Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Giertych o konfliktach w PO !

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 22:57, 26 Lut 2013    Temat postu:

Giertych: Premier ma większy problem ze Schetyną niż z Gowinem

Premier sam się ośmieszył, przemawiając w Sejmie w sprawie związków partnerskich - stwierdził w TVN24 Roman Giertych. Jego zdaniem, rola Gowina nie była tak znacząca jak się wydaje, a Donald Tusk większy problem ma z Grzegorzem Schetyną niż z ministrem sprawiedliwości.

Giertych podkreślał, że Jarosława Gowina nie można winić za oklaski, jakie otrzymał od opozycji po swoim wystąpieniu ws. związków partnerskich. Zapytany, czy nie uważa, że miało ono ośmieszyć premiera, oświadczył: - Premier sam się ośmieszył. Gowin przedstawił stanowisko jasne jak słońce i oczywiste dla każdego prawnika - mówił w "Kropce nad i".

- Tusk nie powinien się zajmować marginesem społecznym, czyli problemem związków partnerskich - dodał. Pytany o jego przewidywania co do przyszłości ministra sprawiedliwości odpowiedział, że "ukłon polityka w stronę opozycji często kończy się w opozycji". Zaznaczył także, iż jego zdaniem opcja, by Gowin został przywódcą PiS, nie wchodzi w grę. - PiS do końca będzie miało tylko jednego, jedynego słusznego przywódcę, Kaczyńskiego - wyjaśnił.

Zdaniem Giertycha poważniejszym problemem niż spór z Gowinem jest obecnie dla Tuska Grzegorz Schetyna. - To co robi Schetyna to podgrzewanie atmosfery konfliktu politycznego, które prędzej czy później doprowadzi do rozłamu w Platformie - powiedział, odnosząc się do wypowiedzi Schetyny na temat adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

Gość "Kropki nad i" skomentował także powrót Aleksandra Kwaśniewskiego do polityki, którego - jego zdaniem - obawia się bezpodstawnie Donald Tusk.

Argumentował to tym, że były prezydent ma dwa poważne problemy mogące pokrzyżować jego plany. Pierwszym, według Giertycha, jest Janusz Palikot. - Na tej wspólnej konferencji występował w roli pokornego pudelka - żartował polityk.

Drugim natomiast jest, według byłego wicepremiera, kwestia więzień CIA w Polsce. Jeśli bowiem okaże się, iż Kwaśniewski kłamał, mówiąc, że go nie było, jego ewentualna kariera w instytucjach europejskich może zostać całkowicie przekreślona. - W tym roku sprawa powinna być wyjaśniona - podkreślił Giertych. I jak dodał, los byłego prezydenta jest właściwie uzależniony od tej sprawy.

:0)))

Z Grzegorza Schetyny robi sie Grzech Schatana . Ostatnio bredzil cos o dobrej woli okazanej przez ,,Rosję" .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 18:27, 30 Kwi 2013    Temat postu:

Kłopoty Krystyny Szumilas. Chcą jej odwołania

Czy w rządzie dojdzie do kolejnej dymisji? Roman Giertych uważa, że powinno się to wydarzyć. Były minister edukacji podkreśla, że Krystyna Szumilas - obecna minister edukacji - nie nadaje się do pełnienia tej funkcji. Giertych ma za sobą internautów i przeciwników rządu Tuska (m.in. posła Solidarnej Polski Arkadiusza Mularczyka), ale czy to wystarczy? Murem za obecną minister stoją bowiem posłowie koalicji rządzącej, a wśród nich Paweł Olszewski z PO.

Roman Giertych twierdzi, że zarzutów pod adresem minister Krystyny Szumilas jest coraz więcej. Były minister edukacji wymienia m.in. likwidację szkół na masową skalę, plany likwidacji bibliotek szkolnych, czy fatalne wyniki egzaminów gimnazjalnych i maturalnych.

"Do tego kolejki do przedszkoli, bezmyślne zmiany w systemie nauczania, które zdaniem środowisk akademickich prowadzą do upadku liceów ogólnokształcących i wtórnego analfabetyzmu oraz zatrważające dane o aktach przemocy w polskich szkołach" - wylicza Roman Giertych na swoim profilu na Facebooku.

Były minister edukacji dodaje też, że obecnie "ministerstwo nie robi nic, aby powstrzymać falę przestępczości". "Z całą pewnością minister Szumilas nie radzi sobie z kierowaniem polską edukacją" - podkreśla były minister edukacji.

Roman Giertych sugeruje, by rodzice, tak jak w sprawie sześciolatków, "zorganizowali się i wymusili dymisję Szumilas". "Po aferze z prezerwatywami dla 9-latków chyba czas najwyższy" - podkreśla.

Mularczyk: panuje duży chaos i bałagan

Poseł Solidarnej Polski Arkadiusz Mularczyk. W rozmowie z Onetem wyliczał wady minister edukacji. - Obecna minister edukacji jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych osób w ministerstwie - powiedział. Dodał, że wprowadziła ona niepopularną reformę, jaką jest wprowadzenie 6-latków do pierwszych klas.

- Panuje duży chaos i bałagan na rynku podręczników. Kilka wydawnictw opanowało rynek, zachęcając do kupna właśnie swoich książek. Nie ma możliwości wtórnego obiegu książek używanych, przez co nie ma możliwości przekazywania podręczników z ucznia na ucznia - powiedział Mularczyk. Dodał także, że minusem jest likwidacja szkół. - Widać brak gospodarskiej ręki na tym odcinku - zaznaczył.

Odnosząc się do udziału w akcji byłego ministra edukacji Romana Giertycha powiedział, że podobały mu się jego niektóre ruchy w ministerstwie. - Dyscyplina w szkołach, wprowadzenie mundurków do niektórych placówek - wyliczał.

Oceniając postać Giertycha powiedział, że jest on bardzo kontrowersyjną osobą. - Lepiej byłoby, żeby nie włączał się w tę akcję - podkreślił Mularczyk.

A co na to internauci?

Profil "Odwołajszumilas" powstał wczoraj, a dziś stronę tę lubi prawie 200 osób. Część osób, które polubiły tę akcję wypowiada się na temat minister Krystyny Szumilas. Jeden z internautów zapytał, kto miałby zająć miejsce obecnej minister. "Nie chodzi o to by odwołać, ale by przyszła osoba, która zrobi jeszcze raz reformę z prawdziwego zdarzenia" - brzmiała dalsza część komentarza.

Czy uważasz, że Krystyna Szumilas powinna zostać odwołana? Podyskutuj na forum!

"Żądaj zmiany systemu, a nie tylko odwołania osoby" - napisał inny z użytkowników Facebooku. W odpowiedzi pojawił się wpis: "Ale na początek wywalmy panią Sz. Na rozgrzewkę".

....

Czyli wszyscy sa zgodni . Nonsensem dorownala Hallowej .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:43, 17 Maj 2013    Temat postu:

Giertych: Tusk musi ustąpić, jeśli chce uratować PO

Premier Donald Tusk musi ustąpić, jeśli chce uratować PO i wygrać przyszłe wybory - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Roman Giertych, adwokat i były szef Ligi Polskich Rodzin.

- Premier ma dwie możliwości: albo PO będzie trwać w marazmie, tak jak trwa do wyborów unijnych, i będzie 2:1 dla PiS, a Tuska rozniosą na szablach i PO rozpadnie się na dwie lub trzy grupy, albo premier dokona głębokiej rekonstrukcji rządu - podkreśla Roman Giertych.

Mecenas wyjaśnia, że "rekonstrukcję rządu premier powinien zacząć od siebie". - Donald Tusk musi ustąpić z funkcji premiera RP, jeśli chce uratować PO i wygrać przyszłe wybory - diagnozuje.

- Mówię, to z życzliwością dla PO - dalsze sprawowanie władzy przez Donalda Tuska doprowadzi Polskę do klęski, jaką będzie powrót PiS do władzy. Partia Kaczyńskiego ma szansę na większość konstytucyjną w Sejmie - wskazuje Giertych.

- Donald Tusk popełnił i popełnia całą masę błędów, z walką o jakieś związki partnerskie, które nikogo już nie interesują, na czele. Premier wpadł w amok! Zaczytuje się "Gazetą Wyborczą" zamiast słuchać, co mówi Adam Michnik. "Gazeta" od lat promującą skręt Polski w lewo, z przeforsowaniem związków partnerskich i liberalnym podejściem do in vitro, namówiła Donalda Tuska, by poszedł tą drogą - tłumaczy.

Jego zdaniem "Donald Tusk i PO mylnie sądzą, że Polska składa się z lemingów". - Podobnie wydaje się mediom. A prawda jest taka, że w marszu "Orzeł może" szło zaledwie 500 lemingów, a Młodzież Wszechpolska na 11 listopada zgromadziła na ulicach 50 tysięcy Polaków - wskazuje.

- Jeśli Tusk nie odda premierostwa, to za trzy lata będziemy rozmawiać z państwie rządzonym przez premiera Kaczyńskiego, w którym prezydentem jest np. prof. Piotr Gliński i będziemy dyskutować nad wnioskiem prokuratora generalnego Mariusza Kamińskiego o pozbawienie immunitetu Donalda Tuska ze względu na zarzuty za zamach smoleński - przestrzega.
Cała rozmowa w "Rzeczpospolitej" .

....

Istotnie PO powinna byc zrekonstruowana . Osobnik sterowany przez michnikowcow i wabiony z Brukseli korytkiem niszczy bezmyslnie PO . Dzialalnosc Donia jest niepoczytalna . Najpierw razem z PiSowcami schladzal gospodarke poprzez RPP a teraz homozwiazki . Swir ... Akurat na czele PO nie musi byc wodz jak w totalitarnym PiS wiec zmiana byla by gladka i bezproblemowa . I jest kim go zastapic bo na szczescie nie wykosil wszystkich inteligentniejszych a i Rokita moglby wrocic wtedy .

A co do rzadow PiS to nie sadze by bawili sie w immunitety ...

ABW:Bronislaw K. probowal uciec do Moskwy .
CBA:Donald T. zatrzymany .



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 17:56, 28 Maj 2013    Temat postu:

Roman Giertych ostrzega przed rządami Jarosława Kaczyńskiego

- Ja bym się bał rządów PiS nie dlatego, że stałaby się krzywda niektórym politykom, ale dlatego, że mogłaby stać się krzywda Polsce. Proszę sobie wyobrazić rząd, w którym ministrem sprawiedliwości jest Krystyna Pawłowicz, spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz, a służby specjalne nadzoruje Mariusz Kamiński - mówi w "Kropce nad i" mecenas Roman Giertych.

Były minister edukacji narodowej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego komentował w "Kropce nad i" ostatnie wydarzenia w Platformie Obywatelskiej. Jak przyznał, podczas kilku ostatnich wyborów głosował właśnie na tę partię.

- Polska rozdarta między PiS a PO to nie jest Polska, w której ja chciałbym głosować. Ja głosowałem od lat na Platformę, która była partią centroprawicową - stwierdził. Dodał, że teraz sytuacja się zmieniła, bo w PO zaszły zmiany - partia zaproponowała związki partnerskie i prowadzi "umizgi" do Leszka Millera.

Roman Giertych zaznaczył też, że Jarosław Gowin ma wiele racji w swojej ocenie obecnej sytuacji partii, ale nie "specjalnych szans" na zwycięstwo w wyborach na szefa PO. Dodał jednak, że były minister sprawiedliwości krytykując rząd, mówi też częściowo o sobie. - Gowin również bierze odpowiedzialność za te lata rządów PO - stwierdził.

Co powinien zrobić Donald Tusk? Zdaniem byłego lidera LPR, premier musi przeprowadzić rekonstrukcję swojego gabinetu "zaczynając od siebie". - On nie jest w stanie pociągnąć rządu, nie wygra nadchodzących wyborów jako urzędujący premier - ocenił. Stwierdził też, że jest pięciu kandydatów, którzy mogliby go zastąpić. - Jest to dwóch byłych ministrów i trzech obecnych - stwierdził nie podając ich personaliów.

Giertych zdecydowanie podkreślił, że jeśli premier nie zdecyduje się na takie zmiany, to przegra wybory do Parlamentu Europejskiego "dwa do jednego w stosunku do PiS-u". - To będzie oznaczało, że następne wybory samorządowe wygra PiS i że kłopoty będzie miał również Bronisław Komorowski - dodał.

Podczas programu na antenie TVN24 ostrzegał też przed ewentualnym rządem Jarosława Kaczyńskiego i zwycięstwem PiS. Jak stwierdził, bałby się takiego scenariusza, bo "mogłaby się stać krzywda Polsce". - Proszę sobie wyobrazić rząd, w którym ministrem sprawiedliwości jest Krystyna Pawłowicz, spraw wewnętrznych Antoni Macierewicz, a służby specjalne nadzoruje Mariusz Kamiński - mówił w rozmowie z Moniką Olejnik.

Według Giertycha partia Jarosława Kaczyńskiego coraz bardziej rośnie w siłę, a naprzeciwko ma "podzieloną partię, która nie bardzo chce wygrać wybory". - Z tego powodu albo coś się zmieni, albo będziemy mieli sytuację, w której Kaczyński będzie premierem - powiedział. Dodał też, że jeżeli wybory wygra PiS, "będzie dramat dla Polski".

- Jarosław Kaczyński był zawsze niedoceniany przez Tuska. On nie rezygnuje, jest napędzany emocjami smoleńskimi. Ostatnią osobą, która chciałaby, żeby wygrał Jarosław Kaczyński jest premier Tusk. Dlatego nie rozumiem jego ostatnich ruchów - zakończył.

...

Ja tam sie nigdy kaczyzmu nie balem . Oni mnie brzydzi ze rzygac sie chce ...
Natomiast mysle ze lemingi z PO sterowane przez Wyborcza wybiora znowu Tuska i to ich zniszczy . Byla juz raz taka partia sterowana przez Wyborcza . Nazywala sie UW .

W czerwonej pizamie bo wiadomo czyj agent :


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:11, 10 Cze 2013    Temat postu:

Giertych: słowa Tuska wzbudziły w PO powszechne zdumienie

Roman Gier­tych w Radiu ZET stwier­dził, że wy­po­wiedź pre­mie­ra Do­nal­da Tuska w "Po­li­ty­ce" o moż­li­wo­ści ko­ali­cji z SLD wzbu­dzi­ła w PO "po­wszech­ne zdu­mie­nie".

Przy­po­mnij­my. Tusk w wy­wia­dzie dla ty­go­dni­ka "Po­li­ty­ka" na stwier­dze­nie, że w 2015 r. po wy­bo­rach par­la­men­tar­nych może być róż­nie, od­parł: "Tak, i tu mamy drugi powód, dla któ­re­go SLD po­ja­wia się w tych spe­ku­la­cjach. Rze­czy­wi­ście, wśród par­tii opo­zy­cyj­nych SLD pod sze­fo­stwem Mil­le­ra wy­da­je się, przy wszyst­kich gar­bach, par­tią umiar­ko­wa­ną i ob­li­czal­ną".

- O ile po wy­bo­rach po­li­ty­cy za­wie­ra­ją cza­sem trud­ne ko­ali­cje, to bar­dzo rzad­ko się zda­rza, żeby takie trud­ne ko­ali­cje za­po­wia­dać dwa lata przed wy­bo­ra­mi. Za­po­wia­da­nie So­ju­szu ozna­cza pewną przy­jaźń, która mnie bar­dzo, ale to bar­dzo nie­po­koi - ar­gu­men­to­wał w Radiu ZET Gier­tych.

W dal­szej czę­ści roz­mo­wy były lider LPR stwier­dził, że gło­so­wał na Plat­for­mę Oby­wa­tel­ską i już tego robić nie bę­dzie. - De­kla­ra­cja Do­nal­da Tuska ozna­cza, że ta par­tia skrę­ci­ła bar­dzo po­waż­nie w lewo - uciął dzi­siej­szy gość Radia ZET.

"Pre­mier pod­pu­ścił Mil­le­ra"

- Tusk wy­raź­nie pod­pu­ścił Mil­le­ra - tak wi­ce­mar­sza­łek Sejmu Eu­ge­niusz Grzesz­czak sko­men­to­wał z kolei w roz­mo­wie z One­tem słowa pre­mie­ra pol­skie­go rządu. - Żeby z kim­kol­wiek współ­two­rzyć ko­ali­cję w 2015 roku naj­pierw trze­ba te wy­bo­ry wy­grać. A son­da­że są trud­ne dla Plat­for­my, bo po­ka­zu­ją nie­ko­rzyst­ny trend - po­wie­dział.

We­dług wi­ce­mar­szał­ka Sejmu "być może po­przez mó­wie­nie o ko­ali­cji z SLD w 2015 roku Plat­for­ma pró­bu­je wy­son­do­wać się we­wnętrz­nie".

- Wy­da­je się, że w ta­kiej sy­tu­acji le­piej by­ło­by za­ka­sać rę­ka­wy i na­rzu­cić wła­sny sce­na­riusz po­li­tycz­ny i ra­cjo­nal­ny pro­gram innym par­tiom, a nie spe­ku­lo­wać o sy­tu­acji po wy­bo­rach, które mają się odbyć za 2,5 roku - za­zna­czył roz­mów­ca Onetu.

Dodał, że "to tylko za­peł­nia­nie de­ba­ty pu­blicz­nej nie­po­trzeb­ny­mi ha­sła­mi". - Jeśli cho­dzi o SLD, to widać na pewno, że po­przez słowa pre­mie­ra Tuska, Le­szek Mil­ler i całe SLD za­czę­ło całe w skow­ron­kach uno­sić się nad zie­mię z za­chwy­tu. Tusk wy­raź­nie pod­pu­ścił Mil­le­ra - za­koń­czył.

>>>>

Trzeba by ze 150 glosow liczac ze PSL 30 SLD 55 = 235 i to na styk . Njapierw PO z Doniem musi zdobyc te 150 . Donio tak gada jak by mial pewne . A ciagnie PO w dol ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:39, 11 Lip 2013    Temat postu:

Roman Giertych: Kaczyński nie szaleje, gdy widzi cel na horyzoncie

Zapewnienia Tuska, że w 2015 r. ludzie wrócą do PO, są gołosłowne. Bo skąd on to wie? Jarosław Kaczyński musiałby się skompromitować, oszaleć. A to nie jest człowiek, który szaleje, gdy widzi cel na horyzoncie - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską mec. Roman Giertych. Zdaniem byłego wicepremiera i byłego szefa LPR, PiS przebił szklany sufit, a przyczynił się do tego kardynalny błąd Tuska, czyli skręt w lewo. - Przez lata Kaczyński powtarzał, że PO to partia układowa, postkomunistyczna, zbrodnicza, antypolska, antypatriotyczna, antykatolicka. Te tyrady brzmiały niewiarygodnie, bo PO robiła rozsądną politykę bez szaleństw ideologicznych. Teraz ni z gruszki, ni z pietruszki premier postanowił udowodnić, że... PiS miał rację. Tusk namącił ludziom w głowach - twierdzi Giertych.

Joanna Stanisławska, Agnieszka Niesłuchowska: PiS wygrał wybory w Elblągu. Jarosław Kaczyński idzie po zwycięstwo?

Roman Giertych: Już rok temu w wywiadzie dla Wirtualnej Polski mówiłem, że PiS będzie rósł, bo Platforma skręciła w lewo. Do tego dochodzi szereg błędów premiera - nielegalne i głupie dofinansowanie in vitro, nieudany i sprzeczny z Konstytucją projekt ustawy o związkach partnerskich, walka z Kościołem podważająca status religii w szkole. Tusk robił wszystko, by przypodobać się salonowi. I poległ. PO odchodzi od swoich wyborców, próbuje na siłę zdobyć elektorat lewicowy. Bezskutecznie. Jeśli Tusk nie pójdzie po rozum do głowy, wszystko się rozpadnie.

PO musiała oddać Elbląg, grunt zaczyna się też palić w Warszawie.

- Myślę, że dojdzie do odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ale wiele się nie zmieni. Może być tak, że Tusk wycofa ją i powoła z powrotem na komisarza.

Prof. Piotr Gliński byłby dobrym kandydatem na włodarza Warszawy? Prezes PiS nalega, by profesor stanął w szranki.

- Dziwi mnie, że Jarosław Kaczyński wystawia taką osobę, a jednocześnie cieszę się z tego. Bo to fatalny kandydat. Nie nadaje się ani na premiera, ani prezydenta miasta czy Polski. Być może nadałby się do Parlamentu Europejskiego, ale nie wiem, czy mówi po angielsku.

PiS przebił szklany sufit. Trend wzrostowy się utrzyma? W czym tkwi siła partii Jarosława Kaczyńskiego?

- Przez lata Jarosław Kaczyński powtarzał, że PO to partia układowa, postkomunistyczna, zbrodnicza, antypolska, antypatriotyczna, antykatolicka. Wygłaszane przez niego tyrady brzmiały niewiarygodnie, bo PO robiła rozsądną politykę bez szaleństw ideologicznych. Platforma nie wdawała się w pyskówki, wynosiła na sztandary patriotyzm, zbudowała IPN, jeździła na rekolekcję, spotykała się z kardynałem Dziwiszem.


I co się zmieniło?

- Ni z gruszki, ni z pietruszki premier postanowił udowodnić, że... PiS miał rację. Rozpoczął walkę z Kościołem, dał zielone światło związkom partnerskim. Okazało się, że PO już nie jest partią centrową, ale socjaldemokratyczną. Tusk namącił ludziom w głowach. Co oznacza, że PiS wygra wybory, chyba że dokona się poważne przetasowanie w polityce polskiej.

Brzmi to niespójnie. Myśli pan, że wydarzy się coś, co zniechęci wyborców do głosowania na PiS?

- Różne rzeczy mogą jeszcze wyjść na światło dzienne. Zapewnienia Tuska, że w 2015 r. ludzie wrócą do PO, są gołosłowne. Bo skąd on to wie? Jarosław Kaczyński musiałby się skompromitować, oszaleć. A to nie jest człowiek, który oszaleje, gdy widzi cel na horyzoncie.

Donald Tusk tłumaczy w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej", że słabnące poparcie wynika z tego, że Polacy oczekują więcej. PO rozbudziła aspiracje, którym trudno sprostać. Więc może jest tak, że to nie rząd jest zły, ale roszczeniowy elektorat?

- To wygodne, ale nieprawdziwe tłumaczenie. Spadek w sondażach jest wynikiem kardynalnego błędu Tuska, jakim był skręt w lewo. Najlepiej zobrazował to Jarosław Kaczyński w 2007 r. Pytany o to, czy zmierzy się w przedwyborczej debacie z Donaldem Tuskiem, odparł, że woli spotkać się z Aleksandrem Kwaśniewskim, bo lepiej rozmawiać z szefem, a nie pomocnikiem. Wówczas wszyscy pukali się w głowę, bo Platforma, która walczyła w komisjach śledczych z SLD, nie kojarzyła się z kopią Sojuszu. Teraz jest inaczej.

Dystans dzielący obie partie nie jest jednak tak duży, jak mógłby, po serii potknięć rządu, być.

- Uważam, że dystans jest spory, bo w niektórych badaniach dochodzi do 7 proc. Poza tym dziś już nikt się PiS-u nie boi. Ludzie, którzy pamiętali czasy IV RP, lata 2005-2007, już o wszystkim zapomnieli. Od tamtego czasu przybyło siedem nowych roczników głosujących, którym PiS kojarzył się wyłącznie z mundurkami szkolnymi.

Z badań wynika, że młodzi ludzie są bardziej konserwatywni niż ich starsi koledzy. PiS przekona ich do siebie?

- Prawicowy radykalizm przybiera na sile, co najlepiej obrazowały pochody z okazji 11 listopada. Na Marsz Niepodległości przyjechało ok. 50 tys. sympatyków Młodzieży Wszechpolskiej, co wcześniej - na taką skalę - się nie zdarzało. I myślę, że młodzi, jeśli nie powstanie nic nowego, co zabierze trochę głosów PiS-owi, poprą partię Jarosława Kaczyńskiego. Dzisiejszy elektorat PiS to już nie same "mohery". Ludzie mają dość dokręcania śruby, mieszania w emeryturach, podatkach, sprawach socjalnych. Tusk bije w swój elektorat, ale uderza nie tylko w młodych, ale i przedsiębiorców. Biznesmeni nie darują kłód rzucanych im pod nogi przez ministra finansów.

Donald Tusk mówi, że "łysi skandujący 'wypier...' do prof. Baumana, katujący dzieci w Białymstoku, kibole, radykalni narodowcy to polityczne dzieci Kaczyńskiego".

- Próba sklejenia PiS z kibolami się Tuskowi nie uda. Dla kiboli PiS jest za mało radykalny.

Premier mówi, że nie można udawać, że jak ktoś używa brutalnych słów wobec polskich uczonych jest to lekkim wykroczeniem, albo że właściwie nie ma o czym mówić. Janusz Palikot idzie o krok dalej i nawołuje do ścigania faszystów.

- Nie sądzę, by w Polsce był dziś problem narastającego faszyzmu. Robienie ikony z prof. Baumana, człowieka o takiej przeszłości, jest durne politycznie. Angażowanie się PO w obronę takich ludzi to sygnał: jestem socjaldemokratą, wyciągam rękę do postkomunistów. To szaleństwo, które nie wiem czemu opanowało PO. A z drugiej strony radykałowie, którzy próbują przypisać się do wielkiej tradycji 100-letniego ruchu narodowego nie mają z tym ruchem ideowo nic wspólnego. Dzisiejsza formacja o nazwie Ruch Narodowy jest dokładnie tym, czym najgorsi wrogowie tradycji narodowej chcieliby, aby ruch narodowy był. Dzisiaj te wszystkie ruchy radykalne są inspirowane przez PiS po to, aby można pokazać, że na scenie politycznej istnieją formacje jeszcze bardziej szalone i niebezpieczne niż PiS. Na ich tle PiS z szaleństwem smoleńskim, teoriami spiskowymi etc. wygląda na bardziej akceptowalne. Dlatego też w kierownictwie radykałów znalazło się tyle osób powiązanych z partią Kaczyńskiego.

Szaleństwem są także tajne spotkania Donalda Tuska z Leszkiem Millerem? Lider SLD szykuje się do objęcia teki wicepremiera?

- Miller wolałby być marszałkiem sejmu i trzymać PO za gardło, niż pozostawać na łasce premiera, który mógłby go jako wicepremiera w każdej chwili odwołać. Dumanie Tuska o koalicji z SLD skończy się na niczym, gdyż albo PiS przejmie większość bezwzględną, albo powstanie nowa formacja centroprawicowa, która nie dopuści PiS-u i SLD do władzy.

Wspominał pan, że ludzie mają dość grzebania w emeryturach. Podziela pan opinię prof. Leszka Balcerowicza, że plany likwidacji II filaru to kolejny skok na oszczędności emerytalne? To będzie gwóźdź do trumny PO?

- Akurat w kwestii OFE uważam, że PO ma całkowitą rację, a wręcz - idzie za mało radykalnie. Dla mnie OFE to jeden wielki przekręt. System, który opiera się na tym, że prywatna firma uzyskuje prawo do pobierania moich podatków, za nie kupuje państwowe obligacje i żyje z odsetek, które państwo płaci za to, że ona dysponuje moimi podatkami, jest chory. To nie jest aktywne zarabianie, szukanie inwestycji, ale zwykłe złodziejstwo. Dzięki likwidacji OFE, dług publiczny się zmniejszy.

A w jakiej kondycji jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych? Prof. Staniszkis twierdzi, że ZUS będzie kolejnym problemem nie do przeskoczenia dla ekipy Tuska. "Żeby wypłacać emerytury państwo będzie musiało dorżnąć obywateli podatkami" - przewiduje pani profesor.

- Problem w tym, że przybywa emerytów, a ubywa pracujących. Zapaść demograficzna to podstawowa katastrofa rządów PO-PSL. Nie zrobili nic, by zachęcić ludzi do zakładania rodzin, rodzenia dzieci. Niby wydłużyli urlop macierzyński, ale to kij, który ma dwa końce. Z jednej strony to miły gest, z drugiej- niedźwiedzia przysługa, bo pogorszy sytuację kobiet na rynku pracy. Przeznaczone na ten cel środki, można wykorzystać w inny sposób, np. tak, jak zrobiono to Anglii. Tam matka, która rodzi dziecko, dostaje co tydzień pieniądze na konto i nikogo nie obchodzi, czy ona pracuje tak czy inaczej i jak je wykorzysta.


To, co pan mówi to czysty populizm. Takich pieniędzy w budżecie nie ma i nie będzie.

- To nie jest populizm. Gdy byłem w rządzie, udało nam się przeforsować becikowe. System, który nie powodował urzędniczej mitręgi, konieczności przedstawiania zaświadczeń. To kobiecie dawało wolność podejmowania decyzji. Ten sposób myślenia jest dokładnie przeciwny rozumowaniu socjalistów z PO. Wprowadziliśmy też ulgę podatkową na dzieci, z której korzysta do dziś kilka milionów rodzin. To jest działanie prorodzinne.


To realne, żeby PO pożegnała się z PSL?

- Zależy, czy PiS uzyska większość bezwzględną czy konstytucyjną. Niczego nie można wykluczyć. Może okazać się, że PiS weźmie 2/3 miejsc w sejmie i wtedy będziemy mieć zmienioną konstytucję, odwołanego prezydenta, Trybunał Konstytucyjny, dożywotniego kanclerza Kaczyńskiego i rozliczony zamach smoleński ze wszystkimi tego konsekwencjami dla Tuska i jego ludzi.

Odejścia z Ruchu Palikota to robota Platformy? Podbiera posłów, żeby przygotować się na wypadek odejścia Gowina i jego kolegów?

- Chce mieć gwarancję, że rząd nie padnie. To racjonalne działanie. Ciekawym tego skutkiem może być przegłosowanie likwidacji finansowania partii politycznych. W ostatnim czasie liczba posłów z partii, które bronią tego rozwiązania spadła poniżej połowy w sejmie. Nikt tego nie zauważył, choć to bardzo poważna sprawa.

PO pogrążyła sprawa cygar, win i garniturów? Kazimierz Marcinkiewicz ujawnił, że Jarosław Kaczyński proponował mu zakup garniturów z partyjnych pieniędzy, ale odmówił. Panu również składał taką ofertę?

- Nie miałem takich propozycji, partia też nie płaciła za moje garnitury. Nie uważam jednak, żeby największym grzechem Tuska, jak chciałyby tabloidy, było kupowanie sukienek dla żony. Mógłby sobie kupić sto garniturów, pić najlepsze wino i palić najlepsze cygara, nikt by mu tego nie zazdrościł, gdyby nie gadał głupot. Polscy politycy nie zarabiają przesadnie dużo, wręcz przeciwnie. Rząd jest absolutnie niedofinansowany, częściowo zresztą z winy Tuska. Ministrowie powinni zarabiać co najmniej pięć razy tyle, posłowie - ani grosza. Bo w gruncie rzeczy niewiele znaczą. Ich wkład w prawodawstwo sprowadza się do tego, by przeczytać odpowiednie ściągi i nacisnąć właściwy guzik.


Tusk jest kilerem?

- Tak. Jest gościem, ale zaplecze pomieszało mu w głowie. Odizolował się od ludzi.

Zdaniem prof. Ryszarda Legutki Tusk to najbardziej brutalny polski polityk. Sprawny i jednocześnie bardzo bezwzględny. Nie jest to jednak drapieżnik na miarę oceanu. Tam nie powalczy. To rekin w sadzawce - mówi filozof, europoseł PiS.

- Przecież taka sama sytuacja jest w PiS. Tyle, że tam proces zjadania mniejszych rekinów zaszedł tak daleko, że zostały same płotki. Jeden rekin się utuczył, dawno zżarł wszystkich konkurentów. Prof. Legutko musi sobie wybrać miejsce pomiędzy płotką, a rybką akwariową.

Grzegorz Schetyna zrezygnował ze startu w wyborach na szefa PO. Co to oznacza dla niego i dla Platformy?

- To przykład na to, że w PO są ludzie, którzy nie są płotkami. Schetyna to też kiler. Dobrze zrobił, nie wchodząc na boisko, gdzie reguły są ustawione.


Dyskretnie wesprze Gowina?

- W żadnym wypadku. Gowin dostanie około 1 proc. głosów. Nie więcej.

Tak mało? Przecież swego czasu, jak ujawnił John Godson, grupa jego zwolenników liczyła 80 osób.

- To było dawno. Mógł liczyć na więcej jak był ministrem sprawiedliwości. Teraz nie wiem, czy znajdzie się ośmiu.

Tusk stwierdził, że przecenił "samodyscyplinę" Gowina. Stworzy własną partię? Nadaje się na lidera prawicy?

- Gdyby się nadawał, mielibyśmy już nową partię. Tuż po odwołaniu z resortu miał swoje 5 minut. Mógł to dobrze rozegrać, mówiąc, że skoro wyrzucają go za poglądy, musi działać sam. Przegapił ten moment, a jego pozycja słabnie z tygodnia na tydzień.

Popełnił błąd decydując się na start w wyborach na przewodniczącego PO?
- Znalazł się na grząskim gruncie. Wchodząc w pojedynek z Tuskiem skazuje się na przegraną.


Jaka będzie przyszłość Schetyny?

- Czeka. Jeśli będzie mądry w tym czekaniu, kiedyś przejmie stery Platformy.

Według sondażu Homo Homini 19 proc. Polaków zagłosowałoby na Republikanów - ugrupowanie Przemysława Wiplera. Wyrasta nowa siła?

- Też mogę zrobić sondaż, zadając Polakom pytanie, czy są gotowi zagłosować na partię, która kocha ludzi, chce, żeby w Polsce nie było głodu i bezrobocia, ograniczy biurokrację i zmniejszy podatki, a którą reprezentuje Roman Giertych. Ciekawe, jakie byłyby wyniki (śmiech).


Nie kibicuje pan Wiplerowi?

- Nie, bo wychodząc z PiS zapowiedział, że chce założyć partię, która ma zawrzeć koalicję z PiS. Od 20 lat działam w polityce, ale o takim rozłamie nie słyszałem. Tak kiedyś już było z PJN. Odszedł, ale dalej czuł, że należy do PiS-owskiej rodziny. Wiadomo, jak to się skończyło. Tyle, że Wipler nie powtórzy sukcesu PJN i nie przekroczy 1-proc. poparcia. Uplasuje się raczej w granicach 0,19 proc.

Z niepokojem przygląda się pan sytuacji w oświacie? 7 tys. nauczycieli ma zostać wkrótce zwolnionych, co minister Krystyna Szumilas tłumaczy niżem demograficznym.

- Akurat w tej kwestii się zgadzam, redukcja etatów jest nieunikniona, ale ministerstwo popełnia katastrofalne błędy, jak choćby w sprawie pójścia do szkół 6-latków. Ciekaw jestem, jak będzie się tłumaczyć z własnej głupoty dzieciom, które wcześniej poszły do szkoły i będą przez to dostawały gorsze oceny?

Ale oceny mają lepsze. Na to wskazują międzynarodowe badania będące źródłem wiedzy MEN.

- Mam małe dzieci i doskonale, wiem, jak się zmieniają z każdym rokiem. Pani minister nie ma zielonego pojęcia, o czym mówi.


Dojdzie do referendum ws. 6-latków?

- Najprawdopodobniej sejm odrzuci projekt referendum. To kolejny przykład na to, jak Platforma pluje na swój elektorat, traktuje ich z buta. Bo czy rodzice 6-latków to wrogowie Platformy? Oni po prostu nie chcą dzieci posyłać wcześniej do szkoły. Dlaczego są do tego zmuszani?


To ślepe kopiowanie anglosaskich wzorców?

- Przecież te wzorce się nie sprawdzają. W szkołach publicznych w Anglii dochodzi do eskalacji przemoc, kwitnie biznes narkotykowy. Pani minister jednak nie zdaje sobie jednak z tego sprawy. Powtarza to, co ktoś jej podpowie. Od chwili gdy odszedłem z ministerstwa o kilkadziesiąt procent wzrosła ilość pobić, gwałtów, wymuszeń w szkołach. A wszystko przez program "Przyjazna szkoła". Ona się stała przyjazna wyłącznie dla bandytów.


Ale pani minister broni się, że wyprowadziła przemoc ze szkół podstawowych.

- Tyle, że teraz agresja skumulowała się w gimnazjach, dlatego poważnie zastanawiałbym się nad ich zlikwidowaniem. Najlepiej byłoby wrócić do systemu 8+4.

Mariusz Szczygieł ujawnił ostatnio skandal - ekspertką w MEN była nauczycielka, która zakatowała dziecko. Jak to możliwe, że doszło do czegoś takiego?

- To skutek luki w prawie. Należy je poprawić. Ktoś kto popełnił zbrodnię przeciwko dziecku, powinien mieć dożywotni zakaz pracy z nimi, podobnie jak w przypadku pedofilii.

Zbulwersowało pana postępowanie ks. Wojciecha Lemańskiego w konflikcie z abp. Henrykiem Hoserem?

- Nie skorzystał z okazji do milczenia. Jego występ u Moniki Olejnik wzbudził mój głęboki niesmak. Nie rzuca się insynuacji bez dowodów. To obrzydliwe. Powinien się opamiętać. Kapłan winien jest posłuszeństwo swojemu biskupowi, a jeśli abp Hoser zakazał mu występów w mediach, powinien zająć się swoją parafią, a nie biegać po telewizjach. Ks. Lemański daje bardzo zły przykład. To, co robi jest dzieleniem Kościoła.

Zarzuty są wyssane z palca?

- Znam abp. Hosera, to kapłan-lekarz z wielką misyjną przeszłością. Myślę, że jest obecnie ofiarą nagonki za konsekwentne stanowisko w obronie życia.

Rozmawiały: Agnieszka Niesłuchowska, Joanna Stanisławska, Wirtualna Polska

>>>>

Bradzo trafna puenta !


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BRMTvonUngern dnia Czw 19:41, 11 Lip 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:52, 17 Sie 2013    Temat postu:

Giertych: Rostowski może zostać odwołany. Polityka jest brutalna


- Premier jest w sytuacji trochę bez wyjścia. Jeżeli chce dużej rekonstrukcji w rządzie, to musi "ubić" dużego zwierza. Cenię ministra Jacka Rostowskiego, ale polityka jest brutalna. Może on paść ofiarą własnego sukcesu. Przebił się w rządzie i nadaje się, by zostać ofiarą złożoną na ołtarzu opinii publicznej, by ta rekonstrucja była poważna - przekonywał w "Faktach po Faktach" w TVN 24 Roman Giertych.

Były wicepremier i minister edukacji skomentował w ten sposób informacje, które kilka dni temu podała agencja Retutera. Według niej obecny wicepremier i szef resortu finansów miałby stracić swoje stanowisko przy okazji najbliższej rekonstrukcji rządu. Donald Tusk zapowiedział, że odbędzie sie ona najprawdopodobnie na jesieni. Reuters powoływał się na swoje źródła w gabinecie Tuska.

- Jacek Rostowski miał dobre parę lat na funkcji ministra. Są jednak dwie przyczyny, które uprawdopodobniają informacje podane przez Reutera. Po pierwsze, jeżeli ma być duża zmiana, to ona musi mieć swój kaliber. Opinia publiczna nie zaakceptuje dymisji tylko tych osób, które są oczywiste, na przykład minister Szumilas czy Mucha. Żeby osiągnąć odpowiedni efekt, to trzeba odwołać kogoś poważnego, a takich w tym rządzie jest niewielu - tłumaczył dalej Giertych.

- Druga kwestia, to sprawa nowelizacji budżetu i pewien błąd w ocenie - dodał gość "Faktów po Faktach".

....

Kto na to miejsce ? Bo jak np. jakas Mucha to strach sie bac .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:38, 06 Wrz 2013    Temat postu:

Giertych: Tusk musi się przyznać do błędu


Największym problemem Donalda Tuska jest Donald Tusk, twierdzi na łamach "Polski The Times" Roman Giertych.

- Pytanie czy Donald Tusk jest w stanie przyznać się do własnego błędu - mówi były wicepremier. - Bo zrobił błąd natury zasadniczej - pozwolił aby jego partia i rząd skręciły w lewo. Koronnym dowodem na to, że ten skręt następuje jest sufrażystka Szumilas. Nie dość, że walczyła z Janem Pawłem II, usuwając z kanonu lektur książkę papieża "Pamięć i tożsamość", to teraz zabrała się do polskiej klasyki, czyli do polskiego patriotyzmu - podkreślił.

Zdaniem Giertycha "to, że Tusk toleruje tego typu idiotyczne ruchy ze strony swoich ministrów, świadczy o tym, że popełnił błąd intelektualny, uważając że pochwała lewicowych publicystów jest więcej warta niż głosy większości społeczeństwa. Ten błąd intelektualny powoduje, że PO ma dzisiaj poparcie nie rzędu 40 proc., ale dwudziestu paru".

- Jeśli Tusk będzie się potrafił do tego błędu uczciwie przyznać jeszcze przed wyborami, to ma szansę odzyskać poparcie (...) W Polsce jeśli chce się w niej wygrywać wybory trzeba być konserwatywnym patriotą. I taki Tusk kiedyś był, nagle mu się odwidziało i zaczął lewicować - ocenia Giertych.

Jeśli do władzy dojdzie Kaczyński, to Polska wróci do realnego socjalizmu, zapowiada b. wicepremier. Propozycje szefa PiS to "zapowiedź uderzenia w przedsiębiorców, którzy budują gospodarkę Polski. Ich realizacja oznaczałaby załamanie gospodarcze Polski, wzrost bezrobocia, upadek eksportu i nędzę milionów ludzi, o których rzekomo Kaczyński chce walczyć".

Giertych uważa, że "już dzisiaj nikt nie powinien łączyć Kaczyńskiego z prawicą. PiS to partia czysto lewicowa, a wręcz postkomunistyczna. A zapowiedź, że Macierewicz będzie ważnym ministrem w przyszłym rządzie oznacza, że ten antygospodarczy program będzie realizowany z obłędnym fanatyzmem".

Zapytany czy daje jakieś szanse Europie Plus, Giertych odpowiada twierdząco: "moim zdaniem ci posłowie mają szansę, aby przejąć władzę w... Tworkach. Gdyby się zebrali, demokratycznie przegłosowaliby pozostałych pensjonariuszy".

...

Oni wszyscy juz sa z Tworek te zboczenia Donia te opetancze brednie prezesa o niszczeniu gospodarki . Coraz trudniej o normalnych .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:29, 29 Paź 2013    Temat postu:

Roman Giertych o reformie PO: Sześciolatki w szkole? Tragedia i pomyłka

W listopadzie pani minister pewnie zostanie zdjęta. A wprowadzone zmiany tak czy siak zostaną moim zdaniem zablokowane. Nie da się w realiach polskich walczyć z rodzicami. Jedną z istotnych przyczyn spadku poparcia Platformy było zlekceważenie opinii normalnych rodziców. Osób, które nie są ani PiS-owcami ani wrogami rządu. Zwyczajnych rodziców, którzy nie chcą by rząd decydował o ich dzieciach – mówi Roman Giertych.

FAKT: Szkoła dla sześciolatków jest dla ich dobra?

- Pierwszą decyzją, jaką podjąłem jako minister edukacji było zablokowanie programu, który miał wprowadzać sześciolatki do szkół od 2007 roku. Zresztą podjąłem ją wbrew poprzedniemu ministrowi edukacji i nauki z PiS, Michałowi Seweryńskiemu.

Ale dlatego, że 6-latki nie są gotowe na pójście do szkoły?

- Nie, bo szkoły w Polsce nie są gotowe na przyjęcie 6-letnich dzieci do szkoły. Nie były gotowe wtedy i niestety nie są do dzisiaj.

Czyli rodzice nie przesadzają i ich protesty są słuszne?

- W stu procentach się pod nimi podpisuję. Tym bardziej, że mam za sobą osobiste doświadczenie. Naszą córkę Karolinę, która była już objęta możliwością wyboru zdecydowaliśmy się z żoną posłać wcześniej do szkoły. Po roku uznaliśmy, że mimo, iż edukacyjnie było okej i córka dawała sobie radę, to emocjonalnie ją to sporo kosztowało. Zdecydowaliśmy się cofnąć Karolinę o rok i mamy pewność, że postąpiliśmy słusznie. A i tak prywatna szkoła, do której posłaliśmy córkę, była znacznie lepiej przygotowana na sześciolatki niż większość szkół publicznych w kraju.

Skoro jest tyle głosów przeciwnych, skąd taki upór Platformy, by tę reformę utrzymać? I taki opór przed referendum?

- Powód, by reformę forsować na siłę, jest prosty. Jest to jedyna zauważalna rzecz, którą obie panie minister zrobiły. Jeśli więc tu polegną, będzie to jedna wielka katastrofa. Opór przed referendum ma więc wymiar polityczny. Byłoby to referendum nad całym resortem edukacji, który jest częścią rządu Donalda Tuska. A generalnie edukacja jest piętą achillesową rządów Platformy. Zarówno w wydaniu minister Katarzyny Hall, jak i pani Krystyny Szumilas. Obie panie okazały się być koszmarnymi ministrami, które robiły i robią błąd za błędem. Mamy cały szereg skandalicznych, głupawych, śmiesznych i absurdalnych decyzji. Widzi to każdy, kto się tym interesuje. Znacznie lepsze były nawet osoby z wrogich mi środowisk, jak choćby Krystyna Łybacka. Uważam obie panie za najgorsze minister edukacji w historii po PRL-u. Dowodem choćby wzrost przestępczości w szkole. Likwidacja programu rządowego „Zero tolerancji” doprowadziła do tego, że dzisiaj mamy kilkadziesiąt procentów więcej przypadków przestępczości w szkole, niż kiedy byłem w resorcie. Nam się w ciągu roku udało zmniejszyć przestępczość w szkole o 27 procent.

A Platformie przez siedem lat nie udało się wprowadzić reformy?

- Jeśli się coś wprowadza, to trzeba to robić zdecydowanie i po męsku. A tu złożono wniosek, potem nie dało się go uchwalić. Były silne protesty, więc Sejm uchwalił połowicznie, że można wybrać. W rezultacie kiedy rodzice zorientowali się, że szkoły nie są gotowe, sami zdecydowali i tylko 15 procent dzieci poszło wcześniej. I z roku na rok to spada. Mimo to jest ona forsowana. Czy nie prostszym i lepszym manewrem politycznym, korzystnym dla Platformy i dla społeczeństwa nie byłoby wycofanie się z reformy i zdjęcie minister Szumilas ze stanowiska? W listopadzie pani minister pewnie zostanie zdjęta. A wprowadzone zmiany tak czy siak zostaną moim zdaniem zablokowane. Nie da się w realiach polskich walczyć z rodzicami.Jedną z istotnych przyczyn spadku poparcia Platformy było zlekceważenie opinii normalnych rodziców. Osób, które nie są ani PiS-owcami ani wrogami rządu. Zwyczajnych rodziców, którzy nie chcą by rząd decydował o ich dzieciach.

...

PiSiarstwo przeciez planowalo to samo z 6latkami . Jedno dziadostwo .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:15, 09 Lis 2013    Temat postu:

Roman Giertych: Donald Tusk jeszcze w listopadzie odwoła Krystynę Szumilas

- Paradoksem dzisiejszego głosowania jest, że jednak wygrali rodzice. Referendum nie będzie, ale politycznie rzecz biorąc rekonstrukcja rządu z pewnością obejmie panią minister Szumilas. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości - powiedział w programie "Dziś wieczorem" TVP Info Roman Giertych, były minister edukacji narodowej.

Zdaniem Giertycha, nie sam fakt, tylko tryb wprowadzenia reformy dot. obowiązku szkolnego dla sześciolatków "okazał się porażką minister Szumilas". Były minister edukacji uważa, że premier Donald Tusk jeszcze w listopadzie odwoła Krystynę Szumilas ze stanowiska MEN.

- Szkoły nie są przygotowane na nową falę tak małych dzieci. To rodzice powinni podejmować decyzję, czy dziecko idzie wcześniej do szkoły, czy nie. Ja na przykład poszedłem wcześniej, ale to indywidualna kwestia, tylko rodzice mogą ocenić, czy dane dziecko jest emocjonalnie i edukacyjne gotowe, by iść do szkoły. Jestem przeciwko przymusowi - podkreślał gość TVP Info.

.....

W ogole kto nami rzadzi ! O co chodzi tym gosciom ? Siedzenie na stolkach nie wystarcza . Trzeba koniecznie cos rzpieprzac .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:24, 16 Sty 2014    Temat postu:

Prezydent Bronisław Komorowski: coś nie gra w prokuraturze

W rozmowie w "Faktach po Faktach" w TVN24 Bronisław Komorowski mówił, że o ocenie Andrzeja Seremeta powinno świadczyć funkcjonowanie jego instytucji. - A ta nie funkcjonuje dobrze - mówił prezydent. Jego zdaniem, świadczy o tym chociażby umorzenie postępowania w sprawie ujawnienia informacji z raportu o likwidacji WSI.

W opinii prezydenta, prokuratura wykazała się nadmierną wstrzemięźliwością, tym bardziej, że w sądach Antoni Macierewicz przegrywa sprawy z osobami wymienionymi w raporcie, a państwo musi im wypłacać odszkodowania.

...

Bronek skumal . Cos tu nie gra . Ale co ?

Roman Giertych krytykuje Prokuraturę Generalną i Andrzeja Seremeta

- Prokuratura pod rządami Andrzeja Seremeta, który mianował na swoich współpracowników ludzi związanych ze Zbigniewem Ziobro, ma charakter PiS-owski - twierdzi Roman Giertych. Były poseł, pracujący obecnie jako adwokat, mówił o tym podczas porannej audycji w radiu TOK FM.

Zdaniem byłego ministra edukacji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, Prokuratura Generalna kierowana przez Andrzeja Seremeta podejmuje decyzje w "interesie Prawa i Sprawiedliwości". Jako przykład wymienił odmowę wszczęcia postępowania w sprawie Adama Hofmana i przeciwną decyzję dot. Sławomira Nowaka.

- Mam wrażenie, że Prokuratura Generalna w Polsce przystosowuje się do sondaży przedwyborczych. (...) Fakty są takie, że decyzje dotyczące styku polityki z prawem są podejmowane zawsze w interesie PiS - ocenił Giertych. Dodał też, że prokuratura "ma charakter PiS-owski".

- Andrzej Seremet powinien zostać jak najszybciej odwołany. Ci panowie, mówię tu o Prokuraturze Generalnej, nie o zwykłych prokuratorach pracujących w całym kraju, są beznadziejni. Zajmują się rzeczami, które nie mają znaczenia - ocenił Giertych. Za przykład źle prowadzone śledztwa wymienił m.in. sprawę katastrofy smoleńskiej.

- Ja się zastanawiam, dlaczego to musi trwać tak długo. Nadal nie znamy finału. (...) Prokuratura ma wszelkie środki finansowe, może zrobić każdą grupę (operacyjną - red.). Rodziny czekają na ostateczną decyzję i prawdopodobnie będą czekać wiele lat - wyjaśnił.

Giertych odniósł się również do decyzji prokuratorów o umorzeniu śledztwa w sprawie nieprawidłowości przy tworzeniu raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych z 2007 r. Stwierdził, że decyzja śledczych jest "skandaliczna". - Ja nie mówię, że Antoni Macierewicz powinien siedzieć, bo od tego jest sąd, ale prokuratura powinna zweryfikować kwestie nieprawidłowości, jakie pojawiły się w całej sprawie - stwierdził.

Giertych skrytykował również decyzję śledczych, którzy uznali, że Macierewicz, tworząc raport z likwidacji WSI, nie był funkcjonariuszem publicznym. - Kim był, jeśli nie funkcjonariuszem publicznym? Został powołany przez premiera jako wiceminister MON i był szefem komisji likwidacyjnej jako wiceminister. To jest oczywiste - zaznaczył Giertych.

W tym trwającym od 2007 r. śledztwie Prokuratura Apelacyjna w Warszawie chciała zarzucić b. szefowi komisji weryfikacyjnej WSI Antoniemu Macierewiczowi niedopełnienie obowiązków przy tworzeniu raportu i poświadczenie w nim nieprawdy. Prokurator generalny Andrzej Seremet dwa razy zwracał jednak prokuraturze jej wniosek do Sejmu o uchylenie immunitetu posła PiS. Śledztwo jednak umorzono.

....

,,Niezalezny" Seremet meda ogonkiem do prezesa ze w razie czego to on sie zajmie wrogami prezesa ! KANALII W KRAJU JEST DOSC I PREZES ZAWSZE ZNAJDZIE KORUPCYJNEGO GOSCIA ! STOLEK W ZAMIAN ZA NISZCZENIE KOGO KAZE !

PO TO IMBECYLE OSTRZEGALEM BECWALOW PRZED TYM NONSENSEM TO NIE! MAJA CO CHCIELI ! BUDZA TYLKO POGARDE !

Zatem Donio w czarnej czapeczce krecacy znany filmik CBA o aresztowaniu . To sie przybliza .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:04, 26 Paź 2015    Temat postu:

Roman Giertych pogratulował zwycięstwa rywalowi

Roman Giertych - Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Roman Giertych, który z cichym poparciem Platformy Obywatelskiej kandydował do Senatu, najprawdopodobniej poniósł porażkę. Już w nocy pogratulował swojemu konkurentowi dr. Konstantemu Radziwiłłowi zwycięstwa.

"Chciałem podziękować wszystkim, którzy oddali na mnie glos. Spotkania z Państwem to była prawdziwa przyjemność. Gratuluję dr. Radziwiłłowi" – napisał na Twitterze były minister edukacji.
REKLAMA

Obserwuj
Roman Giertych
‏@GiertychRoman

Chciałem podziękować wszystkim, którzy oddali na mnie glos. Spotkania z Państwem to była prawdziwa przyjemność. Gratuluję dr. Radziwiłłowi.





Giertych swój start w wyborach parlamentarnych zapowiedział w lipcu. Mówił wówczas, że kandyduje jako "niezależny kandydat", a jak dostanie się do Senatu, to wciąż będzie prowadził kancelarię i nie będzie pobierał uposażenia senatora.

Choć formalnie Giertycha nie popierała żadna partia polityczna, to nie jest tajemnicą, że "cichego" wsparcia udzieliła mu Platforma Obywatelska. PO nie zdecydowała się wystawić kontrkandydata w okręgu, w którym startował, a związanego z nim Łukasza Abgarowicza przeniesiono na inną listę.

...

Giertych powinien sie nad soba zastanowic bo zrobil obciach niemaly. Do tej pory mial ugruntowana pozycje teraz przestal byc powazny. Wiem ze polityka ciagnie ale narkoman przedstawia zalosny widok.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 90896
Przeczytał: 190 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 23:59, 14 Gru 2015    Temat postu:

Roman Giertych: Jarosław Kaczyński to kieszonkowy dyktatorek. Ten człowiek jest śmieszny
14 grudnia 2015, 20:16
- Mamy do czynienia z próbą obalenia konstytucyjnego organu, jakim jest Trybunał - powiedział Roman Giertych w programie "Kropka nad i" w TVN24.

- Albo uzurpatorzy zostaną dopuszczeni do Trybunału Konstytucyjnego, albo PiS będzie miało argument, że nie było pełnego składu - stwierdził były poseł.

Giertych skomentował także wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego z niedzielnego marszu oraz udzielony wcześniej wywiad, w którym prezes PiS mówił o Polakach "gorszego sortu". - Jestem w tym gorszym sorcie Polaków, których Jarosław Kaczyński nazwał "złodziejami i komunistami" - podkreślił.

- Najlepszą reakcją jest śmiech. Ten człowiek jest śmieszny - powiedział Giertych. - Kaczyński to kieszonkowy dyktatorek - dodał.

- Nie chodzi o Trybunał Konstytucyjny, tylko o to, by Kaczyński mógł zrealizować swoją zemstę za Smoleńsk - ocenił Giertych. - Kaczyński chce skazać Tuska, Sikorskiego i innych, których nienawidzi, a przy tych sądach nie ma takiej możliwości - dodał.

...

Tylko Giertych powinien sie zastanowic po czyjej stronie stanal. Zwyrodnialcow od zboczen i invitro.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy