Z sunnitami walczy zdominowany przez szyitów rząd premiera Nuriego al-Malikiego. Szacuje się, że w wyniku walk, które rozpoczęły się 30 grudnia zginęło w Anbarze ponad 250 osób.

Ekspert przypomina, że po błędach prezydenta George'a Busha w związku z inwazją w 2003 roku na Irak, od rozpoczętej w 2007 roku strategii "surge" - wzmocnienia sił USA w połączeniu z przeciągnięciem na stronę wojsk rządowych sunnitów związanych z Al-Kaidą, sytuacja się ustabilizowała. - Przemoc spadła między 2007 a 2009 rokiem o 90 proc. Niestety szanse, jakie dał "surge" zostały zaprzepaszczone z powodu decyzji podjętych w Waszyngtonie i Bagdadzie - powiedział Boot.

Zdaniem eksperta główną odpowiedzialność ponosi "mściwy i krótkowzroczny" premier Maliki, który po opuszczeniu Iraku przez Amerykanów, prześladował sunnitów, zamiast wyciągnąć do nich rękę i uformować razem z nimi rząd.

"Ale pewną rolę we fiasku trzeba przypisać prezydentowi Barackowi Obamie, który nie wystarczająco mocno zabiegał o pozostawienie w Iraku wojsk amerykańskich po 2011 roku", choć "były wskazówki, że Maliki był na to otwarty" - powiedział Boot. Zarzucił Obamie, że USA nie zajęły aktywnej roli w irackiej polityce, by zapobiegać konfliktom sekt religijnych. Zdaniem Boota, gdyby USA udało się w Iraku pozostawić część wojsk, to wcale nie musiałyby dziś tam walczyć, ale "dalej odgrywałyby role stabilizującą", umożliwiając USA na "wywieranie nacisku" na Malikiego, by zapobiegać pewnym jego działaniom.

Przypomniał, że Obama od początku był przeciwny interwencji w Iraku i uważał, że USA ponoszą z jej powodu zbyt dużą ofiarę. Po silnym zaangażowaniu Busha w Iraku, za prezydentury Obamy nastąpiła więc polityka wycofania. - Obie te polityki miały silne koszty. (...) Wycofanie okazało się porażką, tak samo jak Obama oceniał za porażkę politykę interwencji - powiedział ekspert, wskazując na rosnącą wojnę domową w Iraku.

Jego zdaniem dostarczając rządowi irackiemu sprzęt wojskowy, w tym pociski rakietowe Hellfire, administracja USA jeszcze pogarsza sytuację. - Wygląda to tak, że po opuszczeniu naszych sojuszników w Anbarze teraz ułatwiamy kampanię Malikiego przeciwko nim. Tak to będzie odebrane przez Irakijczyków i mieszkańców regionu - powiedział. Dlatego jego zdaniem Waszyngton powinien jasno dać do zrozumienia, że sprzęt i pomoc wywiadowcza, o jaką wystąpił Bagdad, będzie uzależniona od tego, czy Maliki wyciągnie rękę do sunnitów w kraju.

....

Jak usunac msciwego glupka Malikiego ? Zaszkodzil Irakowi i Syrii . Wladza musi byc rozumna zwlaszcza gdy jest na beczce prochu .
Oto miesieczna liczba ofiar :

2006
1543 1565 1935 1767 2249 2541 3266 2818 2535 2961 3024 2824 29,028
Lipiec 2006 rekord 3266 ! Nastepnie spadek ...
2007
2925 2590 2676 2486 2799 2168 2659 2400 1292 1246 1086 963 25,290
2008
817 1036 1613 1262 792 696 609 614 557 547 520 575 9,638
2009
350 389 426 510 386 498 407 614 332 434 226 475 5,047
2010
263 304 336 385 387 385 443 516 254 312 307 217 4,109
Grudzien 2010 minimum ofiar 217 i wzrost ...
2011 389 252 311 289 381 386 308 401 397 366 279 388 4147
2012 524 356 377 392 304 529 469 422 396 290 239 275 4,573
2013 357 360 403 545 888 659 1145 915 1220 1095 903 983 9,475

Od stycznia 2011 znowu wzrost . Dlaczego ? Przy czym wyrazny wzrost to dopiero 2013 kwiecien . Co sie stalo ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 19:43, 24 Sty 2014    Temat postu:

ONZ: 65 tys. Irakijczyków uciekło w ubiegłym tygodniu przed walkami

Ponad 65 tys. Irakijczyków uciekło przed walkami w Faludży i Ramadi - poinformował Wysoki Komisariat ONZ ds. Uchodźców (UNHCR). Od wybuchu w końcu zeszłego roku walk w sunnickiej prowincji Anbar domy opuściło 140 tys. ludzi.

- Dwa lata po wycofaniu wojsk USA z Iraku walki w tym kraju osiągnęły natężenie porównywalne do sunnicko-szyickiego konfliktu z lat 2006-2008, w którym zginęły tysiące ludzi - powiedział rzecznik UNHCR Peter Kessler.

- Stref konfliktu, w których zaczyna brakować żywności i paliwa, nie mogą opuścić liczni cywile - dodał.

Tysiące ludzi wyruszyły w kierunku Bagdadu lub najbliższych prowincji, a część w stronę kurdyjskich rejonów na północy Iraku.

Dzielnice Ramadi (stolicy Anbaru) oraz cała pobliska Faludża, leżąca 60 km na zachód od Bagdadu, od kilku tygodni są pod kontrolą antyrządowych bojowników, głównie Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu (ISIL), radykalnego ugrupowania powiązanego z Al-Kaidą i wspieranego przez wrogie Bagdadowi plemiona.

Armia rządowa prowadzi operacje w celu odbicia zajętych terenów.

ISIL dąży do utworzenia w Anbarze własnego islamistycznego państwa, którego granice sięgałyby terytorium Syrii, gdzie bojownicy tego ugrupowania walczą z reżimem prezydenta Baszara el-Asada, ale też z częścią bardziej umiarkowanej islamskiej opozycji. W sierpniu przywódca ISIL Abu Bakr al-Bagdadi wezwał powstańców w Syrii i irackich rebeliantów do walki o islamskie państwo "od Dijali (w Iraku) po Bejrut (w Libanie)".

W Faludży, którą odbił na początku stycznia z rąk sił rządowych, ISIL powołał trybunał islamski, przed którym chce postawić uprowadzonych przywódców plemiennych. Zaapelował do mieszkańców miasta, aby przyłączyli się do walki przeciwko irackim siłom bezpieczeństwa.

...

Tak lud kocha islamizm ! CO ZA BYDLAKI FINANSUJA TO SMIERDZACE LAJNO ALKAIDY !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:26, 06 Lut 2014    Temat postu:

Irackie kobiety nękane w więzieniach

Tysiące irackich kobiet jest nielegalnie przetrzymywanych w więzieniach, gdzie padają ofiarami tortur, złego traktowania oraz napaści na tle seksualnym

Tysiące irackich kobiet jest nielegalnie przetrzymywanych w więzieniach, gdzie padają ofiarami tortur, złego traktowania oraz napaści na tle seksualnym.

Wiele z tych kobiet stawało przed sądem dopiero po miesiącach czy latach za kratkami. Przedstawiciele sił bezpieczeństwa często przesłuchiwali kobiety z powodu działalności ich męskich krewnych lub aby wywrzeć presję na mężczyzn, a nie z powodu przestępstw, które same popełniły.

Kobiety skarżą się, że w więzieniach i aresztach są kopane, policzkowane, wieszane do góry nogami, poddawane wstrząsom elektrycznym czy gwałcone, czasami na oczach bliskich.

W zdominowanym przez szyitów kraju większość z 4200 kobiet przetrzymywanych w ośrodkach MSW i ministerstwa obrony stanowią sunnitki.

Jedna z kobiet w celi śmierci w Bagdadzie weszła o kulach, powiedziała, że z powodu tortur, których doznała w więzieniu, została inwalidką. Pokazała też rany, które świadczyły o nękaniu. Po siedmiu miesiącach na kobiecie została wykonana kara śmierci, choć w raporcie lekarskim potwierdzono, że była ona poddawana torturom, a sąd niższej instancji odrzucił zarzuty wobec niej.

Rzecznik irackiego ministerstwa ds. praw człowieka powiedział, że przypadki opisa są "przesadzone". Przyznał jednak, że zespoły powołane przez ministerstwo wykryły - pewne nielegalne zachowania praktykowane przez siły bezpieczeństwa wobec kobiet. Zespoły te przekazały swoje raporty odpowiednim władzom, zwracając się do nich, by - postawiły przed sądem osoby odpowiedzialne za złe traktowanie przetrzymywanych kobiet.

- Irak nadal pracuje nad położeniem kresu znęcaniu się nad więźniami i z czasem, dzięki zrozumieniu prawa i dzięki cierpliwości, takie nielegalne działania będą tylko przeszłością - zaznaczył rzecznik.

Uwolnienie przetrzymywanych kobiet było jednym z głównych żądań sunnitów, którzy pod koniec 2012 roku zaczęli protestować przeciwko rządowi, na czele którego stoją szyici. Sunnici oskarżają szyitów o marginalizowanie ich społeczności.

W grudniu 2013 roku siły bezpieczeństwa zlikwidowały jeden z dwóch antyrządowych obozów sunnitów w prowincji Al-Anbar. Następnie islamscy radykałowie przejęli Faludżę i część Ramadi. Od tego czasu w całym Iraku zginęło ponad tysiąc osób.

Iracki system sprawiedliwości jest słaby i przeżarty korupcją. Zeznania są często wymuszane, a procesy nie spełniają międzynarodowych standardów. Jeśli kobiety opuszczą więzienia i areszty, często są stygmatyzowane przez rodzinę i społeczność, które postrzegają je jako zhańbione.

....

Trzymaja je ,,dla seksu" to jasne . Ohyda . Bydlaki


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90121
Przeczytał: 180 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 22:33, 10 Lut 2014    Temat postu:

Irak: 21 rebeliantów zabitych w wybuchu własnego samochodu pułapki

Co najmniej 21 irackich rebeliantów zginęło dzisiaj w miejscowości Dżilam, na północ od Bagdadu, wskutek przedwczesnego wybuchu samochodu pułapki, który przygotowywali do zamachu - poinformowała policja i lokalna prorządowa milicja szyicka.

Według nich eksplozja nastąpiła w trakcie nakręcania propagandowego filmu wideo dla przyszłych zamachowców samobójców.

Dżilam leży na południe od miasta Samarra.

....

Chcieli zrobic krzywde innych i sami sie unicestwili ! Symbol satanizmu . Bo kto czyni zlo niszczy siebie w piekle .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
Strona 2 z 12

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy