Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna
Bój o Kurdystan !
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:34, 30 Lip 2016    Temat postu:

Turecka armia zabiła 35 kurdyjskich bojowników
Dodano dzisiaj 16:05
Żołnierze, Turcja / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Turecka armia zabiła 35 kurdyjskich bojowników, którzy zaatakowali bazę wojskową w prowincji Hakkari, na południowym-wschodzie kraju - podaje agencja Reutera.

Atak miał miejsce wcześnie rano w sobotę. Doszło do niego kilka godzin po starciach z kurdyjskimi bojownikami Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) w mieście Cukurca, w prowincji Hakkari. W ich wyniku zginęło ośmiu żołnierzy, a 25 zostało rannych.

Bojownicy próbowali zaatakować bazę w trzech różnych grupach, ale zostali w porę zauważeni. Rozpoczęto wtedy atak z powietrza, w którym zginęły 23 osoby. Cztery kolejne zabiły siły lądowe. Pozostałych ośmiu napastników zginęło w starciach w mieście Cukurca. W sumie turecka armia zabiła 35 kurdyjskich bojowników.

Po nieudanym puczu, do którego doszło nocą 15 lipca, władze Turcji rozpoczęły czystki w różnych instytucjach. W środę (27 lipca) informowano, że zatrzymano już ponad 15 tys. osób, w tym ponad 10 tys. wojskowych.


/ Źródło: Reuters

...

Niepotrzebna wojna bo i tak trzeba bedzie rozwiazac sprawe rokowaniami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 23:17, 17 Sie 2016    Temat postu:

Turecka policja zatrzymała 24 pracowników prokurdyjskiej gazety
wjk/
2016-08-17, 19:03
Policja zatrzymała 24 pracowników prokurdyjskiej gazety "Ozgur Gundem" - poinformował w środę międzynarodowy Komitet Ochrony Dziennikarzy z siedzibą w USA. We wtorek turecki sąd nakazał tymczasowe zamknięcie gazety za domniemaną "propagandę terrorystyczną".
ozgurgundem1.com

Świat
Turcja: porozumienie o normalizacji stosunków...

Świat
"Podły przekręt faktów" - tureckie media o...

Dziennik zawieszono, uznając go za "instrument propagandy" zakazanej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Władze w Ankarze, które Komitet Ochrony Dziennikarzy wezwał do "natychmiastowego odstąpienia od zarzutów" pod adresem dziennikarzy "Ozgur Gundem", utrzymują, że zatrzymani zostali objęci dochodzeniem za "terroryzm lub inne przestępstwa".



Sąd uznał we wtorek, że dziennik działa "jak rzecznik" sił kurdyjskich, które latem ubiegłego roku wszczęły powstanie przeciw Ankarze.



"Zespół obawiał się, że władze postarają się go uciszyć"



Wśród zatrzymanych jest redaktor naczelny gazety Zana Kaya, które powiedział Associated Press, że odkąd po nieudanym puczu wojskowym, do którego doszło 15 lipca, w Turcji zaczęły się czystki i represje, zespół "Ozgur Gundem" obawiał się, że władze postarają się go uciszyć.



Kaya dodał, że "decyzja o zamknięciu jego dziennika to atak na całą prasę opozycyjną, demokratyczną i prawo społeczeństwa do dostępu do informacji".



Czystki po puczu



Władze twierdzą, że zawieszenie działalności "Ozgur Gundem" nie ma nic wspólnego z krokami, jakie przeciw innym mediom podjęła Ankara. Jednak - jak zwróciła uwagę Associated Press - postępowanie wobec prokurdyjskiego dziennika wpisuje się w zmasowaną kampanię retorsji podjętych po puczu i wymierzonych w media, w ramach których zamknięto już około 130 gazet, stacji telewizyjnych i radiowych.



Zakazana w Turcji PKK, która domaga się większej autonomii dla Kurdów w tym kraju, jest również przez Unię Europejską i USA uznawana za organizację terrorystyczną. Bojownicy organizacji chwycili za broń w 1984 roku i szacuje się, że od tego czasu konflikt kurdyjsko-turecki pociągnął za sobą ok. 40 tys. ofiar śmiertelnych; większość z nich to kurdyjscy rebelianci.



PAP

...

W tym obledzie trudno im wierzyc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:00, 18 Sie 2016    Temat postu:

Zamachy w Turcji. Nie żyje 6 osób, ponad 200 zostało rannych
wyślij
drukuj
pch,d | publikacja: 18.08.2016 | aktualizacja: 10:37 wyślij
drukuj
Miejscowe władze sądzą, że ataku dokonali bojownicy Partii Pracujących Kurdystanu (fot.Defne Karadeniz/Getty Images)
Co najmniej sześć osób zginęło, a ponad 200 zostało rannych w dwóch zamachach bombowych na komisariaty policji na wschodzie Turcji - podały w czwartek lokalne media, wskazując jako sprawców bojowników Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).

Eksplozja samochodu pułapki w Turcji. Jest wielu zabitych i rannych
W czwartek rano samochód pułapka eksplodował przed policyjnym budynkiem w mieście Elazig, w prowincji o tej samej nazwie, zabijając co najmniej trzech policjantów i raniąc 146 osób – poinformował gubernator Murat Zorluoglu. Co najmniej 14 osób jest w stanie ciężkim. Według zastępcy burmistrza Elazig, Mahmuta Varola, do wybuchu doszło na obszarze należącym do komisariatu. Spaliło się wiele zaparkowanych w pobliżu samochodów – dodał.

Atak w mieście Wan

Kilka godzin wcześniej do podobnego aktu terroru doszło we wschodniej prowincji Wan, niedaleko irańskiej granicy. Również tam samochód pułapka eksplodował przed komisariatem policji. W zamachu zginęły trzy osoby – dwóch cywilów i funkcjonariusz. Ranne zostały co najmniej 73 osoby – 53 cywilów i 20 policjantów.

#wieszwiecej | Polub nas
Koniec rozejmu

Po załamaniu się rozejmu z rebeliantami z PKK w lipcu 2015 roku w zamachach i walkach na południowym wschodnie Turcji zginęło około 400 żołnierzy i policjantów oraz kilka tysięcy bojowników kurdyjskich; według opozycji śmierć poniosło też od 500 do 1000 cywilów.

PKK domaga się większej autonomii dla Kurdów w Turcji. Od 1984 roku konflikt kurdyjsko-turecki kosztował życie ponad 40 tys. osób, głównie rebeliantów. Unia Europejska i Stany Zjednoczone uznały PKK za organizację terrorystyczną. PAP

...

Bezsensowne zamachy szkodzace Kurdom. Teraz trzeba zakonczyc zwyciestwem walki w Syrii a nie otwierac drugi front.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:30, 26 Sie 2016    Temat postu:

Wybuch bomby na posterunku policji w Turcji. Dziewięć osób zginęło
wyślij
drukuj
acis,az | publikacja: 26.08.2016 | aktualizacja: 08:13 wyślij
drukuj
Wybuch samochodu pułapki spowodował duże zniszczenia (fot. Twitter)
Potężna eksplozja samochodu pułapki wstrząsnęła posterunkiem policji w miejscowości Cizre w prowincji Sirnak w południowo-wschodniej Turcji. Mówi się o dziewięciu ofiarach i 64 osobach rannych. Państwowa agencja prasowa Anadolu odpowiedzialność za atak obarczyła Partię Pracujących Kurdystanu.
Według kanału telewizji NTV, nad miastem unoszą się kłęby dymu. Cizre położone jest w prowincji Sirnak, która sąsiaduje zarówno z Syrią, jak i Irakiem. Jest zamieszkała w większości przez ludność kurdyjską. Południowo-wschodnie rejony Turcji od lipca ubiegłego roku stały się areną wojskowych operacji i licznych zamachów. Po załamaniu się rozejmu rządu z uznawaną za organizację terrorystyczną partią życie straciło około 400 żołnierzy i policjantów oraz kilka tysięcy bojowników. Według opozycji śmierć poniosło też około 1000 cywilów.
#wieszwiecej | Polub nas
PKK domaga się autonomii dla Kurdów w Turcji. Trwający Od 1984 roku konflikt kurdyjsko-turecki kosztował życie ponad 40 tys. osób, w większości rebeliantów.

Bomb attack on police center in Cizre. #TURKEY pic.twitter.com/pnGHS5jgJ8
— Oya Paktaş (@oyapaktas_) 26 sierpnia 2016

Car bomb explodes outside of police station in Cizre, Turkey pic.twitter.com/bktUomYX2W
— Hassan Ridha (@sayed_ridha) 26 sierpnia 2016

Şırnak #Cizre'de Çevik Kuvvet Şube Müdürlüğü kontrol noktasına bombalı araçla saldırı düzenlendi. pic.twitter.com/NtpE8jD3OU
— Atakan Yorulmaz (@AtakanYrlmz) 26 sierpnia 2016Reuters

...

Terror oddala dziem wyzwolenia Kurdow.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:06, 29 Sie 2016    Temat postu:

Turcja: policja weszła do redakcji kurdyjskojęzycznej gazety. Aresztowano dziennikarzy
prz/
2016-08-29, 05:47
Policja weszła w niedzielę do redakcji kurdyjskojęzycznej gazety "Azadiya Welat" w mieście Diyarbakir na południowym wschodzie Turcji - poinformowała prokurdyjska stacja telewizyjna IMC TV. Aresztowano 27 osób - wszystkich obecnych w redakcji dziennikarzy, pod zarzutem udziału w "organizacji terrorystycznej".
PAP/EPA/SEDAT SUNA

Świat
Erdogan chce wsparcia Europy w walce z...

Diyarbakir jest największym miastem w zamieszkałym głównie przez Kurdów południowym wschodzie Turcji.


Po nieudanej próbie puczu wojskowego z 15 lipca, tureckie władze zamknęły około 130 gazet oraz stacji radiowych i telewizyjnych, oskarżając je o związki z przebywającym na dobrowolnym wygnaniu w USA islamskim kaznodzieją Fethullahem Gulenem, który według Ankary stał za tym zamachem.


Silne represje


Władze nasiliły represje także wobec prokurdyjskich mediów. W połowie sierpnia policja aresztowała 24 pracowników gazety "Ozgur Gundem”. Turecki sąd zawiesił dziennik, uznając go za "instrument propagandy" Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).


Zakazana w Turcji PKK, która domaga się większej autonomii dla Kurdów w tym kraju, jest również przez Unię Europejską i USA uznawana za organizację terrorystyczną. Bojownicy organizacji chwycili za broń w 1984 roku i szacuje się, że od tego czasu konflikt kurdyjsko-turecki pociągnął za sobą ok. 40 tys. ofiar śmiertelnych; większość z nich to kurdyjscy rebelianci.



PAP

..

Erdogan pragnie kleski...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 10:44, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Tureckie lotnictwo zaatakowało pozycje Kurdów w Iraku. Zniszczono 12 celów
az/
2016-09-06, 07:34
Siły powietrzne Turcji zniszczyły 12 celów na północy Iraku - poinformowała we wtorek turecka armia. Celem poniedziałkowego ataku był obszar, gdzie - jak utrzymuje Ankara - siedzibę ma kierownictwo zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).
Michał/Flickr/CC BY-ND 2.0

Świat
Turcja "nie akceptuje" rozejmu z Kurdami w...

Według komunikatu tureckich sił zbrojnych zaatakowano i zniszczono w cele w Metinie i Hakurk na północy Iraku. Więcej szczegółów nie podano.



Również w przeszłości takie ataki były wymierzone w pozycje separatystycznej PKK; tureckie siły powietrzne bombardowały m.in. obozy i składy broni kurdyjskich bojowników.



Walka Kurdów o autonomię



PKK od ponad 30 lat prowadzi walkę zbrojną o kurdyjską autonomię; przez Turcję, UE i USA jest uważana za organizację terrorystyczną. W 2013 roku PKK ogłosiła rozejm, który miał położyć kres powstaniu kurdyjskich bojowników walczących początkowo o utworzenie w południowo-wschodniej Turcji własnego państwa, a później - po złagodzeniu żądań - o zwiększenie praw politycznych i kulturalnych ludności kurdyjskiej.



Odkąd rok temu załamały się rozmowy pokojowe z tureckim rządem, PKK bierze udział w niemal codziennych starciach z tureckim wojskiem i policją. W ostatnich miesiącach PKK przeprowadziła serię ataków na cele policyjne i wojskowe.



PAP

..

PKK to tylko partia i to komunisci o czym prosci Kurdowie nie maja pojecia. Nie musze mowic ze w warunkach jakich zyja edukacja nie istnieje. To sa analfabeci. Jednakze Ankara uprawia chuliganstwo nie do zaakceptowania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 15:12, 24 Paź 2016    Temat postu:

Około 200 kurdyjskich bojowników zginęło w tureckich nalotach w Syrii

Czwartek, 20 października (08:0Cool

Od 160 do 200 bojowników kurdyjskich zginęło w nalotach tureckich sił powietrznych na północy Syrii. Ataki przypuszczono wczoraj wieczorem.
Do 200 kurdyjskich bojowników zginęło w nalotach w Syrii. Zdj. ilustracyjne
/Abaca /PAP/EPA

Tureckie samoloty przeprowadziły naloty na obszary niedawno opanowane przez kurdyjskie milicje YPG.

Łącznie przeprowadzono 26 ataków z powietrza na 18 celów YPG (Ludowych Jednostek Samoobrony). W bombardowaniach zniszczono dziewięć budynków, pojazd opancerzony i cztery inne pojazdy należące do YPG - sprecyzowało tureckie wojsko w komunikacie.

...

Czy to pomaga zakonczyc wojne w Syrii?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 14:22, 04 Sty 2017    Temat postu:

Polacy Peszmergom". Niezwykłe zdjęcia z Kurdystanu

Czwartek, 8 grudnia 2016 (12:23)

W czwartek w Warszawie uroczyste otwarcie wystawy fotograficznej "Peszmergowie wczoraj. Peszmergowie dziś". Wydarzenie organizuje Biuro Pełnomocnika Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce we współpracy ze Stowarzyszeniem Dziennikarzy Polskich, które użyczyło swojej siedziby na organizację wystawy, a także z Klubem Fotografii Prasowej.

Plakat filmu /mat.prasowe /

Na wystawie znalazły się zdjęcia dziewięciu polskich dziennikarzy i fotoreporterów, którzy w latach 2014-2016 odwiedzili Region Kurdystanu i linię frontu walki Peszmergów z Daesh. Są również ich wrażenia ze spotkań i rozmów z Peszmergami. Drugą część wystawy stanowią archiwalne zdjęcia Peszmergów od lat 60. do lat 90. z zasobów projektu "Kurdistan Photolibrary" Chris Kutschera. W ramach wernisażu odbędzie się również projekcja dwóch koncertów symfonicznych: "Peshmerga" i "Shingal" wybitnego kurdyjskiego kompozytora Dalshada Saida. Wystawa będzie otwarta do końca stycznia 2017.

Gościem naszej dziennikarki jest Ziyad Raoof - Pełnomocnik Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce
Peszmergowie na linii frontu wojny z ISIS


Front walki z Państwem Islamskim to często używana przez polityków metafora. Jednak w Północnym Iraku ten front jest czymś bardzo konkretnym - ma postać liczącej niemal tysiąc kilometrów linii. Pułkownik Mahmud Szabak dowodzi odcinkiem tego frontu o długości 37 kilometrów. Z silnie umocnionych... czytaj więcej

Przedstawicielstwo Rządu Regionalnego Kurdystanu w Polsce rozpoczyna wystawą akcję "Polacy Peszmergom", która ma za zadanie nagłośnić bohaterstwo i poświęcenie kurdyjskich Peszmergów walczących z tzw. Państwem Islamskim oraz zabiegać o większe wsparcie międzynarodowe dla nich. Peszmergowie chronią nie tylko własną ojczyznę, ale też przedstawicieli innych prześladowanych narodów i wyznań, m.in. chrześcijan i jezydów.

Kolejnym wydarzeniem w projekcie "Polacy Peszmergom" będzie projekcja filmu "Peshmerga" w reżyserii Bernarda-Henri Lévy, który zapowiedział z tej okazji przyjazd do Polski. To 92 minutowy dokument powstały podczas kilkumiesięcznego pobytu reżysera (do lipca do grudnia 2015) na froncie walki kurdyjskich Peszmergów z tzw. Państwem Islamskim. Dokument pokazuje ich determinację i waleczność w starciu z barbarzyństwem i okrucieństwem ISIS. W maju 2016 roku dokument prezentowany był na festiwalu filmowym w Cannes, gdzie spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem. Bernard-Henri Lévy to filozof, pisarz, dziennikarz i reżyser, jeden z najbardziej wpływowych francuskich intelektualistów, przewodniczący rady nadzorczej telewizji ARTE France. W ostatnich latach bardzo silnie zaangażowany w tematykę praw człowieka, wspierał rewolucję na Majdanie, a dziś zabiega o międzynarodowe wsparcie dla Peszmergów.
Katarzyna Sobiechowska-Szuchta

...

Oczywiscie Kurdystan bedzie wolny zjednoczony i niepodlegly!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:42, 06 Sty 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Turcja: Płacimy cenę za wspieranie Kurdów przez USA
Turcja: Płacimy cenę za wspieranie Kurdów przez USA

1 godz. 35 minut temu

​Turcja i cały region płacą cenę za wspieranie przez Stany Zjednoczone kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG). Kurdowie są według Turków głównym partnerem USA w walce z Państwem Islamskim w Syrii - oświadczył turecki minister obrony Fikri Isik.
Kurdowie z YPG
/Kurdishstruggle / Alamy Stock Photo /PAP/EPA


Waszyngton zapewnia dostawy broni bojownikom YPG, którzy przez władze w Ankarze postrzegani są jako wroga siła - powiedział Isik w rozmowie z telewizją Haberturk.

Jednocześnie podkreślił, że zbyt daleko idące byłoby stwierdzenie, że USA wspierają Kurdów, by nasilić terroryzm w Turcji.

USA traktują YPG jako ważnego sojusznika w walce z Państwem Islamskim. Rząd w Ankarze uważa jednak kurdyjską bojówkę za organizację terrorystyczną powiązaną z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). PKK przyznała się do licznych zamachów w Turcji, często jest też automatycznie oskarżana o ataki przez Ankarę. Ostatni kurdyjski atak miał miejsce w czwartek w mieście Izmir na zachodzie kraju. Zginęły w nim dwie osoby.

Nie po raz pierwszy tureckie władze wyrażają niezadowolenie z amerykańskiego wsparcia dla kurdyjskich milicji. We wtorek premier Binali Yildirim zarzucił administracji prezydenta USA Baracka Obamy, że wspiera terroryzm, ponieważ usiłuje "pokonać jedną grupę terrorystyczną (Państwo Islamskie) przy pomocy drugiej" (YPG). Wyraził nadzieję, że Donald Trump, który obejmie urząd prezydenta 20 stycznia, wstrzyma dostawy broni dla Kurdów.

...

Kurdowie placa cene za popieranie Turcji przez USA utrata niepodleglosci. Nie popieram komunistow tylko Peszmergow jak juz bo oni sa rozsadni. PRZEDE WSZYSTKIM POPIERAM KURDYSTAN! NIESPRAWIEDLIWY ROZBIOR MUSI SIE SKONCZYC! NIGDY WIECEJ ROZBIOROW!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 0:46, 24 Sty 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Raporty specjalne
Krwawy konflikt w Syrii
Kurdowie z Syrii: Nie będziemy związani ustaleniami z Astany
Kurdowie z Syrii: Nie będziemy związani ustaleniami z Astany

Dzisiaj, 23 stycznia (20:37)

Przedstawiciele kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) oświadczyli, że nie będą czuli się związani żadnymi ustalenia zawartymi podczas rozmów pokojowych w Astanie.
Żeński oddział YPG
/Kurdishstruggle / Alamy Stock Photo /PAP/EPA


Nad rozmowami między syryjskim rządem a rebeliantami czuwa Rosja, Turcja i Iran. To pierwsze takie negocjacje, w których bierze udział delegacja rządu w Damaszku i negocjacji od zawieszenia w ubiegłym roku rozmów w Genewie, zorganizowanych po patronatem ONZ.

Do udziału w rozmowach w Astanie nie zaproszono jednak YPG ani głównego ugrupowania syryjskich Kurdów - Partii Unii Demokratycznej (PYD).

YPG odgrywa główną rolę w dowodzonej przez USA kampanii przeciwko Państwu Islamskiemu w Syrii. Kurdowie kontrolują znaczne obszary na północy kraju. Bojówki unikały angażowania się w walkę z syryjskim rządem, pomimo pewnych punktów zapalnych. Kurdowie prowadzą też ofensywę na główny bastion ISIS w Ar-Rakce.

Przedstawiciele delegacji prezydenta Baszara el-Asada i rebeliantów poinformowali, że pierwszy dzień rozmów w Astanie zakończył się bez "wyraźnego postępu". Rzecznik rebeliantów Jehja al-Aridi oświadczył, że "oba obozy pracują nad kwestiami dotyczącymi umocnienia rozejmu", ustanowionego 30 grudnia 2016 roku - dodał.

Członkowie delegacji rebeliantów rozmawiali m.in. z reprezentantami Turcji, sojuszniczki syryjskich rebeliantów, ale także z delegacją Rosji, która jest wspiera reżim w Damaszku, oraz ONZ. Aridi określił te spotkania jako "długie i produktywne".

Przedstawiciel Rosji na rozmowach w Astanie poinformował, że ostateczne oświadczenie podsumowujące międzysyryjskie rozmowy zostanie uzgodnione we wtorek.

...

Ponury absurd. W ,,syryjskich" negocjacjach pokojowych biora udzial Ruscy Theran Assad Ankara... A mieszkancy nie i sie odcinaja bo to na ich szkode. Z bestiami nie da sie zawrzec pokoju.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:46, 25 Lut 2017    Temat postu:

Irak: podczas walk o Mosul zginęła kurdyjska dziennikarka
oprac.Violetta Baran
25 lutego 2017, 17:07
Zginęła reporterka kurdyjskiej telewizji Rudaw, relacjonująca przebieg walk w Mosulu. W mieście ścierają się irackie siły rządowe z dżihadystami z tak zwanego Państwa Islamskiego.



30 - letnia reporterka Shifa Gardi zginęła od wybuchu bomby znajdującej się przy drodze. Towarzyszący jej operator kamery został ranny, przewieziono go do szpitala.


Extremely Disheartening to Hear of #ShifaGardi's Death, a Brave Journalist & Role Model to Young Women.My Condolences to Her Family & #Rudaw pic.twitter.com/2Ion7tNEYY
— Falah Mustafa (@FalahMustafa) 25 lutego 2017


Iraccy żołnierze wkroczyli w piątek do gęsto zaludnionej, południowej części miasta. Wąskie uliczki utrudniają jednak posuwanie się czołgom i transporterom opancerzonym. Natarcie utrudniają też miny i snajperzy Państwa Islamskiego. Atakujące wojska są około trzech kilometrów od meczetu w starej części miasta, w którym przywódca Państwa Islamskiego, Abu Bakr al-Baghdadi, ogłosił w 2014 roku powstanie samozwańczego kalifatu.


W ostatnich miesiącach irackiemu wojsku, wspomaganemu przez Stany Zjednoczone i szyickie bojówki, udało się przepędzić dżihadystów ze wschodniej części Mosulu. Teraz atakowana jest ważniejsza strategicznie, zachodnia część miasta. Utrata Mosulu, ostatniego dużego ośrodka w Iraku kontrolowanego przez Państwo Islamskie, będzie dużym ciosem dla tego ugrupowania.
IAR, BBC

...

To tez sluzba krajowi.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 21:33, 03 Mar 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Kurdowie zastopowali eksport ropy z Kirkuku do Turcji
Kurdowie zastopowali eksport ropy z Kirkuku do Turcji

20 minut temu

Kurdyjskie siły bezpieczeństwa zablokowały przed dwoma dniami eksploatację jednego z pól naftowych i rafinerię w irackim Kirkuku i uniemożliwiły dalsze dostarczanie ropy naftowej do Turcji - poinformowało Północne Przedsiębiorstwo Naftowe.

Oddział peszmergów, kurdyjskich bojowników prowadzących walkę z siłami Państwa Islamskiego, zajął teren jednej z rafinerii znajdujących się na południowy wschód od Kirkuku, 250 kilometrów na północ od Bagdadu. Kurdowie nakazali personelowi zaprzestanie pracy.

Z tej rafinerii eksportowano ropę naftociągiem łączącym ją ze śródziemnomorskim portem Ceyhan w Turcji.

Peszmergowie przejęli kontrolę nad Kirkukiem w 2014 roku, po wycofaniu się z tego terenu wojsk irackich pod naporem sił zbrojnych Państwa Islamskiego.

Rząd autonomicznego regionu Kurdystanu uważa, że Kirkuk wchodzi w skład terytorium kurdyjskiego, i przygotowuje na tych terenach referendum, na które zezwala iracka konstytucja.

...

ISLAMISCI SPRZEDAWALI DO TURCJI? SOJUSZNIKA USA!!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:14, 12 Sie 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Powstanie nowe państwo? "Data 25 września pozostaje aktualna"
Powstanie nowe państwo? "Data 25 września pozostaje aktualna"

1 godz. 30 minut temu

​Iraccy Kurdowie zamierzają trzymać się planu przeprowadzenia referendum niepodległościowego 25 września, mimo że Amerykanie prosili o jego odroczenie - oznajmił wysokiej rangi przedstawiciel władz irackiego Kurdystanu.
Masud Barzani, przywódca irackiego Kurdystanu
/GAILAN HAJI /PAP/EPA


USA i inne państwa Zachodu obawiają się, że głosowanie może doprowadzić do nowego konfliktu z Bagdadem i stworzyć kolejny punkt zapalny w regionie - pisze Reuters. Przypomina, że Turcja, Iran i Syria, gdzie tak jak w Iraku jest znacząca mniejszość kurdyjska, są przeciwne niezależności Kurdystanu.

Data 25 września pozostaje aktualna, bez zmian - powiedział Hoszijar Zebari, bliski współpracownik szefa regionalnego rządu Kurdystanu Masuda Barzaniego po jego rozmowie z sekretarzem stanu USA Rexem Tillersonem.

Tillerson apelował do Barzaniego o odłożenie referendum w rozmowie telefonicznej w czwartek.

Już wcześniej Departament Stanu USA wyrażał zaniepokojenie, że referendum odciągnie uwagę od spraw priorytetowych, jak walka z dżihadystami Państwa Islamskiego (ISIS).

Od 1991 roku iracki Kurdystan, składający się z trzech prowincji i liczący ok. 4,6 mln mieszkańców, cieszy się autonomią; jego siły zbrojne są zaangażowane w walkę z dżihadystami z ISIS.

W przeszłości kurdyjskim aspiracjom niepodległościowym sprzeciwiały się mocarstwa regionalne, zwłaszcza graniczące z Irakiem państwa z liczną mniejszością kurdyjską.

...

Na co oni maja jeszcze czekac? Powstanie Kurdystanu jest konieczne. Nie moze trwac taki koszmar. PO CO? Zeby ludzie cierpieli? Narod musi miec panstwo. Proste.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 6:42, 24 Wrz 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Powstanie nowe państwo? Rośnie groźba interwencji zbrojnej
Powstanie nowe państwo? Rośnie groźba interwencji zbrojnej

Dzisiaj, 24 września (09:42)

​Parlament Turcji przedłużył w sobotę mandat dla sił zbrojnych tego kraju do prowadzenia operacji w Iraku i Syrii o kolejny rok. W tym samym dniu do Bagdadu przybyła delegacja kurdyjska. Władze Kurdystanu oraz Kirkuku podkreśliły, że referendum niepodlegościowe odbędzie się. Posiedzenie parlamentu tureckiego zwołane zostało w związku z kurdyjskim referendum niepodległościowym, które zaplanowane jest na 25 września. Przyjęta decyzja ma stanowić, według tureckich deputowanych, sygnał dla władz irackiego Regionu Kurdystanu, że Ankara gotowa jest do interwencji zbrojnej.
Tureckie czołgi podczas ćwiczeń w pobliżu granicy z Irakiem
/SEDAT SUNA /PAP/EPA


Turcja zwiększyła koncentrację swoich wojsk na granicy z Irakiem. Pretekstem są ćwiczenia, ale jest to również wyraźna demonstracja siły, której celem jest przekonanie Kurdów, by odwołali referendum. Tureckie oddziały znajdują się też na terenach kontrolowanych przez Kurdów w Iraku, m.in. w bazie Baszika, w prowincji Niniwa.

W czasie debaty parlamentarnej jedynie deputowani kurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP) opowiedzieli się przeciwko przyjęciu uchwały o przedłużeniu mandatu. Rzecznik tej partii Osman Baydemir w emocjonalnym przemówieniu transmitowanym na żywo przez media kurdyjskie oskarżył władze tureckie o "otwartą deklarację wojny przeciwko 40-milionowemu narodowi kurdyjskiemu".

Wezwał również do wznowienia negocjacji pokojowych z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), z którą walki prowadzi armia turecka. W odpowiedzi deputowany rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Naci Bostanci zarzucił Baydemirowi związki z terroryzmem.

W tym samym czasie w Ankarze trwały rozmowy szefów sztabów armii irackiej oraz tureckiej - gen. Otmana al-Ganmiego i gen. Hulusiego Akara. Po ich zakończeniu podano jedynie, że ich tematem było "nielegalne referendum" w Regionie Kurdystanu i konieczność utrzymania jedności terytorialnej Iraku. Zapowiedziano również, że wkrótce odbędzie się trójstronne spotkanie szefów sztabów armii tureckiej, irackiej oraz irańskiej w tej sprawie.

Ma ono mieć miejsce przed zaplanowaną na 4 listopada nadzwyczajną wizytą prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana w Iranie. Jej powodem jest również kurdyjskie referendum niepodległościowe.

W sobotę do Bagdadu udała się delegacja kurdyjska. Celem tej wizyty było wyjaśnienie irackiemu rządowi motywacji władz Regionu Kurdystanu dotyczącej organizacji referendum oraz podkreślenie otwartości na dialog z Bagdadem po przeprowadzeniu głosowania. Kurdowie spotkali się jednak wyłącznie z przedstawicielami szyickiego Sojuszu Obywatelskiego. Po spotkaniu strony pozostały przy swoich przeciwstawnych stanowiskach.

Premier Iraku Hajdar al-Abadi odmówił natomiast spotkania się z delegacją kurdyjską. Władze Iraku uznają referendum za nielegalne i żądają jego odwołania.

W sobotę pojawiły się również informacje o odwołaniu referendum w Kirkuku oraz o tym, że część kierownictwa Patriotycznej Unii Kurdystanu (PUK) opowiada się za przyjęciem alternatywy zaproponowanej przez USA i rezygnacji z referendum. PUK to jedna z trzech największych partii w Regionie Kurdystanu. Informacje te zostały jednak szybko zdementowane.

W szczególności gubernator Kirkuku Nedżmetin Karim oraz rzecznik PUK w Kirkuku Saddi Pira podkreślili, że referendum na pewno odbędzie się w tym mieście i prowincji. Przeprowadzenie plebiscytu niepodległościowego na tym terenie wzbudza największe emocje, gdyż Kirkuk, który nie należy do Regionu Kurdystanu, jest bogaty w ogromne złoża ropy i gazu.

Tymczasem w stolicy Regionu Kurdystanu Irbilu panuje atmosfera przedreferendalnego entuzjazmu. Miasto tonie we flagach kurdyjskich i plakatach wzywających do głosowania za niepodległością. Widać jednak również większą niż zwykle obecność policji i służb bezpieczeństwa na ulicach w centrum tego miasta.

(ph)
...

W przypadku agresji na niepodlegly Kurdystan Turcje trzdba wyrzucic z NATO i nalozyc sankcje! DOS TOLEROWANIA DEBILI! Kurdystan to naturalna zapora przed islamizmem. Gdyby byl Kurdystan nie bylo by ani piekla w Iraku ani w Syrii ani IS! Rozbiory Polski tez byly przyczyna I i II wojny swiatowej!
Taka jest zasada geopolityki.

JESLI NATURALNIE ISTNIEJACE PANSTWO NP POLSKA W WYNIKU AGRESJI SASIADOW ZOSTAJE PODZIELONE MIEDZY KILKU BANDYTOW WYTWARZA SIE OGROMNE OGNISKO ZAPALNE PROMIENIUJACE NA CALY KONTYNET! Bo to jest gwalt na naturze a natura sie buntuje. Rodza sie potwornosci jak wojny swiatowe komunizmy itp. To sa tez kataklizmy natury.

Niepodlegly Kurdystan to naturalna kuracja leczaca ten region. CZEKAMY Z RADOSCIA! SmileSmileSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BRMTvonUngern
Administrator



Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 89111
Przeczytał: 124 tematy

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 3:01, 25 Wrz 2017    Temat postu:

RMF 24
Fakty
Świat
Ruszyło referendum ws. niepodległości. Napięta sytuacja na granicach Kurdystanu
Ruszyło referendum ws. niepodległości. Napięta sytuacja na granicach Kurdystanu

1 godz. 28 minut temu

W autonomicznym irackim Kurdystanie rozpoczęło się głosowanie w referendum niepodległościowym. ​Iracki premier Hajdar al-Abadi zapowiedział w niedzielę podjęcie szeregu kroków w związku z referendum niepodległościowym. Chodzi m.in. o przejęcie kontroli nad granicą, przepływem osób i towarów i handlem ropą. Wczoraj Turcja i Iran, w odpowiedzi na plany Kurdów, zorganizowały ćwiczenia wojskowe w rejonie nadgranicznym.
Ćwiczenia tureckiej armii w pobliżu irackiej granicy
/SEDAT SUNA /PAP/EPA

Referendum rozpoczęło się o godz. 8 czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce). Głosowanie ma potrwać do godziny 18 czasu lokalnego (godz. 17 w Polsce). Niepodległości Kurdystanu sprzeciwiają się nie tylko władze w Bagdadzie, ale również Iran, Syria i Turcja.

Wcześniej, tj. między godziną 7 a 8 rano, swoje głosy oddali peszmergowie, czyli członkowie kurdyjskich sił zbrojnych, oraz funkcjonariusze służby bezpieczeństwa. Ponadto już od 23 września trwa głosowanie drogą elektroniczną, które ma umożliwić oddanie głosów licznej diasporze kurdyjskiej.


Na kartach do głosowania umieszczone zostało jedno pytanie, napisane w czterech językach używanych na obszarze głosowania: kurdyjskim, arabskim, asyryjskim i turkmeńskim. Brzmi ono: "Czy chcesz by Region Kurdystanu oraz kurdyjskie tereny poza administracją Regionu, stały się niepodległym państwem?".

Referendum zorganizowano w czterech prowincjach, tworzących Region Kurdystanu w Iraku (Irbil, As-Sulajmanijja, Dahuk, Halabdża) oraz w części czterech innych prowincji, tj. w Sindżarze i Równinie Niniwa w prowincji Niniwa, niemal całej prowincji Kirkuk (poza dystryktem Hawidża), dystrykcie Tuz Churmatu w prowincji Salah ad-Din oraz w dystryktach Chanakin i Kifri, a także w mieście Mandali w prowincji Dijala. Głosowanie poza Regionem Kurdystanu wywołuje szczególny sprzeciw władz centralnych w Bagdadzie.

Niezależna Wysoka Komisja ds. Wyborów i Referendum w Kurdystanie (IHERC), będąca instytucją organizującą plebiscyt, poinformowała na konferencji prasowej w niedzielę wieczorem, że spodziewa się, iż głosowanie będzie przebiegało w spokojnej atmosferze na wszystkich terenach, na których zostało zaplanowane.

Niektórzy przedstawiciele władz Regionu Kurdystanu przyznali jednak nieoficjalnie w rozmowie z PAP, że w miastach Mandali, Dżalula i as-Sadija, znajdujących się w prowincji Dijala oraz w części dystryktu Tuz Churmatu w prowincji Salah ad-Din, przeprowadzenie referendum może zostać zakłócone lub uniemożliwione przez szyickie Oddziały Mobilizacji Ludowej (PMF), które są obecne w tych miejscach.

Sprzeczne informacje zostały podane natomiast w odniesieniu do liczby uprawnionych do głosowania. Członek IHERC Dzutjar Mahmud po niedzielnej konferencji prasowej poinformował PAP, że całkowita liczba uprawnionych do głosowania wynosi 3,9 mln wyborców na wszystkich terenach objętych głosowaniem, w tym głosowaniem elektronicznym. Dodał, że jest tylko jeden okręg i nie są prowadzone odrębne spisy wyborców dla poszczególnych prowincji i dystryktów. Odmówił też podania, ilu wyborców głosuje w Regionie Kurdystanu, a ilu na terenach pozostających poza jego administracją, tj. na terenach spornych. Na pytanie o liczbę uprawnionych do głosowania elektronicznego odpowiedział, że nie jest ona znana, gdyż rejestracja następuje bezpośrednio przed oddaniem głosu.

Początkowo rejestracja zarówno w głosowaniu elektronicznym, jak i tradycyjnym, miała następować na podstawie tzw. karty żywnościowej za ropę. Dokument ten został wprowadzony w Iraku w okresie obowiązywania sankcji, nałożonych na ten kraj za czasów Saddama Husajna. Później jednak IHERC zgodziła się na głosowanie również na podstawie innych dokumentów.

Numery tych dokumentów, zdaniem rozmówców PAP reprezentujących władze Regionu Kurdystanu, mają wskazywać z jakich dystryktów i prowincji pochodzą ich posiadacze. Weryfikacja na podstawie tych numerów ma też, zdaniem przedstawicieli władz Regionu Kurdystanu, wykluczyć z udziału w głosowaniu ludność arabską osiedloną na terenach kurdyjskich, w tym w Kirkuku, przez Saddama Husajna w ramach tzw. akcji arabizacyjnej.

Mimo informacji podanej przez Dzutjara Mahmuda o tym, że jest tylko jeden okręg głosowania, uprawnieni do udziału w referendum mogą wziąć w nim udział jedynie w miejscu stałego zamieszkania. Wyjątek ma dotyczyć uchodźców wewnętrznych, którzy wciąż pozostają w obozach i nie mogą wrócić do swych domów ze względu na zniszczenia dokonane w czasie walk z dżihadystycznym Państwem Islamskim (IS).

Liczba uprawnionych do głosowania, podana przez Dzutjara Mahmuda, jest jednak sprzeczna z danymi, wcześniej podawanymi przez media kurdyjskie, które również powoływały się przy tym na IHERC. Różnica jest przy tym znaczna, gdyż według tych informacji uprawnionych jest aż 5,3 mln wyborców, z czego 3,2 mln na terenach administracyjnych Regionu Kurdystanu, a 2,1 mln na terenach spornych.

Zdaniem kurdyjskiej telewizji Rudaw, liczba członków kurdyjskiej diaspory, uprawnionych do głosowania elektronicznego, wynosi około 150 tys. osób.

Według informacji podanych przez władze Regionu Kurdystanu na wybory miało przybyć ponad 130 obserwatorów międzynarodowych, a także akredytowało się około 120 dziennikarzy zagranicznych.

Zdaniem Dzutjara Mahmuda wyniki referendum będą znane w ciągu 24 godzin od zakończeniu głosowania. Wyraźnie podkreślił on jednak, że oficjalne wyniki, w tym dane dotyczące frekwencji, będą odnosić się wyłącznie do całego obszaru głosowania i nie będą podane oddzielne wyniki dla poszczególnych prowincji i dystryktów. Ma to duże znaczenie, gdyż oznaczałoby to, że nie będzie podana informacja na temat wyników wyborów w poszczególnych terenach spornych, np. w Kirkuku.

Tymczasem wcześniej niektórzy politycy kurdyjscy sugerowali, że referendum to zastąpi referendum, o którym mowa jest w art. 140 konstytucji irackiej, tj. dotyczące przynależności tych terenów do Regionu Kurdystanu. Na tych terenach mieszka też wielu członków innych grup etniczno-religijnych, którzy z mniejszym entuzjazmem podchodzą do referendum.

Tymczasem w miastach Regionu Kurdystanu, w szczególności stolicy tego Regionu Irbilu, od kilku dni panuje euforia. Miasto tonie w kurdyjskich flagach i plakatach nawołujących do głosowania na "tak". Brak jest też widocznych śladów jakiejkolwiek kampanii przeciwników. Żadna kurdyjska partia oficjalnie nie opowiedziała się przeciwko referendum, choć niektóre z nich uznały jego organizację za błąd.

(ph)

...

Tak nalezy rozwiazywac problemy. Osobnicy ktorzy biora sie do nich czolgami i bombami sa od diabla. I szykuja do piekla. BÓG MOWI JADNO!

NIE KRADNIJ!

CUDZYCH PANSTW TEZ! I ZIEM!

NIE WASZE TO RECE Z DALEKA!

Czas sprawiedliwosci nadchodzi nieuchronnie. Narody sa od Boga. Skoro Bóg stworzyl Kurdów to chce ich dobra! A panstwo jest naturalna organizacja spoleczenstwa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Religia,Polityka,Gospodarka Strona Główna -> Aktualności dżunglowe Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 13, 14, 15, 16  Następny
Strona 14 z 16

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
cbx v1.2 // Theme created by Sopel & Programy